Nowe doznania

Gdy rano Karol wyszedł do pracy Monia została w domu. Niestety, takie uroki pracy zdalnej, ale Moni po wyjściu męża wcale nie za bardzo chciało się pracować. Szukała seriali na netflixie, przeglądała facebook, ogólnie się obijała. Gdy w końcu się zmotywowała do pracy naszła ją ochota na zabawę. Na początku delikatnie drażniła swoje piersi i sutki, ale to nie zaspokoiło jej żądzy. Monika zaczęła masować się po cipce przez swoje obcisłe leginsy, co spowodowało, że całe zrobiły się mokre w miejscu jej rozpalonego krocza.
Kobieta była tak zaaferowana dogadzaniem sobie, że nie zauważyła jak przez uchylone drzwi wszedł pies mamy Fenris, którym się opiekowała. Monia dopiero zorientował się, że kaukaz wszedł do domu gdy poczuła jego zimny nos i szorstki język na swoich palcach i spodniach. Pies bardzo zawzięcie chciał dostać się pod spodnie Monisi. Na początku starała się wygonić psa, ale ten szorstki język napierający na jej rozpaloną szparkę sprawił, że dziewczyna powoli z pewna dozą wstydu i lęku ściągnęła leginsy i białe majteczki. Gdy usiadła na kanapie rozłżyła nogi, zawstydzona jak dziewica. W sumie był to je pierwszy raz ze zwierzęciem.
Pokazała Fernisowi żeby lizał jej cipkę. Fernisa nie trzeba było długo namawiać. Mońka bardzo szybko poczuła jak olbrzymi kaukaz swoim zimnym, wilgotnym nosem wpierw smyrał, a potem chropowatym językiem lizał soczystą cipkę pańci. Moniką targały sprzeczne uczucia. Cały czas powtarzała sobie, że to nie moralne, ale było jej tak przyjemni gdy szorstki język psa rozpłaszczał się na jej łechtaczce, że nie umiała przerwać. Była bardzo zadowolona, zaciskała palce na narzucie kanapy i zagryzała wargi, słodko mrucząc i pojękując.
- Och tak kochanie. Ale fantastycznie to robisz.
Wydyszała w podniecaniu Monika do kaukaza. Powoli zaczęła zaczepiać supkami o jego penisa jak to miała w zwyczaju. Kobieta była tak podniecona i w takiej extazie nowych doznań zabawy ze zwierzęciem, że nie usłyszała jak do domu weszła jej mama.
Barbara gdy usłyszała jęczenie Moni, oraz to, że do kogoś się zwraca, pomyślała że córka pewnie zabawia się z mężem. Trochę ją to speszyło i *********** im przeszkadzać ale ciekawość mamusi była ogromna i zdecydował się podejrzeć w jaki sposób zięć dogadza jej córce. Po cichu się zakradła i uchyliła nie zamknięte drzwi. To co zobaczyła przekroczyło jej oczekiwania. Jej oczom ukazał się widok jak to jej własny pies Fernis dogadza jej małej córeczce Monice liżąc jej dziurkę. Na początku zamierzała przerwać te zabawę. Już miała wparować do pokoju i wydrzeć się na kobietę ale się powstrzymała. Wsłuchiwała się jak jej córeczka dyszy i jęczy. Patrzyła dalej z podnieceniem na to jak penis Fenrisa zaczyna rosnąć od zadbanych stupek Mońki, łapany miedzy paluszki i masowany. Sama nie zauważyła, że zaczęła powoli gładzić swoją cipkę i piersi. Monia wyła już z rozkoszy masując swoje piersi i szczypiąc za sutki. Już prawie miała szczytować dzięki Fernisowi i paluszkom na łechtaczce. Barbara również była bardzo rozochocona i chciała przysiąść na szafce, a tu nagle mamusia zahaczyła nogą o parasol który spadł i narobił rabanu. Mama szybko tylko krzyknęła
- Cześć Moniu. Wpadłam na chwilę w odwiedziny.
