Julia. 9

Kochani, muszę przebrnąć przez wspomnienia, dajcie mi kredyt zaufania, a obiecuję, że będzie fajnie.. a na pewno ciekawie.




Mój Alex był zajebistym chłopakiem.
Zabierał mnie na spacery...
Co prawda, akurat zawsze kogoś spotkał i coś przy okazji załatwił, ale czułam się tak fajnie w jego obecności...
Nie naciskał, nawet dawałam dupy mniej niż przedtem.


Mama Karolina odzywała się co jakiś czas i zaczynało to wyglądać coraz lepiej.
Ale jak przywiozła jednego dnia następne swoje dziecko, to w duchu zaczęłam się śmiać.
Jedynie, to że ma na imię Robert, mnie rozwaliło...


Ale mamo... to nawet ja wiem jak się zabezpieczać...
Nie daję w cipkę... tylko w dupę.. i mam spokój...
Niby taka wyzwolona, a ma dzieci jedno po d**gim...
Naprawdę śmieszne...


Może, jak będziemy już mieszkać razem, to ją czegoś nauczę...
Ale jaja... córka będzie matkę uczyć seksu...
Takie czasy...


Alex czasami zabierał mnie na imprezy dla wielu osób...
Nikogo nie znałam, bo prawie sami dorośli i rozmawiali tylko i interesach.
Ale pokazywał mnie i przedstawiał wszystkim.


Był taki Michał... stary, pewnie miał z 25 lat... ale wyglądał elegancko..
I dość często się mi przyglądał...
Krążył...
Pewnie coś wiedział o mnie.. bo Alex często z nim rozmawiał...


I na trzecim takim spotkaniu wykorzystał chwilę gdy byłam sama i podszedł.
- Julia prawda ?
- Tak, panie Michale...
- Mów mi po imieniu...
- Nie wiem, czy wypada, jestem za młoda..
- Ależ nie... nalegam...


- I co, podoba ci się takie życie ?
- Nie wiem, na razie tak... ale to dopiero początki.. bo chodzimy ze sobą zaledwie miesiąc...
- Alex to fajny chłopak, pracowity, ale jakbyś chciała kiedyś poznać większy świat, to mogę zaoferować pomoc..
- Że niby co ?
- Prawdziwe restauracje, wyjazdy na wakacje... ciuchy...
- Panie Michale... mam już faceta i nie potrzebuję innych...


- A ja słyszałem coś innego..
Cholera... moja reputacja mnie wyprzedza.....
I skąd on to wie... jedynie od Alexa...
A to menda... chwali się kumplom...
Nieładnie...


- A co konkretnie ?
- Że jesteś świadoma swojego ciała, pragnień i oczekiwań... że radzisz sobie w życiu, że należy cię szanować.. i dodam... podziwiać...
O kurcze... ale mi pojechał...
Kulturalnie.. i bez nachalności...


Wiecie, co mnie najbardziej nauczyło dorosłości ?
Komentarze i przemyślenia mojego ojca...
Jego spojrzenie na świat, na uczucia i na dorosłość.. właśnie..
W rozmowie, myśleniu i odpowiedziach...
Facet wcale nie chciał mnie wyrwać... a tym bardziej skosztować seksu z małolatą..
Chciał zwykłej rozmowy i poznania mnie..


- Właśnie taka jestem, jestem młoda, ale swoje już przeżyłam... i nie pozwolę sobą manipulować ani rządzić..
- To właśnie w tobie widzę... i podziwiam...
- Dziękuję.. pójdę już..


Odwróciłam się na pięcie i zaczęłam szukać Alexa...
A potem zdałam sobie sprawę, że mam mokro..
W cipce...
Przez rozmowę...
Co ten facet w sobie ma, że tak zadziałał na mnie... ?
Fajne odzywki... ?
Uśmiech... opanowanie... czy potraktowanie mnie jak dorosłej i równej sobie ?


Tak, chyba to najbardziej...
Bo tak naprawdę... w szkole wszyscy to *********.
Zabawiam się z nimi, bo nie mam z kim...
Ale są nie domyci, zlewają się w chwilę.. w ręku, o tyłku nie wspomnę..
Żadnej radości...


A ten facet podszedł do mnie z szacunkiem...
Może nawet jest umyty ?
Może chciałabym mu obciągnąć ?
Nie wiem.. ale idę do mojego chłopaka i czuję mokrą cipkę..


- Tu jesteś... masz chwilę ?
- A co ?
- Mam ochotę na szybki numerek.. chcesz ?
- Julio... mamy rozmowy... zresztą gdzie ?
- W toalecie..
- Aż tak.. ?
- No.. proszę...


- Poczekaj 3 min.. załatwię rozmowę i zaraz cię zerżnę suczko...
- To ja już pójdę powoli..
- Ok..


I to rozumiem.. staje na wysokości zadania..
Aż dostałam ciarki...
Mijam innych facetów i prawie każdemu bym dała...
Nie wiem, czy to garnitury na mnie zadziałały.. czy to, że są w większości dorośli....
A może i to... że jestem młoda i czuję ich wzrok na sobie...


