Kolejne przygody Zuzy-2

Poprzednia część opowiadania https://pl.xhamster.com/stories/kolejne-przygody-zuzy-1-10058507

Wkrótce sezon akademicki był już w pełni, nie miałyśmy zbyt dużo czasu na eskapady, czy ciekawsze wydarzenia, gdyż i ja i Marta starałyśmy się dorobić, na ile na studiach mogłyśmy.
Seks najczęściej był normalny, bez wchodzenia w rolę Zuzi, chociaż z każdym dniem brakowało mi bardziej, mojego d**giego oblicza.
W połowie października, gdy Marta siedziała na kanapie usiadłam obok niej, by pokazać ekran laptopa.
- Bordowa, rozkloszowana ?- Spytała Marta- Hmmm. To chyba będzie dobry wybór, z paskiem w talii nabierzesz bardziej kobiecych kształtów. Bo dobrze myślę, że to dla Zuzy ? A jeśli tak, to z jakiej okazji ?
- Tak, to dla Zuzy- odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem- w końcu wiesz, że niedługo Halloween. Dużo ostatnio pracujemy, rzadko gdzieś wychodzimy. Ola robi w Halloween urodziny w klubie bilardowym Winner przy Grójeckiej, nie mówiła Ci ?
- Mówiła, przecież to moja przyjaciółka ! – odpowiedziała rozbawiona Marta- Masz rację, to idealny czas, w końcu mamy być przebrane a i w gronie samych przyjaciół. Będzie ciekawie. Co do tego założysz ?
- Chciałabym pójść w rajstopach i tych czarnych, 13 cm szpilkach. Będę miała lepszy zasięg na stole. A Ty ?- odpowiedziałam z uśmiechem
- Hmmmm na razie nie mam pomysłu. Ciekawe kto przyjdzie ?
- Z tego co wiem, na pewno będzie stara ekipa i Bartek. No i pewnie weźmie swojego brata, Pawła, bo ten ostatnio rozszedł się ze swoją dziewczyną. Chociaż nikogo nie wyrwie, bo wszyscy w parach ale przynajmniej pogra sobie w bilard i zajmie głowę.
- To ten wysoki brunet w okularach ? Szczupły, ale przynajmniej ma dobrą gadkę. Jezu, on ma chyba 195 cm- Powiedziała Marta klepiąc mnie w kolano- dla mnie za wysoki, ale dla Zuzy w sam raz ! – dodała, po czym roześmiałyśmy się.
I zaczęłyśmy rozmawiać na inne tematy.
Paczka przyszła po kilku dniach, jednakże ze względu na dużą ilość obowiązków jedyne, co udało mi się zrobić to przymierzenie jej na szybko, a gdy okazało się, że pasuje- wrzucenie do szafy i realizacja kolejnych zadań.

Halloween przypadało w sobotę, więc miałyśmy dużo czasu na przygotowania.
Rano obudziła mnie Marta, a może po prostu sam się obudziłem, gdy ssała mojego penisa.
- Dzień dobry Skarbie- Powiedziałam- Cóż za miła pobudka.
- Dzień dobry Kotku, kogo dzisiaj obudziłam, Maćka czy Zuzę ? – spytała
- Zuzię, ale chyba dopiero wieczorem wskoczę w damskie ciuszki, musimy przecież jeszcze pojechać na zakupy- odpowiedziałem
Marta ssała mojego penisa leżąc w nogach i patrzyła mi głęboko w oczy, wypuściła go z ust, złapała w dłoń i zaczęła szybko ruszać w górę i w dół.
- Możesz chodzić w damskich ciuszkach po domu, ale do sklepu faktycznie się przebierz.
Gdy tylko to powiedziała skierowała penisa w swoje usta, wysunęła język, najpierw oblizała penisa, po czym zaczęła trenować swoje gardło. Pracowała głową góra- dół schodząc coraz niżej i niżej, aż w końcu udało Jej się połknąć go w całości.
Byłam już na krawędzi wytrysku, złapałem Martę za głowę i docisnąłam ją do penisa.
Marta zaczęła bardzo walczyć o to, żebym odpuściła, nie chciałam tego robić, ale stanowczo się wyrwała.
- Aaaaaaaaah – jęknęła łapiąc powietrze- chcesz dojść ?
- Już prawie trysnęłam Ci w gardło !- Odpowiedziałam, łapiąc ją za głowę i starając się sprawić, by wróciła na miejsce
- Poczekaj, zrobimy to inaczej, uklęknij na kolanach. – powiedziała
Byłam w takim momencie, że zrobiłabym wszystko, żeby dojść, uklęknęłam naprzeciwko Marty, która zrobiła to samo.
Złapała za mojego penisa, zaczęła powoli przesuwać ręką, d**gą podała mi banana. Widząc ogromne zdziwienie na mojej twarzy powiedziała mi
- Pokaż jak robisz loda.
- Nigdy nie robiłam loda, więc nie wiem jak. – odpowiedziałam
- To zrób tak, jak chciałabyś, żebym Ci robiła- odpowiedziała
Złapałam za końcówkę banana i otworzyłam go, obrałam kawałek skórki, po czym przyłożyłam do ust patrząc na Martę. Ta kiwnęła zachęcająco głową, po czym przyspieszyła ruchy ręką.
Zamknęłam oczy, wyobrażając sobie twardego kutasa stojącego przed moimi oczami. Zwilżyłam wargi, pocałowałam końcówkę. Zebrałam w ustach trochę śliny, po czym przejechałam językiem po bananie starając się go zwilżyć.
Zatoczyłam kółko językiem wokół czubka, po czym objęłam go ustami
- Poczekaj -powiedziała Marta, po czym postarała się odwzorować na penisie moje ruchy, co sprawiło, że jeszcze bardziej mnie nakręciła.
Gdy skończyła, kontynuowałam. Zaczęłam ssać banana i co jakiś czas językiem bawić się główką penisa, drażnić wędzidełko i drażnić je kciukiem.