Monisia podniecona będąc na krawędzi orgazmu, zmieszana i zdenerwowana, próbowała odrywać psa od cipki. Chciała go wygonić na dwór by mama nic nie podejrzewała. Mama szybko się poprawiła i dając chwilę córce, weszła do pokoju przywitać Monie. Ta już ogarnieta ale zawstydzona uciekała wzrokiem od mamusi. Zaproponowała by poszły do kuchni i zrobiły kawę. Dziewczyna ukoiła ciasto i zaczęły plotkować o wszystkim jak zwykle. Dłuższą chwilę gadały o pracy i o tym co której się przydarzyło. Mama w pewnym momencie zeszła na temat psa i opieki nad nim ale jednak mama najbardziej chciała zapytać córkę o sytuację w jakiej ją zastał ale nie wiedziała jak zacząć by jej nie spłoszyć. Monia odparła.
-Fenris sprawuje się świetnie. To poukładany pies.
Dłuższa chwilę wspominały wcześniejsze psy jakie mieli. Barbara zaczęła dopytywać co tam u Karola i jak się wiedzie zięciowi. Monia go zachwalała, teściowa z reszta też wspominała jaki to nie był pomocny zwłaszcza z laptopem. Nagle mamusia zeszła na temat seksu.
- No mamo weź. Serio chcesz o tym gadać?
Monia trochę speszona stwierdziła, że o takich sprawach nie gada się na trzeźwo i przyniosła koniak do kawy. W końcu zamiast kawy piły sam koniak i zaczęły ostrzejsze tematy. Gadała z mamą na temat bielizny erotycznej, sposobów dbania o wygląd i strefy intymne jak i technik zadowalania partnera. Rozmowa rozmową i nagle Barbara strzela jak z armaty.
- Wiesz Moniu widziałam jak zabawiasz się dzisiaj w salonie z moim pieskiem Fernisem.
Monia prawie udusiła się ciastkiem gdy to usłyszała. Zażenowana sprawą zaczęła się tłumaczyć, chciała się jakoś wykręcić. Prawie się popłakał ze wstydu była cała czerwona. Wydało się jej, że wytrzeźwiała od razu. Błagała mamę by nikomu nie mówiła co zaszło, a w szczególności Karolowi. Mama zaczęła ją przepraszać i panicznie uspokajać.
- Kochanie spokojnie. Nie stresuj się tak tym. Tak szczerze to normalne. Mi bardzo się to spodobało jak to zobaczyłam i podnieciło mnie to bardzo.
Zaskoczyła córkę tym stwierdzeniem, że jej się to spodobało i bardzo podnieciło. Trochę się uspokoiła gdy mama dodała trochę speszonym głosem.
- W sumie to zawszę chciałam to zrobić ale się bałam.
Monia się uspokoiła słysząc słowa matki. Zaczęła opowiadać jej jak bardzo dużą przyjemność sprawiło jej to i, że w sumie też się bała i to był jej pierwszy raz. Słysząc to mama rzekła.
- A co ty na to Moniu jak by Fernis tak... z nami... no wiesz... ty... ja... i on?
Monia oniemiała. Nie wierzyła w to co słyszy. Jej własna matka proponuje jej seks. Dodatkowo jeszcze z jej ulubionym pupilem. W jej głowie odbywała się batalia uczuć i emocji. Dla niej trwało to długo ale nie dla mamy. Barbara usłyszała to jak by bez zastanowienia z ust córki.
- Spróbujmy.
Po chwili, już z uśmiechem i spokojem, we dwie dalej gadały, ustalając kiedy to zrobią i jak. Obie postanowiły, że zrobią to jutro jak Karol i tatuś będą w pracy. Tato i tak miał nocować u nich bo jechał z rana, a Karol codziennie wychodził o tej samej porze. Ustaliły, że rano po śniadaniu jak jeszcze wszyscy będą w domu, że wykapią kaukaza. Nikogo to nie zdziwi, a one będą miały niezły ubaw. Już przygotują wstępnie psa do ich wielkiej przygody, a ich faceci nic nie będą wiedzieć co dzieje się za zamkniętymi drzwiami oraz co się będzie działo jak wyjdą do pracy.
Jak postanowiły tak zrobiły. Po śniadaniu zawołały psa i poszły do łazienki. Podczas kąpieli zaczęły sobie żartować i fantazjować wspólnie. Monika zauważyła, że gdy myła brzuch Fernisa to zaczął mu wystawać jego penis. Barbara bez pardonu złapało go za niego i trochę poruszała ręką.
- Mamo. Co ty taka odważna?
- No co? Nie mogę czasem ja zabłysnąć?
W porę Barbara puściła psa bo do łazienki wszedł Karol.
- Co tu tak wesoło? Mniejsza. My spadamy miłego dnia.
