Włoska Robota cześć 1
Wakacyjny wypad do Włoch niestety rozpoczął się od małego problemu gdyż znajomi z którymi mieliśmy jechać w ostatniej chwili musieli opóźnić swój wyjazd trzy dni – jednak za racji rezerwacji i faktu iż i tak mięliśmy jechać dwoma samochodami – postanowiliśmy z Kasią jednak jechać – a Marta i Paweł mieli dojechać później.
Podróż upłynęła szybko i bezproblemowo i Włochy powitały nas przepiękną pogodą, po szybkim załatwieniu formalności z apartamentem (okazałe się lepszy niż zakładaliśmy) udaliśmy się na plaże aby przywitać się z morzem.
Miejscowość którą Marta i Paweł polecili okazała się rzeczywiście rewelacyjna, połączenia starego miasteczka oraz nowych apartementowców – choć szpeciły ją to jednak były jakoś oddzielone. Z racji tego że pierwszy dzień upłynął dość szybko i nie było nawet najmniejszych szans na zakupy, postanowimy iść gdzieś blisko zjeść coś. W okolicy było kilka barów, i jedna dość przyjemna restauracja więc postanowili coś tam zjeść.
Trzeba przyznać że oprócz miłej atmosfery jedzenie było całkiem spoko, oprócz uroków kulinarnych moje oko złapało jedną kelnerkę którą zacząłem zerkać za, wysoka długowłosa włoska bogini…
Moje zainteresowanie zostało zauważone przez Kasie, i otrzymałem po stolikiem kopniaczka – który sprowadził mnie na bardziej ziemska płaszczyznę.
- Chej przestań się za dupami oglądać – jak masz że sobą tak piękną kobietę jak ja – zażartowała - Kasia jest piękna ale zawsze to coś ekstra w innych kobietach budzi uczucie pożądania i zainteresowania, wiec włoska egzotyczność kelnerki na pewno to jest to ekstra coś. – Jakbyś się czuł jakbym powiedziała ze nasz kelner bardzo mi się podoba…
- OK. przyznałem i zająłem się – konsumpcją risotto, reszta kolacyjki przebiegała w przyjemnej atmosferze, oprócz tego że musiałem się powstrzymywać przed wodzeniem oczami za włoską boginią, jednak zauważyłem że Kasia wodzi oczami za Koelnerem rzucając mu uśmiech zawsze kiedy przechodził koło nas.
Z racji tego że do restauracji była raczej duża kolejka – postanowiliśmy iść na zwiad po okolicznych barach. Co też uczyniliśmy zwiedzając ich chyba z 5 piec w każdym bo jednym drinku – wiec już leciutko zaczynało nam szumieć – kiedy dotarliśmy do ostatniego przystanku baru który mieścił się na parterze apartament owca w którym mieszkaliśmy.
Jak do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów językowych gdyż władały angielskim, lecz jednak w tym barze nikt nie władał tym językiem, na pomoc przyszedł nam nikt innych jak kelner z restauracji, po przedstawiliśmy się sobie nawzajem, Kasia była w niebo wzięta i widać było że lekko kokietowała wzrokiem młodszego o parę lat kelnera. Porozmawiał z nami może dwie minutki o pierdołach i poszedł swoich sprawach.
Nastepnego dnia rano udaliśmy się na małe zakupy, później oczywiście na plaże – ze zwiedzaniem okolicy postanowiliśmy czekać na naszych przyjaciół, Wieczorem jedna k dowiedziliśmy się że przyjada o dwa dni później niż ostatecznie mieli – ale że załatwili z agencją przedłużenie o pare dni wynajmu apartamentu wiec zastanawialiśmy się nad przedłużeniem pobytu.
W każdym bądź razie udaliśmy się na obiadek a później do baru w naszym budynku.
Wieczór mijał przyjemnie – lokal był pełen, jakieś tańce, bardzo przyjemna atmosfera. W pewnym momencie wypatrzyłem ekipę z „naszej” restauracji wraz z ciemnowłosą boginią – rozglądali się w piątkę za wolnym miejsce – niestety brakowało go – tylko u nasz przy stoliku było pusto więc znajomy kelner zapytał się czy mogą się na chwilę przysiąść.
Kasia zgodziła się zanim zdążyłem zareagować, zrobiło się tłoczno, znajommy kelner poprzestawiał nas, co dziwne pamiętał nasze imiona.
Najdziwniejsze co się okazało że moja włoska bogini ma na imię Jagoda i jest z pod Krakowa … co oczywiście nie umniejszało w żaden sposób mojej ochoty na konsumpcje panny Jagody.
W każdym bądź razie całe towarzystwo dobrze się bawiło, co chwilę których z chłopców (dla mnie wszyscy to Giovani….) tańczył z moją Kasią lub z Jagodą.
Rozmowa zeszła na tematy *******owe i co który naród co ma najlepszego w tej branży.
Nie za bardzo zdziwiłem się kiedy Katarzyna zaproponowała degustację polskiej wódki u nas w apartamencie – na co ku mojemu zdziwieniu wszyscy radośnie przestali.
Ruszyliśmy wiec radośnie do naszej chaty…
Impreza toczyła się powoli delikatna konsumpcja dobrze zmorzonej wódki dostarczyła wszystkim wiele radości.
Osobiście bardziej zajmowałem się rozmową z Jagodą – która toczyła się bardzo przyjemnie co jednak najwyraźniej wzbudziło spora zazdrość Katarzyny która co chwilę rzucała strofujące spojrzenia.
