Wynajem mieszkania.
Tego ranka robiłam wszystko w pośpiechu, jak zwykle gdy mam napięty grafik. Najpierw zakupy, wizyta z dzieckiem u dentysty na d**gim końcu miasta. W końcu zaprowadziłam synka do przedszkola i wróciłam do domu. Spodziewałam się tego dnia właściciela mieszkania, z którym miałam podpisać umowę najmu. Jak to kobiety lubimy ploteczki przy kawie, więc włączyłam ekspres do kawy i postanowiłam się odświeżyć pod prysznicem. Stałam tam chwilkę, gdyż lubię gorącą wodę rozbudzającą i relaskującą moje ciało. Po wyjściu zaczęłam nacierać ciało balsamem, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie bardzo wiedząc, kto to może być szybko ubrałam się w gruby szlafrok i wyszłam zobaczyć przez wizjera, kto to.
Za drzwiami stał młody przystojny mężczyzna, około 30 lat, włoski typ urody, czarne włosy, śniada cera. Nie wiedząc czy otworzyć czy też udawać, że mnie nie ma po prostu spytałam przez drzwi:
-Kto tam??
Młody mężczyzna odpowiedział:
-Jestem synem pani Basi, niestety nie mógła przyjść z powodu pilnego wyjazdu, więc przysłała mnie z umową najmu.
Nie bacząc na to, że jestem tylko w szlafroku i z wielkim turbanem na głowie otworzyłam drzwi. Mężczyzna trochę się zmieszał gdy mnie zobaczył, ale na twarzy miał dziwny rubaszny uśmieszek. Zaprosiłam go do środka, zaproponowałam kawy i poprosiłam by poczekał chwilkę aż się stosownie ubiorę. Poszłam do sypialni wytarłam swoje włosy, szybko rozczesałam je i wyciągnęłam z szafy pierwszą lepszą sukienkę. Długa kremowa, ciasno opinająca moje ciało zapinana na guziki z przodu z dwoma rozcięciami po bokach w tamtym była pod ręką. Wyszłam z pokoju udałam się jeszcze do kuchni po kawę i wróciłam do swego gościa. Gdy mnie zobaczył jeszcze raz na jego twarzy widać było zmieszanie, ale tym razem po nim w jego oczach widziałam niepokojący błysko. Usiadłam więc na d**gim końcu kanapy i poprosiłam o umowę. Podając mi ją przysunął się bliżej mnie. Doleciał mnie zapach dobrych perfum i czegoś jeszcze. Zatopiłam się w lekturze, gdy nagle poczułam jego dłoń na moim kolanie delikatnie sunącą w górę.
-Co pan robi?! –zapytałam z .
-Nie widać? –odpowiedział z szyderczym uśmiechem na twarzy.
-Widać –odpowiedziałam- ale tak po prostu pytałam żeby się upewnić. Czy mógłby pan zabrać swoją dłoń z mojej nogi? (…liczę do stu…pomyslałam sobie, ale nie wypowiedziałam tego głosno)
Zabrał ją, przysunął się jeszcze bliżej, oparła się na kanapie i zaczął wodzić opuszkami palców po moich plecach malując esy-floresy. Aż mnie przeszyły dreszcze. A on nadal wodził palcem wzdłuż kręgosłupa aż po pośladki, tam z powrotem. Nie mogąc dłużej wytrzymać wstałam i przesiadłam się na fotel naprzeciwko na swoją zgubę. Wstał z kanapy, podszedł do mnie i zabrał umowę z rąk, rzucił ja na stół i uklęknął na podłodze, stanowczo i z siłą rozszerzył moje nogi i usadowił się między moimi udami. Próbowałam się oswobodzić, lecz na nic się to zdało, złapał mnie za nadgarstki jedną ręka a d**gą zaczął wędrować od kostki przez łydkę w górę nogi.
-Proszę przestać!- powiedziałam.
-Przestać? –zapytał. –Ależ widzę, że się to pani podoba, wiem, że ma pani ochotę na seks ze mną, czuję panią, o tu!
