Moja dziewczyna chciała mieć koleżankę 9
Po wstępnych ustaleniach dotyczących mojej pracy w sklepie Anny i Jeżego w poniedziałek zostałam zabrana przez Annę do znanego mi salonu. Tam dostałam nowe przedłużone rude włosy, nowy makijaż i paznokcie.
Anna powiedziała że pracując w jej sklepie będę nosić ubrania, które są w nim sprzedawane. Dostałam część kompletów podobieranych przez Annę do domu. We wtorek miałam się stawić na dziewiątą rano w sklepie.
Razem z Elą na pierwszy dzień wybrałyśmy jedwabną bluzkę z długim rękawem i rozkloszowaną spódnicę w pasy. Rajstopy i klasyczne szpilki do kompletu. Założyłam płaszcz, wzięłam torebkę i ruszyłam do pracy. Ela podwiozła mnie pod sklep.
- baw się dobrze kochanie!-powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
- nie wiem czy sobie poradzę - powiedziałem.
- Anna jest perfekcjonistką, na pewno pomoże ci na początek.
Wysiadłam z auta. W moje nogi uderzyło świeże powietrze. Moje obcasy zaczęły wydawać znajome dźwięki.
Weszłam do środka. Było otwarte. Anna już czekała na mnie.
- witaj rozbierz się tutaj i pokaż się. Moja wizytówka musi świetnie wyglądać.
Zdjęłam płaszcz i odstawiłam torebkę. Anna przyglądała mi się dokładnie. Obeszła mnie dookoła.
- całkiem dobrze, Jeżeli zrzuciłabyś jeszcze trochę miałabyś idealne rozmiary. Muszę o tym porozmawiać z Elą.
Będziesz wykonywać normalne codzienne prace w sklepie, przyjmowanie towaru, układanie na półkach, obsługiwanie klientów, sprzątanie. Pokażę ci teraz jaki mamy asortyment, co gdzie leży co powinnaś polecać.
-Anno trochę się obawiam że ktoś mnie rozpozna.
- więc musisz być bardzo przekonująca, jak najbardziej kobieca. Uśmiechaj się, bądź bardzo miła, trenuj swoją kobiecość. Przychodzą tu różne klientki, mają różne potrzeby, musisz być dla nich miła i chętna do wszelkiej pomocy - Anna uśmiechnęła się - wyglądasz świetnie nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się tu sprawdziła, wtedy ja będę dla ciebie również miła.
O dziesiątej otworzyliśmy. Anna wszystko pokazywała mi kilkakrotnie, wszystko tłumaczyła i pokazywała. Była bardzo pedantyczna i perfekcyjna. Miała fantastyczną figurę i świetny gust do ubrań. Miała na sobie garsonkę czarne pończochy i lakierowane szpilki. Jej perfekcyjny makijaż robił wrażenie.
Do sklepu zaczęli przychodzić pierwsi klienci. Były to kobiety w różnym wieku. Przymierzały dużo ubrań więc miałam pełne ręce roboty. Były w większości bardzo miłe i konkretne. Prosiły o porady. Starałam się jak najlepiej. Anna również obsługiwała i pomagała mi kiedy nie byłam pewna. Po jakimś czasie czułam się już całkiem pewnie. Wtedy do sklepu wszedł facet. Podszedł do lady. Uśmiechnął się do mnie.
- przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc chciałbym kupić sukienkę dla mojej żony. Nie chciałbym się narzucać, ale ma pani podobny rozmiar, czy mogłaby pani coś dla mnie wybrać i przymierzyć.
Poczułam że nogi mi się trzęsą. Anna zauważyła całą sytuację, podeszła do nas.
- tak, oczywiście że mogłaby - szuka pan czegoś konkretnego?
- coś na wyjście na kolację
Anna podeszła do wieszaków przerzuciła kilka rzeczy
- może mała czarna? trzymała w rękach naprawdę krótką sukienkę z długim rękawem. W górę od piersi włącznie z długimi rękawami była zrobiona z koronki.
- spróbujmy powiedział facet.
