Trans opowiadanko
Zapukałem do drzwi mieszkania Kasi. Pragnąłem, by nasze spotkanie zamieniło się w coś więcej, ale próbowałem tłumić te myśli i skupić się na przydzielonym nam przez prezesa zadaniu. Nie chciałem robić sobie złudnych nadziei. Przez ostatni miesiąc zacząłem coś do niej czuć, coś znacznie więcej niż pożądanie, które nie daje mojemu kutasowi wytchnienia od pierwszej chwili kiedy ją zobaczyłem. Prawie jak w tych romansidłach, tylko zamiast miłości od pierwszego spojrzenia jest wzwód. Ta kobieta niesamowicie na mnie działa, a dziś jestem pierwszy raz w jej mieszkaniu. Byłem bardzo podniecony i zdenerwowany, nie chciałem tego zepsuć i stracić u niej szans.
Drzwi otworzyły się, a Kasia uśmiechnęła się szeroko. Miała rozpuszczone kręcone włosy, okulary dodające jej powagi. Makijaż w zadziwiający sposób podkreślał jej brązowe oczy oraz delikatne rysy twarzy. Srebrne kolczyki były ledwo widoczne, natomiast naszyjnik z kompletu kończył się tuż przed dużym dekoltem. Przez obcisłą białą bluzeczkę przebijał czarny stanik uciskający obfite piersi, co dawało niesamowity efekt. Ewidentnie zdawała sobie sprawę z swoich atutów, odsłaniając delikatnie umięśniony brzuch. Dopełnieniem tego kipiącego seksem a zarazem eleganckiego stroju była koronka czarnych majteczek niby przypadkiem wysuwająca się spod linii beżowych luźnych materiałowych spodni palazzo z szerokimi nogawkami, wyglądały one niczym długa spódnica. Ależ mnie ten widok podniecił. W moich spodniach zrobiło się niesłychanie ciasno. Co nie uszło uwadze Kasi, zerknęła na moje krocze i mógłbym przysiąc, że uśmiechnęła się jeszcze bardziej. Co sprawiło, że się zarumieniłem. Zaprosiła mnie gestem do wejścia.
Wchodząc do jej mieszkania, natychmiast ogarnęło mnie ciepło i przytulność. Wnętrze emanowało przyjemnym słodkim zapachem jej perfum, któremu trudno było się oprzeć. Oj ciężko będzie mi się skupić na pracy. Kasia zamknęła drzwi, przekręciła zamek i zmysłowym krokiem ruszyła do salonu. Włożyła ręce do kieszeni, przesuwając je do przodu, spowodowało to naciągnięcie się materiału jej luźnych spodni. Kolana się pode mną ugięły, widząc ten kształtny tyłeczek.
Sciągnąłem buty i kurtkę. Odłożyłem plecak na ławeczkę, która była tuż przy wejściu.
- Napijesz się czegoś?
Zaskoczony pytaniem spojrzałem na Kasię. Wydawała się spięta.
- Jasne - odpowiedziałem, po czym wszedłem wgłąb mieszkania.
Na prawo od drzwi znajdował się niewielki aneks kuchenny, widniały na nim półki pełne kolorowych słoików z przyprawami.
Kasia otwarła lodówkę wyciągnęła dwie butelki piwa, szybko je otwarła i wręczyła mi jedną bez słowa. Zaczęła łapczywie pić, co wydawało mi się nieco krępujące. Rozejrzałem się więc po salonie, dając jej chwilę pseudo prywatności. Pomieszczenie było urządzone w ciepłych barwach, a na ścianach wisiały plakaty z anime, bez problemu rozpoznałem Naruto i tego młodego pirata w słomianym kapeluszu z resztą miałem już problem. Lekko szczęka mi opadła, gdy obok dużego telewizora OLED zobaczyłem białą królową PS5. Oczywiście nie mogło braknąć wypoczynku ułożonego wokół stołu, tylko że w standardowym polskim mieszkaniu na środku szklanego stołu nie ma pięknego drzewka bonsai.
Oczywiście skierowałem się do półki pod telewizorem gdzie dostrzegłem kolekcję jej gier, byłem bardzo ciekawy w co gra. Wziąłem kilka szybkich łyków piwa niczym Kasia, ponieważ naszła mnie niepokojąca myśl, ona ma faceta. Jednak przechodząc przez salon, zauważyłem, że na regale pełnym książek fantasy. Stały zdjęcia przedstawiające uśmiechniętą Kasę, natychmiast moją uwagę przykuły jej oczy, na każdym zdjęciu wyglądały one na smutne, pomimo uśmiechu. Nieco mnie zaniepokoił jeszcze jeden fakt, była sama, na każdym zdjęciu była sama. Może była po ciężkim rozstaniu? Mimowolnie zerknąłem w stronę plecaka zostawionego w korytarzu. Przyniosłem jej prezent w postaci zdjęcia, które nam zrobiłem gdy razem siedzieliśmy w parku z kawą z McDonalda dyskutując zawzięcie, która szkoła wiedźmińska była najfajniejsza. Zrobiło mi się głupio, może ona nie życzyła by sobie takiego prezentu...
Zanim zerknąłem na gry Kasia się odezwała, trzymając już całkowicie pustą butelkę.