Wtedy właśnie jego ręka zawędrowała do mojej cipeczki. Nie wiedzieć czemu, była cała mokra. Nawet nie zauważyłam, kiedy się spociła. Kiedy jego palce zaczęły delikatnie muskać moją muszelkę przestałam się wyrywać, złamał mój wszelki opór. Usadowiłam się w fotelu wygodniej, szerzej rozwarłam swoje nogi i jedną zarzuciłam mu na ramię. Zauważył mój gest pełnego poddania się. Uśmiechnął się łobuz a jego czarne oczy obiecywały niezliczone rozkosze. Puścił moje ręce, ułożyłam je na oparciu fotela i od razu musiałam je na nim zacisnąć, kiedy jego trzy długie palce wbiły się we mnie.
-Boże, jakaś ty wąska –sapnął.-Tylko mi nie mów, że jesteś jeszcze dziewicą? –zażartował.
Odpowiedziałam mu tylko: -Musisz sam się przekonać!
Wyciągnął swoje palce z mojej szparki i oblizał najpierw jeden, później d**gi, trzeci wsadził do moich ust: -Tak smakujesz przed, dla mnie same delicje!
Dźwignął się i przyssał się swoimi ustami do moich ust. Nie da się inaczej tego nazwać. Całowaliśmy się a on zgrabnie rozpinał moja sukienkę. Rozchylił ją na boki i wtedy zaczął wędrówkę w dół mojego ciała. Nie ominął żadnego zakamarka. Dłużej zabawił przy piersiach, które już wcześniej sterczały jak dwa bliźniacze wierzchołki górskie. Ugniatał je, a to kąsał, naprzemian ssał i lizał, dostarczając mi ogromnej przyjemności. Wszystko to powodowało ze moja cipka była zalana do granic możliwości. Kiedy jego usta dotarły do niej zaczęły spijać mój słodki nektar.
-Spijaj miody, pókiś młody – wyszeptał coś w tym stylu.
A zwinny jego język czynił cuda cudeńka, mówie wam. Oddech mi się urwał, aż mi brakło tchu. Ręce, które cały czas były na oparciu teraz nie bardzo wiedziały, co z sobą począć. Czy złapać go za głowę i przycisnąć mocniej do mojej cipeczki czy też tą głowę odepchnąć od niej? Siłą woli zmusiłam się by moje ręce pozostały tam gdzie były. Raz po raz zaciskały się tylko w pięści i prostowały. Mężczyzna dźwignął się nie spodziewanie, popatrzył na mnie spod zmrużonych powiek i zaczął się rozbierać. Przyglądając mu się zaczęłam delikatnie jedną ręką muskać swoje piersi a d**gą pieściłam mój guziczek. Facet miał piękne ciało, umięśnione, gładkie bez ani jednego włoska. Nawet jego ogromna pała była ogolona. W pierwszym momencie trochę się przestraszyłam jak ten olbrzym zmieści się w mojej wąskiej szparce. Dojrzał to w moich oczach i powiedział:
-Nie musisz się bać, zmieści się na pewno.
Pomyślałam sobie, że nawet jak na początku trochę zaboli, to potem będzie cudownie. Jedna z moich rąk błądziła dalej po mojej muszelce, lecz po chwili dołączyła do niej jego ręka. Powtarzała moje ruchy. Kiedy wsadziłam swój palec do mojej mokrej dziureczki on zrobił to samo. Po chwili w mojej szparce były już jego dwa palce, gmerały w prawo i w lewo. Następnie trzy, później cztery. Kiedy ja wyciągnęłam swój palec on dorzucił piąty. Pięć długich palców posuwało moją piczkę. Czułam jak wpychał je coraz to głębiej i głębiej. Gdy spojrzałam w dół zobaczyłam, że w mojej pipce zmieściła się cała dłoń. Jak to możliwe przeszło mi przez myśl? Jeszcze raz spojrzałam w dół, a on powoli zaczął wyciągać swoja dłoń z mojej dziurki, złapał nią za swego kutasa, zwilżył go moimi sokami i wbił się w mnie aż zajęczałam z bólu i rozkoszy naraz. Byłam przekonana, że moja myszka była na tyle rozciągnięta, by pomieścić każdego penisa, ale dla tego wielkoluda to i tak było za mało. Zaczął się poruszać najpierw powoli, delikatnie, później coraz szybciej i mocniej. Złapał mnie za pośladki i pociągnął niżej. Moje nogi założył sobie na barki. Teraz to nie był jakiś tam seks, jaki serwują nam amatorskie filmy erotyczne. To było naprawde ostre dymanie, poprostu hardcore. Nacierał na mnie niczym szermierz, prefekcyjnie władający swą szpadą. Jego wielkie jaja obijały się o moje pośladki. Po chwili zwolnił trochę tempo. Wydawać by się mogło, że będę mogła złapać trochę oddechu, ale moje nadzieje okazały się płonne. Jego ruchy może były i wolniejsze, ale za to dużo, dużo mocniejsze. Przyszło mi do głowy, że jak tak dalej pójdzie to przebije mnie na wylot tą swoją włócznią. Spuścił moje nogi na podłogę, wyszedł ze mnie i powiedział:
-Może masz ochotę mnie trochę poujeżdżać?? Ochoczo wstałam z fotela a on na nim usiadł, ja również wlazłam na fotel, usadowiłam się wygodnie na jego włóczni, objęłam go nogami w pasie. Po chwili przeszedł on w kłus, a później w galop. Na początku obejmowałam jego głowę rękoma, on całował moje ramiona, szyję. Odchyliłam się trochę i dopadł ustami moich piersi. Ssał, gryzł i ciągnął moje twarde sutki. Odchyliłam się jeszcze bardziej, moje ciało wygięło się w łuk. Złapał moje cycuszki w swoje silne dłonie i ugniatał jak piekarz ciasto. Wziął moje sutki, teraz wielkości winogrona, pomiędzy kciuka a palec wskazujący, ściskał, kręcił jakby były pokrętłami od radia. Nie czułam bólu tylko wszechogarniającą mnie falę przyjemności. Kiedy niespodziewanie puścił je, chciałam by robił tak jeszcze. Uchyliłam powieki, do tej pory nawet nie zauważyłam, że miałam je zamknięte. On zabierał się do zmiany pozycji.
-No kotku, teraz to ja cię zerżnę tak, że będziesz błagała mnie o jeszcze. Uśmiechnął się, wysadził z siodła, po czym sam wstał. Stanął za mną i pchnął mnie na fotel.
-Uklęknij na nim- rozkazał.
Zrobiłam tak jak powiedział. Uklękłam na fotelu, dłonie położyłam na poręczach fotela a głowę położyłam na oparciu fotela. Zalotnie wypięłam swój tyłeczek i czekałam na jego olbrzyma, by znów we mnie wszedł. Zrobił to tak szybko i z taką siła, że myślałam, iż ktoś rozrywa mnie na pół. Pierwszy ból i szok minął tak szybko jak się pojawił. Naprzemian zwalniał i zwiększał tempo. Wbijał się w moją dziurkę raz bardzo głęboko, to znowu wsadzał w nią tylko swoj czubeczek. Do swojego repertuary rżnięcia mnie dołączył klapsy. Byłam już na skraju szaleństwa, gdy nagle powiedział:
-Lubisz być rżnięta od tyłu, co?? Lubisz dziwko kiedy facet wbija się w twoją cipę swoją pałą do końca?? Lubisz, kiedy jego kasztany uderzają o twój dzwoneczek?? Lubisz, kiedy daje ci razy w twój tyłeczek?? No powiedz dziwko lubisz się pieprzyć??
Niestety nie dane mi było odpowiedzieć, jego słowa przepełniły kielich rozkoszy i zabrała mnie fala orgazmu. Na chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością. Ocknęłam się, kiedy poczułam, że jego penis opuszcza moją dziurkę, po chwili poczułam gorącą spermę na swoich pośladkach. Czułam jak ścieka w dół. Nie byłam jednak zdolna się ruszyć. Mężczyzna klęknął na podłodze i zaczął lizać moją myszkę, były to teraz delikatne muśnięcia, kojące. Oprócz języka w mojej norce znalazły się jego trzy palce, znowu gmerały w niej. Po chwili jednak wstał, obszedł fotel. Oblizał jeden palec, potem d**gi, trzeci wsadził w moje usta.
-Tak smakujesz po, nektar bogów. –powiedział.
Pocałował delikatnie i poszedł do łazienki. Przyszedł zaraz z jakimś lekko zwilżonym ręcznikiem. Wytarł mnie do czysta i pomógł wstać. Nawet się nie ubierając wzięłam papiery, długopis i szybko podpisałam umowę, kiedy on się ubierał. Nie mogłam na niego zerknąć, bo wiedziałam, że będę wtedy zgubiona. Tak jak powiedział, zerżnął mnie tak, że byłabym wstanie błagać go o jeszcze. Zostawiłam, więc podpisane papiery na stole, wzięłam sukienkę do ręki i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że wychodzi i zamyka drzwi. Siedziałam w łazience kilka minut zanim ochłonęłam. Ubrałam się wreszcie i wypiłam spokojnie kawę. Mam tylko jedną nadzieję, że moi życzliwi sąsiedzi nie doniosą, że był u mnie jakiś facet i trochę się zasiedział.
