Kasi przygoda fotograficzna (grupowe)
Tak naprawdę nigdy nie pisałem czy się zajmujemy, km jesteśmy… i dalej nie mam zamiaru tego robić jednak aby kolejna przygoda miła sens cześć trzeba zdradzić. Jak już pisałem a właściwie to chyba nie – nie jesteśmy małżeństwem teoretycznie tez nie mieszkamy ze sobą – teoretycznie gdyż większość czasu spędzamy ze sobą… w każdym bądź razie poznaliśmy się przez sprawy zawodowe i historia wiąże się zawodem Kasi gdyż jest ona fotografem im to dość dobry i często realizuje zlecenia od agencji reklamowych.
Musze tez napisać że choć nie są chronologicznie opisane nasze historyjki – to jednak warto się zapoznać z innymi – znajdziecie je w profilu.
Wiec pewnego letniego miesiąc Kasia dostała zlecenie od agencji na sesje dla jakieś firmy produkującej odżywki dla pakerów.
Po pary dniach przygotowania, umawiania współpracowników i modeli, wszystko zostało przygotowane na piątek, cycus glancuś. Jednak jak zwykle coś się popierdzieliło i asystenta/wizażystka nie mogła się pojawić, i Katarzyna w panice nie mogła nikogo na szybko znaleźć – zawdwoniła do mnie aby choć troszkę jej pomógł – z pierdołami jak zgrywanie zdjęć, catering i takie inne. Wiec szybko pojechałem do jej studia, po drodze kupując napoje i inne pierdoły, w każdym bądź razie zdążyłem prawie na czas – jeden modeli już był fotografowany a miło przyjechać jeszcze dwóch. W każdym bądź razie Kasia się uwijała jak w ukropie (co jeszcze było prawda w upalny lipcowy dzień).
W każdym bądź razie mniej więcej pół godziny później wszystko leciało jak powinno i bez większych opóźnień, dotarła też reszta, Kasia skonczyła fotografować Maćka i musiała przygotować Grześka do zdjęc,
Ja zgrywałem z kart zdjęcia Maćka, kory postawił chwile zostać aby obejrzeć swoje zdjęcia. W każdym bądź razie ze stanowiska komputerowego mieliśmy widok na resztę studia. Patrząc na chłopaków trzeba przyznać że choć do ułomków nie należę i siłownia nie jest mi obca, to jednak wszyscy byli lepiej przepakowani, Maciek i Grzesiek w ze tak powiem normalnych rozmiarach a Jasiek lepiał bardziej na masę i był choć niskiego wzrostu raczej przybyczony, w każdym bądź razie Kasia przygotowywała Grześka – musiała go oliwką nasmarować – co normalnie było zadaniem wizażystki.
Ok, trzeba napisać że oliwkowanie zajmuje sporo czasu i musi być równomierne i takie tam. Zakładam że jest również dość przyjemne dla modela – zgłasza że robi to dość atrakcyjna kobieta. W każdym bądź razie zerkający na studio Maciek zaczął mnie łokciem traktować i ukrywając dość nie udolnie uśmiech – zobaczyłem że jednak Grześkowi się bardzo podobało gdyż mu pała stała. Kasia nie świadoma niczego dalej zajmowała się jego plecami, później tyłkiem i udami z tyło, Grzesiek stał na środku ze stojącą pałą i widać z ogromną dawką wstydu.
W każdym bądź razie z Maćkiem mieliśmy dobra zabawę ale musilismy być cicho, Katarzyna dalej była nieświadoma.
No i w koncu padła Komeda zby się Grzesiek odwrócił – Grzesiek stoi zaparty
- Mówię odwróć się – rzekła Kasia, My z Maćkiem już nie możemy – co mysliż że fiuta nie widziałam – ciągnie Kasia klęcząc jako że żenowała się chwilę temu nogami Grześka – Kurwa odwracaj się Grzesiek nie mam czasu na twoje wstydzenie się – krzyknęła zdenerwowana Kasia – Na co Grzesiek zawstydzony odwrócił się – celując stojącą pałą prosto w twarz Kasi – Która zaskoczona poleciała do tyłu – patrząc z przerażeniem na stojącego fiuta kilka centymetrów od twarzy.