Dobrze mi...
Stoję pod męską toaletą i jeszcze chwila, a zacznę sobie grzebać...
Gdybym nie była dziewicą, to rżnęłabym się jak kurwa...
Ale jestem porządna i poczekam do ślubu...
Uśmiałam się.. bo kiedyś usłyszałam, jak mama Karolina mówiła, że jest dobrą kobietą...


Dobra, co daje dupy wszystkim....
Co ojciec miał w głowie, że jej na to pozwalał.. a potem był zadowolony... ?
Dziwny jest świat dorosłych...
A teraz w niego wkraczam...
I zadaję pytanie... czy to już ?


Przyszedł... chwycił mnie za rękę i wciągnął do środka...
A tam od razu podciągnął sukienkę, jednym ruchem zrywał majtki...
Szybko napluł... zdążyłam jeszcze ręką zebrać soczki z cipki i przelecieć po tyłku...
Bo już wchodził...


Mocno.. intensywnie... do końca...
Aż moje ciało musiało wciągnąć powietrze pełną piersią..
Wyprostowałam się... a on złapał je...
Gdybym mogła.. to rozerwałabym przód sukni... ale przecież jesteśmy na imprezie...


Ale mnie walił... !!!
Oparłam się o umywalkę... rozszerzyłam nogi... i lekko się ugięłam...
Wypinając oczywiście tyłek...


Jechał mnie jak swoją suczkę... a ja byłam duma, że tak mnie traktuje...
Dosłałam klapsa... i zaczął się mój odlot...
Tak ostro mnie nie brał nikt...
Nie z takim uczuciem...
Z taką namiętnością...


Nagle usłyszałam jak się otwierają drzwi...
Zerknęłam.. ale ten ktoś się wycofał...
Ok.. teraz jest najlepiej...
- Mocniej... zaraz odlecę...
Był niezmordowany... a ja mu dziękowałam...
Bo szedł piękny i mocny...
I zaraz go dostanę...


Jeszcze jedno wygięcie... jeszcze jeden oddech...
Teraz... !!!
Ale jestem rozluźniona i zarazem napięta...
To mój umysł pozwolił, aby doszedł... a ciało już to odczuwało...
Szczególnie cały dół...


Teraz on.. czułam, że leje...
Bez gumy...
A co tam.. jestem czysta, bo zrobiłam lewatywę...
Jakie to jest piękne...
Miałam tak wielką ochotę go pocałować...
Niech tylko wyciągnie....


Wyciągnął...
Odwrócę się szybko... i pocałuję w podziękowaniu...
Ale wtedy to zobaczyłam...
Drzwi były otwarte, a w nich stało z 6 facetów...


Ich miny mówiły to, co już wiedziałam.
Stali i się patrzyli jak odpływam...
I widzieli wszystko.
Nawet Michał był...
Ale wstyd... Boże... co sobie pomyślą... ?


Tylko, że w tej chwili poczułam jak sperma wypływa...
Szybko zatkałam się ręką i zniknęłam w kabinie...
Całe szczęście..


- Pięknie ją wypierdoliłeś...
Oni rozmawiają z Alexem o mnie !!!
- Ale suczka... !!!
- To był seks... !!!
- Ty to masz dobrze... takie piękne ciało...


Zaraz się zapadnę pod ziemię...
Jak ja wyjdę ... ?
Jak się pokażę... ?
Ale wstyd...


Wyczyściłam się, odczekałam jeszcze kilka minut i wyszłam cała w nerwach.
Alex czekał...
- Przepraszam cię za nich...
- Dobrze... ale chciałabym już wyjść, jest mi wstyd...
- Przestań... taki widok to przyjemność, niech mi zazdroszczą...
- Nie przywykłam do publiczności...
- Julia.. nie przesadzaj, trochę wiem o tobie...
- Ciekawe co ?
- Przepraszam.


A więc to on rozpowiada o mnie i dlatego Michał wiedział...
Ale czego się dziwię.. to prawda... daję i wielu już to wie.
Odwiózł mnie i wcale nie rozmawialiśmy po drodze...
Nawet nie było buzi...


******


Gdy przechodziłam obok salonu usłyszałam ich kłótnie...
- Myślisz, że to zbiegi okoliczności... wrócili i się zaczęło...
- Przesadzasz...
- Jesteś pijaku za głupi... wszystko muszę robić sama... a jak nie przestaniesz grać, to cię wyrzucę...
- Ale ja cię kocham...
- Pieniądze kochasz, a nie mnie.. ile przegrałeś ?
- Trochę... tylko... sprzedajmy coś i będzie... może jego samochód ?
- To i tak za mało... musimy sprzedać dom.. to nam wystarczy na długo...
- Świetny pomysł...


Wróciłam do pokoju...
Coś się dzieje...
Pewnie to mama i wujek....
I jaka gra... ?
Zadzwoniłam.


