Pierwsza praca Eweliny
"zbieżność nazwisk i miejsc prawdopodobnie przypadkowa "
"Czy masz jakieś inne kwalifikacje niż te wymienione tutaj, Panno Skalski?"
Pytanie zawsze było takie samo. Jej życiorys nie był zbyt imponujący i za każdym razem, gdy usłyszała to pytanie, uświadomiła sobie, ile kosztowało ją bycie prymuską na uniwersytecie. Wydawało się, że to taka wielka sprawa, że wysokie średnie ocen oraz stypendia zastąpią prace, nawet tę dorywczą. Ile to już razy odchodziła z zapewnieniem :" oddzwonimy" Nauka na Uniwersytecie Jagielońskim. renoma uczelni powinna otworzyć jej każde drzwi, jej specjalizacja zdaniem „ekspertów” od rynku pracy jest bardzo pożądana, jednak obecnie rzeczywistość przedstawiała się zupełnie inaczej ......
Zaraz po ukończeniu nauki i zdobyciu upragnionych tytułów mgr inż, postanowiła kontynuować przygodę na uczelni i zdobyć kolejny skrót przed nazwiskiem. Tu spotkało ją pierwsze wielkie rozczarowanie. Mgr inż Skalski postanowiła znaleźć odpowiednią do swoich umiejętności i predyspozycji prace ....
Niezrażona pierwszymi niepowodzeniami panna Ewelina Skalski wytrwale poszukiwała satysfakcjonującego zajęcia. Jednak wraz z mijającymi dniami, tygodniami i miesiącami oraz kurczącymi się zasobami finansowymi, ambicje i wymagania malały proporcjonalnie. W ciągu siedmiu miesięcy jej opcje skurczyły się do dwóch: albo szybko znajdzie jakąś prace albo wraca w rodzinne strony, tego Ewelina wolałaby uniknąć.
Teraz siedziała zrezygnowana na przeciw ozdobnego biurka z drewna sandałowego i człowieka, który łaskawie zgodził się z nią porozmawiać. Przygotowała się najlepiej jak umiała, jej wiedza teoretyczna i szczery zapał był uzupełniany przez jej strój, czarno-biała kreacja idealna dla kobiety biznesu, tak sobie wmawiała. Strój był doskonale dopasowany, podkreślał wydatnie jej walory, szczególnie ołówkowa spódnica i czarne wysokie obcasy, powodowały że jej tyłek był wybitnie eksponowany. Całości uzupełniały blond włosy spięte w ciasny kok, okulary w czarnych oprawkach na niebieskich oczach, lekki dymny makijaż i usta podkreślone kolorem burgunda. Do tego srebrna delikatna biżuteria .We własnym mniemaniu i opinii większości mijanych po drodze mężczyzn wyglądała doskonale wręcz smakowicie. Jednak z każdą kolejną minutą i z każdym kolejnym pytaniem jej entuzjazm i zapał gasł zastępowany przez rezygnacje. Jej błyszczące z podniecenia, jeszcze kilka minut temu niebieskie oczy, teraz były utkwione nieruchomo gdzieś po miedzy biurkiem na podłogą. Po raz kolejny przekonała się, że brak doświadczenie i praktyki to dość trudny orzech do zgryzienia. Ewelina zaczęła pogrążać się w czarnych myślach... będzie musiała opuścić Kraków i wrócić do domu .....
Z wielkim niedowierzaniem usłyszała, jak sama mówi: "Cóż, powiedziano mi, że robię całkiem dobrze loda ...".
Pan Nowak przerwał, spojrzał na nią z lekko podniesioną brwią i powiedział: "Naprawdę? Czy masz jakieś inne umiejętności lub zdolności, których nie ma w twoim CV?"
Ewelina spojrzała na swojego rozmówce, zmiana tonu jego głosu była ewidentna, z totalnego znudzenia i rozdrażnienia przeszła w zainteresowania i nabrała cieplejszych barw. Nowak tym razem uważnie ja obserwował, odłożył również dokumenty, które ostentacyjnie przeglądał od momentu gdy przekroczyła próg jego biura. Pogodzona z koleją porażką, Ewelina postanowiła zakończyć tę rozmowę kwalifikacyjną z przytupem, " ...a co i tak już tu więcej nie wrócę..." pomyślała, Podniosła wzrok na Nowaka i powiedziała
"W sumie jestem dobra w łóżku, mam dobrą figurę, jestem wysportowana i dość elastyczna" Nowak słuchał nie przerywając, Ewelina zamilkła , ale widząc zainteresowanie rozmówcy postanowiła kontynuować swój wywód. " w szkole podstawowej i średniej brałam lekcje baletu i gimnastyki artystycznej, teraz regularnie trenuję jogę..." Nowak pokiwał głową a gdy Ewelina umilkła powiedział " Rzeczywiście nie ma tego w CV, a to dość ciekawe umiejętności" uśmiechnął się.
Ewelinie przetoczyła się przez głowę myśl, że stanowisko asystentki lub sekretarki w obecnej stacji jest równie atrakcyjne jak technika laboratoryjnego i choć pragnęła ambitnej pracy do której przygotowywała się sumiennie przez cały okres nauki na UJ, teraz była gotowa przyjąć każdą ofertę, która pozwoli jej nie wracać w rodzinne strony. Patrzyła uważnie na Nowaka, mężczyzna coś rozważał, bawiąc się złotym piórem.
Ewelina zaczynała mieć wrażenie, że tak naprawdę nie powiedziała oburzającej rzeczy, że mnóstwo asystentek i sekretarek dostawo dodatkowe premie za „szczególne „usługi. Jej koleżanki często opowiadały w jaki sposób płaciły za wynajem stancji blisko uniwerku czy inne mniej kosztowne rzeczy, w jaki sposób zdobywały fundusze. Prym w tej kategorii wiodła Zuzia niepozorna filigranowa kokietka zwykła mawiać " Tyłek nie złoto do glancowania błyszczeć nie będzie" wtedy to było jak bajanie, teraz naprawdę myślała to tym życiowym motto Zuzi. Nowak odłoży pióro i powiedział: "Kiedy tu wszedłeś i sprawdziłem twoje kwalifikacje, byłem pewien, że nie mielibyśmy dla ciebie żadnej pozycji, ale te cechy, których nie ma w twoim CV, powiedzmy, że mogą one prowadzić do pewnych możliwości...." Patrzył na Ewelinę, jej serce przyspieszyło, poczuła, że robi się jej gorąco...chwila wydawała się trwać wieki, czuła jak jej mięśnie się napinają, adrenalina zaczyna płynąc w jej żyłach... "Czy mogłabyś zdjąć swoje ubranie?" zapytał lekko "Chciałbym zobaczyć i ocenić twoje aktywa bez ingerencji, jaką zapewnia twoja jakże korzystnie wybrana kreacja."
Ewelina poczuła się oszołomiona, zamrożona. Co innego myśleć o życiowej mądrości Zuzi a co innego stosować to motto. Te słowa Nowaka... To było prawdziwe. Jej potencjalny przyszły pracodawca wykazał zainteresowanie jej ofertą i złożył uzasadnioną prośbę, by ją ocenić. Spojrzała na drzwi, chciała się szybko poderwać i wyjść ale chwilowo jej ciało było jak sparaliżowane...Patrzyła tylko na drzwi które teraz wydawały się tak odległe.
"Nikt nie wejdzie do mojego biura bez zaproszenia."usłyszała głos Nowaka, mężczyzna ponownie obracał w palcach wietrzne pióro, obserwował uważnie kobietę na przeciw swojego biurka. Wiedział że w głowie panny Skalski trwa teraz bitwa, jeśli ją spłoszy ponagleniami, dziewczyna po prostu ucieknie i raczej już nigdy nie spróbuje szukać pracy w jego firmie. Widział jak ciało dziewczyny się napina, ręce zaciskają się w pięści mocno tak, że bieleją kłykcie, jej wzrok jest skierowany ku drzwiom, Nawet teraz spięta i przerażona panna Skalski emanowała kobiecym seksapilem, gdy weszła do jego biura z gracją przemierzając odległość po między drzwiami a wskazanym jej krzesłem Nowka nie mógł oderwać wzroku od młodej kobiety....gdyby tylko miała doświadczenie ...Lecz szybkie spojrzenie na CV szybko ostudziło Nowaka, dziewczyna była całkowicie zielona....
