Nowe mieszkanie
Wróciłem wczoraj z „pa****tówki” . Jestem pod wrażeniem, nie tylko mieszkania…… Andrzej już kilka razy zapraszał mnie do siebie ale nigdy nie było czasu. Znaliśmy się dość dawno ale nie utrzymywaliśmy bliższych kontaktów. Może dlatego, że wcześniej znałem jego żonę, niż jego. Dokładnie, to wcześniej się bzykaliśmy niż ona poznała swojego męża. Zawsze była super, ale potem nasze drogi się rozeszły. Ja na studia w jedną
a ona w d**gą stronę. Zresztą Anka nie ukrywała tego przed Andrzejem, że oboje spotykaliśmy się znacznie wcześniej. Anka, był fajna laską, podobała się wielu facetom
i z tego korzystała. Najbardziej zawsze ujmował mnie jej biust. Duży, jędrny, z dużymi sutkami, które powiększały się znacznie i twardniały pod wpływem pieszczot. Teraz, mimo lat wcale się nie zmieniła, a wręcz stała się jeszcze bardziej ponętna. Tego wieczoru okazało się, że nie byłem jedynym gościem. Zaproszeni zostali także ich znajomi z pracy. Zbyszek
i Grażyna pracowali w jednej firmie z Anką. Grażyna zresztą była bardzo częstym gościem Anki. Oczywiście, od razu zwróciłem uwagę na Grażynkę. Była szczupła wręcz filigranowa. Jej cycuszki w przeciwieństwie do Ani były małe. Ubrana była w skąpa sukienkę, bardzo seksowną odsłaniającą jej nóżki i przebijający bordowy staniczek. Mój uważny wzrok, zauważył takież majteczki, w tym samym kolorze. Siadając na kanapie nie specjalnie to ukrywała, czym wprowadzała mnie w zakłopotanie bo mój wzrok mimo woli schodził na jej zgrabne nogi.
Impreza rozkręcała się z każdym wypitym drinkiem. W telewizji leciał jakiś głupawy serial, na który nikt nie zwracał uwagi. Jedynie Zbyszek wreszcie to zauważył i zapytał „czy nie macie nic ciekawego do obejrzenia?
Anka ze śmiechem stwierdziła, że w domu nic nie uświadczy, chyba, że jakiegoś pornosa
z kasety. „Taaaaaaaaak”, chyba chórem krzyknęliśmy. Zabawa rozkręcała się na dobre. Teraz już z ekranu dochodziły nas głośne krzyki rozkoszy. My nadal piliśmy drinki donoszone przez Ankę i od czasu do czasu rzucaliśmy okiem na telewizor. Niby nic się nie zmieniło, ale coraz częściej interesowaliśmy się tym co na ekranie. Wypite drinki i film, powodował,
że zacząłem czuć podniecenie. Na dodatek zauważyłem, że Anka przynosząc kolejnego drinka pozbyła się biustonosza. Teraz wyraźnie jej sutki przebijały się przez skąpą bluzeczkę.
Nie tylko ja to zauważyłem, bo kiedy Anka siadała koło Andrzeja, jego ręka wędrowała pod bluzeczkę. Widziałem w oczach Anki błysk podniecenia.
Grażyna ze Zbyszkiem też zaczęli uważniej oglądać film. Jego ręka powędrowała za majteczki Grażyny. Nogi rozchyliła na zewnątrz i chwilami jakby wzdychała. Teraz wyraźnie widziałem jej koronkowe majteczki.
Na ekranie akurat był trójkąt. Dziewczyna z wypiętym tyłeczkiem obciągała gościowi kutasa a w tym czasie d**gi ładował jej cipkę.
To dla mnie było stanowczo za dużo. Mój kutas pęczniał i rozrywał spodnie. Kręciłem się na fotelu tak, że nie uszło to uwadze Anki. Chyba wyglądało to zabawnie bo z uśmiechem zapytała czy mi pomóc. Zacząłem i ja się śmiać stwierdzając, że tylko ja jestem poszkodowany i zaraz idę do łazienki sobie ulżyć bo nie dam rady.
