Moja żona i Sławek. 9

Majówka była piękna, długi weekend, oczywiście wyjechali, ja zresztą w sobotę miałem połówkę maratonu, tak dla sprawdzenia, jak kondycja. Od szpitala nie widziałem Kasi, nie przychodzili razem. Pod wieczór, tak ok 19 mam telefon. Dzwoni moja... ciekawe co...?
- Możesz przyjechać do domku...?
Głos przestraszony, zdenerwowana, nawet jakby płacz...
- Jestem zmęczony i bawię się z dziećmi.
- Proszę, błagam, boję się...
- A co się stało ?
- Przyjedź...
I odłożona słuchawka. Ciekawe, nie wiem, czy mnie to zainteresuje...ale od jakiegoś czasu chodził mi po głowie mały plan. I akurat pomoc dla niej była w nim priorytetem, pojadę. Zapakowałem dzieci i w ****ę piękne Audi. Jedzie się tam z godzinkę, maluchy zasnęły gdy dojeżdżałem. Profilaktycznie zaparkowałem ciut dalej. Przed domkiem stal Sławka merc, golf i passat. Czyli kilka osób. Nic nie widziałem, cisza, nikogo nie widać...Podszedłem do domku od strony lasu, paliło się światło, a na dworze już szarawo...I moim oczom ukazał się piękny widok. Na stole leżał facet, nagi, na nim nadziana siedziała moja żona, a od tyłu zapinał ją inny facet. Mi to wyglądało na dobry seks, a ona mówiła, że się boi. Jak sobie pościelisz, to tak się wyśpisz.
Nie odmówiłem sobie przyjemności popatrzenia. Widok był trochę z tyłu, ale był piękny. Jej wypięte pośladki, falujące piersi, facet walący ją w dupę, ten pod nią całował cycki, a może trochę gryzł...bo moja nie wydawała dźwięków przyjemności. Co chwilę walili ją w pośladki z otwartej dłoni, były już mocno czerwone. Podobno lubi, ale... coś tu nie gra.
- Nie mogę już, proszę... woła moja.
Hm, to nie wygląda na seks, ona nie jest zadowolona...
- Ja ci kurwo dam narzekać...Waldek bierz ją...
I wtedy zobaczyłem trzeciego, wstał, wspiął się na stół i zajął miejsce tego od dupy. Jechał mocno...głęboko, porządnym sprzętem...
- Ten chuj ci dogodzi bardziej mała.
- Proszę...i zaczęła płakać...
Ci faceci ją gwałcą, gdzie jest Sławek ? Troszkę przeszedłem i z d**giej strony, zobaczyłem jeszcze jednego gościa, co siedział na krześle w trzepał pałkę. A w rogu leżał Sławek, cały we krwi... o kurwa, ostro tu się dzieje.
- Teraz ja chcę. zawołał czwarty głos.
- A bierz tę kurwę...
Prawie zrzucili ją ze stołu, gdy schodziła to i tak się przewróciła... czwarty chwycił ją za włosy i szarpnął...
- Obciągaj szmato.
I walnął ją w twarz dość porządnie...
Kurwa... jestem sam, z dziećmi, ich jest czterech, nie dam rady...ale bagno. To nie są poprzedni faceci, obcy i nie wiem o co chodzi, na razie wygląda na napad... a gliny przyjadą najszybciej za godzinę.
Moja ciągnie, ten powiedzmy pierwszy, co leżał pod nią przyłączył się i we dwójkę gwałcili jej usta.
- Wypnij dupę...woła czwarty.
I gdy ona ciągnie pierwszemu, ten zaczyna ją walić w tyłek. Też porządnym kutasem. Wiem, że gdy się chce dać w dupę, to jest przyjemnie, ale gdy to jest *****, to boli... ona cały czas płacze, wygląda strasznie, cała pomazana, włosy potargane, tyłek czerwony... Pierwszy wyrwał jej głowę od swojego kutasa, odwrócił się i wypiął...
- Wyliż mi dupę kurwo...
- Nie, proszę...woła moja...
I wtedy ten powiedzmy d**gi, co ją pierwszy jechał w dupę doskoczył do niej i jeszcze raz walnął w twarz, ale dużo mocniej, tak że się przewróciła...
- Ej, dupa mi uciekła...woła czwarty.
- Wstawaj szmato...
Moja na kolanach ledwo się podniosła, czwarty od razu wsadził w dupę i tak ją pchnął, że od razu trafiła na tyłek pierwszego...
- Liżesz rowa...
