Parking cz. 1

Już od dłuższego czasu uwielbiam przeistaczać się w kobietę, choć na co dzień jestem normalnym facetem. Gdy tylko mam okazję (niestety nie mam jej często) zakładam na siebie sexy bieliznę (staniczki, stringusie, pończoszki i szpileczki). Czasami pokazuję się tak na skypie. Uwielbiam wtedy wykonywać polecenia oglądających mnie mężczyzn. A są one naprawdę różne. Niestety nie spotykałam się jeszcze nigdy w tzw. realu. Aż do pewnego mało oczekiwanego momentu. Kupiłam sobie śliczne srebrne sandałki z paseczkami na 9 cm szpileczce. Jednak nie mogłam ich długo założyć. Na samą myśl o nich robiłam się bardzo podniecona. Wreszcie nie wytrzymałam i gdy było już ciemno, wyjechałam za miasto do lasku, żeby choć przez chwilę móc w nich pochodzić. Gdy znalazłam ustronne miejsce, wyjęłam torebkę z moimi ubrankami i upragnione szpileczki. Byłam tak podniecona, że czułam w brzuchu i w gardle motylki. Zaczęłam nakładać na siebie czarny stniczek, czarne pończoszki samonośne, czarne stringusie, moją rudą perukę i wreszcie te srebrne szpileczki. Cała drżałam z podniecenia. Chodziłam po leśnej drodze, jednak nie oddalałam się od samochodu zaparkowanego na parkingu w pobliżu tej ścieżki, żeby jakby co szybko się do niego schować. Jednak w miarę upływu czasu oddalałam się od niego coraz bardziej. Wychodziłam również na parking, rozkoszując się dźwiękiem obcasów. Gdy słyszałam przejeżdżające ****ą samochodu, chowałam się szybko do lasu. Niestety nie przewidziałam tego, że przecież, któryś z tych samochodów może właśnie tu chcieć również się zatrzymać. No i stało się. Na parking wjechał TIR. A ja schowana za drzewem, przerażona uświadomiłam sobie, że nie dojdę do samochodu niepostrzeżenie. Pozostało mi tylko mieć nadzieję, że wkrótce ten samochód odjedzie. Ale moje nadzieje stawały się coraz bardziej płonne. Najwyraźniej kierowca ten zamierzał tu spędzić noc. Obserwowałam go z za drzewa. Najpierw wyszedł za swoją potrzebą lekko w las. Na szczęście był jakieś 20 metrów ode mnie i chyba mnie widział, choć pilnie przyglądał się okolicy. Potem zaczął przygotowywać sobie coś do jedzenia. Byłam przerażona. W głowie miałam 100 myśli, co ma zrobić. Może szybko podbiec do auta i odjechać z piskiem opon? No, ale musiałabym wtedy przebiegać tuż przed nim. A, może po prostu zaczekać, aż zaśnie? I choć robiło się chłodno, a ja byłam już zdrętwiała z przerażenia i z tego, że muszę tkwić za tym drzewem, nie ruszając się, żeby mnie nie usłyszał, postanowiłam go przeczekać. Jednak on zainteresował się moim samochodem. W końcu stał od niego jakieś 5 metrów. Załamałam się, bo uświadomiłam sobie, że na siedzeniu leżą moje męskie ubrania. Co on sobie pomyśli, gdy to zobaczy? A jak zadzwoni na policję? Musiałam coś zrobić. Tylko co? Kierowca obszedł samochód w koło. Nachylał się, sprawdzał co jest w środku. No i wreszcie zaczął nawoływać:
- halo,
- halo, jest tu ktoś?
W ustach mi zaschło, nie wiedziałam co mam zrobić, a on wciąż wołał przechadzając się brzegiem lasu.
Poruszyłam się mimowolnie. Usłyszał to.
- halo, kto tam jest?
Pomyślałam, że to już koniec. Nie miałam już innego wyjścia jak odezwać się.
- przepraszam, ale . . Zaczęłam coś bełkotać, nie wiedząc co mam w takiej sytuacji powiedzieć.
- co pan tam robi, coś się panu stało? Usłyszałam. I zauważyłam, że idzie w moją stronę.
- nie ja tylko, przepraszam.
Stałam przed mężczyzną w samej bieliźnie i szpilkach. Bałam się. Co on ze mną zrobi?
Kierowca stanął ja w ryty. Patrzył na mnie, a ja spuściłam wzrok jak dziewczynka, która coś przeskrobała.
- czy ty ,?
- jesteś kobietą, czy facetem? zapytał.
Wciąż ze spuszczoną głową stałam jak sparaliżowana. Nie mogłam teraz wydobyć z siebie słowa.
- nieważne, ale wyglądasz bardzo sexy w tym stroju. powiedział lekko się uśmiechając.
- dziękuję odpowiedziałam, zaskakując samą siebie.
