"Sąsiad Kumpla"
Zapraszam na moje konto :GayStoriesPL
Nowe Filmy !!! GayStoriesPL
Poniżej, przeczytacie Państwo opowiadanie "Sąsiad Kumpla", życzę miłego czytania i prosze o zostawienie komentarza po przeczytaniu.
Sąsiad Kumpla
Kilka tygodni temu znajomy wyjechał na kilka dni poza miasto. Poprosił mnie, żebym od czadu do czasu zajrzałdo jego mieszkania i sprawdził, czy wszystko jest ok. Byłem mu winny przysługę, a do tego miałęm trochę wolnego czasu, więc bez problemu przyjąłem propozycję. Miszkanie znajomego znajdowało się w bloku na 4tym piętrze. Jako, że mieszkałem bardzo blisko, mogłem zagladać do niego każdego dnia. Pewnie zastanawiacie się po co. Otóż ów znajomy miał na swoim kompie całkiem niezłą kolekcję pornosów. Przyznam, że podniecało mnie oglądanie porno w cudzym mieszkaniu, nie mówiąc już o trzepaniu. Chodziłem tak do tego mieszkania przez 4 dni i nie miałem żadnych nieporządanych przygód. Dnia czwartego spostrzegłem, że w łazience pojawiła się na suficie mała mokra plama. Zaniepokoiłem się, bo prawdopodobnie był do przeciek u sąsiada piętro wyżej. Po konsultacji telefonicznej z włąścicielem mieszkania, udałem się na górę w celu zwrócenia sąsiadom uwagi. Niestety nikt mi nie otworzył. Następnego dnia plama była znacznie większa, więc trzeba było reagować na poważnie. Znowu poszedłem na górę i spróbowałem dodzownić się do drzwi. Drzwonię raz, d**gi, trzeci. Nikt nie otwiera. Byłem zdeterminowany, zwłaszcza wiedząc, że często po nochach słychać z tego mieszkania głośno grającą muzykę. Zadzwoniłem jeszcze raz. W końcu ktoś otworzył. Drzwi lekko się uchyliły i jakiś facet wystawił głowę pytając o co chodzi. Powiedziałem mu, ze coś mu musi przeciekać, ponieważ w mieszkaniu kumpla jest mokra plama, raczek wiadomego pochodzenia. Facet zaparł się twierdząc, że u niego wszystko jest ok. Nie miałem zamiaru dać za wygraną i uparcie dążyłem do tego, że nie ma innej opcji-źródło przecieku jest u niego. Facet najwyraźniej przestraszył się, że z jego winy, mogło dojść do zalania cudzego mieszkania. Postanowił wpuścić mnie do środka, żebym sam zobaczył, co i jak. Otworzył drzwi i wtedy zrozumiałem, czemu wystawił tylko głowę. Otóż miał na sobie tylko majtki. Ale jego ciało... Pradziwy misiek. Brzuch jak beczka i zawartość majtek niczego sobie. Widać było, że się wstydzi. Wszedłem do środka i zaprowadził mnie do łazienki. Wszystko miał nieźle obudowane, temu nic nie widział. Przeciek musiał być pod obudową rur. Pokazałem mu, w którym miejscu mniej więcej pojawiła się plama. Była to niedziela, więc powiedział, że zadzwoni po hydraulika następnego dnia rano i gwarantuje, że się tym zajmie. Nie miałem wyjścia, jak tylko uwierzyć mu, że się tym zajmie. Facet wyraźnie był poddenerwowany. Już miałem wychodzić, kiedy w ramach przeprosin za problem zaproponował mi kawę. Myślę sobie: no dobra, pofatygowałem się, więc chociaż kawa mi się należy. Od razu przeprosił za swój strój, twierdząc, że odsypiał nockę w pracy. Dałem mu znać, że nie ma problemu i rozsiadłem się na kanapie. Nieznajomy poszedł do kuchni. Wrócił po kilku minutach niosąc kawę i ciasteczka. Podając kawę przedstawił mi się. Miał na imię Grzesiek. Wciąż miał na sobie tylko te majtki. Widocznie w towarzystwie innego faceta nie czuł się aż tak nieswojo w takim stroju. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że mieszka tu sam i pracuje jako stróż. Pogadaliśmy tak trochę o różnych pierdołach. Czasami zerkałem na jego pociągające ciało, co chyba nie umknęło jego uwadze. Spostrzegłem, że dostał erekcji. Nawet nie próbował jej ukryć. Musiał widzieć, że zwróciłem na to uwagę. Było strasznie gorąco. Zaproponował browarka. Nie odmówiłem. Nie ma to jak zimne piwko. Będąc lekko podchmielonym, od razu nabrałem pewności siebie. Było tak gorąco, że zaczynałem się pocić. W zasadzie chciałem pójść już na dół, ale wypadało skończyć piwko. Nie wytrzymałem i musiałem ściągnąć koszulkę.
