22.02.2026
Niedziela rano , zostałam obudzona przez pejcz na moim nagim ciele. Rozkaz brzmiał szybka toaleta korek silikonowy rozmiar 4cm w dupkę buty sportowe i na siłownię. Jak Pani chciała tak zrobiłam szybko zrobiłam to co miałam zrobić i na siłownie prywatną Pani.
A tam sporo ćwiczeń motywowanych pejczem , ciało stało się całe czerwone. A na koniec bieżnia żeby było ciekawie to ręce miałam z tyłu związane a na sutkach miałam przyczepione końcówki od dojenia , prędkość 6km i tak przez 30min, tak mnie suty bolały ale nie ma zmiłuj. Póżniej śniadanie znowu musiałam siadać na tym ogromnym korku mordęga ale przyjemna . Po śniadaniu zadowalałam Panią oralnie . Godzina 11 i znowu rozkaz przygotować się i za 10min w lochu. Gdy zjawiłam się tam zostałam zakuta w dyby na stojąco pochylona na 90 stopni . i znowu maszyna do dojenia ale dla odmiany Marta ruchała mnie sporym straponem . Super przeżycie ale suty mnie bolą . Godzina 15 wyjście na obiad mój strój się składał z sporej zatyczki zdalnie sterowanej czarnych leginsów , cycki miałam związane u nasady i na to bluzka i sweterek . Przez całą trasę Pani bawiła się aplikacją od koreczka a to moją a to Marty .
Zjadłyśmy, przed deserem poszłam z Panią do łazienki , a tam zostałam wyruchana pięścią w dupkę orgazm nieziemski za to musiałam zadowolić Panią oralnie , Marta na nas czekała ale za to miała cały czas włączone wibracje . Musiało to komicznie wyglądać jak wychodziłyśmy z mokrymi spodniami od soczków z restauracji ale może nikt nie zobaczył. Po powrocie znowu dojeni , ja pierdole ale mi się to podoba ale suty bolą. Potem kolacyjka przyżądzona przez Martę odziwo mogłam usiąść przy stole normalnie, ale żeby nie było normalnie , to teraz Marta była wykorzystana , weszła na stół a Pani wepchała w jej cipkę butelkę wina i miała za zadanie nalewać do kieliszków a my tylko podstawialiśmy pod nią , piękny widok . Po kolacji znowu zwykłe zabawy ale dla odmiany w łazience . A później znowu dojenie i koniec na dzisiaj na noc zadanie korek w dupkę . W tym ostatnim tygodniu z Panią mam urlop więc zostaję u Pani , oj będzie gorąco .
A tam sporo ćwiczeń motywowanych pejczem , ciało stało się całe czerwone. A na koniec bieżnia żeby było ciekawie to ręce miałam z tyłu związane a na sutkach miałam przyczepione końcówki od dojenia , prędkość 6km i tak przez 30min, tak mnie suty bolały ale nie ma zmiłuj. Póżniej śniadanie znowu musiałam siadać na tym ogromnym korku mordęga ale przyjemna . Po śniadaniu zadowalałam Panią oralnie . Godzina 11 i znowu rozkaz przygotować się i za 10min w lochu. Gdy zjawiłam się tam zostałam zakuta w dyby na stojąco pochylona na 90 stopni . i znowu maszyna do dojenia ale dla odmiany Marta ruchała mnie sporym straponem . Super przeżycie ale suty mnie bolą . Godzina 15 wyjście na obiad mój strój się składał z sporej zatyczki zdalnie sterowanej czarnych leginsów , cycki miałam związane u nasady i na to bluzka i sweterek . Przez całą trasę Pani bawiła się aplikacją od koreczka a to moją a to Marty .
Zjadłyśmy, przed deserem poszłam z Panią do łazienki , a tam zostałam wyruchana pięścią w dupkę orgazm nieziemski za to musiałam zadowolić Panią oralnie , Marta na nas czekała ale za to miała cały czas włączone wibracje . Musiało to komicznie wyglądać jak wychodziłyśmy z mokrymi spodniami od soczków z restauracji ale może nikt nie zobaczył. Po powrocie znowu dojeni , ja pierdole ale mi się to podoba ale suty bolą. Potem kolacyjka przyżądzona przez Martę odziwo mogłam usiąść przy stole normalnie, ale żeby nie było normalnie , to teraz Marta była wykorzystana , weszła na stół a Pani wepchała w jej cipkę butelkę wina i miała za zadanie nalewać do kieliszków a my tylko podstawialiśmy pod nią , piękny widok . Po kolacji znowu zwykłe zabawy ale dla odmiany w łazience . A później znowu dojenie i koniec na dzisiaj na noc zadanie korek w dupkę . W tym ostatnim tygodniu z Panią mam urlop więc zostaję u Pani , oj będzie gorąco .
4日前