(Nie)dobra mama cz.1

Stało się. Po wielu latach małżeństwa zaczęła mnie zdradzać. Agnieszka zawsze była duszą towarzystwa. Zielonooka długowłosa blondynka, pełna energii, roześmiana, uwielbiająca żyć aktywnie. Zakochałem się w niej od razu. Nasz związek szybko zamieniliśmy na małżeństwo. Żyliśmy jak w bajce. Jednak żadna bajka nie trwa wiecznie. Aga zaszła w ciążę z komplikacjami. Doktorzy ostrzegali nas, że ciąża zagraża jej życiu. Namawiali nas na aborcję. *********** tego słuchać. Moja wojowniczka się nie poddała. Jej walka i hart ducha zaowocowały wcześniakiem - Tomkiem. Urodzony w 7 miesiącu ciąży był najmniejszym dzieckiem, jakie widziałem. Aga nie odstępowała go na krok. Po prawie rocznym pobycie w szpitalu nastał czas, gdy moja rodzina mogła wrócić do domu. Tomek zaczął rosnąć i nic mu już nie zagrażało. Jednak więź żony z nim była jeszcze silniejsza niż zwykle. Martwiła się o niego. Ja kochając ich oboje zacząłem pracować jeszcze więcej bu umożliwić jej możliwość pozostania blisko syna i spłacić długi, które narosły przez tak długi pobyt w szpitalu. Aga cały czas spędzała z synkiem. Czas płynął jak monotonna rzeka w naszym normalnym życiu. Zmieniło się to gdy Tomek skończył xx lat. Zacząłem zauważać zmiany w Agnieszce. Zaczęła dbać o siebie. Joga, domowa siłownia, nowe ciuchy. Do naszej sypialni znów zawitał ogień. To, co kiedyś nas połączyło, wróciło. Do tej pory kochaliśmy się rzadko. Raz na dwa tygodnie, czasami rzadziej. Uwodzicielska natura Agi przygasła, kiedy stała się mamą. Nie winiłem jej za to. ** kolej życia. Kiedyś sama prowokowała seks. Teraz
to ja musiałem się go wręcz domagać. Często myślałem o zdradzie, jednak przez moją miłość do rodziny nie zrobiłem tego. Zdziwiła mnie ta nagła zmiana mojej żony. Pamiętam ten pierwszy raz, gdy Aga ubrana w czarną prześwitującą koszulkę nocną wręcz wpełzła do naszego małżeńskiego łóżka. Leżałem tam zmęczony po ciężkim dniu w biurze. Nie myślałem nawet o seksie. Ale gdy zobaczyłem ją, mój penis zareagował.
- Wow kochanie, ale dziś ponętnie wyglądasz - wręcz nie mogłem oderwać od niej wzroku. Pozycja "na czworaka" pozwoliła jej bujnemu biustowi, zwisać uwodzicielsko - Skąd ta nowa sukienka ? - zapytałem jak głupek
- Zamierzasz podziwiać czy zająć się mną ? - podniosła koszulę nocną ukazując mi kolejną zmianę. Gładziutko wygoloną, mokrą już cipkę. Zaskoczyło mnie to ponieważ Aga nigdy się nie goliła. Przewróciła się na plecy rozkładając nogi - Proszę, wejdź we mnie. Nie wytrzymam dłużej - czułem jej podniecenie, było wręcz namacalne.
Szybko położyłem się na niej. Mój penis już gotowy do akcji ocierał się o jej wzgórek. Czułem bijące od tej słodkiej jaskini ciepło. Nie był to koniec niespodzianek. Aga zaskoczyła mnie po raz kolejny. Poczułem jej rękę na moim penisie. Chwyciła go zręcznie i sama naprowadziła go do wejścia. Jej agresywne zachowanie działało na mnie jak płachta na byka. Pchnąłem mocno. Złączyliśmy się ciałami. Jej ręce wylądowały na moich pośladkach. Dopychając mnie do siebie czułem jak jej ciało wręcz krzyczy "mocniej, mocniej! ". Spojrzałem na jej rozgrzaną piękną twarz. Miała zamknięte oczy. To ostatni obraz, który widziałem, gdy dochodziłem głęboko w niej. Opadłem na nią z jednej strony szczęśliwy z d**giej smutny. Będąc wciąż w niej, łapałem oddech, spoczywając głową na jej piersi i zbierałem myśli, łączyłem fakty. Ona wciąż z zamkniętymi oczami głaskała mnie czule, bawiła się moimi włosami i cicho powtarzała "Byłeś wspaniały".
Gdy Aga zasnęła, postanowiłem działać. Wiedziałem, że coś jest nie tak z jej zachowaniem i postanowiłem to sprawdzić. Gdy rano wstałem na ganku czekała już paczka. Chwała za szybkie dostawy. Schowałem paczkę w garażu i czekałem na moment, gdy Aga zaprowadziła Tomka do szkoły. Jako jedyna odprowadzała syna do szkoły. Inne matki dziwiły się, jednak po zapoznaniu się z jej historią, wręcz ją dopingowały. Komplet kamerek szpiegowskich zamontowałem w naszej sypialni, salonie,holu i łazience. Jedynym pokojem, który pozostał bez nadzoru, był pokój synka. O niego nie musiałem się martwić, gdyż wiedziałem, że za żadne skarby nie wprowadzi mężczyzny do pokoju swojego oczka w głowie. Aga wróciwszy do domu, przygotowała obiad dla mnie. Zbierając się do pracy, chciałem się upewnić, że będzie miała okazję do zdrady.
-Dzięki skarbie, było pyszne. Pomógłbym ci posprzątać, ale już jestem spóźniony - wstałem od stołu. Ustałem w holu obok lustra i zacząłem poprawiać krawat.
- Nie ma sprawy kotku. Zaraz po jodze wypoleruje to na błysk - ustała za mną i wtulając się we mnie przejechała językiem po moim uchu
- Nie poznaję cię skarbie - odwróciłem się w jej stronę i namiętnie pocałowałem - Szkoda, że dziś nie wracam na noc, bo zerwałbym z ciebie tą koszulkę.
