Ania, żona Kamila
Ania, żona Kamila – dla tych co nie czytali opowiadania „Żona kolegi” to jest właśnie ta Ania
Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że niebawem będzie w okolicach warszawy na szkoleniu i chciałaby się ze mną spotkać i porozmawiać . Zgodziłem się, poprosiłem tylko aby dała znać wcześniej. W poniedziałek 19 -stego otrzymałem SMS „Szkolenie mam 20-22.06 ale obawiam się że nie będę miała czasu, tak napięty jest grafik że nawet czasu wolnego nie mamy. Przepraszam. Ania” odpowiedziałem że rozumiem, sam czasami jestem zmuszony uczestniczyć w czymś takim więc wiem, do wieczora szkolenia, potem zakrapiana kolacja, spać i rano „abarot”, może innym razem.
Jak tylko zrobi się ciepło, jeżdżę do pracy motocyklem, mam chopper’a , więc nieodzowny strój to czarne skóry. Szykowałem się już do wyjścia z pracy gdy zadzwonił telefon, dzwoniła Ania
- cześć Adam
- witam
- słuchaj, domyślam się że jesteś jeszcze w pracy, jednak mamy chwilę czasu wolnego przed wyjazdem do domu, po 19 ruszamy tylko nie wiem czy dasz radę dojechać?
- a gdzie jesteś?
- hotel Narwil, wiesz gdzie to jest?
- tak wiem, ale zanim ja dojadę z Piaseczna to minie około godziny, może nawet troszkę więcej, jest po siedemnastej więc będę około osiemnastej może parę minut później
- ok., to zadzwoń jak będzie już w pobliżu
- nie bardzo będę mógł, jadę motocyklem
- masz motor?
- nie motor tylko motocykl, tak mam, i jeżdżę, więc przyjadę motocyklem
- ok., to do zobaczenia.
Nie pozostało mi nic innego jak jechać. Udało mi się naprawdę bardzo szybko dojechać, ale to tylko dlatego że ruch był naprawdę duży i pomimo gabarytów motocykla udało się mi się przeciskać między stojącymi samochodami w korku, na miejscu byłem po 45 minutach. Zainteresowanie wśród gości będących na miejscu zrobił mój moto a właściwie nowy wydech od Kalińskiego. Oczywiście nie pojechałem na parking, ominąłem opuszczony szlaban i podjechałem pod wejście Hotelu, Ania jak i jej znajomi podeszli do mnie jak również pracownik hotelu z pytaniem?
- pan jest gościem?
- ależ oczywiście że nie, zostałem zaproszony przez oto tych z Państwa – wskazałem na grupkę ludzi
- ale musi pan odjechać na parking
- już się robi mistrzu – odjechałem na parking.
Idąc z parkingu w stronę hotelu widziałem jak Ania z zachwytem i dużą gestykulacją tłumaczy coś swoim znajomym.
- dzień dobry, jestem Adam – przedstawiłem się grzecznie
- witamy, cześć, siemka – padło w odpowiedzi
Podałem rękę Ani na powitanie, poczym przywitałem się z pozostałymi, było to jeszcze cztery dziewczyny i dwóch facetów. Przedstawiła mnie:
- Adam do bardzo dobry i długoletni przyjaciel mojego męża, ty Jolu powinnaś go pamiętać z naszego wesela? Już dawno nas nie odwiedzali dlatego korzystając z okazji że jestem w jego okolicach więc chciałam się spotkać i porozmawiać.
- może coś do picia? – zapytała mnie Ania
- bardzo chętnie – odpowiedziałem – jest bardzo gorąco i w tych skórach też nie jest chłodnie, chyba widać jak jestem spocony – było naprawdę bardzo gorąco, no cóż, na zdrapkę solo nie latam, w grupie zdarza się że jeździmy w samych koszulkach, ale samemu w korkach nie mam odwagi. Skierowaliśmy się z Anią w kierunku baru, większość miejsc siedzących była zajęta, Ania zamówiła dla mnie wodę, jak prosiłem dla siebie colę, widziałem że chyba nie uda nam się swobodnie porozmawiać bo cały czas za nami szły dziewczyny, jej koleżanki z pracy jak się dowiedziałem. Myślałem jak się pozbyć „przyzwoitek” chciałem z Anią porozmawiać sam na sam.
