Aneta
Mężczyzna, który wymasował mojej żonie pępek od środka stał teraz przy nie wpatrując się w rozwieraną przez główkę dziecka pochwę Anety!
Moja żona rodziła bękarta!
Poród zaczął się dwie godziny temu. Na szczęście zdążył! Będzie ojcem! To ważne dla każdego mężczyzny! Za parę chwil uniesie noworodka w górę, z dumą pokaże wszystkim, że jest jego i poda mężowi!
Aneta cierpi! Skórce powtarzają się coraz częściej. Ma już siedmio-centymetrowe rozwarcie! Zaraz będzie po wszystkim! Jeszcze trochę!
Poród odbiera młoda położna. Ładna! Przygotowała już kleszcze do przecięcia pępowiny! Wie już komu je poda! To nie pierwszy raz gdy przy łóżku rodzącej stoją dwaj mężczyźni!
Za parę lat on też tak będzie rodziła!
Lecz teraz musi się skupić! Kobieta wchodzi w decydującą fazę porodu.
- Proszę przeć! Mocniej! – położna dopinguje rodzącą! Aneta nie potrzebuje poganiania! Od dwóch godzin robi wszystko żeby szybko urodzić!
Kochanek mojej żony ma erekcję! Ja też!
Nasze nabrzmiałe przyrodzenia widać przez cienkie, szpitalne fartuchy!
Stoimy po obu stronach przytrzymując uda Anety! Staramy się pomóc! Na wrażenia będzie czas później. Kamera wszystko rejestruje! Aneta znowu prze! Unosi przy tym pośladki i napina biodra! To podobno pomaga!
Penis mężczyzny napiął się w łuk! Napletek zjechał w dół i na fartuchu pojawiła się plama wilgoci! Mam ochotę sięgnąć do mojego! Chętnie bym go sobie wytrzepał! Położna widzi nasze podniecenie! Zerka na ogromną męskość kochanka Anety! Jest jeszcze za młoda na takiego buhaja, lecz kto to wie!
Lekarka weszła tylko na chwilę. Ma duże piersi!
- Wszystko w porządku? – Spytała i poszła na następną salę. Pod obcisłym fartuszkiem widać zgrabną pupę!
- Och! – Aneta jest już coraz bliżej!
Mężczyzna zrzuca z siebie fartuch. Jest muskularny! Pomaga rozebrać się położnej. Rozpinam swój fartuch i odkładam na wolne łóżko. Teraz wszyscy jesteśmy nadzy! Poród mojej żony jest transmitowany na żywo! Na sali porodowej jest jeszcze kilka par! To znajomi! Aneta zaprosiła ich by uniknąć plotek! Tak lepiej! Po co robić tajemnicę z czegoś co i tak wszyscy wiedzą!
Irena zakłada mi symboliczne rogi na głowę i sięga po mój twardy członek. Gdy moja żona urodzi jej matka doprowadzi mnie do orgazmu! Stanęła za mną. Czuję jej twarde piersi. Irena też jest naga! Sięgam do jej krocza. Jest wydepilowana! Czuję napiętą łechtaczkę!
- Wspaniale ci idzie Anetko, jeszcze tylko trochę! Przyj!
Aneta rodzi! Główka jest już blisko! Kolejne skurcze wypychają ją cal po calu!
Moja żona należy do tych uprzywilejowanych kobiet, które mają orgazm w czasie porodu! Teraz zbliża się do tego momentu! Sterczą jej sutki! Kochanek obejmuje jedną pierś dłonią. Całuje sutek!
- Ostrożnie bolą – Aneta przesunęła dłoń z brzucha na obrzmiałą pierś!
- Bądź ostrożny! – prosi mężczyznę, który wargami pieści jej sutek. Dłoń trzyma na penisie. Onanizuje się! I jemu trudno się powstrzymać!
Naga położna odsuwa się na moment by zrobić lepszy widok dla kamery! Filmuje Wojtek, mąż Kasi. Od paru lat jest eunuchem, łatwiej mu zachować spokój!
Nie miałbym nic przeciwko temu żeby Irena teraz mnie wykastrowała! To piękne oddać swoje jądra uwielbianej żonie w dowód miłości!
- Kocham cię – Aneta całuje swojego samca w usta. Irena przyspieszyła masaż mojego penisa.
Jeszcze kilka pchnięć i Aneta urodzi!
