ELA

Szef zarządził wyjazd integracyjny z zastrzeżeniem, że muszą być wszyscy. Trzeba było więc poszukać terminu, który wszystkim pasuje – padło na ostatni weekend sierpnia. My dwie i pięciu facetów plus szef. My dwie to znaczy ja i Ela, która pracowała ze mną w jednym pokoju. Ja się zajmowałam księgowością, ona kadrami. W takiej małej firmie nie miała dużo do roboty i pracowała na pół etatu. W przeciwieństwie do mnie, gdzie spływały wszystkie faktury, użeranie się z przychodami, wydatkami… Lubiłam Elę i ona mnie. Miała trzydzieści dwa lata, ja trzydzieści cztery. Była piękną, krótko obciętą, blondynką. Ten blond był farbowany, ale urzekający. Była panną i miałam wrażenie, że zamęczam ją moją gadaniną o tekstach mojego męża. d**gie pół etatu wyrabiała w innej firmie.
- Cześć Beata, jutro wyjazd – powiedziała widząc mnie w drzwiach.
- Cześć – odpowiedziałam trochę stęskniona po jej dwudniowej nieobecności - tak, wyobraź sobie, że mój mąż się cieszy, że będzie miał przez chwilę wolną chatę – dodałam.
- Nie boi się pięciu nadzianych facetów? – zapytała.
- Nie – bardzo pewnie odpowiedziałam.
Następnego dnia po pracy pojechaliśmy wynajętym przez szefa busem. Kierowca nie zdążył odpalić silnika, a faceci od razu otworzyli flaszkę i polali do kieliszków. Dwa podali nam. Wesoło było przez te trzysta kilometrów nad morze. Trochę się zdziwiłam, że koledzy nie rzucają jakichś dwuznacznych tekstów i seksualnych aluzji – dużo później dowiedziałam się, że szef im tego zabronił. Dojechaliśmy na miejsce. Dostałam klucz do przyczepy kempingowej, w której miałam spać z Elą.
- Za godzinę przy ognisku – zakomenderował szef.
Rozeszliśmy się do swoich przyczep. Nigdy w takiej przyczepie nie byłam, ale byłam za to pod wrażeniem przemyślanej funkcjonalności wszystkiego, co tam się znajdowało. Nie miałyśmy za dużo do rozpakowywania, bo w końcu dwudniowy wyjazd to nie wczasy, poubierałyśmy pościel w poszewki.
- Wiesz co? Chodź się wykąpać – powiedziała Ela – wieczorem po grillu będzie już zimno – dodała.
- Bardzo sprytnie – odpowiedziałam.
Poszłyśmy do damskiej łazienki. Trzy kabiny prysznicowe, pięć umywalek i dwa kibelki. W lustrze obserwowałam Elę jak się rozbiera, w młodości miałam epizod z dziewczyną i patrzenie na Elę było ode mnie silniejsze. Piękne piersi, wygolona cipusia i wszędzie śliczne paznokcie. Szczupłe ciało i cudowne biodra. Zniknęła za zasłoną prysznica. Rozebrałam się i weszłam do swojej kabiny. Szybkie mycie i płukanie, przy myciu cipki zatrzymałam się chwilę dłużej myśląc o Eli. „Dobra, nie będę tu teraz scen odstawiać” – pomyślałam i się opłukałam. Ela w tym czasie zdążyła wyjść, wytrzeć się i ubrać. Wyszłam z kabiny i zaczęłam się wycierać. Kątem oka widziałam, że Ela nie spuszcza ze mnie w lustrze wzroku. Ubrałam się i wróciłyśmy do przyczepy. Zaczęłam się malować. Powieki, rzęsy, troszkę pudru.
- Czekaj – powiedziała Ela – usta ja ci zrobię, bo już wiem jaki kolor dobrać. Pomalowała mnie moją ulubioną szminką i swoją konturówką o jeden odcień ciemniejszą.
