Inicjacja, czyli jak wyglądał nasz pierwszy krok:)
Inicjacja
Chłodny wczesnojesienny weekendowy poranek. W takie dni lubimy pospać do woli jednak ten dzień zapowiadał się inaczej. Od rana budziły się w nas emocje, podniecenie przeplatało się z niepewnością. Jesteśmy parą od ponad dwudziestu lat. Nasz związek jest wzorcem dla wielu naszych znajomych. Seks zawsze był naszą pasją, rozwijamy go od naszego „pierwszego razu” i nigdy nie był nudny czy monotonny. Jednak eksperymenty popychały nas coraz dalej i dalej...
Kolegę poznaliśmy na znanym portalu „randkowym”, po wspólnej kawie nie byliśmy pewni czy zdołamy zrobić następny krok. Fantazjowaliśmy o trójkącie bardzo często, podniecało nas to i potęgowało każdy orgazm. Ale fantazja to jednak coś innego niż fizyczny kontakt.
Moja żona Paula jest ponętną brunetką o pełnych kobiecych kształtach, obfitym biuście i pupie, która w połączeniu z szerokimi biodrami i odstającymi pośladkami jest po prostu niesamowicie seksowana. Nie zalicza się do szczupłych kobiet, ale to właśnie pełnia jej kształtów powoduje, że trudno oderwać wzrok od dekoltu czy tym bardziej pupy.
Tego jesiennego dnia postanowiliśmy zrobić ten pierwszy krok. Umówiliśmy się z kolegą na przejażdżkę samochodową. Już w drodze po kolegę Paula czerwieniła się na buzi z podniecenia i stresu jednocześnie. Nie wiedzieliśmy co nas czeka...jakich emocji i reakcji możemy się spodziewać. Kilkanaście lat wspaniałego związku i równie udanego seksu, a teraz wsiada do naszego samochodu obcy facet, siada na tylnej kanapie wraz z moją żoną i ruszamy na peryferia miasta w poszukiwaniu zacisznego miejsca. Podczas jazdy próbujemy rozmawiać, ale kolega jest równie zestresowany co moja żona i zwykła rozmowa jest trudna. Ja gadam, a moi pasażerowie niepewnie się sobie przyglądają. Paula w mini spódniczce i pończochach, wysokim obcasie i koszulce z dużym dekoltem... wygląda obłędnie, kolega stara się zachować klasę i nie pożerać jej wzrokiem milimetr po milimetrze, ale nie wychodzi mu to. Widzę ich cały czas w lusterku i obserwuję rozwój sytuacji. Nasza mieścina to nie metropolia, więc po kilkunastu minutach jazdy docieramy w bezludne okolice. Gaszę silnik i odwracam się do moim pasażerów.
Tomek, bo tak ma na imię tymczasowy kochanek mojej żony wydaje się mocno zakłopotany sytuacją, w której się znalazł. Pewnie sądził, że razem zabierzemy się za Paulę i będzie mu łatwiej nabrać śmiałości. Nawet nie próbowałem zaczynać jakieś odprężającej rozmowy, bo ani moja żona, ani kolega nie myśleli o niczym innym jak o tym co teraz zrobić.
