Julia. 5

Padłem obok niej... i zaraz ją przykryłem...
Niech śpi, bo na pewno jest zmęczona...
Jak ja ją kocham... i szaleję..
Gdyby ona tylko to wiedziała...


Mógłbym powiedzieć... ale to nic nie da...
Chcę, aby to sama poczuła... zrozumiała, że nie jestem jej wrogiem..
Że ma we mnie oparcie i zrozumienie....


Zasnęła od razu.. a ja zacząłem analizować..
I niestety.. naszedł mnie smutek....
Słyszeliście... ?
- Zgwałć mnie... wypierdol... !!!


To jest brutalny, ostry seks...
Czyżby tego pragnęła... ?
Bo jeśli tak... to zaczynam rozumieć jej postępowanie...
Ja taki nie jestem i to było wiadomo od szkoły...
I to też tłumaczy pewien styl chłopaków, który wyrywała...
Nie tych grzecznych... tylko właśnie tych z natury już ostrych...


No to klops... ode mnie tego nie dostanie...
Zwyczajnie nie umiem...
Co prawda teraz to zrobiłem... ale sam wiem, że to ona załatwiła się swoja wyobraźnią..
Bo to nie moje palce ja gwałciły... tylko wyobrażony kutas jakiegoś mięśniaka...
A liczyć, że jej przejdzie ?
Nie ma szans...


Grzeczna dziewczynka z dobrego domu... a tak naprawdę.. zboczona zdzira...
I do tego moja żona...
I cholera.. po co tak ją kocham.. ?


*********


Następne tygodnie były ciche...
Ona wyjeżdżała, a ja siedziałem w samotne wieczory i często płakałem..
Moja żona z moim dzieckiem włóczy się nie wiadomo gdzie... ?
W międzyczasie zrobiła egzamin i podobno zdała za pierwszym razem...
Wyobrażam sobie jak dawała każdemu na jej drodze...



Gdy jej nie było, a musiałem to zrobić, odpalałem telefon i robiłem...
Mam zdjęcia i filmiki..
I wielką wyobraźnię.
Nawet w Internecie, oglądając filmiki, rzadko, ale zdarza się... to w każdej kobiecie widzę ją..
Jak daje... i jak zlewają się w jej tyłku...
I strasznie mnie to podnieca...
Kiedyś bardzo bolało... ale jak wiem, że ona to lubi, to ja również lubię...


Jestem ciekaw, czy kiedykolwiek zrozumie moją miłość i oddanie ?
Panienka z dobrego domu... jakie to prawdziwe...
Ponadto ciekawi mnie, czy już obciąga... ?
Bo w cipę też nie dawała.. a stało się inaczej...


*************


Zadzwoniła jednego razu jej mama...
Do mnie...
- Tak mamo Karolino ?
- Może wpadniesz do mnie... pogadamy... ?
- Dobrze... będę, ale wieczorem, po pracy...
- Ok 19 ?
- Tak..


I od razu zrobiło mi się smutno..
Myślę, że wie, że Julcia i tak nie pojechałaby ze mną... bo jej zwyczajnie nie ma w domu...
A może czegoś się dowiem... ?


Pojechałem...
Nawet ubrałem się ekstra.. w końcu to teściowa...
Muszę przyznać, że mają bardzo ładny dom... i ogród zadbany...
U nas ja nie mam nawet czasu... Julcia nie ma ręki.. a matka już siły...
Zresztą ja.. facet i ogród...


Jej mama jest niesamowicie elegancką kobietą...
Taka dystyngowana... i nie tylko ładnie się porusza ale i mówi.
O dziwo, ale byliśmy sami w salonie...
Były jej dzieci. ale u góry...


- Chcesz soku ?
- Poproszę..
Zauważyłem że była lekko ***ęta...
- I jak tam traktor... ?
- Wspaniały, jeszcze raz dziękujemy...
- My ?
- No my... z Julią..
- A ona wie, co on robi... ?