I moja wciska twarz w jego spocone dupsko... nie widziałem czy lizała, ale na pewno, bo on nie zmienił pozycji... W tym czasie trzeci, ten Waldek usiadł się na krześle, podniósł nogę i zawołał...
- Moja dupa też czeka...
Czwarty wyciągnął kutasa z dupy... szarpnął ja za włosy i wsadził do buzi...
- Poczekaj... zleję się...
- A lej...


Zdałem sobie sprawę, że oni już muszą dłuższy czas ja obracać, ****a zajęła mi z zapakowaniem dzieci ok 1,5 h. Wróciłem do samochodu, przestawiłem go jeszcze bardziej w las, ********* spały nadal. I szybko wróciłem...Moja klęczała i lizała dupę Waldkowi, a d**gi jechał ją w cipę. Pierwszy walił sobie konia i patrzył jak wszyscy pracują...
- Daj ryja, będę lał...
I szarpnął ostro za włosy. Nie powiem, stał mi już od dłuższego czasu, ale czułem się głupio, walić sobie gdy oni ją gwałcą ? Nie moja sprawa, nie moja już kobieta,,, ale nadal żona...nie, bez przesady... muszę coś wymyślić...
Pozostali dwaj zaczęli od nowa ***** na buzi, każdy szarpał głowę w swoją stronę, moja jak kukiełka przechodziła od kutasa do kutasa, a Panowie nie żałowali sobie, każdy próbował włożyć jak najgłębiej, w pewnym momencie moja zaczęła zwracać...i się krztusić...a ci w śmiech...i jeszcze głębiej dociskali. Zwracała z trzy razy, pomazana, obświniona, z obtartymi kolanami. a ci tylko szarpali włosy i wpychali swe kutasy. Jej piersi były oblepione wszystkim, śliną, łzami, spermą, rzygami, wszystko ściekało po brzuchu do cipki...żal mi jej...co za los...miał dać jej szczęście...a na to nie wygląda... Zaczęli się zlewać...
- Tylko połykaj, bo przypierdolę...zawołał któryś...
I połykała...lizała, d**gi przycisnął ją jeszcze do jaj, a ta też je lizała...jak posłuszna suka. Suka co odeszła od mnie do nowego Pana, a liże teraz jaja obcym facetom, a jej pan, napiszę z małej litery, leży stłuczony.
- Jak ty szmato wyglądasz, musisz się umyć...usłyszałem...
I tych dwóch, którzy pierwsi się zlali, wstali, podeszli do niej i zaczęli na nią...się odlewać.. O kurwa. ale to mocne... na włosy, na twarz, moja próbowała odwracać głowę, ale ci szarpnęli za włosy, a jeden przybliżył kutasa jej do buzi...
- Otwieraj, bo walnę... i trochę jej wlał do środka...
Wtedy postanowiłem się zlać, tego widoku nie przepuszczę...wstyd mi, ale co tam, niech kurwa ma za swoje, może zapamięta...
Mocne to jej poniżenie, nie wiem, dlaczego tak na mnie działa...
Na koniec każdy wsadzał jeszcze do buzi...
- Nie ociągaj się...
I ta znowu ciągnęła, uwalona sikami, głowa cała mokra, brzuch zalany, klęczała w palmie moczu....
- I jaja też...
I lizała...raz jednemu, raz d**giemu...miałem wrażenie, że jakby robiła to zbyt dokładnie, nie w nerwach, czy strachu...ale jakby...e, pewnie się mylę.
Skończyli, ubrali się i gdy wychodzili, pierwszy zawołał...
- Powiedz swemu facetowi, że może odliczyć 5 stówek, nie więcej, byłaś beznadziejna, żadna z ciebie kurwa.


Wiem o co poszło, znowu o forsę, której Sławek nie oddal, której nie dostał od ojca, który ledwo ciągnie. Mój plan właśnie został rozszerzony, poczekam na okazję i się zemszczę. Będę Napoleonem strategi. Wycofałem się, poczekałem, aż odjadą i po 10 minutach zajechałem pod drzwi. Zatrąbiłem. Nic, siedzę dalej, czekam, zobaczymy jak to rozegra... No nic, wyszedłem i idę do domku. Drzwi otwarte, więc wchodzę bez pytania...moja siedzi naga na kolanach, trzyma głowę Sławka i wyciera ją z krwi.
- Już dobrze, zaraz cię powycieram...
- Co tu się dzieje, wołam...?
- Gdzie ty kurwa byłeś, nie mogłeś być szybciej...?
Tak mogłem, mogłem dostać wpierdziel od 4 chłopa, którzy odbierali co ich, akurat...
