Wysoka stawka cz.2
Z dwoma następnymi poszło szybko. Uklękli szeroko na murawie i wypięli obnażone pośladki. Obaj mieli silną erekcję, lecz luźne moszny po długim wysiłku ułatwiały trzebienie. Żony wybrały swoich nowych mężczyzn, a ci szybko i sprawnie wykastrowali obu mężów. Stadion kołysał się od wrzasków rozentuzjazmowanych kibiców gdy czarni zwycięzcy zakręcili nad głowami jądrami pokonanych zawodników namiętnie całując usta ich żon. Komentatorzy zastanawiali się czy obie kobiety nie są za młode na seks z tak hojnie obdarzonymi kochankami. Jeszcze nie rodziły!
Na telebimie pojawiła się piękna, uśmiechnięta blondynka z włosami zaplecionymi w gruby warkocz. Dopiero teraz wyszła na murawę. Biała, koronkowa sukienka ledwie opinała wzdęty ciążą brzuch. Na trybunach rozległy się oklaski. Kibice dobrze ją znali, zresztą – nie tylko oni. Pomachała dziękując za owację, podeszła do męża i pocałowała go w usta. Powiedziała mu coś do ucha pieszcząc przez chwilę jego penis. Miał erekcję. Potem wybrała swojego nowego buhaja. Jego czarny penis zwisał prawie do kolan. Zarzuciła wybrankowi ramiona na szyję i namiętnie wpiła się ustami w jego szerokie wargi. Trybuny ogarnął entuzjazm. Komentatorzy zastanawiali się czy ciężarna kobieta może oddać się buhajowi o tak wielkiej męskości. Sex z tak hojnie obdarzonym mężczyzną nie jest zalecany ciężarnym. To zbyt niebezpieczne. Natchniona feministka twierdziła, że kobieta ma prawo wyboru. Że razem z kochankiem zdecyduje co dalej z ciążą w którą zaszła z mężem. Poopierała ją znana działaczka społeczna – kobiety powinny pomagać czarnym mężczyznom, którzy przynoszą do Europy nowe, silne i dominujące geny. To przecież nasza przyszłość! Oddawanie się Arfykanom to obowiązek białych Europejek. A ciąża z mężem? Jej byk zdecyduje, to jego prawo! Powinna poddać się aborcji!
Ale co teraz? Przecież ciężarna Europejka nie mogła w pełni oddać się czarnemu kochankowi, którego penis wejdzie aż po pępek!
Na trybunach rozległa się ponowna owacja. Blondynka z warkoczem zsunęła z siebie suknię. Stała naga obok nowego właściciela. Jej uda, nabrzmiałe piersi i wydęty brzuch wspaniale kontrastowały z hebanowym ciałem mężczyzny. Wysoki szpilki pięknie napinały jej pośladki. Kamera odnalazła na jej piersi tatuaż – ślad pantery. Trybuny oszalały – ona już była własnością Afrykańczyka!
Feministka i działaczka zamilkły na chwilę. A jeśli piękna blondynka nosi w brzuchu owoc miłości czarnego? Czy w takim przypadku aborcja jest najlepszym wyjściem – zastanawiała się działaczka! Feministka milczała, zaniemówiła z zazdrości! No, i to co najmniej szósty miesiąc! Działaczka pamiętała podobną sytuację cztery lata wcześniej. Wtedy ciężarnej żonie pokonanego Szweda pomogła jej matka.
Tak! Trybuny zawrzały raz jeszcze! Na boisko wyszła efektowana czterdziesto-paro latka. Podeszła do nagiej pary. Zrzuciła suknię, stanik i wysoko podkrojone figi. Pocałowała córkę w policzek i uklękła przed jej ogierem. Objęła jego zwisający penis dłońmi i uniosła do ust. Ssała namiętnie aż stwardniał i uniósł się zwycięsko. Wstała i przytuliła się do mężczyzny swojej córki. Miała ciężkie jędrne piersi, szerokie, zgrabne biodra i wklęsły, wyćwiczony brzuch.