Nagle krocze mojej żony rozszerza się do końca. Aneta krzyczy! To z bólu! Ma też orgazm!
Kilka skurczów i już po wszystkim. Irena zaraz skończy ze mną! Jestem twardy jak nigdy.
Położna zrobiła co do niej należy i uklękła przed ogierem, któremu właśnie urodziła Aneta. Bierze do ust jego penis! Ssie! Teraz się zorientował! Podnosi dziewczynę, obraca ją pupą do siebie i pcha! Wchodzi w nią do połowy! Jęknęła i nadziała się głębiej! Oboje są gotowi, więc po paru ruchach wypełnia jej pochwę gorącą spermą. Irena też nie próżnuje! Wyczuwa, że dochodzę! Strzelam spermą w stronę Anety! Strumień pada na jej piersi! To nic! d**gi też, chociaż trochę bliżej! Za chwilę będzie je ssał bękart! Irena łapie mnie za jądra! Czuję piekący ból! Czyżby to już? Czyżby chciały bym wychowywał Doroty bękarta jako kastrat? Nie patrzę w dół!
Mężczyzna delikatnie bierze noworodka! Unosi go w górę! Moja żona jest szczęśliwa. Patrzy jak przyjmuję noworodka z rąk jej kochanka. Podchodzę do żony i kładę noworodka na jej piersi! Jest dumna z siebie! Całuje mnie – dziękuję ci kochanie – i podaje dłoń swojemu mężczyźnie! Potem odwraca się do mnie – przetnij pępowinę! Na co czekasz! To przecież obowiązek męża!
Podchodzę bliżej! Staję między jej uniesionymi udami! Robię co mi kazała.
Dwa wyłuskane jądra leżą w białej nerce tuż obok mojej żony! Dotykam się między nogami! Nie moje! Anna nie wytrzymała podniecenia. To jądra jej męża! Wkładam dłoń głębiej! Teraz wiem! Gdy szczytowałem Irena wepchnęła mi wielki plugg między pośladki! Stąd ten ból! Jak go wyjmę! Irena stoi przy Anecie! Gratuluje jej porodu.
Mąż Anny ma już opatrunek na kroczu! Patrzę jeszcze raz na jądra w nerce! Szkoda, że nie moje!
Może następnym razem! Gdy moja żona znowu się zakocha!
Moja żona rodziła bękarta!
Poród zaczął się dwie godziny temu. Na szczęście zdążył! Będzie ojcem! To ważne dla każdego mężczyzny! Za parę chwil uniesie noworodka w górę, z dumą pokaże wszystkim, że jest jego i poda mężowi!
Aneta cierpi! Skórce powtarzają się coraz częściej. Ma już siedmio-centymetrowe rozwarcie! Zaraz będzie po wszystkim! Jeszcze trochę!
Poród odbiera młoda położna. Ładna! Przygotowała już kleszcze do przecięcia pępowiny! Wie już komu je poda! To nie pierwszy raz gdy przy łóżku rodzącej stoją dwaj mężczyźni!
Za parę lat on też tak będzie rodziła!
Lecz teraz musi się skupić! Kobieta wchodzi w decydującą fazę porodu.
- Proszę przeć! Mocniej! – położna dopinguje rodzącą! Aneta nie potrzebuje poganiania! Od dwóch godzin robi wszystko żeby szybko urodzić!
Kochanek mojej żony ma erekcję! Ja też!
Nasze nabrzmiałe przyrodzenia widać przez cienkie, szpitalne fartuchy!
Stoimy po obu stronach przytrzymując uda Anety! Staramy się pomóc! Na wrażenia będzie czas później. Kamera wszystko rejestruje! Aneta znowu prze! Unosi przy tym pośladki i napina biodra! To podobno pomaga!
Penis mężczyzny napiął się w łuk! Napletek zjechał w dół i na fartuchu pojawiła się plama wilgoci! Mam ochotę sięgnąć do mojego! Chętnie bym go sobie wytrzepał! Położna widzi nasze podniecenie! Zerka na ogromną męskość kochanka Anety! Jest jeszcze za młoda na takiego buhaja, lecz kto to wie!
Lekarka weszła tylko na chwilę. Ma duże piersi!
- Wszystko w porządku? – Spytała i poszła na następną salę. Pod obcisłym fartuszkiem widać zgrabną pupę!
- Och! – Aneta jest już coraz bliżej!
