Teściowa prezent świateczny

Z okazji zbliżających się świąt wpadłem na pewien pomysł. Kilka dni wcześniej podjechałem do sklepu, w którym jakiś czas temu robiłem zakupy z teściową. Rozejrzałem się trochę, pogadałem. Następnego dnia zadzwoniłem do teściowej mówiąc jak ma się przygotować i umówiłem się, że przyjadę po nią w sobotę. Wziąłem służbowego vana, podjechałem do niej ok. 16. Jak na grudzień było dość ciepło, kilka stopni powyżej zera , mimo że zrobiło się już ciemno. Zapukałem. Otworzyła mi. Była właśnie w trakcie przygotowań do naszej wyprawy świątecznej. Gdy wszedłem miała na sobie szlafrok. Weszliśmy do pokoju. Na stole stała napoczęta butelka piwa.
-Zdejmij go, chcę cię obejrzeć.
Posłusznie zdjęła szlafrok stając przede mną nago. Zacząłem ją dokładnie oglądać. Zgodnie z moim poleceniem była wczoraj u fryzjera. Świeżo ufarbowane na czarno włosy ułożone były w gustowną fryzurę. Zanim przyjechałem zrobiła już makijaż :mocny, wieczorowy. Usta pokryte ciemnoczerwoną szminką też były takie jakie chciałem. Paznokcie u rąk i nóg pokrywał lakier w kolorze szminki. Zdążyła też włożyć biżuterię, kolczyki , pasujący do nich naszyjnik i bransoletkę z pereł. Pachniała perfumami, które kiedyś jej kupiłem.
-Nieźle mamo, ubieraj się.
Podeszła do leżącej na wersalce kupki ubrań. Wzięła stanik, czarny, delikatny. Nie miał ozdób ale był wykonany z cieniutkiej siateczki więc prawie nie zasłaniał piersi. d**gim elementem, który wzięła był pas do pończoch. Dość szeroki, żeby w sporej części zasłonić brzuch. Majteczki w tym samym stylu - czarne mocno prześwitujące, doskonale widać było jej ciemny zarost na wzgórku. Z tyłu składały się tylko z wąskiego paseczka, który od razu schował się w rowku. Zgodnie z moim zaleceniem założyła je na pas. Pończochy były delikatne, cienkie, za to ze szwem. Po podpięciu ich do pasa okrywały trzy czwarte uda. Na to wszystko założyła sukienkę, grafitową w białe, drobne grochy. Rozszerzający się dół sięgał tuż nad kolana. Sukienka miała krótkie rękawy i dekolt sięgający do początków piersi. Do kompletu był szeroki pasek. Sukienka nie była wyzywająca ale miała inne zalety. Niewątpliwie Guli w makijażu, sukience i wysokich czarnych szpilkach wyglądała nieźle i młodziej niż miała lat.
-No nieźle. Potwierdziłem głośno moje spostrzeżenia.
-Idziemy do samochodu.
Zakładając płaszcz Guli zapytała.
-Dokąd mnie zabierasz Pawle?
-Zbliżają się święta, czas na prezenty.
-O, a cóż to będzie ? Zdziwiła się.
-Zobaczysz już niedługo.
Otworzyłem tylne drzwi i wpuściłem ją do środka.
Kilkanaście minut później byliśmy już na miejscu. Tak jak poprzednio zaparkowałem na samym końcu parkingu, z dala od innych samochodów. Z jednej strony miałem widok na cały słabo oświetlony parking a z d**giej były już tylko jakieś krzaki i drzewka. Nie wyłączałem silnika bo chciałem, żeby wewnątrz było ciepło. Guli rozglądała się dookoła nie bardzo chyba wiedząc co planuję.
-Zdejmij płaszcz, jest tu dość ciepło.
-Pamiętasz tego bezdomnego, którego tu spotkaliśmy? Stanisława?
-Tak. Odpowiedziała bez entuzjazmu odkładając płaszcz na bok.
-To dobrze. Bo będziesz dla nich prezentem świątecznym.
-Dla nich ?? Co ty mówisz Pawle?
-Zaprosiłem jego i jego kolegów. Będziesz ich obsługiwać jak luksusowa dziwka. I pamiętaj jak się masz zachowywać i czym grozi nieposłuszeństwo.
-Pamiętam. Odpowiedziała cicho.
Włączyłem jakaś stację muzyczną i przez chwilę słuchaliśmy muzyki w ciszy. Przez szybę zobaczyłem Stanisława idącego w naszym kierunku. Gdy podszedł opuściłem szybę.
-Dzień dobry panu, i pani. Przywitał się Staszek, zaglądając przez szybę na tył auta.
-Witaj Staszku, co słychać?
-Po staremu, dziękuję.
-Udało ci się coś zorganizować po naszej ostatniej rozmowie?