Obie komentatorki były zgodne, że to dobre rozwiązanie. Czterdziestka świetnie sobie poradzi zastępując ciężarną córkę pod czarnym buhajem. Jeszcze tylko mąż! Czas na niego! Czas by przestał być mężczyzną. Blondynka kazała mu usiąść i rozłożyć szeroko nogi! Trybuny zamarły. Kobieta podeszła bliżej. Odruchowo bawiła się warkoczem. Stanęła przed mężem. Czubek buta postawiła na prawym jądrze. Nacisnęła! Zawył z bólu! Teraz podeszła jej matka i zmiażdżyła lewe jądro zięcia. Owacjom trybun nie było końca. Zasłużył na swój los! Następny też! Trybuny czekały na niego! Dwie zmarnowane okazje i te podania! Przez niego przegrali. Jego żona wybrała już ogiera, który ją weźmie gdy jej mężczyzna zostanie eunuchem. Teraz stała naga i piękna nad rozpostartym mężem. W dłoni miała kleszcze z rozpiętym pierścieniem kastracyjnym. Pochyliła się by założyć pierścień na mosznie pokonanego. Aplauz trybun na chwilę przycichł, a potem wybuchł z nową siłą. „Burizzo, burizzo, burizzo…! Kibice skandowali coraz głośniej. Kobieta zawahała się i popatrzyła w stronę trybun. Czego chcą kibice? Podszedł do niej jej czarny wybranek. Podał jej inne kleszcze - burizzo, narzędzie do kastrowania byków!
Kobieta uniosła je by pokazać kibicom. Stadion oszalał! Kamery pokazywały mężczyzn, którzy wyciągnęli z rozporków chuje i onanizowali się bez skrępowania. Było ich wielu. Kobiety coraz częściej wkładały dłonie pod sukienki i w rozpięte jeansy! Tak, to było święto sportu, na które czekali wszyscy!
Czterej czarni podeszli by przytrzymać przegranego. Kastrowanie burizzo to bolesny zabieg. Przycisnęli jego ręce i nogi do murawy. Kobieta uklękła i pochyliła się nad mężem, pocałowała go w usta. Kamera pokazywała ich na zbliżeniu. Kastrowany looser miał silną erekcję. Jej sterczały sutki! Wargi sromowe miała wilgotne i nabrzmiałe. Różowa łechtaczka lśniła między nimi jak klejnot! Jej ogier ukląkł za nią. Czarny penis sterczał uniesiony jak dyszel od wozu.
Założyła kleszcze. Ogier wszedł w nią bez chwili wahania. Poczuła go w sobie! Była blisko. Jeszcze! Poczuła pierwszy spazm orgazmu. Sama nie wiedziała kiedy z całej siły ścisnęła kleszcze! Ryk stadionu zagłuszył krótki wrzask kastrowanego!
Na telebimie pojawiła się piękna, uśmiechnięta blondynka z włosami zaplecionymi w gruby warkocz. Dopiero teraz wyszła na murawę. Biała, koronkowa sukienka ledwie opinała wzdęty ciążą brzuch. Na trybunach rozległy się oklaski. Kibice dobrze ją znali, zresztą – nie tylko oni. Pomachała dziękując za owację, podeszła do męża i pocałowała go w usta. Powiedziała mu coś do ucha pieszcząc przez chwilę jego penis. Miał erekcję. Potem wybrała swojego nowego buhaja. Jego czarny penis zwisał prawie do kolan. Zarzuciła wybrankowi ramiona na szyję i namiętnie wpiła się ustami w jego szerokie wargi. Trybuny ogarnął entuzjazm. Komentatorzy zastanawiali się czy ciężarna kobieta może oddać się buhajowi o tak wielkiej męskości. Sex z tak hojnie obdarzonym mężczyzną nie jest zalecany ciężarnym. To zbyt niebezpieczne. Natchniona feministka twierdziła, że kobieta ma prawo wyboru. Że razem z kochankiem zdecyduje co dalej z ciążą w którą zaszła z mężem. Poopierała ją znana działaczka społeczna – kobiety powinny pomagać czarnym mężczyznom, którzy przynoszą do Europy nowe, silne i dominujące geny. To przecież nasza przyszłość! Oddawanie się Arfykanom to obowiązek białych Europejek. A ciąża z mężem? Jej byk zdecyduje, to jego prawo! Powinna poddać się aborcji!
Ale co teraz? Przecież ciężarna Europejka nie mogła w pełni oddać się czarnemu kochankowi, którego penis wejdzie aż po pępek!