„A może zabawimy się w 5?” - padła propozycja Zbyszka. Chyba wszyscy na to czekali, bo Grażyna natychmiast pozbyła się majteczek a Anka zdjęła krępującą ją bluzeczkę. Tego się nie spodziewałem, ale z radością pozbyłem się ubrania.
Anka już miała twardego kutasa Andrzeja w ustach a Zbyszek ostro lizał cipkę Grażyny. Pozostało mi tylko podłączyć się do którejś z par.
Grażyna leżała na plecach, głośno wzdychając, masowała swoje cycuszki obiema rękami. Tak, tutaj jestem potrzebny…..klęknąłem koło niej biorąc jej twarde sutki na zmianę do ust. Oswobodzona jej ręka chwyciła mojego kutasa którym delikatnie się bawiła. Z podnieconych ust w pewnej chwili padło „daj go” Nie potrzeba mi było 2 razy powtarzać. Klęknąłem nad jej głową tak, że natychmiast znalazł się w jej ustach. Och… jak cudownie go pieściła ustami mocno obejmując i wkładając głęboko aż do gardła.
Nachyliłem się nad jej cycuszkami tak, że mogłem nadal delektować się smakiem i widokiem jej ciała. Nie mogłem tak dłużej bo moje podniecenie było zbyt silne. Zresztą Zbyszek skończył minetkę i szykował się z wejściem w jej wilgotną szparkę. Spojrzałem na Ankę
i Andrzeja. Oboje klęczeli w objęciach, tak że Andrzej ssał jej cycuszki a ona tuliła jego głowę. Właśnie…..tego mi brakowało. Natychmiast położyłem się na plecach i wsunąłem się między nogi Anki. Mój język wylądował w samym środku jej cudownie ogolonej cipki.
Och…dbała o nią. Jej wargi były napęczniałe a koralik twardy. Na to czekała….jej tyłeczek obracał się na moim języku a ja spijałem jej soki.
Nagle poczułem ciepłe usta na moim kutasie. To Grażyna, nachylając się z wypiętym tyłeczkiem obciągała go ustami pomagając sobie ręką. Nad nią stał Zbyszek który ostro ujeżdżał jej cipkę od tyłu. To był nie zapomniane wrażenie.
Czas na zmianę, dziewczyny położyły się z radością koło siebie. Nad Anką klęczał Zbyszek
a nad Grażyną Andrzej. Obie równo ciągnęły ich kutasy a panowie pieścili ich cycuszki.
Z radością stwierdziłem, że mam dwie cipki do wyboru. Obie cudnie ogolone i gotowe do przyjęcia mojego kutasa. Grażyny cipka wydała mi się smaczniejsza, może dlatego, że widziałem ją tego dnia po raz pierwszy a może dlatego, że jeszcze jej nie lizałem.
Nie mogłem jednak pozostawić mojego kutasa bezrobotnego. Ukląkłem na wprost otwartej cipki Anki, ostro wchodząc w otchłań jej cudownej szpareczki. Jednocześnie mój język powędrował do cipki Grażyny.
Cudownie…..rznąłem Ani cipkę, która chwilami pojękiwała radośnie a równocześnie delektowałem się smakiem cipki Grażyny.
„Może podziękujemy gospodyni i zajmiemy się nią teraz?” Ni to zapytał, ni to stwierdził Zbyszek. Czas najwyższy, żebym poczuła wasze kutasy w swoich dziurkach jednocześnie – odpowiedziała. Andrzej położył się na plecach. Na jego sterczącą pałkę wskoczyła Ania wkładając sobie ją w cipkę. Rytmicznie poruszała tyłeczkiem ale ten taniec zatrzymał Zbyszek celując swojego kutasa w kakaowe oczko.