- ale tu głośno – powiedziałem z niesmakiem – ludzi też tłum, nawet spokojnie posiedzieć i porozmawiać nie można
- może przejdziemy się gdzieś – wtrąciła Jola
- idziemy do pokoju, tam będzie spokojniej można pomówić – powiedziała Ania
- ale wszyscy razem – zdziwiła się Jolka
- no nie, mamy czas wolny więc niech każdy robi co chce ja zabieram Adama do naszego pokoju
- to ja idę z wami – stanowczo rzekła Jola
- dobra to zaprowadź Joluś Adama na górę a ja zaraz was dogonię – powiedziała Aneczka i odeszła
Weszliśmy z Jolą do ich pokoju, po drodze wcale nie rozmailiśmy ze sobą widziałem że walizki były już spakowane, położyłem na szafce kask i kurtę i odezwała się Jola
- fajnego masz sprzęta tego motora
Moją odpowiedź uprzedziła właśnie wchodząca do pokoju Ania
- Adam ma naprawdę fajny sprzęt, duży porządny i fajnie strzela …… a w ogóle to jest Jolu motocykl a nie motor – uśmiechnęła się w tym momencie. Nie wiedziałem jak mam zareagować i co odpowiedzieć, bo nie wiedziałem czy ona mówi o motocyklu czy coś innego ma na myśli.
- ale jak to? fajnie strzela? – zapytała zdziwiona Jolka
- w tłumiki – tłumaczyłem – jak odkręcisz manetkę, znaczy gaz, potem zwolnisz i szybko dodasz to słychać takie głośne strzelania no i w ogóle jak dasz dużo gazu to tak głośno dudni
- acha już wiem – widziałem że kłamała Jolka, nie miała zielonego pojęcia o czym mówię
- Adam, co tam u was słychać, co u Agnieszki jak ********* – Ania zmieniła temat
- no wiesz generalnie wszystko jest ok., mieliście do nas przyjechać z Kamilem i co?
- no tak, ja wiem ale wiesz jacy jesteśmy zalatani
- dobra dobra, Aga mówi że wam się nie chce i macie nas w poszanowaniu
- ależ Adam co ty, przyjedziemy do was na pewno i to niedługo
- to znaczy kiedy?
- właśnie chciałam zapytać kiedy macie urlop
- jeszcze nie mamy ustalonego, ale wiesz, bynajmniej u mnie to mogę wziąć kiedy mi pasuje
- to fajnie, a ********* na jakieś obozy jadą?
- starsza w domu jak na razie, młoda u babci już jest
- bo wiesz, ja chciałam zrobić Kamilowi niespodziankę
- jaką niespodziankę?
- Jolka, zatkaj uszy, nie możesz wiedzieć, bo zaraz przepaplesz temu swojemu a on mojemu i nici z niespodzianki – Ania z żartem ale stanowczo pojechała Jolce
- no dobra, wyjdę się przejść bo gadacie o bezsensach
- ależ Jolu nie musisz, tylko zatkaj uszy i nie słuchaj, naprawdę cię o to proszę, wiesz że jesteś moją psiapsiułą, a teraz pomyślisz że cię chcę wygonić – podeszła do niej i przytuliła się – i tak pewnie ci wszystko opowiem ale chciałam z Adam omówić niespodziankę, nie wiem czy coś z tego będzie ale jak się uda to i wtedy ty mi będziesz musiała pomóc w d**giej części niespodzianki
- no dobra wyjdę, pogadajcie sobie na spokojnie bo i tak zaraz musimy zdać pokój
- kochana jesteś, dziękuję – Ania odprowadziła Jole i zamknęła za nią drzwi. Jeszcze stojąc przy drzwiach powiedziała głośno, zrozumiałem że domyśla się iż Jolka może stać pod drzwiami i podsłuchiwać
- Adam, Kamil ma niebawem urodziny i wymyśliłam sobie że zrobię mu niespodziankę przy Twojej pomocy, wiem że możesz mi pomóc i mi na tym bardzo zależy
- co chcesz zrobić? – powiedziałem też troszeczkę głośniej i podszedłem do okna, gdzie zauważyłem iż Jola jest już na zewnątrz
- widzę Jolkę
- to super
- więc jaką chcesz zrobić niespodziankę – zapytałem powoli odwracając się w kierunku Ani
- a taką – Ania stała na środku pokoju powoli podwijając swoją sukienkę – mówiąc że masz fajny i porządny sprzęt myślałam o twoim kutasie i że fajnie strzela to o bardzo mocno tryskającej spermie
- domyśliłem się
- Adam, nie wiem co wtedy się stało, ale jak ci obciągałam było mi tak cudownie i przyjemnie a jak spuściłeś mi się do ust i połykałam miałam orgazm
- miło to słyszeć, ale dobrze że Kamil nie wszedł dwie minuty wcześniej
- to fakt, ale było mi zajebiście, a potem jak pojechaliśmy na stację zatankować i robiłam ci loda w drodze powrotnej w czasie jazdy, dochodziłam jeszcze dwa razy a jak ponownie trysnąłeś podjeżdżając pod nasz dom to już był odlot
- widziałem i aż się bałem co będzie jak pójdziesz do domu
- pobiegłam do łazienki i tam dochodziłam do siebie, a teraz, wiem że mamy mało czasu, ale jestem dla ciebie bez majtek zerżnij mnie proszę.
Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać, podczas naszej rozmowy byłem już tak twardy że przeszkadzały mi moje spodnie. Ania podeszła do mnie, podciągnęła sukienkę, otarła się swoją dupką o moje krocze, złapałem ją za piersi, miała stanik ale i tak wyraźnie dawało się wyczuć sterczące sutki
- rozepnij mi spodnie
- ty rozepnij i bierz mnie od tyłu
Szybko wydobyłem na wierzch kutasa, pochyliłem Anie do przodu, oparła się o stojący stolik, rozchyliła lekko nogi a ja delikatnie wszedłem w nią, kilka delikatnych ruchów i naparłem z dużą siłą, ona tylko pojękiwała, robiłem to co raz mocniej i szybciej, Ania po kilku chwilach dochodziła, czułem że zaczyna bardzo nierówno oddychać, wstrzymywać oddech i …. odleciała, całą drżała, a ja dalej ją posuwałem, miarowo i szybko, miała silny i długi orgazm. Gdy wróciła chociaż troszkę do rzeczywistości, wyszedłem z niej, zobaczyłem niezadowolenie, odwróciłem ją przodem do siebie, posadziłem na blacie i ponownie w nią wszedłem. Całowaliśmy się, wpychałem jej do ust mój język, dając jej do zrozumienia że chcę skończyć w jej ustach
- powiedz tylko kiedy – zrozumiała, starałem się ją posuwać bardzo mocno i szybko, byłem blisko
- już proszę – Ania szybko zeskoczyła i przywarła ustami do mojego fiuta, chciałem spuścić się prosto do przełyku, złapałem jej głowę i dociskałem na kutasa, nie udało mi się go wepchnąć Ani do gardła, ssała go, puściłem jej głowę i strzeliłem jej w usta, czułem jak pracuje jej przełyk i połyka wszystko, lizała mnie a mi było cudownie, wypuściła mojego fiuta z ust i złapała go w rękę, wyciskała ostatnie krople i zlizywała. Wstała, zaczęliśmy się całować i rozbierać, ściągnąłem z Ani sukienkę, ona ze mnie koszulkę, była tylko już w samym staniku. Usiadłem na łóżku rozpinałem buty, ona usiadła za mną i odejmowała, dotykała moich sutków i ściskała je, masowała mój tors, zdjąłem buty, spodnie i gatki poleciały na podłogę, nachylony zdejmowałem skarpetki a Ania całowała mój kark, było mi bardzo przyjemnie. Wstałem, pchnąłem ją na łóżko, położyła się z szeroko rozchylonymi nogami, położyłem ręce na jej kolanach i powoli jechałem ku górze, dotarłem do jej cipki, kilkukrotnie dotykałem delikatnie paluszkami po czym gwałtownie przywarłem do niej ustami. Wwiercałem się języczkiem w jej cipkę, odnalazłem łechtaczkę, całowałem i lizałem, ręka powędrowała wyżej, do jej cycuszków, złapałem za stanik chcąc go zdjąć, Ania pomogła mi w tym, zsunęła ramiączka do dołu a ja pociągnąłem stanik w dół, dotykałem jej piersi, masowałem i ściskałem jednocześnie liżąc jaj bardzo wilgotną z podniecenia muszelkę. Położyła dłoń na mojej głowie, dociskając mocno do siebie, coraz głośniej pojękiwała, czułem zbliżający się jej orgazm, po chwili jęknęła głośno, złapała mnie za włosy i zastygła i zaczęła cała drżeć, ścisnąłem mocno sutek na jej piersi a język wcisnąłem jak najgłębiej potrafiłem.