- Znów nadgodziny ? Wykończą cię tam. Jak wrócisz, sprawię, że premia z pracy będzie tylko bonusem - puszczając mi oczko klepnęła mnie w tyłek i pożegnała.
Siedząc w pracy, nie mogłem skupić się na niczym. Wciąż wpatrzony w podgląd z kamerek czekałem na zwrot akcji. Między moim wyjściem a powrotem Tomka jest 4 godzinne okienko. Sporo czasu na romans. Jednak obraz z kamer pokazał mi tylko dzień Agi. Joga w salonie. Sprzątanie domu. Przerwa na kawę i jej popołudniowa drzemkę na kanapie. Wyjście po Tomka i powrót z nim. Godziny płynęły a nic w zachowaniu Agi nie wskazywało na moje przypuszczenia. Zrobiło mi się głupio. "Pierwszą rzeczą, jaką zrobię po powrocie będzie demontaż tych kamer i wręczenie mojej żonce największego bukietu róż jakikolwiek widziała." Już miałem wyłączać podgląd. Gdybym to wtedy zrobił, ominąłby mnie największy szok, jaki przeżyłem w życiu. Do łazienki wszedł mój syn. Szczupły nastolatek. Śmiałem się często, że dzięki żonie i jej trosce nie widać po nim, że był wcześniakiem. Wysoki jak na swój wiek, blondyn po mamie. Zaczął rozbierać się. Swoje rzeczy wrzucił do kosza na pranie i wszedł pod prysznic. Mój palec był już na krzyżyku wyłączającym podgląd. Nagle drzwi się otworzyły i do łazienki weszła Aga. Mój palec mimowolnie się cofnął. Wpatrzony w kamerę, jakby instynktownie wpatrywałem się w obraz. Aga zaczęła się rozbierać, po czym weszła pod prysznic do syna. Czułem się dziwnie, patrząc na to. Wiedziałem, że kąpała naszego syna, ale myślałem, że przestała dawno temu. Ich więź musiała być silniejsza, niż myślałem. Drzwi od przyrznica zasłaniały widok. Widziałem tylko zarys dwóch postaci. Większej i mniejszej. Nagle stało się coś, czego bym się nie spodziewał. Większa postać kleknęła przed mniejszą. Chociaż nie widziałem dokładnie, wiedziałem co tam się wyprawia. Wpatrzony w kamerę ze szczęką na podłodze nie chciałem dopuścić tych myśli do siebie. " Nie, na pewno nie. To nie to. Na pewno tylko go myje nic więcej". Jednak zarys klęczącej postaci ewidentnie wskazywał na moje przypuszczenia. 4 minuty i 12 sekund klęczenia. Sprawdzałem ten czas kilkukrotnie. Za dużo na zwykłe mycie. Gdy postać podniosła się z kolan, prawie natychmiast obydwoje opuścili prysznic. Aga zdjęła z wieszaka ręcznik i podała go Tomkowi i wzięła d**gi dla siebie. Obydwoje patrząc na siebie zaczęli się osuszać. Synek skończył pierwszy. Oddał ręcznik mamie, po czym wtulił się w jej nagie ciało. Aga zaczęła gładzić jego włosy. W ten sam sposób jak wczoraj wieczorem mi w sypialni. Natychmiast wyłączyłem podgląd kamer. W mojej głowie była pustka, która szybko przerodziła się w złość. Wstałem. Usiadłem. Znów wstałem. Zacząłem krążyć gniewnym krokiem po swoim biurze. "Rozwód, sąd, policja,FBI ! To jest chore i niemoralne ! Jak ona mogła ?! Z synem ?!! " To jedyne co miałem w głowie. Mój szybki marsz w koło uspokoił mnie trochę. "Dowody. To najważniejsze". Z tą myślą podeszłem znów do biurka i na ekranie wyszukałem aplikację do kamerek. " Co z niej za matka ?" - odpaliłem podgląd. Ukazał mi się widok trenującej rodzinki. Aga siedziała na podłodze i robiła skłony. Obok niej to samo robił Tomek. Po chwili obydwoje wstali i zaczęli robić pajacyki. Wiedziałem, że młody nie lubi trenować. To Aga od dawna zmuszała go do tego, żeby jego wątłe ciało nabrało siły. Wpatrzony na ich trening zacząłem sobie przypominać wszystko bez gniewu. Już od małego poświęciła dla niego wszystko. Uczyła go w domu, trenowała i wspierała. Każde zainteresowanie, które czymkolwiek przejawiał, wręcz gloryfikowała. Chciał śpiewać ? Robił nam koncerty, na których obydwoje klaskaliśmy. Kiedyś na wycieczce w Zoo popłakał się, że chciałby lwa w domu. Aga, zamiast go skarcić lub rozwiać jego marzenia uszyła perukę dla psa. Nasz złoty labrador w brązowej grzywie wyglądał przekomicznie. Tomek był wręcz prze szczęśliwy. Wszystkie te wspomnienia złączyły się w jeden wniosek - Dbała o niego jak żadna inna matka, którą znam. Była wręcz przykładem macierzyństwa. Więc skąd ta akcja w łazience ? Zatrzymałem podgląd i cofnąłem go wstecz do tego momentu. Wpatrywałem się w ich sylwetki pod prysznicem. Przy trzeciej odsłonie moje myśli odpłynęły. Ciało przejęło władzę. Zapatrzony w ekran poczułem coś, o co się nie podejrzewałem. Ciepło w penisie, które szybko rozpływało się po ciele. Nadchodziła erekcja. Zdziwiony reakcją swojego ciała zerknąłem w dół na swoje spodnie. Typowe wybrzuszenie na lewej nogawce. Chciałem z tym walczyć jednak to, co leciało zapętlone na ekranie nie pozwoliło mi. Wręcz mechanicznie, na siłę, tak jakby pamięć mięśni sterowała ciałem, ręka zeszła do rozporka. Rozpiąłem spodnie i wypuściłem domagającego się penisa na zewnątrz. Kilka szybkich ruchów starczyłoby moje dziwne podniecenie wystrzeliło do kosza. Dochodząc do siebie po orgazmie, zastanawiałem się co dalej począć.