Zacząłem się śmiać..
- Raz przyjęła siano i poszło jej sprawnie... ale ogólnie, to nie jej świat...
- Tak myślałam.. a powiedz, jak się wam układa... ?


Spojrzała się takim wzrokiem na mnie... no właśnie,..... takim dziwnym.
Nie mogłem go rozszyfrować...
Ale, że nie należę do papli.. postanowiłem ją oszukać...


- Wszystko jest w porządku... Julcia jest w ciąży... dobrze się odżywia, dużo odpoczywa... i czekamy na córkę albo syna..
Znowu spojrzała na mnie...
Ale teraz już wiedziałem....


- Andrzeju... jesteś wspaniałym facetem, widzę, że kochasz ją nad życie...
- Tak, kocham...


I cierpię.. każdego dnia... ale to moja karma...
A ona niech się cieszy i nie martwi...


- Znam swoją córkę.. dopieka ci pewnie codziennie, a ty cierpisz...
- To nieprawda.. nie codziennie...


Wiem, ale oszukiwanie jej straciło sens...
Uśmiechnęła się..
- Andrzejku, wiem, że ten leasing wygląda jakbyśmy chcieli cię kontrolować wobec Juli. ale tak nie jest... Spłacę go bez względu na to, co się wydarzy.
- Nie trzeba.. jak Julia odejdzie, to oddam maszyny...
- Nie odejdzie...
- Tego nie wiem...
- Nie pozwolę jej..


Spojrzałem się teraz ja na nią..
Powinna wiedzieć.. zobaczyć moją twarz... i moje spojrzenie...
- To nie ode mnie zależy... Julia zrobi co będzie chciała...
- Ona sama nie wie, co chce... to jeszcze dziecko...
- O nie.. to nie jest dziecko... wie co robi... i komu...


- Jak jest źle... ? powiedz mi prawdę.. jestem po twojej stronie...
Spojrzałem się na nią...
I zobaczyłem zwyczajną... mądrą kobietę... zatroskaną.... ale spokojną...
- Nie ma nic... nie jesteśmy małżeństwem, jak będzie chciała to dostanie rozwód nawet kościelny...


No może nie do końca, bo badanie DNA powiedziałoby prawdę...
- Czyli nie daje ci...?
- Nie.. ale powiedziała mi to jeszcze przed ślubem, więc nie będę się skarżyć... zgodziłem się...
- Więc o dziecku też wiesz... ?


O cholera... ona wie wszystko... !!!
Ale z jej strony... że komuś dała i teraz jest z nim w ciąży...
- Tak i zgadzam się na to.. wychowam jak swoje...


Aż się wzruszyła,. dosłownie stanęły jej łzy w oczach....
- Coś się stało ?
- Nie.. tylko przypomniał mi się jej prawdziwy ojciec... jesteś bardzo do niego podobny... w życiowych wyborach.
- Jestem jaki jestem...
- Mogę cię przytulić ?


O.. a to nowość... fajna babka...
Wstałem i się przytuliliśmy...
Coś, czego doświadczyłem pierwszy raz w życiu, to przytulnie się do kobiety z takimi piersiami.,..
A przytuliła się dość mocno... i jak sobie przypomniałem ich karmienie...
To mi stanął...
Bo jeszcze obłędnie pachniała...
Ale mi wstyd...


Szybko się odsunąłem.
- Mało facetów tak by postąpiło...
- Jestem więc inny...
- Jesteś dobrym człowiekiem... a to jest najważniejsze...
- No nie wiem...
- Ja to wiem bo, znam ją... i wiem co przeszła i dlaczego taka jest...
- Zmieni się kiedyś ?
- Nie wiem, obawiam się.. że musisz być bardzo cierpliwy...
- Jestem, ale nie wiem jak długo mam czekać... ?


- Mogę ci pomagać... a nawet Ania też chętnie to zrobi... ?
- Ale co ?
- No w męskich sprawach...
- Ale, że co... ?
- Oj, głuptasie...