Oczywiście sytuacja wywołała salwy śmiechu z naszej strony – konsternację Grzęska z potężnym atakiem cegły na twarzy.
Oczywiście Kaśka wkurzyła się niesamowicie i to na nas że się śmialiśmy.
- Walcie się chuje - krzyknęła w naszym kierunku – oczywiście dalej śmialiśmy się jak szaleni. Co dalej pogłębiało złość Katarzyny – oczywiście gniew był skierowany bardziej w moją stronę. Najwyraźniej Katarzyna postanowiła mnie ukarać.
- Nie przejmuj się nimi Grzesiu – powiedziała w wróciła do oliwkowania Grzesia, tym razem przodu i zaczęła od dołu i jakość dość szybko doszła do pasa – i wrzucając wkórwione spojrzenie w moją stronę zaczęła smarować oliwką fiutka Grześka co na pewno nie było potrzebne do sesji. Oczywiście wywołało to u wszystkich spodeczkowość oczu. Oczywiście domyśliłem że się jest to kara dla mnie.
- Wiesz Grzesiu –Fajną masz pałę – powiedziała Kasia – wiesz to oliwkowanie mnie też podnieciło – powiedziała – i bez ogródek wzięła mu do buzi. Grzesiu zaskoczony, stał w ciszy i powoli zaczynał delektować się pieszczotami Kasi.
Oczywiście po śmiechach nie było już mowy wszyscy pozostali obserwowali w milczeniu to co odbywało się na środku studia. Kasia dalej zajmowała się fiutkiem Grześka, Po chwili rzucając dalej zdenerwowane spojrzenie w moją stroną, stanęła tyłem do Grześka a przodem do mnie i Maćka.
Wygięła szyję w tył i pocałowała Grześka, wróciła spojrzeniami w naszą stronę i patrząc się w oczy Maćka (oczywiście dalej karała mnie za śmiech) powiedziała:
- Rozbierz mnie Grzesiu – Grzesiu zaczął rozpinać guziki jej białej koszulki – wolniej – powiedziała Kasia ocierając się plecami i tyłkiem o Grześka – cały czas patrząc w oczy Maćka, Grzesiu powoli rozpinał jej guziki, całując ja po szyi, po chwili koszula leżała już na podłodze, Kasia stała w staniku i szortach, Grzesiu dalej ją całował co najwyraźniej jej się bardzo podobało…
Po chwili na podłodze kolejno wylądował stanik i szorty, pod spodem Kasia nie miała majtek – co mnie troszkę zdziwiło. Musze powiedzieć że wzbierało we mnie olbrzymi podniecenie – wiedziałem że jednak pewnie będę miał jakaś kare za te śmiechy i „zawiedzenie zaufania” – Kasia zawsze robiło wszystko za moim przyzwoleniem – a tu był pierwszy raz kiedy na nie nie czekała.
Siedziący obok mnie Maciek, w milczeniu obserwował sytuacją, przełykając ślinę – widocznie (co nie jest dziwne był podjarany).
W każdym bądź razie Jasio stojący cały czas pod ścianą zapatrzony na całą scenę nie zauważył że z szlafroka wyłoniła się jego mały – nie był zbyt wielki (ja pierdzieleo cenanie fiutów niej est moich hobby ale historie wymagają tego) ale stał dzielnie. Modele zawsze jeśli zdjęcia mają być w jakimś stopniu rozbierane musza być wcześniej na walety aby nie było śladów na ciele od ubrań).
Jako że środek studia był pusty – oczywiście poza nagą Katarzyną i Grzęśkiem – tak a propos to w tym momencie się coś za badzo na mój gust obściskiwali.
