Kiedy?....
kiedy masz największą ochotę na seks? Wtedy, gdy nie możesz go uprawiać, rzecz jasna. Gdy jest w zasięgu ręki - korzystasz, owszem, kochasz to robić, ale wtedy, gdy nie możesz, staje się twoją obsesją.
Masz wrażliwą, napiętą do granic możliwości skórę, wyostrzony węch i smak - każdego samca i samicę wyczujesz na odległość. Pragniesz zaspokoić się, sprawić, by napięcie opadło, by ogarnęło Cię ciepło i cisza - nie możesz... Dlaczego? Z różnych powodów. Nie one są ważne - ważne jest to, co dzieje się z Tobą i z każdym, kto nie może zaspokoić swego pożądania. Wtedy to wszystko kojarzy się z seksem, każdy gest, każdy palec, słowo i spojrzenie. Wysunięty, mokry język doprowadza do szału, zapach ciała sprawia nieomal ból. Nigdy tak naprawdę nie myślisz, że tego bardzo potrzebujesz - nie wtedy, gdy właściwie zawsze możesz to zrobić. Przychodzi jednak taki moment, że masz tysiące okazji, by posiąść kogoś, by kogoś zaspokoić, by dać sobie przyjemność - a tu, niestety...To dziwne, że tak intensywnie można odczuwać pożądanie, prawie jak fizyczny ból. Pieszczoty dają tylko przedsmak tego, co mogłoby się wydarzyć. Nawet, jeżeli prowadzą cię do orgazmu tą krętą ścieżką powolnej przyjemności,
czujesz niedosyt. A wydawać by się mogło, że nie są substytutem - są pełnoprawną formą miłości. Bzdury - nie są. Uprawiając seks czujesz całą sobą siłę tego aktu, całym ciałem uczestniczysz w spełnieniu. Sterujesz intensywnością doznań - pieszczotę ktoś daje, ktoś panuje i rozdziela. Jeżeli możesz w każdej chwili zacząć się kochać, pieszczony, przeżywasz wspaniałe chwile, jeżeli nie - odczuwasz niedosyt. Całe twoje ciało buntuje się przeciw temu i domaga się, domaga...Kiedy tak bardzo, aż do bólu pragniesz seksu, odwracasz oczy od wszystkiego, co się z nim kojarzy, każdy głęboki pocałunek wywołuje dreszcz na całym ciele - wycofujesz język, który pragnąłby być gdzie indziej. Czy mężczyzna i kobieta inaczej przeżywają przymusową abstynencję? Ktoś powiedział mi, że to mężczyzna cierpi - kobieta przedkłada bowiem uczucie nad czysty seks. Nieprawda - krzyczysz bezgłośnie, patrząc jak porusza się po pustym pokoju, widzisz każdy mięsień, czujesz zapach ciała, którym chciałabyś się nasycić.
Nie potrzebujesz psychicznego wsparcia, nie chcesz, by Cię ktoś wysłuchał - wprost przeciwnie. Nie chcesz, by mówił cokolwiek, nie chcesz, żeby słuchał. To taki moment, gdy fizyczność zupełnie bierze górę. Nie istotne, czy jesteś mężczyzną czy kobietą - pożądanie, to czyste, fantastyczne, doprowadzające do szału jest jedno dla obojga płci Już prawie lubię to uczucie wiecznego niespełnienia, ten głód seksu. Zastanawiam się, ile osób mijających mnie na ulicy ma te same myśli, ile osób obserwujących się wzajemnie niesie w sobie pragnienie? Ale pieprzę , chyba się pogubiłem w tym chaosie liter , pzastanawiam się o czym mógłbym Ci napisać jeszcze , o czymś ....już wiem..................