Ewelina powoli wstała, spuściła wzrok nie patrzyła na Nowaka. Jej twarz zarumieniła się z zażenowania, ale wydawało się jej, że jest raczej obserwatorem, który przygląda się wszystkiemu z boku, scenie która wygląda na zwolnionym tempie. Najpierw zdejmuje czarne szpileczki na 10 centymetrowym obcasie, pozostając w rajstopach powoli rozpina żakiecik, wciąż patrząc na podłogę. Zdjęła go i złożyła starannie, kładąc na krześle, na którym siedziała. Jest przerażona tym co robi, w głowie kłębi się tysiące myśli. Podświadomość woła „Uciekaj dziewczyno!!!” rozpięła zamek błyskawiczny spódnicy, pozwalając jej opaść na podłogę, po chwili, decydując się na jej złożenie, sięgnęła w dół, by ją odzyskać. Spojrzała na pana Nowaka, gdy podniosła spódnicę. Patrzył na nią bez wyrazu ,natychmiast odwróciła wzrok. Wyprostowała się, tym razem sięgając za plecy i rozpinając stanik. Jej pełne piersi odskoczyły lekko, gdy tylko zostały uwolnione, i lekko drgały, gdy stała, łapiąc oddech. Trochę trudno było to zrobić...złapać oddech jej serce biło jak oszalałe Położyła biustonosz na stertę ubrań, leżących już na krześle.
Po chwili znikły również rajstopy, pochyliła się w pasie sięgając stóp. Niemal straciła równowagę, gdy zdejmowała je z nóg, co sprawiło, że poczuła się jeszcze bardziej naga i bezbronna niż się wydawało do tej pory. Odzyskawszy równowagę wyprostowała się i złożyła rajstopy i odłożyła je na stosie i odetchnęła głośno. Włożyła kciuki pod gumkę białych majteczek i szybko zsunęła je do kostek. Gdy majteczki opadły na podłogę wyszła z nich stając tuż obok malutkich skrawków materiału. Je również położyła na krześle. Stanęła wyprostowana i spojrzała na pana Nowaka. Czuła się, jakby przeszła jakiś test, choć nie była pewna, czy to próba, a nawet jakiego rodzaju test, może to po prostu zachcianka Nowaka..** chwila rozrywki kosztem naiwnej desperatki. Nawiązała kontakt wzrokowy, choć drżała ze emocji, panika ściskała jej żołądek, serce kołatało to tym razem spojrzała na Nowaka wyzywająco.
Ewelina przekroczyła jakąś granice. Stała zupełnie naga przed zupełnie obcym człowiekiem w jego biurze, w biurze prezesa firmy dla którego chciała pracować, czy jej desperacja przed powrotem w rodzinne strony i przyznanie się do porażki były tego warte? Myśli wirowały jej w głowie. Jej piersi lekko drżały, podnosiły się i opadały przy każdym oddechu. Były bardzo proporcjonalne ,naturalne półkule idealnie dopasowane do reszty ciała. Rozmiar B, możne nie był imponujący za to kształt i jędrność owszem, Ewelina nie miał kompleksów i nie można ją było nazwać „deską”. Tak była z nich dumna. Jej sutki reagowały na cała sytuacje, teraz były nabrzmiałe i twarde, stercząc dumnie przed Nowakiem. Po mimo absurdu sytuacji, nerwów i ogarniającej paniki jej ciało reagowało, w tej chwili jej sutki wyglądały tak, jak podczas intensywnej stymulacji, im bardziej uświadamiała sobie to, tym bardziej czuła się z się zawstydzona. Ponownie opuściła wzroki i spojrzała w dół.
Nowak taksował wzrokiem stojącą przed jego biurkiem z drewna sandałowego, nagą młoda kobietę, nadal bawił się złotym piórem. Oceniał każdy szczegół jej ciała, nie zauważył na razie żadnych tatuaży, blizn czy kolczyków, po za uszami. Na smukłej szyj nadal wisiał srebrny łańcuszek, brak zbędnego tłuszczu , ale jego „ rozmówczyni„ w żadnym razie nie była anorektyczką . „Ruch to zdrowie „ pomyślał. Na skórze nie było śladu opalenizny, była zima i dziewczyna widocznie nie korzysta z solariów, pewnie brak środków finansowych... sterczące sutki i elegancko przystrzyżony pasek na wzgórku łonowym bardzo się wyróżniały na tle bladej skóry. „...tak..dziewczyna jest naturalnym arcydziełem... może być bardzo pożytecznym narzędziem... pytanie tylko czy za chwile nie ucieknie” pomyślał.
"Proszę, odwróć się powoli."
Głos Nowaka wyrwał Ewelinę z rozmyślań, spojrzała na niego, uśmiechnął się lekko.
Zrobiła to z taką gracją, z jak tylko w tej chwili mogła. Jej nagie kształty były jakby wyrzeźbione przez renesansowych mistrzów ,jej ciało zdawało się podkreślać jej biodra.. nogi uda , talia plecy wszystko prowadziło wzrok Nowaka do jej tyłka. Gdy była odwrócona tyłem i nadal kontynuowała obrót Nowak dosłownie gapił się zafascynowany tym co teraz widział. Tylko siła woli nie rzuciła się teraz na naga kobietę.... opanował się i nadal oceniał nigdzie nie było żadnego zauważalnego tłuszczyku czy tatuażu co odnotował z zadowoleniem. Dziewczyna wykonywała kolejny obrót, on delektował się widokiem jej ciał, proporcjami talii i bioder, kształtem pośladków i dołeczkami tam gdzie kończą się plecy ...
"Masz rację” na te słowa Ewelina przestała się obracać i spojrzała na Nowaka, „Panno Skalski posiada Panienka atrakcyjne ciało, bardzo atrakcyjne, jeśli masz rację co do reszty swoich innych umiejętności... być może będę mógł ci coś zaoferować.” Ewelina spojrzała na niego z nadzieją, może to cale przestawienie, które tak lekkomyślnie rozpoczęła będzie miało pozytywne skutki. Poczuła lekkie rozluźnienie, panika i zawstydzenie powoli znikały zastępowane przez nadzieje, jej niebieskie oczy znowu błyszczały. Nowak nadal ja obserwował „Czy zechciałbyś mi zademonstrować jeden z twoich najlepszych lodów Panno Skalski ?" Powiedział wstając i wychodząc z za biurka, złote pióro nadal trzymał w palcach.
Po prostu stał tam, nie wulgarny ani podły, bardzo przyjemny w rzeczywistości, choć wciąż z nijakim wyrazem twarzy. Tak jak podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Normalny Nowak, którego poznał może 15 minut temu. I znów była oszołomiona przez świadomość tego w co się wpakowała. Mogła przecież po prostu wyjść i zapomnieć, ale jednak zdjęła ubranie, zaprezentowała swoje ciało tak dobrze jak w tej chwili potrafiła. Czy teraz nie mogłaby zrobić temu facetowi loda ? Była naga w jego gabinecie, nadal trwa rozmowa kwalifikacyjna o ile jeszcze tak to można nazwać. Wyjrzała przez okno, w zasadzie szklana ścianę za jego plecami. Byli na 32. piętrze, więc było mało prawdopodobne aby ktoś mógł obserwować to co dzieje się w biurze, ale fakt, że mogła ją zobaczyć koś przypadkowy, sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej odsłonięta i bezbronna. Ponownie spojrzała na drzwi, ale nic nie powiedziała. On także stał bez słowa. Po prostu stał tam, z lekko rozchylonymi nogami, w białej koszuli i krawacie dopasowanym spodni. Podeszła powoli do niego, był znacznie od niej wyższy i potężniejszy patrzyła mu w oczy tylko przez chwilę, zanim spojrzała w dół. Ewelina zadowoleniem przyjęła fakt, że facet któremu za chwile będzie obciągać nie jest brzuchaczem, będzie mogła obserwować jego twarz a nie brzuszysko nad głową.
Było oczywiste, że Nowak ma erekcję, co dawało jej lekkie poczucie pewności siebie. Przynajmniej był zainteresowany. Powoli opadła na kolana i usiadła na piętach. Odetchnęła głęboko. Rozpięła mu pasek, a potem guzik. Rozpięła suwak, a następnie delikatnie, powoli, ściągnęła jego spodnie do kostek. Rozsznurowała buty i pomogła zdjąć, odstawiła pod krzesło Podniosła spodnie, z których Nowak zdążył już wyjść, złożyła je i położyła na krześle z ubraniami. Szarpnęła bokserki w dół i jego erekcja wyskoczyła prosto przed jej twarz. Była lekko zaskoczona, kutas wyglądał całkiem dobrze ale skoncentrowała się na bokserkach, które również trafiły na krzesło, po czym spojrzała w górę, na niego ignorując sterczącego fiuta . Nowak zdjął krawat, a ona wstała, by rozpiąć koszulę. Gdy to robiła, czubek jego wzwodu dotknął jej brzucha, aksamitny, gorący. Zdjął koszulę, złożył ją ona położyła ją na stosie ubrań. To co robiła ze swoimi ubraniami oraz jego Nowak oceniał jako duży plus, dziewczyna mino braku doświadczenia wydawała się bardzo zorganizowana i konsekwentna. Opadła na kolana, była teraz twarzą w twarz ze jego erekcją. Kolejna częścią egzaminu? Testu? Przemknęło jej przez głowę
Od czasu, gdy wstała, by zdjąć koszulę, kutas Nowaka trochę się zmienił, teraz wydawała się bardziej twardy i sztywniejszy, celował bardziej w górę, żyły, grube i wyraźne. Widziała już kilka fiutów może nawet kilkanaście rożnych kutasów, Ten który teraz dumnie celował jej w twarz zaliczał się do tych wielkich. Klęczała i obserwowała przekrzywiając głowę, przygryzała dolna wargę. Zastanawiała się, w jaki sposób najlepiej zajęć się tym fiutem i czy da radę to spory kawał miecha.