- Adam, chodź do mnie
Powoli liżąc i całując ciało ani szedłem ku górze, całowałem pępek, brzuszek, oblizałem jeden a potem d**gi sutek, Ania cały czas mnie obejmowała i dotykała, wręcz podciągając mnie do siebie. Złożyłem kilka pocałunków na jej szyi a potem nasze usta ponownie się złączyły. Wtuleni zaczęliśmy się obracać na łóżku. Teraz Ania leżała na mnie, rozpoiłem i ściągnąłem stanik, teraz ona zaczęła mnie całować, podobnie jak ja tylko że ona na dół. Pieściła mnie pocałunkami, jej piersi były już na wysokości mojego kutasa, ocierała się nimi o niego aby sprawić mi rozkosz, poczym złapała mnie za członka i kręciła czubkiem po swoich sutkach, zrobiłem się jeszcze twardszy, masowała mnie bardzo powoli, w górę i w dół, cały czas zmieniając swoje piersi, raz jeden raz d**gi. Nie wypuszczając członka z ręki nachyliła się bardziej i pocałowała go, wstała, kucnęła nade mną i włożyła go sobie do cipki i zaczęła mnie ujeżdżać, położyła ręce na moich ramionach a ja dłońmi złapałem za jej piersi, przesuwałem palce po jej twardych sutkach, ściskałem je między palcami a ona skakała na mnie, nabijała się tak jak chciała i co sprawiało jej przyjemność. Chciała kolejnego orgazmu, skacząc na mnie, jedną ręką położyła na mojej i dociskała do swoich piersi, zrozumiałem że chciała abym je ściskała mocno, tak też uczyniłem, ona d**gą ręką masowała swoją cipkę, doprowadziła się do orgazmu, widziałem w jej oczach rozkosz. Zmieniliśmy pozycję. Położyłem Anię na lewym boku, prawą nogę uniosłem do góry i odchyliłem troszeczkę do boku, wszedłem w nią i posuwałem szybko i mocno. Jej piersi kołysały się, a ja ruchałem ile sił, sapałem coraz głośniej i oddychałem coraz szybciej, wyczuła że zaraz dojdę i trysnę
- pieprz mnie mocno, ile masz sił, nie zahamowuj się , taak mocniej, mocniej, o taaak, proszę, mocniej, o taaak, jeszcze, aaaaaaaa
Poczułem ponownie na kutasie jak jej cipka zaciska się na nim, wiedziałem że ma kolejny orgazm, a i mnie też to bardzo podnieciło bo uderzyłem jeszcze kilka razy z naprawdę dużą siłą w nią i spuściłem się, zastygłem przez chwilę i jeszcze kilka razy wykonałem ruch posuwisto zwrotny, byłem wniebowzięty. Zastygliśmy w bezruchu, Ania patrzyła na mnie ja na nią, cały czas byłem w niej ale oboje czuliśmy jak z jej cipki zaczyna wypływać moja gorąca sperma
- jestem spełniona, marzyłam o tym od naszego ostatniego spotkania
- cieszę się że było ci dobrze, mi też było cudownie
- jejku, ale mnie zerżnąłeś, jeszcze nigdy mi tak dobrze nie było, nigdy w życiu, teraz już wiem co to znaczy dobry sex
- żartujesz chyba?
- nie żartuję, było mi ….. zajebiście, teraz będę chciała tak jak z tobą
- chyba musimy wstawać już?