I wiecie co zrobiła... ?
Tak jak siedziała to rozszerzyła nogi i podciągnęła sukienkę aż do góry... a tam... zobaczyłem pięknie wygoloną cipkę..
Zaraz zwariuję...
Jezu... !!!


Wiem, że to nie jest jej prawdziwa matka, bo i tak jest stanowczo za młoda do niej... ale to ... to było szaleństwo...
I tak się uśmiechała... a niestety, po skoku ciśnienia i walnięcia serca... stanął mi jeszcze mocniej...
A ona wstała...
Zaczęła rozpinać bluzkę...


- Co mama robi... ?
- Mów mi Karolino...
Powinienem się odwrócić... ale to było silniejsze...
Zobaczyć jeszcze raz jej piersi...
- Zresztą już je widziałeś... nie pamiętasz... patrzyłeś się wtedy zauroczony...


Jezu...to prawda... ale zaraz zwariuję...
Pokazała je...
Jak się zabujały... i jakie wielkie ma brodawki...
Aż mnie zabolało w kroku... gdzieś uwierał... ale nie będę go poprawiać..


Tyle, że ona podeszła do mnie...
Dotknęła dłonią moich włosów...
- Jak chcesz są twoje...
Tego było za dużo... aż mi w głowie się zakręciło...


I wtedy zrobiła coś co mnie sparaliżowało...
Wsadziła swoją dłoń w moje spodnie..
Nie wiem jak... i dlaczego tak szybko... ?
Ale jak go złapała... i zaczęła .. to dosłownie w pół minuty... eksplodowałem...


Aż mnie zgięło...
Takiego podniecenia i strzału nie miałem nigdy...
A ona dodatkowo wcisnęła moją głowę w jej piersi...
I to tak, że brodawka, wielka jak talerz, znalazła się przy mojej buzi...


Ale nie odważyłem się...
Jejku.. jak mi wstyd...


- Nie bierz tego do siebie...ale jeśli córka nie spełnia swoje obowiązku małżeńskiego, to musi to zrobić jej matka... prawda ?
- Ale...
- Takie są zasady we naszym domu... każdy każdemu pomaga... i zawsze możesz na mnie liczyć... a nawet na nas obie, bo Anka też Ci chętnie pomoże... ale pamiętaj, wszystko zostaje w rodzinie...i raczej nie mów żonie.
- Oczywiście...


Zebrałem się w mig....
Gdy wsiadałem do samochodu... to nie trafiłem kluczykiem w stacyjkę...
Tak mi się ręce trzęsły...
Musiałem się uspokoić, bo serca waliło mi jak młot...


Co tam się stało ?
Jak mogłem na to pozwolić... ?
Ale jej mama ???
Boże, jak się wyspowiadam z tego... ?


Hm.. w sumie... to mnie zaskoczyła...
Ale mogłem zawsze uciec... frajerem jestem...
Głupie tłumaczenie...


Wróciłem do domu... cały w nerwach i dobrze, że Julci nie było...
Bo pewnie zobaczyłaby od razu i wyciągnęła to ode mnie...
Ja z natury nie kłamię.. wiec nie wiem jak będzie... ?


Ale do nocy się uspokoiłem...
Gdy wróciła i nie powiedziała, dosłownie, ani jednego słowa... ucieszyłem się...


Za to noc dla mnie była straszna...
Nie tylko cały czas ją widziałem, to jeszcze mi stawał co chwilę...
Aż nad ranem musiałem to zrobić...
W małżeńskim łóżku... obok żony, córki... swojej matki..


Zobaczyłem jej piersi... brodawki... potem wrócił obraz jak karmiła... jak zrobiła to tak naturalne...
Dokładnie tak samo jak się rozebrała przede mną...
Bez cienia wstydu... bez zażenowania... że jestem obcym człowiekiem...jej zięciem... mężem jej córki... i jeszcze w jej domu...