Chwyciła u podstawy, jej palce nie zdołały go objąć pocałowała go w czubek, zbierając małą perłę rosy, która tam powstała. Trzon był twardy, ale żołądź była miękka, prawie gumowata. Wystawiła język i drażniła dziurę, po czym wessała trochę końcówkę, obracając językiem po jej obwodzie. Po chwil takich pieszczot , oceniając smak wsunęła główkę głębiej w jej usta. Jej wargi były rozciągnięte i mocno dopasowane do fiuta, którego teraz trzymała w ustach. Zrobiła się nieco przestraszona, że być może, nie będzie w stanie pokazać tego co sugerowała. Wypościła go z ust, zaczęła lizać po bokach, długie pociągnięcia języka, raz przy razie. Polizała jego czubek, smakując go ponownie. Smakował dobrze, czysto, słonawo żadnych negatywnych odczuć znów powróciła do lizania kutasa używała języka i ust aż cały błyszczał od wilgoci jej śliny.
Włożyła go z powrotem do jej ust, liżąc i ssąc główkę, kilka pierwszych centymetrów w przód i w tył jej usta przesuwały się ciasno obejmując fiuta. Po chwili usiłowała wsiąść głębiej, ale natychmiast zaczęła się jej dławić. Wypluła fiuta lekko kaszląc. Ogarnęła ją dziwne uczucie, była rozczarowana tym, że już na początku zawaliła sprawę, swego rodzaju panika. Co jeśli nie jest w stanie zrobić mu extra loda? Przecież może używać rąk i języka, ssać główkę, facet na pewno będzie miał rozkoszne doznania, ale to nie jest obciąganie a kilka minut temu twierdziła, że jest w tym naprawdę dobra, to właśnie to zdanie spowodowało, że rozmowa kwalifikacyjna nadal trwała. Pomyślała masując dłonią nabrzmiała męskość „ Nie potrafię nawet obciągnąć? Może rzeczywiście nic nie umiem, nie mam żadnych umiejętności nawet aby ssać fiuta... „
To uczucie złości na siebie, rozczarowanie i te myśli zdopingowały ją do ponownej próby, zmuszając się do wzięcia fiuta jak najgłębiej. Otworzyła usta najszerzej jak tylko mogła, szczęka zaczęła ją boleć, gdy trzymała usta na tyle otwarte, aby nie dotknąć jego penisa zębami. Próbowała ustawić i cofnąć język aby nie stał na drodze wsuwającemu się coraz głębiej kutasowi, tym razem opanował odruch wymiotny i lekko się wycofała zostawiając w ustach tylko główkę, którą ssała nieprzerwanie. Znowu jej głowa ruszyła na przód a fiut znikał w jej ustach, pracowała metodycznie Nowak nie reagował, pozwalał jej aby sama decydowała, przecież to ona prezentuje swoje umiejętności, chociaż miał ochotę aby przyspieszyć ta zabawę. Ewelina dławiła się co chwile łykając kutasa głębiej i głębiej przy każdym powtórzeniu swojego manewru. Miała zaciśnięte powieki ale czuła jak łzy ściekają jej po pliczkach, czuła jak lepka ślina pokrywa jej brodę i kapie niżej, biuro wypełniały tylko odgłosy, które ona wydawała, lepkie , mokre mlaskanie, siorbanie i przygłuszone „gag gag gag”... .Wycofała się, znów liżąc główkę przez chwile, kutas na całej długości pokrywał jej lepka ślina, pozostała tak przez chwile łapiąc i uspokajając oddech. Znowu pchnęła głowę do przodu tym razem razem połknęła go głęboko, głęboko w gardło. Jej nos zanurzył się we włosach łonowych Nowaka, podobnie jak jej usta, dziewczyna zrozumiała, że wzięła całego fiuta, zrobiła to, połknęła to całe sztywne mięcho. Jej entuzjazm szybko zgasł, gdy musiała zapanować nad ciałem i kontynuować rozmowę kwalifikacyjną. Jej oczy wypełniły się łzami zaczynała się dławić. Chciała się wycofać wypluć fiuta usunąć go z usta, z gardła. Ale zamiast tego pochyliła lekko głowę i wysunęła język liżąc jego jaja i podstawę jego kutasa. Wytrzymała tak długo jak mogła, szarpnęła się do tyłu i uwolniła się od kutasa z głośnym mlaśnięciem, załzawionymi oczami spojrzała ma twardego pulsującego członka z którego zwisały teraz sznury gęstej śliny . Oddychała ciężko, usta miał pełne śliny, postanowiła zmienić technikę, chwyciła kutasa oburącz i rozpoczęła masaż. Splunęła używając swojej śliny jako lubrykantu, po chwili jej usta znowu objęły jego żołądź, przesuwając się rytmicznie w przód i tył. Język w jej ustach mocno pracował a ona przyspieszała ruch tył przód tył przód... Pomieszczenie wypełniały mokre lepkie odgłosy mlaskania siorbania i chwilowe „gag gag gag” gdy kutas uderzał w jej gardło. Instynktownie wyczuła że Nowak dochodzi, sięgnęła za niego, chwyciła jego pośladki w dłonie i pchnęła twardy członek tak głęboko, jak tylko mogła. Wykonała jeszcze kilka krótkich ruchów połykając go głębiej. Jej oczy wypełniły się łzami, nosek wbił się w podbrzusze Nowaka. Skurcze mięśni powodowane przełykaniem i odruchem wymiotnym dopełniły dzieła.
Moszna Nowaka skurczyła się i po chwil trysną z głośnym jękiem „ o kurwa o kurwa” chwycił głowę Eweliny i mocno przyciskał do siebie doznając orgazmu, dziewczynie kolejne łzy spływały po policzkach, na szyj i skroniach pojawiły się żyły blada skóra zarumieniła się, walczyła z odruchem wymiotnym. Zaparła smukłe dłonie na udach Nowak i próbowała wyzwolić się z jego żelaznego uchwytu. Nowak powrócił do rzeczywistości, spojrzał w dół, nadal mocno przyciskał głowę dziewczyny do siebie, ta walczył wydajać bulgoczące odgłosy dławiąc się. Pościł ją. Ewelina szarpnęła głowę do tyłu nabierając powietrza, sznury gęstej śliny ciągnęły się między nią a fiutem Nowaka, oddychał ciężko i głęboko...po kilu sekundach wróciła na kolana i zaczęła lizać fiuta, zlizała z niego wszystko, wyczyściła najlepiej jak w tej sytuacji można było, to samo zrobiła z jego jajami, gdy była zadowolona z efektu odsunęła się do niego. Spojrzała w dól na siebie, piersi brzuszek połyskiwały od śliny , uda również, nawet dywanik na którym klęczała dostał swoją porcje jej lepkiej śliny, Obróciła dłońmi, były również w ślinie.
"To był bardzo dobre obciąganie Panno Skalski ... jeśli zawsze robisz tak loda i nie mylisz się co do reszty swoich umiejętności, jestem prawie pewien, że możemy cię wykorzysta w naszej firmie. Będziesz musiał zgłosić się do wyznaczonej kliniki medycznej, przejść rożne testy i badania, ale myślę że możemy zacząć od razu, gdy tylko będzie Panienka gotowa. "
„Zrobiłam mu loda z połykiem, zrobiłam mu głębokie gardło a on nadal mówi do mnie Panno Skalski lub nazywał Panienką” pomyślała, ale to słowa o tym, że może zacząć od razu były w tej chwil najważniejsze, nie to, że klęczy naga, nie to, ze po jej twarz pokrywają łzy i ślina i resztki makijażu, patrzyła na niego z nadzieją i ciekawością.
Zaczął się ubierać, ale ona nadal klęczała w bezruchu sopelki gęstej białawej śliny zwisały z jej brody, te które skapnęły spływały między jej piersiami po brzuszku niżej i niżej kończąc ****ę na dywaniku, czekała na więcej informacji . Po chwili gnana ciekawością i nadzieja zapytała, : "Jakie będą moje obowiązki ??"
"Obowiązki......Wyobraź sobie pozycję, w której byłeś kilka minut temu, zasadniczo". Odparł lekko Nowak
"Co ma Pan na myśli …?"
