Szkolenie
Z racji mojego zawodu bardzo często wyjeżdżam poza granicę naszego kochanego kraju, tak było i wtedy, miałam wyjazd do Rumunii, do naszej filii w celu przeprowadzenia szkolenia dla nowo wprowadzanego projektu. Jaz zawsze jedziemy w kilak osób, muszę rezerwować hotel, załatwić przejazdy i coś na ciekawe spędzenie wolnego czasu. Niedzielny poranek, lotnisko, mąż odwiózł mnie samochodem i odprowadził do współpracowników, po odprawie pożegnałam się z nim i powiedziałam że będę bardzo tęskniła. – Mam dla Ciebie niespodziankę – odrzekł, pocałował mnie i wyszedł. Chciałam ażeby mi powiedział co to takiego, ale bez odwracania się pomachał do mnie. Weszliśmy do samolotu a ja cały czas myślałam co to za niespodzianka. Wylądowaliśmy w Bukareszcie, czekał na nas samochód który zawiózł nas do hotelu. W pokoju rozebrałam się, wzięłam prysznic i włączyłam swoją komórkę, jak wiadomo przychodziły sms’y od operatora o roamingu, opłatach i tym podobnych, po kolejnym przestałam sprawdzać co przychodzi i od kogo. Zeszłyśmy z koleżankami na obiad w hotelowej restauracji, dołączyły do nas osoby z filii w Bukareszcie, rozmawialiśmy o pracy o nowym projekcie, czas mijał my rozmawialiśmy. Nadszedł wieczór, wróciłam do pokoju po telefon i coś cieplejszego gdyż po kolacji mieliśmy się przejść.
Po kolacji wyszliśmy na planowany spacer, rozmawialiśmy gdy zadzwonił telefon, nieznany mi numer więc postanowiłam nie odbierać, po chwili zadzwonił ponownie, uczyniłam podobnie, nie odbieram. Po chwili od owego nr otrzymałam SMSa „Prosimy o natychmiastowy powrót do hotelu” zdziwiłam się strasznie gdyż wiadomość była w języku polski, zawróciliśmy i skierowaliśmy się w ****ę powrotną. W Hotelu podeszłam do recepcji zapytać czy coś wiedzą na temat otrzymanej wiadomości, recepcjonistka oznajmiła mi że ma dla mnie kopertę, którą po okazaniu dokumentu tożsamości odebrałam. Otworzyłam kopertę w środku była bardzo dziwna instrukcja do której miałam się zastosować. Pomyślałam co to ma być? O co chodzi? Wróciłam do pokoju aby w spokoju mogła przeczytać. Przeczytałam, to było bardzo nieciekawe dla mnie przeżycie, miałam poinformować kilkoro z uczestników szkolenia że zostaną zwolnieni „po jaką cholerę organizować szkolenie, inwestować, uczyć pracowników żeby ich następnie zwolnić, to jest jakieś chore” - pomyślałam, już wiedziałam że wyjazd będzie do bani. Nic już mi się nie chciało. Zadzwonił do mnie mój mąż, rozmawiałam z Adamem i powiedziałam mu o zaistniałej sytuacji, że się źle czuję z tym co mam zrobić za kilka dni, nie miałam ochoty na nic, nawet z nim rozmawiać, rozłączyliśmy się i poszłam spać. Następnego dnia prowadziliśmy szkolenie, poznałam pracowników z oddziału w Rumunii, okazali się naprawdę bardzo sympatyczni i bardzo gościnni, jak myślałam o tym że kilka osób z tego grona ma zostać zwolnione robiło mi się niedobrze. W środę po szkoleniu chciałam się odstresować, zorganizowaliśmy sobie zwiedzanie miasta, odwiedziliśmy też klika barów po drodze do „Pałacu Parlamentu”, na zdjęciach i w Internecie nie robi takiego wrażenia jak na żywo, dawny „Dom Ludowy” jest po prostu kolosalny. Delikatnie już pod wpływem *******u, zamówiliśmy taksówkę i wróciliśmy do hotelu na kolację, zostali z nami nasi przewodnicy po Bukareszcie, zamówiliśmy kilka wódek do wieczornego posiłku. Po kolacji, zmęczeni i podpici zaczynaliśmy się rozchodzić do swoich pokojów, zostałam w restauracji z menagerem Igorem (pracownik Rumuńskiej filii), jego asystentką i szefem działu, również z tamtejszego oddziału. – Aga, mam do Ciebie pytanie, słyszałem co się szykuje w firmie – powiedział mi pokazując taką samą kopertę którą otrzymałam po przyjeździe w recepcji – co Ty o tym myślisz i jak mamy to zrobić? Ulżyło mi to trochę gdy to usłyszałam, było mi lżej wiedząc że nie tylko ja dostałam takie zadanie. – nie wiem, jeszcze nie myślałam jak to im powiedzieć – odpowiedziałam. Zaczęliśmy rozmawiać o tym jak można im o tym powiedzieć w jakiś delikatny sposób, Igor zamówił jeszcze kilka drinków, czułam się coraz bardziej pijana i bardziej wyluzowana. Miałam dość, byłam zmęczona, pijana i chciało mi się spać, poprosiłam o odprowadzenie do pokoju, wzięłam prysznic i położyłam się spać. Obudziło mnie pukanie do drzwi, zarzuciłam na siebie szlafrok i podeszłam do drzwi – kto tam – zapytałam – to ja, Igor – usłyszałam odpowiedź – chciałem zapytać co się stało że nie odbierasz telefonu i nie byłaś na śniadaniu – która godzina – wrzasnęłam pytająco – dwadzieścia po ósmej – o cholera, zaspałam - otworzyłam drzwi – wejdź, już się szykuję. W pośpiechu, nie zwracając