Teściowa2

Dziś wieczorem wraca, po prawie tygodniowej nieobecności moja żona Beata.
Nie widzieliśmy się długo, więc jak tylko wchodzi w drzwi mieszkania rzucamy się na siebie namiętnie całując. Na szczęście dzieci nie ma, więc chwilowo jesteśmy sami. Postanawiam to wykorzystać i już w przedpokoju łapię ją za cycki. Jest ubrana jak to do długiej podróży samochodem. Ma na sobie dżinsy i zwykłą bawełnianą koszulkę. Obejmując się i całując przechodzimy do pokoju.
-Mmmmm kochanie ale mam na ciebie ochotę.
-To tak jak ja na ciebie. Ciągle o tobie myślałam jadąc.
Mówiąc to łapie mnie za krocze i uśmiecha się czując nabrzmiałego kutasa. Odwracam ją i wsuwam dłonie pod koszulkę, żeby pomasować piersi. Wsuwam dłonie pod stanik wyczuwając twarde brodawki. Całuję ją przy tym
w karek słuchając cichego mruczenia. Po chwili rozpinam i zsuwam z jej bioder spodnie. Pozbywa się ich szybko
i podchodzi do stolika. Opiera się o stolik wypinając w moją stronę tyłek w czarnych stringach.
-Uwielbiam taki widok kochanie.
-Wiem, chcę, żebyś mnie porządnie zerżnął. Jestem cała mokra!
Szybko rozpinam spodnie. Kutas wyskakuje gotowy do akcji. Łapię za cienki pasek majteczek zasłaniający dostęp do dziurek i odsuwam go na pośladek. Po kilku smyrgnięciach główką po łysych wargach wchodzę w śliską cipę żony
i zatrzymuję się dopiero gdy moje uda uderzają w jej pośladki.
-OOO tak!! Myślałam o tym całą ****ę!
Od razu wchodzę na wysokie obroty ku uciesze Beaty. Jest tak napalona, że aż chlupie gdy kutas dobija do jej dna. Teraz nie chodzi nam o jakieś wyrafinowanie. Oboje mamy ochotę na szybkie ostre rżnięcie. Widok jej okrągłej, wypiętej dupy i znikającego w cipie kutasa działa na mnie jak zawsze bardzo stymulująco. Beata też jest mocno napalona i po paru minutach rytmicznego pchania dochodzi z głośnym jękiem. Łapię ją mocno za biodra żeby nie wypaść z cipy i sam zaczynam lać w nią spermę. Uspokajamy się pomału ciężki dysząc.
-Tego mi trzeba było kochanie, tęskniłam za twoim twardym kutasem.
-A ja za twoją gorącą cipką.
Pomału wysuwam go z gorącej dziury. Jest cały pokryty naszymi sokami. Ubieramy się i przytulamy do siebie.
-Po takim gorącym przywitaniu muszę trochę odpocząć, chyba wezmę kąpiel.
-Masz rację, wskakuj do wanny a ja wyprowadzę psa i niedługo do ciebie dołączę.
Biorę psa i wychodzimy. Przy okazji wysyłam wiadomość do Guli. Spacerujemy jakąś chwilę ku radości Maksa.
W pewnym momencie dostrzegam szybko idącą teściową. Jest ubrana w niebieski cienki dres, w którym często przebywa w domu. Spotykamy się na parkingu.
-Przybiegłam tak szybko jak tylko to możliwe. Twoja wiadomość mnie zaskoczyła. Coś się stało?
Dyszy ciężko, widać, że faktycznie się spieszyła.
-Nic się nie stało. Twoja córka właśnie wróciła.
-Wspaniale, wszystko u niej w porządku?
-Tak, właśnie skończyłem ją ruchać i chcę, żebyś oczyściła mi kutasa po niej. Spuszcza wzrok, jest wyraźnie zakłopotana.
-Co mam zrobić Pawle ? Pyta ulegle.
-Masz wziąć go do ryja i dokładnie wylizać. Jest cały w jej sokach i spermie.
-Wsiadaj do samochodu.
Otwieram tylne drzwi i Guli wsiada. Maksa wpuszczam na przednie siedzenie, sam wchodzę na tył z d**giej strony. Rozpinam spodnie i wyciągam chuja. Jest pokryty białawym śluzem i resztkami spermy.
