Nikt w domu nie wie, że kocham się z tatą! cz.5

- Wszystko dobrze? – zapytała widząc oblicze siostry Anita.
- Tak, a co?
- A nic, wyglądasz tak jakoś…..przybita jesteś?
- Nie no coś ty….. – skłamała Gosia. – Właź….. – poleciła jej odganiając z myśli wydarzenia z działki.
- Żeście się zasiedzieli na tej działce…… - rzuciła nagle Anita a plan Gosi legł w gruzach i znowu zaczęła myśleć o tym jak tata rżnął ją od tyłu.
- No było tam trochę roboty…… - tłumaczyła siostrze – gdybym w sumie wiedziała, to nie wiem czy bym się zgodziła jechać…..zmęczona jestem….
- No widzę…..wyglądasz co najmniej jakbyś tonę gnoju przeżuciła…. – odparła Anita a Gosia uśmiechnęła się pod nosem…..widać ponad godzinny seks i to analny męczy podobnie.
- Idę się zaraz wykąpać….. – odpowiedziała. Siedziały sobie obie na jej kanapie…tej samej na której później będzie się pewnie znowu pieprzyć z tatą. Jednocześnie wróciła myślami do ich rozmowy o niej i zaczęła się znowu zastanawiać czy Anita byłaby zdolna pójść w jej ślady? Jakoś ciężko było jej sobie wyobrazić siostrę dosiadającą ojca w sposób taki jak robiła to ona. Niby nie trudno było to sobie zwizualizować. Ale wyobraźnia to jedno. W rzeczywistości mogłoby przyjść jej to z taką samą łatwością co Gosi. Jeszcze doszłoby do tego, że wylądowaliby w łóżku we trójkę, tatuś z dwiema swoimi pięknymi córeczkami. Parząc na siedzącą obok Anitę zaczęła wyobrażać sobie scenę w której właśnie teraz tata wchodzi do jej pokoju a one obie rozbierają się przed nim i zaczynają się do niego dobierać. Wspólnymi siłami zdjęły mu spodnie i wydobyły na wierzch rosnącego w oczach kutasa. Potem zaczęły się nim delektować. Gosia wyraźnie widziała w myślach jak Anita wkłada go sobie do ust, podczas gdy ona sama gościła w swoich jego jądra. Tak właśnie wyobrażała sobie spędzanie z tatą czasu wolnego. Anita co prawda zbliżała się do swoich osiemnastych urodzin, ale jakoś nie wykazywała specjalnego zainteresowania chłopcami ani sprawami związanymi z seksem. Biedaczka – myślała o niej Gosia. Nie wiedziała co traciła. Seks był przecież cudowny…..a przynajmniej ten który uprawiała z tatą. Jej koledzy stanowili dla niej niewiadomą. Nie wiedziała czy z nimi mogłoby jej być tak dobrze jak z ojcem? Ale póki co nie miała nawet najmniejszej ochoty by się o tym przekonywać. Tata zaspokajał ją w pełni. Swoją ****ą ciekawe czy miałby coś przeciwko temu, gdyby Gosia zaczęła się nagle z kimś spotykać? Jak zareagowałby na wieść o tym, że prawdopodobnie chodzi do łóżka z którymś ze swoich rówieśników?
Czy byłby o nią zazdrosny? O to, że ktoś inny penetruje jej słodkie dziurki, które do
tej pory on sam penetrował? Na pewno spotkałoby się to z jakąś reakcją z jego strony, bo Gosia nie wierzyła, że ** tak by przyjął to do wiadomości. Na razie jednak nie musiał się o to martwić, ponieważ Gosia nie miała zamiaru wpuszczać do siebie nikogo innego po za nim. Tylko jego kutas miał póki co dożywotnią przepustkę do jej szparek. A jeśli kiedykolwiek w najbliższej przyszłości wyda ją komuś innemu to zapewne będzie to jego własny synuś. Damian chociaż jeszcze nie skończył nawet szesnastu lat, to już zaczął się interesować swoją starszą siostrą. Bezczelny gówniarz – bo tak sobie o nim myślała – marzyło mu się zobaczyć jej cycki! Żeby jeszcze były jakieś duże tak, żeby każdy chciał je oglądać….ale nie….on chciał je zobaczyć bo to cycki siostry.
- A zapomniałam ci mówić…. – wyrwała ją nagle z zamyślenia Anita – dostaliśmy zaproszenie na sześćdziesiątkę do ciotki Ewy.
- O jaaa…..na kiedy? – zainteresowała się Gosia.
- Jakoś w przyszłym tygodniu. Wujek widocznie wynajął jakąś salę czy restaurację bo adres podany w zaproszeniu to nie ich….
- O proszę! To będzie zabawa! – ucieszyła się Gosia. Dawno już nie było takiej rodzinnej imprezy na której mogłaby się spotkać z kuzynkami i ciotkami. – „Tata też tam będzie” – usłyszała nagle w głowie znajomy głos a pierwsza rzecz jaką sobie wyobraziła to jak pieprzy się z nim w jakimś ustronnym miejscu z dala od wszystkich imprezowiczów.
Po krótkiej wymianie jeszcze kilku zdań, Gosia udała się w końcu do toalety by wziąć
upragnioną kąpiel. Nie miała co liczyć na odwiedziny taty bowiem po korytarzu wciąż kręciła się jej siostra i mogła by niechcący zauważyć jak wchodzi on jej siostrze do łazienki. To byłaby katastrofa! Przyłapana przez siostrę na seksie z tatą! Po chwili spędzonej przed lustrem i zmyciu makijażu, rozebrała się do naga i puściła wodę do wanny. Szykując się do kąpieli zastanawiała się kiedy tata ją odwiedzi? Czy znowu poczeka aż mama pójdzie się myć? Czy może przeczeka jeszcze dłużej i przyjdzie późną nocą gdy wszyscy będą już spali? A może w ogóle nie przyjdzie? A co jeśli przyjdzie i znowu będzie ją walił tylko w dupę jak na działce? Gosia czuła i widziała z jaką przyjemnością to robił i zapewne będzie mogła spodziewać się tam jego częstszych odwiedzin. Jednego czego była pewna, to tego, że ta noc jeszcze się nie skończyła. Sama tego ***********. Nawet pupa przestała ją już tak boleć jak zaraz po tym jak tata z niej wyszedł. W sumie to nawet z chęcią poczułaby go tam znowu. Nie często zdarzało się bowiem, żeby poczuła jak kutas taty wślizguje się do jej wąskiej dupki, głównie przez to, że sama mu tego odmawiała. Zawsze bała się bólu, ale teraz zobaczyła, że był on tylko chwilowy, tymczasowy, a rozkosz płynąca z penetracji odbytu zdecydowanie była tego warta. Nie dało się też zapomnieć o fakcie tego, że to nie kto inny a własny tata ładował jej w dupę swojego kutasa. Swojej własnej córeczce!
Po wejściu do wanny I położeniu się w niej, od razu zaczęła się masturbować. W tym
czasie dokładnie przypominała sobie chwilę po chwili czas spędzony z tatą na działce. Wsuwając sobie palce w odbyt starała się odtworzyć uczucie wchodzącego weń członka. Skutek był jednak marny bo, żeby poczuć to co wtedy musiałaby wepchnąć sobie chyba wszystkie palce poza kciukiem. Zamiast więc próbować powtórzyć tamto doznanie skupiła się na zwiedzaniu swojej dupci. Wkładała sobie w nią po jednym palcu dokładnie badając wnętrze. Miało ono pofałdowane ścianki, nie takie gładkie jak wnętrze pochwy, ale były one równie gorące, śliskie i cudownie zaciskały się na jej paluszkach. Coraz bardziej zaczynała rozumieć co facetów jara we wkładaniu tam swoich kutasów. Miejsce to z pozoru przeznaczone do zupełnie innych rzeczy okazywało się być bardzo w guście męskich członków. Ciasnota to jedno. Bardziej jednak działały skurcze zwieracza które pobudzały niesamowicie doznania. Był też zawsze ten fakt, że to odbyt a nie cipka. Tata Gosi mógł dołożyć do tego jeszcze kilka innych niesamowicie podniecających faktów, a mianowicie to, że wkłada w dupę młodziutkiej kobiecie która na dodatek tak się składa, że jest jego córką. Niech ktoś mu teraz powie, że posuwanie w dupę swojej pięknej córeczki nie jest najbardziej podniecającą rzeczą na świecie.
