Wakacje inne niż wszystkie
Kończyłem trzecią klasę liceum. Byłem już pełnoletni. Miałem całkiem niezłe oceny i rodzice zrobili mi niespodziankę. Moja mama miała siostrę w Szwecji, która mieszkała tam od dawna. Miała własną rodzinę, męża i o rok starszego syna. Zaproponowała mojej mamie żebym przyleciał do nich na miesiąc na wakacje.
Byłem bardzo zadowolony z takiej możliwości spędzenia części wakacji.
Pierwszego lipca wsiadłem w samolot i po dwóch godzinach wylądowałem pod Sztokholmem.
Ciocia przywitała mnie na lotnisku.
- hej Krzyś miło cię widzieć, witaj w Szwecji - ciocia przytuliła mnie i pocałowała.
- choć jedziemy do domu, rozgościsz się u nas na cały lipiec, cieszysz się?
- jasne że tak, to bardzo miłe z waszej strony że mogę tu być- powiedziałem.
- mam syna, ma na imię Joachim i męża Stefana. Stefan jest szwedem ale całkiem dobrze mówi po polsku, Joachim mówi w trzech językach, szwedzkim polskim i angielskim. Będzie twoim przewodnikiem.
- dzięki ciociu - powiedziałem.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu. Dom leżał w ładnej dzielnicy otoczony drzewami.
Widać było że cioci się powodziło.
Wysiedliśmy z auta. Na wejściu czekali Stefan i Joachim. Obaj wyglądali ja prawdziwi tubylcy - blondyni o niebieskich oczach. Joachim był ode mnie o pół głowy wyższy. Ja niestety nie miałem dużego wzrostu i byłem raczej drobnej budowy.
Panowie powitali mnie mocnymi uściskami ręki.
- hej Krzyś witaj w Szwecji! Jak podróż.
- dzięki wszystko dobrze.
- wchodź do środka, pokażemy ci twój pokój.
Dom był piętrowy. Zaprowadzono mnie na górę. Pokój był obszerny z własną łazienką, telewizorem.
- Krzyś rozpakuj się i zejdź na obiad.
Powiesiłem swoje rzeczy na wieszakach, przebrałem się i zszedłem na posiłek.
Rozmawialiśmy o tym co ciekawego mogę obejrzeć i co będziemy robić. Joachim zadeklarował się że pozna mnie ze swoimi znajomymi
- jeżeli znasz trochę angielski to dogadasz się tu ze wszystkimi.
Powiedziałem że owszem angielski znam całkiem nieźle.
Rodzice Joachima powiedzieli że mają dziś wyjazd na grilla do znajomych na działkę nad jeziorem i chcieli żebyśmy wszyscy pojechali.
Joachim jednak powiedział że ma też dziś imprezę rozpoczynającą wakacje i zabiera mnie ze sobą.
Rodzice Joachima zgodzili się
- tylko bez *******u - powiedziała ciocia.
- mamo przecież pojedziemy samochodem, będziemy na trzeźwo - powiedział Joachim.
Po południu rodzice Joachima zapakowali auto i pożegnali się z nami.
- choć - powiedział Joachim - my też jedziemy, pokażę ci moje auto!
Weszliśmy do garażu. Stało tam BMW kabrio.
Szczęka mi opadła.
- wow jak cię stać na coś takiego - powiedziałem.
- nie jest nowe, trochę popracowałem w warsztacie, trochę dołożyli rodzice - odpowiedział Joachim - wsiadaj jedziemy, mamy kawałek ****i.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. ***** wiła się pod górę serpentyną, żeby potem opadać łagodnie w dół nad jezioro. Zatrzymaliśmy się przed jakimś domem. Słychać było muzykę na dworze więc dobrze trafiliśmy.
Weszliśmy do środka. Grała muzyka, ludzie tańczyli, popijali piwo.
Joachim zaczął przedstawiać mnie swoim znajomym. Koledzy Joachima przybijali mi dłoń a koleżanki całowały mnie czule.
Impreza trwała tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie.
Dziewczyny obsiadły mnie z ciekawością wypytując o to co porabiam jak jest w Polsce, czego się uczę.
Było bardzo sympatycznie.
Po kilku godzinach zabawy porobiły się grupki, które zajęły się swoimi sprawami.