Zamknął drzwi i wyszedł.
- Oj będzie.
Rzuciły do siebie kobiety i zaśmiały się wspólnie. Nagle Barbara wyznała córce, że ona też kiedyś zabawiała się tak jako ona z psem.
- Nie gadaj. Kiedy niby?
- To był ciepły dzień. Poszłam na szybko do ogródka wyrwać coś o co mnie proszono. Gdy byłam już w ogrodzie to stwierdziłam, że wypielę grządki. Jak to ja. Byłam w spódniczce, dość krótkiej bo tato ojciec mnie poprosił no i wtedy Fernis podbiegł. Przewróciłam się i upadlam na kolana, a wtedy on zaczął mnie lizać przez majtki.
Monia słuchała z zapałem, a mama ciągnęła wątek dalej jak by opowiadała o zakupach czy innej codziennej pierdole.
- Na początku byłam zła i zniesmaczona. Jednak gdy czułam jak namiętnie szoruje tym ozorem po moim kroczu poczułam zadowolenie. Rozkosz narastała, ale i strach, że ktoś mnie zobaczy. Nie mogłam się jednak powstrzymać i odsunęłam majtki na bok. Było mi tak dobrze, że nie chciałam by przestał.
Monika tylko czerwieniła się ale to bardziej z podniecenia. Obie kobiety już trochę były zdyszane i podniecone. Zapomniały całkowicie o tym, że w wannie stoi ich rozochocony zwierzęcy kochanek. Mama dodała jeszcze z oburzeniem w głosie.
- No ale tatulek nagle go zawołał, a ja miałam ochotę dojść.
Chwilkę milczały na co Monika przerwała ciszę.
- To teraz w końcu nadarzyła się okazja na więcej. Fernis już wykąpany czysty i pachnący mężowie już wyszli do pracy więc...
Razem z pieskiem poszły do salonu. Zwierzak od razu się rozgościł i usiadł jak by oczekiwał co dalej. Kobiety nie wiedziały jednak jak zacząć. Monia lekko zawstydzona jednak przejęła inicjatywę i się szybko rozebrała. Mama zrobiła to samo. Fenris patrzył na nie ciężko dysząc, a mama i córka nie mogły spojrzeć na siebie. Obie usiadły na kanapie. W końcu mama wykrztusiła z siebie.
- To co dalej?
Monia trochę speszona ale prowadzona dalej *******em z kawy powiedziała.
- Może zacznijmy od masturbacji na początek i zobaczymy. Potem on nas dwie wyliże.
- Mmhmmmm. Dobrze kochanie.
Wydukała mama już masując się po cipie.
Obie kobiety pojękiwały i mruczały zadowalając się. Jednak każda ukradkiem zerkała co d**ga robi. Mama w końcu to spostrzegła i położyła dłoń na piersi córki. Monika lekko się wzdrygnęła gdyż z przyjemności zamknęła oczy i zapomniała, że nie jest sama. Barbara uśmiechnęła się do córki i położyła jej dłoń na swoim wielkim biuście. Teraz obie zabawiała się już wspólnie. Powoli dłonie obu kobiet zsuwały się ku ich dziurkom. Barbara delikatnie zaczęła masować łechtaczkę Moni tak jak sobie samej, za to ona bez pardonu zapakowała dwa paluszki w głąb waginy mamusi. Ta tylko jęła ze zdziwienia ale nie przestawała pracować. Delikatnie złapała w dwa palce łechtaczkę Moniki i zaczęła lekko z ciskać, a ona zagryzła zęby na wardze.
Trochę trwały te ich pieszczoty, co zaczęło irytować widza, który to miał być obsłużony po królewsku. Pies zaczął piszczeć i fukać z oburzeniem co spowodowało, że Monika i Barbara dopiero oceniły się z transu.
- Oj przepraszamy kochaniutki. Poniosło nas troszkę. No chodź tu do nas.
Monia zawołała pieska.
Fernisa nie trzeba było zapraszać dwa razy. Przyzwyczajony do zapachu i smaku cipki podszedł sam i zaczął lizać mamuśkę, która dodatkowo rozchyliła wargi sromowe. Monia z paluszkami w cipce krzywo spojrzała na Fenrisa. Nie spodobało się jej że jako pierwszą zaczął lizać mamę.
-Mmmmmm. Moniu ale dobrze. Ohhh tak. Dobry piesek.
