Lidka, moja pierwsza miłość
Minęło niemalże 40 lat, odkąd przeżyłem przygodę mojego życia. Teraz, będąc spokojny o zachowanie tożsamości mojej wspaniałej Partnerki, mogę o tym spokojnie opowiedzieć. Pomimo lat, ciągle pamiętam Ją, i w dalszym ciągu dochodzę z Jej twarzą i głosem w pamięci. Być może to Ona ukształtowała moje przyszłe życie seksualne i pociąg do kobiet w określonym typie i wieku - kto wie?
Ale należy zacząć od początku, jak każdą opowieść. Mieszkaliśmy na jednym piętrze w bloku, moi rodzice i Ona byli dobrymi znajomymi. Ja wówczas kończyłem szkołę podstawową, tzn ósma klasę, Odwiedzaliśmy się nawzajem, jak to sąsiedzi, ale nikt nie przypuszczał, że patrzę na Nią jak mężczyzna na kobietę. W tym czasie miała kilka lat ponad 30, była piękna, nosiła się modnie, a na nieprawdopodobnie zgrabnych nogach nosiła pończochy przez jednych zwane kabaretkami, a przez moich rodziców burdelówkami. Ten widok, założonej nogi na nogę,czasem rozłożonych, doprowadzał mnie do białej gorączki, która potem musiałem rozładować własnoręcznie w ubikacji, albo wieczorami przed snem pod kołdrą. Moje prześcieradło bywało czasami mapą plam moich wyobrażeń, co co później się bardzo przydało – ale o tym dalej. Moi rodzice zresztą uważali Ja za osobę lekkiego prowadzenia, ponieważ była rozwódka z małym dzieckiem. Dziwne, nieprawdaż?
Moi Rodzice, jako młodzi ludzie w tym czasie, często wychodzili na dancingi, a Ona zwykle im towarzyszyła. Wtedy zostawałem sam w domu, a z braku innych zajęć, zwykle kładłem się spać około godziny dziewiątej.
Pewnego dnia, moi rodzice wyszli się pobawić do lokalu, ale Ona została na noc. Miała pilnować mnie i młodszej siostry. Matka naszykowała jej nocną koszule i powiedziała, by spała koło mnie w moim pokoju. Lidka, bo tak miała na imię, przez jakiś czas była w salonie, piła *******, a później przebrała się i położyła obok mnie. Nie wiedziała,że nie śpię, ja tez z początku nie wiedziałem , że Ona leży bezsennie.
Wiedziony szczeniaczka odwaga, i niesamowitym podnieceniem, zacząłem Ją dotykać. Najpierw niewinnie, objąłem ją, a później moja ręka zaczęła wędrować po Jej kształtnym ciele. Leżała na boku, więc miałam do dyspozycji niewiele, ale dotykałem jej szyi, , tułowia, nóg, brzucha. Chciałem dotknąć Jej piersi, ale miała ręce przy sobie, a ja nie miałem więcej inwencji i odwagi, a poza tym nie chciałem jej obudzić. Ręką masowałem jej pośladki, tak daleko jak to było możliwe. Gdy dotknąłem miejsca między nogami, wytrysnąłem po raz pierwszy, znacząc prześcieradło kolejną plamą spełnionego podniecenia. Pomimo głośnego jęku rozkoszy, Lidka nie poruszyła się, co zachęciło mnie do dalszej eksploracji Jej cudownego ciała.
Gdy ja próbowałem odkrywać coraz to dalsze powierzchnie Jej ciała, Lidka niespodziewanie, odwróciła się do mnie twarzą, i pocałowała mnie w usta. Bylem tak zaskoczony, że zapytałem „Nie spisz”? „Nie”, odpowiedziała, „Pieść mnie dalej”, po czym pocałowała mnie z językiem.
Miałem ****** i zerowe doświadczenie z kobietami, zatem przy pierwszy pocałunku zderzyliśmy się zębami - , ale naśladując ją, szybko pojąłem, na czym rzecz polega. Moje dłonie niespodziewanie zyskały dostęp do reszty Jej ciała, okutanego, co prawda w koszulę nocną Matki, ale dla mnie wówczas, było to jak dostęp do nieba.