"Nasza firma od czasu do czasu zatrudniała pracowników, którzy funkcjonują jako seksualne... zabawki, świadczą usługi seksualne dla tych pracowników mam na myśli wszystkich pracowników, kobiet i mężczyzn, którzy zasłużyli sobie na ten przywilej swoich osiągnięciami, mamy specjalny kurort na jednej z wysepek mórz południowych i tam będziesz pracować, jeżeli przyjmiesz moja propozycję. Pracownicy, którzy odnoszą największe sukcesy, są nagradzani dniem, weekendem, a nawet tygodniem w ośrodku...a kobieta, która zajmowała to stanowisko, cóż rozwiązała umowę więc jest wolny etat, możesz rozpocząć pracę od razu. A ja przerwę trwające obecnie kastingi " Widząc minę Eweliny kontynuował „ od dwóch tygodni szukamy właściwej ….. osoby”
Ewelina była oszołomiona. Myślała o zrobieniu na boku czegoś o charakterze seksualnym, żeby osłodzić sobie pracę, czy to kokieteryjne zachowanie, mocno seksowne ubranie, malutkie prowokacje czy też normalny seks w miejscu pracy, tyle o tym się słyszy. Ale seks zabawka ? Laleczka Ewelina?. Cokolwiek to było, brzmiało dziwacznie. Nadal zastanawiała się, nad tym co przed chwila usłyszała.
"Twoja pensja wynosiłaby tylko 4000,00 tygodniowo „ kontynuował Nowak „ale pamiętaj, że nie będziesz ponosić żadnych kosztów, zapewnione jest wszystko mieszkanie, wyżywienie, opieka medyczna itd. W rzeczywistości, do końca roku będziesz miał zagwarantowane 192 tysiące oszczędności. Właściwie to prawdopodobnie będziesz miał dużo więcej, ponieważ często są tam stosowane bonusy i premie dotyczące szczególnie dobrej pracy, ostatnia... pracownica, Panna Dominika, opuściła stanowisko z blisko 250 000 choć przepracowała dla nas osiem miesięcy. Jednak była bardzo zaangażowana w swoje obowiązki. Pracując kurorcie Dominika stworzyła swoja własną firmę, w końcu jest specjalistka od zarządzania...przychodzi od czasu do czasu, żeby się przywitać.
Myśli w głowie Eweliny wirowały.” „Tylko” cztery tysiące tygodniowo.”
„Nie lepiej wynająć agencje towarzyską tu na miejscu ?” zapytała
„Nie... kwestia motywacji …. nagrody ….”
W umyśle Eweliny trwał burza idei i emocji. Nie planowała zostać prostytutką, nawet luksusową a to było właśnie to. Mimo to, to była tak naprawdę pierwsza propozycja pracy. Zwłaszcza w kontekście tak wielu bezowocnych prób. Pomysł zarobienia blisko 200 tysięcy był bardzo ekscytujący, szczególnie gdy mogła wszystko zaoszczędzić. Nie musiała by wracać i po roku mogłaby założyć własną działalność albo spokojnie szukać lepszej pracy. Znowu przed oczami Eweliny stanęła Zuzia, tym razem jej przyjaciółka wypiela tyłek i dała sobie soczystego klapsa, Ewelina potrząsnęła głowa odpędzając te myśl...
Może praca w której większość czasu spędzi na kolach lub leżąc na plecach nie jest taka zła...jednak …..
"Co musiałabym robić....?” znowu była zaskoczona słysząc jak ona sama że zadaje to pytanie
"Zasadniczo, cokolwiek o co zostaniesz poproszona, mamy tam surowe zakazy dotyczące fizycznej przemocy lub zadawania poważnego bólu. Nikt cię nie skrzywdzi, lecz będzie wymagane od ciebie, spełnienie wszelkich próśb o charakterze aktywność seksualnej. Niektórzy lubią mieć kontrolę, lubią takie rzeczy jak niewolnictwo lub dominacja, więc można się spodziewać, że będziesz związana lub w inny sposób ograniczana i naginana do ich woli, czasami klaps, chłosta. Inni lubią być zdominowani jeszcze inni lubią przebieranki, są też tacy, których satysfakcjonuje obserwowanie itp. Nikt nie ma prawa robić z tobą niczego ekstremalnego, chyba że zgodzisz się na to - to twój wybór, ale nie będziesz miała możliwości odmowy seksu, to jest część obowiązków wpisanych w twoja umowę o pracę, odmowa prawdopodobnie zakończy się rozwiązaniem umowy i brakiem uposażenia.. nie wiem, nie było jeszcze takiej stacji. Nasi pracownicy pracują bardzo ciężko, aby uzyskać możliwość przyjazdu do do kurortu, więc my nie będziemy tolerować „nie”. Bardzo dobrze. Więcej informacji uzyskasz przy podpisywaniu umowy, ahh ...w umowie jest klauzula, że rozwiązać możesz rozwiązać stosunek pracy z nami najwcześniej po 4 tygodniach od daty podpisania”
" Możesz oczekiwać, że będziesz miała okresy intensywnej pracy i okresy całkowej bezczynności” Spojrzał w dół na nadal klęcząca dziewczynę, ta przekrzywiła głowę. Postanowił wyjaśnić ostatnie zdanie „ Spodziewaj się, że będziesz mocno i intensywnie pieprzona w tym czasie, gdy w kurorcie przebywają nagradzani pracownicy, w czasie gdy takowych nie ma odpoczywaj, korzystaj z tropików. Nasi pracownicy przyjeżdżają na różne długości pobytu, a czasem częściej niż raz w roku, kwestia indywidualnych osiągnięć zazwyczaj na jeden dzień lub weekend, ale zdarza się również i tydzień. Może to być pojedyncza osoba lub grupa. Czas, w którym kurort jest pusty należy do ciebie, nie masz żadnych obowiązków, że tak powiem. Co nie jest takie złe, gdy jesteś na tropikalnej wyspie. Mogą to być nawet całe miesiące, na nagrodę szczególnie taka, w mojej firmie należy naprawdę ciężko pracować. Oczywiście twoim obowiązkiem będzie, utrzymywanie ciała w idealnej formie, bo to twoje narzędzie pracy. Kurort prowadzi tylko jeden człowiek, Pan Robert, jest bardzo utalentowany nawet w kwestii makijażu. Oczywiście wynajmuje niezbędnych ludzi do utrzymania kompleksu. W przypadku treningu zazwyczaj radzi sobie sam ale zdarza mu się korzystać z pomocy innych osób, na razie to nie istotne....”
"Jest wiele atrakcji dla tych, którzy zasłużyli na wycieczkę do kurortu, takich jak wędkarstwo, nurkowanie, narty wodne itp. Byłbyś jednym z najbardziej interesujących atrakcji. Dla większości pracowników jest to bardzo motywujące, aby wygrać wycieczkę, która obejmuje bufet erotyczny "wszystko, co możesz zjeść" Ten cały ośrodek zapewnia motywację i to dużą motywację, szczególnie gdy ktoś o twoich walorach i umiejętnościach jest główna atrakcją. To moja propozycja dla ciebie Panno Skalski pozycja. Pytanie czy tego chcesz, czy starczy ci odwagi i motywacji Panienko ? "
Nowak podał jej chusteczki, Ewelina przyjęła je z wdzięcznością , zaczęła wycierać z siebie ślinę.
"Czy są jakieś konkretne godziny?"
"Cóż gdy są goście, oczekuje się, że będziesz dostępna 24 godziny na dobę, chociaż oczywiście nikt nie może cię tak bardzo wykorzystać. Będzie tam co najmniej jeden i rzadko więcej niż pięciu gości. "
"I mogę zrezygnować, jeśli mi się nie spodoba?"
"Z czterotygodniowym wyprzedzeniem."
"I mogę zacząć od razu?"
„Tak szybko, jak zakończysz badania medyczne, wszyscy pracownicy, zwłaszcza goście do kurortu, są sprawdzani pod kątem problemów zdrowotnych, które mogą zostać przekazane w ten sposób, jeśli wiesz, co mam na myśli Panno Skalski ?”
„Wiem Panie Nowak” odpowiedziała, oczyszczając chusteczka twarz
Jej umysł wirował. Wiele z tego, co powiedział Nowak brzmiało jak fabuła pornola, Może zamiast erotycznym bufetem powinna spróbować sił w pornobiznesie, ale gdy tylko powiedział, że wszyscy muszą być czyści, poczuła się bardziej zrelaksowana. Tutaj, teraz była zupełnie naga w biurze nieznajomego, jej tusz do rzęs był rozmazany , słonawy posmak spermy w ustach, myśl o zaakceptowaniu pracy jako seksualna zabawka, choć nie była nawet pewna, co to oznaczało. Mimo wszystko była to najlepsza i jedyna oferta, jaką udało jej się zdobyć. A między udami była zdecydowanie wilgotna. Cóż za rozmowa kwalifikacyjna...Była zarówno przerażona, jak i podekscytowana,gdy wreszcie odpowiedziała, jej głos ledwie ledwie szeptał: "Ja wezmę tę pracę".
przepraszam ,za literówki i rażące błędy stylistyczne
konstruktywna krytyka mile widziana
jeżeli opowiastka si podoba oceńcie ją
pozdrówka
Ewelina S.