- Zajebista ze mnie gospodyni, wybacz... - powiedziała ironicznie po czym ponownie otwarła lodówkę - muszę się napić czegoś mocniejszego, chcesz?
- Nie dzięki jeszcze nie wypiłem piwa, stało się coś? Może przyszedłem w nie odpowiedniej porze? - zapytałem nieco skrępowany.
- Teraz to mi się dopiero głupio zrobiło, przepraszam nic z tych rzeczy, po prostu się bardzo denerwuję - powiedziała robiąc sobie drinka.
- Nie przejmuj się tak tą prezentacją przed kierownikiem, damy radę, mamy jeszcze trzy dni by ją przygotować.
Kasia się uśmiechnęła, po czym szybko wypiła mocnego drinka. Na jej policzkach i dekolcie pojawił się rumieniec.
Uśmiechnąłem się, przeszła mnie irracjonalna myśl, że może ta piękna kobieta jest zdenerwowana moją obecnością, odpędziłem szybko tą głupotę.
- Tak prezentacja. Chcemy zrobić coś świeżego, nowoczesnego, ale jednocześnie profesjonalnego. Nie będzie to łatwe - powiedziała podchodząc do mnie.
Stanęła blisko mnie, czułem słodki zapach jej perfum, dziwna atmosfera zażenowania i niepewności prysła i znów pojawiła się moja Kasia, piękna i seksowna. Umysł owładnęły mi erotyczne myśli, oczyma wyobraźni widziałem jak biorę ją na tej kanapie, jak wchodzę w jej ciasną cipkę pieszcząc duże piersi.
- To co bierzemy się do pracy - wypaliłem.
- Jasne odpowiedziała, choć komputer mam w sypialni. Nie mam niestety dodatkowego pokoju a uznałam, że salon to nie miejsce na taki sprzęt.
Kiwnąłem na potwierdzenie, wypiłem szybko resztę piwa i wszedłem za nią do jej intymnego królestwa.
Sypialnia nie była duża, ale za to łóżko było, zajmowało większość pomieszczenia na przeciwko niego stała wielka rozsuwana szafa z lustrami na przesuwnych drzwiach. Obok stało biurko, dwa duże monitory były podłączone do stacji dokującej w której pionowo znajdował się laptop.
- Wygodniej nam będzie pracować na tych monitorach niż na małym ekranie laptopa. Nie mam niestety miejsca na drugie krzesło, usiądź na łóżku proszę - powiedziała po czym usiadła przy biurku i nacisnęła spację, wpisała hasło.
Posłuchałem jej polecenia, wpatrywałem się w nią. Nie mogłem się skupić na pracy, pragnąłem poczuć smak jej cipki, rozkoszować się nim.
- Powiem ci, że warto czasem zaszaleć z kreatywnością. Czasem trzeba odważyć się na coś nowego - powiedziała.
Zerknąłem na nią z ciekawością.
- Masz absolutnie rację, Kasiu - powiedziałem. Kutas pulsował mi w spodniach.
Kasia włączyła Power Point, po czym wstała i wyciągnęła laptop z stacji dokującej. Wskoczyła na łóżko i położyła się na nim, dłonią poklepała miejsce obok siebie.
- Tak chyba będzie nam wygodniej.
- Zdecydowanie - powiedziałem i się położyłem obok.
Kasia chwilę wpatrywała się w ekran.
- Jaki dać tytuł? - zapytała
- Nie wytrzymam już - powiedziałem i zamknąłem ekran laptopa po czym ją pocałowałem.
Odłożyła sprzęt na bok odwracając się do mnie, odwzajemniła pocałunek, ulżyło mi. Przerwałem na chwilę i popatrzyłem w jej oczy, miałem wrażenie, że jest smutna i się denerwuje.
- Coś nie tak?
- Martwię się?
- Czym?
- Że mnie nie zaakceptujesz.
Zaśmiałem się, złapałem jej dłoń i położyłem na wypukłości moich spodni.
- Zobacz jak na mnie działasz.
- Do czasu - powiedziała smutno.
- O co chodzi? - zapytałem nieco zaniepokojony.
- Boje się.
- Nie masz czego, jeśli to za szybko możemy zwolnić - powiedziałem delikatnie, choć tak bardzo chciałem się z nią pieprzyć, ale może faktycznie była po trudnym związku, nie chciałem jej zranić, szczególnie, że zacząłem już coś do niej czuć.
- Nie... prędzej czy później i tak do tego dojdzie lepiej szybciej, będzie mniej bolało.
- Co masz na myśli? - teraz to już byłem zaniepokojony.
Kasia wstała z łóżka, odruchowo zrobiłem to samo, staliśmy na przeciwko siebie oddaleni, stanąłem więc obok szafy z lustrami, już zdenerwowany o co chodziło? Zrobiła to samo.
Drżącymi rękami ściągnęła bluzkę i stanik. Zobaczyłem jej piękne kształtne piersi. Rączką podsunęła je do góry, ujrzałem dwie blizny po operacji.
- Masz zajebiste piersi, przejmujesz się tym, że są sztuczne? - zapytałem lekko uspokojony.
- Nie - odpowiedziała łamiącym się tonem głosu.
Buzowały we mnie emocje nie wiedziałem o co chodzi, nie znałem przyczyny jej zdenerwowania przez co moje podniecenie wyparowało, zastąpił je stres bardzo duży stres. Co ją wprowadziło w taki stan?