Kasia schyliła się po butelkę oliwy i podała ją Grześkowi – Ja już cię nasmarowałam – teraz twoja kolej – Grzesiu nie czakał zbyt długo – już wcierał „z namarzeniem” oliwkę w ciało Katarzyny.
- Janku Czy możesz przenieść tutaj ten stół – rzekła Kasia do Jasia – któremu zajęło sporą chwilę zorientowanie się że zostało mu wydane polecenie – po czym przeniósł stary dębowy stół na środek studia. (nie był zbyt cieżki – no dobra może był).
Jasio wracał już na swoje miejsce – kiedy Kasia powiedziała słodkim podniecającym głosem – a pomożesz mi na niego wejść?
Jasio zgodnie z poleceniami pomagał Kasi wejść na stół – co w połączeniu z oliwką sprawiło że wylądowała na stole z Jasiem miedzy nogami – szybkim ruchem ściągnęła z niego szlafrok i obejmując go nogami w pasie przycisnęła do siebie powodując że nawet on zaskoczone wszedł w nią całą siłą jej ruchu. Kasia tylko jęknęła głośno – odwróciła wzrok w nasza stronę (oczywiście całkowicie mnie pomijając – raczej patrząc w oczy Macka – krzyknęła:
- Jaki wspaniały kutas –oczywiście było to mi na złość gdyż jestem pewien że miała w sobie lepsze. Grzesiek ciągle smarował ją oliwką – i jej ciało wspaniale połyskiwało w półmroku studia.
Jasio z wysiłkiem na twarzy ostro walił ją – raczej nie brutalnie tylko z siłą byka. Powiem że głupio się czułam i chyba pierwszy raz lekko zagrożony – chłopaki były dobrze zbudowane – a Maciek który niecierpliwie siedział koło mnie był prawdziwym przystojniakiem.
Wracając do stołu Kasia siedziała wygieta do tyłu , opierając się rakami, wiec Gresiek troszkę smutny tam stał.
Kasia cała w oliwce tez za bardzo szaleć nie mogła nie ryzykując poślizgu-
Janku - Chodź to do mnie na stół powiedziała – i Jasio wyszedł na stół także zalazła się kiedy jego nogami – Kasia przeciągnęła go do siebie i zaczęła ssać jego mokrą od jej soków pałe. Grześ długo nie czekał zajął miejsce miedzą nogami Kasi i zaczął ją powoli i delikatnie posuwać – Kasi najwyraźniej to odpowiadało gdyż słodko jęczała – jednak przytłumiona przez fiuta Jasia w jej ustach.
Po kilku minutach Kasia zgoniła z siebie Jasia i Grzesia – Usiadła na środku stołu patrząc w oczy Macka usadowiła chłopaków tak że stali po jej bokach i dotykali jej a ona rekami masowała ich penisy.
- Myślę że przydałoby się więcej oliwki – na co chłopcy chętnie zaczęli rozsmarowywać oliwkę na jej pręzocym się ciele – wszystko robiła co chwilę zerkając w oczy Maćka (dobra w tym memencie byłem już nieźle zazdrosny – przyznam że takie klimaty nie do końca dla mnie – jak już się dzielę się swoją kobieta to chociaż chce brać w tym udział).
W każdym bądź razie Kasia wiła się smarowana oliwką i ciągle masowała fiutki chłopaków.
- Maciek wyliżesz mnie? - Padło pytanie i bez odpowiedzi Maciek poleciał się przyłączyć do akcji zrzucając po drodze szlafrok – i szybko lądując na kolanach z głową pomiędzy udami Katarzyny – a ta po chwili już jęczała z rozkoszy wijąc się jak kotka, dochodząc dosłownie w kilkanaście sekund.