- Nie mogłem, co tu się stało ?
- ******* nas, Sławek mnie bronił i go pobili, stracił przytomność...
- Tak właśnie było, powiedział.
Głos zupełnie trzeźwy, wstał, jakby nic się nie stało, i wtedy pomyślałem sobie, ja już widziałem, jak on cię bronił u nas w domu, ty gnoju, walnęli cię, a potem udawałeś ***********ego, aby nie dostać więcej, a moja żona cię w ogóle nie interesowała. Pierdolili ją na wszystkie sposoby. poniżyli i upadlali, a on udawał, że odleciał. Mój plan coraz bardziej się rozszerzał.
- Może się ubierzesz, powiedziałem, jemu nic nie jest...
- Głowa mnie boli...i mam chyba nos złamany.
- Uważaj, bo się popłaczę...
- Nie mów tak do niego...
- No właśnie, wtrącił on.
- Bo co, uderzysz mnie jeszcze raz, spróbuj...napiąłem mięśnie i zacisnąłem pięści...
Moja spojrzała się na mnie, potem na niego, kalkulowała, o czym powiedziałem...musiała nie wiedzieć....
- Jedziesz z nami, czy z nim...powiedziałem ?
- Kochanie, dasz radę jechać ?
- Na razie nie, może zabiorę się z wami ?
- Możemy ?
Cholera, za taryfę jeszcze będę robić.
- Ok.
Wstała, widok żałosny, włosy beznadzieja, brudna, mokra i śmierdząca...
- Jak chcesz jechać ze mną to umyj się, bo tak nie wsiądziesz do auta, czekam..
****a powrotna była smutna, bo to tylko Sławku czy cię boli, a gdzie, jak mocno...? Zapadła decyzja, że podwiozę go do szpitala. Tam został, a my pojechaliśmy do domu. Przez kilka dni nie spotykali się. Mam to w dupie, dla mnie najważniejszy teraz był trening do Ironmana.


Ale moja zaczęła się dziwnie pytać, a kiedy to mam trening, jak długo, kiedy wrócę... Wiedziałem, że chodzi o starego i Pana Zbyszka. I tu się mocno pomyliłem, bo nagrałem jeszcze kogoś. Miałem popołudniu rower na 4 godziny, ona wyszła do galerii, a dzieci do mamy. Po godzinie widzę, że wchodzi do domu z młodym gówniarzem. Miałem wrażenie, że to kurier, czy ktoś, ale nie...
Był wysoki, nie chudy, taki w sam raz...
- Napijesz się czegoś ?
- Wody, proszę Pani.
- Mów mi Aniu...
- Dobrze Aniu...
Młody usiadł się na kanapie w dużym pokoju, moja postawiła szklankę na stole i usiadła się obok niego.
- A więc mówisz, że ci się podobam ?
- Od wielu miesięcy patrzę na Panią... na ciebie Aniu, gdy przychodzisz do naszego sklepu, jesteś niesamowicie atrakcyjną kobietą, zgrabną i piękną, i masz coś w sobie, że normalnie wariuję. Wiele razy nie mogłem w nocy spać przez ciebie...
- Tak, i co wtedy robiłeś...?
- No wiesz...
- To pokaż jak się zabawiałeś myślą*****nie, teraz jestem obok i możesz patrzeć na mnie na żywo.
I ten gówniarz rozpina spodnie i wyciąga swój sprzęt. Specjalnie napisałem sprzęt, bo ładny, duży, gruby...moja aż przełożyła nogi.
- Ale masz wacka ?
- To nie wacek, ale mój przyjaciel, może się z nim poznasz ?
I moja położyła swoją dłoń na nim, swoją małą dłoń.
- O cholera, duży...
- Ano...
On bez ceregieli chwycił ją za twarz i zaczął całować. Ta trzymała jago kutasa jedną ręką, d**gą obejmowała głowę i oddawała pocałunki. On nieśmiało dotknął jej brzucha, pojeździł po nim, potem zaczął dotykać pierś. Moja miała ubrany sweterek i spódnicę, i gdy on dotykał jej biustu to zaczęła się prostować, wyginać...wiem, tak robi gdy zaczyna być podniecona. Swoją ręką dotknęła jego na piersi i zaczęła dociskać mocniej...
- Podoba ci się mój biust ?
- Jest zajebisty, taki duży...
- Jak twój przyjaciel...