Kasia sięgnęła do swoich spodni rozwiązała kokardkę, odsunęła je w dół wraz z majteczkami. Moim oczom ukazał się penis w spoczynku. Jej ręce trzęsły się z zdenerwowania. Poparzyła na mnie, a ja mimowolnie otworzyłem ze zdziwienia usta i usiadłem na łóżko zszokowany.
Kasia wybiegła z sypialni zamykając za sobą drzwi. Widziałem łzy na jej policzkach.
Kilka głębokich oddechów, mój mózg zaczął pracować na wysokich obrotach, puzzle wskoczyły na swoje miejsce. Ona jest samotna. W naszym kraju mało kto akceptuje osoby trans. Choć jej uroda za żadne skarby nie zdradza kim jest. Pewnie była już w podobnej sytuacji co teraz, temu tak zareagowała? Może miała nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Przeszła bardzo wiele, nie chciałem jej skrzywdzić. Musiałem przemyśleć jak się zachowam, to było bardzo ważne. Po chwili odetchnąłem głęboko jeszcze kilka razy i wyszedłem z sypialni.
Stała na balkonie tyłem, paliła papierosa a na stoliku obok była butelka z rumem. Od razu rozpoznałem charakteryzowaną żółtą bluzę z Pikachu, którą pewnie pośpiesznie na siebie zarzuciła. Łkała, powstrzymując płacz, nie zwracała na mnie uwagi, nawet nie wiem czy mnie zauważyła.
Podszedłem do korytarza wyciągnąłem z plecaka zdjęcie i usiadłem na kanapie. Chyba pomyślała, że wyszedłem bo zaczęła głośniej płakać.
- Kurwa zawsze będę sama
- Nie jesteś sama - powiedziałem spokojnym głosem.
Wyprostowała się nagle i odwróciła.
- Nie wyszedłeś?
- Wejdź bo się przeziębisz - powiedziałem patrząc na nie zapiętą bluzę ledwie zakrywająca jej duże piersi.
Chyba zauważyła na co patrzyłem bo zapięła zamek. Zgasiła papierosa, wytarła łzy o rękaw rozmazując makijaż. Teraz dopiero zauważyłem, że zostawiła okulary na stole, ale nie miało to teraz żadnego znaczenia, wzięła łyk rumu.
- Chcesz?
- Tak poproszę
- Nie dziwię się - odparła smutno.
Zamknęła drzwi balkonowe i weszła do środka trzymając butelkę. Był środek jesieni, siedząc wewnątrz na kanapie i patrząc wcześniej na zrozpaczoną Kasię czułem wdzierające się zimno.
Wstałem szybko i podszedłem do niej.
- Cała się trzęsiesz - powiedziałem po czym ją przytuliłem. Stała spięta tak jakby była sparaliżowana. Wziąłem od niej butelkę i napiłem się szybkiego łyka, aż mną telepnęło. Milczała. Nie wiedziała pewnie co powiedzieć. Teraz piłeczka była po mojej stronie.
- Wybacz moje zachowanie. Byłem bardzo zaskoczony tym co zobaczyłem. Jesteś tak piękna, że nigdy by mi na myśl nie przyszło, że...
- Jestem pieprzoną trans? - powiedziała z wyrzutem łzy pociekły jej po policzku.
- To chciałeś powiedzieć? Skląć mnie napluć w twarz i wyjść?! - zaczęła płakać.
Co ona musiała przejść. Przełknąłem ślinę w końcu zebrałem się na odwagę.
- Kocham cię.
Znów się wyprostowała.
- Co?
- Kocham cię - powtórzyłem pewnym głosem wycierając jej łzy z oczu.
- Nie kłam - powiedziała nieco spokojniej.
- Nie kłamie. Kocham cię - przytuliłem ją mocno.
- Odsunąłem włosy z jej ucha i wyszeptałem to jeszcze raz.
- Kocham cię - teraz chyba dotarło do niej bo mocno się we mnie wtuliła. Ważyłem słowa nie chciałem jej w żaden sposób urazić
- Mogę się tylko domyślać przez co przeszłaś i jak bardzo byłaś samotna.
- Byłam?
- Tak, teraz masz mnie, a to co masz między nogami to teraz nasza osobista sprawa i nikogo to nie powinno obchodzić.
- Nie kłamiesz?
- Nie, w sypialni musiałem to dobrze przemyśleć, bo odkąd cię zobaczyłem działasz na mnie jak magnes. Jesteś zajebiście piękna i oprócz twojego ciała pokochałem też twoją dusze. Jak zdradziłaś mi swój sekret domyśliłem przez co pewnie przeszłaś, dlatego musiałem się poważnie zastanowić czy cię nie skrzywdzę. Nie zrozum nie źle, tu wcale nie chodzi o to co masz między nogami, to mi nie przeszkadza. Bałem się, że mogę cię zranić, czego bym sobie nie wymarzył. Zrozumiałem jednak, że nie wyobrażam sobie, życia bez ciebie, bo cię kocham.
- Naprawdę nie przeszkadza ci to kim jestem?
Roześmiałem się z nadzieją, że rozładuję trochę napięcie.
- Zobacz - złapałem jej dłoń i przyłożyłem do mojego krocza, gdzie wypukłość sugerowała, że kutas chce się wydostać na wolność i poszaleć - wybacz, ale nic na to nie poradzę jak na mnie działasz.