Po chwili Maciek Podniósł się podnosząc Kasie ze sobą i odwracając ją tak że on dalej ją lizał a Kasi głowa była na wysokości jego przyrodzenia – co nie pozostało bez odzewu Kasi – po sekundzie z zapałem ciągnęła jego pałę. Chłopcy jednak czując się zaniedbywani „odebrali” Kasie Maćkowi i dalej stojąc obaj się nią podzielili – waląć ją w obie dziurko – co nie było trudne przy tej ilości oliwko – trudne – było jednak utrzymanie w pozycji Kasi obejmującej nogami Grześka – który jednocześnie ją posuwał a Jasia, który chętnie zajął się jej pupką. Jednak teraz Maciek stał samotny waląc sobie powoli konia, kolejny orgazm wstrząsną Kasią praktycznie burząc konstrukcję ciał - jednak pakerzy utrzymali Kasię na miejscu . Kasia jednak *********** swojego faworyta pozbawić radości –
Połóżcie mnie na stole - rzekła– kiedy już leżała na brzuchu – Maciek mógł sobie ją walić a ona ssała na przemian Grześka i Janka. Kilkanaście sekund później Kasia miała kolejnym orgazm
A ja siedziałem sobie sam tak ten pajac – tylko sobie patrząc – ze stojącą pałą – i nawet w nadziei na jakąś akcję sobie nie trzepałem.
Pozycja już się nie zmieniła – chłopcy doszli po kolei spuszczając się na naoliwokowaną Kasię…
Kasia – spojrzała na mnie powłóczyście – Choć – powiedziała – oczywiście nie czkałem – ani ułamka sekundy – kiedy podszedłem do Kasi – gotując się aby szybko pozbyc się ubrań – powiedziała :
Zatrzyj ze mnie spermę… - Kurwa mać – zakląłem w myślach – i już nigdy sobie z Kasi nie żartowałem.
Reszta sesji przebiegła bez dalszych „incydentów”
Dopiero na koniec Kasia powiedziała – Kurcze szkoda że zdjęci nie robiliśmy my…
Oczywiście proszę o komentarze i dodawanie do ulubionych – jestem dość próżny i jeśli się wam podoba to proszę o docenienie mojej twórczości.
Oczywiście seks odbywał się z zabezpieczaniem – opisywanie sytuacji z zakładaniem prezerwatyw zmniejszyło by dramatyzm – choć zaczełem się zastanawiać czemu Kasia trzyma prezerwatyw w swoim studio… (szuflada dębowego stołu)
Musze tez napisać że choć nie są chronologicznie opisane nasze historyjki – to jednak warto się zapoznać z innymi – znajdziecie je w profilu.
Wiec pewnego letniego miesiąc Kasia dostała zlecenie od agencji na sesje dla jakieś firmy produkującej odżywki dla pakerów.
Po pary dniach przygotowania, umawiania współpracowników i modeli, wszystko zostało przygotowane na piątek, cycus glancuś. Jednak jak zwykle coś się popierdzieliło i asystenta/wizażystka nie mogła się pojawić, i Katarzyna w panice nie mogła nikogo na szybko znaleźć – zawdwoniła do mnie aby choć troszkę jej pomógł – z pierdołami jak zgrywanie zdjęć, catering i takie inne. Wiec szybko pojechałem do jej studia, po drodze kupując napoje i inne pierdoły, w każdym bądź razie zdążyłem prawie na czas – jeden modeli już był fotografowany a miło przyjechać jeszcze dwóch. W każdym bądź razie Kasia się uwijała jak w ukropie (co jeszcze było prawda w upalny lipcowy dzień).
W każdym bądź razie mniej więcej pół godziny później wszystko leciało jak powinno i bez większych opóźnień, dotarła też reszta, Kasia skonczyła fotografować Maćka i musiała przygotować Grześka do zdjęc,
Ja zgrywałem z kart zdjęcia Maćka, kory postawił chwile zostać aby obejrzeć swoje zdjęcia. W każdym bądź razie ze stanowiska komputerowego mieliśmy widok na resztę studia. Patrząc na chłopaków trzeba przyznać że choć do ułomków nie należę i siłownia nie jest mi obca, to jednak wszyscy byli lepiej przepakowani, Maciek i Grzesiek w ze tak powiem normalnych rozmiarach a Jasiek lepiał bardziej na masę i był choć niskiego wzrostu raczej przybyczony, w każdym bądź razie Kasia przygotowywała Grześka – musiała go oliwką nasmarować – co normalnie było zadaniem wizażystki.