Zrobiło mi się niedobrze jak odbierałem sukienkę od Anny. Posłusznie wszedłem do przymierzalni i zacząłem się rozbierać. Trząsłem się choć nie było wcale zimno. Zacząłem wciągać sukienkę przez głowę. Do przymierzalni weszła Anna. pomogła mi ułożyć i zapiąć sukienkę.
Kiedy skończyliśmy Anna wypchnęła mnie z przymierzalni na środek sklepu.
Widziałam jak temu facetowi opada szczęka. Zarumieniłam się i spuściłam wzrok.
Anna podeszła do mnie
- obróć się, jak się panu podoba? Czy jednak może coś mniej wyzywającego.
- nie wiem jak moja żona, ale pani wygląda fantastycznie - powiedział facet.
- przejdź się kochanie, niech pan się dobrze przyjrzy.
Postukałam obcasami po płytkach starając się być jak najbardziej kobieca.
Widziałam że ten facet chciałby mnie tu i teraz.
- może faktycznie chciałbym zobaczyć coś bardziej stonowanego - wykrztusił. Stałam tak w sklepie w sukience która ledwie zasłaniała mój tyłek i była cała do mnie przyklejona. Widziałam jak ten facet cały czas mi się przygląda. Anna podeszła znów do wieszaka. Wybrała świetną koktajlową sukienkę przed kolano. Długi rękaw ładne wycięcie na biust. Wzięłam ją i poszłam się przebrać. Anna przyszła mi pomóc. Nałożyłam sukienkę, Anna zapięła suwak z boku. Znów wyszłam na środek sklepu. Facet patrzył na mnie.
- czy taka będzie dobra - zapytała Anna.
- tak, proszę spakować, zapłacę - powiedział facet.
Anna dopełniła formalności. ja po kolejnej zmianie ubrań zabrałam się dale za swoje obowiązki.
Po wyjściu tego faceta Anna podeszła do mnie.
- byłaś świetna, wszystko w porządku?
- mało nie zemdlałam.
- musisz się opanować, takie rzeczy są na porządku dziennym.
Dzień dobiegał końca. Do sklepu przyjechał Jerzy. Podszedł do Anny pocałował ją i spojrzał na mnie
- nasza nowa pracownica, jak sobie radzi?
- całkiem dobrze, jadę do domu zrobić obiad. Zamknij dziś sklep.
- oczywiście.
Anna kazała mi posprzątać na koniec pracy i wyszła. Jeży wyszedł do biura na zaplecze.
Posprzątałam sklep i zamknęłam drzwi. Poszłam do biura. Zapukałam. Jeży otworzył drzwi.
- zamknęłam już i posprzątałam, mogę już iść.
- wejdź na chwilę i poczekaj to podwiozę cię do domu.
Jeży zamknął drzwi. Usiadłam na kanapie. Jeży podszedł do biurka otworzył szufladę i wyjął małe pudełko zawinięte wstążką. Podszedł do kanapy i usiadł koło mnie.
- Proszę to mały prezent dla ciebie.
-nie trzeba, przecież niczego nie zrobiłam.
- oj zrobiłaś zrobiłaś-otwórz proszę.
Rozwiązałam wstążkę i otworzyłam pudełko. Wewnątrz znajdowały się duże silikonowe różowe usta.
Kompletnie nie wiedziałam o co chodzi.
- to taka mała zabawka z Japonii - powiedział Jeży - pokażę ci o co chodzi. Wyjął te usta z pudełka o odsunął mi włosy.
- szeroko otwórz usta proszę - powiedział.
Otworzyłam usta. Jeży wsunął mi te silikonowe usta najpierw w jeden policzek, naciągnął i popchnął w d**gi.
Te silikonowe usta stały się jakby moimi własnymi z jedną różnicą. miały wewnątrz otwór i były tak wyprofilowane że raczej nie było można zamknąć moich własnych.
- jej wyglądasz świetnie, zrobię ci zdjęcie. Zawsze jak będziesz do mnie dzwonić wyświetli mi się twoja buzia z tym pięknym dodatkiem. Byłam zażenowana. Jeży uniósł mój podbródek.
- nie wstydź się kochanie.
Wyjął aparat, wycelował i zrobił mi zdjęcie.
