Uważaj na pragnienia cz.4
Wstał wcześnie rano, wziął prysznic i ubrał się. Dzisiaj postanowił że założy czarne stringi, leginsy, skarpetki i koszulkę. Udał się do kuchni zrobić śniadanie dla swojej Pani. Gdy wszystko było gotowe postanowił zanieść Jej do łóżka. Stojąc przed drzwiami, z taca w rękach, zapukał cicho w drzwi. Po chwili usłyszał ,,proszę” i wszedł do środka. Jego Pani leżała na łóżku, pościel przykrywała tylko cześć Jej ciała, sprawiając że wyglądała niezwykle zjawiskowo. Poczuł ukłucie w kroczu i wiedział że to jego przyjaciel zareagował tak na Jej widok. Niestety dla Niego klatka zadziałała tak jak powinna, skutecznie uniemożliwiając mu osiągnąć stan gotowości. Poczuł silny ból, nie tak fizyczny przez klatkę, ale psychiczny. W normalnych okolicznościach podszedł by do ukochanej, zaczął ją pieścić, kochał się z nią aż do finału. Jednak przez swoje zachowanie stracił taką możliwość, stracił szanse na choćby cząstkę czułości. To była jego wina i musiał z tym żyć.
-Przyniosłem śniadanie Pani-powiedział.
-Dobrze bo jestem głodna-odpowiedziała.
Podszedł do niej , położył tace i życząc smacznego stanął i patrzył jak je. Długo nie było mu to dane.
-Co się tak patrzysz?-powiedziała-myślisz ze coś dostaniesz? Lepiej zajmij się moimi stopami , bo od wczoraj zdążyły wyschnąć.
Tak też zrobił, klęcząc przed łóżkiem pieścił Jej stopy podczas gdy ona jadła śniadanie. Miał nadzieje że miły początek dnia będzie wyznacznikiem pozostałego czasu. Niestety popełnił kilka błędów przez swoją nieuwagę, na jego nieszczęście Ona je zauważyła.
-No teraz mi lepiej, pojadłam to mogę się teraz zająć Tobą -słysząc jej słowa aż przestał pieścić jej stopy i patrzył na nią w oczekiwaniu co powie.
-Czy ja kazałam Ci przestać pieścić stopy?
-Nie Pani przepraszam-odpowiedział i znowu zabrał się do pracy.
-Widzę mój drogi że czeka mnie dużo pracy z Tobą. Mimo że zgodziłeś się być moim sługą to zachowujesz się jakbyś nim nie był. Od kiedy to wchodzi się do pokoju Pani bez pozwolenia?
-Pukałem i powiedziałaś proszę- odpowiedział popełniając kolejny błąd. Cios wymierzony przez Jej stopę miały mu o tym przypomnieć.
-Pani!! Pani psie! Nie jesteśmy na Ty kundlu, ile razy mam Ci mówić że nie jestem Twoja koleżanka.
-przepraszam Pani
-Zamknij ryj! Czemu cały czas odzywasz się bez pozwolenia? Widzę ze dzisiaj bardzo dużo sobie pozwalasz. Zapomniałeś już chyba ze nie jesteśmy para, nie jesteś mi równy a masz mi służyć! Dobrze, ja Ci o tym przypomnę. Wstawaj i oprzyj się rękoma o łóżko i wypnij tę swoją zboczona dupę.
Nie dyskutował, zrobił tak jak mu kazała, zastanawiając się nad tym, do czego to zmierza. Ona wstała , podeszła do szafy biorąc coś z niej i podeszła do Niego. Poczuł jak ściąga mu leginsy, a widząc stringi zaśmiała się. Nie wiedział czym ten śmiech był spowodowany , gdyż w żaden sposób tego nie skomentowała. Powiedziała jednak coś co zmroziło mu krew w żyłach.
-Jak byłam mała i coś bardzo przeskrobałam to tata brał pasa i uczył mnie dyscypliny. Bardzo tego nie lubiłam ale muszę przyznać że przynosiło to efekty. To może i z Tobą mnie się to uda? Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć usłyszał świst powietrza i poczuł uderzenie na prawym pośladku.
-Ała kur***-Krzyknął
-Coś Ty powiedział? Boli Cię to? Zobaczysz jak po wszystkim będzie Cię boleć! Miało być 5 razy ale widzę że muszę Cię bardziej zmotywować do dobrego zachowania. Dlatego zamiast 5 dostaniesz 50 razy i za każdy będziesz mi dziękował . A spróbuj się tylko sprzeciwić a będzie 500 pasów !!!!