Chciałam stąd po prosu ciec do samochodu, ale moje nogi były jak splątane. Co on o mnie myśli? Zboczeniec w lesie. Niech ta chwila się już skończy o pozwoli mi odjechać. Spojrzałam w stronę samochodu.
- to twoje auto? zapytał.
- tak. Czy mogę sobie już pojechać? Przepraszam za
- taka laska chcę mnie teraz opuścić?
Przeraziłam się. Co on chce zrobić. Ale czy on powiedział laska? czy to znaczy, że bierze mnie za kobietę? Nie, to nie możliwe.
- proszę puść mnie powiedziałam cicho.
- skoro znalazłem tu taką sunię, to chyba należy mi się nagroda.
Podszedł do mnie bliżej. Czułam jego zapach. Serce mi waliło i cała drżałam z przerażenia. Dotknął palcem mojej brody, podnosząc moją głowę wyżej. Mogłam mu się teraz bliżej przyjrzeć. To był postawny mężczyzna z lekkim brzuszkiem, w wieku powyżej 50 lat. Obszedł mnie wkoło, oglądając mnie z każdej strony, jak towar, zanim go się kupi. Przejechał mi palcem wzdłuż kręgosłupa. Drgnęłam, prostując się jak struna. A on dalej wodził palcem po moim ciele. Po pośladkach, potem znowu z przodu po ramionach, poprzez stanik i do brzuszka. Jego ręka szła teraz coraz bardziej w dół.
Dotykał mnie teraz obcy facet, a ja stałam jak zamurowana. No właśnie ja, jako ona. Cały czas myślałam o sobie jako o niej. Ale przecież nie jestem nią, tylko . A kogo on widzi? Dziwadło, zboczeńca, czy nią laskę, lub sunię, jak to sam określił. Te wszystkie myśli krążyły mi po głowie, gdy stałam przed nim w sexy bieliźnie i szpileczkach, które mnie tu przecież sprowadziły. Z jednej strony chciałabym zniknąć, uciec, a z d**giej dziwnie pragnęłam tego co może się wkrótce stać.
Drżałam lekko pod wpływem jego dotyku. A gdy jego dłoń dotknęła moich majteczek, pod którymi miałam ukryte, to co on również ma, cicho westchnęłam. Uśmiechnął się tylko i zabrał rękę. Jeśli wcześniej nie był pewny kim jestem, to teraz już na pewno wiedział.
- jeśli będziesz grzeczną sunią, to nic ci nie zrobię powiedział.
Starałam się resztką godności poprosić go jednak o to, żeby mnie puścił.
- skoro znalazłem cie tutaj, należysz teraz do mnie i dasz mi w nagrodę to co będę chciał - Jego głos był teraz stanowczy i nie znoszący sprzeciwu. Zrozumiałam, że będę musiała teraz mu służyć jak dziwka. Ale przecież wyglądam jak dziwka, więc zaczął mnie traktować tak jak na to zasługuję. Moja sytuacja była beznadziejna. Jednak wywoływała też we mnie poza strachem, upokorzeniem, dziwną falę podniecenia. Podszedł do mnie od tyłu. Objął mnie ręką w pół tak, że musiałam pochylić się opierając dłońmi o drzewo i wypinając pupcię. Czułam na swoich pośladkach jego twardniejącego kutasa. Ocierał się o mnie liżąc moją szyję. Zaczęłam szybciej oddychać. Nagle przestał i cofnął się o pół kroku.
- pokaż panu pupcię powiedział i zaczął ją głaskać.
- wypnij ją bardziej klapsss. Na mojej pupci wylądował siarczysty klaps. Jęknęłam i posłusznie wypięłam jeszcze bardziej mój tyłeczek.
- masz jędrną tę pupcię, suniu powiedział i dodał:
- pewnie chciałabyś, żeby cię w nią zerżnąć. Ilu cię już pieprzyło?
- nie miałam jeszcze nikogo odpowiedziałam cicho.
- to znaczy, że mamy do czynienia z dziewiczą pupcią powiedział jakby do siebie.
Miałam wrażenie, że zastanawia się nad tym co ma ze mną zrobić, a w zasadzie jak ma mnie wykorzystać. Nie wiem jak długo stałam oparta o drzewo z wypiętą pupą, gdy odezwał się:
- chcę cię obejrzeć lepiej. Idź w stronę samochodu.
- ale tam może ktoś mnie zobaczyć odpowiedziałam przestraszona.
- idź usłyszałam tylko.
Szłam przed nim w stronę parkingu. Czułam na sobie jego wzrok. Kierował mnie w stronę swojej ciężarówki. Uspokoiłam się trochę, bo jego ciężarówka był zaparkowana tak, że przesłaniała ulicę. Ryzyko, że mnie ktoś zobaczy było więc niewielkie.