- tak masz rację, trzeba wziąć szybki prysznic
Wstaliśmy, sperma ściekała z mojego fiuta i wyciekała z cipki Ani na pościel
- dobrze że to nie nasza pościel – powiedziała Ania i zaczęliśmy się śmiać
Weszliśmy pod prysznic, szybko się umyliśmy i ubraliśmy. Wiozłem kask i kurtkę i skierowałem się do wyjścia, Ania odprowadziła mnie na parking. Na pożegnanie usłyszałem od Ani
- nie mogę się doczekać następnego spotkania…
Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że niebawem będzie w okolicach warszawy na szkoleniu i chciałaby się ze mną spotkać i porozmawiać . Zgodziłem się, poprosiłem tylko aby dała znać wcześniej. W poniedziałek 19 -stego otrzymałem SMS „Szkolenie mam 20-22.06 ale obawiam się że nie będę miała czasu, tak napięty jest grafik że nawet czasu wolnego nie mamy. Przepraszam. Ania” odpowiedziałem że rozumiem, sam czasami jestem zmuszony uczestniczyć w czymś takim więc wiem, do wieczora szkolenia, potem zakrapiana kolacja, spać i rano „abarot”, może innym razem.
Jak tylko zrobi się ciepło, jeżdżę do pracy motocyklem, mam chopper’a , więc nieodzowny strój to czarne skóry. Szykowałem się już do wyjścia z pracy gdy zadzwonił telefon, dzwoniła Ania
- cześć Adam
- witam
- słuchaj, domyślam się że jesteś jeszcze w pracy, jednak mamy chwilę czasu wolnego przed wyjazdem do domu, po 19 ruszamy tylko nie wiem czy dasz radę dojechać?
- a gdzie jesteś?
- hotel Narwil, wiesz gdzie to jest?
- tak wiem, ale zanim ja dojadę z Piaseczna to minie około godziny, może nawet troszkę więcej, jest po siedemnastej więc będę około osiemnastej może parę minut później
- ok., to zadzwoń jak będzie już w pobliżu
- nie bardzo będę mógł, jadę motocyklem
- masz motor?
- nie motor tylko motocykl, tak mam, i jeżdżę, więc przyjadę motocyklem
- ok., to do zobaczenia.
Nie pozostało mi nic innego jak jechać. Udało mi się naprawdę bardzo szybko dojechać, ale to tylko dlatego że ruch był naprawdę duży i pomimo gabarytów motocykla udało się mi się przeciskać między stojącymi samochodami w korku, na miejscu byłem po 45 minutach. Zainteresowanie wśród gości będących na miejscu zrobił mój moto a właściwie nowy wydech od Kalińskiego. Oczywiście nie pojechałem na parking, ominąłem opuszczony szlaban i podjechałem pod wejście Hotelu, Ania jak i jej znajomi podeszli do mnie jak również pracownik hotelu z pytaniem?
- pan jest gościem?
- ależ oczywiście że nie, zostałem zaproszony przez oto tych z Państwa – wskazałem na grupkę ludzi
- ale musi pan odjechać na parking
- już się robi mistrzu – odjechałem na parking.
Idąc z parkingu w stronę hotelu widziałem jak Ania z zachwytem i dużą gestykulacją tłumaczy coś swoim znajomym.
- dzień dobry, jestem Adam – przedstawiłem się grzecznie
- witamy, cześć, siemka – padło w odpowiedzi
Podałem rękę Ani na powitanie, poczym przywitałem się z pozostałymi, było to jeszcze cztery dziewczyny i dwóch facetów. Przedstawiła mnie:
- Adam do bardzo dobry i długoletni przyjaciel mojego męża, ty Jolu powinnaś go pamiętać z naszego wesela? Już dawno nas nie odwiedzali dlatego korzystając z okazji że jestem w jego okolicach więc chciałam się spotkać i porozmawiać.
- może coś do picia? – zapytała mnie Ania
- bardzo chętnie – odpowiedziałem – jest bardzo gorąco i w tych skórach też nie jest chłodnie, chyba widać jak jestem spocony – było naprawdę bardzo gorąco, no cóż, na zdrapkę solo nie latam, w grupie zdarza się że jeździmy w samych koszulkach, ale samemu w korkach nie mam odwagi. Skierowaliśmy się z Anią w kierunku baru, większość miejsc siedzących była zajęta, Ania zamówiła dla mnie wodę, jak prosiłem dla siebie colę, widziałem że chyba nie uda nam się swobodnie porozmawiać bo cały czas za nami szły dziewczyny, jej koleżanki z pracy jak się dowiedziałem. Myślałem jak się pozbyć „przyzwoitek” chciałem z Anią porozmawiać sam na sam.
