PRZYJACÓŁKA
Od rana czekałem na swoją przyjaciółkę. Dawno już jej nie widziałem. Tym bardziej czułem się podniecony. Wreszcie jest....w ślicznej sukience podkreślającej jej seksowne kształty. Na nogach miała buciki na szpilkach co dodatkowo ją wyszczuplało. Był gorący dzień więc nie miała pończoch ani rajstop a jej sukienka nie sięgała kolan. Przywitaliśmy się czule i pojechaliśmy do mojego mieszkania. Już po drodze nie mogłem się oprzeć narastającemu podnieceniu. Moja ręka spoczęła na jej udzie. Nie oponowała a nawet delikatnie rozsunęła nogi i lekko przesunęła się na siedzeniu. Poczułem delikatne majteczki. Najchętniej już bym z niej ściągnął całe ubranie. Odciągnąłem je delikatnie i poczułem pod palcami cipke. Po dotknięciu jej cichutko westchnęła i przymrużyła powieki. Cudowne uczucie ale już dojeżdżamy.
Weszliśmy tylko do pokoju kiedy natychmiast wbiła we mnie swoje gorące usta. Równie gorąco zacząłem ją całować po twarzy i szyi. Moje dłonie wędrowały od jej złocistych włosów po plecach i tyłeczku. Podciągając delikatnie sukienkę poczułem Jej ciało. Miała na sobie stringi, które rozsunąłem delikatnie dotykając jej wilgotnej cipki. Całując mnie zaczęła rozpinać moje spodnie. Z ulgą poczułem jak jej rączki chwytają mojego coraz bardziej twardego kutasa. Podniosłem wyżej jej sukienkę, którą sama zaczęła ściągać. W tym czasie zdjąłem spodnie i koszulkę. Stałem nago z wyprężonym jak struna kutasem. Znowu wbiła się w moje usta. Teraz myślałem tylko, żeby zdjąć jej stringi i biustonosz, który krył Jej równie cudowne cycuszki. Jej sutki zrobiły się twarde. Zacząłem je ssać biorąc do ust raz jednego, raz d**giego na zmianę. Moja ręka trafiła z powrotem do Jej szpareczki. Westchnęła jakby
z ulgą, że wreszcie mogłem rozchylić jej płatki zakrywające wejście w głębie rozkoszy. Całowaliśmy się namiętnie wciąż stojąc. Nasze ręce obejmowały i pieściły nasze najczulsze miejsca. Ssąc Jej cycuszki lekko przykucnąłem wkładając kutasa między Jej nogi. Podnosząc się i kucając masowałem cipkę kutasem nie wchodząc w nią. Moje podniecenie było niesamowite. Kucnąłem przy Niej i zacząłem lizać cipkę. Lekko wypięła biodra ułatwiając mi jej lizanie. Smak gorącej cipki wzmagał u mnie namiętność. W pewnej chwili uniosła mnie
i uklęknęła a kutas trafił do Jej buzi. Obciągała go ustami powoli z taką czułością, że chciało mi się już krzyczeć z rozkoszy. Nie mogło to tak trwać bo kilka ruchów i moje soczki wystrzeliłyby w jej buzi. Teraz ja Ją podniosłem. Całując się ściągnąłem z łóżka kołdrę na podłogę i delikatnie położyliśmy się na niej wciąż całując i pieszcząc swoje ciałka. Jej zapach i aksamitne ciało było cudowne. Całując Ją schodziłem coraz niżej rozchylając jej uda.