Pomaga ci się odprężyć. Dać sobie przyjemność, gdy zdana jesteś tylko na swoje palce i swoją dłoń. Jest różowy, mięsisty i sztywny. Lekko, przyjemnie drży wtedy, gdy tego potrzebujesz.Falliczny kształt nie sprzyja wygodnemu ułożeniu ciała. Wibrator to miły wynalazek. Upodobanie do ssania palca partnera podczas stosunku zdradza ponoć chęć zbiorowego seksu. To samo tyczy się miłości z wibratorem. Gdy masz w sobie już jednego członka, d**gi może łagodnie drażnić twoje sutki, wędrować po twoich wilgotnych, pełnych wargach. Możesz go ssać, dając podniecenie i sobie i swemu kochankowi. Wibrator ośmiela, pozwala na eksperymenty, na które ...................... Ponad wszelką wątpliwość jest też wspaniałym przyrządem do masażu . Wystarczy włożyć baterie by cicho brzęczał i został wprawiony w lekkie drżenie. To naprawdę bardzo podniecające. Wibrator dodaje szczypty pieprzu seksualnym poczynaniom.Jedyną rzeczą, która mnie zastanawia jest miejsce przechowywania tego przyrządu do masażu. Nie
można przecież narażać waszych gości, by natykali się na niego, wchodząc do łazienki. Stojąc dumnie na półeczce w towarzystwie ujędrniających kremów i wacików może nie być mile widziany. Może natomiast spokojnie drzemać sobie w szufladzie lub szafce z Twoją bielizną. Ta szczypta pikanterii, jaką doda do seksu obecność wibratora, procentuje później w miłości bez niego. On otwiera mnóstwo nowych drzwi w twoim ciele i umyśle.......................no dobrze , dobrze miałem nie pisac nic takiego , ale jakby to teraz ująć , mam po prostu ochotę troszeczkę popłynąć w wyobraźni i pofiglować Twoimi myślami........
udo ułożyłem tak, byś przylegała doń idealnie. Czułaś każdy centymetr skóry, każdy ostry włosek, który wdzierał się do twojego wnętrza.Z każdym ruchem rozluźniasz się coraz bardziej, czujesz mrowienie na cienkiej skórze wnętrza ud, łaskotanie w żołądku. Połykam twoje usta łapczywie, dużymi haustami, ciasno przytrzymuję Ci głowę. Gwałtownie, raz za razem. Rozsmarowuje ci wilgoć na wargach, skraplam nią pobudzone do życia i pieszczoty sutki. Chwytam je raz delikatnie, raz mocno musisz się wówczas pochylić, by uciec przed lekkim bólem. Takim, który podnieca. Umiejętnie steruję twoim pożądaniem, całkowicie przejmuję kontrolę nad twoimi ruchami. Sadzam cię głęboko na swoim udzie, jednym szybkim ruchem zgarniam z nas kołdrę. Chce cię widzieć. Jest twoja ulubiona pora dnia zmierzch czas, gdy barwy są niesamowicie wysycone, widać wyraźnie każdy kształt. Na granicy dnia i nocy uwielbiasz uprawiać seks, odwracasz się wtedy, by widzieć, jak stykają się nasze biodra, jak łączy się ze mną
twoja gładka skóra. Wpatrujesz się w mocne dłonie trzymające cię mocno, dłonie podpowiadające twoim biodrom, jaki kierunek i jakie tempo. Patrzymy oboje, napawamy się tym, co się dzieje. Jesteś tuż nade mną, tak blisko, że obrysowujesz sutkami moje oczy, moje usta. Chwytam cię wargami zawsze w ostatniej chwili, gdy myślisz, że już tego nie zrobię.Jestem rozleniwiony, spragniony ciebie liże cię szerokim, szorstkim językiem. Ciepła wilgoć jest wszędzie. Schodzi w dół: zagłębienie szyi, obojczyk. Szarpiesz się, chcesz uciec choć na chwilę; usadzam cię pewnie z powrotem, byś nie przestawała się poruszać. Wpatruje się intensywnie w twoją twarz, czekam na moment, gdy zsuniesz się na mnie, gdy sprawisz, że szerzej otworzę oczy. Dokładnie znasz ten moment źrenice rozszerzają się na ułamek sekundy, wracają do normy gdy...................., gdy kołyszesz się swoim rytmem. Tylko dłonie czasem go zakłócają, unoszą cię w górę im w dół, każą poruszać się szybciej, nakładają cię mocniej i
mocniej. Prostujesz się, ściana jest dla ciebie oparciem.Patrzysz na mnie z góry, oddychasz szybciej i właśnie w tej chwili pragniesz poczuć go zupełnie inaczej. Zsuwasz się, zawisasz na moment w niebycie, cichej próżni, by na moment zostać wypełniona na nowo. Inaczej, bardziej energicznie. Zadajesz pytania prosto do ucha, za nimi wślizguje się ciepły język, jasne włoski na karku wstają na jego powitanie. Odpowiadasz, choć brakuje ci tchu, zaciskasz dłonie na rogach wzorzystej poduszki. Jeszcze chwila i nie mówisz już nic. Zwinięta w kłębek oddychasz ciężko. Tuz przy tobie gorące, zmęczone ciało. Ostatnie liźnięcie karku. Całujesz moją słoną dłoń, to ona trzymała cię i zapewniała to, co było. Chłód ściany przywraca powoli spokój. Jeszcze pulsują ci skronie, jeszcze szumi ci w uszach. Słyszysz gdzieś daleko swój krzyk.....................i już , już na dzisiaj wystarczy...........................