"Czy masz jakieś inne kwalifikacje niż te wymienione tutaj, Panno Skalski?"
Pytanie zawsze było takie samo. Jej życiorys nie był zbyt imponujący i za każdym razem, gdy usłyszała to pytanie, uświadomiła sobie, ile kosztowało ją bycie prymuską na uniwersytecie. Wydawało się, że to taka wielka sprawa, że wysokie średnie ocen oraz stypendia zastąpią prace, nawet tę dorywczą. Ile to już razy odchodziła z zapewnieniem :" oddzwonimy" Nauka na Uniwersytecie Jagielońskim. renoma uczelni powinna otworzyć jej każde drzwi, jej specjalizacja zdaniem „ekspertów” od rynku pracy jest bardzo pożądana, jednak obecnie rzeczywistość przedstawiała się zupełnie inaczej ......
Zaraz po ukończeniu nauki i zdobyciu upragnionych tytułów mgr inż, postanowiła kontynuować przygodę na uczelni i zdobyć kolejny skrót przed nazwiskiem. Tu spotkało ją pierwsze wielkie rozczarowanie. Mgr inż Skalski postanowiła znaleźć odpowiednią do swoich umiejętności i predyspozycji prace ....
Niezrażona pierwszymi niepowodzeniami panna Ewelina Skalski wytrwale poszukiwała satysfakcjonującego zajęcia. Jednak wraz z mijającymi dniami, tygodniami i miesiącami oraz kurczącymi się zasobami finansowymi, ambicje i wymagania malały proporcjonalnie. W ciągu siedmiu miesięcy jej opcje skurczyły się do dwóch: albo szybko znajdzie jakąś prace albo wraca w rodzinne strony, tego Ewelina wolałaby uniknąć.
Teraz siedziała zrezygnowana na przeciw ozdobnego biurka z drewna sandałowego i człowieka, który łaskawie zgodził się z nią porozmawiać. Przygotowała się najlepiej jak umiała, jej wiedza teoretyczna i szczery zapał był uzupełniany przez jej strój, czarno-biała kreacja idealna dla kobiety biznesu, tak sobie wmawiała. Strój był doskonale dopasowany, podkreślał wydatnie jej walory, szczególnie ołówkowa spódnica i czarne wysokie obcasy, powodowały że jej tyłek był wybitnie eksponowany. Całości uzupełniały blond włosy spięte w ciasny kok, okulary w czarnych oprawkach na niebieskich oczach, lekki dymny makijaż i usta podkreślone kolorem burgunda. Do tego srebrna delikatna biżuteria .We własnym mniemaniu i opinii większości mijanych po drodze mężczyzn wyglądała doskonale wręcz smakowicie. Jednak z każdą kolejną minutą i z każdym kolejnym pytaniem jej entuzjazm i zapał gasł zastępowany przez rezygnacje. Jej błyszczące z podniecenia, jeszcze kilka minut temu niebieskie oczy, teraz były utkwione nieruchomo gdzieś po miedzy biurkiem na podłogą. Po raz kolejny przekonała się, że brak doświadczenie i praktyki to dość trudny orzech do zgryzienia. Ewelina zaczęła pogrążać się w czarnych myślach... będzie musiała opuścić Kraków i wrócić do domu .....
Z wielkim niedowierzaniem usłyszała, jak sama mówi: "Cóż, powiedziano mi, że robię całkiem dobrze loda ...".
Pan Nowak przerwał, spojrzał na nią z lekko podniesioną brwią i powiedział: "Naprawdę? Czy masz jakieś inne umiejętności lub zdolności, których nie ma w twoim CV?"
Ewelina spojrzała na swojego rozmówce, zmiana tonu jego głosu była ewidentna, z totalnego znudzenia i rozdrażnienia przeszła w zainteresowania i nabrała cieplejszych barw. Nowak tym razem uważnie ja obserwował, odłożył również dokumenty, które ostentacyjnie przeglądał od momentu gdy przekroczyła próg jego biura. Pogodzona z koleją porażką, Ewelina postanowiła zakończyć tę rozmowę kwalifikacyjną z przytupem, " ...a co i tak już tu więcej nie wrócę..." pomyślała, Podniosła wzrok na Nowaka i powiedziała
"W sumie jestem dobra w łóżku, mam dobrą figurę, jestem wysportowana i dość elastyczna" Nowak słuchał nie przerywając, Ewelina zamilkła , ale widząc zainteresowanie rozmówcy postanowiła kontynuować swój wywód. " w szkole podstawowej i średniej brałam lekcje baletu i gimnastyki artystycznej, teraz regularnie trenuję jogę..." Nowak pokiwał głową a gdy Ewelina umilkła powiedział " Rzeczywiście nie ma tego w CV, a to dość ciekawe umiejętności" uśmiechnął się.
Ewelinie przetoczyła się przez głowę myśl, że stanowisko asystentki lub sekretarki w obecnej stacji jest równie atrakcyjne jak technika laboratoryjnego i choć pragnęła ambitnej pracy do której przygotowywała się sumiennie przez cały okres nauki na UJ, teraz była gotowa przyjąć każdą ofertę, która pozwoli jej nie wracać w rodzinne strony. Patrzyła uważnie na Nowaka, mężczyzna coś rozważał, bawiąc się złotym piórem.
Ewelina zaczynała mieć wrażenie, że tak naprawdę nie powiedziała oburzającej rzeczy, że mnóstwo asystentek i sekretarek dostawo dodatkowe premie za „szczególne „usługi. Jej koleżanki często opowiadały w jaki sposób płaciły za wynajem stancji blisko uniwerku czy inne mniej kosztowne rzeczy, w jaki sposób zdobywały fundusze. Prym w tej kategorii wiodła Zuzia niepozorna filigranowa kokietka zwykła mawiać " Tyłek nie złoto do glancowania błyszczeć nie będzie" wtedy to było jak bajanie, teraz naprawdę myślała to tym życiowym motto Zuzi. Nowak odłoży pióro i powiedział: "Kiedy tu wszedłeś i sprawdziłem twoje kwalifikacje, byłem pewien, że nie mielibyśmy dla ciebie żadnej pozycji, ale te cechy, których nie ma w twoim CV, powiedzmy, że mogą one prowadzić do pewnych możliwości...." Patrzył na Ewelinę, jej serce przyspieszyło, poczuła, że robi się jej gorąco...chwila wydawała się trwać wieki, czuła jak jej mięśnie się napinają, adrenalina zaczyna płynąc w jej żyłach... "Czy mogłabyś zdjąć swoje ubranie?" zapytał lekko "Chciałbym zobaczyć i ocenić twoje aktywa bez ingerencji, jaką zapewnia twoja jakże korzystnie wybrana kreacja."
Ewelina poczuła się oszołomiona, zamrożona. Co innego myśleć o życiowej mądrości Zuzi a co innego stosować to motto. Te słowa Nowaka... To było prawdziwe. Jej potencjalny przyszły pracodawca wykazał zainteresowanie jej ofertą i złożył uzasadnioną prośbę, by ją ocenić. Spojrzała na drzwi, chciała się szybko poderwać i wyjść ale chwilowo jej ciało było jak sparaliżowane...Patrzyła tylko na drzwi które teraz wydawały się tak odległe.
"Nikt nie wejdzie do mojego biura bez zaproszenia."usłyszała głos Nowaka, mężczyzna ponownie obracał w palcach wietrzne pióro, obserwował uważnie kobietę na przeciw swojego biurka. Wiedział że w głowie panny Skalski trwa teraz bitwa, jeśli ją spłoszy ponagleniami, dziewczyna po prostu ucieknie i raczej już nigdy nie spróbuje szukać pracy w jego firmie. Widział jak ciało dziewczyny się napina, ręce zaciskają się w pięści mocno tak, że bieleją kłykcie, jej wzrok jest skierowany ku drzwiom, Nawet teraz spięta i przerażona panna Skalski emanowała kobiecym seksapilem, gdy weszła do jego biura z gracją przemierzając odległość po między drzwiami a wskazanym jej krzesłem Nowka nie mógł oderwać wzroku od młodej kobiety....gdyby tylko miała doświadczenie ...Lecz szybkie spojrzenie na CV szybko ostudziło Nowaka, dziewczyna była całkowicie zielona....