Ach…………cudownie, walcie mnie, tak, tak……teraz wszyscy w jednym rytmie poruszali się na łóżku. Jej cycuszki w takt kolejnych uderzeń kołysały się wokół. Zatrzymała
je Grażyna, obracając je w swoich dłoniach. Chodź - wyjęczała rozkosznie Anka.
Tak…. brakowało tu jeszcze mnie. Umiejętnie ustawiłem się tak, że mój kutas trafił w jej usta. Teraz we 3 ładowaliśmy jej dziurki.
Po chwili Zbyszek odłączył się od Anki i przesunął się do Grażyny wchodząc w jej wypięty tyłeczek. Ania chcąc pewnie podziękować Grażynie zeszła z Andrzeja i wsunęła się pod nią liżąc jej cipkę. Wyraźnie zadowolona Grażyna nachyliła się nad Anką i również zajęła się cipką przyjaciółki. Pozostało nam oddać nasze kutasy w ręce Anki, która w takt uderzeń Zbyszka obciągała je od czasu do czasu a my pieściliśmy jej jędrne cycuszki.
Chyba już wszyscy byliśmy tak podnieceni, że czas było na finał. Tym bardziej, że Andrzej wrócił do cipki Anki ładując w nią swojego kutasa. Usta Anki mogły teraz zająć się moim kutasem. Nasze oddechy przyśpieszyły rytm.
Dochodziłem….…czułem jak mój kutas pęcznieje………jak zbliża się wytrysk…….cudownie…..jeszcze, och………..wybucham wprost w jej usta. Moja sperma wypełnia jej buzie…..Cudownie, cudownie…..nie pamiętam kiedy miałem takie uniesienie.
Chyba na to czekał Zbyszek bo i on głośno zawył z rozkoszy wchodząc głębiej w tyłeczek Grażyny Jeszcze mocniej atakował cipkę Andrzej. Anka wiła się jak piskorz…..krzyczała
z rozkoszy….jej krzyk zmieszał się głośnym wzdychaniem Andrzeja.
Już, och…………….!!!!! Koniec….chwila ciszy…..Dziewczyny oblizywały swoje usta
z radosnym uśmiechem, panowie strzepywali ostatnie krople spermy wypływające z ich kutasów. To najcudowniejsze przeżycie……tego dnia.
To było naprawde spotkanie na 5.
a ona w d**gą stronę. Zresztą Anka nie ukrywała tego przed Andrzejem, że oboje spotykaliśmy się znacznie wcześniej. Anka, był fajna laską, podobała się wielu facetom
i z tego korzystała. Najbardziej zawsze ujmował mnie jej biust. Duży, jędrny, z dużymi sutkami, które powiększały się znacznie i twardniały pod wpływem pieszczot. Teraz, mimo lat wcale się nie zmieniła, a wręcz stała się jeszcze bardziej ponętna. Tego wieczoru okazało się, że nie byłem jedynym gościem. Zaproszeni zostali także ich znajomi z pracy. Zbyszek
i Grażyna pracowali w jednej firmie z Anką. Grażyna zresztą była bardzo częstym gościem Anki. Oczywiście, od razu zwróciłem uwagę na Grażynkę. Była szczupła wręcz filigranowa. Jej cycuszki w przeciwieństwie do Ani były małe. Ubrana była w skąpa sukienkę, bardzo seksowną odsłaniającą jej nóżki i przebijający bordowy staniczek. Mój uważny wzrok, zauważył takież majteczki, w tym samym kolorze. Siadając na kanapie nie specjalnie to ukrywała, czym wprowadzała mnie w zakłopotanie bo mój wzrok mimo woli schodził na jej zgrabne nogi.
Impreza rozkręcała się z każdym wypitym drinkiem. W telewizji leciał jakiś głupawy serial, na który nikt nie zwracał uwagi. Jedynie Zbyszek wreszcie to zauważył i zapytał „czy nie macie nic ciekawego do obejrzenia?