Masz wrażliwą, napiętą do granic możliwości skórę, wyostrzony węch i smak - każdego samca i samicę wyczujesz na odległość. Pragniesz zaspokoić się, sprawić, by napięcie opadło, by ogarnęło Cię ciepło i cisza - nie możesz... Dlaczego? Z różnych powodów. Nie one są ważne - ważne jest to, co dzieje się z Tobą i z każdym, kto nie może zaspokoić swego pożądania. Wtedy to wszystko kojarzy się z seksem, każdy gest, każdy palec, słowo i spojrzenie. Wysunięty, mokry język doprowadza do szału, zapach ciała sprawia nieomal ból. Nigdy tak naprawdę nie myślisz, że tego bardzo potrzebujesz - nie wtedy, gdy właściwie zawsze możesz to zrobić. Przychodzi jednak taki moment, że masz tysiące okazji, by posiąść kogoś, by kogoś zaspokoić, by dać sobie przyjemność - a tu, niestety...To dziwne, że tak intensywnie można odczuwać pożądanie, prawie jak fizyczny ból. Pieszczoty dają tylko przedsmak tego, co mogłoby się wydarzyć. Nawet, jeżeli prowadzą cię do orgazmu tą krętą ścieżką powolnej przyjemności,
czujesz niedosyt. A wydawać by się mogło, że nie są substytutem - są pełnoprawną formą miłości. Bzdury - nie są. Uprawiając seks czujesz całą sobą siłę tego aktu, całym ciałem uczestniczysz w spełnieniu. Sterujesz intensywnością doznań - pieszczotę ktoś daje, ktoś panuje i rozdziela. Jeżeli możesz w każdej chwili zacząć się kochać, pieszczony, przeżywasz wspaniałe chwile, jeżeli nie - odczuwasz niedosyt. Całe twoje ciało buntuje się przeciw temu i domaga się, domaga...Kiedy tak bardzo, aż do bólu pragniesz seksu, odwracasz oczy od wszystkiego, co się z nim kojarzy, każdy głęboki pocałunek wywołuje dreszcz na całym ciele - wycofujesz język, który pragnąłby być gdzie indziej. Czy mężczyzna i kobieta inaczej przeżywają przymusową abstynencję? Ktoś powiedział mi, że to mężczyzna cierpi - kobieta przedkłada bowiem uczucie nad czysty seks. Nieprawda - krzyczysz bezgłośnie, patrząc jak porusza się po pustym pokoju, widzisz każdy mięsień, czujesz zapach ciała, którym chciałabyś się nasycić.
Nie potrzebujesz psychicznego wsparcia, nie chcesz, by Cię ktoś wysłuchał - wprost przeciwnie. Nie chcesz, by mówił cokolwiek, nie chcesz, żeby słuchał. To taki moment, gdy fizyczność zupełnie bierze górę. Nie istotne, czy jesteś mężczyzną czy kobietą - pożądanie, to czyste, fantastyczne, doprowadzające do szału jest jedno dla obojga płci Już prawie lubię to uczucie wiecznego niespełnienia, ten głód seksu. Zastanawiam się, ile osób mijających mnie na ulicy ma te same myśli, ile osób obserwujących się wzajemnie niesie w sobie pragnienie? Ale pieprzę , chyba się pogubiłem w tym chaosie liter , pzastanawiam się o czym mógłbym Ci napisać jeszcze , o czymś ....już wiem..................
Pomaga ci się odprężyć. Dać sobie przyjemność, gdy zdana jesteś tylko na swoje palce i swoją dłoń. Jest różowy, mięsisty i sztywny. Lekko, przyjemnie drży wtedy, gdy tego potrzebujesz.Falliczny kształt nie sprzyja wygodnemu ułożeniu ciała. Wibrator to miły wynalazek. Upodobanie do ssania palca partnera podczas stosunku zdradza ponoć chęć zbiorowego seksu. To samo tyczy się miłości z wibratorem. Gdy masz w sobie już jednego członka, d**gi może łagodnie drażnić twoje sutki, wędrować po twoich wilgotnych, pełnych wargach. Możesz go ssać, dając podniecenie i sobie i swemu kochankowi. Wibrator ośmiela, pozwala na eksperymenty, na które ...................... Ponad wszelką wątpliwość jest też wspaniałym przyrządem do masażu . Wystarczy włożyć baterie by cicho brzęczał i został wprawiony w lekkie drżenie. To naprawdę bardzo podniecające. Wibrator dodaje szczypty pieprzu seksualnym poczynaniom.Jedyną rzeczą, która mnie zastanawia jest miejsce przechowywania tego przyrządu do masażu. Nie
można przecież narażać waszych gości, by natykali się na niego, wchodząc do łazienki. Stojąc dumnie na półeczce w towarzystwie ujędrniających kremów i wacików może nie być mile widziany. Może natomiast spokojnie drzemać sobie w szufladzie lub szafce z Twoją bielizną. Ta szczypta pikanterii, jaką doda do seksu obecność wibratora, procentuje później w miłości bez niego. On otwiera mnóstwo nowych drzwi w twoim ciele i umyśle.......................no dobrze , dobrze miałem nie pisac nic takiego , ale jakby to teraz ująć , mam po prostu ochotę troszeczkę popłynąć w wyobraźni i pofiglować Twoimi myślami........