Po powrocie do domu starałem się nie dać po sobie poznać, iż cokolwiek wiem. Wchodząc do domu nad ranem, zastałem na blacie stołu warzywny humus i rysunek Tomka. Zaczął interesować się komiksami i mangą. Zapomniałem o głodzie, skupiłem się na rysunku. Przedstawiał on mnie i żonę jako superbohaterów. Był podpisany "Superrodzice". Uśmiechnąłem się ironicznie i skierowałem swe kroki do sypialni. Aga spała na plecach przykryta kołdrą. Oddychała cichutko i rytmicznie *********. Stojąc nad nią wpatrywałem się w jej buzię, nadal piękną mimo upływających lat. Zacząłem się rozbierać. Gdy już byłem nagi, odsłoniłem kołdrę. Miała na sobie moją bluzę z kapturem i krótkie dresowe luźne spodenki. Wszedłem do łóżka i uklęknąłem przed nią. Obserwowałem ją dłuższą chwilę bijać się z myślami. Mając przed oczami zarys jej sylwetki klękającej przed synem, czułem jak, wzbiera we mnie złość. Wpatrywałem się w nią. Z każdą sekundą mój penis robił się coraz twardszy. Skoro ona mogła zakpić z zasad małżeństwa, ja mogę to samo. Postanowiłem nie czekać jak zwykle na jej pozwolenie. Chwyciłem jej spodenki i siłą zacząłem je zdejmować. Gdy już rzuciłem je w kąt przebudziła się.
- Karol? - zapytała zaspanym głosem. Miała przymróżone oczy - Co robisz ? - zapytała ziewając.
Bez słowa rozchyliłem jej nogi i wbiłem się penisem w suchą jeszcze cipkę
-Achh Karol niee - Jęknęła głośno z bólem - Czekaj , przestań ! - Rozkazującym głosem próbowała mnie powstrzymać. Jednak nie tym razem. Z wyrazem złości na twarzy, trzymałem ją za biodra i raz za razem z impetem wdzierałem się w jej cipkę. Na reakcję jej ciała nie musiałem długo czekać. Mimo, że wciąż próbowała walczyć, odpychając mnie rękoma, poczułem, że robi się mokra. Gdy jej soczki spłynęły na mojego penisa, zatraciłem się. Cofnąłem go całego, tak że wyszedł z niej i z impetem wepchnąłem go po sam worek, który aż klapnął w jej cipkę. Jęknęła głośno i opuściła ręce. Przestała się bronić i poddała się przyjemności. Jej falujące piersi zakryte moją bluzą zwróciły moją uwagę.
- Podnieś bluzę - rozkazałem
Spojrzała na mnie rozpalonym wzrokiem i szybciutko spełniła moje polecenie. Gdy tylko podskakująca pierś znalazła się na wolności, dopadłem do niej ustami. Ssałem ją zawzięcie. Gdy wyczułem twardy sutek, zatopiłem się w niego zębami. Jej ciało aż wygięło się w ekstazie. Zaczęła drapać moje plecy. Jednak widziałem, że walczy oto, żeby nie krzyczeć. *********** budzić Tomka. Pewnie ***********, zęby usłyszał jak Tata traktuje mamę jako swoją zabawkę. Zazdrość wzięła nademna górę. Zazdrość o mojego syna. Chciałem ukarać Agę.
-Lubisz to suko ? - zapytałem groźnym głosem. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie zdziwiona. Nigdy jej tak nie nazwałem. Gdy nie odpowiedziała znów cofnąłem penisa i wbijając się głęboko w nią, zbliżyłem się do jej ucha. - Zapytałem czy lubisz to suko ?! - wycharczałem
- Takkk - Wyjęknęła cicho. Ugryzłem ją mocno w szyję
- Tak co ? - zapytałem jak władca
- Takk Panie - Wbiła paznokcie w moje plecy
Nie spodziewałem się tego. Po kilku głębokich pchnięciach eksplodowałem w niej. Gdy dochodziła, odnalazła moje usta i wbiła się w nie swoimi. Nie całowaliśmy się. To, co robiliśmy, bardziej przypominało zwierzęta w szale. Gdy już oderwałem się od niej spojrzałem jej w oczy.
- Wyjdę teraz z ciebie i położę się obok - liznąłem ją po policzku - A ty jak dobra suczka obliżesz go całego - ugryzłem ją w szyję. Jęknęła z rozkoszy - Zrozumiano ?
- Tak Panie - zapewniła mnie.
Gdy położyłem się, przekonałem się, że nie żartowała. Zawzięcie zlizywała nasze połączone soczki z więdnącego penisa. Gdy skończyła klepnąłem ją mocno w tyłek. Aż cały zafalował. Położyła się obok mnie i wtuliła w moją klatkę piersiową
-Wow skarbie byłeś boski - spojrzała na mój profil - znaczy się Mój Panie - Poprawiła się szybko - Co w ciebie wstąpiło ? - zapytała
Bawiąc się jej włosami wachałem się. Miałem zamiar jej powiedzieć o tym, co dziś widziałem. Jednak cała złość, frustracja i zazdrość znikły z mojego organizmu. Przeżyłem właśnie najlepszy seks w moim życiu. Nie zdarzyłoby się to gdyby nie te 4 minuty materiału zapisane na moim telefonie.