Przecież to kobieta sukcesu..
Zdążyłem się dowiedzieć kim jest w mieście... bo my mieszkamy 17 km dalej... we wsi...
I co... babka jest znana wszystkim.. wielka fabryka... jakaś fundacja...
Pamiętam akcję w szkole na dawców... nawet sam się zapisałem...
I wiem, że to firmowała Julia... ale nie przypuszczałem, że to jej matki...
Ale byłem sierotą... gdybym wiedział jaka to laska, czyja... to wcale bym nie startował...


Jaki byłem głupi... !!!
Myślałem, że trochę kasy, którą zacząłem wyciągać z dopłat coś znaczy...
Tak, dla każdego... ale nie dla Julci...
Teraz, tak patrząc na nią... zaczynam myśleć, że ona gardzi pieniędzmi...
Bo ma...


A że się zgodziła.,..?
Ta największa tajemnica pozostanie dla mnie zagadką do końca...


I teraz leżę obok niej... i fantazjuję o jej matce...
O jej dużych piersiach...
Ale przecież Juli też mi się podobają...
Tylko, że tamte tak się bujały pięknie...
I dużo mocniej stały jej brodawki...


Mam je przed oczyma od momentu jak mnie przytuliła...
Jak miałem ją tuż obok ust... jak wystarczyło je tylko otworzyć.. i sama wskoczyłaby...do buzi...
Strzeliłem aż do brody...
I cały się trząsłem...
Nigdy bym tego tu nie z robił... ale sam strzelił...
Nie zdążyłem nawet zareagować...


Szybko wziąłem koszulkę i się wytarłem..
Dobrze, że Julia śpi...
Ale stres, bo jakbym, się wytłumaczył... ?


E... powiedziałbym, że to przez jej tyłeczek i przez to, że śpi nago...
Cholera... zaczynam kłamać... a się brzydzę...
Ale, aby kogoś nie zranić, to teraz czuję, że tak jest łatwiej...
Bo nie mogę powiedzieć prawdy, szczególnie, że nawet jej matka prosiła...


Ale jeszcze długo po strzale nie mogłem nabrać powietrza...
Bo co przestawałem, to myśli wracały...
Było to uczucie podobne do tego, jak pierwszy raz zobaczyłem i zakochałem się w Juli..
Też całą noc o niej myślałem..



Chwila... czyżbym zaczął kochać się w jej mamie ?
Niedorzeczne.... ale dlaczego ciągle ją widzę... ?
Budzi się Julia...
Mam ochotę z nią porozmawiać... już od kilku dni.. i teraz mi nie odmówi...


- Julio.. mam kilka pytań...
- Nie chcę...
- Ale to ważne... o dziecko tylko... i nic innego...
- To możesz...


Wiem, że inne tematy nie wchodzą w rachubę... bo ucieknie, albo nie będzie rozmawiać..
Byłem ostatnio za cichy.. i może sobie pozwala przez to na więcej...
Ale trudno.. jak kiedyś będzie chciała opowiedzieć, to posłucham...


- Pozostaniesz ze mną, gdy się urodzi... ?
- Nie wiem...


Ale zabolało...


- Uznam je za swoje, nie martw się... nikomu nic nie powiem...
- To nie o to chodzi...
- A o co ?
- Nie mogę powiedzieć...
I teraz zdarzyło się coś niesamowitego... zaczęła płakać...


- Masz kogoś... ojca dziecka ?
- To nie jest ważne.,..
- Dla mnie tak... jak chcesz do niego odejść to powiedz... nie zabijaj mnie niepewnością...


Nie odezwała się już nic...
Jestem niewarty jej słów, tłumaczeń...
Jak mebel.. który znudzi się... i trzeba odstawić...
A może nigdy się nie podobał... ?


Jeśli to zrobi... jeśli odejdzie do innego... ?
To zrobi to z przekonania i wyboru...
I nawet jak podam jej wynik DNA to nic nie da...
Już nigdy do mnie nie wróci... jedynie znienawidzi jeszcze bardziej za oszukanie... i *****.
Zaczynam żałować swojego postępowania...
Moje dziecko już nigdy nie będzie moje.. i obcy facet je będzie wychowywać...