udo ułożyłem tak, byś przylegała doń idealnie. Czułaś każdy centymetr skóry, każdy ostry włosek, który wdzierał się do twojego wnętrza.Z każdym ruchem rozluźniasz się coraz bardziej, czujesz mrowienie na cienkiej skórze wnętrza ud, łaskotanie w żołądku. Połykam twoje usta łapczywie, dużymi haustami, ciasno przytrzymuję Ci głowę. Gwałtownie, raz za razem. Rozsmarowuje ci wilgoć na wargach, skraplam nią pobudzone do życia i pieszczoty sutki. Chwytam je raz delikatnie, raz mocno musisz się wówczas pochylić, by uciec przed lekkim bólem. Takim, który podnieca. Umiejętnie steruję twoim pożądaniem, całkowicie przejmuję kontrolę nad twoimi ruchami. Sadzam cię głęboko na swoim udzie, jednym szybkim ruchem zgarniam z nas kołdrę. Chce cię widzieć. Jest twoja ulubiona pora dnia zmierzch czas, gdy barwy są niesamowicie wysycone, widać wyraźnie każdy kształt. Na granicy dnia i nocy uwielbiasz uprawiać seks, odwracasz się wtedy, by widzieć, jak stykają się nasze biodra, jak łączy się ze mną
twoja gładka skóra. Wpatrujesz się w mocne dłonie trzymające cię mocno, dłonie podpowiadające twoim biodrom, jaki kierunek i jakie tempo. Patrzymy oboje, napawamy się tym, co się dzieje. Jesteś tuż nade mną, tak blisko, że obrysowujesz sutkami moje oczy, moje usta. Chwytam cię wargami zawsze w ostatniej chwili, gdy myślisz, że już tego nie zrobię.Jestem rozleniwiony, spragniony ciebie liże cię szerokim, szorstkim językiem. Ciepła wilgoć jest wszędzie. Schodzi w dół: zagłębienie szyi, obojczyk. Szarpiesz się, chcesz uciec choć na chwilę; usadzam cię pewnie z powrotem, byś nie przestawała się poruszać. Wpatruje się intensywnie w twoją twarz, czekam na moment, gdy zsuniesz się na mnie, gdy sprawisz, że szerzej otworzę oczy. Dokładnie znasz ten moment źrenice rozszerzają się na ułamek sekundy, wracają do normy gdy...................., gdy kołyszesz się swoim rytmem. Tylko dłonie czasem go zakłócają, unoszą cię w górę im w dół, każą poruszać się szybciej, nakładają cię mocniej i
mocniej. Prostujesz się, ściana jest dla ciebie oparciem.Patrzysz na mnie z góry, oddychasz szybciej i właśnie w tej chwili pragniesz poczuć go zupełnie inaczej. Zsuwasz się, zawisasz na moment w niebycie, cichej próżni, by na moment zostać wypełniona na nowo. Inaczej, bardziej energicznie. Zadajesz pytania prosto do ucha, za nimi wślizguje się ciepły język, jasne włoski na karku wstają na jego powitanie. Odpowiadasz, choć brakuje ci tchu, zaciskasz dłonie na rogach wzorzystej poduszki. Jeszcze chwila i nie mówisz już nic. Zwinięta w kłębek oddychasz ciężko. Tuz przy tobie gorące, zmęczone ciało. Ostatnie liźnięcie karku. Całujesz moją słoną dłoń, to ona trzymała cię i zapewniała to, co było. Chłód ściany przywraca powoli spokój. Jeszcze pulsują ci skronie, jeszcze szumi ci w uszach. Słyszysz gdzieś daleko swój krzyk.....................i już , już na dzisiaj wystarczy...........................
9年前