- Mamusiu, coś zrobiliście ?
- Tak, daliśmy im popalić, chociaż nie zdają sobie z tego jeszcze sprawy...
- Oj, zdają... taka jest wojna w domu, że musimy sami sobie robić jedzenie...
- A co konkretne ?
- Kłócą się o pieniądze...
- Załatwiliśmy, że Sławek przegrał w karty dużo kwotę...
- To teraz rozumiem... mówią, że będziemy się przeprowadzać...
- Kochanie, wy nic nie musicie, dom jest wasz, fabryka jest wasza... ona nie może tego zrobić..
- Ale na pewno ?
- Mamy wszytko pod kontrolą... w odpowiednim momencie wkraczamy... jakieś 3 tygodnie... i może będzie koniec...
- Super, powiem chłopakom, a te prezenty, jak konsole i laptopy, to też już sprzedali...
- Niech się nie martwią... mamy z Jurgenem pełno pieniędzy... wszystko wróci do normy...
- Czekamy i kocham Cię mamusiu...


**********



Po trzech dniach teraz zadzwoniła mama.
- Córuś, mogą chcieć was zmusić do podpisania jakiś papierów, na nic się nie zgadzajcie, bo to będzie sprawa domu.
- Dobrze mamusiu, powiem chłopakom...


Ale nic nie chcieli.. zresztą nie rozmawiamy..
Nawet nauczyłam się robić sama sobie jedzenie...
Tylko dają mi pieniądze na zakupy...


To było w środę.. a w piątek zaczepiła mnie...
- Gadasz z nią ?
- A co... ?
- Powiedz, że chcę się spotkać, ma przyjechać tutaj..
- A coś się stało ?
- Nie... to formalność, zaraz ją wyprostuję...


Co ona knuje.. ?
Zadzwoniłam..
- Mamuś.. ona chce się spotkać Tobą...
- Nareszcie.. widzisz... już blisko... powiedz, że przyjadę po południu...


Nie wspominałam o tym... bo może to tylko jej przechwałki ?
Gdy przyjechali usiadłam się na schodach i podsłuchiwałam...


- Co to ma znaczyć.. ?
- Jak to co... chcę odzyskać dzieci... to mama Karolina.
- Ale to ja jestem ich matką...
- Ja również, adoptowałam je, a ty mi je tylko ukradłaś..
- Nie oddam ich...
- Nie masz wyjścia... jesteś tylko opiekunka... Robert pozbawił cię praw do nich...
- Zmusił mnie..
- Nagraniami... mam je wszystkie... nie pamiętasz co robiłaś... ?


- Zresztą mam też te świeże, z ostatnich tygodni......
- I jak spróbujesz sprzedać dom za długi, to ci się to nie uda.. nie należy do ciebie...
- Proszę.. też jestem przygotowana...


- To tyle w kwestii moralności... w sądzie będzie dobrze wyglądać... i w internecie też..
Teraz u słyszałam jak wujek się odezwał...
- Powiedz, że wycofasz sprawę i już się nie pokażesz...
- Co ?
- Powiedz..


I mama, zupełnie zgaszonym tonem, powiedziała.
- Jurgen proponuje, abyśmy to jeszcze raz przemyśleli...
- I kurwa dobrze mówi... wypierdalaj z mojego domu... trzeci raz nie powtórzę...


Byłam w szoku... to miał być nasz szczęśliwy dzień. a kończy się takimi słowami... !!!
Uciekłam do okna... ale nikt się nie odwrócił...
Wujek szybko odjechał.
Zaczęłam płakać...


I wtedy otworzyły się drzwi..
- Teraz to sobie porozmawiamy, żadnych wyjść, tylko do szkoły i do domu... i żadnych kolegów...
- Ale...
- Jak z nią sobie poradziłam, to i z tobą gówniaro też, nie licz, że ona cokolwiek może... to ja rządzę..



Zostałam sama, rozdygotana i oszołomiona...
Czy to moje życie... ?
Wszystko ze mnie wyszło....
Cała radość i szczęście...
Już nigdy nie będzie dobrze... ?
Zadzwoniłam do braci i długo nie mogłam się odezwać..
Jedynie powiedziałam że to koniec, że nigdy już nie będzie jak przedtem...


I powiem, że chciałam się zabić..
Bo mam niecałe ******... do 18 muszę zostać z nimi...
A to przecież wieczność.
I żadnych wyjść, Alexa...
Bracia nawet na weekend już nie wracają.. bo przecież mam chłopaka..
Załom...


Cały tydzień był do dupy...
Przeklinałam każdy dzień...
Alex się śmiał i mówił, że to minie... ale co.. ?
Głupia nie jestem, nie ja... to inna.. szczególnie, że poznał moje koleżanki... i każda będzie chętna...


Przeklinałam każdy dzień i życzyłam im śmierci...
Nawet kombinowałam, jakby tak zatruć wódkę Sławka... to wykitowałby naturalnie...
Ale zawsze zostaje ona...


