Nowa suka
Od tamtej rozmowy minęło kilka dni, w weekend zabrałem się za przygotowywanie dwóch umów, jedna dla jej męża a d**ga to kontrakt dla niej. W niedziele wszystko miałem już gotowe, teraz pozostało wziąć tel i napisać smsa.
- Cześć Monia, wszystko przygotowałem, mów kiedy mogę do Ciebie wpaść aby sfinalizować wszystko?
- Witaj, mi pasuje wtorek do południa
- Super, będę a Twój stary tez będzie
- Tak on raczej nigdzie się nie rusza
- Dobrze będę we wtorek
- Będę czekała.
W niedziele już nic się więcej nie działo, jedynie tylko myślałem co zrobić z tą suką później, nie ma doświadczenia wiec trzeba będzie tresować ja od zera. Ale to nie problem, jest chętna i napalona, nie powinno być problemu pomyślałem. Rano niestety trzeba było iść do pracy, dzień się wlókł jak nigdy, ale pocieszeniem była myśl, że wtorek już jutro. Tego dnia powymienialiśmy jeszcze trochę smsów, potwierdziłem ze nadal jest chętna, by iść i zacząć się uczyć na dobra sukę. Rano wstałem, szybka kąpiel, spakowałem do walizki dokumenty i obroże, bo więcej gadżetów na dziś nie potrzebowałem. Godzina 10, przyjechałem pod wskazany adres, zadzwoniłem, a drzwi otworzyła mi Monika, z pięknym uśmiechem ale też z małym rumieńcem. Była trochę zdenerwowana, bo nie do końca wiedziała co przygotowałem.
- Dzień dobry, powiedziała
- Dzień dobry odpowiedziałem
- wejdź proszę
Wszedłem do środka, gestem ręki pokazała mi salon, tam na kanapie siedział jej mąż. Na pierwszy rzut oka chyba był jeszcze wczorajszy, widać było ze zaniedbany. Pokazała mi krzesło, usiadłem, zaproponowała kawę, nie odmówiłem. Wzrokiem odprowadziłem ja do kuchni. Jej mąż zdawał się mnie nie zauważać, dlatego w tym czasie co Monia przygotowywała kawę nie zamieniłem z nim słowa. Po chwili weszła do pokoju postawiła kawę i usiadła naprzeciw mnie. Spojrzałem jej w oczy i powiedziałem
- mam dla Ciebie dokumenty o których mówiliśmy i wyjąłem je z teczki, podając jej. Przeczytaj dobrze i jak będziesz gotowa powiedz czy chcesz to podpisać.
Wzięła i zaczęła czytać, co jakiś czas jej mina dawała znać co w danym momencie czuje i jak reaguje na każde czytane słowo. Mimika twarzy była bardzo różna, od wielkich oczy z przerażenia po delikatny uśmiech i większe rumieńce. Pochłaniała słowa kontraktu, aż w pewnym momencie zauważyłem że pociera kolana o siebie, domyśliłem się że czytając bardzo się podnieciła i zaczynała mieć problemy ze swobodnym czytaniem. Skończyła czytać, spojrzała na mnie, lekko zamglonymi oczami.
- jestem gotowa i pragnę podpisać ten dokument. Bardzo chce by moje życie się zmieniło właśnie w ten sposób.
- bardzo się z tego cieszę, weź teraz obudź tego twojego bo chyba przysypia.
Szturchnęła go, a wtedy mnie zobaczył i się przywitał. Ja w tym czasie wyciągnąłem d**ga umowę z teczki i mu podałem. Wziął do ręki i zaczął czytać, az w pewnym momencie
- ale to moja żona, powiedział
- czytaj do końca potem będziesz gadał, odpowiedziałem.
Czyta, ale chyba mu idzie to z dużym trudem, Jak już w końcu dotarł do końca, rzucił na mnie gniewne spojrzenie
- jak sobie pan to wyobraża zapytał
- w umowie wszystko jest określone, jedynie dodam że będziesz miał obowiązek dbać o dobre samopoczucie i zdrowie Moniki. Czyli nie masz prawa podnosić na nią głosu i taktować jak królowa, jest dla ciebie nie tykalna. A teraz wystarczy podpisać i mamy sprawę załatwioną.