Ewelina powoli wstała, spuściła wzrok nie patrzyła na Nowaka. Jej twarz zarumieniła się z zażenowania, ale wydawało się jej, że jest raczej obserwatorem, który przygląda się wszystkiemu z boku, scenie która wygląda na zwolnionym tempie. Najpierw zdejmuje czarne szpileczki na 10 centymetrowym obcasie, pozostając w rajstopach powoli rozpina żakiecik, wciąż patrząc na podłogę. Zdjęła go i złożyła starannie, kładąc na krześle, na którym siedziała. Jest przerażona tym co robi, w głowie kłębi się tysiące myśli. Podświadomość woła „Uciekaj dziewczyno!!!” rozpięła zamek błyskawiczny spódnicy, pozwalając jej opaść na podłogę, po chwili, decydując się na jej złożenie, sięgnęła w dół, by ją odzyskać. Spojrzała na pana Nowaka, gdy podniosła spódnicę. Patrzył na nią bez wyrazu ,natychmiast odwróciła wzrok. Wyprostowała się, tym razem sięgając za plecy i rozpinając stanik. Jej pełne piersi odskoczyły lekko, gdy tylko zostały uwolnione, i lekko drgały, gdy stała, łapiąc oddech. Trochę trudno było to zrobić...złapać oddech jej serce biło jak oszalałe Położyła biustonosz na stertę ubrań, leżących już na krześle.
Po chwili znikły również rajstopy, pochyliła się w pasie sięgając stóp. Niemal straciła równowagę, gdy zdejmowała je z nóg, co sprawiło, że poczuła się jeszcze bardziej naga i bezbronna niż się wydawało do tej pory. Odzyskawszy równowagę wyprostowała się i złożyła rajstopy i odłożyła je na stosie i odetchnęła głośno. Włożyła kciuki pod gumkę białych majteczek i szybko zsunęła je do kostek. Gdy majteczki opadły na podłogę wyszła z nich stając tuż obok malutkich skrawków materiału. Je również położyła na krześle. Stanęła wyprostowana i spojrzała na pana Nowaka. Czuła się, jakby przeszła jakiś test, choć nie była pewna, czy to próba, a nawet jakiego rodzaju test, może to po prostu zachcianka Nowaka..** chwila rozrywki kosztem naiwnej desperatki. Nawiązała kontakt wzrokowy, choć drżała ze emocji, panika ściskała jej żołądek, serce kołatało to tym razem spojrzała na Nowaka wyzywająco.
Ewelina przekroczyła jakąś granice. Stała zupełnie naga przed zupełnie obcym człowiekiem w jego biurze, w biurze prezesa firmy dla którego chciała pracować, czy jej desperacja przed powrotem w rodzinne strony i przyznanie się do porażki były tego warte? Myśli wirowały jej w głowie. Jej piersi lekko drżały, podnosiły się i opadały przy każdym oddechu. Były bardzo proporcjonalne ,naturalne półkule idealnie dopasowane do reszty ciała. Rozmiar B, możne nie był imponujący za to kształt i jędrność owszem, Ewelina nie miał kompleksów i nie można ją było nazwać „deską”. Tak była z nich dumna. Jej sutki reagowały na cała sytuacje, teraz były nabrzmiałe i twarde, stercząc dumnie przed Nowakiem. Po mimo absurdu sytuacji, nerwów i ogarniającej paniki jej ciało reagowało, w tej chwili jej sutki wyglądały tak, jak podczas intensywnej stymulacji, im bardziej uświadamiała sobie to, tym bardziej czuła się z się zawstydzona. Ponownie opuściła wzroki i spojrzała w dół.
Nowak taksował wzrokiem stojącą przed jego biurkiem z drewna sandałowego, nagą młoda kobietę, nadal bawił się złotym piórem. Oceniał każdy szczegół jej ciała, nie zauważył na razie żadnych tatuaży, blizn czy kolczyków, po za uszami. Na smukłej szyj nadal wisiał srebrny łańcuszek, brak zbędnego tłuszczu , ale jego „ rozmówczyni„ w żadnym razie nie była anorektyczką . „Ruch to zdrowie „ pomyślał. Na skórze nie było śladu opalenizny, była zima i dziewczyna widocznie nie korzysta z solariów, pewnie brak środków finansowych... sterczące sutki i elegancko przystrzyżony pasek na wzgórku łonowym bardzo się wyróżniały na tle bladej skóry. „...tak..dziewczyna jest naturalnym arcydziełem... może być bardzo pożytecznym narzędziem... pytanie tylko czy za chwile nie ucieknie” pomyślał.
"Proszę, odwróć się powoli."
Głos Nowaka wyrwał Ewelinę z rozmyślań, spojrzała na niego, uśmiechnął się lekko.
Zrobiła to z taką gracją, z jak tylko w tej chwili mogła. Jej nagie kształty były jakby wyrzeźbione przez renesansowych mistrzów ,jej ciało zdawało się podkreślać jej biodra.. nogi uda , talia plecy wszystko prowadziło wzrok Nowaka do jej tyłka. Gdy była odwrócona tyłem i nadal kontynuowała obrót Nowak dosłownie gapił się zafascynowany tym co teraz widział. Tylko siła woli nie rzuciła się teraz na naga kobietę.... opanował się i nadal oceniał nigdzie nie było żadnego zauważalnego tłuszczyku czy tatuażu co odnotował z zadowoleniem. Dziewczyna wykonywała kolejny obrót, on delektował się widokiem jej ciał, proporcjami talii i bioder, kształtem pośladków i dołeczkami tam gdzie kończą się plecy ...
"Masz rację” na te słowa Ewelina przestała się obracać i spojrzała na Nowaka, „Panno Skalski posiada Panienka atrakcyjne ciało, bardzo atrakcyjne, jeśli masz rację co do reszty swoich innych umiejętności... być może będę mógł ci coś zaoferować.” Ewelina spojrzała na niego z nadzieją, może to cale przestawienie, które tak lekkomyślnie rozpoczęła będzie miało pozytywne skutki. Poczuła lekkie rozluźnienie, panika i zawstydzenie powoli znikały zastępowane przez nadzieje, jej niebieskie oczy znowu błyszczały. Nowak nadal ja obserwował „Czy zechciałbyś mi zademonstrować jeden z twoich najlepszych lodów Panno Skalski ?" Powiedział wstając i wychodząc z za biurka, złote pióro nadal trzymał w palcach.
Po prostu stał tam, nie wulgarny ani podły, bardzo przyjemny w rzeczywistości, choć wciąż z nijakim wyrazem twarzy. Tak jak podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Normalny Nowak, którego poznał może 15 minut temu. I znów była oszołomiona przez świadomość tego w co się wpakowała. Mogła przecież po prostu wyjść i zapomnieć, ale jednak zdjęła ubranie, zaprezentowała swoje ciało tak dobrze jak w tej chwili potrafiła. Czy teraz nie mogłaby zrobić temu facetowi loda ? Była naga w jego gabinecie, nadal trwa rozmowa kwalifikacyjna o ile jeszcze tak to można nazwać. Wyjrzała przez okno, w zasadzie szklana ścianę za jego plecami. Byli na 32. piętrze, więc było mało prawdopodobne aby ktoś mógł obserwować to co dzieje się w biurze, ale fakt, że mogła ją zobaczyć koś przypadkowy, sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej odsłonięta i bezbronna. Ponownie spojrzała na drzwi, ale nic nie powiedziała. On także stał bez słowa. Po prostu stał tam, z lekko rozchylonymi nogami, w białej koszuli i krawacie dopasowanym spodni. Podeszła powoli do niego, był znacznie od niej wyższy i potężniejszy patrzyła mu w oczy tylko przez chwilę, zanim spojrzała w dół. Ewelina zadowoleniem przyjęła fakt, że facet któremu za chwile będzie obciągać nie jest brzuchaczem, będzie mogła obserwować jego twarz a nie brzuszysko nad głową.
Było oczywiste, że Nowak ma erekcję, co dawało jej lekkie poczucie pewności siebie. Przynajmniej był zainteresowany. Powoli opadła na kolana i usiadła na piętach. Odetchnęła głęboko. Rozpięła mu pasek, a potem guzik. Rozpięła suwak, a następnie delikatnie, powoli, ściągnęła jego spodnie do kostek. Rozsznurowała buty i pomogła zdjąć, odstawiła pod krzesło Podniosła spodnie, z których Nowak zdążył już wyjść, złożyła je i położyła na krześle z ubraniami. Szarpnęła bokserki w dół i jego erekcja wyskoczyła prosto przed jej twarz. Była lekko zaskoczona, kutas wyglądał całkiem dobrze ale skoncentrowała się na bokserkach, które również trafiły na krzesło, po czym spojrzała w górę, na niego ignorując sterczącego fiuta . Nowak zdjął krawat, a ona wstała, by rozpiąć koszulę. Gdy to robiła, czubek jego wzwodu dotknął jej brzucha, aksamitny, gorący. Zdjął koszulę, złożył ją ona położyła ją na stosie ubrań. To co robiła ze swoimi ubraniami oraz jego Nowak oceniał jako duży plus, dziewczyna mino braku doświadczenia wydawała się bardzo zorganizowana i konsekwentna. Opadła na kolana, była teraz twarzą w twarz ze jego erekcją. Kolejna częścią egzaminu? Testu? Przemknęło jej przez głowę
Od czasu, gdy wstała, by zdjąć koszulę, kutas Nowaka trochę się zmienił, teraz wydawała się bardziej twardy i sztywniejszy, celował bardziej w górę, żyły, grube i wyraźne. Widziała już kilka fiutów może nawet kilkanaście rożnych kutasów, Ten który teraz dumnie celował jej w twarz zaliczał się do tych wielkich. Klęczała i obserwowała przekrzywiając głowę, przygryzała dolna wargę. Zastanawiała się, w jaki sposób najlepiej zajęć się tym fiutem i czy da radę to spory kawał miecha.