Nie miał wyjścia, musiał się na to zgodzić , mimo ze bal się i nie chciał tego. Poczuł znowu uderzenie , grzecznie za nie podziękował i czekał na następne. Pierwsze 10 razów było najgorsze, bolały go strasznie, nie był przyzwyczajony do tego że ktoś go tak bije. Kolejne 10 było mniej bolesnych , jednak sprawiały ze jego pośladki robiły się coraz bardziej czerwone. Następne 20 było dużo lżejszych, Jego Pani tez nie miała doświadczenia w takich rzeczach i straciła sile w rękach. Niestety napuchnięta pupa była bardziej czuła na każde uderzenie. Łzy leciały mu po oczach, zagryzał zęby, próbując przetrwać ostatnie 10. Te były bardzo lekkie, gdyby nie wcześniejsze które wyrządziły takie szkody, można by je uznać za zwykłe pieszczoty.
Gdy skończyła zapytała go czy już będzie się odpowiednio zachowywał . Patrząc na Nią zapłakanymi oczyma , pokiwał tylko twierdząco głową.
-Widzę że faktycznie pas pomaga. Pamiętaj że będę go używała za każdym razem jak zrobisz coś źle. A teraz nie becz jak pizda tylko... -przerwała i zastanowiła się nad czym- złapała go za penisa uwięzionego w klatce i patrząc mu w oczy rzekła słodko- wiesz, tak sobie pomyślałam że w sumie się trochę napaliłam i może byśmy coś zrobili.
Mimo bólu i poniżenia poczuł teraz i on chęć do miłosnych igraszek , znowu ból w kroczu przypomniał mu o Jego zniewoleniu. Ona chyba poczuła Jego poruszenie bo zaśmiała się i rzekła
-Co Ty myślałeś że Cię uwolnię i pozwolę się ruchać ? O nie, już prędzej ja Cię wyrucham. Ale że dobrze wytrzymałeś karę to w nagrodę możesz zrobić dobrze językiem swojej Pani. Tylko masz się postarać bo w przeciwnym razie znowu pożałujesz.
To powiedziawszy położyła się na łóżku, rozchyliła nogi i spojrzała na Niego. On szybko wstał i kładąc się przed Nią, spojrzał na owoc Jej kobiecości i polizał go językiem od dołu do góry. Pocałował ją, polizał, znów całował i znowu lizał. Po kilku minutach takich pieszczot usłyszał jej cichutkie jęki , które wraz z wilgotną od Jej soczków i Jego śliny cipka udowodniły mu że zaczyna się to Jej podobać. Odważył się wiec na jeszcze jedną rzecz i lizać jej łechtaczkę włożył jej palca wskazującego do środka. Głośniejszy jęk zachęcił go do dalszych pieszczot, dlatego pieścił ja tak dalej po chwili wkładając już dwa paluszki. Jęczała głośniej, Jej wnętrze było już dobrze nawilżone, a on zrozumiał że w normalnych czasach właśnie teraz przystępowałby do penetracji Jej swoim członkiem. Ta myśl sprawiła że posmutniał i na moment przestał ją pieścić.
-Co jest kurwa śpisz- usłyszał Jej głos i poczuł jak uderza go w głowę.
Była to idealna motywacja do dalszego działania, zwłaszcza pamiętając i wciąż czując na pośladkach czym się kończy nie słuchanie Jej. Wrócił do pieszczot, starał się żeby były jak najprzyjemniejsze dla Niej. Miał nadzieje że szybko osiągnie finał i pozwoli mu odejść. Chciał już się zająć swoim tyłkiem, jakoś złagodzić ból po pasie, a poza tym to było dla Niego torturą pieścić Ją i nie móc zrobić nic więcej. Przyspieszył ruchy palców, lizał ja i ssał. W pewnym momencie poczuł uda ukochanej na swojej głowie, jak zatykały mu uszy. Znał ja i jej reakcje , wiedział że w momencie gdy próbuje złączyć nogi, to zbliża się do końca. Ssał wiec ją jednocześnie przyspieszając ruchy palców. Słyszał jak krzyczy, czuł drgania jej ciała, miał wrażenie ze zaraz zgniecie mu głowę, tak wiec udało jej się dojść. Gdy dreszcze się uspokoiły i rozluźniła uścisk ud, lizał delikatnie jej opuchniętą brzoskwinie aż uspokoiła oddech. Podniosła się, wiedział żeby przestać, spojrzała mu prosto w oczy i uśmiechając się rzekła
-Bardzo dobrze się postarałeś, to było mega. O tak, tego mi było trzeba. A teraz...-podsunęła się bliżej, musnęła wargami Jego wargę, raz jeszcze spojrzała mu w oczy i powiedziała- wypierdalaj mi stąd !!! Nie pokazuj mi się na oczy dopóki Cię nie zawołam!!!
