Anna cz. 2 – przygoda w taksówce.
Anna wsiadła do taksówki zajmując miejsce z tyłu. Nie patrząc na kierowcę poprosiła aby przesunął przedni fotel żeby mogła wygodnie usiąść. Szybko podała adres i oparła głowę na zagłówku, przymykając oczy i wspominając dzisiejszą noc. W jednej chwili zasnęła.
Obudził ją czyjś dotyk. Poczuła dłonie na swojej cipie i wpychające się w nią mocno palce. Czuła też usta zaciskające się na sutku i wirujący na nim język. Ktoś ssał suta, przygryzał go i naciągał delikatnie zębami. Będąc jeszcze w półśnie rozsunęła mocniej nogi i zaczęła mruczeć z rozkoszy. Poczuła jak dłoń w jej cipie przyspiesza i ktoś rżnie ją mocno palcami. Mimo upojnej nocy jej cipa była wciąż niewyżyta. Anna mocno naparła na palce a całe ciało wygięło się w łuk. Poczuła jak cipa zaciska się w orgazmie a soki ściekają na uda.
- O tak suko… lubisz to… - usłyszała. Niezła kurwa z ciebie….
Otworzyła oczy i zobaczyła jak przy otwartych drzwiach samochodu stoi młody mężczyzna i patrząc na nią oblizuje swoje palce, całe mokre od jej soków.
Anna uzmysłowiła sobie że siedzi w taksówce na tylnym siedzeniu rozkraczona, z cipą i cycami na wierzchu i ciężko dyszy po orgazmie. Chciała się jakoś ogarnąć, ale taksówkarz złapał ją mocno za ręce i uniemożliwił to.
- O nie moja piękna, jeszcze nie skończyliśmy. Teraz zajmiesz się moim kutasem.
Anna zaczęła się wyrywać i krzyczeć ale wtedy dostała w twarz.
- Uspokój się dziwko i rób co ci każę! Jeśli nie to filmik z tobą w roli głównej dostaną wszyscy studenci z naszej grupy. Nagrałem jak dajesz się tu macać i jęczysz gdy pieprzę cię palcami. Wszyscy będą mieli niezły ubaw. Ha, ha, ha…
Anna cała poczerwieniała, zrobiło jej się słabo na samą myśl, że ktoś mógłby zobaczyć ją w takiej akcji. Od lat współpracowała ze znaną w mieście uczelnią i prowadziła tam zajęcia z psychologii. To dopiero byłby skandal, gdyby filmik został komuś pokazany! Tak myśląc uważnie przyglądała się mężczyźnie, próbując przypomnieć sobie jak ma na imię. Ach tak! To Piotr. Jeden z jej studentów ze studiów zaocznych. O ile pamięta, to na zajęciach był miły, uprzejmy, pomocny. Zawsze podłączał jej laptop do rzutnika. Dlaczego więc teraz tak się zachowuje?
Szarpnięcie za ramiona wyrwało ją z rozmyślań. Poczuła, że obraca ją w kierunku drzwi.
- Wysiadaj!
Nie mam co się bronić – pomyślała Anna. Jesteśmy gdzieś w lesie, na całkowitym odludziu. Nikogo tu nie ma i nikt mnie nie usłyszy. W dodatku ja jestem tak gruba, a on wysportowany, że i tak nie ucieknę.
Wysiadła więc z samochodu, stając przed nim z gołymi cycami. Usłyszała jak on głośno mruczy z zachwytu. Podszedł i zaczął mocno ugniatać jej cycki. Masował je, ciągnął za sutki do góry i puszczał, aż cyce gwałtownie opadając, ciężko uderzały o brzuch. Od tych szarpnięć zaczęły ją boleć suty.
- O taaaak… Jesteś zajebista… Od dawna chciałem to z tobą zrobić… - Piotr wydyszał to jej do ucha.