My siedzieliśmy na tarasie trochę się nudząc. Joachim zaproponował żebyśmy pograli w Darta, który wisiał na tarasie.
- tak o nic - zapytała Annete - zagrajmy o coś, kto przegra pije szklankę piwa!
- Przecież prowadzę - powiedział Joachim.
- ale Kris nie prowadzi - powiedziała Hanna.
- ok powiedziałem zabawmy się.
Gra zaczynała się ciekawie. Kilka razy udało mi się uniknąć przegranej lecz z czasem dziewczyny grały coraz lepiej, albo ja grałem coraz gorzej. W pewnym momencie powiedziałem
- ok mam dosyć, nie jestem pijany, ale nie chciałbym się skończyć w pierwszą noc.
- no to może pogramy na wyzwania - wygrany daje karę przegranemu.
Spojrzeliśmy się na siebie z Joachimem.
- ok powiedział Joachim.
Pierwsza rozgrywka ja wygrywam Annete przegrywa
- ok Annete całuje Joachima!
- Hahaha ale zabawa - powiedziała Annete i pocałowała Joachima namiętnie z języczkiem.
d**ga rozgrywka wygrywa Annete przegrywa Hanna
- Hanna ściągaj bluzkę hahaha
- oj dziewczyny sobie dopiekają - powiedziałem.
Hanna była bardzo ładna, przy taktach muzyki kręcąc biodrami rozpięła guziki i ściągnęła bluzkę.
Jej ciało wyglądało bardzo ładnie.
Trzecia gra Hanna wygrywa ja przegrywam.
- Kris założy moją bluzkę.
- oooo hahahaha wszyscy śmiali się.
- ooo ale nawaliłem powiedziałem śmiejąc się. Zdjąłem koszulkę i zacząłem przymierzać bluzkę Hanny.
- Kris do twarzy ci w tym, chyba Hanna miała oko żebyś założył coś bardziej kobiecego.
- no napewno - powiedziałem.
Gra czwarta wygrywa Annete znowu przegrywam ja.
- idźmy za ciosem powiedziała Annete - zaraz przyjdę. Wracając z pokoju Annete przyniosła w rękach spódnicę.
- hahahaha no ładnie cię wystroimy.
- ooo chyba powinienem przestać już grać powiedziałem. Przy oklaskach i gwizdach ściągnąłem szorty i wciągnąłem spódniczkę. Annete poprawiła ją na mnie.
- wyglądasz bardzo ładnie - powiedziała i dała mi namiętnego buziaka z języczkiem.
- ok to może ostatnia gra - powiedziała Hanna.
- oj chyba mam już dziś dosyć - powiedziałem - wystarczająco już dziś przegrałem.
- nie daj się prosić Kris, przecież to tylko zabawa.
- no dobrze powiedziałem - ale ostatni raz. I przegrałem a wygrała Annete.
- hahaha Kris chyba przegrywasz specjalnie więc mam dla ciebie specjalne zadanie na koniec, wrócisz w tych ciuchach z Joachimem do domu.
- ooo no to chyba już dla mnie za wiele - powiedziałem.
- i zatankujesz paliwo do auta Joachimowi - dodała Hanna.
- hahaha to będzie niezła zabawa, Joachim masz zrobić ładne zdjęcia przy tankowaniu.
- musimy tylko z Hanną doprowadzić cię do porządku żebyś porządnie wyglądał.
- Annete i Hanna wzięła mnie za rękę i wciągnęły do domu. Byłem trochę podpity więc śmiałem się razem z dziewczynami. Dziewczyny wciągnęły mnie do sypialni i zaczęły rozbierać.
- masz ładne nóżki musimy je pokazać - Powiedziała Annete.
Hanna wyjęła z szafki jakąś foliową torebkę i wyciągnęła z niej cieliste rajstopy. Zaczęła mi je wciągać na nogi.
Annete wyjęła z szafy krótką plisowaną spódniczkę i sweter z odkrytymi ramionami. Zdjęła ze mnie bluzkę i zaczęła zakładać mi stanik. Cały czas przy tym śmialiśmy się jak wariaci.