-Zobacz jak twoja córka go ubrudziła.
Teściowa pochyla się i obejmuje go ustami. Musi trochę popracować ale udaje jej się go postawić na baczność
w miarę szybko.
-Pamiętaj, żeby wylizać jaja. Beata była tak podniecona, że zmoczyła mnie całego.
-Mmmm cieszę się, że mój zięć tak działa na moją córkę.
Bierze trzon w rękę i zaczyna lizać worek. Widzę, że kutas został dokładnie oczyszczony z soków Beaty i moich. Myślę, że teściowa zasłużyła na małą nagrodę więc wsuwam dłoń w jej dresy, sunąc wzdłuż rowu odnajduję wejście do odbytnicy i bez uprzedzenia wciskam w nią palec. Wchodzi ciężko trąc o suchy naskórek.
Ała! Boli. Jęczy i ucieka z dupą.
Jęczy nie wypuszczając kutasa z ust. Nie da się ukryć, że na sucho jej odbyt stawia zdecydowanie większy opór.
-Musisz się nauczyć tak pracować dupę, żebym zawsze mógł w nią wchodzić bez problemu.
Wyjmuję dłoń z jej spodni , ślinię palec i z powrotem przykładam go do zwieracza.
Gmeram palcem w tyłku rozwiercając ciasny otwór. Czuję, że Guli współpracuje starając się rozluźnić mięśnie. Tym razem palec wchodzi bez problemu. Po chwili robi się na tyle luźno, że do palca wskazującego dokładam środkowy. Guli jęczy trochę gdy rozwieram palce rozciągając zwieracz.
-Musisz więcej ćwiczyć Guli. Masz za mało elastyczną dupę.
-Ćwiczyć? Jak?
-Masz palcować sobie tyłek co dziennie. Jak już będziesz bez problemu wsadzać palec to ćwicz z czymś grubszym. Masz jakiś wibrator?
-Nie, nie mam.
-Zaradzimy temu. No dobrze na dziś wystarczy.
Wyjmuję palce z jej tyłka. Są czyste ale na wszelki wypadek wsuwam je w usta suki. Nie protestuje i oblizuje dokładnie.
-Twoja córka czeka na mnie w wannie więc idź już. Dam ci znać jak będziesz mi potrzebna. Teściowa bez słowa poprawia spodnie i wychodzi z samochodu.

Po kilku spokojnych dniach wypełnionych codziennymi obowiązkami dostałem telefon od teściowej. Prosiła, żebym pomógł jej przestawić szafę. Umówiliśmy się, że wpadnę do niej za dwa dni, po południu, po pracy.
W umówionym dniu zjawiam się zgodnie z umową. Ku mojemu zaskoczeniu jest też sąsiad Andrzej.
-Witaj Pawle, pozwoliłam sobie zaprosić sąsiada, będzie wam łatwiej we dwóch.
-Witaj mamo. To będziesz musiała podziękować na obu. Uśmiecham się do swoich myśli.
Witam się z Andrzejem. Jest ubrany podobnie jak ja czyli na roboczo. Koszulka, dżinsy. Przyglądam się Guli. Też nie stroiła się na nasze spotkanie. Jest w domowej koszulce w kwiaty z półokrągłym dekoltem minimalnie odsłaniającym początek piersi. Dodatkowo narzuciła na siebie długą robioną na drutach siatkową bluzę. Ma na sobie jasne, długie spodnie. Pomiędzy końcem nogawek a kapciami widać cielistą siateczkę. Omawiamy razem plan gry i zabieramy się za robotę.
-Guli, masz tu kasę. My będziemy działali dalej, ty pójdź i kup jakieś piwo. Po pracy trzeba będzie oblać efekty.
Teściowa bierze torbę i wychodzi zostawiając nas samych. Jest okazja, żeby pogadać.
-Miło z twojej strony, że wpadłeś z pomocą Andrzeju.
-Skoro mogę to czemu nie?
-Często teściowa cię tak wykorzystuje?
-Niezbyt, co jakiś czas prosi, żebym jej pomógł w jakiś cięższych sprawach.
-Mam nadzieję, że ci się jakoś odwdzięcza?