- Wyglądasz szałowo – powiedziała i dokończyła swój makijaż. Przejrzałam się w lusterku. Rzeczywiście wyszło bombowo, nigdy mi się nie udało zrobić sobie takich ust. Jeszcze ta konturówka Eli paliła tak, że cudem się powstrzymywałam od jej zlizania.
Poszłyśmy na placyk z ogniskiem i grillem niosąc kiełbaski, Żubrówki i soki jabłkowe. I szklanki. Tak się złożyło, że Ela też lubiła Żubrówkę z sokiem jabłkowym. Chłopaki już wszystko rozpalili i zaczęli degustować wszelkie swe napoje. Najbardziej mnie rozbawiła dyskusja nad whisky, która śmierdziała i smakowała jak zmywacz do paznokci. W samą porę, bo zaczęło się już robić ciemno. Drink, kiełbaska, drink, kiełbaska, drink, kiełbaska. Teraz bezkarnie mogłam zlizać konturówkę z ust. Wyobrażałam sobie taką namiastkę pocałunku. Trzy kiełbaski wciągnęłam, to sporo, ale nie było przecież dzisiaj obiadu. Ostatnią kiełbaskę popiłam prosto z butelki resztką wódki. Ela zrobiła to samo. Smichy chichy zamieniły się w grobową ciszę, którą przerwała burza oklasków.
- Brawo, brawo – powiedział szef – wy to już całkiem nasze jesteście, sądzę, że ten wasz numer zostanie firmową legendą.
Posiedziałyśmy jeszcze pół godziny – od przodu grzało ognisko, od tyłu chłód wieczoru zaczął dawać się we znaki. Sprawdziłam na telefonie temperaturę, pokazywało sześć stopni. „Zimno jak cholera” – pomyślałam i dotarło do mnie, że odczucia są zaburzone *******em. Pokazałam Eli wyświetlacz z temperaturą.
- Ja chłopaki idę, bo zaraz zamarznę, dzięki, fajnie było i jutro powtórka – powiedziałam i wstałam.
- Dziękujemy – powiedziała Ela i też wstała.
- Do jutra – prawie chórem odpowiedzieli chłopcy.
Skierowałyśmy się w stronę naszej przyczepy. Niby jakieś trzydzieści metrów, ale wystarczyło odejść od ogniska aby poczuć potęgę zimna w całej okazałości. Stopy w sandałkach przyjmowały na siebie najwięcej chłodu na wilgotnej i zimnej trawie. W rekordowym tempie zamknęłyśmy drzwi, przebrałyśmy się w piżamy i zanurkowałyśmy pod kołdry. Dobrze, że były grube i ciężkie – to dawało nadzieję, że będzie ciepło. Po kilku minutach odezwała się Ela.
- Piździ jak cholera, nie mogę się rozgrzać.
- Ja też nie – odpowiedziałam – bierz poduszkę i chodź do mnie.
Usłyszałam jak Ela wstaje.