-Tak, paru kolegów czeka tam za wiatą. Obrócił się i wskazał na blaszaną wiatę mieszczącą sklepowe śmietniki.
-Świetnie bo tak jak obiecywałem mam dla was prezent pod choinkę.
-Cieszę się, że pan o nas pamiętał panie Pawle.
-Wskakuj do tyłu bo chłodzisz samochód. Odparłem i zamknąłem szybę. Staszek w tym czasie rozsiadł się na tylnym siedzeniu obok Guli. Odwróciłem się do tyłu. Teściowa siedziała z naburmuszona miną.
-Guli, mamy gościa i to nie ostatniego dziś, uśmiechnij się proszę i przywitaj.
Tym razem bezdomny od razu wie co ma robić. Przyciąga do siebie Guli, obejmuje i od razu przystawia swoje otwarte usta do jej krwisto czerwonych warg. Widzę, że Guli zamyka oczy i krzywi się z obrzydzenia czując jego oddech. Staszek wpija się w nią mocno i głęboko. Jego ręka wędruje na udo, wsuwa się pod spódnicę i zaczyna gmerać w okolicach majtek.
-Guli nie bądź bierna. Zajmij się Staszkiem. Podpowiadam widząc, że Guli siedzi nieruchomo.
Słysząc moje słowa Guli sięga do rozporka mężczyzny i rozpina go. Wsuwa rękę i po chwili wyjmuje trzymając sztywny drąg. W aucie ciągle pracuje ogrzewanie i jest gorąco. Rozchodzi się smród niemytego od wielu dni ciała. Guli patrzy na mnie błagalnie ale tylko kiwam głową dając jej znak, żeby się brała do roboty. Kobieta pochyla się i powoli obejmuje ustami kutasa. Trwa tak chwilę bez ruchu, ale w końcu zaczyna poruszać rytmicznie ręką. Staszek opiera się wygodnie o oparcie.
-Jeśli chcesz Staszku to możesz ją rozebrać, z przodu są guziki. Podpowiadam.
Staszek podnosi Guli i gdy tylko uzyskuje dostęp rozwiązuje pasek i rozpina guziki. Są na całej długości sukienki więc po chwili rozchyla ją na boki i Guli siedzi tylko i w bieliźnie.
-O kurwa! Ale z niej laska. Staszek jest zachwycony tym widokiem. Zaczyna masować jej cyce ale szybko łapie kobietę za włosy i pochyla ku sterczącemu kutasowi.
-Ssij kurwo, dziś chcę, żebyś mi porządnie obciągnęła.
Guli posłusznie zaczyna ssać kutasa. Jej ręka systematycznie pracuje na drągu w górę i dół. Staszek jęczy z rozkoszy, aż w końcu mocno przyciska jej głowę i strzela spermą.
-Oooo tak! Wszystko dla ciebie suko! Wyssij wszystko!
Po chwili uspokaja się i Guli podnosi głowę.
-Ciesz się, że ci się podobało. Poproś teraz kolegów.
Staszek zapina spodnie i wychodzi z samochodu. Znika za wiatą i po chwili wychodzi zza ściany 4 lumpów prowadzonych przez Staszka. Ponownie otwieram szybę
-Panie Pawle to są moi koledzy.
Wszyscy się grzecznie witają. Wyjaśniam im zasady spotkania, i zapraszam pierwszego do środka. Pierwszy wchodzi na oko 50-cio letni Jan. Siada koło roznegliżowanej Guli przyglądając się z nieukrywaną żądzą. Poinstruowany przeze mnie wcześniej lustruje ją wzrokiem i od razu przechodzi do rzeczy.
-Nieźle wyglądasz, wyliż mi chuja kurwo i po ujeżdżaj mnie.
Jego kutas śmierdzi jeszcze bardziej brudem i moczem. Guli bierze go w rękę co powoduje, że od razu twardnieje. Ściągnięty kobiecą dłonią napletek ukazuje pokrytą białą, tłustą mazią główkę i Guli ma problem z wzięciem go do ust. Gdy już to robi kilka razy mało co nie wymiotuje. Początkowo trzyma w ustach tylko żołądź ale mężczyzna kładzie rękę na jej głowie i dociska tak, że Guli w końcu opiera się nosem o brudne włosy łonowe. Słyszę jak się jej odbija i znów ma ochotę zwymiotować ale udaje się jej powstrzymać. Co chwile podnosi głowę, żeby złapać trochę świeżego powietrza. Jan tylko mruczy z zadowolenia. Po kilku minutach obciągania Guli podnosi głowę. Kutas lśni już czystością. Kobieta zdejmuje majteczki i siada przodem do niego obejmując jego nogi swoimi, wsuwa w siebie sterczącego kutasa. Zaczyna się poruszać a Jan korzystając z okazji wyciąga jej cycki z biustonosza i liże ze smakiem. Widzę jak brudnymi łapskami ściska pośladki, łapie je i rozszerza. Palec z czarnym od brudu paznokciem masuje jej odbyt i próbuje się wsunąć głębiej. Jest mocno wyposzczony więc ujeżdżanie go nie trwa to długo. Z głośnym jękiem Jan spuszcza się w dosiadającą go teściową. Guli przestaje się poruszać. Gdy podnosi się, żeby z niego zsiąść z cipy wylewa się porcja spermy trafiając na stojący drąg.