I gdy tak Gosia myła się, jednocześnie rozgrzewając sobie tyłeczek na dalszą zabawę
jej tata kręcił się po domu, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Chwilę posiedział w swoim biurze, ale nie mógł skupić się na pracy bo wciąż miał przed oczami wypięty tyłek swojej córki w który chwilę potem wpychał swoją pałę. Był tak nieziemsko nakręcony, że wszystko dookoła go drażniło. Nawet obecność mamy Gosi irytowała go do tego stopnia, że unikał jej jak tylko mógł. Jego myśli krążyły wyłącznie wokół córki i tego by zakraść się nocą do jej pokoju. W pewnym momencie zaczął sobie nawet wyobrażać, że skoro nie może tego zrobić z Gosią to zrobi to z młodszą córką, Anitą. Siedząc przy swoim biurku zaczął więc sobie wyobrażać jak przychodzi ona do niego mówiąc, że siostra przysłała ją tu na swoje zastępstwo. Następnie ściąga bieliznę w której weszła i wypina mu się przy biurku mówiąc, że chętnie poczuje jak tatuś przeleci jej wąską dupcię. Chociaż nigdy wcześniej nie marzył o seksie z Anitą, teraz przychodziło mu to z dużą łatwością. Młodsza córka była wprawdzie równie urodziwa co Gosia, ale nie miała w sobie tego czegoś, co by go tak pociągało. Toteż chwilę później wyobraził sobie jak wchodzi ona do jego gabinetu i zwalnia siostrę z zastępstwa. Sama wypina tacie swój tyłek i każe mu go nie oszczędzać. Spełniając jej życzenie ojciec wbija się w nią z impetem, w ciągu paru sekund wchodząc w odbyt aż po same jądra. Anita przez chwilę przyglądała się tej scenie po czym tata wymazał ją ze swoich myśli, wypełniając je jedynie Gosią. Miał ochotę bezczelnie wparować jej do łazienki, ale nie mógł tego zrobić, bo po korytarzu kręcili się pozostali i bardzo szybko ktoś by go nakrył. Często też wychodził wypatrując czy Gosia aby nie wychodzi już z łazienki?
Gdy w końcu usłyszał otwierające się drzwi i zaraz potem trzaskające ponownie,
zrozumiał, że jego czekanie poniekąd dobiegło końca. Gosia rzeczywiście skończyła się kąpać i otulona jedynie w swój ręcznik powędrowała do swojego pokoju. W korytarzu natknęła się jeszcze na swojego braciszka który jak wiadomo był na nią równie napalony co jej tata, ale zdecydowanie mniej odważny by przejść do jakiegokolwiek działania.
- Oooo…..idziesz do mnie? – zagadnął zgrzewając się na nią.
- Chciało by się…. – odparła zadziornie się uśmiechając. Od razu też zakryła ręką krocze pamiętając jego ostatnią akcję gdy z nienacka złapał ją za cipę.
- I to jak siostrzyczko….i to jak…. – odparł łapiąc się przez spodnie za kutasa.
- I co się przy mnie obmacujesz, mały zboku…. – szepnęła do niego.
- Bo wiem, że nic nie masz pod tym ręcznikiem….może uchylisz rąbka tejemnicy…
- Rąbnąć to ja cię zaraz mogę….. – pogroziła mu. – Lepiej stąd spadaj bo zaraz znowu namiot postawisz….
- No ba…..zawsze mi staje na twój widok siostra…. – odparł a ona patrzyła jak obcina jej intymne miejsca….
- Nie gap się tam…..przez materiał i tak nic nie zobaczysz…..
- No to mi pokaż….. – odparł.
- To ci mogę pokazać…. – odrzekła pokazując mu środkowy palec. – A teraz spadówa bo robi ci się coraz ciaśniej…. – dodała zerkając na jego powiększające się krocze.
- A co, boisz się, że ktoś zobaczy, że staje mi na twój widok?
- Chyba zwariowałeś…..nie chcę, żebyś się tu ośmieszył….
- Ohh, aż tak się o mnie martwisz?
- Wiesz co…..zaraz naprawdę cię czymś zdzielę….
- Tylko uważaj, żeby ci ręcznik w tym czasie nie spadł…..mógłbym wtedy zobaczyć to czego mi tak skąpisz….
- Nie martw się…..prędzej piekło zamarznie niż zobaczysz mnie nago…. – odrzekła poirytowana natarczywością brata.
- Piekło przecież jest zamarznięte….
- A co byłeś?
- Nie….
- No to uważaj…. – nie dała mu dokończyć… - bo nawet za same brudne myśli o siostrze możesz tam trafić…
- Eh, no to już i tak mam przesrane…. – odparł machając ręką – myślę o tobie bardzo dużo i bardzo brudno….
- W ogóle mnie to nie obchodzi…. – odparła a sama robiła identycznie. W końcu sama go wyminęła i poszła do siebie. – Ty mały zboku….. – rzuciła jeszcze zanim weszła do siebie a Damian zobaczył na jej twarzy dziwny uśmiech.
Gdy zamknęła za sobą drzwi pokoju, musiała chwilę przystać, żeby uspokoić myśli.
Stała oparta o drzwi, jakby chcąc zapobiec by ktokolwiek przez nie przeszedł. W głowie rozbrzmiewały jej ostatnie słowa Damiana….”Myślę o tobie bardzo dużo i bardzo brudno”. Skubany mały gówniarz – pomyślała sobie. Coraz ciężej było jej ripostować jego kolejne teksty i zaczepki. Skąd on się ich uczył w ogóle? I ten jego namiot w spodenkach. To nienormalne, żeby każdy facet w tym domu chciał ją przelecieć. Czemu Anita nie miała takiego brania? W czym ona była od niej lepsza? Bo była starsza? Dojrzalsza?
Młody widać było, że coraz bezczelniej się przy niej zachowywał. Nawet bez żadnych
skrupułów łapał się przy niej za ptaka. Gosia wiedziała, że sam bardzo chciał go jej pokazać, żeby mogła go komplementować. A wiedziała, że jeśli go zobaczy to będzie musiała to zrobić, bo już na pierwszy rzut oka Damian miał nieprzeciętnej wielkości penisa. Wdał się w ojca – myślała sobie mimowolnie uśmiechając się pod nosem. Nie tylko jeśli chodzi o rozmiary członka ale także jeśli chodziło o gust co do kobiet. Gosi podobało się to, że lecą na nią faceci, tylko dlaczego akurat jeden musiał być jej ojcem a d**gi bratem? Z jednym już miała romans, a z d**gim wisiał on na włosku bo z każdą chwilą Gosia coraz poważniej rozważała pokazanie bratu swoich piersi i nie tylko. Chciała pokazać mu swoją cipkę i sprawdzić czy pasowałaby do jego kutaska? A żeby to zrobić musiałaby go do siebie zaprosić….to znaczyło więc seks. Seks z czternastoletnim bratem! Był taki młody…..ale fiuta miał tak wielkiego, że Gosia nie mogła przestać o nim myśleć. Myślała nawet o obu na raz, jak ma je dla siebie. Dwa wielkie, sterczące kutasy, jeden taty, d**gi brata, dyndające przy jej twarzy, czekające na swoją kolej by znaleźć się głęboko w jej ustach. Jak na razie tylko tata znał to uczucie. Gosia trzymała jego fiuta w ustach tyle razy, że nie była już w stanie zliczyć. Jeszcze trochę i pewnie dorówna mamie. Choć nie wiedziała czy ona często obciągała tacie to była przekonana, że ona sama robi to znacznie częściej od niej.
Po kilku minutach w końcu odeszła od drzwi, zrzuciła ręcznik na podłogę i udała się
do szafy by wyjąć świeżą piżamkę. W jej myślach w tym właśnie czasie do pokoju wpada jej brat który z wytrzeszczonymi oczyma wpatruje się w jej zupełnie nagie ciało a ona jakby chcąc go jeszcze bardziej nakręcić pozuje dla niego niczym modelka na wybiegu.
- Ten mały zbok….. – szepnęła do siebie pod nosem – zobaczymy jaki będziesz odważny kiedy naprawdę ci je pokażę…. – ciągnęła monolog, mając na myśli oczywiście swoje piersi. I choć na początku myślała, że pewnie spenia to teraz nie była już tego taka pewna. Zapewne od razu wywaliłby na wierzch swoją lance i zaczął się onanizować. A zobaczenie brata jak wali sobie konia, byłoby dla Gosi nie lada widowiskiem. Lubiła patrzeć jak mężczyzna się masturbuje. Gdy tata to robił napalając się na nią czuła znaczny przypływ podniecenia. Sama również lubiła się masturbować….ba, uwielbiała to robić. Obcować w samotności ze swoją muszelką i fantazjować na różne tematy.
W myślach mogła robić co tylko jej się podoba. A przede wszystkim z kim jej się
podoba. Mogła w nich rozkładać swoje szczupłe nóżki przed tatą, jak i przed bratem a nawet przed mamą czy siostrą. Mogła w nich pieprzyć się we trójkę z tatą i Damianem albo razem z Anitą obciągać tacie kutasa. Mogła nawet uprawiać seks z tatą na oczach mamy. Fantazje były…..hmm, fantastyczne! Gosia je uwielbiała. Często puszczała ich wodze przekraczając granice dobrego smaku. Wtedy szybciej doprowadzała się do orgazmu. Przed chwilą zastanawiała się jak to jest, że każdy facet w tym domu chce ją przelecieć, a przecież to ona sama dążyła do tego, by to zrobili.
Wciąż stała przed szafą, rozebrana, nie wiedząc w co się ubrać? Liczyła na nocne
odwiedziny taty a chciała wyglądać dla niego szałowo. Może ubierze jeden z kompletów bielizny który jej kupił na takie okazje? A może poczeka na niego pod kołderką zupełnie naga? Stojąc przed lustrem przyglądała się swoim piersiom i wydepilowanej cipce zastanawiając się jakby to było gdyby Damian wiedział jak one wyglądają? Przez chwilę nawet rozmyślała o tym, by zrobić sobie zdjęcie i mu je wysłać….ale to byłoby bez sensu bo nie widziałaby jego reakcji….a na tym najbardziej jej zależało. Zobaczyć wyraz jego twarzy gdy patrzyłby na jej nagie piersi tak jak ona robiła to w tej chwili. Aż stwardniały jej sutki a po plecach przeszedł dreszcz. Młody na bank od razu postawiłby namiot i pewnie nie trzymałby w nim za długo swojego kutasa.
