Feminizacja W... do Joasi

Feminizacja.
Zaczęło się to kilka lat temu. W tamtym czasie byłem dobrze zaprzyjaźniony
z moją koleżanką z dawnych lat. Znaliśmy się dość długo. I gdyby nie przypadek nigdy
nie poznalibyśmy swych ukrytych pasji. A tym samym tego co uruchomiło całą
lawinę zdarzeń jakie później się wydarzyły. Takim bezpośrednim powodem dla
którego w tamtym czasie zwróciłem się do tej mej koleżanki z prośbą o pomoc był
po prostu przegrany zakład z inną kumpelą. Była ona osobą dzięki której otrzymać
udało mi się atrakcyjną pracę. Wiedziała że dla zdobycia tej pracy gotowy jestem
na wiele. Zapytała mnie kiedyś czy jestem gotowy na to by poświęcić dzień z mego
życia dla niej. Wtedy nie wiedząc jaki to może przynieść skutek oświadczyłem że tak.
Na tym to wszystko się zatrzymało. Nie długo później gdy wiedziałem już że mam
słabe szanse na otrzymanie ciekawej i atrakcyjnej posady w trakcie spotkanka
z tą koleżanką Anią wspomniałem o tym fakcie. Ania na to stwierdziła że jest w stanie
mi załatwić tę pracę. Nie wierzyłem w to. Tak więc stanęło na tym że założymy się
o jeden dzień z życia. Ania zabrała się niemalże od razu do dzieła. Wykonała już przy
mnie kilka telefonów do znajomych. W rozmowie wspominała kilka razy o potrzebie
załatwienia sprawy związanej z pracą dla mnie. Trochę z niepokojem
przysłuchiwałem się temu wszystkiemu. Czułem przez skórę że moje szanse na pracę
rosną, ale równocześnie spadają szanse na wygranie zakładu z Anią. Po około
godzinie zadzwonił mój telefon. W słuchawce usłyszałem głos mojego przyszłego
szefa. Umówiliśmy się niemal od razu na podpisanie umowy. Dodatkowo stwierdził
że szkoda iż nie powiedziałem mu na rozmowie kwalifikacyjnej że znam Anię.
W ten sposób musiałem poświęcić dzień życia na poczet Ani. Zaraz po zakończeniu
z moim przyszłym szefem weszła do pokoju Ania z szelmowskim błyskiem oka.
Oświadczyła że jedyny wybór jaki mam to termin. Czyli kiedy mogę jej poświęcić
mój czas. Byłem bardzo ciekawy cóż takiego Ani przyszło do głowy w kwestii mej
osoby. Zapytałem ją o to. Okazało się że przez jeden dzień mam być na jej usługi jako kobieta. Zaskoczyła mnie tym. Nie wiedziałem co powiedzieć. No ale słowo się rzekło. Przemyślałem kalendarz i wyszło że najbliższy weekend będzie najbardziej
odpowiedni dla tego typu tematu. Kiedy to jej powiedziałem bardzo się ucieszyła.
Ale okazało się że to nie koniec moich zadań. Było jeszcze jedno wyzwanie któremu
musiałem sprostać. Bo to ja sam miałem zadbać o wszystkie ubrania potrzebne
do tego celu. O to by wydepilować całe ciało. Zdobyć odpowiednią perukę. No i jak
mi się wydawało najtrudniejsze zadanie to tak się zorganizować bym już jako kobietka
przyjechała do domu do Ani. Czyli musiałem znaleźć miejsce w którym można
było by dokonać przemiany. Postanowiłem poprosić o pomoc moją serdeczną przyjaciółkę Małgosię w tym wszystkim. Dzięki temu że odważyłem się na ten krok mogę dzisiaj cieszyć się niejednokrotnie z tego że dane mi jest doświadczać pełnej
feminizacji. Zaś cała sytuacja związana z przegranym zakładem rozwijała się dość
szybko. Po spotkaniu z Anią pojechałem do Małgosi. Wiedziałem że jest w domu.
Kiedy stałem w progu jej mieszkania lekko zmieszany od razu zauważyła że mam
kłopot. Znamy się na tyle długo że nie trudno nam rozpoznać co się z d**gim dzieje.
Zapytała mnie wprost co się stało. Kiedy usiadłem w fotelu opowiedziałem co i jak.
Małgosia tylko się zaśmiała i od razu niemal bez zastanawiania się zaoferowała
mi pomoc we wszystkim co będzie potrzebne bym zrealizował zadanie i w tym co mi
zostało. Przez całe to zamieszanie i zadziwienie nie zwróciłem wtedy uwagi
na radość i zadowolenie z tego powodu jakie wywołała ta sytuacja w Małgosi.
A że Małgosia jest osobą bardzo żywiołową szybko działającą to nie pozostawiła
mi tego dnia czasu na zastanawianie się nad tym wszystkim. Od razu poszła się
wyszykować bo przecież ruszamy na zakupy. Musimy kilka rzeczy kupić.
Cześć rzeczy miałem od niej otrzymać. Gdy wyjechaliśmy od Małgosi ona przejęła
nawigowanie gdzie mam podjechać do których sklepów. Widać było że jest bardzo zaangażowana w to co robi. Ale przy tym również bardzo radosna i szczęśliwa.
Po pierwsze kupiliśmy dla mnie gustowne czerwone czółenka na szpilce. Takiej około 10 centymetrowej. Wiedziała że dam sobie rade w takich butkach. Wie że mam
doskonale wyrobiony zmysł równowagi i dość dobrze wyćwiczone nogi. Do tego kilka
par różnych rajstop oraz pończoch. Do tego pełny i dobrze opinający biodra pas
do pończoch. Dodatkowo pasujące dwa biustonosze. Aby mieć czym te biustonosze
wypełnić kupiliśmy takie antystresowe kulki wypełnione płynem dobrze imitujące
damski biust łącznie z wyraźnie zarysowanym sutkiem. W pewnym sklepie kupiliśmy
perukę blondwłosą. Tak mniej więcej do ramion sięgające. Kiedy tak zwiedzaliśmy
sklepy spotkaliśmy naszego dobrego kolegę który lekko się zdziwił ilością zakupów.
Ale Małgosia nie zdradziła celu i powodu takich zakupów. Kupiliśmy również troszkę
kosmetyków takich tak aby pasowały do mej cery. No i zaprowadziła mnie Małgosia
również do salonu kosmetycznego. W tym salonie miała być wykonana kompleksowa depilacja mego ciała. Obawiałem się tego. Ale cóż jak cza to cza. Panie kosmetyczki
widać było że są mocno zainteresowane tym faktem. Ale nie pytając o nic poprosiły
abym poszedł do szatni rozebrać się. Dostałem taką jednorazową przepaskę
zastępującą moje majteczki. Jak się okazało był to model zaprojektowany dla kobiet.
Ale jakoś udało się zmieścić co trzeba by nic nie wystawało. Nie powiem że były
to miłe chwile. Depilacja woskiem jest skuteczna ale i dość może być bolesną
szczególnie pierwszy raz wykonywana. Na szczęście po całym zabiegu zostałem
nawilżony jakimś balsamem który skutecznie złagodzić potrafił dyskomfort i bóle
związane z zabiegiem. Po wszystkim gdy się na powrót ubrałem dowiedziałem
się od Małgosi że intymne miejsca muszę już samodzielnie wydepilować.
No cóż było począć. Obiecałem że w domu wykonam na sobie odpowiedni zabieg.
Po przyjeździe do Małgosi zaczęło się wybieranie ubrań pasujących do zakupionego
obuwia. Trochę to trwało w końcu stanęło na tym że wystąpię czarnej spódniczce
do kolana ozdobionej czerwonymi kwiatami maków. Tak by czerwień kwiatów pasowała do szpilek. Do tego bluzeczka w kremowym kolorze. Taka prosta koszulowa bluzeczka. Pod spodem miała zagościć w tym samym kolorze haleczka. Spódniczka w której mam wystąpić to taka mocno zebrana w pasie dając tym samym efekt
rozkloszowanej. Dzięki temu mogliśmy sprawić wrażenie szerszych
niż w rzeczywistości bioder. Oczywiście pod spodem znaleźć miał się nowo kupiony
biały biustonosz i takie same figi suto ozdabiane koronkami. Na nogach miały zaś
pojawić się samonośne pończochy w opalonym kolorze lub czarne. Na całość jako
odzienie wierzchnie miała powędrować pasująca długością do pasa czarna kurteczka
z wstawkami w pasie i na ramionach w kolorze kremowym. Gdy już było wszystko
przygotowane umówiliśmy się za dwa dni na godzinę 6 rano że przyjeżdżam do
Małgosi z dokładnie ogoloną twarzą, i zabieramy się za wyszykowanie mnie na resztę dnia. Następnego dnia rano zadzwoniłem do Ani by dogadać szczegóły o której mam
być u niej. Stanęło na godzinie 9 rano. Ale okazało się że zamiast do niej do domu
gdzie mieszka mam przyjechać kilkanaście kilometrów za miasto do jej domku
letniskowego. Bo doszła do wniosku że weekend spędzi właśnie tam. Dom letniskowy stoi na działce w leśnym terenie. W tym miejscu gdzie stoi ten domek jest jeszcze
kilkanaście innych domów. Troszkę mnie to zaskoczyło bo wiązało się to z potrzebą
przejechania kilkunastu kilometrów od miasta. Ale nic, skoro trzeba to trzeba.
Kiedy nadeszła sobota zaraz po przebudzeniu mimo że na zewnątrz jeszcze była
szarówka poszedłem zadbać o co trzeba. Czyli najdokładniej jak to tylko możliwe
ogoliłem buźkę by łatwiej można było zrobić na niej wymagany makijaż. Ubrałem się
w dres kurtkę i sportowe obuwie i ruszyłem do Małgosi. Gdy dotarłem do niej okazało
się że ona już wszystko ma przygotowane i tylko na mnie czeka. Niemal od razu
kazała mi się rozbierać z moich ciuchów i poleciła abym wskakiwał
w te przygotowane. Tak od tej pory już znika Wiesiek. Pojawiła się za to Asia.
To pomysł Małgosi. Zastanawiała się już wcześniej nad tym jakie imię mi nadać.
Joanna, Asia ponoć najbardziej jej pasowało do mej osoby. No i okiej, stałam
się zatem od tego ranka Asią. Zaczęło się szykowanie mej osoby. Po pierwsze
Małgosia zajęła się zrobieniem mi paznokci. Nałożyła na moje osobiste paznokcie
przygotowane wcześniej ***** które starannie i pewnie zamocowała do moich,
tak że po chwili miałam wrażenie że są to moje własne. Następnie zabrała się
za nałożenie koloru odpowiedniego dla mnie na tę okoliczność. Po niedługim czasie
miałam ładne ciemnoczerwone paznokcie na mych dłoniach. Następnie dostałam
bieliznę która miałam na ten dzień założyć. Poszłam zatem do łazienki by się ubrać
dopasować co trzeba. Zadbałam równocześnie o to by moje"klejnoty rodowe" zbytnio
nie były eksponowane pod tymi figami jakie ubrałam. Odpowiednio układając
wszystko udało się nadać mi pożądany kształt. Niewiele odbierający od rzeczywiście
kobiecej strefy bikini. Gdy wyszłam z łazienki w bieliźnie czyli figach i biustonoszu
wypełnionym wcześniej wspomnianymi wkładkami imitującymi biust. Małgosia
podała mi czarne samonośne pończochy abym je ubrała. Ale wcześniej zatrzymała
me zapędy by od razu ubierać te pończochy. Okazało się że paznokcie na palcach
stóp także zostaną ozdobione tym samym lakierem co paznokcie u rąk. Kiedy lakier
na paznokciach stóp wysychał Małgosia zajęła się moją twarzą. Zaczęła nakładać
na nią podkład pod makijaż. Niestety ale aby skutecznie zamaskować mój zarost
trzeba było wykorzystać specjalny podkład. To taki dedykowany dla aktorów.
Po tym wszystkim lakier na paznokciach był już suchy a więc mogłam ubrać
pończochy. Gdy je ubrałam dopasowałam ich ułożenie na nogach by były ładnie
równo rozprowadzone na nogach. Małgosia od razu zaproponowała abym ubrała
szpilki by się przyzwyczajać do tych butów. Następnie ubrałam koszulkę która miała
być pod bluzeczką. Taką cienką satynową koszulkę na ramiączkach Małgosia
zaproponowała aby założyć pod bluzeczkę między innymi dlatego że ona dobrze opinała moje ciało z biustonoszem wypełnionym biustem. A że jest wyżej zabudowana niż sam biustonosz gwarantowała że nawet gdybym się nachyliła nie grozi że ktoś
zauważy brak prawdziwego biustu. Następnie ubrałam spódniczkę w którą wsadziłam
bluzeczkę. Do tego ozdobny czerwony pasek kolorystycznie pasujący do szpilek.
Praktycznie byłam już ubrana zostało jedynie zabrać się za zrobienie makijażu.
Podkład wcześniej nałożony czekał na resztę zabiegów mających na celu poprawienie mej urody. Małgosia zabrała się niemalże od razu do dzieła. Nałożyła puder na
twarz. Zajęła się pomalowaniem powiek wyszczotkowała mascarą rzęsy. Poprawiła
zarys brwi przy pomocy pincety. Nałożyła róż na policzki. Pomalowała usta dość
mocno czerwoną szminką o gęstej konsystencji i której tak łatwo się nie można
pozbyć. Tak bym miała dość długo usta czerwone. Spryskała mnie obficie
perfumami. Nota bene jak się później okazało były to perfumy z feromonami
mającymi pobudzać zmysły kobiet. Taki mały psikus ze strony Małgosi o którym
dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie. Gdy tak się szykowałam do mego dnia dla Ani nie zauważyłam że ten czas tak szybko mija. Przecież umówiłam się na początek
dnia dla Ani na 9: 00 rano. A musiałam się jeszcze tam do tej miejscowości poza
miastem dostać. Przejechanie tych prawie czterdziestu kilometrów musi zająć chwilę
czasu. Na koniec gdy już byłam ubrana wyszykowana zostało tylko ubrać perukę
blondwłosą którą kupiłyśmy wcześniej z Małgosią. Gdy usiadłam na taborecie
Małgosia sprawnym ruchem zarzuciła mi na głowę perukę poprawiła gdzie trzeba
następnie z wprawą szybko ją przeczesała szczotką. Dzięki temu w kilka chwil stałam się blondynką. Trzeba przyznać że bardzo fajnie to wyszło. Nie można było zauważyć że to nie są moje włosy bo cała fryzura jaką miałam nagłowie była dobrze dopasowana do mojej twarzy i całej sylwetki. Dzięki temu że jestem szczupłą osobą nie było kłopotu bym wyglądała nawet dość atrakcyjnie. Gdy już byłam jak mi się wydawało gotowa
do wyjścia Małgosia oświadczyła że przecież żadna szanująca się dziewczyna czy kobieta nie wyjdzie z domu bez biżuterii. Bez torebki itp. Pierścionki okazało się że dwa będą pasowały jakie Małgosia ma w domu. Do tego łańcuszek na szyję z przewieszką na której jest postać panny czyli mego znaku zodiaku. Na nadgarstek lewej ręki powędrował ozdobny zegarek. Ale wyzwaniem okazało się ozdobienie moich uszu. Małgosia nie posiadała klipsów za to ma ogromną kolekcję przeróżnych kolczyków. Niestety ja nie miałam przekłutych uszu. I dylemat zagościł ale tylko na chwilę. Zapytałam się Małgosię czy ma może w domu igły do strzykawki. Okazało się że nie. Więc poprosiłam by wybrała dla mnie jakieś kolczyki z możliwie prostym mocowaniem do ucha. Wybrała po chwili takie kółka o średnicy około 5cm a na nich były doczepione zwisające jakby sopelki wykonane też z metalu. Wzięłam zatem te kolczyki i przy pomocy starego już nie wykorzystywanego pilnika do paznokci zaostrzyłam druciki które przechodzą przez ucho. Następnie przy pomocy spirytusu to wszystko zdezynfekowałam. Potem poprosiłam Małgosię by po prostu przebiła mi tymi
zaostrzonymi końcami kolczyka ucho. Trochę się bała ale zrobiła to. Cóż chwilkę bólu i było po wszystkim. Na szczęście wiem że mogłam pozwolić sobie na to działanie.