Paula przysunęła się do Tomka zmniejszając dystans dzielący ich usta, a on szybko zrozumiał, co ten gest oznacza. Nieśmiało zaczęli się całować, najpierw delikatnie, ale szybko nabierali tempa. Żona zerkała na mnie co chwilę sprawdzając moje reakcje. Patrzałem na moją ukochaną jak coraz namiętniej całuje się z tym facetem...zaczęli się dotykać, można było zobaczyć, usłyszeć narastające podniecenie. Na każdy kolejny krok dawali sobie sporo czasu, zupełnie jak podczas naszego „pierwszego razu”. Paula zsuwała dłoń coraz niżej, aż dotarła do spodni... nie przestawali się całować, a ona rozpinała mu powoli spodnie. Patrzałem teraz jak Tomek już bez żadnych hamulców zsuwa spódniczkę mojej żonki, żeby dobrać się do już bardzo mokrej cipki. Paula rozpięła w końcu spodnie i wydobyła z bokserek dużego, nabrzmiałego kutasa. Odwróciła się w moją stronę, bo znowu rzucić badawcze spojrzenie, widziałem w jej oczach podniecenie, które zawsze towarzyszy nam w sypialni. Wiedziałem już, że podoba jej się ta cała sytuacja i jest gotowa na więcej. Chwyciła mocno za kutasa i powoli zsunęła napletek, Tomek aż jęknął cały czas pieszcząc palcami cipkę. Paula zmieniła pozycję, wypięła się w stronę drzwi samochodu i wróciła do masowania dłonią kutasa. Patrząc się na mnie powoli zbliżała usta do obiektu swojej zabawy. Byłem podniecony, mój kutas naprężył się do granic możliwości, choć jeszcze wracały myśli, zadawałem sobie pytanie...co my robimy? Stawiamy na ostrzu noża nasz związek? Dobrowolnie oddaję miłość mojego życia innemu facetowi i patrzę jak za kilka sekund jego kutas będzie lizany przez usta, które towarzyszą mi przez większość mojego życia. Z jednej strony refleksje z d**giej ogromne podniecenie.
Nie odrywając ode mnie wzroku żona rozchyliła usta i zaczęła wolno wsuwać w nie kutasa. Tomkiem, aż szarpało podniecenie, a ona nie przyśpieszała. Widziałem jak oblizuje samą końcówkę, członek kolegi aż pulsował. Oderwała ode mnie wzrok i zaczęła coraz energiczniej i głębiej wsuwać jego kutasa do buzi. Miała świadomość, że skoro nie przerywam zabawy to znaczy, że również mi się podoba i w istocie...tak było. Refleksje związkowe zastępowało narastające podniecenie, aż drżały mi kolana. Tomek cały czas masował palcami wejście do jej mokrej cipki. Paula uwielbia obciągać i robi to z ogromną pasją i zaangażowaniem. Najsilniejsze orgazmy jakie pamiętam to te wywołane jej językiem i ustami. Zna wrażliwe punki i wykorzystuje to w pełni. Tak też robiła teraz Tomkowi, który nie mógł się powstrzymywać i pojękiwał razem z żonką. Kolejne spojrzenie Pauli w moją stronę z buzią wypełnioną obcym kutasem spotęgowało moje podniecenie i doprowadziło na skraj wytrzymałości. Wyszedłem z samochodu otworzyłem tylne drzwi, widok wypiętej krągłej pupci nie pozostawiał wyboru. Wyjąłem mokrego od kropli podniecenia kutasa i jednym ruchem wbiłem go całego w gorącą i bardzo wilgotną cipkę żonki. Jęknęła głośniej, teraz każde moje pchnięcie popychało ją na kutasa Tomka. Czułem jak jej cipka pulsuje, zaciska się wokół kutasa i to było już za dużo ...zacząłem zalewać Paulę falą długo zbierającej się spermy. Wiem, że dochodziła razem ze mną, ale Tomka wielkie przyrodzenie skutecznie zatykało żonie usta... Gdy wyjęła na chwilę wielką pałę kolegi z ust, łapiąc głęboki oddech po orgazmie ten chwycił ją za głowę i zaczął dosłownie posuwać jej usta tryskając w nie... Paula nie uroniła ani kropli. Nie wyciągałem kutasa z niej, ani na chwilę i znowu poczułem znajome skurcze cipki. Tego się nie spodziewałem w największych fantazjach...dwa orgazmy pod rząd.
Po chwili doszliśmy do siebie, ogarnęliśmy emocje i siebie. Teraz zadowoleni i wyluzowani ruszyliśmy w ****ę do domu odwożąc Tomka po drodze. Wiedzieliśmy, że to co się stało otworzyło dotąd zamknięte wrota seksualnych szaleństw i na tym na pewno się nie skończy. To był dopiero początek...