Przejechał następnie językiem po szyi, piersi i brzuchu kobiety, schylając się przy tym do schowka w drzwiach i wyciągając z niego cienką linkę. Widząc zaskoczenie na jej twarzy, tylko się zaśmiał głośno, mówiąc że dzięki temu te wspaniałe cyce będą znacznie bardziej wrażliwe na dotyk. Kazał zdjąć Annie sukienkę, a następnie zaczął jej obwiązywać linką cyce. Po kilku minutach wyglądały jak dwa duże, związane balerony. Z dumą patrzył na swoje dzieło, masując kutasa przez spodnie.
- A teraz czas, żebyś mi obciągnęła kutasa moja prywatna dziwko… Dalej do roboty!
To mówiąc ustawił odpowiednio przedni fotel po stronie pasażera, położył na nim ręcznik i kazał tam usiąść bokiem Annie, tak, że jej szeroko rozstawione nogi były poza samochodem. Szybko zdjął ubranie, ustawił się między udami kobiety, złapał ją za głowę i mocno wpakował kutasa do ust. Rytmicznie pieprzył swoją panią profesor w usta. Obijał się jajami o jej brodę, a udami ocierał o związane cyce.
Anna krztusiła się. Kutas wbijał się aż po migdałki. Ślina kapała na cyce. Nie mogła złapać powietrza, a Piotr jeszcze dociskał jej głowę do swojego podbrzusza. Zaczęła więc uderzać dłońmi o pośladki mężczyzny. W końcu poczuła, jak kutas wysuwa się z jej ust, ale zamiast niego dostaje jaja do ssania. Zawsze lubiła brać je do ust. Zasysać, bawić się tymi kulami, pieścić je językiem, zataczając na nich kółka. Odetchnęła więc głęboko i z zapałem zaczęła obrabiać mu jajka. Kutas w tym czasie ocierał się o jej twarz. Był już nabrzmiały i gotowy. Lekko czerwona główka lśniła, czekając aż za chwilę będzie jebać jakąś pizdę. Jej pizdę – z podnieceniem pomyślała Anna.
- Wyłaź! – usłyszała krótki rozkaz i poczuła szarpnięcie za linkę na cycach.
Stanęła obok samochodu. Piotr stał naprzeciwko, z dumnie sterczącym kutasem i pożerał ją wzrokiem. Widział, że cyce napuchły i zrobiły się lekko fioletowe. Zrobił kilka kroków, zerwał jakąś cienką witkę z rosnącego w pobliżu drzewka, i szybko uderzył nią po cycach, zanim Anna zdążyła zastanowić się po co mu ona, lub w jakikolwiek sposób zaprotestować. Uderzenie nie było mocne, ale nabrzmiałe cyce odczuły to z dziesięciokrotnie większą siłą. Anna krzyknęła, nogi się jej lekko ugięły i chcąc zachować równowagę, przesunęła ręce do tyłu, opierając się o samochód. Nieświadomie wyeksponowała przy tym swoje związane cycki.
- O tak suko… To świetna pozycja.
- Proszę cię Piotrze..., to boli…
- Jak będziesz grzeczna, to dostaniesz tylko 10 razów, ale jeśli będziesz skamleć, to dostaniesz dwa razy więcej i zrobię to siłą! Masz mi być posłuszna! Zapomniałaś już o filmiku?! Zostań w tej pozycji i licz do 10 – warknął ze złością.
Anna zacisnęła usta czekając na kolejne razy. Linka wrzynała się w nabrzmiałe cyce. Jednak posłusznie nie zabrała rąk z samochodu, stojąc w pozycji z wypiętymi piersiami i szeroko rozstawionymi nogami. Pierwszych pięć uderzeń spadło na ogromne, związane cyce. Bolało za każdym razem. Ale Anna łamiącym się głosem, liczyła po kolei uderzenia, czując jak łzy spływają jej po policzkach i kapią na cycki. Kolejne cztery uderzenia zostały wymierzone dokładnie w sutki. Nie były mocne, ale precyzyjne. Piersi i sutki nabrzmiały i każdy najlżejszy dotyk wywoływał falę zarówno bólu jak i podniecenia. Ostatnie uderzenie Piotr wycelował wprost w cipę, spływającą już z podniecenia sokami. Gdy Anna odruchowo zacisnęła uda po uderzeniu, odrzucił witkę i szybko podszedł do niej, każąc szeroko rozsunąć nogi. Gwałtownie wsunął trzy palce do cipy, a kciukiem masował łechtaczkę. Czuł jak po jego dłoni płyną jej soki.
