Piotr i Seweryn (cz.2)
( Z góry zaznaczę że jest to kontynuacja historii o młodym Sewerynie i starszym Piotrze, jego opiekunie. Poprzednia nie została dopuszczona do czytania za naruszenie zasad, a szkoda. Niestety nie mam zachowanych tamtych tekstów, dałem dupy, i nie mogę ich poprawić ani zredagować. Postaram się zrekonstruować historię aby była spójna i zgodną z wcześniejszym tekstem.)
----
Piotr otworzył drzwi łazienki. Ujrzałem go stojącego w chmurze pary, jedynie przepasany luźno ręcznikiem w pasie. Z przyjemnością poiłem się tym widokiem, jednym tylko uchem słuchając co do mnie mówi. Coś o łazience, czy będę jeszcze korzystał?
- Tak, tak, jeszcze tylko umyję zęby. -odpowiedziałem
Wrócił spowrotem w wodne opary przebrać się w piżamę. Nie zamknął jednak drzwi, pozostały uchylone. Wystarczająco jednak aby móc dyskretnie przyjrzeć mu się. Stał plecami do mnie plecami. Nagle zrzucił ręcznik z bioder i w tym momencie wryło mnie w ziemię. Po raz pierwszy ujrzałem Piotra całkiem nago. Po plecach spływały mu krople wody i potu. Leciały po zgrabnych plecach w dół aż w końcu docierały do jego tyłka. Był bardzo seksowny, miał lekko wyrzeźbione ale jednocześnie okrągłe mięsiste pośladki. Krople wody wędrowały po plecach wprost do lekko owłosionego rowa między tymi pośladkami, było to piękne. Włosy wyglądały jednak na podgalane od czasu do czasu. Stałem przed drzwiami jak zaczarowany, wpatrywałem się w ten niezwykły widok. W ostatniej chwili się otrząsnąłem ponieważ Piotr zarzucił na siebie jedynie spodenki do spania i szybko odwrócił się w stronę drzwi łazienki. Błyskawicznie odskoczyłem żeby mnie nie zobaczył i poleciałem do swojego pokoju. Nie chciałem już wychodzić, w głowie miałem nadal pośladki Piotra. Wskoczyłem do łóżka krzyknąłem "DOBRANOC!" i zgasiłem światło. Zacząłem rozmyślać o tym co się wydarzyło. Czy to był jakiś znak? Nie... To niemożliwe. Jednak to jak na mnie spojrzał. Jak mrugnął. A te drzwi, czy mogły być celowe? Specjalnie stanął, abym miał dobry widok na niego? Czy daje mi jakieś znaki?
Nie mogłem wytrzymać i musiałem spuścić z pary. Moja ręka powędrowała do spodenek i zgrabnie weszła do spodenek. To uczucie kiedy stałem całkiem nagi przed Piotrem. Dotykam włosów łonowych, gęstych, delikatnie je drażnię. Gdy on powoli opuszczał wzrok po moim ciele, twarzy na tors, potem na mojego fiuta. Dotykam niżej, dochodzę do jąder. Delikatna skóra luźno wisi po gorącym prysznicu. Spojrzenie Piotrka na moim kutasie, jak mrugnął.
Lekko ciągnę z swoje jaja, podrzucam je a one obijają mi się o nogi. Wędruję ręką dalej, dochodzę do dupy. Nagie ciało Piotra, mokre od potu i wody której krople spływają po jego plecach do rowka w dupie ginąć w ciemnych włosach na pośladkach. Dotykam swojego odbytu, jeżdżę palcem dookoła. Jest lekko wilgotny od potu, czuję jak lekko pulsuje, rozszerza się i zaciska. Gdyby tak móc rozchylić te jego zgrabne, mięsiste pośladki. Zaczynam obciągać sobie, palec łatwo wchodzi do dziurki, zachęcany jej ruchami. Lekko nim kręcę, wyciągam i wkładam spowrotem. Gdyby poczuć ten zapach z jego rowa, taki silny, męski i podniecający. Móc zanurzyć się między jego pośladami, całować, lizać, ssać jego dziurę. Penis zaczyna pulsować. Jaja uniosły się i teraz przylegają mi do ciała w ciasnej mosznie. Odrętwiajace uczucie orgazmu wędruje od fiuta aż do czubków palców u stóp. Mięśnie odbytu zaciskają się rytmicznie wokół mojego palca, zgodnie z rytmem pulsowania fiuta, co tylko potęguje odczucie. Sperma zalewa mi całe podbrzusze, włosy łonowe, kilka kropel ładuje na jajach. Wyciągam palec z dupy. To był dziwny dzień. Ale Piotr jest niesamowity, czuję wobec niego coś niezwykłego. Coś więcej niż porządanie. Czy ja go kocham, tyle że tak prawdziwie? To chyba nie byłoby nienormalne... Nie?