Jednego wieczora zapowiedziała, że wychodzą na dłużej... ale niech tylko kogoś sprowadzę... to mnie wydziedziczy.
Co mi tam jeden wieczór..
Alex nawet nie odbiera telefonu... a koleżanki właśnie idą na imprezę... i wiem, że on tam będzie...
Wszystko stracone...
I to przez nią.... całe życie mnie nienawidziła.. aż dopięła swego...


Gdybym nie była taka strachliwa., to wzięłabym dziś gorącą kąpiel i podcięła sobie żyły...
Spodobała mi się taka śmierć, akurat na historii pan opowiadał o Rzymie...
Podobno nie boli...


A może jednak ?
Bez Alexa, bez nadziei nie warto żyć...
Podniosłam głowę... i spojrzałam się w lustro...


Nalałam wody...
Zobaczę... w takim więzieniu nie będę żyć...


Ale nie zdążyłam, bo zadzwoniła Karolina..
Pewnie będzie przepraszać...
A co mi to da... ?
Nawet nie chciałam odebrać w pierwszej chwili... ale ok... niech powie swoje, a ja potem zrobię swoje.


- Kochana córeczko... załatwiłam wam d**gą Jolę na kilka dni...
- Dlaczego mamusiu ?
- Będzie za kilkanaście minut, ona jest przygotowana i proszę nie płacz... skończyło się...


Ścięło mnie.. jak się skończyło... jak właśnie się zaczęło... ?
- Jak przyjedzie policja to ona nie pozwoli was zabrać z domu...
Policja.. ale po co ?



- Przyjedzie policja ?
- Na pewno... ale ona się wami zaopiekuje...
I wtedy zrozumiałam... naprawdę ?


- Czy Jurgen ?
- Nie córcia, oni sami, wpadli w duże kłopoty i sami to zrobili, tak powiedz chłopakom i tak będziemy mówić... do końca życia... zapamiętaj to..
- Dobrze... a kiedy przyjedziesz ?
- Za dwa dni kochana... tak kazał Jurgen... aby nie wzbudzać podejrzeń...
- Dobrze...
- Kocham was...


Boże... a ja chciałam się zabić... za godzinę byłoby po mnie...
Zaczęłam szlochać...
Ale szybko wyłączyłam telefon...
Koniec...
Wujek Jurgen to zrobił....wiem !!!
Nareszcie... za tatę... za mamę... za mnie....


Na cały głos wrzasnęłam..
- TATUSIU KOCHAM CIĘ GDZIEKOLWIEK JESTEŚ.
I dziękuję, że się mną opiekujesz...


Jestem wolna... nareszcie...
Ani przez jedną chwilę nie przyszło mi do głowy, co się stało... ?
Wiem, że jestem dla nich bez serca.. ale to ona zaczęła...
To ona była złą kobietą...


************


Niania Jola przyjechała po 30 min...
Jaka radość i szczęście...
Zadzwoniłam i jutro chłopaki wracają.
Zobaczymy, czy też się ucieszą... ?


Po trzech godzinach gadania poszłyśmy spać...
A rano nikt nie przyjechał...
Czekałyśmy, ale ona też nic nie wiedziała...
A co tam... telefon...


- Julciu, jak tam... ?
- Mamusiu, nikt nie przyjechał, nic nie wiemy... Jola jest wspaniała i wróciły dobre wspomnienia...
- To się cieszę, pewnie jutro będą... ja też jutro już przyjadę... bo nie wytrzymam...
- Będziemy czekać..
- Przyjedziemy wszyscy... już na zawsze...
- Kocham Cię...


Ale nadal nikt się nie pojawił.
Chłopaki przyjechali i w zarysach powiedziałam, że Ona i Sławek wdali się w podejrzane interesy i nie wrócili po wyjściu.
Nie przejęli się w ogóle, jak to faceci... i nawet kusili mnie zabawą...
Bo jak nikogo nie ma.. to można...
Ale była niania.. i nie miałam ochoty...
W podświadomości wiedziałam,. że Oni już naprawdę nie wrócą...


Dzień do końca jakoś przeleciał, ale noc była straszna...
Tyle obaw i tak straszne sny...
Alex też nie odbierał... pewnie zabalował z jakąś.. niech tylko to się w końcu skończy...
To wyprostuję sytuację..


Rano znowu zadzwoniłam..
- Córcia, dopiero się obudziłam, miałam straszną noc...
- Mamusiu przyjedź prosimy... jest tak strasznie.... nic nie wiemy, nikt nic nie mówi... i też miałam ciężką noc...
- Dobrze, przyjadę... za godzinę będę..


- Chłopaki, za godzinę będzie mama...
Wiem, że ich mama to Ona... ale też zaczynają podejrzewać, co się działo..
Otworzyli bramę i czekaliśmy...


Przyjechali.. wszystkie jej dzieci... tylko bez wujka.
Ale każdy się cieszył.
Nawet oni.. a gdy zobaczyli małego.. to oszaleli..