Pocałowała mnie namiętnie z języczkiem. Objęła bardzo mocno przywierając swoim ciałem do mojego. Po chwili pocałunku przerwała by złapać tchu.
- Poczekaj - powiedziałem, zauważyłem smutek w jej oczach - przeżyłaś dziś dużo emocji, jeśli chcesz możemy zwolnić, kobiety... - przerwała mi przykładając palec do ust, zauważyła zdjęcie które przyniosłem jej w prezencie i położyłem obok tych na których była sama, uśmiechnęła się.
- Nie jestem zwykłą kobietą - złapała mnie za rękę i poprowadziła do sypialni.
Gdy tylko weszliśmy do środka, przejrzała się w lustrze.
- Ja pierdole jak ja wyglądam - powiedziała, chciałem coś powiedzieć.
- Ciii... kochany muszę się doprowadzić do porządku daj mi kilka minut w tym czasie rozgość się, zrób sobie drinka i włącz proszę jakąś muzykę.
- Dobrze skarbie - odpowiedziałem, a ona zadowolona wybiegła szybko z sypialni, pogmerała w komodzie znajdującej się w salonie i czmychnęła do łazienki zanim zdążyłem zobaczyć co zabrała.
Odetchnąłem zadowolony, czułem się już trochę zmęczony tymi skrajnymi emocjami, pomyślałem że zrobię sobie szybką kawę, ale po otwarciu lodówki i znalezieniu energetyka nie musiałem. Wypiłem go duszkiem, następnie włączyłem na tv youtube z zmysłową muzyką, zabrałem w połowie pełną butelkę rumu i nalałem sobie o szklanki dużą porcję wymieszałem z pepsi zero i szybko wypiłem. Poczułem przyjemne ciepło.
Dopijałem drinka, gdy wyszła cała na biało. Piękny półprzeźroczysty koronkowy stanik, z rozpięciem z przodu. Pas na pończochy smakowicie opinający płaski brzuszek. Koronkowe majteczki z których wystawał ustawiony do góry penis. Widać było jak Kasia jest podekscytowana, gumka majteczek nie była w stanie utrzymać go przylegającego do podbrzusza, oraz również koronkowy naszyjnik. Najważniejszy jednak był ten uśmiech. Prawie upuściłem szklankę, gdy ją ujrzałem.
- I jak? - zapytała obracając się na pięcie.
Była szczęśliwa, w końcu znalazła osobę przed którą mogła ukazać swoją kobiecość. W końcu znalazła osobę, która ją akceptowała, taka jaką jest. W końcu znalazła mnie.
Odchrząknąłem, odłożyłem szklankę i podszedłem do niej. Cały czas patrzyła mi w oczy, biła od niej radość. To wzbudza niesamowite emocje, gdy widzieć u drugiej osoby taką fascynację i wręcz emanacje uczuciem. Moje ciało mocno na to zareagowało. Nigdy wcześniej w moim życiu nie byłem aż tak podniecony, kutas wręcz wibrował mi w spodniach. Podejrzewam, że wystarczyłby tylko delikatny dotyk by wystrzelił.
- Jesteś piękna - powiedziałem i ją pocałowałem.
Chwyciła mnie za rękę i zaprowadziła do sypialni. Pchnęła na łóżko, zaczęła mi ściągać spodnie a ja się modliłem by nie wystrzelić jak nastolatek. Dopadła moje wilgotne od ejakulatu bokserki i sprawnie się ich pozbyła, usiadła na mnie okrakiem ciągle się uśmiechając. Popatrzyłem jej w oczy, a ona nachyliła się i wyszeptała:
- Ja ciebie też kocham
Poczułem jak jej dłoń powędrowała do mojego kutasa. Tyle emocji... Zaczęła mnie całować... dotknęła go... a ja trysnąłem... ale mi było głupio, odwróciłem twarz na bok, by nie widziała mojego zażenowania. Czułem ciepłą spermę rozlewającą się po moim brzuchu było jej naprawdę dużo.
- Przepraszam - wyszeptałem
Kasia się zaśmiała, co wywołało u mnie jeszcze większe speszenie, złapała mnie za podbródek i odwróciła w swoją stronę. Popatrzyłem jej w oczy, a ona była dalej radosna, wydawało mi się, że nawet jeszcze bardziej niż przedtem.
- Kochanie ja to rozumiem, naprawdę rozumiem... - po tych słowach mnie pocałowała i dodała - gdy poczułam jak tryskasz to sama doszłam.
- Przy mnie nie musisz się niczym krępować - powiedziała odsuwając swoją twarz od mojej, wróciła do pozycji siedzącej tuż za moim kroczem.
- Dużo z nas wyszło - powiedziała rozpinając stanik.
Patrzyłem na jej piersi jak urzeczony, odłożyła stanik na bok i położyła się na mnie zaczęła się przesuwać w górę i w dół wcierając wymieszane nasienie w nasze rozpalone ciała. Po chwili Kasia chyba uznała, że sperma wchłonęła się w nasze ciała, zeszła ze mnie i ściągnęła swoje majteczki.
- Chcę go poczuć - powiedziałem.