Następnie kładąc dłoń na Jego szyi zepchnęła go z łóżka tak, że upadł na swój obolały tyłek. Znowu łzy bólu napłynęły mu do oczu, jednak najbardziej zabolały go jej słowa i zachowanie. Postarał się dla Niej, zrobił Jej dobrze , sprawił przyjemność a Ona? Jak Ona go potraktowała ?! Jak śmiecia, jak kundla, jak zabawkę! Potraktowała go jak...swoją własność. Wychodząc na czworaka z pokoju i idąc tak dalej do salonu zrozumiał, Ona mówiła poważnie o tym że traktuje go jak niewolnika. O ile wcześniej się jeszcze łudził, miał nadzieje że to tylko taka zabawa, ze to okres przejściowy. Teraz obawiał się, ze właśnie tak będzie wyglądała reszta Jego życia.
-Przyniosłem śniadanie Pani-powiedział.
-Dobrze bo jestem głodna-odpowiedziała.
Podszedł do niej , położył tace i życząc smacznego stanął i patrzył jak je. Długo nie było mu to dane.
-Co się tak patrzysz?-powiedziała-myślisz ze coś dostaniesz? Lepiej zajmij się moimi stopami , bo od wczoraj zdążyły wyschnąć.
Tak też zrobił, klęcząc przed łóżkiem pieścił Jej stopy podczas gdy ona jadła śniadanie. Miał nadzieje że miły początek dnia będzie wyznacznikiem pozostałego czasu. Niestety popełnił kilka błędów przez swoją nieuwagę, na jego nieszczęście Ona je zauważyła.
-No teraz mi lepiej, pojadłam to mogę się teraz zająć Tobą -słysząc jej słowa aż przestał pieścić jej stopy i patrzył na nią w oczekiwaniu co powie.
-Czy ja kazałam Ci przestać pieścić stopy?
-Nie Pani przepraszam-odpowiedział i znowu zabrał się do pracy.
-Widzę mój drogi że czeka mnie dużo pracy z Tobą. Mimo że zgodziłeś się być moim sługą to zachowujesz się jakbyś nim nie był. Od kiedy to wchodzi się do pokoju Pani bez pozwolenia?
-Pukałem i powiedziałaś proszę- odpowiedział popełniając kolejny błąd. Cios wymierzony przez Jej stopę miały mu o tym przypomnieć.
-Pani!! Pani psie! Nie jesteśmy na Ty kundlu, ile razy mam Ci mówić że nie jestem Twoja koleżanka.
-przepraszam Pani
-Zamknij ryj! Czemu cały czas odzywasz się bez pozwolenia? Widzę ze dzisiaj bardzo dużo sobie pozwalasz. Zapomniałeś już chyba ze nie jesteśmy para, nie jesteś mi równy a masz mi służyć! Dobrze, ja Ci o tym przypomnę. Wstawaj i oprzyj się rękoma o łóżko i wypnij tę swoją zboczona dupę.
Nie dyskutował, zrobił tak jak mu kazała, zastanawiając się nad tym, do czego to zmierza. Ona wstała , podeszła do szafy biorąc coś z niej i podeszła do Niego. Poczuł jak ściąga mu leginsy, a widząc stringi zaśmiała się. Nie wiedział czym ten śmiech był spowodowany , gdyż w żaden sposób tego nie skomentowała. Powiedziała jednak coś co zmroziło mu krew w żyłach.
-Jak byłam mała i coś bardzo przeskrobałam to tata brał pasa i uczył mnie dyscypliny. Bardzo tego nie lubiłam ale muszę przyznać że przynosiło to efekty. To może i z Tobą mnie się to uda? Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć usłyszał świst powietrza i poczuł uderzenie na prawym pośladku.
-Ała kur***-Krzyknął
-Coś Ty powiedział? Boli Cię to? Zobaczysz jak po wszystkim będzie Cię boleć! Miało być 5 razy ale widzę że muszę Cię bardziej zmotywować do dobrego zachowania. Dlatego zamiast 5 dostaniesz 50 razy i za każdy będziesz mi dziękował . A spróbuj się tylko sprzeciwić a będzie 500 pasów !!!!
Nie miał wyjścia, musiał się na to zgodzić , mimo ze bal się i nie chciał tego. Poczuł znowu uderzenie , grzecznie za nie podziękował i czekał na następne. Pierwsze 10 razów było najgorsze, bolały go strasznie, nie był przyzwyczajony do tego że ktoś go tak bije. Kolejne 10 było mniej bolesnych , jednak sprawiały ze jego pośladki robiły się coraz bardziej czerwone. Następne 20 było dużo lżejszych, Jego Pani tez nie miała doświadczenia w takich rzeczach i straciła sile w rękach. Niestety napuchnięta pupa była bardziej czuła na każde uderzenie. Łzy leciały mu po oczach, zagryzał zęby, próbując przetrwać ostatnie 10. Te były bardzo lekkie, gdyby nie wcześniejsze które wyrządziły takie szkody, można by je uznać za zwykłe pieszczoty.