- no nie wiem, w końcu to moja żona, a nie samochód który się sprzedaje.
- mnie to nie interesuje czy masz jakieś problemy, dla mnie ważne abyś podpisał.
- dobrze, proszę o długopis i podpiszę.
Podałem mu długopis, podpisał i podał mi umowę, sprawdziłem czy wszystko się zgadza i wypłaciłem u 1000 zł, zgodnie z umową. Krótkie spojrzenie na Monike i dało się zauważyć że była lekko wkurzona że tak szybko podpisał ta umowę, zgodnie z która, otrzymywał 1000 zł miesięcznie, w zamian oddał mi swoja żonę. Teraz już nie pozstało nic więcej jak doprowadzić aby podpisała swój kontrakt.
- dobra, podpisałeś to spadaj z kanapy bo chce wygodnie usiąść.
Bez mrugnięcia okiem, wstał i przesiadł się na fotel w końcu pokoju. Ja wygodnie rozsiadłem się na kanapie, wziąłem kontrakt do ręki i nakazałem jej aby podeszła i uklęknęła , co uczyniła.
- jedna część formalności mamy już z głowy, od teraz jesteś moja, jeszcze tylko, będąc na kolanach, pełnymi zdaniami, powiesz czego teraz chcesz, powiedziałem
- klęcząc prze de mną, Panie proszę, abyś przyjął mnie na służbę, nauczyła jak być dobra i oddana suką. Pragnę być Twoja własnością i ci służyć.
- grzeczna suczka, teraz podpisz, kontrakt, bez słowa wzięła długopis i podpisała, z uśmiechem, gotowe Panie.
- podejdź bliżej, w tym czasie wyciągnąłem obroże z teczki i założyłem jej na szyję.
- Dziękuje Panie, to zaszczyt dla mnie ze będę mogła nosić ta obrożę.
- to teraz zajmij się Panem, niech patrzy jak moja nowa suka opierdala Panu kutasa
Dwa razy nie musiałem powtarzać, a już rozpinała moje spodnie, by po chwili uwolnić mojego kutasa i mieć swobodny dostęp do niego swoimi ustami. Poczułem pocałunek na jego główce, by po chwili jej usta zjechały dużo niżej, czułem jak zagłębia się w środku a on miarowo zaczyna obciągać mi kutasa. Położyłem jej ręce na głowę, by po chwili docisnąć ją głęboko na mojego kutasa. Pierwszy raz jak zwykle odruch wymiotny, ale z każdym następnym brała go całego, płacząc i śliniąc się, z każdym mocnym pchnięciem, śliny było coraz więcej, a z oczu leciały jej łzy, ale ani razu nie zaprotestowała tylko robiła swoje. Ten siedział w kącie i chyba z niedowierzaniem patrzył jak jego żona brała kutasa po sama nasadę do buzi. Chwyciłem ją za włosy i ściągnąłem z kutasa, podniosłem jej głowę i widzę, buźka zapluta, oczy załzawione i rozmazane.
- pięknie wyglądasz, jak dobrze zerżnięta w pyszczek suka
- dziękuje mój Panie
- wstań i rozbierz się, poleciłem,
Wstała i zaczęła się rozbierać, ja w tym czasie zrobiłem to samo. Została tylko w obroży. Teraz reszcie miałem okazje obejrzeć jej ciało. Piękne, aksamitne, piersi jak dwa g****fruty, cipka gładka. Patrzyłem chwilę i zapytałem czy się zabezpiecza, przed ciążą, odpowiedziała że bierze *******i. Ja jej że na jutro umówię ginekologa i będzie miała założona spiralę, bo lubię pieprzyc spuszczając się wewnątrz. Uśmiechnęła się z aprobata.