- zobacz jak pięknie wyszło, ta zabawka podobno pomaga przy jednej z moich ulubionych czynności, wiesz jakiej.
Nie bardzo mogłam odpowiedzieć bo przez te usta nic nie było można zrozumieć.
- myślę że mogłabyś spróbować je przetestować.
Wiedziałam co ma na myśli. Próbowałam się uśmiechnąć ale chyba mi nie wyszło. Jeży rozsiadł się wygodnie umożliwiając mi dostęp do rozporka. Rozpięłam mu spodnie i z bokserek wyjęłam jego fiuta. Spróbowałam nasunąć sztuczne usta na fiuta Jeżego. Fiut przeszedł przez otwór i dotknął mojego języka. Ruszyłam w dół i w górę kilka razy. Jeży jęknął. Zaczęłam bawić się językiem na fiucie Jurka. Sztuczne usta sprawiały że nie musiałam na siłę wstrzymywać zębów i mogłam zająć się pieszczotami. Obciągałam fiuta. Jeży jęczał już dosyć głośno. Jego ręka dotykała mojej pupy.
- kochanie jesteś fantastyczna, nie przestawaj.
Czasami zsuwałam się co raz głębiej. Jego napuchnięty kutas penetrował moje gardło już bardzo głęboko.
Poczułam nadchodzący orgazm.
Jego strzał był mocny i duży. Łykałam wszystko dokładnie. Oblizywałam jego czubek.Jeży nie mógł się z pode mnie wysunąć więc bardzo głośno jęczał.
Wysunęłam jego fiuta z ust i wyjęłam zabawkę ze swoich.
- naprawdę jesteś niesamowita.
- dziękuję, odwieziesz mnie teraz do domu?
- oczywiście.
Jeży podwiózł mnie do domu. Weszłam do środka. Ela powitała mnie w drzwiach.
- jak pierwszy dzień w pracy opowiadaj wszystko ze szczegółami!
Przy kolacji opowiedziałem Eli cały dzień. Ela słuchała zadowolona i dopytywała szczegółów.
Zjedliśmy kolację i poszliśmy pod prysznic.
Po prysznicu poszliśmy do sypialni.
- Ela kochanie, chciałbym się z tobą kochać, może zdejmiesz mi to z fiuta. Chciałbym cię wziąść.
- kochanie umówiliśmy się na coś i dotrzymamy obietnicy, ale myślę że możemy sobie jakoś poradzić jak na koleżanki przystało.
Ela podeszła do szafki i wyjęła sztucznego fiuta na pasku.
- ale to ja chcę cię posuwać.
- no i właśnie to ty będziesz mnie posuwać - powiedziała Ela.
Podeszła do mnie i zaczęła mi zakładać na biodra tą zabawkę cały czas się uśmiechając.
Patrzyłem na nią nieco zażenowany. Ela dopięła mocno ostatni pasek.
- widzisz, teraz możesz mnie wziąść kochanie.
Popchnęła mnie na łóżko, pochyliła się nad żelowym fiutem i zaczęła go ciągnąć. Przyglądałem się temu z podnieceniem. Mój własny fiut w plastikowym pojemniku bardzo mocno chciał wyskoczyć na wierzch. Ela zauważyła to i zaczęła dotykać moich jajeczek, sięgała tam językiem i w plastikową dziurkę wkładała paznokieć drażniąc mnie niemiłosiernie. Czasem językiem zapędzała się na moją dziurkę co powodowało we mnie dreszcze rozkoszy. Wreszcie wewnątrz poczułem palec Eli. Drażniła moją prostatę. Czułem że coś zaczyna wyciekać z mojego fiuta. Podniosłem się i popchnąłem Elę na brzuch. Zacząłem całować jej tyłek. Sięgałem palcami w jej dziurkę. Ela dyszała już ciężko. Podniosłem się pośliniłem żelowe dildo i popchnąłem do środka.
Ela jęknęła. Zacząłem posuwać ją jak swoim własnym fiutem. Ela odwróciła głowę.
- moja dziewczyna mnie rżnie - podoba ci się? Jak się podoba dziewczynce jak posuwa d**gą dziewczynkę.
