Piwnica
Od spotkania z sąsiadką w windzie upłynęło już ze dwa tygodnie. Nie raz próbował się z nią spotkać ale unikała go i trzeba przyznać że robiła to całkiem skutecznie. Wracając po kilku piwkach od Maćka zastanawiał się kiedy znowu się nią zajmie. Marzyło mu się jej szczupłe ciało, malutkie acz pojemne usteczka, i te nogi. Długie, do samej ziemi. Wiedział że dużo by zrobił by znowu znaleźć się miedzy nimi. Otwierając drzwi z klatki wpadł na kogoś, gdy podniósł wzrok odebrało mu mowę. W drzwiach stała ona.
- Oj! Popiło się co ? – Spytała patrząc na niego gdy łapał równowagę. Jej uśmiech mówił że niewiele przejęła się tym jak teraz wyglądał.
- Kogo widzę – spytał patrząc na nią łapczywym wzrokiem, jego ręka odruchowo poleciała w stronę jej cycków – uchyliła się i to skutecznie, do tego stopnia że znowu musiał podtrzymywać się framugi drzwi.
- On śpi, powiedziała patrząc na niego, cofnęła się trochę w głąb klatki i uniosła spódniczkę. To co odsłoniła przyprawiło go o mocniejsze bicie serca, nie miała majtek a jej przystrzyżony trójkącik wskazywał na miejsce w którym się chciał znaleźć. Ruszył w jej stronę szybkim krokiem, podszedł i złapał ją ręką za cipkę, nawet przez materiał wyczuł że miała mokro. Zapowiadało się wyśmienicie. Rozejrzał się po klatce, zastanawiając się gdzie to zrobić, gdy jego spojrzenie powędrowało na windę domyśliła się co mu chodzi po głowie.
- O nie nie nie… Powiedziała śmiejąc się. Jeśli chcesz mnie mieć, to musisz iść się odświeżyć. Cuchniesz jak browar ….
- Ale … A twój ? Spytał patrząc na nią pożądliwie.
- On cóż, wypił tyle że przez najbliższe dwie godziny na pewno się nie obudzi. Alt tyle zamiaru czekać nie mam. Masz dziesięć minut, po czym idę do koleżanki. Czekam na Ciebie w piwnicy.
Spojrzał na nią, ale jej spojrzenie mówiło że nie warto.. była zdecydowana mu ni ustąpić.
- Ok, zaraz wrócę, powiedział i ruszył w stronę windy.
Jadąc windą wydawało mu się że wlecze się dużo wolniej niż zwykle. Gdy w końcu dojechał ruszył biegiem. Szybki prysznic, po czym narzucił na siebie tylko lekki dres. Nawet bokserek nie zakładał. Wiedział że zdąży, dlatego idąc do windy nie spieszył się. Prysznic trochę go otrzeźwił i sprawił że myślał całkiem trzeźwo, jak gdyby nic nie pił. Gdy zjechał na dól, ruszył w kierunku piwnicy. Domyślał się że o tej porze będzie tam pusto. Otwierając drzwi piwnicy sięgnął do włącznika światła gdy usłyszał:
- Zostaw, jeszcze ktoś się przypałęta zgasić światło.
Złapał rękę która wynurzyła się praktycznie z egipskich ciemności i ruszył za nią. Prowadziła go pewnie, więc domyślił się że zmierzają do jej piwnicy. Gdy doszli zauważył że w jej piwnicy zapalone jest światło, ale promień które rzucało był wyjątkowo małe i niewiele było w nim widać. Stanęła tak by widział jej twarz. Właściwie po tym jak na niego patrzała domyślił się, bo nie mógł tego widzieć że jest wypięta i gotowa.