- „Wpuściłabyś go tam” – usłyszała nagle wewnętrzny głos gdy patrzyła na swoją cipkę. – Chyba cię pojebało….. – odpowiedziała własnej podświadomości. – To mój brat! – „A ojca wpuściłaś….i pozwoliłaś by się tam rozgościł” – odparł głos. – „Dlaczego go nie zaprosisz? Boisz się, że zerżnie cię tak samo dobrze jak ojciec? I, że będziesz chciała więcej?” – W to akurat wątpię…. – odparła w myślach patrząc sobie w oczy w lustrze. – Nikt nie byłby w stanie zerżnąć mnie lepiej od taty….. – „Ale jesteś ciekawa jakby to było z młodszym braciszkiem?” – Tak…..jestem…. – odparła szczerze – „To zaproś go…..widzisz jak cię pragnie….marzy by cię spenetrować swoim kutasem….” – Niech sobie pragnie….. – „Ale ty też tego chcesz….chcesz poczuć jak w ciebie wchodzi….jak cię rozpycha…chcesz poczuć go w swoich ustach….posmakować….pochwalić się umiejętnościami….chcesz by cię docenił!” – Jaa……nieee….nie chcę…..co ty gadasz w ogóle…. – „Jak to co? To o czym myślisz…..zapomniałaś już….przecież jestem tobą….mówię na głos to o czym ty tylko szepczesz…”
Gosia zatkała sobie uszy rękoma jakby chcąc się uwolnić od wewnętrznego głosu
samej siebie. Czuła, że ma w sobie jakiegoś demona który namawia ją do tego wszystkiego. Najpierw namówił ją na seks z ojcem….a teraz robił to samo! Chciał ją namówić by zaprosiła do pokoju Damiana, rozłożyła przed nim nogi i wpuściła do swojego łona. Jego podszepty były na tyle przekonujące, że Gosia nawet teraz spoglądała w stronę swojego łóżka i widziała jak kocha się na nim z młodszym braciszkiem.
- Ja chyba zwariuję….. – powiedziała na głos zamykając szafę. Nic z niej nie wyjęła i tak jak wyszła z wanny tak usiadła na łóżku przykrywając się kołdrą za piersi. Wzięła w ręce laptopa i zaczęła serfować po necie. Musiała trochę odsapnąć od zboczonych myśli, ale ta jedna w której ujeżdżała brata na swoim łóżku wciąż nie dawała jej spokoju. Widziała to tak wyraźnie jak to co oglądała na kompie. Pewnie przejdzie jej dopiero wtedy jak przyjdzie tata i będzie mogła skupić się wyłącznie na nim.
Odczekawszy kilkanaście minut ojciec Gosi postanowił, że zaryzykuje i zajrzy do jej
pokoju. Liczył, że poszczęści mu się na tyle, że chociaż zobaczy córkę nago lub też uda mu się chwilę ją popieścić. Na korytarzu w końcu ucichło. Każdy zajął się swoimi sprawami, mama z Anitą oglądały coś na dole. Damian siedział u siebie i zapewne dojeżdżał swojego kompa grając w różne gry. Gosia tymczasem zapewne czekała na niego gotowa na powtórkę z działki. Stając pod jej drzwiami czuł jak krew napływa mu do członka. Wiedział bowiem co go za nimi czeka. W końcu zapukał delikatnie i usłyszał zza nich….
- Proszę…. – był to głos jego córki. Wchodząc do pokoju zamknął je po cichu za sobą i ujrzał Gosię leżącą w swoim łóżku.
- Co porabiasz kochanie? – zapytał.
- A nic…..tak sobie siedzę i myślę…..
- A o czym dokładnie? – spytał ponownie siadając przy niej na krawędzi łóżka, strasznie ciekawy przemyśleń pięknej córki.
- O tym co mi tata zrobił na działce….. – odparła odkładając laptopa i ściągając kołdrę. Tacie ukazało się jej całkowicie nagie ciało i od razu poczuł napływającą falę gorąca.
- Heh…..chyba o tym czego nie zrobiłem?
- No właśnie nie….. – zaprzeczyła. Podniosła się na czworaka i podstawiła wypiętą pupę tuż pod twarz taty. – Myślę o tym jak mi tata wkładał w tyłek….i…..chyba chcę jeszcze…..
- Poważnie córuś? – zapytał z niedowierzaniem ojciec, wpatrzony w jej malutki odbycik oraz ociekającą sokami cipkę. Przyłożył do niej rękę wsuwając kciuka między wargi sromowe. Było tam już tak mokro, że bez problemu wsunął go do jej gorącego wnętrza. – Mój boże…..ależ żar…..
- Mhmmmm….. – westchnęła Gosia. – Niech mi tata wetrze ten śluzik w pupę…..będzie tacie łatwiej ją spenetrować…..
- A co powiesz jeśli najpierw ci ją wyliżę? Hmm?
- Proszę bardzo…..jest czyściutka i świeżutka….. – odparła z uśmiechem a tata chwycił i rozchylił jej pośladki. Pochwa otworzyła się na ościerz lecz zwieracze odbytu szczelnie domykały i broniły dostępu do wnętrza jej dupci. Pierwsze co Gosia poczuła to jak tata całuje ją w sam środek odbytu. Raz….d**gi….potem trzeci. Chwilę potem wysunął język i zaczął nim zwiedzać całą okolicę. W pochwę też go wetknął. Nie mógł się powstrzymać. Gosia czuła jak zalewa ją olbrzymia fala rozkoszy.
Tata lizał jej odbyt masując przy tym pośladki i od czasu do czasu wpychał jej do
środka po paluszku. Strasznie podniecało go to, że Gosia sama poprosiła go o anal. Wróżyło to dobrze na przyszłość. Może niedługo w ogóle nie będzie musiał jej o to prosić tylko gdy będzie chciał po prostu będzie wpychał kutasa w jej wąską dupkę.
- Mama już śpi? – zapytała nagle Gosia wyrywając tatę z przyjemnych rozmyślań na temat przyszłości.
- Chyba jeszcze nie…..a co? Martwisz się, że może zacząć mnie szukać?
- Zawsze się martwię gdy przychodzisz do mojego pokoju....zwłaszcza gdy wszyscy są w domu….i nie śpią….. – odparła Gosia. – Wyobraża sobie tata minę mamy gdyby teraz tu weszła i zobaczyła jak liże mi tata tyłek?
- Nie kochanie…..całą moją wyobraźnię wypełniasz ty….. – wyznał córce, po czym podniósł się i przystawił do jej dziurki twardego kutasa….. – chcesz go tam poczuć córuś?
- Tak tatoo….. – odparła głosem pełnym pewności siebie, czując jak główka penisa pieści wejście do jej odbytu…. – wsadź mi go całego…..proszę…..
- Całego mówisz….. – powtórzył po niej. Spojrzał na swojego kutasa i wyobraził sobie jak cały wypełnia odbyt córki. Wiedział już, że go tam pomieści, bo na działce wszedł w nią aż po same jaja. Cóż to było za cudowne uczucie, trzymać kutasa tak głęboko w ciasnej dupie własnej córki. – Mam tylko nadzieję, że nie usłyszy tego reszta rodzinki…..
- Zależy jak to tata zrobi? Szybko, mocno i brutalnie…..czy powoli, subtelnie i delikatnie….
- A ty jak byś chciała?
- Heh….coś tak po środku….. – odparła Gosia, czując coraz większy przypływ adrenaliny. Krążąc w jej żyłach, sprawiała ona, że miękły jej nogi a serce waliło tak jakby miało zaraz rozsadzić jej klatkę piersiową. W domu byli dosłownie wszyscy a ona właśnie pozwalała tacie włożyć sobie kutasa w dupę! Chwilę potem rzeczywiście poczuła jak śliska główka jego penisa zaczęła przedzierać się przez jej mocno zaciśnięty zwieracz. W głowie kotłowało jej się od myśli. Przewodnią była ta, że doczekała czasów w których własny tata pieprzył ją już nie tylko normalnie w jej młodziutką cipkę ale i w dupę czego nigdy wcześniej by się nie spodziewała. Ciekawa była czy gdyby kiedyś poszła do jakiejś wróżki to czy ta przewidziałaby jej chociaż w pewnym stopniu podobną przyszłość? Czy w ogóle by jej to powiedziała? Zapewne gdyby to zrobiła zostałaby przez Gosię zwyzywana od zboczonych, perwersyjnych naciągaczek i ******** do zwrotu pieniędzy. Gdyby tak zrobiła to dzisiaj musiałaby do niej wrócić z przeprosinami.
- Co taka ***ęta jesteś córcia….. – wyrwał ją z zamyślenia tata nie mogący oprzeć się wrażeniu, że Gosia specjalnie coraz mocniej zaciska zwieracze. – Czuję, że się nie przebiję jak się trochę nie rozluźnisz…..
- Nic nie poradzę tato……denerwuję się bo mama chodzi jeszcze po domu a ty usiłujesz wepchnąć mi kutasa w dupsko…..
- Sama tego chciałaś….. – odparł i nie mogąc wejść głębiej w jej tyłek bez zrobienia jej krzywdy pospiesznie wepchnął go w jej pochwę, ponieważ potrzeba spenetrowania wnętrza córki była przeolbrzymia.
- Ohh!! – Gosia krzyknęła po czym od razu zakryła sobie twarz ręką. W ogóle się nie spodziewała tego, że w ułamku sekundy nabrzmiały kutas taty po brzegi wypełni jej pochwę. – Jeeezzuuuuu…….co to było tatooo? – rzuciła ściszonym, szorstkim tonem. Ojciec nie odpowiedział jej jednak od razu. Przez dłuższą chwilę jednostajnie pieprzył jej gorącą cipę wchodząc w nią i wychodząc za każdym razem całym fiutem.
- Musiałem gdzieś go włożyć….. – odrzekł kilka chwil później wyjmując ociekającego śluzem kutasa z jej cipy. Położył go między jej pośladkami i zacisnął je na nim. Chwilę później gdy doszedł do wniosku, że Gosi minęła już faza zaskoczenia ponownie wsunął kutasa w głąb jej cudownej pochwy.
- Ohhhhh….ale mogłeś mnie uprzedzić……prawie nas zdradziłam…..
- Nie przesadzaj kochanie…..nikt tu nie siedzi za ścianą i nie nasłuchuje…..to mogło być wszystko…..nie koniecznie dźwięk wydawany przez kobietę w czasie penetracji…..
- No nie wiem……dla mnie to brzmiało właśnie tak…… - odparła zerkając w stronę drzwi. Robiła to odruchowo bo zawsze gdy tata do niej przychodził, wydawało jej się, że zaraz wpadnie też ktoś inny. Na przykład napalony braciszek, licząc na to, że zastanie ją w jakiejś niezręcznej sytuacji. Kurde……gdyby nakrył ją podczas seksu z tatą?To by była tragedia. Prawdziwy koszmar….pewnie zaraz poleciałby z tym do mamy. Chociaż po namyśle…..był na to za cwany. Pewnie wykorzystałby to dla własnych korzyści. Szantażowałby ją zapewne żądając podobnych usług dla siebie w zamian za milczenie. A sądząc po tym jak bardzo był na nią nagrzany pewnie co noc Gosia musiałaby go odwiedzać w jego pokoju. A ojciec? Pewnie musiałby mu słono płacić za milczenie.
- To może jak tak bardzo chcesz…..to jutro też wybierzemy się na działkę? - zapytał dociskając kutasa tak by mogła odczuć go jak najgłębiej w sobie.
- Ahhhh…..z chęcią bym pojechała…..ale czy nie wzbudzi to podejrzeń?
- Ale jakich podejrzeń kochanie? Ty myślisz, że ktoś nas o cokolwiek podejrzewa?
- Nie…..ale w końcu może zacząć…..
- Chyba za dużo się filmów naoglądałaś…. – zbył jej obawy machnięciem ręki. – Nikt w tym domu nie ma zieonego pojęcia, że czy ty czy ja bylibyśmy zdolni do robienia tego co robimy…..
- Heheh…..no właśnie…..a ciekawe co by było jakby się okazało, że to co ja robię z tobą, na przykład Damian robi z mamą?
- Oh….wiesz…..teraz to mi dałaś do myślenia…..nigdy się nad tym nie zastanawiałem w sumie…..
- Poważnie? Pieprzysz córkę a nie przyszło ci do głowy, że syn mógłby pieprzyć matkę?
- No właśnie jakoś nie…..a to dziwne w sumie….. – odparł zamyślając się na chwilkę.
- Co? Wyobraża to sobie tata teraz? Jak mama odwiedza Damiana w jego pokoju tak samo jak ty mnie tutaj? Jak robią to samo co my?
- To raczej nierealne….. – odparł ojciec.
- Ale myślisz o tym….. – rzuciła Gosia odsuwając się na tyle, że kutas taty wyszedł z jej cipki. Usiadła teraz na łóżku i spojrzała mu prosto w oczy. – Co by tata zrobił gdyby się okazało, że mama w wolnych chwilach obciąga Damianowi i pieprzy się z nim w tych samych miejscach w których my to robimy?
- Co? Nie wiem co bym zrobił? – odparł zmieszany. – Nie wiem co mógłbym zrobić w obecnej sytuacji…..
- Heh……przyznać się, że posuwasz mnie…..hihihi….
- Taaa…..no chyba tylko to…..boże córcia ale żeś teraz poruszyła temat…..
- Heh….podoba się tacie….. – zapytała biorąc w rękę jego kutasa. Zaczęła go masować, ściskając mocno w swojej dłoni. – Chcę, żeby sobie to tata wyobraził…..teraz jak wale tacie konia…..
- Ale co takiego córcia?
- Jak mama klęka przed Damianem i bierze w usta jego fiuta…. – odparła Gosia przyspieszając znacznie ruchy swej ręki. Ojciec był już tak podjarany, że jedyne o czym marzył to spuścić się w zaciśniętej dłoni swej córki. – Widzi to tata? Jak mu obciąga?
- Ohhhh…..widzę to córeczko….. – odparł zamykając oczy i odchylając głowę do tyłu pogrążył się w marzeniach. – Widzę tak wyraźnie jakby robiła to tu przed nami…..nieźle jej idzie…..młody ledwo się trzyma……
- Hihi…..mów dalej tato……co jeszcze widzisz…… - Gosia dopingowała go do dalszego opowiadania historyjki, trzepiąc mu teraz z całej siły.
- Widzę, że mama robi wszystko by młody wystrzelił jej do gardła…..bierze go po same jaja…..a rękoma pieści worek. Ależ mu ciągnie…..chyba bardzo chciała to zrobić….bo nie może przestać…..krztusi się i dławi, bo młody wyraźnie odziedziczył pałę po tacie ale nie daje za wygraną…..kurde….nawet mi tak nie obciągała….ohhh…..
- No dalej…..co jeszcze robią?
- Ohh córcia….zaraz nie wytrzymam…..
- No i o to chodzi…..ma tata dojść wyobrażając sobie jak Damian dochodzi na mamę….. – jej słowa jeszcze bardziej przyspieszały nieuniknione. Ojciec był na skraju wytrzymałości a jej ręka nie zwalniała. W myślach naprawdę widział swoją żonę jak obciąga kutasa ich synowi i widok ten ku własnemu zdziwieniu jeszcze bardziej go podniecił. – Gdzie zostawił jej swoją spermę?
- Tam gdzie mama lubi najbardziej…..głęboko w gardle…..wlał jej wszystko, do ostatniej kropli, a ona tylko się oblizała…..jak gdyby nigdy nic….
- Nie zrobiło na niej wrażenia, że połknęła spermę własnego syna?
- Owszem zrobiło…..mniej więcej takie jakie na tobie robi połykanie mojej spermy….. – odrzekł i nagle poczuł, że tuż przed wytryskiem Gosia schyla się i bierze jego kutasa głęboko w usta. To wystarczyło! Pod potężnym ciśnieniem sperma zaczęła wylewać się wprost do gardła jego córki która trzymała kutasa szczelnie zamkniętego w swych ustach. Tata położył rękę na jej włosach i tłumiąc wszelkie westchnienia czy stękanie, skupił się na skurczach w członku które wpompowywały kolejne porcje nasienia wprost do żołądka Gosi. Córka połknęła wszystko nie uroniwszy ani kropelki. Zupełnie jak mama w jego fantazji.
- Mmmm……ma tata rację…..to naprawdę robi wrażenie….. – odparła oblizując sobie wargi i patrząc mu głęboko w oczy. – Czucie w ustach smaku taty spermy…..to tak jakbym piła napój bogów…..
- I myślisz, że twoja mama czułaby się podobnie pijąc spermę twojego brata?
- Ją musi tata zapytać hihi…. – zaśmiała się i jeszcze raz schyliła niżej biorąc w usta wiotczejącego już kutasa.
- Heh….chyba wolę się jedynie domyślać…. – odparł po chwili. – Boooooże córcia….. – westchnął czując jak Gosia wchłania jego fiuta coraz głębiej w swe gardło. W pewnym momencie aż się jej cofnęło i dopiero wtedy się wycofała. – Heh….za głęboko?
- Hihi….no troszeczkę….. – odparła ocierając kilka łez które pociekły jej z oczu. – A co by tata zrobił jakby teraz mama chciała się kochać? A ty nie mógłbyś nawet dostać wzwodu…..
- Ojej…..znowu ciężkie pytania…..
- Zastanawiam się tylko jakby się tata wymigał….
- Nie zrobiłbym tego…..myślę, że znalazłbym siły by stanąć na wyskości zadania…..po za tym, myślenie o tobie znacznie by mi pomogło….
- Często tata o mnie myśli gdy się kocha z mamą?
- Za każdym razem o tobie myślę córeczko…..i żałuję, że to nie z tobą akurat jestem…..
- No ej…..to mama już taty w ogóle nie pociąga?
- Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie….. – odparł ojciec – ty podniecasz mnie do tego stopnia, że w ogóle nie jestem w stanie skupić myśli w okół niczego innego. Ostatnio nawet na pracy jest mi trudno się skoncentrować….myślę tylko o seksie z tobą. Mam go wciąż przed oczami….. – dodał wlepiając wzrok w jej cudowne piersi. W jej wieku wyglądały one chyba najpiękniej. Sutki miała jeszcze różowe, skórę jędrną, gładką, napiętą. Wystarczyło raz za nie złapać a kutas już się podnosił niczym podnośnik strażacki.
- Heh…..znam to uczucie…. – odrzekła Gosia.
- Naprawdę?
- Oczywiście tato…..a jak myślisz, dlaczego nie mam żadnego chłopaka? W moim wieku powinnam zmieniać ich średnio co kilka miesięcy, poznawać uroki życia. Ale nie jestem w stanie, bo jedyne o czym potrafię myśleć to ty…..co mi po chłopaku skoro przebywając lub kochając się z nim myślałabym tylko o tym, że jak tylko wrócę do domu to będę to robiła też z tobą? Pomijam już w ogóle fakt, że nie byłabym w stanie się w nikim zakochać, bo nie mogę skupić na nikim swoich myśli….. – tłumaczyła mu, podczas gdy on siedząc tuż obok, delikatnie smyrał ją rękami po ciele. Piersi oczywiście też dotykał. Nie krępował się tym, nie pytał o pozwolenie. Wiedział, że córka to lubiła. Jego pieszczoty zawsze wprawiały ją w dobry nastrój a ten z kolei wprawiał w dobry nastrój i jego. Choćby miał nie wiadomo jakie problemy czy to w firmie, czy w domu. Wystarczyło, że przyszedł do córki, chwilę z nią porozmawiał, popatrzył na nią, podotykał jej a wszystko znikało. Potem się z nią kochał, bez prezerwatyw, wkładał w jej pochwę swojego niezabezpieczonego kutasa chociaż wiedział, że jest jego córką. To jednak podniecało go najbardziej. I ją zresztą też. Chociaż nigdy jeszcze jej nie zalał, często o tym marzył. Czasami był już o krok od niewyjęcia kutasa z jej wnętrza i poczucia jak to jest spuścić się wewnątrz własnej córki? Mógłby to zrobić bez ryzyka, bo choć nie używali prezerwatyw to fundował Gosi *******i antykoncepcyjne. Ta zawsze gdy zerkała na ich opakowanie, myślała o tym, że bierze je tylko dlatego, że pieprzy się ze swoim ojcem a nie dlatego, że jak każda młoda kobieta ma chłopaka z którym chce się bezustannie kochać nie ryzykując zajścia w ciążę. A zajście w nią z ojcem? Ta myśl przegrzewała jej synapsy w mózgu. Myśl była tak przerażająca, że Gosia za każdym razem robiła co mogła byleby tylko jak najszybciej pozbyć się jej z głowy. Jednak to co ją tak przerażało to nie fakt, że nosiłaby dziecko swojego taty, ale to, że musiałaby powiedzieć o tym mamie. O tym, że tak jak ona urodziła mu trójkę dzieci, tak teraz Gosia również urodzi mu jedno.
Nie często jednak o tym rozmyślała. Miała to już za sobą chociaż pewnie temat by
powrócił gdyby tata zaczął naprawdę się w nią spuszczać. O czym również i ona marzyła. W końcu miała jego spermę już prawie wszędzie, tylko nie tam. No i w tyłku. Chociaż tam akurat mógłby jej lać ile tylko by chciał. Choć brzmiało to totalnie abstrakcyjnie….”Tato spuść mi się proszę w dupę”, nie wiązało się z żadnym ryzykiem. Była to jedynie czysta ********** perwersja. Ojciec spuszczający się w odbyt własnej córce…..odziwo nie poruszał Gosi tak bardzo jakby powinien. Gdy tylko ją o to poprosi zgodzi się bez namysłu albo i sama mu kiedyś zaproponuje.
- Heh……i co z tym zrobimy córuś? – przerwał nagle jej krótkie rozmyślania.
- Nie wiem…..zostawimy tak jak jest…. – odparła racząc go słodkim uśmiechem i wtulając się w jego pierś. Ciepło jej młodego ciała sprawiło, że i jemu zrobiło się gorąco.
- Muszę zmykać….. – odparł po chwili ciszy.
- Wiem…..pora znów zagrać przykładnego męża, prawda?
- Żebyś wiedziała córcia…. – odrzekł wsuwając rękę między jej nogi. Poczuł tam niesamowity żar który niczym we wnętrzu gwiazdy nigdy nie stygł. Gosia poczuła jak jego palce sprawnie przedzierają się między wargami sromowymi i odnajdują jej zmęczoną łechtaczkę. – Wciąż taka gorąca…..i wilgotna…..
- Hihi…..owszem…..ale chyba na dziś już jej wystarczy…. – odparła chwytając go za rękę i wyjmując spomiędzy własnych nóg. Po chwili ciszy dodała….. – całował mnie tata już dzisiaj?
- Yyyyy…..nie wiem…..całowałem? – odpowiedział pytaniem a Gosia otworzyła usta i wysunąwszy język wbiła się w usta taty. Zaczęli całować się tak ostro jakby spotkali się po kilkuletniej rozłące albo jakby mieli się już nigdy nie zobaczyć. Gosia poczuła jak jego ręce znowu zaciskają się na jej piersiach a ona sama po raz ostatni tej nocy wzięła w rękę jego penisa. Choć spuścił się już tyle razy, znowu był we wzwodzie. Ta wytrzymałość i ciągła gotowość bardzo jej imponowała.
- Idź już…..zaraz mama zacznie cię szukać….
- Powiem jej, że byłem u ciebie…..
- Tylko nie mów, po co…..
- Powiem, że chciałaś pogadać…..
- O dwunastej w nocy?
- W piątek to normalna godzina…..
- No tak….zapomniałam…. – odparła a ojciec w końcu zebrał się i wstał z jej łóżka. Gosia położyła się na nim i zaczęła przeciągać napinając się niczym struna na gitarze. Sylwetka jej ciała była oszałamiająca.
- Boże córcia…… - rzekł tylko stojąc nad nią i przez chwilę pocierając sobie kutasa. Ona tylko rozchyliła nogi ukazując mu w pełni swą wydepilowaną muszelkę.
- Wynocha….. – odparła żartobliwie pokazując palcem drzwi.
Tata wyszedł bez słowa. Choć nie pocieszony, nie przejmował się tym, bo wiedział,
że jutro też jest dzień i będzie mógł znowu poszukać okazji by zakraść się do pokoju swojej kochanej córeczki. Wchodząc do swojej sypialni gdzie czekała na niego żona, wciąż czuł lekki wzwód ale bynajmniej nie był on spowodowany widokiem jej leżącej nago na łóżku. Kładąc się obok przytulił się do jej pleców i poczuł podobne ciepło jak wtedy gdy tuliła się do niego Gosia. Nie było to jednak to samo. Nie zrobiło mu się ciepło jak wtedy. Jego kutas również nie zaczął mu rosnąć. Nawet wtedy gdy mama Gosi zaczęła poruszać biodrami wyraźnie chcąc zachęcić go do zabawy nie poczuł prawie nic. Dopiero gdy jej pośladki przywarły do jego krocza i wyobraził sobie, że to córka leży przed nim a nie żona, jego kutas zaczął ponownie nabrzmiewać. Nie miał jednak ochoty na seks z nią. Jeśli to zrobi to tylko z obowiązku lub, żeby powyobrażać sobie, że kocha się z córką. Właściwie to już to sobie wyobrażał….sam chwycił żonę za pośladki i zaczął się w nią wpychać.
- Wypnij dupę…… - szepnął do niej wiedząc, że nie śpi. – Chcesz żebym cię zerżnął? – zapytał tym samym cichym głosem jakby bojąc się, że jak odezwie się głośniej to usłyszy go córka z d**giego pokoju. Było to raczej mało prawdopodobne, ale i tak wolał nie ryzykować.
- Mmmhmm….. – odparła mama unosząc ręką pośladek. Wkładając fiuta w jej cipę od razu wyobraził sobie, że wkłada go Gosi. Nie czuł jednak tego dreszczyku emocji, tej przyspieszonej akcji serca gdy uświadamiał sobie, że trzyma kutasa w cipie własnej córki. Po chwili jednak przypomniał sobie ich rozmowę jakoby w teorii mama dawała dupy ich synowi. A co jeśli okazałoby się to prawdą i jej cipa którą właśnie penetrował była odwiedzana przez Damiana? Aż wyobraził sobie, że ją o to pyta. „Dajesz dupy naszemu synkowi kochanie?” – pytał ją w myślach. „Ciągniesz mu, tak jak nasza Gosia mi?”. „Wiesz, że chodzę z nią do łóżka? Z naszą córeczką…..ona jest taka cudowna….uwielbiam jak odwraca się do mnie tyłem….podciąga sukienkę, ściąga majteczki i rozchyla pośladki wypinając pupcię w moją stronę….jej cipka jest tak cudownie ciasna i gorąca….podobnie jak jej tyłeczek….taaakkkk…..w dupcię też ją posuwam…..ma tam przecudowną wąską komnatę za którą mój kutas szaleje….” - monolog w myślach sprawił, że znowu się podniecił, dlatego postanowił go kontynuować w miarę jak rytmicznie posuwał żonę.
- „Ona też go lubi…..lubi mi go ssać….chociaż często wzbrania się tego przyznać. Lubi jak odwiedzam ją w jej pokoju, gdy ciebie nie ma w domu, albo gdy jesteś zbyt zajęta, żeby zorientować się, że twój mąż posuwa waszą córeczkę. Ohhh jutro też ją przelecę i spuszczę się jej na buźkę….wiesz. Żałuj, że nie widziałaś jej z moją spermą na twarzy, wygląda wtedy tak pięknie. Zwłaszcza jak zbiera ją potem paluszkami i połyka aż nic nie zostanie. Smakuje jej sperma tatusia. A tobie? Smakuje ci sperma synka? Spuszcza ci się w ogóle do buzi? Czy może wolisz jak robi to gdzieś indziej? Nie powiesz mi chyba, że pozwalasz by spuszczał ci się w cipę? Naprawdę? Nasz synek zalewa swoją mamusię? Teraz jestem pod wrażeniem….ja z Gosią nigdy jeszcze tego nie zrobiłem. Chociaż nie raz miałem na to ochotę. Coś mnie jednak zawsze wstrzymywało przed spuszczeniem się we własną córkę. Ją również. Teraz chyba jednak zmienię zdanie skoro tobie to nie przeszkadza. Lubisz jak wypełnia cię gorąca sperma naszego synka? No cóż, sprawdzę jutro czy i Gosia polubi jak wypełnia ją sperma taty”. – Po tych kilku zdaniach wypowiedzianych we własnej głowie ojciec Gosi był już prawie gotowy do kolejnego wystrzału. Nie dość, że podniecało go fantazjowanie, że kocha się z córką to jeszcze dodatkowo podkręcała go myśl jakoby jej mama uprawiała seks z jej braciszkiem. To by dopiero była heca. Ojciec pieprzyłby córkę a syn matkę. I wszyscy byliby zadowoleni. Poza może d**gą córką która musiałaby się dostosować. Anita mogłaby przebić wszystkich dosiadając zarówno tatę jak i brata. Staliby się wtedy nie lada rodzinką. Samowystarczalną pod każdym względem.
Kilka minut wystarczyło by w końcu dostał kolejnego wytrysku. Tym razem nastąpił
on głęboko we wnętrzu pochwy żony. Robiąc to nie mógł się już doczekać aż powtórzy to tyle, że z Gosią. Ciekawe czy będzie mu się opierała? Czy może też bez słowa pozwoli by oddał wytrysk w jej wnętrze? Mogłaby się w sumię trochę wzbraniać. Jej sporadyczne okazywanie niechęci jeszcze bardziej go podniecało. Gdy miał na nią ochotę a ona mówiła „Nie”, stanowiło to dla niego wyzwanie. A on lubił wyzwania. Zawsze dopinał swego. Używał do tego różnych sposobów, persfazji słownej, przekupstwa, szantażu, czasem nawet zmuszał ją do posłuszeństwa jak wtedy gdy przeleciał ją gdy tylko weszła do domu po powrocie ze szkoły. Nie dał jej się nawet porządnie rozebrać. Brał ją w ciuchach przy drzwiach wejściowych. Jej protesty i prośby o pójście gdzieś indziej na nic się zdały. Kochali się na środku korytarza co było dla Gosi niesamowicie stresującym przeżyciem bo każdy kto otworzył w tamtej chwili drzwi od domu zobaczyłby córkę na szybko ruchaną przez własnego ojca. Nie dałoby się wtedy tego w żaden sposób wytłumaczyć.
Leżąc we własnym łóżku Gosia również wspominała sobie ostatnie stosunki odbyte
z tatą. Robiła to każdej nocy, bo każdy dzień przynosił nowe przygody. Nawet takie krótkie jak mijanie się w przejściach i ocieranie o siebie lub szybkie macanko gdy nikt akurat nie patrzył. Tata lubił wkładać jej ręce w majtki, mocząc palce w jej dziurce, czy też łapać ją za piersi. Robił to przy każdej okazji. Gdy czasu miał mało, łapał je przez ubranie. Gdy miał go więcej ściągał lub podciągał jej bluzeczki i podziwiał je w pełnej, nagiej krasie. Piersi Gosi były niewątpliwie jego faworytem jeśli chodziło o wrażenia wizualne. Pupa choć też śliczna nie mogła się z nimi równać. Zawsze jednak stawiał piersi ponad wszystko a Gosia miała wręcz fenomenalne. Nie za duże co prawda. Ale ich ogólny wygląd….cudowne, okrąglutkie, zakończone różowiutkimi sutkami sprawiały, że natychmiast dostawał palpitacji serca.
- W dupę ej….. – wyszeptała do siebie, wciąż nie mogąc uwierzyć, że to zrobili. Do jej głowy powracały wspomnienia z działki. Totalnie ją tym ojciec zaskoczył. Znalazł jednak idealny czas i miejsce. Sprytu i pomysłowości nie mogła mu odmówić. Co więcej, sama siebie też zaskoczyła, tym, że choć trochę bolało, strasznie jej się to spodobało. No i ta myśl….ciągle krążąca po jej głowie, odbijająca się od ściany do ściany. Nie dająca się zagłuszyć ani zasłonić. „Miałam w dupie kutasa TATY!!!”. Dźwięczała w jej głowie niczym katedralne dzwonnice. Widniała niczym billboard na pół bloku. Nigdy też tego nie cofnie. Nawet gdy sama zostanie kiedyś mamą a potem babcią, ta myśl ciągle będzie z nią. Już do końca życia będzie córką która uprawiała seks analny ze swoim tatą. Teraz jej to nie przeszkadzało. Teraz tym żyła. Jak się będzie jednak czuła za dwadzieścia lub trzydzieści lat z tym, że dzieliła łóżko z własnym ojcem? A może dalej będą to robić? On po sześćdziesiątce, ona przed czterdziestką wciąż będą kontynuować rodzinną tracycję. A gdy będzie miała już własne dzieci być może i one staną się jej częścią?
Tylko jak tu mieć dzieci? Do tego trzeba się w końcu z kimś związać a dopóki Gosia
rozkładała nogi dla taty nie było o tym nawet mowy. Jak wkomponować chłopaka do tak bogatego życia seksualnego jakie obecnie miała? Tata z nawiązką zaspokajał wszystkie jej potrzeby, za każdym razem gdy miała chcicę wystarczyło dać mu znać a już się zjawiał i brał ją na miejscu. A co z uczuciami? Sprawa nie była taka prosta, bo Gosia już od jakiegoś czasu podejrzewała, że kocha się w tacie a jeśli nie to jest nim przynajmniej mocno zauroczona. Choć była jego córką, traktował ją jak swoją królową. Nawet wtedy gdy brał ją na siłę, gdy nie miała akurat ochoty na seks. I tak nie czuła się krzywdzona. Wielu ludziom *********** kojarzyło się właśnie z krzywdą, traumą, że dzieci były zmuszane do współżycia przez rodziców. W przypadku Gosi i jej taty było dokładnie odwrotnie. Im *********** kojarzyło się z pożądaniem, miłością i sprawianiem rozkoszy najbliższym. Oboje uwielbiali sprawiać sobie rozkosz.
Następnego ranka Marek obudził się z potężnym wzwodem. W nocy śniły mu się
różne dziwne rzeczy. Niektóre nawet bardzo dziwne ale nie mógł sobie ich dobrze przypomnieć. Tak to już było ze snami. Wiedział tylko, że była w nich Gosia i Ewa. Gdy wstał w domu nikogo już nie było, żona w pracy a ********* w szkole. On sam też miał sporo pracy, więc od razu po zrobieniu sobie kawy udał się do swojego biura które znajdowało się na piętrze prawie naprzeciw pokoju Gosi i zabrał się do roboty. Z okna miał widok na ulicę co czasami bardzo mu się przydawało bo widział jak Gosia wracała do domu. Siedząc przy biurku liczył, że i dziś ukochana córeńka wróci jako pierwsza i będzie miał trochę czasu by z nią poświntuszyć. Miał straszną ochotę zajść ją gdzieś od tyłu, spuścić majtki i wepchnąć kutasa w jej rozgrzaną cipkę lub też w jej wąski tyłeczek. Gdy przypomniał sobie jak ruchał ją w dupę na działce od razu wyjął kutasa spod bokserek i zaczął go sobie trzepać wspominając to cudowne popołudnie. I robił tak z przerwami aż do momentu w którym będąc już na skraju wytrzymałości usłyszał jak ktoś wchodził do domu. Serce od razu podskoczyło mu do gardła gdy usłyszał dobywający się z korytarza znajomy, cudowny głos….
- Jestem już…..halo, jest tu ktoś? – to była Gosia. Słysząc ją Marek od razu zbiegł na dół ubrany jedynie w koszulkę i bokserki spod których sterczał mu nabrzmiały, gotowy do wytrysku fiut.
- Oh…..wreszcie jesteś kochanie….. – powitał ją trzymając się za nabrzmiałego penisa którego pocierał sobie na jej oczach.
- Ojejku…..była jakaś impreza? – zapytała Gosia patrząc jak tata masturbuje się na jej oczach. Chwilę później podszedł do niej i zaczął się dobierać, całując ją po szyji i pieszcząc pośladki na przemian z biustem.
- Cały dzień o tobie myślałem….. – odezwał się po chwili tata.
- No widzę….
- Klęknij na chwilę…..
- A możemy wejść chociaż do salonu?
- Nie…..to nie potrwa długo…. – odrzekł usiłując samemu nakłonić ją do klęknięcia….
- No już dobrze…..jeny…. – odparła widząc jego zniecierpliwienie. – Uwielbiam po prostu takie akcje….. – skomentowała myśląc, że będzie musiała robić tacie loda w korytarzu. Jednak gdy tylko wzięła jego fiuta w rękę a następnie do ust poczuła jak ten wyszarpuje go z ich wnętrza i zaczyna z niewielkiej odległości spuszczać się na jej twarz.
- Ohhhhhh…..taakkkk…..mmmmhhmmm…… - wystękał posyłając kilkanaście porcji gorącej spermy prosto na twarz córki. Gosia była totalnie zaskoczona. Ledwo weszła do domu a już miała na twarzy spermę ojca!
- Tfu……kie licho….. – rzuciła ledwo mogąc otworzyć oczy bo sperma ściekała jej po czole prosto na rzęsy. Czuła ją też w buzi której nie zamknęła. Nie tego się spodziewała po powrocie. Chociaż w sumie to tak….ale nie w taki sposób. – Mogę wiedzieć dlaczego mam całą twarz w spermie?
- Nie mogłem wytrzymać kochanie….. – odparł ojciec próbując wepchnąć kutasa w jej usta. Gosia otworzyła je podświadomie i od razu poczuła jak prawie cały znika w ich wnętrzu. Tata chwycił ją za tył głowy i przycisnął do swojego podbrzusza a Gosi aż cofnęła się treść z żołądka. – Ohhhhh…kuuuurczę córcia….. – wystękał racząc się ciepłem jej gardła o którym marzył od samego rana.
- Ej no…..to już lekka przesada….. – zaprotestowała gdy tata w końcu zluzował uścisk.
- Ach tam zaraz….przesada….. – odparł wsuwając jej rękę pod dekolt i chwytając w nią jej miękką pierś. – Tęskniłem za tobą słoneczko….. – dodał ściskając i pieszcząc jej pierś pod stanikiem. Czuł między palcami jej twardniejący sutek co sprawiło, że miał ochotę zerwać z niej ubranie….
- I dlatego walił sobie tata konia cały dzień?
- Robiłem to wspominając naszą przygodę na działce…..
- Ahaa…..jak naszła tatę ochota by zerżnąć córkę w dupę, hm….
- Z tego co pamiętam to też ci się podobało….
- Możemy o tym porozmawiać gdzieś indziej? – zaczęła się denerwować, że klęczy na korytarzu przed tatą z twarzą całą pokrytą jego spermą. Oprócz tego czuła też niesamowitą falę podniecenia. Zwłaszcza gdy sama sobie przypomniała jak poprzedniego dnia tata po raz pierwszy w historii zerżnął ją w tyłek.
- Może w sypialni?
- A po co tam? Wystrzelał tata przecież cały magazynek….
- Wiesz, że szybko mogę go uzupełnić….. – przypomniał jej – Mamy trochę czasu zanim wszyscy wrócą…. – po tych słowach obojgu na sekundę zatrzymały się serca bo usłyszeli jak ktoś za drzwiami wyciera buty w wycieraczkę.
Mieli może jakieś dwie, trzy sekundy zanim ktoś kto za nimi stał wejdzie do środka.
Gosia momentalnie otworzyła poklejone od spermy oczy i jak strzała wystrzeliła z korytarza słysząc tylko jak ojciec podąża za nią. Jej serce prawie rozerwało jej pierś trzepiąc w niej tak mocno jak jeszcze nigdy w życiu. To był prawdziwy strach! Ledwo zdążyła zniknąć za drzwiami do przedpokoju a główne drzwi od domu właśnie się otworzyły. Ze wszystkich sił jakie udało jej się zebrać wbiegła po schodach na górę i zamknęła się w łazience. Nie wiedziała gdzie pobiegł ojciec. Ostatnie co pamiętała to jak wystrzelił za nią a potem nic już ją nie interesowało. *********** tylko by ktoś zobaczył ją ze spermą taty na twarzy. Siedząc w łazience oparła się o drzwi tak by nikt nie mógł ich otworzyć bo nie miały zamka na klucz. Cała trzęsła się ze strachu mając nadzieję, że ktokolwiek wszedł do domu nie zorientował się co się stało. W głowie widziała już jak ktoś woła ją z dołu by się wytłumaczyła z tego co właśnie zaszło. Nagle rozkleiła się i zaczęła płakać. Łzy ciekły jej po policzkach i mieszały się ze spermą ojca. Przeraziło ją to, że ktoś prawie dowiedział się, że uprawia seks z własnym tatą i, że wiedza ta zmieniła by jej życie już na zawsze. I to w bardzo złym sensie. Ciężko było jej złapać oddech. Serce nie mogło się uspokoić, zaczęła mieć zawroty głowy i pojawiały jej się przed oczami białe plamki. Przez chwilę nawet myślała, że to tylko sen, że zaraz się obudzi i to wszystko zniknie. Tak się jednak nie stało. Nagle usłyszała, że ktoś wchodzi po schodach. Szybko skoczyła do zlewu i zaczęła myć twarz zmywając z niej wszelkie ślady jej zbliżenia z ojcem. Jeśli ktoś naprawdę coś zauważył, wykpi się z tego….będzie udawać niewiniątko, że nic takiego nie miało miejsca i komuś się coś przewidziało. Czuła się jak w jakimś horrorze. Prawie wszystko się wydało…..prawie się wydało!! Nagle ogarnął ją przeolbrzymi wstyd. Wstyd i odraza do samej siebie za to, że podniecało ją i sprawiało rozkosz uprawianie seksu z własnym ojcem! Poczuła się jak jakieś dziwadło…..a kiedy przypomniała sobie jaką przyjemność sprawiało jej gdy tata wpychał swojego kutasa w jej odbyt, poczuła, że zaraz zwymiotuje….co w końcu się stało. Jedyne co zdążyła zrobić to rzucić się w stronę ubikacji i wsadzić głowę do środka. Nie mogła pozbyć się z głowy wizji seksu z tatą na działce.
Nagle usłyszała ciche pukanie do drzwi co jeszcze bardziej ją przeraziło. Po chwili
jeszcze raz. I jeszcze….aż w końcu się odezwała.
- Zajęte!!! – a właściwie to krzyknęła.
- No dobra! Jezu…..nie musisz się drzeć….. – to był głos jej brata. –„Boże” – pomyślała sobie. Gdyby to on nakrył ją jak rypie się z ojcem to byłby koniec. Pierwsze co by zrobił to zmusił ją szantażem, żeby i z nim się pieprzyła bo widać było, że ma na to ochotę. Od ojca pewnie wołałby kasę…..od niego kasę, od niej tyłka….Wisząc na muszli dalej płakała. Myślała o mamie….o tym co by sobie pomyślała o własnej córce, że sypia ze swoim tatą! Nigdy wcześniej wizja zdemaskowania nie była tak realna.
Co prawda w przeszłości zdarzały się podobne sytuacje, ale ta była chyba najgorsza
z nich wszystkich. Co gorsza jedyną osobą do której mogła się teraz zwrócić był właśnie tata! Pragnęła by wszedł do łazienki i, żeby zapewnił ją, że nic się nie stało, że są bezpieczni. Chciała się do niego przytulić….ale to przecież przez niego doszło do tego wszystkiego. Mimo to nie potrafiła być na niego zła….to znaczy była…ale wiedziała, że tylko na chwilę. Wiedziała, że jak jej przejdzie to znowu zaprosi go do swojego pokoju albo odwiedzi w jego i znowu będą to robić. To było jej przeznaczenie….a reszta brzemieniem które musiała dźwigać. Każdy miał jakieś. Jedni kradli wiedząc, że mogą zostać złapani, ona zaś uprawiała seks z ojcem wiedząc, że kiedyś, ktoś może ich nakryć. Godziła się na to….bo jakby nie było każda sekunda spędzona w łóżku z tatą była warta spędzenia wieczności w piekle. Jeśli mama kiedykolwiek się dowie, że jej córka uwiodła jej męża, przeprosi ją za to….ale powie też, że musiało tak być, bo jej serce wybrało tak a nie inaczej. Zapewne potem musiałaby wynieść się z domu, bo nie mogłaby przecież każdego dnia widzieć się z mamą i przypominać jej o tym, że sypia z jej mężem. Ojciec pewnie też musiałby się wynieść. Ich małżeństwo pewnie rozpadłoby się po kilku dniach po tym jak mama dowiedziałaby się, że jej mąż posuwa ich rodzoną córkę.
Po kilkunastu minutach od całego zajścia, Gosia w końcu podniosła się z podłogi i
znowu podeszła do zlewu. Chciała sprawdzić czy aby na pewno zmyła z twarzy wszystkie ślady po wytrysku taty. Twarz miała czystą ale znalazła kilka zaschniętych kropelek we włosach. Ciężko było się ich stamtąd pozbyć, zazwyczaj kosztowało ją to kilka włosów które z nią wyrywała. Zebrała się w końcu w sobie i powoli ruszyła w stronę drzwi mając nadzieję, że nie spotka brata gdzieś po drodze do swojego pokoju. Była tak nabuzowana, że gdyby spróbował do niej zagadać na jakiś nieprzyzwoity temat, co ostatnio miał w zwyczaju, zapewne zgarnął by liścia na papę. Gosia chciała jedynie zamknąć się w swoim pokoju i zostać w nim do następnego dnia. Najlepiej, żeby nikt jej nie niepokoił. Wiedziała jednak, że tata na pewno do niej zajdzie. Znowu będzie się tłumaczył i ją uspokajał. Póki co nie miała najmniejszej ochoty go widzieć. To wszystko przecież jego wina! Tyle razy mu powtarzała, że nie chce tego robić w korytarzu, ale on zawsze ją tam nachodził, przypierał do ściany, rozbierał od pasa w dół i brał na szybko. Nie mogła zaprzeczyć, że jej to nie podniecało….seks z tatą zaraz po powrocie ze szkoły. Oczywiście tylko wtedy gdy nikogo jeszcze nie było w domu. I to właśnie wiązało się z największym ryzykiem. Anita z Damianem nigdy bowiem nie wracali do domu zgodnie ze swoimi planami lekcji. Zawsze kombinowali by wrócić jak najszybciej…..Gosia z resztą też. O co tacie chodziło z tym seksem w korytarzu? Dlaczego nie mógł poczekać chwili aż wejdzie ona do domu, rozbierze się, pójdą do góry i w spokoju zrobią to czy to u niej w pokoju czy też w sypialni rodziców. Nawet salon czy kuchnia były bezpieczniejsze….to nie, zawsze musiał być ten zasrany korytarz.
Gdy wyszła na korytarz przed oczami nadal migały jej obrazy sprzed kilkunastu
minut. Nawet teraz czuła ciepło spermy ojca która lądowała na jej twarzy. W uszach dźwięczał jej jego okrzyk gdy z penisa zaczęła się ona wylewać. W swoim pokoju gdzie była już bezpieczna, zapragnęła by tata przyszedł do niej i mocno ją przytulił. Tutaj nikt by ich nie niepokoił. Mogliby dalej się kochać nawet gdyby Damian wszedł do domu. Kto mógł jednak przypuszczać, że ojciec cały dzień walił sobie konia fantazjując o Gosi i, że najdzie go ochota by spuścić jej się na twarz jak tylko weszła ona do domu. Takie niespodzianki często kończyły się podobnie a ostatnią rzeczą jaką chciałaby przeżyć to, żeby brat zobaczył jak tata posuwa ją w wypięty tyłek albo jak dochodzi jej na buzię. A przecież robili też mnóstwo innych rzeczy. A gdyby tak Damian wszedł do domu i ujrzał ojca z twarzą wetkniętą między jej rozłożone nogi liżącego córce cipę? Albo ją jak ciągnie ojcu kutasa na przemian z lizaniem jąder co robiła bardzo często? Byłaby to katastrofa nie do opisania. Chociaż jeszcze gorzej byłoby gdyby to mama ich w podobnej sytuacji nakryła a nie brat. Jego można by jeszcze jakoś przekupić – zapewne też tyłkiem, ale mamy już nie. Gdyby zobaczyła swojego męża posuwającego ich starszą córkę zapewne dostałaby zawału serca. Gosia nie była nawet w stanie wyobrazić sobie jej zachowania w podobnej sytuacji. Wchodzisz do domu….zachodzisz do salonu a tam twój mąż i wasza córka kompletnie nadzy uprawiają ze sobą ostry seks na sofie! Widzisz jego ręce jak pieszczą jej ***********, jędrne piersi a ją jak kręci swoimi biodrami umilając tym samym pobyt jego kutasowi w swojej pochwie. Co robisz? Jak się zachowujesz? Wiesz, że to co widzisz nie jest żadnym snem, żadnym złudzeniem czy przywidzeniem….twój mąż naprawdę rucha waszą córkę….widzisz doskonale jak jego kutas wchodzi w jej pochwę oraz to jak wielką sprawia jej to rozkosz. Co robisz? Reagujesz? Czy stoisz w ukryciu i pozwalasz im dokończyć, bo chcesz zobaczyć gdzie się na nią spuści? Czy będzie tak perfidny i spuści się córce w cipę? Czy może trochę mniej i ospermi jej tylko buźkę? Z jednej strony chcesz to zobaczyć….ale z d**giej…to przecież twój mąż i córka!!! Zanim podejmujesz decyzję….kolejny wstrząs….córka bierze w rękę jego sterczącego fiuta i na twoich oczach wpycha go sobie głęboko w gardło. Robi ojcu loda i wiesz, że wychodzi jej to lepiej niż tobie…..wyraz jego twarzy mówi ci wszystko. Ty nigdy mu tak nie obciągałaś jak właśnie robiła to wasza córka. Zazdrościsz jej umiejętności. Tej wprawy z jaką jej usta współgrały z jej językiem. Z jakąż gracją pieściła mu ona członka. Co robisz? Przerwiesz im tą cudowną chwilę? Wpadniesz z wrzaskiem krzycząc…..co tu się odpierdala??!! Czy może czekasz do końca i po wszystkim wyznajesz mężowi, że wiesz co robi z waszą córką, że widziałaś ich jak pieprzyli się na kanapie w salonie? Gosia starała się postawić na jej miejscu w takiej sytuacji ale scenariuszy było milion. Nie była w stanie przewidzieć zachowania mamy. I w sumie nic dziwnego…..swojej też nie umiała przewidzieć gdyby na przykład nakryła mamę na seksie z Damianem.
Chociaż właściwie to taty reakcja byłaby tu bardziej na miejscu. Skoro matka
nakrywa córkę na seksie z tatą to idąc tym tropem należałoby się zastanowić nad ojcem nakrywającym syna na seksie z mamą. Reakcja Gosi byłaby raczej entuzjastyczna. W końcu mogłaby z czystym sumieniem dawać dupy tacie, wiedząc, że mama też rucha się z jej bratem. Nagle Gosia wyobraziła sobie jak cała czwórka kocha się razem w salonie na kanapie. Ona z tatą a mama z Damianem. A potem na odwrót. Ona z bratem a tata z mamą. Młody miał na nią taką ochotę, że bez wahania zatopiłby w niej swojego kutasa. Gosia była o tym święcie przekonana.
Nagle wyobraziła sobie jak zaprasza go do swojego pokoju i wciąga do łóżka kusząc
go swym nagim ciałem. Sekundy nie musiałaby go namawiać. Wystarczyłoby, że zdjęła by majtki, wypięła swój krągły tyłeczek w jego stronę a zaraz poczułaby jak w nią wjeżdża. Oczami wyobraźni widziała siebie na czworaka na łóżku i Damiana zapinającego ją od tyłu. Cóż za widok! Cóż za uczucie….gdy się w niej poruszał. Robił to z zaskakującą wprawą jak na takiego młodzieńca. Nie skończył przecież jeszcze piętnastu lat a już posuwał swoją o pięć lat starszą siostrę! Pieścił jej pośladki i nie szczędził uwagi piersiom. Te wyraźnie mu się spodobały bo kładł na nich swe łapska gdy tylko miał je w ich zasięgu. Tata też tak robił. Tyle, że nie w jej wyobraźni…..on robił to naprawdę. I nie krył swojej satysfakcji gdy pieścił nagie ciało swojej pięknej córki. Kutas stawał mu już po kilku chwilach od momentu gdy chwytał ją za piersi bądź wkładał rękę w majtki i wpychał palce w jej gorącą muszelkę.
To było straszne….dopiero co przeżyła największą traumę swojego życia a już znowu
myślała o tym co przed chwilą mogło całkowicie zrujnować życie jej i całej jej rodziny. Co gorsza wiedziała, że jeśli ojciec znowu najdzie ją w korytarzu po jej powrocie do domu to i tak da mu się do siebie dobrać. On i tak zawsze dopinał swego. Jeśli miał ochotę ją przelecieć to robił to nawet mimo jej sprzeciwu. I jeszcze ten anal…..ciągle siedziało jej w głowie to, że tata wyruchał ją w dupę. Normalnie włożył jej kutasa w odbyt i pieprzył jakby to była jej cipa! Ciekawe czy mamie też tak robił? Z pewnością nie, dlatego zaangażował do tego ją. A, że ona miała do niego tak olbrzymią słabość, nie miał problemu z dostąpieniem tego zaszczytu. Okazało się przy tym, że wcale nie było tak źle jak się spodziewała. Może trochę na początku….ale po bolesnej rozgrzewce następowała pora bardzo przyjemnej, intensywnej w doznania penetracji. Penis w pupie zapewniał zupełnie inne wrażenia niż gdy penetrował pochwę. Już sama świadomość tego, że ma się członka w odbycie dawała niesamowicie dużo rozkoszy. d**gą ważną rzeczą było oczywiście to, kto ci go tam wkładał….tu też następowała kolejna erupcja doznań i emocji bo Gosi wkładał przecież własny tata. Nieźle się ustawił w życiu….spłodził sobie córeczkę, poczekał aż ta dorośnie i teraz posuwa sobie jej *********** dziurki. Nie każdy facet po czterdziestce ma okazję posuwać kobiety o połowę młodsze od siebie.
Z reguły za takie przyjemności się płaci. Marek nie mógł jednak płacić za seks
rodzonej córce. Chociaż gdyby kiedyś zawołała od niego pieniądze oddał by jej wszystko co tylko miał. Zapłaciłby każdą cenę byle by tylko mógł wbić się kutasem między jej jędrne pośladki. Nie było bowiem nic lepszego niż uczucie gdy jego kutas zatapiał się w jej ciasnej, gorącej pochwie.
Nawet teraz przyczajony w swoim gabinecie do którego udało mu się dobiec z wciąż
rozpiętym rozporkiem trzymał w ręku nabrzmiałego kutasa który dopiero co ospermił twarz córki myśląc o tym co ta teraz przeżywa. Zapewne była mega przestraszona ale i wściekła na niego. Chcąc samemu uspokoić swoje nerwy zaczął trzepać sobie gruchę wspominając chwilę w której oddał wytrysk na jej piękną buźkę. Mimo tego co właśnie się stało miał ochotę udać się do jej pokoju, rozebrać od pasa w dół i zatopić fiuta w jej muszelce. Najlepiej od tyłu, tak by mógł podziwiać jej krągłe pośladki. Wiedział jednak, że nie miał na to szans….Gosia nigdy w życiu nie dałaby mu teraz tyłka. Prędzej na kopach wygoniłaby go ze swojego pokoju. Pewnie będzie musiał teraz swoje odpokutować za ten wybryk.
発行者 AgaFM
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