Marta odwzorowywała wszystkie ruchy, rozpalając mnie do czerwoności.
- Jak robisz, że połykasz mojego penisa tak głęboko ?- Spytałam
- To skomplikowane. Otwórz usta i wysuń język- powiedziała Marta, a ja wykonywałam jej instrukcje- odchyl trochę głowę i teraz musisz zablokować krtań, tak jakbyś chciała nabrać powietrza, przycisnąć coś do tyłu gardła albo połknąć coś wielkiego. To mega skomplikowane i nie umiem tego wytłumaczyć- powiedziała trochę bezradnie- Ale taka suka jak Ty nie będzie miała z tym problemu, chyba niejednego kutasa już doiłaś, co ?- Dodała, gdy usłyszała, że coś przeskoczyło w moim gardle i wydałam odgłos niczym delikatne zadławienie.- Dalej, ciągnij, szmato !- powiedziała łapiąc za moją głowę i wpychając banana.
Prawie się zadławiłam, wszedł prawie cały. Chociaż miałam problem z jego krzywizną i musiałam odchylać głowę. Marta skłoniła się do mojego penisa, połykając w całości mojego penisa.
- Chcę słyszeć jak się dławisz- powiedziała, gdy wysunęła go ze swoich ust. Kompletnie nie przejmowała się śliną, która ciągnęła się od penisa. Widać było, że jest mocno nakręcona, zwłaszcza, że jedną ręką bawiła się swoją mokrą cipką.
Była w szale. Ja też. Ssałam i wpychałam banana w swoje gardło. Już czułam, że mam dochodzić, gdy nagle banan się złamał.
- O nieee- wymsknęło mi się
-No to koniec zabawy- powiedziała Marta i zaczęła mnie całować. Była cała mokra od śliny i preejakulatu.
Wstała z łóżka, z uśmiechem rzuciła we mnie poduszką, która spadła na podłogę.
- Robisz śniadanie cipcio- rzuciła z uśmiechem i wybiegła z sypialni do łazienki.

Wstałam z łóżka, założyłam satynowy szlafrok- Prezent od Marty dla Zuzy i poszłam robić śniadanie. Gdy było gotowe pojawiła się Marta. Usiadłyśmy przy małym stole, na którym stały już talerze z jakami na miękko, smażonym boczkiem, bułeczkami z zimnym masłem i świeżo wyciskany sok pomarańczowy.
- Pychota – powiedziała Marta
- Jaki poranek, takie śniadanie- powiedziałam.
- A żeby był jeszcze fajniejszy przygotowałam Ci rzeczy- odpowiedziała Marta
Gdy tylko skończyłyśmy jeść skoczyłam do sypialni. Marta przygotowała mi stringi i biustonosz (kupiłyśmy kilka sztuk ładnej bielizny dla Zuzy) legginsy i biała bluzka z krótkim rękawem.
Przyjemnie choć nic wielkiego.
- Oooo, to też Ci się podoba?- spytała Marta, gdy się ubrałam i zobaczyła wybrzuszenie między moimi nogami.
- Sama o tym nie wiedziałam- odpowiedziałam
Liczyłam trochę na rozwój tej sytuacji, ale przez następnych kilka godzin kończyłyśmy sprawy z tygodnia. W końcu niestety musiałam się przebrać w swój męski outfit- czarne dresy, sportową koszulkę i kamizelkę, Marta założyła musztardową bluzę, czarną spódniczkę, czarne rajstopy i adidasy. Pojechaliśmy do Wola Parku, gdzie najpierw przeszliśmy po sklepach z ubraniami, bielizną i kobiecymi dodatkami. Nie kupiliśmy zbytnio nic ciekawego, oprócz taniego pierścionka w moim rozmiarze, kolczyków wiszących typu klips, gdyż nie miałam przekutych uszu, a także bransoletki. Wjechaliśmy z zakupami do części Auchan, ogarnęliśmy spożywkę, pojechaliśmy na górne piętro, wzięliśmy kilka potrzebnych rzeczy i udaliśmy się na część z rajstopami i pończochami. Wybrałyśmy wspólnie kilka sztuk, gdyż ja mam 180 cm wzrostu, a Marta 175 i podobną budowę. Nagle Marta spojrzała w bok i zobaczyła przymierzalnie. Złapała mnie za rękę i pociągnęła w tamtym kierunku.
Gdy tylko weszliśmy do jednej z nich obróciła się i kucnęła.
- Mmmmm, jaką ja mam na niego ochotę, dobrze, że masz stringi to jest prościej- Powiedziała opuszczając moje spodnie, po czym oblizała wargi i splunęła na penisa.
Zaczęła go ssać wkładając od razu do połowy do gardła, szybko ruszając d**gą połówką w dłoni. Wiedziałam, że długo tego nie wytrzymam, więc po kilku takich ruchach podniosłam stanowczo Martę, obróciłam popychając jednocześnie na ścianę i podniosłam do góry spódniczkę. Brutalnie czy może… zdecydowanie dotknęłam dłonią jej cipki przez materiał rajstop. Wyszła z domu bez majtek ! I była cała mokra !
Rozerwałam jej rajstopy.
Bez pardonu wepchnęłam kutasa w jej cipkę, widziałam, jak dobrze Jej było. Zagryzła palce i starała się nie jęczeć.
Dla mnie to był prawie sprint. Kilkanaście ruchów i czułam falę spermy, która zaraz wypłynie z mojego penisa.
Marta mnie odepchnęła, obróciła się i znów klęknęła przede mną.
Zaczęła lizać i pieścić dłonią mojego penisa.
- Zaraz wystrzelę- stęknęłam.
I w tym momencie Marta przestała i wyszła z przebieralni zostawiając mnie w pojedynkę.
Co jest ?
Podciągnęłam dresy i wyszłam za nią.
Pociągnęła wózek wprost do kasy.
Wypakowując rzeczy na taśmę, zorientowałam się, że gdy Marta się pochyla widać, że ma rozdarte rajstopy w kroczu i widać soczki spływające Jej po nogach.