Cała cipka ślicznie wydepilowana stała otworem gotowa na przyjęcie mojego kutasa. Klęcząc między jej nogami kutasem rozchyliłem jej szpareczkę dotykając jej napęczniałego
z rozkoszy guziczka. Powoli posuwając Ją wchodziłem coraz głębiej do chwili aż wszedł cały w Jej otchłań. Uwielbiam patrząc na Nią i na Jej wyraz twarzy. Rękami chwyciła poduszkę przyciskając do twarzy, cudownie zamykając oczy. Z obawy, żeby jej nie sprawić bólu posuwałem Ją powoli ale rytmicznie coraz głębiej. Jej oddech był coraz szybszy a ja czułem niesamowita rozkosz. Wiedziałem, że jeszcze chwila i spuszczę się. Było jednak zbyt przyjemnie, żeby już kończyć. Wyciągnąłem go z Jej cipki i położyłem się między
Jej nogami. Liżąc cipunie rozkoszowałem się jej widokiem. W pewnej chwili odsunęła się
i wstając przewróciła mnie na plecy. Usiadła rozkrokiem na mnie wkładając sobie kutasa
w cipkę. Chwilkę wtulona we mnie powoli ujeżdżała mnie a ja całowałem Jej gorące usta.
Ta rozkoszna jazda wiedziałem, że długo nie będzie trwała. Powoli Kochanie-szepnąłem
Jej do ucha. Wyprostowała się siedząc okrakiem rytmicznie siadała i unosiła się na moim kutasie. Ja w tym czasie masowałem jej cycuszki. W pewnej chwili Jej ruchy i oddech były coraz szybsze. Czułem, że Ona zaraz szczytuje ale i sam byłem bliski wytrysku. Skupiłem się na Jej zaspokojeniu jednocześnie starając się nie dopuścić do eksplozji w cipce.
Tak cudownie-opadła na mnie wciskając się w moją pierś i zatrzymując swoje ruchy. Poczułem jak cipka pulsuje ściskając delikatnie mojego kutasa. Byłem szczęśliwy i wciąż gotowy do dalszej zabawy. Powoli zsunąłem Ją z siebie całując jej usta, szyje i delikatnie gryząc w uszko. Sprawiało jej to widoczną rozkosz. Rękami pieściłem jej cycuszki od czasu do czasu ustami pieszcząc wciąż twarde sutki. Wciąż tuliliśmy się do siebie całując się nawzajem. Pieszcząc Jej ciało zsunąłem się niżej rozchylając Jej nogi. Mój język rozpoczął delikatna penetracje wokół wejścia od czasu do czasu wchodził głębiej. Szczególnie podobała mi się łechtaczka, która wciąż była nabrzmiała. Jej tyłeczek poruszał się w takt mojego języka a ja upajałem się smakiem gorącej cipki. Po tak cudownych chwilach znowu klęknąłem miedzy Jej nogami wprowadzając mojego kutasa w rozwartą cipunie. Po kilku ruchach wyciągnąłem go przesuwając się do głowy i oddając go mojej partnerce. Leżąc na boku ostro zabrała się za obciąganie go ustami. Wspaniałe uczucie, które po chwili przerwałem. Idziemy do kuchni Skarbie-wyszeptałem podniecony do ***********ości. Szybko zmieniliśmy miejsce i pozycje. Wskoczyła na szafkę a ja przykucnąłem przy niej zarzucając Jej nogi na swoje barki. W tej pozycji mogłem w pełni delektować się widokiem i smakiem uroczej cipki. Po dokładnym wylizaniu wstałem przesuwając jej biodra delikatnie do przodu. Była na skraju szafki obejmując mnie za szyje nastawiła cipkę w która wszedłem szybko i rytmicznie posuwałem. Czułem, że mój kutas jest naprężony do ostateczności. Po kilku ruchach znowu lizanie cipki i z powrotem w cipkę. Wiedziałem, że oboje już długo nie damy rady. Nasze podniecenie było u kresu wytrzymałości. Moje ruchy stawały się coraz szybsze
i głębsze. Każdy ruch wywoływał coraz większe uniesienie. Nasze oddechy były równie szybkie jak uderzenia mojego kutasa. Oboje zaczęliśmy krzyczeć. Tak.....już...już…. Zeskoczyła z szafki chwytając mojego kutasa ustami w chwili kiedy sperma wybuchła jak lawa z wulkanu. Wypełniła jej usta a mój głos rozkoszy rozbił się o ściany kuchni. Chwile pieszcząc ustami ssała ostatnie krople spermy. Podniosłem Ją i wbiłem swój język w Jej usta. Całowałem i pieściłem Jej ciało wdzięczny za tą rozkosz którą przeżyłem. To był początek tego dnia. Z łóżka nie wychodziliśmy do obiadu.