Kilka kropel krwi i po wszystkim. Srebro zadbało by nie krwawiło więcej. Tak już mam. Po tym wszystkim byłam gotowa. Małgosia podała mi torebkę do której włożyłam
portfel, telefon komórkowy. A gdy pozaglądałam do wnętrza zauważyłam że mam tam
już zapakowane kilka rzeczy. Były tam chusteczki higieniczne. Poza tym okazało się
że zapasowe rajstopy w kolorze ciemny beż. Była tam też kredka do ust bym mogła
w razie czego poprawić malowanie. Znalazła się też puderniczka podręczna
z lusterkiem. Jak się okazało znalazłam też mały dezodorant ten sam zapach jakim
spryskała mnie wcześniej Małgosia. I jak się okazało również zawierający ten sam
feromon. Praktycznie byłam już ubrana zostało jedynie zabrać torebkę oraz
reklamówkę z moimi ciuchami kosmetyki do demakijażu na wszelki wypadek. Ubrałam kurteczkę i byłam gotowa. Nie powiem że nie byłam przejęta całą taką sytuacją. Oto ja
przyjechałam wyglądając jak przeciętny facet a teraz mam wyjść z mieszkania w bloku jako wysoka szczupła blondynka. Poprosiłam Małgosię aby odprowadziła mnie do
samochodu który zostawiłam na osiedlowym parkingu. Małgosia stwierdziła że nie
warto abym asekurowała się jej osobą bo wyglądam naprawdę dobrze i niewiele osób może się dopatrzeć we mnie męskich cech. Z sercem na ramieniu ruszyłam do
wyjścia. Gdy byłam przy drzwiach podeszła do mnie Małgosia i wzięła z mej ręki
reklamówkę z moimi ciuchami. Oświadczyła stanowczo, że nie będzie mi to do
niczego potrzebne. Że może to zostać u niej. No nic nacisnęłam klamkę drzwi ustąpiły
i wyszłam na klatkę schodową. W tym momencie otworzyły się drzwi sąsiedniego
mieszkania z którego wyszła kobieta. Jak się okazało koleżanka Małgosi. Gdy to
zauważyła Małgosia od razu w momencie zareagowała i wyskoczyła za mną na klatkę schodową witając się z koleżanka. Równocześnie postanowiła nas sobie przedstawić. Kobieta rzuciła okiem na mnie podając mi dłoń. A ja zauważyłam że zwróciła uwagę
na moje nogi, dokładnie na buty. Następne co usłyszałam to pytanie gdzie kupiłam
te szpilki bo są bardzo ładne. Małgosia wybawiła mnie z opresji mówiąc że razem
kupiłyśmy je i tu zaczęła tłumaczyć koleżance gdzie i za ile. Koleżanka podziękowała
i pobiegła na dół. Ja podekscytowana pierwszym kontaktem z kimś obcym
od momentu w którym stałam się blondynką stojąc przed drzwiami mej przyjaciółki.
Nadszedł ten moment kiedy trzeba było ruszyć samodzielnie w świat. Ruszając
otrzymałam siarczystego klapsa w tyłek na szczęście . Ruszyłam do schodów
i z każdym stopniem pokonywanym podczas schodzenia w dół nachodziły mnie myśli
by zawrócić. Słyszałam i czułam że Małgosia stoi przed drzwiami mieszkania.
W pewnym momencie gdy zniknęłam za zakrętem schodów usłyszałam jak zamykają
się drzwi mieszkania przyjaciółki i zostałam sama na klatce schodowej. Zatem nie
pozostało nic innego jak zejść na dół i ruszyć na parking do samochodu. Gdy
schodziłam po schodach już wiedząc że zamknęły się za mną drzwi mieszkania
Małgosi postanowiłam że nie zawrócę. I ruszę przed siebie w nieznany mi dzień. Co
ma los przynieść to przyniesie. Wszak nic złego nikomu nie robię więc czego mam
się bać. Fajnie tak było sobie samej powiedzieć ale podświadomie wszystko we mnie
się trzęsło po pierwsze z wrażenia po d**gie z emocji ale i z podniecenia całą tą
sytuacją. Gdy tak rozmyślałam zauważyłam że jestem przed drzwiami wyjściowymi
z klatki schodowej i trzeba będzie zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem jakim było wyjście na zewnątrz. Wyjście w osiedle, gdzie wiele osób może mnie zobaczyć, wiele osób będę najprawdopodobniej musiała minąć w drodze do samochodu. Z drżeniem dłoni ozdobionej biżuterią nacisnęłam klamkę drzwi. Poczułam powiew chłodnego
powietrza na twarzy ale i na moich odzianych w czarne pończochy nóżkach. Dziwne
uczucie, ale jakże miłe i przyjemne. Zrobiłam pierwszy krok do wyjścia i już od razu
o mało co nie zaliczyłabym pierwszej skuchy. Po prostu tak zafascynowana nowymi
doznaniami nie zwróciłam uwagi jak stawiam stopy. Nieprzyzwyczajona mimo
wszystko do chodzenia na wysokim obcasie źle ustawiłam stopę na stopniu schodków i nóżka się skręciła na szczęście ani nie wywróciłam się, ani nic się poważnego nie
stało. Ale nie wiele brakowało, a leżałabym na chodniku jak długa. Ruszyłam jak
mi się wydawało dziarskim krokiem o ile na to pozwalały me czerwone szpilki przed
siebie w kierunku parkingu i stojącego tam mego samochodu. Po drodze oczywiście
że nie mogło się obyć bez kilku mijanek z przechodniami. Najwięcej emocji było przy
pierwszych dwóch trzech osobach. Gdy zauważyłam że nie wzbudzam
w przechodniach żadnego zainteresowania, a jeśli nawet to tylko tyle o ile mijająca
osoba może na zainteresować i już. Coraz pewniej zaczynałam się czuć jako Joasia.
Zaczęłam szukać w torebce kluczyków od samochodu. Gdy już je w niej
zlokalizowałam otworzyłam auto i wsiadłam do wnętrza starając się to uczynić
w miarę możliwości na kobiecy sposób. Czyli usiadłam na fotelu kierowcy następnie
przytrzymując się kierownicy wsunęłam do wnętrza auta moje nóżki w szpilkach.
Usiadłam za kierownicą i zauważyłam że mam kłopot z kolanami które
powędrowały w górę dzięki szpilkom na stopach. Tak więc musiałam przestawić fotel
dopasować lusterka. Gdy zapinałam pasy bezpieczeństwa zauważyłam jak fajnie
układa się pas przechodząc pomiędzy piersiami jakie teraz mam. Ruszyłam
z parkingu. Na wyjeździe zatrzymałam samochód by sprawdzić czy mogę bezpiecznie włączyć się do ruchu. W tym momencie zatrzymał się jadący ulicą samochód i młody
mężczyzna siedzący za kierownicą tego auta gestem wskazał abym wjechała
na jezdnię z parkingu. Miłe to było niesamowicie. Dojazd do miejscowości w której
Ania ma domek letniskowy zajął mi niespodziewanie mało czasu. Prawda
że obawiałam się że nie zdążę na czas dojechać. Ale gdy spojrzałam na nadgarstek
zobaczyłam że mimo iż dojeżdżałam na miejsce miałam jeszcze prawie pół godziny
zapasu. Mimo wszystko postanowiłam podjechać do Ani. Wiedziałam że ona tam
już jest od wczorajszego wieczora. Gdy dojeżdżałam do domu Ani zauważyłam
otwartą bramę i stojące auto Ani. Podjechałam pod dom i gdy wysiadałam z auta
otworzyły się drzwi domu i wyszła na zewnątrz Ania. Od początku jak wyszła widząc że jestem już przygląda się mej osobie. Gdy zabrałam torebkę i ruszyłam w jej
kierunku ona podbiegła do mnie złapała mnie za ręce przyciągając mnie do siebie
cmoknęła mnie raz i dwa w policzki co prawda zaskoczyło mnie to ale nie pozostałam
jej w tym dłużna. Odwzajemniłam się jej tym samym. Poprosiła abym się okręciła
na obcasie by mogła ocenić mój wygląd. Zadowolona z tego faktu uczyniłam
to z ochotą. Coraz bardziej podobało mi się bycie kobietą. Ania poprosiła bym weszła
do domu. W trakcie przejścia z podjazdu do domu rzuciła pod moim adresem że
ma kilka pomysłów na mnie na dzisiaj. Oraz że nie wierzyła że się zdecyduję na
oddanie jej mego jednego dnia z życia i to w tej kobiecej wersji. Nie do końca
zrozumiałam w tym momencie co miała na myśli. Wszystko miało się wyjaśnić i to
niedługo. Weszłyśmy do domu. Tutaj Ania zaproponowała abym zajęła kurteczkę
i powiesiła na wieszaku przy drzwiach. Zrobiłam to chętnie. Odrobinę krępowała mi
ruchy. Od razu poczułam się swobodniej. Przeszłyśmy do saloniku gdzie na ławie
stała filiżanka z kawą. Dostałam propozycję od Ani abym się też z nią kawy napiła.
Przytaknęłam i poszłam do kuchni by sobie takową po swojemu zrobić. Lubię taką
z ekspresu lecz z mlekiem. Czułam cały czas na sobie czujny wzrok Ani. Wiedziałam
że mnie obserwuje i ocenia. Miałam nadzieję że wypadałam w jej oczach dość dobrze. Ania poprosiła abym z kawą usiadła obok niej. Co ciekawe ani razu nie zwróciła się do mnie męskim imieniem lecz przez cały czas tylko i wyłącznie jak do kobiety i tylko
moim kobiecym imieniem co prawda wymyślonym przez Małgosię. Nim podeszłam
do ławy usłyszałam od Ani że ciekawa jest czy mam na nogach rajstopy
czy zdecydowałam się na pończochy. Zapytałam ją czy to ma jakieś wielkie znaczenie. Powiedziała że to co ubrałam będzie świadczyło o tym na co i na ile jestem
przygotowana do tego dnia. Postawiłam kawę na ławie i uniosłam na jednej z nóg
spódniczkę by pokazać Ani fragment koronki pończochy. Od razu pokazał się uśmiech na ustach Ani i buzia jej się cała uradowała. Oświadczyła że w takim razie zrealizuje
bardziej śmiały plan ze mną w dniu dzisiejszym. No nie powiem zaciekawiło mnie to.
Ale na wszystko przyjdzie czas. Póki co cieszyłam się tym co było tu i teraz.
Nie przeczuwając wydarzeń następnych godzin. Po tym jak zrobiłam prezentację
koronki moich pończoch usiadłam grzecznie przy niej na kanapie. Kiedy popijałam
kawę poczułam na swym kolanie dłoń Ani. Spojrzałam w dół na nogę i dłoń na
niej i następnie popatrzyłam na Anię na jej twarz. Prosto w oczy spoglądając mi
powiedziała że tak na prawdę od dawna myślała jak sprowokować taki układ
w jakim się znalazłam w tej chwili. Robiło się coraz bardziej ciekawie. Nie bardzo
wiedząc co odpowiedzieć na taki tekst postanowiłam zmilczeć. Ania zabrała dłoń
z mego uda a mi jakoś tak zaczęło brakować tego dotyku. Uświadomiłam sobie
to po chwili dopiero. Ale nie wiedząc co dalej może się dziać wydarzyć nie robiłam nic by cokolwiek prowokować. Kiedy tak siedziałyśmy na kanapie Ania zaczęła
tłumaczyć co i jak w temacie oddania przeze mnie dnia z życia w jej władanie.
Po pierwsze miałam przez cały dzień póki nie wybije dziewiąta rano następnego dnia, być do jej dyspozycji. Miałam wypełniać polecenia Ani. Ale bez żadnych takich typu
idź zrób obiad czy zrób pranie. Raczej chodziło o takie oddanie jej swego czasu gdzie
ona będzie decydować co robimy gdzie udamy się z kim spotkamy się. Na to ostatnie
trochę się wystraszyłam. Zauważyła to i uspokajać zaczęła mnie że jeśli chodzi
o spotkanie z kimś to tylko z osobą której ona całkowicie może ufać a tym samym
i ja mogę zaufać. Zastanowiło mnie to określenie. Na koniec powiedziała mi że jeśli
nic nie zrobię w ciągu dnia co mogłoby zburzyć ten układ to nic mi nie grozi.
Nie sądziłam że tak późno zaskoczę że Ania może być dziewczyną która lubi
dominować i nie znosi sprzeciwu. Cóż skoro już tu przyjechałam wyglądając
jako dziewczyna to nie ma co się wycofywać. Chociaż Ania powiedziała że jeśli chcę
to przerwać to tylko teraz. Na samym początku. Oczywiście tym samym ona
telefonuje do tego znajomego za sprawą którego miałam zacząć nową atrakcyjną
pracę i informuje go o mej rezygnacji z oferty. A więc skoro tak bardzo zależy
mi na pracy miałam małe pole ruchu. W tym momencie poczułam i zrozumiałam
że wpadłam we własne sidła. Skoro tak to decyzja zapadła. Poddaję się woli Ani.
Nie ma co ona dobrze to sobie przygotowała. Skoro tak postanowiłam to Ania
nakazała abym wstała i stanęła na środku salonu. Gdy to uczyniłam poleciła abym
zdjęła spódniczkę i bluzeczkę i została w samej bieliźnie. Nie wiedziałam że tak szybko zacznie się to dziać. Gdy tak stałam w samej bieliźnie niepewna swego dalszego
losu na środku salonu Ania wyszła do sąsiedniego pokoju gdzie zniknęła na chwilę.
Słyszałam tylko jakieś szelesty i inne dźwięki podobne do rozpakowywania czegoś
z folii. Nie widziałam co tam się działo bo drzwi były przymknięte. Po chwili weszła
Ania niosąc w rękach skórzaną spódniczkę taką do połowy uda sięgającą i do tego
skórzany gorset ze stalowymi wzmocnieniami. Oraz białą koronkową bluzeczkę.
Podała mi te ubrania następnie zaczęła zapinać na mej szyi skórzaną obrożę nabijaną ćwiekami. Nakazała mi ubrać tę czarną skórzaną spódniczkę. Bardzo ciekawie
uszytą. Boki spódniczki miały wstawki z rzemyków. Kiedy to ubierałam Ania stała
nieopodal przyglądając się temu. Po chwili już byłam gotowa, wyszykowana.
Ania nakazała abym poszła usiąść na kanapie gdzie mogę dokończyć pić moją kawę. Sama zaś ruszyła ponownie do pokoju z którego przed chwilą wyszła z ubraniami
dla mnie. Tym razem dokładnie zamknęła za sobą drzwi. Mimo wszystko nie mogłam
nie słyszeć że coś tam najprawdopodobniej również ubierać zaczęła. Chwilę trwało
nim otworzyły się drzwi ponownie. Stała w nich Ania ale jakże odmieniona.
Muszę przyznać że zrobiła na mnie niezłe wrażenie. Ubrana była prawie tak samo
jak ja. Przynajmniej zewnętrznie prezentowała się tak samo. Czyli czarna skórzana
spódniczka z rzemykami po bokach. Na nogach jak łatwo zauważyłam czarne
pończochy i na stopach czerwone szpilki. Cholera tylko wie skąd wzięła identyczne do moich. Biała koronkowa bluzeczka również szczelnie otulała jej ciało.
Na tym podobnie jak u mnie miała ubrany ten czary skórkowy gorset. Różniłyśmy się
tym że ja byłam z obrożą na szyi a Ania była bez tego dodatku. Za to po chwili zagościł na jej szyi szeroki naszyjnik z małych kryształków. Następnie ubrała sobie pasujące
stylem do naszyjnika bransoletki na nadgarstki. Zaś na kostki nóg założyła o wiele
węższe takie podobne do tych pozostałych bransoletki. Gdy tak spoglądałam na nią
jak oniemiała podeszła do mnie i w tym samym momencie zauważyłam że ma coś
w dłoni. Okazało się że jest to smycz którą zaraz dopięła do mej obroży. Lekko
pociągnęła za nią dając mi do zrozumienia że chce abym wstała. Uczyniłam to
najszybciej jak to tylko możliwe. Następnie poczułam jak kolejnym szarpnięciem
Ania daje mi znak abym ruszyła za nią. Przez cały czas nie padło ani jedno słowo.
Cała ta sytuacja stawała się coraz bardziej niesamowicie podniecająca.
Gdy tak szłam prowadzona na smyczy za Anią w głąb jej domku nie podejrzewałam
że będę miała okazję poznać inna stronę mej koleżanki. Taką której nie można było
się spodziewać po niej. Nic nie zdradzało że może być osobą o tak silnej i dominującej osobowości. Po minięciu dwóch korytarzyków otworzyła drzwi jak się okazało do
piwnicy. Cały czas podpięta do smyczy szłam za Anią po schodach wyłożonych
miękkim dywanem w dół. Moim oczom ukazywały się coraz to nowe szczegóły
tego miejsca w które byłam prowadzoną. Gdy zeszłyśmy do końca schodów Ania
wyciągnęła rękę i dłonią zatoczyła półokrąg niejako prezentując mi całe to
pomieszczenie. Muszę przyznać że robiło wrażenie. Po pierwsze wszystkie ściany
były wyłożone jak się okazało prawdziwymi drewnianymi belkami. Do tych ścian
zamocowane były półki na których leżały i stały przeróżne akcesoria erotyczne.