- To co 69 - zaproponowała radosnym głosem
- Pewnie - odpowiedziałem - ale mogę bardzo szybko dojść.
- Oj uwierz mi ja też - uśmiechnęła się i zmieniła pozycję. Tuż nad moją głową pojawił się jej kutas. Jaki to był piękny widok. Dotknąłem jej tyłeczka, włożyłem nos między jądra i zacząłem je pieścić językiem. Kasia w tym czasie paznokciami zataczała okręgi wokół mojego penisa….
Drzwi otworzyły się, a Kasia uśmiechnęła się szeroko. Miała rozpuszczone kręcone włosy, okulary dodające jej powagi. Makijaż w zadziwiający sposób podkreślał jej brązowe oczy oraz delikatne rysy twarzy. Srebrne kolczyki były ledwo widoczne, natomiast naszyjnik z kompletu kończył się tuż przed dużym dekoltem. Przez obcisłą białą bluzeczkę przebijał czarny stanik uciskający obfite piersi, co dawało niesamowity efekt. Ewidentnie zdawała sobie sprawę z swoich atutów, odsłaniając delikatnie umięśniony brzuch. Dopełnieniem tego kipiącego seksem a zarazem eleganckiego stroju była koronka czarnych majteczek niby przypadkiem wysuwająca się spod linii beżowych luźnych materiałowych spodni palazzo z szerokimi nogawkami, wyglądały one niczym długa spódnica. Ależ mnie ten widok podniecił. W moich spodniach zrobiło się niesłychanie ciasno. Co nie uszło uwadze Kasi, zerknęła na moje krocze i mógłbym przysiąc, że uśmiechnęła się jeszcze bardziej. Co sprawiło, że się zarumieniłem. Zaprosiła mnie gestem do wejścia.
Wchodząc do jej mieszkania, natychmiast ogarnęło mnie ciepło i przytulność. Wnętrze emanowało przyjemnym słodkim zapachem jej perfum, któremu trudno było się oprzeć. Oj ciężko będzie mi się skupić na pracy. Kasia zamknęła drzwi, przekręciła zamek i zmysłowym krokiem ruszyła do salonu. Włożyła ręce do kieszeni, przesuwając je do przodu, spowodowało to naciągnięcie się materiału jej luźnych spodni. Kolana się pode mną ugięły, widząc ten kształtny tyłeczek.
Sciągnąłem buty i kurtkę. Odłożyłem plecak na ławeczkę, która była tuż przy wejściu.
- Napijesz się czegoś?
Zaskoczony pytaniem spojrzałem na Kasię. Wydawała się spięta.
- Jasne - odpowiedziałem, po czym wszedłem wgłąb mieszkania.
Na prawo od drzwi znajdował się niewielki aneks kuchenny, widniały na nim półki pełne kolorowych słoików z przyprawami.
Kasia otwarła lodówkę wyciągnęła dwie butelki piwa, szybko je otwarła i wręczyła mi jedną bez słowa. Zaczęła łapczywie pić, co wydawało mi się nieco krępujące. Rozejrzałem się więc po salonie, dając jej chwilę pseudo prywatności. Pomieszczenie było urządzone w ciepłych barwach, a na ścianach wisiały plakaty z anime, bez problemu rozpoznałem Naruto i tego młodego pirata w słomianym kapeluszu z resztą miałem już problem. Lekko szczęka mi opadła, gdy obok dużego telewizora OLED zobaczyłem białą królową PS5. Oczywiście nie mogło braknąć wypoczynku ułożonego wokół stołu, tylko że w standardowym polskim mieszkaniu na środku szklanego stołu nie ma pięknego drzewka bonsai.
Oczywiście skierowałem się do półki pod telewizorem gdzie dostrzegłem kolekcję jej gier, byłem bardzo ciekawy w co gra. Wziąłem kilka szybkich łyków piwa niczym Kasia, ponieważ naszła mnie niepokojąca myśl, ona ma faceta. Jednak przechodząc przez salon, zauważyłem, że na regale pełnym książek fantasy. Stały zdjęcia przedstawiające uśmiechniętą Kasę, natychmiast moją uwagę przykuły jej oczy, na każdym zdjęciu wyglądały one na smutne, pomimo uśmiechu. Nieco mnie zaniepokoił jeszcze jeden fakt, była sama, na każdym zdjęciu była sama. Może była po ciężkim rozstaniu? Mimowolnie zerknąłem w stronę plecaka zostawionego w korytarzu. Przyniosłem jej prezent w postaci zdjęcia, które nam zrobiłem gdy razem siedzieliśmy w parku z kawą z McDonalda dyskutując zawzięcie, która szkoła wiedźmińska była najfajniejsza. Zrobiło mi się głupio, może ona nie życzyła by sobie takiego prezentu...
Zanim zerknąłem na gry Kasia się odezwała, trzymając już całkowicie pustą butelkę.
- Zajebista ze mnie gospodyni, wybacz... - powiedziała ironicznie po czym ponownie otwarła lodówkę - muszę się napić czegoś mocniejszego, chcesz?
- Nie dzięki jeszcze nie wypiłem piwa, stało się coś? Może przyszedłem w nie odpowiedniej porze? - zapytałem nieco skrępowany.
- Teraz to mi się dopiero głupio zrobiło, przepraszam nic z tych rzeczy, po prostu się bardzo denerwuję - powiedziała robiąc sobie drinka.
