Hermiona granger i jej seksualne doznania (bardzo

Hermiona Granger(Emma Watson) i jej seksualne doznania





Za plecami naszej bohaterki coś błysło ale nie mogła się odwrócić żeby sprawdzić co.
Przez sale przeszedł głośny jęk gdy kryształowy sopel wbił się w je cipkę.
Aaaaaaaahhh oooooooooojj.
Gdy kryształ wibrując i poruszając się we wszystkich kierunkach penetrował jej soczystą brzoskwinkę poczuła coś jeszcze.
Aaałaaa ała ałła aałłłłłłłłąaaaj jęknęła gdy jeszcze jeden kryształowy sopel obracając się jak wiertarka raz w jedną raz w d**gą stronę próbował wwiercić się w dziurkę tyłeczka.
O kurcze aaaaaajjjj ałajj ała ooooooooja cie.
Mimo że trochę bolało podobała jej się penetracja dupci.
Oba kryształy powoli wsuwały się w nią i wysuwały ten w cipce wibrował co sprawiało jej niezwykłą przyjemność.
Przez jej myśl przeszło czemu ten d**gi nie wibruje.
Moment później gdy tylko poczuła wibracje d**giego z kryształów pokój rozdarł wrzask ooooooooojjjjjjjjjjjjjjaaaaaaaaacccie oooooo aale alle ppprzzyyyyjjjemmmnnieeeeeee.
Szybciej krzyknęła na co oba kryształy przyśpieszyły.
Jjjjjjaaaaaaaannnniiiieeeeeeee jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjaaaaaaa ćććććććć jjjjjjjeeeeeeeeeeeessssssss ja nie ja nie jjjaa nnnnniiieeeeee mmmmmmm oooooooohhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh kilkanaście minut później jeszcze jeden olbrzymi orgazm przeszył Hermionę odbierając jej na kilka sekund głos.


To był tylko smakowity kąsek z mojej opowieści jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o przygodach Hermiony nie tylko z kryształowym soplem zapraszam do lektury.


Chce wam dzisiaj opowiedzieć o szkole.
Wyjątkowej szkole w której czary to rzecz zwyczajna i normalna dla każdego kto o niej wiedział.
Opowiem wam o zwyczajnym roku w którym nikt szkole i uczniom nie zagrażał z zewnątrz.
Ale skupmy się na trójce naszych bohaterów Hermionie Harrym i Ronie. Ponieważ chłopcy byli zajęci trenowaniem do bardzo ważnego meczu.
Zaczniemy od Hermiony którą spotkamy jak zwykle o tej porze w bibliotece gdzie zaczytuje się w bardzo starych księgach. W których zawarta jest cała wiedza setek lat magicznych osiągnięć zapisanych przez najlepszych magów i czarownic tego tysiąclecia. Hermiona uwielbiała czytać i wprowadzać przeczytaną wiedzę w czyn.
Właśnie siedziała nad wielką księga pokrytą dziwnymi znakami. Które chyba potrafiła odczytać bo jechała palcem wzdłuż linijek znaków szepcząc coś pod nosem.
Przewracając stronę na 153 zobaczyła mały pożółkły ze starości kawałek pergaminu. Wyjęła go rozłożyła. Na karteczce było tylko kilka słów napisane odręcznie.
Dla twojej przyjemności regał 19 rząd 33 (opuncja).
Zaciekawiona wstała i podeszła do największego regału na samym końcu biblioteki. Przeszła cały rząd ale na końcu po numerze 32 nie było rzędu numer 33. obeszła regał jeszcze raz ale nie znalazła rzędu 33. przeczytała jeszcze raz karteczkę.
Opuncja może to jest jakieś hasło powiedziała do siebie.
Opuncja powiedziała na głos nic się nie wydarzyło. Zaświeciła swoją różdżkę świecąc na samą górę regału.
W końcu myśląc że to jakiś żart chowając swoją różdżkę przez przypadek zahaczyła nią lekko o regał mówiąc opuncja też mi coś głupie żarty.
Za jej plecami coś spadło na ziemie. Odwróciła się zapaliła znowu różdżkę i skierowała światło na podłogę. Leżała tam dosyć mała biała książka. Podeszła bliżej podniosła ją i otworzyła.
Książka okazała się odręcznie napisaną listą kilkunastu książek z opisami zawartości.
Wróciła do swojego stolika żeby przyjrzeć się książce bliżej.
Usiadła na krześle i przeglądnęła wszystkie strony. Na każdej stronie był tytuł książki i kilka słów opisu zawartości od osoby która napisała tę książkę.
Po przeczytaniu większości tytułów stwierdziła że nie zna żadnego z nich. A z opisów wynikało że to jakieś książki o zabarwieniu erotycznym. Wtedy zobaczyła ostatni wpis nauka pływania dla zaawansowanych .
Pomyślała że to dziwny tytuł dla książek tego rodzaju.
Spojrzała na opis pod spodem w którym ktoś napisał .
Tylko dla odważnych .
Tylko dla odważnych nauka pływania pomyślała.
Podeszła z powrotem do do rzędu numer 32 odszukała hasło które było zapisane w nawiasie obok tytułu rozglądnęła się po bibliotece która przeważnie o tej porze i tak była pusta stuknęła w regał różdżką mówiąc (nasturcja).
Książeczka z tytułami książek wyrwała jej się z ręki i poleciała w górę ale nic nie spadło. Zapaliła różdżkę po raz trzeci.
Oświetlając podłogę w miejscy gdzie poprzednio leżała książeczka leżało małe kwadratowe drewniane pudełko trochę większe od połowy cegłówki.
Podniosła je ale nigdzie nie widziała zamka ani żadnych zawiasów.
Wróciła z pudełkiem do swojego stolika. Siedząc na krześle przyglądała się pudełku które leżało przed nią na stoliku.
Spróbowała je otworzyć rękami stuknęła różdżką mrucząc zaklęcie otwierające wszystkie drzwi ale nic się nie wydarzyło.
Nie wiedząc co może jeszcze zrobić westchnęła nad pudełkiem.
Gdy tylko jej oddech dochną pudełka górna powierzchnia pudełka zrobiła się trochę przezroczysta. Hermiona zauważyła to dmuchnęła mocniej na pudełko a cała górna warstwa drewna zniknęła ukazując kryształową kule podobną do tych których używali na lekcjach wróżbiarstwa.
Tylko że ta była trochę mniejsza i w środku była d**ga złota kula a nie jak w tych z wróżbiarstwa biały dym.
Kiedy sięgnęła by wyjąć ją z pudełka i pociągła w górę okazało się że to nie jest jednak kula. Pod spodem był jeszcze kryształowy ogon.
Po całkowitym wyciągnięciu kryształu z dużo dla niego za małego pudełka. Hermiona zobaczyła kryształowy sopel podobny do tych które w zimie zwisają z dachów i rynien.
Kryształ miał długość co najmniej dwudziestu centymetrów.
Kiedy Hermiona trzymała go w ręce spostrzegła że w środku nie ma d**giej kuli tylko jakiś złoty płyn przelewający się gdy poruszała kryształem.
Przyglądając się swojemu znalezisku poczuła nieodpartą chęć pójścia i wzięcia długiej odprężającej kąpieli ale w tym momencie zadzwonił dzwonek.
Spojrzała na zegarek o kurka zaraz mam eliksiry szybko schowała kryształ do pudełka które natychmiast się z powrotem zamknęło wrzuciła księgi do torby wzięła pudełko wróciła do rzędu 32 stuknęła różdżką w regał mówiąc (nasturcja) nic się nie wydarzyło stuknęła jeszcze raz mówiąc (opuncja) nadal nic się nie wydarzyło.
Spróbowała sobie przypomnieć jakieś inne hasło z książki ale nic z niej nie pamiętała.
W końcu wróciła do swojego stolika zapakowała pudełko do torby i wyszła z biblioteki z myślą że później odda je na miejsce.
Po ostatniej lekcji wróciła do biblioteki aby oddać owe dziwne pudełko. Stukała w regał mówiąc zabierz, oddaje, zwracam.
Jakiś czas później nie mogąc oddać pudełka uznała że to nawet lepiej będzie się mogła przyjrzeć lepiej zawartości po czym wróciła do pokoju wspólnego. Ponieważ był piątek i *********** zostawiać zadań domowych na sobotę i niedziele.
Zajęła się bardzo długim esejem dotyczącym wojny goblinów.
Zaglądnęli do niej też Harry i Ron ale kiedy zobaczyli ile prac domowych mają do odrobienia powiedzieli że muszą być wypoczęci żeby się za nie zabrać i poszli na górę do swojej sypialni.
Hermiona dokończyła swoje zadania dopiero po jedenastej godzinie.
Ponieważ w pokoju nikogo już nie było wyjęła pudełko z myślą że się mu lepiej przyjrzy. Postawiła je na wielkiej księdze której właśnie używała i dmuchnęła na nie lekko.
Ponieważ górna ścianka nie zniknęła całkiem przyłożyła usta bliżej i dmuchnęła jeszcze raz.
Kiedy drewniana ścianka zniknęła całkowicie wyjęła kryształowy sopel biorąc go w ręce zauważyła że jest ciepły a nawet bardzo ciepły.
Co wydało jej się dziwne przecież to jest rodzaj skały.
A może to ten płyn w środku ociepla kryształ pomyślała patrząc na złoty płyn w środku.
Dopadło ją dziwne zmęczenie że zapomniała o czym myślała i zapragnęła tylko iść spać do swojego łózka na górze.
Zebrała wszystkie swoje rzeczy i powlokła się na górę.
W pokoju było sześć łóżek pięć z nich było zasłonięte zielonymi kotarkami.
Dowlokła się do swojego łózka które było na samym końcu pokoju przebrała się w piżamę i położyła się zasłaniając wszystkie kotary dookoła swojego łóżka.
Hermiona tej nocy nie miała problemu z zaśnięciem bo ledwo zamknęła oczy a już sen ją zmógł. Pojawiła się na korytarzu było ciemno ****ę oświetlał jej tylko księżyc za oknami. Biegła wiedząc dokąd ma iść.
To że była całkiem naga jakoś jej nie krępowało.
Zobaczyła to co chciała zobaczyć pomnik jakiegoś starego maga trzymającego księgę.
Zobaczyła drzwi które się otworzyły nagle pływała w wodzie czystej jak łza woda zniknęła.
Przed nią wyrósł następny pomnik tym razem kobiety i mężczyzny obejmujących się mieli splecione ręce w górze jakby coś trzymali uśmiechając się radośnie.
Otworzyła oczy leżała w swoim łóżku dookoła było słychać głosy innych dziewczyn rozmawiających i śmiejących się.
Poczuła coś bardzo ciepłego pomiędzy swoimi piersiami.
Podniosła głowę spostrzegając kryształowy sopel na swojej klatce piersiowej.
Zdjęła go z siebie i usiadła na łóżku zobaczyła drewniane pudełko leżące obok niej.
Trzymając kryształ w ręku znowu zapragnęła długiej i odprężającej kąpieli z bąbelkami.
Schowała kryształ do pudełka a pudełko pod poduszkę.
Razem z Harrym i Ronem zeszła do wielkiej sali na śniadanie obaj szybko zjedli i odeszli na całodzienny trening.
Ona sama wróciła do swojej sypialni w pokoju była tylko jedna z jej koleżanek która właśnie miała wyjść.
Hermiona sięgnęła po pudełko które zrobiło się całkiem przezroczyste tak że widziała przez nie swoją dłoń ale jak tylko drzwi się zatrzasnęły i została sama pudełko znowu zrobiło się normalnym drewnianym kwadratem.
Zaciekawiona otworzyła je dmuchając i wyjęła kryształ.
W momencie zaciśnięcia na nim dłoni od razu wiedziała co ma zrobić i gdzie iść.
Wysypała ze swojej torby książki wrzuciła do środka pudełko kryształ i wybiegła z sypialni przebiegła przez pokój wspólny.
Pobiegła do pomnika starego maga na szóstym piętrze mimo że w tej części zamku jeszcze nie była to wiedziała gdzie ma iść.
Pomnik maga stał prawe na samym końcu długiego i ciemnego korytarza za nim były tylko dwa filary a kawałek za nimi ściana.
Ale Hermiona wiedziała że za lewym filarem są drzwi nie wiedząc jednocześnie do kont prowadzą. Zajrzała za lewą kolumnę spostrzegając wciśnięte pomiędzy kolumnę a ścianę drzwiczki szerokości połowy normalnych drzwi .
Chwyciła za klamkę przekręciła pchając drzwi ani drgnęły.
Szarpała się chwilkę po czym wyjęła kryształ i natychmiast wiedziała co ma zrobić.
Położyła rękę na klamkę mówiąc(różany zapach) klamka się przekręciła pchnęła drzwi i już była w środku.
Był to wysoki pokój ozdobiony niebieskimi płytkami na ścianach i podłodze a na samym środeczku była dosyć duża prostokątna wanna w której z łatwością można by wykąpać niedużego słonia.
Za Hermioną zatrzasnęły się drzwi a do wanny zaczęła się lać woda z kilku kraników po przeciwnej stronie wanny ale ona wiedziała że nie ma się czego bać.
Wanna napełniła się bardzo szybko jak na pojemnik tych rozmiarów.
Jak tylko woda przestała się lać kryształowy sopel wyrwał jej się z ręki przeleciał kawałek wpadając do wody.
Hermiona patrzyła gdzie poleciał teraz już trochę przestraszona.
Patrząc w wodę zobaczyła że cała przeciwległa ściana wanny się otwiera teraz widać było tylko czarną otchłań.
Zdjęła torbę położyła na podłodze zdjęła z siebie ubrania pozostawiając tylko czerwone majteczki i biały biustonosz.
Zabrała ze sobą różdżkę i weszła do wanny zapaliła różdżkę i zanurkowała po d**giej stronie dosyć krótkiego tunelu widziała światło.
Wynurzyła się jeszcze raz zaczerpnęła powietrza i zanurkowała.
Kiedy wypływała z tunelu po d**giej stronie poczuła że jest naga pomacała swoje piersi nie miała na sobie stanika ani majtek przestraszona zawróciła.
Ale kiedy wypłynęła z powrotem w prostokątnej wannie miała na sobie i majteczki i stanik.
Jakieś zaklęcie pomyślała zastanowiła się chwilkę i zanurkowała jeszcze raz.
Tym razem przy wypływaniu z tunelu nie była zaskoczona że jej bielizna zniknęła.
Wynurzając głowę szybko się rozglądnęła czy nikogo w tym pokoju nie ma.
Nie zauważając nikogo więc przyglądneła się pomieszczeniu.
To był bardzo duży okrągły pokój z wielkim okrągłym basenem na środku otoczonym dookoła dużymi skórzanymi materacami na ścianach plunęły pochodnie dając bardzo ładne różowawe światło tworzące intymną atmosferę.
Wyszła z basenu po małej drabince i mimo że nikogo tam nie było zasłaniała swoje walory rękami. Zobaczyła dużą stertę ręczników choć dała by głowę że wcześniej ich tam nie było.
Wzięła jeden owinęła go wokół siebie przyglądając się pomnikowi pary nagich objętych kochanków z wyciągniętymi rękami w górę.
Na wyciągniętych rękach kochanków stał kryształ jak odwrócony do góry nogami sopel lodu. Kiedy podeszła bliżej posagu aż się odwróciła zaskoczona bo posąg mężczyzny uwieczniono w marmurze w czasie wzwodu więc zobaczyła sięgającego do kolana olbrzymiego grubego penisa. Zaskoczyło jął trochę że są aż takie duże bo Hermiona była młodą czarownicą i nie miała na koncie jakichś wielkich seksualnych wyczynów choć dziewicą też nie była.
Podeszła bliżej posągu chcąc zabrać kryształ starając się nie patrzeć na przyrodzenie mężczyzny.
Do tchnąwszy kryształu jej ciało przeszył dreszcz rozkoszy.
Zaskoczona tym uczuciem i swoim własnym jęknięciem cofnęła się zahaczając nogą o jedną ze skórzanych poduch i z wielkim pluskiem wpadła do basenu.
Szybko wynurzyła się kaszląc i sapiąc.
Kiedy otarła wodę z oczu udało jej się dostrzec kryształ wpadający do wody.
Sekundę później poczuła jak w jej brzoskwinkę coś się wbija.
Zanurzając rękę pod wodę wyczuła kryształ poruszający się i wbijający coraz głębiej w jej ciało.
Hermiona złapała się krawędzi basenu jęcząc z rozkoszy gdy kryształ wewnątrz niej zaczął się obracać kręcić we wszystkie strony i wibrować.
Jęcząc wzdychając i krzycząc Hermiona kurczowo trzymała się krawędzi basenu.
Wytrzymała tak parę minut oddychając ciężko i sapiąc ale kiedy kryształ zaczął obracając się i wibrując wsuwać i wysuwać coraz głębiej w jej wnętrzności.
Krzyk wypełnił cały pokój o boże ja nie mogę jużżżżżż niiiie zzaaza zarrrrrza niiiiieeeeeeeeeeemmm ooooomujjjjj bożeeeee oooooooooo
Po co najmniej trzydzieści minutach dziewczyna zamilkła z otwartymi szeroko ustami nie mogąc złapać powietrza.
Jej ciało przeszył ogromny orgazm spora dawka jej nektaru wystrzeliła do wody.
Oomuj boże o mój boże ja nii wysapała odzyskując głos.
Ja nie mogę ja nigdy jaa ****dy czzegośś takkiego niie przeżyłaam szepnęła dysząc ciężko.
Basen opuściła resztkami sił i opadła twarzą w duł na skórzane poduchy które były rozłożone dookoła basenu.
Leżała sapiąc jej mokre włosy oblepiały jej twarz po chwili odwróciła się wyciągając mokre włosy z ust.
Jej piersi unosiły się i opadały w takt jej szybkiego oddechu.
Leżała tak prawie bez ruchu sporą chwilkę.
W końcu usiadła na poduszce jej twarz była czerwona nadal ciężko oddychała.
Przejechała palcem po swojej jeszcze wilgotnej cipce żeby Ron tak umiał to by było wspaniałe westchnęła.
Hermiona nie miała na co narzekać w jej łóżkowych figlach z Ronem jej chłopakiem ale po dzisiejszym dniu uznała że będzie musiał się bardziej postarać.
Zachciało jej się strasznie pić.
A na stoliku w odległym końcu sali zmaterializowała się butelka jej ulubionego soku marchwiowego bananowego.
Wstała podeszła do stolika usiadła przy jednym z czterech krzeseł i upiła łyczek z butelki.
Mimochodem pomyślała o ciasteczkach swojej mamy które tak często jadła w dzieciństwie.
Na stoliku przed nią pojawił się talerz ciasteczek identycznych jakie pamiętała z dzieciństwa.
Ugryzła jedno z nich w smaku też były identyczne.
U jak ja dawno ich nie jadłam zaszczebiotała uśmiechając się.
Spojrzała na zegarek o kurka minęło prawie półtorej godziny.
Podniosła się z krzesła podeszła do basenu zeszła po drabince zanurzyła się w wodzie przepłynęła cały basen po swoją różdżkę którą upuściła kiedy wpadła do basenu i zanurkowała.
Głowa Hermiony wynurzyła się w prostokątnej wannie kiedy z niej wyszła znowu miała na sobie swoją bieliznę.
Machnięciem różdżki osuszyła sobie ciało i bieliznę ubrała się a kiedy zakładała na siebie torbę przejście w ścianie się zamknęło a z wody wyskoczył kryształ przeleciał w jej stronę w powietrzu i wskoczył z powrotem do pudełka w torbie.
Jak najszybciej chciała powiedzieć o tym miejscu Ronowi.
Spotkała go w sali wejściowej całego w błocie.
Zanim zdążyła się odezwać nawrzeszczał na nią nie wiadomo za co i obrażony poszedł na górę. Dopiero Harry wytłumaczył jej że kilka razy spadł z miotły i wrzeszczy na każdego.
Kiedy później po błaganiach Harrego pomagała odrabiać im zadania przeszła jej ochota powiedzenia mu o wszystkim za potraktowanie jej w taki sposób.
Następnego dnia po śniadaniu kiedy chłopaki wrócili na górę żeby dokończyć resztę zadań.
Hermiona pod pretekstem poszukania większej ilości potrzebnych im informacji w bibliotece na złość Ronowi i dla swojej przyjemności zamiast do biblioteki pobiegła na korytarz szóstego piętra.
Korytarz jak przeważnie był pusty przechodząc obok pomnika maga wyjęła kryształ więc kiedy dotarła do drzwi znała już hasło.
Rozglądając się powiedziała (kwiatowy aromat) pchnęła drzwi i weszła do środka zamykając je za sobą.
Sprawdziła jeszcze raz czy są zamknięte i wrzuciła kryształ do wody.
Kiedy skończyła się rozbierać przejście było już otwarte tym razem już po tej stronie naga weszła do wody trzymając mocno różdżkę i zanurkowała.
Wynurzyła się znowu w okrągłym basenie w którym woda była idealna nie za zimna i nie za ciepła.
Podpływając do drabinki spoglądała na kryształ trzymany przez posąg pary kochanków.
Po wyjściu z basenu podeszła po ciasteczka które wciąż leżały na talerzu stojącym na stole.
Opierając lewą rękę na stole przechyliła się żeby dostać ciasteczko.
Zanim jej ręka dotarła do talerza wszystko ze stołu zniknęło a jej prawa dłoń przywarła do stołu jak przyklejona spróbowała ją oderwać niestety lewa ręka też przywarła.
Obie dłonie same przesuwały się po blacie aż do momentu gdy oparła się piersiami i brzuchem o płaski blat który okazał się zaskakująco ciepły jej nogi same rozsunęły się szerzej na boki.
Za plecami naszej bohaterki coś błysło ale nie mogła się odwrócić żeby sprawdzić co.
Przez sale przeszedł głośny jęk gdy kryształowy sopel wbił się w je cipkę.
Aaaaaaaahhh oooooooooojj.
Gdy kryształ wibrując i poruszając się we wszystkich kierunkach penetrował jej soczystą cipkę poczuła coś jeszcze.
Aaałaaa ała ałła aałłłłłłłłąaaaj jęknęła gdy jeszcze jeden kryształowy sopel obracając się jak wiertarka raz w jedną raz w d**gą stronę próbował wwiercić się w dziurkę tyłeczka.
O kurcze aaaaaajjjj ałajj ała ooooooooja cie.
Mimo że trochę bolało podobała jej się penetracja dupci.
Oba kryształy powoli wsuwały się w nią i wysuwały ten w cipce wibrował co sprawiało jej niezwykłą przyjemność.
Przez jej myśl przeszło czemu ten d**gi nie wibruje.
Moment później gdy tylko poczuła wibracje d**giego z kryształów pokój rozdarł wrzask ooooooooojjjjjjjjjjjjjjaaaaaaaaacccie oooooo aale alle ppprzzyyyyjjjemmmnnieeeeeee.
Szybciej krzyknęła na co oba kryształy przyśpieszyły.
Jjjjjjaaaaaaaannnniiiieeeeeeee jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjaaaaaaa ćććććććć jjjjjjjeeeeeeeeeeeessssssss ja nie ja nie jjjaa nnnnniiieeeeee mmmmmmm ooooooookkkuuuuuuuuuuuurrrrrrrrrr
Po bardzo długiej masturbacji jej obu dziurek jeszcze jeden olbrzymi orgazm przeszył Hermionę odbierając jej na kilka sekund głos.
Po krysztale nadal wbijającym się w jej pochwę pociekł soczek dziewczyna sapiąc próbowała coś powiedzieć ooo nnajj śświęętszy ttooo bbyłło tto byłooo jej głowa z powrotem opadła na blat stołu.
Oba kryształy się zatrzymały wysunęły się powoli z obu jej dziurek i poleciały na swoje miejsce . Za jej plecami znowu coś błysło ale nie miała siły wstać leżąc na stole oddychała ciężko.
Kilka minut później już odklejoną ręką sięgnęła do swojej dupci pomacała miejsce gdzie wbił się kryształ mówiąc do siebie nie wiedziałam że to jest takie przyjemne.
Zsunęła się ze stołu na najbliższe krzesło siadając trochę ją dupcia za piekła ale co się dziwić pierwszy raz pomyślała.
Parę minut później nadal sapała chociaż teraz znacznie wolniej ale z bardzo zadowoloną miną.
No to zjadła bym teraz te ciasteczka wysapała uśmiechając się a na stole znowu pojawił się talerzyk pełen domowych ciasteczek a obok szklanka mleka.
Hermiona jadła ciasteczka popijając mlekiem do czasu aż jej serce wcześniej walące jak dzwon nie uspokoiło się.
Wstała i mimo że jej tyłeczek trochę ją bolał szczególnie jak siadała podeszła zanurzyła się w basenie i zanurkowała.
parę minut później nadal z zadowoloną minął weszła do pokoju wspólnego siadając obok Rona i Harrego skrzywiła się dosyć głośno na co Harry który siedział bliżej niej zapytał.
Coś się stało?
tyłe.... nie nie nic odpowiedziała czerwieniąc się.
Na szczęście Ron im przerwał pytając o jakieś zadanie. Więc nie musiała odpowiadać.
Przez cały następny tydzień Hermiona nie miała czasu na chodzenie do tej niezwykłej łazienki zawalona lekcjami zadaniami domowymi i gniewaniem się na Rona.
W niedziela mimo że dokończyła odrabiać swoje zadania już rano ale Harry błagał ją żeby im pomogła zdążyła się wyrwać dopiero w wieczorem.
Ale pomagając im z zadaniami nadal się nie odzywała do Rona karząc Haremu powtarzać co mówi mimo że Ron siedział obok.
Po czwartej zostawiając chłopców żeby przepisali poprawione przez nią zadania i pobiegła na szóste piętro.
Kiedy wynurzyła się w okrągłym basenie na ścianach już błyszczały pochodnie oświetlając cały pokój.
Wyskoczyła z basenu cały czas patrząc na kryształ i usiadła na jednej z poduch.
Nagły błysk oślepił ją.
Zamrugała kilka razy i zobaczyła trzy kryształowe sople zamiast jednego.
Na brodę Merlina wydyszała przestraszona patrząc jak wszystkie trzy lecą w jej stronę w powietrzu.
Ale zatrzymały się metr przed nią i tylko jeden podleciał bliżej zatrzymując się.
Hermiona nie wiedziała za bardzo co zrobić ale wyciągnęła rękę i zacisnęła palce na najbliższym krysztale.
Do głowy przyszła jej myśl żeby się wygodnie położyć co natychmiast zrobiła i rozłożyła szeroko nogi.
Oba pozostałe kryształy w biły się w jej otworki.
Łłłłłłooooooołł krzyknęła bo jeden wbił się w dupcie wyjątkowo głęboko obracając się powoli.
Oooooojjjjjj trzeci kryształ który nadal trzymała w ręce razem z jej dłonią przeleciał i bezceremonialnie wbił się w jej usta wibrując lekko wsuwał się i wysuwał.
W myślach usłyszała to też jest przyjemne.
Ulegając namowom swoich własnych myśli przejęła inicjatywę.
Ścisnęła kryształ silniej i we własnym tempie wsuwała go sobie do ust i wysuwała liżąc i ssając co jakiś czas oblizując go jak lizaka.
Pomyślała szybciej i wszystkie trzy kryształy zaczęły obracać się wibrować i wbijać się w nią dwa razy szybciej.
Dziewczyna jęczała głośno wciąż ssąc i liżąc kryształ w ręku uuuuuuuuujjjjj jjjaaaa cccciii eeeeeeeeeeeee jjjjjjjjjjeeeeeessszzzzzzzzzcccczzzzzzzzeeeeeee szszszsszszszeeeeee jjjjjjjjj Kryształy znowu przyśpieszyły ten penetrujący dupcie wbijał się już prawie do jednej trzeciej swojej długości. Naprawdę długo później .
Leżąc na materacu będąc penetrowaną z bardzo dużą prędkością Hermiona zawyła jjjjjjjjjjjjjjjjaaaaaaaaaaaaaa uuuu wyjęła kryształ z ust krzycząc.
zaaaaarrrrrrrrrraaaaaaaaa zara zaaaarrr juzzzzzzz oooooooooooommmmmmm
Na oba penetrujące jej dziurki kryształy wystrzelił soczek gdy przez jej ciało przeszedł orgazm.
Ledwo mogąc złapać powietrze sepleniła ooooooooooo jjjjjjj ohh ohhhh jjjaaaaak dobrzeee.
Kryształy zwolniły te dwa z jej dupci i pipki wysunęły się i odleciały trzeci który nadal trzymała w dłoni jak lizak nawet nie próbował odlecieć w końcu oblizała go jak gałkę loda w rożku po raz ostatni i wypuściła jęcząc i dysząc.
Kryształ przeleciał na swoje miejsce nastąpił jeszcze jeden błysk światła i w miejscu trzech został tytko jeden.
Hermiona sapiąc z wycieńczenia próbowała sobie przypomnieć czemu odmawiała Ronowi oblizywania jego pałki przecież na pewno raz to robiła.
To jest nawet przyjemne pomyślała będę musiała jeszcze raz spróbować jeżeli kiedykolwiek się do niego więcej odezwę.
Wstała i zanim jeszcze doszła do stołu pojawiły się eklery z bitą śmietaną kilka rodzajów soków i jeszcze kilka różnych smakołyków.
Siadając podskoczyła z powrotem ajajajj uuuuu no to musiał się nieźle głęboko wepchnąć.
Pomyślała i na wszystkich krzesłach pojawiły się poduszki.
Tym razem ostrożnie usiadła było lepiej ale i tak trochę ją szczypała tylna dziurka.
Nie poruszając za bardzo tyłeczkiem spróbowała każdego ze smakołyków chciała trochę zabrać Haremu żeby narobić smaku Ronowi ale nie miała jak przepłynąć z tym tunelem.
Wstała stwierdzając że jak chodzi to w ogóle nie czuje nieco obolałego tyłeczka.
W końcu idąc do basenu szepnęła sama do siebie co z tego że trochę boli ale było warto oj było.
Zeszła po drabince i zniknęła pod wodą.
Wchodząc do pokoju wspólnego spostrzegła że obaj nadal siedzą w tych samych miejscach.
Ominęła Rona.
Siadając obok Harrego znowu wyrwało jej się ciche syknięcie bólu.
Ale Harry zajęty zadaniami nic nie usłyszał i nie zauważył.
Cały następny tydzień w zamku panowało wielkie poruszenie bo w piątek miał się odbyć mecz na który drużyna Harrego tak długo ćwiczyła.
W piątek cała drużyna zeszła na obiad w eskorcie wszystkich uczniów z ich pokoju wspólnego.
Hermiona zjadła szybciej od nich ucałowała obu w policzki na szczęście po czym pobiegła na stadion zająć dobre miejsce.
Mecz się zaczął dokładnie o trzynastej po długiej i wyczerpującej walce gdzieś przed szesnastą drużyna Harrego prowadziła trzydziestoma punktami.
Na szczęście Ron obronił kilka bardzo silnych i szybkich piłek.
Harry zauważył małą złotą piłeczkę po d**giej stronie stadionu unoszącą się leniwie nad głowami kibiców siedzących na ostatnich ławkach.
Wystrzelił jak z armaty w stronę piłeczki lecąc z całą szybkością śmigną nad trybunami i złapał małą złotą piłeczkę która próbowała się wyrwać i uciec.
Całym stadionem wstrząsną ryk radości i wiwatów na boisko wbiegli wszyscy uczniowie biegnąc do zwycięskiej drużyny która wylądowała na środku areny.
Otoczył ich tłum ludzi większość drużyny gdzieś zniknęła poniesiona tłumem do zamku.
Harry niestety musiał zostać i zebrać piłki jako kapitan drużyny.
Kiedy stadion opustoszał a on sam w szatni właśnie siłował się z ostatnim tłuczkiem który w końcu udało mu się przypiąć paskiem i zatrzasnąć w kufrze.
Drzwi się otworzyły z trzaskiem Hermiona wbiegła krzycząc wygraliście i rzuciła się mu na szyje rozradowana ściskając go z całych sił.
Nagle w przypływie radości pocałowała go w usta Harry odwzajemnił pocałunek.
Stali na środku pustej szatni całując się i obmacując.
Chwile później leżeli już na podłodze zdzierając z siebie nawzajem ubrania.
Hermiona rozpięła i zdarła z niego spodnie do kolan.
Harry nie mogąc rozpiąć jej spodni po prostu je rozdarł wydzierając dziurę w miejscu krocza.
Tak samo zielone majteczki które miała na sobie zdarł jednym szarpnięciem rozdzierając na dwie części i odrzucił za siebie.
Leżąc na niej zdarł swoje slipki i wepchną w nią już twardego penisa.
Hermiona jęknęła cały czas całując go i obściskując.
Harry wepchną w nią jeszcze raz i jeszcze wbijał się w nią z taką siłą że oboje przesuwali się powoli po gładkiej podłodze.
Hermiona jęczała i sapała głośno.
Wcisnęła sobie dłoń w usta w obawie że ktoś ją usłyszy.
Harry ze zaciśniętymi zębami ślizgał się po niej w przód i w tył z całej siły wpychając w Hermione swojego grubego penisa.
Ta cała sytuacja bardzo go podnieciła.
Przyśpieszył jeszcze bardziej.
Wbijał się w nią bardzo szybko słyszał jej jęki nawet przez dłoń w ustach.
Przez Hermionę przeszedł dreszcz aż krzyknęła w tym samym momencie Harry wystrzelił wewnątrz niej jęcząc przeciągle wepchnął jeszcze kilka razy i opadł na nią.
Oboje leżeli nie mogąc złapać oddechu.
Kiedy Harry uniósł głowę dotarło do niego co właśnie zrobił.
Zeskoczył z Hermiony jak poparzony szybko podciągając spodnie.
W końcu i do niej dotarło co się wydarzyło popatrzyła na Harrego z wystraszoną miną.
Co ja zrobiłam? Co ja zrobiłam? Dlaczego? Wydyszała.
Zasłoniła rękami dziurę w spodniach szybko wstała i wybiegła z szatni.
Przepraszam! Przepraszam! Krzykną za nią ale już zniknęła za drzwiami.
Usiadła na ławce chwycił się za głowę szepcząc jak ja mogłem to zrobić? jak mogłem? Szczególnie Ronowi.
Długi czas później wchodząc do pokoju wspólnego przywitały go wiwaty i otoczył go tłum ludzi którzy mu gratulowali i klepali po plecach.
Na samym końcu pokoju zobaczył Rona i Hermione już w naprawionych spodniach siedzących na kanapie stojącej na wprost od kominka.
Nie był pewny czy może podejść ale Hermiona starała się na niego nie patrzeć i nic mu nie powiedziała czerwieniąc się.
Więc usiadł po d**giej stronie Rona który prawie w tym samym momencie wstał idąc po następną butelkę kremowego piwa .
Zostali sami po dłuższej chwili ciszy Harry szepną przepraszam cię naprawdę nie...
Nie teraz! Syknęła do niego z groźną miną przerywając mu i nie waż się mi powiedzieć Ronowi rozumiesz!
Pewnie będę milczał jak grób. Ale to chyba twoje?
W prawie zamkniętej dłoni podał jej rozdarte na dwie części zielone majteczki.
Kiedy je zobaczył zrobiła się jeszcze bardziej czerwona na twarzy wyrwała mu je z ręki i schowała do kieszeni.
Na sekundę przed powrotem Rona który podał jedną butelkę Harremu i usiadł między nimi.
Podając d**gą butelkę Hermionie spytał.
Jesteś bardzo czerwona nie masz gorączki?
Nie nie ! Ja tylko jestem podekscytowana waszą wygraną upiła łyczek z butelki patrząc w ogień kominka.
Do Rona podszedł ktoś z gratulacjami a Hermiona odetchnęła z ulgą.
Następnego dnia z samego rana Hermiona zeszła ze klatki schodowej dziewczyn i przechodząc przez jeszcze pusty pokój wspólny weszła na klatkę schodową chłopców.
Stanęła przed drzwiami sypialni Rona i Harrego zapukała i mimo że usłyszała proszę nie otworzyła drzwi.
Zapukała jeszcze raz.
W otwartych drzwiach pojawił się Harry.
Gdy tylko go zobaczyła natychmiast spłonęła rumieńcem. Szepnęła cześć zawołasz Rona.
W drzwiach zastąpił Harrego Ron.
Chwyciła go za ramie wyciągając z pokoju i zamknęła dziwi.
Rzuciła się na niego całując go namiętnie.
Kończąc pocałunek szepnęła.
Ron mam ci coś ważnego do pokazania więc ubierz się szybko i zejdź na dół.
Tylko nie mów nic Harremu dobrze?
Ucałowała go jeszcze raz na pewno nie pożałujesz dodała i zeszła schodami.
Niecałe dwie minuty później Ron zszedł ubierając bluzę przez głowę.
Już się na mnie nie gniewasz przez ostatnie parę dni w ogóle się do mnie nie odzywałaś?
Ja ja nie nie gniewam się na ciebie to było... to znaczy miałam trudne dni jeżeli wiesz o co mi chodzi.
Jaki... aha mówisz o podpiaskch i tak dalej?
Mówi się podpaskach i tak o tym mówię skłamała Hermiona tak naprawdę miała wyrzuty sumienia z powodu incydentu z Harrym i chciała to jakoś Ronowi wynagrodzić.
Ale teraz jest już ok z twoją? Szepną Ron.
Tak jest już w porządku no choć.
Znowu chwyciła go za rękę i wyciągnęła z pokoju wspólnego.
Puściła go dopiero na pustym korytarzu d**giego piętra.
Ron pamiętasz jak narzekałeś że nie mamy w szkole miejsca tylko dla siebie gdzie moglibyśmy być sami?
Pewnie przecież ostatni raz byliśmy naprawdę sami w szopie za moim domem w lecie.
Hermionie przypomniało się niechętnie jak zeszłego lata wciśnięci w małą przestrzeń pomiędzy jakimiś mugolskimi rupieciami a starymi klatkami pełnymi pierza kochali się w szopie za domem.
Niestety musieli szybko przerwać bo niebezpiecznie blisko szopy usłyszeli mamę Rona.
Dobrze że nas nie przyłapała zaśmiał się Ron.
Tak ale pióra z włosów to dwie godziny wyczesywałam przypomniała mu.
No właśnie tam też nie mieliśmy miejsca dla siebie ale teraz będziemy je mieli znalazłam wspaniałe miejsce chyba nikt o nim nie wie a jak wie to i tak nie wejdzie bo jest hasło.
Jest tam basen i można sobie zażyczyć czego tylko chcemy.
np. smakołyków z całego świata i nie mówię o pokoju życzeń.
Hermiona wiedziała że słodycze szybko go przekonają.
No to co idziemy? Dodała.
Pewnie gdzie to jest? Daleko?jakie słodycze tam są?
Pociągnęła go ponownie i zatrzymali się dopiero przed małymi drzwiami.
Wyjęła pudełko dmuchnęła na nie i do tchnęła kryształu dwoma palcami nie wyjmując go ze środka.
Do jej głowy natychmiast wpadło hasło.
Położyła dłoń na klamce mówiąc (alabastrowa słodycz) i oboje wcisnęli się do środka.
Ron zamkną za nimi drzwi rozglądając się po pomieszczeniu no basen olimpijski to to nie jest zaśmiał się.
To jeszcze nie tu powiedziała.
Wyjęła z pudełka kryształ i wrzuciła go do wody po czym zaczęła się rozbierać.
Kiedy nie miała na sobie już bluzy i biustonosza Ron też natychmiast się rozebrał.
Zanim się rozebrała do końca Ron był już kompletnie nagi a przejścia się otworzyło.
Hermiona pokazała Ronowi przejście zdjęła ostatnią skarpetkę i oboje weszli do wody.
Po krótkiej chwili oboje wynurzyli się po d**giej stronie.
Hermiona wyszła po drabince z basenu a Ron za nią powtarzając o kurcze.
Łaaał! Krzykną Ron zauważając przyrodzenie pomnika widziałaś parówę tego faceta nie dziwie się że ta babka jest taka zadowolona.
Ron nadal spacerował po pomieszczeniu a Hermiona usiadła na brzegu basenu zamaczając stopy w wodzie.
No to gdzie te słodycze spytał Ron.
Wystarczy że pomyślisz o smakołykach i się pojawią.
Ron zaczął myśleć o wszystkich mu znanych słodyczach ale nic się nie pojawiło.
Czemu Nie działa?
Hermiona westchnęła czego sobie zażyczyłeś?
Ptysiowych babeczek , lukrecjowych cukierków i czekoladowych żab.
Kiedy usłyszała te słowa pomyślała o tych właśnie słodyczach i natychmiast pojawiły się na stole.
Łaaaaał super krzykną Ron idąc w stronę stołu.
Ron pochłoną już niezłą ilość smakołyków zanim Hermiona do niego podeszła.
Usiadła naprzeciwko niego patrząc jak je a właściwie obżerał się.
Wtedy przypomniała sobie swoje ostatnie spotkanie z trzema soplami i to że miała jeszcze raz spróbować.
W tej samej chwili mając całą buzie czekolady Ron krzykną to jest najwspanialsze miejsce w tej szkole nie może być lepiej.
A właśnie że może powiedziała i zniknęła pod stołem.
Hermiono co ty ro... oooo krzykną Ron gdy wzięła jego parówkę do ust.
Co w ciebie wstąpiło dzisiaj przecież ostatnim razem powiedziałaś że to ohydne i że już nigdy tego nie zrobisz.
Kiedy tylko poczuła w ustach smak spermy od razu zaczęło ją mdlić.
Przypomniała sobie że nienawidzi tego smaku i dlatego *********** tego więcej robić.
Natychmiast wypluła wszystko na ziemie i wytarła język ręką.
Ale z nad stołu nadleciał głos Rona rób tak dalej proszę cię zrób to dla mnie proszę.
Hermiona nadal pełna wyrzutów sumienia za Harrego znowu nabiła się ustami na parówę Rona.
Poruszając głową w przód i w tył czuła jak sperma rozchodzi się po całym wnętrzu ust.
Mało nie z wymiotowała ale walcząc z mdłościami nadal wkładała sobie penisa Rona głęboko w usta.
W myślach powtarzała ohyda zaraz puszczę pawia niech już to się skończy musi być jakiś sposób na ten smak.
Kiedy już miała naprawdę zwymiotować w myślach usłyszała formułę zaklęcia i jakoś wiedziała do czego to zaklęcie.
Sięgnęła ręką na stół gdzie leżała jej różdżka złapała różdżkę Rona ale i tak stuknęła go w kolano różdżką powtarzając zaklęcie.
Z obawą wsadziła Jeszce raz jego penisa do ust.
Ale ku swojemu zaskoczeniu nie czuła już ohydnego smaku po którym o mało co nie zwymiotowała.
Teraz czuła smak swojego ulubionego puddingu z czekolady.
Mmmm to nie możliwe szepnęła liznęła penisa jeszcze raz naprawdę nie możliwe.
Tak jej zasmakował ten smak że teraz wpychała sobie penisa prawie do samego gardła co jakiś czas oblizując go jak loda na patyku.
Ron siedząc na krześle oddychając ciężko.
Hermiona tak się do niego przyssała że bardzo szybko poczuł że zaraz wystrzeli.
Oooo jak dobrze Hermiona zaraz chyba dojdę. Usłyszał z dołu tylko uuh nni tttoo nnn.
Zaraz ju... z parówy Rona nadal znajdującej się w ustach Hermiony wystrzelił ogromny strumień spermy zalał jej całe usta a reszta pociekła po brodzie.
Hermiona zaskoczona ilością a jednocześnie uszczęśliwiona bo uwielbiała pudding czekoladowy a tak właśnie smakowała teraz sperma Rona wszystko co miała w ustach połknęła.
A na dodatek zlizała wszystko co zostało na penisie a także palcami z tarła resztę z ust i oblizując palce połknęła i to.
Mimo że nic już nie zostało lizała palkę Rona jeszcze przez chwilę.
Kiedy wyszła spod stołu Ron czerwony na twarzy nadal dyszał.
Co w ciebie wstąpiło dziewczyno myślałem że chcesz mi go odgryźć albo coś podobnego.
Hermiona tylko się uśmiechnęła.
Kilkadziesiąt minut później oboje ubierali się już w sali z prostokątna wanną.
Kiedy przejście się zamknęło a z wody wyskoczył kryształ chowając się w swoim pudełku byli już gotowi.
Chwile później w pokoju wspólnym cała trojka zajmowała się stertą zaległych prac domowych.
Siedzieli prawie do północy Hermiona właśnie kończyła swój esej na transmutacje gdy Ron wstał przeciągając się.
Idę spać nic już dzisiaj nie napiszę powiedział ziewając i znikną na schodach.
W pokoju pozostali tylko Harry Hermiona i jakiś śpiący na fotelu trzecioroczny.
Harry przerwał niezręczną ciszę.
Hermiono chce cię jeszcze raz przeprosić nie wiem jak to się stało byłem podniecony wygraną a ty mnie uścisnęłaś i jeszcze później ten pocał...
Ciszej bo ktoś cię usłyszy szepnęła nie patrząc na niego.
Przepraszam dodał szepcząc.
Kiedy mnie uścisnęłaś a potem no wiesz coś wem... po prostu musiałem...
Przerwał nie wiedząc co powiedzieć dalej.
Ja też powinnam się była opanować posłuchaj mnie Harry.
Po prostu podajmy sobie ręce i zapomnijmy na zawsze co się wydarzyło tego dnia powiedziała podnosząc rękę nad stołem.
I bądźmy znowu przyjaciółmi jak wcześniej.
Harry złapał jej rękę potrząsnęli nimi i wszystko było jak po staremu.

Ale czy na pewno?

Kilka tygodni później w pokoju z wielkim basenem na środku znajdujemy Hermionę i Rona.
Dziewczyna klęczy na jednym z materacy opierając na nim ręce Ron trzymając ją za biodra zapycha jej cipkę swoją kiełbaską.
Oboje sapią ciężko ale Hermiona wygląda na trochę znudzoną mimo to że co jakiś czas jęczy z rozkoszy.
Ron możemy się inaczej położyć przez ostatnie kilka spotkań tylko zachodzisz mnie od tyłu i tylko tak się kochamy a nie jesteśmy jakimiś zwierzętami przecież.
Nie tak jest dobrze nie zmieniajmy niczego wysapał Ron.
No dobra zrobię ci dobrze ustami a w myślach dodała to już się robi nudne ile można a dla mnie nic.
Super! Ron tak polubił jak Hermiona mu obciąga że teraz chciał tego za każdym razem kiedy się kochali i nie tylko.
Natychmiast wyją z niej wacka i położył się na plecach.
Hermiona niezbyt zadowolona z obrotu sytuacji obróciła się położyła na jego nogach obciągnęła ręką skórę z penisa po czym wsadziła go sobie do ust.
Oooo ty to naprawdę umiesz sprawić przyjemność Hermiono.
Uuuu tak jest ale extra dobrze ale trochę wolniej dłużej potrwa.
Hermiona bardzo powoli poruszając głową wsuwała sobie jego ptaszka bardzo głęboko w usta.
Nie wiedziała dokładnie ile czasu minęło chyba bardzo dużo gdy w końcu Ron krzykną.
Zaraz będziesz miała prezent i wystrzelił spermą w jej usta i jeszcze raz i jeszcze.
Hermiona zawsze po wejściu do tego pokoju rzucała na niego specjalne zaklęcie które zamienia spermę w pudding i dlatego teraz z rozkoszą połknęła wszystko co miała w ustach.
Ron sapał Hermiona nadal zlizywała resztki spermy o smaku budyniu z penisa.
Ty naprawdę jesteś najlepszą obciągarą jaką znam.
A ile dziewczyn ci jeszcze obciągało krzyknęła zaniepokojona Hermiona.
Właściwie to tylko ty więc nie mam zbyt dużego porównania.
I lepiej niech tak zostanie dodała wstając i idąc do stolika.
Przepraszam cię nie chciałem szepną Ron siadając obok niej na krześle przy stoliku.
No to nie strasz mnie tak i nie mów na mnie obciągara to brzmi jakbym tylko od tego była w tym związku.
Ron chciał coś powiedzieć ale Hermiona mu przerwała.
Chodźmy nie chce mi się już tu siedzieć.
Mimo że następny dzień tez mieli wolny Hermiona *********** iść z Ronem do ich ulubionego od niedawna miejsca.
Jej humor utrzymywał się przez kilka następnych dni.
Cała trojka przez te dni nie rozmawiała za bardzo ze sobą siedzieli razem na lekcjach i w pokoju wspólnym ale jakoś się nie dogadywali.
Na dzień przed rozpoczęciem się ferii zimowych po ostatniej lekcji Ron odciągną Harrego na bok mówiąc że musi pogadać.
Zaczekał aż wszyscy sobie pójdą i wyrzucił z siebie Hermiona chyba cię kocha Harry.
Co? przecież to nie możliwe.
Niestety możliwe i wiem że spaliście ze sobą słyszałem jak o tym mówiliście.
Harrego aż zamurowało nie wiedział co powiedzieć w końcu po długiej ciszy.
To był wypadek nie chcieliśmy to wszystko moja win...
Nie tłumacz się przerwał mu Ron słyszałem co oboje mówiliście.
Ale to nie jest teraz ważne.
Ja chce się dowiedzieć kogo ona tak naprawdę kocha bo nie wytrzymam nie wiedząc.
Wątpię żebym to był ja przecież to twoja dziewczy...
Ona czasami kiedy się kochamy powtarza twoje imię szepcze je myśląc że nie słyszę ale kilka razy udało mi się usłyszeć wydyszał cicho.
Harry nie wiedział co ma powiedzieć ale poczuł się dziwnie uradowany.
Nie wchodźmy w szczegóły teraz muszę się dowiedzieć kogo z nas wybierze a ty mi w tym pomożesz w końcu ciebie też to dotyczy.
Harry poczuł skurcz w żołądku na myśl że Hermiona może wybrać jego.
Przecież ją znasz nic nam nie powie i na dodatek się obrazi dodał Harry.
Ron wyją z kieszeni mały flakonik szepcząc to jest veritaserum zwinąłem z sali eliksirów.
Dolejemy jej tego do napoju i wszystko nam powie.
I myślisz że to się uda a jeśli się połapie to zrobi nam awanturę przy wszystkich.
Może przetrzymamy ją do późna i jak nikogo nie będzie w pokoju wtedy to damy jej.
Ron zgodził się na pomysł Harrego uzgodnili szczegóły i ustalili że zrobią to jeszcze dziś.
Wprowadzenie planu w życie nie było trudne ponieważ mieli tego dnia dużo zadane.
Cała trojka siedziała na swojej ulubionej kanapie przed kominkiem pokój opustoszał bardzo szybko.
Ron wstał i pobiegł na górę a kiedy zszedł z trzema butelkami kremowego piwa jedną od razu postawił przed Hermioną.
Obaj siedzieli po obu jej stronach a ponieważ nawet nie zauważyła butelki zajęta lekturą.
Harry pchną ją ramieniem mówiąc Hermiono wypij z nami toast za rozpoczynające się ferie.
Dziewczyna wzięła już otwartą butelkę wszyscy się stuknęli butelkami a potem Harry i Ron obserwowali ją jak pije.
Wypiła bardzo niedużo więc nie byli pewni czy wystarczy.
Ron popatrzył nad głową zapisującej coś teraz Hermiony na Harrego i nie wydając z siebie ani słowa tylko poruszając ustami powiedział.
No i co działa?
Harry odpowiedział wzruszeniem ramionami.
No to spytaj ją o coś? Dodał Ron.
Harry już cichym szeptem nie ty ją spytaj?
Czemu ja? dodał Ron też szepcząc.
Bo to był twój pomysł odpowiedział mu Harry.
Ale zaraz samo się wydało że eliksir działa.
Hermiona podniosła się i dziwnym bezdusznym głosem zaczęła mówić.
Wy znowu szepczecie czasami aż mnie głowa boli od tego szszszsz sssss i te wasze podśmiewania aż mi się wymioto...
Przerwała chwytając się za usta obaj chwycili ją za ręce ściągnęli je w dół.
Co wy robicie puśćcie mnie odbiło wam krzyknęła wyrywając się.
Wiemy że jesteś zadurzona w nas obu ale musisz wybrać jednego z nas wybieraj.
Hermiona słysząc słowa Rona zrobiła się czerwona na twarzy i nadal próbowała ich odepchnąć.
Jej głos dziwny i bez życia potoczył się po pokoju.
Nie mogę wybrać żadnego z was po prostu nie jestem w stanie chciała bym żebyście po prostu we dwóch naraz zaciągnęli mnie w jakieś ustronne miejsce i kilka razy przelecieli wszystkie moje dziurki tak że kwiczała bym jak świnia.
Hermiona czerwona jak burak nie mogąc uwierzyć co powiedziała wyrwała się zaskoczonym chłopcom i cały czas zakrywając usta bliska płaczu wybiegła z pokoju.
No to się dowiedzieliśmy więcej niż chcieliśmy wyszeptał Ron. Ona jest po prostu zboczona.
Nie ja nie mogę muszę się przejść dodał po czym wyszedł znikając w wyjściu.
Harry myślał o tym co usłyszał nie wiedziałem że ma takie marzenia powiedział w myślach ale przecież nie odpowiadamy za swoje marzenia.
Rozmyślał o tym całą noc a kiedy Ron wszedł do pokoju udawał że śpi.
Następnego dnia większość uczniów wyjechała do domu ale Hermiona nie zeszła na śniadanie obiad czy kolacje Ron też gdzieś znikał na całe godziny a jak już się pojawił był jakiś nieobecny.
Harry przeważnie sam siedział na kanapie odrabiając zadania.
Następnego ranka kiedy Ron poszedł przynieść im coś do jedzenia do pokoju weszła Hermiona miała podkrążone czerwone oczy które próbowała ukryć we włosach.
Przeszła przez pokój kierując się do wyjścia niestety wpadła na Rona.
Harry usłyszał tylko głośny plask i chwile później wyszedł Ron trzymając się za czerwony policzek.
Podał Harremu tosty i poszedł na górę do swojej sypialni którą teraz zajmowali tylko on i Harry.
Ta sytuacja trwała kilka dni Ron znikał coraz częściej Hermiona siedział u siebie w sypialni i praktycznie nikt się do nikogo nie odzywał.
W środę wieczorem Harry grał sam ze sobą w szachy leżąc na swoim łóżku.
Do pokoju wszedł Ron zamyślony zobaczył Harrego podszedł do swojego łóżka i usiadł na nim.
Wiesz co Harry ja bym to zrobił żeby się tylko na nas nie gniewała więcej powiedział patrząc w podłogę.
Mam na myśli to jej pokręcone marzenie ale j...
Ja też się nad ty zastanawiałem przerwał mu Harry i myślę podobnie do ciebie też chciałbym żeby nam przebaczyła.
Ron podniósł głowę i naprawdę mógłbyś szepną no we dwóch naraz jednocześnie?
Lepiej się dzielić dziewczyną z tobą niż z malfojem zażartował Harry.
No z malfojem to bym się nie podzielił nawet paczką zużytych chusteczek do nosa odpowiedział mu Ron.
Obaj śmiali się przez chwilę po czym Ron powiedział.
Ale naprawdę tak myślisz czy tylko tak mówisz?
Tak Ron myślę tak i mówię jesteście oboje moimi przyjaciółmi jeżeli nie z wami to z kim.
A po za tym słyszałem że trójkącik to niezła zabawa.
Ron ucieszył się ale jak my jej to powiemy przecież się tam nie dostaniemy przez te przeklęte schody co zamieniają się w zjeżdżalnię.
Mam lepszy pomysł Hermiona została sama w swojej sypialni nie po prostu do niej polecimy i wyją spod łóżka swoją miotłę.
Ron wskoczył pod swoje łóżko po swoją.
Hermiona siedziała na swoim łóżku w końcu pokoju czytając jakąś księgę przeraziła się i spadła z łóżka gdy okno z trzaskiem się otworzyło.
Gdy Harry i Ron wgramolili się do sypialni Hermiona wyskoczyła zza łóżka.
Odbiło wam mogłam dostać zawału a poza tym nie wolno wam tu być więc wynocha powiedziała wskazując na drzwi po czym założyła rękę na rękę i odwróciła się do nich plecami.
Hermiono odezwał się Ron chcieliśmy ci... ale przerwał bo Hermiona wsadziła sobie palce do uszu i zaczęła powtarzać nie słucham was nie słucham was la la la la.
Obaj podeszli do niej podnieśli ją i położyli na łóżku. Co wy robicie będę krzyczeć ale Ron zatkał jej usta ręką.
Hermiona wyrywała się w końcu Harry wskoczył na łóżko i usiadł na jej brzuchu trzymając jej ręce nogami.
Zaczęła wierzgać nogami jak wściekły koń Harry zasłonił jej usta a Ron złapał ją za nogi.
Chcieliśmy cie przeprosić za to że dolaliśmy ci veritaserum do picia.
Nawet nie wiesz jak nam głupio ale przynajmniej dowiedzieliśmy się o tobie czegoś czego byś nam sama nigdy nie powiedziała.
I dobrze bo razem z Ronem uznaliśmy że pomożemy ci spełnić to i wiele innych marzeń jakie tylko zechcesz jak to sama powiedziałaś przelecimy wszystkie twoje dziurki a ty będziesz kwiczała jak świnia z rozkoszy.
Nagle Harry zauważył że Hermiona płacze pomyślał że coś jej zrobili Ron puszczamy ją ona płacze.
Obaj puścili ją i stanęli obok łóżka ale Hermiona zwinęła się w kłębek.
Po chwili usłyszeli zduszony głos pewnie macie mnie za jakąś zboczoną zdzirę?
Nie bądź głupia Hermiono powiedział Harry siadając na łóżku obok niej nikt nie panuje nad swoimi marzeniami czy myślami one po prostu są.
Słyszeli jej ciche szlochanie ale naprawdę zrobilibyście to.
Jak chcesz to możemy spróbować teraz i tutaj przecież nikogo nie ma.
Usłyszeli zduszony śmiech nie nie dziś i nie tu proszę was wyjdźcie już porozmawiamy jutro.
Następnego dnia kiedy zeszli do pokoju wspólnego Hermiona czekała na nich siedząc na kanapie.
Gdy byli bliżej wstała przebiegła pokój i uściskała ich jednocześnie śmiejąc się.
Kiedy szli na śniadanie byli już normalnymi no prawie przyjaciółmi jak wcześniej.
Po zjedzeniu śniadania Ron zaproponował wycieczkę do łazienki Harry nie bardzo rozumiał.
Kilka minut później stali już w łazience z prostokątną wanną Hermiona wrzuciła kryształ do wody i wszyscy się rozebrali.
Kiedy wypłynęli w okrągłym basenie Harremu od razu spodobało się to pomieszczenie.
Wyszli z basenu i usiedli przy stole pałka Harrego stała już jak słup.
No to jak to zrobimy zapytał Ron patrząc na Hermionę.
Co a no to znaczy w moim marzeniu przeważnie klęczałam a wy byliście po obu stronach z przodu i z tyłu.
Pomyślała potrzebuje jakiejś pomocy a na stole zmaterializowała się mała książka.
W środku było mnóstwo ruchomych zdjęć w różnych pozycjach.
Cała trójka oglądnęła książeczkę i wybrali jedną z pozycji.
No to do roboty Hermiono.
Czerwona na twarzy trochę zawstydzona wstała podeszła do jednego z materacy i ustawiła się jak kobieta ze zdjęcia.
Klęczała z opartymi rękami na materacu.
Ja zajmuje tył krzykną Ron przeszedł obok Harrego i ustawił się za Hermioną.
A któż by inny szepnęła do siebie.
Harry podszedł do Hermiony jeszcze bardziej czerwonej niż wcześniej i przystawił jej swojego prawie tak długiego jak Ron ale za to co najmniej trzy razy tak grubego penisa do twarzy.
No to zaczynamy szepną.
Zaczynamy powtórzyła otwierając szeroko usta.
W tym samym momencie Ron zaczął wpychać w piczkę swojego Hermiona jęknęła ale zatkana penisem Harrego nie mogła nic powiedzieć.
Wyjęła go z ust nie wiedziałam że jest aż taki gruby Harry ledwo mieści mi się do ust.
Wsadziła go sobie z powrotem.
Uuu uu uu nn nnnn iiiiiiiii ooo o oooooo nnnn jęczała Hermiona nie mogąc nic powiedzieć Ron walił ja od tyłu sapiąc i ściskając jej tyłek.
Harry wsuwał jej swojego pytona w usta nie musiał nic robić ponieważ pchnięcia Rona nabijały ją na jego pałę.
Po kilku minutach Ron krzykną zmiana ja teraz chce z przodu Hermiona odwróć się.
Mając nadal w ustach penisa usłyszeli tyko nnm mmm ooaa ss kkkki rr oooooo n.
Ale i tak się obróciła.
Teraz Harry miał do wyboru dwie dziurki wybrał cipkę ukląkł i z całej siły wepchną w nią swoją armatę nawet mając wacka Rona w ustach usłyszał jej jęknięcie.
Posuwał ją jak lokomotywa wsuwał się w nią bardzo szybko pokój wypełniły ich jęki i krzyki.
Ooooooooooonnnn oh oh oh ohhh nnn nnnnnnn jjjjaaaaaaaaa
Hermiona jęczała ale Harry ładował w nią jeszcze szybciej sapiąc.
Oooooh nnii iii o hhhh rrrrrrrr oooooooo nnnn
Widząc co wyprawia Harry Ron też wsuwał jej w usta bardzo szybko.
Uuuuuuuuuuuuuuuhhhhhhhhhhhhh oooooo
Harry ścisną jej pośladki tak mocno że pozostawił czerwone ślady.
Aaaaaaaaaaaaaalllllllllllllllaaaaaaaa
Dostała ręką w pośladek a po chwili jeszcze raz.
Aaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuu
Harry jak oszalały wsuwając swojego pytona w jęczącą Hermionę pomyślał że zaraz wszyscy dojdą i będzie po zabawie.
Może zmienimy pozycje na tą i pokazał w książce leżącej obok nich.
Dobra wysapał Ron podniósł książkę i pokazał Hermionie wciąż wsuwając w nią penisa.
Hermiona położyła się na boku i uniosła jedną nogę w górę Ron położył się za nią a Harry przed nią i jeszcze raz wepchnęli w nią swoje penisy.
Hermiona objęła go rękami teraz pozbawiona knebla w postaci penisa w ustach po prostu krzyczała mu prosto w twarz.
Uuuuuujjjjj jjjeeeeeeesssssssssz nnnie nie nie ooooooo
Ron obejmował ją od tyłu ściskając jej piersi
mmmmmmmmmm jeszzz eeeeeeeeee
Harry pocałował ją całując się sapali sobie na wzajem do ust.
Wciśnięta pomiędzy nich penetrowana przez ich nie małe penisy krzyczała wniebogłosy trwało to bardzo długo.
Ha ha haro rrroo zzzzhar zaaaaa rrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaa
Hermiona krzycząc i jęcząc próbowała coś powiedzieć.
Obaj poczuli jak przez Hermionę przechodzi dreszcz orgazmu i idealnie w tym samym momencie.
Pokój wypełniła mieszanina krzyków i jęków.
Cała trojka leżąca na materacu obok basenu jednocześnie przeżyła orgazm Hermionie z pochwy wystrzelił soczek a obaj nasi chłopcy spuścili się prosto w penetrowane przez nich dziurki.
Wszyscy sapali Harry z Ronem nadal wbijali się w Hermionę tylko że dużo wolniej i słabiej pozbawieni sił.
Ja ja nie ni e mogę alee jazda wysapał Ron.
Nnoo ja ciee pierniczę dodał Harry.
Obaj nadal ściskali ją i nie wyciągali penisów z dziewczyny uwięzionej pomiędzy nimi.
Harry popatrzył na twarz Hermiony miała zamknięte oczy jedną rękę trzymała na swoim czole i nie mogła złapać tchu.
A ty jak się czujesz Hermiono?
Nadal nie otwierając oczu wysapała nie nie mogę złapać powietrza ale to było to było po prostu po prostu szepnęła nie wiedząc co powiedzieć.
Leżeli tak nie ruszając się i łapiąc oddech dłuższą chwilę w końcu Ron odsunął się i położył na plecach a reszta zrobiła tak samo.
No nieźle było ale jestem wykończony szepną Harry.
Ja też ale naprawdę było super dobrze że się zgodziliśmy dodał Ron ale następnym razem pierwsze zjedzmy coś.
A co ja mam mówić jęknęła Hermiona tak mocno mnie grzmociliście że teraz bolą mnie wszystkie dziurki nawet usta od olbrzyma Harrego.
Roześmiała się i po chwili wszyscy się śmiali nie wiadomo z czego.
Wieczorem tego samego dnia siedzieli w pokoju wspólnym dokańczając ostatnie zadania domowe.
Skończyli po dziesiątej.
No nareszcie koniec z zadaniami i zostało nam jeszcze większy tydzień wolnego krzykną rozradowany Ron kończąc ostatnie wypracowanie.
Może jutro pójdziemy na spacer przecież jest śnieg a to miejsce wygląda wspaniale w zimie szepnęła Hermiona która już dawno odrobiła swoje zadania.
Czemu nie ale lepiej poczekać pojutrze jest wyjście do miasteczka poszli byśmy do pubu na drinka dodał Harry.
Jutro o tym zadecydujemy powiedział Ron pochylając się do ucha Hermiony i szepną coś.
Co jeszcze chce ci się po tym co było rano?
No pewnie to było kilka dobrych godzin temu ja z Harrym idziemy spać a ty możesz nas utulić.
U nas w sypialni jest nas tam tylko dwóch.
A jeśli ktoś nas nakryje szepnęła trochę przerażona.
A niby kto przecież zamek jest prawie pusty no dobrze jeżeli się boisz pójść na całość to może chociaż małe lizanko?
Ron wziął jej rękę i położył na swoim kroczu Hermiona poczuła stojący na baczność penis pod spodniami.
A co ty na to Harry ty też chcesz?
Jak on to i ja przecież mamy się dzielić.
No dobrze no to chodźmy szepnęła trochę przerażona.
Cała trójka prześlizgnęła się przez pokój i niezauważeni przez osoby siedzące pod oknem weszli na górę.
Zamknęli drzwi do sypialni i Harry z Ronem przebrali się szybko w koszule nocne.
Nie lepiej nie to głupi pomysł wysypała przestraszona Hermiona lepiej już pójdę.
Harry złapał ją i przewrócił na łóżko Ron uśmiechną się kiedy zrozumiał co się szykuje i pomógł ją przytrzymać.
Co znowu!
Zostawcie mnie jeśli ktoś nas zobaczy chyba spale się ze wstydu szepnęła szarpiąc się jednocześnie trochę uśmiechnięta.
I znowu jak dzień wcześniej Hermiona leżała na łóżku a Harry siedział na niej.
Puść mnie Harry to nie jest śmieszne bo będę krzyczeć zażartowała.
W tym momencie wyją swojego penisa i wepchną jej w gardło spróbuj z tym.
Wyginając się dziwnie udało jej się wypluć pałę to chociaż zasłońcie zasłonki szepnęła.
Ron zasłonił ich z wszystkich stron a Harry wepchną jej z powrotem w usta.
Teraz jego jajka obijały się o jej brodę czasami zahaczając o jedną z piersi.
Siedzący za Harrym Ron znudził się czekaniem na swoją kolej rozpiął jej spodnie i zdarł je z niej.
Uu uuuuu nnn un oon rroob sepleniła nie mogąc się pozbyć penisa z ust.
Miał problemy ze zdarciem majtek bo Hermiona zaciskała nogi w końcu udało mu się zdjąć zbędne odzienie z trudem dopchał się do jej pipki i wsadził w nią swoją dzidę.
Jęknęła wyjątkowo głośno gdy w nią wsadził.
Ron nadal penetrował jej pochwę sapiąc.
Kiedy już obaj w niej byli Harry puścił jej ręce szybko wyjęła sobie go z ust.
Jeżeli ktoś nas przyłapie zabije was pośpieszcie się błagam.
Wsadziła sobie z powrotem w gardło i bardzo szybko go obciągała.
Minęło trochę czasu Harry poczuł że za chwilę dojdzie.
Trzasnęły drzwi do pokoju wszyscy zamarli.
Harry Ron jesteście tu odezwał się głos coraz bliżej.
Szybko myśląc Harry wystawił głowę między przerwą w kotarach przytrzymując je tak żeby nie było widać co jest w środku.
Co się stało Marwin jestem śpiący?
Chciałem zapytać czy nie zagrali byście z nami w szachy czarodziejów dwóch na dwóch.
Nie Marwin nie dzisiaj ale jutro z miłą chęcią dobra a teraz idź już dobra.
Dobra dzięki Harry jutro zagramy cześć krzykną wybiegając z pokoju trzaskając drzwiami.
Ja cię pierniczę już trzymał Rękę na zasłonie szepnął chowając głowę z powrotem.
A nie mówiłam jak ja teraz wrócę do swojego pokoju szepnęła.
Ron przestań tam go wsadzać prawie nas nakryli.
Kiedy to mówiła Harry z przyzwyczajenia obciągał sobie ręką a kiedy powiedziała ostatnie słowo.
Wystrzelił prosto na jej twarz zaskoczona zasłoniła się ręką.
No dziękuje ci za ten prezent bardzo dziękuje Harry zadrwiła.
Ron krzykną zejdź mi z ****i zaraz będzie.
Harry przeskoczył głowę Hermiony i kiedy odwrócił się Ron już wystrzeliwał zapas spermy na jej twarz.
No wysapał Ron klęcząc nad jej twarzą no to masz jeszcze jeden ode mnie.
Ocierając spermę z twarzy powiedziała wściekła.
Ostatni raz naprawdę jeszcze raz wywiniecie taki numer a... a...
Nie denerwuj się powiedział Harry nikt nie wie i więcej tego nie zrobimy obiecuje.
Ja też dodał Ron nada klęczący nad jej twarzą a jego wacek huśtał się ocierając o jej nos.
I zejdź ze mnie Ron dobra!
Kiedy z niej zszedł usiadła machnęła różdżką pozbywając się nie potrzebnej substancji.
Dobrze że rzuciłam na ich obu to zaklęcie pomyślała przecież zarzygała bym tutaj wszystko.
No to jak mam stąd wyjść teraz co?
Po co możesz spać ze mną w łóżku zmieścimy się krzykną Ron.
Tak żeby jutro rano było to samo co dziś jak odpoczniecie nie ma mowy.
Masz Harry wyją spod poduszki swoją pelerynę niewidkę i podał jej.
No to to rozumie oddam jutro dzięki ale gdzie są moje majtki Ron?
Niestety do swojego pokoju musiała wrócić bez majtek bo nigdzie ich nie było.
Wychodząc zarzuciła na siebie pelerynę ale kiedy już kompletnie nie było jej widać powiedziała.
Obaj wisicie mi po parze majtek najlepiej w zestawie z biustonoszem najbardziej lobię koronki ale innymi też nie pogardzę i wyszła.
Dwa zestawy co zrobiłeś z d**gim Harry?
Niechcący podarłem.
Chyba będzie trzeba jej kupić tę bieliznę i pewnie jeszcze coś ekstra patrząc na zaniepokojoną minę Rona dodał ja stawiam.

Następnego dnia Harry potajemnie różdżką zdjął z Hermiony rozmiary i zanim poszli na spacer wysłał zamówienie na trzy komplety bielizny do sklepu którego nazwę i adres znalazł w gazecie.
Nie wiedział za bardzo co zamówić więc na chybił trafił wybrał trzy nazwy z listy w gazecie.
Hermiona trochę obrażona na nich *********** tego dnia z nimi iść do ich łazienki jako kara za to co zrobili.
Ale żaden z nich się nie obraził cały dzień spędzili na spacerach i innych rozrywkach jak szachy czy karty.
Następnego dnia poszli do miasteczka nieopodal siedzieli w pubie też trochę się włóczyli po okolicy zrobili zakupy.
W końcu prawie wieczorem wrócili do zamku weszli do pokoju wspólnego Hermiona pobiegła na górę zanieść swoje zakupy a Ron z Harrym usiedli na fotelach.
Jak myślisz Harry gniewa się jeszcze na nas pójdzie z nami dzisiaj no wiesz?
Raczej nie a poza tym lepiej jej nie popędzać mamy jeszcze cały tydzień spokoju bo jak wróci reszta to już nie będzie tak łatwo.
W pokoju było kilka osób którzy oglądali grających w karty czarodziejów ponieważ co jakiś czas słychać było ciche wybuchy.
Od schodów biegła do nich z wypiekami na twarzy Hermiona szybko przemierzyła pokój.
Pochyliła się nad każdym i pocałowała w policzek.
Są naprawdę piękne szczególnie ten jedwabny musiał być bardzo ****i szepnęła klękając pomiędzy fotelami.
Ale ten zielony też jest piękny.
A więc już przyszły prezenty które ja zniszczyłem a Ron zgubił szepną widząc zdziwioną minę Rona na słowa Hermiony.
W końcu do niego to doszło bo pokazał kciuk do góry za jej plecami szczerząc zęby.
Ach znaleźliśmy je leżały wciśnięte między zasłonki później ci je oddam dodał.
Co skoro je znalazłeś to czemu mi kupiliście trzy komplety? Zdziwiła się.
Na zapas jakby coś się jeszcze stało z jakimś.
W każdym razie są przepiękne i jeszcze raz wam dziękuje rozglądnęła się po pokoju mam na sobie jeden chcecie zerknąć?
Jasne! Pewnie! odezwali się jednocześnie.
Rozglądnęła się jeszcze raz uznając że nikt nie patrzy rozpięła do połowy białą bluzkę którą miała na sobie.
Rozsunęła kawałki materiału na boki pokazując piersi w bardzo ładnym fioletowym biustonoszu z falbanek w którym jej piersi wydawały się co najmniej dwa rozmiary większe.
Nieźle podkreślają twoje cycuszki szepną Ron próbując do tchnąć piersi.
Nie ruszaj jest nowy szepnęła zapinając bluzkę a jak ty się za niego zabierzesz to nic z niego nie zostanie.
Dopięła ostatni guzik i usiadła na kanapie naprzeciwko nich uśmiechając się przymilnie.
Dosłownie kilka sekund później wstała i przechodząc obok nich szepnęła muszę wam podziękować zaczekajcie tylko pójdę po kryształ i pobiegła na górę.
Kiedy tylko zniknęła za drzwiami Ron szepną a może to my się jej odwdzięczymy mam pomysł i szepną Harremu do ucha.
No to jest coś a na pewno zadziała.
Pewnie.
Gdy Hermiona pojawiła się z powrotem mieli już opracowany plan.
Piętnaście minut później cała trójka wychodziła z okrągłego basenu.
Hermiona ledwo wyszła z basenu podeszła do najbliższego materaca uklękła opierając ręce na materacu i patrząc na nich szepnęła możecie ze mną zrobić co wam się zażyczy.
Góra czy dół Harry bo ja wolał bym zacząć od góry.
Niech będzie ja się zajmę cipką i obaj podeszli do wybranych przez siebie miejsc.
Harry klękną za nią a Ron przed Hermiona otworzyła usta na pałkę Rona.
Możesz się położyć na plecach szepną.
Natychmiast bez gadania położyła się na plecach Ron uklękną obok niej i pocałował ją długo i namiętnie.
A między jej nogami w tym samym czasie Harry wepchną w jej wilgotną szczelinkę język liżąc ją od środka.
Mmmmmmmmm mm mmm mm mm.
Cały czas mając język Rona w ustach wydawała z siebie odgłosy rozkoszy obściskując go.
Harry dodatkowo do pomocy wcisną w dziurkę paluszek.
Kiedy przestali się lizać Ron natychmiast przestawił się na jej piersi oblizywał je całował i ssał.
Oooooooo oo alle przeccież to jja miałam wam dziękować wysapała.
Po prostu leż szepną jej Ron ściskając jej piersi.
Wciskając jej język jak najdalej się da najczęściej lizał górną krawędź cipki co sprawiało jej najwięcej przyjemności.
Chwile później jęczała już naprawdę głośno Harry wciskał jej już trzy palce a chciał całą rękę.
Uuuuuu uuuuuu uuuuuuuuuuu aaa jjjjjjjjj
nnnn nnnnniiiiiiiiieeeeeeee
Krzyczała już nie nie błagggam wsadźcie we mnie prooooszę ni mogę nie mmoge
oooooooooo oooooo mmmmmmm mmmm prosssssssszę.
Teeeeeeeeeraz terrazzzzzzzzzzzzz ooooooooooooo
Harry wziął swoją różdżkę i uderzając w swojego penisa wyrecytował formułkę zaklęcia spowalniającego reakcje.
Co spowodowało że nie może dojść ani spuścić się dopóki działa zaklęcie.
Podsuną się bliżej i wepchną swojego pytona w wilgotną od śliny i soczków cipkę wpychając w nią jak najszybciej umiał.
Ron też rzucił na siebie to samo zaklęcie ale na razie za ją się z powrotem piersiami.
Teraz zaczęła dopiero jęczeć Harry jeszcze przyśpieszył walił ją tak szybko że co dwie trzy sekundy było słychać uderzenie ciałem o ciało.
Ooooooooooooooo mmmmmmmmmmmmmmmmmmm uuu uuuuuuuuu mmmmmmm
och och och och
Tak szybko ją posuwał że Ron miał problem ze złapaniem piersi w usta bo podskakiwały jak oszalałe.
Minęło dobre kilkanaście minut Harry zasapany nadal w nią pchał jak najszybciej umiał.
W całym pokoju było słychać jej darcie.
Ooo za za za za za za uuuuuu uuuuuuu uu u ddd
Przez Hermionę przeszedł orgazm obaj poczuli dreszcz.
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa o mm ooooo jjj ja ja cie cie mmmmmmmm
Poczuł że jego penisa zalewa soczek wystrzelony z wnętrza Hermiony.
Ron zamiana błyskawicznie się zamienili i z nową siłą zaczęło się posuwanie.
Aaaaaaaaaa co co co wyyyyy rrrrrrr oooooommmmmmmm próbowała coś wydukać.
Zmiennik Harrego posuwał najszybciej jak umiał a on sam za ją się piersiami sapiąc i łapiąc powietrze.
Przygryzł lekko jedną z brodawek sutkowych.
Aaaaaaaa mmmmmmmmuuuuuu n oooooo
słyszał jęki i sapania Hermiony która cały czas ściskała krawędzie materaca na którym wszyscy siedzieli.
Ściskając i masując piersi poczuł jeszcze jeden orgazm przechodzący przez ciało posuwanej dziewczyny.
Aaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaa.
Krzycząc wniebogłosy oderwała kawałem obicia materaca który ściskała.
Ooooooooo co co co ccc wwww chhh ceeeeeecccccc zzzaaaaaaaaaa bbbbbbbbbbbiiiiii
mmusimmy się zmienić wysapał Ron co raz wolniej wbijając się w nią.
Ooo nnnnii eeeeeeeeee nnnieeeee
I jeszcze raz zmienili się błyskawicznie Harry z zapasem nowych sił wpychał się w jej cipkę jak silnik lokomotywy parowej.
Nie minęło kilka minut a Hermiona krzyknęła odczuwając jeszcze jeden orgazm.
Mmmmmmmmm ooo mi mi aj ajjjjjjjjj mmmmmmmmmm
Nadal nie przerywając walił ją zawzięcie.
Nniiii eee mmmoggggggg bbbbbbbbbb nnniiii nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnniiiiiiiiii
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee mmmmmmmmmmmm ooooooooooooooooo
Jeszcze jeden orgazm za telepał ciałem Hermiony.
Niestety zaklęcie które na siebie rzucił przestało działać i jęcząc wystrzelił w Hermionie całą zgromadzoną spermę i opadł bez sił prosto do tyłu.
Ron chciał go jeszcze zastąpić ale zanim dotarł na miejsce i on wystrzelił zalewając jej spermą kawałek brzucha i nogę.
Kiedy opadł bez sił Hermiona nadal krzyczała mimo że już nikt jej nie dotykał dopiero po jakimś czasie przestała krzyczeć tylko jęczała coraz ciszej.
Co co co wy wy wypr awwiacie sepleniła Hermiona dysząc che cie mm niie zzaaab iiić?
Naprawdę dużo później kiedy wreszcie odzyskała siły i mogła coś powiedzieć.
Łłłłłaaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłłłłł krzyknęła strasząc ich obu.
To było... to było po prostu...to...
Nie wiem jak to powiedzieć krzyczała ale nigdy nie przeżyłam aż tylu orgazmów naraz łaaaał.
Miło nam że się cieszysz szepną zmęczony Ron chcieliśmy zrobić coś dla ciebie.
Błyskawicznie wstała mimo że z jej rozjechanej dzisiaj cipki nadal ciekło.
Na czworaka podeszła do każdego z nich całując go a potem zlizała całą spermę pozostałą na ich penisach.
Cały czas się uśmiechając od ucha do ucha przyniosła im butelki kremowego piwa ze słomkami.
Kiedy wszyscy już odzyskali siły i usiedli przy stole.
Wiecie co jest wspaniałe szepnęła do nich Hermiona uśmiechając się.
We dwóch na zmianę grzmociliście mnie prawie trzy godziny zachichotała.
Jeszcze nigdy tak długo się nie kochałam w zamian kiedyś się wam odwdzięczę.
Dopiero w poniedziałek wszyscy mieli na tyle sił żeby jeszcze raz odwiedzić ich ulubione miejsce.
Ale tego dnia przełożyli to na wtorek.
Hermiona wymyśliła żeby wieczorem wpadli do niej do sypialni na miotłach.
Ponieważ wyszła na górę o ósmej a im kazała przyjść po dziewiątej siedzieli grając w szachy do dziewiątej i poszli do siebie do sypialni po miotły.
Podlecieli do okna jej sypialni które było otwarte i wlecieli do środka.
Zza kotar jednego z łózek usłyszeli jej głos siadajcie.
Kiedy usiedli odsłoniła kotary i wyszła ubrana tylko w jej nową bardzo ładną i wyzywającą bieliznę i przechadzała się po pokoju machając tyłkiem jak modelka.
No i jak podobam się panom?
Pewnie odpowiedzieli jednocześnie.
Daliście mi ostatnio dużo radości tym niesamowitym dymankiem niestety nie wiem jak się wam odwdzięczyć ale gdzie tylko chcecie i kiedy tylko chcecie zrobię wam dobrze bez gadania.
Podeszła bliżej tym razem pozwalając się im pomacać po kolei każdemu usiadła na kolanach i wcisnęła sobie ich twarze w piersi.
A potem uklękła przed nimi może macie ochotę?
Obaj szybko zdjęli spodnie i usiedli z powrotem.
Dwoma rękami naraz masowała ich ptaszki na zmianę oblizując przysuńcie się do siebie bliżej szepnęła.
Kiedy to zrobili wsunęła sobie oba ich penisy do ust rozciągając je do granic możliwości niestety Harry miał za dużego i musiała zrezygnować z tego planu.
Teraz wciskała je sobie tak głęboko w gardło że krztusiła się nimi.
W końcu po bardzo długim lizaniu ssaniu i macaniu obaj doszli spuszczając się jej do ust.
Do końca tygodnia siedzieli całe dnie w łazience rozkoszując się swoim towarzystwem i gigantyczną ilością seksu w różnych wydaniach.

Niestety ferie się skończyły i musieli być bardziej ostrożni przez następne kilka miesięcy spotykali się góra dwa razy w tygodniu.
Hermiona dotrzymywała danego słowa chociaż trochę tego żałowała ponieważ wymyślali bardzo dziwne i niebezpieczne miejsca.
Ostatnio Ronowi robiła dobrze ustami w schowku na miotły a Harremu w jednym z przejść pomiędzy piętrami.
Pewnego późnego czwartkowego popołudnia właśnie śpieszyła korytarzem na lekcje runów z jednej z takich robótek ustnych przeglądając się w lusterku czy nie ma jeszcze na twarzy spermy Harrego.
Była pewna że korytarz jest pusty.
Wiem co ty tam robiłaś niegrzeczna dziewczyno?
Błyskawicznie się obróciła.
Ale nikogo na pierwszy rzut oka nie zauważyła.
Rozglądnęła się dokładniej gdy zza jednego z posągów wyszła ciemnowłosa dziewczyna uśmiechając się.
Naprawdę niegrzeczna z ciebie dziewczyna Hermiono.
Nie wiem o co ci chodzi i nie mam czasu jestem spóźniona powiedziała jednak trochę wystraszona Hermiona.
Obróciła się i miała odejść.
Widziałam cię w pustej klasie z tym rudym chłopakiem. Właściwie to w prawie pustej bo ja tam byłam.
Hermione
Widziałam jak wchodzisz pod biurko a on ściągną spodnie i usiadł na krześle nauczyciela. Musiałaś nieźle mu dogodzić bo jęczał jak oszalały.
Jak to mogło się zdarzyć że ktoś ich widział pomyślała bo rzeczywiście kilka dni temu siedziała pod biurkiem dogadzając Ronowi.
A nawet jeśli to nic w tym złego ja tylko sprawiałam przyjemność swojemu chłopakowi odpowiedziała szybko Hermiona.
Ależ oczywiści że nie ma w tym nic złego gdybym cię nie widziała dwa dni później jak na błoniach szkolnych maca cię po piersiach ten sławny Harry.
Nie nie teraz Harry nie mam teraz czasu później zadrwiła dziewczyna udając Hermione.
No no romansować z dwoma kumplami to jest coś. I co obom robisz dobrze pod ławkami?
Z dalekiego rogu korytarza słychać było kroki i rozmowy.
Ciemno włosa dziewczyna chyba też to usłyszała bo podbiegła do Hermiony chwyciła ją za szuję i przycisnęła do ściany. Były prawie takiego samego wzrostu przysunęła twarz do twarzy Hermiony
tak blisko że aż stukały się nosami.
Patrzyły sobie w oczy czarnowłosa dziewczyna uśmiechnęła się i powiedziała. Za kilka dni dostaniesz wiadomość masz przyjść na spotkanie inaczej cała szkoła się dowie a tobie i twoich chłopcach a raczej tego nie chcesz co. Chyba że chcesz wylecieć bo to co robisz podpada pod kilka paragrafów kodeksu szkolnego.
Ścisnęła szyję Hermiony silniej pytałam o coś? Chcesz wylecieć?
Nie odpowiedziała ledwo mogąc nabrać powietrza.
Jak dostaniesz wiadomość to co zrobisz?
Przyjdę na spotkanie odpowiedziała już z łzami w oczach.
Pamiętaj o tym powiedziała puściła ją i odeszła.
Hermiona bardzo wystraszona i rozcierając szyję poszła na lekcje bardzo spóźniona.
Po lekcjach odrabiając lekcje w pokoju wspólnym cały czas myślała o tej dziewczynie bała się troche tego że wszystkim powie.
Hermiona nie powiedziała o swojej przygodzie ani Ronowi ani Harremu wolała na razie zatrzymać to dla siebie.

Bardzo późnym wieczorem kiedy nie było już prawie nikogo w pokoju wspólnym Hermiona pochyliła się nad stołem do Harrego i Rona mówiąc.
Musimy chyba przestać tak zabawiać się po całym zamku nie chce żeby ktoś nas przyłapał.
Ostatnio jak wychodziłam z męskiej toalety pamiętasz Harry z tej na czwartym piętrze?
A no tak.
I wpadłam na grupę dziewczyn z d**giego roku jedna z nich pokazała coś koleżance wskazała na mnie i powiedziała ubrudziłaś się czymś.
Spojrzałam na szatę i miałam tam olbrzymią plamę no wiecie czego. dobrze że nie wiedziała co to bo chyba bym się spaliła ze wstydu.
Hermiona łgała jak z nut.
Harry z Ronem parsknęli śmiechem.
To wcale nie jest śmieszne szepnęła po was nic nie widać a ja zawsze jestem umazana tym wszystkim.
Ja też uważam że musimy przestać powiedział Harry naprawdę dużo ryzykujemy.
Szkoda lubiłem te chwile odprężenia w środku tygodnia. ale jak ktoś by się dowiedział byłoby po nas.
Więc tylko w weekendy po odrobieniu lekcji oczywiście.
Tak odpowiedzieli jednocześnie chłopcy.
Chodźcie odrobimy te zadania już późno. Zaraz jutro jest sobota ucieszył się Ron a ja mam jeszcze tylko to zadanie super.
Więc jutro idziemy?
Ja mam jeszcze dwa wtrącił Harry.
No ja mam jeszcze kilka ale myślę że się wyrobie jutro rano powiedziała Hermiona.
Ja też chciałabym coś z tego mieć a nie tylko klęczeć gdzieś i łykać wasz towar na okrągło szepnęła uśmiechając się.
Następny dzień zaczął się przyjemnie mimo że Hermiona nie mogła przestać myśleć o czarnowłosej dziewczynie. Nie dając poznać że coś ją trapi po śniadaniu odrobiła resztę zadań i gdzieś po jedenastej pływali już w okrągłym basenie.
Ron jak zwykle pierwsze pobiegł do stołu podjeść sobie bo zawsze mówi że jak sobie nie podje to nie ma ochoty.
Harry za namową Hermiony położył się na plecach a ona uklękła nad nim i nabiła się na sterczący konar. Powoli przesuwała się w górę i w dół z zamkniętymi oczami. Robiła to coraz szybciej i szybciej.
Aż w końcu skakała na Harrym jak oszalała jęcząc.
Ooooohhhhh jeeeaaaaaaaaaa...
tttttttaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkk...
hhharrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyy... yyyyyyyyyyyyyyyeeeeeeeeeeeee...
uuuuuuuuhhhh Ron choć bo stracisz całą zabawę krzykneła.
Hermiona oparła ręce na materacu i ucałowała Harrego cały czas nabijając się na jego pałkę.
Mmmmmm oooooooh...
Ron ustawił się za nią sekundę później już miała w dupci d**giego penisa.
Oohh uuuummmm jęknęła czując go w sobie.
Wciąż nabijała się na pytona Harrego a kiedy się unosiła Ron wpychał w nią swoją marchewkę.
Ahhh... ohhhh... ooooooooooooooooo...
Penetrowały ją dwa penisy jęczała z radości bardzo długo.
Oooh oh oooooooh uuuuummm aaaaa...
Zaraz ohh za ooooh dojdę ummnnnnnnnnn wysapała Hermiona.
Ooohhhhhhhhhhhhhh ooooooooooooooooohhhhhhh...
Hermiona doszła spryskując soczkiem penisa Harrego oraz wszystko co było pod nią.
Aaaggggggggggghhhhhhhh...
Dosłownie dwie sekundy później Ron wystrzelił prosto w tyłeczek jęcząc.
Po wyjęciu penisa z dupci sperma wyciekła kapiąc na Harrego.
Hermiona nadal podskakiwała na penisie Harrego jak oszalała chcąc by i on doszedł.
Jej wysiłki dały rezultaty.
ooooooooohhhhhhhhhh...
Harry wystrzelił w wciąż podskakującą cipkę Hermiony sperma połączyła się z soczkami spływając po penisie.
Hermiona zeskoczyła z niego i szybko zlizała wszystko co miał jeszcze na ptaszku sapiąc.
No w końcu i ja sobie poużywałam w tym tygodniu krzyknęła uradowana.
Podskoczyła jeszcze do Rona wyczyścić mu ptaszka z resztek nasienia po czym ucałowała ich obu soczyście.
Dzięki tego właśnie potrzebowałam dzięki.
Niedzielny poranek wydawał się dla odprężonej po wczorajszej zabawie Hermionie wyjątkowo piękny.
Do czasu gdy przy śniadaniu dostała mały liścik przyniesiony przez jedną ze szkolnych sów.
W liściku były tyko kilka słów.
Po śniadaniu w hangarze na łodzie.
Bez podpisu ale Hermiona wiedziała od kogo jest ten list. Szybko schowała go przed Ronem który akurat zaglądał jej przez ramię żeby zobaczyć co jest w środku.
Muszę iść zobaczymy się później powiedziała wstając i wyszła z wielkiej sali.
Parę chwil później była już na krętych schodach wiodących w dół do przystani na łodzie.
Podeszła do dużych przesuwanych drzwi hangaru. Odsunęła drzwi kawałek i zaglądnęła do środka.
Wydawało się że w środku nikogo nie ma. Ale gdy weszła do środka drzwi same się zasunęły.
Ani się obejrzała a została pchnięta na drzwi czarnowłosa dziewczyna złapała ją za nadgarstki i pociągnęła w dół. Całym ciężarem ciała przycisnęła ją do drzwi.
Wystraszona Hermiona chciała krzyczeć ale w tym momencie dziewczyna o kruczych włosach przysunęła się jeszcze bliżej i pocałowała ją.
Bardzo zaskoczona Hermiona nie wiedziała co zrobić spróbowała się wyrwać ale nie mogła żałowała że różdżka leży w torbie na ramieniu a nie w dłoni.
I nagle zrobiło się jej słabo jakby beztrosko a potem ciemno przed oczami i zemdlała.
Ocknęła się na podłodze dziwnie otumaniona ubranie miała całe rozbebeszone dziwny posmak w ustach strasznie bolały ją pośladki nie mówiąc już o dziurce w dupci i nie miała bielizny na sobie.
Przerażona tym że nie pamięta co się stało rozglądała się po pomieszczeniu prawie płacząc.
Za uwarzyła kartkę papieru przyczepioną do drzwi pineską. Wstała podchodząc bliżej zobaczyła pod kartką zdjęcie ruchome zdjęcie jej samej całkowicie nagiej z wciśniętym w tyłek całkiem grubym drewnianym kołkiem i jakąś dłoń wciskającą kołek głębiej.
Teraz już naprawdę przerażona przeczytała słowa na kartce.
Rzuciłam na ciebie zaklęcie nie powiem ci jakie nie jest to zaklęcie niewybaczalne teraz w każdej chwili zrobisz co zechcę.
P.S.
Nie mów o tym nikomu bo twoje zdjęcia zobaczy cała szkoła.
Hermiona zdarła kartkę i zdjęcie podarła na kawałeczki i wrzuciła do jeziora zalana łzami.
Płakała tak do wieczora potem prześlizgnęła się do swojej sypialni i przepłakała całą noc.
Rano zeszła na dół z ciemnymi podkowami pod oczami bardzo zmęczona. ale jakoś się pozbierała.
Chłopcom powiedziała że kiedy ćwiczyła zaklęcia jedno odbiło się i dostała rykoszetem.
W każdej przerwie szukała przeciw zaklęć i na wszelki wypadek rzucała na siebie każde które znalazła.
Nie była pewna czy któreś zadziała.
Do końca tygodnia czarnowłosa dziewczyna się nie odzywała. Na wszelki wypadek Hermiona nosiła teraz różdżkę cały czas w wewnętrznej kieszeni szaty.
W piątek skłamała Ronowi i Harremu którzy chcieli się zabawić w wolne dni że ma bardzo dużo zadań. Nie mając ochoty na seks z kimkolwiek.
Całą sobotę i niedziele przesiedziała w swojej sypialni udając że odrabia zadania.
Następny kilka dni też minęły spokojnie aż do piątku gdy dostała następny liścik. Bała się go otworzyć przy ludziach więc szybko wyszła z wielkiej sali nie dokańczając obiadu.
Przeczytała dopiero na schodach nie dokończyła nawet czytać gdy znowu zrobiło jej się ciemno przed oczami.
Tym razem jakby mniej jak przez mgłę widziała że gdzieś idzie próbowała zawrócić ale nie mogła nic zrobić tylko patrzeć.
W końcu dotarła w miejsce którego się obawiała przesunęła masywne drzwi i weszła do środka.
Drzwi same się zatrzasnęły.
No nareszcie jesteś usłyszała głos ale jakby z oddali i nie wyraźny.
Przed oczami zobaczyła czarnowłosą dziewczynę.
No to choć. Powiedziała a Hermiona natychmiast za nią poszła.
Dziewczyna odsunęła jakieś pudła i różdżką otworzyła tajne przejście.
Hermiona idąc za dziewczyną próbowała coś zrobić wyciągnąć różdżkę cokolwiek ale nie mogła nawet ruszyć palcem.
Bardzo szybko obie dziewczyny dotarły do ukrytej w skale pod zamkiem jaskini oświetlonej pochodniami.
Na środku leżała sterta poduszek we wielu kolorach.
Dziewczyna obróciła się mówiąc rozbieraj się Hermiona natychmiast zaczęła się rozbierać próbowała przestać ale nic nie mogła zrobić.
Kruczowłosa dziewczyna też się rozebrała i położyła na stercie poduszek.
Choć tu i zrób mi to co ostatnio ale tym razem dobrze bo znowu obije ci tyłek.
Hermiona natychmiast podeszła i wbiła język w cipkę leżącej dziewczyny.
Siedząca wewnątrz Hermiona była przerażona tym co robi widziała jak przez mgłę ale czuła zapach i smak cipki podobało jej się co jeszcze bardziej ją zdziwiło.
Lizała ssała i wpychała język najgłębiej jak mogła podczas gdy uwięzionej w środku Hermionie zrobiło się gorąco i straszni ją to podnieciło.
Czuła piękny zapach perfumy dziewczyny soczek który zlizywała naprawdę jej smakował a cipka była mięciutka i jedwabista można było lizać ją i lizać.
To było kompletnie coś przeciwnego twardym penisom które tak często przyszło jej ssać.
Czuła narastające podniecenie.
Dziewczyna której lizała dziurkę chwyciła ją za włosy pociągnęła w górę mówiąc.
A teraz całuj.
Hermiona pocałowała ją języki obu dziewczyn harcowały w ich połączonych ustach.
W końcu ciągnąc za włosy odciągnęła Hemionę od swoich ust.
Dziewczyna wyjęła spod szat na których leżała grubą długości pół metra drewniana kłodę prawie tak grubą jak fajka Harrego.
Podała Hermionie mówiąc przeleć mnie jak facet.
Hermiona wcisnęła sobie w cipkę jeden koniec kłody przysunęła się bliżej i d**gi koniec wepchnęła w jej soczystą dziurkę.
Podtrzymując ręką kłodę wpychała ja w dziewczynę jednocześnie sama się na nią nabijając.
Obie dziewczyny jęczały ale Hermiona słyszała wszystko jakby z daleka bardzo cicho.
Czuła rozkosz nabijania się na twardy drąg.
Szybciej! jęknęła dziewczyna.
Ciało naszej bohaterki samo przyśpieszyło teraz wbijała się w nią co najmniej dwa razy szybciej niż wcześniej.
Ooooooooooo szybciej!
Hermiona przyśpieszyła jeszcze bardziej.
Uuuuuuuuuuuuuu jeszcze szybciej!
Tak szybko w nią się wsuwała jednocześnie nabijając się na d**gi koniec że i jej pochwa płonęła chcąc dojść.
Dziewczyna jęcząc chwyciła Hermione za włosy i pociągnęła z całej siły.
Masz zrobić żebym doszła natychmiast! Wrzasnęła cały czas ciągnąc za włosy.
Ciało Hermiony bardzo szybko wysunęło ze swojej cipki kłodę oparło na tylnym końcu dłoń i dosłownie wbijało kawał drewna w dziewczynę najszybciej i najmocniej jak mogło.
Ale prawdziwa Hermiona w środku myślała tylko chcę dojść żałując że jej głupie ciało zrobiło coś tak głupiego.
Uuuuuuuuuhhhhhhhhhhh...
taaaaaaaaaakkkkkkk...
Krzyki dziewczyny rozchodziły się echem po jaskini.
Oooooooooooooooooo...
Szybciej !
AAAAAAAAAaaaaaaaa...
Mocniej wrzeszczał cały czas targając za włosy.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA...
Rozdzierający powietrze wrzask przeżywającej orgazm dziewczyny wstrząsną pomieszczeniem wibrował w uszach jak dzwon.
Z pochwy w którą nadal ciało Hermiony wbijało kłodę wystrzelił sok tryskając na całą długość wystającej kłody.
Soczek tryskał jak z fontanny we wszystkie strony.
Było go tyle że zalał wszystko kłoda dosłownie ociekała jej własne nogi i brzuch też były mokre Hermiona będąc na linii strzału było zalana soczkiem jednocześnie nie przestając wbijać w dziewczynę drewnianego drąga.
Fontanna przestała tryskać i dziewczyna krzyknęła sapiąc.
STÓJ!
Ciało Hermiony natychmiast się zatrzymało natomiast prawdziwa Hermiona w środku była zbulwersowana i zdziwiona ile z tej na pozór zwyczajnej dziewczyny wyleciało soczków.
Sapiąc wyjęła sobie z cipki drewniany drąg i odrzuciła na bok.
Uuu dzisiaj byłaś dużo lepsza ale się zemnie polało i na ciebie też nieźle poleciało uuu dzisiaj nie zasłużyłaś na lanie.
Machnęła różdżką a obok Hermiony pojawiła się drewniana miska i kilka małych ręczniczków.
No na co czekasz zetrzyj chociaż trochę tego ze mnie.
Ciało Hermiony natychmiast wzięło się do obmywania dziewczyny zamaczając ręczniki w gorącej wodzie.
Bardzo szybko z tarła cały soczek z dziewczyny.
A teraz przynieś mi aparat wyglądasz super z tym wszystkim na całym ciele muszę ci pstryknąć fotkę.
Hermiona natychmiast wstała i podeszła do skrzyni w dalekim końcu jaskini otworzyła ją i wyjęła ze środka starodawny aparat.
Prawdziwa Hermiona w środku zauważyła coś więcej w skrzyni zdjęcia ale nie tylko jej samej ale też innych dziewczyn.
Niestety jej ciało bardzo szybko wróciło z aparatem w ręku do dziewczyny.
No a teraz nie ruszaj się powiedziała i zaczęła pstrykać zdjęcia nieruchomej Hermionie.
Kiedy skończyła ubrała się szybko aha ubieraj się.
Ciało Hermiony ubrało szaty nie zwracając uwagi że jest całe zalane i mokre od soczków dziewczyny.
Poszły z powrotem korytarzem i wyszły w hangarze.
A teraz usiądź tu i za dziesięć minut przeczytaj tą kartkę i wcisnęła w ręce Hermionie kartkę.
No to do zobaczenia następnym razem pocałowała Hermione w policzek i wyszła z Hangaru.
Uwięziona w środku myślała tylko o tym że jest strasznie podniecona nie wiedziała dlaczego się aż tak podnieciła.
Ale samo wspomnienie lizania cipki tej dziewczyny sprawiało że z jej pochwa robiła się jeszcze wilgotniejsza.
Minęło dziesięć minut ciało samo się poruszyło otworzyło kartkę i kiedy Hermiona przeczytała słowa na niej napisane.
Odzyskała pełną kontrolę nad własnym ciałem.
Poczuła że cała się lepi ubrania przylegają do niej jak przyklejone ale najbardziej pragnęła dojść.
Paluszki powędrowały do cipki natychmiast.
Przez mokre spodnie i majteczki masowała sobie cipkę była bardzo podniecona nie obchodziło jej nic tylko jak najszybciej doprowadzić się do orgazmu.
Rozglądając się po pomieszczeniu zobaczyła starą łódź wyciągniętą z wody a w środku mnóstwo starych zniszczonych lub połamanych wioseł.
Natychmiast wstała i podeszła do łodzi wyjęła jedno z zakurzonych połamanych wioseł wyszarpała różdżkę z szaty stuknęła w wiosło które w miejscu złamania zaokrągliło się.
Zdarła z siebie spodnie i majteczki do kostek i wepchnęła w pochwę zaokrąglony koniec wiosła.
Ciężko oddychając wsadzała w dziurkę wiosło jak oszalała.
Mmmmmmmmmm...
Szybciej błagam dojdź w końcu szeptała sama do siebie.
Uuuuuuuuhhhhhhhhhhh...
oooooooooooooohhhhhhhhhhhh...
za za za rrrrrrrrrrrrrrrrrrr...
mmmmmmmmmmm oooooooooooooohhhhhhh...
Hermiona doznała w końcu tak oczekiwanego orgazmu krzycząc.
AHH MMMM OOOOOHHHHHHHH
AAAAAAAAAAAA...
Ohh tak to jest to ale wspaniale ooohh.
Leżąc na kamiennej podłodze z nadal wbitym w cipkę wiosłem sapała próbując złapać powietrze.
Długą chwilę później usiadła cała czerwona na twarzy.
Wyjęła mokre wiosło zaciągnęła bieliznę i spodnie na miejsce odłożyła wiosło do łodzi z myślą że jeszcze może się przydać.
Hermiona była po prostu zachwycona przygodą trochę jej się nie podobało że nie panuje nad swoim ciałem ale reszta była wręcz bajeczna nie mogła uwierzyć że robiła to z dziewczyną.
Już teraz nie mogła się doczekać następnej podniecającej ociekającej seksem przygody.
Adrenalina buzowała w żyłach ale mózg pracował podeszła do miejsca gdzie jest ukryte przejście zrobiła tak samo jak ta dziewczyna stukając w jedną z cegłówek.
Niestety dziewczyna musiała wypowiedzieć jakieś zaklęcie lub hasło żeby otworzyć drzwi więc nic z tego nie wyszło.
Hermiona uśmiechając się sama do siebie z niezwykłej przygody i wspaniałego orgazmu pobiegła do zamku.
Kiedy znalazła liścik przy obiedzie myślała że to będzie najgorszy dzień w jej życiu okazało się że był najlepszym piątkiem od kilku tygodni.
Hermiona natychmiast po powrocie do zamku pobiegła do biblioteki bo już domyśliła się jakiego zaklęcia użyła dziewczyna odnalazła książkę ze średniowiecznymi klątwami którą dawno temu czytała.
Szybko odnalazła to czego szukała wyjęła lusterko uderzyła różdżką kopiując lusterko na dwa.
I za pomocą lusterek przyglądnęła się swojej szyi z tyłu.
Tak myślałam krzyknęła gdy na szyi zobaczyła napis salamandra napisany czerwonym atramentem.
Wyjęła karteczkę zabraną z hangaru na której było.
Przyjdź tam gdzie zwykle z pod spodem napisanym czerwonym atramentem salamandra.
Jak ja mogłam tego nie zgadnąć powiedziała sama do siebie przecież to takie proste.
Przyłożyła różdżkę do szyi i usunęła napis bo tylko napis sprawiał że jest pod władzą czarnowłosej dziewczyny.
Żeby mogła odzyskać swoje zdjęcia musiała przynajmniej jeszcze raz pójść do dziewczyny i dowiedzieć się jak wejść do jaskini.
Wyczytała w jaki sposób zabezpieczyć się przed ponownym wpadnięciem pod czar.
Okazało się że jedynym sposobem jest rzucenie na siebie tego samego zaklęcia zanim zrobi to osoba trzecia używając mocniejszego atramentu.
Wyszukała w swojej torbie buteleczkę niezmywalnego atramentu i używając tego właśnie atramentu który można zmyć tylko wyjątkowo mocnymi czarami.
Rzuciła na siebie to samo zaklęcie pisząc sobie na wewnętrznej stronie jednego z palców lewej ręki swoje własne imię.
Teraz była bezpieczna.
Ale żeby kruczowłosa dziewczyna nie połapała się różdżką napisała sobie na szyi z powrotem salamandra czerwonym atramentem.
Jeszcze sprawiła że napis na jej palcu był niewidzialny dla wszystkich z wyjątkiem jej samej.
Dopiero teraz pochłonięta szukaniem w księgach i całą tą sytuacją na prawdę poczuła że ubranie jest do niej przylepione jak klejem.
Zanim udała się do pokoju wspólnego pierwsze poszła wziąć prysznic.
Ale wychodząc spod prysznica jej cipka nadal była wilgotna nie tylko od wody ale i jej własnego soczku.
Wyczyściła różdżką ubranie i poszła do pokoju wspólnego.
Do bardzo późnej nocy siedziała nad zadaniami nie bardzo mogąc się skupić bo cały czas myślała o zajściu w jaskini.
Harry i Ron dziwnie patrzyli na Hermionę ponieważ co jakiś czas podśmiewała się sama do siebie.
W końcu Ron powiedział dobrze się czujesz zachowujesz się co najmniej dziwnie Hermiono.
Nie nic mi nie jest po prostu jestem strasznie po...
wystraszona swoją nie uwagą rozglądnęła się szybko po pokoju który był na szczęście pusty.
Pochyliła się do ucha Harrego który siedział bliżej szepcząc.
Jestem bardzo podniecona nie mogę się doczekać jutra kiedy obaj we mnie wjedziecie już teraz moja dziurka robi się strasznie mokra.
Odsunęła się zbierając swoje rzeczy mimo że nie skończyła zadania nad którym ślęczała.
Dzisiaj nie dam rady dokończę kiedyś indziej i poszła do sypialni.
Co ci powiedziała natychmiast zapytał Ron do wciąż zdziwionego Harrego.
Powiedziała że jest podniecona i nie może się doczekać jak jutro obaj w nią wjedziemy.
Co ostatnio w tą dziewczynę wstąpiło czasami zachowuje się jak zakonnica a czasami jak jakaś niewyżyta i chcę tylko seksu.
Ale dobrze że w tym tygodniu jest tą niewyżytą ba ja też mam straszną ochotę.
Hermiona nie przespała zbyt dobrze tej nocy cały czas przypominała jej się przygoda w jaskini.
Bardzo wcześnie wstała i czekała na chłopców w pokoju wspólnym bardzo ale to bardzo podniecona.
Ledwo przetrzymała śniadanie myśląc o tym żeby wepchnąć sobie kiełbaskę którą jadła na śniadanie w cipkę i zadowolić samą siebie.
Od razu po śniadaniu zaciągnęła obu do łazienki. Pierwsza wyskoczyła z basenu i ledwo Ron wyszedł z basenu rzuciła się mu w ramiona całując go namiętnie następnie tam gdzie stała uklękła i wsadziła sobie jego penisa w usta.
Hermiono co w ciebie dzisiaj wstąpiło?
Jestem naprawdę bardzo podniecona musicie mnie teraz porządnie przelecieć.
Harry staną niedaleko patrząc na klęczącą dziewczynę.
Ale dłoń Hermiony zacisnęła się i na jego ptaszku Przyciągnęła Harrego bliżej i dogadzała ustami obu na zmianę.
Kiedy ich pałki zrobiły się sztywne i zalśniły z podniecenia i śliny.
Wstała pociągnęła ich za nabrzmiałe penisy do najbliższego materaca położyła się zróbcie mi jeszcze raz to co w waszej sypialni proszę.
Ron przekroczył ją i wsadził jej w gardło a Harry wepchną w jej naprawdę bardzo wilgotną cipkę.
Mmmmmmmm mm mmmm mmmm...
Szybciej powiedziała wyjmując na chwile penisa Rona.
Obaj przyśpieszyli Harry posuwał ją naprawdę mocno i szybko.
Ooo ooooooo mmmmmm...
ooh oooh mm uuuuuuuu...
Tak mocno nabijała się na marchew Rona że czuła go w przełyku wszyscy sapali Hermiona jęczała i sepleniła nie mogąc nic powiedzieć zatkana penisem Rona.
Takie podniecenie prowadzi do bardzo szybkiego orgazmu i tak było i w tym przypadku.
Przeżyła orgazm bardzo szybko jęcząc i wbijając paznokcie w tyłek Rona tak głęboko że zostały ślady prawie do krwi.
Ale jeszcze bardziej się starała chcąc przeżyć jeszcze jeden.
Zmienili pozycje i teraz Haremu obciągała klęcząc a Ron wjeżdżał od tyłu.
Ptaszka Harrego też wciskała sobie w usta tak głęboko jak Rona choć nie było to łatwe.
Mmmmmmmmm ohhh...
Teraz w dupcie Ron proszę.
Więc wepchną jej w tyłeczek.
Waląc ją w tyłek Ron prawie doszedł. Hermiona jakby to wyczuła.
Wystrzelicie mi na twarz chce połknąć całą waszą spermę wysapała.
Nie musiała długo czekać Ron był prawie gotowy a i Harremu niewiele brakowało.
Postawiła ich przed sobą. Oblizywała na zmianę obiema rękami jednocześnie obciągała im.
Harry doszedł pierwszy spuszczając pierwszą dawkę do ust a resztę na twarz i włosy a Ron wystrzelił sekundę później zalewając oczy i resztę twarzy.
Mmmmmmm ambrozja wspaniała zachwalała Hermiona zlizując resztki z penisów a potem
zbierała wszystko z twarzy dłońmi wypijając jak wodę a resztę z dłoni dokładnie wylizała.
Stan podniecenia u Hermiony utrzymywał się bardzo długo większość reszty dnia pisali zadania nie skończone wczoraj.
W końcu po północy kiedy w końcu poszli spać Hermiona nadal była podniecona nawet musiała zadowolić samą siebie w sypialni za pomocą kryształowego sopla oczywiście rzucając wcześniej zaklęcie niesłyszalności.
Obudziła się bardzo późno. Kiedy odkryła kołdrę zobaczyła że nadal ma w pochwie kryształ wepchnięty powyżej połowy długości i wystawała ta ostrzejszą częścią co oznaczało że cała kula ze złotym eliksirem jest głęboko w środku.
Hermiona sama się dziwiła jak udało jej się wepchnąć go tą stroną i to tak głęboko.
Z wyciągnięciem też miała problem bo jej cipka nie była już tak wilgotna ale jakoś wyciągnęła kryształ.
Wstając odczuła między nogami konsekwencje nocnej zabawy i straciła ochotę dzisiaj na seks.
Mień śnie ją bolały a cipka wydawała jej się strasznie obolała w środku.
Zeszła na śniadanie udając że nic jej nie jest ale siedząc na twardej ławce tak ja zaczęła boleć że musiała pójść do skrzydła szpitalnego.
Nie wiedziała za bardzo co powiedzieć ale jak tylko pokazała na swoje krocze pielęgniarka uśmiechnęła się wstała przyniosła malutki słoiczek z jakąś maścią.
Nasmarujesz tą maścią bolące miejsca i po paru minutach powinno przejść.
Tu masz jeszcze ulotkę zapoznaj się z nią i nie masz się o co martwić u dziewczyn w twoim wieku to normalne.
Hermiona wzięła ulotkę i szybko wyszła na ulotce było.
Masturbacja a dojrzewanie poradnik uczennicy. Przeczytała ulotkę podśmiewając się.
W łazience nasmarowała bolonce miejsca i chwile później było już dobrze ale dzisiaj nie planowała iść do ich łazienki a poza tym mieli mnóstwo nie odrobionych zadań i tak by nie mieli czasu.
Praktycznie całą niedziele spędzili na odrabianiu zadań.
Następny tydzień miną dosyć normalnie chociaż teraz Hermiona przyglądała się uważnie dziewczyną z innych klas ale jakoś na razie nie mogła wypatrzeć tej z którą przeżyła swój pierwszy pocałunek.
Do piątku nie dostała żadnego liściku od szantażującej ją dziewczyny. Późnym wieczorem w sobotę i po obiedzie w niedziele Hermiona zadowoliła się penisami swoich chłopców.
Co ją uszczęśliwiło ponieważ doznała dwóch orgazmów prawie jeden po d**gim dzięki niezwykłym wysiłkom Rona który pakując jej penisa w dupcię paluszkami majstrował w cipce co sprawiło tę przyjemność.
Poniedziałek i wtorek miną spokojnie dopiero we środę Hermiona dostała liścik z rozkazem stawienia się w hangarze późnym wieczorem.
Pragnęła jeszcze raz spróbować ponętnej cipki dziewczyny i odzyskać swoje zdjęcia. Chwile przed wyznaczoną godziną wymknęła się z pokoju wspólnego i pobiegła w wyznaczone miejsce.
Przed drzwiami hangaru uspokoiła się i weszła spokojnie udając że jest pod działaniem zaklęcia.
Nareszcie gdzie ty byłaś zaraz tu będzie szybko wypij to. Hermiona nie bała się wypić bo wiedziała że nie zawładnie nią na nowo.
Po zapachu wyczuła a pijąc była pewna że to eliksir wielosokowy.
Bardzo boleśnie przemieniła się w inną dziewczynę.
Ubieraj to szybko. Zdjęła swoją szatę i ubrała podaną przez dziewczynę.
Tylko staraj się być mniej zaczarowana powiedziała czarnowłosa dziewczyna.
Rozległo się pukanie do drzwi dziewczyna podeszła i rozsunęła je.
Do środka wszedł trochę wystraszony chłopak.
Dziewczyna zatrzasnęła drzwi.
Znasz ceny i zasady? chłopak pokręcił głową przecząco.
No to za ręczną robotę dziesięć galeonów za sex z jedną dwadzieścia za z duet naraz czterdzieści.
Rzucam na ciebie zaklęcie nie będziesz pamiętał naszych twarzy ani miejsca ale całą resztę tak to co zainteresowany.
Kseniu a mogę no spuścić się wam na twarze lub piersi? Spytał nieśmiało.
Przyglądając się temu całemu przedstawieniu Hermiona wychwyciła imię Ksenia jednak wystraszyła się trochę tym co ma zamiar zrobić.
Tak możesz gdzie chcesz.
Na początek ręczna powiedział chłopiec.
Ksenia stuknęła mu w głowę różdżką dziesięć galeonów .
Przeliczyła otrzymane od chłopca pieniądze rozbierz go i zaczekaj na mnie powiedziała do Hermiony.
Przewidując że prędzej czy później będzie musiała do tchnąć jego ptaszka rzuciła na niego zaklęcie które rzucała na Rona i Harrego.
Czerwona na twarzy podeszła do niego i z ciągnęła mu spodnie i slipki.
Wróciła Ksenia no to do roboty oparła go skrzynie.
Chcesz macać nasze cycki bo jak nie to nie będziemy się rozbierać jest trochę zimno.
Chcę odpowiedział chłopiec też czerwony na twarzy.
Rozbierz się do pasa powiedziała do Hermiony która dziwnie podniecona sytuacją zrobiła to bez zastanowienia.
Zaczynaj dodała patrząc na Hermionę. Czuła się trochę nieswojo ale podeszła i uklękła przed chłopcem trochę dygocąc oblizała jego ptaszka stojącego już na baczność choć raczej małego.
Obciągając myślała co ja robię ale podniecenie i fakt że nad nią stoi Ksenia której chłopak ściska piersi jeszcze bardziej ją podnieciło.
Wkładanie w buzie tego ptaszka nie sprawiało jej problemu w porównaniu z tymi które już miała w ustach.
Nawet jej się podobała po raz pierwszy mogła z mieścić w ustach całego penisa.
Zamieńmy się Ksenia pociągnęła ją w górę a sama uklękła.
Uuu szepną chłopak od razu gdy Ksenia zabrała się za jego pałkę. Hermiona stała nie wiedząc co robić. Chłopiec zamkną oczy dysząc Hermiona patrzyła prosto na niego. Trochę się wystraszyła gdy otworzył oczy patrząc na nią i bez krępacji ścisną jej piersi.
Twoje są mniejsze ale twardsze fajne szepną.
Mógłbym je polizać? zanim Hermiona odpowiedziała usłyszeli z dołu uhu i Ksenia poruszała głową na tak.
Chłopiec zniżył głowę i pocałował oba sutki po kolei. Potem ssał jak butelkę raz jeden raz d**gi ściskając na zmianę.
Widać że nie miał doświadczenia bo ściskał piersi jakby sprawdzał czy nie są zepsute w środku. Hermiona położyła dłonie na jego i pokazała mu jak powinno się masować piersi.
Ale już bardzo mocno sapiący i stękający chłopiec ścisną jej cycki tak mocno że aż ją zabolało.
Zaraz dojdę klęknij obok niej powiedział. Klękaj dodała Ksenia gdy to zrobiła przysunęła ją do siebie tak że stykały się policzkami.
Chłopak masturbował się celując w dziewczyny za nim doszedł wepchną Hermionie w usta i wystrzelił w środku d**gi wystrzał padł na twarze obu dziewczyn jeszcze kilka mniejszych i sapiąc przestał.
Ksenia oblizała mu do czysta pistolet.
Chcesz małą próbkę droższych przyjemności.
Oblizała Hermionie całą twarz lizała ją tak długo aż nic nie zostało na jej twarzy. Teraz ty wyczyść mnie języczkiem szepnęła. Hermiona też zlizała całą twarz towarzyszki. Wystarczy szepnęła znowu wstając.
Chłopiec stał jak wryty patrząc jak się oblizują nawzajem.
To możesz kupić za czterdzieści a teraz ubieraj się i do widzenia już późno.
Bardzo szybko się ubrał i wyszedł bardzo zadowolony ale na pewno w myślach kombinował jak zebrać więcej kasy. Chwile po jego wyjściu eliksir przestał działać i Hermiona była sobą.
Ksenia ubrała się posłuchaj mnie ubierz się i za dziesięć minut przeczytaj kartkę powiedziała wciskając kartkę w jej dłoń.
Gdy tylko wyszła Hermiona szybko się ubrał i próbowała śledzić Ksenie ale szybko zniknęła w ciemności po wyjściu na górę krętych schodów.
Smutna że się nie dowiedziała nic więcej i jednocześnie dziwnie zadowolona sama z siebie wróciła do swojej sypialni.
Niestety następny dzień okazał się normalnym nudnym czwartkiem. Chociaż Hermiona zobaczyła tego chłopca który wczoraj był w hangarze.
Następne dni minęły bardzo szybko Hermiona Harry i Ron dopiero w niedziele i to późnym wieczorem mogli się zabawić i odstresować.
Harry języczkiem szperał jej w cipce był coraz lepszy ale w porównaniu z Ksenią brakowało mu wiele.
Hermiona finiszowała orgazmem skacząc na Ronie nabijając się na jego kuśkę. Harry rozładował swój towar na cycuszki a na końcu Ron w dupcię na prośbę Hemiony.
Następny tydzień był normalny aż do sobotniego wieczora gdy sowa przyniosła Hermionie wiadomość do pokoju wspólnego grubo po dziesiątej w nocy.
Jutro siedemnasta mam coś ekstra.
Cały niedzielny poranek zastanawiała się co to może być zamyślona wychodząc z pokoju wspólnego wpadła na Newila kolegę z klasy.
Przepraszam nie chciałem przeprosił i rumieniąc się odszedł.
Zapominając o tym incydencie przeczekała do siedemnastej i poszła na spotkanie.
Ksenia czekała na nią przed hangarem dziwnie zadowolona kiedy Hermiona przeszła obok niej rzuciła jakieś zaklęcie na schody.
Mam dla ciebie coś ekstra na pewno ci się spodoba.
Wprowadziła ją do Hangaru potem do tajnego przejścia Hermiona przyglądnęła się dokładniej jak się wchodzi do tej jaskini i była już pewna że będzie umiała sama otworzyć przejście.
Potem tunelem i prawie się przewróciła patrząc kto jest w jaskini.
Na środku stał Newil pulchny kolega Hermiony z klasy.
Teraz już naprawdę była przerażona przecież rozpowie wszystkim co ona robi.
Rzeczywiście jak prawdziwa powiedział Newil.
I to wszystko z jednego włosa który jej wyrwałem rano.
Tak zostało mi jeszcze eliksiru na kilka przemian jak byś chciał skorzystać jeszcze raz.
Chłopiec podszedł i do tchną twarzy Hermiony która lekko dygotała ze strachu.
Jest dla mnie taka miła i pomaga mi jak potrzebuje. A ja jak tylko ją widzę mam ochotę zedrzeć z niej ubranie i kochać się z nią.
Dobrze że cie poznałem bo chyba doszło by do tragedia. A tak teraz mogę spełnić swoje fantazje nie robiąc jej krzywdy.
Nie wiedziała co o tym myśleć nie wiedział że Newil ma takie myśli o niej czasami dziwnie się przy niej zachowywał i czerwienił się jak patrzyła na niego w klasie czy na korytarzu.
Ale naprawdę nie sądziła że coś takiego czuje.
Mam dla ciebie pieniądze sto galeonów. Ksenia wzięła sakiewkę z pieniędzmi a potem odsunęła Hermione na bok.
Masz robić co ci karze Newil aż do odwołania rozumiesz.
Ale Hermiona już postanowiła że zrobi to z nim w końcu skoro jest gotowy zapłacić tyle złota żeby prawdziwa ona była bezpieczna.
Może zrobić to dla niego w końcu obciągała już obcemu facetowi to czemu nie koledze.
Przyjdę za godzinę jakbyście skończyli wcześniej to poczekajcie na mnie.
Ksenia wyszła Newil podszedł i w ręcz zdarł z Hermiony szatę i bluzkę którą miała pod spodem.
Zatrzymał się patrząc na piersi w biustonoszu.
Dziewczyna przejęła inicjatywę i ucałowała zdziwionego Newila.
Otrząsną się i odwzajemnił pocałunek.
Ze zdumiewającą łatwością uniósł ją w górę i zaniósł na stertę poduszek leżących na środku.
Całując się na wzajem tarzali się zdzierając z siebie ubrania.
Bardzo szybko Hermiona była naga chwile później i Newil miał na sobie już tylko slipki.
Cały czas całując Hermiona zdarł z niego i slipki.
Poczuła jak celuje w jej cipkę ponieważ nie mógł trafić szepnęła pomogę ci.
Ale gdy złapała za jego fajkę aż musiała popatrzeć. Jego penis miał co najmniej trzydzieści centymetrów był dosyć cienki co sprawiało że wił się jak wąż.
Łał ! Krzyknęła zdziwiona i zachwycona jednocześnie miała do czynienia a dużymi pałami ale ten to olbrzym pomyślała.
W szoku w celowała nim sobie do cipki.
Łłłłłłłłłoooooooooooooooooooooooooooołłłłłłłłłłłł...
Wrzasnęła gdy pierwszy raz w nią wepchną poczuła go naprawdę głęboko w sobie.
Przepraszam szepną Newil myśląc że zrobił jej krzywdę.
Nie ma za co oby tak dalej pocieszyła go.
Całowali się dalej teraz Hermiona jęczała z zachwytu.
Oooooooooooo hhhhhhhhhhhhhh.
Jeszcze! Krzyczała.
Mmmmmmmmmmmm...
Czuła go głęboko w sobie.
Aaaaaaaaaaa ooh mmmmmmmmm...
Bardzo szybko doszła drapiąc Newila po plecach paznokciami.
Newil przestał ją całować i skupił się na wpychani w nią swojej pały.
Robił to tak długo i zawzięcie że Hermiona doszła jeszcze dwa razy krzycząc jak oszalała przy tym tak mu zdrapała plecy że były całe czerwone i poznaczone rysami.
Jakby nie czuł co mu robi nadal w nią pakował.
Hermiona była wycieńczona nie wiedziała jak długo już się kochają oboje byli spoceni.
Musiała minąć godzina bo Hermiona zobaczyła Ksenie parę sekund później Newil wyją penisa z Hermiony.
Klęcząc między jej nogami masturbował się.
Aaaaaaaaaaarrrrrrggggggggghhhhhhhh...
Z jego ogromnego penisa wycelowanego w brzuch Hermiony wystrzelił biały płyn.
Patrząc co robi Newil Hermiona zdążyła tylko zamknąć oczy.
Strumień spermy dotarł do jej twarzy rozpryskując się na niej we wszystkie strony.
Nic nie widziała na oczy ale poczuła jeszcze kilka uderzeń jakby ktoś całe jej ciało oblewał ciepłą wodą.
Usłyszała zduszony krzyk podziwu Kseni i jęki Newila.
Otarła płyn z oczu zobaczyła że dosłownie pływa w spermie jest cała biała od końca penisa Newila w ciąż klęczącego między jej nogami po twarz.
Przepraszam cię ostatnio tyle nam zadają że nie miałem czasu sobie ulżyć.
Hermiona tylko patrzyła na niego. Podszedł i otarł jej twarz.
Ksenia podeszła zszokowana tym co zobaczyła non stop zerkając na jego parówę.
Ja to zrobię powiedziała nadal zerkając machnęła różdżką i wszystko zniknęło.
Hermiona była czysta choć w ciąż wpatrywała się w Newila.
Obie patrzyły na ubierającego się Newila a Hermiona domyślała się czemu zachowywał się przy niej tak dziwnie.
Raz kiedy pomagała mu z zadaniami chcąc go pochwalić poklepała go po nodze przynajmniej tak jej się zdawało a Newil natychmiast wstał i kłaniając się wybiegł z pokoju wspólnego mówiąc że chce mu się siku.
Musiałam wtedy klepać go po penisie pomyślała musiał mu stanąć dlatego tak szybko wybiegł i rzeczywiście wrócił dość późno cały czerwony.
Dlatego wrócił czerwony i wyobraziła sobie jak Newil zamknięty w kabinie wali konia po czym zalewa całą toaletę wystrzelając ze swojej armaty.
Tymczasem Newil ubrał się i Ksenia wyprowadziła go z jaskini karząc Hermionie zostać.
Gdy weszli do tunelu Hermiona natychmiast podeszła do kufra i zaglądnęła do środka.
W środku były buteleczki z eliksirami i dosyć sporo ruchomych zdjęć.
Na samej górze leżały zdjęcia Hermiony w bardzo wymyślnych pozycjach.
Na merlina ale ja mam pojemną dupcie pomyślała patrzą na zdjęcie na którym wystaje jej z tyłeczka kawał drewnianego drąga którego używała nie dawno by zaspokoić Ksenie.
To dlatego za pierwszym razem tak mnie tyłek bolał dodała szeptem.
Szybko wyzbierała swoje zdjęcia i rzuciła na nie zaklęcie które sprawi że rozsypią się w proch jak do tchnie ich ktoś inny niż ona sama.
Ledwo zdążyła odstawić wszystko na miejsce zanim wróciła Xenia.
Ten to dopiero ma sprzęt czego ja nie spotkam kogoś takiego może następnym razem sama się za ciebie podszyje.
Podeszła do skrzyni podniosła ją i wyjęła mniejszą z pod niej wrzuciła do środka sakiewkę z pieniędzmi i zatrzasnęła z powrotem ale dźwięk sakiewki oznaczał że było tam sporo więcej niż tylko te sto od Newila.
Obie dziewczyny wyszły z jaskini w Hangarze Ksenia wręczyła jej karteczkę i kazała zaczekać dziesięć minut z przeczytaniem.
Wracając do pokoju wspólnego zobaczyła Newila zaczerwienił się na jej widok.
Cześć Hermiono ale nam nawalają zadań ledwo nadążam z odrabianiem.
Udając że nie wie co Newil do niej czuje odpowiedziała ja też ledwo nadążam.
Ale jak byś miał problem z jakimś zadaniem to przyjdź do mnie chętnie ci pomogę.
Następne dwa tygodnie minęły i w czwartek d**giego tygodnia Hermiona dostała następny liścik.
Tym razem stawiła się na miejscu z myślą że skończy w końcu tę kabałę choć pamiętała jeszcze jaką frajdę miała liżąc jej cipkę.
W hangarze Hermiona wyjęła różdżkę i wycelowała w Ksenie.
Co ty wyprawiasz odłóż to!
Nie bądź głupia rzuciłaś na mnie takie banalne zaklęcie i myślałaś że długo podziała.
Przerażona dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć.
Ale nie jestem na ciebie zła niektóre aspekty tej niewoli nawet mi się podobały.
Mam zdjęcia pokarze je całej szkole.
Nic nie masz te w skrzynce zniszczyłam.
Dziewczyna rozpłakała się błagam cię nie mów nikomu wyrzucą mnie ze szkoły uklękła.
Błagam cie dam ci wszystko mam złoto dam ci je tylko nikomu nie mów błagam.
Hermionie zrobiło się żal dziewczyny.
Już dobrze nikomu nie powiem pocieszyła ja.
Ale dziewczyna nadal płakała ja pochodzę z mugolskiej rodziny a nawet nie wiesz ile są warte u nas galeony.
Wiem powiedziała Hermiona ja tez jestem z mugolskiej rodziny.
Ksenia popatrzyła na nią zapłakanymi oczami. Naprawdę nie wiedziałam nigdy bym nie zrobiła tego d**giej mugolaczce przepraszam.
Jestem z biednej rodziny a książki i przybory kosztują krocie kiedyś od jednej ze starszych dziewczyn podsłuchałam że tu gdzieś jest podobno ukryta grota. Udało mi się ją odnaleźć i wymyśliłam ten sposób zdobycia pieniędzy.
Ja nawet tak nie wyglądam pije eliksir wielosokowy za każdym razem jak tu mam przyjść. Tak wygląda córka moich sąsiadów.
Hermiona wiedziała co czuje Xenia jej rodzice dużo zarabiali ale i tak wydawali na jej edukacje góry złota.
Masz moje słowo że nikomu nie powiem ale musisz przestać to jest złe wykorzystywać niewinne osoby do takich rzeczy.
Oczywiście przestane tak od razu a poza tym chciwość mnie poniosła mam już bardzo dużo złota.
Wystarczy go na moją naukę do końca szkoły ale oddam ci wszystko jest w skrzynce w jaskini.
Wiem gdzie jest ale nie chce go tobie się bardziej przyda nisz mi zatrzymaj je.
Nie nie mogę weź chociaż połowę proszę cie będę się lepiej czuła.
Tak długo namawiała Hermionę aż w końcu się zgodziła.
Tylko powiedz mi jedno dlaczego na początku pocałowałaś mnie?
Ksenia popatrzyła dziwnym wzrokiem bo bardzo mi się podobasz dlatego pocałowałam cię i kochałam się z tobą. No jak byłaś pod działaniem zaklęcia.
Naprawdę podobam ci się? Bo mnie też bardzo podobało się to co musiałam ci robić szczególnie lizanie no wiesz czego. Chociaż wpychanie mi w tyłek tego kija mogłaś sobie podarować.
Xenia roześmiała się przepraszam poniosło mnie bo zawsze chciałam spróbować sama ale nie miałam odwagi.
A lizanie mnie naprawdę ci się podobało? ja pierwszy raz to zrobiłam choć dziewczyny od dawna mnie pociągają ale i chłopcy też.
U chłopaków lubię jak ich sztywna fajka wbija się we mnie dając nie lada frajdę.
Ale nie ma nic lepszego jak mięciutka cipka którą można lizać godzinami.
Hermiona podnieciła się jak Ksenia mówiła o godzinnym lizaniu cipki. Ja też tak uważam szepnęła.
Mam dla ciebie propozycje tobie sprawia to przyjemność i mi więc czemu by nie powtórzyć tego?
Ksenie zdziwiła propozycja. Po tym wszystkim co ci zrobiłam chcesz żebyśmy to zrobiły razem?
Tak!
Ale zaraz wrócę do swojej postaci nie wiem czy ci się będę podobała jako ja. Za pięć minut eliksir przestanie działać.
Dziewczyny milczą spędziły następne pięć minut.
Eliksir przestawał działać czarne włosy robiły się jaśniejsze w końcu stała przed Hermioną
blond włosa dziewczyna w za dłużej szacie.
No i jak ci się teraz podobam?
Hermionie było obojętne jak Ksenia wyglądała chciała tylko znowu zatopić język w jej soczystej pochwie.
Podeszła do niej i pocałowała ją. Wystarczy jako odpowiedz szepnęła.
Dziewczyny zaczęły się całować jak oszalałe teraz Ksenia była trochę niższa o Hermiony.
Choć do jaskini będzie nam wygodniej i pobiegły do przejścia potem tunelem w jaskini rzuciły się na siebie z powrotem.
Po chwili obie były nagie. W nagrodę ja pierwsza powiedziała Ksenia.
Przewróciła Hermionę na poduszki i wbiła się w jej cipkę językiem.
Mmmmmmm ooooohhhhhh...
Szybko Hermionie znudziło bawienie się własnymi piersiami chciała też lizać cipkę.
Ja tez chcę polizać twoją krzyknęła.
Xenia obróciła się do niej tyłem i podstawiła swoją dziurkę prosto nad usteczka spragnionej pieszczot Hermiony.
Wbiła w nią język obie jęczały zlizywały i połykały swoje soczki.
Zabawa trwała dość długo Hermiona doszła a z jej dziurki poleciało dość sporo soczku który natychmiast zlizała Ksenia.
Doprowadzenia Kseni do wytrysku zajęło Hermionie więcej czasu ale za to jak wystrzeliła soczkiem prosto w jej twarz to było co zlizywać.
Całą twarz miała mokrą ale uśmiechała się próbując zlizać językiem to co miała dookoła ust.
Ksenia przyłączyła się i szybko doprowadziła twarz Hermiony do czystości co jakiś czas przerywając by pocałować ją.
Jeszcze raz przepraszam za ilość soczków jak dochodząc rozpryskuje wszędzie soczek jak facet i taką samą ilość czasami nawet więcej powiedziała Ksenia.
Hermiona jeszcze raz ją ucałowała nie przejmuj się przynajmniej jest co zlizywać.
Dziewczyny bardzo długo rozmawiały o swoim dzieciństwie śmiejąc się i plotkując w końcu zostały przyjaciółkami.
Teraz Hermiona miała do dyspozycji wedle uznania dwa sterczące penisy lub penetrowanie soczystej cipki swojej nowej koleżanki.
Na razie nie powiedziała o Kseni Ronowi i Harremu nie wiedziała jak zareagują.
Ale za to w weekend mając trochę wyrzutów sumienia że ich okłamuje pozwoliła Herremu jeszcze raz spróbować zaliczyć jej tyłeczek. Skoro zmieścił się tam ten drąg to i jego fajka wejdzie.
Naprawdę mogę jeszcze raz spróbować przecież mówiłaś że mam dożywotni zakaz zbliżania się z tym do twojego tyłka przypomniał jej Harry.
Wiem co mówiłam no to chcesz czy nie? bo d**gi raz nie będę pytać.
Tak chce chce!
Nawet Ron odsuną się na bok i czekał co z tego wyjdzie też miał dość cały czas być z tyłu.
Tylko powoli powiedziała Hermiona podstawiając dupcie tak by miał wygodnie wsadzić.
Przysuną się przystawił penisa do tyłka i spróbował wepchnąć.
Ał ał ał uuuuuuu jęknęła Hermiona.
Zacisnęła zęby.
Uuuuuuuuuuuuuu ...
Wepchnij dalej!
Mmmmmmmm aaaaaaała...
Ooooooohhhhh...
Harry wsuwał i wysuwał powoli penisa.
Widać było że bolało Hermione ale po jakimś czasie albo się przyzwyczaiła albo przestało bo prosiła żeby szybciej w nią wsuwał.
Spróbuj szybciej krzyknęła!
Przyśpieszył trochę ale tyłeczek to nie cipka.
Dupcia nie jest tak rozciągliwa więc penis Harrego wręcz przebijał się dostarczając dużo więcej doznań.
Przyśpieszając stopniowo bardzo szybko wystrzelił w tyłek Hermiony całą spermę.
Przy wyciąganiu wszystko wystrzeliło z kakaowego oczka.
Ooo jęknęła zdziwiona to było nawet przyjemne dodała.
Zadowolony że mógł spróbować jeszcze raz usiadł przy stole.
Ron natychmiast zmienił kolegę ale wepchną w cipkę widząc że na dziś wystarczy penetracji d**giej dziurki.
Lubił walić Hermionę od tyłu ale zmienił pozycję położył się obok niej na plecach i teraz Hermiona usiadła na jego penisie.
Podskakując nabijała się na niego naprawdę głęboko i było jej bardzo przyjemnie.
Ale przypomniała sobie wężastego penisa Newila który wbijał się tak głęboko że wydawało się jej że wbija się w jej żołądek od spodu i chciała spróbować jeszcze raz.
Przeszył ją orgazm nie wiedziała czy na myśl o Newilu czy Ron to spowodował.
Jęczała chwilę nie przestając podskakiwać Ron doszedł trochę później wystrzeliwując prosto w nią.
Była zaspokojona jednak nie mogła zapomnieć wieczora z Newilem.
Następnego dnia spotkała się z Ksenią całowały się ale nie miała ochoty na figle.
Opowiedziała o swoich myślach i o tym że cały czas zerka na jego spodnie w kroku jak tylko go widzi.
Co ty żartujesz dała bym wszystko żeby się z takim przespać prawie wrzasnęła Ksenia.
Jak mi to załatwisz to nie wiem chyba cię zaproszę do siebie na wakacje i będę ci dogadzała tak długo aż zemdlejesz.
Hermiona zaśmiała się ale w głowie zaświtała jej myśl że mogłaby to zrobić przecież Newil za mną przepada powiedziała na głos.
Co?
On za mną przepada słyszałaś co mówił pewnie jak bym go poprosiła zrobił by to z radością.
Nawet mnie nie nakręcaj gorąco mi się robi na samą myśl że mogła bym do tchnąć takiego olbrzyma.
Cały następny tydzień zastanawiała się czy powiedzieć mu czy nie ale jak już była w miarę sam na sam z nim nie miała odwagi.
Szczęście sprzyjało Hermionie bo sam podszedł do ich stolika w pokoju wspólnym prosząc ja o pomoc w zadaniach.
Wniebowzięta umówiła się z nim w niedziele w bibliotece która zawsze w niedziele jest pusta na dziesiątą rano.
W niedziele o dziesiątej czekał na nią przy jednym ze stolików ze stertą zadań do zrobienia.
Zadania dla Hermiony były dosyć proste wytłumaczyła mu jak je zrobić i poprawiła jak się pomylił. Niestety nie mogła się powstrzymać od zerkania na jego spodnie w kroku.
Newil chyba nic nie zauważył ale robił się coraz bardziej czerwony i w końcu położył sobie dużą ciężką książkę na kolanach.
Mówiąc że nie chce jej zapomnieć.
Hermiona domyślała się co się tam dzieje w jego spodniach.
W końcu po południu skończyli wszystko co mieli do odrobienia.
Naprawdę dziękuję Hermiono nie wiem jak ci się odwdzięczę sam chyba nigdy bym tego nie zrobił.
Jest pewna sprawa w której możesz mi pomóc.
Oczywiście jaka?
Ale musisz mi obiecać że nikomu nie powiesz choćbyś miał umrzeć.
O co chodzi wystraszył się.
Nie nie bój się to nic strasznego tylko wolała bym żeby nikt się o tym nie dowiedział.
A jak tak to oczywiście powiedział trochę spokojniejszy.
Przysięgasz?
A no tak przysięgam.
Nie patrząc na niego zaczęła mówić bo ja mam koleżankę która jak by to powiedzieć cię zna i ona powiedziała mi coś ciekawego i chcę cie poprosić żebyś razem ze mną i z nią no...
przerwała próbując jakoś wziąć się w garść.
Po prostu to ja byłam wtedy w tej jaskini i to ze mną się kochałeś.
Oczy Newila prawie wypadły z orbit ja ja ja ja ja ja...
Ale jak przecież to mała być jakaś jej koleżanka miała wypić eliksir i …
Nie podobało ci się przecież sam tak mówiłeś że za każdym razem jak mnie widzisz masz ochotę się na mnie rzucić i kochać się.
Jego twarz zrobiła się biała.
Nie denerwuj się nie mam ci tego za złe to nawet mi pochlebia w pewnym sensie.
Po dłuższym czasie szok miną i Newil wrócił do normy.
No to właściwie ja nie wiem co ty ode mnie chcesz?
To proste chce pomóc ci jeszcze raz spełnić swoje marzenie. Będziesz mógł się kochać ze mną kiedy tylko najdzie cie ochota oczywiście w granicach rozsądku.
Newilowi jeszcze raz wyszły oczy z orbit i otworzył usta.
Zamknęła mu usta mówiąc jest tylko mała przeszkoda.
Jeszcze jakiś czas później kiedy w końcu do Newila doszło wszystko co powiedziała.
Jaka to przeszkoda szepną słabym głosem?
No ja nie będę sama jest jeszcze Ksenia musiał byś zadowolić nas obie obiecałam to jej ale na pewno nie pożałujesz.
To to to jest ta przeszkoda mam z dwiema naraz szepną bliski omdlenia.
Czyli że się zgadzasz powiedziała uradowana zaczekaj tu a ja zawiadomię Ksenie i przyjdziemy po ciebie za piętnaście dwadzieścia minut.
Wybiegła z biblioteki sapiąc dotarła do miejsca w którym umówiła się z Ksenią.
Wydukała jej że się udało i obie zaczęły się śmiać.
No to idź do hangaru a ja go przyprowadzę powiedziała.
Zaczekaj powinnam wypić eliksir? on mnie takiej nie widział.
Rzeczywiście lepiej będzie jak wypijesz.
Hermiona wróciła do Newila i wyszli zostawiając wszystkie odrobione zadania w bibliotece.
Zamek był pusty większość uczniów była po d**giej stronie na terenach zielonych w tak ładny i słoneczny dzień.
Newil szedł trochę się garbiąc więc zajęło im to więcej czasu.
W końcu w hangarze spotkali Ksenie.
Jesteś zdenerwowany powiedziała mam coś na to wyjęła różdżkę i rzuciła na Newila zaklęcie.
Chłopak jakby się zaróżowił i wyprostował.
Lepiej ? spytała Ksenia.
Czuje się bardzo dobrze jakbym miał siłę dwóch ludzi odpowiedział szczerząc zęby.
Ałaj!
Newil trzasną stojąca bliżej Hermionę w tyłek.
No to idziemy zaraz rozsadzi mi spodnie objął Hermione ramieniem podszedł do Xeni ją też objął.
Co to za zaklęcie? spytała Hermiona
Później ci powiem.
Zaprowadziły go do jaskini.
Newil zachowywał się jak nie on w jaskini. Całował na zmianę obie dziewczyny.
Ksenia z Hermioną bardzo szybko go rozebrały a penis wystrzelił jak pajac z pudełka gdy tylko zdjęły slipy.
Ooo kurka z bliska jest jeszcze większy szepnęła Ksenia.
Hermiona uklękła i wzięła go do ust na szczęście rzuciła na niego zaklęcie które tak dobrze znała.
Wpychała go jak najgłębiej mogła ale i tak wystawało tyle że dłońmi ledwo mogła do tchnąć jego pośladków.
Ksenia już się rozebrała i zastąpiła Hermionę.
Mmm ale olbrzym!
Hermiona chciała się rozebrać ale Newil przyciągną ją do siebie i zaczął całować.
Całowali się jak obłąkani ponieważ nie bardzo było jej wygodnie gnąc się obok klęczącej Kseni przekroczyła ją i prawie usiadła na jego penisie który sporo wystawał za jej dupcie.
Ksenia nie narzekała i tak nawet nosem nie muskała jej pośladków wkładając sobie pałkę do ust.
Nie przestając się całować jakoś rozebrała się zostając w samych majteczkach których na razie nie mogła zdjąć.
Newil rozciągał i ściskał jej pośladki do granic możliwości we wszystkie strony.
W końcu znudziło go stanie i ciągnąc Hermionę za sobą upadł na plecy na poduszki leżące za nim.
Chce ci wsadzić szepną w przerwach pomiędzy całusami.
Może pierwsze Ksenia obiecałam jej. Niech będzie stękną nie bardzo zadowolony.
Ksenia wskakuj krzyknęła do wciąż liżącej pałkę dziewczyny.
Natychmiast się przesunęła i nabiła na sterczącego jak słup penisa.
Ooooh uuuuh...
Sto razy przyjemniejsze niż ten kawałek drewna. Podnosiła się i puszczała na jego pałę jęcząc i tak nawet połowa nie chowała się w jej pochwie.
Newil przestawił się na piersi Hermiony nie tylko ssał je i lizał a także gryzł co Hermionę trochę bolało i tak sprawiając przyjemność.
Trwało to naprawdę długo a Newil zrobił się czerwony ale nie stękał jakby nie sprawiało mu to przyjemności.
Hermiona miała całe cycki w czerwonych śladach Ksenia nadal podskakiwała.
Teraz ty proszę cię Hermiono.
Obiecałam Kseni że pierwsza dojdzie.
Zaczekaj. Newil przesuną Hermione na bok pociągną Ksenie w dół obrócił się na nią i zaczęło się.
Oooooooohhhhhhhhhh...
aaaaaaaahhhhhhhhhhh... Ooooo...
Wbijał się w nią najgłębiej jak mógł Ksenia krzyczała Newil zaciskał zęby ale nawet nie pisną po prostu ładował w nią.
Aaaaaaaaaaaaaaa...
oooooooooooooooooohhhhhhhhhhhhhhh...
przygwożdżona do ziemi olbrzymim penisem mogła tylko krzyczeć.
Ooh ooooh ummm aaaaaaaaaaaa...
Za za z mmmmmmm nnnnnnnnn nnnn nn...
Minęło zaledwie dwadzieścia minut odkąd Newil zaczął z Ksenią.
Po raz ostatni wrzasnęła wniebogłosy.
Doszła wrzeszcząc doznania spotęgowało że Newil nawet nie zwolnił. Z dziurki Kseni wystrzeliła fontanna soczków wszystko było mokre penis brzuch Newila nogi i brzuch Kseni dosłownie wszystko.
Hermiona siedząc obok przyglądała się zmaganiom masturbując się paluszkami. Taka ilość soczku sprawiła że zapragnęła zlizać cały.
Newil nadal pakował w jej cipkę mimo że Ksenia nie miała już siły nawet krzyczeć.
Teraz ja teraz jak krzyknęła Hermiona zbliżając się Newil natychmiast wyją z Kseni penisa.
Hermiona oblizała go dokładnie zlizując wszystko co na nim było a dosłownie ociekał soczkami i spermą.
Podsuń się do tyłu szepnęła po czym pochyliła się nad cipką leżącej dziewczyny podstawiając mu tyłeczek.
Newil natychmiast ścisną Hermione w tali i wepchną w pochwę swojego penisa powoli ale za to bardzo głęboko.
Zlizując soczek z Kseni co chwilę jęczała.
Ooh ooooh aaah uuuhhh...
Kilka liźnięć.
Uuuuuuuuhhhhhhhh..
Newil przyśpieszył.
Aaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhh...
Zaczął jeszcze raz rozciągać jej pośladki we wszystkie strony.
Aaaaaaaaałłłłłłłłłłłaaaaaaaaajjjjjjjj...
Teraz naprawdę przyspieszył.
Uderzenia Newila sprawiały że nie mogła lizać cipki.
Uuuu uuuu oooooo uuuuuu aaaaaaaa...
Mogła tylko krzyczeć jęczeć.
Ale jeszcze przyśpieszył tak mocno na nią napierał że przewróciła się na Ksenie. Ślizgała się po brzuchu Kseni uderzając twarzą w piersi koleżanki.
Newil leżał na plecach Hermiony cały czas ją posuwając i swoim ciężarem przyciskając do Kseni.
Obie dziewczyny jęczały Hermiona dodatkowo krzyczała.
Przesunęła się do twarzy Kseni i w takt uderzeń próbowała ją całować.
Trwało to naprawdę długo Hermiona dawno doszła i to nie raz ale Newil nadal w nią wpychał jak oszalały.
W tej samej pozycji walił Hermionę bardzo długo która już nie miała siły nawet krzyczeć tylko sapała ciężko ślizgając się na Kseni żeby i ona coś z tego miała wpychała jej w cipkę paluszki w rytmie pchnięć Newila.
Dziewczyny nie wiedziały ile czasu minęło ale w końcu i Newil zaczął stękać bardzo głośno.
Hermiona poczuła wewnątrz potężny wytrysk aż wypchnęło jego pałę ze środka reszta spermy poleciała pomiędzy Ksenie i Hermionę znacząc biały ślad na ich ciałach.
Newil położył się obok dziewczyn sapiąc Hermiona usiadła sapiąc i popatrzyła na swoją cipkę z której wciąż wyciekała sperma Newila.
Ksenia usiadła i włożyła w jej cipkę dwa palce wyjęła je i oblizała. Obie zaczęły się śmiać o ja cie to chyba jakiś robot myślałam że jego faja wyjdzie mi ustami zaśmiała się Ksenia.
Ja też dodała Hermiona. Spojrzała na Newila dzięki nigdy tego nie zapomnę pod czołgała się do niego i oblizała wciąż wyciekającą z jego penisa spermę. Ksenia przyłączyła się a kiedy pałka była już czysta obie oparły głowy na jego brzuchu.
Hermiona wyszperała zegarek z ciuchów porozrzucanych po całym pomieszczeniu.
O mój boże dwie godziny kochaliśmy się dwie godziny.
To na pewno przez to zaklęcie szepną Newil chociaż od dawna miałem ochotę żeby się kochać z tobą Hermiono.
Nie doceniasz się to zaklęcie było na odwagę i działało tylko piętnaście minut więc to twoja zasługa pocieszyła Newila Ksenia.
Na galopujące gargulce ale jesteśmy umazane zaśmiała się Ksenia.
Nawet nie mam siły ani ochoty zlizać tego z ciebie powiedziała Hermiona najlepiej poleżmy jeszcze.
Niech nasze dziurki odpoczną trochę a potem się zobaczy.
Bardzo długo później.
Pałka Newila nawet teraz jak już nie stała prężnie była dosyć duża.
Dziewczyny za pomocą czarów doprowadziły się do porządku wszyscy wyszli z jaskini w zamku Ksenia poszła do siebie a Hermiona i Newil do biblioteki po zadania Newila.
Teraz Hermiona była w prawdziwym potrzasku ponieważ uczestniczyła w dwóch grupach uprawiających seks w tajnych miejscach w weekend.
Ale dziewczyna miała już plan co zrobić.
W następnym tygodniu w sobotę miała go w cielić w życie.
Tydzień ciągną się nieubłaganie w czwartek po ostatniej lekcje tajemnych runów wracała właśnie z lochu w którym się odbywały lekcje.
Poczuła ból w plecach i straciła przytomność.
Kiedy się ocknęła leżała na czymś zimnym bolały ją nadgarstki kolana i kostki u nóg.
Usta miała za pchane czymś o dziwnym smaku.
Dotarło do niej że ktoś coś jej pakuje do dziurki spróbowała się odwrócić ale była przywiązana.
Leżała na brzuchu na ławce za ławkę wystawał jej tylko tyłek i nogi które też były przywiązane.
Szarpała się i próbowała krzyczeć.
Ty obudziła się usłyszała męski głos. Chwilę później zobaczyła przed oczami białe kudły swojego największego wroga.
Plask!
Witam w swoim największym koszmarze powiedział Draco Malfoy uderzając skrępowaną niewiastę prosto w twarz.

Ciąg dalszy nastąpi!!!

発行者 bullio
11年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