Ania gdy tak stałyśmy na końcu schodów powiedziała do mnie że to póki co tylko
prezentacja. Że tutaj trafię dużo później. Zaś teraz czeka mnie coś innego. Coraz
bardziej zaczynałam się ekscytować tym co może mnie spotkać. Nie miałam czasu
by się zastanawiać. Poczułam szarpnięcie obroży i zrozumiałam że czas ruszyć za Anią po schodach na górę. Gdy wyszłam z Anią na powrót do domku dowiedziałam się
że teraz czas na spacer. Podała mi kurteczkę oraz torebkę sama wzięła swą torebkę,
oraz założyła krótki czarny płaszczyk i ruszyłyśmy w stronę drzwi wyjściowych. Zaczęłam się zastanawiać o co chodzi z tym spacerem. Wyszłam za Anią za drzwi które ona zamknęła na klucz. Schowała go do torebki. Odpięła mi od obroży smycz zostawiając na mej szyi obrożę. Ruszyła przed siebie. Ruszyłam za nią nie wiedząc dokąd jak daleko i co dalej. Gdy tak szłam w pewnym momencie zrównałam się z Anią na co dość gwałtownie odpychając mnie za siebie. I stanowczym głosem
zabroniła mi tego. Mam iść za nią nie obok. Tak kilka metrów za nią miałam
utrzymywać dystans. Kolejne doświadczenie. Pomyślałam że tak pewnie czują się
kobiety na bliskim wschodzie. Jak się okazuje poprzez to co do tej pory
doświadczałam coraz bardziej zagłębiając się w kobiecy świat lepiej mogłam
je poznać na jakiś sposób nawet zrozumieć. Gdy tak szłam za Anią chodnikiem
wzdłuż ulicy nawet nie zauważyłam kiedy doszłyśmy do furtki w ogrodzeniu domu
do którego najwyraźniej Ania zamierzała. Podeszła do drzwi wejściowych przywołując mnie skinieniem dłoni. Gdy podeszłam do niej wyciągnęła z torebki smycz dopinając
ją do obroży na mej szyi. Następnie nacisnęła dzwonek który stłumionym dźwiękiem
odezwał się wewnątrz budynku. Niemal natychmiast po tym otworzyły się drzwi.
W których stała kobieta ubrana w skórzaną sukienkę bardzo gęstych czarnych kabaretkach na nogach wysokich szpilkach na stopach zaś góra jej stroju to też czarna bluzeczka narzucona na ramiona i rozpięta a uszyta jakby z takiej samej kabaretki jakie miała na nogach. Twarz z wyrazistym makijażem i czarnych długich włosach
swobodnie rozpuszczonych na ramionach. Za nią w głębi stała d**ga kobieta przez to że była w głębi korytarzyka nie mogłam ocenić jak jest ubrana jak wygląda. Jedyne co zwróciło moją uwagę były ognistorude włosy. Ania została zaproszona do wejścia gestem. Po wejściu do domu panie przywitały się w sposób zdradzający zażyłość. Pociągnięta za smycz weszłam za Anią do wnętrza domu. W tym momencie dopiero miałam okazję przyjrzeć się dokładniej d**giej z kobiet. I tu zaskoczenie mnie czekało.
Okazało się że tą d**gą kobietą jest ktoś podobnie jak ja zrobiony na kobietę. Lecz
muszę przyznać że w mojej ocenie lepiej wyglądała niż ja. Najprawdopodobniej w grę
wchodzi tu większe zaangażowanie i większe doświadczenie. Wyraźnie się wyczuło
że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. Po powitaniu pań zostałam przedstawiona
gospodyni. Dowiedziałam się że ma na imię Sylwia a jej towarzyszka to Justyna.
Sylwia zaprosiła nas do wnętrza. Następnie poprowadziła nas korytarzem w głąb
domu. Weszłyśmy do salonu w którym panował lekki półmrok. Sylwia zaproponowała
Ani aby usiadła na sofie przy oknie. Na co Ania przytaknęła z ochotą. Ruszając
pociągnęła lekko za smycz. Na ten znak ruszyłam za nią. Gdy Ania usiadła ja zatrzymałam się obok. Na co Ania zareagowała uśmiechem wyrażającym zadowolenie. Ja zaś domyśliłam się swej roli podglądając Justynę. Zauważyłam że ona również stoi obok Sylwii i nie obok. Uznałam że tego samego oczekuje ode mnie Ania. Dziewczyny gdy tak zasiadły zaczęły rozmawiać kompletnie nie przejmując się naszą obecnością w pokoju. Popatrzyłam sobie na Justynę w tym czasie. Była to dziewczyna bardzo dobrze wyglądająca. Spotykając taką na ulicy bez dwu zdań wywołałaby odruch oglądania się za nią przez mijających ją facetów. Jej rude włosy podkreślają tylko jej urodę. Nie powiem że nie zazdrościłam jej prezencji. Równocześnie budziła we mnie pożądanie. Widok tak atrakcyjnej dziewczyny budził takie myśli. Trochę kopciuszkowato poczułam się przy niej. Ubrana była w obcisłą sukienkę w kolorze czerwonym. Wykończona była ta sukienka czarną lamówką długością sięgała jej kilka centymetrów nad kolano. Boki sukienki miały wszytą czarną koronkę tworzącą pasy tejże od pachy po zakończenie u dołu sukienki. Na nogach zauważyłam że ma czarne nylonowe pończochy przypięte do szerokiego pasa jak później się okazało z czarnej mocno opinającej biodra koronki. Na stopach miała czerwone szpilki na dość wysokim obcasie. Chociaż wcześniej wydawało mi się że wyglądam atrakcyjnie to przy Justynie jednak było to tylko tło. No cóż było począć. Zaczęłam z lekka podsłuchiwać rozmowę Sylwii z Anią. Nasza gospodyni podpytywała Anię czy jej Asia wie co ją dzisiaj czeka. Czy coś jej mówiła. Ania odpowiedziała że uznała to za zbyteczne. Co nie wiedziałam dlaczego bardzo rozbawiło Sylwię. Za jakiś czas miałam okazję dokładnie zrozumieć. W pewnym momencie Sylwia wstała podając
dłoń pomogła wstać również Ani. Obie podeszły do Justyny. Sylwia po drodze wzięła
z kominka smycz z obrożą. Jak zauważyłam dość szeroką o wiele szerszą niż moja.
Wspólnie z Anią zapięły jej taką obrożę na szyi. Następnie Ania podeszła w moją
stronę chwytając za smycz dopiętą do mej obroży. Pociągnęła mnie równocześnie
w swoim kierunku. Czując to ruszyłam przed siebie prowadzona na syczy,
równocześnie zauważyłam że podobnie dzieje się z Justyną. Nasze przewodniczki
zaczęły zbliżać się do szerokich schodów prowadzących na piętro. Wszystkie stopnie wyłożone były grubym miękkim dywanem. Dziewczyny szły przodem my z Justyną
szłyśmy za nimi w odległości na jaką pozwalała długość smyczy. Weszłyśmy
wszystkie na piętro domu. I tutaj ukazał mi się duży salon cały wypełniony
przeróżnymi sprzętami za pomocą których można było w przeróżnych sposobach
zapanować nad d**gą osobą. Były też takie które ewidentnie przeznaczone są dla
dwóch osób. Większości tych sprzętów nie widziałam nigdy wcześniej. Cała
atmosfera zaczynała gęstnieć od erotyzmu i budzącego się we wszystkich
podniecenia. Jak przystało na gospodynię pierwszoplanową rolę odgrywała
Sylwia w pewnym sensie również Justyna. Polegało to na tym że Sylwia wraz
ze swoją Justyną podeszły do belki zamocowanej do podłogi na czterech szeroko
pod skosem ustawionych nogach równej grubości jak sama belka. Belka obita była
miękką skórą zaś z podłogi wystawało wiele stalowych uchwytów. Była ona
na wysokości około metra nad podłogą. Justyna podprowadzona do tejże z jednej
strony położyła się brzuszkiem na tej belce w taki sposób że jej ręce zwisały po
bokach a podbrzusze znajdowało się przy początku belki. Sylwia sprawnym ruchem
najpierw unieruchomiła Justynie ręce zapinając w nadgarstkach szerokie skórzane
opaski do których przypięła karabińczyki z linkami. d**ga strona powędrowała
do uchwytów wystających z podłogi. Podobnie postąpiła z jej nogami. Które również
zostały przypięte w taki sam sposób do podłogi. W tym momencie poczułam
szarpnięcie obroży. Ania poprowadziła mnie do tej belki od d**giego końca.
Pchnęła mnie lekko w przód. Pochyliłam się opierając rękami o belkę. Na to Ania
dość stanowczym szarpnięciem zmusiła mnie do położenia się podobnie jak Justyna
na tej belce. Gdy tak leżałam poczułam jak Ania do spółki z Sylwią zapinają na
nadgarstki i kostki u nóg podobne skórzane opaski. Następnie zostałam w identyczny
sposób unieruchomiona na tej belce. Gdy popatrzyłam przed siebie zauważyłam że
na wprost mej twarzy mam twarz Justyny. Popatrzyłam w jej oczy i zauważyłam
że jest to spojrzenie wesoło patrzące na świat. Podbudowało mnie to. Równocześnie
zauważyłam że ma bardzo ładnie pomalowane oczy i całą oprawę oczu.
Uśmiechnęła się do mnie mrugając przy tym zalotnie tym ślicznym oczkiem. W tym
momencie poczułam że do mej obroży coś się dopina. Lecz ze względu na położenie
nie bardzo wiedziałam co. Okazało się że dziewczyny postanowiły abym z Justyną
poznała się jeszcze bliżej. Zatem zostałyśmy spięte za nasze obroże i w ten sposób
zmusiły nas do tego by nasze usta się ze sobą połączyły. Gdy poczułam wymalowane usta Justyny na moich równie dobrze pomalowanych ustach również nie
wiedziałam dlaczego ale moje podniecenie tylko jeszcze wzrosło. W pewnym
momencie poczułam że Justyna zaczyna swymi ustami i językiem przesuwać
po moich ustach równocześnie czułam że Justyny języczek próbuje wejść do mych
ust. Chwila wahania z mej strony i umożliwiłam jej taką czynność. Sama w tym czasie
nie pozostawałam jej dłużna. Usłyszałam równocześnie lekki hihot ze strony naszych
dziewczyn stojących obok i przyglądających się temu co my robiłyśmy. W czasie gdy
my z Justyną chcąc nie chcąc obdarowywałyśmy się pocałunkami nasze dziewczyny
zaczęły to samo robić ze sobą. Atmosfera gęstniała z każdą chwilą. Gdy tak
unieruchomione leżałyśmy poczułam że ktoś dobiera się do mego tyłeczka. Nie
bardzo wiedząc co dalej oczekiwałam rozwoju sytuacji. Równocześnie zaglądając
wzdłuż ciała Justyny zobaczyłam że za nią stoi Ania coś tam za Justyną robiąc.
Domyśliłam się że za mną stoi Sylwia. Napięcie w podbrzuszu znów zaczęło wzrastać mając świadomość tego faktu. Poczułam że Sylwia podnosi moją spódniczkę
i przesuwa moje figi. Gdy tak leżąc na tej belce z ustami na ustach Justyny, a za mną
stojąca Sylwia coś mi próbowała zrobić to do tej chwili byłam przekonana że
najprawdopodobniej tego dnia będę co najwyżej trochę zdominowana i zmuszana do
wykonywania poleceń Ani no i jak okazało się Sylwii. Ale nie sądziłam że będę miała
okazję poczuć się tego dnia na prawdę jak kobieta. Sylwia próbowała przesunąć
w dół moje koronkowe figi a które zsunięte po chwili na powrót przesuwać się
zaczynały w górę. Najprawdopodobniej wkurzyło to Sylwię co skutkowało
sięgnięciem przez nią po nożyczki którymi dwoma szybkimi cięciami spowodowała
że straciłam je bezpowrotnie. W zamian miała nieograniczony dostęp do mego
tyłeczka. Usłyszałam polecenie jakie Sylwia wydała Justynie. Że wie co ma robić.
Na to ona bez zbędnych ceregieli przyssała się do moich ust intensywnie nawilżający
je swoją śliną równocześnie wytrwale pracując językiem który raz po raz lądował
w moich ustach. Nie powiem bym była bierna w tych jej działaniach. Starałam
się w równym stopniu jej odwzajemniać. Skutkowało to tym że moje podniecenie
gwałtownie wzrasta zaczęło. Obawiając się niekontrolowanym wzwodem.
W związku z tym że nie było już żadnego że tak powiem opakowania w postaci fig
odbywało się to w bardzo swobodny sposób. Zrozumiałam dlaczego byłyśmy w taki
sposób umocowane do tej belki. W tym samym czasie poczułam że Sylwia masuje
moje gładko wydepilowane i nabalsamowane pośladki. Co jakiś czas klapsem
wzmacniając te działania. Po odgłosach dobiegających z za Justyny domyśliłam
się że tam odbywa się podobne działanie Ani na tyłeczku Justyny. W końcu poczułam że palce Sylwii próbują wsuwać się do mego wnętrza. Instynktownie zaciskać
zaczęłam mięśnie tej części ciała. Sylwia nie podawała się w próbach. W końcu
jak mi się wydawało wbrew mnie samej zagościł we mnie jeden z jej palców.
Na początku było to mało komfortowe uczucie. Ale z czasem zaczynało mi się
podobać to co robi. Chyba to spowodować mogło że bardziej się rozluźnić mogę tym
samym pozwalając na więcej. Sylwia to również szybko zauważyła i bez zwłoki
wykorzystała sytuację. Była delikatnie cierpliwa. Stopniowo krok po kroku zwiększyła
rozwarcie mojego otworku. W pewnym momencie Zapytała Anię czy jej suczka
również jest już gotowa. Bo jej jak najbardziej. Stwierdziła z zadowoleniem
że ładnie się otworzyła i nieźle nawilżona. Czyli mowa była o mnie w tej chwili.
A muszę zaznaczyć że w tym samym czasie cały czas nasze usta i języki bez ustanku
pracowały dając nawzajem sobie wiele przyjemności. Ania odpowiedziała że jej
suczka również jest bardzo wilgotna i rozluźniona. Stwierdziły zatem że należy się
wymienić suczkami i zająć ich otworkami. Bez zbędnego tłumaczenia zrozumiałam
że za chwilę będę na prawdę mogła poczuć się jak kobieta. Równocześnie będzie
to moje rozdziewiczenie. Po prawdzie to niewiele miałam tu do gadania czy
do zaprotestowania w jakikolwiek sposób. Usta skutecznie miałam zamknięte ustami
Justyny zaś ciało skutecznie unieruchomione do tej poziomej belki na której
spoczywałam po społu z Justyną. Tak więc moja pozycja była zdana na łaskę
i niełaskę naszych pań. Gdy tak leżałyśmy poczułam że Ania stojąca już za mną
trzyma moje przyrodzenie w swoich dłoniach. Równocześnie gładzi co chwila
po pośladkach. Równocześnie przyciągając palcem po wejściu do mego wnętrza.
Budziło to za każdym razem dreszcz podniecenia. Zauważyła to natychmiast.
Skutkowało to tym że jedną dłonią drażnić zaczęła moje przyrodzenie d**gą
po wejściu do mego wnętrza. Wiłam się na tej belce jak poparzona. Zauważyłam że
podobnie dzieje się z Justyną. W pewnym momencie zostałyśmy z Justyną jeszcze
mocniej zsunięte ze sobą tak że nie miałyśmy już wcale możliwości by nasze usta
się ze sobą nie stykały. Zaraz potem poczułam ciepłą wilgotną substancję kapiącą
na okolicę mego otworku. Następnie Ania sprawnym ruchem rozprowadzać zaczęła
wkoło wejścia we mnie ale i wewnątrz. Co mnie w pewnym sensie zaskoczyło bo
nie zauważyłam jak gładko bez oporu weszła w moje wnętrze. Następnie Ania
stanęła w takim miejscu że mogłam spojrzeć na nią a dokładnie na jej część ciała
od biustu do kolan. Przed moimi oczami ukazał się niezłych rozmiarów męski członek
sterczący z jej krocza. Zamocowany do jej bioder za pomocą systemu pasków
oplatających jej biodra. Zauważyłam również że jest on cały błyszczący od
jakiejś śliskiej wilgotności. Równocześnie w polu widzenia pojawiła się Sylwia
z najprawdopodobniej podobnym sprzętem. Ona prezentowała to swej Justynie.
