Nikt w domu nie wie, że kocham się z tatą! cz.3

- Ejjjjj!!!! – wrzasnęła przestraszona na tyle, że aż podskoczyła na łóżku – Pukać nie potrafisz??? – warknęła przykrywając się dokładnie kołdrą.
- Sory, myślałem, że już nie śpisz.....
- Bo nie śpię......ale to nie znaczy, że możesz tak tu sobie wpadać.....
- A co, na golasa leżysz? – zainteresował się.
- Nie interesuj się młody...... – odrzekła Gosia czując przyspieszone bicie serca i wypieki na twarzy.
- Aha......czyli tak...... – odparł a na jego twarzy pojawił się zawadiacki uśmieszek.
- Czego tu chcesz?
- Sprawę mam.....
- Ahaa.....czyli kasę chcesz.... – odrzekła Gosia doskonale znając temat.
- Nie masz ze dwóch dych pożyczyć?
- Mam.....ale dam ci później.....
- A nie możesz teraz.....?
- Nie nie mogę....
- Dlaczego? Ja potrzebuję teraz....bo chcę wyjść.... – po tych słowach od razu zrobiło jej się lekko na duszy. Nieobecność brata w domu dawała możliwość pogłębienia relacji z tatą. A dwie dychy to niezbyt wygórowana cena.
- Idź na dół, ja zaraz zejdę i ci dam....
- Hah.....wiedziałem, że leżysz na golasa..... - odrzekł a w głowie już zobaczył siostrę nago.
- Ojej tylko się nie spuść w gacie zaraz.....
- Bez przesady, spuściłbym się dopiero jakbyś zabrała tą kołdrę.....
- Hahah.....chciałbyś co nie?
- No ba....
- Poważnie? Chciałbyś zobaczyć nago własną siostrę?
- Udawałbym, że nią nie jesteś..... – Gosia była o krok od zrzucenia kołdry w celu zaszokowania młodego braciszka ale powstrzymała się bo to byłaby już przesada. Nie dość, że przecież tata widział ją nago to jeszcze teraz i on miałby? Nic z tego!
- Ej, ej.....uważaj sobie.... – rzuciła gdy pokusa odsłonięcia nagiego ciała przed bratem jej przeszła – idź mi lepiej wstaw wodę na kawę.....ja zaraz zejdę....
- To może chociaż kawałek mi pokażesz? – rzucił nagle a Gosia aż otworzyła szerzej oczy zaskoczona jego otwartością.
- Ja się chyba przesłyszałam, że co proszę? Mam ci pokazać kawałek? Kawałek czego? Nogi, ręki?
- Myślałem raczej o czymś okrągłym co się łapie w rękę.....
- Wiesz co...... – Gosia czuła, że brakuje jej słów – lepiej już idź.....bo zaraz nawet tych dwóch dych nie dostaniesz.....
- Nie no dobra....żartowałem tylko.....
- Ahaa......jasne..... – burknęła – gołą siostrę ci się zachciało zobaczyć.....może powinnam mamie wieczorem powiedzieć jakie to masz pomysły, co?
- Nie no zwariowałaś.....przecież to był tylko żart.....po prostu trochę się podjarałem....
- Nawet jeśli jestem nago, to i tak nie powinieneś napalać się na własną siostrę ej.... – odrzekła wiedząc, że jest w tym momencie stu procentową hipokrytką biorąc pod uwagę to jak sama jarała się ojcem i jego nagimi partiami ciała. Zwłaszcza tą jedną wiszącą między jego nogami. I nagle w jej głowie pojawiła się myśl, czy może Damian ma tam coś podobnego do taty? Istniało duże prawdopodobieństwo, że odziedziczył po nim ptaka a to znaczyło, że miałby się czym pochwalić. Teraz i ona miała ochotę go zobaczyć tak jak on ją.
- Co ci poradzę.....taki wiek..... – starał się usprawiedliwić. Gosia doskonale go rozumiała, niby była starsza ale wciąż była w tej samej fazie w którą on dopiero wkraczał.
- Już nie zwalaj na wiek, ty mały zboczku.... – odrzekła chwytając w rękę kołdrę dokładnie na wysokości swoich piersi.
- Nooo i jeszcze się teraz za cycki łap....
- Nie łapie się za cycki, tylko trzymam kołdrę, żeby mi nie spadła.....
- Bo mógłbym je zobaczyć?
- Noooo......
- A co w tym takiego strasznego?
- Dla ciebie może nic......ale ja nie wiem czy bym chciała, żeby mój własny brat oglądał moje cycki! Albo nie daj boże coś jeszcze......
- Ty to powiedziałaś.... – zauważył.
- Dobra ej......spadaj już......chcę się ubrać.....
- Chętnie bym został.....
- Ale już!!!! – krzyknęła aż prawie puściła kołdrę którą trzymała na piersiach. Widząc, że nie żartuje, Damian niemalże wybiegł z jej pokoju.
Co za bezczelny gówniarz – pomyślała sobie Gosia gdy już go nie było. Bała się wstać
z łóżka, bo myślała, że może zaraz wróci i zobaczy ją tak czy siak jak będzie szła w stronę szafy po ubrania. W końcu jednak odważyła się i wstała. Nie owinęła się jednak kołdrą jak powinna tylko tak jak ją pan Bóg stworzył przeszła pół pokoju do szafy w poszukiwaniu ubrania. Jakby podświadomie chciała by braciszek wszedł i zobaczył to na czym mu tak zależało. Ciekawe jak dalej potoczyły by się ich relacje? Gdyby Damian rzeczywiście zobaczył ją nago, mogłaby zażądać od niego tego samego. Kazać mu by w zamian pokazał jej swojego ptaka? Ciekawe czy odziedziczył go po swoim ojcu? Jeśli tak, to miał przed sobą świetlaną przyszłość w relacjach z kobietami. Ziarno ciekawości zasiało się samo w jej umyśle. Zaczęła się zastanawiać czy młodszy braciszek dorównuje tacie?
Gdyby chciała, mogłaby się szybko o tym przekonać, wystarczyłoby zawołać go do
swojego pokoju i się rozebrać. A z tym Gosia nie miała problemu. Nie wstydziła się swojego ciała ponieważ było ono bardzo ponętne, być może z wyjątkiem piersi, ale nie to było najważniejsze. Nie było faceta który mimo jej małego biustu by się za nią nie obejrzał. Także w domu jak się okazuje. Szukając odpowiednich ubrań Gosia myślała o powrocie taty do domu. Wiedziała już, że braciszka uda jej się wysiedlić i pozostanie tylko Anita, która może sama się gdzieś ulotni. A jeśli tak to dobrze by było wyglądać jakoś ładnie, jeśli nie z wierzchu to chociaż pod ubraniem? Oczywiście! – pomyślała sobie. Sięgnęła po bardzo seksowny komplecik czarnej bielizny z prześwitującego materiału który tata uwielbiał na niej oglądać i włożyła go z szerokim uśmiechem na twarzy wiedząc, że sprawi mu tym wielką przyjemność. Przeglądając się w lustrze sama miała ochotę się przelecieć. Na dodatek ciekawa była co by powiedział Damian gdyby ją teraz zobaczył? Nie była przecież całkiem naga. Mogłaby poprosić braciszka o opinię? Pewnie gały wyszłyby mu na wierzch a kutas wystrzelił ze spodni dzięki czemu i ona miałaby na co popatrzeć. Jej sutki i kreseczka między sromkami były bardzo wyraźnie widoczne co spowodowałoby zawrót głowy u każdego kto by ją teraz zobaczył. Nawet u rodzonego brata. A może zwłaszcza u niego.
Nie ważne – pomyślała sobie po raz ostatni przyglądając się sobie w lustrze. Już
widziała jak tacie staje kutas na jej widok gdy tylko się przed nim rozbierze jak wróci do domu. Dobrze by było jakby byli sami, żeby mogli się kochać w spokoju i bez nerwów, że ktoś mógłby ich nakryć. Gosia postanowiła, że zrobi co się da by wygonić braciszka i siostrę, chociaż tę d**gą może być ciężko. Damian dostanie swoją kasę i poleci pewnie gdzieś na miasto z kumplami, ale Anita raczej rzadko wychodziła z ** tak sobie z domu. Po za tym, nie może jej po prostu powiedzieć, żeby sobie poszła bez jakiegokolwiek powodu? A nie przyzna się przecież siostrze, że chce sobie w spokoju pobzykać się z tatusiem. Najważniejsze jednak było pozbycie się wścibskiego braciszka który jak przed chwilą mógłby wpaść bez zapowiedzi do jej pokoju gdyby zabawiała się nie daj boże z tatą. Ubrała się więc w ciuszki w których chodziła na co dzień zakrywając swoją seksowną, przygotowaną specjalnie dla ojca bieliznę i zeszła na dół. Tam dała Damianowi obiecane dwie dychy.
- Tylko nie przepuść wszystkiego od razu..... – dodała wręczając mu banknot. – Wychodzisz gdzieś?
- Idę z kumplami trochę na automatach popykać.....a co?
- Nic, tak tylko pytam.....
- Wolałabyś, żebym został z tobą?
- I niby co byś ze mną robił?
- Coś byśmy wymyślili.... – odrzekł lekko się uśmiechając.
- Jaaaasne....możesz sobie pomarzyć.....
- Tak zrobię..... – odparł mierząc siostrę wzrokiem od dołu do góry.
- I co się napalasz..... – skarciła go. – Już nie leżę na golasa pod kołdrą.....
- Ale i tak wyglądasz zajebiście..... – rzucił a Gosia poczuła, że się czerwieni. Jeszcze tego jej brakowało, żeby oprócz ojca komplementy prawił jej braciszek. – Szkoda, że nie wpadłem jak akurat wstawałaś albo coś....
- Ej.....uważaj sobie.... – pogroziła mu palcem – koleżaneczkom swoim możesz takie teksty puszczać a nie mi....
- Eee......one jeszcze w ogóle nie kumate są.....
- Za to ty to chyba kumasz za dużo jak na swój wiek....
- To chyba dobrze, co nie?
- No nie wiem właśnie...... – odrzekła samej nie mogąc się powstrzymać by zerknąć na jego spodenki – napalasz się na własną siostrę, zadajesz mi jakieś dziwne pytania. I odnoszę nawet wrażenie, że masz na mnie ochotę.....
- Heheh......a nawet jeśli to co w tym złego?
- Yyyyy......to, że jesteśmy rodzeństwem na przykład?
- No i właśnie dlatego chyba powinniśmy sobie pomagać, co nie?
- Aha, to niby, że co.....powinnam ci pomóc rozładować napięcie seksualne? Zwalić ci konia, czy co....hmm?
- Byłoby ekstra.....
- Ty chyba żyjesz na jakimś innym świecie..... – odrzekła pukając go palcem w środek czoła. Chociaż wszystko to co powiedziała w tej samej chwili sobie wyobrażała. Zwalenie braciszkowi konia czy zrobienie loda nie byłoby dla niej czymś niezwykłym. Co jednak nie znaczyło, że od razu rzuci mu się do kolan. – Słyszałeś kiedyś, żeby siostra edukowała seksualnie swojego brata?
- Nie......ale zawsze musi być ten pierwszy raz......a ja chętnie oddałbym się w twoje ręce.
- Zapomnij ej......idź może do Anity......chociaż wątpie, żeby i ona ci pomogła.....
- Heh.....w sumie jest tylko dwa lata starsza ode mnie.....pewnie też ma w głowie teraz podobne rzeczy co ja.....wiek dojrzewania i te sprawy....a tobie już to przeszło?
- Co takiego?
- No wiesz......burza hormonów, myślenie tylko o seksie....facetach....
- A guzik cię to obchodzi ej...... – prychnęła Gosia onieśmielona trochę bezpośredniością brata.
- Pewnie nawet gdybyś chciała to nie przyznałabyś się co.....
- Gdybym co chciała?
- Na przykład zajrzeć mi w spodenki.....
- Gdybym chciała to zrobić, to zrobiłabym to już wtedy w moim pokoju.....
- No to dlaczego tego nie zrobiłaś?
- Bo nie interesuje mnie co tam masz? – skłamała.
- Akurat.....mówię ci, że nie pożałowała byś.....naprawdę by ci się spodobał.....
- Ten twój ********? Hahahaha.....nie rozśmieszaj mnie.....
- No śmiej się, śmiej.....zmieniłabyś zdanie gdybyś go zobaczyła.....
- No to dalej.....na co czekasz.....wywalaj go..... – wyzwała go. Wiedziała jednak, że młody spenia.
- No jasne.....na środku salonu, żeby każdy zaraz zobaczył....
- Jesteśmy tu sami.....w domu jest tylko Anita.....
- No właśnie.....gdyby jej nie było już byś na niego patrzyła.....
- Yhy.....jasne..... – po chwili dodała – dobra ej......koniec tej gadki.....i lepiej, żebyś się nią nikomu nie chwalił.....
- To będzie nasza słodka tajemnica.....
- Na razie nie ma co nią być..... – stwierdziła Gosia. Ułamek sekundy później poczuła jak ręka Damiana szybkim ruchem wsuwa się między jej nogi i sunie wzdłuż jej cipki. Przez krótką chwile nie mogła uwierzyć w to, że się na to odważył i tylko stała gdy ten ją pieścił. Dopiero po chwili odepchnęła go od siebie.
- No to teraz już ją mamy – odrzekł triumfalnie.
- Ty mały zboku.....nie wierzę, że to zrobiłeś.....jestem twoją siostrą do cholery.....!!!
- Ale między nóżkami masz to co każda inna dziewczyna....
- Masz pięć sekund, żeby się stąd zmyć......albo ci zabiorę kasę i nic nie będziesz miał.....
- Spoko już lecę..... – odrzekł niesamowicie ciesząc japę.
- I co się tak cieszysz.....d**gi raz już mnie tak nie zaskoczysz.....
- Może nie będę musiał.....
- Marzenia.....idź lepiej szybko zwalić sobie konia.....
- A, żebyś wiedziała, że pójdę.....i będę myślał tylko o tej chwili.....
- Nie bądź taki mądry......chyba, że chcesz, żebym pochwaliła się mamie....
- I co jej powiesz? Że złapałem cię za cipę?
- Nie, powiem jej, że m*****owałeś starszą siostrę i, żeby zabrała cię do lekarza.... – a zerkając w dół między jego nogi dodała – a tak w ogóle, to zaraz coś ci ze spodenek wyskoczy....
- Widzisz jak na mnie działasz....
- A nie powinnam..... – „wystarczy, że działam tak na ojca” – dodała w myślach. Wystarczył jej w domu jeden amator jej cipki. Dwóch byłoby już lekką przesadą.
- Może i nie.....ale sprawiasz, że mi rośnie..... – Gosia czuła, że jej serce bije coraz szybciej, jakby zaraz miało stać się coś nieoczekiwanego. Jak na przykład kutas braciszka wyskakujący z jego spodenek.
- Widzę właśnie......i wcale mi się to nie podoba.....
- A mi wręcz przeciwnie......i myślę, że tobie też.....tylko nie chcesz mi tego powiedzieć.....
- Niby jak ma mi się podobać wzwód u mojego młodszego brata?
- No to dlaczego ciągle się na niego gapisz? – zapytał a Gosia nie potrafiła znaleźć wymijającej odpowiedzi.
- Bo to silniejsze ode mnie..... – odrzekła w końcu. – Idź już.....spadaj stąd!
- Bo co?
- Bo zaraz nie wytrzymam..... – odrzekła a emocje zaczęły brać górę. Widziała oczami wyobraźni jak łapie Damiana za kutasa przez spodnie. Choćby po to, żeby dał jej w końcu spokój.
- I co zrobisz? Złapiesz mnie za niego..... – prowokował ją – no to dalej.....zrób to.....ja w przeciwieństwie do ciebie nie powiem o tym nikomu.....
- Podpuszczasz mnie teraz?
- No pewnie.....złapałem cię za cipę.....nie chcesz mi się odgryźć?
- Tylko na to czekasz co nie......zapomnij..... – odrzekła w końcu przezwyciężając chęć wzięcia w rękę jego pały wystającej spod spodenek.
- Cienka jesteś....
- Bo cię nie złapałam za kutasa? Jeszcze mnie nie pojebało na tyle, żeby młodszego braciszka za pisiora łapać....
- Twoja strata......ale jak będziesz kiedyś chciała, to wystarczy, że poprosisz.....
- Niedoczekanie twoje.....jak już to ty pierwszy mnie poprosisz.....tobie bardziej marzy się zobczyć moje cycki niż mi twojego małego.....
- Ale chciałabyś go zobaczyć?
- Z czystej ciekawości, czy rzeczywiście jest taki duży jak go zachwalasz.....
- A jeśli jest?
- No to nic.....przyznam ci rację....
- I to wszystko?
- A co byś jeszcze chciał? Żebym cię obsłużyła?
- Nie chciałabyś poznać jego możliwości?
- Nie koniecznie – skłamała – jakoś nie kręcą mnie przygody seksualne z młodszym braciszkiem..... – „Co innego z tatą” – dodała w myślach.
- A mnie wręcz przeciwnie – przyznał Damian. – Strasznie mnie kręcisz ty i to twoje ciałko.
- Weź już przestań..... – Gosia czuła, że zaczyna się czerwienić. Gdzie ten gówniarz się takiej gadki nauczył? – zastanawiała się intensywnie. – Idź już lepiej do tych swoich koleżków....
- Zaraz idę się nie martw....
- No właśnie się martwię bo gadasz jakieś pierdoły.....
- To nie są żadne pierdoły..... – oburzył się Damian. – Naprawdę mnie kręcisz.....
- No to fajnie.....gratulacje.....możesz się napalać do woli, tylko rób to tak, żebym tego nie widziała.....i nie zaczynaj więcej gadek o pokazywaniu cycków ani takich innych.....
- Dlaczego? Bo boisz się, że w końcu się zgodzisz?
- Nie, boje się, że w końcu usłyszy to mama albo ojciec i dopiero będzie chryja....
- Nie martw się nigdy bym o tym nie wspomniał w ich obecności.....
- Jak ich nie ma to też masz o tym nie wspominać.....
- Ale ja naprawdę chciałbym zobaczyć twoje piersi.... – odrzekł ze smutkiem i niemocą w głosie. – Nie masz pojęcia jak bardzo o tym marzę.....zrobiłbym wszystko, żebyś mi je pokazała......
- Ale ja jestem twoją siostrą ty mały świrze......masz czternaście lat a już ci w głowie takie rzeczy?
- Nic ci nie poradzę, że dorastam szybciej od reszty.....wszyscy moi kumple jeszcze się nie interesują dziewczynami.....tylko ja.....
- To zainteresuj się jakąś inną ej.....
- Ale to ty mi się najbardziej podobasz..... – Gosia nie mogła uwierzyć własnym uszom. Normalnie jakby słyszała ojca. I choć z łatwością by się przed nim rozebrała i nie tylko, to *********** tego robić. Jeden romans z członkiem rodziny w zupełności jej wystarczał. Chociaż taka przygoda z braciszkiem też mogłaby być szalenie podniecająca. Już teraz Gosia widziała w wyobraźni jak spełnia życzenie braciszka i pokazuje mu swoje piersi a ten cieszy się jak mała dzidzia. Ale jeśli pokaże mu je raz, to przecież będzie ją namawiał do robienia tego częściej, tłumacząc, że przecież i tak mu już je pokazała. A potem....kto wie.....jak znudzi się pokazywanie, to zacznie się dotykanie.....a potem inne zabawy. Potem może powie, że skoro pokazała mu piersi to może i pokaże mu cipkę? Na koniec pewnie nim by się obejrzała wychodziłaby z łóżka z ojcem i szła do łóżka z bratem. A to nie wchodziło w grę.
- Nie obchodzi mnie to......dobrze wiem, że jak pokazałabym ci cycki to byś oszalał i na pewno na tym by się nie skończyło.....najpierw byś chciał zobaczyć, potem dotknąć, potem possać.....
- No i co? Boisz się, że by ci się spodobało?
- Tak.....boje się, boje się pomyśleć, że młodszy braciszek przysysa mi się do cycków nie robiąc sobie nic z faktu, że jesteśmy rodzeństwem.....
- No właśnie dlatego powinniśmy sobie pomagać ej..... - powtórzył się.
- A w czym niby miałoby ci pomóc zobaczenie moich cycków?
- No jak to w czym? W kontaktach z dziewczynami.....żebym się nie spuścił na sam ich widok na przykład....
- Heheh......dobre....jak chcesz sobie cycki pooglądać to masz pełno w necie....
- To nie to samo ej.... – tłumaczył jej braciszek a ona co chwilę zerkając na jego wybrzuszenie w spodenkach miała wrażenie, że z każdą chwilą robi się coraz większe. Pewnie gdyby pokazała mu jaką ma właśnie na sobie bieliznę kutas przebiłby mu materiał i wyskoczył na wierzch. Swoją ****ą naprawdę musiał być sporych rozmiarów i Damian wcale się już nie krył ze wzwodem. Gosia zaczęła mieć nieprzyzwoite myśli które same pojawiały się w jej głowie. Widziała siebie samą jak rozpina braciszkowi guzik i rozporek i wyciąga jego węża na wierzch chcąc obejrzeć go w pełnej krasie. – Zobaczenie piersi na żywo to zupełnie inna bajka..... – przerwał jej rozmyślania.
- Ale od pokazywania piersi nie jest siostra.... – tłumaczyła mu, chociaż z chęcią by mu je pokazała. Choćby po to by zobaczyć jego opadającą szczękę i sterczącego na maksa pitola. Oby tylko nie zapragnęła zobaczyć go tak jak to było z ojcem bo wtedy sprawa będzie przesądzona i Damian będzie mógł się pochwalić tym, że widział piersi swojej starszej siostry. A potem? Potem może dojść do tego, że młodszy braciszek zacznie regularnie odwiedzać jej pokój albo ona jego już nie po to by oglądać jej piersi bo to szybko by im się znudziło. Zaczęłoby się tak jak z tatą, pierwszy raz na próbę a potem nim by się obejrzała a sperma brata lądowałaby na niej równie często co właśnie taty. Tego właśnie Gosia obawiała się najbardziej. Gdyby wiedziała, że pokaże mu cycki i zadowolony da jej spokój, zrobiłaby to bez wahania. Ale wiedziała, że tak nie będzie więc wolała niczego nie zaczynać. Chociaż w głębi duszy wiedziała, że i tak jest już na to za późno.
- Ale mogłaby być....
- Słyszałeś kiedyś, żeby jakaś siostra rozbierała się przed bratem bo ten chciał sobie popatrzeć na jej cycki?
- Nie....ale słyszałem o takich co podglądali swoje siostry.....czy to jak się kąpały czy przebierały....
- Ale zboki.....żeby tylko tobie takie coś nie przyszło do głowy..... – pogroziła mu a w jej myślach pojawiła się przerażająca wizja jak kierowany chęcią zobaczenia jej nago Damian nakrywa ją przez przypadek jak uprawia seks z tatą. Aż przeszedł ją dreszcz po plecach. A jeśli młody zacznie tak robić? Chować się gdzieś po kątach by ją przyobserwować podczas jakichś czynności które mogłyby mu potem posłużyć podczas masturbacji? To by była katastrofa gdyby przekonana o jego nieobecności w domu poszła do łóżka z tatą na szybki numerek nagle dowiedziała się, że braciszek wszystko widział. Może lepiej byłoby nie kusić losu i zgodzić się na tę małą gierkę? Umożliwić mu zobaczenie swoich piersi by uniknąć jego prób zrobienia tego na własną rękę?
- Heh....teraz jak ci o tym powiedziałem na pewno będziesz się pilnowała....
- Nie będę.....masz mi obiecać, że nie będziesz tego próbował..... – nalegała.
- Nie wiem czy będę w stanie..... – drażnił się z siostrą. Naprawdę bardzo chciał zobaczyć jej cycki. Myślał tylko o nich. Już od jakiegoś czasu ale teraz się to nasiliło.
- Uprzedzam cię, że jak cię kiedyś przyłapię.....to od razu idę do rodziców i wszystko im mówię..... – nastraszyła go mając nadzieję, że to podziała.
- Nie no.....nie będę cię podglądał..... – odrzekł a Gosia stwierdziła, że groźba wywołała pożądany efekt.
- Mam nadzieję.....inaczej możesz być pewny, że nigdy więcej nie wrócimy do tego tematu..... – powiedziała mu na pocieszenie.
- Ale po co mielibyśmy do niego wracać skoro nie chcesz mi pokazać swoich piersi....?
- Choćby po to, żebyś znowu się podniecił samą rozmową o nich.....
- Aha....żebyś ty mogła sobie popatrzeć jak mi ze spodni wystaje namiot?
- Sam namiot nie robi na mnie zbyt dużego wrażenia....
- Ale wiesz mniej więcej co się tam kryje....
- Ty też widzisz mniej więcej rozmiar mojego biustu....prawda? W ogóle nie wiem co ci się w nim tak podoba.....jest mały, nie ma w ogóle na co patrzeć....
- Może dla ciebie.....ja uważam, że masz cudowne piersi.....nawet patrząc na nie przez bluzkę.... – stwierdził a Gosia czuła, że się czerwieni. Do tej pory takie komplementy słyszała jedynie od taty który w nagrodę mógł się potem bawić nimi do woli.
- Nie praw mi tu komplementów mały bajarzu..... – zganiła go widząc jak wpatruje się w jej dekolt. Gdyby nie miała pod koszulką stanika z prześwitującego materiału już by ją zdjęła by mógł sobie chociaż zobaczyć jak wygląda w staniku.
- Ale jesteś ej..... – odrzekł robiąc smutną minę.
- Zrobimy tak......jak będziesz grzeczny i nie będziesz próbował żadnych sztuczek, to może......mówię, może......pozwolę ci przyjść zobaczyć jak się ubieram.....ale będę już w bieliźnie.....
- Ekstra!! - wykrzyczał uradowany. Zawsze to jakiś sukces zobaczyć siostrzyczkę w samej bieliźnie. Z jej ciałkiem na pewno wyglądała w niej mega seksownie.
- Się tak nie ciesz......powiedziałam może.....i jak będziesz grzeczny....to znaczy, żadnego nagabywania, głupich tekstów i podglądania.....zrozumiałeś?
- No jasne siostra..... – odparł a z jego twarzy nie znikał uśmiech radości. Naprawdę musiała go aż tak podniecać chociaż nie myślała, że siostra może w taki sposób podniecać własnego brata. Z d**giej zaś strony ojca podniecała jeszcze bardziej, a to ta sama krew. Gust jak widać też mieli identyczny. Obu podniecała ta sama kobieta, dla jednego siostra, dla d**giego córka. Gosia zastanawiała się czy o Anicie myśleli w podobny sposób? Czy może tylko ona tak na nich działała? Jednak to co nie dawało jej najbardziej spokoju to myśl, że jak tak dalej pójdzie to wkrótce i z braciszkiem wyląduje w łóżku. Widać też gustowała w facetach ze swojej najbliższej rodziny. I choć na razie nie dopuszczała do siebie myśli o tym, że mogłaby wylądować w łóżku z Damianem to gdzieś głęboko czuła nieuchronność tego zajścia.
- A teraz spadaj już......tylko zanim wyjdziesz spuść ciśnienie w gaciach.....
- No tak.....jest na to tylko jeden sposób.....
- Miłej zabawy...... – odrzekła Gosia w pełni świadoma, że brat będzie sobie walił konia myśląc wyłącznie o niej. A jej obietnica i to, że złapał ją za cipę której miękkość poczuł na swoich palcach mimo iż zakrywały ją i majteczki i spodenki sprawią, że dojdzie pewnie w kilka chwil. – Chyba nie zajmie ci to długo, co? Pewnie cały czas starasz sobie przypomnieć to uczucie kiedy trzymałeś mnie za cipkę, hmm?
- To też......ale najbardziej staram się wyobrazić sobie jak mogą wyglądać twoje piersi....
- Normalnie.....jak każde inne piersi.....są okrągłe i mają na środku sutki.....w sumie to są tylko trochę większe od twoich....
- Heheh.....akurat.....
- No poważnie......widzisz przecież – rzuciła potrząsając biustem i patrząc na niego z góry – połowa tej wielkości to stanik z push upem.
- Dobra, dobra......i tak mnie nie zniechęcisz..... – odrzekł idąc już w stronę góry gdzie była duża łazienka. I dobrze..... – pomyślała sobie. W końcu się go pozbyła. Gdyby tak jeszcze trochę z nim postała a ciekawość coraz bardziej by ją zżerała kto wie czy by mu w końcu nie pokazała tych swoich cycków. A gdy już zniknął rzuciła za nim szeptem, jednak tak by jej nie usłyszał....
- Ani myślę cię do nich zniechęcać.....wręcz przeciwnie.....sprawie, że nie będziesz mógł przestać o nich myśleć..... – i udała się do kuchni przygotować sobie w końcu jakieś śniadanie i coś do picia. Bo w końcu po to tu zeszła a zamiast coś zjeść przegadała prawie pół godziny z bratem.
Siedząc w kuchni przy stole wciąż zastanawiała się czy ma jakikolwiek sens by
wciągać brata w to wszystko? Przecież pieprzyła się już z ojcem! Jednym z właśnie dwóch facetów z którymi nic podobnego nigdy nie powinno jej łączyć. A teraz rozmyślała, żeby wciągnąć w to właśnie tego d**giego. Jakby było jej mało kazirodztwa. Ale przygoda a nawet seks z czternastoletnim bratem bardzo do niej przemawiał. Czy to wszystko przez ojca? To, że nagle zaczęły ją interesować ********** przygody zamiast tych normalnych. Przecież powinna szukać uciechy u swoich kolegów z klasy. Albo gdzieś po imprezach a nie w domu. Ale przecież on się mną jara – usłyszała swój głos w głowie dotyczący jej braciszka. – Chcę oglądać mnie nago.....chciałby i mnie pewnie przelecieć....ja też bym tego chciała....ale nie mogę.....nie mogę przecież iść z nim do łóżka....czy mogę? Mogę zaciągnąć czternastolatka do swojego pokoju, rozebrać się przed nim, wywalić mu z portek kutasa i wziąć go w usta? A potem wpuścić go tam gdzie wpuszczam już tatę? A mogę mu też pozwolić się tam spuścić? Bo w końcu skoro zalewa mnie ojciec, to czemu i on by nie mógł? Nie.....nie chcę.....nie chcę mieć go w sobie.....jeden mi wystarczy...wolę zasypiać z myślą, że nie jestem jakąś domową dupodajką.....
Monolog w jej głowie trwał dopóki do kuchni znowu nie wszedł Damian, który w
końcu widać było, że wychodzi z domu. Gosia od razu się rozchmurzyła. Od razu odsunęła wszystkie chore myśli na jego temat i wróciła do chorych myśli na temat taty którego przyjazdu tak wyczekiwała.
- Idę..... – rzucił idąc do korytarza..... – nie wiem kiedy będę.... – o dziwo nawet na nią nie spojrzał. Czyżby wiedział, że trochę przegiął i zrobiło mu się głupio, że namawiał siostrę do rozbierania się i nie tylko?
- Spoko...... – odparła – a zwaliłeś sobie porządnie? – zapytała gdy już był w korytarzu.
- Pewnie..... – odparł wychylając głowę przez framugę drzwi – później opowiem ci, co robiłaś w moich myślach.....
- Chyba nie chcę tego wiedzieć..... – odparła choć wiedziała o tym doskonale. Przed chwilą sama robiła to z nim w swoich myślach.
Damian nic już nie powiedział tylko palnął dziwną minę. No to jednego już nie było.
Teraz, co by tu zrobić by pozbyć się z domu jeszcze siostry? Ciężko było jej się skupić by coś wymyślić, bo wciąż myślała o młodym. Wizja tego jak się z nim pieprzy w swoim łóżku przesłaniała jej cały widok ale wciąż *********** jej zaakceptować. Nie będzie się przecież pierdoliła ze swoim czternastoletnim bratem tylko dlatego, że ma dużego kutasa i ją do tego namawia. Przyznawała, że strasznie ją to interesowało, jak młody by się sprawdził? Czy był dobry w te klocki? Ale z d**giej strony, przecież jeszcze nigdy tego nie robił. Był zielony na maksa. Że też sobie ubzdurał, żeby rozdziewiczyła go właśnie ona, jego własna siostra.
- Co ja się kurwa oszukuję..... – szepnęła wreszcie do samej siebie siedząc przy kuchennym stole i pogryzając kanapkę – wpadam kurde w d**gie bagno..... – przyznała. Ciągle myślała o wypukłości w jego spodenkach. Taki młody a takiego miał drągala. I na dodatek już go jej zaoferował. Mogła go mieć w każdej chwili, zobaczyć jak wygląda, poczuć jak smakuje. Wystarczyło jedno jej słowo, a braciszek spuściłby przed nią spodenki i dał jej się nacieszyć tym cudownym widokiem. Ale w zamian chciałby tego samego. Niczego tak nie pragnął jak zobaczyć swoją piękną, starszą siostrę całkowicie nago. Wdał się w ojca skubany – mruknęła. Czy tylko dlatego warto było sobie jeszcze bardziej komplikować i tak skomplikowane życie? Z nim chociaż nie miałaby żadnych wyrzutów sumienia jak w przypadku ojca. Mama nie byłaby już problemem. Już widziała oczyma wyobraźni jaka radość gości na twarzy Damiana gdy odpina ona swój stanik, który za chwilę ściąga pokazując mu swoje piersi na które był tak napalony. Będzie się wtedy czuł tak jak ona sama gdy po raz pierwszy weszła do sypialni ojca którego przecież poprosiła dokładnie o to samo. A teraz.....karma do niej wróciła. Pod postacią młodszego braciszka. I już teraz pomału zaczynała ulegać pokusie. Nie myślała już czy to zrobi, ale kiedy? Na pewno nie szybko, i na pewno nie od razu.
Nagle jej rozmyślania przerwał dzwonek do drzwi. Jej pierwszą reakcją było duże
zdziwienie bo była przekonana, że to tata, a on przecież miał swoje klucze od domu. Gdy jednak coraz bardziej zbliżała się do drzwi wejściowych o jej uszy obijały się dziewczęce hichoty i szybko zrozumiała co jest grane i kto czeka przed drzwiami. Były to zapewne koleżanki Anity i od razu spaprały jej cały humor. Otwierając drzwi miała ochotę je wszystkie wygonić bo przecież tata miał wrócić lada moment a ona pragnęła się z nim kochać. Po ostatniej nocy czuła ogromny niedosyt podobnie jak i on. Seks pod nosami wszystkich domowników był szalenie podniecający ale nie pozwalał na porządne, ostre rżnięcie bo zaraz wszystko by się wydało. A Gosia nie czekała na nic innego jak tylko na to, by tata rozszarpał jej ciaśniutką muszelkę swoim cudownym kutasem którego wygląd, smak i umiejętności wprawiały ją w prawdziwy zachwyt. Niczego więcej nie było jej do szczęścia potrzeba, chociaż jak się okazuje zawsze można było mieć go więcej. Choćby za sprawą braciszka.
Otwierając wreszcie drzwi ujrzała za nimi trzy koleżanki swojej siostry. Te widząc ją
od razu się uśmiechnęły bowiem dobrze Gosię znały i lubiły. Ona uważała podobnie ale w tej chwili zadziałały jej strasznie na nerwy bowiem wolałaby zostać w domu sama tylko z tatą.
- Hej, hej Gosia..... – krzyknęły rozweselone całym chórem. – Jest Anitka?
- No jest jest, właźcie..... – odrzekła zmuszając się na uprzejmości. – Jest u siebie na górze.
- Super..... – odparła jedna z dziewczyn gdy reszta zaczęła ładować się do korytarza i rozbierać się z kurtek i butów. Gosi ten obraz wydał się bardzo znajomy. Nie mogła też nie powstrzymać się od refleksji, że gdy robią to samo w domu, na pewno nie zachodzi ich wtedy od tyłu napalony ojciec, nie przypiera do ściany pozbawiając spodni i majtek i nie wita się wepchnięciem w pochwę sterczącego kutasa. Tylko Gosia mogła się tym pochwalić. Tyle tylko, że nie miała komu. Nagle poczuła się wyjątkowo. Być może młodsze koleżanki jej siostry nie wiedziały co tracą? Może tatuś jednej czy d**giej sprawiłby im równie niesamowitą rozkosz co Gosi. Gdyby tylko nie przeszkadzało im to, że ich cipki rozpycha kutas ich własnego ojca. To był chyba największy jak i jedyny problem. Gosi jednak to nie przeszkadzało, a przynajmniej nie wtedy gdy to z nim robiła. Wyrzuty sumienia nachodziły ją zawsze później, gdy podniecenie i adrenalina już opadały. Ale i z tym radziła już sobie coraz lepiej. Świadczy o tym chociażby zeszło nocny wypad do sypialni rodziców w czasie gdy mama brała kąpiel. Jej pożądanie względem ojca którego starała się nie ujawniać było tak olbrzymie, że nawet strach przed przyłapaniem przez matkę nie powstrzymał jej od wskoczenia mu do łóżka chociaż na tę krótką chwilę by poczuć w sobie jego część. Bo to było najwspanialszym uczuciem jakie kiedykolwiek czuła, gdy twardy, sztywny penis taty wdzierał się w nią i wypełniał całkowicie jej wnętrze. Gdy był w niej, czuła się najszczęśliwszą kobietą na świecie.
Gdy dziewczyny w końcu pobiegły na górę do pokoju jej siostry, Gosia wróciła do
salonu i walnęła się na kanapę. