Związany i wykorzystany cz.2
Nie wiem jak długo czekałem bezczynnie. Może 5 minut? Może pół godziny? Zaczynało być niewygodnie. Podłoga była twarda, kajdanki uwierały, szczęka lekko zdrętwiała na kneblu. Czułem jak ślina wypływa z ust poza moją kontrolą. Słyszałem ludzi wchodzących, wychodzących, przytłumione szepty, jakieś śmiechy. Wśród kilku męskich słyszałem też przynajmniej jeden kobiecy głos. Nie miałem pojęcia ilu ludzi znajduje się w pokoju. Ich rozmowy zagłuszał film porno. Emocje we mnie buzowały. Połączenie wstydu, strachu, podniecenia i ekscytacji sprawiały, że mój penis był nabrzmiały jak nigdy dotąd. Z sutków z których zwisały klamerki zaczął rozchodzić się lekki, rozkoszny ból. Moim ciałem raz na czas targały małe dreszcze spowodowane częściowo zimnem, częściowo podnieceniem. Czekałem, aż ktoś pierwszy się ośmieli.
Wtedy to poczułem: męską szorstką dłoń na moim tyłku. Najpierw lekko i niepewnie gładził moje pośladki, po chwili ośmielony moim brakiem jakiegokolwiek sprzeciwu zaczął ściskać mocniej. d**ga ręka powędrowała w kierunku mojego krocza. Mój penis zadrgał automatycznie. Ktoś się mną bawił. Nie wiedziałem kto, nie wiedziałem jak wygląda i jakie ma zamiary. Trwało to chwilę aż zorientowałem się, że rąk przybywa! Trzecia, czwarta dłoń na moim ciele. Coraz śmielsze ruchy, coraz mocniejszy dotyk, coraz więcej dłoni. Słyszałem szepty, sapania podnieconych ludzi. ktoś odsunął mnie od ściany, ktoś podszedł od tyłu. I wtedy to się stało: pierwszy klaps, dość lekki, d**gi już mocniejszy. Ktoś się zaśmiał. Kolejny klaps, a już w zasadzie mocne uderzenie dłonią w pośladek. Potem kolejny po którym już czułem mrowienie skóry. Straciłem orientację ile osób mnie dotyka. Osoby wokół mnie ośmielały się coraz bardziej. Ktoś rozsunął rozporek i usłyszałem jakże znajomy dźwięk masturbacji. Ktoś walił sobie nade mną. Przez mix głosów jego sapanie wybijało się na pierwszy plan. Poczułem dłoń miętoszącą moje pośladki i palec krążący wokół mojego odbytu. Jego ręka na moim tyłku trzęsła się w rytm walenia, więc najwyraźniej ktoś walił sobie kilka centymetrów ode mnie jednocześnie mnie obmacując. Skupiłem wszystkie zmysły na nim, nie zwracając uwagi co robią inni. Słuchałem jego sapania, słuchałem jak wali i czekałem. Moja wyobraźnia szalała, widziałem w niej wielkiego penisa nad moim tyłkiem, widziałem bezimiennego mężczyznę bez twarzy. I wtedy jego dłoń zacisnęła się mocno na moim pośladku, jęknął i poczułem potężny wytrysk trafiający w okolice mojego kakaowego oczka. Ciepła, lekka sperma zalała mój tyłek. Z podniecenia aż jęknąłem a ślina ściekała mi z ust jak z wodospadu. Dobrze ci było suko? Zapytał głębokim głosem starszego mężczyzny i klepnął mnie mocno w tyłek. Kilka osób się zaśmiało, ktoś rozsmarował jego spermę po całym moim tyłku. Ktoś lekko, ale stanowczo mnie kopnął ze śmiechem. Wiedziałem już, że towarzystwo zaczyna się rozkręcać, a kolejne blokady w ich głowach zaczynają padać.
Poczułem pieczenie na plecach. Potem d**gie, trzecie. Ktoś mnie chłostał! Zdecydowanie i mocno, ale bez przesady. Ktoś się na tym znał. Rytmiczne uderzenia spadały na moje plecy, bok, tyłek i nogi. Bolało, piekło ale było to bardzo podniecające. Wszystko to w coraz większym gwarze. Już nie szeptali, już normalnie rozmawiali, komentowali co widzą. Ktoś mnie nazwał cwelem, ktoś dziwką, ktoś wyśmiał mojego penisa i mój lekko zaokrąglony brzuch. Kilka dłoni podniosło mnie na kolana, ktoś coś przesunął i zostałem pchnięty na pufę. Klęczałem więc zgięty w pół, mój tors spoczywał na pufie, moja głowa zwisała z niej a mój tyłek był wypięty do góry. Już wiedziałem co się stanie.
Czyjaś ręka rozsmarowała sporą ilość lubrykantu po moim odbycie, palec wprawnym ruchem wprowadził trochę poślizgu do środka. Rozluźniłem zwieracz na ile mogłem ułatwiając nawilżanie. Czyjeś ręce przycisnęły mnie do pufy, czyjeś złapały za głowę, a ktoś rozsunął moje pośladki. Usłyszałem dźwięk rozrywanego opakowania prezerwatywy, ktoś uklęknął za mną i po chwili poczułem czubek penisa wodzący po moich pośladkach, coraz bliżej oczka. Gdy tam dotarł kilka razy bardzo delikatnie naparł na mnie wchodząc za każdym razem kilka milimetrów dalej, aż w końcu pewnym ruchem wszedł we mnie. Przeszedł mnie dreszcz. Ktoś niezbyt delikatnie posuwał mnie w tyłek, mnie bezbronnego, niewidzącego, na oczach obcych ludzi. Jego penis pewnie i mocno wchodził tak głęboko, że czułem jego jądra obijające się o mnie, posuwał mnie rytmicznie i mocno, jednocześnie zaciskając dłonie na moich pośladkach, wbijając w nie paznokcie i dopychając mnie do siebie. Jednocześnie na moim karku wylądowała kolejna dawka spermy, najwyraźniej ktoś postanowił ulżyć sobie podobnie do swojego poprzednika. Mój kochanek pchnął kilka razy mocniej i już wiedziałem, że doszedł. Wykonał jeszcze kilka powolnych ruchów, po czym wyszedł a po chwili poczułem jak na moich plecach ląduje ciepła prezerwatywa z której sączyła się leniwie świeża sperma. W ślad za gumką na moje plecy spadły kolejne baty tym razem tak mocne, że aż zawyłem przez knebel, co tylko wywołało salwę śmiechu.
Byłem już cały zdrętwiały, nie wiem jak długo klęczałem przewieszony przez pufę, penis niemal bolał mnie, taki był twardy i nabrzmiały. Wykręcone do tyłu ręce miałem lekko już omdlałe, a kajdanki wpijały się niemiłosiernie. Kolan już praktycznie nie czułem. Miałem nadzieję, że będę mógł zmienić pozycję, ale wtedy dotyk palców z lubrykantem na moim odbycie uświadomił mnie, że szybko to nie nastąpi. Kolejny czubek penisa naparł na mnie i kolejna pała gładko weszła w już rozluźniony tyłek. I znów ktoś posuwał mnie jak swoją sukę. Trzęsąc się w rytm pieprzenia słyszałem, że w pokoju jest coraz więcej ludzi. Sądząc po odgłosach miałem wrażenie, że kilku z nich wali sobie nade mną. Szybko przekonałem się, że tak faktycznie jest. Kolejne dawki spermy wylądowały na moim ciele. Dwa, może trzy strzały, nie potrafiłem określić. Jednocześnie słyszałem, jak ktoś dzwoni do znajomego zapraszając na imprezę, ktoś inny wołał ludzi z innych pokoi, ktoś jeszcze chwali się, że dodał post na portalu społecznościowym i że znajomi przyjdą. Słuchałem tego będąc posuwany ostro w tyłek i czując co jakiś czas kolejne uderzenia różnymi sprzętami. Mój kolejny kochanek sapał ciężko a ja usłyszałem jak Tomek z kimś rozmawia półgłosem. Nie podobał mi się ten szept.
I wtedy stały się dwie rzeczy. Facet który mnie posuwał jęknął głośno i strzelił potężną dawką spermy we mnie. Poczułem różnicę i już wiedziałem, że albo guma pękła albo wziął mnie bez zabezpieczenia. Nie miałem jednak czasu nad tym się zastanawiać, bo w tym samym czasie usłyszałem Tomka jak cicho do mnie mówi, że czas zmienić reguły gry. Poczułem jak coś kombinuje przy mojej głowie, a po chwili wyjął knebel z głośnym pluskiem. Potężna dawka śliny spłynęła na podłogę a ja otworzyłem szeroko usta żeby wziąć głęboki oddech i zaprotestować, bo nie taka była umowa, ale nie zdążyłem tego zrobić bo duży, żylasty penis wcisnął mi się niemal po samo gardło. Jednocześnie kolejne dłonie złapały mnie za tyłek i kolejny kutas gładko wszedł w pełną lubrykantu i spermy dziurkę. Zabolało, to już trzeci kutas posuwający mnie w dupę. Próbowałem odruchowo odsunąć się, ale kilka silnych dłoni mnie powstrzymało. Rozległy się głosy aprobaty, śmiechy i gwizdy. Było gwarno i duszno, pokój musiał być już pełen ludzi. W powietrzu unosił się zapach potu, spermy i *******u. Towarzystwo było już w większości wstawione, podniecone i gotowe na wiele. Tylko czy ja dam radę dłużej?
CDN
Wtedy to poczułem: męską szorstką dłoń na moim tyłku. Najpierw lekko i niepewnie gładził moje pośladki, po chwili ośmielony moim brakiem jakiegokolwiek sprzeciwu zaczął ściskać mocniej. d**ga ręka powędrowała w kierunku mojego krocza. Mój penis zadrgał automatycznie. Ktoś się mną bawił. Nie wiedziałem kto, nie wiedziałem jak wygląda i jakie ma zamiary. Trwało to chwilę aż zorientowałem się, że rąk przybywa! Trzecia, czwarta dłoń na moim ciele. Coraz śmielsze ruchy, coraz mocniejszy dotyk, coraz więcej dłoni. Słyszałem szepty, sapania podnieconych ludzi. ktoś odsunął mnie od ściany, ktoś podszedł od tyłu. I wtedy to się stało: pierwszy klaps, dość lekki, d**gi już mocniejszy. Ktoś się zaśmiał. Kolejny klaps, a już w zasadzie mocne uderzenie dłonią w pośladek. Potem kolejny po którym już czułem mrowienie skóry. Straciłem orientację ile osób mnie dotyka. Osoby wokół mnie ośmielały się coraz bardziej. Ktoś rozsunął rozporek i usłyszałem jakże znajomy dźwięk masturbacji. Ktoś walił sobie nade mną. Przez mix głosów jego sapanie wybijało się na pierwszy plan. Poczułem dłoń miętoszącą moje pośladki i palec krążący wokół mojego odbytu. Jego ręka na moim tyłku trzęsła się w rytm walenia, więc najwyraźniej ktoś walił sobie kilka centymetrów ode mnie jednocześnie mnie obmacując. Skupiłem wszystkie zmysły na nim, nie zwracając uwagi co robią inni. Słuchałem jego sapania, słuchałem jak wali i czekałem. Moja wyobraźnia szalała, widziałem w niej wielkiego penisa nad moim tyłkiem, widziałem bezimiennego mężczyznę bez twarzy. I wtedy jego dłoń zacisnęła się mocno na moim pośladku, jęknął i poczułem potężny wytrysk trafiający w okolice mojego kakaowego oczka. Ciepła, lekka sperma zalała mój tyłek. Z podniecenia aż jęknąłem a ślina ściekała mi z ust jak z wodospadu. Dobrze ci było suko? Zapytał głębokim głosem starszego mężczyzny i klepnął mnie mocno w tyłek. Kilka osób się zaśmiało, ktoś rozsmarował jego spermę po całym moim tyłku. Ktoś lekko, ale stanowczo mnie kopnął ze śmiechem. Wiedziałem już, że towarzystwo zaczyna się rozkręcać, a kolejne blokady w ich głowach zaczynają padać.
Poczułem pieczenie na plecach. Potem d**gie, trzecie. Ktoś mnie chłostał! Zdecydowanie i mocno, ale bez przesady. Ktoś się na tym znał. Rytmiczne uderzenia spadały na moje plecy, bok, tyłek i nogi. Bolało, piekło ale było to bardzo podniecające. Wszystko to w coraz większym gwarze. Już nie szeptali, już normalnie rozmawiali, komentowali co widzą. Ktoś mnie nazwał cwelem, ktoś dziwką, ktoś wyśmiał mojego penisa i mój lekko zaokrąglony brzuch. Kilka dłoni podniosło mnie na kolana, ktoś coś przesunął i zostałem pchnięty na pufę. Klęczałem więc zgięty w pół, mój tors spoczywał na pufie, moja głowa zwisała z niej a mój tyłek był wypięty do góry. Już wiedziałem co się stanie.
Czyjaś ręka rozsmarowała sporą ilość lubrykantu po moim odbycie, palec wprawnym ruchem wprowadził trochę poślizgu do środka. Rozluźniłem zwieracz na ile mogłem ułatwiając nawilżanie. Czyjeś ręce przycisnęły mnie do pufy, czyjeś złapały za głowę, a ktoś rozsunął moje pośladki. Usłyszałem dźwięk rozrywanego opakowania prezerwatywy, ktoś uklęknął za mną i po chwili poczułem czubek penisa wodzący po moich pośladkach, coraz bliżej oczka. Gdy tam dotarł kilka razy bardzo delikatnie naparł na mnie wchodząc za każdym razem kilka milimetrów dalej, aż w końcu pewnym ruchem wszedł we mnie. Przeszedł mnie dreszcz. Ktoś niezbyt delikatnie posuwał mnie w tyłek, mnie bezbronnego, niewidzącego, na oczach obcych ludzi. Jego penis pewnie i mocno wchodził tak głęboko, że czułem jego jądra obijające się o mnie, posuwał mnie rytmicznie i mocno, jednocześnie zaciskając dłonie na moich pośladkach, wbijając w nie paznokcie i dopychając mnie do siebie. Jednocześnie na moim karku wylądowała kolejna dawka spermy, najwyraźniej ktoś postanowił ulżyć sobie podobnie do swojego poprzednika. Mój kochanek pchnął kilka razy mocniej i już wiedziałem, że doszedł. Wykonał jeszcze kilka powolnych ruchów, po czym wyszedł a po chwili poczułem jak na moich plecach ląduje ciepła prezerwatywa z której sączyła się leniwie świeża sperma. W ślad za gumką na moje plecy spadły kolejne baty tym razem tak mocne, że aż zawyłem przez knebel, co tylko wywołało salwę śmiechu.
Byłem już cały zdrętwiały, nie wiem jak długo klęczałem przewieszony przez pufę, penis niemal bolał mnie, taki był twardy i nabrzmiały. Wykręcone do tyłu ręce miałem lekko już omdlałe, a kajdanki wpijały się niemiłosiernie. Kolan już praktycznie nie czułem. Miałem nadzieję, że będę mógł zmienić pozycję, ale wtedy dotyk palców z lubrykantem na moim odbycie uświadomił mnie, że szybko to nie nastąpi. Kolejny czubek penisa naparł na mnie i kolejna pała gładko weszła w już rozluźniony tyłek. I znów ktoś posuwał mnie jak swoją sukę. Trzęsąc się w rytm pieprzenia słyszałem, że w pokoju jest coraz więcej ludzi. Sądząc po odgłosach miałem wrażenie, że kilku z nich wali sobie nade mną. Szybko przekonałem się, że tak faktycznie jest. Kolejne dawki spermy wylądowały na moim ciele. Dwa, może trzy strzały, nie potrafiłem określić. Jednocześnie słyszałem, jak ktoś dzwoni do znajomego zapraszając na imprezę, ktoś inny wołał ludzi z innych pokoi, ktoś jeszcze chwali się, że dodał post na portalu społecznościowym i że znajomi przyjdą. Słuchałem tego będąc posuwany ostro w tyłek i czując co jakiś czas kolejne uderzenia różnymi sprzętami. Mój kolejny kochanek sapał ciężko a ja usłyszałem jak Tomek z kimś rozmawia półgłosem. Nie podobał mi się ten szept.
I wtedy stały się dwie rzeczy. Facet który mnie posuwał jęknął głośno i strzelił potężną dawką spermy we mnie. Poczułem różnicę i już wiedziałem, że albo guma pękła albo wziął mnie bez zabezpieczenia. Nie miałem jednak czasu nad tym się zastanawiać, bo w tym samym czasie usłyszałem Tomka jak cicho do mnie mówi, że czas zmienić reguły gry. Poczułem jak coś kombinuje przy mojej głowie, a po chwili wyjął knebel z głośnym pluskiem. Potężna dawka śliny spłynęła na podłogę a ja otworzyłem szeroko usta żeby wziąć głęboki oddech i zaprotestować, bo nie taka była umowa, ale nie zdążyłem tego zrobić bo duży, żylasty penis wcisnął mi się niemal po samo gardło. Jednocześnie kolejne dłonie złapały mnie za tyłek i kolejny kutas gładko wszedł w pełną lubrykantu i spermy dziurkę. Zabolało, to już trzeci kutas posuwający mnie w dupę. Próbowałem odruchowo odsunąć się, ale kilka silnych dłoni mnie powstrzymało. Rozległy się głosy aprobaty, śmiechy i gwizdy. Było gwarno i duszno, pokój musiał być już pełen ludzi. W powietrzu unosił się zapach potu, spermy i *******u. Towarzystwo było już w większości wstawione, podniecone i gotowe na wiele. Tylko czy ja dam radę dłużej?
CDN
5年前