- Byłem spragniony twojego nieziemskiego ciała - ścisnąłem ją mocno w pośladki - lubię jak jesteś wyuzdana. Po tym moim wyznaniu zasnęliśmy wtuleni w siebie. Jak wtedy, świeżo po ślubie. Rano Aga była w siódmym niebie. Zadowolona i spełniona kręciła się po kuchni. Z uśmiechem wyraźnego zadowolenia obserwowałem jej nierówny krok. Obtarta cipka nie pozwalała jej chodzić normalnie. Tomkowi też udzieliła się energia mamy. Śmiejąc się, żartował z nami i opowiadał o swojej szkole. Przyglądałem mu się. Moja mała wersja, różniąca się tylko kolorem włosów. Zorientowałem się, że pomimo wszystkiego, co dla niego robiłem, nie dałem mu jednej najważniejszej rzeczy. Swojej uwagi. Postanowiłem to zmienić. Zazwyczaj przed wyjściem do pracy przeglądam dokumenty i przygotowuje się mentalnie na nadchodzące spotkania. Spojrzałem na zegarek. Miałem jeszcze ponad godzinę do wyjścia. Starałem się przypomnieć sobie co interesuje synka. W oczy rzucił mi się leżący narysowany przez niego rysunek. Pochwaliłem jego talent i zapytałem, czy nie chce ze mną porysować. Ucieszony i zdziwiony zarazem z miejsca zerwał się i pobiegł po swoje przybory. Pokazywał mi swoją kolekcje rysunków, wyjaśniał techniki rysowania, które znalazł w internecie i z zachwytem opowiadał o swoich zamiarach narysowania komiksu. Ja wsłuchany w niego starałem się dodać mu tyle zachęty, ile tylko mogłem. Podeszła do nas wolnym krokiem zachwycona Aga. Dosiadła się do nas i uśmiechnięta gładząc nas po włosach cieszyła się, że spędzamy razem czas.
- Muszę się zbierać za niedługo - wyraziłem z bólem - może narysujesz coś szybko dla mnie ? - zachęciłem synka
- Pewnie tato ! - Szybko zszedł z kanapy i uklęknął przy stoliku, który stał przed nami. Odwrócony plecami zawzięcie skrobał ołówkiem po kartce papieru. Przysnunełem się do siedzącej obok Agi. Patrząc jej w oczy, oblizałem dwa palce i włożyłem je do jej czarnych spodenek. Była bez majtek. Otworzyła ze zdziwienia oczy. Złapała za znajdująca się na jej cipce rękę i ze strachem w oczach kiwała głową na boki, wyraźnie mówiąc nią "Nie!"
- Co narysujesz? - zapytałem Tomka, po czym mimo oporów żony zacząłem wpychać swoje mokre palce do jej obolałej cipki.
- Ciebie w biurze - odkręcił sie do nas. Aga puściła moją rękę. Mimo grymasu na twarzy odpowiedziała mu.
- Super pomysł - zacisnęła udami moją rękę - Szkoda,że tata musi już iść - spojrzała na mnie z wyrzutem. Gdy tomek się odwrócił wyjąłem rękę z jej spodenek i oblizałem swoje palce. Aga widząc to uśmiechnęła się, ale i tak uderzyła mnie w tył głowy. Jakby za karę chciała mnie skarcić. Posłałem jej całusa na przeprosiny i poszedłem do sypialni. Coś mi się nie zgadzało. Dałem jej właśnie okazję do manifestacji jej uczuć i zachowań w kierunku Tomka. Ale nie skorzystała z niej. Zadumany minąłem drzwi do pokoju Tomka. Wpatrzyłem się w nie chwilę i szybkim krokiem ruszyłem do garażu. Wyjąłem schowane pudełko a z niego ostatnią kamerkę, która mi została. Gdy wróciłem, upewniłem się, że moja rodzinka nadal jest w salonie. Wszedłem do pokoju syna. Z miejsca można było poznać, że mieszka w nich chłopak. Stojące na środku łózko było w nieładzie. Na stojącym nieopodal biurku stał komputer i monitor, a obok nich książki i płyty z grami i muzyką. Jedynym meblem, którego nie było widać po otwarciu drzwi, była stojąca po lewej stronie szafa. Do niej zwróciłem swoje kroki. Zamontowałem kamerkę na jej szczycie, zasłaniając ją pudełkiem po butach, które na niej stało. Ustawiłem ją tak, że pokazywała widok z całego pokoju. Gdy już skończyłem i wychodziłem, wpadłem na korytarzu na Tomka. Powiedziałem, że sprawdzałem, czy ma porządek, pochwaliłem go i wpuściłem do jego pokoju. Wychodząc do pracy Aga żegnała mnie w progu.
- Wiem, że cię pociągam, ale nie rób tego przy Tomku - poprosiła grzecznie. Ucałowała mnie - W sypialni jesteś moim Panem, ale tutaj ja jestem jego mamą- uśmiechnęła się i wróciła do domu. Jakbym nie widział na własne oczy tego nagrania, to prawdopodobnie bym jej uwierzył.
Siedząc już w biurze, obserwowałem podgląd z kamer. Ta, którą ustawiłem w pokoju Tomka, niezbyt dokładnie pokazywała jego wnętrze, widziałem tylko skraj jego łóżka. Obawiałem się, że ominie mnie najlepsza część show. To, co mnie zdziwiło było brak żadnego przedstawienia. Widziałem jak Aga wiele razy odwiedza syna, ale były to odwiedziny matki, a nie kochanki. Pomagała mu w lekcjach, sprzątała. Czasami, gdy siedział przy biurku i odrabiał lekcje, przynosiła mu herbatę i przekąski. Przez cały tydzień nic się nie wydarzyło. Ani w pokoju, ani w łazience. Zawiedziony brakiem klarownego obrazu ostatnim razem, zmieniłem położenie kamery. Zainstalowałem ją w kratce do odpływu pary w suficie. Mimo że obraz był kratkowany, pokazywał teraz wszystko co działo się w środku. Kamera w pokoju Tomka też była lepiej ustawiona. Szczerze to byłem zawiedziony brakiem rezultatów. To, co odrzuciło mnie za pierwszym razem, teraz wręcz mnie podniecało. Bałem się już, że może moje przypuszczenia były wyolbrzymione. Jednak w poniedziałek, po wspólnie spędzonym rodzinnym weekendzie, dostałem to na co czekałem. Do tej pory kąpali się oddzielnie. Siedząc w biurze i popijając kawę, widziałem jak Aga wprowadza Tomka do domu. Stali chwile w holu, po czym Aga pogładziła Tomka po głowie i zaczęła kiwać głową. Tomek zdjął swój plecak w salonie i udał się do łazienki. Widziałem, jak zaczyna się rozbierać. Na kamerce z holu widziałem Age. Wyglądała, jakby się mobilizowała. Po chwili ruszyła. Zniknęła z kamerki z holu, by pojawić się na tej w łazience. Widziałem, jak zaczyna się rozbierać. " Tak! To jest to, na co czekałem !" aż krzyknąłem w duchu. Szybko rzuciłem się do drzwi i przekręciłem zamek. Wróciłem przed ekran komputera. Aga stała przed nim naga wcierając mu szampon w głowę. Byłem już mocno podniecony. Podstawiłem pod siebie kosz i wyjąłem ze spodni penisa. Pocierając go zawzięcie, czekałem na rozwój wypadków. Nastała ta magiczna chwila. Jak urzeczony wpatrywałem się jak Aga zmywszy szampon z jego głowy, ręką sięgnęła w kierunku jego penisa. Był chudy, niezbyt gruby. Ale był sztywny. Dumnie sterczał na tle jego chudej sylwetki. Aga delikatnie go muskała obiema dłońmi. Jakby bała się, że go uszkodzi. Gdy kleknęła przed nim aż wstałem z fotela. Złapałem się jedną ręką za kant biurka a d**gą zawzięcie masowałem swojego aż napęczniałego z podniecenia penisa. I stało się. Ten młodziutki penis zniknął w jej buzi. Klęczała tam, delikatnie poruszając głową. Nie wytrzymałem. Chwyciłem stojący obok kosz i strzeliłem do środka. Z jękiem przyjemności opadłem na krzesło. Wpatrywałem się jak Tomek robi to samo co ja. Jednak nie do kosza a do ust swojej mamusi. Stojąc na baczność ze spuszczonymi rączkami, otworzył buzię i odrzucił głowę w tył. Aga po chwili wstała. Wtuliła go w siebie. Stali tak przez chwilę, po czym opuścili prysznic i wrócili do normalnego trybu dnia.