-Guli coś ci się wylało, posprzątaj. Mówię wskazując na chuja Jana.
Guli niechętnie pochyla się ponownie i zlizuje spermę z kutasa. Gdy to kończy. Jan dziękuje i opuszcza auto. Po chwili pojawia się następny z oczekujących. Tym razem jest to dość młody chłopak. Jak zwykle nie pytam o powody sytuacji w jakiej się znalazł. Raczej od niedawna jest na ulicy, w miarę czysty, w niezbyt zniszczonym ubraniu. Nie zwracając na mnie uwagi od razu bierze się do rzeczy. Gdy tylko siada obok Guli rozpina i zdejmuje spodnie.
-Odwróć się dziwko i wypnij.
Guli odwraca się tyłem i przyjmuje pozycję na czworaka. Jej bladą, wypięta dupę i uda doskonale widać na tle ciemnej tapicerki. Dzięki temu, że wziąłem większy samochód chłopak w miarę swobodnie staje za nią, łapie za biodra i wsuwa kutasa w mokrą od spermy poprzednika cipę. Popchnięta Guli opiera się głową o szybę, a bezdomny zaczyna gwałtownie rżnąć ją od tyłu. Bierze ją gwałtownie i szybko uderzając udami o wypięte pośladki. Przerywa nagle i każe jej odwrócić się i położyć na plecach. Guli z trudnością ale daje radę zmieścić się na fotelu. Bezdomny, który nawet się nie przedstawił, łapie ją za kostki. Podnosi obie nogi Guli i wkłada sobie do ust palce w cienkiej siateczce pończoch. Ssie je przez chwilę i rozkłada szeroko nogi teściowej jedną opierając na oparciu a d**gą kładąc na podłogę samochodu. Podsuwa się bliżej i klęcząc między rozwartymi udami palce jednej ręki wsuwa w śliską cipę. Masturbując dłonią pizdę Guli d**gą doprowadza się do finału masując szybko kutasa. Długie strumienie spermy spadają na ciało Guli. Pierwsze dolatują aż między piersi. Końcówka spada na włosy łonowe i rozchyloną cipę. Chłopak strząsa ostatnie krople i zaczyna się ubierać. Wiem, że w kolejce czeka jeszcze jeden bezdomny.
-Nie wstawaj suko. Następnego przyjmiesz w tej pozycji. Rozkazuję.
Chwile później do samochodu wchodzi ostatni już bezdomny. Gdy tylko jego głowa wsuwa się do wnętrza pierwsze co widzi to rozchylone mocno, ubrane w pończochy nogi a pomiędzy nimi zarośnięty, rozwarty srom z połyskującymi, różowymi wargami. Uśmiecha się obleśnie.
-Dzień dobry, co za miły widok, mogę? Zwraca się do mnie z pytaniem.
-Oczywiście, ona jest dla ciebie. Zachęcam go do działania.
-Jestem Krzysiek a ty kurwo? Przedstawia się rozpinając rozporek.
-O widzę, że mój kolega nieźle cię oblał.
Mówiąc to smyrga łono Guli sterczącym chujem. Gdy uznaje, że jest wystarczająco nasmarowany spermą poprzednika przykłada go do cipy i szybko wsuwa wchodząc po jaja jęcząc z zadowolenia. Lapie Guli za łydki i zakłada jej nogi na ramiona. Na szczęście do podsufitki jest jeszcze parę centymetrów. Jest w średnim wieku, podobnie jak u innych trudnym do określenia, głośno sapiąc rżnie Guli tak mocno, że za każdym pchnięciem przesuwa ją po fotelu w tył i przód.
-Masuj sobie cycki dziwko! Posmaruj je spermą!
Guli wykonuje polecenie Krzyśka, zgarnia spermę z brzucha i mokrymi dłońmi obejmuje piersi.
-O tak!
Jej dłonie smarują niewielkie półkule, ugniatają.
-Zajmij się sutkami, chce, żeby ci sterczały. Wydaje kolejne polecenie.