Ok, trzeba napisać że oliwkowanie zajmuje sporo czasu i musi być równomierne i takie tam. Zakładam że jest również dość przyjemne dla modela – zgłasza że robi to dość atrakcyjna kobieta. W każdym bądź razie zerkający na studio Maciek zaczął mnie łokciem traktować i ukrywając dość nie udolnie uśmiech – zobaczyłem że jednak Grześkowi się bardzo podobało gdyż mu pała stała. Kasia nie świadoma niczego dalej zajmowała się jego plecami, później tyłkiem i udami z tyło, Grzesiek stał na środku ze stojącą pałą i widać z ogromną dawką wstydu.
W każdym bądź razie z Maćkiem mieliśmy dobra zabawę ale musilismy być cicho, Katarzyna dalej była nieświadoma.
No i w koncu padła Komeda zby się Grzesiek odwrócił – Grzesiek stoi zaparty
- Mówię odwróć się – rzekła Kasia, My z Maćkiem już nie możemy – co mysliż że fiuta nie widziałam – ciągnie Kasia klęcząc jako że żenowała się chwilę temu nogami Grześka – Kurwa odwracaj się Grzesiek nie mam czasu na twoje wstydzenie się – krzyknęła zdenerwowana Kasia – Na co Grzesiek zawstydzony odwrócił się – celując stojącą pałą prosto w twarz Kasi – Która zaskoczona poleciała do tyłu – patrząc z przerażeniem na stojącego fiuta kilka centymetrów od twarzy.
Oczywiście sytuacja wywołała salwy śmiechu z naszej strony – konsternację Grzęska z potężnym atakiem cegły na twarzy.
Oczywiście Kaśka wkurzyła się niesamowicie i to na nas że się śmialiśmy.
- Walcie się chuje - krzyknęła w naszym kierunku – oczywiście dalej śmialiśmy się jak szaleni. Co dalej pogłębiało złość Katarzyny – oczywiście gniew był skierowany bardziej w moją stronę. Najwyraźniej Katarzyna postanowiła mnie ukarać.
- Nie przejmuj się nimi Grzesiu – powiedziała w wróciła do oliwkowania Grzesia, tym razem przodu i zaczęła od dołu i jakość dość szybko doszła do pasa – i wrzucając wkórwione spojrzenie w moją stronę zaczęła smarować oliwką fiutka Grześka co na pewno nie było potrzebne do sesji. Oczywiście wywołało to u wszystkich spodeczkowość oczu. Oczywiście domyśliłem że się jest to kara dla mnie.
- Wiesz Grzesiu –Fajną masz pałę – powiedziała Kasia – wiesz to oliwkowanie mnie też podnieciło – powiedziała – i bez ogródek wzięła mu do buzi. Grzesiu zaskoczony, stał w ciszy i powoli zaczynał delektować się pieszczotami Kasi.
Oczywiście po śmiechach nie było już mowy wszyscy pozostali obserwowali w milczeniu to co odbywało się na środku studia. Kasia dalej zajmowała się fiutkiem Grześka, Po chwili rzucając dalej zdenerwowane spojrzenie w moją stroną, stanęła tyłem do Grześka a przodem do mnie i Maćka.