A właśnie, że nie... !!!
Będę walczyć..
Przed sądem powiem, że dała mi świadomie... po pijaku. ale wiedziała co robi i będę miał prawa do dziecka...
Nawet jeśli będzie u mnie tylko na weekend... to będę szczęśliwy.. ja i mama...


Ale zaraz przyszły mi straszne myśli do głowy...
Przecież jej rodzina z jej pieniędzmi może zrobić wszystko, aby mnie zniszczyć...
Cholera... ale mam dylemat...
I jeszcze jej mama... !!!
To nie możliwe... ale kanał...


Ale chwila... !!!
To ona sama zaczęła... to ona się rozebrała... i to zrobiła..
I sama prosiła, aby nie mówić Juli...
Czyli mają swoje problemy.. i woli być ze mną, niż z nią...
Bo wie, co jej córka robi...


Ale numer...
Jasne... powiem sam, że Julia była kurwą, co dawała każdemu i nie będzie dobrą matką..
Jak będą walczyć, to ja też mam swoje argumenty...
Ale raczej jej mama nie będzie się wtrącać...
Nie tylko będzie się bała,. że wygadam, ale ona i rodzina to świętość, jak sama powiedziała...
Czyli powinna stać po mojej stronie...


A co ja powinienem zrobić ?
Stać po stronie matki... i teściowej... !!!
Urabiać ją... jeszcze bardziej wykorzystać... abyśmy mieli wspólne interesy...
Jestem jednak chamem.. ale nie podchodzę do tego, jak do szantażu.. daleko mi do tego... to po prostu... tylko wspólna sprawa... jak RODZINA....
Ona o swoją walczyła i rozumie, że ja o swoją też będę walczyć.


Uśmiechnąłem się sam do siebie...
A Julcia nawet to zobaczyła...
Ty mała gąsko..
Czy chcesz, czy nie chcesz... jesteśmy związani nie tylko przysięgą małżeńską... ale i dzieckiem,...
Moim dzieckiem...
A twoje postępowanie nie tylko przynosi ci radość, ale pamiętaj.. kto miecze wojuje, od niego może zginąć...

****************


Na koniec trzeciego miesiąca jeszcze nic nie było widać.. jedynie jej piersi zrobiły się pełniejsze..
Tyle, że do jej matki to daleka *****...
Poznała jakąś koleżankę i dość często ją gościliśmy...
Mariolka...
Taki sam styl, elegancka niunia, której tylko jedno w głowie.,..
I niestety, zaczęła później wracać...
O 3... czasami nawet o 4...


Aż jednego dnia mama do mnie zagadała..
- Długo będziesz to tolerować... ?
- Mamo, ona jest dorosła... i niech się wyszumi..
- Ojciec zrobiłby z tym porządek... jesteś za miękki..
- Mamo... !!!
- Jesteś pizda... myślisz, że nie wiem, co ona robi ?


Odwróciła się i poszła...
A ja aż usiadłem z wrażenia...
Ona wie...
I ma rację... jestem dupą wołową.. tyle, że ja ją kocham...
Ale ciśnienie mi podniosła...
i znowu zabrakło mi powietrza... aż musiałem wyjść na dwór...


Poszedłem na spacer... na pole...
Tutaj jestem sobą... tu żyję... i to mnie cieszy...


Trzeba zacząć... muszę sam zrobić pierwszy krok..
Jeszcze tylko pół roku do porodu.. a jak czasami coś jej odbije szybciej, to muszę być zabezpieczony...
Pojadę do teściowej.


***********


- Mamo, mogę przyjechać... ?
- A kiedy chciałbyś ?
- A kiedy mogę... chcę pogadać.. i nie tylko...


A co.. ?
Albo się uda.. albo nie...
Do odważnych świat należy...