- A teraz dziwko dojdziesz dla mnie i to nie raz… - wydyszał sapiąc z podniecenia.
Anna nie zdążyła nic powiedzieć, gdy dostała pierwszy orgazm. Przymknęła tylko oczy i krzyknęła głośno. Piotr nie przestawał i po chwili przyszedł kolejny orgazm. Nogi się pod nią uginały i czuła jak odpływa. On w tym czasie wyswobodził jej cyce z linki, odwrócił tyłem do siebie i oparł rękoma o samochód, tak że stała pochylona z wypiętym tyłkiem i wiszącymi cyckami. Mocniej docisnął ją do maski samochodu eksponując wejście do cipy i dupy. Masował obie dziury sokami płynącymi z jej cipy. Ocierał się kutasem o nie. Położył palce na łechtaczce, a gdy poczuł że znów ma orgazm zdecydowanym ruchem wszedł w jej tyłek. Anna krzyknęła, ale Piotr nie przerywając masowania cipy, raz za razem ładował kutasa w anal aż po jaja. Dociskał do samego końca. Jego gruby chuj rytmicznie wychodził i zagłębiał się w jej tyłku.
- Dawno nie pierdoliłem takiej dziwki jak ty… - krzyczał Piotr.
- Od dziś twoja dupa należy do mnie suko… Zleję ci się w nią… To mówiąc przyspieszył ruchy, a za chwilę Anna poczuła jak sperma ląduje w jej tyłku. Ładunek był ogromny.
Piotr przywarł do niej całym swoim ciężarem ciała. Wciąż miał kutasa w jej tyłku. Sapiąc całował ją po uchu i szyi masując przy tym obolałe piersi. Czuli wypływającą spermę. Kutas i cipa pulsowały jeszcze po orgazmach.
- Dziękuję ci piękna… Chciałem to zrobić, od pierwszego momentu, gdy cię zobaczyłem. Dorabiam sobie na taksówce, więc, gdy dziś nadarzyła się okazja, nie mogłem z tego nie skorzystać… Mam nadzieję, że ty też nieźle się bawiłaś, i że kiedyś to powtórzymy…
- Może kiedyś… - westchnęła odprężona Anna – a teraz zawieź mnie do domu… padam ze zmęczenia.
- Oczywiście! Kurs gratis! – odparł ze śmiechem.
- Ale mam jedną prośbę… Nie wycieraj się z mojej spermy teraz. Chcę, żebyś jak wrócisz do domu poszła tak spać, a dopiero wieczorem wzięła prysznic. Jak najdłużej chcę być z tobą – puścił do niej oczko.
Anna popatrzyła na niego z niedowierzaniem i nic nie mówiąc pokazała gestem, aby podał jej sukienkę. Założyła ją. Zapięła, osłaniając wciąż lekko napuchnięte cyce. Obym tylko nie spotkała nikogo z sąsiadów – pomyślała.
Położyła na siedzeniu ręcznik i wsiadła do samochodu.
Piotr w tym czasie wytarł się mokrymi chusteczkami, ubrał i zajął miejsce za kierownicą. Odwiózł ją do domu. Gdy zatrzymali się pod jej blokiem wysiadł i otworzył jej drzwi. Złapał Annę za rękę i całując w dłoń powiedział:
- Bardzo dziękuję za wspólną jazdę pani profesor.
Puścił do niej oczko, wsiadł i odjechał.