Wygięła szyję w tył i pocałowała Grześka, wróciła spojrzeniami w naszą stronę i patrząc się w oczy Maćka (oczywiście dalej karała mnie za śmiech) powiedziała:
- Rozbierz mnie Grzesiu – Grzesiu zaczął rozpinać guziki jej białej koszulki – wolniej – powiedziała Kasia ocierając się plecami i tyłkiem o Grześka – cały czas patrząc w oczy Maćka, Grzesiu powoli rozpinał jej guziki, całując ja po szyi, po chwili koszula leżała już na podłodze, Kasia stała w staniku i szortach, Grzesiu dalej ją całował co najwyraźniej jej się bardzo podobało…
Po chwili na podłodze kolejno wylądował stanik i szorty, pod spodem Kasia nie miała majtek – co mnie troszkę zdziwiło. Musze powiedzieć że wzbierało we mnie olbrzymi podniecenie – wiedziałem że jednak pewnie będę miał jakaś kare za te śmiechy i „zawiedzenie zaufania” – Kasia zawsze robiło wszystko za moim przyzwoleniem – a tu był pierwszy raz kiedy na nie nie czekała.
Siedziący obok mnie Maciek, w milczeniu obserwował sytuacją, przełykając ślinę – widocznie (co nie jest dziwne był podjarany).
W każdym bądź razie Jasio stojący cały czas pod ścianą zapatrzony na całą scenę nie zauważył że z szlafroka wyłoniła się jego mały – nie był zbyt wielki (ja pierdzieleo cenanie fiutów niej est moich hobby ale historie wymagają tego) ale stał dzielnie. Modele zawsze jeśli zdjęcia mają być w jakimś stopniu rozbierane musza być wcześniej na walety aby nie było śladów na ciele od ubrań).
Jako że środek studia był pusty – oczywiście poza nagą Katarzyną i Grzęśkiem – tak a propos to w tym momencie się coś za badzo na mój gust obściskiwali.
Kasia schyliła się po butelkę oliwy i podała ją Grześkowi – Ja już cię nasmarowałam – teraz twoja kolej – Grzesiu nie czakał zbyt długo – już wcierał „z namarzeniem” oliwkę w ciało Katarzyny.
- Janku Czy możesz przenieść tutaj ten stół – rzekła Kasia do Jasia – któremu zajęło sporą chwilę zorientowanie się że zostało mu wydane polecenie – po czym przeniósł stary dębowy stół na środek studia. (nie był zbyt cieżki – no dobra może był).
Jasio wracał już na swoje miejsce – kiedy Kasia powiedziała słodkim podniecającym głosem – a pomożesz mi na niego wejść?
Jasio zgodnie z poleceniami pomagał Kasi wejść na stół – co w połączeniu z oliwką sprawiło że wylądowała na stole z Jasiem miedzy nogami – szybkim ruchem ściągnęła z niego szlafrok i obejmując go nogami w pasie przycisnęła do siebie powodując że nawet on zaskoczone wszedł w nią całą siłą jej ruchu. Kasia tylko jęknęła głośno – odwróciła wzrok w nasza stronę (oczywiście całkowicie mnie pomijając – raczej patrząc w oczy Macka – krzyknęła:
- Jaki wspaniały kutas –oczywiście było to mi na złość gdyż jestem pewien że miała w sobie lepsze. Grzesiek ciągle smarował ją oliwką – i jej ciało wspaniale połyskiwało w półmroku studia.
Jasio z wysiłkiem na twarzy ostro walił ją – raczej nie brutalnie tylko z siłą byka. Powiem że głupio się czułam i chyba pierwszy raz lekko zagrożony – chłopaki były dobrze zbudowane – a Maciek który niecierpliwie siedział koło mnie był prawdziwym przystojniakiem.
Wracając do stołu Kasia siedziała wygieta do tyłu , opierając się rakami, wiec Gresiek troszkę smutny tam stał.
Kasia cała w oliwce tez za bardzo szaleć nie mogła nie ryzykując poślizgu-
Janku - Chodź to do mnie na stół powiedziała – i Jasio wyszedł na stół także zalazła się kiedy jego nogami – Kasia przeciągnęła go do siebie i zaczęła ssać jego mokrą od jej soków pałe. Grześ długo nie czekał zajął miejsce miedzą nogami Kasi i zaczął ją powoli i delikatnie posuwać – Kasi najwyraźniej to odpowiadało gdyż słodko jęczała – jednak przytłumiona przez fiuta Jasia w jej ustach.