- Andrzejku,.. Julia źle się zachowuje.. ?
- O dziecku musimy porozmawiać...
- Za godzinę...
O ... ale konkretna... i zaczynam podejrzewać, że wie więcej niż ja...


Zajechałem i od razu wzięła mnie do pokoju w głębi domu...
Co prawda nie widziałem dzieci... ale z panią Jolą musiałem się przywitać...
Karolina była ubrana w lekką sukienkę... i gdy się odwróciła to zobaczyłem jak piersi się zabujały...
Nie ma stanika...
Już mi stoi...
Ale najpierw nasze sprawy...


- Mamo...
- Karolino, prosiłam...
- Dobrze, Karolino... boję się o Julię, bo podejrzewam, że ma kogoś i nawet, że chce ode mnie odejść do niego...


Zamyśliła się... nie patrząc na mnie...
- Masz rację... jest taka opcja... bo rozmawiam z nią... i ma dziewczyna swoje problemy...
- Kocha go ?
- Raczej to sprawa dziecka... a nie miłości...


Kurwa.. wiedziałem... !!!
Przepraszam, że przeklinam, ale nie mogę...
I co.. mam powiedzieć, że to moje ?
Że ją zgwałciłem... ?


- A może mama... Karolino... wpłynąć na nią... aby się chociaż wstrzymała i poczekała ?
- Ciągle jej to mówię, że mąż to świętość... i ona to wie... bo tak ją wychowałam...
- A jakie są szanse ?
- 50/50
- Mało...


Ale, cholera, jak powiem prawdę, to nie wiem jak zareaguje... ?
Przecież też jej tego nie będzie mogła powiedzieć.. bo skąd wie... ?
Ale bagno...


No nic...
Stało się i nie cofnę tego...
Poczekam jak los zadecyduje... najwyżej wtedy powalczę...
Nie ma dobrego wyjścia...


- Karolino... ale mam pytanie jeszcze... Julia nie może się dowiedzieć, o tym co się stało...
- Oczywiście Andrzejku... jestem dyskretna w seksie...
- To dobrze... cieszę się.... bo podobało mi się.. i jak kiedyś to się powtórzy, to nie będę miał obaw... że stracę żonę...?
- Co się dzieje w rodzinie, to w niej zostaje...
- Wspaniale...


- Ale dlaczego mówisz...kiedyś ... nie podobało ci się.. ?
- Karolino... w tym sęk... za bardzo się podobało i ledwo mogę się teraz opanować, aż mnie boli...
- Biedaku.. zaraz ci pomogę go uwolnić...
- Nie po to przyszedłem, umiem sobie radzić...
- Spokojnie... wiem, że jesteś dużym chłopcem, ale chcę go zobaczyć, bo wtedy ręką wyczułam , że masz fajny sprzęt... proszę... pozwól mi...


Hm... i co ... mam nie pozwolić... ?
Moje ostanie marzenie... ?
Moje noce nie wyspane ?
Pozwolę... ale to ona miała zrobić ten krok...
Wiem, że jestem świnią... prostakiem.. ale muszę dbać o przyszłość.
Jak kiedyś się spieprzy wszystko, to musi być po mojemu...
Rodzina przed wszystkim, prawda ?


Podszedłem do niej... stanąłem przed głową... i pozwoliłem rozpiąć sobie spodnie.
- Ale piękny... wiedziałam... i Julcia z tego zrezygnowała.. ?
- Raczej tak...
- A widziała cię kiedyś... ?
- Tak...
- To jest głupia... młoda i głupia...


Jej słowa.. spojrzenia... a potem dotyk... obciągnięcie skórki... dmuchnięcie... i pocałunek...
Moja głowa i jądra tego nie wytrzymają...
Zacząłem myśleć o kopaniu rowów... o łopacie.... a nawet o orce...
Nic nie dało...
Czułem aż w krzyżu jak idzie...
A ona akurat go wzięła...