- Co to było? – spytałam, gdy wszystko wypakowałyśmy
- Przyjemna zaliczka cipciu- odpowiedziała
Ustawiła się już za nami kolejka, wzięłam wózek i przeszłam obok kasjerki by pakować nasze rzeczy. Marta została, sięgnęła jeszcze po paczkę Orbit i rzuciła na taśmę. Nie trafiła na taśmę, niezdara !
Uśmiechnęłam się po nosem, patrzę na nią, a ta wysuwa język, potrząsa głową i sięga po nią schylając się na prostych nogach !
Pierwszy facet z tyłu miał szczęście i widok idealny, d**gi, który stał za nim odchylił się, żeby spojrzeć lepiej został zmierzony ostro wzrokiem przez swoją partnerkę.
Ja zaś stałam i nie wierzyłam własnym oczom.
Ale wróciłam do pakowania rzeczy.

Gdy odchodziłyśmy od kasy wszyscy patrzyli za Martą, a ta jak gdyby nigdy nic złapała mnie pod rękę i poszłyśmy do samochodu by wrócić do domu.
- Zrobiłaś to specjalnie- powiedziałam z wyrzutem
- Tak, daj też innym pocieszyć się życiem. Przecież kocham tylko Ciebie – powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
Tak, kochałem ją. Bardzo. A ona lubiła robić co chce.

Gdy zaczął się zbliżać wieczór skoczyłam do łazienki, zrobić lewatywę- bo jak mówi Marta, kobieta zawsze musi być gotowa, odświeżyć się i ogolić. O ile z nogami nie mam problemów, o tyle z rękoma jest trochę gorzej. Wiem, że powinny być gładkie, ale społeczeństwo raczej podejrzanie podchodzi do ogolonych mężczyzn….
Skrócić, będzie lepiej wyglądało. Maszynka do strzyżenia dała radę.
Założyłam czarne koronkowe bokserki, do tego sztywny biustonosz push-up i wkładki, pończochy samonośne coco od marilyn, włożyłam swoje czarne 13 cm szpilki i poszłam w kierunku kuchni. Z szafy w przedpokoju wyciągnęłam małe pudełko z prezentem, który kupiłam Marcie specjalnie na tą okazję. Gdy je wyciągnęłam poszłam do stołu, na którym stały rzeczy do makijażu i usiadłam.
Marta przyszła ubrana w czarne szpilki i rajstopy Zazu też od Marilyn, czarną przedłużaną koszulę, która zakrywała ledwo jej pośladki. Każdy facet chciałby ją w tym po prostu wyruchać. Rozerwać rajstopy i wejść w tą cudowną ciasną cipkę. I brać ją gdziekolwiek, na ulicy, w garażu, czy na stole….
- Mam małą niespodziankę dla Ciebie- wyrwał mnie z zamyślenia głos Marty, w jej dłoniach zobaczyłam małe pudełko z kokardką
- To świetnie, bo ja dla Ciebie też- powiedziałam biorąc do rąk pudełeczko i wstając.
Wręczyłyśmy sobie pudełeczka i otworzyłyśmy w tym samym czasie.
W środku mojego był czarny woreczek i pilot, w woreczku zaś całkiem spory, czarny, analny plug.
Spojrzałam na Martę. Marta na mnie.
- To na dzisiejszy wieczór, ty będziesz miała go w sobie, a ja pilota. Ciekawe, założę się, że będziesz mnie błagała, bym wyruchała Ciebie moim nowym sztucznym penisem – powiedziała z nadzieją w głowie Marta, po czym spojrzała na swój prezent.
Też wzięła do ręki czarny woreczek i wyjęła z niego kulki gejszy.
- Dziękuję cipciu, to miłe, ale ja już mam kulki gejszy, nie musiałaś- powiedziała Marta
- Te są specjalne- powiedziałam biorąc do ręki telefon i wchodząc w aplikacje- nie wiedziałam, że mamy podobny gust- mówiłam ruszając palcem po ekranie smartfonu- Ciekawe, założę się, że będziesz mnie błagała, bym wyruchała Ciebie sama czy razem z Twoim nowym sztucznym penisem- dodałam z uśmiechem parafrazując jej słowa.
Złapałam za kulki, wsadziłam je Marcie w usta patrząc jednocześnie głęboko w oczy. Marta je lubieżnie possała i wypuściła z ust.
- Od rana jest tam wystarczająco mokro- powiedziała cały czas patrząc w moje oczy
Przesunęłam dłonią w dół jednocześnie składając pocałunek na Jej usta. Dłoń z kulkami napotkała koniec koszuli, podniosłam ją nieznacznie, odsunęłam taśmę rajstop i wsunęłam dłoń idąc w kierunku cipki.
Ta szelma znów nie założyła majtek !
Dotknęłam palcem do jej cipki, która faktycznie, była lepka od jej nektaru. Wsunęłam powoli kulki, a w telefonie zaczęłam bawić się wibracjami.
- Są całkiem przyAaaaaah !- jęknęła Marta gdy doszłam do ok. 70% mocy..
Ugięła się delikatnie na nogach, odchyliła głowę odsłaniając szyję. Puściłam ją. Oparła się dwiema dłońmi o stół, a ja odeszłam 2 kroki, by podziwiać ją w pełnej krasie.
Zmniejszyłam moc.
- Nie wiem jak wytrzymam cały wieczór !- w jej oczach widać było iskierki
Chciała zrobić krok w moją stronę, ale zaatakowałam jej cipkę pełną mocą wibracji, Marta złapała odruchowo za stół, Jej nogi drżały
-Ooooooooooooh- wyszło z jej ust, a policzki pokryły się rumieńce.
Wyłączyłam wibrację. Marta spojrzała na mnie z wyrzutem.