- Nie przejmuj się tak tą prezentacją przed kierownikiem, damy radę, mamy jeszcze trzy dni by ją przygotować.
Kasia się uśmiechnęła, po czym szybko wypiła mocnego drinka. Na jej policzkach i dekolcie pojawił się rumieniec.
Uśmiechnąłem się, przeszła mnie irracjonalna myśl, że może ta piękna kobieta jest zdenerwowana moją obecnością, odpędziłem szybko tą głupotę.
- Tak prezentacja. Chcemy zrobić coś świeżego, nowoczesnego, ale jednocześnie profesjonalnego. Nie będzie to łatwe - powiedziała podchodząc do mnie.
Stanęła blisko mnie, czułem słodki zapach jej perfum, dziwna atmosfera zażenowania i niepewności prysła i znów pojawiła się moja Kasia, piękna i seksowna. Umysł owładnęły mi erotyczne myśli, oczyma wyobraźni widziałem jak biorę ją na tej kanapie, jak wchodzę w jej ciasną cipkę pieszcząc duże piersi.
- To co bierzemy się do pracy - wypaliłem.
- Jasne odpowiedziała, choć komputer mam w sypialni. Nie mam niestety dodatkowego pokoju a uznałam, że salon to nie miejsce na taki sprzęt.
Kiwnąłem na potwierdzenie, wypiłem szybko resztę piwa i wszedłem za nią do jej intymnego królestwa.
Sypialnia nie była duża, ale za to łóżko było, zajmowało większość pomieszczenia na przeciwko niego stała wielka rozsuwana szafa z lustrami na przesuwnych drzwiach. Obok stało biurko, dwa duże monitory były podłączone do stacji dokującej w której pionowo znajdował się laptop.
- Wygodniej nam będzie pracować na tych monitorach niż na małym ekranie laptopa. Nie mam niestety miejsca na drugie krzesło, usiądź na łóżku proszę - powiedziała po czym usiadła przy biurku i nacisnęła spację, wpisała hasło.
Posłuchałem jej polecenia, wpatrywałem się w nią. Nie mogłem się skupić na pracy, pragnąłem poczuć smak jej cipki, rozkoszować się nim.
- Powiem ci, że warto czasem zaszaleć z kreatywnością. Czasem trzeba odważyć się na coś nowego - powiedziała.
Zerknąłem na nią z ciekawością.
- Masz absolutnie rację, Kasiu - powiedziałem. Kutas pulsował mi w spodniach.
Kasia włączyła Power Point, po czym wstała i wyciągnęła laptop z stacji dokującej. Wskoczyła na łóżko i położyła się na nim, dłonią poklepała miejsce obok siebie.
- Tak chyba będzie nam wygodniej.
- Zdecydowanie - powiedziałem i się położyłem obok.
Kasia chwilę wpatrywała się w ekran.
- Jaki dać tytuł? - zapytała
- Nie wytrzymam już - powiedziałem i zamknąłem ekran laptopa po czym ją pocałowałem.
Odłożyła sprzęt na bok odwracając się do mnie, odwzajemniła pocałunek, ulżyło mi. Przerwałem na chwilę i popatrzyłem w jej oczy, miałem wrażenie, że jest smutna i się denerwuje.
- Coś nie tak?
- Martwię się?
- Czym?
- Że mnie nie zaakceptujesz.
Zaśmiałem się, złapałem jej dłoń i położyłem na wypukłości moich spodni.
- Zobacz jak na mnie działasz.
- Do czasu - powiedziała smutno.
- O co chodzi? - zapytałem nieco zaniepokojony.
- Boje się.
- Nie masz czego, jeśli to za szybko możemy zwolnić - powiedziałem delikatnie, choć tak bardzo chciałem się z nią pieprzyć, ale może faktycznie była po trudnym związku, nie chciałem jej zranić, szczególnie, że zacząłem już coś do niej czuć.
- Nie... prędzej czy później i tak do tego dojdzie lepiej szybciej, będzie mniej bolało.
- Co masz na myśli? - teraz to już byłem zaniepokojony.
Kasia wstała z łóżka, odruchowo zrobiłem to samo, staliśmy na przeciwko siebie oddaleni, stanąłem więc obok szafy z lustrami, już zdenerwowany o co chodziło? Zrobiła to samo.
Drżącymi rękami ściągnęła bluzkę i stanik. Zobaczyłem jej piękne kształtne piersi. Rączką podsunęła je do góry, ujrzałem dwie blizny po operacji.
- Masz zajebiste piersi, przejmujesz się tym, że są sztuczne? - zapytałem lekko uspokojony.
- Nie - odpowiedziała łamiącym się tonem głosu.
Buzowały we mnie emocje nie wiedziałem o co chodzi, nie znałem przyczyny jej zdenerwowania przez co moje podniecenie wyparowało, zastąpił je stres bardzo duży stres. Co ją wprowadziło w taki stan?
Kasia sięgnęła do swoich spodni rozwiązała kokardkę, odsunęła je w dół wraz z majteczkami. Moim oczom ukazał się penis w spoczynku. Jej ręce trzęsły się z zdenerwowania. Poparzyła na mnie, a ja mimowolnie otworzyłem ze zdziwienia usta i usiadłem na łóżko zszokowany.