Weszliśmy tylko do pokoju kiedy natychmiast wbiła we mnie swoje gorące usta. Równie gorąco zacząłem ją całować po twarzy i szyi. Moje dłonie wędrowały od jej złocistych włosów po plecach i tyłeczku. Podciągając delikatnie sukienkę poczułem Jej ciało. Miała na sobie stringi, które rozsunąłem delikatnie dotykając jej wilgotnej cipki. Całując mnie zaczęła rozpinać moje spodnie. Z ulgą poczułem jak jej rączki chwytają mojego coraz bardziej twardego kutasa. Podniosłem wyżej jej sukienkę, którą sama zaczęła ściągać. W tym czasie zdjąłem spodnie i koszulkę. Stałem nago z wyprężonym jak struna kutasem. Znowu wbiła się w moje usta. Teraz myślałem tylko, żeby zdjąć jej stringi i biustonosz, który krył Jej równie cudowne cycuszki. Jej sutki zrobiły się twarde. Zacząłem je ssać biorąc do ust raz jednego, raz d**giego na zmianę. Moja ręka trafiła z powrotem do Jej szpareczki. Westchnęła jakby
z ulgą, że wreszcie mogłem rozchylić jej płatki zakrywające wejście w głębie rozkoszy. Całowaliśmy się namiętnie wciąż stojąc. Nasze ręce obejmowały i pieściły nasze najczulsze miejsca. Ssąc Jej cycuszki lekko przykucnąłem wkładając kutasa między Jej nogi. Podnosząc się i kucając masowałem cipkę kutasem nie wchodząc w nią. Moje podniecenie było niesamowite. Kucnąłem przy Niej i zacząłem lizać cipkę. Lekko wypięła biodra ułatwiając mi jej lizanie. Smak gorącej cipki wzmagał u mnie namiętność. W pewnej chwili uniosła mnie
i uklęknęła a kutas trafił do Jej buzi. Obciągała go ustami powoli z taką czułością, że chciało mi się już krzyczeć z rozkoszy. Nie mogło to tak trwać bo kilka ruchów i moje soczki wystrzeliłyby w jej buzi. Teraz ja Ją podniosłem. Całując się ściągnąłem z łóżka kołdrę na podłogę i delikatnie położyliśmy się na niej wciąż całując i pieszcząc swoje ciałka. Jej zapach i aksamitne ciało było cudowne. Całując Ją schodziłem coraz niżej rozchylając jej uda.
Cała cipka ślicznie wydepilowana stała otworem gotowa na przyjęcie mojego kutasa. Klęcząc między jej nogami kutasem rozchyliłem jej szpareczkę dotykając jej napęczniałego
z rozkoszy guziczka. Powoli posuwając Ją wchodziłem coraz głębiej do chwili aż wszedł cały w Jej otchłań. Uwielbiam patrząc na Nią i na Jej wyraz twarzy. Rękami chwyciła poduszkę przyciskając do twarzy, cudownie zamykając oczy. Z obawy, żeby jej nie sprawić bólu posuwałem Ją powoli ale rytmicznie coraz głębiej. Jej oddech był coraz szybszy a ja czułem niesamowita rozkosz. Wiedziałem, że jeszcze chwila i spuszczę się. Było jednak zbyt przyjemnie, żeby już kończyć. Wyciągnąłem go z Jej cipki i położyłem się między
Jej nogami. Liżąc cipunie rozkoszowałem się jej widokiem. W pewnej chwili odsunęła się
i wstając przewróciła mnie na plecy. Usiadła rozkrokiem na mnie wkładając sobie kutasa
w cipkę. Chwilkę wtulona we mnie powoli ujeżdżała mnie a ja całowałem Jej gorące usta.