- Mamusiu , a kto to ?
- To mały Robercik... wasz brat...
Postawiła go... a on podszedł do nich... bez strachu.
Aż mi łzy poleciały...
Nareszcie... nareszcie !!!


***********

I tak zaczął się wspaniały nowy okres w moim życiu..
Nareszcie wszyscy tak jak poprzednio..
Jak z ojcem..
Tylko, że jego nie było....
Ale i ich nie było... nigdy nie wrócili...
A z tego co usłyszałam, to sami się pozabijali...
Jego siostra zrobiła pogrzeb, na który poszliśmy tylko z obowiązku...
I koniec tematu.



Alex oczywiście wrócił rozanielony... i żadna się *********** wygadać, czy coś się stało..
Może nic.. ?
Ale zaczynał być nieobecny..
Czasami nie odbierał.. a jak odebrał, to nie pamiętał, że byliśmy umówieni..
Gdy chciałam mu dać... to mówił , że nie ma siły...
Próbowałam ręką go postawić.. ale nic...
Miękka fajka...


Próbował mnie namówić na oral... ale dwa razy spróbowałam i dwa razy to samo... wiecie co...
Zaczynało to wyglądać złe.,..
Aż jednego dnia zobaczyłam, jak dziewczyny patrzą się na mnie dziwnie...
- Co jest panienki ?
- Idziemy na imprezę... ale pewnie nie pójdziesz.. ?
- A mogę z Alexem. ?
- Z nim ?


- Oczywiście, to mój chłopak...
- Raczej nie... bo nie chcemy siary... ani psów...
- Co ?
- Nie udawaj... lepiej też się nie pokazuj...
- Powiedzcie o co chodzi... ?
- O jego prochy... nasze towarzystwo nie bierze...


Odwróciły się i odeszły...
Co... Alex i prochy... ?
I wtedy zaczęłam układać wszystkie puzzle...
Kasa... koledzy... bójki i szarpania...


I znowu w łeb...
Tak fajnie miałam, takie zajebiste życie... nawet marzenia..... i tak zjebane...
I te jego nieobecności... mają rację... jak bierze, to się do układa...
Mam skończyć... a może walczyć.. ?


Powiem tylko, że w domu zaczęły się dziać dziwne rzeczy...
Bracia zauważyli, że mama z kimś rozmawia... ale jest sama..
Jak przez mgłę pamiętam takie coś... już kiedyś...
I niestety ... wujek Jurgen potwierdził, że Karolina rozmawia z ojcem..
Każdy się ucieszył... nawet ja.. bo jeśli to ma przynieść jej ulgę.. to niech rozmawia...


Bo tego nie wiecie... ale nadal wygląda niedobrze...
Chuda i strasznie jakby zmęczona...
I podejrzewam, że zaczęła pić.. bo kilka razy wyczułam..
A znam ten zapach.. od Sławka...


Za to wujek i ciocia Anka... zamieszkali z nami...
I byli parą... bo byłam świadkiem jak się kochają..
To znaczy widziałam raz, jak ciocia ostro się wypinała i jak wujek ładował ją od tyłu...
Stałam i tak się podnieciłam, że dosłownie zaczęłam sobie grzebać..


Gdybym tak mogła się kiedyś przyłączyć...
Dać mu w tyłek... a ma fajną pałę..
Pewnie jęczałabym pod nim jak suczka...
Ale ciotka mi nie pozwoli..
Dla nich jestem gówniarą... i córeczką tatusia...
Dobrze, że mnie nie znają...


No właśnie... Alex... trzeba cię wyciągnąć z bagna w jakie wdepnąłeś...
Pojechałam i, gdy w końcu mnie wpuścił, to zaczęłam krzyczeć...
Że frajer, że mnie oszukuje, że miało być tak pięknie..
A ten zaczął jakieś pierdoły.... że on i tak jest panem i, że jak mi się nie podoba, to mam spadać..



Wiem, jak mogą mnie traktować faceci, ale przyzwyczaiłam się do zauroczenia i szaleństwa..
A ten, to co ?
Tak szybko się znudził...
Mnie porzucić ?
Laskę, co rozdaje marzenia ?


- Wiesz co, to ty jesteś cienki... bierzesz te swoje gówna ?
- Biorę, a co.. to dobry towar.. a ty wcale nie jesteś taka dobra...
- Czego ?
- Nie ciągniesz jak wszystkie i ....
- I nie daję się spuszczać leszczom, aby zajść w ciążę.. ?


Spojrzałam się na niego jak na ostatniego frajera...
Nie on będzie decydować o mojej cipie...
- I co.. może z tobą zajść... ? .. jesteś ostatni...


Trzasnęłam drzwiami i ze złością wybiegłam..
Jak on może... ?
Nie szanuje mnie... i najlepiej mieć na własność... niedoczekanie ...
Kurwa... NIKOGO !!!


Żaden nie dostanie... tylko mój facet na całe życie...
Ten, z którym będę chciała mieć dzieci...
Bo będę chciała.. wiem co to radość i szczęście rodzinne.