Przyśpieszyłem jeszcze mocniej. Ela wiła się i dyszała. Cały żelowy fiut penetrował Elę. Czułem że zbliża się do orgazmu. Ela zaczęła krzyczeć i drżeć. Ja posuwałem ją mocnymi długimi ruchami. Czułem się świetnie. Sprawiałem mojej dziewczynie przyjemność. W końcu wyjąłem z Eli fiuta i opadłem na łóżko obok.
Ela pocałowała mnie gorąco.
- to było cudowne, mam ochotę na więcej.
Pomyślałem że zdejmie ze mnie to cholerne zabezpieczenie, ale nie. Ela sięgnęła do szafki wyjęła z niej lubrykant i żelowe podwójne dildo.
- wypnij się rozkazała.
Wypiąłem się na czworakach na łóżku. Ela posmarowała jedną końcówkę i zaczęła upychać w mój tyłek. Kiedy włożyła go już we mnie sporo obróciła się i zaczęła d**gą końcówkę upychać w swój tyłek. Po czym zaczęła ruszać swoim tyłkiem tak że nasze pupy zaczęły obijać się o siebie.
- och kochanie to jest cudowne krzyczała Ela. Posuwaliśmy się nawzajem. Trwało to jakiś czas I Ela znów zaczęła dochodzić. Z mojego fiuta wypływało już sporo. Ela zauważyła to, zeszła ze swojej końcówki i nadal rżnąc mnie d**gim końcem wzięła mojego zakutego w plastik fiuta do ust. Za wszelką cenę próbowała językiem dotknąć mojego fiuta. Czułem że masowanie mojej prostaty przynosi rezultaty. Nie wiem jak ale zacząłem dochodzić. Czułem że z mojego fiuta wylewało się sporo nasienia. Doznawałem zupełnie nowego rodzaju orgazmu. Ela wszystko łapczywie przyjmowała. Ja jęczałem jak nigdy dotąd.
Kiedy skończyliśmy upadłem na bok. Ela pocałowała mnie mocno. Poczułem smak swojej spermy.
- to było cudowne kochanie, powiedziała Ela
- też tak myślę....
cdn....
łapki w górę na tak proszę
Anna powiedziała że pracując w jej sklepie będę nosić ubrania, które są w nim sprzedawane. Dostałam część kompletów podobieranych przez Annę do domu. We wtorek miałam się stawić na dziewiątą rano w sklepie.
Razem z Elą na pierwszy dzień wybrałyśmy jedwabną bluzkę z długim rękawem i rozkloszowaną spódnicę w pasy. Rajstopy i klasyczne szpilki do kompletu. Założyłam płaszcz, wzięłam torebkę i ruszyłam do pracy. Ela podwiozła mnie pod sklep.
- baw się dobrze kochanie!-powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
- nie wiem czy sobie poradzę - powiedziałem.
- Anna jest perfekcjonistką, na pewno pomoże ci na początek.
Wysiadłam z auta. W moje nogi uderzyło świeże powietrze. Moje obcasy zaczęły wydawać znajome dźwięki.
Weszłam do środka. Było otwarte. Anna już czekała na mnie.
- witaj rozbierz się tutaj i pokaż się. Moja wizytówka musi świetnie wyglądać.
Zdjęłam płaszcz i odstawiłam torebkę. Anna przyglądała mi się dokładnie. Obeszła mnie dookoła.
- całkiem dobrze, Jeżeli zrzuciłabyś jeszcze trochę miałabyś idealne rozmiary. Muszę o tym porozmawiać z Elą.
Będziesz wykonywać normalne codzienne prace w sklepie, przyjmowanie towaru, układanie na półkach, obsługiwanie klientów, sprzątanie. Pokażę ci teraz jaki mamy asortyment, co gdzie leży co powinnaś polecać.
-Anno trochę się obawiam że ktoś mnie rozpozna.
- więc musisz być bardzo przekonująca, jak najbardziej kobieca. Uśmiechaj się, bądź bardzo miła, trenuj swoją kobiecość. Przychodzą tu różne klientki, mają różne potrzeby, musisz być dla nich miła i chętna do wszelkiej pomocy - Anna uśmiechnęła się - wyglądasz świetnie nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się tu sprawdziła, wtedy ja będę dla ciebie również miła.