-No wiesz, dobre słowo jest zawsze, czasem jakieś piwo.
-A tak z innej beczki . Jak ci się żyje samemu?
-No cóż muszę sobie jakoś radzić.
-Guli wspominała, że rozwiodłeś się jakiś czas temu.
-No cóż czasami tak bywa.
-Taki młody facet ma pewnie ciężko samemu?
-Jakoś sobie daję radę. Jest teraz dużo możliwości, Internet itd. Itp.
-Szkoda, że sąsiadka taka stara co? Uśmiecham się i puszczam oko.
Odpowiada z uśmiechem.
-Pani Guli ma swoje lata to fakt ale ogólnie nie jest tak źle, gorsze babcie widywałem.
-Podoba ci się?
-Prawdę mówiąc czasem o niej myślę. Tylko proszę, nie mów o tym nikomu !
-Spoko, wszystko zostaje między nami.
-Jakbyś miał możliwość to wydupczył byś Guli?
-Hihi no coś ty, przecież to moja sąsiadka.
-A co to sąsiadki już nie wolno?
-No wiesz, mówimy o twojej teściowej.
-Mnie to nie przeszkadza, poza tym mam z nią bardzo dobre układy.
Naszą rozmowę przerywa dźwięk otwieranych drzwi. Guli wraca z zakupów z siatką pełną puszek i chipsów.
-Wróciłam, jak wam szło beze mnie?
-A dziękujemy, walczyliśmy dzielnie. Już kończymy.
-To wspaniale, piwo jest z lodówki więc można pić od razu, zaraz wam podam. Zgrzani robotą siadamy na wersalce
w pokoju i czekamy milcząc. Po chwili przychodzi Guli z piwem i przekąskami, które stawia na stoliku przed nami.
-Dziękuję wam za pomoc, zasłużyliście na nagrodę, częstujcie się. Mówi stając obok.
-Też sobie usiądź. Pokazuję jej gdzie ma to zrobić. Jest trochę zdziwiona ale siada mi na kolanie tak, że jest bokiem do mnie a przodem do sąsiada. Obejmuję jej biodro i wznosimy toast za wykonaną robotę.
-No to jak masz zamiar wynagrodzić nasz trud Guli? Kieruję rozmowę w interesującym mnie kierunku.
-Przecież was ugaszczam piwem, częstujcie się proszę. Wasze zdrowie!
-No wiesz, to oczywiście miło z twojej strony ale mam na myśli inną nagrodę.
-Tak? A co?
-Hm, no wiesz, wykonaliśmy kawał roboty. Może na początek buziak?
-No wiesz Pawle? Przecież mamy gościa! Nie wypada!
-Myślisz, że nie widział jak się ludzie całują? Dorosły już jest. Poza tym jemu też się należy.
Puszczam oko do Andrzeja, który przysłuchuje się zdumiony naszej rozmowie. P czym przyciągam do siebie Guli.
-No bądź grzeczna mamo bo wiesz co będzie jak nie będziesz się słuchać.
Guli szybko całuje mnie w policzek. Śmiejąc się trochę nerwowo.
-Proszę, oto nagroda.
-Nie żartuj sobie, wiesz czego chcę mamo.
Przyciągam jej głowę tak, że nasze twarze są tuż obok siebie. Chcę, żeby Andrzej wszystko dokładnie widział. Wysuwam język i liżę jej usta po czym wsuwam go głęboko. Poruszam nim tak, że widać jak rozpycham jej policzki. Początkowo opornie ale w końcu teściowa zaczyna oddawać pocałunki i jej język rusza do roboty. Kątem oka widzę, milczącego Andrzeja, który chyba nie może uwierzyć w to co widzi. Tym czasem moja d**ga ręka najpierw ląduje na udzie Guli. Rozchylam jej nogi i przez spodnie głaszczę krocze by po chwili położyć rękę na piersi. Andrzej nerwowo pije piwo podczas gdy ja rytmicznie zaciskam dłoń na jej cycku. Odrywamy się wreszcie od siebie.
-No takie podziękowanie to rozumiem. A teraz podziękuj sąsiadowi. No chyba, że nie chcesz? Zwracam się do Andrzeja.
-No nie, nie to znaczy tak, bardzo chętnie jeśli Pani Gulia tylko pozwoli. Jąka się zdezorientowany chłopak.