Stanął za nią macając dłońmi, złapał ją w końcu za cipkę, d**gą ręką za włosy, i przyciągnął jej twarz do swoich ust. Całując ją d**gą ręką mocno trąc przeciągnął przez jej cipkę, masował całując się z nią. Wkładał w jej dziurkę dwa, czasem trzy palce i mocno pchał. Zdążył pomyśleć że uczucie jest całkiem inne, niż gdy wszystko widzisz. Złapał ją za gardło, mocno, łapczywie pocałował wpychając swój język do jej ust. d**gą ręką ustawił fiuta i wprowadził odrobinę, pchnął gwałtownie wbijając się po same jaja.
Plaśnięcie na jej pośladkach znaczyło że głębiej się już nie da. Złapał ją za ramiona, przycisnął do dołu by bardziej wypięła dupcię w jego stronę. Niestety, światło padające na jej twarz, nie rozświetlało niczego więcej. Pchając ją z całej siły zdążył pomyśleć że dużo przyjemniej jest widzieć i czuć, niż tylko czuć. Jęknęła w którymś momencie, więc zatkał jej usta dłonią, potem wetknął jej trzy palce w usta, ssała, nie mogąc jęczeć, a ponieważ trzymał ją również za włosy, nie mogła nawet głową ruszyć.
Słychać było tylko odgłos obijającego się ciała, jak również chlupot z mocno nawilżonej cipki. Jednak nie kręciło go to tak jak myślał. Brakowało mu tego by widzieć jej tyłek, patrzeć jak się w nią zagłębia. Złapał ją za ramiona, wyszedł z niej i przycisnął z góry by klękła.
- Nie, najpierw ja! Powiedziała odwracając się w jego stronę.
- Klęknij i liż, zadbaj o mnie bo Cię tu zostawię.
Nawet nie zastanowił się nad tym co powiedziała, tylko klękną i złapał ją za pośladki przyciągając jej ciało do swoich ust. Zatopił swój język w niej, smakowała nie określenie, ale dobrze. Zapach działał na niego bardzo. Lizał jej guziczek, kręcąc na zmianę ósemki, lub jadąc językiem przez cała długość jej cipki, to po jednej stronie to po d**giej. Jedną ręką w tym czasie pieścił jej dupcię, nawilżając obficie sokami z jej cipki. Gdy wcisnął w nią dwa paluszki, a do cipki język jęknęła głośno oznajmiając swojej spełnienie. Nie wiedział ile to trwało, ale dłuższą chwilę którą poświęcił na to by jej było dobrze.
Spojrzał na jej nikły cień i powiedział:
- Teraz ty dbaj o mnie, wypnij się, mam ochotę na twoją dupcię.
Gdy zrobiła to o co prosił, wepchnął się w jej ciasną dupcię. Rozpychał powoli ciasną dziurkę, ciesząc się każdym skurczem jej mięśni, uczuciem obejmowania całego fiuta po same jaja. Ciasną miała dupcię, musiał to przyznać. Nakręciło go to zdrowo, więc wbijał się tak długo jak długo trwało uczucie. Ale już po chwili zrobiło się luźno jak w cipci.
- Na kolana i ssaj teraz – powiedział, wyrywając fiuta z jej dupci, a potem naciskając na jej ramiona z całej siły, ruchem nie znoszącym sprzeciwu.
Klękła, mimo że na pewno niewiele wiedziała, poczuł jej dłoń na fiucie, a zaraz potem jej usta. Wciągała go w siebie jak nigdy wcześniej. Złapał ją za głowę, pchał nie pozwalając się cofnąć, ale od czasu do czasu dając jej złapać oddech. Korzystała z każdej takiej chwili łapiąc oddech ustami otwartymi na całą szerokość. On korzystał z tego, pchając jak w cipkę. Gdy doszedł przytrzymał jej głowę, wlewając całą zawartość prosto w jej pojemne gardziołko.
Gdy skończył usiadł obok niej, podciągając tylko spodnie.
- I jak ? usłyszał jej pytający głos ?
- Hmm inaczej, łatwiej jest gdy widzę twoje ciało, zaśmiał się cicho. Usłyszał że się podnosi, a potem szczęk klucza wkładanego w kłódkę na drzwiach.