O dziesiątej otworzyliśmy. Anna wszystko pokazywała mi kilkakrotnie, wszystko tłumaczyła i pokazywała. Była bardzo pedantyczna i perfekcyjna. Miała fantastyczną figurę i świetny gust do ubrań. Miała na sobie garsonkę czarne pończochy i lakierowane szpilki. Jej perfekcyjny makijaż robił wrażenie.
Do sklepu zaczęli przychodzić pierwsi klienci. Były to kobiety w różnym wieku. Przymierzały dużo ubrań więc miałam pełne ręce roboty. Były w większości bardzo miłe i konkretne. Prosiły o porady. Starałam się jak najlepiej. Anna również obsługiwała i pomagała mi kiedy nie byłam pewna. Po jakimś czasie czułam się już całkiem pewnie. Wtedy do sklepu wszedł facet. Podszedł do lady. Uśmiechnął się do mnie.
- przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc chciałbym kupić sukienkę dla mojej żony. Nie chciałbym się narzucać, ale ma pani podobny rozmiar, czy mogłaby pani coś dla mnie wybrać i przymierzyć.
Poczułam że nogi mi się trzęsą. Anna zauważyła całą sytuację, podeszła do nas.
- tak, oczywiście że mogłaby - szuka pan czegoś konkretnego?
- coś na wyjście na kolację
Anna podeszła do wieszaków przerzuciła kilka rzeczy
- może mała czarna? trzymała w rękach naprawdę krótką sukienkę z długim rękawem. W górę od piersi włącznie z długimi rękawami była zrobiona z koronki.
- spróbujmy powiedział facet.
Zrobiło mi się niedobrze jak odbierałem sukienkę od Anny. Posłusznie wszedłem do przymierzalni i zacząłem się rozbierać. Trząsłem się choć nie było wcale zimno. Zacząłem wciągać sukienkę przez głowę. Do przymierzalni weszła Anna. pomogła mi ułożyć i zapiąć sukienkę.
Kiedy skończyliśmy Anna wypchnęła mnie z przymierzalni na środek sklepu.
Widziałam jak temu facetowi opada szczęka. Zarumieniłam się i spuściłam wzrok.
Anna podeszła do mnie
- obróć się, jak się panu podoba? Czy jednak może coś mniej wyzywającego.
- nie wiem jak moja żona, ale pani wygląda fantastycznie - powiedział facet.
- przejdź się kochanie, niech pan się dobrze przyjrzy.
Postukałam obcasami po płytkach starając się być jak najbardziej kobieca.
Widziałam że ten facet chciałby mnie tu i teraz.
- może faktycznie chciałbym zobaczyć coś bardziej stonowanego - wykrztusił. Stałam tak w sklepie w sukience która ledwie zasłaniała mój tyłek i była cała do mnie przyklejona. Widziałam jak ten facet cały czas mi się przygląda. Anna podeszła znów do wieszaka. Wybrała świetną koktajlową sukienkę przed kolano. Długi rękaw ładne wycięcie na biust. Wzięłam ją i poszłam się przebrać. Anna przyszła mi pomóc. Nałożyłam sukienkę, Anna zapięła suwak z boku. Znów wyszłam na środek sklepu. Facet patrzył na mnie.
- czy taka będzie dobra - zapytała Anna.
- tak, proszę spakować, zapłacę - powiedział facet.
Anna dopełniła formalności. ja po kolejnej zmianie ubrań zabrałam się dale za swoje obowiązki.
Po wyjściu tego faceta Anna podeszła do mnie.
- byłaś świetna, wszystko w porządku?
- mało nie zemdlałam.
- musisz się opanować, takie rzeczy są na porządku dziennym.
Dzień dobiegał końca. Do sklepu przyjechał Jerzy. Podszedł do Anny pocałował ją i spojrzał na mnie
- nasza nowa pracownica, jak sobie radzi?
- całkiem dobrze, jadę do domu zrobić obiad. Zamknij dziś sklep.
