Onanizm - część 4
Ten dzień, a raczej popołudnie było przełomowe w moim zboczeniu onanistycznym. Wtedy otworzyła się złota era perwersji, onanizmu w moim zboczonym życiu.
Tak, tak... zboczonym :) bo już wtedy wiedziałem, że onanizm, branzlowanie jest tym co chcę robić zawsze i wszędzie. Pewnie zapytasz skąd wiedziałem, ze onanizm itd? Że nie dziewczyny, może homoseksualizm?
Dziewczyny jakoś mnie nie pociągały. Kiedyś z jakąś bawiliśmy się w doktora, pokazywaliśmy sobie siusiaka i cipkę, ale jak zacząłem się przy nie branzlować to szybko uciekła i powiedziała, ze jestem zboczony.Powiedziałem o tym mamie gdy rozmawialiśmy wtedy i ona powiedziała, że jestem małym zboczkiem podobnie jak ona była i nadal jest zboczona onanistką, która uwielbia się masturbować.
A zboczenie? **, choćby fakt, że zaczęliśmy się branzlować przy sobie bez wstydu, ze mi zwaliła... Że wolała masturbację niż normalny seks. *********** dawać ojcu cipki tylko się onanizować, ciągle onanizować.
Powiedziała mi wtedy, ze zaczęła to robić ok 10 roku życia, ale potem przyznała się, ze robiła to częściej i ze przyczynił się do tego jej ojciec, a mój dziadek, który uczył ją pieścić cipkę. I robiła to najpierw dlatego, że jej kazała potem, że chciała, lubiła i nie mogła bez tego żyć.
Trochę to wygląda na zboczenie, perwersję ale takie rzeczywiście było. Co prawda ja sam zacząłem nauczony branzlowania się przez mego mistrza, ale potem już to robiłem ciągle nie mogą doczekać się nowej porcji rozkoszy. Mam tak zresztą do dzisiaj :) Onanizm jest numerem jeden w moim życiu seksualnym.
Mama powiedział mi, że podejrzewała od dawna, że się branzluję i czekała tylko na moment, kiedy to wyjdzie niby przez przypadek.
Od tego dnia przestałem się przejmować i ukrywać w domu z moim zboczeniem, fetyszem - branzlowaniem, samogwałtem.
Chodziłem po mieszkaniu nago, cały czas waliłem siusiaka, nawet jak był mały i nie stał. robiłem to wszędzie, w moim pokoju, do którego już nie zamykałem drzwi, w kuchni, salonie, sypialni mamy. Bywało, że oglądaliśmy telewizje a ja się samogwałciłem i spuszczałem a raczej nadal jeszcze sikałem śluzem z dodatkiem spermy.
Mama zresztą tez zachowywała się bardziej swobodnie. O ile przedtem chodziła ubrana w jakąś sukienkę czy spodnie teraz była w majtkach, biustonoszu a czasem nawet i bez.
Kiedyś oglądając telewizję - ja jak zwykle branzlowałem swojego maluszka - mama zaczęła się pieścić między nogami, jęczeć z rozkoszy i z krzykiem kończąc. Było super. Spuściłem się wtedy na nią , a ona patrzyła na mnie, na mojego siusiaka i dalej się pieściła aż doszła ponownie.
Potem przytuliła mnie i powiedziała, że jest dumna, że ma takiego zboczonego synka onanistę. Przypominam, że miałem wtedy trochę ponad ****** :)
Mama mówiła mi tez, żebym nigdy nie mówił nikomu o tym co się dzieje u nas.
Pamiętaj mój Zboczku, onanizm jest tabu w tym kraju. Jak ktoś się dowie, że jesteś walikoniem, możesz mieć przykrości w szkole, na podwórku. Inni nie dadzą ci spokoju, możesz też trafić na dorosłych zboczeńców, którzy będą chcieli cię wykorzystać.
Poza tym nie wolno ci mówić, że my oboje i wspólnie masturbujemy się. Od razu byłabym oskarżona o ****filstwo i ***********. Oba tez perwersje są karane więzieniem.
Było nam dobrze z naszymi zboczeniami. Ja robiłem to kiedy chciałem, ona tez. Często słyszałem jak się masturbuje u siebie, czasem mnie wołała byµ patrzył jak to robi i sam się branzlował żeby szybciej doszła.