Stanik był usztywniany więc wyglądało jakbym miał cycki! Rajstopy były już na moich nogach. Dziwne uczucie. Kompletnie nie rozumiałem po co to się nosi.
Do kompletu wciągnięto na mnie plisowaną szarą spódniczkę i Annete dołożyła sweter.
Ramiona były odkryte i wystawały ramiączka od stanika.
- świetnie świetnie Hanna teraz makeup, potrafisz świetnie go zrobić.
Hanna wzięła się do pracy a Annete wyjęła z szafy perukę. Była ruda, do ramion. Annete założyła mi ją na głowę.
Po wszystkich tych zabiegach dziewczyny podniosły mnie z krzesła i poprowadziły do lustra.
Byłem nieco wlany ale to co zobaczyłem w lustrze to nie byłem ja ale jakaś nastolatka.
- dobrze nam poszło Hanna prawda hahaha.
Dziewczyny śmiały się cały czas. Będzie niezła sesja zdjęciowa, pierwsza teraz. Hanna wyjęła telefon i zrobiliśmy sobie wspólnie kilka zdjęć.
- oo brakuje butów, Kris chodziłeś już na obcasach hahahaha, nie martw się mam takie w których nie zrobisz sobie krzywdy. Annete wyjęła lakierowane koturny na pięciocentymetrowym obcasie.
- ok te będą w sam raz, zakładaj, wstań, nie garb się, cycki do przodu, no lepiej.
Dałem pierwszych kilka kroków. Nie było trudno.
Zeszliśmy na parking.
- zabieraj swoją dziewczynę na przejażdżkę Joachim - powiedziała Annete.
Joachim spojrzał na mnie i śmiejąc się powiedział
- ooo dziewczyny postarałyście się, będziemy się świetnie bawić.
Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy do domu.
- chyba się nie przejmujesz całą tą zabawą, wiesz że to tylko wygłupy. Tak na prawdę to urosłeś w ich oczach że poszedłeś na całość.
- wszystko w porządku nie mam problemu z dobrą zabawą, przecież to tylko ciuchy, a karę za przegranie trzeba odbyć.
- w porządku to jedziemy na stację - powiedział Joachim śmiejąc się.
Zajechaliśmy na stację benzynową.
- no więc do roboty, tankuj bak otwarty - powiedział Joachim.
Wiatr otrzeźwił mnie nieco i teraz dopiero zaczęło do mnie docierać że muszę wysiąść w publicznym miejscu ubrany jak laska.
Trochę ociągając się otworzyłem drzwi i wysiadłem z auta. Joachim poszedł zapłacić.
Zobaczyłem odbicie w lustrze. Kurcze wyglądam jak dziewczyna. Wziąłem rurę, włożyłem ją do baku i zacząłem tankować. Przyglądałem się sobie i rozglądałem się w koło. Zdążyłem zauważyć że faceci przyglądają się mnie i uśmiechają się do mnie.
Co za dziwne uczucie.
Wrócił Joachim, wyją komórkę
- zaprezentuj się - powiedział.
Wypiąłem tyłek i uśmiechnąłem się do niego. Joachim zrobił zdjęcie.
Skończyłem tankować. Odwiesiłem wąż i wsiadłem do auta.
Odjechaliśmy ze stacji w ****ę do domu.
Przejechaliśmy może ze dwa kilometry i zobaczyliśmy kontrolę ****ową. Policjant zatrzymał nas do kontroli.
Joachim i policjant zaczęli rozmawiać ze sobą po szwedzku. Joachim powiedział do mnie
- jakby co jesteś moją kuzynką z Polski.
Joachim podał dokumenty policjantowi.
Policjant pokiwał głową i zaczął coś pokazywać Joachimowi w dokumentach.
Wskazał na mnie i powiedział coś do mnie po szwedzku.
- proszę po angielsku powiedziałem.
Policjant popatrzył na mnie uśmiechnął się i płynnym angielskim powiedział
- witamy w Szwecji twój kuzyn mówi że jesteś z Polski, Jak masz na imię.
No to co teraz pomyślałem?
- Kristeen powiedziałem.
- Kristeen bardzo ładnie, a więc Joachim i Kristeen mamy tu problem. Ubezpieczenie auta właśnie się skończyło. Musicie opuścić auto. Zabierzemy je na parking policyjny no i mandat 2000 koron.