- przespaceruj się teraz. Chcę zobaczyć jak się ruszasz powiedział.
Zaczęłam iść wzdłuż samochodu, tak jak ćwiczyłam sama. Stawiałam małe kroki, stopy w jednej linii. Moje biodra lekko się kołysały. Słychać było cudowny dźwięk szpilek. Chodziłam tak w zasadzie z gołym tyłkiem na oczach jakiegoś obcego faceta, bo te cieniutkie paseczki stringów raczej wiele nie zasłaniały. Oświetlał mnie trochę blask lampy, która stała przy wjeździe na parking. Czasami było słychać odgłos przejeżdżającego samochodu.
- ruszasz się jak prawdziwa kotka usłyszałam.
Może to głupie, ale zrobiło mi się miło i chyba nawet uśmiechnęłam się do siebie. Te słowa dały mi trochę pewności. Poczułam się jak ona i pomyślałam sobie, że on mnie też akceptuję jako nią. Wtedy zrobiłam coś sama, bez jego wyraźnego polecenia. Oparłam dłonie na drzwiach kabiny i lekko wypinając pupcię zaczęłam ją zmysłowo kołysać. Potem pochyliłam się i dłońmi głaszcząc swoje nóżki, powoli podciągałam pończoszki. Przypominało to trochę pokaz jaki wcześniej czasami robiłam na skypie napalonym facetom. Jemu chyba też to się podobało, bo powiedział: - no, no, no!!! Niezła sunia z ciebie!
-podejdź do mnie - powiedział
Odwróciłam się i powoli najbardziej sexownie jak potrafię, szłam w jego stronę. Byłam już do tego stopnia podniecona, że wszystkie hamulce we mnie puściły. Mógł w tej chwili zrobić ze mną co tylko chciał, a ja chętnie oddałabym mu się jak wierna suka. Stanełam przed nim o jakiś jeden krok.
- klęknij - usłyszałam i posłusznie wykonałam jego polecenie. Otworzył rozporek i zaczął masować swój krok.
- otwórz dziwko usta i wysuń języczek. mianuję cię zaraz swoją suką.- zrobiłam co mi kazał, gdy on wydobył na wierzch swoje berło. pierwszy raz w życiu klęczałam przed mężczyzną a na wysokości oczu miałam jego kutasa. W mroku wydawał się spory, jednak być może byłam już tak "oślepiona" całą sytuacją, że nie myślałam racjonalnie. Zaczął nim biczować móje usta, twarz, język.
- chcesz go dziwko? -
- tak, panie proszę daj mi go possać- położył mi go języku, a ja zaczełam go lizać. gdy włożył mi go w usta zaczełam ssać. robiłam to pewnie niezdarnie, ale czułam jak robi się coraz wiekszy. Kierowca pieprzył mnie teraz w usta jak dziwkę. Zaczęłam lekko się krzusić, gdy dopychał go w moje gardło. Leciała mi ślina i słychać było czasami mlaskanie ssanego członka.
Nagle wyjął go z moich ust. Był solidnie podniecony, bo jego berło stało na baczność. Podciągnął mnie w górę. Ledwie stanełam, obrócił mnie tyłem do siebie i pchnął na drwniany stół, jakich pełno na przydrożnych parkimgach.
- wypnij dupcię, suko.
Pochylając się nisko nad stołem, wypiełam jak tylko mogłam swoją pupcię. Dostałam wtedy siarczystego klapsa, aż jęknęłam z bólu. Zaczął miętosić moje pośladki mocnymi dłońmi. Potem jedną dłoń zbliżył do moich ust, wkładając w nie swoje palce. Zaczełam je ssać jak natchniona. Lizałam je bez opamiętania, gdy d**ga ręka macała moją pucie. Wtem splunął na mój rowek, a ślinę wcierał w moją "cipeczkę", w która po chwili włożył palec, który wcześniej odpowiednio obsługiwałam. Na początku troszkę zabolało, ale nie trwało to długo. Moja "cipcia" miała już w sobie różne przedmioty, więc jeden paluszek nie zrobił jej krzywdy. Poza tym w tych warunkach mój Pan powiedzmy, że zadbał o jej nawilzenie.
Posuwał mnie teraz palcem, do którego po chwili dołozył d**gi, a d**gą dłonią dawał mi klapsy w pupcie. Naglę je wyjął.
- Czas teraz na rżnięcie takiej dupci - powiedział.
Poczułam ja w moją "cipcię" wdziera się jego kutas. Była już troszkę wypieszczona, więc długo nie stawiała oporu. Zaczął wchodzić we mnie powoli, ale stanoawczo. Odruchowo chciałam uciec biodrami od tego "intruza", ale kierowca złapał mnie mocnym uściskiem w pół, jednocześnie opierając o stół. W takiej pozycji byłam unieruchomiona i nadziana na pałę swojego Pana.
発行者 paulaand
8年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