Anna z niepokojem rozejrzała się dookoła, ale na szczęście nie było nikogo z sąsiadów. W końcu był wczesny niedzielny poranek. Odetchnęła z ulgą i szybko weszła do bloku.
Obudził ją czyjś dotyk. Poczuła dłonie na swojej cipie i wpychające się w nią mocno palce. Czuła też usta zaciskające się na sutku i wirujący na nim język. Ktoś ssał suta, przygryzał go i naciągał delikatnie zębami. Będąc jeszcze w półśnie rozsunęła mocniej nogi i zaczęła mruczeć z rozkoszy. Poczuła jak dłoń w jej cipie przyspiesza i ktoś rżnie ją mocno palcami. Mimo upojnej nocy jej cipa była wciąż niewyżyta. Anna mocno naparła na palce a całe ciało wygięło się w łuk. Poczuła jak cipa zaciska się w orgazmie a soki ściekają na uda.
- O tak suko… lubisz to… - usłyszała. Niezła kurwa z ciebie….
Otworzyła oczy i zobaczyła jak przy otwartych drzwiach samochodu stoi młody mężczyzna i patrząc na nią oblizuje swoje palce, całe mokre od jej soków.
Anna uzmysłowiła sobie że siedzi w taksówce na tylnym siedzeniu rozkraczona, z cipą i cycami na wierzchu i ciężko dyszy po orgazmie. Chciała się jakoś ogarnąć, ale taksówkarz złapał ją mocno za ręce i uniemożliwił to.
- O nie moja piękna, jeszcze nie skończyliśmy. Teraz zajmiesz się moim kutasem.
Anna zaczęła się wyrywać i krzyczeć ale wtedy dostała w twarz.
- Uspokój się dziwko i rób co ci każę! Jeśli nie to filmik z tobą w roli głównej dostaną wszyscy studenci z naszej grupy. Nagrałem jak dajesz się tu macać i jęczysz gdy pieprzę cię palcami. Wszyscy będą mieli niezły ubaw. Ha, ha, ha…
Anna cała poczerwieniała, zrobiło jej się słabo na samą myśl, że ktoś mógłby zobaczyć ją w takiej akcji. Od lat współpracowała ze znaną w mieście uczelnią i prowadziła tam zajęcia z psychologii. To dopiero byłby skandal, gdyby filmik został komuś pokazany! Tak myśląc uważnie przyglądała się mężczyźnie, próbując przypomnieć sobie jak ma na imię. Ach tak! To Piotr. Jeden z jej studentów ze studiów zaocznych. O ile pamięta, to na zajęciach był miły, uprzejmy, pomocny. Zawsze podłączał jej laptop do rzutnika. Dlaczego więc teraz tak się zachowuje?
Szarpnięcie za ramiona wyrwało ją z rozmyślań. Poczuła, że obraca ją w kierunku drzwi.
- Wysiadaj!
Nie mam co się bronić – pomyślała Anna. Jesteśmy gdzieś w lesie, na całkowitym odludziu. Nikogo tu nie ma i nikt mnie nie usłyszy. W dodatku ja jestem tak gruba, a on wysportowany, że i tak nie ucieknę.
Wysiadła więc z samochodu, stając przed nim z gołymi cycami. Usłyszała jak on głośno mruczy z zachwytu. Podszedł i zaczął mocno ugniatać jej cycki. Masował je, ciągnął za sutki do góry i puszczał, aż cyce gwałtownie opadając, ciężko uderzały o brzuch. Od tych szarpnięć zaczęły ją boleć suty.
- O taaaak… Jesteś zajebista… Od dawna chciałem to z tobą zrobić… - Piotr wydyszał to jej do ucha.