-Pozwoli, pozwoli. Prawda mamo?
Popycham lekko Guli, wstaje i siada między nami. Andrzej odstawia piwo i trochę niezgrabnie obejmuje starą sąsiadkę. Myślę, że raczej nie spodziewał się takiego zakończenia dzisiejszej sąsiedzkiej pomocy. Zaczynają się całować, na początku trochę niezgrabnie ale po kilku pierwszych cmoknięciach Andrzej nabiera śmiałości i przygniata Guli do oparcia całując głęboko. Korzystam z okazji, biorę aparat i robię parę fotek obejmującej się pary.
-Hej hej, przerwijcie na chwilę.
Odrywają się od siebie. Andrzej ciężko dyszy i ciągle sprawia wrażenie, że nie wierzy w to co się dzieje.
-Parę fotek na pamiątkę. Usiądźcie koło siebie. Tak, dobrze. Andrzej obejmij Guli.
-Hello, trochę więcej luzu. Uśmiechy proszę. Doskonale, a teraz się pocałujcie.
-Świetnie, nie przerywajcie. Andrzej połóż rękę na udzie Guli, o tak! Śmiało ,wsuń ją głębiej.
Widzę jak jego ręka pomału przesuwa się z kolana do kroku teściowej.
-Brawo wy! Śmiało teraz złap ją za cycka.
-Podobnie jak ja parę minut temu tak teraz Andrzej łapie za pierś Guli. Pozując trochę się rozluźniają.
-Wspaniale pozujecie, macie wrodzony talent. Guli przynieś jeszcze po butelce.
Gdy Guli wychodzi do kuchni zagaduję Andrzeja.
-I jak wrażenia? Jak się bawisz?
-Wspaniale, nie spodziewałem się, że ona taka jest. Aż mi trochę głupio.
-Nie stresuj się i baw się dobrze, to dopiero początek.
Po chwili mamy na stole kolejną porcję piwa i tym razem pijemy za udane zdjęcia. Guli ma już w miarę dobry nastrój. Po kolejnym łyku odbija się jej głośno ale wywołuje to tylko nasz śmiech. Atmosfera robi się coraz bardziej bezpośrednia. Stoimy w trójkę na środku pokoju.
-I jak ci się macało cycki sąsiadki Andrzeju? Zagaduję.
-No wiesz, w ubraniu to mało czułem ale jestem optymistą. Odpowiada przytomnie.
-Masz rację, w ubraniu to słaba ocena. Co byś powiedział na konkretny pokaz?
-Jeśli Pani Gulia się zgodzi to bardzo chętnie.
Mimo, ze teściowa stoi tuż obok rozmawiamy, jakby jej tu nie było.
-Guli bądź tak miła i zdejmij te szmatki. Twój sąsiad ma ochotę cię obejrzeć i ocenić.
-Pawle trochę się pobawiliśmy ale myślę, że już wystarczy. Próbuje protestować.
Łapię ją mocno i niespodziewanie za włosy i mocno ściskam.
-Ała! To boli.
Andrzej patrzy zdziwiony.
-Nie przejmuj się, mamy z Guli swoje układy. Ona wie, że ma być grzeczna i posłuszna, prawda?
-Tak Pawle, proszę puść to boli.
Puszczam ją. Odstawia piwo na stolik i zaczyna, od góry, rozpinać guziki od koszuli. Po rozpięciu rękawów zdejmuje koszulę i odrzuca na bok, pod spodem ma biały, mocno zabudowany stanik zasłaniający jej piersi. Po uporaniu się
z koszulą rozpina spodnie, które swobodnie opadają na podłogę odsłaniając kremowe bawełniane figi dokładnie zakrywające jej wzgórek i krocze. Pozbywając się spodni zdejmuje też cienkie, pończochowe skarpetki. Staje przed nami tylko w bieliźnie. Sądząc po minie nie jest z tego zadowolona.
-I jak ci się podoba sąsiadka? Zapytuję.
-Bardzo, nie spodziewałem się takich widoków.
-Może chcesz zobaczyć więcej?
-No pewnie, ze tak.
-To musisz powiedzieć jej co ma zrobić.
Tym razem Andrzej jest zdecydowany i wie jak się ma zachowywać.