- Posuń się – powiedziała stojąc nade mną. Obróciłam się do ściany i poczułam, że Ela przykrywa mnie jeszcze swoją kołdrą, kładzie poduszkę obok mojej i wślizguje się do łóżka. Od razu przytuliła się do moich pleców i objęła mnie ramieniem. Jej zimne stópki splotły się z moimi zimnymi. Troszkę drżała, ale za moment jej przeszło. Czułam jej twarde i słodkie piersi na swoich plecach i jej gorący od wódki oddech. Nie czułam zapachu, bo sama wypiłam tyle samo, czułam tylko ten gorąc omiatający mi kark. Nasze stopy się nareszcie się rozgrzały pozwalając zasnąć. Równy oddech Eli wskazywał, że zasnęła pierwsza. Po chwili poczułam, że jej stopa przykrywająca moją minimalnie się poruszyła. Paluszki Eli delikatnie dotknęły swoim dołem moich od góry. To było tak potwornie delikatne dotknięcie, że byłam pewna, że to *********. To było coś takiego, jakby na paznokciu usiadł mi motyl na ułamek sekundy i odleciał – cholernie przyjemne. Czekałam aż do mnie też nareszcie przyjdzie sen i znowu po chwili poczułam to dotknięcie motyla i po kilku sekundach następne. Zaczęłam myśleć o rozdzieleniu naszych ciepłych już stóp, kiedy w ostatniej chwili wpadłam na pomysł, że oddam ten dotyk swoimi palcami. Ela po chwili znowu mnie dotknęła, ale odrobinę mocniej – powiedzmy, że zrobiły się dwa motyle. Oddałam też dwoma motylkami. Ela zaatakowała mnie naciskiem trzech motyli i na dodatek dłużej trwającym, więc miałam czas na oddanie tego nacisku podczas trwania jej. Dotarło do mnie, że nie spała. Odwróciłam się do niej i popatrzyłam w jej błyszczące w ciemności oczy. Objęłam ją przytulając swoje piersi do jej piersi. Nieśmiało i delikatnie pocałowała mnie w usta. Znowu odniosłam wrażenie jakby to robił motyl. Pogładziłam dłonią jej policzek i zapomniałam o motylach – dorwałam się do jej ust, jakbym nigdy z nikim się nie kochała, jakbym była wyposzczona od urodzenia. Całowałyśmy się jak dzikie, nasze języki były stanowczo za krótkie w stosunku do pragnień. Wsunęłam udo między nogi Eli i zaczęłam się cipką ocierać o jej udo. Robiła to samo.
- Rozbieraj się szybko, żeby nie wpuścić za dużo zimnego powietrza – wyszeptała odrywając się od moich ust. Szybko pod kołdrami się rozebrałyśmy, piżamy wylądowały na łóżku Eli. Przywarłyśmy do siebie ponownie. To była magia w najczystszej postaci. Jej piersi dotykające moich, jej język na mojej szyi a mój na jej. Ponownie wsunęłam udo między nogi Eli i od razu poczułam, że jest mokrusieńka i śliska. Sama też taka byłam i wcale mnie nie dziwiło, że lało się ze mnie prawie jak z kranu.
- Kochałaś się kiedyś z dziewczyną? – zapytała nie przerywając ocierania się o moją nogę.
- Tak, a ty? – wyszeptałam pytanie muskając jej usta swoimi.
- Ja też – odpowiedziała – ale masz przecież męża – dodała.
- Stare czasy z liceum – odpowiedziałam i powstrzymując nawet westchnienia, cicho doszłam do pierwszego orgazmu. W tych cholernych przyczepach wszystko było słychać w obie strony. Chłopaki z szefem jeszcze urzędowali przy ognisku, więc trzeba było zachować całkowitą ciszę. Ela doszła kilka chwil po mnie i zaczęła się naprzemienna wymiana orgazmów. Już powoli miałam dość, kiedy poczułam jak Ela wbija zęby w mój obojczyk i cichutko wyje. Jej uda drżały jak sama nie wiem co. Piękny był ten jej orgazm, a w to gorąco, które się wytworzyło pod kołdrami doszedł jej wytrysk. Malutki, poczułam kilkanaście kropel rozbijających się o moje udo i ginących w prześcieradle. Ela się trzęsła jeszcze chwilę wtulona we mnie, a ja jej trochę zazdrościłam tego szczytu. Ochłonęła.
- Co najbardziej lubisz z kobietą? – zapytała.
- Lizanko z palcówką, z facetem też, ale przy tej temperaturze to nierealne. Uwielbiam oral robić i mieć robiony – odpowiedziałam.
- Ja też. Jutro jak będzie ciepło? – zapytała Ela.
- Z dziką radością – odpowiedziałam.
Zasnęłyśmy. Sobotni poranek, jaki poranek?, prawie południe!, obudził mnie gwarem słyszanym z zewnątrz. Podniosłam głowę do okienka, odsunęłam zasłonę i zobaczyłam jak Ela daje Markowi karteczkę i dwie stówy. Wszyscy w dresach, taki luz się zrobił. Ela po chwili wróciła do naszej przyczepy.