Po kilkunastu minutach wspólnych pieszczot, Lidka jakby ocknęła się. Oderwała się ode mnie, spojrzała z dystansu, i powiedziała do siebie, ale tak, bym słyszał - „ Taki szczaw, Boże taki szczaw” „Czy to ci przeszkadza”? Zapytałem. „Nie”, odpowiedziała, „Nie podejrzewałam cie o taka bezczelną odwagę”. „ Nie miałam mężczyzny od miesięcy, a tu chłopiec ledwo wyrośnięty robi to , na co dorośli nie maja odwagi. ” Nie wiedziałem co powiedzieć, zresztą byłem w nią zapatrzony jak w obrazek, w szoku, drżący z podniecenia, a jednocześnie szczęśliwy jakbym trafiła główną wygrana na loterii.
Lidka przekręciła się i usiadła okrakiem na mnie – w dalszym ciągu miała na sobie nocną koszulę i majtki. Wzięła mnie z ręce i położyła moje dłonie na swoich piersiach. „Czujesz „? zapytała. „To jest kobiece ciało, czy nie tego chciałeś dotknąć pieszcząc mnie *********?” „Tak”, wydusiłem z siebie i spuściłem się po raz d**gi, tym razem pomiędzy Jej nogami. „Ooo, widzę, że byłam w błędzie” powiedziała z uśmiechem.” Nazwałam cię chłopcem, a okazuje się, że jesteś młodym mężczyzną.” To powiedziawszy, zdjęła koszulę nocną, prezentując mi całość swych kształtów od pasa w górę – cudowne ciało w kształcie klepsydry, i duże, ciężkie piersi, zwieńczone sterczącymi sutkami w centrum dużych aureoli. „Poprowadzę cię dziś, Mareczku” powiedziała. „Po prostu rób, co mówię” Jej ton, tembr głosu, mowa ciała mówiła mi, że podnieciła się co najmniej tak samo jak ja.
Dwie minuty później trafiłem do nieba - żadna religia nie ma takiego. Pokazała mi, jak pieścić piersi, zarówno rękami jak i ustami, a Jej westchnienia rozkoszy powodują u mnie orgazm do dziś – mimo że minęło tyle lat, dalej słyszę jej głos, i widzę twarz w ekstazie. Chwile później wstała i zdjęła majtki. Wiedziony instynktem, zdjąłem tez swoje.. Usiadła na mnie ponownie, i pocałowała mnie. „Będę twoja pierwszą” powiedziała. „Chcesz”? „Tak”, odpowiedziałem, dalej trzęsąc się z podniecenia. „Kocham cie” powiedziałem chcąc Ją skomplementować. „Nie, Mareczku” odpowiedziała łagodnie. „Ty mnie pragniesz, tak to się nazywa”
Pocałowała mnie i położyła się na wznak, rozkładając nogi. „Języczkiem, tak jak kotek, trzymaj się góry” poprosiła
Położyłem się między jej nogami, i uwierzcie mi, gdy dotknąłem językiem jej mokrej cipki, Lidka wydała z siebie taki dźwięk, którego nie zapomnę do końca życia. Miałem w życiu wiele kobiet, ale tak przejmującego jęku rozkoszy nie słyszałem u żadnej z nich. Może moja Partnerka miała taka ekspresję, a może chciała uprzyjemnić noc niedoświadczonemu szczeniakowi. Cokolwiek by to nie było, wytyczyło moje seksualne preferencje w dorosłym życiu.
Smakowałem soczki jej łona, wsłuchując się w Jej głos, aż osiągnął maksimum, a Ona schwyciła mnie rekami za włosy, i zacisnęła uda na mej głowie, podrzucając biodrami w niekontrolowanych spazmach. Wówczas uświadomiłem sobie, jak wygląda orgazm u kobiety.