Mężczyzna zrzuca z siebie fartuch. Jest muskularny! Pomaga rozebrać się położnej. Rozpinam swój fartuch i odkładam na wolne łóżko. Teraz wszyscy jesteśmy nadzy! Poród mojej żony jest transmitowany na żywo! Na sali porodowej jest jeszcze kilka par! To znajomi! Aneta zaprosiła ich by uniknąć plotek! Tak lepiej! Po co robić tajemnicę z czegoś co i tak wszyscy wiedzą!
Irena zakłada mi symboliczne rogi na głowę i sięga po mój twardy członek. Gdy moja żona urodzi jej matka doprowadzi mnie do orgazmu! Stanęła za mną. Czuję jej twarde piersi. Irena też jest naga! Sięgam do jej krocza. Jest wydepilowana! Czuję napiętą łechtaczkę!
- Wspaniale ci idzie Anetko, jeszcze tylko trochę! Przyj!
Aneta rodzi! Główka jest już blisko! Kolejne skurcze wypychają ją cal po calu!
Moja żona należy do tych uprzywilejowanych kobiet, które mają orgazm w czasie porodu! Teraz zbliża się do tego momentu! Sterczą jej sutki! Kochanek obejmuje jedną pierś dłonią. Całuje sutek!
- Ostrożnie bolą – Aneta przesunęła dłoń z brzucha na obrzmiałą pierś!
- Bądź ostrożny! – prosi mężczyznę, który wargami pieści jej sutek. Dłoń trzyma na penisie. Onanizuje się! I jemu trudno się powstrzymać!
Naga położna odsuwa się na moment by zrobić lepszy widok dla kamery! Filmuje Wojtek, mąż Kasi. Od paru lat jest eunuchem, łatwiej mu zachować spokój!
Nie miałbym nic przeciwko temu żeby Irena teraz mnie wykastrowała! To piękne oddać swoje jądra uwielbianej żonie w dowód miłości!
- Kocham cię – Aneta całuje swojego samca w usta. Irena przyspieszyła masaż mojego penisa.
Jeszcze kilka pchnięć i Aneta urodzi!
Nagle krocze mojej żony rozszerza się do końca. Aneta krzyczy! To z bólu! Ma też orgazm!
Kilka skurczów i już po wszystkim. Irena zaraz skończy ze mną! Jestem twardy jak nigdy.
Położna zrobiła co do niej należy i uklękła przed ogierem, któremu właśnie urodziła Aneta. Bierze do ust jego penis! Ssie! Teraz się zorientował! Podnosi dziewczynę, obraca ją pupą do siebie i pcha! Wchodzi w nią do połowy! Jęknęła i nadziała się głębiej! Oboje są gotowi, więc po paru ruchach wypełnia jej pochwę gorącą spermą. Irena też nie próżnuje! Wyczuwa, że dochodzę! Strzelam spermą w stronę Anety! Strumień pada na jej piersi! To nic! d**gi też, chociaż trochę bliżej! Za chwilę będzie je ssał bękart! Irena łapie mnie za jądra! Czuję piekący ból! Czyżby to już? Czyżby chciały bym wychowywał Doroty bękarta jako kastrat? Nie patrzę w dół!
Mężczyzna delikatnie bierze noworodka! Unosi go w górę! Moja żona jest szczęśliwa. Patrzy jak przyjmuję noworodka z rąk jej kochanka. Podchodzę do żony i kładę noworodka na jej piersi! Jest dumna z siebie! Całuje mnie – dziękuję ci kochanie – i podaje dłoń swojemu mężczyźnie! Potem odwraca się do mnie – przetnij pępowinę! Na co czekasz! To przecież obowiązek męża!
Podchodzę bliżej! Staję między jej uniesionymi udami! Robię co mi kazała.
Dwa wyłuskane jądra leżą w białej nerce tuż obok mojej żony! Dotykam się między nogami! Nie moje! Anna nie wytrzymała podniecenia. To jądra jej męża! Wkładam dłoń głębiej! Teraz wiem! Gdy szczytowałem Irena wepchnęła mi wielki plugg między pośladki! Stąd ten ból! Jak go wyjmę! Irena stoi przy Anecie! Gratuluje jej porodu.
Mąż Anny ma już opatrunek na kroczu! Patrzę jeszcze raz na jądra w nerce! Szkoda, że nie moje!
Może następnym razem! Gdy moja żona znowu się zakocha!
8年前