Kiedyś położyłem się przy niej w łóżku już do spania. Przytuliłem do niej i niechcący ręką dotknąłem jej cipki. Była mokra... Zacząłem ją delikatnie pieścić aż zaczęła jęczeć i kierować moja dłonią by zrobić jej dobrze. Dotykałem jej warg, łechtaczki, która była jak duża fasola i wejście do dziurki czyli, jak to nazywała, pochwy. Delikatnie pocierałem okolice wejścia a potem włożyłem jej rękę w cipkę. Nagły skurcz wstrząsnął mamą i nagle mocno siknęła na mnie, łóżko. Wzięła w rękę mojego siusiaka i nagle mi zaczęła go branzlować bardzo szybko i mocno jęcząc przy tym głośno. Jak się domyślacie spuściłem się całą fontanną pseudo spermy a mama wzięła do ust mojego siusiaka i zaczęła go ssać , lizać. Jak było wtedy bosko... Nie do opowiedzenia przeżycie dla młodego chłopca, co prawda już zboczonego, ale doświadczającego czegoś tak perwersyjnego.
Po tej nocy wróciliśmy do naszych codziennych zajęć onanistycznych zwłaszcza :)
Mam wtedy mi powiedziała, że to co zrobiliśmy to mega przeżycie ale tez bardzo perwersyjne w kontekście tego, że ja miałem ******, ona 34 i była moja mamą. Powiedziała również, że już wie, że będziemy zmierzali razem w stronę maksymalnych przeżyć seksualnych opartych na masturbacji.
I w takich okolicznościach pojawił się w moim życiu adept onanizmu Jacek. Jak pamiętacie Jacek zauważył jak się branzluję pod ławką i poprosił mnie abym go nauczył jak się onanizować.
Tak więc słyszę dzwonek do drzwi, wchodzi mama i mówi, że przyszedł kolega do mnie i powiedziała, że może bym się ubrał - byłem jak zwykle nagi i bawiłem się wiecie już zapewne czym :)
Powiedziałem, ze nie muszę bo Jacek chce zostać onanista jak ja więc niech się uczy od razu :)
Jacek wszedł do pokoju i widać było, że jest zaskoczony i zawstydzony jednocześnie.
Cześć - mowie do niego - chcesz się nauczyć branzlowania?
Czego?
No bawienia się siusiakiem :)
Tak - powiedział Jacek.
Tylko się wstydzę...
Co było dalej? Jak pisałem otwierał się nowy onanistyczny rozdział w moim życiu. I w życiu Jacka :)
Tak, tak... zboczonym :) bo już wtedy wiedziałem, że onanizm, branzlowanie jest tym co chcę robić zawsze i wszędzie. Pewnie zapytasz skąd wiedziałem, ze onanizm itd? Że nie dziewczyny, może homoseksualizm?
Dziewczyny jakoś mnie nie pociągały. Kiedyś z jakąś bawiliśmy się w doktora, pokazywaliśmy sobie siusiaka i cipkę, ale jak zacząłem się przy nie branzlować to szybko uciekła i powiedziała, ze jestem zboczony.Powiedziałem o tym mamie gdy rozmawialiśmy wtedy i ona powiedziała, że jestem małym zboczkiem podobnie jak ona była i nadal jest zboczona onanistką, która uwielbia się masturbować.
A zboczenie? **, choćby fakt, że zaczęliśmy się branzlować przy sobie bez wstydu, ze mi zwaliła... Że wolała masturbację niż normalny seks. *********** dawać ojcu cipki tylko się onanizować, ciągle onanizować.
Powiedziała mi wtedy, ze zaczęła to robić ok 10 roku życia, ale potem przyznała się, ze robiła to częściej i ze przyczynił się do tego jej ojciec, a mój dziadek, który uczył ją pieścić cipkę. I robiła to najpierw dlatego, że jej kazała potem, że chciała, lubiła i nie mogła bez tego żyć.
Trochę to wygląda na zboczenie, perwersję ale takie rzeczywiście było. Co prawda ja sam zacząłem nauczony branzlowania się przez mego mistrza, ale potem już to robiłem ciągle nie mogą doczekać się nowej porcji rozkoszy. Mam tak zresztą do dzisiaj :) Onanizm jest numerem jeden w moim życiu seksualnym.
Mama powiedział mi, że podejrzewała od dawna, że się branzluję i czekała tylko na moment, kiedy to wyjdzie niby przez przypadek.
Od tego dnia przestałem się przejmować i ukrywać w domu z moim zboczeniem, fetyszem - branzlowaniem, samogwałtem.