Z tego składało się teraz moje życie. Bycie dobrym ojcem dla syna. Odnowiłem zerwaną z nim więź. Dobrym mężem. Zacząłem znów adorować żonę. Rozpieszczałem ją za dnia a w nocy wręcz ruchałem, bo ciężko to nazwać kochaniem się. Wszystko wyglądało pięknie. Oprócz moich sesji masturbacji w biurze. Sekret mojej żony rozpalił we mnie mroczną naturę. Wyczekiwałem ich wspólnych kąpieli. Stanowiły one dla mnie odskocznię od rzeczywistości. Zauważyłem, że ich wspólne sesje nie są częste. Zdarzały się raz na dwa tygodnie w różnych dniach. Do tej pory nagrane miałem 4 ich zbliżenia. Jedno niewyraźne i trzy ukazujące wszystko. Gdy kończyłem swoją małą sesję przyjemności, oglądając jak penis synka znika w ustach mamy, pragnąłem czegoś więcej. Dużo więcej. To, co widziałem, nie sprawiało już momentalnego wytrysku jak wcześniej. Chwyciłem telefon w rękę. W momencie w którym syn dochodził, wykręciłem numer żony. Rzadko dzwoniłem do domu podczas pracy. Widziałem na kamerce jak Aga pospiesznie odrywając się od penisa syna, wstaje z kolan i bez wycierania schyla się do swoich jeansów, które leżały na podłodze łazienki.
- Karol stało się coś ? - zapytała dalej schylona, z przyłożoną komórką do ucha.
- Nic kotku - widziałem jak syn wychodzi spod prysznica i staje obok niej - Stęskniłem się za tobą - ustał nad nią nagi - Czemu jesteś taka zdyszana ? - zapytałem troskliwie.
- No wiesz - podniosła głowę w kierunku Tomka - kąpałam się właśnie - wstała z kolan i zaczęła gładzić synka po głowie. Widok ten mnie rozpalał.
- Mam na ciebie wielką ochotę - zawzięcie masowałem swoje przyrodzenie - chciałbym abyś uklękła przede mną i wzięła go w swoje zdolne ustka - jęczałem męskim głosem w słuchawkę.
- Skarbie - zaczęła cicho - dziękuje, ale nie mogę teraz - chwyciła ręcznik i podała go Tomkowi.
- A czemu nie ? Przecież jesteś sama w łazience - drążyłem temat z uśmiechem na ustach.
- No takk - odparła niepewnie.
- To powiedz swojemu Panu jak tęsknisz za jego Penisem - już bliski finału wpatrywałem się w nią. Zerknęła na Tomka i wyszeptała cicho.
- Tak bardzo, że czuję spermę w ustach - jęknęła.