Chwyciła sweterek i zdjęła. Miała ubrany piękny biustonosz, który jeszcze bardziej eksponował zalety piersi, on szybko zdjął bluzę i koszulkę, siedział teraz tylko w spodniach. Zaczęli się znowu całować, on z ręką na piersi, ona na kutasie. Te pocałunki były piękne, pełne pasji, oddania, zauroczenia i odkrywania nowego.. podnieciłem się niemiłosiernie. Oni całowali się jak kochankowie, tak delikatnie się dotykali, z taką czułością, jakby to miał być ich pierwszy seks w życiu. Nawet ja nie pamiętam takiego uczucia na początku małżeństwa. On nachylił się i zaczął rozpinać stanik, puścił i dwie piękna kule pofalowały na boki. Brodawki stały jak dzwony, a gdy zobaczył tę przekłutą to pierwszą pocałował.
- Bolało ?
- Nie.
- Masz piękne piersi... i całował raz jedną, potem d**gą, potem obie... moja się zaśmiała...
- Wstań, powiedziała...
I zaczęła ściągać mu spodnie ze slipami... kutas dyndał jej przed twarzą, ale nie dotknęła go ustami. Wstała i ściągnęła spódniczkę, została w samych białych rajstopach, chyba bez majtek. Usiedli się i znowu zaczęli całować, moja targała jego włosy, on ją obejmował, nawet nie dotykał piersi, tylko się całowali. Co za piękna scena, tak inna od tamtych, od pierdolenia, bicia, gwałcenia, od analu... jakbym patrzył na dwoje w pierwszym miłosnym uniesieniu. Podniecał mnie widok jej poniżenia, jej podniecenia, ale te niewinne pocałunki były najmocniejsze. Młody wstał, klęknął prze nią i zaczął ściągać jej rajstopy, ona podniosła biodra i po chwili siedziała przed min zupełnie nago, bez majtek z pięknie wygoloną cipką.
- Nie nosisz majtek ?
- Nie...
- Rozszerz nogi...
I rozpoczęła się równie piękna scena lizania cipki. Moja się wije, dotyka piersi, ściska brodawki, zaciska nogi na jego głowie, potem rozszerza, chwyta jego głowę i wciska w cipkę... on wkłada jej dwa palce i liżąc łechtaczkę porusza nimi dość szybko. Nie trwało to długo, gdy moja mocnym jękiem oznajmiła, że ma orgazm... a on jechał dalej...oj źle, bo ona gdy raz dostanie, a nie zmieni się formy pieszczot, to jedzie jeden za d**gim.
- Nie rób tego...
- Dlaczego...
- Bo będę żałować i ty też...
On jechał dalej, lizanie i stosunek palcami...ona się wygina i dostaje d**gi, on dalej, ona trzeci... czwarty...piąty...i wtedy lekko popuściła mocz...wyrwała się...
- Przepraszam...
- Nic nie szkodzi...
- Dość, bo odjadę za bardzo...

Pamiętam jeden sylwester, może trzeci, gdy cały dzień chodziła jakaś naładowana. Potem się dowiedziałem , że nie miała majtek i się drażniła ileś godzin, i gdy po kolacji zaczęliśmy tańczyć, gdy dotknąłem jej nagiego tyłeczka, to nie wytrzymała, i się wypięła...
- Rżnij mnie do upadłego...
Jebałem ją dwie godziny, specjalnie opóźniając wytrysk, a ona dostała wtedy 43 orgazmy. Podobno niektóre kobiety są w stanie wejść w trans i dostać wielokrotne orgazmy, nawet ponad siły, bo przez następne 3 dni nie była w stanie utrzymać moczu i sikała nie wiedząc o tym. To było od nadwyrężenia mięśni pochwy i od tego czasu nie próbowaliśmy tego powtórzyć, choćby z tego względu. Ale ona taka właśnie była. Teraz się zastanawiam, co ją wtedy tak podnieciło...?


- Siadaj się. powiedziała.
Klęknęła przed nim i zaczęła próbować mu obciągać. Był cholera duży, nie stał mu jak drąg, raczej taki w pół miękkawy, ale do buzi to wchodziła tylko główka, ona pracowała, lizała od nasady po czubek, lizała jajka, całowała je, całowała kutasa, jak przedtem jego usta, on głaskał ją po głowie, raz nawet pocałował w czoło. Ten widok był naprawdę piękny. młodzi kochankowie w pierwszym akcie seksualnym. Gdy sobie przypomnę, jak rzygała po gwałcie w gardło i jak lali na nią, to teraz byłem w niebie widząc moją żonę z młodziutkim kochankiem.
- Usiądziesz się na mnie... ?
- Nie dam rady...nie wejdzie...