Po chwili obdarowały się soczystym pocałunkiem. Zaraz potem poczułam
a odczytując z reakcji Justyny ona też poczuła to co i ja że ten członek jaki
zaprezentowała mi Ania a Sylwia Justynie zaczyna kręcić się wkoło mego otworku
co chwilę próbując wsuwać się do wnętrza. Było to bardzo delikatne choć za każdym
razem coraz skuteczniejsze. Po kilku chwilach zrozumiałam że nie wiem kiedy ale
on już jest we mnie. Jak się okazało była to prawda. Z reakcji Justyny zrozumiałam
że w niej zagościł szybciej niż we mnie. W pewnym momencie poczułam że Justyna
zaczyna swymi ustami napierać mocniej na mnie równocześnie jej ciało zaczęło
pracować w ten specyficzny sposób. Zaraz i ja zrozumiałam o co chodzi. Okazało
się że nasze panie naprzemiennie napierały na nasze otworki co skutkowało
wprawieniem naszych leżących ciał w poziomy choć mocno ograniczony ruch.
W tym samym czasie poczułam że moje podniecenie gwałtownie wzrasta z chwili
na chwilę. Ale okazało się że nasze panie zafundować postanowiły nie tylko nam
mocne doznania ale również i sobie. Bo te uprzęże miały zamocowane członki
które nie tylko prezentowały się okazałe ale równocześnie miały swe lustrzane
odbicie które panie skwapliwie wykorzystały do tego by poprzez wypełnienie swoich
norek dały im niezłe doznania erotyczne. Dzięki temu wszystkie miałyśmy
wypełnione nasze wnętrza. Zaś ich naprzemiennie ruchy posuwiste wewnątrz nas
leżących unieruchomionych suczek dawały coraz bardziej mocne doznania
erotyczne. Ania gdy tak wchodziła we mnie i wychodziła dość głośno to oznajmiała
poprzez wzdychanie i inne tego typu odgłosy. Zaś Sylwia była niejako jej
przeciwieństwem. Za to my z Justyną nie wiele mogłybyśmy się uzewnętrznić
poprzez dźwięki. Myślę że jedynie odgłos pocałunków można było usłyszeć. Trochę
to trwało takie ujeżdżanie naszych tyłeczków. W pewnym momencie usłyszałam
głośniejsze odgłosy jakie wydawała Ania równocześnie jej ciało zaczęło przyspieszać w ruchach jakie wykonywała. Nie wiem jak to jest ale we mnie wewnątrz zaczęło
wszystko się sprężać i rozprężać powodując mimowolnie skurcze gdzieś w okolicach
podbrzusza. Gdy tak to wszystko przyspieszać zaczynało zrozumiałam że nie jestem
w tym osamotniona. Że Justyna ale i stojąca za nią Sylwia też przyspieszają.
Równocześnie czułam że wzbiera we mnie jakaś nieznana mi wcześniej energia.
Powodowała ona że te wszystkie wewnętrzne odczucia za chwilę z siłą eksplozji
zostaną uwolnione. Przedziwne uczucie. Było to coś całkowicie nowe w moim
przypadku. Justyna zaś wydawała się być tym wszystkim bardziej podniecona
i potrafiąca to sobie dozować. Gdy tak to wszystko wzbierało we mnie musiał
nastąpić moment eksplozji tego wszystkiego. Było to nieziemsko przyjemne uczucie.
Skurcze przyjemności przeżywały moje ciało raz za razem. To był mój pierwszy raz.
Po raz pierwszy poczułam się na prawdę kobietą. Zrozumiałam jak wygląda
wewnętrzny orgazm. Jak się okazało mój penis dosłownie kilka kropel
uronił a równocześnie całość orgazmu poczułam wewnątrz siebie. Dzięki temu
że nasze panie zapewniły dla siebie też doznania miałam okazję doświadczyć niemal
równocześnie orgazm czterech dziewczyn. Gdy minęły chwile w czasie których
przeżywałyśmy nasze orgazmy nadchodził czas na powrót do rzeczywistości. Ale nie
dla mnie i Justyny. Okazało się że po wyjściu z naszych norek tych atrap męskich
członków zostałyśmy zakorkowane przez odpowiednie do tego nadmuchiwane korki
analne. Aby nie było za prosto okazało się że każdy z nich posiadał wewnątrz
akumulatorek pozwalający na wibracje takowego korka. Dopiero gdy panie to nam
uczyniły dołączyły pompki którymi nadmuchały te korki i zablokowała każda z nich
w sobie znany sposób taki zaworek by uniemożliwić nam samodzielne usunięcie
takowego. Dopiero wtedy zostałyśmy odpięte od linek mocujących nasze ciała
ze sobą i z podłoga równocześnie z belką na której spoczywały nasze ciałka. Powoli
wstawać zaczęłyśmy do pionu. W tej chwili Sylwia przypomniała sobie że zniszczyła
moje figi. Więc na pewno będzie mi mało wygodnie. Poszła do pomieszczenia obok
z którego wróciła z nowymi koronkowymi figami w kolorze płomiennej czerwieni.
Podała mi je. Gdy sięgałam po ni,e zauważyłam że są ciepłe. Sylwia zaśmiała się
cicho. Mówiąc że to te w których od rana biegam. Są twoje. Ubrałam je natychmiast.
O dziwo nawet dobrze na mnie pasowały. Troszkę było niewygody za sprawą
uwięzionego w otworku mym nadmuchanego korka. Ale ogólnie całkiem przyjemne
uczucie takowy dawał. Tym bardziej że zagościł we mnie zaraz po wyjściu
z mego wnętrza sztucznego członka jakim Ania mnie rozdziewiczyła. Po tym wszystkim zostałyśmy z Justyną postawione pod ścianą i przypięte za pomocą już wcześniej założonych na nadgarstki i kostki u nóg skórzanych opasek do tejże ściany. Niewiele mogłyśmy się poruszyć. Choć i tak o wiele więcej niż chwilę temu. Nasze panie wyszły na parter a my zostałyśmy same na pięterku. Słyszałam jak rozmawiają lecz nie mogłam zrozumieć o czym. Byłam ciekawa co dalej mnie dzisiaj czeka. Jak do tej pory i tak miałam mnóstwo wrażeń i nowych doznań. Lecz czułam przez skórę że to nie koniec dzisiejszych moich przeżyć. Nie myliłam się. Nie wiem ile to trwało nim nasze panie wróciły po nas. Nie był to jednak za długi czas. Zostałam przez Anię odpięta od ściany zaś Justyna przez Sylwię. Poprowadziły nas w głąb pomieszczenia. Gdzie na stoliku zauważyłam dziwne sprzęty. Jak się okazało to były obroże uniemożliwiające uzyskanie wzwodu przez penisa. To tzw. męski pas cnoty. W chwilę później już takowy miałam założony na mojego peniska. Był on w tym czasie jeszcze dość mały po niedawnych mimowolnych strzałach spermą. Choć jak mi się wydaje to większość tej gdzieś zniknęła wewnątrz mnie. Ale na zewnątrz choć niewiele ale coś tam się wydostało. Nie powiem by było to wygodne i jakoś przyjemne uczucie mieć taką klatkę z tworzywa założoną na peniska. Lecz co było robić. Następnie zostałyśmy posadzone na dywanie zaścielającym podłogę zaś nasze głowy umieszczone zostały w dybach przypominających krzesła. W ten sposób że nasze twarze znajdowały się w miejscu w którym zazwyczaj siedzimy na krześle. Następnie nasze Panie zasiadły na nich a moim oczom ukazała się muszelka Ani cała różowa, ładnie wydepilowana. W tym momencie zrozumiałam co mam robić. Ania przysunęła swoją muszelkę do mej twarzy tak że mogłam swobodnie sięgać językiem po jej muszelce. Zaczęłam nim wwiercać się w nią, ssać jej łechtaczkę krążyć wkoło po wargach. Zaczęła robić się coraz bardziej wilgotna. Jej soki zaczynały z niej wypływać po prostu, nie miałam innej
możliwości jak tylko to skrzętnie zlizywać. Wszystko to było szalenie podniecające,
lecz sprzęt na penisku założony skutecznie uniemożliwiał uzyskanie wzwodu. Było to
dość męczące. Obawiałam się że mimo wszystko ciśnienie jakie tam powstało
rozsadzi tę klateczkę jaka otaczała mego peniska. Jednak nie było to możliwe. Kiedy
Ania ale i Sylwia doszły do swych granic wytrzymałości zeszły z krzesełek a my
zostałyśmy uwolnione z tych sprzętów. Powędrowałyśmy ponownie zaprowadzone
do ściany gdzie posłusznie dałyśmy się przymocować do ściany jak poprzednio.
Nasze panie podeszły do barku jaki stał w kącie pomieszczenia i nalały sobie po
lampce wina. Siedziały na sofie i sącząc to wino rozmawiały zastanawiając się na
głos co z nami mają zrobić. W końcu zdecydowały że mają ochotę popatrzeć jak my
sobie nawzajem będziemy robiły dobrze. Jak się nawzajem będziemy zaspokajały.
Odwiązane zostałyśmy od ściany i zaprowadzone do pomieszczenia obok gdzie na
środku stało duże okrągłe łóżko jak się okazało obrotowe a sufit pokryty lustrami.
Otrzymałyśmy polecenie aby wejść na łóżko i usiąść na brzegu plecami do siebie.
Podeszła do mnie Sylwia i sięgając w moje figi wyjęła mojego umęczonego w klatce
peniska rozpinając tę klatkę wypuściła go z niewoli. No wiele nie było potrzeba by
odzyskał rozmiary i wigor. Kilka muśnięć dłonią Sylwii i już się prężył. Okazało się że
Justyna tak samo została uwolniona przez Anię co podobnie jak u mnie wywołało
natychmiastowy wzwód u niej. Dostałyśmy polecenie że teraz nasze peniski lądują
w ustach d**giej i mamy doprowadzić do wytrysku u partnerki tylko przy pomocy
ust bez pomocy rąk. Położyłam się na plecach zaś nade mną w pewnym sensie
zawisła Justyna wspierając się nogami i rękami o łóżko. Równocześnie podając mi do ust swego penisa który w tym momencie już miał niezłe rozmiary. Obawiałam się tego. Nigdy w życiu nie miałam w ręce a co dopiero ustach innego penisa poza moim
osobistym. Zaczęłam delikatnie językiem muskać po główce Justyny penisa widząc
i czując że sprawia jej to przyjemność zaczęłam coraz intensywniej to robić.
Równocześnie czując podobne działania na moim sterczącym w górę penisie który
co i rusz znikał w ustach Justny. Widać było że to nie był jej pierwszy penis w ustach.
Bo potrafiła go niemalże całego wessać w usta i do gardła. Zaczynałam się wić
z rozkoszy. Równocześnie ssanie innego penisa zaczynało mi również sprawiać
przyjemność i podniecenie. Zaczęłam unosić głowę coraz wyżej z nad łóżka tak by
coraz więcej penisa Justyny mogło znikać w moich ustach. Zaczęłam lekko ząbkami
drażnić główkę jej penisa równocześnie językiem obracając po samym czubku. Jak się okazało to że po raz pierwszy w życiu miałam penisa w ustach nie przeszkodziło
mi w tym by Justynę dość szybko doprowadzić do stanu w którym chcąc nie chcąc
musiała wystrzelić dawkę swej spermy, a która w tym układzie trafiła wprost do
mych ust. Nie chcąc się zadławić jej płynami ******** wręcz byłam by to wszystko
przełknąć. Zrewanżowałam się jej tym samym strzelając w jej podniebienie moim
nasieniem. Wyssała wszystko do ostatniej kropelki. Jak się okazało nasze panie były
bardzo zadowolone z tego pokazu. A to że nie wyplułyśmy nasienia tylko
je połknęłyśmy nawzajem jeszcze bardziej ucieszyło nasze panie. Jednogłośnie
stwierdziły że rasowe z nas obciągary. Że następnym razem to trzeba będzie zaprosić kilku młodych jurnych chłopaków byśmy mogły się wykazać. Trochę mnie to
wystraszyło. Ania widząc moją niepewną minę zapewniła mnie że jeśli ja nie będę
chciała powtórki takiego scenariusza to ten dzisiejszy będzie mym pierwszym
i jedynym. Jakże to było stwierdzenie nieprawdziwe. Ja jak do tej pory to coraz
bardziej zaczynałam odkrywać swoją d**ga nieznaną mi wcześniej naturę.
Coraz bardziej mi się to wszystko zaczynało podobać. Gdy tak z Justyną spoczywałyśmy po wysiłku jaki chwilkę wcześniej miałyśmy nasze panie stwierdziły że najwyższy czas coś zjeść. A że było to już w porze obiadowej to doszły do wniosku że warto coś zamówić do zjedzenia. Justyna otrzymała polecenie aby zrobić zamówienie
w niedaleko stojącej pizzeri. Pozbierała zamówienia na rodzaj pizzy i telefonicznie
zamówiła takie jak trzeba. Przy okazji na zakończenie dopytała się o wysokość
rachunku za to. Nie wiedziałam że odbiór tych zamówionych pizz spadnie na mnie.
Na czas obiadu zostałyśmy pozbawione opasek na nadgarstkach i na kostkach nóg.
W zamian dostałyśmy bransoletki przeróżnego rodzaju. Szczególnie te na rękach
dźwięczały luźno się przesuwając po przedramieniu. Zaś na kostki u nóg zostały
zapięte takie ozdobne z kryształkami paski które miały pasek w dół wyprowadzony
a wchodził pod podeszwę buta u nasady obcasa. Zaś w kostce zapięty był na małą
kłódeczkę tez bardzo zdobną. Przypominającą ozdobę wykończenie tej bransoletki.
Skutkowało to tym że nie było szans byśmy mogły pozbyć się choćby na chwilę
naszych szpilek ze stóp. Za jakiś czas zabrzmiał dzwonek do drzwi. Trochę
zestrachana zeszłam na dół tuptając w stronę drzwi wejściowych. Otworzyłam
je i moim oczom ukazał się nie kto inny ale mój dobry kolega ze szkoły. Szczerze
mówiąc niewiele się zmienił. W przeciwieństwie do mnie. Szczególnie w tej chwili.
Trochę zaniemówił na mój widok. Widać jednak że robota Małgosi nie poszła na
marne. Bo nawet słowem czy choćby innym znakiem nie dał poznać po sobie że mnie
rozpoznał. Odebrałam od niego zamówienie zapłaciłam mu pieniążki i pożegnałam
skinieniem głowy. Nie chciałam się za bardzo odzywać. Mimo wszystko głos
w odróżnieniu od wizerunku był jak najbardziej męski. Zamknęłam drzwi i z pizzą
poszłam do pozostałych pań, one już czekały przy stole który nakrywała talerzami
i sztućcami Justyna. Nasze Panie zasiadały już na krzesłach przy stole. Najpierw
nałożyłyśmy pizzę naszym Paniom, potem sobie nawzajem i również zasiadłyśmy
do posiłku. Po wszystkim Justyna zebrała naczynia i zapakowała je do zmywarki.
Nasze Panie zadowolone zawołały nas do siebie do salonu gdzie w międzyczasie się
przeniosły. Po przyjściu tam zauważyłam że już czekają na nas nowe że tak powiem
atrakcje. Sylwia zaczęła opuszczać w dół linę na której było widać mocowania do
których dopiąć można było nadgarstki. Jak się okazało na tej linie miała zawisnąć
Justyna. Dla mnie było przygotowane miejsce poniżej tego. Zostałam tam
unieruchomiona w taki sposób że moje pośladki znajdowały się najwyżej położoną
częścią mego ciała. Dodatkową atrakcją było to że ******** byłam do tego aby mieć
lekko ugięte kolana co powodowało że kolana rozchodziły się na zewnątrz zaś kostki
u nóg zostały ze sobą spięte skórzanymi paskami. Gdy tak zostałam już ustawiona
nadeszła kolej na zawieszenie Justyny. Jak nie trudno odgadnąć zawisła na linie
dokładnie nad moją pupką. Gdy tak Justyna wisiała, Pani Sylwia podeszła do niej
i zaczęła jak się domyśliłam zabawiać się jej uwolnionym peniskiem. Na jej aktywność w obrębie krocza Justyny ta ostatnia zareagować mogła jedynie pięknym wzwodem.
O to też chodziło Pani Sylwii. Gdy Justyna była gotowa przyszła kolej na mnie i moją
pupkę. Poczułam kolejny raz tego dnia wilgoć w okolicach mej szparki. To Pani Sylwia nawilżać zaczęła moją szparkę. Gdy już była dostatecznie nawilżona
i rozgrzana Pani Ania zaczęła przy pomocy kołowrotu opuszczać wiszącą nade mną
Justynę zaś Pani Sylwia ponownie zaczęła stymulować penisa Justyny dodatkowo
go nawilżać lubrykantem. Po chwili poczułam jak penis Justyny wsuwa się we mnie
i mnie wypełnia powoli. Dziwne ale i bardzo miłe uczucie. Ja nie mając możliwości
ruchu, ucieczki przed tym ******** byłam się temu poddać. Zaś Justyna mam
wrażenie że początkowo chciała jakoś nie dopuścić do tego co musiało nastąpić.