- ale tu głośno – powiedziałem z niesmakiem – ludzi też tłum, nawet spokojnie posiedzieć i porozmawiać nie można
- może przejdziemy się gdzieś – wtrąciła Jola
- idziemy do pokoju, tam będzie spokojniej można pomówić – powiedziała Ania
- ale wszyscy razem – zdziwiła się Jolka
- no nie, mamy czas wolny więc niech każdy robi co chce ja zabieram Adama do naszego pokoju
- to ja idę z wami – stanowczo rzekła Jola
- dobra to zaprowadź Joluś Adama na górę a ja zaraz was dogonię – powiedziała Aneczka i odeszła
Weszliśmy z Jolą do ich pokoju, po drodze wcale nie rozmailiśmy ze sobą widziałem że walizki były już spakowane, położyłem na szafce kask i kurtę i odezwała się Jola
- fajnego masz sprzęta tego motora
Moją odpowiedź uprzedziła właśnie wchodząca do pokoju Ania
- Adam ma naprawdę fajny sprzęt, duży porządny i fajnie strzela …… a w ogóle to jest Jolu motocykl a nie motor – uśmiechnęła się w tym momencie. Nie wiedziałem jak mam zareagować i co odpowiedzieć, bo nie wiedziałem czy ona mówi o motocyklu czy coś innego ma na myśli.
- ale jak to? fajnie strzela? – zapytała zdziwiona Jolka
- w tłumiki – tłumaczyłem – jak odkręcisz manetkę, znaczy gaz, potem zwolnisz i szybko dodasz to słychać takie głośne strzelania no i w ogóle jak dasz dużo gazu to tak głośno dudni
- acha już wiem – widziałem że kłamała Jolka, nie miała zielonego pojęcia o czym mówię
- Adam, co tam u was słychać, co u Agnieszki jak ********* – Ania zmieniła temat
- no wiesz generalnie wszystko jest ok., mieliście do nas przyjechać z Kamilem i co?
- no tak, ja wiem ale wiesz jacy jesteśmy zalatani
- dobra dobra, Aga mówi że wam się nie chce i macie nas w poszanowaniu
- ależ Adam co ty, przyjedziemy do was na pewno i to niedługo
- to znaczy kiedy?
- właśnie chciałam zapytać kiedy macie urlop
- jeszcze nie mamy ustalonego, ale wiesz, bynajmniej u mnie to mogę wziąć kiedy mi pasuje
- to fajnie, a ********* na jakieś obozy jadą?
- starsza w domu jak na razie, młoda u babci już jest
- bo wiesz, ja chciałam zrobić Kamilowi niespodziankę
- jaką niespodziankę?
- Jolka, zatkaj uszy, nie możesz wiedzieć, bo zaraz przepaplesz temu swojemu a on mojemu i nici z niespodzianki – Ania z żartem ale stanowczo pojechała Jolce
- no dobra, wyjdę się przejść bo gadacie o bezsensach
- ależ Jolu nie musisz, tylko zatkaj uszy i nie słuchaj, naprawdę cię o to proszę, wiesz że jesteś moją psiapsiułą, a teraz pomyślisz że cię chcę wygonić – podeszła do niej i przytuliła się – i tak pewnie ci wszystko opowiem ale chciałam z Adam omówić niespodziankę, nie wiem czy coś z tego będzie ale jak się uda to i wtedy ty mi będziesz musiała pomóc w d**giej części niespodzianki
- no dobra wyjdę, pogadajcie sobie na spokojnie bo i tak zaraz musimy zdać pokój
- kochana jesteś, dziękuję – Ania odprowadziła Jole i zamknęła za nią drzwi. Jeszcze stojąc przy drzwiach powiedziała głośno, zrozumiałem że domyśla się iż Jolka może stać pod drzwiami i podsłuchiwać
- Adam, Kamil ma niebawem urodziny i wymyśliłam sobie że zrobię mu niespodziankę przy Twojej pomocy, wiem że możesz mi pomóc i mi na tym bardzo zależy
- co chcesz zrobić? – powiedziałem też troszeczkę głośniej i podszedłem do okna, gdzie zauważyłem iż Jola jest już na zewnątrz
- widzę Jolkę
- to super
- więc jaką chcesz zrobić niespodziankę – zapytałem powoli odwracając się w kierunku Ani
- a taką – Ania stała na środku pokoju powoli podwijając swoją sukienkę – mówiąc że masz fajny i porządny sprzęt myślałam o twoim kutasie i że fajnie strzela to o bardzo mocno tryskającej spermie
- domyśliłem się
- Adam, nie wiem co wtedy się stało, ale jak ci obciągałam było mi tak cudownie i przyjemnie a jak spuściłeś mi się do ust i połykałam miałam orgazm
- miło to słyszeć, ale dobrze że Kamil nie wszedł dwie minuty wcześniej
- to fakt, ale było mi zajebiście, a potem jak pojechaliśmy na stację zatankować i robiłam ci loda w drodze powrotnej w czasie jazdy, dochodziłam jeszcze dwa razy a jak ponownie trysnąłeś podjeżdżając pod nasz dom to już był odlot
- widziałem i aż się bałem co będzie jak pójdziesz do domu
- pobiegłam do łazienki i tam dochodziłam do siebie, a teraz, wiem że mamy mało czasu, ale jestem dla ciebie bez majtek zerżnij mnie proszę.
Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać, podczas naszej rozmowy byłem już tak twardy że przeszkadzały mi moje spodnie. Ania podeszła do mnie, podciągnęła sukienkę, otarła się swoją dupką o moje krocze, złapałem ją za piersi, miała stanik ale i tak wyraźnie dawało się wyczuć sterczące sutki
- rozepnij mi spodnie
- ty rozepnij i bierz mnie od tyłu
Szybko wydobyłem na wierzch kutasa, pochyliłem Anie do przodu, oparła się o stojący stolik, rozchyliła lekko nogi a ja delikatnie wszedłem w nią, kilka delikatnych ruchów i naparłem z dużą siłą, ona tylko pojękiwała, robiłem to co raz mocniej i szybciej, Ania po kilku chwilach dochodziła, czułem że zaczyna bardzo nierówno oddychać, wstrzymywać oddech i …. odleciała, całą drżała, a ja dalej ją posuwałem, miarowo i szybko, miała silny i długi orgazm. Gdy wróciła chociaż troszkę do rzeczywistości, wyszedłem z niej, zobaczyłem niezadowolenie, odwróciłem ją przodem do siebie, posadziłem na blacie i ponownie w nią wszedłem. Całowaliśmy się, wpychałem jej do ust mój język, dając jej do zrozumienia że chcę skończyć w jej ustach
- powiedz tylko kiedy – zrozumiała, starałem się ją posuwać bardzo mocno i szybko, byłem blisko
- już proszę – Ania szybko zeskoczyła i przywarła ustami do mojego fiuta, chciałem spuścić się prosto do przełyku, złapałem jej głowę i dociskałem na kutasa, nie udało mi się go wepchnąć Ani do gardła, ssała go, puściłem jej głowę i strzeliłem jej w usta, czułem jak pracuje jej przełyk i połyka wszystko, lizała mnie a mi było cudownie, wypuściła mojego fiuta z ust i złapała go w rękę, wyciskała ostatnie krople i zlizywała. Wstała, zaczęliśmy się całować i rozbierać, ściągnąłem z Ani sukienkę, ona ze mnie koszulkę, była tylko już w samym staniku. Usiadłem na łóżku rozpinałem buty, ona usiadła za mną i odejmowała, dotykała moich sutków i ściskała je, masowała mój tors, zdjąłem buty, spodnie i gatki poleciały na podłogę, nachylony zdejmowałem skarpetki a Ania całowała mój kark, było mi bardzo przyjemnie. Wstałem, pchnąłem ją na łóżko, położyła się z szeroko rozchylonymi nogami, położyłem ręce na jej kolanach i powoli jechałem ku górze, dotarłem do jej cipki, kilkukrotnie dotykałem delikatnie paluszkami po czym gwałtownie przywarłem do niej ustami. Wwiercałem się języczkiem w jej cipkę, odnalazłem łechtaczkę, całowałem i lizałem, ręka powędrowała wyżej, do jej cycuszków, złapałem za stanik chcąc go zdjąć, Ania pomogła mi w tym, zsunęła ramiączka do dołu a ja pociągnąłem stanik w dół, dotykałem jej piersi, masowałem i ściskałem jednocześnie liżąc jaj bardzo wilgotną z podniecenia muszelkę. Położyła dłoń na mojej głowie, dociskając mocno do siebie, coraz głośniej pojękiwała, czułem zbliżający się jej orgazm, po chwili jęknęła głośno, złapała mnie za włosy i zastygła i zaczęła cała drżeć, ścisnąłem mocno sutek na jej piersi a język wcisnąłem jak najgłębiej potrafiłem.