- Spróbuj...
Wstała, podeszła do szafki, wyciągnęła oliwkę i zaczęła smarować sobie cipę, potem jego kutasa, resztę wtarła w uda, weszła na sofę i zaczęła opuszczać się na jego olbrzyma, ale plecami do niego.
- Tylko nie pomagaj...
Wcisnęła główkę, poniosła się, jeszcze raz, i jeszcze... potem trochę głębiej, wszedł do połowy...bez problemu...i zaczęła próbować coraz głębiej...
- Boli...
- Nie śpiesz się...powiedział
Oparła się o tył sofy i nadziewała coraz głębiej, on trzymał delikatnie ręce na jej biodrach, jaj piersi falowały tak pięknie...
- Połóżmy się bokiem...
Wtedy widok był jeszcze cudowniejszy, bo młody jedną ręką trzymał jej pierś, a wielka maszyna zagłębiała się w jej delikatnej cipce. Zauważyłem, że wargi miała nabrzmiałe jak nigdy, gdy drąg wciskał się coraz głębiej, ona jęczała, on poczynał sobie coraz śmielej. Przecież, jego kutas wchodzi prawie cały, prawą ręką zjechał na łechtaczkę i zaczął ją drażnić... moja odpływała, głowa zwisała do tyłu, piersi wypchnięte do przodu, a ten tłoczy... nagle wygięła się jak struna... orgazm...on tłoczy... kutas wyskoczył...zaraz go wsadził i dalej ją jebie... jak lalkę...ta zaczyna wrzeszczeć... nie , nie...i dostaje następny orgazm. I wtedy młody wyciąga i zaczyna strzelać, pierwszy poleciał aż na piersi, d**gi na brzuch, następne na cipkę...no właśnie, brał ją bez gumy...
Padła bez sił...on przytula się do piersi, całuje je, ugniata, dotyka jaj brzuch...ja również kończę w momencie, gdy młody zaczął rozcierać swoją spermę po brzuchu , a potem po cipce... rozszerza ją, wkłada dwa palce w środek, ze spermą, moja nie reaguje, a jego kutas jest bardzo blisko szparki, i on go wsuwa jeszcze raz...odlot... kurwa odlot...nadal ją posuwa, ona nic...wchodzi jak chce, cały, wyciąga, uderza o cipkę, znowu wkłada...gdy dopchnął do końca to przestał, i leżeli tak przytuleni do siebie z kutasem w środku. Czy ona nie boi się ciąży, chyba, że można dziś. Powoli moja dochodzi do siebie, rozciera głowę, podnosi włosy, szuka jego twarzy i odwraca się do niego przodem. Zaczyna go znowu całować...
- Takiej przyjemności to dawno nikt mi nie zrobił...
I całuje go namiętnie, on ją przytula, ręką zaczyna ugniatać pośladek, rozszerza je, pokazuje się jego kutas i on próbuje go znowu włożyć, ale to moja wyciągnęła rękę do tyłu i sama sobie go wkłada, odlot...tak pięknego seksu to nie widziałem...Leżą tak przytuleni i się całują... zazdroszczę mu jak cholera.

Po czasie moja wstaje, a młody...
- Mogę cię wylizać ?
- Ale ?
- Pragnę cię taką jaka jesteś...
Ona stoi, a on liże jej cipkę ze swojej spermy... dłonie ma na jej tyłeczku, sam dociska, ona dotyka jego włosów, a potem on odwraca ją za biodra i zaczyna całować pośladki... a potem anal...
- Dasz mi tam kiedyś wejść...?
- Oj chyba przesadzasz...
- O cipce mówiłaś to samo...a się rozszerzyła... jesteś prawdziwą kobietą, rodziłaś przecież, więc dałaś radę...
- Tak, ale tyłeczek to nie to samo...
- Ale obiecaj, że spróbujemy...
- Obiecuję...
Wstał, pocałowali się jeszcze raz i poszli razem do łazienki...na dość długo... szkoda, że tam nie ma kamery...
Gdy wyszli i się ubrali młody się zapytał...
- Kiedy się zobaczymy znowu...?
- Przyjdę do sklepu i ci powiem, na razie mam dużo swoich spraw, mam dość skomplikowane życie...
- Mogę ci pomóc...
- Nie, nie możesz, zmykaj już...
Ma kobieta rację, sama sobie komplikuje, seks za kasę ze starym, seks za kasę od Sławka, i to podwójnie, dupa dla pana Zbyszka, mało ma na głowie, ale widać, że lubi, kurwa i szmata.
発行者 ---Audi---
7年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