uwagi na Igora, zrzuciłam szlafrok na łózko i weszłam do łazienki, stanęłam pod prysznicem, puściłam wodę, szybko się wykąpałam, wytarłam się, otworzyłam drzwi łazienki i wparadowałam do pokoju po bieliznę, kierowałam się do szafy gdy nagle usłyszałam – WOW – i wtedy oprzytomniałam, w pokoju jest Igor, zawstydzona zakryłam jedną ręką piersi d**gą krocze – Boże, Igor, odwróć się – wrzasnęłam, - zapomniałam że czekasz na mnie – ale jesteś piękna – powiedział – spadaj – burknęłam do niego – odwróć się, proszę, chcę się ubrać – wstał, ale nie odwrócił się, lecz patrzył na mnie wytrzeszczonymi oczami, zerknęłam na jego rozporek, coś się tam zaczęło dziać, widziałam jak się powoli unosi namiocik, uśmiechnęłam się i pomyślałam co teraz zrobić? Co on zrobi? Zaryzykowałam, opuściłam ręce pokazując mu siebie w całej okazałości, Igor mnie prawie zjadł wzrokiem, złapał się za krocze i lekko przygarbił – napatrzyłeś się - powiedziałam - stał jak zamurowany. Wzięłam bieliznę, ubranie i schowałam się do łazienki. Gdy byłam już gotowa, wyjrzałam z łazienki Igor stał w takiej pozycji gdy do niej wchodziłam - no zbieramy się – powiedziałam ale jakoś to do niego nie docierało, dopiero po chwili zareagował. Udaliśmy się do firmy, gdzie czekało nas straszne zadanie, poinformować pracowników że niestety firma kroi wydatki i będą musieli znaleźć sobie nową pracę. Nie myślałam o tym co się rano wydarzyło ale zauważyłam że Igor mnie unika. Jakoś bardzo się tym nie przejmowałam. Pod koniec dnia w pracy, podszedł do mnie Igor i powiedział – przepraszam że tak się zachowałem, ale nie spodziewałem się że zobaczę Cię nagą, przez cały dzień unikałem Ciebie bo bałem się – czego się bałeś? – zapytałam – że …. sam nie wiem, głupio się czułem, teraz i tak jak nawet z Tobą rozmawiam mam widok z dzisiejszego poranka. Stał bardzo blisko mnie, potarłam go zawadiacko po kroczu, był bardzo napalony – i tak masz od rana? – zapytałam – znowu go zatkało – zapewne tak? – powiedziałam i odeszłam. Po pracy wróciłam do pokoju, zadzwoniłam do męża, rozmawialiśmy bardzo długo o wszystkim i o niczym gdy nagle usłyszałam delikatne pukanie do drzwi – nie odkładając telefonu postanowiłam sprawdzić któż to tak delikatnie stuka – cicho otworzyłam drzwi, domyśliłam się kto może stać za nimi, pokazałam cicho palcem przyłożonym do ust i wpuściłam go do środka, domyślił się że rozmawiam z kimś, z kim nie chciałabym aby się dowiedział że ktoś wszedł do mojego pokoju. Nie zwracając uwagi na Igora dalej rozmawiałam z mężem, przez głowę przelatywały mi różne dziwne myśli, skończyłam rozmawiać i odłożyłam telefon. – chciałbym zaprosić Cię na kolację – powiedział delikatnie drżącym głosem – chociaż sam nie wiem czy to jest dobry pomysł ale chciałbym, chciałbym abyś się zgodziła – wiesz że musimy iść na kolację ze wszystkimi – skwitowałam – chociaż wiem że to nie będzie już taka sama atmosfera jak wczoraj, podejrzewam że i tak ludzie którzy dowiedzieli się że wylatują nie przyjdą na kolację, będzie głupio jeśli nas nie będzie. Igor to zrozumiał i przyznał mi rację. – spotykamy się na dole – powiedział i wyszedł. Miałam do kolacji jeszcze trochę czasu, postanowiłam się spakować, jutro po śniadaniu wyjazd na lotnisko, zakup jakiś pamiątek i powrót do domu. Zastanawiałam się w co się ubrać w dniu jutrzejszym i co założyć na kolację, według wcześniejszych planów dzisiejsza kolacja miała być uroczystą pożegnalną kolacją po udanym szkoleniu, dla niektórych pożegnalną z firmą o czym dowiedzieli się dzisiaj. Szybko wzięłam prysznic, ubrałam się i stawiłam się w hotelowej restauracji gdzie jeszcze niebyło nikogo oprócz asystentki Igora, - cześć – powiedziałam – witaj – odpowiedziała bardzo zmienionym głosem – co się stało Maja? – zapytałam z ogromnym zdziwieniem – jestem bardzo zmęczona i wiesz te zwolnienia, nie daję rady, mam tyle pracy że czasami myślę żeby rzucić to w cholerę, a teraz zapewne jeszcze dojdzie mi więcej zajęć – daj spokój Majka, mam nadzieję że wszystko się ułoży i będzie ok – próbowałam ją pocieszyć. Sala powoli zaczynała się zapełniać, nie przypuszczałam ale w wyznaczonym czasie przybyli wszyscy. Po kilku kieliszkach humory wszystkim dopisywały, zaczęła się zabawa i tańce, Igor podobnie jak podczas dnia starał się omijać mnie szerokim łukiem. Po kilku godzinach zmęczeni i na rauszu kończyliśmy imprezować, starałam się porozmawiać z każdym z odchodzących pracowników. Opuszczałam restauracje jako jedna z ostatnich osób, myślałam o tym aby się położyć i odpocząć. W korytarzu przed pokojem spotkałam Igora – chciałbym z Tobą poważnie porozmawiać – oświadczył, - wiesz Igor, jest bardzo późno, jestem zmęczona, mogliśmy porozmawiać na kolacji? – chciałem, ale dobrze się bawiłaś, ja też miałem wielu rozmówców i tak wyszło. Dotrzymywał mi kroku i odprowadzał w kierunku pokoju, zatrzymałam się i próbowałam otworzyć drzwi, Igor delikatnie wyjął klucze z mojej ręki i otworzył zamek, odwróciłam się i zapytałam – o czym chciałeś porozmawiać? Igor wstrzymał oddech – odwiozę Cię jutro na lotnisko – powiedział, odwrócił się na pięcie i odszedł. Obudził mnie rano budzik, nie miałam ochoty iść na śniadanie, postanowiłam dokończyć pakowanie walizki. Spakowałam wszystko zostawiając sobie tylko to co miałam na siebie włożyć, przygotowałam sobie bilet, wzięłam kosmetyczkę i udałam się do łazienki. Spędziłam trochę czasu pod prysznicem, wysuszyłam włosy i zrobiłam delikatny makijaż. Na łóżku leżała moja bielizna, wzięłam stanik i… teraz ja stanęłam jak wryta gdy zobaczyłam w pokoju Igora, - właśnie tak chciałem Cię zobaczy jeszcze raz – powiedział. Podszedł do mnie, położył jedną dłoń na moim ramieniu d**gą położył na moim policzku, chciałam coś powiedzieć lecz kciukiem przyłożonym do moich ust zakazał mi się odzywać tak ja nie pozwoliłam odezwać się jemy gdy rozmawiałam z mężem. Stałam przed nim i nie wiedziała co będzie dalej, delikatnie opuszkami palców dotykał mojej twarzy, jego dotyk zaczynał mnie podniecać, ręką którą położył na moim ramieniu wykonał ruch, którym chciał żebym odwrócił się do niego tyłem. Nie odzywaliśmy się, stanęłam tak jak chciał, dalej dotykał mojej twarzy, pieścił moją twarz dotykiem, d**gą ręką przesunął po moich plecach do d**giego ramienia i powoli przesuwał po mojej ręce, kilkakrotnie z góry na dół, czułam jak jego dłoń rozpala mnie. Wsunął swoją rękę pod moją, przesuwał i dotykał mojego boku, zbliżył się do piersi, prawie jej dotykał, głaskał po brzuchu, zabrał dłoń z mojej twarzy i złapał mnie za pierś, po chwili d**ga jego dłoń znalazła się na d**giej piersi. Ściskał je delikatnie cały czas masując, delikatnie palcami bawił się sutkami, były już bardzo twarde, ugniatał je, kręcił paluszkami wokół nich i przyciskał, takie pieszczoty doprowadzają mnie do szaleństwa, zauważył to, czuł jak moje serce bije coraz mocniej i szybciej. Powoli dłonią po brzuchu zjeżdżał coraz niżej, zaczynałam coraz głośniej oddychać, znalazł się na moim podbrzuszu. Przesuwał palcami w okolicach mojej muszelki i w pewnym momencie delikatnie i stanowczo złapał za moje krocze, wtedy fala gorąca i podniecenia spowodowała że przygarbiłam się troszkę, wypinając pupę w kierunku Igora, czułam na pośladkach jego podniecenie, wtedy palcem środkowym odchylił moje wargi sromowe i znalazł już nabrzmiałą łechtaczkę, dotykał jej, masował uciskał doprowadzając mnie do orgazmu, zwijałam się w spazmach rozkoszy, zacisnęłam uda, wydostał swoją dłoń, obrócił mnie przodem do siebie, chciałam go pocałować lecz przy moich ustach znalazła się jego dłoń, znowu chciałam coś powiedzieć i ponownie na moich ustach znalazł się jego palec. Patrzyłam mu w oczy, jego palec przesuwał się po moich ustach z boku na bok, coraz niżej i niżej, dotykał już dolnej wargi gdy był na środku otworzyłam usta i złapałam do środka jego palec, włożył go do moich ust. Położył ręce na moich ramionach i pomasował i przycisnął do dołu, wiedziałam czego chce, klęknęłam przed nim, rozpięłam jego spodnie wyskoczył z nich pokaźnych rozmiarów członek, nie miał na sobie bielizny więc spodnie bardzo szybko zsunęły się do kostek. Miałam przed twarzą jego przyrodzenie, pocałowałam go jednocześnie kładąc na niego swoją dłoń, poczułam jego podniecenie i słonawy smak, zaczęłam powoli wkładać go sobie do środka, starałam się mocno zaciskać usta tak aby czuł jak wchodzi w ciasną cipkę, miałam już jego główkę w środku i szorowałam języczkiem po jego napletku, był bardzo twardy, coraz głębiej i głębiej, miałam już go przy gardle, lżej już zaciskałam go ustami i cofnęłam się, wyjęłam go z ust i spojrzałam na Igora, patrzył na mnie nic nie mówiąc, uśmiechnęłam się i zaczęłam dalej pieścić go oralnie, ssałam, całowałam, lizałam. Położyłam ręce na jego biodrach dając mu do zrozumienia że chciałabym aby gwałcił moje usta, zrozumiał to, położył dłonie na mojej głowie i ruchami bioder robił co chciał, był delikatny ale z upływającymi chwilami robił to szybciej i wkładał głębiej, zwolnił, zatrzymał się i bardzo powoli wkładał go coraz głębiej, poczułam go na migdałach ale on wkładał coraz dalej, był już prawie w przełyku gdy ja już nie mogąc powstrzymać odruchu … nabiłam się do samego końca, poczułam go głęboko w gardle i zaczęło się ponowne posuwanie moich ust, tym razem do samego końca. Oczy mi łzawiły, makijaż rozmazany a Igor dokonywał gwałtu na moich ustach, usłyszałam jego głośniejsze oddechy, nie wkładał już tak mocno i głęboko, poczułam w ustach jego skurcze i jego gorąca gęsta sperma zalewała mi usta, chciałam zbierać ją w ustach ale robiło się jej tak duże że połykałam a on się spuszczał w moje usteczka, miał bardzo obfity wytrysk połykałam około czterech może pięciu razy, pomyślałam że dawno nie kochał się bo jego sperma była bardzo gęsta i było jej bardzo dużo. Wysysałam go do ostatniej kropli, jeszcze twardy ale już nie taki sztywny wbił mi się do gardła, został tak chwilkę i wyjął całego. Usiadł na łóżku, pozbył się koszuli i spodni, wepchnęłam się między jego kolana i chciałam jego kutasa postawić na baczność, pozwolił mi na chwilę zabawy jego członkiem, podniósł mnie z podłogi i rzucił na łóżko, rozchylił moje nogi, włożył głowę między moje uda i języczkiem wylizywał moją szparkę, wwiercał się do środka, lizała łechtaczkę, podwinął moje kolana ku górze i włożył do środka paluszek, ssał moją cipkę i posuwał mnie paluszkiem, po chwili wkładał już dwa, jego język, obracał się szybko i delikatnie, mocno i stanowczo, zbliżałam się do kolejnej rozkoszy, wyrwałam się, szybko się odwróciłam, chciałam aby dalej pieścił moją muszelkę, znaleźliśmy się w pozycji 69 ja leżałam a Igor na mnie, trzymałam w jego członka w ustach on pieścił mnie języczkiem i wkładał do środka paluszki. Było mi cudownie, ssałam jego kutasa i wkładałam go sobie głęboko do gardła, byłam tak podniecona jego pieszczotami że jeszcze kilka ruchów jego języczka doprowadzi mnie do szczytowania i tak się stało, wyrwał się z moich uścisków i zrobił to na co czekałam, wbił się sztywnym członkiem w moją cipkę, uwielbiam mieć orgazm i zaciskać się na twardym kutasie, jęczałam i wiłam się, posuwał mnie szybko i mocno, bardzo mocno, pieprzył mnie jak oszalały, zatrzymał się, czułam jak jego przyrodzenie podryguje, ja chciałam jeszcze i jeszcze, wiedziałam że wstrzymuje wytrysk więc starałam się nie ruszać, wyszedł ze mnie, odwróciłam się do niego tyłem i chciałam od tyłu, wiedział co robić, przysunął mnie do brzegu łóżka, stanął za mną i wbił się w moją cipkę, szalał a ja razem z nim, chwycił mnie za biodra i wbijał się jak najmocniej mógł, zwolnił troszeczkę, złapał mnie za piersi, ściskał sutki i wbijała się we mnie, czułam kolejny zbliżający się orgazm, jeszcze kilka jego ruchów i odlecę i tak się stało, upadłam twarzą na łóżko, zacisnęłam mocno ręce na pościeli aby nie krzyczeć i odleciałam. Dalej rżnął mnie w cipkę, a ja byłam w siódmym niebie, gdy już wróciła do mnie rzeczywistość kazałam położyć się Igorowi na plecach i dosiadłam go okrakiem, ujęłam jego dłonie i położyłam na piersiach, chciałam aby je pieścił, podskakiwałam na min, włożyłam sobie między nogi swoje paluszki i doprowadzałam się do kolejnego orgazmu, po chwili osiągnęłam zamierzony cel, wiłam się na nim i jęczałam, rytmicznie podskakiwałam na jego kutasie, w pewnym momencie Igor złapał mnie za pośladki i uniósł ku górze jego członek wyskoczył z mojej cipki, przysiadłam na jego udach a on strzelił salwą spermy, ujęłam go w dłoń i trzepałam, tryskał na swój brzuch, patrzałam na jego twarz i uśmiechałam się, odwzajemnił uśmiechem, patrzyłam mu w oczy, dwukrotnie skierował swoje gałki oczne do dołu, spojrzałam w dół, jego brzuch przyozdobiony był gęstymi kroplami nasienia, moja ręka cały czas masowała jego kutasa, uwolniłam go z mojego przysiadu i kucnęłam obok niego nie wypuszczając jego fiuta z ręki, nachyliłam się i pocałowałam lekko już więdnącego członka, zlizałam kropelkę z czubka. Złapał mnie za głowę, delikatnie acz stanowczo przyciągnął moją twarz do swojego brzucha, zaczęłam zlizywać z niego spermę, zlizywałam zbierałam i połykałam, robiłam to aż nic nie zostało. Igor wstał i bez słowa poszedł do łazienki, po chwili przyszedł i zaprowadził mnie do łazienki zamknął za mną drzwi, wykąpałam się, gdy wróciłam Igor już był ubrany – ubierz się masz mało czasu powiedział – spojrzałam na zegarek – miałam bardzo mało – już się ubieram – powiedziałam i ubrałam się. Szybki makijaż i w ****ę na lotnisko. Po drodze zapytałam – jak wszedłeś do pokoju? – a kto Ci otwierał wczoraj drzwi? No tak….. Na lotnisku pożegnałam się z Igorem, - powiedział mi – chciałbym abyśmy się szybko znowu spotkali – ja również odpowiedziałam, – na dłużej niż dzisiaj… Moi współpracownicy dziwnie patrzyli kto mnie odwiózł na lotnisko, ale cóż szefowa zawsze może mieć troszeczkę inne zadania niż pozostali.
Wylądowaliśmy w Warszawie, na lotnisku był mój mąż z dziećmi, przywitaliśmy się, dzieci rzuciły się na mnie jakbym wróciła po jak nie wiem długim czasie, poszliśmy do samochodu – zapytałam Adama – co to za niespodzianka o której mówiłeś? – zobaczysz wkrótce ……
Wy również….
Po kolacji wyszliśmy na planowany spacer, rozmawialiśmy gdy zadzwonił telefon, nieznany mi numer więc postanowiłam nie odbierać, po chwili zadzwonił ponownie, uczyniłam podobnie, nie odbieram. Po chwili od owego nr otrzymałam SMSa „Prosimy o natychmiastowy powrót do hotelu” zdziwiłam się strasznie gdyż wiadomość była w języku polski, zawróciliśmy i skierowaliśmy się w ****ę powrotną. W Hotelu podeszłam do recepcji zapytać czy coś wiedzą na temat otrzymanej wiadomości, recepcjonistka oznajmiła mi że ma dla mnie kopertę, którą po okazaniu dokumentu tożsamości odebrałam. Otworzyłam kopertę w środku była bardzo dziwna instrukcja do której miałam się zastosować. Pomyślałam co to ma być? O co chodzi? Wróciłam do pokoju aby w spokoju mogła przeczytać. Przeczytałam, to było bardzo nieciekawe dla mnie przeżycie, miałam poinformować kilkoro z uczestników szkolenia że zostaną zwolnieni „po jaką cholerę organizować szkolenie, inwestować, uczyć pracowników żeby ich następnie zwolnić, to jest jakieś chore” - pomyślałam, już wiedziałam że wyjazd będzie do bani. Nic już mi się nie chciało. Zadzwonił do mnie mój mąż, rozmawiałam z Adamem i powiedziałam mu o zaistniałej sytuacji, że się źle czuję z tym co mam zrobić za kilka dni, nie miałam ochoty na nic, nawet z nim rozmawiać, rozłączyliśmy się i poszłam spać. Następnego dnia prowadziliśmy szkolenie, poznałam pracowników z oddziału w Rumunii, okazali się naprawdę bardzo sympatyczni i bardzo gościnni, jak myślałam o tym że kilka osób z tego grona ma zostać zwolnione robiło mi się niedobrze. W środę po szkoleniu chciałam się odstresować, zorganizowaliśmy sobie zwiedzanie miasta, odwiedziliśmy też klika barów po drodze do „Pałacu Parlamentu”, na zdjęciach i w Internecie nie robi takiego wrażenia jak na żywo, dawny „Dom Ludowy” jest po prostu kolosalny. Delikatnie już pod wpływem *******u, zamówiliśmy taksówkę i wróciliśmy do hotelu na kolację, zostali z nami nasi przewodnicy po Bukareszcie, zamówiliśmy kilka wódek do wieczornego posiłku. Po kolacji, zmęczeni i podpici zaczynaliśmy się rozchodzić do swoich pokojów, zostałam w restauracji z menagerem Igorem (pracownik Rumuńskiej filii), jego asystentką i szefem działu, również z tamtejszego oddziału. – Aga, mam do Ciebie pytanie, słyszałem co się szykuje w firmie – powiedział mi pokazując taką samą kopertę którą otrzymałam po przyjeździe w recepcji – co Ty o tym myślisz i jak mamy to zrobić? Ulżyło mi to trochę gdy to usłyszałam, było mi lżej wiedząc że nie tylko ja dostałam takie zadanie. – nie wiem, jeszcze nie myślałam jak to im powiedzieć – odpowiedziałam. Zaczęliśmy rozmawiać o tym jak można im o tym powiedzieć w jakiś delikatny sposób, Igor zamówił jeszcze kilka drinków, czułam się coraz bardziej pijana i bardziej wyluzowana. Miałam dość, byłam zmęczona, pijana i chciało mi się spać, poprosiłam o odprowadzenie do pokoju, wzięłam prysznic i położyłam się spać. Obudziło mnie pukanie do drzwi, zarzuciłam na siebie szlafrok i podeszłam do drzwi – kto tam – zapytałam – to ja, Igor – usłyszałam odpowiedź – chciałem zapytać co się stało że nie odbierasz telefonu i nie byłaś na śniadaniu – która godzina – wrzasnęłam pytająco – dwadzieścia po ósmej – o cholera, zaspałam - otworzyłam drzwi – wejdź, już się szykuję. W pośpiechu, nie zwracając uwagi na Igora, zrzuciłam szlafrok na łózko i weszłam do łazienki, stanęłam pod prysznicem, puściłam wodę, szybko się wykąpałam, wytarłam się, otworzyłam drzwi łazienki i wparadowałam do pokoju po bieliznę, kierowałam się do szafy gdy nagle usłyszałam – WOW – i wtedy oprzytomniałam, w pokoju jest Igor, zawstydzona zakryłam jedną ręką piersi d**gą krocze – Boże, Igor, odwróć się – wrzasnęłam, - zapomniałam że czekasz na mnie – ale jesteś piękna – powiedział – spadaj – burknęłam do niego – odwróć się, proszę, chcę się ubrać – wstał, ale nie odwrócił się, lecz patrzył na mnie wytrzeszczonymi oczami, zerknęłam na jego rozporek, coś się tam zaczęło dziać, widziałam jak się powoli unosi namiocik, uśmiechnęłam się i pomyślałam co teraz zrobić? Co on zrobi? Zaryzykowałam, opuściłam ręce pokazując mu siebie w całej okazałości, Igor mnie prawie zjadł wzrokiem, złapał się za krocze i lekko przygarbił – napatrzyłeś się - powiedziałam - stał jak zamurowany. Wzięłam bieliznę, ubranie i schowałam się do łazienki. Gdy byłam już gotowa, wyjrzałam z łazienki Igor stał w takiej pozycji gdy do niej wchodziłam - no zbieramy się – powiedziałam ale jakoś to do niego nie docierało, dopiero po chwili zareagował. Udaliśmy się do firmy, gdzie czekało nas straszne zadanie, poinformować pracowników że niestety firma kroi wydatki i będą musieli znaleźć sobie nową pracę. Nie myślałam o tym co się rano wydarzyło ale zauważyłam że Igor mnie unika. Jakoś bardzo się tym nie przejmowałam. Pod koniec dnia w pracy, podszedł do mnie Igor i powiedział – przepraszam że tak się zachowałem, ale nie spodziewałem się że zobaczę Cię nagą, przez cały dzień unikałem Ciebie bo bałem się – czego się bałeś? – zapytałam – że …. sam nie wiem, głupio się czułem, teraz i tak jak nawet z Tobą rozmawiam mam widok z dzisiejszego poranka. Stał bardzo blisko mnie, potarłam go zawadiacko po kroczu, był bardzo napalony – i tak masz od rana? – zapytałam – znowu go zatkało – zapewne tak? – powiedziałam i odeszłam. Po pracy wróciłam do pokoju, zadzwoniłam do męża, rozmawialiśmy bardzo długo o wszystkim i o niczym gdy nagle usłyszałam delikatne pukanie do drzwi – nie odkładając telefonu postanowiłam sprawdzić któż to tak delikatnie stuka – cicho otworzyłam drzwi, domyśliłam się kto może stać za nimi, pokazałam cicho palcem przyłożonym do ust i wpuściłam go do środka, domyślił się że rozmawiam z kimś, z kim nie chciałabym aby się dowiedział że ktoś wszedł do mojego pokoju. Nie zwracając uwagi na Igora dalej rozmawiałam z mężem, przez głowę przelatywały mi różne dziwne myśli, skończyłam rozmawiać i odłożyłam telefon. – chciałbym zaprosić Cię na kolację – powiedział delikatnie drżącym głosem – chociaż sam nie wiem czy to jest dobry pomysł ale chciałbym, chciałbym abyś się zgodziła – wiesz że musimy iść na kolację ze wszystkimi – skwitowałam – chociaż wiem że to nie będzie już taka sama atmosfera jak wczoraj, podejrzewam że i tak ludzie którzy dowiedzieli się że wylatują nie przyjdą na kolację, będzie głupio jeśli nas nie będzie. Igor to zrozumiał i przyznał mi rację. – spotykamy się na dole – powiedział i wyszedł. Miałam do kolacji jeszcze trochę czasu, postanowiłam się spakować, jutro po śniadaniu wyjazd na lotnisko, zakup jakiś pamiątek i powrót do domu. Zastanawiałam się w co się ubrać w dniu jutrzejszym i co założyć na kolację, według wcześniejszych planów dzisiejsza kolacja miała być uroczystą pożegnalną kolacją po udanym szkoleniu, dla niektórych pożegnalną z firmą o czym dowiedzieli się dzisiaj. Szybko wzięłam prysznic, ubrałam się i stawiłam się w hotelowej restauracji gdzie jeszcze niebyło nikogo oprócz asystentki Igora, - cześć – powiedziałam – witaj – odpowiedziała bardzo zmienionym głosem – co się stało Maja? – zapytałam z ogromnym zdziwieniem – jestem bardzo zmęczona i wiesz te zwolnienia, nie daję rady, mam tyle pracy że czasami myślę żeby rzucić to w cholerę, a teraz zapewne jeszcze dojdzie mi więcej zajęć – daj spokój Majka, mam nadzieję że wszystko się ułoży i będzie ok – próbowałam ją pocieszyć. Sala powoli zaczynała się zapełniać, nie przypuszczałam ale w wyznaczonym czasie przybyli wszyscy. Po kilku kieliszkach humory wszystkim dopisywały, zaczęła się zabawa i tańce, Igor podobnie jak podczas dnia starał się omijać mnie szerokim łukiem. Po kilku godzinach zmęczeni i na rauszu kończyliśmy imprezować, starałam się porozmawiać z każdym z odchodzących pracowników. Opuszczałam restauracje jako jedna z ostatnich osób, myślałam o tym aby się położyć i odpocząć. W korytarzu przed pokojem spotkałam Igora – chciałbym z Tobą poważnie porozmawiać – oświadczył, - wiesz Igor, jest bardzo późno, jestem zmęczona, mogliśmy porozmawiać na kolacji? – chciałem, ale dobrze się bawiłaś, ja też miałem wielu rozmówców i tak wyszło. Dotrzymywał mi kroku i odprowadzał w kierunku pokoju, zatrzymałam się i próbowałam otworzyć drzwi, Igor delikatnie wyjął klucze z mojej ręki i otworzył zamek, odwróciłam się i zapytałam – o czym chciałeś porozmawiać? Igor wstrzymał oddech – odwiozę Cię jutro na lotnisko – powiedział, odwrócił się na pięcie i odszedł. Obudził mnie rano budzik, nie miałam ochoty iść na śniadanie, postanowiłam dokończyć pakowanie walizki. Spakowałam wszystko zostawiając sobie tylko to co miałam na siebie włożyć, przygotowałam sobie bilet, wzięłam kosmetyczkę i udałam się do łazienki. Spędziłam trochę czasu pod prysznicem, wysuszyłam włosy i zrobiłam delikatny makijaż. Na łóżku leżała moja bielizna, wzięłam stanik i… teraz ja stanęłam jak wryta gdy zobaczyłam w pokoju Igora, - właśnie tak chciałem Cię zobaczy jeszcze raz – powiedział. Podszedł do mnie, położył jedną dłoń na moim ramieniu d**gą położył na moim policzku, chciałam coś powiedzieć lecz kciukiem przyłożonym do moich ust zakazał mi się odzywać tak ja nie pozwoliłam odezwać się jemy gdy rozmawiałam z mężem. Stałam przed nim i nie wiedziała co będzie dalej, delikatnie opuszkami palców dotykał mojej twarzy, jego dotyk zaczynał mnie podniecać, ręką którą położył na moim ramieniu wykonał ruch, którym chciał żebym odwrócił się do niego tyłem. Nie odzywaliśmy się, stanęłam tak jak chciał, dalej dotykał mojej twarzy, pieścił moją twarz dotykiem, d**gą ręką przesunął po moich plecach do d**giego ramienia i powoli przesuwał po mojej ręce, kilkakrotnie z góry na dół, czułam jak jego dłoń rozpala mnie. Wsunął swoją rękę pod moją, przesuwał i dotykał mojego boku, zbliżył się do piersi, prawie jej dotykał, głaskał po brzuchu, zabrał dłoń z mojej twarzy i złapał mnie za pierś, po chwili d**ga jego dłoń znalazła się na d**giej piersi. Ściskał je delikatnie cały czas masując, delikatnie palcami bawił się sutkami, były już bardzo twarde, ugniatał je, kręcił paluszkami wokół nich i przyciskał, takie pieszczoty doprowadzają mnie do szaleństwa, zauważył to, czuł jak moje serce bije coraz mocniej i szybciej. Powoli dłonią po brzuchu zjeżdżał coraz niżej, zaczynałam coraz głośniej oddychać, znalazł się na moim podbrzuszu. Przesuwał palcami w okolicach mojej muszelki i w pewnym momencie delikatnie i stanowczo złapał za moje krocze, wtedy fala gorąca i podniecenia spowodowała że przygarbiłam się troszkę, wypinając pupę w kierunku Igora, czułam na pośladkach jego podniecenie, wtedy palcem środkowym odchylił moje wargi sromowe i znalazł już nabrzmiałą łechtaczkę, dotykał jej, masował uciskał doprowadzając mnie do orgazmu, zwijałam się w spazmach rozkoszy, zacisnęłam uda, wydostał swoją dłoń, obrócił mnie przodem do siebie, chciałam go pocałować lecz przy moich ustach znalazła się jego dłoń, znowu chciałam coś powiedzieć i ponownie na moich ustach znalazł się jego palec. Patrzyłam mu w oczy, jego palec przesuwał się po moich ustach z boku na bok, coraz niżej i niżej, dotykał już dolnej wargi gdy był na środku otworzyłam usta i złapałam do środka jego palec, włożył go do moich ust. Położył ręce na moich ramionach i pomasował i przycisnął do dołu, wiedziałam czego chce, klęknęłam przed nim, rozpięłam jego spodnie wyskoczył z nich pokaźnych rozmiarów członek, nie miał na sobie bielizny więc spodnie bardzo szybko zsunęły się do kostek. Miałam przed twarzą jego przyrodzenie, pocałowałam go jednocześnie kładąc na niego swoją dłoń, poczułam jego podniecenie i słonawy smak, zaczęłam powoli wkładać go sobie do środka, starałam się mocno zaciskać usta tak aby czuł jak wchodzi w ciasną cipkę, miałam już jego główkę w środku i szorowałam języczkiem po jego napletku, był bardzo twardy, coraz głębiej i głębiej, miałam już go przy gardle, lżej już zaciskałam go ustami i cofnęłam się, wyjęłam go z ust i spojrzałam na Igora, patrzył na mnie nic nie mówiąc, uśmiechnęłam się i zaczęłam dalej pieścić go oralnie, ssałam, całowałam, lizałam. Położyłam ręce na jego biodrach dając mu do zrozumienia że chciałabym aby gwałcił moje usta, zrozumiał to, położył dłonie na mojej głowie i ruchami bioder robił co chciał, był delikatny ale z upływającymi chwilami robił to szybciej i wkładał głębiej, zwolnił, zatrzymał się i bardzo powoli wkładał go coraz głębiej, poczułam go na migdałach ale on wkładał coraz dalej, był już prawie w przełyku gdy ja już nie mogąc powstrzymać odruchu … nabiłam się do samego końca, poczułam go głęboko w gardle i zaczęło się ponowne posuwanie moich ust, tym razem do samego końca. Oczy mi łzawiły, makijaż rozmazany a Igor dokonywał gwałtu na moich ustach, usłyszałam jego głośniejsze oddechy, nie wkładał już tak mocno i głęboko, poczułam w ustach jego skurcze i jego gorąca gęsta sperma zalewała mi usta, chciałam zbierać ją w ustach ale robiło się jej tak duże że połykałam a on się spuszczał w moje usteczka, miał bardzo obfity wytrysk połykałam około czterech może pięciu razy, pomyślałam że dawno nie kochał się bo jego sperma była bardzo gęsta i było jej bardzo dużo. Wysysałam go do ostatniej kropli, jeszcze twardy ale już nie taki sztywny wbił mi się do gardła, został tak chwilkę i wyjął całego. Usiadł na łóżku, pozbył się koszuli i spodni, wepchnęłam się między jego kolana i chciałam jego kutasa postawić na baczność, pozwolił mi na chwilę zabawy jego członkiem, podniósł mnie z podłogi i rzucił na łóżko, rozchylił moje nogi, włożył głowę między moje uda i języczkiem wylizywał moją szparkę, wwiercał się do środka, lizała łechtaczkę, podwinął moje kolana ku górze i włożył do środka paluszek, ssał moją cipkę i posuwał mnie paluszkiem, po chwili wkładał już dwa, jego język, obracał się szybko i delikatnie, mocno i stanowczo, zbliżałam się do kolejnej rozkoszy, wyrwałam się, szybko się odwróciłam, chciałam aby dalej pieścił moją muszelkę, znaleźliśmy się w pozycji 69 ja leżałam a Igor na mnie, trzymałam w jego członka w ustach on pieścił mnie języczkiem i wkładał do środka paluszki. Było mi cudownie, ssałam jego kutasa i wkładałam go sobie głęboko do gardła, byłam tak podniecona jego pieszczotami że jeszcze kilka ruchów jego języczka doprowadzi mnie do szczytowania i tak się stało, wyrwał się z moich uścisków i zrobił to na co czekałam, wbił się sztywnym członkiem w moją cipkę, uwielbiam mieć orgazm i zaciskać się na twardym kutasie, jęczałam i wiłam się, posuwał mnie szybko i mocno, bardzo mocno, pieprzył mnie jak oszalały, zatrzymał się, czułam jak jego przyrodzenie podryguje, ja chciałam jeszcze i jeszcze, wiedziałam że wstrzymuje wytrysk więc starałam się nie ruszać, wyszedł ze mnie, odwróciłam się do niego tyłem i chciałam od tyłu, wiedział co robić, przysunął mnie do brzegu łóżka, stanął za mną i wbił się w moją cipkę, szalał a ja razem z nim, chwycił mnie za biodra i wbijał się jak najmocniej mógł, zwolnił troszeczkę, złapał mnie za piersi, ściskał sutki i wbijała się we mnie, czułam kolejny zbliżający się orgazm, jeszcze kilka jego ruchów i odlecę i tak się stało, upadłam twarzą na łóżko, zacisnęłam mocno ręce na pościeli aby nie krzyczeć i odleciałam. Dalej rżnął mnie w cipkę, a ja byłam w siódmym niebie, gdy już wróciła do mnie rzeczywistość kazałam położyć się Igorowi na plecach i dosiadłam go okrakiem, ujęłam jego dłonie i położyłam na piersiach, chciałam aby je pieścił, podskakiwałam na min, włożyłam sobie między nogi swoje paluszki i doprowadzałam się do kolejnego orgazmu, po chwili osiągnęłam zamierzony cel, wiłam się na nim i jęczałam, rytmicznie podskakiwałam na jego kutasie, w pewnym momencie Igor złapał mnie za pośladki i uniósł ku górze jego członek wyskoczył z mojej cipki, przysiadłam na jego udach a on strzelił salwą spermy, ujęłam go w dłoń i trzepałam, tryskał na swój brzuch, patrzałam na jego twarz i uśmiechałam się, odwzajemnił uśmiechem, patrzyłam mu w oczy, dwukrotnie skierował swoje gałki oczne do dołu, spojrzałam w dół, jego brzuch przyozdobiony był gęstymi kroplami nasienia, moja ręka cały czas masowała jego kutasa, uwolniłam go z mojego przysiadu i kucnęłam obok niego nie wypuszczając jego fiuta z ręki, nachyliłam się i pocałowałam lekko już więdnącego członka, zlizałam kropelkę z czubka. Złapał mnie za głowę, delikatnie acz stanowczo przyciągnął moją twarz do swojego brzucha, zaczęłam zlizywać z niego spermę, zlizywałam zbierałam i połykałam, robiłam to aż nic nie zostało. Igor wstał i bez słowa poszedł do łazienki, po chwili przyszedł i zaprowadził mnie do łazienki zamknął za mną drzwi, wykąpałam się, gdy wróciłam Igor już był ubrany – ubierz się masz mało czasu powiedział – spojrzałam na zegarek – miałam bardzo mało – już się ubieram – powiedziałam i ubrałam się. Szybki makijaż i w ****ę na lotnisko. Po drodze zapytałam – jak wszedłeś do pokoju? – a kto Ci otwierał wczoraj drzwi? No tak….. Na lotnisku pożegnałam się z Igorem, - powiedział mi – chciałbym abyśmy się szybko znowu spotkali – ja również odpowiedziałam, – na dłużej niż dzisiaj… Moi współpracownicy dziwnie patrzyli kto mnie odwiózł na lotnisko, ale cóż szefowa zawsze może mieć troszeczkę inne zadania niż pozostali.
Wylądowaliśmy w Warszawie, na lotnisku był mój mąż z dziećmi, przywitaliśmy się, dzieci rzuciły się na mnie jakbym wróciła po jak nie wiem długim czasie, poszliśmy do samochodu – zapytałam Adama – co to za niespodzianka o której mówiłeś? – zobaczysz wkrótce ……
Wy również….
11年前