- dobra koniec przerwy, wskakuj na kutasa swoja pizdą
Nie skończyłem dobrze zdania a już okrakiem siedziała wbijając się na moja lance. Poczułem jej gorąca i mokrą cipę jak obejmuje mojego twardziela. Przyspieszyła ruchy, skakała jak oszalała, nie hamując przy tym dźwięków jakie wydawała. Z każdym orgazmem miałem wrażenie że jej krzyk jest coraz bardziej intensywny. Mój szczyt tez się zbliżał, jej szaleńcze tempo doprowadzało mnie na szczyt, nagle chwyciłem ja za biodra i dopchnąłem głęboko na kutasa, wpompowując w nią cały ładunek spermy. Doszliśmy w tym samym momencie, opadła na mnie wykończona i jej usta przywarły do moich, w namiętnym pocałunku. Dłuższą chwile, trwał nasz pocałunek, potem zeskoczyła ze mnie, by wyczyścić ustami mojego kutasa z resztek spermy połączonej z jej sokami. Jak już skończyła, podniosła głowę
- dziękuje mój Panie, to był najlepsze pierdolenie jaki dotychczas przeżyłam
- cieszę się suko, to teraz pomyśl ile jeszcze przed tobą
- oh tak Panie, pokaz mi, zaspokajaj swoja sukę kiedy i jak chcesz, daj mi proszę wszystkie perwersje jak zdołam udźwignąć.
- Pieknie suko, wiedziałem ze się nadasz i będziesz zajebista dziwka, jak skończymy tresurę.
- tak Panie, zrób ze mnie swoja dziwkę.
- cierpliwości, a z czasem będziesz nią.
- dziękuje mój Panie.
Koniec na dziś, mam to co chciałem, ty pewnie tez, a ten twój niedojda niech żałuje, bo chyba wreszcie zobaczył jaki suczy skarb miał w domu. A teraz nie może go nawet dotknąć. I się zaśmiałem. Ubraliśmy się i zacząłem zbierać się do domu, powiedziałem że wieczorem dam znać na która ma być gotowa do ginekologa. I że przyjadę po nią do jej sklepu. Grzecznie odprowadziła mnie do drzwi, namiętnie pocałowała na pożegnanie.
CDN
- Cześć Monia, wszystko przygotowałem, mów kiedy mogę do Ciebie wpaść aby sfinalizować wszystko?
- Witaj, mi pasuje wtorek do południa
- Super, będę a Twój stary tez będzie
- Tak on raczej nigdzie się nie rusza
- Dobrze będę we wtorek
- Będę czekała.
W niedziele już nic się więcej nie działo, jedynie tylko myślałem co zrobić z tą suką później, nie ma doświadczenia wiec trzeba będzie tresować ja od zera. Ale to nie problem, jest chętna i napalona, nie powinno być problemu pomyślałem. Rano niestety trzeba było iść do pracy, dzień się wlókł jak nigdy, ale pocieszeniem była myśl, że wtorek już jutro. Tego dnia powymienialiśmy jeszcze trochę smsów, potwierdziłem ze nadal jest chętna, by iść i zacząć się uczyć na dobra sukę. Rano wstałem, szybka kąpiel, spakowałem do walizki dokumenty i obroże, bo więcej gadżetów na dziś nie potrzebowałem. Godzina 10, przyjechałem pod wskazany adres, zadzwoniłem, a drzwi otworzyła mi Monika, z pięknym uśmiechem ale też z małym rumieńcem. Była trochę zdenerwowana, bo nie do końca wiedziała co przygotowałem.
- Dzień dobry, powiedziała
- Dzień dobry odpowiedziałem
- wejdź proszę
Wszedłem do środka, gestem ręki pokazała mi salon, tam na kanapie siedział jej mąż. Na pierwszy rzut oka chyba był jeszcze wczorajszy, widać było ze zaniedbany. Pokazała mi krzesło, usiadłem, zaproponowała kawę, nie odmówiłem. Wzrokiem odprowadziłem ja do kuchni. Jej mąż zdawał się mnie nie zauważać, dlatego w tym czasie co Monia przygotowywała kawę nie zamieniłem z nim słowa. Po chwili weszła do pokoju postawiła kawę i usiadła naprzeciw mnie. Spojrzałem jej w oczy i powiedziałem
- mam dla Ciebie dokumenty o których mówiliśmy i wyjąłem je z teczki, podając jej. Przeczytaj dobrze i jak będziesz gotowa powiedz czy chcesz to podpisać.