Lecz jej ruchy początkowo tylko przynosiły jakieś efekty. Dokładnie takie że dzięki
nim można powiedzieć łatwiej zagłębiła się we mnie. Gdy już opadła tak nisko wisząc
na linie że zetknęły się nasze ciała jej krocze z moimi pośladkami nie było mowy
o tym byśmy mogły w jakikolwiek sposób od tego się uwolnić. Następnie Pani Sylwia
zaczęła namiętnie całować Justynę w usta. Czułam jak dzięki temu penis Justyny
powiększał swe rozmiary tkwiąc we mnie cały. W między czasie Pani Ania zaczęła
lekko bujać Justyną co wywoływało jej ruchy wewnątrz mnie. Tak stymulowana
Justyna już po kilku minutach eksplodowała we mnie niezłym ładunkiem spermy.
Dziwne to było uczucie. Ciepło rozlewające się w mym wnętrzu. Do tego skurcze
i drgania jej peniska zanurzonego w całości we mnie powodowały że niemal w tym
samym czasie ja zaczęła odczuwać nadchodzący orgazm. Lecz jakże inny od tych
dotychczasowych. To był orgazm wybuchający we mnie wewnątrz. Rozsadzający
mnie od wewnątrz. Płynący z wnętrza podbrzusza do penisa ale z tego tylko
i wyłącznie wypływać wypływał wilgoć nawilżająca mego peniska. Zaś nie pojawiła się nawet kropla spermy. Co było szokujące dla mnie w tym momencie. Gdy już
Justyna wystrzeliła we mnie cały swój ładunek spermy została przez Panią Anię
uniesiona w górę. Gdy penis Justyny był wysuwany ze mnie jakąś taką pustkę
poczułam w tym momencie. Gdy już Justyna została postawiona na swoich szpilkach
jakie miała na stopach, została ******** do uwolnienia mnie z tej w sumie mało
wygodnej pozycji. Gdy mnie poodpinała pomogła mi stanąć na nogach w pozycji
pionowej. W tym momencie poczułam jak po udach ścieka mi sperma Justyny
wypływająca z mego wnętrza, z mej szparki. Momentalnie moje pończochy zrobiły się wilgotne, wręcz mokre. Do tego ta specyficzna wilgoć śliska była niesamowicie.
I zapach nasienia jaki unosił się w tej chwili wkoło nas. Niestety nie dane mi było
nacieszyć się tą chwilą. Bo zaraz zostałam doprowadzona na miejsce Justyny
i przyjęta do zwisającej liny. Natomiast Justyna znalazła się na moim miejscu
przymocowana identycznie jak ja wcześniej. Zostałam uniesiona w górę a następnie
podeszła moja Pani Ania i ona zaczęła zabawiać się mną niemalże identycznie jak
wcześniej Pani Sylwia z Justyną się zabawiała. Z tą różnicą że moja Pani jedną ręką
stymulowała mojego penisa zaś d**gą szparkę Justyny. Obie nas równocześnie
nawilżyła dokładnie dając znak Pani Sylwii aby mnie zaczęła opuszczać w dół.
Wiedziałam co mnie czeka. A i to samo wiedziała już Justyna. Gdy tak opuszczana
byłam w kierunku szparki Justyny czułam jak Pani Ania lekko mną buja na boki.
Powodowało to że moje wchodzenie w Justynę przynosiło mi dodatkowe wrażenia
poprzez ocieranie czubka mego peniska o jej szparkę. Lecz trwało to chwilę i już
zostałam osadzona na pośladkach Justyny z moimi nogami szeroko zwisającymi.
Podeszła Pani Ania i zaczęła mnie tak namiętnie całować, pieścić po całym ciele że
nie wiem kiedy zaczęłam odczuwać nadchodzący orgazm. Czułam że nie będzie to
zwykły orgazm. I tak faktycznie było. W jednej chwili wystrzeliłam taką porcją
spermy do wnętrza Justyny że momentalnie poczułam że ona jest pełna. Widząc to
Pani Ania dała znak Pani Sylwii aby mnie uniosła w górę. Prawdę mówiąc niewiele
z tego i tak pamiętam. Taki odjazd po tym orgazmie miałam. Nasze Panie widząc
to stwierdziły że trzeba będzie odetchnąć trochę i zregenerować siły. Zostałam
uwolniona i ledwie stojąc na nogach próbowałam udać się w kierunku sofy aby tam
jakoś dojść do siebie. Zauważyłam że Justyna też jest słodko i radośnie zmęczona.
Pani Sylwia trzymając ją za rękę pomogła jej stanąć pionowo. Ja oparta o ścianę
obserwowałam jak z wnętrza Justynki szparki wypływają moje soki ściekając
po udach, kolanach, łydkach, aż do kostek nog. Jej pończochy całe były mokre od
moich soków. W tej chwili przypomniała sobie o moich nogach nie lepiej
wyglądających. Popatrzyłam w dół na moje nóżki i zauważyła że już wszystko co
wpompowała we mnie Justyna zdążyło wypłynąć. Że zaczynam się kleić jej sokami.
Popatrzyłam na nasze Panie i zauważyłam że coś się szeptem naradzają. Za moment podeszła Pani Ania do mnie przypięła smycz do mej obroży i zaczęła mnie gdzieś
prowadzić w głąb domu. Nie pytałam o nic. Weszłyśmy do całkiem sporej łazienki.
Tutaj Pani nakazała mi zdjąć ze siebie pończochy, buty, i się dobrze umyć. Następnie gdy już się wytarłam ręcznikiem dostałam balsam który rozprowadziłam po moich nogach. Gdy tak odświeżona zostałam wyprowadzona z łazienki zobaczyłam że Justyna z d**giej łazienki również czysta i pachnąca jest wyprowadzana przez
Panią Sylwię. Zostałyśmy zaprowadzone do garderoby. Tam każda z nas otrzymała
parę nylonowych pończoch. Do tego figi i szeroki pas do pończoch z bardzo krótkimi
paskami zakończonymi żabkami do podpięcia nylonów. Ja dostałam ciemnobeżowe,
zaś Justyna ze względu jak nasze Panie stwierdziły na szczupłość jej nóżek dostała
jasnobeżowe pończoszki które miałyśmy za chwilę ubrać. Wcześniej każda z nas
została zaopatrzona w pas cnoty na naszych peniskach umęczonych, a nasze szparki powędrowały korki które troszkę zostały rozszerzone za pomocą pokrętła z pięknie
błyszczącym kamieniem. Dopiero wtedy mogłyśmy ubrać koronkowe figi i te pasy zaś na nogi nylony. Gdy byłyśmy ubrane otrzymałyśmy spódniczki i bluzeczki.
Ja dostałam szarą spódniczkę przed kolanko lekko rozkloszowaną, do tego jasno
szarą jedwabną bluzeczkę w stylu koszulowym. Zaś Justyna dostała kremową spódniczkę troszkę krótszą od mojej i troszkę bardziej rozkloszowaną niż moja. Do tego czarną bluzeczkę ładnie opinającą jej ciało. Ładnie podkreślała jej biust. Do tego na szyję łańcuszek z wisiorkiem w kształcie buta. Ja dostałam mój wisiorek
ze znakiem zodiaku. Gdy tak wystrojone już zostałyśmy ubrałyśmy butki.
Nakazały nam Panie zaczekać aż one się przebiorą. Po chwili rzeczywiście zeszły do nas również elegancko ubrane. Otrzymałyśmy nasze torebki z naszymi rzeczami w nich. Płaszczyk Justyna, ja zaś moje okrycie w którym przyjechałam. Trochę się zdziwiłam. Obawiałam się nawet że to koniec na dziś. Tylko niepokoiłam się tym co miałam w figach. Korek jeszcze dałoby się usunąć ale nie pas cnoty. Przecież klucze do nich miały nasze Panie. Obawiałam się że to może być sposób na to bym stała się częściej gościem Pani Ani do tego że przez to może mnie zmuszać do różnych innych zachowań. Na moje szczęście okazało się że nasze Panie mają zamiar wybrać się na spacer po tej miejscowości letniskowej. Gdy to usłyszałam troszkę odetchnęłam z ulgą.
Mimo wszystko to nie to samo co wpakować się w stałe podporządkowanie.
Wyszłyśmy z domu na zewnątrz, gdzie okazało się że to już popołudnie nastało.
Ale ten czas szybko minął. Lecz uświadomiłam sobie że to przecież jeszcze nie koniec. Że obiecałam Ani uległość do 9 rano następnego dnia. No nic jakoś trzeba wytrwać. Po wyjściu z domu nasze Panie ruszyły przodem zaś my z Justyną za nimi.
Po raz pierwszy w życiu miałam na nogach nylonowe pończochy. Muszę przyznać się że było to całkiem odmienne uczucie niż w tych pończochach z lycry w których
przyjechałam i które teraz zalane spermą leżą w domu. Panie postanowiły zrobić sobie i nam spacer po tej miejscowości letniskowej w której był ten domek Ani oraz dom
Sylwii. Na początek ruszyłyśmy w kierunku wyjazdu z miejscowości. Tam była wybudowana ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż szosy przebiegającej przez
tę miejscowość. Gdy doszłyśmy do tej ścieżki rowerowej nasze Panie puściły nas
przodem. Stwierdziły że chcą na nas popatrzeć jak sobie dajemy radę podczas chodzenia w szpilkach. Prawdę mówiąc ja już zaczynałam odczuwać dyskomfort przy chodzeniu w takich butach. A przecież byłam kompletnie nienawykła do tego typu obuwia. To był mój pierwszy raz gdy i do tego tak długi w tego typu butkach. Ale póki co dawałam radę. Gdy popatrzyłam przed siebie zobaczyłam że ta ***** jest dość długa. Pomyślałam tylko w duchu że chętnie bym po przejściu tego dystansu wróciła do domu Pani Sylwii. Obawiałam się że dystans do pokonania może być za długi dla
mnie na pierwszy raz. Gdy tak tuptałyśmy dróżką w połowie jak mi się wydawało ****i
usłyszałam abyśmy z Justyną się zatrzymały. Zaraz potem podeszła Pani Sylwia do nas i wyciągnęła z torebki telefon komórkowy i zaczęła wybierać numer. W tym czasie
Pani Ania nakazała nam podejść do stojącej przy tej drodze dla rowerów ławeczki.
Zaprowadziła nas za ławeczkę i nakazała abyśmy się pochyliły przez oparcie
wspierając się na siedzisku dłońmi. Następnie podeszła od przodu i każdej z nas
zapięła kajdanki przekładając łańcuszek przez skrajny szczebel siedziska. Tak
unieruchomione przyglądałyśmy się co będzie dalej. Okazało się że Pani Sylwia
umówiła się tu ze swoimi znajomymi. Byli to dwaj postawni mężczyźni. Muszę
przyznać szczerze że dość przystojni. Pani Sylwia zaproponowała w pewnym
momencie że jak mają ochotę to mogą sobie ulżyć bo są tu chętne suczki które
na pewno ucieszą się z faktu że mogą poczuć w sobie pożądane sprzęty tych panów. Wydaje mi się że oni tylko na to czekali. Nie zdążyłam nawet zauważyć gdy obaj
znaleźli się za nami. W chwilę później poczułam na moich udach dłonie jednego z tych mężczyzn. Gładził moje uda i pośladki. Gdy dotarł do mojej szparki zauważył że tam
już coś tkwi. Chwilę potem poczułam jak odsuwa na bok moje koronkowe
figi zaczyna coś majstrować przy tkwiącym we mnie korku. Wyczułam że zaczyna ten
tkwiący we mnie korek zmniejszać rozmiar i wysuwać się ze mnie. Zaraz potem zobaczyłam leżący na ławce korek analny który został wyjęty ze mnie. Ale w zamian za to poczułam że wsuwają się we mnie palce tego faceta. Pani Ania podeszła do tych
mężczyzn i każdemu z nich wręczyła po prezerwatywie. Słyszałam bardziej niż czułam że z szybko zakładają na swe sprzęty te prezerwatywy. Bo ledwie o tym pomyślałam
już czułam napierającą główkę penisa na moją szparkę. Napór był na tyle skuteczny
że już za chwilkę poczułam jak jego penis wypełnia mnie dokładnie. Był o wiele
większy od tego jaki posiada Justyna. Dziwne uczucie. Ale też bardzo przyjemne.
Złapał mnie za biodra i dosunął je do siebie nadziewając mnie na siebie jeszcze
dokładniej. Jeszcze głębiej wchodząc we mnie. Później już tylko czułam przesuwanie
się we mnie tego wielkiego penisa. Który wydawało mi się że mimo pokaźnych
rozmiarów deszcze urósł we mnie. Wydawało mi się że może utknąć we mnie. Lecz byłam w błędzie. Facet który mną się zajmował jednak okazał się doświadczonym w tych sprawach. Sprawnie, metodycznie nawet można powiedzieć posuwał moją szparę. We mnie zaś narastało ponownie to dziwne podniecenie które już wcześniej
doświadczyłam. Rodziło się w podbrzuszu i rosło wypełniając mnie od środka.
Zaczęłam chyba z rozkoszy pojękiwać bo zauważyłam uśmiechy na buźkach naszych Pań. One stały na przeciw nas i przyglądały się wszystkiemu, komentując co chwilę
nasze zachowania. Popatrzyłam na Justynę. Ona wręcz wiła się w objęciach
jej faceta. Widać było że nie był to jej pierwszy raz. W odróżnieniu do mnie. Ale nie było czasu na rozglądanie. i we mnie to narastające już wcześniej podniecenie
i nadchodzący orgazm zaczęło brać górę. Zaczęła sama się nadziewać na penisa mego faceta. Tak jakbym chciała jeszcze spotęgować narastający orgazm. Nie mogłam już milczeć. Jęczałam jak nie przymierzając rasowa suczka. Takiego czegoś jeszcze nie doświadczyłam w mym życiu. Zaś faceci którzy nas pieprzyli jak bure suki byli wytrawnymi długodystansowcami co powodowało że doznania jakie serwowali miały czas narastać i trwać. W pewnym momencie poczułam że mocniej zostałam złapana za biodra i dociśnięta do bioder faceta za mną stojącego. Chwilę później czuć było jak eksploduje wewnątrz mnie. Trochę żal mi było że miał założoną prezerwatywę.
Chętnie poczułabym to wewnątrz siebie. Lecz nasze Panie nie zgadzały się na to.
Stąd te gumki na ich sprzętach. Lecz i tak było to niesamowite przeżycie. Orgazm
mojego faceta przez którego byłam posuwana narastał i dobrą chwilę trwał. Ja zaś
również zaczęłam odczuwać narastający we mnie orgazm. Był mocny, gwałtowny,
rozchodzący się we mnie wewnątrz od podbrzusza na całe ciało. Niesamowite było to że okazało się iż mój penisek zamknięty w pasie cnoty pozostał w swoich wymiarach
jedynie mocno się zaślinił. Nie była to jednak sperma. Gdy to do mnie dotarło
uświadomiłam sobie że prawdopodobnie od tego momentu będę mogła już bardziej
kobieco odbierać erotyczne uniesienia i orgazmy przeżywać na dwójnasób. Gdy tak tondo mnie docierało co się stało facet który mnie posuwał wyszedł ze mnie zdjął
prezerwatywę i oczyściwszy się z resztek nasienia zaczął się ubierać. Ja zaś po raz
kolejny poczułam pustkę i żal że już po wszystkim. Lecz nie dane mi było długo tak
pozostać. Pani Ania podeszła do mnie od tyłu i jednym szybkim ruchem ponownie
umieściła we mnie ten metalowy korek analny rozkręcając klejnotem jego rozmiar wewnątrz mej szparki. Popatrzyłam na Justynę i zauważyłam że jej Pani robi to samo z nią co moja ze mną. Śmiały się przy tym że będą musiały mocniej rozkręcić korki bo po
tych doświadczeniach z przed chwili przy zachowaniu poprzednich rozmiarów korka
możemy je pogubić. Gdy korki znalazły się na miejscu czyli wewnątrz nas figi
nasunięte na dupkę zostałyśmy odpięte od ławki. Usłyszałyśmy że mamy się ogarnąć bo czas dalej powędrować. Szczerze mówiąc miałam trochę miękkie kolana po tych doświadczeniach. Ale z każdym następnym krokiem wszystko wracało do normy. O ile
o tym można w tej sytuacji mówić. Wszak nie chodzę na co dzień w szpilkach.