Po kilku minutach Kasia zgoniła z siebie Jasia i Grzesia – Usiadła na środku stołu patrząc w oczy Macka usadowiła chłopaków tak że stali po jej bokach i dotykali jej a ona rekami masowała ich penisy.
- Myślę że przydałoby się więcej oliwki – na co chłopcy chętnie zaczęli rozsmarowywać oliwkę na jej pręzocym się ciele – wszystko robiła co chwilę zerkając w oczy Maćka (dobra w tym memencie byłem już nieźle zazdrosny – przyznam że takie klimaty nie do końca dla mnie – jak już się dzielę się swoją kobieta to chociaż chce brać w tym udział).
W każdym bądź razie Kasia wiła się smarowana oliwką i ciągle masowała fiutki chłopaków.
- Maciek wyliżesz mnie? - Padło pytanie i bez odpowiedzi Maciek poleciał się przyłączyć do akcji zrzucając po drodze szlafrok – i szybko lądując na kolanach z głową pomiędzy udami Katarzyny – a ta po chwili już jęczała z rozkoszy wijąc się jak kotka, dochodząc dosłownie w kilkanaście sekund.
Po chwili Maciek Podniósł się podnosząc Kasie ze sobą i odwracając ją tak że on dalej ją lizał a Kasi głowa była na wysokości jego przyrodzenia – co nie pozostało bez odzewu Kasi – po sekundzie z zapałem ciągnęła jego pałę. Chłopcy jednak czując się zaniedbywani „odebrali” Kasie Maćkowi i dalej stojąc obaj się nią podzielili – waląć ją w obie dziurko – co nie było trudne przy tej ilości oliwko – trudne – było jednak utrzymanie w pozycji Kasi obejmującej nogami Grześka – który jednocześnie ją posuwał a Jasia, który chętnie zajął się jej pupką. Jednak teraz Maciek stał samotny waląc sobie powoli konia, kolejny orgazm wstrząsną Kasią praktycznie burząc konstrukcję ciał - jednak pakerzy utrzymali Kasię na miejscu . Kasia jednak *********** swojego faworyta pozbawić radości –
Połóżcie mnie na stole - rzekła– kiedy już leżała na brzuchu – Maciek mógł sobie ją walić a ona ssała na przemian Grześka i Janka. Kilkanaście sekund później Kasia miała kolejnym orgazm
A ja siedziałem sobie sam tak ten pajac – tylko sobie patrząc – ze stojącą pałą – i nawet w nadziei na jakąś akcję sobie nie trzepałem.
Pozycja już się nie zmieniła – chłopcy doszli po kolei spuszczając się na naoliwokowaną Kasię…
Kasia – spojrzała na mnie powłóczyście – Choć – powiedziała – oczywiście nie czkałem – ani ułamka sekundy – kiedy podszedłem do Kasi – gotując się aby szybko pozbyc się ubrań – powiedziała :
Zatrzyj ze mnie spermę… - Kurwa mać – zakląłem w myślach – i już nigdy sobie z Kasi nie żartowałem.
Reszta sesji przebiegła bez dalszych „incydentów”
Dopiero na koniec Kasia powiedziała – Kurcze szkoda że zdjęci nie robiliśmy my…
Oczywiście proszę o komentarze i dodawanie do ulubionych – jestem dość próżny i jeśli się wam podoba to proszę o docenienie mojej twórczości.
Oczywiście seks odbywał się z zabezpieczaniem – opisywanie sytuacji z zakładaniem prezerwatyw zmniejszyło by dramatyzm – choć zaczełem się zastanawiać czemu Kasia trzyma prezerwatyw w swoim studio… (szuflada dębowego stołu)
9年前