Kasia postanowiła sprawić abym był zazdrosny – zaproponowała więc tańce a z racji dość później pory puściła cichutko dość powolne kawałki i zaprosiła do tańca „naszego kelnera”.
Kasia tańczyła tak sobie już z trzecim partnerem, kiedy zadzwonił telefon – to dzwonił Paweł wiec wyszedłem do ubikacji aby z nim porozmawiać – w sumie rozmowa zajęła około 15 minut – kiedy wyszedłem w salonie nie było nikogo, myślę spoko i tak czas do spania już był.
Jednak wchodząc do korytarzu prowadzącego do sypialni zobaczyłem że Jagoda stoi w drzwiach i patrzy co się dzieje w sypialni…
Kasia klęczała na podłodze siedząc Włochowi cipeczką na twarzy z podciągniętą do góry sukienką i po kolei obciąga stojącym przed nią Italiańcom, no nie powiem żebym się nie wnerwił na maksa – gdyż nie wiedziałem co się dzieje i zobaczenie swojej kobiety jak się zabawa z czterema gościami – może przeprawić o mały szok.
Jagoda stała obok mnie oparta o framugę i obserwowała jak zahipnotyzowana całą akcję toczącą się przed naszymi oczyma. Włosi co chwilę zmieniali się przy ustach Kasi – która rytmicznie wiła się na twarzy Włocha – kiedy jego koledzy co chwila zmieniali się w kolejce do obciągania – Kasia zaczęła też pieścić rekami dwa pozostałe kutasy.
Po chwili Kasia podniosła się z podłogi klęknęła na pieska na rogu łóżka tak że był dostęp do jej tyłka i ust i już po chwili była posuwana od tyłu jednocześnie z zapałem obciągając kelnerowi który przed chwilą lizał jej cipkę.
Co chwile włosi zmienili się przy tyłku i ustach – tak więc jeśli Kasia nie potrafiła ich rozpoznać po chujach nie wiedziało komu obciąga a kto ją wali.
Cały ten czas stałem jak wryty nie wiedząc co mam zrobić …
Spojrzałem na Jagodę i widać było że była bardzo podniecona oraz w jakimś stopniu zaskoczona całym przebiegiem tego co się działo na naszych oczach.
Powiem szczerze zaczynałem być nieźle wkurzony na Katarzynę gdyż wszystkie nasze ekscesy były zawsze za obopólną zgodą i w jakimś stopniu wcześniej ustalone – no poza opisana już wcześniej przygodą w studio.
Kasia za nic miła naszą obecośc w dalszym ciągu ochoczo zajmowała się pałami chłopców będąc jednoczenie posuwaną od tyłu. Kasia kazała Włochom położyć się na plecach na łóżku, kiedy wszyscy już leżeli w rzędzie Kasia wchodziła po koleji na nich na jeźdźca co chwila zmieniając „konia” wolni chłopcy delikatnie , masturbowali się patrząc na Katarzynę jeśli była okazja obmacując ją.
Kasia jeżdżąc po nich ręką masowała sobie tyłek wkładając najpierw jeden, potem dwa palce w swoja d**gą dziurkę, która już po chwili była walona przez Włocha który był ostatni w kolejce.
Kasia zmieniała pary partnerów w jednym chujem w cipce a d**gim w dupce.
Wszystko odbywało się na naszych oczach i widziałem jak Kasia dochodzi co kilka minut – nie wiem ile razy – być może nawet pięć czy sześć razy szczytowała w ciągu 10 minut.
Po kilku dalszych minutach Kasia leżała na plecach o wokół niej stali i klęczeli włosi próbując ręcznie dojść do końca i poklei spuszczając się na Kasie, na twarz oraz piersi oraz jej sukienkę którą w dalszym ciągu miała częściowo na sobie.
Potem wszyscy legli na łóżku zdyszani i uśmiechnięci, coś gadając do siebie po włosku.
Spojrzałem na Jagodę – która spożywszy mi w oczy bez słowa wzięła mnie za rękę i poprowadziła z powrotem do salonu.
Zabraliśmy się do siebie szybko i bez słowa – szybko Jagoda rozebrana stała nade mną naga w całej swojej okazałości, piękna seksowana wysoka i pełnokrwista kobieta o biuście jak Wenus z Milo tylko o 3 rozmiary większym.
Bez słowa zacząłem lizać idealnie ogoloną cipeczkę mokrą od soków…
Jagoda uklękła przede mną i powoli lizała moje jądra a później fiutka – który stał jak kolumna Zygmunta. PO kilku minutach ujeżdżała mnie powoli – do dziś nie mogę się oprzeć podziwianiu w myślach jej ciała – kobiecego a jednoczenie lekko atletycznego – płaskiego brzucha w bardzo delikatnie zarysowanymi mięśniami brzucha – twardymi w dotyku – oraz piersiami które łagodnie i powoli kołysały się nade mną – kiedy kochaliśmy się powoli. Po kilku minutach podniecona Jagoda doszła a ja kilka dosłownie sekund później. Jagoda położyła się koło mnie przytulając się.
W tym momencie zauważyłem że w drzwiach stoi naga Kasia, i szałem w oczach odwraca się i wraca do sypialni. Po kilku minutach znowu było słychać jej jęki.
To jeszcze nie koniec włoskich przygód – zapraszana na następną część – gdzie wyjaśni się co się dokładnie stało…
9年前