Kasia wybiegła z sypialni zamykając za sobą drzwi. Widziałem łzy na jej policzkach.
Kilka głębokich oddechów, mój mózg zaczął pracować na wysokich obrotach, puzzle wskoczyły na swoje miejsce. Ona jest samotna. W naszym kraju mało kto akceptuje osoby trans. Choć jej uroda za żadne skarby nie zdradza kim jest. Pewnie była już w podobnej sytuacji co teraz, temu tak zareagowała? Może miała nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Przeszła bardzo wiele, nie chciałem jej skrzywdzić. Musiałem przemyśleć jak się zachowam, to było bardzo ważne. Po chwili odetchnąłem głęboko jeszcze kilka razy i wyszedłem z sypialni.
Stała na balkonie tyłem, paliła papierosa a na stoliku obok była butelka z rumem. Od razu rozpoznałem charakteryzowaną żółtą bluzę z Pikachu, którą pewnie pośpiesznie na siebie zarzuciła. Łkała, powstrzymując płacz, nie zwracała na mnie uwagi, nawet nie wiem czy mnie zauważyła.
Podszedłem do korytarza wyciągnąłem z plecaka zdjęcie i usiadłem na kanapie. Chyba pomyślała, że wyszedłem bo zaczęła głośniej płakać.
- Kurwa zawsze będę sama
- Nie jesteś sama - powiedziałem spokojnym głosem.
Wyprostowała się nagle i odwróciła.
- Nie wyszedłeś?
- Wejdź bo się przeziębisz - powiedziałem patrząc na nie zapiętą bluzę ledwie zakrywająca jej duże piersi.
Chyba zauważyła na co patrzyłem bo zapięła zamek. Zgasiła papierosa, wytarła łzy o rękaw rozmazując makijaż. Teraz dopiero zauważyłem, że zostawiła okulary na stole, ale nie miało to teraz żadnego znaczenia, wzięła łyk rumu.
- Chcesz?
- Tak poproszę
- Nie dziwię się - odparła smutno.
Zamknęła drzwi balkonowe i weszła do środka trzymając butelkę. Był środek jesieni, siedząc wewnątrz na kanapie i patrząc wcześniej na zrozpaczoną Kasię czułem wdzierające się zimno.
Wstałem szybko i podszedłem do niej.
- Cała się trzęsiesz - powiedziałem po czym ją przytuliłem. Stała spięta tak jakby była sparaliżowana. Wziąłem od niej butelkę i napiłem się szybkiego łyka, aż mną telepnęło. Milczała. Nie wiedziała pewnie co powiedzieć. Teraz piłeczka była po mojej stronie.
- Wybacz moje zachowanie. Byłem bardzo zaskoczony tym co zobaczyłem. Jesteś tak piękna, że nigdy by mi na myśl nie przyszło, że...
- Jestem pieprzoną trans? - powiedziała z wyrzutem łzy pociekły jej po policzku.
- To chciałeś powiedzieć? Skląć mnie napluć w twarz i wyjść?! - zaczęła płakać.
Co ona musiała przejść. Przełknąłem ślinę w końcu zebrałem się na odwagę.
- Kocham cię.
Znów się wyprostowała.
- Co?
- Kocham cię - powtórzyłem pewnym głosem wycierając jej łzy z oczu.
- Nie kłam - powiedziała nieco spokojniej.
- Nie kłamie. Kocham cię - przytuliłem ją mocno.
- Odsunąłem włosy z jej ucha i wyszeptałem to jeszcze raz.
- Kocham cię - teraz chyba dotarło do niej bo mocno się we mnie wtuliła. Ważyłem słowa nie chciałem jej w żaden sposób urazić
- Mogę się tylko domyślać przez co przeszłaś i jak bardzo byłaś samotna.
- Byłam?
- Tak, teraz masz mnie, a to co masz między nogami to teraz nasza osobista sprawa i nikogo to nie powinno obchodzić.
- Nie kłamiesz?
- Nie, w sypialni musiałem to dobrze przemyśleć, bo odkąd cię zobaczyłem działasz na mnie jak magnes. Jesteś zajebiście piękna i oprócz twojego ciała pokochałem też twoją dusze. Jak zdradziłaś mi swój sekret domyśliłem przez co pewnie przeszłaś, dlatego musiałem się poważnie zastanowić czy cię nie skrzywdzę. Nie zrozum nie źle, tu wcale nie chodzi o to co masz między nogami, to mi nie przeszkadza. Bałem się, że mogę cię zranić, czego bym sobie nie wymarzył. Zrozumiałem jednak, że nie wyobrażam sobie, życia bez ciebie, bo cię kocham.
- Naprawdę nie przeszkadza ci to kim jestem?
Roześmiałem się z nadzieją, że rozładuję trochę napięcie.
- Zobacz - złapałem jej dłoń i przyłożyłem do mojego krocza, gdzie wypukłość sugerowała, że kutas chce się wydostać na wolność i poszaleć - wybacz, ale nic na to nie poradzę jak na mnie działasz.
Pocałowała mnie namiętnie z języczkiem. Objęła bardzo mocno przywierając swoim ciałem do mojego. Po chwili pocałunku przerwała by złapać tchu.