----
Piotr otworzył drzwi łazienki. Ujrzałem go stojącego w chmurze pary, jedynie przepasany luźno ręcznikiem w pasie. Z przyjemnością poiłem się tym widokiem, jednym tylko uchem słuchając co do mnie mówi. Coś o łazience, czy będę jeszcze korzystał?
- Tak, tak, jeszcze tylko umyję zęby. -odpowiedziałem
Wrócił spowrotem w wodne opary przebrać się w piżamę. Nie zamknął jednak drzwi, pozostały uchylone. Wystarczająco jednak aby móc dyskretnie przyjrzeć mu się. Stał plecami do mnie plecami. Nagle zrzucił ręcznik z bioder i w tym momencie wryło mnie w ziemię. Po raz pierwszy ujrzałem Piotra całkiem nago. Po plecach spływały mu krople wody i potu. Leciały po zgrabnych plecach w dół aż w końcu docierały do jego tyłka. Był bardzo seksowny, miał lekko wyrzeźbione ale jednocześnie okrągłe mięsiste pośladki. Krople wody wędrowały po plecach wprost do lekko owłosionego rowa między tymi pośladkami, było to piękne. Włosy wyglądały jednak na podgalane od czasu do czasu. Stałem przed drzwiami jak zaczarowany, wpatrywałem się w ten niezwykły widok. W ostatniej chwili się otrząsnąłem ponieważ Piotr zarzucił na siebie jedynie spodenki do spania i szybko odwrócił się w stronę drzwi łazienki. Błyskawicznie odskoczyłem żeby mnie nie zobaczył i poleciałem do swojego pokoju. Nie chciałem już wychodzić, w głowie miałem nadal pośladki Piotra. Wskoczyłem do łóżka krzyknąłem "DOBRANOC!" i zgasiłem światło. Zacząłem rozmyślać o tym co się wydarzyło. Czy to był jakiś znak? Nie... To niemożliwe. Jednak to jak na mnie spojrzał. Jak mrugnął. A te drzwi, czy mogły być celowe? Specjalnie stanął, abym miał dobry widok na niego? Czy daje mi jakieś znaki?
Nie mogłem wytrzymać i musiałem spuścić z pary. Moja ręka powędrowała do spodenek i zgrabnie weszła do spodenek. To uczucie kiedy stałem całkiem nagi przed Piotrem. Dotykam włosów łonowych, gęstych, delikatnie je drażnię. Gdy on powoli opuszczał wzrok po moim ciele, twarzy na tors, potem na mojego fiuta. Dotykam niżej, dochodzę do jąder. Delikatna skóra luźno wisi po gorącym prysznicu. Spojrzenie Piotrka na moim kutasie, jak mrugnął.
Lekko ciągnę z swoje jaja, podrzucam je a one obijają mi się o nogi. Wędruję ręką dalej, dochodzę do dupy. Nagie ciało Piotra, mokre od potu i wody której krople spływają po jego plecach do rowka w dupie ginąć w ciemnych włosach na pośladkach. Dotykam swojego odbytu, jeżdżę palcem dookoła. Jest lekko wilgotny od potu, czuję jak lekko pulsuje, rozszerza się i zaciska. Gdyby tak móc rozchylić te jego zgrabne, mięsiste pośladki. Zaczynam obciągać sobie, palec łatwo wchodzi do dziurki, zachęcany jej ruchami. Lekko nim kręcę, wyciągam i wkładam spowrotem. Gdyby poczuć ten zapach z jego rowa, taki silny, męski i podniecający. Móc zanurzyć się między jego pośladami, całować, lizać, ssać jego dziurę. Penis zaczyna pulsować. Jaja uniosły się i teraz przylegają mi do ciała w ciasnej mosznie. Odrętwiajace uczucie orgazmu wędruje od fiuta aż do czubków palców u stóp. Mięśnie odbytu zaciskają się rytmicznie wokół mojego palca, zgodnie z rytmem pulsowania fiuta, co tylko potęguje odczucie. Sperma zalewa mi całe podbrzusze, włosy łonowe, kilka kropel ładuje na jajach. Wyciągam palec z dupy. To był dziwny dzień. Ale Piotr jest niesamowity, czuję wobec niego coś niezwykłego. Coś więcej niż porządanie. Czy ja go kocham, tyle że tak prawdziwie? To chyba nie byłoby nienormalne... Nie?
5年前