-Uff. Strasznie gorąco dziś. -powiedziałem zdejmując koszulkę
. -No trochę przygrzało. Nie krępuj się. Jeszcze jedno piwko?
Miałem się zmywać, ale perspektywa kolejnego browarka zatrzymała mnie.
-Jeśli zimne, z wielką chęcią. -odpowiedziałem.
Grzesiek skoczył do kuchni i przyniósł nieźle schłodzone browarki. Tego mi było trzeba. Gadaliśmy tak jeszcze o niczym przez kolejne pół godziny. Dowiedziałem się, ze Grzesiek jest po 40ce i nie ma żony ani dzieci. ******* co raz bardziej uderzał nam do głowy. Zauważyłem, że sytuacja wygląda co najmniej dziwnie, ale nie reagowałem. Co jakiś czas wciąż zerkałem na wybrzuszenie w majtkach Grześka. Ku mojemu zdziwieniu nie opadało. Myślałem tak o przyrodzeniu mojego gospodarza, aż w końcu i mi stanął. Grzesiek musiał to zauważyć. W końcu miałem na sobie tylko spodenki, w których mój namiot był całkiem widoczny. Niedługo potem do akcji poszło kolejne piwo. Powiedziałem sobie, że to już ostatnie. Podając mi je, Grzesiek zapronował pójście na balkon. Miał tam wystawioną małą kanapę, więc było to idealnie miejsce na relaks. Nie odmówiłem. Usiedliśmy tak na tym balkonie o powoli sączyliśmy piwko. Lekki wiaterek idealnie orzeźwiał i zapewniał jakiekolwiek ochłodzenie. Grzesiek siedział obok mnie i patrzył przed siebie, więc mogłęm w miarę dyskretnie spoglądać na jego nie małych rozmiarów brzuch i namiocik. Przyznam, że strasznie mnie to podniecało. Znowu mi stanął. Grzesiek musiał to zauważyć. Powoli przesunał rękę w moją stronę i położył ją na moim udzie. Spojrzałem na niego, ale on patrzył wciąż na moje spodenki. Spodobało mi się to. Przyznam, że liczyłem na to od samego początku. Przesunął rękę w stronę mojego brzucha, po czym pogładził go i powoli wsunął dłoń do moich bokserek. Nie śpieszył się, co jeszcze bardziej wzmagało moje podniecenie. W końcu sięgnął do mojego penisa. To było nieziemskie uczucie. Chwycił moją pałkę i zaczął nią delikatnie poruszać. Nabrałem odwagi i sam sięgnąłem do jego majtek. Jego penis był ogromny. Po chwili Grzesiek wyciągnął moją pałkę na wierzch. Zbliżył się i zaczął ściągać moje spodenki i bokserki. Pomogłem mu całkowicie je zsunąć. Wtedy pochylił się i wziął mojego penisa do ust. Wyprawiał z nim prawdziwe cuda. Już byłem blisko dojścia, więc powiedziałem mu, żeby przestał. Posłuchał mnie. Usiadł na kanapie pomógł mi ściągnąć majtki. Wziąłem znowu jego penisa do ręki i zacząłem powoli mu trzepać. Jedną ręką waliłem mu, a d**gą gładziłem jego brzuch. Po chwili zacząłem ssać jego sutki ciągle robiąc mu dobrze jedną ręką. Po jakimś czasie wstałem i podszedłem do niego tyłem. Chwycił mnie w pasie i posadził na swoich udach. Gładził mnie penisem po rowku. Potem pochylił mnie tak, żeby uzyskać dostęp do mojej dziurki, po czym skierował na nią swojego kutasa. Mój otwór nie