Chłodny wczesnojesienny weekendowy poranek. W takie dni lubimy pospać do woli jednak ten dzień zapowiadał się inaczej. Od rana budziły się w nas emocje, podniecenie przeplatało się z niepewnością. Jesteśmy parą od ponad dwudziestu lat. Nasz związek jest wzorcem dla wielu naszych znajomych. Seks zawsze był naszą pasją, rozwijamy go od naszego „pierwszego razu” i nigdy nie był nudny czy monotonny. Jednak eksperymenty popychały nas coraz dalej i dalej...
Kolegę poznaliśmy na znanym portalu „randkowym”, po wspólnej kawie nie byliśmy pewni czy zdołamy zrobić następny krok. Fantazjowaliśmy o trójkącie bardzo często, podniecało nas to i potęgowało każdy orgazm. Ale fantazja to jednak coś innego niż fizyczny kontakt.
Moja żona Paula jest ponętną brunetką o pełnych kobiecych kształtach, obfitym biuście i pupie, która w połączeniu z szerokimi biodrami i odstającymi pośladkami jest po prostu niesamowicie seksowana. Nie zalicza się do szczupłych kobiet, ale to właśnie pełnia jej kształtów powoduje, że trudno oderwać wzrok od dekoltu czy tym bardziej pupy.
Tego jesiennego dnia postanowiliśmy zrobić ten pierwszy krok. Umówiliśmy się z kolegą na przejażdżkę samochodową. Już w drodze po kolegę Paula czerwieniła się na buzi z podniecenia i stresu jednocześnie. Nie wiedzieliśmy co nas czeka...jakich emocji i reakcji możemy się spodziewać. Kilkanaście lat wspaniałego związku i równie udanego seksu, a teraz wsiada do naszego samochodu obcy facet, siada na tylnej kanapie wraz z moją żoną i ruszamy na peryferia miasta w poszukiwaniu zacisznego miejsca. Podczas jazdy próbujemy rozmawiać, ale kolega jest równie zestresowany co moja żona i zwykła rozmowa jest trudna. Ja gadam, a moi pasażerowie niepewnie się sobie przyglądają. Paula w mini spódniczce i pończochach, wysokim obcasie i koszulce z dużym dekoltem... wygląda obłędnie, kolega stara się zachować klasę i nie pożerać jej wzrokiem milimetr po milimetrze, ale nie wychodzi mu to. Widzę ich cały czas w lusterku i obserwuję rozwój sytuacji. Nasza mieścina to nie metropolia, więc po kilkunastu minutach jazdy docieramy w bezludne okolice. Gaszę silnik i odwracam się do moim pasażerów.
Tomek, bo tak ma na imię tymczasowy kochanek mojej żony wydaje się mocno zakłopotany sytuacją, w której się znalazł. Pewnie sądził, że razem zabierzemy się za Paulę i będzie mu łatwiej nabrać śmiałości. Nawet nie próbowałem zaczynać jakieś odprężającej rozmowy, bo ani moja żona, ani kolega nie myśleli o niczym innym jak o tym co teraz zrobić.