- panie władzo proszę, mamy jeszcze daleko do domu, rodziców nie ma w domu. Czy jest jakieś inne rozwiązanie.
- hmm chyba chcecie przekupić policjanta?
- nie panie władzo, proszę może jest jakieś inne wyjście.
Policjant podniósł głowę znad auta i rozejrzał się wokoło.
- a więc mówisz Kristeen że jesteś kuzynką Joachima.
- tak
- i jesteś z Polski
- tak
- więc nie często się widujecie
- właściwie to widzimy się pierwszy raz.
- aha no to świetnie, więc w ramach rekompensaty zrobisz dla mnie mały pokaz Kristeen.
- mam się rozebrać?
- nie nie masz zrobić loda swojemu kuzynowi.
Po moich plecach przeleciał pot. Spojrzałem na Joachima. On był w takim samym szoku jak jak.
- jakie mam gwarancje że nas pan puści?
-żadnych - powiedział.
- ok powiedziałem. Pomyślałem że to wszystko już i tak zabrnęło za daleko i nie mamy innego wyjścia.
Spojrzałem na Joachima i zacząłem mu rozpinać rozporek.
Joachim był w takim szoku że nic nie powiedział. Pan policjant przyglądał się z uśmiechem.
Wyjąłem fiuta Joachima i włożyłem go do ust. Joachim zareagował natychmiast. Jego fiut stanął na baczność twardy jak cholera.
Zacząłem ssać jego członek. Joachim jęczał, a policjant zachęcał.
- bardzo dobrze, obliż językiem i włóż głęboko. Twój kuzyn już długo nie wytrzyma.
W tym momencie Joachim krzyknął. Czułem jak jego sperma ląduje w moich ustach.
- bardzo dobrze Kristeen bardzo dobrze, połknęłaś wszystko? Świetnie. Jak smakuje kuzyn?
- w porządku powiedziałem przełykając resztę jego nasienia.
- i jak Joachim podobały się tobie usta kuzynki?
- tak wyjąkał Joachim zapinając rozporek.
- no więc jedźcie do domku i uważajcie na siebie - powiedział policjant odsuwając się od auta.
Ruszyliśmy do domu nawet nie spoglądając na siebie....
cdn...
Proszę o opinie, czy warto rozwinąć tę historię
Pozdrawiam
Byłem bardzo zadowolony z takiej możliwości spędzenia części wakacji.
Pierwszego lipca wsiadłem w samolot i po dwóch godzinach wylądowałem pod Sztokholmem.
Ciocia przywitała mnie na lotnisku.
- hej Krzyś miło cię widzieć, witaj w Szwecji - ciocia przytuliła mnie i pocałowała.
- choć jedziemy do domu, rozgościsz się u nas na cały lipiec, cieszysz się?
- jasne że tak, to bardzo miłe z waszej strony że mogę tu być- powiedziałem.
- mam syna, ma na imię Joachim i męża Stefana. Stefan jest szwedem ale całkiem dobrze mówi po polsku, Joachim mówi w trzech językach, szwedzkim polskim i angielskim. Będzie twoim przewodnikiem.
- dzięki ciociu - powiedziałem.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu. Dom leżał w ładnej dzielnicy otoczony drzewami.
Widać było że cioci się powodziło.
Wysiedliśmy z auta. Na wejściu czekali Stefan i Joachim. Obaj wyglądali ja prawdziwi tubylcy - blondyni o niebieskich oczach. Joachim był ode mnie o pół głowy wyższy. Ja niestety nie miałem dużego wzrostu i byłem raczej drobnej budowy.
Panowie powitali mnie mocnymi uściskami ręki.
- hej Krzyś witaj w Szwecji! Jak podróż.
- dzięki wszystko dobrze.
- wchodź do środka, pokażemy ci twój pokój.
Dom był piętrowy. Zaprowadzono mnie na górę. Pokój był obszerny z własną łazienką, telewizorem.
- Krzyś rozpakuj się i zejdź na obiad.
Powiesiłem swoje rzeczy na wieszakach, przebrałem się i zszedłem na posiłek.