Gdy skończyła zapytała go czy już będzie się odpowiednio zachowywał . Patrząc na Nią zapłakanymi oczyma , pokiwał tylko twierdząco głową.
-Widzę że faktycznie pas pomaga. Pamiętaj że będę go używała za każdym razem jak zrobisz coś źle. A teraz nie becz jak pizda tylko... -przerwała i zastanowiła się nad czym- złapała go za penisa uwięzionego w klatce i patrząc mu w oczy rzekła słodko- wiesz, tak sobie pomyślałam że w sumie się trochę napaliłam i może byśmy coś zrobili.
Mimo bólu i poniżenia poczuł teraz i on chęć do miłosnych igraszek , znowu ból w kroczu przypomniał mu o Jego zniewoleniu. Ona chyba poczuła Jego poruszenie bo zaśmiała się i rzekła
-Co Ty myślałeś że Cię uwolnię i pozwolę się ruchać ? O nie, już prędzej ja Cię wyrucham. Ale że dobrze wytrzymałeś karę to w nagrodę możesz zrobić dobrze językiem swojej Pani. Tylko masz się postarać bo w przeciwnym razie znowu pożałujesz.
To powiedziawszy położyła się na łóżku, rozchyliła nogi i spojrzała na Niego. On szybko wstał i kładąc się przed Nią, spojrzał na owoc Jej kobiecości i polizał go językiem od dołu do góry. Pocałował ją, polizał, znów całował i znowu lizał. Po kilku minutach takich pieszczot usłyszał jej cichutkie jęki , które wraz z wilgotną od Jej soczków i Jego śliny cipka udowodniły mu że zaczyna się to Jej podobać. Odważył się wiec na jeszcze jedną rzecz i lizać jej łechtaczkę włożył jej palca wskazującego do środka. Głośniejszy jęk zachęcił go do dalszych pieszczot, dlatego pieścił ja tak dalej po chwili wkładając już dwa paluszki. Jęczała głośniej, Jej wnętrze było już dobrze nawilżone, a on zrozumiał że w normalnych czasach właśnie teraz przystępowałby do penetracji Jej swoim członkiem. Ta myśl sprawiła że posmutniał i na moment przestał ją pieścić.
-Co jest kurwa śpisz- usłyszał Jej głos i poczuł jak uderza go w głowę.
Była to idealna motywacja do dalszego działania, zwłaszcza pamiętając i wciąż czując na pośladkach czym się kończy nie słuchanie Jej. Wrócił do pieszczot, starał się żeby były jak najprzyjemniejsze dla Niej. Miał nadzieje że szybko osiągnie finał i pozwoli mu odejść. Chciał już się zająć swoim tyłkiem, jakoś złagodzić ból po pasie, a poza tym to było dla Niego torturą pieścić Ją i nie móc zrobić nic więcej. Przyspieszył ruchy palców, lizał ja i ssał. W pewnym momencie poczuł uda ukochanej na swojej głowie, jak zatykały mu uszy. Znał ja i jej reakcje , wiedział że w momencie gdy próbuje złączyć nogi, to zbliża się do końca. Ssał wiec ją jednocześnie przyspieszając ruchy palców. Słyszał jak krzyczy, czuł drgania jej ciała, miał wrażenie ze zaraz zgniecie mu głowę, tak wiec udało jej się dojść. Gdy dreszcze się uspokoiły i rozluźniła uścisk ud, lizał delikatnie jej opuchniętą brzoskwinie aż uspokoiła oddech. Podniosła się, wiedział żeby przestać, spojrzała mu prosto w oczy i uśmiechając się rzekła
-Bardzo dobrze się postarałeś, to było mega. O tak, tego mi było trzeba. A teraz...-podsunęła się bliżej, musnęła wargami Jego wargę, raz jeszcze spojrzała mu w oczy i powiedziała- wypierdalaj mi stąd !!! Nie pokazuj mi się na oczy dopóki Cię nie zawołam!!!
Następnie kładąc dłoń na Jego szyi zepchnęła go z łóżka tak, że upadł na swój obolały tyłek. Znowu łzy bólu napłynęły mu do oczu, jednak najbardziej zabolały go jej słowa i zachowanie. Postarał się dla Niej, zrobił Jej dobrze , sprawił przyjemność a Ona? Jak Ona go potraktowała ?! Jak śmiecia, jak kundla, jak zabawkę! Potraktowała go jak...swoją własność. Wychodząc na czworaka z pokoju i idąc tak dalej do salonu zrozumiał, Ona mówiła poważnie o tym że traktuje go jak niewolnika. O ile wcześniej się jeszcze łudził, miał nadzieje że to tylko taka zabawa, ze to okres przejściowy. Teraz obawiał się, ze właśnie tak będzie wyglądała reszta Jego życia.
5年前