- oczywiście.
Anna kazała mi posprzątać na koniec pracy i wyszła. Jeży wyszedł do biura na zaplecze.
Posprzątałam sklep i zamknęłam drzwi. Poszłam do biura. Zapukałam. Jeży otworzył drzwi.
- zamknęłam już i posprzątałam, mogę już iść.
- wejdź na chwilę i poczekaj to podwiozę cię do domu.
Jeży zamknął drzwi. Usiadłam na kanapie. Jeży podszedł do biurka otworzył szufladę i wyjął małe pudełko zawinięte wstążką. Podszedł do kanapy i usiadł koło mnie.
- Proszę to mały prezent dla ciebie.
-nie trzeba, przecież niczego nie zrobiłam.
- oj zrobiłaś zrobiłaś-otwórz proszę.
Rozwiązałam wstążkę i otworzyłam pudełko. Wewnątrz znajdowały się duże silikonowe różowe usta.
Kompletnie nie wiedziałam o co chodzi.
- to taka mała zabawka z Japonii - powiedział Jeży - pokażę ci o co chodzi. Wyjął te usta z pudełka o odsunął mi włosy.
- szeroko otwórz usta proszę - powiedział.
Otworzyłam usta. Jeży wsunął mi te silikonowe usta najpierw w jeden policzek, naciągnął i popchnął w d**gi.
Te silikonowe usta stały się jakby moimi własnymi z jedną różnicą. miały wewnątrz otwór i były tak wyprofilowane że raczej nie było można zamknąć moich własnych.
- jej wyglądasz świetnie, zrobię ci zdjęcie. Zawsze jak będziesz do mnie dzwonić wyświetli mi się twoja buzia z tym pięknym dodatkiem. Byłam zażenowana. Jeży uniósł mój podbródek.
- nie wstydź się kochanie.
Wyjął aparat, wycelował i zrobił mi zdjęcie.
- zobacz jak pięknie wyszło, ta zabawka podobno pomaga przy jednej z moich ulubionych czynności, wiesz jakiej.
Nie bardzo mogłam odpowiedzieć bo przez te usta nic nie było można zrozumieć.
- myślę że mogłabyś spróbować je przetestować.
Wiedziałam co ma na myśli. Próbowałam się uśmiechnąć ale chyba mi nie wyszło. Jeży rozsiadł się wygodnie umożliwiając mi dostęp do rozporka. Rozpięłam mu spodnie i z bokserek wyjęłam jego fiuta. Spróbowałam nasunąć sztuczne usta na fiuta Jeżego. Fiut przeszedł przez otwór i dotknął mojego języka. Ruszyłam w dół i w górę kilka razy. Jeży jęknął. Zaczęłam bawić się językiem na fiucie Jurka. Sztuczne usta sprawiały że nie musiałam na siłę wstrzymywać zębów i mogłam zająć się pieszczotami. Obciągałam fiuta. Jeży jęczał już dosyć głośno. Jego ręka dotykała mojej pupy.
- kochanie jesteś fantastyczna, nie przestawaj.
Czasami zsuwałam się co raz głębiej. Jego napuchnięty kutas penetrował moje gardło już bardzo głęboko.
Poczułam nadchodzący orgazm.
Jego strzał był mocny i duży. Łykałam wszystko dokładnie. Oblizywałam jego czubek.Jeży nie mógł się z pode mnie wysunąć więc bardzo głośno jęczał.
Wysunęłam jego fiuta z ust i wyjęłam zabawkę ze swoich.
- naprawdę jesteś niesamowita.
- dziękuję, odwieziesz mnie teraz do domu?
- oczywiście.
Jeży podwiózł mnie do domu. Weszłam do środka. Ela powitała mnie w drzwiach.
- jak pierwszy dzień w pracy opowiadaj wszystko ze szczegółami!
Przy kolacji opowiedziałem Eli cały dzień. Ela słuchała zadowolona i dopytywała szczegółów.
Zjedliśmy kolację i poszliśmy pod prysznic.
Po prysznicu poszliśmy do sypialni.