Rozmawialiśmy o tym co ciekawego mogę obejrzeć i co będziemy robić. Joachim zadeklarował się że pozna mnie ze swoimi znajomymi
- jeżeli znasz trochę angielski to dogadasz się tu ze wszystkimi.
Powiedziałem że owszem angielski znam całkiem nieźle.
Rodzice Joachima powiedzieli że mają dziś wyjazd na grilla do znajomych na działkę nad jeziorem i chcieli żebyśmy wszyscy pojechali.
Joachim jednak powiedział że ma też dziś imprezę rozpoczynającą wakacje i zabiera mnie ze sobą.
Rodzice Joachima zgodzili się
- tylko bez *******u - powiedziała ciocia.
- mamo przecież pojedziemy samochodem, będziemy na trzeźwo - powiedział Joachim.
Po południu rodzice Joachima zapakowali auto i pożegnali się z nami.
- choć - powiedział Joachim - my też jedziemy, pokażę ci moje auto!
Weszliśmy do garażu. Stało tam BMW kabrio.
Szczęka mi opadła.
- wow jak cię stać na coś takiego - powiedziałem.
- nie jest nowe, trochę popracowałem w warsztacie, trochę dołożyli rodzice - odpowiedział Joachim - wsiadaj jedziemy, mamy kawałek ****i.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. ***** wiła się pod górę serpentyną, żeby potem opadać łagodnie w dół nad jezioro. Zatrzymaliśmy się przed jakimś domem. Słychać było muzykę na dworze więc dobrze trafiliśmy.
Weszliśmy do środka. Grała muzyka, ludzie tańczyli, popijali piwo.
Joachim zaczął przedstawiać mnie swoim znajomym. Koledzy Joachima przybijali mi dłoń a koleżanki całowały mnie czule.
Impreza trwała tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie.
Dziewczyny obsiadły mnie z ciekawością wypytując o to co porabiam jak jest w Polsce, czego się uczę.
Było bardzo sympatycznie.
Po kilku godzinach zabawy porobiły się grupki, które zajęły się swoimi sprawami.
My siedzieliśmy na tarasie trochę się nudząc. Joachim zaproponował żebyśmy pograli w Darta, który wisiał na tarasie.
- tak o nic - zapytała Annete - zagrajmy o coś, kto przegra pije szklankę piwa!
- Przecież prowadzę - powiedział Joachim.
- ale Kris nie prowadzi - powiedziała Hanna.
- ok powiedziałem zabawmy się.
Gra zaczynała się ciekawie. Kilka razy udało mi się uniknąć przegranej lecz z czasem dziewczyny grały coraz lepiej, albo ja grałem coraz gorzej. W pewnym momencie powiedziałem
- ok mam dosyć, nie jestem pijany, ale nie chciałbym się skończyć w pierwszą noc.
- no to może pogramy na wyzwania - wygrany daje karę przegranemu.
Spojrzeliśmy się na siebie z Joachimem.
- ok powiedział Joachim.
Pierwsza rozgrywka ja wygrywam Annete przegrywa
- ok Annete całuje Joachima!
- Hahaha ale zabawa - powiedziała Annete i pocałowała Joachima namiętnie z języczkiem.
d**ga rozgrywka wygrywa Annete przegrywa Hanna
- Hanna ściągaj bluzkę hahaha
- oj dziewczyny sobie dopiekają - powiedziałem.
Hanna była bardzo ładna, przy taktach muzyki kręcąc biodrami rozpięła guziki i ściągnęła bluzkę.
Jej ciało wyglądało bardzo ładnie.
Trzecia gra Hanna wygrywa ja przegrywam.
- Kris założy moją bluzkę.
- oooo hahahaha wszyscy śmiali się.
- ooo ale nawaliłem powiedziałem śmiejąc się. Zdjąłem koszulkę i zacząłem przymierzać bluzkę Hanny.
- Kris do twarzy ci w tym, chyba Hanna miała oko żebyś założył coś bardziej kobiecego.
- no napewno - powiedziałem.
Gra czwarta wygrywa Annete znowu przegrywam ja.
- idźmy za ciosem powiedziała Annete - zaraz przyjdę. Wracając z pokoju Annete przyniosła w rękach spódnicę.
- hahahaha no ładnie cię wystroimy.