- Poczekaj - powiedziałem, zauważyłem smutek w jej oczach - przeżyłaś dziś dużo emocji, jeśli chcesz możemy zwolnić, kobiety... - przerwała mi przykładając palec do ust, zauważyła zdjęcie które przyniosłem jej w prezencie i położyłem obok tych na których była sama, uśmiechnęła się.
- Nie jestem zwykłą kobietą - złapała mnie za rękę i poprowadziła do sypialni.
Gdy tylko weszliśmy do środka, przejrzała się w lustrze.
- Ja pierdole jak ja wyglądam - powiedziała, chciałem coś powiedzieć.
- Ciii... kochany muszę się doprowadzić do porządku daj mi kilka minut w tym czasie rozgość się, zrób sobie drinka i włącz proszę jakąś muzykę.
- Dobrze skarbie - odpowiedziałem, a ona zadowolona wybiegła szybko z sypialni, pogmerała w komodzie znajdującej się w salonie i czmychnęła do łazienki zanim zdążyłem zobaczyć co zabrała.
Odetchnąłem zadowolony, czułem się już trochę zmęczony tymi skrajnymi emocjami, pomyślałem że zrobię sobie szybką kawę, ale po otwarciu lodówki i znalezieniu energetyka nie musiałem. Wypiłem go duszkiem, następnie włączyłem na tv youtube z zmysłową muzyką, zabrałem w połowie pełną butelkę rumu i nalałem sobie o szklanki dużą porcję wymieszałem z pepsi zero i szybko wypiłem. Poczułem przyjemne ciepło.
Dopijałem drinka, gdy wyszła cała na biało. Piękny półprzeźroczysty koronkowy stanik, z rozpięciem z przodu. Pas na pończochy smakowicie opinający płaski brzuszek. Koronkowe majteczki z których wystawał ustawiony do góry penis. Widać było jak Kasia jest podekscytowana, gumka majteczek nie była w stanie utrzymać go przylegającego do podbrzusza, oraz również koronkowy naszyjnik. Najważniejszy jednak był ten uśmiech. Prawie upuściłem szklankę, gdy ją ujrzałem.
- I jak? - zapytała obracając się na pięcie.
Była szczęśliwa, w końcu znalazła osobę przed którą mogła ukazać swoją kobiecość. W końcu znalazła osobę, która ją akceptowała, taka jaką jest. W końcu znalazła mnie.
Odchrząknąłem, odłożyłem szklankę i podszedłem do niej. Cały czas patrzyła mi w oczy, biła od niej radość. To wzbudza niesamowite emocje, gdy widzieć u drugiej osoby taką fascynację i wręcz emanacje uczuciem. Moje ciało mocno na to zareagowało. Nigdy wcześniej w moim życiu nie byłem aż tak podniecony, kutas wręcz wibrował mi w spodniach. Podejrzewam, że wystarczyłby tylko delikatny dotyk by wystrzelił.
- Jesteś piękna - powiedziałem i ją pocałowałem.
Chwyciła mnie za rękę i zaprowadziła do sypialni. Pchnęła na łóżko, zaczęła mi ściągać spodnie a ja się modliłem by nie wystrzelić jak nastolatek. Dopadła moje wilgotne od ejakulatu bokserki i sprawnie się ich pozbyła, usiadła na mnie okrakiem ciągle się uśmiechając. Popatrzyłem jej w oczy, a ona nachyliła się i wyszeptała:
- Ja ciebie też kocham
Poczułem jak jej dłoń powędrowała do mojego kutasa. Tyle emocji... Zaczęła mnie całować... dotknęła go... a ja trysnąłem... ale mi było głupio, odwróciłem twarz na bok, by nie widziała mojego zażenowania. Czułem ciepłą spermę rozlewającą się po moim brzuchu było jej naprawdę dużo.
- Przepraszam - wyszeptałem
Kasia się zaśmiała, co wywołało u mnie jeszcze większe speszenie, złapała mnie za podbródek i odwróciła w swoją stronę. Popatrzyłem jej w oczy, a ona była dalej radosna, wydawało mi się, że nawet jeszcze bardziej niż przedtem.
- Kochanie ja to rozumiem, naprawdę rozumiem... - po tych słowach mnie pocałowała i dodała - gdy poczułam jak tryskasz to sama doszłam.
- Przy mnie nie musisz się niczym krępować - powiedziała odsuwając swoją twarz od mojej, wróciła do pozycji siedzącej tuż za moim kroczem.
- Dużo z nas wyszło - powiedziała rozpinając stanik.
Patrzyłem na jej piersi jak urzeczony, odłożyła stanik na bok i położyła się na mnie zaczęła się przesuwać w górę i w dół wcierając wymieszane nasienie w nasze rozpalone ciała. Po chwili Kasia chyba uznała, że sperma wchłonęła się w nasze ciała, zeszła ze mnie i ściągnęła swoje majteczki.
- Chcę go poczuć - powiedziałem.
- To co 69 - zaproponowała radosnym głosem
- Pewnie - odpowiedziałem - ale mogę bardzo szybko dojść.
- Oj uwierz mi ja też - uśmiechnęła się i zmieniła pozycję. Tuż nad moją głową pojawił się jej kutas. Jaki to był piękny widok. Dotknąłem jej tyłeczka, włożyłem nos między jądra i zacząłem je pieścić językiem. Kasia w tym czasie paznokciami zataczała okręgi wokół mojego penisa….
2年前