Ona.. matka, macocha...kobieta..
Nie jej córka... a moja żona...
Tylko teściowa... za nią... połknęła mojego kutasa... a ja ze wstydem strzeliłem jej w gardło...
Nie zdążyłem go chwycić, wycofać.. cokolwiek powiedzieć...
Wstyd mi...


Ale i tak cholernie dobrze, że zaraz zwariuję.. bo ona cały czas go trzyma ustami...
A jest tak strasznie delikatny... że muszę wyrwać...
- Przepraszam... przepraszam...


Spojrzałem się na nią...
Akurat oblizywała palec...
Boże.. moje serce...
Wali jak szalone...


- Andrzejku... zapamiętaj sobie jedno... za rozkosz nie przepraszamy... nigdy... ani ty, ani ja...
- Ale tak szybko... ?
- Jak ci żona nie daje... a kusi... to tak jest...
- Ona chodzi nago bardzo często i oczywiści tak śpi...
- Ona tak ma... nie jest wstydliwa i nie odbiera tego w kategorii podniecenia...
- Ona może i nie... a co ja mam zrobić.. ?
- Przyjść do mnie... zawsze pomogę... a nawet nauczę cię samokontroli...


- Nie wiem , czy dam radę... bo słabo się czuję...
- Usiądź obok mnie...


Dobry pomysł.. mocno mnie wzięło... a takiego strzału nie pamiętam..
Nawet pod Julcią nie miałem...
Czy ona połknęła moja spermę ?
Cholera.. wcale mi nie opadł...


Spojrzałem się na nią... a ona patrzyła się na niego...
Uśmiechała się...
- I co sądzisz ?
- Ja... ja... nie mam słów... nie zdawałem sobie sprawy, że to jest takie piękne...
- Jest i dodatkowo przyjemne...


- Andrzejku... trzeba działać... i to od razu... dziś będzie pierwsza lekcja... po strzale jesteś mniej napalony... i więcej możesz... zobaczysz...
Nachyliła się biorąc go aż do nasady...
A we mnie jakby piorun strzelił...
Przecież on jest taki wrażliwy, że zaraz zwariuję...


Aż boli... a ta jedzie jak szalona...
Na dobrą sprawę.. nie zdążyłem dobrze pomyśleć... bo widok takiej kobiety, biorącej mi w całości, był szokiem samym w sobie...
Natychmiast poczułem jak jajka się kurczą... a on... jak zaczyna odpływać....
Pani Karolina... babka o pięknych piersiach... niedawno karmiąca dziecko... teraz mi ssie...


Położyłem rękę na jej plecach... oczywiście nie było ramiączka od stanika...
Żałowałem, że wtedy nie wziąłem jej brodawki do ust...
Teraz bym oszalał, gdyby mi pozwoliła...


Strzeliłem... nie mogłem wytrzymać... szok... !!!
d**gi raz pod rząd...
- Andrzejku... ale jesteś napalony ?
- Sam nie wiem, jak to się stało... ?
- Dobrze, że zaczęliśmy... chcesz jeszcze.. ?


- Dlaczego to pani... Karolino robisz... ?
- Bo lubię ludziom pomagać.. a o rodzinę dbam szczególnie...


Co.. czy chcę jeszcze ?
Ona jest niemożliwa... a ja.. najszczęśliwszym facetem na świecie...
Oczywiście wolałbym Julię na jej miejscu... ale ona podobno nie obciąga... więc stratny nie jestem...


- Tak nie można... to się wyda...
- Ja nie powiem... ty nie powiesz... i nikt się nie dowie...


Zaczęła rozpinać bluzeczkę...
Czy to prawda... ?
Zaraz zobaczę jej piersi... dotknę i pocałuję... ?
Oczywiście, że to się stanie...


Była bez stanika... i była podniecona... bo brodawki stały jak szalone...
- Chcesz ?
Nawet nie odpowiedziałem... tylko zahipnotyzowany kierowałem się do nich...
Dotknąłem... po bokach... gdzie skóra jest delikatna...
Ale są napięte... i jakie ciężkie...
Jej brodawki mnie wołają..
Idę..