- Masz klucz – spytał z głupia, patrząc przez jej ramię na jej piwnicę, gdzie na środku leżał tylko jakiś stary, rozłożony dywan, przyszło mu przez głowę że było by chyba dużo przyjemniej na nim, zamiast tu.
- Oj! Popiło się co ? – Spytała patrząc na niego gdy łapał równowagę. Jej uśmiech mówił że niewiele przejęła się tym jak teraz wyglądał.
- Kogo widzę – spytał patrząc na nią łapczywym wzrokiem, jego ręka odruchowo poleciała w stronę jej cycków – uchyliła się i to skutecznie, do tego stopnia że znowu musiał podtrzymywać się framugi drzwi.
- On śpi, powiedziała patrząc na niego, cofnęła się trochę w głąb klatki i uniosła spódniczkę. To co odsłoniła przyprawiło go o mocniejsze bicie serca, nie miała majtek a jej przystrzyżony trójkącik wskazywał na miejsce w którym się chciał znaleźć. Ruszył w jej stronę szybkim krokiem, podszedł i złapał ją ręką za cipkę, nawet przez materiał wyczuł że miała mokro. Zapowiadało się wyśmienicie. Rozejrzał się po klatce, zastanawiając się gdzie to zrobić, gdy jego spojrzenie powędrowało na windę domyśliła się co mu chodzi po głowie.
- O nie nie nie… Powiedziała śmiejąc się. Jeśli chcesz mnie mieć, to musisz iść się odświeżyć. Cuchniesz jak browar ….
- Ale … A twój ? Spytał patrząc na nią pożądliwie.
- On cóż, wypił tyle że przez najbliższe dwie godziny na pewno się nie obudzi. Alt tyle zamiaru czekać nie mam. Masz dziesięć minut, po czym idę do koleżanki. Czekam na Ciebie w piwnicy.
Spojrzał na nią, ale jej spojrzenie mówiło że nie warto.. była zdecydowana mu ni ustąpić.
- Ok, zaraz wrócę, powiedział i ruszył w stronę windy.
Jadąc windą wydawało mu się że wlecze się dużo wolniej niż zwykle. Gdy w końcu dojechał ruszył biegiem. Szybki prysznic, po czym narzucił na siebie tylko lekki dres. Nawet bokserek nie zakładał. Wiedział że zdąży, dlatego idąc do windy nie spieszył się. Prysznic trochę go otrzeźwił i sprawił że myślał całkiem trzeźwo, jak gdyby nic nie pił. Gdy zjechał na dól, ruszył w kierunku piwnicy. Domyślał się że o tej porze będzie tam pusto. Otwierając drzwi piwnicy sięgnął do włącznika światła gdy usłyszał:
- Zostaw, jeszcze ktoś się przypałęta zgasić światło.
Złapał rękę która wynurzyła się praktycznie z egipskich ciemności i ruszył za nią. Prowadziła go pewnie, więc domyślił się że zmierzają do jej piwnicy. Gdy doszli zauważył że w jej piwnicy zapalone jest światło, ale promień które rzucało był wyjątkowo małe i niewiele było w nim widać. Stanęła tak by widział jej twarz. Właściwie po tym jak na niego patrzała domyślił się, bo nie mógł tego widzieć że jest wypięta i gotowa.
Stanął za nią macając dłońmi, złapał ją w końcu za cipkę, d**gą ręką za włosy, i przyciągnął jej twarz do swoich ust. Całując ją d**gą ręką mocno trąc przeciągnął przez jej cipkę, masował całując się z nią. Wkładał w jej dziurkę dwa, czasem trzy palce i mocno pchał. Zdążył pomyśleć że uczucie jest całkiem inne, niż gdy wszystko widzisz. Złapał ją za gardło, mocno, łapczywie pocałował wpychając swój język do jej ust. d**gą ręką ustawił fiuta i wprowadził odrobinę, pchnął gwałtownie wbijając się po same jaja.