-Pani Guli, proszę zdjąć stanik i majteczki.
Po chwili wahania Guli sięga do tyłu i rozpina stanik.
-Mmmm co za wspaniałe cycuszki. Lubię takie małe. zachwyca się Andrzej, gdy stanik zostaje odrzucony odsłaniając piersi ze sterczącymi sutkami.
Teściowa łapie za skraj majteczek i zsuwa je z nóg.
-Wolisz gołe cipy czy zarośnięte? Zapytuję patrząc na czarny, zarośnięty trójkąt.
-Właściwie to mi wszystko jedno. Choć trochę bardziej wolę wydepilowane cipki.
-Jak widzisz Guli ma naturalny zarost ale mam nadzieję, że nie będzie ci to przeszkadzało.
Znów mówimy o teściowej tak jakby jej tu nie było, albo jakby była jakiś towarem, który omawiamy.
-Teraz możesz sprawdzić jej cycki bez ubrania.
-O tak, chętnie. Andrzej podchodzi i łapie Guli za pierś, najpierw dokładnie maca jedną potem d**gą, mrucząc przy tym z zadowolenia. Guli stoi nieruchomo z opuszczonymi rękoma. Sądząc po minie jest chyba na mnie obrażona. Też podchodzę i łapię ją za sutek lekko nim kręcąc.
-Zobacz jak tej suce się podoba. Possij d**giego a zobaczysz jak zareaguje. Andrzej, podobnie jak ja jest od niej wyższy o głowę, pochyla się i zaczyna ssać sutek. Gdy wyjmuje go z ust jest ze dwa razy większy. Wsuwam dłoń pomiędzy jej uda i wyczuwam wilgoć na sromie. W tym czasie Andrzej maca jej brzuch i tyłek.
-O zobacz tu Andrzeju, suka faktycznie jest podniecona choć udaje, że jej to nie bawi.
Ciągle traktujemy ją jak gumową lalkę z sex szopu. Dłoń Andrzeja wędruje na podbrzusze Guli i wsuwa się miedzy jej uda.
-O faktycznie, Pani Gulia jest fajnie wilgotna, ciekawe jak smakuje?
-Chcesz spróbować?
-Pewnie, już dawno nie miałem możliwości lizania cipy.
Popycham teściową w stronę kanapy miętosząc przy okazji jej pośladki. Siada, a Andrzej klęka przed nią.
-Guli rozłóż nóżki, sąsiad ma ochotę na twoją pizdę.
Posłusznie rozchyla uda i przed twarzą Andrzeja pojawiają się rozchylone lekko, świecące od soku wargi. Musi być bardzo napalony bo od razu zanurza twarz w jej kroczu i zaczyna lizać. Słyszę tylko głośne mruczenie i mlaskanie. Guli siedzi z początku spokojnie ale pomału zaczyna reagować na język sąsiada. Andrzej łapie ją za uda i przyciąga na brzeg kanapy, jednocześnie próbuje podnieść jej uda wyżej. Widząc to łapię ją za kostki i podciągam je w stronę jej tułowia. Guli sama łapie się pod kolanami i dociąga nogi do siebie. Ma teraz nogi mocno podniesione i rozchylone co doskonale eksponuje jej krocze. Andrzej nie ogranicza się tylko do lizania cipy. Co chwila jego język trafia na dobrze teraz widoczny odbyt . Guli zaczyna po cichu jęczeć , Andrzej wkłada jej dwa palce w cipę i rozpoczyna szybkie palcowanie. Jego palce szybko pokrywają się spienionym sokiem podnieconej teściowej. Widać, że podoba się jej to coraz bardziej.
-Proszę, kochaj się ze mną. Obaj słyszymy wyraźną prośbę rozpalonej kobiety.