Ledwo mieści mi się w ustach...
A Karolina jęknęła...
Nie tylko ja szaleję...
Delikatnie ssałem.. ta brodawka jest zupełnie inna niż Juli...
Jakbym miał coś porządnego w buzi...
I miałem wrażenie, że jakby jeszcze urosła...


- Delikatny jesteś... podoba mi się..
Teraz objąłem więcej... głębiej...
Boże co za rozkosz...
Aż mi serce wali...
To jest życie...


Objęła mnie za głowę i skierowała do d**giej...
Nie wypuściła jej z dłoni...
I cały czas czułem... jaka jest piękna...
A Karolina aż się wygięła...


- Chcemy spróbować jeszcze raz ?
Spojrzałem się jej w oczy...
Była radosna... i prawdziwa..
- Nie mam pojęcia... możemy ?


Zerknąłem na niego.. stał...
- To masz odpowiedź...
- Właśnie widzę..
- A jak chciałbyś ?
- Mogę dotknąć nim piersi... ?
- Oczywiście... zrobimy hiszpański masaż... wstań..


Gdy to zrobiłem, wzięła go i umieściła miedzy piersiami...
Szok.. moje... piękne.. wielkie piersi i kutas w nich...
Ale jazda... ale szał...
Poruszała nimi rytmicznie... a mnie szarpało...
Takie podniecenie i taki widok... i jaka przyjemność..


No.. Julia tego nie zrobi...
Ale mamusia już tak...
Było mi tak dobrze.... że to była tylko kwestia czasu...
Jeszcze czasami dotykała główkę językiem..
Jak ona to robi... ?
I jest tak swobodna...



Gdy strzelałem... szybko wzięła główkę do buzi...
A ja... prawie padłem... bo dłońmi objęła mi jajeczka...
Tego nie zapomnę do końca życia...
Trzy strzały w jej usta...
W jej piękne i zmysłowe...


A potem otworzyła buzię.... palcem zebrała to, co nie trafiło.. i jakbym oglądał panienkę z pornola..
Tylko, że to była moja teściowa...
- Karolino... to nie może się wydać...
- Liczę na to... ale sam widzisz jaki byłeś spragniony..
- No tak.. po tylu tygodniach...
- Musimy to powtórzyć... nie możesz się tak męczyć... a teraz zmykaj... bo faceci wracają na obiad... a może zostaniesz ?


- Nie, nie... mama czeka... i może Julia wróci... ?
- Tylko się nie wygadaj... !!!


********


Spojrzałem... po 15... obiad jest na 14... co powiem ?
Prawdę... że miałem rozmowę z teściową..
Jak ja nienawidzę kłamać...
Nie umiem..
Znowu mi duszno... bo pomyślałem o spowiedzi...
Nie ma szans... nigdy tego nie powiem...
I kiedyś się wykończę...


Bo jak można żyć w takim życiu... tak pokręconym,... gdzie..
Żona, nie jest żoną...
Ciąża powstała jako *****...
Oszukuję ją, bo myśli, że dziecko jest kogoś i nawet planuje odejść...
Teraz seks z teściową..
I to trzy razy... !!!
Boże.. czy mam zwariować.. ?


A miałem takie zwyczajne życie...
I pragnąłem tylko miłości...
Trzeba było zostawić ją swojemu losowi...
Przecież żyła na własny rachunek....


Ale nie, ja muszę być rycerzem, co obroni księżniczkę...
I cholera... dostałem ją.. całą.. i wielkie nic...
Nie wiem, czy uda mi się plan... czy nie dostanę kolejny raz po gębie... ?
I jak zrobić, aby Julia mnie nie zostawiła będąc w niewiedzy...
Jak to zrobić ?


********************************

Zabrania się kopiowania i umieszczania n/w w częściach lub całości tekstu na innych portalach bez mojej zgody.
発行者 ---Audi---
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