- Achhh - trysnąłem przed siebie, nie trafiając do kosza - dobra suczka, kocham cię, będę wieczorem
Spełniony rozłączyłem się. Patrzyłem jak tomek opuszcza łazienkę. Zazwyczaj Aga wychodziła zaraz po nim. Jednak tym razem Stalo sie inaczej. Zamknęła za nim drzwi. Usiadła na toalecie i zawzięcie wpychała paluszki w swoja cipkę. Obserwowałem ja. Czekałem na jej spełnienie. Ja bylem już pusty. Jednak to, co zrobiła sprawiło, że mimo wcześniejszego wytrysku mój penis podniósł się znowu. Zeszła z toalety. Na czworakach podpełzła do kosza na pranie. Wyjęła z nich bokserki Tomka. Oparła się plecami o ścianę. Przyłożyła jego bieliznę do twarzy i zaczęła żywiołowo wpychać sobie paluszki. Doszedłem razem z nią. Obydwoje po przeciwnej stronie kamery oddychaliśmy szybko. To było to. Tego było mi trzeba. Postanowiłem działać. Pierwsze co zrobiłem to zmiana kamer w pokoju tomka i w łazience na lepsze. Kupiłem jedne z najdroższych jakie były na rynku. Takie z opcją nagrywania dźwięku. Gdy już je wymieniłem, czekałem z niecierpliwością na weekend. Rzadko kiedy Aga zostawiała Tomka samego. W sobotę wziąłem urlop na życzenie. Niestety niektórzy menadżerowie w firmie, w której pracowałem, tyrali tez w weekendy. Podarowałem Adze wizytę w lokalnym Spa. Zaskoczona zapytała się, za co ten prezent. Mając ja przed oczami wahająca bokserki syna odparłem tylko tajemniczo - "Za to, co zrobię z tobą po powrocie. Wiec lepiej się zrelaksuj i odpocznij". Rozgrzało ją to. Nigdy wcześniej nie poddawaliśmy się rozkoszy, kiedy tomek nie spal. Tym razem sama mu oznajmiła, że idziemy posprzątać w garażu. Gdy już byliśmy w środku, oparła mnie o drzwi i szybko dopadła do mojego penisa. Gdy już bylem bliski finału, złapałem ja za głowę i z werwą obsłużyłem się jej ustami. Zaskoczona, nie protestowała. Gdy już opróżniłem się w niej, wstała i z tym samym zdziwionym, ale rozpalonym wzrokiem rzekła :
- Mmm skarbie tęskniłam za ta bestia - obtarła kąciki ust ze spermy - bałam się, ze już nie wróci
- Dzis. wieczorem będzie na ciebie czekać w sypialni - odrzekłem i zacząłem dziko ją całować. Czułem w jej rozgrzanych ustach smak swojej spermy, ale nie przeszkadzało mi to. Gdy odjechała, z miejsca ruszyłem do pokoju syna. Zapukałem i wszedłem do środka. Siedział przy biurku i grał w jakąś grę na komputerze. Przez ostanie sześć tygodni, pogłębiliśmy swój kontakt. Zaczęliśmy dużo rozmawiać i spędzać wspólnie czas. Nie zdziwiło go, że ustałem za nim i obserwowałem jego wysiłki. Gorąco go dopingowałem, obserwując jak z Kałasznikowem w ręce pozbawia życia wirtualnych przeciwników. Gdy skończył się jego mecz poprosiłem go o chwile uwagi. Przeprosił swoich kolegów i wyłączył grę. Zadowolony po wygranej przybił ze mną "żólwika"
- Ale ich niszczyliśmy. Dobry byłem co nie Tata ? - zapytał radośnie. Mój mały wojownik.
- I to jak. Nie chciałbym być twoim wrogiem - zaśmiałem się
- O czym chciałeś pogadać? - spytał. Czułem, z mimo tego, ze byliśmy znów przyjaciółmi, spieszyło mu się do rówieśników w grze. Zrobiłem przyjacielska minę.
- O czymś ważnym dla mnie - oznajmiłem tajemniczo - traktuje cie jak syna i przyjaciela. Mam nadzieje ze mogę ci zaufać ? - zapytałem
- Pewnie Tato - odparł radośnie.
- Widzisz, każdy ma swoje tajemnice. Ty przede mną, ja przed tobą. Nawet z mamą mamy kilka rzeczy, o których sobie nie mówimy - Gdy wypowiedziałem słowo mama poruszył się nerwowo - Najważniejsze są takie tajemnice które trzyma się w rodzinie. Takie o których możemy wiedzieć tylko my, nikt więcej - skończyłem swój wywód.
- Wiem tato - odparł po chwili wachania - rozumiem to - dodał z pewnością w głosie.
- Wiem o waszej tajemnicy z mama - starałem się powiedzieć to normalnym głosem, jednak podniecenie wpłynęło na mój ton.
- Eeee - zastygł. Patrzył na mnie zdziwionym wzrokiem - Jakiej tajemnicy ? - starał się jak mógł, bronic tego sekretu.
- O tym, co robicie pod prysznicem - dodałem pozbywając go złudzeń. Opuścił swoja głowę. Zamiast twarzy widziałem tylko jego blond czuprynę. Zamilkł.
- Tomek - pogładziłem go po glowie - nie jestem zły- zapewniłem go - chce tez mieć z tobą tajemnice- zainteresowało go to. Niepewnie poniósł wzrok.
- Jaką ? - zapytał cicho.
- Chciałbym, żebyś mi o tym opowiedział - już otwierał buzie - wiem, że obiecałeś mamie nie mówić nikomu o tym. Nawet mi. Szanuje to. Naprawdę - Popatrzyłem z przekonaniem w jego oczy - To, że wiem będzie naszym sekretem. Jeżeli ja nie powiem mamie to tak jakbyś nic mi nie powiedzial - dodałem z łobuziarskim uśmiechem.
Popatrzył chwile na mnie niepewnie po czym kiwnął głową. Usiadł obok mnie na łóżku. Najgorzej było mu zacząć. Widziałem, że wstydzi się. Przekonywałem go, że to nic złego i dodawałem otuchy. Wtedy otworzył się. Jego historia wypełniła luki w mojej wiedzy. Zaczęło się rok temu. Aga zawsze była przewrażliwiona na jego punkcie. Przy każdym jego kaszlnięciu z miejsca zabierała go do lekarza. Nie protestowałem. Tomek od zawsze dużo chorował, zważywszy na to iż cudem w ogóle przeżył poród, nie dziwiła mnie troska zony. Wydawało się, że to koniec jego problemów zdrowotnych. Myliła się. Rutynowa kontrola na która zabierała go co najmniej raz do roku wykazała problemy z penisem. Nie rósł normalnie. Zaburzenia hormonalne jak się później dowiedziałem. Lekarze rekomendowali jej długotrwałą i bolesna kuracje hormonalna. Przeraziła ją ta perspektywa. Jej oczko w głowie, które już i tak sporo się nacierpiało, miało cierpieć ponownie. Wahając się wypytywała lekarzy o inne rozwiązania. Nie było takich. Jeden z lekarzy, z którym się konsultowała, napomknął, że jeżeli Tomek byłby starszy, pomogłoby mu regularne "spuszczanie z kija". Aga wracając do domu wahała się. Tomek opowiedział mi jak Stalo się to pierwszy raz. Aga wyjaśniła mu z grubsza jego przypadłość. Wymogła na nim, żeby obiecał, ze nikomu nie powie o tym. Nawet tacie. Obiecywała, że sama go uleczy. Opowiadał mi to ze spuszczona głową. Jak mama chcąc ośmielić go zabrała go do łazienki. Jak razem się rozebrali. Od samego opisu czułem jak mój penis rośnie, ale słuchałem dalej nie przerywając mu. Opowiedział jak mama go głaskała po penisie. Jednak jak mu powiedziała "Nic to nie daje".