Przynajmniej do tej pory. Ruszając w dalszy spacer uświadomiłam sobie że dwójka
znajomych menów naszych Pań nagle zniknęło. Gdy się rozejrzałam zobaczyłam że
znikają w leśnej dróżce dochodzącej do tej ścieżki rowerowej po której wędrowałyśmy. Prawdopodobnie gdy my z Justyną poprawiałyśmy nasze ubrania oni pożegnali się
z naszymi Paniami. Idąc dalej zauważyłam że nasze Panie jakby zwiększały dystans
od nas. Gdy się pooglądałam usłyszałam aby się nie oglądać tylko abym szła dalej do przodu. Ruszyłam wraz z Justyną raźnym krokiem na tyle na ile pozwalały buty na
szpilkach. Po chwili popatrzyła w tył i oznajmiła mi że nasze Panie zniknęły
zostawiając nas same. Zatrzymałyśmy się aby zastanowić co dalej mamy zrobić. Gdy
tak stałyśmy nadjechał szosą samochód od strony skąd szłyśmy a wewnątrz nasze
Panie w towarzystwie wcześniej poznanych mężczyzn. Samochód zatrzymał się na
szosie i przez otwarte okno Pani Sylwia krzyknęła do nas abyśmy wracały do domu.
One na nas tam zaczekają. Kiedy tak z Justyną wracałyśmy do domu uświadomiłam
sobie że przecież jeszcze na początku tego co się działo Ania zapewniała mnie że nie zrobi nic czemu mógłbym a dokładniej mogłabym się nie odnaleźć, czy czegoś nie
chcieć. A tu jeszcze czułam wewnątrz siebie w mej szparce członka jednego z tych
facetów którym zostałyśmy oddane przez nasze Panie. A nawet żałowałam że tylko
jeden mnie przeleciał. Podzieliłam się tym spostrzeżeniem z Justyną. Zaśmiała się
i powiedziała mi że gdy ona zaczęła swą przygodę z feminizacją jej osoby przez jej
Panią to również była pełna obaw, zastrzeżeń, niechęci wręcz co do pewnych
zachowań. A dziś jest wdzięczna swej Pani bo dzięki temu że ta nie spytała czy
Justyna chce czy nie stawiała ją przed faktem i trzeba było sprostać, to może mieć taki wachlarz doznań o jakim inni nawet nie wiedzą że mogą pomarzyć. W duchu
przyznałam jej rację. Sama jeszcze dziś o poranku gdy wstawałam mając oddać dobę z mego życia Ani to nie sądziłam że zabrnę tak daleko. A wszystko zaczęło się tak niewinnie. Tak rozmawiając dotarłyśmy do domu. Tam na podjeździe już nasze Panie na nas czekały. Od razu gdy tylko podeszłyśmy do naszych Pań te zapięły na naszych
obrożach smycze i poprowadziły do wnętrza domu. Trochę się rozglądałam za tą
dwójką samców, lecz nikogo nie zauważyłam. Rozglądałam się za nimi ze strachu ale
i z nadzieją na powtórkę akcji na ławeczce przy ścieżce rowerowej. Nie było ich
jednak. Pani Ania zaprowadziła mnie do osobnego pokoju gdzie odpięła mi całą
obrożę ze smyczą. Kazała mi unieść spódniczkę i zajęła się wyjęciem ze mnie korka
tkwiącego we mnie w mej szparce, oraz uwalniając mego peniska z uprzęży w jaką go wcześniej zapięto. Zdziwiłam się na taki układ. Ania powiedziała patrząc na moją
zdziwioną minę że na dziś już wystarczy tego. Z jednej strony ucieszyła mnie taka
informacja z d**giej strony trochę mi było szkoda że to już koniec. Lecz Ania
oświadczyła że na pierwszy raz wystarczy, śmiejąc się powiedziała jeszcze że to nie
musi oznaczać końca takiego spędzania czasu. Przecież zaprezentowała mi swój
domek i zasób tego domku. Zapytała też mnie czy chciałabym się przebrać w moje
ubrania w których tu przyjechałam czy może wolę pozostać w tym co mam na sobie.
Bo jeśli chciałabym to mogę te ubrania wszystkie zatrzymać. Nie powiem że mnie to
nie ucieszyło. Dodatkowo Ania powiedziała że te ciuszki w których od niej tu
przyszłam też już są moje. W krótkim czasie stałam się bogatsza o kilkanaście
elementów garderoby. Do tego to co miałam u Małgosi z rzeczy które kupiłyśmy
razem a były też moje. Zapytałam Anię co w takim razie dalej będziemy robiły.
Usłyszałam w odpowiedzi że teraz czas na spędzanie czasu tak po prostu. Coś zjeść, wypić, powiedzieć, pogadać. Wyszłyśmy z tego pokoju we dwie do holu gdzie czekała na nas Justyna która zaproponowała abyśmy zeszły na parter do salonu gdzie już
czeka Sylwia. Zeszłyśmy do salonu do Sylwii która nie wiedzieć kiedy przygotowała
ładnie zastawiony stół. Jedzenie i picie już czekało na naszą czwórkę. Usiadłyśmy do
stołu Sylwia siadając do stołu zapytała mnie czy to co przeżyłam w dniu dzisiejszym
nie było za mocne, za intensywne? Odpowiedziałam zgodnie z prawdą że na
początku rano to byłam pełna obaw co dzień przyniesie. Że jest to całkiem nowe
doświadczenie dla mnie. Lecz że uczciwie przyznać muszę że to wszystko co się stało do tej pory poszerzyło moje rozumienie samej siebie. Że dzięki temu lepiej poznać
mogę siebie. Swe pragnienia i możliwości. Na pewno poszerzyłam swój horyzont
erotycznych doznań. Oraz że to wszystko bardzo mi się podobało i że
chętnie bym coś takiego ponownie przeżyła, doświadczyła. Ania z Sylwią tylko się zaśmiały cicho. Okazało sie bowiem że zaraz po tym oświadczyły mi że jeśli faktycznie
chciałabym powtórki to one bardzo są chętne aby mnie przyjąć do swego grona
zaufanych. Jeden warunek, nie mogę tu pojawić się nigdy w męskim wydaniu. To jest
strefa jak to określiła Sylwia wyłącznie kobieca. Chcę się z nimi spotykać na takich
czy innych sesjach muszę się zawsze za każdym razem zamienić w dziewczynę. Ania zadeklarowała że mi chętnie pomoże w tych działaniach. Jak nie trudno się do myśleć bez wahania na to przystałam. W miedzy czasie Justyna rozlała do stojących
kieliszków szampan i zaproponowała toast za nową koleżankę. Chodziło oczywiście
o mnie. Było to miłe uczucie. Resztę wieczoru spędziłyśmy w bardzo swobodnej
atmosferze. Rozmawiałyśmy o różnych tematach. Między innymi dziewczyny chciały
się dowiedzieć czy ja mam jakieś pomysły, może jakieś skrywane pragnienia.
Opowiedziałam im że zastanawiało mnie zawsze jak to jest mieć prawdziwy biust.
Lecz najprawdopodobniej to pozostanie w sferze marzeń. Ania zaoferowała mi że
skoro chcę poddawać się częściej feminizacji to załatwi mi kilka sesji za niewielkie
pieniądze depilacji całego ciała przy pomocy najnowszej generacji depilatora laserowego. Tak bym miała już na stałe gładkie i bezwłose ciałko. Oraz że ma pewną recepturę która może przyspieszyć wzrost włosów. Tak bym mogła mieć własne długie włosy. Okazało się bowiem że w tej naszej czwórce dziewczyn tylko ja mam perukę na
głowie. A nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie.
Własne długie włosy to jednak
ogromna różnica. Generalnie dziewczyny zaoferowały daleko idącą pomoc w moim
feminizowaniu się w nadchodzącym czasie. Tak rozmawiając nie wiem kiedy czas
mijał a tu nadszedł moment na nocny odpoczynek. Ania zaproponowała abym
położyła się spać wraz z nią w jednym pokoju. Bo nie chce jej się wracać do siebie do domku więc przenocujemy tu u Sylwii i Justyny. Ta ostatnia zaproponowała mi bieliznę nocną ze swych zasobów takowej. Zaprowadziła mnie do swej garderoby gdzie trochę mnie zamurowało na widok tego co tam było zgromadzone. Otworzyła część szafy
gdzie zobaczyłam przeróżne komplety koszulek nocnych wraz z figami, stringami,
szortami czy tylko same ze szlafroczkiem wiszące. Mogłam wybierać co chciałam. Nie
potrafiłam wybrać. Justyna sięgnęła w głąb szafy i zdjęła z wieszaka pierwszy jaki
złapała komplet. Składał się on z koszulki nocnej w kolorze bordowym z czarnymi
koronkami które ozdabiały wszystkie krawędzie tejże oraz podobnych w wykonaniu
majteczek. Do tego dostałam klapki na kilku centymetrowej koturnie w kolorze bordo.
Jak ze śmiechem stwierdziła Justyna aby mi pasowały do reszty. Zeszłam z tym na
dół do dziewczyn. Ania zaprowadziła mnie do pokoju w głębi korytarza który nazwała
swoim pokojem. Wyjaśniła mi że czasami po prostu tutaj w tym pokoju jak się
u dziewczyn zasiedzi to nocuje w nim. Były tam dwa łóżka. Jedno podwójne i na
przeciwko pod ścianą pojedyncze. Zaproponowała byśmy położyły się w tym dużym
we dwie. Wszak tak będzie wygodniej i praktyczniej. Pokazała mi że z pokojem
sąsiaduje duża łazienka z ubikacją. Mogłam się pójść tam umyć wykąpać. Ale widząc
że trochę jednak czuję się zagubiona w tym wszystkim zaproponowała że mi pokaże
jak zdjąć makijaż na noc. Oraz co mam na noc nałożyć na buzie by skóra się
zregenerowała oraz że rano będę mogła też tu się dokładnie ogolić bo jednak po
całym dniu już zaczyna mi się zarost na buzi pojawiać z pod warstwy makijażu.
Zmyła mi i dekolt z makijażu. Następnie mogłam się rozebrać. Ania towarzyszyła mi
cały czas. Powiedziała mi że gdy się wykąpię bym założyła ponownie biustonosz
z wkładkami które tworzyły mój biust. Tak by koszulka nocna dobrze wyglądała na
mnie. No a poza tym skoro mam być kobietą to cały czas jednak muszę mieć ten biust. Jedyny wyjątek mogę zrobić na czas kąpieli. Patrząc na mnie gdy stałam nago już przed wejściem do wody powiedziała że musi pomyśleć nad tym by mi zafundować
biust. Tak bym nie musiała się posiłkować protezami. Dała mi też słoiczek z kremem
który miałam nałożyć po kąpieli na twarz i dekolt. Weszłam do wanny z ciepłą wodą
czując odprężenie jakie daje taka ciepła kąpiel. Po wyjściu z wody powycierałam całe
ciało miękkim ręcznikiem. Usiadłam i zaczęłam nakładać krem na twarz. Weszła
w tym momencie Ania. Popatrzyła na mnie podając mi koszulkę i majteczki. Wytarłam
dłonie z kremu i założyłam biustonosz wypełniając go wkładkami. Ubrałam koszulkę
i wsunęłam majteczki na dupkę. Wskoczyłam w klapki i zabierając swe ubrania
ruszyłam do pokoju. W łazience została Ania. Gdy po chwili jaką potrzebowała na
swoją toaletę wyszła z łazienki zobaczyłam ją ubraną w czarną satynową koszulkę
nocną która zdobiona była białymi koronkami w pasie na dekolcie i dookoła dolnej
obszywki koszulki. Na stopach miała czarne żakardowe skarpetki z wywiniętą
koronkową falbanką w kolorze białym. Wyglądała w tym bardzo pociągająco.
Wskoczyła jednym susem na łóżko. W tym jej skoku miałam okazję zauważyć że pod
koszulką ma na sobie kuse szorty w podobnym stylu jak reszta uszyte. Położyłam się
obok niej. Zaczęła się mnie zaraz wypytywać jak mi się ogólnie podoba to co mi
zaserwowała. Czy nie przesadziła. I takie tam. Po raz kolejny zapewniłam ją że na
pewno jest to bardzo fajne, przyjemne co doświadczam. Jest to coś nowego, innego,
pozwalającego na inne spojrzenie na świat. Gdy tak rozmawiałyśmy poczułam jak
dłoń Ani wędruje po mojej nodze a dokładnie po udzie to w górę to w dół. Ania
zauważyła że patrzę na jej ruchy dłoni po mym udzie. Śmiejąc się rzekła że to było
bardzo instynktowne zachowanie. Po prostu mając obok siebie moje ciało nie mogła
się powstrzymać. I że ma nadzieję że mi to nie sprawia przykrości. Odpowiedziałam
jej że wręcz przeciwnie. Jest to bardzo miłe uczucie. W związku z tym zaczęłam
naśladować jej ruchy moją dłonią po jej udzie. Widać było że jej też to sprawiało
przyjemność. W pewnym momencie Ania wstała i podeszła do szafy która w tym
pokoju stanowiła jedną ze ścian. Odsunęła drzwi i zaczęła coś w niej szukać. Po chwili wyciągnęła dwa zawiniątka w białych materiałowych woreczkach. Wyciągając ręce
gdzie w każdej z dłoni trzymała jeden woreczek poprosiła abym wybrała sobie jeden
z nich. Wskazałam na ten w lewej dłoni. Ania podała mi ten wybrany woreczek.
Powiedziała abym otworzyła go i jeśli nie mam nic przeciwko abym w to co tam jest
się ubrała. Zaintrygowana szybko rozsznurowałam woreczek. Okazało się
że wewnątrz znajduje się jak mi się wydawało para białych rajstop. Po wyjęciu tego
okazało się że to taki kombinezon z materiału identycznego jak rajstopy. Tyle że
można było to ubrać na całe ciało. Ciekawym rozwiązaniem były rękawy zakończone miejscami na każdy z palców. Popatrzyłam na to co trzymała w swej dłoni Ania. Był to
taki sam kombinezon z lycry tyle że czarny. Zaczynało się robić ciekawe. Ania poszła
do łazienki aby się przebrać. A ja zostałam w pokoju. Zdjęłam koszulkę i majteczki.
Pomyślałam że skoro nawet do spania miałam pozostać z biustonoszem i biustem w
nim to tak samo ubiorę się w ten kombinezon pozostawiając biust na miejscu.
Kombinezon miał jak się okazało jeszcze jedną niespodziankę w postaci nie zaszytej
części w kroku. Zapewniało to dostęp do siebie bez większych ograniczeń. Dobrze
wytypowałam bo Ania po wejściu do pokoju popatrzyła na mnie w bieli i stwierdziła
że fajowo wyglądam i że nawet nie widać że zostawiłam sobie biustonosz. W końcu
on też biały. Podeszła do mnie i zaczęła głaskać moje ciało odziane lycrą swoimi
dłońmi odzianymi w ten sam materiał. Ciekawie to wyglądało czarne dłonie na białej
materii ukrywającej me ciałko. Zaczęłam odwzajemniać jej pieszczoty. Zaczęłyśmy się całować. W pewnym momencie zaległyśmy na łóżku. Cały czas całując się i pieszcząc wzajemnie nasze ciała czułam narastające podniecenie. Mój penisek rósł z każdą
sekundą coraz bardziej. A że nie był niczym skrępowany mógł pokazać się w pełnym
wymiarze. Ania widząc to co się z nim działo zapragnęła poczuć go w sobie. Lecz na
początek odwróciła się nade mną tak że miałam nad swoją twarzą jej krok zaś sama
poczułam jak mój penisek znika w jej ustach. Nie trzeba było nic mówić co mam robić. Poprosiłam aby obniżyła swoje biodra na moją twarz. Momentalnie to uczyniła a ja
bez zwłoki zabrałam się za pieszczenie jej muszelki mym językiem. Nie zapominałam
o mnich dłoniach które z nie mniejszą energią zaczęły mieścić jej ciało będące w
zasięgu moich rąk. Gdy już byłam bliska szczytu orgazmu poczułam jak Ania
się i siada na łóżku mówiąc abym zrobiła podobnie. Troszkę ostudziło to moje
podniecenie. Nie na długo. Okazało się że Ania usiadła przede mną pozwalając abym mogła moimi rękami pieścić jej plecy a z każdą chwilą przesuwała się do mnie by
w końcu oprzeć swe plecy na moim biuście. Położyłyśmy się w tej pozycji. Ania
sięgnęła do mego peniska który prężył się na jej plecach i zaczęła tak się przesuwać
abym mogła w tej pozycji wejść w jej gorącą i wilgotną szparkę. Gdy już to się stało
zaczęła wykonywać szybkie ruchy tak aby wywołać we mnie jeszcze mocniejsze
podniecenie a tym samym mocniejszy wzwód. Czułam że za chwilę eksploduję.