Wzięła i zaczęła czytać, co jakiś czas jej mina dawała znać co w danym momencie czuje i jak reaguje na każde czytane słowo. Mimika twarzy była bardzo różna, od wielkich oczy z przerażenia po delikatny uśmiech i większe rumieńce. Pochłaniała słowa kontraktu, aż w pewnym momencie zauważyłem że pociera kolana o siebie, domyśliłem się że czytając bardzo się podnieciła i zaczynała mieć problemy ze swobodnym czytaniem. Skończyła czytać, spojrzała na mnie, lekko zamglonymi oczami.
- jestem gotowa i pragnę podpisać ten dokument. Bardzo chce by moje życie się zmieniło właśnie w ten sposób.
- bardzo się z tego cieszę, weź teraz obudź tego twojego bo chyba przysypia.
Szturchnęła go, a wtedy mnie zobaczył i się przywitał. Ja w tym czasie wyciągnąłem d**ga umowę z teczki i mu podałem. Wziął do ręki i zaczął czytać, az w pewnym momencie
- ale to moja żona, powiedział
- czytaj do końca potem będziesz gadał, odpowiedziałem.
Czyta, ale chyba mu idzie to z dużym trudem, Jak już w końcu dotarł do końca, rzucił na mnie gniewne spojrzenie
- jak sobie pan to wyobraża zapytał
- w umowie wszystko jest określone, jedynie dodam że będziesz miał obowiązek dbać o dobre samopoczucie i zdrowie Moniki. Czyli nie masz prawa podnosić na nią głosu i taktować jak królowa, jest dla ciebie nie tykalna. A teraz wystarczy podpisać i mamy sprawę załatwioną.
- no nie wiem, w końcu to moja żona, a nie samochód który się sprzedaje.
- mnie to nie interesuje czy masz jakieś problemy, dla mnie ważne abyś podpisał.
- dobrze, proszę o długopis i podpiszę.
Podałem mu długopis, podpisał i podał mi umowę, sprawdziłem czy wszystko się zgadza i wypłaciłem u 1000 zł, zgodnie z umową. Krótkie spojrzenie na Monike i dało się zauważyć że była lekko wkurzona że tak szybko podpisał ta umowę, zgodnie z która, otrzymywał 1000 zł miesięcznie, w zamian oddał mi swoja żonę. Teraz już nie pozstało nic więcej jak doprowadzić aby podpisała swój kontrakt.
- dobra, podpisałeś to spadaj z kanapy bo chce wygodnie usiąść.
Bez mrugnięcia okiem, wstał i przesiadł się na fotel w końcu pokoju. Ja wygodnie rozsiadłem się na kanapie, wziąłem kontrakt do ręki i nakazałem jej aby podeszła i uklęknęła , co uczyniła.
- jedna część formalności mamy już z głowy, od teraz jesteś moja, jeszcze tylko, będąc na kolanach, pełnymi zdaniami, powiesz czego teraz chcesz, powiedziałem
- klęcząc prze de mną, Panie proszę, abyś przyjął mnie na służbę, nauczyła jak być dobra i oddana suką. Pragnę być Twoja własnością i ci służyć.
- grzeczna suczka, teraz podpisz, kontrakt, bez słowa wzięła długopis i podpisała, z uśmiechem, gotowe Panie.
- podejdź bliżej, w tym czasie wyciągnąłem obroże z teczki i założyłem jej na szyję.
- Dziękuje Panie, to zaszczyt dla mnie ze będę mogła nosić ta obrożę.