- Ela kochanie, chciałbym się z tobą kochać, może zdejmiesz mi to z fiuta. Chciałbym cię wziąść.
- kochanie umówiliśmy się na coś i dotrzymamy obietnicy, ale myślę że możemy sobie jakoś poradzić jak na koleżanki przystało.
Ela podeszła do szafki i wyjęła sztucznego fiuta na pasku.
- ale to ja chcę cię posuwać.
- no i właśnie to ty będziesz mnie posuwać - powiedziała Ela.
Podeszła do mnie i zaczęła mi zakładać na biodra tą zabawkę cały czas się uśmiechając.
Patrzyłem na nią nieco zażenowany. Ela dopięła mocno ostatni pasek.
- widzisz, teraz możesz mnie wziąść kochanie.
Popchnęła mnie na łóżko, pochyliła się nad żelowym fiutem i zaczęła go ciągnąć. Przyglądałem się temu z podnieceniem. Mój własny fiut w plastikowym pojemniku bardzo mocno chciał wyskoczyć na wierzch. Ela zauważyła to i zaczęła dotykać moich jajeczek, sięgała tam językiem i w plastikową dziurkę wkładała paznokieć drażniąc mnie niemiłosiernie. Czasem językiem zapędzała się na moją dziurkę co powodowało we mnie dreszcze rozkoszy. Wreszcie wewnątrz poczułem palec Eli. Drażniła moją prostatę. Czułem że coś zaczyna wyciekać z mojego fiuta. Podniosłem się i popchnąłem Elę na brzuch. Zacząłem całować jej tyłek. Sięgałem palcami w jej dziurkę. Ela dyszała już ciężko. Podniosłem się pośliniłem żelowe dildo i popchnąłem do środka.
Ela jęknęła. Zacząłem posuwać ją jak swoim własnym fiutem. Ela odwróciła głowę.
- moja dziewczyna mnie rżnie - podoba ci się? Jak się podoba dziewczynce jak posuwa d**gą dziewczynkę.
Przyśpieszyłem jeszcze mocniej. Ela wiła się i dyszała. Cały żelowy fiut penetrował Elę. Czułem że zbliża się do orgazmu. Ela zaczęła krzyczeć i drżeć. Ja posuwałem ją mocnymi długimi ruchami. Czułem się świetnie. Sprawiałem mojej dziewczynie przyjemność. W końcu wyjąłem z Eli fiuta i opadłem na łóżko obok.
Ela pocałowała mnie gorąco.
- to było cudowne, mam ochotę na więcej.
Pomyślałem że zdejmie ze mnie to cholerne zabezpieczenie, ale nie. Ela sięgnęła do szafki wyjęła z niej lubrykant i żelowe podwójne dildo.
- wypnij się rozkazała.
Wypiąłem się na czworakach na łóżku. Ela posmarowała jedną końcówkę i zaczęła upychać w mój tyłek. Kiedy włożyła go już we mnie sporo obróciła się i zaczęła d**gą końcówkę upychać w swój tyłek. Po czym zaczęła ruszać swoim tyłkiem tak że nasze pupy zaczęły obijać się o siebie.
- och kochanie to jest cudowne krzyczała Ela. Posuwaliśmy się nawzajem. Trwało to jakiś czas I Ela znów zaczęła dochodzić. Z mojego fiuta wypływało już sporo. Ela zauważyła to, zeszła ze swojej końcówki i nadal rżnąc mnie d**gim końcem wzięła mojego zakutego w plastik fiuta do ust. Za wszelką cenę próbowała językiem dotknąć mojego fiuta. Czułem że masowanie mojej prostaty przynosi rezultaty. Nie wiem jak ale zacząłem dochodzić. Czułem że z mojego fiuta wylewało się sporo nasienia. Doznawałem zupełnie nowego rodzaju orgazmu. Ela wszystko łapczywie przyjmowała. Ja jęczałem jak nigdy dotąd.
Kiedy skończyliśmy upadłem na bok. Ela pocałowała mnie mocno. Poczułem smak swojej spermy.
- to było cudowne kochanie, powiedziała Ela
- też tak myślę....
cdn....
łapki w górę na tak proszę
8年前