-Teraz ja mam coś dla Ciebie suczko !- powiedziała rozpalonym głosem- ciekawe czy Ci się spodoba- dodała idąc szybko w moją stronę. Jak na złość wygasł ekran w telefonie i nie miałam jak się bronić.
Nawet nie wiem kiedy, obróciła mnie w miejscu, popchnęła moje plecy tak, że się zgięłam i oparłam o stół i kucnęła.
Poczułam jej dłonie na swoich pośladkach. Odsunęła bokserki i splunęła na moją dzurkę.
Rozsunęłam nogi, wypięłam się i oczekiwałam na zimny dotyk tworzywa…
Na swojej dziurce poczułam zaś ciepło, mokro i dotyk…. Czy to paluszek ?.... Nie, to było coś innego, ciepłe i mokre… to chyba…
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć, ale w tej samej chwili Marta przyłożyła mi do dziurki coś zimnego i dała klapsa….
- Aj- cicho jęknęłam, bardziej dla zasady niż z bólu, choć trochę i z przyjemności.
Marta zwiększała nacisk na dziurkę, czułam jak mój zwieracz powoli się poddaje.
Cofnęła rękę ! Zaczyna się zgrywać ? Usłyszałam, jak wyciska jakiś płyn- pewnie żel. Postanowiłam nie patrzeć, tylko wypiąć się i czekać.
Znów naparła na dziurkę, szło o wiele łatwiej, d**gą dłonią namierzyła penisa, złapała go i zaczęła powoli poruszać.
Plug wszedł bez najmniejszego problemu, wypełniając całkowicie moją dziurkę. Marta wstała, stanęła za mną, włączyła wibracje…
Cały tyłeczek delikatnie wibrował, to było przyjemne. Z moich ust wydobyło się ciche jęknięcie.
Marta cały czas ruszała swoją dłonią potęgując doznania. Zwiększyła wibracje. Teraz to moje nogi się ugięły. Nie miałam pojęcia, że to może być tak przyjemne. Moje pożądanie rosło z każdą chwilą.
Marta zwiększyła poziom wibracji jeszcze o jeden. Moje pożądanie rosło w tempie wykładniczym. Chciałam poczuć w ustach nie banana, a twardego, nabrzmiałego kutasa. Chciałam być prawdziwą seksowną kobietą, służącą by dostać kutasa i spermę.
Marta zaczęła udawać, że posuwa mnie od tyłu. Każdy ruch jej bioder i dopchnięcie pluga potęgowało moje doznania.
Przestała w pewnym momencie, zmniejszyła wibracje na minimum, opadłam na stół.
- Pora Cię wyszykować suczko, bo inaczej nigdy nie wyjdziemy- Powiedziała z uśmieszkiem na twarzy. Wiedziała doskonale, co ze mną zrobiła.
A ja nie poznawałam sama siebie. W ciągu kilku tygodni zaczęłam spełniać swoje najskrytsze marzenia. To było piękne, ale trochę przerażało mnie to, co się ze mną działo i jak traciłam nad sobą kontrolę.
Postałam jeszcze chwilę, próbując dojść do siebie, ale wibrujący plug w pupie skutecznie mi to uniemożliwiał.
Podniosłam się, odsunęłam krzesło i usiadłam.
Łał ! plug dotarł gdzieś głębiej i zaczął sprawiać więcej przyjemności. Poczułam jak mój penis zaczyna twardnieć.
Marta zaczęła robić magię przy mojej twarzy, a ja oddałam się przyjemności płynącej z mojego tyłka.
Po chwili dotarło do mnie, że mimowolnie zaczęłam ruszać ręką po swoim penisie, a także ruszać miednicą.
- Siedź spokojnie ! Chyba nie powiesz mi, że przestajesz już nad sobą panować ! Jak Ty wytrzymasz wśród przyjaciół ?- Powiedziała rozbawiona Marta- Oświadczam Ci, że nie zmierzam szybko wracać.
- To nie wiem czy gdzieś pójdziemy. Co mówiłaś o tym sztucznym penisie ?- odparłam
Marta spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się.
- No laleczko, śmigaj do lustra- powiedziała.
W życiu nie wyglądałam tak pięknie. Stanęła obok mnie. Dwie ładne koleżanki, chociaż to ja byłam tą, którą brało się na imprezę, by wyrwać przystojnego chłopaka.
- No zbieramy się, bierz wszystko i wychodzimy- Powiedziała Marta
- Moment, Ty zamierzasz iść tak ubrana ? A gdzie spódniczka ?- Spytałam patrząc na połączenie rajstop z koszulą- która mimo że przedłużana to jak na moje standardy była nieco za krótka
- Tak, dzisiejszego wieczoru jesteśmy w przebraniach. Ty przebrałaś się za dziewczynę, a ja od rana mam ochotę na bycie dziwką. Nie miałam nic krótszego, dlatego wybrałam tą koszulę. Chyba oddaje moje zamierzenia, prawda ?- odpowiedziała zwiększając wibrację mojego pluga.
- Tak- odparłam bez zastanowienia, czując, że z każdą chwilą to jak jest ubrana przestaje mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
- To dobrze- zmniejszyła wibrację- Chodź chodź, bo się spóźnimy.
Wzięłyśmy prezent, torebki i wyszłyśmy z mieszkania.
Postanowiłam się trochę odpłacić i w drodze do samochodu zaczęłam losowo podnosić i obniżać wibracje w kulkach Marty.
Początkowo znosiła to dziarsko, jednakże kilka kroków przed samochodem zwiększyłam poziom na maksymalny.
Marta zachwiała się, oparła o samochód, złapała mnie za rękę i przyciągnęła do siebie. Miała na twarzy wyraz błogości i ogromnego pożądania zarazem, zagryzała wargi. Po chwili zamknęła oczy, wgryzła się w ramię i zaczęła jęczeć.
- Kuuuuuuuuuuuuuuurwaaaaaaaaaaaaaaaa!- Krzyknęła w pewnym momencie, a jej ciało się trzęsło, głęboko oddychała i trzymała się mojej ręki, jak ja lubię, jak dostaje spazmów orgazmu.