Paula przysunęła się do Tomka zmniejszając dystans dzielący ich usta, a on szybko zrozumiał, co ten gest oznacza. Nieśmiało zaczęli się całować, najpierw delikatnie, ale szybko nabierali tempa. Żona zerkała na mnie co chwilę sprawdzając moje reakcje. Patrzałem na moją ukochaną jak coraz namiętniej całuje się z tym facetem...zaczęli się dotykać, można było zobaczyć, usłyszeć narastające podniecenie. Na każdy kolejny krok dawali sobie sporo czasu, zupełnie jak podczas naszego „pierwszego razu”. Paula zsuwała dłoń coraz niżej, aż dotarła do spodni... nie przestawali się całować, a ona rozpinała mu powoli spodnie. Patrzałem teraz jak Tomek już bez żadnych hamulców zsuwa spódniczkę mojej żonki, żeby dobrać się do już bardzo mokrej cipki. Paula rozpięła w końcu spodnie i wydobyła z bokserek dużego, nabrzmiałego kutasa. Odwróciła się w moją stronę, bo znowu rzucić badawcze spojrzenie, widziałem w jej oczach podniecenie, które zawsze towarzyszy nam w sypialni. Wiedziałem już, że podoba jej się ta cała sytuacja i jest gotowa na więcej. Chwyciła mocno za kutasa i powoli zsunęła napletek, Tomek aż jęknął cały czas pieszcząc palcami cipkę. Paula zmieniła pozycję, wypięła się w stronę drzwi samochodu i wróciła do masowania dłonią kutasa. Patrząc się na mnie powoli zbliżała usta do obiektu swojej zabawy. Byłem podniecony, mój kutas naprężył się do granic możliwości, choć jeszcze wracały myśli, zadawałem sobie pytanie...co my robimy? Stawiamy na ostrzu noża nasz związek? Dobrowolnie oddaję miłość mojego życia innemu facetowi i patrzę jak za kilka sekund jego kutas będzie lizany przez usta, które towarzyszą mi przez większość mojego życia. Z jednej strony refleksje z d**giej ogromne podniecenie.
Nie odrywając ode mnie wzroku żona rozchyliła usta i zaczęła wolno wsuwać w nie kutasa. Tomkiem, aż szarpało podniecenie, a ona nie przyśpieszała. Widziałem jak oblizuje samą końcówkę, członek kolegi aż pulsował. Oderwała ode mnie wzrok i zaczęła coraz energiczniej i głębiej wsuwać jego kutasa do buzi. Miała świadomość, że skoro nie przerywam zabawy to znaczy, że również mi się podoba i w istocie...tak było. Refleksje związkowe zastępowało narastające podniecenie, aż drżały mi kolana. Tomek cały czas masował palcami wejście do jej mokrej cipki. Paula uwielbia obciągać i robi to z ogromną pasją i zaangażowaniem. Najsilniejsze orgazmy jakie pamiętam to te wywołane jej językiem i ustami. Zna wrażliwe punki i wykorzystuje to w pełni. Tak też robiła teraz Tomkowi, który nie mógł się powstrzymywać i pojękiwał razem z żonką. Kolejne spojrzenie Pauli w moją stronę z buzią wypełnioną obcym kutasem spotęgowało moje podniecenie i doprowadziło na skraj wytrzymałości. Wyszedłem z samochodu otworzyłem tylne drzwi, widok wypiętej krągłej pupci nie pozostawiał wyboru. Wyjąłem mokrego od kropli podniecenia kutasa i jednym ruchem wbiłem go całego w gorącą i bardzo wilgotną cipkę żonki. Jęknęła głośniej, teraz każde moje pchnięcie popychało ją na kutasa Tomka. Czułem jak jej cipka pulsuje, zaciska się wokół kutasa i to było już za dużo ...zacząłem zalewać Paulę falą długo zbierającej się spermy. Wiem, że dochodziła razem ze mną, ale Tomka wielkie przyrodzenie skutecznie zatykało żonie usta... Gdy wyjęła na chwilę wielką pałę kolegi z ust, łapiąc głęboki oddech po orgazmie ten chwycił ją za głowę i zaczął dosłownie posuwać jej usta tryskając w nie... Paula nie uroniła ani kropli. Nie wyciągałem kutasa z niej, ani na chwilę i znowu poczułem znajome skurcze cipki. Tego się nie spodziewałem w największych fantazjach...dwa orgazmy pod rząd.
Po chwili doszliśmy do siebie, ogarnęliśmy emocje i siebie. Teraz zadowoleni i wyluzowani ruszyliśmy w ****ę do domu odwożąc Tomka po drodze. Wiedzieliśmy, że to co się stało otworzyło dotąd zamknięte wrota seksualnych szaleństw i na tym na pewno się nie skończy. To był dopiero początek...
4年前