Przejechał następnie językiem po szyi, piersi i brzuchu kobiety, schylając się przy tym do schowka w drzwiach i wyciągając z niego cienką linkę. Widząc zaskoczenie na jej twarzy, tylko się zaśmiał głośno, mówiąc że dzięki temu te wspaniałe cyce będą znacznie bardziej wrażliwe na dotyk. Kazał zdjąć Annie sukienkę, a następnie zaczął jej obwiązywać linką cyce. Po kilku minutach wyglądały jak dwa duże, związane balerony. Z dumą patrzył na swoje dzieło, masując kutasa przez spodnie.
- A teraz czas, żebyś mi obciągnęła kutasa moja prywatna dziwko… Dalej do roboty!
To mówiąc ustawił odpowiednio przedni fotel po stronie pasażera, położył na nim ręcznik i kazał tam usiąść bokiem Annie, tak, że jej szeroko rozstawione nogi były poza samochodem. Szybko zdjął ubranie, ustawił się między udami kobiety, złapał ją za głowę i mocno wpakował kutasa do ust. Rytmicznie pieprzył swoją panią profesor w usta. Obijał się jajami o jej brodę, a udami ocierał o związane cyce.
Anna krztusiła się. Kutas wbijał się aż po migdałki. Ślina kapała na cyce. Nie mogła złapać powietrza, a Piotr jeszcze dociskał jej głowę do swojego podbrzusza. Zaczęła więc uderzać dłońmi o pośladki mężczyzny. W końcu poczuła, jak kutas wysuwa się z jej ust, ale zamiast niego dostaje jaja do ssania. Zawsze lubiła brać je do ust. Zasysać, bawić się tymi kulami, pieścić je językiem, zataczając na nich kółka. Odetchnęła więc głęboko i z zapałem zaczęła obrabiać mu jajka. Kutas w tym czasie ocierał się o jej twarz. Był już nabrzmiały i gotowy. Lekko czerwona główka lśniła, czekając aż za chwilę będzie jebać jakąś pizdę. Jej pizdę – z podnieceniem pomyślała Anna.
- Wyłaź! – usłyszała krótki rozkaz i poczuła szarpnięcie za linkę na cycach.
Stanęła obok samochodu. Piotr stał naprzeciwko, z dumnie sterczącym kutasem i pożerał ją wzrokiem. Widział, że cyce napuchły i zrobiły się lekko fioletowe. Zrobił kilka kroków, zerwał jakąś cienką witkę z rosnącego w pobliżu drzewka, i szybko uderzył nią po cycach, zanim Anna zdążyła zastanowić się po co mu ona, lub w jakikolwiek sposób zaprotestować. Uderzenie nie było mocne, ale nabrzmiałe cyce odczuły to z dziesięciokrotnie większą siłą. Anna krzyknęła, nogi się jej lekko ugięły i chcąc zachować równowagę, przesunęła ręce do tyłu, opierając się o samochód. Nieświadomie wyeksponowała przy tym swoje związane cycki.
- O tak suko… To świetna pozycja.
- Proszę cię Piotrze..., to boli…
- Jak będziesz grzeczna, to dostaniesz tylko 10 razów, ale jeśli będziesz skamleć, to dostaniesz dwa razy więcej i zrobię to siłą! Masz mi być posłuszna! Zapomniałaś już o filmiku?! Zostań w tej pozycji i licz do 10 – warknął ze złością.
Anna zacisnęła usta czekając na kolejne razy. Linka wrzynała się w nabrzmiałe cyce. Jednak posłusznie nie zabrała rąk z samochodu, stojąc w pozycji z wypiętymi piersiami i szeroko rozstawionymi nogami. Pierwszych pięć uderzeń spadło na ogromne, związane cyce. Bolało za każdym razem. Ale Anna łamiącym się głosem, liczyła po kolei uderzenia, czując jak łzy spływają jej po policzkach i kapią na cycki. Kolejne cztery uderzenia zostały wymierzone dokładnie w sutki. Nie były mocne, ale precyzyjne. Piersi i sutki nabrzmiały i każdy najlżejszy dotyk wywoływał falę zarówno bólu jak i podniecenia. Ostatnie uderzenie Piotr wycelował wprost w cipę, spływającą już z podniecenia sokami. Gdy Anna odruchowo zacisnęła uda po uderzeniu, odrzucił witkę i szybko podszedł do niej, każąc szeroko rozsunąć nogi. Gwałtownie wsunął trzy palce do cipy, a kciukiem masował łechtaczkę. Czuł jak po jego dłoni płyną jej soki.