Anka ze śmiechem stwierdziła, że w domu nic nie uświadczy, chyba, że jakiegoś pornosa
z kasety. „Taaaaaaaaak”, chyba chórem krzyknęliśmy. Zabawa rozkręcała się na dobre. Teraz już z ekranu dochodziły nas głośne krzyki rozkoszy. My nadal piliśmy drinki donoszone przez Ankę i od czasu do czasu rzucaliśmy okiem na telewizor. Niby nic się nie zmieniło, ale coraz częściej interesowaliśmy się tym co na ekranie. Wypite drinki i film, powodował,
że zacząłem czuć podniecenie. Na dodatek zauważyłem, że Anka przynosząc kolejnego drinka pozbyła się biustonosza. Teraz wyraźnie jej sutki przebijały się przez skąpą bluzeczkę.
Nie tylko ja to zauważyłem, bo kiedy Anka siadała koło Andrzeja, jego ręka wędrowała pod bluzeczkę. Widziałem w oczach Anki błysk podniecenia.
Grażyna ze Zbyszkiem też zaczęli uważniej oglądać film. Jego ręka powędrowała za majteczki Grażyny. Nogi rozchyliła na zewnątrz i chwilami jakby wzdychała. Teraz wyraźnie widziałem jej koronkowe majteczki.
Na ekranie akurat był trójkąt. Dziewczyna z wypiętym tyłeczkiem obciągała gościowi kutasa a w tym czasie d**gi ładował jej cipkę.
To dla mnie było stanowczo za dużo. Mój kutas pęczniał i rozrywał spodnie. Kręciłem się na fotelu tak, że nie uszło to uwadze Anki. Chyba wyglądało to zabawnie bo z uśmiechem zapytała czy mi pomóc. Zacząłem i ja się śmiać stwierdzając, że tylko ja jestem poszkodowany i zaraz idę do łazienki sobie ulżyć bo nie dam rady.
„A może zabawimy się w 5?” - padła propozycja Zbyszka. Chyba wszyscy na to czekali, bo Grażyna natychmiast pozbyła się majteczek a Anka zdjęła krępującą ją bluzeczkę. Tego się nie spodziewałem, ale z radością pozbyłem się ubrania.
Anka już miała twardego kutasa Andrzeja w ustach a Zbyszek ostro lizał cipkę Grażyny. Pozostało mi tylko podłączyć się do którejś z par.
Grażyna leżała na plecach, głośno wzdychając, masowała swoje cycuszki obiema rękami. Tak, tutaj jestem potrzebny…..klęknąłem koło niej biorąc jej twarde sutki na zmianę do ust. Oswobodzona jej ręka chwyciła mojego kutasa którym delikatnie się bawiła. Z podnieconych ust w pewnej chwili padło „daj go” Nie potrzeba mi było 2 razy powtarzać. Klęknąłem nad jej głową tak, że natychmiast znalazł się w jej ustach. Och… jak cudownie go pieściła ustami mocno obejmując i wkładając głęboko aż do gardła.
Nachyliłem się nad jej cycuszkami tak, że mogłem nadal delektować się smakiem i widokiem jej ciała. Nie mogłem tak dłużej bo moje podniecenie było zbyt silne. Zresztą Zbyszek skończył minetkę i szykował się z wejściem w jej wilgotną szparkę. Spojrzałem na Ankę
i Andrzeja. Oboje klęczeli w objęciach, tak że Andrzej ssał jej cycuszki a ona tuliła jego głowę. Właśnie…..tego mi brakowało. Natychmiast położyłem się na plecach i wsunąłem się między nogi Anki. Mój język wylądował w samym środku jej cudownie ogolonej cipki.
Och…dbała o nią. Jej wargi były napęczniałe a koralik twardy. Na to czekała….jej tyłeczek obracał się na moim języku a ja spijałem jej soki.
Nagle poczułem ciepłe usta na moim kutasie. To Grażyna, nachylając się z wypiętym tyłeczkiem obciągała go ustami pomagając sobie ręką. Nad nią stał Zbyszek który ostro ujeżdżał jej cipkę od tyłu. To był nie zapomniane wrażenie.