-I wtedy zrobiła to po raz pierwszy - Poruszył się nerwowo - Pocałowała mnie ... no tam - wyznał z rumieńcem
- Sprawiło ci to przyjemność ? - zapytałem cały rozgrzany.
- Tak - odparł po chwili - Czułem ciepło na nim. A potem po raz pierwszy się podniosł - dodał ze wstydem
Mój błąd. Musiałem to przyznać. Posadziłem Age oto, że wykorzystuje go a prawda była jednak inna. Chciałem już zaniechać swojego planu, jednak Tomek rozmarzony dalej mówił:
- Z początku robiła to bardzo czysto - Miał rozmarzone spojrzenie - Lubiłem to. Cały dzień Czekałęm, aż zabierze mnie do łazienki. Ale potem przestała - dodał jakby z wyrzutem.
- Kiedy ? - zapytałem. Pomyślał chwile
- Jakieś cztery miesiące temu - skupiał swoje myśli - po wizycie u doktora. Kazał mi się rozebrać i badał mojego siusiaka. Powiedział mamie, że o dziwo jestem zdrowy. I wtedy przestała - dodał z wyrzutem. Szybko zacząłem łączyć daty. Cztery miesiące ? Przecież sam widziałem jak pomagała synkowi dzień wcześniej.
- Ale dalej to robicie ? - złapałem się za jezyk - Dalej ci pomaga ? - Jego rumieniec przybrał na barwie
- Noooo - spojrzał na mnie - ale to tajemnica tak ? Nie powiesz jej ? - upewniał się
- Oczywiście, to jest nasza tajemnica - zapewniłem go
- Trochę mi wstyd, ale oszukałem ja - wyznał - Gdy wrodziliśmy od lekarza, wytłumaczyła mi, że już nie będzie tego robić. Z początku nawet bylem szczęśliwy ale - nie musiał kończyć. Domyśliłem się.
Przez prawie rok Aga pomagała jemu ciałku produkować testosteron. Z tego, co mówił dzień w dzień. Nic wiec dziwnego, gdy po tak nagłym przestaniu obydwoje poczuli tego skutki. On po dwu miesięcznej przerwie sam poszedł do niej po raz pierwszy. Udał, że coś nie tak jest z jego penisem. Pewnie wiedziała, że udaje. "Na pewno" pomyślałem. Jednak ulżyła mu po raz kolejny. To tego dnia jej podniecenie sięgnęło zenitu. Było to tego dnia, gdy wpełzła do naszego łóżka w tej czarnej koszulce nocnej. To nie mi dziękowała, tylko jemu. Za to, że sam o to poprosił. "Byłeś wspaniały Synku" to miała na myśli. Od tamtej pory sam ją oto prosił, raz na jakiś czas symulując ból w penisie. Nie robił tego często. Nie chciał jej martwić. Jak sam mi przyznał szedł do niej, gdy nie mógł już wytrzymać. Zacząłem się śmiać donośnym głosem. Tomek spojrzał na mnie zdziwiony. Pogłaskałem go po głowie. Zrozumiałem. To, co zaczęło się jako lekarstwo dla synka, przerodziło się w przyjemność dla nich obojga. Aga jednak dalej widziała w nim swoje oczko w głowie. Swojego chłopczyka. Mimo tego, że doprowadzała jego peniska swoimi matczynymi ustami do spełnienia, *********** go wprowadzać w świat seksu. Rozgryzłem jej plan. Pomagała mu jako matka. A swoje żądze zaspokajała moim ciałem, wyobrażając sobie jego zamiast mnie.
- Lekarstwo, które daje ci mama nazywa się seksem oralnym - oznajmiłem mu wesołym głosem - Pewnie nie wiesz co to seks ? Nie mówiła ci ? - zapytałem. Pokiwał przecząco główką. Szczerze odparł, że coś tam wie ale mama nic mu nie mówiła. Odbyłem z nim długą rozmowę o "Pszczółkach i kwiatkach". Jednak trochę inną niż większość ojców. Opowiedziałem mu, jaka płynie z seksu przyjemność, o ciąży i zabezpieczeniach. I o tym, że jego mama też czerpie z ich spotkań przyjemność. To go zdziwiło. Do tej pory chłonął moje słowa nie przerywając mi.
- Naprawdę ?! - Zapytałam podekscytowany - A myślałem, że to tylko mi jest dobrze - jego szczerość mnie rozbrajała.
Gdy już wychodziłem z jego pokoju, myślałem nad dalszym planem. Nie chciałem się spieszyć. Ja już dorosłem do swojego planu, jednak Aga musiała przebyć tę ****ę sama. Gdy wróciła wieczorem, było już grubo po 10. Tomek zazwyczaj już spał o tej porze. Czekałem na nią. Wesoła i zrelaksowana cicho weszła do naszej sypialni. Ubrana była w obcisłe legginsy z materiału i niebieska bluzę z kapturem. Jej twarz aż się świeciła od zabiegów w Spa. Wstałem z łóżka. Podchodząc do niej w bokserkach słuchałem jak wesoło trajkocze:
- Kochanie było super ! Mają tam tyle świetnych zabiegów - ustałem za nią i ściągnąłem bokserki - Poznałam nowe koleżanki - Penis zaczął się podnosić, zbliżyłem się do niej po cichu - Najbardziej podobało mi ... - Nie dokończyła. Pchnąłem ja na łóżko. Upadła twarzą na nie. Miałem przed oczami jej krągły tyłek, który pięknie podkreślały leginsy - Karol czekaj - dorwałem się do tych legginsów. Chwytając je na tyłku, wtopiłem w nie swoje palce i rozerwałem je. Jej jędrne pośladki wyskoczyły z resztek spodni. Jedyne co mnie blokowało przed dostępem były niebieskie figi.
- Jeszcze nie jestem mokra - zaskomlała. Założyłem jej kaptur na głowę.