Wyłączyłam wibracje. Marta po jakimś czasie wyprostowała się i spojrzała w moje oczy. Nie była sobą, była napaloną dziwką. Dobrze się ubrała, ja za to zadbam, żeby cały wieczór się nią czuła.
Pomiędzy Nasze twarze przesunęłam dłoń z kluczykami.
- Prowadzisz- Rzuciłam trzymając wciąż kluczyki.
Marta nie odpowiedziała, złapała za kluczyki i otworzyła samochód.
Wyjechałyśmy z garażu podziemnego i skręciłyśmy w Lazurową. Złapały nas pierwsze czerwone światła. Zaczęłam patrzeć przez okno, na wieczorną warszawę. Nagle poczułam mocniejsze wibracje.
- W garażu chyba zapomniałaś, że nie tylko Ty będziesz się bawiła tego wieczoru, prowadzisz spowrotem – powiedziała
Nic nie odpowiedziałam, zacisnęłam dłonie na fotelu. Zaczynałam odpływać.
Nie wiedziałam, którędy jedziemy. Moja fantazja zaczęła podsuwać mi kolejne obrazy twardych kutasów traktujących moje gardło jak cipkę.
Po chwili, która wydawała się wiecznością wibracje zelżały, byłyśmy na miejscu, a Marta śmiała się od ucha do ucha.
- Pobudka lubieżna księżniczko, jesteśmy na miejscu- powiedziała
Zebrałyśmy się i wyszłyśmy z samochodu, a ja włączyłam Marcie wibracje, bardzo delikatnie.
Otworzyłyśmy drzwi i ukazały mi się schody w dół. Strome.
- Kurwa, jakiś żart- powiedziałam pod nosem. Marta się zaśmiała. Poradziła mi jak to przeżyć i po nich zejść cało.
Byłyśmy na miejscu, znajomi dopisali i przebrali się w różne stroje- był Zorro, Tabaluga, Pielęgniarki i Egipcjanki kilku zombie, duchy i prostytutki, a także Bond i Indiana Jones…
Gdy dzieliło Nas od znajomych kilka metrów Marta zwiększyła moc mojego pluga jak nigdy tego wieczoru. Penis stanął mi jak dziki, przyjemność plątała mi nogi i bałam się, że wibrację słychać, no i że sam plug wyskoczy mi przy wszystkich. Na szczęście dotarły do mnie ciche dźwięki muzyki.
Marta minęła mnie i poszła do gości. Zaczęła się witać ze wszystkimi, dotarłam do niej po chwili, której potrzebowałam by nad sobą zapanować. Wszyscy zareagowali bardzo pozytywnie na mój strój i to ile pracy w niego włożyłam. Gdyby wiedzieli, że staje się dla mnie codziennością pewnie nie byłoby takiego zachwytu. Nie byłam jednak zbytnio w stanie odpowiadać. Żadne zdanie nie składało się w całość, jedyne co potrafiłam, to uśmiechać się i rozglądać. Złapałam Martę pod bok i wbiłam weń swoje palce, Marta zaś otworzyła torebkę by sprawdzić na telefonie, ile się spóźniliśmy. Wibracje zelżały. Spóźniliśmy się 40 minut. Wszyscy razem wręczyliśmy prezent Oli, a później dziewczyny usiadły do plotek, a ja z chłopakami zaczęłam grać w bilard.
Chłopaki mieli spory ubaw, trochę mi dogryzali, pytali, czy golę nogi, wymyślali różne żarty i docinki związane ze strojem, długimi włosami czy sztucznymi paznokciami. Podeszłam do tego na luzie.
Widziałam, że patrzą na mnie dziewczyny, widziałam, jak patrzy na mnie Marta, która zwiększyła wibrację w moim plugu. Nie dawała po sobie nic poznać, ale patrzyła jak coraz mniej się mogę skupić na grze, jak zaczynają mi drżeć ręce i nogi. Na szczęście widziała to tylko ona, bo wiedziała na co patrzy. Nie pozostałam dłużna. Podeszłam do torebki i włączyłam jej wibrację.
Bawiłyśmy się tak w kotka i myszkę przez prawie półtorej godziny. W końcu dziewczyny doprosiły się o to, żeby pograć.
Udostępniliśmy stół, a Paweł- brat Bartka, który rozstał się ostatnio ze swoją partnerką- został, by instruować dziewczyny. Postanowiłam się zemścić na Marcie za niespodziewane emocje na wejściu i podkręciłam jej wibracje do połowy mocy.
Marta zatoczyła się delikatnie, a że akurat szła obok Oli, ta złapała ją za rękę i przytrzymała.
- Wszystko w porządku ?- Spytała Ola
- Tak, nierówny dywan- odpowiedziała Marta, udając, że patrzy na podłogę. Uśmiechnęłam się do niej wystawiając język

Dziewczyny podzieliły się na drużyny i zaczęły grę. Co jakiś czas Paweł udzielał swoich rad innej dziewczynie. Pochłonięta rozmową z chłopakami co jakiś czas zerkałam na Martę. Jej koszula zdecydowanie podnosiła się niebezpiecznie wysoko, gdy ta schylała się do stołu. Przyciągała ukradkowe spojrzenia, nie tylko chłopaków (którzy starali się to robić ukradkiem, bo ich partnerki łypały na nich wzrokiem, a zapewne najchętniej nie odrywaliby wzorku), ale i dziewczyn, które patrzyły oczami pełnymi zazdrości. Paweł był w tej sytuacji wygranym. Widziałam jak nie raz spoglądał na Jej nogi i jak ustawiał się w dobrym miejscu, by patrzeć w pełni na pozycję, jaką zajmuje składając się do uderzenia. Nasz wzrok się spotkał, ale zostałam zagadana przez Bartka, brata Pawła i odwróciłam wzrok udzielając odpowiedzi. Marta miała już bardzo czerwone policzki z podniecenia i nerwów, co jakiś czas pocierała i krzyżowała swoje nogi. Gdy obróciłam swoją głowę akurat składała się do skomplikowanego uderzenia, a ja podkręciłam jej moc, żeby spudłowała. Nie chciałam, żeby Paweł się na nią tyle gapił.