Przyciągnęła mnie ku sobie i długo całowała. Wiedziałem, że teraz przyszedł czas na mnie, że mam odpowiedzieć na Jej pieszczoty jak mężczyzna. Byłem gotów. Wszedłem w Nią, pomogła mi, bo z podniecenia nie mogłem trafić. Oddałbym wszystkie skarby świata, by znów móc usłyszeć Jej głos w ekstazie. Trzęsłem się jak galareta, każdy mój mięsień i nerw był napięty do granic możliwości, a mój kutas osiągnął chyba rekord moich możliwości. Byłem z kobietą, i to nie byle jaką, ale tą, która podobała mi się i podniecała mnie. Osiągnąłem cel, choć nie wyznaczałem go sobie.
Chciałbym teraz opisać się jako Casanovę, pogromcę kobiet i wytrawnego kochanka, ale nic z tych rzeczy. Po czterech, lub pięciu ruchach wewnątrz mojej cudownej Partnerki, trysnąłem jak z węża strażackiego, zalewając jej wnętrze moja gorącą spermą prawiczka. Uczucie orgazmu, jakie temu towarzyszyło, było wręcz nieziemskie. Kochałem się z Nią, a teraz Ona leżała obok mnie, całując mnie i uśmiechąjąc się pomiędzy pocałunkami. Tak objęci, zasnęliśmy, a rano, przy rodzicach udawaliśmy, że między nami nic się nie wydarzyło. To była cudowna noc z cudowna kobietą.
Nie spodziewałem się, by Lidka jeszcze do nas przyszła w charakterze opiekunki, i miałem rację. Dwa tygodnie późnej były urodziny mojego Ojca, na które pośród innych gości, została zaproszona również Ona. Po biesiadzie, w której rzecz jasna, jako dzieci, nie braliśmy udziału, ktoś położył się obok mnie na moim łóżku. Gdy ucichły głosy w salonie i sypialniach, poczułem na plecach gorący pocałunek i szept znajomego głosu - „Języczkiem, jak kotek, trzymaj się góry”
Z moja Lidką spotykałem się regularnie aż do piątej klasy technikum, odrzuciła niestety moje oświadczyny, które złożyłem jej po maturze. W 1996 roku wyjechała za granicę.
To opowiadanie jest hołdem dla wspaniałej kobiety, która miała wpływ na moje dalsze, dorosłe życie.
Ale należy zacząć od początku, jak każdą opowieść. Mieszkaliśmy na jednym piętrze w bloku, moi rodzice i Ona byli dobrymi znajomymi. Ja wówczas kończyłem szkołę podstawową, tzn ósma klasę, Odwiedzaliśmy się nawzajem, jak to sąsiedzi, ale nikt nie przypuszczał, że patrzę na Nią jak mężczyzna na kobietę. W tym czasie miała kilka lat ponad 30, była piękna, nosiła się modnie, a na nieprawdopodobnie zgrabnych nogach nosiła pończochy przez jednych zwane kabaretkami, a przez moich rodziców burdelówkami. Ten widok, założonej nogi na nogę,czasem rozłożonych, doprowadzał mnie do białej gorączki, która potem musiałem rozładować własnoręcznie w ubikacji, albo wieczorami przed snem pod kołdrą. Moje prześcieradło bywało czasami mapą plam moich wyobrażeń, co co później się bardzo przydało – ale o tym dalej. Moi rodzice zresztą uważali Ja za osobę lekkiego prowadzenia, ponieważ była rozwódka z małym dzieckiem. Dziwne, nieprawdaż?
Moi Rodzice, jako młodzi ludzie w tym czasie, często wychodzili na dancingi, a Ona zwykle im towarzyszyła. Wtedy zostawałem sam w domu, a z braku innych zajęć, zwykle kładłem się spać około godziny dziewiątej.
Pewnego dnia, moi rodzice wyszli się pobawić do lokalu, ale Ona została na noc. Miała pilnować mnie i młodszej siostry. Matka naszykowała jej nocną koszule i powiedziała, by spała koło mnie w moim pokoju. Lidka, bo tak miała na imię, przez jakiś czas była w salonie, piła *******, a później przebrała się i położyła obok mnie. Nie wiedziała,że nie śpię, ja tez z początku nie wiedziałem , że Ona leży bezsennie.