Guli bierze sutki w dwa palce i zaczyna nimi kręcić. Krzysiek jest nie jest zadowolony z rezultatu bo pochyla się mocniej nogi Guli ciągle opierające się o jego ramiona teraz prawie dotykają jej tułowia. Sam łapie sutki i zaczyna je mocno wykręcać. Ciągnie je podnosząc cycki i szczypie tak mocno, że Guli zaczyna jęczeć i skarżyć się na ból. Po minie faceta widzę, że dopiero teraz jest w pełni zadowolony. Mocno dobija udami do zgiętej w pół kobiety, aż w końcu napręża się i jęcząc głośno zaczyna pompować w nią spermę. Przy okazji, wyjątkowo mocno musi zaciskać palce na jej sutkach bo Guli też zaczyna krzyczeć, z tym, że z bólu.
-Słyszę, że ci dobrze stara kurwo. Krzysiek jest wyraźnie z siebie zadowolony i obejmuje dłońmi cale piersi lezącej pod nim kobiety. Nie wychodząc z niej miętosi je mocno i ugniata z przyjemnością słuchając jęki Guli. Gdy wreszcie przestaje i podnosi się, żeby zapiąć spodnie widzę, że cycki teściowej są całe czerwone. Leży bezwładnie aż do chwili wyjścia zaspokojonego ostatniego lumpa.
-Mam nadzieję, że cieszysz się, że mogłaś sprawić taki prezent tym bezdomnym?
-Tak, oczywiście Pawle, wiesz, że zrobię wszystko co mi rozkażesz.
-I słusznie mamo. Tak trzymać.
Guli siada, wsuwa piersi w stanik i zakłada sukienkę a ja obserwuję stojąco blisko auta obsłużoną przez nią grupkę mężczyzn. Obserwują ją i stwierdzam, ze nie wygląda źle. Tylko szminka jest nieco rozmazana od całowania brudasów i robienia im laski.
-Mam prośbę Pawle.
-Słucham?
-Czy możemy podjechać do galerii?
-Po co? Dziś nie planujemy zakupów.
-Tak, ale muszę skorzystać z toalety.
-Mówiłem ci już kiedyś, że masz mi mówić konkretnie co chcesz? Mam ci w domu przypomnieć zasady?
-Nie proszę. Chce mi się sikać. Odpowiada pośpiesznie.
-Hm, jak mus to mus ale mam lepszą propozycję.
Opuszczam szybę i wołam do Staszka, żeby podszedł, wraz z kolegami, bliżej.
-Jak tam? Zadowoleni?
-O tak, dziękujemy bardzo. Odpowiadają chórem.
-To się cieszę bo mam jeszcze coś dla was.
-Dla pana wszystko panie Pawle.
Wysiadam z auta. Otwieram drzwi i proszę teściową, która już zdążyła zapiąć wszystkie guziki w sukience, żeby wyszła. Znowu jest zdezorientowana i nie wie o co chodzi. Mężczyźni stali blisko nas i widać było, że Guli im się podoba.
-Biorę Guli pod rękę i zaczynam iść na d**gą stronę samochodu. Mężczyźni podążają za nami. Gdy już jesteśmy pomiędzy autem a niewielkim zarośniętym placem obok parkingu odwracam się do nich.
-Mam nadzieję Panowie, że jeden raz z panią was zbytnio nie zmęczył?
-Nie, nie jasne że nie. Odpowiadają śmiejąc się.
-To dobrze, bo Guli musi się wysikać i chciałbym, żebyście w tym czasie spuścili się na nią.
Odpowiedzią jest pomruk zadowolenia.
-No Guli, przyznasz, że to lepszy pomysł niż pójście do toalety?
-Mam się załatwić przy nich? Guli pyta z niedowierzaniem.
-A czemu nie na pewno dasz radę. Bierz się do roboty bo zmarzniemy. A wy panowie wyciągać kutasy.
Guli schodzi z kostki na ziemię. Podciąga sukienkę. W mroku widać jej białe uda nad pończoszkami. Zsuwa majtki i kuca. Natychmiast otaczają ją pięciu mężczyzn trzepiących już swoje kutasy. Stoją blisko kucającej kobiety czubkami kutasów niemal dotykając jej włosów. Guli wypuszcza mocny strumień moczu. Szmer strumyka działa pobudzająco na mężczyzn i nim kończy lać pierwszy z nich, stojący z tyłu wypuszcza strumień nasienia na jej włosy i plecy. Pozostali przyśpieszają ruchy, kolejne strugi białej gęstej spermy lądują na Guli. Wszyscy celują w głowę więc po chwili ma twarz pokryta białym lukrem, Tylko niewielka część spada na sukienkę. Panowie chowają chuje w spodnie i odchodzą dziękując za prezent. Guli wstaje i podciąga majtki. Długie gluty męskich soków wiszą jej z nosa i brody.
-Świetnie wyglądasz mamo. Do twarzy ci w spermie. Tylko uważaj, żeby nic ci nie skapnęło na siedzenie. Komentuję jej widok. Wsiadamy do samochodu i odwożę ją do domu.
発行者 Danpaw
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