Kruszyna
Kruszynka ze mnie co? - zaczęłaś rozmowę
Odpowiedziałem , że jestem przeciwnego zdania, że nie powinnaś o sobie tak mówić, i że jesteś bardzo zadbaną ponętną Kobietą
Odpowiedź ta przypadła Ci wyraźnie do gustu, wstałaś z ręcznika, wyłączyłaś piecyk i przeniosłaś się na niższą ławkę tuż obok mnie. Pogłaskałaś mnie po ramieniu i rzekłaś ze śmiechem:
- Rzadkie zjawisko, dobrze wychowany, przystojny męższczyzna co to wie jak sprawić Kobiecie przyjemność...
Po tym stwierdzeniu lekko przesunęłaś dłonią po moim kutasku.
Widząc, że chcę coś powiedzieć, położyłaś mi palec na ustach.
Dalej wypadki potoczyły się zgoła nieoczekiwanie.
Urocza Pani zaczęła pieścić moje krocze stopami. Muszę powiedzieć, że była naprawdę w tym wprawiona. Najpierw delikatnie masowała członek stopami, aż nabrzmiał do granic swoich możliwości. Następnie sięgnęła po buteleczkę z oliwką (nie zauważyłem jak ją wniosła do sauny) i obficie nasmarowała stopy. Zaczęła pieścić fiuta na różne sposoby: naprzemiennie wewnętrzną stroną stóp, wykonując ruchy jakby jechała na rowerze i klasycznie (góra - dół). Najbardziej podobało mi się, gdy przytrzymywałaś fiuta u nasady między palcem, a następnym palcem jednej stopy, d**gą masując nabrzmiały żołądź, a jej długaśne palce u stóp figlarnie wkradały się do dziurki na czubku sprawiając mi wielką rozkosz.
W końcu nastąpił nieoczekiwany finał tej zabawy [spuściłem się soczyście ku wyraźnym zadowoleniu Pięknej Pani]
Szybkim ruchem zarwałaś się z ręcznika i jeszcze falującego kutaska włożyłaś sobie wprost do ust……… hmmmmmmmmmmmmm
To było nieziemskie doznanie, ssałaś go bawiłaś się nim nie uroniwszy najmniejszej choć by kropelki
Poprosiła mnie, abym ukląkł w rozkroku i mocno wypiął tyłek. Dostrzegając moje zaniepokojenie tak nietypową prośbą, powiedziałaś ze śmiechem, żebym nie bronił się przed rozkoszą i tym co jej służy. Mówiąc to wylałaś sporo oliwki na rękę, rozsmarowałaś ją w dłoniach i zaczęłaś smarować przestrzeń między moimi pośladkami. Z początku leciutko wprowadziłaś czubek palca do mojej pupy, później delikatnie zagłębiałaś go coraz dalej i zataczałaś nim kółka.
Muszę powiedzieć, że ze zdziwieniem odkryłem, że sprawia mi to ogromną przyjemność.
Potem zaczęłaś znów pieścić fiuta jedną stopą, d**gą natomiast włożyłaś między moje pośladki. Delikatnie wpychałaś mi swoje palce stopy w pupę i nie przestawałaś masować penisa d**gą nogą. Doprowadziłaś mnie do niesamowitego orgazmu - wylałem morze spermy, a całym ciałem targały wstrząsy.
Oszołomiony, wycierając się ręcznikiem, wpatrywałem się (jak mniemam głupkowato) w nieznajomą. Ona jednak nie marnując czasu rozciągnęła się swobodnie na ławie i z zawadiackim uśmiechem zaproponowała mi odwdzięczenie się rozkoszą za rozkosz, a widząc moje tępe spojrzenie rzekła:
- Jakiś ty nieśmiały, po prostu pocałuj moją muszelkę ........ TERAZ !
Mówiąc to rozchyliłaś uda ukazując lśniący, wiśniowej barwy wzgórek. Po chwili zabrałem się do spełniania Twojej zachcianki. Rozchyliłem cipkę palcami i zacząłem od delikatnego ssania sromu, zagłębiałem język między wydatne, mięsiste wargi i niemal piłem śluz, który wydzielałaś w takich ilościach, że ciekł aż po udach. Okazałaś się Kobietą z tych, które bardzo głośno oznajmiają swe zadowolenie, gdy zacząłem, z dużą szybkością, lizać Twój sterczący już sztywno guziczek, jęczałaś bardzo głośno.
Ponieważ, leżąc na plecach, coraz wyżej zadzierałaś nogi, odsłaniając ciemniejszą dziurkę, postanowiłem i tam sięgnąć językiem. Po chwili przesuwałem językiem po sztywnym wejściu do mniejszego otworka i z upływem czasu czułem, jak jego opór słabnie. Aż w końcu, gdy zupełnie rozluźniłaś pupę, mogłem go wsunąć głębiej, sądząc po odgłosach, jakie wydawałaś, bardzo Ci się spodobało. Pieściłem Cię tak do chwil kiedy Twoim ciałem nie targnęły kolejne fale orgazmu…..