*********



Nachodził mnie przez ponad miesiąc...
Ale ja nie jestem do kupienia kolacją, czy ciuchami...
Kasy mamy pełno. bo nie tylko wujek ma swoją, to jeszcze mama odzyskała wszystko od księgowego.
A wujek mnie rozpieszcza...


Kilka razy. gdy mnie zawoził do szkoły i dawał kasę, to chciałam powiedzieć, że chętnie się odwdzięczę...
Ale on patrzy na mnie jak na córkę..
Przynajmniej na córkę Roberta..


Raz tylko się przestraszyłam, gdy przyjechała taka inna policja...
I słyszałam jak rozmawiają o przekrętach , jakiś przelewach i grubej kasie..
A mama tak po nich pojechała... że aż miło...


Tylko, że ona nie jest taka jak kiedyś...
Chodzi jak cień... jest przestraszona i wycofana..
Każdy stara się jak może.. ale mnie nikt nie oszuka...
Coś ją strasznie męczy i myślę, że to jej duchy przeszłości...
Może jeszcze ze szpitala... przecież prawie 2 lata była w psychiatryku.
Nikogo normalnego nie zamykają..


I nie ma żadnego faceta...
Wiem, że bardzo kochała ojca.. ale nawet ja już się pogodziłam z jego śmiercią..
Trzeba żyć dalej i koniec.


Czasami zagadywała mnie...
Najbardziej tłumaczyła mi nagrania ojca...
Dlaczego tak się działo z Nią.
Potem o swoich nagraniach...
Próbowała dać nacisk na miłość i wewnętrzne poświęcenie...
Na jej wiele barw... odcieni... aby tylko zaznać radość prawdziwego uczucia...
Jak się poznali, jak pokochali... jak to był strzał Amora...
Jak zrządzenie losu...


Wiem, co chciała mi powiedzieć...
To co sama już dawno zrozumiałam, że facet i miłość muszą być jednością.
Że dla tego jedynego warto żyć i nawet umrzeć...
A przynajmniej się poświęcić...


*********


Mam ******... i dużo i mało... ale moje potrzeby muszą być zaspokajane...
Lubię seks i jak nie ma co się lubi, to się lubi co się ma..
Wrócili koleżkowie ze szkoły..
Imprezy i ostre jazdy...
Miałam plan, aby każdy mnie pokochał.. i może znajdzie się ta jedna .. wymarzona miłość ?


Wielu było mądrych, nadzianych... i kulturalnych..
Zabawy w toaletach były zabawne... ale..
Ale... po czasie zrozumiałam, że oni są tylko napaleni..
Wiele razy nie zdążyli nawet dobrze włożyć..


Jak dziewczyny im obciągały, to strzelali po minucie...
Wiele razy się pytałam, czy nadal śmierdzą... ?
A potem już nawet nie chciałam...


Szukałam miłości... z wieloma kutasami w tyłku...
Słuchałam ich rozmów...
I coraz bardziej byłam znudzona...
Dawałam.. ale nie miałam z tego przyjemności...


Aż jednego dnia w domu wybuchła afera...
Przyjechał jakiś facet i na d**gi dzień mama zaczęła...
- Dzień dobry... kochani... dzieci... to jest Mariusz i będzie z nami mieszkać.
- A jak mamy mówić ?
- Dla dorosłych to Mariusz, dla dzieci wujek Mariusz, na razie...


Uśmiałam się.. a jednak.. jak mnie, tak i ją ciągnie do kutasa.
A niech ma... bo teraz już to wygląda jak śmierć..
Pamiętamy o ojcu... ale jego wspomnienia nie mogą nas zabić...


I wiecie co się stało ?
Ona przedstawiła go jako swojego męża..i było to bardzo dziwne...
A potem jeszcze zdarzyła się piękna scena...
Otóż moja mama jednego dnia.. kleknęła i oficjalnie poprosiła go o to, aby ją poślubił..
Ona jego... !!!


Zaczęłam płakać.. bo zrozumiałam, że właśnie trafiła na faceta do zakochania....
I tak mnie to wzruszyło, bo obudziło moje pragnienie...
Spotkać takiego faceta...
Takiego, co kocha na zabój... i jest oddany, ale tak.. do śmierci...
A jak on się patrzył na nią... ?
I od razu zaczęli przygotowania do ślubu.. bo podobno wdowiec.. tak jak i ona..



Byłam ciekawa, czy często się kochają..?
Bo mama chodziła taka szczęśliwa...
Kilka razy udało mi się podsłuchać.
I powiem... że ich miłość jest zupełnie inna, niż moje dawanie dupy...


Między nimi jest szał... napięcie i eksplozje...
Jak ona potrafi dojść... !!!
Niby ogólnie są tylko we dwoje... ale ona jest piękną kochanką...
Nikogo nie przyprowadza innego do domu,...
Wychodzi na to, że moja mama sporządniała i daje tylko swojemu facetowi..
Aż dziwne, bo miałam wrażenie, że seks to jej żywioł...
Wygląda na to.. że teraz to ja tylko daję innym...