- to teraz zajmij się Panem, niech patrzy jak moja nowa suka opierdala Panu kutasa
Dwa razy nie musiałem powtarzać, a już rozpinała moje spodnie, by po chwili uwolnić mojego kutasa i mieć swobodny dostęp do niego swoimi ustami. Poczułem pocałunek na jego główce, by po chwili jej usta zjechały dużo niżej, czułem jak zagłębia się w środku a on miarowo zaczyna obciągać mi kutasa. Położyłem jej ręce na głowę, by po chwili docisnąć ją głęboko na mojego kutasa. Pierwszy raz jak zwykle odruch wymiotny, ale z każdym następnym brała go całego, płacząc i śliniąc się, z każdym mocnym pchnięciem, śliny było coraz więcej, a z oczu leciały jej łzy, ale ani razu nie zaprotestowała tylko robiła swoje. Ten siedział w kącie i chyba z niedowierzaniem patrzył jak jego żona brała kutasa po sama nasadę do buzi. Chwyciłem ją za włosy i ściągnąłem z kutasa, podniosłem jej głowę i widzę, buźka zapluta, oczy załzawione i rozmazane.
- pięknie wyglądasz, jak dobrze zerżnięta w pyszczek suka
- dziękuje mój Panie
- wstań i rozbierz się, poleciłem,
Wstała i zaczęła się rozbierać, ja w tym czasie zrobiłem to samo. Została tylko w obroży. Teraz reszcie miałem okazje obejrzeć jej ciało. Piękne, aksamitne, piersi jak dwa g****fruty, cipka gładka. Patrzyłem chwilę i zapytałem czy się zabezpiecza, przed ciążą, odpowiedziała że bierze *******i. Ja jej że na jutro umówię ginekologa i będzie miała założona spiralę, bo lubię pieprzyc spuszczając się wewnątrz. Uśmiechnęła się z aprobata.
- dobra koniec przerwy, wskakuj na kutasa swoja pizdą
Nie skończyłem dobrze zdania a już okrakiem siedziała wbijając się na moja lance. Poczułem jej gorąca i mokrą cipę jak obejmuje mojego twardziela. Przyspieszyła ruchy, skakała jak oszalała, nie hamując przy tym dźwięków jakie wydawała. Z każdym orgazmem miałem wrażenie że jej krzyk jest coraz bardziej intensywny. Mój szczyt tez się zbliżał, jej szaleńcze tempo doprowadzało mnie na szczyt, nagle chwyciłem ja za biodra i dopchnąłem głęboko na kutasa, wpompowując w nią cały ładunek spermy. Doszliśmy w tym samym momencie, opadła na mnie wykończona i jej usta przywarły do moich, w namiętnym pocałunku. Dłuższą chwile, trwał nasz pocałunek, potem zeskoczyła ze mnie, by wyczyścić ustami mojego kutasa z resztek spermy połączonej z jej sokami. Jak już skończyła, podniosła głowę
- dziękuje mój Panie, to był najlepsze pierdolenie jaki dotychczas przeżyłam
- cieszę się suko, to teraz pomyśl ile jeszcze przed tobą
- oh tak Panie, pokaz mi, zaspokajaj swoja sukę kiedy i jak chcesz, daj mi proszę wszystkie perwersje jak zdołam udźwignąć.
- Pieknie suko, wiedziałem ze się nadasz i będziesz zajebista dziwka, jak skończymy tresurę.
- tak Panie, zrób ze mnie swoja dziwkę.
- cierpliwości, a z czasem będziesz nią.
- dziękuje mój Panie.
Koniec na dziś, mam to co chciałem, ty pewnie tez, a ten twój niedojda niech żałuje, bo chyba wreszcie zobaczył jaki suczy skarb miał w domu. A teraz nie może go nawet dotknąć. I się zaśmiałem. Ubraliśmy się i zacząłem zbierać się do domu, powiedziałem że wieczorem dam znać na która ma być gotowa do ginekologa. I że przyjadę po nią do jej sklepu. Grzecznie odprowadziła mnie do drzwi, namiętnie pocałowała na pożegnanie.
CDN
5年前