Chodziłem po mieszkaniu nago, cały czas waliłem siusiaka, nawet jak był mały i nie stał. robiłem to wszędzie, w moim pokoju, do którego już nie zamykałem drzwi, w kuchni, salonie, sypialni mamy. Bywało, że oglądaliśmy telewizje a ja się samogwałciłem i spuszczałem a raczej nadal jeszcze sikałem śluzem z dodatkiem spermy.
Mama zresztą tez zachowywała się bardziej swobodnie. O ile przedtem chodziła ubrana w jakąś sukienkę czy spodnie teraz była w majtkach, biustonoszu a czasem nawet i bez.
Kiedyś oglądając telewizję - ja jak zwykle branzlowałem swojego maluszka - mama zaczęła się pieścić między nogami, jęczeć z rozkoszy i z krzykiem kończąc. Było super. Spuściłem się wtedy na nią , a ona patrzyła na mnie, na mojego siusiaka i dalej się pieściła aż doszła ponownie.
Potem przytuliła mnie i powiedziała, że jest dumna, że ma takiego zboczonego synka onanistę. Przypominam, że miałem wtedy trochę ponad ****** :)
Mama mówiła mi tez, żebym nigdy nie mówił nikomu o tym co się dzieje u nas.
Pamiętaj mój Zboczku, onanizm jest tabu w tym kraju. Jak ktoś się dowie, że jesteś walikoniem, możesz mieć przykrości w szkole, na podwórku. Inni nie dadzą ci spokoju, możesz też trafić na dorosłych zboczeńców, którzy będą chcieli cię wykorzystać.
Poza tym nie wolno ci mówić, że my oboje i wspólnie masturbujemy się. Od razu byłabym oskarżona o ****filstwo i ***********. Oba tez perwersje są karane więzieniem.
Było nam dobrze z naszymi zboczeniami. Ja robiłem to kiedy chciałem, ona tez. Często słyszałem jak się masturbuje u siebie, czasem mnie wołała byµ patrzył jak to robi i sam się branzlował żeby szybciej doszła.
Kiedyś położyłem się przy niej w łóżku już do spania. Przytuliłem do niej i niechcący ręką dotknąłem jej cipki. Była mokra... Zacząłem ją delikatnie pieścić aż zaczęła jęczeć i kierować moja dłonią by zrobić jej dobrze. Dotykałem jej warg, łechtaczki, która była jak duża fasola i wejście do dziurki czyli, jak to nazywała, pochwy. Delikatnie pocierałem okolice wejścia a potem włożyłem jej rękę w cipkę. Nagły skurcz wstrząsnął mamą i nagle mocno siknęła na mnie, łóżko. Wzięła w rękę mojego siusiaka i nagle mi zaczęła go branzlować bardzo szybko i mocno jęcząc przy tym głośno. Jak się domyślacie spuściłem się całą fontanną pseudo spermy a mama wzięła do ust mojego siusiaka i zaczęła go ssać , lizać. Jak było wtedy bosko... Nie do opowiedzenia przeżycie dla młodego chłopca, co prawda już zboczonego, ale doświadczającego czegoś tak perwersyjnego.
Po tej nocy wróciliśmy do naszych codziennych zajęć onanistycznych zwłaszcza :)
Mam wtedy mi powiedziała, że to co zrobiliśmy to mega przeżycie ale tez bardzo perwersyjne w kontekście tego, że ja miałem ******, ona 34 i była moja mamą. Powiedziała również, że już wie, że będziemy zmierzali razem w stronę maksymalnych przeżyć seksualnych opartych na masturbacji.
I w takich okolicznościach pojawił się w moim życiu adept onanizmu Jacek. Jak pamiętacie Jacek zauważył jak się branzluję pod ławką i poprosił mnie abym go nauczył jak się onanizować.
Tak więc słyszę dzwonek do drzwi, wchodzi mama i mówi, że przyszedł kolega do mnie i powiedziała, że może bym się ubrał - byłem jak zwykle nagi i bawiłem się wiecie już zapewne czym :)
Powiedziałem, ze nie muszę bo Jacek chce zostać onanista jak ja więc niech się uczy od razu :)
Jacek wszedł do pokoju i widać było, że jest zaskoczony i zawstydzony jednocześnie.
Cześć - mowie do niego - chcesz się nauczyć branzlowania?
Czego?
No bawienia się siusiakiem :)
Tak - powiedział Jacek.
Tylko się wstydzę...
Co było dalej? Jak pisałem otwierał się nowy onanistyczny rozdział w moim życiu. I w życiu Jacka :)
5年前