- Adam, chodź do mnie
Powoli liżąc i całując ciało ani szedłem ku górze, całowałem pępek, brzuszek, oblizałem jeden a potem d**gi sutek, Ania cały czas mnie obejmowała i dotykała, wręcz podciągając mnie do siebie. Złożyłem kilka pocałunków na jej szyi a potem nasze usta ponownie się złączyły. Wtuleni zaczęliśmy się obracać na łóżku. Teraz Ania leżała na mnie, rozpoiłem i ściągnąłem stanik, teraz ona zaczęła mnie całować, podobnie jak ja tylko że ona na dół. Pieściła mnie pocałunkami, jej piersi były już na wysokości mojego kutasa, ocierała się nimi o niego aby sprawić mi rozkosz, poczym złapała mnie za członka i kręciła czubkiem po swoich sutkach, zrobiłem się jeszcze twardszy, masowała mnie bardzo powoli, w górę i w dół, cały czas zmieniając swoje piersi, raz jeden raz d**gi. Nie wypuszczając członka z ręki nachyliła się bardziej i pocałowała go, wstała, kucnęła nade mną i włożyła go sobie do cipki i zaczęła mnie ujeżdżać, położyła ręce na moich ramionach a ja dłońmi złapałem za jej piersi, przesuwałem palce po jej twardych sutkach, ściskałem je między palcami a ona skakała na mnie, nabijała się tak jak chciała i co sprawiało jej przyjemność. Chciała kolejnego orgazmu, skacząc na mnie, jedną ręką położyła na mojej i dociskała do swoich piersi, zrozumiałem że chciała abym je ściskała mocno, tak też uczyniłem, ona d**gą ręką masowała swoją cipkę, doprowadziła się do orgazmu, widziałem w jej oczach rozkosz. Zmieniliśmy pozycję. Położyłem Anię na lewym boku, prawą nogę uniosłem do góry i odchyliłem troszeczkę do boku, wszedłem w nią i posuwałem szybko i mocno. Jej piersi kołysały się, a ja ruchałem ile sił, sapałem coraz głośniej i oddychałem coraz szybciej, wyczuła że zaraz dojdę i trysnę
- pieprz mnie mocno, ile masz sił, nie zahamowuj się , taak mocniej, mocniej, o taaak, proszę, mocniej, o taaak, jeszcze, aaaaaaaa
Poczułem ponownie na kutasie jak jej cipka zaciska się na nim, wiedziałem że ma kolejny orgazm, a i mnie też to bardzo podnieciło bo uderzyłem jeszcze kilka razy z naprawdę dużą siłą w nią i spuściłem się, zastygłem przez chwilę i jeszcze kilka razy wykonałem ruch posuwisto zwrotny, byłem wniebowzięty. Zastygliśmy w bezruchu, Ania patrzyła na mnie ja na nią, cały czas byłem w niej ale oboje czuliśmy jak z jej cipki zaczyna wypływać moja gorąca sperma
- jestem spełniona, marzyłam o tym od naszego ostatniego spotkania
- cieszę się że było ci dobrze, mi też było cudownie
- jejku, ale mnie zerżnąłeś, jeszcze nigdy mi tak dobrze nie było, nigdy w życiu, teraz już wiem co to znaczy dobry sex
- żartujesz chyba?
- nie żartuję, było mi ….. zajebiście, teraz będę chciała tak jak z tobą
- chyba musimy wstawać już?
- tak masz rację, trzeba wziąć szybki prysznic
Wstaliśmy, sperma ściekała z mojego fiuta i wyciekała z cipki Ani na pościel
- dobrze że to nie nasza pościel – powiedziała Ania i zaczęliśmy się śmiać
Weszliśmy pod prysznic, szybko się umyliśmy i ubraliśmy. Wiozłem kask i kurtkę i skierowałem się do wyjścia, Ania odprowadziła mnie na parking. Na pożegnanie usłyszałem od Ani
- nie mogę się doczekać następnego spotkania…
8年前