Wiedziony szczeniaczka odwaga, i niesamowitym podnieceniem, zacząłem Ją dotykać. Najpierw niewinnie, objąłem ją, a później moja ręka zaczęła wędrować po Jej kształtnym ciele. Leżała na boku, więc miałam do dyspozycji niewiele, ale dotykałem jej szyi, , tułowia, nóg, brzucha. Chciałem dotknąć Jej piersi, ale miała ręce przy sobie, a ja nie miałem więcej inwencji i odwagi, a poza tym nie chciałem jej obudzić. Ręką masowałem jej pośladki, tak daleko jak to było możliwe. Gdy dotknąłem miejsca między nogami, wytrysnąłem po raz pierwszy, znacząc prześcieradło kolejną plamą spełnionego podniecenia. Pomimo głośnego jęku rozkoszy, Lidka nie poruszyła się, co zachęciło mnie do dalszej eksploracji Jej cudownego ciała.
Gdy ja próbowałem odkrywać coraz to dalsze powierzchnie Jej ciała, Lidka niespodziewanie, odwróciła się do mnie twarzą, i pocałowała mnie w usta. Bylem tak zaskoczony, że zapytałem „Nie spisz”? „Nie”, odpowiedziała, „Pieść mnie dalej”, po czym pocałowała mnie z językiem.
Miałem ****** i zerowe doświadczenie z kobietami, zatem przy pierwszy pocałunku zderzyliśmy się zębami - , ale naśladując ją, szybko pojąłem, na czym rzecz polega. Moje dłonie niespodziewanie zyskały dostęp do reszty Jej ciała, okutanego, co prawda w koszulę nocną Matki, ale dla mnie wówczas, było to jak dostęp do nieba.
Po kilkunastu minutach wspólnych pieszczot, Lidka jakby ocknęła się. Oderwała się ode mnie, spojrzała z dystansu, i powiedziała do siebie, ale tak, bym słyszał - „ Taki szczaw, Boże taki szczaw” „Czy to ci przeszkadza”? Zapytałem. „Nie”, odpowiedziała, „Nie podejrzewałam cie o taka bezczelną odwagę”. „ Nie miałam mężczyzny od miesięcy, a tu chłopiec ledwo wyrośnięty robi to , na co dorośli nie maja odwagi. ” Nie wiedziałem co powiedzieć, zresztą byłem w nią zapatrzony jak w obrazek, w szoku, drżący z podniecenia, a jednocześnie szczęśliwy jakbym trafiła główną wygrana na loterii.
Lidka przekręciła się i usiadła okrakiem na mnie – w dalszym ciągu miała na sobie nocną koszulę i majtki. Wzięła mnie z ręce i położyła moje dłonie na swoich piersiach. „Czujesz „? zapytała. „To jest kobiece ciało, czy nie tego chciałeś dotknąć pieszcząc mnie *********?” „Tak”, wydusiłem z siebie i spuściłem się po raz d**gi, tym razem pomiędzy Jej nogami. „Ooo, widzę, że byłam w błędzie” powiedziała z uśmiechem.” Nazwałam cię chłopcem, a okazuje się, że jesteś młodym mężczyzną.” To powiedziawszy, zdjęła koszulę nocną, prezentując mi całość swych kształtów od pasa w górę – cudowne ciało w kształcie klepsydry, i duże, ciężkie piersi, zwieńczone sterczącymi sutkami w centrum dużych aureoli. „Poprowadzę cię dziś, Mareczku” powiedziała. „Po prostu rób, co mówię” Jej ton, tembr głosu, mowa ciała mówiła mi, że podnieciła się co najmniej tak samo jak ja.