Chwyciła u podstawy, jej palce nie zdołały go objąć pocałowała go w czubek, zbierając małą perłę rosy, która tam powstała. Trzon był twardy, ale żołądź była miękka, prawie gumowata. Wystawiła język i drażniła dziurę, po czym wessała trochę końcówkę, obracając językiem po jej obwodzie. Po chwil takich pieszczot , oceniając smak wsunęła główkę głębiej w jej usta. Jej wargi były rozciągnięte i mocno dopasowane do fiuta, którego teraz trzymała w ustach. Zrobiła się nieco przestraszona, że być może, nie będzie w stanie pokazać tego co sugerowała. Wypościła go z ust, zaczęła lizać po bokach, długie pociągnięcia języka, raz przy razie. Polizała jego czubek, smakując go ponownie. Smakował dobrze, czysto, słonawo żadnych negatywnych odczuć znów powróciła do lizania kutasa używała języka i ust aż cały błyszczał od wilgoci jej śliny.
Włożyła go z powrotem do jej ust, liżąc i ssąc główkę, kilka pierwszych centymetrów w przód i w tył jej usta przesuwały się ciasno obejmując fiuta. Po chwili usiłowała wsiąść głębiej, ale natychmiast zaczęła się jej dławić. Wypluła fiuta lekko kaszląc. Ogarnęła ją dziwne uczucie, była rozczarowana tym, że już na początku zawaliła sprawę, swego rodzaju panika. Co jeśli nie jest w stanie zrobić mu extra loda? Przecież może używać rąk i języka, ssać główkę, facet na pewno będzie miał rozkoszne doznania, ale to nie jest obciąganie a kilka minut temu twierdziła, że jest w tym naprawdę dobra, to właśnie to zdanie spowodowało, że rozmowa kwalifikacyjna nadal trwała. Pomyślała masując dłonią nabrzmiała męskość „ Nie potrafię nawet obciągnąć? Może rzeczywiście nic nie umiem, nie mam żadnych umiejętności nawet aby ssać fiuta... „
To uczucie złości na siebie, rozczarowanie i te myśli zdopingowały ją do ponownej próby, zmuszając się do wzięcia fiuta jak najgłębiej. Otworzyła usta najszerzej jak tylko mogła, szczęka zaczęła ją boleć, gdy trzymała usta na tyle otwarte, aby nie dotknąć jego penisa zębami. Próbowała ustawić i cofnąć język aby nie stał na drodze wsuwającemu się coraz głębiej kutasowi, tym razem opanował odruch wymiotny i lekko się wycofała zostawiając w ustach tylko główkę, którą ssała nieprzerwanie. Znowu jej głowa ruszyła na przód a fiut znikał w jej ustach, pracowała metodycznie Nowak nie reagował, pozwalał jej aby sama decydowała, przecież to ona prezentuje swoje umiejętności, chociaż miał ochotę aby przyspieszyć ta zabawę. Ewelina dławiła się co chwile łykając kutasa głębiej i głębiej przy każdym powtórzeniu swojego manewru. Miała zaciśnięte powieki ale czuła jak łzy ściekają jej po pliczkach, czuła jak lepka ślina pokrywa jej brodę i kapie niżej, biuro wypełniały tylko odgłosy, które ona wydawała, lepkie , mokre mlaskanie, siorbanie i przygłuszone „gag gag gag”... .Wycofała się, znów liżąc główkę przez chwile, kutas na całej długości pokrywał jej lepka ślina, pozostała tak przez chwile łapiąc i uspokajając oddech. Znowu pchnęła głowę do przodu tym razem razem połknęła go głęboko, głęboko w gardło. Jej nos zanurzył się we włosach łonowych Nowaka, podobnie jak jej usta, dziewczyna zrozumiała, że wzięła całego fiuta, zrobiła to, połknęła to całe sztywne mięcho. Jej entuzjazm szybko zgasł, gdy musiała zapanować nad ciałem i kontynuować rozmowę kwalifikacyjną. Jej oczy wypełniły się łzami zaczynała się dławić. Chciała się wycofać wypluć fiuta usunąć go z usta, z gardła. Ale zamiast tego pochyliła lekko głowę i wysunęła język liżąc jego jaja i podstawę jego kutasa. Wytrzymała tak długo jak mogła, szarpnęła się do tyłu i uwolniła się od kutasa z głośnym mlaśnięciem, załzawionymi oczami spojrzała ma twardego pulsującego członka z którego zwisały teraz sznury gęstej śliny . Oddychała ciężko, usta miał pełne śliny, postanowiła zmienić technikę, chwyciła kutasa oburącz i rozpoczęła masaż. Splunęła używając swojej śliny jako lubrykantu, po chwili jej usta znowu objęły jego żołądź, przesuwając się rytmicznie w przód i tył. Język w jej ustach mocno pracował a ona przyspieszała ruch tył przód tył przód... Pomieszczenie wypełniały mokre lepkie odgłosy mlaskania siorbania i chwilowe „gag gag gag” gdy kutas uderzał w jej gardło. Instynktownie wyczuła że Nowak dochodzi, sięgnęła za niego, chwyciła jego pośladki w dłonie i pchnęła twardy członek tak głęboko, jak tylko mogła. Wykonała jeszcze kilka krótkich ruchów połykając go głębiej. Jej oczy wypełniły się łzami, nosek wbił się w podbrzusze Nowaka. Skurcze mięśni powodowane przełykaniem i odruchem wymiotnym dopełniły dzieła.
Moszna Nowaka skurczyła się i po chwil trysną z głośnym jękiem „ o kurwa o kurwa” chwycił głowę Eweliny i mocno przyciskał do siebie doznając orgazmu, dziewczynie kolejne łzy spływały po policzkach, na szyj i skroniach pojawiły się żyły blada skóra zarumieniła się, walczyła z odruchem wymiotnym. Zaparła smukłe dłonie na udach Nowak i próbowała wyzwolić się z jego żelaznego uchwytu. Nowak powrócił do rzeczywistości, spojrzał w dół, nadal mocno przyciskał głowę dziewczyny do siebie, ta walczył wydajać bulgoczące odgłosy dławiąc się. Pościł ją. Ewelina szarpnęła głowę do tyłu nabierając powietrza, sznury gęstej śliny ciągnęły się między nią a fiutem Nowaka, oddychał ciężko i głęboko...po kilu sekundach wróciła na kolana i zaczęła lizać fiuta, zlizała z niego wszystko, wyczyściła najlepiej jak w tej sytuacji można było, to samo zrobiła z jego jajami, gdy była zadowolona z efektu odsunęła się do niego. Spojrzała w dól na siebie, piersi brzuszek połyskiwały od śliny , uda również, nawet dywanik na którym klęczała dostał swoją porcje jej lepkiej śliny, Obróciła dłońmi, były również w ślinie.
"To był bardzo dobre obciąganie Panno Skalski ... jeśli zawsze robisz tak loda i nie mylisz się co do reszty swoich umiejętności, jestem prawie pewien, że możemy cię wykorzysta w naszej firmie. Będziesz musiał zgłosić się do wyznaczonej kliniki medycznej, przejść rożne testy i badania, ale myślę że możemy zacząć od razu, gdy tylko będzie Panienka gotowa. "
„Zrobiłam mu loda z połykiem, zrobiłam mu głębokie gardło a on nadal mówi do mnie Panno Skalski lub nazywał Panienką” pomyślała, ale to słowa o tym, że może zacząć od razu były w tej chwil najważniejsze, nie to, że klęczy naga, nie to, ze po jej twarz pokrywają łzy i ślina i resztki makijażu, patrzyła na niego z nadzieją i ciekawością.
Zaczął się ubierać, ale ona nadal klęczała w bezruchu sopelki gęstej białawej śliny zwisały z jej brody, te które skapnęły spływały między jej piersiami po brzuszku niżej i niżej kończąc ****ę na dywaniku, czekała na więcej informacji . Po chwili gnana ciekawością i nadzieja zapytała, : "Jakie będą moje obowiązki ??"
"Obowiązki......Wyobraź sobie pozycję, w której byłeś kilka minut temu, zasadniczo". Odparł lekko Nowak
"Co ma Pan na myśli …?"