Może jednak siedzi we mnie moja prawdziwa matka i mój prawdziwy ojciec... ?
Bo mi się chce praktycznie codziennie.
Podglądam ciocię i matkę.. i masturbuję się pod ich seks..
A wujka Jurgena to sama bym zerżnęła.


Aż padły wiadomości.. i ciotka, i matka są w ciąży !!!
Boże jaki obciach.. następne dziecko... z następnym facetem..
A jednak moja matka to mała i cicha kurewka... co nie używa gum...


****************


Tylko, tak pomyślałam...
Ostatnie tygodnie to nie miała nikogo, a potem ten.. czyli w kilkanaście ostatnich tygodni dawała tylko jemu i z nim zaszła...
Hm.. ja to miałam z 10.. co najmniej..
I kto teraz jest większą... k... ?
Mamo, córcia cię przerasta w każdym czasie... a dopiero zaczynam..


Szybko załatwili wesele... oczywiście, udało się jej odzyskać wszystko, łącznie z knajpą ojca...
Byłam dumna z niej.. bo i fabryka jest teraz nasza... co kilka razy nam mówiła..
Że to wszystko jest nasze... czyli dzieci...
Mnie to nie interesuje... byleby mieć na drobne..
A te... dostaję regularnie.. mam swoją kartę, nawet nie wiem, ile tam jest.. bo co chwila jest doładowanie..


Na weselu bawiłam się jak nigdy...
Zaprosiłam kilka koleżanek, które przyszły z chłopakami do zabawy...
Wiecie jakiej...
Tylko, że mało jest miejsc do ukrycia się..
I pełno kelnerów...
Została, jak zwykle toaleta... ale przy takiej ilości gości, to było ryzykowne...
I nie chciałam, aby matka mnie przyłapała...


Mamy samochody... i to z nich korzystałyśmy....
Każda z każdym...
Ja sama osobiście dałam tylko 2 razy.. bo po spuszczeniu się chłopacy ne dawali rady..
One im obciągały, ja nie...
Ale i zabawy ręczne były spoko...


Pod koniec matce zeszło na rozmowę..
- Dobrze się bawisz córcia.. ?
- Mamo... jest fajnie... nawet Ci wybaczyłam... odpowiedziałam.
- Tak ?
- No wiesz, nowy facet... ale cię rozumiem... każdy musi iść dalej...
- On naprawdę mi pomógł i to ojciec go ściągnął do mnie...
- Słyszałam.. niech tak będzie... zresztą znając ciebie...
- Co chcesz powiedzieć... ?
- Mamo... oglądnęłam wszystkie filmy... i nie jestem już dzieckiem... swoje wiem..
- Julia... nie powinnaś tak mówić..
- Mamo... to normalne, że kobieta chce mieć faceta... a ty szczególnie...
- Julia... !!!
- Mamo...jest ok... mi seks też się podoba...
- Czy ty ?
- Mam ******... i tak późno zaczęłam...


- Powinnam już dawno z tobą porozmawiać...wytłumaczyć...
- Szybko dorosłam... ona też nie była święta,... ale ty przynajmniej nie oszukiwałaś ojca...
- Kochałam go... kocham nadal...
- Wiem...


Przytuliłyśmy się...
- Tylko się zabezpieczaj... zawsze w gumie...
- Wiem... wiem, co się jej przytrafiło... ja... zresztą...


Poleciały mi łzy, bo wiem, jak Ona mnie zrobiła, przypadkiem, i jak to na mnie do teraz wpływa...
A w gumie... to ona powinna się nauczyć dawać...
Jak można mieć tyle dzieci.. dobrze, że choć nas stać na wszystko...


Na d**gi dzień, w sobotę, matka i jej facet chodzili za sobą, jak kogut za kurą..
Aż zniknęli raz w łazience i gdy mama wyszła, to bezczelnie wytarła usta ze spermy...
Ona to robi... i jej spojrzenie mówiło, że jest z tego dumna...


Na basenie ciotka z matką zaciągnęły mnie do siebie...

- Julcia... podobno już dajesz dupy kolegom...
Aż mnie zmroziło... skąd ona to wie... ?
- Mama powiedziała ?
- A myślisz, że ja co robiłam w twoim wieku...
- Dawałaś dupy ?
- Widzisz... właśnie, że nie... jak jakiś chciał, to mu obciągałam...


- A ty Karolcia, co robiłaś... ?
- Nic, byłam porządna...
Zaczęłyśmy się śmiać... bardziej one... ale śmiesznie zabrzmiało...


Zaczęły wspominać kto dał pierwszy, w jakich okolicznościach... ?
W tym momencie przestałam być jej córką, tylko jakby koleżanką...
Spodobało mi się to... rozmowa z dwiema dorosłymi kobietami o seksie...
Ciotka straciła dziewictwo z kolegą ze szkoły.. ale mama dopiero po pierwszym ślubie z jakimś frajerem...
Gdyby one wiedziałt co robię.. i z iloma.. ?
Gram idiotkę.. bo tak muszę..