Czas na zmianę, dziewczyny położyły się z radością koło siebie. Nad Anką klęczał Zbyszek
a nad Grażyną Andrzej. Obie równo ciągnęły ich kutasy a panowie pieścili ich cycuszki.
Z radością stwierdziłem, że mam dwie cipki do wyboru. Obie cudnie ogolone i gotowe do przyjęcia mojego kutasa. Grażyny cipka wydała mi się smaczniejsza, może dlatego, że widziałem ją tego dnia po raz pierwszy a może dlatego, że jeszcze jej nie lizałem.
Nie mogłem jednak pozostawić mojego kutasa bezrobotnego. Ukląkłem na wprost otwartej cipki Anki, ostro wchodząc w otchłań jej cudownej szpareczki. Jednocześnie mój język powędrował do cipki Grażyny.
Cudownie…..rznąłem Ani cipkę, która chwilami pojękiwała radośnie a równocześnie delektowałem się smakiem cipki Grażyny.
„Może podziękujemy gospodyni i zajmiemy się nią teraz?” Ni to zapytał, ni to stwierdził Zbyszek. Czas najwyższy, żebym poczuła wasze kutasy w swoich dziurkach jednocześnie – odpowiedziała. Andrzej położył się na plecach. Na jego sterczącą pałkę wskoczyła Ania wkładając sobie ją w cipkę. Rytmicznie poruszała tyłeczkiem ale ten taniec zatrzymał Zbyszek celując swojego kutasa w kakaowe oczko.
Ach…………cudownie, walcie mnie, tak, tak……teraz wszyscy w jednym rytmie poruszali się na łóżku. Jej cycuszki w takt kolejnych uderzeń kołysały się wokół. Zatrzymała
je Grażyna, obracając je w swoich dłoniach. Chodź - wyjęczała rozkosznie Anka.
Tak…. brakowało tu jeszcze mnie. Umiejętnie ustawiłem się tak, że mój kutas trafił w jej usta. Teraz we 3 ładowaliśmy jej dziurki.
Po chwili Zbyszek odłączył się od Anki i przesunął się do Grażyny wchodząc w jej wypięty tyłeczek. Ania chcąc pewnie podziękować Grażynie zeszła z Andrzeja i wsunęła się pod nią liżąc jej cipkę. Wyraźnie zadowolona Grażyna nachyliła się nad Anką i również zajęła się cipką przyjaciółki. Pozostało nam oddać nasze kutasy w ręce Anki, która w takt uderzeń Zbyszka obciągała je od czasu do czasu a my pieściliśmy jej jędrne cycuszki.
Chyba już wszyscy byliśmy tak podnieceni, że czas było na finał. Tym bardziej, że Andrzej wrócił do cipki Anki ładując w nią swojego kutasa. Usta Anki mogły teraz zająć się moim kutasem. Nasze oddechy przyśpieszyły rytm.
Dochodziłem….…czułem jak mój kutas pęcznieje………jak zbliża się wytrysk…….cudownie…..jeszcze, och………..wybucham wprost w jej usta. Moja sperma wypełnia jej buzie…..Cudownie, cudownie…..nie pamiętam kiedy miałem takie uniesienie.
Chyba na to czekał Zbyszek bo i on głośno zawył z rozkoszy wchodząc głębiej w tyłeczek Grażyny Jeszcze mocniej atakował cipkę Andrzej. Anka wiła się jak piskorz…..krzyczała
z rozkoszy….jej krzyk zmieszał się głośnym wzdychaniem Andrzeja.
Już, och…………….!!!!! Koniec….chwila ciszy…..Dziewczyny oblizywały swoje usta
z radosnym uśmiechem, panowie strzepywali ostatnie krople spermy wypływające z ich kutasów. To najcudowniejsze przeżycie……tego dnia.
To było naprawde spotkanie na 5.
11年前