Andrzej wstaje i szybko pozbywa się spodni. Jego kutas stoi gotowy do akcji. Już nie pytając o zgodę bierze Guli za ręce i podnosi z kanapy. Odwraca kobietę i popycha tak, że ta opiera się rękoma o siedzenie wypinając jednocześnie w jego stronę tyłek. Jej niewielkie cyce lekko opadają. Bierze kutasa w rękę, odsłania jednym ruchem mokrą już żołądź i szybko wsuwa go w czekającą szparę co wywołuje jęki ich obojga. Zaczyna ją posuwać z szybkością młota pneumatycznego. Guli odpowiada mu głośnymi jękami i prośbą, żeby nie przestawał. Korzystam z okazji i sam pozbywam się ubrania. Staję obok Andrzeja i daję mu znak, żeby trochę odpoczął. Odsuwa się od wypiętej dupy teściowej. Teraz ja wsuwam się w nią. Mój kutas jest otoczony gorącym śliskim wnętrzem. Mam ochotę zorganizować Guli mały maraton rżnięcia więc wymyśliłem, że zamienimy się jeszcze parę razy zanim skończymy. Gdy czuję, że zbliżam się do finału ustępuję miejsca Andrzejowi, który sprawnie wsuwa się w Teściową kontynuując sztafetę. Po dwóch zmianach robimy to tak sprawnie, że właściwie nie ma przerwy w dupczeniu. Nasze uda na zmianę głośno uderzają o jej pośladki. Podczas trzeciej zmiany Andrzeja Guli szczytuje jęcząc głośno i trzęsąc się tak, że Andrzej musi ją przytrzymać, żeby nie upadła. Mimo jej orgazmu nie przerywamy ruchania. Guli jest coraz bardziej zmęczona, sapie coraz głośniej i oddycha coraz szybciej. Jej srom jest coraz bardziej czerwony i pokryty spienionym sokiem. Zmieniamy się co kilka minut gdy tylko poczujemy zbliżający się finał. To daje naszym kutasom czas na odpoczynek. Jej cipa pracuje cały czas.
-Proszę kończcie, nie mam już siły. Guli zaczyna się skarżyć. Od początku bierzemy ja od tyłu, wypiętą.
Andrzej, który akurat ją posuwa patrzy na mnie ale daję mu znak, żeby się nie przejmował i kontynuował.
-Nie mam już sił, boli! Jęczy rżnięta od kilkunastu minut kobieta.
-Ale mu mamy jeszcze trochę siły, prawda Andrzeju? A ty przecież lubisz dawać dupy co?
-To dla mnie za dużo, proszę przestańcie, już nie mogę. Błagalnie odpowiada Guli.
Zastępuję Andrzeja, oglądam jej szparę, rzeczywiście jest mocno nabrzmiała i zaczerwieniona.
-W takim razie kurwo, skoro już masz dość to nam obciągniesz. Skończymy na twoim ryju.
-Zrobię wszystko co zechcesz ale proszę, żebyście już przestali. Wszystko mnie boli.
Z cichym mlaśnięciem wyciągam kutasa z pizdy.
-Na kolana kurwo!
Guli szybko klęka przed nami. Wskazuję Andrzejowi, że ma pierwszeństwo. Ten podchodzi i zaczyna masować kutasa ręką. Guli otwiera usta i wysuwa język dotykając jego główki. Parę ruchów wystarczy, żeby Andrzej zaczął strzelać gęstą spermą. Musiał faktycznie długo pościć kolejne strumienie trafiają na twarz klęczącej kobiety, część trafia w usta ale większość Ląduje na jej czole i polikach, zalewa oczy. Zanim skończy czuję, że też finiszuję i podsuwam swojego. Guli dostaje kolejną porcję spermy. Jest cała zalana na twarzy, cześć spermy kapie na jej cyce. Andrzej podaje jej kutasa do wylizania z resztek spermy. Zanim ja to zrobię zbieram na główkę nadmiar spermy z jej oczu i dopiero tak udekorowanego podaję do oblizania. Dzięki temu Guli może otworzyć oczy. Ciężko podnosi się z podłogi i staje na rozchylonych nogach.
-Nie wolno ci się teraz wytrzeć ani myć Guli. Masz tak chodzić do końca dnia i tak iść spać, Zrozumiano?
-Tak Pawle zrozumiałam. Odpowiada zbolałym głosem.
Ubieramy się. Guli jest naga i w takim stanie odprowadza nas do drzwi.
-Myślę, że powinnaś nam podziękować, że chcieliśmy cię wyruchać, nie uważasz?
-Masz rację Pawle, dziękuję wam bardzo, że mogłam sprawić wam przyjemność.
-Dobra suczka. Do następnego.
発行者 Danpaw
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