- Lepiej się pośpiesz - Odchyliłem jej majtki - mamusiu -dodałem mówiąc to powoli i wyraźnie. Gdy usłyszała to podniosła głowę, ale nie dałem jej czasu na reakcje. Szybko włożyłem w nią dwa palce. Stęknęła. Znam ją tak długo, ale nigdy nie czułem, żeby jej cipka tak szybko robiła się mokra. Z dzikim uśmiechem wyjąłem palce i kładąc się na jej plecach wbiłem się do środka. Nie widziałem jej twarzy a ona mojej. Kaptur świetnie się sprawdzał. Dociskając ją mocno do łóżka, penetrowałem jej cipkę. Była wręcz rozgrzana.
- Jesteś świetną, taka zmysłowa, taka pociągająca - obsypywałem ja słodkimi komplementami, raz za razem wpychając do tej wilgotnej jaskini rozkoszy swojego pulsującego penisa - Kocham cię nad Zycie ! - Trysnąłem głęboko w niej. Opadłem na jej plecy, wciąż będąc w niej. Słuchałem jak jęczy i ciężko oddycha. Czułem jak jej cipka zaciska się na moim penisie. Ruszałem nim delikatnie pozwalając jej odczuć jak najwięcej przejemnosci. Gdy nasze emocje opadły zaczęła się śmiać.
- Nie żartowałeś z ta niespodzianka - mruczała spełniona wciąż leżąc na brzuchu
- Bestia nie żartuje - zaśmiałem się. Wyszedłem z niej i wdrapałem się wyżej na łóżko. Spoglądałem na nią jak leżąc niżej, z kapturem na twarzy spogląda na mnie - jak ci było skarbie ? - zapytałem czule
- MMM bosko - zaczęła się podnosic
- To w nagrodę zrobisz teraz dla mnie striptiz - oznajmiłem jej władczym tonem - Chce zobaczyć jak odsłaniasz dla mnie swoje piękne ciałko.
- Grrr - zawarczała jak seksowna bestia - tak panieee - dodała seksownym głosem.
Przyglądałem się jak klękając na łóżku zrzuca kaptur z głowy. Wstając z gracją kręciła seksownie swoim ciałkiem. Zdjęła bluzę razem z bluzka. Patrząc mi w oczy zaczęła gładzic swoje dorodne piersi ukryte za stanikiem. Opuściła rękę w dol gładząc się po ciele. Przygryzała palce swojej d**giej reki. Wolnym ruchem, kręcąc biodrami, odwróciła się. Wypinając się powoli ukazała mi swój piękny, czerwony od mojego ciała, Tylek który wystawał z resztek legginsów. Pozbyła się ich seksownym ruchem. Odwróciła się ponownie przodem. Chwyciła swój stanik i rozpinając go złapała go w jedna rękę, d**ga zakrywając swój biust. Kręcąc wesoło stanikiem rzuciła go we mnie. Złapałem go w locie. Została w samym figach. Złapała je żywiołowo i jakby w transie, kręcąc bioderkami zaczęła je opuszczać. Gdy spadły na podłogę, podniosła je noga i rzuciła w moim kierunku. Upadły na mojej głowie. Odsłoniła swoje działko. Prezentowała się bosko.
- I jak ? - zapytała z nieukrywana duma
- Pięknie skarbie - zamruczalem - tak rozpaliłaś mojego przyjaciela, że aż prosi byś go ucałowała - zaśmiałem się.
- Mmmm oj biedactwo - z udawana troska w glosie wpełzała do lozka - mamusia pocałuje - Uśmiechnąłem się. Złapała przynętę.
- Oj tak mamusiu pocałuj go - zbliżyła swoje usta - Lubie jak go pieścisz ustami - chwyciła go wprawnie. Possała chwile opadającego penisa.
- Mama tez to uwielbia - wybąknęła w niego seksownym głosem. Po sekundzie jakby zreflektowała się i odsunęła od niego - Dobra Karol idę się wykąpać - zbliżyła się do mnie i pocałowała szybko. Widziałem wyraz wstydu na jej twarzy. Jej bariery słabły, ale powoli. Zeskoczyła z łóżka. Narzuciła na siebie szlafrok z szafy i po cichu otwierając drzwi skręciła w lewo, do łazienki która znajdowała się obok naszej sypialni. Odczekałem sekundę i tez wyszedłem z łóżka. Jednak gdy wychodziłem z pokoju skręciłem w prawo. Przerzedłem kawałek i zatrzymałem się obok drzwi do pokoju Tomka. Otworzyłem je cichutko i wszedłem do środka. Siedział przed ekranem komputera ze słuchawkami na uszach. Widząc mnie uśmiechnął się błogo. Podszedłem do niego. Na biurku wesoło spoglądał na mnie prezent który mu dzis sprawiłem. Olejek do nawilżania i duże opakowanie chusteczek, wyciąganych pojedynczo ze środka. Podchodząc widziałem jak jego penis wciąż wzwodzie zachłannie pręży się w kierunku monitora. Zerknąłem w niego. Muszę przyznać, że moja sypialnia prezentowała się świetnie na tle monitora. Zauważyłem w koszu kilka zużytych chusteczek.
- I jak synku podobało się ? - zapytałem wesoło.
- Tak tato - odparł zdyszany ale radosny - to było piękne.
- Kończ powoli - pogładziłem go po głowie - oszczędzaj siły na jutro. Zerknął na ekran, potem na mnie
- Jeszcze aby raz dobrze ? - zapytał jakby o pozwolenie. Zaśmiałem sie cicho.
- Dobrze synku - lewa ręką sięgnął do klawiatury. Był praworęczny, ale tę rękę miał już zajętą. Kliknął w klawiaturę i zauważyłem jak obraz zaczyna się cofać. Spojrzałem na niego z duma." Taki młody a jaki zdolny. Mnie opanowanie tego programu zajęło dobry tydzień". Cofnął akcje do momentu striptizu Agi. Usłyszałem w słuchawkach jej "Grrr". Założyłem je z powrotem na uszy Tomka. Wychodząc widziałem jak wpatrzony z uczuciem w swoja mamę prężącą się na ekranie komputera zaczyna powoli masować swojego penisa.
CDN
発行者 Teeenlover
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