- Zaraz pojadą na zakupy, wszyscy. Mamy kemping tylko dla siebie – powiedziała i wyszła.
Szybko wstałam, wcisnęłam się w mój dres, na głowie w naprędce zrobiłam koński ogon i też wybiegłam z przyczepy. Pomachałam ręcznikiem chłopakom jadącym na zakupy. Wpadłam do łazienki. Przy jednej z umywalek stała Ela i myła sobie cipkę, stanęłam obok i zrobiłam to samo. Razem wróciłyśmy do naszej przyczepy. Ten ręcznik uchronił nasze spodnie od mokrych plam po myciu cipek. Rzuciłyśmy się sobie do ust ściągając jednocześnie ubrania. Kołdry z mojego łóżka przerzuciłam jednym ruchem na łóżko Eli i pchnęłam ją na poduszki. Położyłam się na niej i ocierając swoją cipusię o jej cipusię całowałam ją wściekle w usta.
- Daj mi wytrysk – powiedziałam i dossałam się do jej czerwoniutkiej łechtaczki, byłyśmy tak napalone, że żadne gry wstępne typu lizanie pachwin nie miały racji bytu. Ela wyła już na serio, jej orgazm za orgazmem powodował u mnie coraz większe podniecenie, zlizywałam jej biały soczek płynący z pochwy spod moich palców i w końcu nastąpił ten cudowny wystrzał. Miałam zachlapaną całą twarz i było mi z tym fantastycznie. Trochę udało mi się przełknąć i to też było fantastyczne, ten smak mnie zniewalał po prostu, wylizałam wszystko, co zostało na wargach sromowych. Ela otrząsnęła się z rozkosznych drgawek i zajęła się mną. Świadomość, że mogę bezkarnie krzyczeć z rozkoszy dała o sobie znać już w pierwszej minucie lizania i palcówki. Ela robiła to cudownie, normalnie mistrzyni. Mój mąż robił mi czasem tak samo, ale to facet. Mistrz, ale facet. Przystojny, fakt, ale piękna kobieta to inna bajka. O tym, że inna bajka miałam się za chwilę przekonać, kiedy spod palców Eli poczułam tryśnięcie mojego soczku prosto na jej język maltretujący do ***********ości moją łechtaczkę. Darłam się bezkarnie i zaciskałam uda na głowie Eli. To było ponad nasze siły. Ubrałyśmy się w dresy i przed przyczepą rozstawiłyśmy parasol i stolik. W samą porę, bo za chwilę wjechał na kemping samochód z zakupami. Dostałyśmy swoją reklamówkę. Dwa litry Żubrówki, dwa litry soku jabłkowego, dwa kilogramy kiełbasek. Pozostało się zastanawiać jak przeżyjemy sobotę. Jakoś upojnie i po cichu się udało, a w niedzielę rano ruszyliśmy w ****ę powrotną. Odstawili nas pod mój blok.
Weszłam do mieszkania pierwsza i od drzwi zawołałam:
- Tęskniłeś?!
- Bardzo! – odpowiedział mi krzyk męża z kuchni i zapach mielonych na patelni.
- Dołóż trzeciego kotleta, bo mamy gościa – krzyknęłam.
Za mną weszła Ela ze swoją walizeczką. Grześ wystawił głowę z kuchni.
- Ok. – powiedział na widok Eli, którą znał.
- Jak wyjazd? – zapytał mój mąż przy wcinaniu normalnego wreszcie obiadu. Jego mielone na wytrawnym winku były mistrzostwem świata. Tak mnie właśnie poderwał – na kotleta.
- Bardzo owocny, kto zmywa? – dokończyłam pytaniem.
Grześ się zgłosił jako pierwszy, w sumie się tego spodziewałam.
- To zmywaj, a my się wykąpiemy – odpowiedziałam.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