Marcie zaczęły jednak drżeć ręce. Widząc to Paweł podszedł do niej od tyłu i położył jej dłoń na krzyżu. Stanowczo za nisko! Zdziwienie przebiegło po jego twarzy, na pewno poczuł wibracje, ale na krótko, nie wyszedł z roli przylgnął swoim ciałem do Marty, złapał za jej dłoń i szepcząc w ucho poprawił Jej pozycję. Widziałam, jak odpływa. Wyłączyłam wibrację, trochę przestraszona. Marta uderzyła i skończyła mecz. Dałabym sobie rękę uciąć, że widziałam, jak Paweł przesunął swoją dłonią po Jej pośladkach, gdy się prostowali. Spojrzeli na siebie. Marta obróciła się do stolika, oddała swój kij Oli. Spojrzałam na Pawła, ale gdzieś zniknął.
Wibracje się zwiększyły, podeszła Marta.
- Idziemy z Pawłem na papierosa, idziesz z Nami ?- spytała.
Nie czekając na moją odpowiedź poszła do schodów, wstałam i poszłam za nią. Paweł już na Nas czekał. Przepuścił w drzwiach Martę i poszedł 4 schodki za nią. A ja za nim. Jeśli ja widziałam jej cipkę i rajstopy mokre od soczków, to Paweł tym bardziej.
Marta pokonała schody jako pierwsza, Paweł wyskoczył tuż za nią. Ja, ze względu na małe doświadczenie w chodzeniu szpilkach po schodach wyszłam ostatnia.
Wibracje znów się zwiększyły, a moje nogi oplótł przyjemny wietrzyk i chłód jesiennej nocy. Było mi gorąco od pluga i adrenaliny buzującej w mojej krwi. W życiu nie czułam się tak przyjemnie. Marta z Pawłem stali kilkanaście metrów ode mnie, ruszyłam w ich kierunku.
-Ale zimna noc- Powiedziała w moją stronę Marta
- Coś Ty, jest super przyjemnie- odpowiedziałam
- To może ty mnie ogrzejesz- powiedziała Marta patrząc na Pawła- skoro Maćkowi jest super przyjemnie.
- Jeśli Maciek nie będzie miał nic przeciwko- odpowiedział Paweł patrząc na mnie- chociaż chyba nie słyszy- dodał patrząc jak szukam fajek w torebce.
Faktycznie, byłam tak podniecona, że nie słuchałam co mówi, a zresztą przyzwyczaiłam się już do innego imienia i nie załapałam o co chodzi.
- A tak, jasne- powiedziałam niezupełnie wiedząc o co chodzi.
Znalazłam papierosy i podałam Marcie i wyciągnęłam jednego dla siebie. W tym czasie Paweł przytulił delikatnie od boku Martę i objął ją w talii.
Zapaliłyśmy. Starałam się robić cokolwiek, co by wydawało dźwięki, bo byłam pewna, że słychać wibracje pluga. Stawałam więc z nogi na nogę, by obcasy stukały o chodnik.
- Paweł, a Ty nie palisz? – spytała Marta
- Nie, nie mam ochoty, no chyba, że po studencku- zaśmiał się Paweł
- Czyli jak? - spytałam
- Czyli tak- powiedziała Marta, po czym przechyliła głowę do głowy Pawła i zaczęła się z nim lizać. Patrzyłam na nich oniemiała, nie wiedząc jak reagować, zwłaszcza, że dłoń Pawła nie była już na talii Marty, a miętosiła Jej pośladek. I to chyba pod jej koszulą, bezpośrednio na rajstopach. Marta jedną ręką trzymała głowę Pawła, d**gą zwiększyła wibrację.
- Ohh- cicho jęknęłam z przyjemności, wciąż patrząc na nich
- Tego się nie spodziewałem- powiedział Paweł wydmuchując dym- Co to? słyszycie? - dodał
Momentalnie wibracje zmalały.
Szybka jest.
- Nie, nic nie słyszę- odpowiedziała uśmiechając się Marta- Maciek, dasz telefon? Zrobimy sobie z Pawłem zdjęcie- powiedziała jednocześnie
Niewiele myśląc znalazłam telefon i podałam go Marcie. Ta jednym ruchem go odblokowała. I od razu wysunęła rękę w górę do selfie.
W tym czasie z klubu zaczęli wychodzić Nasi znajomi. Odwróciło to wzrok mój i Marty, Paweł zaś wciąż patrzył się w ekran. Ekran z wykresem mocy kulek. Przesunął w górę.
- Idziemy do klubu- Powiedział Marek, chłopak Oli.
Usłyszałam jęk.
Marek stał kilka metrów dalej, więc na pewno go nie usłyszał, za to zaczął iść w naszym kierunku.
- Ola stwierdziła, że chce iść do klubu i się pobawić, idziecie z Nami? - spytał
W międzyczasie dotarła do Nas Ola.
- Nie, wiesz co, boli mnie głowa i wyszłam z chłopakami zaczerpnąć świeżego powietrza- odpowiedziała Marta
Zrobiłam dwa kroki w stronę Pawła, który schował telefon za plecami. Kątem oka widziałam, że co rusz zmienia moc w kulkach, spojrzałam na Martę, mocniej opierała się na Pawle i wachlowała swoje rozpalone policzki.
- Faktycznie, nie wyglądasz idealnie, no i cały klub byłby Twój. Dobra, Paweł, a Ty? - spytała Ola
- Paweł spytał, czy możemy go podrzucić, bo jutro rano ma trochę rzeczy do załatwienia- powiedziała Marta
Spojrzałam na nią ze zdziwieniem. Paweł też.
Ola spojrzała po kolei na naszą trójkę.