- ooo chyba powinienem przestać już grać powiedziałem. Przy oklaskach i gwizdach ściągnąłem szorty i wciągnąłem spódniczkę. Annete poprawiła ją na mnie.
- wyglądasz bardzo ładnie - powiedziała i dała mi namiętnego buziaka z języczkiem.
- ok to może ostatnia gra - powiedziała Hanna.
- oj chyba mam już dziś dosyć - powiedziałem - wystarczająco już dziś przegrałem.
- nie daj się prosić Kris, przecież to tylko zabawa.
- no dobrze powiedziałem - ale ostatni raz. I przegrałem a wygrała Annete.
- hahaha Kris chyba przegrywasz specjalnie więc mam dla ciebie specjalne zadanie na koniec, wrócisz w tych ciuchach z Joachimem do domu.
- ooo no to chyba już dla mnie za wiele - powiedziałem.
- i zatankujesz paliwo do auta Joachimowi - dodała Hanna.
- hahaha to będzie niezła zabawa, Joachim masz zrobić ładne zdjęcia przy tankowaniu.
- musimy tylko z Hanną doprowadzić cię do porządku żebyś porządnie wyglądał.
- Annete i Hanna wzięła mnie za rękę i wciągnęły do domu. Byłem trochę podpity więc śmiałem się razem z dziewczynami. Dziewczyny wciągnęły mnie do sypialni i zaczęły rozbierać.
- masz ładne nóżki musimy je pokazać - Powiedziała Annete.
Hanna wyjęła z szafki jakąś foliową torebkę i wyciągnęła z niej cieliste rajstopy. Zaczęła mi je wciągać na nogi.
Annete wyjęła z szafy krótką plisowaną spódniczkę i sweter z odkrytymi ramionami. Zdjęła ze mnie bluzkę i zaczęła zakładać mi stanik. Cały czas przy tym śmialiśmy się jak wariaci.
Stanik był usztywniany więc wyglądało jakbym miał cycki! Rajstopy były już na moich nogach. Dziwne uczucie. Kompletnie nie rozumiałem po co to się nosi.
Do kompletu wciągnięto na mnie plisowaną szarą spódniczkę i Annete dołożyła sweter.
Ramiona były odkryte i wystawały ramiączka od stanika.
- świetnie świetnie Hanna teraz makeup, potrafisz świetnie go zrobić.
Hanna wzięła się do pracy a Annete wyjęła z szafy perukę. Była ruda, do ramion. Annete założyła mi ją na głowę.
Po wszystkich tych zabiegach dziewczyny podniosły mnie z krzesła i poprowadziły do lustra.
Byłem nieco wlany ale to co zobaczyłem w lustrze to nie byłem ja ale jakaś nastolatka.
- dobrze nam poszło Hanna prawda hahaha.
Dziewczyny śmiały się cały czas. Będzie niezła sesja zdjęciowa, pierwsza teraz. Hanna wyjęła telefon i zrobiliśmy sobie wspólnie kilka zdjęć.
- oo brakuje butów, Kris chodziłeś już na obcasach hahahaha, nie martw się mam takie w których nie zrobisz sobie krzywdy. Annete wyjęła lakierowane koturny na pięciocentymetrowym obcasie.
- ok te będą w sam raz, zakładaj, wstań, nie garb się, cycki do przodu, no lepiej.
Dałem pierwszych kilka kroków. Nie było trudno.
Zeszliśmy na parking.
- zabieraj swoją dziewczynę na przejażdżkę Joachim - powiedziała Annete.
Joachim spojrzał na mnie i śmiejąc się powiedział
- ooo dziewczyny postarałyście się, będziemy się świetnie bawić.
Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy do domu.
- chyba się nie przejmujesz całą tą zabawą, wiesz że to tylko wygłupy. Tak na prawdę to urosłeś w ich oczach że poszedłeś na całość.
- wszystko w porządku nie mam problemu z dobrą zabawą, przecież to tylko ciuchy, a karę za przegranie trzeba odbyć.
- w porządku to jedziemy na stację - powiedział Joachim śmiejąc się.
Zajechaliśmy na stację benzynową.
- no więc do roboty, tankuj bak otwarty - powiedział Joachim.
Wiatr otrzeźwił mnie nieco i teraz dopiero zaczęło do mnie docierać że muszę wysiąść w publicznym miejscu ubrany jak laska.