Za drzwiami stał młody przystojny mężczyzna, około 30 lat, włoski typ urody, czarne włosy, śniada cera. Nie wiedząc czy otworzyć czy też udawać, że mnie nie ma po prostu spytałam przez drzwi:
-Kto tam??
Młody mężczyzna odpowiedział:
-Jestem synem pani Basi, niestety nie mógła przyjść z powodu pilnego wyjazdu, więc przysłała mnie z umową najmu.
Nie bacząc na to, że jestem tylko w szlafroku i z wielkim turbanem na głowie otworzyłam drzwi. Mężczyzna trochę się zmieszał gdy mnie zobaczył, ale na twarzy miał dziwny rubaszny uśmieszek. Zaprosiłam go do środka, zaproponowałam kawy i poprosiłam by poczekał chwilkę aż się stosownie ubiorę. Poszłam do sypialni wytarłam swoje włosy, szybko rozczesałam je i wyciągnęłam z szafy pierwszą lepszą sukienkę. Długa kremowa, ciasno opinająca moje ciało zapinana na guziki z przodu z dwoma rozcięciami po bokach w tamtym była pod ręką. Wyszłam z pokoju udałam się jeszcze do kuchni po kawę i wróciłam do swego gościa. Gdy mnie zobaczył jeszcze raz na jego twarzy widać było zmieszanie, ale tym razem po nim w jego oczach widziałam niepokojący błysko. Usiadłam więc na d**gim końcu kanapy i poprosiłam o umowę. Podając mi ją przysunął się bliżej mnie. Doleciał mnie zapach dobrych perfum i czegoś jeszcze. Zatopiłam się w lekturze, gdy nagle poczułam jego dłoń na moim kolanie delikatnie sunącą w górę.
-Co pan robi?! –zapytałam z .
-Nie widać? –odpowiedział z szyderczym uśmiechem na twarzy.
-Widać –odpowiedziałam- ale tak po prostu pytałam żeby się upewnić. Czy mógłby pan zabrać swoją dłoń z mojej nogi? (…liczę do stu…pomyslałam sobie, ale nie wypowiedziałam tego głosno)
Zabrał ją, przysunął się jeszcze bliżej, oparła się na kanapie i zaczął wodzić opuszkami palców po moich plecach malując esy-floresy. Aż mnie przeszyły dreszcze. A on nadal wodził palcem wzdłuż kręgosłupa aż po pośladki, tam z powrotem. Nie mogąc dłużej wytrzymać wstałam i przesiadłam się na fotel naprzeciwko na swoją zgubę. Wstał z kanapy, podszedł do mnie i zabrał umowę z rąk, rzucił ja na stół i uklęknął na podłodze, stanowczo i z siłą rozszerzył moje nogi i usadowił się między moimi udami. Próbowałam się oswobodzić, lecz na nic się to zdało, złapał mnie za nadgarstki jedną ręka a d**gą zaczął wędrować od kostki przez łydkę w górę nogi.
-Proszę przestać!- powiedziałam.
-Przestać? –zapytał. –Ależ widzę, że się to pani podoba, wiem, że ma pani ochotę na seks ze mną, czuję panią, o tu!
Wtedy właśnie jego ręka zawędrowała do mojej cipeczki. Nie wiedzieć czemu, była cała mokra. Nawet nie zauważyłam, kiedy się spociła. Kiedy jego palce zaczęły delikatnie muskać moją muszelkę przestałam się wyrywać, złamał mój wszelki opór. Usadowiłam się w fotelu wygodniej, szerzej rozwarłam swoje nogi i jedną zarzuciłam mu na ramię. Zauważył mój gest pełnego poddania się. Uśmiechnął się łobuz a jego czarne oczy obiecywały niezliczone rozkosze. Puścił moje ręce, ułożyłam je na oparciu fotela i od razu musiałam je na nim zacisnąć, kiedy jego trzy długie palce wbiły się we mnie.
-Boże, jakaś ty wąska –sapnął.-Tylko mi nie mów, że jesteś jeszcze dziewicą? –zażartował.
Odpowiedziałam mu tylko: -Musisz sam się przekonać!
Wyciągnął swoje palce z mojej szparki i oblizał najpierw jeden, później d**gi, trzeci wsadził do moich ust: -Tak smakujesz przed, dla mnie same delicje!
Dźwignął się i przyssał się swoimi ustami do moich ust. Nie da się inaczej tego nazwać. Całowaliśmy się a on zgrabnie rozpinał moja sukienkę. Rozchylił ją na boki i wtedy zaczął wędrówkę w dół mojego ciała. Nie ominął żadnego zakamarka. Dłużej zabawił przy piersiach, które już wcześniej sterczały jak dwa bliźniacze wierzchołki górskie. Ugniatał je, a to kąsał, naprzemian ssał i lizał, dostarczając mi ogromnej przyjemności. Wszystko to powodowało ze moja cipka była zalana do granic możliwości. Kiedy jego usta dotarły do niej zaczęły spijać mój słodki nektar.
-Spijaj miody, pókiś młody – wyszeptał coś w tym stylu.
A zwinny jego język czynił cuda cudeńka, mówie wam. Oddech mi się urwał, aż mi brakło tchu. Ręce, które cały czas były na oparciu teraz nie bardzo wiedziały, co z sobą począć. Czy złapać go za głowę i przycisnąć mocniej do mojej cipeczki czy też tą głowę odepchnąć od niej? Siłą woli zmusiłam się by moje ręce pozostały tam gdzie były. Raz po raz zaciskały się tylko w pięści i prostowały. Mężczyzna dźwignął się nie spodziewanie, popatrzył na mnie spod zmrużonych powiek i zaczął się rozbierać. Przyglądając mu się zaczęłam delikatnie jedną ręką muskać swoje piersi a d**gą pieściłam mój guziczek. Facet miał piękne ciało, umięśnione, gładkie bez ani jednego włoska. Nawet jego ogromna pała była ogolona. W pierwszym momencie trochę się przestraszyłam jak ten olbrzym zmieści się w mojej wąskiej szparce. Dojrzał to w moich oczach i powiedział:
-Nie musisz się bać, zmieści się na pewno.
Pomyślałam sobie, że nawet jak na początku trochę zaboli, to potem będzie cudownie. Jedna z moich rąk błądziła dalej po mojej muszelce, lecz po chwili dołączyła do niej jego ręka. Powtarzała moje ruchy. Kiedy wsadziłam swój palec do mojej mokrej dziureczki on zrobił to samo. Po chwili w mojej szparce były już jego dwa palce, gmerały w prawo i w lewo. Następnie trzy, później cztery. Kiedy ja wyciągnęłam swój palec on dorzucił piąty. Pięć długich palców posuwało moją piczkę. Czułam jak wpychał je coraz to głębiej i głębiej. Gdy spojrzałam w dół zobaczyłam, że w mojej pipce zmieściła się cała dłoń. Jak to możliwe przeszło mi przez myśl? Jeszcze raz spojrzałam w dół, a on powoli zaczął wyciągać swoja dłoń z mojej dziurki, złapał nią za swego kutasa, zwilżył go moimi sokami i wbił się w mnie aż zajęczałam z bólu i rozkoszy naraz. Byłam przekonana, że moja myszka była na tyle rozciągnięta, by pomieścić każdego penisa, ale dla tego wielkoluda to i tak było za mało. Zaczął się poruszać najpierw powoli, delikatnie, później coraz szybciej i mocniej. Złapał mnie za pośladki i pociągnął niżej. Moje nogi założył sobie na barki. Teraz to nie był jakiś tam seks, jaki serwują nam amatorskie filmy erotyczne. To było naprawde ostre dymanie, poprostu hardcore. Nacierał na mnie niczym szermierz, prefekcyjnie władający swą szpadą. Jego wielkie jaja obijały się o moje pośladki. Po chwili zwolnił trochę tempo. Wydawać by się mogło, że będę mogła złapać trochę oddechu, ale moje nadzieje okazały się płonne. Jego ruchy może były i wolniejsze, ale za to dużo, dużo mocniejsze. Przyszło mi do głowy, że jak tak dalej pójdzie to przebije mnie na wylot tą swoją włócznią. Spuścił moje nogi na podłogę, wyszedł ze mnie i powiedział:
-Może masz ochotę mnie trochę poujeżdżać?? Ochoczo wstałam z fotela a on na nim usiadł, ja również wlazłam na fotel, usadowiłam się wygodnie na jego włóczni, objęłam go nogami w pasie. Po chwili przeszedł on w kłus, a później w galop. Na początku obejmowałam jego głowę rękoma, on całował moje ramiona, szyję. Odchyliłam się trochę i dopadł ustami moich piersi. Ssał, gryzł i ciągnął moje twarde sutki. Odchyliłam się jeszcze bardziej, moje ciało wygięło się w łuk. Złapał moje cycuszki w swoje silne dłonie i ugniatał jak piekarz ciasto. Wziął moje sutki, teraz wielkości winogrona, pomiędzy kciuka a palec wskazujący, ściskał, kręcił jakby były pokrętłami od radia. Nie czułam bólu tylko wszechogarniającą mnie falę przyjemności. Kiedy niespodziewanie puścił je, chciałam by robił tak jeszcze. Uchyliłam powieki, do tej pory nawet nie zauważyłam, że miałam je zamknięte. On zabierał się do zmiany pozycji.
-No kotku, teraz to ja cię zerżnę tak, że będziesz błagała mnie o jeszcze. Uśmiechnął się, wysadził z siodła, po czym sam wstał. Stanął za mną i pchnął mnie na fotel.
-Uklęknij na nim- rozkazał.
Zrobiłam tak jak powiedział. Uklękłam na fotelu, dłonie położyłam na poręczach fotela a głowę położyłam na oparciu fotela. Zalotnie wypięłam swój tyłeczek i czekałam na jego olbrzyma, by znów we mnie wszedł. Zrobił to tak szybko i z taką siła, że myślałam, iż ktoś rozrywa mnie na pół. Pierwszy ból i szok minął tak szybko jak się pojawił. Naprzemian zwalniał i zwiększał tempo. Wbijał się w moją dziurkę raz bardzo głęboko, to znowu wsadzał w nią tylko swoj czubeczek. Do swojego repertuary rżnięcia mnie dołączył klapsy. Byłam już na skraju szaleństwa, gdy nagle powiedział:
-Lubisz być rżnięta od tyłu, co?? Lubisz dziwko kiedy facet wbija się w twoją cipę swoją pałą do końca?? Lubisz, kiedy jego kasztany uderzają o twój dzwoneczek?? Lubisz, kiedy daje ci razy w twój tyłeczek?? No powiedz dziwko lubisz się pieprzyć??
Niestety nie dane mi było odpowiedzieć, jego słowa przepełniły kielich rozkoszy i zabrała mnie fala orgazmu. Na chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością. Ocknęłam się, kiedy poczułam, że jego penis opuszcza moją dziurkę, po chwili poczułam gorącą spermę na swoich pośladkach. Czułam jak ścieka w dół. Nie byłam jednak zdolna się ruszyć. Mężczyzna klęknął na podłodze i zaczął lizać moją myszkę, były to teraz delikatne muśnięcia, kojące. Oprócz języka w mojej norce znalazły się jego trzy palce, znowu gmerały w niej. Po chwili jednak wstał, obszedł fotel. Oblizał jeden palec, potem d**gi, trzeci wsadził w moje usta.
-Tak smakujesz po, nektar bogów. –powiedział.
Pocałował delikatnie i poszedł do łazienki. Przyszedł zaraz z jakimś lekko zwilżonym ręcznikiem. Wytarł mnie do czysta i pomógł wstać. Nawet się nie ubierając wzięłam papiery, długopis i szybko podpisałam umowę, kiedy on się ubierał. Nie mogłam na niego zerknąć, bo wiedziałam, że będę wtedy zgubiona. Tak jak powiedział, zerżnął mnie tak, że byłabym wstanie błagać go o jeszcze. Zostawiłam, więc podpisane papiery na stole, wzięłam sukienkę do ręki i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że wychodzi i zamyka drzwi. Siedziałam w łazience kilka minut zanim ochłonęłam. Ubrałam się wreszcie i wypiłam spokojnie kawę. Mam tylko jedną nadzieję, że moi życzliwi sąsiedzi nie doniosą, że był u mnie jakiś facet i trochę się zasiedział.
12年前