- No, jak tam chcecie- powiedziała
Pożegnaliśmy się, po czym patrzyliśmy jak odchodzą. Znów wibracje się zwiększyły. Chyba nie tylko u mnie, bo gdy ostatnia osoba zniknęła za zakrętem, Marta zaczęła lizać Pawła, jakby od dawna nikt jej porządnie nie przeleciał.
Byłam w szoku.
- Więc co robimy ?– spytał Paweł
- Jedziemy do Nas, dobrze ? – spytała, nie wiem tylko czy mnie czy Pawła
Wzięłam od niej kluczyki. Wsiadłam jako kierowca. Marta wylądowała na tylnym siedzeniu razem z Pawłem. Ten złapał z mój fotel chcąc się poprawić i poczuł wibrację.
- Czy Ty też? - spytał Paweł
Marta zamachała pilotem w jego kierunku.
- Ustawię moc na 1/3, żebyśmy dojechali do domu- powiedziała, a wibracja niewiele się zmniejszyła.
- Ty za to możesz to poczuć- odrzekł Paweł, który cały czas trzymał mój telefon i przesunął moc kulek Marty na maksimum.
- Jedźmy już- wyjęczała Marta
Dałam na wsteczny, wyjechałam spod klubu. Marta poleciała na Pawła, zaczęli się lizać jakby mnie nie było.
Starałam się patrzeć na ****ę rzadko spoglądali na ****ę, na Placu Zawiszy wciąż się lizali, na rondzie Daszyńskiego ręka Pawła zawędrowała na pośladki Marty
- Jezu odważnie, a jak mokro- mruknął Paweł
- Przestań mówić tylko….wklrht – zaczęła mówić Marta, ale Paweł włożył jej 2 palce w usta powodując bełkot.
Marta oblizała jego palce, a ten skierował rękę do Jej cipki.
A ta, już od dawna nie potrzebowała nawilżenia.
Zapaliło się zielone, ruszyłam. Marta jęknęła.
Ktoś zwiększył mi wibracje.
Dawno straciliśmy nad tym wieczorem kontrolę.
Marta lizała się z Pawłem, ten robił jej palcówkę, ta ugniata jego spodnie, a ja ich wiozę do naszego domu, będąc przebraną za dziewczynę z wibrującym plugiem w tyłku.
Ledwo widziałam na oczy, na szczęście ruch był mały. Słyszałam za to, rozpinane spodnie Pawła.
- O ja pierdole, dobrze czułam- powiedziała z podziwem Marta
- Błagam, dotknij go- powiedział Paweł
- Nie musisz dwa razy prosić z takim sprzętem- Powiedziała Marta- Zuza, padniesz z wrażenia jak go zobaczysz- dodała
- Zuza ?- chyba Paweł też nie ogarniał tego wieczoru.
Znowu się lizali, ale widziałam, że Marta już działa ręką. Po chwili usłyszałam dźwięki oznaczające, że zaczęła działać ustami i gardłem.
Dojechałam przy tym akompaniamencie pod bramę garażu. Kurwa, pilot nie działa, w takim momencie ! Zaparkowałam pod blokiem.
Spojrzałam do tyłu. Marta cała obśliniona. Paweł, dociskający jej głowę.
Spojrzała na mnie. I zaczęła tak ssać Pawłowi, patrząc w moje oczy, jednocześnie starając się połknąć go całego i zwiększając mi wibracje. Odlatywałam, obróciłam się na fotelu, opuściłam trochę oparcie. Widząc to Marta ponownie zaczęła lizać się z Pawłem, jednocześnie poruszając ręką w górę i w dół.
W pewnym momencie zdecydowałam się i moja dłoń zamieniła jej.
Waliłam konia innemu facetowi.
Cała drżałam to mało powiedziane. Byłam tak podniecona, że doszłabym od jednego ruchu ręką, albo samego chuchnięcia na penisa.
Podniecenie bardzo szybko wygrało. Nie chciałam być słabsza od Marty, od razu postarałam się wziąć go głęboko.
Paweł obrócił głowę.
Marta skierowała ją znów na siebie.
Paweł się jej wyrwał.
- Ale to zostaje między nami- powiedział
Nie za bardzo miałam jak odpowiedzieć moja głowa latała wciąż góra- dół. A Marta mi ją dociskała.
- Dość tego, wychodzimy- powiedziała.
Wyszłam z samochodu jako pierwsza, Paweł za mną. Zamknęłam drzwi, Paweł też. Obróciłam go tak, że oparł się o nie plecami, klęknęłam i ponownie wysunęłam ze spodni penisa Pawła.
Ciężko patrzeć w oczy i jednocześnie ssać, ale się starałam. Podeszła do Nas Marta, docisnęła moją głowę i ponownie zaczęła się lizać z Pawłem. Ten gdy nabierał tchu powiedział
- No, no, nie wiem, która robi to lepiej- i powiedział to z naprawdę dużym przekonaniem
- Wstawaj, ktoś idzie- powiedziała Marta
Zamiast tego przysunęłam się do Pawła połykając jego kutasa najgłębiej jak mogłam. Zakrztusiłam się. Marta udała, że kaszle. Byłam osłonięta samochodem, nikt nie mógł mnie zobaczyć.
- Dobry wieczór- Powiedział kulturalny sąsiad
- Dobry wieczór- odpowiedzieli razem.
Gdy odszedł kawałek odsunęłam głowę. Znienacka Piotr złapał mnie za głowę i zaczął posuwać moje usta.
- Wysuń język, cofnij lekko wargi, bo zrobisz mu krzywdę, a jeszcze się przyda- Powiedziała Marta
- Docisnęłam swoją głowę do jego krocza licząc na spust do gardła. Wytrzymałam tak kilka sekund, cofnęłam głowę by nabrać powietrza i wtedy Paweł wystrzelił. Częściowo do moich ust. Częściowo na twarz.
Dużo tego. Wzięłam trochę z policzka, oblizałam palec i się uśmiechnęłam.