Dwie minuty później trafiłem do nieba - żadna religia nie ma takiego. Pokazała mi, jak pieścić piersi, zarówno rękami jak i ustami, a Jej westchnienia rozkoszy powodują u mnie orgazm do dziś – mimo że minęło tyle lat, dalej słyszę jej głos, i widzę twarz w ekstazie. Chwile później wstała i zdjęła majtki. Wiedziony instynktem, zdjąłem tez swoje.. Usiadła na mnie ponownie, i pocałowała mnie. „Będę twoja pierwszą” powiedziała. „Chcesz”? „Tak”, odpowiedziałem, dalej trzęsąc się z podniecenia. „Kocham cie” powiedziałem chcąc Ją skomplementować. „Nie, Mareczku” odpowiedziała łagodnie. „Ty mnie pragniesz, tak to się nazywa”
Pocałowała mnie i położyła się na wznak, rozkładając nogi. „Języczkiem, tak jak kotek, trzymaj się góry” poprosiła
Położyłem się między jej nogami, i uwierzcie mi, gdy dotknąłem językiem jej mokrej cipki, Lidka wydała z siebie taki dźwięk, którego nie zapomnę do końca życia. Miałem w życiu wiele kobiet, ale tak przejmującego jęku rozkoszy nie słyszałem u żadnej z nich. Może moja Partnerka miała taka ekspresję, a może chciała uprzyjemnić noc niedoświadczonemu szczeniakowi. Cokolwiek by to nie było, wytyczyło moje seksualne preferencje w dorosłym życiu.
Smakowałem soczki jej łona, wsłuchując się w Jej głos, aż osiągnął maksimum, a Ona schwyciła mnie rekami za włosy, i zacisnęła uda na mej głowie, podrzucając biodrami w niekontrolowanych spazmach. Wówczas uświadomiłem sobie, jak wygląda orgazm u kobiety.
Przyciągnęła mnie ku sobie i długo całowała. Wiedziałem, że teraz przyszedł czas na mnie, że mam odpowiedzieć na Jej pieszczoty jak mężczyzna. Byłem gotów. Wszedłem w Nią, pomogła mi, bo z podniecenia nie mogłem trafić. Oddałbym wszystkie skarby świata, by znów móc usłyszeć Jej głos w ekstazie. Trzęsłem się jak galareta, każdy mój mięsień i nerw był napięty do granic możliwości, a mój kutas osiągnął chyba rekord moich możliwości. Byłem z kobietą, i to nie byle jaką, ale tą, która podobała mi się i podniecała mnie. Osiągnąłem cel, choć nie wyznaczałem go sobie.
Chciałbym teraz opisać się jako Casanovę, pogromcę kobiet i wytrawnego kochanka, ale nic z tych rzeczy. Po czterech, lub pięciu ruchach wewnątrz mojej cudownej Partnerki, trysnąłem jak z węża strażackiego, zalewając jej wnętrze moja gorącą spermą prawiczka. Uczucie orgazmu, jakie temu towarzyszyło, było wręcz nieziemskie. Kochałem się z Nią, a teraz Ona leżała obok mnie, całując mnie i uśmiechąjąc się pomiędzy pocałunkami. Tak objęci, zasnęliśmy, a rano, przy rodzicach udawaliśmy, że między nami nic się nie wydarzyło. To była cudowna noc z cudowna kobietą.
Nie spodziewałem się, by Lidka jeszcze do nas przyszła w charakterze opiekunki, i miałem rację. Dwa tygodnie późnej były urodziny mojego Ojca, na które pośród innych gości, została zaproszona również Ona. Po biesiadzie, w której rzecz jasna, jako dzieci, nie braliśmy udziału, ktoś położył się obok mnie na moim łóżku. Gdy ucichły głosy w salonie i sypialniach, poczułem na plecach gorący pocałunek i szept znajomego głosu - „Języczkiem, jak kotek, trzymaj się góry”
Z moja Lidką spotykałem się regularnie aż do piątej klasy technikum, odrzuciła niestety moje oświadczyny, które złożyłem jej po maturze. W 1996 roku wyjechała za granicę.
To opowiadanie jest hołdem dla wspaniałej kobiety, która miała wpływ na moje dalsze, dorosłe życie.
7年前