Lecz nie było mi to jeszcze dane. Ania szybko zsunęła się z mego peniska i tylko
po to aby wypiąć się swoją kształtną pupką w moją stronę prosząc abym weszła
w nią. Przyklękłam przed nią i już miałam zagłębić się w niej gdy Ania wyczuwając
co chcę zrobić złapała mojego całego od moich i jej soków penisa i na kierowała go na swoją d**gą szparkę. Mówiąc że ona też chce tego co i ja dziś miałam. Że też chce
być w ten sam sposób zaspokojona. Zaczęło się więc od powolnego wchodzenia w jej
anusik. Ale jak się okazało szybko wpuściła mnie do wnętrza. Zaczęłam ją
systematycznie i miarowo posuwać. Długo nie trzeba było czekać gdy zobaczyłam
jak wije się przede mną w pościeli nabita na mego peniska. Gdy zaczęłam wyczuwać
nadchodzący wytrysk chciałam wyjść z Ani. Domyśliła się tego i przytrzymała mnie
mówiąc abym skończyła w niej. Że chce poczuć ten gorący strumień strzelający
w niej. Tak więc kontynuowałam do momentu gdy nadszedł ten moment gdy
wstrząsana orgazmem wystrzeliłam niezłą porcję nasienia w dupce Ani. Opadłam na
jej plecy i tak tkwiłam przez chwilkę. Cały czas będąc moim peniskiem wewnątrz Ani.
Gdy chciałam się wysunąć okazało się że Ania nie chce mi na to pozwolić zaciskając
swe zwieracze na mym penisie. Śmiejąc się powiedziała że jeśli chcę odzyskać moje
przyrodzenie muszę się wykupić. Zapytałam w jaki sposób mogę to zrobić.
Odpowiedziała że jeśli się zgodzę na pewien niewielki zabieg za nie długo to mnie
wypuści. Oczywiście zgodziłam się na to. Jak się dopiero za kilkanaście dni okazało
nie wiedziałam na co się godzę. Ale to innym razem opowiem. Póki co uwolniona
ze zwieraczy Ani leżałam na łóżku. Za to Ania wstała na równe nogi i stojąc nad moją
twarzą czekała aż wypłynął z niej moje i jej soki. Obserwowałam to z zaciekawieniem
szczególnie z tej perspektywy. Powoli zaczynało się sączyć z niej to wszystko co się
tam mieściło i spływać po udach odzianych w czarną lycrę. Widok dość poświęcając
był bo nie wiele czasu minęło a mój penisek znów stał na baczność. Ania widząc to
pochyliła się i wzięła do ust wilgotnego jeszcze mego peniska. Zaczęła go ustami
obrabiać. Szczególnie moją żołądź jakże wrażliwą na takie pieszczoty. Ja w tym czasie przed oczami jej pośladki i uda zlane spermą. Jej zapach pomieszany z zapachem
podnieconej Ani potęgował doznania. Tak mocno że zaledwie kilka chwil Ania
potrzebowała aby doprowadzić mnie do kolejnego orgazmu. Lecz niewiele trysnęło
w jej ustach. Niestety zapasy na ten dzień, wieczór i noc już były mocno wyczerpane. Chwilę jeszcze zabawiała się moim penisem i jąderkami lecz czułam że robi to coraz
słabiej. Gdy w pewnym momencie zorientowałam się że Ania zasnęła ssąc mego
peniska. Leżałam tak przez chwilę lecz zmęczenie i emocje całego dnia wzięły górę
i też zasnęłam. Rano obudziłam się troszkę później niż Ania. Ta powitała mnie
soczystym pocałunkiem i mocnym klapsem w prawy pośladek. Wstawaj, wstawaj!
Usłyszałam. Popatrzyłam na zegarek i zobaczyłam że już jest godzina dziewiąta
rano. Czyli koniec mojej doby oddanej Ani. Lecz bez dwu zdań ta doba jednak będzie
o wiele dłuższa niż było to w umowie. Powiedziałam jej on tym. Dodając że ze
względu na wyjątkowość tego co zaszło dorzucimy kilka godzin gratis. Przecież musiałam jakoś wrócić do domu a po drodze do Małgosi. Odwiedzając wcześniej domek Ani. Sądziłam że będę musiała zabrać od Ani zostawione tam ubrania. Okazało się że jednak plany były inne. Wstałam ubrana nadal w ten biały kombinezon. Ania śmiejąc się popatrzył na zwisające mi co nie co w kroku. Powiedziała że z jednej strony gdybym nie posiadała tego atrybutu mogłabym na stałe zacząć żyć jak kobieta.
Ale z d**giej strony to trochę byłoby szkoda tracić taki fajny sprzęt. Wygoniła mnie
szybko do łazienki. Gdy weszłam tam znalazłam na półce obok lustra elektryczną
maszynkę do golenia. Zabrałam się zatem za zdjęcie podrośniętego już zarostu.
Gdy tylko to zrobiłam weszła Ania z kosmetyczką w ręce i zaczęła rozkładać co
będzie potrzebne na szafce stojącej pod ścianą. Ja w tym czasie umyłam
się dokładnie. Z uwzględnieniem jak to mówią strefy bikini. Poszłam potem do pokoju i tam zaczęłam się ubierać zdejmując z siebie oczywiście ten biały kombinezon.
Ubrałam figi i koszulkę. Założyłam pas do pończoch. Później na nogi wsunęłam nylony które dopięłam do pasa. Wsunęłam stopy w szpilki. Tak ubrana zostałam zawołana do łazienki gdzie na mnie czekała Ania z kosmetykami. Zaczęło się robienie makijażu.
Chwilę nam to zajęło. Gdy już dzieło zostało ukończone mogłam pójść się ubrać
w resztę ubrań. W trakcie tych czynności zauważyłam że powoli staje się to dla mnie
czymś oczywistym ubieranie się w ten sposób jakże odmienny od tego jaki do tej pory na co dzień robiłam. Gdy już byłam ubrana Ania podeszła do szafy i wyciągnęła z niej ubrania dla siebie. Wskoczyła w czarne samonośne pończochy na to ubrała legginsy
w których na udach na wysokości pasa koronki samonośnych pończoch były wstawki
z lycry jakoś tak z 15 DEN. Takie wstawki były na przedniej części każdej nogawki.
Fajnie to wyglądało. Dawało to możliwość by jedne legginsy za każdym razem mogły mieć inne wykończenie zależnie od tego jaką koronkę miały pod spodem pończochy.
Na to biała koszulka i biała bluzka zawiązana na supeł w pasie. Na stopy włożyła
szpilki w kolorze czarnym. Poszłyśmy obie do salonu gdzie już krzątała się Justyna
w stroju pokojówki. Poprosiła abyśmy osiadły i zaraz podała nam śniadanie. Zjadłam
bo jednak po nocnych igraszkach z Anią byłam głodna. Za chwilę zeszła do nas z góry Sylwia. Ubrana była jeszcze w samą bieliznę i lekko prześwitujący szlafroczek. Usiadła a Justyna podała jej filiżankę kawy. Nasze Panie chwilę porozmawiał o tym jak im
noc minęła. Przy czym Ania nie omieszkała się pochwalić naszymi nocnymi
igraszkami. Przekazała też Sylwii że ja zgodziłam się na ten mały zabieg. Słuchając
tego nie przypuszczałam co mnie czeka w najbliższym czasie. Po śniadaniu wstałam
od stołu za moment uczyniła to samo Ania i wiadomo było że będziemy się zbierały do wyjścia. Poszłyśmy do holu przy wejściu do domu gdzie ubrałam moją kurteczkę,
wzięłam torebkę i wyszłam przed dom. Słońce pięknie świeciło nad głowami.
Ruszyłyśmy z Anią do jej domu. Gdy wyszłyśmy na chodnik przy ulicy z pod domu
zauważyłam że Ania ma w ręce reklamówkę czymś wypełnioną. Okazało się że
wszystko co od wczoraj tam u Sylwii i Justyny nosiłam dostałam na tak zwaną
pamiątkę. Ania zażartowała że dobrze na tym wyszłam. Już na starcie mam mniej
ubrań do kupienia dla siebie. Już mam jakąś bazę ubraniową. Okazało się u Ani
w domu gdy to wypakowałam że nawet zalane spermą pończochy czy noszone
i pocięte figi również wylądowały w tej torbie. U Ani w domu posiedziałam jeszcze
troszkę. Zadzwoniłam potem do Małgosi o której mogę przyjechać do niej abym mogła powrócić do mej poprzedniej postaci. Okazało się że Małgosia jest cały
dzień w domu. Zatem pożegnałam się namiętnym pocałunkiem z Anią i potuptałam
do mego samochodu. Ruszyłam w kierunku mego miasta. Zostawiając za sobą ponad dobę niesamowitych przeżyć i emocji. Jadąc do Małgosi wspominałam wszystkie te
chwile przeżyte od wczorajszego ranka. Gdy dojechałam na osiedle gdzie mieszkała
Małgosia okazało się że nie mam jak zaparkować w pobliżu bloku Małgosi. Nic trzeba będzie się przejść kawałek. Ale cieszyło mnie to tym razem. Szczególnie ze względu
na możliwość chodzenia w nylonowych pończochach które dają całkiem odmienne
uczucie do tych z lycry. Zaparkowałam na parkingu i ruszyłam w ****ę do bloku
Małgosi. Po drodze oczywiście nie mogło być inaczej trafiłam na tę sąsiadkę Małgosi
pędzącą przed siebie. Zobaczyła mnie już w pewnej odległości i z uśmiechem na
ustach zbliżała się szybko. Gdy się mijałyśmy pozdrowiła mnie radosnym dzień dobry. Skłoniłam jej się w odpowiedzi. A ta na dokładkę skomentowała mój wygląd słowami
że ja jak zwykle elegancka i szykowna jestem. Ucieszyło mnie to w duchu co
uzewnętrzniło się uśmiechem na ustach. Ruszyłam dalej do klatki schodowej.
Weszłam na piętro i zadzwoniłam do drzwi Małgosi mieszkanka. Zadzwoniłam by po
chwili zobaczyć w drzwiach stojącą Malgosię. Popatrzyła na mnie
taksując mnie wzrokiem. Mimo wszystko wróciłam trochę inaczej ubrana niż
wychodziłam od niej wczorajszego ranka. Złapała mnie za rękę wciągając mnie
do mieszkania. Wskoczyłam prawie do środka. Gdy już byłam wewnątrz poprosiła
abym się jej pokazała w całej okazałości. Widać było że ją ta cała sytuacja bardzo
bawi. Ja po tej ponad dobie spędzonej jako Asia już też inaczej do tego podchodziłam. Najprawdopodobniej Małgosia to też wychwyciła w moim zachowaniu. Stwierdziła że
jakoś tak bardziej naturalnie się poruszam i zachowuję będąc tak ubrana jak jestem.
Uznałam to za komplement w tej sytuacji. Zdjęłam kurteczkę wchodząc głębiej
do mieszkania. Widziałam że Małgosia cały czas pilnie mi się przygląda. Po wejściu
do pokoju Małgosia poprosiła abym usiadła sobie gdzie mi będzie wygodnie. Usiadłam w fotelu zakładając nogę na nogę. Odruchowo podczas siadania poprawiłam
spódniczkę by się ułożyła pod czas siadania. Małgosia i to zauważyła. Powiedziała do mnie że bardzo szybko łapię pewne gesty, ruchy jakie są typowe dla kobiet. Po chwili
zaczęła mnie podpytywać jak minęła mi ta ostatnia doba w spódniczce spędzona.
Nie miałam za bardzo ochoty opowiadać wszystkiego co mnie spotkało.
Opowiedziałam jej za to że cały calutki czas byłam w tym kobiecym wydaniu.
Łącznie z nocnym spaniem gdzie dostałam do tego odpowiednią koszulkę nocną.
Pominęłam szczegół że mimo wszystko nocy tak na prawdę nie przespałam w tej
koszulce. W pewnym momencie Małgosia poprosiła abym usiadła przy niej
na kanapie. Przeniosłam się obok niej. Rozmawiałyśmy jaszcze chwilę bo miała wiele
pytań o moje odczucia i samopoczucie w tej wersji w jakiej cały czas nadal byłam.
Gdy tak opowiadałam Małgosia sięgnęła za mnie po pewne czasopismo w którym była opisana historia podobna do mojej. Sięgając po tę gazetę pochyliła się ponad moimi nogami przez co na chwilę oprzeć się musiała na moich udach. Gdy już miała
czasopismo w ręce d**gą dłoń pozostawiła na moim udzie w nylonowej pończoszce. Widać było że sprawia jej to przyjemność. Ogólnie wyglądała na coraz bardziej
pobudzoną. Niby opowiadała o tym co przeczytała w gazecie ale jej ręką coraz
szybciej krążyła po moim udzie. Wsuwała ją pod spódniczkę co i rusz. Nie za głęboko
tak do manszety pończochy. Kilka razy musnęła paluszkami żabki podwiązek od pasa
do pończoch. Wstałam łapiąc Małgosię za ręce pociągając ją do góry. Stanęła przede mną prosto w moje oczy. Pochyliłam się nad nią i musnęłam jej usta moim. Tego
chyba oczekiwała jako przyzwolenia. Gdyż następny ruch należał do niej. Wpiła się w moje uszminkowane usta całą sobą. Nie byłabym sobą gdybym pozostała bierna.
Z ochotą odwzajemniłam się Małgosi pocałunkiem. Po chwili takiego całowania
Małgosia lekko pchnęła mnie ponownie na kanapę. I ruszyła szybko do d**giego
pokoju. Po drodze rzuciła że zaraz wraca. Nie trwało to długo gdy pojawiła się
ponownie. Była już bez tego powyciąganego dresu. Zamiast tego białą sukienkę
wybrała na nogach białe pończochy i czerwone szpilki. Sukienka miała również drobne czerwone dodatki wykonane z takiej koronki. Usiadła mi na kolanach i wpiła się
ponownie w moje usta. Odwzajemniłam jej pocałunek. Moje ręce zatańczyły na jej
sukience i nogach. Gdy dotknęłam jej biust przez sukienkę okazało się że nie ma pod
spodem biustonosza. Wsunęłam dłoń pod sukienkę i nie znalazłam tam nic z bielizny. Zrozumiałam od razu że to nie skończy się na pocałunkach. W pewnym momencie
Małgosia zsunęła się z mych kolan i uklękła na dywanie na wprost moich nóg. Jednym szybkim ruchem rąk rozchyliła moje nogi a jej dłonie sprawnym ruchem wyłuskały
z moich fig niemałego już mego przyjaciela. Wzięła go szybko i sprawnie w swe usta.