Po całej zabawie, wstałaś z ławy i zadowoleniem powiedziałaś – będę tu w środę o 10,00 bądź pokażę Ci co potrafi moje usta i dłonie………
Odpowiedziałem , że jestem przeciwnego zdania, że nie powinnaś o sobie tak mówić, i że jesteś bardzo zadbaną ponętną Kobietą
Odpowiedź ta przypadła Ci wyraźnie do gustu, wstałaś z ręcznika, wyłączyłaś piecyk i przeniosłaś się na niższą ławkę tuż obok mnie. Pogłaskałaś mnie po ramieniu i rzekłaś ze śmiechem:
- Rzadkie zjawisko, dobrze wychowany, przystojny męższczyzna co to wie jak sprawić Kobiecie przyjemność...
Po tym stwierdzeniu lekko przesunęłaś dłonią po moim kutasku.
Widząc, że chcę coś powiedzieć, położyłaś mi palec na ustach.
Dalej wypadki potoczyły się zgoła nieoczekiwanie.
Urocza Pani zaczęła pieścić moje krocze stopami. Muszę powiedzieć, że była naprawdę w tym wprawiona. Najpierw delikatnie masowała członek stopami, aż nabrzmiał do granic swoich możliwości. Następnie sięgnęła po buteleczkę z oliwką (nie zauważyłem jak ją wniosła do sauny) i obficie nasmarowała stopy. Zaczęła pieścić fiuta na różne sposoby: naprzemiennie wewnętrzną stroną stóp, wykonując ruchy jakby jechała na rowerze i klasycznie (góra - dół). Najbardziej podobało mi się, gdy przytrzymywałaś fiuta u nasady między palcem, a następnym palcem jednej stopy, d**gą masując nabrzmiały żołądź, a jej długaśne palce u stóp figlarnie wkradały się do dziurki na czubku sprawiając mi wielką rozkosz.
W końcu nastąpił nieoczekiwany finał tej zabawy [spuściłem się soczyście ku wyraźnym zadowoleniu Pięknej Pani]
Szybkim ruchem zarwałaś się z ręcznika i jeszcze falującego kutaska włożyłaś sobie wprost do ust……… hmmmmmmmmmmmmm
To było nieziemskie doznanie, ssałaś go bawiłaś się nim nie uroniwszy najmniejszej choć by kropelki
Poprosiła mnie, abym ukląkł w rozkroku i mocno wypiął tyłek. Dostrzegając moje zaniepokojenie tak nietypową prośbą, powiedziałaś ze śmiechem, żebym nie bronił się przed rozkoszą i tym co jej służy. Mówiąc to wylałaś sporo oliwki na rękę, rozsmarowałaś ją w dłoniach i zaczęłaś smarować przestrzeń między moimi pośladkami. Z początku leciutko wprowadziłaś czubek palca do mojej pupy, później delikatnie zagłębiałaś go coraz dalej i zataczałaś nim kółka.
Muszę powiedzieć, że ze zdziwieniem odkryłem, że sprawia mi to ogromną przyjemność.
Potem zaczęłaś znów pieścić fiuta jedną stopą, d**gą natomiast włożyłaś między moje pośladki. Delikatnie wpychałaś mi swoje palce stopy w pupę i nie przestawałaś masować penisa d**gą nogą. Doprowadziłaś mnie do niesamowitego orgazmu - wylałem morze spermy, a całym ciałem targały wstrząsy.
Oszołomiony, wycierając się ręcznikiem, wpatrywałem się (jak mniemam głupkowato) w nieznajomą. Ona jednak nie marnując czasu rozciągnęła się swobodnie na ławie i z zawadiackim uśmiechem zaproponowała mi odwdzięczenie się rozkoszą za rozkosz, a widząc moje tępe spojrzenie rzekła:
- Jakiś ty nieśmiały, po prostu pocałuj moją muszelkę ........ TERAZ !
Mówiąc to rozchyliłaś uda ukazując lśniący, wiśniowej barwy wzgórek. Po chwili zabrałem się do spełniania Twojej zachcianki. Rozchyliłem cipkę palcami i zacząłem od delikatnego ssania sromu, zagłębiałem język między wydatne, mięsiste wargi i niemal piłem śluz, który wydzielałaś w takich ilościach, że ciekł aż po udach. Okazałaś się Kobietą z tych, które bardzo głośno oznajmiają swe zadowolenie, gdy zacząłem, z dużą szybkością, lizać Twój sterczący już sztywno guziczek, jęczałaś bardzo głośno.
Ponieważ, leżąc na plecach, coraz wyżej zadzierałaś nogi, odsłaniając ciemniejszą dziurkę, postanowiłem i tam sięgnąć językiem. Po chwili przesuwałem językiem po sztywnym wejściu do mniejszego otworka i z upływem czasu czułem, jak jego opór słabnie. Aż w końcu, gdy zupełnie rozluźniłaś pupę, mogłem go wsunąć głębiej, sądząc po odgłosach, jakie wydawałaś, bardzo Ci się spodobało. Pieściłem Cię tak do chwil kiedy Twoim ciałem nie targnęły kolejne fale orgazmu…..
Po całej zabawie, wstałaś z ławy i zadowoleniem powiedziałaś – będę tu w środę o 10,00 bądź pokażę Ci co potrafi moje usta i dłonie………
9年前