- Gratuluję pierwszego loda, ale chodźmy do mieszkania- Powiedziała Marta zniecierpliwiona przedłużającą się degustacją.
Pociągnęła za rękę Pawła, który ledwo zdążył schować swojego penisa. Wstałam i ze spermą na twarzy pobiegłam za nimi. Przecież to ja miałam klucze. W oczekiwaniu na Pawła Marta zaczęła lizać się z Pawłem jednocześnie pobudzając ręką jego penisa.
Pastylka, drzwi otwarte, teraz do bloku.
Przy drzwiach wejściowych Paweł stał za Martą i jedną ręką miętosił jej piersi, a d**gą bawił się jej cipką.
Pastylka nie działała.
- Ty otwórz dom, a my idziemy do ogrodu. – Powiedziała Marta.
Mieszkanie na parterze w bloku miało swoje plusy i minusy. To był niewątpliwie plus.
Po chwili uporałam się z drzwiami i pobiegłam otworzyć mieszkanie.

Martę i Pawła zastałam ponownie na tarasie, gdzie ta klęczała między jego nogami. Otworzyłam im drzwi i weszli do sypialni. Zaczęłam zdejmować szpilki.
Klaps.
- Nigdy, ale to nigdy nie waż się zdejmować szpilek w takiej sytuacji- Powiedziała Marta
- Dokładnie- Potwierdził Paweł i zdzielił mnie w d**gi pośladek.
- Ty zajmij się naszym gościem, a ja pójdę po drinki, co pijesz ? Spytała Pawła
- Whisky- odpowiedział
Klęczałam przed jego penisem. I starałam się robić wszystko to, co sama lubiłam najbardziej. Gdy Marta wróciła Paweł akurat był na etapie ruchania moich ust, gdy leżałam na łóżku z głową w dół.
- Dziękuję- powiedział biorąc szklankę.
- Tego Ciebie nie uczyłam- powiedziała Marta patrząc na mnie
- Moja pierwsza lekcja- odpowiedział Paweł.
Marta odepchnęła go, kucnęła przed nim i zaczęła ssać jego pałę. Ale po krótkiej chwili klęknęła na łóżku tyłem do Pawła. Ten widząc taki widok, zaczął się masturbować.
- Na co czekasz ? Rozerwij je- rozkazała- A Ty stań przede mną i ruchaj mnie w usta.
Jak kazała tak zrobiliśmy. Paweł rozerwał jej rajstopy, wyjął wciąż wibrujące kulki i od razu zapakował swojego kutasa w jej cipkę. Zawyła z rozkoszy. Stanęłam przed nią, podniosła moją sukienkę i zaczęła ssać mojego penisa.
Nie wiem czemu, ale robiła to z takim zaangażowaniem, jak nigdy dotąd. Kolejny raz mnie zaskoczyła. Paweł nadziewał ją z impetem, chyba od kilku tygodni nikogo nie ruchał, o czym świadczyła zresztą ilość spermy z pierwszego spustu.
Długo nie wytrzymałam. Cały dzień Marta mnie nakręcała. Stęknąłem i wystrzeliłam.
Marta przyjęła wszystko w usta, gdy skończyłam, pociągnęła mnie w dół.
I ja ją pocałowałam po studencku. Przekazała mi całą spermę, którą miała w ustach.
- A teraz leż i nie połykaj- powiedziała, po czym przesunęła się nade mnie - Patrz jak się rucha Twoją kurwę- krzyknęła i ponownie zaczęła ssać mojego fiuta.
Miałam idealny widok na ogromnego chuja Pawła wchodzącego w cipkę Marty, bo ta co jakiś czas kładła ją na mojej twarzy.
Paweł długo tego nie wytrzymał.
- Zaraz dojdę- uprzedził
Marta obróciła się do niego twarzą, ten niewiele myśląc nadział ją na kutasa i zaczął posuwać.
Wydaje mi się, albo brałam go głębiej, przemknęło mi przez głowę.
Paweł się spuścił, pierwsze krople Marta przyjęła w gardło, a kolejne w usta.
Gdy skończył, Marta po raz kolejny pocałowała się ze mną po studencku. Wymieszała się sperma moja i Pawła, ale wszystko trafiło w moje usta.
- Połknij, to Twoja zasługa- powiedziała
Leżałyśmy tak i całowałyśmy się, a Paweł stał z boku i kończył whisky. Wsadził ponownie Marcie kulki w cipkę.
- Podrzucicie mnie do domu ?- spytał
Nie chciałam, żeby zostawał, Marta chyba też. Odwiozłyśmy go do domu, ale Marta cały czas obrabiała mu pałę na tylnym siedzeniu. Gdy dojechałyśmy na miejsce, Paweł szybko się pożegnał i wysiadł, Marta przesiadła się na miejsce z przodu.
- Jak było ?- spytała
- Nie wiem. Na teraz to było najlepsze co przeżyłam w życiu, ale spytaj mnie jutro rano, a Ty jak ?- odpowiedziałam
-Chcę to miło skończyć- powiedziała i wyszła z samochodu, położyła się na masce i rozłożyła szeroko nogi.
Nie czekałam na inne zaproszenie, szybko wysiadłam, podeszłam od przodu i zaczęłam ją posuwać na masce samochodu.
Kulki wciąż wibrowały, dałam im największą moc.
Marta po kilkunastu ruchach zaczęła krzyczeć na cały głos. Niczym się nie przejmowała, była 02:00 i nie było widać ludzi ani samochodów. Ruchałam ją tak, przez 2-może trzy minuty. Nagle wygięła się w łuk, dosinęła mnie do siebie, a jej nogi zaczęły się trząść.
Krzyczała.
Nie wytrzymałam i spuściłam się znowu.
Gdy wróciłyśmy do domu zaparkowałyśmy kawałek od bloku, zrobiłyśmy krótki spacer do mieszkania. Z rozjechanym makijażem, Marta ze spermą cieknącą po nogach, ale mega szczęśliwe.
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