Na trybunach rozległa się ponowna owacja. Blondynka z warkoczem zsunęła z siebie suknię. Stała naga obok nowego właściciela. Jej uda, nabrzmiałe piersi i wydęty brzuch wspaniale kontrastowały z hebanowym ciałem mężczyzny. Wysoki szpilki pięknie napinały jej pośladki. Kamera odnalazła na jej piersi tatuaż – ślad pantery. Trybuny oszalały – ona już była własnością Afrykańczyka!
Feministka i działaczka zamilkły na chwilę. A jeśli piękna blondynka nosi w brzuchu owoc miłości czarnego? Czy w takim przypadku aborcja jest najlepszym wyjściem – zastanawiała się działaczka! Feministka milczała, zaniemówiła z zazdrości! No, i to co najmniej szósty miesiąc! Działaczka pamiętała podobną sytuację cztery lata wcześniej. Wtedy ciężarnej żonie pokonanego Szweda pomogła jej matka.
Tak! Trybuny zawrzały raz jeszcze! Na boisko wyszła efektowana czterdziesto-paro latka. Podeszła do nagiej pary. Zrzuciła suknię, stanik i wysoko podkrojone figi. Pocałowała córkę w policzek i uklękła przed jej ogierem. Objęła jego zwisający penis dłońmi i uniosła do ust. Ssała namiętnie aż stwardniał i uniósł się zwycięsko. Wstała i przytuliła się do mężczyzny swojej córki. Miała ciężkie jędrne piersi, szerokie, zgrabne biodra i wklęsły, wyćwiczony brzuch.
Obie komentatorki były zgodne, że to dobre rozwiązanie. Czterdziestka świetnie sobie poradzi zastępując ciężarną córkę pod czarnym buhajem. Jeszcze tylko mąż! Czas na niego! Czas by przestał być mężczyzną. Blondynka kazała mu usiąść i rozłożyć szeroko nogi! Trybuny zamarły. Kobieta podeszła bliżej. Odruchowo bawiła się warkoczem. Stanęła przed mężem. Czubek buta postawiła na prawym jądrze. Nacisnęła! Zawył z bólu! Teraz podeszła jej matka i zmiażdżyła lewe jądro zięcia. Owacjom trybun nie było końca. Zasłużył na swój los! Następny też! Trybuny czekały na niego! Dwie zmarnowane okazje i te podania! Przez niego przegrali. Jego żona wybrała już ogiera, który ją weźmie gdy jej mężczyzna zostanie eunuchem. Teraz stała naga i piękna nad rozpostartym mężem. W dłoni miała kleszcze z rozpiętym pierścieniem kastracyjnym. Pochyliła się by założyć pierścień na mosznie pokonanego. Aplauz trybun na chwilę przycichł, a potem wybuchł z nową siłą. „Burizzo, burizzo, burizzo…! Kibice skandowali coraz głośniej. Kobieta zawahała się i popatrzyła w stronę trybun. Czego chcą kibice? Podszedł do niej jej czarny wybranek. Podał jej inne kleszcze - burizzo, narzędzie do kastrowania byków!
Kobieta uniosła je by pokazać kibicom. Stadion oszalał! Kamery pokazywały mężczyzn, którzy wyciągnęli z rozporków chuje i onanizowali się bez skrępowania. Było ich wielu. Kobiety coraz częściej wkładały dłonie pod sukienki i w rozpięte jeansy! Tak, to było święto sportu, na które czekali wszyscy!
Czterej czarni podeszli by przytrzymać przegranego. Kastrowanie burizzo to bolesny zabieg. Przycisnęli jego ręce i nogi do murawy. Kobieta uklękła i pochyliła się nad mężem, pocałowała go w usta. Kamera pokazywała ich na zbliżeniu. Kastrowany looser miał silną erekcję. Jej sterczały sutki! Wargi sromowe miała wilgotne i nabrzmiałe. Różowa łechtaczka lśniła między nimi jak klejnot! Jej ogier ukląkł za nią. Czarny penis sterczał uniesiony jak dyszel od wozu.
Założyła kleszcze. Ogier wszedł w nią bez chwili wahania. Poczuła go w sobie! Była blisko. Jeszcze! Poczuła pierwszy spazm orgazmu. Sama nie wiedziała kiedy z całej siły ścisnęła kleszcze! Ryk stadionu zagłuszył krótki wrzask kastrowanego!
7年前