Trzeba przyznać że zostałam zaskoczona. Lecz poddałam się tej pieszczocie
z radością i zadowoleniem. Moje ręce spoczęły na głowie Małgosi. To wyglądało
bardzo podniecająco gdy tak popatrzyłam na moje dłonie ozdobione czerwonymi
tipsami i pierścionkami na palcach. Palce te przezierały pomiędzy blond włosami
mej przyjaciółki. Nie trzeba było długo czekać na mój orgazm. Wystrzeliłam wprost
w usta Małgosi. Nie uroniła ani kropli. Zadziwiła mnie tym. Po prostu nie znałam jej
z tej strony. Po wszystkim wstała i wyciągnęła w moją stronę swe ręce. Podałam je jej. Szarpnęła i postawiła mnie przed sobą. Nim się spostrzegłam już miałam rozpięty
zamek spódniczki która szybko zsunęła się na podłogę wkoło moich kostek. Zostałam w bieliźnie. Małgosia zrobiła krok w tył. Popatrzyła na mnie stwierdzając że w sumie
mogłabym tak się ubierać na co dzień. Ja muszę przyznać się że dzieło temu
wszystkiemu również zaczęłam się czuć w takim ubraniu całkiem normalnie,
swobodnie. Podeszła ponownie do mnie i łapiąc mnie za dłoń spowodowała
że wyszłam ze spódnicy leżącej u mych stóp. Powiedziała żebym usiadła przed nią
i równocześnie gdy siadałam na dywanie ona uniosła spódnicę sukienki ukazując
mi swą muszelkę ładnie rysującą się miedzy udami. Była idealnie wydepilowana nie
było śladu włoska. Widać było że to musiało być coś więcej niż golenie. Zapach jej
podniecenia w tym momencie jeszcze bardziej dało się wyczuć. Zrobiła krok do mnie
zarzucając mi na głowę sukienkę. Przyssałam się do jej krocza a mój język tańczył
jak oszalały. Chwilę tak się tam zabawiałam językiem pomagając sobie dłońmi na jej
pośladkach. Po jakimś czasie zaczęła dygotać, drgać z podniecenia, i narastającego
orgazmu. Gdy ten nastąpił aż usiadła obok mnie na dywanie. Dochodziła do siebie
chwilę przytulona do mnie głaskając moje piersi. Gdy już oddech się wyrównał
wstawać zaczęła. Stojąc już popatrzył na mnie z góry podała mi dłoń gdy wstawałam. Stojąc obok Małgosi przytuliłam ją do siebie. Tak trwałyśmy chwilę. Po czym podeszła do mojej spódniczki leżącej nadal na dywanie podniosła ją i podała mi ją. Zapytała czy mam chęć powrócić do męskiej postaci czy może chcę jeszcze pozostać w tej
kobiecej. Zapytałam ją w jakiej ona wolałaby mnie widzieć. Odpowiedziała że tak jak
teraz jest lepiej. Zaproponowałam że w takim razie póki nie muszę wracać do siebie do domu pozostanę ubrana tak kobieco. Spędziłam resztę dnia u Małgosi. Ona w międzyczasie uzupełniła garderobę o bieliznę. Pomogłam jej w pewnym problemie jaki miała ze swoim komputerem. Zjadłyśmy we dwie obiad. Gdy nadchodził wieczór Małgosia zaproponowała abyśmy się wybrały jeszcze na spacer w położonym obok parku. Zgodziłam się chętnie. Brakowało mi ruchu ale i tego specyficznego odczuwania świata szczególnie gdy chodzi się w nylonowych pończochach. Gdy się zgodziłam na ten spacer od razu dało się zauważyć ożywienie Małgosi. Szybko dokompletowała garderobę. Podała mi moją torebkę. Ubrałam kurteczkę w tym czasie Małgosia płaszczyk ubrała. Wzięła swoją torebkę i wyszłyśmy z mieszkania na klatkę
schodową. Po wyjściu z klatki schodowej ruszyłyśmy w stronę parku. Zauważyłam że Małgosia idąc przypatruje się jak daję sobie radę. Po chwili takich
obserwacji oświadczyła że dobrze mi zrobił ten cały czas jaki spędziłam w kobiecym
wydaniu bo nawet sposób chodzenia mi się zmienił. Odpowiedziałam że chłodzenie
w butach na obcasach zmusza do innego sposobu poruszania się. Że to dopiero
powoduje zmianę trybu poruszania się. Nic o tym nie mówiąc szłam dalej. Doszłyśmy
do parku. Okazało się że o tej porze najprawdopodobniej w całym parku byłyśmy
same. Zobaczyłam błysk w oku Małgosi gdy to zauważyła. Weszłyśmy w głąb parku.
Zobaczyłam alejkę z ławeczkami na jednej z takich usiadłyśmy. Nie posiedziała za
długo na miejscu moja przyjaciółka. Widać że nadal ją to wszystko podniecało
i nakręcało. W pewnym momencie wstała porozglądała się i zbliżywszy się do mnie
pochyliła się podnosząc moją spódniczkę. Gdy miałam już spódnicę na biodrach
zwiniętą usiadła na moich nogach równocześnie dobierając się do mych fig i tego
co w nich miałam. A już dawało się to wyczuć że rośnie podczas działań w tej strefie
Małgosi rąk. Gdy zorientowała się że już może być gotowy wysupłała go z fig a sama
usiadła tak na moich biodrach przodem do mnie że mogłyśmy się nawzajem widzieć
ale i mogłyśmy się pieścić ustami. Równocześnie uchyliła swe figi i nadziała się na mego przyjaciela. Weszło gładko i do końca. Całym ciężarem ciała spoczęła na moich
biodrach równocześnie nasuwając się mocno na mego peniska. Po chwili zaczęła
miarowo unosić się i opuszczać i tak coraz szybciej i szybciej. Cała ta sytuacja była
bardzo podniecająca. Ryzyko nakrycia przez przypadkowego przechodnia,
świadomość tego że wszystko to dzieje się w przestrzeni publicznej w parku miejskim powodowało szybsze bicie serca. Emocje buzowały we mnie ale i najprawdopodobniej w Gosi także. Nasze zespolenie w tym erotycznym uniesieniu trwało dobrą chwilę.
Gdy zaczynałam zbliżać się do finału, Małgosia widząc to przyspieszyła co poskutkowało przyśpieszeniem mojego finału. Lecz nie tylko ja doszłam do szczytu, widziałam i czułam ja narasta orgazm u mej przyjaciółki. Mój strzał wewnątrz niej zbiegł się z finałem orgazmu u Małgosi. Byłam bardzo rada z tego powodu. Lubię się tego typu doznaniami dzielić. Gdy doszłyśmy do siebie Małgosia sięgnęła po moją torebkę
i wyjęła z niej chusteczki aby doprowadzić siebie i mnie do ładu. Zsunęła
się ze mnie przytrzymując mego przyjaciela. Gdy takiego całego wilgotnego trzymała
w dłoni widziałam że bardzo chce się nim pobawić. Zapytałam czy to koniec?
Odpowiedziała że ma przy sobie coś co chciałaby na mnie wypróbować. Zaciekawiona zapytałam cóż to takiego? Poprosiła o chwilę na higienę bo czuje jak zaczynają nasze soczki z niej wypływać i musi coś z tym zrobić. Usiadła obok i szybkimi i sprawnymi
ruchami zrobiła co trzeba. Poprawiła swoje figi i wpuściła sukienkę na miejsce.
Ja musiałam zaś ciekawie wyglądać siedząc na ławce ze spódnicą podwiniętą na
biodra i z widokiem na to co zazwyczaj schowane. Małgosia wstała i podeszła do
leżącej obok ławki jej torebki. Wydobyła z niej metalowy korek analny ozdobiony
czerwoną imitacją rubinu. Zapytała czy zgodziłabym się na zamontowanie tego
we mnie na resztę spaceru. Uśmiechnęłam się na to wspominając to co ostatnio
gościło już we mnie. Małgosia akurat o tym nic nie wiedziała. Jak wspominałam nie
wszystko opowiedziałam Małgosi. Tak więc na takie pytanie wstałam z ławki cały czas z podwiniętą spódnicą oparłam się o oparcie wystawiając moje pośladki w jej
kierunku. Widząc to zrozumiała że zgadzam się na to. Wzięła w dłoń ten metalowy
korek i zaczęła przymiarki jakby go umieścić we mnie. Poprosiłam aby wzięła go
wcześniej w swe usta i ogrzała równocześnie pokryje on się jej śliną dzięki czemu
zagłębi się we mnie. Zrobiła tak. Przytrzymała go chwilunię w swych ustach i po
wyjęciu przyłożyła do mej szparki. Nie musiała mocno naciskać gdy on już wskoczył
do wnętrza. Zaskoczyło to ją. Skwitowała to słowami że mogłabym moją szparką
zacząć zarabiać. Zaśmiałam się na to tylko. Zasunęła moje figi na miejsce. Gdy
wstawałam poprawiając spodniczkę zapytała się z tym czuję. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą że całkiem przyjemne uczucie daje taka zatyczka. Poprawiłyśmy się jeśli
chodzi o nasze stroje i ruszyłyśmy w dalszy spacerek po parku. Dotarłyśmy do końca
parku i zawróciłyśmy. W drodze powrotnej Małgosia zaczęła zwalniać prosząc abym
szła dalej. Widziałam że przygląda się w jaki sposób idę. Gdy zrównała się na powrót
ze mną powiedziała że nad zwyczaj dobrze mi to wychodzi. Biorąc pod uwagę że coś
tam wewnątrz siebie niosę. Tak przekomarzając się dotarłyśmy do jej bloku
i weszłyśmy na jej piętro. Stanęłam przy drzwiach a Małgosia wyciągnęła klucze.
Po otworzeniu drzwi i wejściu do mieszkania poczułam jak ręce Małgosi łapią moje
i całym ciałem napiera na mnie. Przycisnęła mnie w ten sposób do ściany i zaczęła
całować. Zaskoczona lecz nie bierna. Zrewanżowałam się pocałunkiem. Zapytałam ją dlaczego? Powiedziała że w moim towarzystwie nie potrafi racjonalnie funkcjonować. Po chwili zapytała czy może zajrzeć do mej torebki. Zgodziłam się. Wysunęła rękę i po chwili trzymała w dłoni flakonik z perfumami które dzień wcześniej mi dała abym
ze sobą wzięła. Popatrzyła na flakonik na mnie, pociągnęła nosem i zaczęła się cicho
śmiać. Pytam o co chodzi? Wtedy dowiedziałam się o feromonach w perfumie. Tylko
że ona znała ten zapach na sobie. A na mnie pachniało to całkiem inaczej stąd nie
wpadła na pomysł że to o to chodzi. Śmiejąc się przyznała się że wpadła we własne
sidła. Chciała abym była pociągająca dla innych kobiet i dlatego nic mi nie mówiąc
dodała feromony stymulujące kobiety do perfumjakie dla mnie przygotowała. Jak się
okazało czuła na mnie ładny zapach ale sądziła że to inna perfuma. Że Ania mnie
swoją perfumą potraktowała. Chociaż podobnie pachniałam lecz inaczej. Gosia
powiedziała wtedy że muszę chyba pójść się wykąpać bo inaczej ona
nie będzie mogła ze mną posiedzieć. Będzie po prostu cały czas pobudzana
i rozkojarzona jak do tej pory. W sumie robiło się późno. Doszłam do wniosku że
chyba jednak nadszedł czas na to aby wrócić do swej wyjściowej postaci i formy.
Poszłam do łazienki zatem. Poprosiłam Gosię aby przyniosła mi moje ubrania
w których przyjechałam. Gdy to mówiłam zobaczyłam w jej oczach jakby gasły ogniki. Poszła do d**giego pokoju. Ja weszłam do łazienki zaczęłam zdejmować ubrania z siebie. Wcześniej jeszcze Małgosia pokazała mi gdzie są kosmetyki do demakijażu.
Zdjęłam też dzięki temu to co miałam na twarzy. Na paznokcie wolałam zaczekać aż
Gosia się tym zajmie. Wyszorowałam się porządnie w gorącej kąpieli. Wychodząc
z wanny wycierając ciało uchyliły się drzwi do łazienki i stanęła w nich Gosia z czymś
w rękach. Na pewno nie były to moje ubrania. Z szelmowskim błyskiem w oku powiedziała że moje ubrania najwcześniej będą do mej dyspozycji dopiero rano następnego dnia. Bo zapomniała że wsadziła torbę z nimi do auta a to pożyczyła tej swej sąsiadce która pojechała do pracy na noc. I jak wróci z pracy odda samochód a tym samym swe ubrania. Nie wiedząc co mam odpowiedzieć tylko stałam z ręcznikiem
na ciele. Ale żeby było zabawniej jak mi się wydawało cały czas miałam w sobie ten
metalowy korek. Małgosia zaproponowała abym po prostu jeszcze trochę
pofunkcjonowała jak kobietka. Pokazała mi gdzie ma maszynkę do golenia. Bo mimo
wszystko zarost zaczynał odrastać. Powiedziała że zostawi mi ubrania na noc
a jak będzie buźka ogolona to ona coś tam na noc mi poprawi bym nadal jednak
wyglądać mogła kobieco. Obróciłam się tyłem do Gosi aby zadbać o twarz. W tym
momencie Małgosia zobaczyła że ja nadal zakorkowana chodzę. W lustrze widać było jej twarz. Znów pokazał się szelmowski błysk oka. Rzuciła przez ramię zaraz wracam. Złapała te rzeczy które przyniosła i zniknęła za drzwiami łazienki. Kończąc golenie
drzwi się otworzyły. Stała w nich Gosia. Trzymała w rękach małą reklamówkę
podając mi ją. Równocześnie mówiąc że tę noc chciałaby abyśmy spędziły razem
a również abym w związku z tym ubrała się w to co przyniosła. Popatrzyłam co było
wewnątrz. To był tak zwany bodystocking w kolorze czarnym. Zostawiła mnie z tym.
Poza strojem na całe ciało zostawiła mi inny biustonosz w kolorze czarnym z pełnymi
miseczkami całe z koronek. Ubrałam więc to co mi przyniosła. Wychodząc
założyłam moje szpilki w jakich przyjechałam i jakie mi od wczoraj służyły.
W przedpokoju z łazienki napotkałam w pokoju Małgosię w identycznym stroju.
Podeszła i przytuliła się do mnie. Równocześnie jej dłonie zaczęły taniec na moim ciele w zasięgu jej rąk. Szczególnie często jej dłonie zsuwały się w okolicę korka jakim
mnie uraczyła w parku. Zdecydowanie nie pozostawałam jej dłużna. Moje dłonie
również krążyły po jej ciałku. W końcu Gosia zrobiła krok w tył i biorąc mnie
za rękę podeszła do łazienki. Wewnątrz zrobiła mi lekki makijaż. Dokleiła rzęsy
i dobrze umalowała na intensywnie czerwony kolor usta. Trochę to wyzywająco wyglądało ale pewnie i o to chodziło. Spryskała mnie perfumą. Już tym razem inną, choć też o zapachu tym razem we mnie budzącym zmysły. Po tym poszłyśmy do sypialni. Tam bez ceregieli zostałam powalona na łóżko gdzie Małgosia siadła na mnie i poprosiła o to żeby mogła mnie uwiązać do łóżka. Zgodziłam się. Szybko nawet jej poszło bo łóżko już było przygotowane do tego. Gdy tak rozciągnięta na łóżku leżałam Małgosia zasiadła na mnie ponownie i zaczęła pieścić me ciało. Czułam jak powoli nadchodzi podniecenie. Jak narasta. Za to Małgosia widząc to zwalniała tak abym za szybko nie doszła do końca. Trochę czasu minęło nim byłam gotowa do tego aż Gosia zasiądzie ponownie dziś na moim sterczącym penisku. Nadziewała się na niego powoli, tak jakby chciała poczuć każdy centymetr tego co w nią wnikało. Następnie
zaczęła z początku wolno by w trakcie przyspieszać unosić się i opadać. By po pewnym czasie którego rachubę zatraciłam wejść na szczyt orgazmu wydając z siebie
westchnienia i jęki rozkoszy. Ja o dziwo jeszcze nie byłam u mego szczytu. Widziałam że Gosia to wie. Gdy ochłonęła zeszła ze mnie aby wziąć w swe usta mego sztywnego przyjaciela i ustami oraz językiem w szybkim czasie doprowadziła mnie do wytrysku.
Zebrała to w ustach i po tym przesunęła się w kierunku mojej twarzy by swe usta
połączyć z moimi. W tym samym czasie przekazała w moje usta całą zawartość
swoich. Miałam w ustach moją spermę i aby móc się nie zadławić chcąc nie chcąc
trzeba było to przełknąć. Co też zrobiłam. Zostałam uwolniona i tak ubrane po chwili
wtulone w siebie zasnęłyśmy. Rano pobudka była szybka bo dzwonkiem do drzwi.
Małgosia zerwała się na równe nogi. Ubrała się po drodze w szlafroczek i poszła
otworzyć. W drzwiach stała jej koleżanka sąsiadka. Przyszła oddać
kluczyki i dokumenty. Pomyślałam że w końcu odzyskam swe ubranie. Zaraz potem
weszła Gosia do sypialni i z tym swym uśmiechem na ustach powiedziała że obok
łóżka leży reklamówka z moimi ubraniami. Czyli cały czas miałam je obok siebie.
To taki podstęp abym została u Gosi. Wstałam i poszłam do łazienki. Tam zmyłam
makijaż. Zdjęłam bodystocking i zaczęłam się w męskie ciuchy ubierać. Z łazienki już wyszedłem jako facet. Mimo że moje dłonie były nadal ozdobione długimi tipsami
w kolorze czerwonym. Małgosia popatrzyła na mnie i trochę z takim zrezygnowaniem
powiedziała że zaraz zdejmie mi *****. Po czym usiadła przy stoliku i zaczęła tym się
zajmować. Gdy już wszystko było zrobione powiedziałem że będę się zbierał do domu i że za wszystko bardzo dziękuję. Gdy miałem wychodzić w drzwiach stojąc już usłyszałem pytanie gdzie położyłeś ten korek jaki ci włożyłam? Odpowiedziałem że nigdzie go nie kładłem bo cały czas jest we mnie. I że jak chce może go teraz wyjąć lub przy najbliższej okazji. Uśmiech zagościł na ustach Gosi. Powiedziała wtedy że jeśli tylko chciał ponownie po kobiecemu funkcjonować to wystarczy że zadzwonić do niej. Przyznała że woli mnie w tej kobiecej formie. Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem
że ze wzajemnością jak by potrzebowała takiej kobietki jak ja to wystarczy
że zadzwoni. Ucieszyła się na to. Zamknąłem drzwi i ruszyłem do swego auta.

Cdn… [/i]
発行者 AsiaJo
8年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