Plaśnięcie na jej pośladkach znaczyło że głębiej się już nie da. Złapał ją za ramiona, przycisnął do dołu by bardziej wypięła dupcię w jego stronę. Niestety, światło padające na jej twarz, nie rozświetlało niczego więcej. Pchając ją z całej siły zdążył pomyśleć że dużo przyjemniej jest widzieć i czuć, niż tylko czuć. Jęknęła w którymś momencie, więc zatkał jej usta dłonią, potem wetknął jej trzy palce w usta, ssała, nie mogąc jęczeć, a ponieważ trzymał ją również za włosy, nie mogła nawet głową ruszyć.
Słychać było tylko odgłos obijającego się ciała, jak również chlupot z mocno nawilżonej cipki. Jednak nie kręciło go to tak jak myślał. Brakowało mu tego by widzieć jej tyłek, patrzeć jak się w nią zagłębia. Złapał ją za ramiona, wyszedł z niej i przycisnął z góry by klękła.
- Nie, najpierw ja! Powiedziała odwracając się w jego stronę.
- Klęknij i liż, zadbaj o mnie bo Cię tu zostawię.
Nawet nie zastanowił się nad tym co powiedziała, tylko klękną i złapał ją za pośladki przyciągając jej ciało do swoich ust. Zatopił swój język w niej, smakowała nie określenie, ale dobrze. Zapach działał na niego bardzo. Lizał jej guziczek, kręcąc na zmianę ósemki, lub jadąc językiem przez cała długość jej cipki, to po jednej stronie to po d**giej. Jedną ręką w tym czasie pieścił jej dupcię, nawilżając obficie sokami z jej cipki. Gdy wcisnął w nią dwa paluszki, a do cipki język jęknęła głośno oznajmiając swojej spełnienie. Nie wiedział ile to trwało, ale dłuższą chwilę którą poświęcił na to by jej było dobrze.
Spojrzał na jej nikły cień i powiedział:
- Teraz ty dbaj o mnie, wypnij się, mam ochotę na twoją dupcię.
Gdy zrobiła to o co prosił, wepchnął się w jej ciasną dupcię. Rozpychał powoli ciasną dziurkę, ciesząc się każdym skurczem jej mięśni, uczuciem obejmowania całego fiuta po same jaja. Ciasną miała dupcię, musiał to przyznać. Nakręciło go to zdrowo, więc wbijał się tak długo jak długo trwało uczucie. Ale już po chwili zrobiło się luźno jak w cipci.
- Na kolana i ssaj teraz – powiedział, wyrywając fiuta z jej dupci, a potem naciskając na jej ramiona z całej siły, ruchem nie znoszącym sprzeciwu.
Klękła, mimo że na pewno niewiele wiedziała, poczuł jej dłoń na fiucie, a zaraz potem jej usta. Wciągała go w siebie jak nigdy wcześniej. Złapał ją za głowę, pchał nie pozwalając się cofnąć, ale od czasu do czasu dając jej złapać oddech. Korzystała z każdej takiej chwili łapiąc oddech ustami otwartymi na całą szerokość. On korzystał z tego, pchając jak w cipkę. Gdy doszedł przytrzymał jej głowę, wlewając całą zawartość prosto w jej pojemne gardziołko.
Gdy skończył usiadł obok niej, podciągając tylko spodnie.
- I jak ? usłyszał jej pytający głos ?
- Hmm inaczej, łatwiej jest gdy widzę twoje ciało, zaśmiał się cicho. Usłyszał że się podnosi, a potem szczęk klucza wkładanego w kłódkę na drzwiach.
- Masz klucz – spytał z głupia, patrząc przez jej ramię na jej piwnicę, gdzie na środku leżał tylko jakiś stary, rozłożony dywan, przyszło mu przez głowę że było by chyba dużo przyjemniej na nim, zamiast tu.
12年前