"Nasza firma od czasu do czasu zatrudniała pracowników, którzy funkcjonują jako seksualne... zabawki, świadczą usługi seksualne dla tych pracowników mam na myśli wszystkich pracowników, kobiet i mężczyzn, którzy zasłużyli sobie na ten przywilej swoich osiągnięciami, mamy specjalny kurort na jednej z wysepek mórz południowych i tam będziesz pracować, jeżeli przyjmiesz moja propozycję. Pracownicy, którzy odnoszą największe sukcesy, są nagradzani dniem, weekendem, a nawet tygodniem w ośrodku...a kobieta, która zajmowała to stanowisko, cóż rozwiązała umowę więc jest wolny etat, możesz rozpocząć pracę od razu. A ja przerwę trwające obecnie kastingi " Widząc minę Eweliny kontynuował „ od dwóch tygodni szukamy właściwej ….. osoby”
Ewelina była oszołomiona. Myślała o zrobieniu na boku czegoś o charakterze seksualnym, żeby osłodzić sobie pracę, czy to kokieteryjne zachowanie, mocno seksowne ubranie, malutkie prowokacje czy też normalny seks w miejscu pracy, tyle o tym się słyszy. Ale seks zabawka ? Laleczka Ewelina?. Cokolwiek to było, brzmiało dziwacznie. Nadal zastanawiała się, nad tym co przed chwila usłyszała.
"Twoja pensja wynosiłaby tylko 4000,00 tygodniowo „ kontynuował Nowak „ale pamiętaj, że nie będziesz ponosić żadnych kosztów, zapewnione jest wszystko mieszkanie, wyżywienie, opieka medyczna itd. W rzeczywistości, do końca roku będziesz miał zagwarantowane 192 tysiące oszczędności. Właściwie to prawdopodobnie będziesz miał dużo więcej, ponieważ często są tam stosowane bonusy i premie dotyczące szczególnie dobrej pracy, ostatnia... pracownica, Panna Dominika, opuściła stanowisko z blisko 250 000 choć przepracowała dla nas osiem miesięcy. Jednak była bardzo zaangażowana w swoje obowiązki. Pracując kurorcie Dominika stworzyła swoja własną firmę, w końcu jest specjalistka od zarządzania...przychodzi od czasu do czasu, żeby się przywitać.
Myśli w głowie Eweliny wirowały.” „Tylko” cztery tysiące tygodniowo.”
„Nie lepiej wynająć agencje towarzyską tu na miejscu ?” zapytała
„Nie... kwestia motywacji …. nagrody ….”
W umyśle Eweliny trwał burza idei i emocji. Nie planowała zostać prostytutką, nawet luksusową a to było właśnie to. Mimo to, to była tak naprawdę pierwsza propozycja pracy. Zwłaszcza w kontekście tak wielu bezowocnych prób. Pomysł zarobienia blisko 200 tysięcy był bardzo ekscytujący, szczególnie gdy mogła wszystko zaoszczędzić. Nie musiała by wracać i po roku mogłaby założyć własną działalność albo spokojnie szukać lepszej pracy. Znowu przed oczami Eweliny stanęła Zuzia, tym razem jej przyjaciółka wypiela tyłek i dała sobie soczystego klapsa, Ewelina potrząsnęła głowa odpędzając te myśl...
Może praca w której większość czasu spędzi na kolach lub leżąc na plecach nie jest taka zła...jednak …..
"Co musiałabym robić....?” znowu była zaskoczona słysząc jak ona sama że zadaje to pytanie
"Zasadniczo, cokolwiek o co zostaniesz poproszona, mamy tam surowe zakazy dotyczące fizycznej przemocy lub zadawania poważnego bólu. Nikt cię nie skrzywdzi, lecz będzie wymagane od ciebie, spełnienie wszelkich próśb o charakterze aktywność seksualnej. Niektórzy lubią mieć kontrolę, lubią takie rzeczy jak niewolnictwo lub dominacja, więc można się spodziewać, że będziesz związana lub w inny sposób ograniczana i naginana do ich woli, czasami klaps, chłosta. Inni lubią być zdominowani jeszcze inni lubią przebieranki, są też tacy, których satysfakcjonuje obserwowanie itp. Nikt nie ma prawa robić z tobą niczego ekstremalnego, chyba że zgodzisz się na to - to twój wybór, ale nie będziesz miała możliwości odmowy seksu, to jest część obowiązków wpisanych w twoja umowę o pracę, odmowa prawdopodobnie zakończy się rozwiązaniem umowy i brakiem uposażenia.. nie wiem, nie było jeszcze takiej stacji. Nasi pracownicy pracują bardzo ciężko, aby uzyskać możliwość przyjazdu do do kurortu, więc my nie będziemy tolerować „nie”. Bardzo dobrze. Więcej informacji uzyskasz przy podpisywaniu umowy, ahh ...w umowie jest klauzula, że rozwiązać możesz rozwiązać stosunek pracy z nami najwcześniej po 4 tygodniach od daty podpisania”
" Możesz oczekiwać, że będziesz miała okresy intensywnej pracy i okresy całkowej bezczynności” Spojrzał w dół na nadal klęcząca dziewczynę, ta przekrzywiła głowę. Postanowił wyjaśnić ostatnie zdanie „ Spodziewaj się, że będziesz mocno i intensywnie pieprzona w tym czasie, gdy w kurorcie przebywają nagradzani pracownicy, w czasie gdy takowych nie ma odpoczywaj, korzystaj z tropików. Nasi pracownicy przyjeżdżają na różne długości pobytu, a czasem częściej niż raz w roku, kwestia indywidualnych osiągnięć zazwyczaj na jeden dzień lub weekend, ale zdarza się również i tydzień. Może to być pojedyncza osoba lub grupa. Czas, w którym kurort jest pusty należy do ciebie, nie masz żadnych obowiązków, że tak powiem. Co nie jest takie złe, gdy jesteś na tropikalnej wyspie. Mogą to być nawet całe miesiące, na nagrodę szczególnie taka, w mojej firmie należy naprawdę ciężko pracować. Oczywiście twoim obowiązkiem będzie, utrzymywanie ciała w idealnej formie, bo to twoje narzędzie pracy. Kurort prowadzi tylko jeden człowiek, Pan Robert, jest bardzo utalentowany nawet w kwestii makijażu. Oczywiście wynajmuje niezbędnych ludzi do utrzymania kompleksu. W przypadku treningu zazwyczaj radzi sobie sam ale zdarza mu się korzystać z pomocy innych osób, na razie to nie istotne....”
"Jest wiele atrakcji dla tych, którzy zasłużyli na wycieczkę do kurortu, takich jak wędkarstwo, nurkowanie, narty wodne itp. Byłbyś jednym z najbardziej interesujących atrakcji. Dla większości pracowników jest to bardzo motywujące, aby wygrać wycieczkę, która obejmuje bufet erotyczny "wszystko, co możesz zjeść" Ten cały ośrodek zapewnia motywację i to dużą motywację, szczególnie gdy ktoś o twoich walorach i umiejętnościach jest główna atrakcją. To moja propozycja dla ciebie Panno Skalski pozycja. Pytanie czy tego chcesz, czy starczy ci odwagi i motywacji Panienko ? "
Nowak podał jej chusteczki, Ewelina przyjęła je z wdzięcznością , zaczęła wycierać z siebie ślinę.
"Czy są jakieś konkretne godziny?"
"Cóż gdy są goście, oczekuje się, że będziesz dostępna 24 godziny na dobę, chociaż oczywiście nikt nie może cię tak bardzo wykorzystać. Będzie tam co najmniej jeden i rzadko więcej niż pięciu gości. "
"I mogę zrezygnować, jeśli mi się nie spodoba?"
"Z czterotygodniowym wyprzedzeniem."
"I mogę zacząć od razu?"
„Tak szybko, jak zakończysz badania medyczne, wszyscy pracownicy, zwłaszcza goście do kurortu, są sprawdzani pod kątem problemów zdrowotnych, które mogą zostać przekazane w ten sposób, jeśli wiesz, co mam na myśli Panno Skalski ?”
„Wiem Panie Nowak” odpowiedziała, oczyszczając chusteczka twarz
Jej umysł wirował. Wiele z tego, co powiedział Nowak brzmiało jak fabuła pornola, Może zamiast erotycznym bufetem powinna spróbować sił w pornobiznesie, ale gdy tylko powiedział, że wszyscy muszą być czyści, poczuła się bardziej zrelaksowana. Tutaj, teraz była zupełnie naga w biurze nieznajomego, jej tusz do rzęs był rozmazany , słonawy posmak spermy w ustach, myśl o zaakceptowaniu pracy jako seksualna zabawka, choć nie była nawet pewna, co to oznaczało. Mimo wszystko była to najlepsza i jedyna oferta, jaką udało jej się zdobyć. A między udami była zdecydowanie wilgotna. Cóż za rozmowa kwalifikacyjna...Była zarówno przerażona, jak i podekscytowana,gdy wreszcie odpowiedziała, jej głos ledwie ledwie szeptał: "Ja wezmę tę pracę".
przepraszam ,za literówki i rażące błędy stylistyczne
konstruktywna krytyka mile widziana
jeżeli opowiastka si podoba oceńcie ją
pozdrówka
Ewelina S.
8年前