- A teraz dziwko dojdziesz dla mnie i to nie raz… - wydyszał sapiąc z podniecenia.
Anna nie zdążyła nic powiedzieć, gdy dostała pierwszy orgazm. Przymknęła tylko oczy i krzyknęła głośno. Piotr nie przestawał i po chwili przyszedł kolejny orgazm. Nogi się pod nią uginały i czuła jak odpływa. On w tym czasie wyswobodził jej cyce z linki, odwrócił tyłem do siebie i oparł rękoma o samochód, tak że stała pochylona z wypiętym tyłkiem i wiszącymi cyckami. Mocniej docisnął ją do maski samochodu eksponując wejście do cipy i dupy. Masował obie dziury sokami płynącymi z jej cipy. Ocierał się kutasem o nie. Położył palce na łechtaczce, a gdy poczuł że znów ma orgazm zdecydowanym ruchem wszedł w jej tyłek. Anna krzyknęła, ale Piotr nie przerywając masowania cipy, raz za razem ładował kutasa w anal aż po jaja. Dociskał do samego końca. Jego gruby chuj rytmicznie wychodził i zagłębiał się w jej tyłku.
- Dawno nie pierdoliłem takiej dziwki jak ty… - krzyczał Piotr.
- Od dziś twoja dupa należy do mnie suko… Zleję ci się w nią… To mówiąc przyspieszył ruchy, a za chwilę Anna poczuła jak sperma ląduje w jej tyłku. Ładunek był ogromny.
Piotr przywarł do niej całym swoim ciężarem ciała. Wciąż miał kutasa w jej tyłku. Sapiąc całował ją po uchu i szyi masując przy tym obolałe piersi. Czuli wypływającą spermę. Kutas i cipa pulsowały jeszcze po orgazmach.
- Dziękuję ci piękna… Chciałem to zrobić, od pierwszego momentu, gdy cię zobaczyłem. Dorabiam sobie na taksówce, więc, gdy dziś nadarzyła się okazja, nie mogłem z tego nie skorzystać… Mam nadzieję, że ty też nieźle się bawiłaś, i że kiedyś to powtórzymy…
- Może kiedyś… - westchnęła odprężona Anna – a teraz zawieź mnie do domu… padam ze zmęczenia.
- Oczywiście! Kurs gratis! – odparł ze śmiechem.
- Ale mam jedną prośbę… Nie wycieraj się z mojej spermy teraz. Chcę, żebyś jak wrócisz do domu poszła tak spać, a dopiero wieczorem wzięła prysznic. Jak najdłużej chcę być z tobą – puścił do niej oczko.
Anna popatrzyła na niego z niedowierzaniem i nic nie mówiąc pokazała gestem, aby podał jej sukienkę. Założyła ją. Zapięła, osłaniając wciąż lekko napuchnięte cyce. Obym tylko nie spotkała nikogo z sąsiadów – pomyślała.
Położyła na siedzeniu ręcznik i wsiadła do samochodu.
Piotr w tym czasie wytarł się mokrymi chusteczkami, ubrał i zajął miejsce za kierownicą. Odwiózł ją do domu. Gdy zatrzymali się pod jej blokiem wysiadł i otworzył jej drzwi. Złapał Annę za rękę i całując w dłoń powiedział:
- Bardzo dziękuję za wspólną jazdę pani profesor.
Puścił do niej oczko, wsiadł i odjechał.
Anna z niepokojem rozejrzała się dookoła, ale na szczęście nie było nikogo z sąsiadów. W końcu był wczesny niedzielny poranek. Odetchnęła z ulgą i szybko weszła do bloku.
7年前