był jeszcze rozciągnięty, więc poczułem lekki ból, kied zaczał na niego napierać swoim sprzętem. Zwilżył go śliną i przycisnął mocniej. Mój zwieracz stawiał co raz mniejszy opór. W kóncu zanurzył się główką a po chwili całym penisem. Jego kutas cały we mnie, to było wspaniałe. Chwycił dłońmi mojego nabrzmiałego kutasa i zaczął mi powoli trzebać, kiedy ja ruchem bioder stymulowałem jego pałę we mnie. To było niesamowite. Zacząłem powoli na nim podskakiwać. Jego penis był twardy na maksa. Po kilku minutach wstałem i oparłem się o balustradę. Teraz on podszedł do mnie i wszedł we mnie z pełnym impetem. Narzucał nam własny rytm. Najpierw posuwał mnie powoli. Potem gwałtownie przyśpieszył. Zaczynał dochodzić. Wtedy przyśpieszył jeszcze bardziej i pieprzył mnie jak opętany. W końcu doszedł i wystrzelił we mnie potężny ładunek spermy. Aż jęknął z rozkoszy. Wyszedł ze mnie i wtedy zamieniliśmy się miejscami. Teraz to on oparł się i wypiął swój wielki tyłek. Przykucnąłem i jeszcze zacząłem mu trzepać. Po kilku minutach doszedł jeszcze raz. Wtedy zabrałem sie za jego dziurkę. Nawilżyłem ją śliną i naparłem swoim penisem. Wchodził z wielkim oporem. Grzesiek jęczał z bólu, ale jednocześnie kazał mi wbijać się mocniej. Wszedłem w niego całym kutasem i zacząłem posuwać jak dziwkę. Jego dziurka była niesamowicie ciasna. Czułem też swoim penisem, jak ocieram o jego prostatę. Jego pałka znowu stała na baczność. Przyśpieszyłem i niedługo później dostałem orgazmu. Spuściłem się w jego dupie. Wyszedłem z niego w pełni zadowolony. Grzesiek jednak nie miał dosć. Przyniósł i rozłożył koc. Położył się na mim, a ja przykucnąłem nad jego penisem. Wycelował moją dupką i nadziałem się na jego pałę. Miałem wrażenie, że jest jeszcze większy niż przedtem. Pochyliłem się i posuwałem do przodu oraz do tyłu stymulująć kutasa Grześka. On bawił się wtedy moim. Kiedy mój znowu był gotowy do akcji, kazał mi wstać. Podciągnął nogi do głowy, a ja kucnąłem przed nim i wszedłem w niego. Wtedy oparł nogi na moich ramionach, a ja miałem swobodny dostęp do jego dziurki. Nie śpieszyłem się o posuwałem go powoli. Czasami pochylałem się o wciskałem kutasa maksymalnie głęboko. To musiało boleć, ale też mega podniecało. Miałem przed sobą penisa Grześka, więc przy okazji bawiłem się nim. W końcu znowu doszedłem i spuściłem się wewnątrz. Wyszedłem z Grześka i położyłem się na jego wielkim brzuchu. Poleżeliśmy tak przez chwilę, po czym wstaliśmy i wypiliśmy po jeszcze jednym browarku. Nie rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło. Dałem Grześkowi swój numer i pożegnaliśmy się. Wróciłem do mieszkania kumpla i rozmyślałem o tym, co miało miejsce piętro wyżej.
Już nie mogłem się doczekać następnego razu.
Zapraszam na moje konto :GayStoriesPL
Nowe Filmy !!! GayStoriesPL
11年前