Ta rozkoszna jazda wiedziałem, że długo nie będzie trwała. Powoli Kochanie-szepnąłem
Jej do ucha. Wyprostowała się siedząc okrakiem rytmicznie siadała i unosiła się na moim kutasie. Ja w tym czasie masowałem jej cycuszki. W pewnej chwili Jej ruchy i oddech były coraz szybsze. Czułem, że Ona zaraz szczytuje ale i sam byłem bliski wytrysku. Skupiłem się na Jej zaspokojeniu jednocześnie starając się nie dopuścić do eksplozji w cipce.
Tak cudownie-opadła na mnie wciskając się w moją pierś i zatrzymując swoje ruchy. Poczułem jak cipka pulsuje ściskając delikatnie mojego kutasa. Byłem szczęśliwy i wciąż gotowy do dalszej zabawy. Powoli zsunąłem Ją z siebie całując jej usta, szyje i delikatnie gryząc w uszko. Sprawiało jej to widoczną rozkosz. Rękami pieściłem jej cycuszki od czasu do czasu ustami pieszcząc wciąż twarde sutki. Wciąż tuliliśmy się do siebie całując się nawzajem. Pieszcząc Jej ciało zsunąłem się niżej rozchylając Jej nogi. Mój język rozpoczął delikatna penetracje wokół wejścia od czasu do czasu wchodził głębiej. Szczególnie podobała mi się łechtaczka, która wciąż była nabrzmiała. Jej tyłeczek poruszał się w takt mojego języka a ja upajałem się smakiem gorącej cipki. Po tak cudownych chwilach znowu klęknąłem miedzy Jej nogami wprowadzając mojego kutasa w rozwartą cipunie. Po kilku ruchach wyciągnąłem go przesuwając się do głowy i oddając go mojej partnerce. Leżąc na boku ostro zabrała się za obciąganie go ustami. Wspaniałe uczucie, które po chwili przerwałem. Idziemy do kuchni Skarbie-wyszeptałem podniecony do ***********ości. Szybko zmieniliśmy miejsce i pozycje. Wskoczyła na szafkę a ja przykucnąłem przy niej zarzucając Jej nogi na swoje barki. W tej pozycji mogłem w pełni delektować się widokiem i smakiem uroczej cipki. Po dokładnym wylizaniu wstałem przesuwając jej biodra delikatnie do przodu. Była na skraju szafki obejmując mnie za szyje nastawiła cipkę w która wszedłem szybko i rytmicznie posuwałem. Czułem, że mój kutas jest naprężony do ostateczności. Po kilku ruchach znowu lizanie cipki i z powrotem w cipkę. Wiedziałem, że oboje już długo nie damy rady. Nasze podniecenie było u kresu wytrzymałości. Moje ruchy stawały się coraz szybsze
i głębsze. Każdy ruch wywoływał coraz większe uniesienie. Nasze oddechy były równie szybkie jak uderzenia mojego kutasa. Oboje zaczęliśmy krzyczeć. Tak.....już...już…. Zeskoczyła z szafki chwytając mojego kutasa ustami w chwili kiedy sperma wybuchła jak lawa z wulkanu. Wypełniła jej usta a mój głos rozkoszy rozbił się o ściany kuchni. Chwile pieszcząc ustami ssała ostatnie krople spermy. Podniosłem Ją i wbiłem swój język w Jej usta. Całowałem i pieściłem Jej ciało wdzięczny za tą rozkosz którą przeżyłem. To był początek tego dnia. Z łóżka nie wychodziliśmy do obiadu.
11年前