Barbara jęczała z zadowolenia. Monika mimo zazdrości zaczęła masować jej biust i swoją cipke mrucząc z rozkoszy. Chciała jednak sprawić też przyjemność pupilowi.
- Kochanie. Widziałam jak masowałaś wczoraj pieskowi stopami. Jak Ty dokładnie to robisz pokaż. Tak w ogóle to masz fantastyczne te nogi.
- Dzięki. Wiem, a teraz patrz uważnie. Najpierw robisz tak.
Monika zaczęła tłumaczyć mamie i demonstrować. Najpierw przesuwała zewnętrzna strona stopy oraz palcami po kroczu psa. Potem gdy już pojawił się czubek szpiczastego penisa oparla pięty o nogi psa i zaczęła przebierać po nim paluszkami. W końcu jak wyszedł cały złapała go chwilę miedzy obie stopy.
- Tak raczej nie dasz rady ale możesz próbować.
Mówiąc to złapała psiego Kurasa miedzy palce jednej stopki i zaczęła walić nią tak przez chwilę.
- No, no. Zdolna jesteś córcia. Zięć to ma szczęście. Po mamie poszłaś z talentami.
Zaśmiała się Barbara, a Monika speszyła gdy mama wspomniała o Karolu.
- Teraz Ty spróbuj. Pomogę Ci.
Zeszła z kanapy i klękła koło pupila. Złapała mamę za nogi i nakierowała na jeszcze sterczącego kutasa jej wielkiego kaukaza. Mama zaczęła masować Fernisowi pałe. Trochę nie udolnie ale to w końcu jej pierwszy raz. Za to tryskała zapałem. Mońka w tym czasie patrzyła jak penis powoli stawał się coraz większy. Monia bez chwili zastanowienia wzięła go do swoich ust.
- No proszę Moniu. Nie podejrzewałam, że tak odważnie postąpisz.
Monia ssała psiego kutasa z zapałem i bez żadnych problemów.
- Wiesz mamo. Mamy z Karolem takie nakładki dla niego. Gdy zakłada je na penisa to ma jak by wilczego więc to nic takiego, że sobie z tym radzę. Tu chociaż mam prawdziwego.
Fenris mocno liżąc pańcie swoim szorstkim jęzorem i z penisem w ustach Moni zaczął mocniej dyszeć i pojękiwać. Gdy dziewczyna znów wzięła do ust penisa kaukaza ten czując ścisk stup mamy oraz ciepło ust córki zaczął ładować jak by ruchał sukę.
- Uważaj kochanie.
Krzyknęła mama, ale Monia szybko zareagowała i się odsunęła. Pies podszedł od tyłu do Moniki i zaczął ją lizać po dziurce. Spodobało się Moni zwłaszcza że mama zaczęła masować jej biuscik i szczypać za sutki. Mama rozchyliła pośladki córki aby kaukaz miał lepszy dostęp i zaczęła masować łechtaczkę Moniki.
- Teraz Ty zaznasz przyjemności moja *****.
Dziewczyna była bardzo zadowolona, nawet zaczęła smyrać stopami psiego kutasa, jednak była już tak napalona, że zechciał poczuć go w sobie. Uklękła przed kanapą.
- Jesteś tego pewna?
Spytała mama pomagając psu wskoczyć na Monie. Ta tylko kiwnęła głową na tak. Monika trochę się wzdrygnęła gdy poczuła pasywnego kaukaza i jego futro na sobie któremu mama pomogła wejść. Nie było to trudne, bo pies był spory, po czym Barbara nacelowała jego penisa na cipkę córki.
- Moniu on jest spory. Nie wiem czy większy od Karola ale sądzę, że tak.
Monika była lekko przestraszona ale też niemiłosiernie napalona by poczuć prawdziwego kutasa psa, a nie jakąś żelową nakładkę.
- Karol ma 22cm kutasa, którego biorę na głęboko do gardła nawet gdy ma nakładkę. Dam radę.
Burknęła tylko do mamy by się pospieszyła.
Dla Fenrisa był oto jak hasło do działania. Zaczął dymać Monie jak wściekły. Pieprzyły ją jak suke. Monika z stanu podniecenia przeszła w strach i ból. Penis Fenrisa nie był w cale aż tak wielki. Za to był bardzo brutalny, intensywny i energiczny. W pierwszej chwili dziewczyna zaczęła odsuwać się na czworakach piszcząc i głośno jęcząc, bardzo głośno i gardłowo. Mama chwilę patrzyła nie wiedząc czy ściągnąć psa z córki czy nie. Przysunęła się do przodu, złapała Monikę i uspokoiła ją. Jednak poniosła ją chwila i pocałowała dziewczynę. Nie wytrzymała i z niezwykła zwinnością wsunęła się pod Monię i zaczęła lizać cipkę córeczki i penisa Fernisa. Gdy już się uspokoiła i dał się ponieść chwili Monika zaczęła gładzić łechtaczkę Barbary i palcować jej cipkę. Całej trójce było bardzo przyjemnie. Mońka wibła pazurki w dywan gdy nagle Fernis wbił się zgrubieniem w głąb i doszedł w cipce Moni.
- Spokojnie to normalne skarbie. Nie ruszaj się.
- O matko. Czuję... och tak. O Boże ale dużo. Jak dobrze. O tak, o tak, o tak.
Wyjęczała w rozkoszy orgazmu Monika, a psiego nasienia było dość sporo. Na szczęście mama czekała w pogotowiu i wszystko co wylatywało skrupulatnie łapała do ust i zlizywała. Gdy pies już wyszedł z Moni, mama od razu pochwyciła psią pałę i zaczęła mocno ssać. Monika opadła na twarz i głośno dysząc obserwowała jak mama pracuje. Zdziwiło ją trochę jak dobrze sobie radzi. Za to w Barbarze obudziła się bestia. Usiadła na kanapie i szeroko rozłożyła nogi.
- No. Teraz moja kolej na orgazm, a co.
Zawołała Fenrisa który od razu wskoczył na pańcie i zaczął ją lizać po twarzy i piersiach. Kobieta chciała złapać go za szpiczastego penisa ale on sam idealnie się wsunęła w jej rozchylone wagi sromowe. Tak dobrze nawilżyła mu ustami kutasa i była już tak mokra, że pupil mógł spokojnie ją pieprzyć.
- Och tak. Dobry piesek. Wiesz dobrze jak lubię. Brakowało mi tego. A Ty co tak siedzisz? Zaraz pobrudzisz kanapę. Chodź tu do mnie.
Monia zdziwiła się trochę słowami mamy ale grzecznie wdrapała się na zagłówek kanapy jak pokazywała. Jeszcze bardziej się zdziwiła gdy poczuła maminy język na jej pełnej spermy cipce. Mama lizał dziurkę Moni z soków i spermy pupila. Dziewczynie się to nawet podobało. Barbara tylko dyszała ssąc łechtaczkę i będąc pompowana przez kaukaza. W pewnym momencie Monia usłyszała tylko tłumione „mmmmm" będące dźwiękiem rozkoszy oraz orgazmu mamy. Lekko się odwróciła i zobaczyła ze pies też już stoi tyłem i właśnie wychodzi. Monika postanowiła w przypływie odwagi, że w podzięce wyliże mamuśkę. Klękła przed nią i dossała się do jej cipki z zamiarem wyssania psiego nasienia z mamy. Ta mając zamknięte oczy tylko wymruczała.
- O proszę jakie mile zaskoczenie. Myślałam, że poczuję Fenrisa a to moja kochana córeczka.
Gdy Monika skończyła na dole usiadła obok Barbary na kanapie i jak zaczęły te zabawę tak ją zakończyły delikatnie bawiąc się swoimi piersiami i cipeczkami.
- Wiesz córcia. Kłamałam. To nie był mój pierwszy raz z naszym psem. Znaczy zaczęło się od ogródka, ale już z nim uprawiałam sex.
- Domyśliłam się po słowach „Brakowało mi tego.” Dobrze, że nasi mężowie o tym nie wiedzą.
- Nooo wiesz... Mój wie.
- Cooo? Nie gadaj. Chyba bym się bała powiedzieć Karolowi. Chociaż nakładki lubi...
Kobiety były tak zajęte sobą, że nawet nie zauważyły jak Karol cofnął się do domu z powodu braku kluczy od firmy. Widział prawie całe zajscie ale tak mu się spodobał widok żony z kaukazem oraz teściowej której fotki tylko widział dzięki Pawłowi, że nie przerywał kobietą tylko się przyglądał i masował swojego penisa w ciszy wszystko nagrywając na telefon z ukrycia.
発行者 DR4GON6666
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