Trochę ociągając się otworzyłem drzwi i wysiadłem z auta. Joachim poszedł zapłacić.
Zobaczyłem odbicie w lustrze. Kurcze wyglądam jak dziewczyna. Wziąłem rurę, włożyłem ją do baku i zacząłem tankować. Przyglądałem się sobie i rozglądałem się w koło. Zdążyłem zauważyć że faceci przyglądają się mnie i uśmiechają się do mnie.
Co za dziwne uczucie.
Wrócił Joachim, wyją komórkę
- zaprezentuj się - powiedział.
Wypiąłem tyłek i uśmiechnąłem się do niego. Joachim zrobił zdjęcie.
Skończyłem tankować. Odwiesiłem wąż i wsiadłem do auta.
Odjechaliśmy ze stacji w ****ę do domu.
Przejechaliśmy może ze dwa kilometry i zobaczyliśmy kontrolę ****ową. Policjant zatrzymał nas do kontroli.
Joachim i policjant zaczęli rozmawiać ze sobą po szwedzku. Joachim powiedział do mnie
- jakby co jesteś moją kuzynką z Polski.
Joachim podał dokumenty policjantowi.
Policjant pokiwał głową i zaczął coś pokazywać Joachimowi w dokumentach.
Wskazał na mnie i powiedział coś do mnie po szwedzku.
- proszę po angielsku powiedziałem.
Policjant popatrzył na mnie uśmiechnął się i płynnym angielskim powiedział
- witamy w Szwecji twój kuzyn mówi że jesteś z Polski, Jak masz na imię.
No to co teraz pomyślałem?
- Kristeen powiedziałem.
- Kristeen bardzo ładnie, a więc Joachim i Kristeen mamy tu problem. Ubezpieczenie auta właśnie się skończyło. Musicie opuścić auto. Zabierzemy je na parking policyjny no i mandat 2000 koron.
- panie władzo proszę, mamy jeszcze daleko do domu, rodziców nie ma w domu. Czy jest jakieś inne rozwiązanie.
- hmm chyba chcecie przekupić policjanta?
- nie panie władzo, proszę może jest jakieś inne wyjście.
Policjant podniósł głowę znad auta i rozejrzał się wokoło.
- a więc mówisz Kristeen że jesteś kuzynką Joachima.
- tak
- i jesteś z Polski
- tak
- więc nie często się widujecie
- właściwie to widzimy się pierwszy raz.
- aha no to świetnie, więc w ramach rekompensaty zrobisz dla mnie mały pokaz Kristeen.
- mam się rozebrać?
- nie nie masz zrobić loda swojemu kuzynowi.
Po moich plecach przeleciał pot. Spojrzałem na Joachima. On był w takim samym szoku jak jak.
- jakie mam gwarancje że nas pan puści?
-żadnych - powiedział.
- ok powiedziałem. Pomyślałem że to wszystko już i tak zabrnęło za daleko i nie mamy innego wyjścia.
Spojrzałem na Joachima i zacząłem mu rozpinać rozporek.
Joachim był w takim szoku że nic nie powiedział. Pan policjant przyglądał się z uśmiechem.
Wyjąłem fiuta Joachima i włożyłem go do ust. Joachim zareagował natychmiast. Jego fiut stanął na baczność twardy jak cholera.
Zacząłem ssać jego członek. Joachim jęczał, a policjant zachęcał.
- bardzo dobrze, obliż językiem i włóż głęboko. Twój kuzyn już długo nie wytrzyma.
W tym momencie Joachim krzyknął. Czułem jak jego sperma ląduje w moich ustach.
- bardzo dobrze Kristeen bardzo dobrze, połknęłaś wszystko? Świetnie. Jak smakuje kuzyn?
- w porządku powiedziałem przełykając resztę jego nasienia.
- i jak Joachim podobały się tobie usta kuzynki?
- tak wyjąkał Joachim zapinając rozporek.
- no więc jedźcie do domku i uważajcie na siebie - powiedział policjant odsuwając się od auta.
Ruszyliśmy do domu nawet nie spoglądając na siebie....
cdn...
Proszę o opinie, czy warto rozwinąć tę historię
Pozdrawiam
9年前