- Julia... jak facet się uprze, to go kopnij...
- A jak będę chciała... ?
- To tylko w gumie... nie ma zmiłuj... każdy pęknie, aby dostać...
- Tylko guma też może pęknąć... dodałam...
- Widzisz i tu jest wyższa szkoła jazdy...
- Jaka ciociu... ?
- Możesz zawsze dać w dupę...


Aż prawie padłam..
Dwie dorosłe kobiety mnie uczą jak dawać w tyłek.. mnie... !!!
Grobowa mina.. niech nic się nie wyda...


Ciotka mówiła dalej.
- Ja kiedyś też nie lubiłam... ale teraz daję bez problemu... dasz i ty... bo Karolinka to jest mistrzynią dawania w tyłek...
Spojrzałam się na nią...
Karolina i tyłek.. ? ok.. pamiętam kilka filmików.. ale żeby od razu mistrzyni... ?
To ja jestem królową tyłka w szkole...


Teraz rozkręciła się mama.
- Robisz lewatywę... smarujesz dobrze... i wchodzi sam... a tam, może się zlewać ile chce....
- A powiem ci.... każdy chce... dodała Anka...
- Wiem, już miałam propozycje... dodałam.
- Widzisz.. nauczymy cię... bo widzisz... my z mamą jesteśmy w ciąży i głupio by było, abyś i ty teraz zaszła....
- Nie mam zamiaru...
- I dobrze dziewczyno... tak trzymaj... do czasu...


Jeszcze się taki nie urodził, z którym będę miała dziecko.
Ale patrząc tak na nie.. widziałam szczęście... i radość z rodziny...
Zresztą, też lubię swoją siostrę i braci...



************



Przez kilka dni oglądałam najfajniejsze filmiki dla mnie..
I był tam ten Mariusz, pisarz...
Taki młody.. w sam raz dla mnie... ile był starszy... *****... i co z tego..
Podobał mi się osobiście... jak i jego kutas.
A to, jak bezczelnie brał mamę przy ojcu... to było wspaniałe..


Wiele razy robiłam sobie dobrze drażniąc łechtaczkę, jak i wkładając korek do tyłka ..
I dostawałam wielokrotnie orgazmy.
Tylko on mnie brał...
Jego pewność i siła...
I te oczy...


Aż raz nie wytrzymałam...
Bo mama miała wyjechać do Francji i być może spotka się z nim..


- Spotkasz się z tamtym Mariuszem ?
- Nie wiem, czy tam jest... zobaczymy... a co ?
- Pamiętam go z filmów ojca...
- I co z nim ?
- Fajny był... ciekawie Cię brał...


- Julcia... mieliśmy układ z ojcem, ja go zadowalałam. a on mnie... na nasz sposób...
- Wiem, ja taka nie jestem, mój facet będzie dla mnie jedyny...
- Jeszcze mało wiesz...
- Mamo.. wydoroślałam szybko, zresztą Ona też to robiła. i to w naszym domu... a teraz jest jeszcze Internet... jak myślisz o czym dziewczyny w szkole rozmawiają... ?
- Nie wiem..
- Tylko o facetach.. komu dają i jak dają... jak należy ich zadowalać... i jak czerpać samej przyjemność...


Boże, jaka ona jest stara...
- Dużo przegapiłam...
- Taki jest teraz świat... nie martw się...
- I co z tym chłopakiem, on nie jest dla Ciebie.. za stary...
- Ale chętnie bym mu dała... nawet przy Tobie...


Postanowiłam pojechać na ostro...
Ciotka zaczęła więc zaczynamy...
- Dlaczego tak mówisz.?
- A co, nie byłoby fajnie.. matka, a potem córka... a może nawet razem...?
- Nasze życie to nie powieść na jakimś serwisie erotycznym...
- A powiesz mi prawdę ?
- Oczywiście..
- Masz mokro ?


Ta rozmowa z matką.. tak mnie wzięła.. i byłam ciekawa... czy ona jeszcze coś czuje.. ?
Bo mam wrażenie, że jest zupełnie inna, niż jak ojciec żył.
- Mam...

O... a jednak.. moja mamusia jeszcze żyje...
- Ja też... aż tak się nie różnimy... i powiem Ci mamusiu... jesteś fajna... i cieszę się, że tatuś Ciebie znalazł, bo wiem, że kochaliście się nad życie.
- Dziękuję Ci... oddałabym całe swoje życie, za jeden dzień z nim...
- Wiem... ja też...


Uściskałyśmy się i pojechała...
A wiec, może matka mi go załatwi... ?
Mogę nawet pojechać do niego do Francji, jeśli miałby to być mój facet, to mogę to zrobić..


Tylko ta szkoła... !!!
Dlaczego jestem tak młoda... ?
Ostatni rok od września i koniec.


Zresztą.. akurat mnie puści do Francji....!!!
Już to widzę...
発行者 ---Audi---
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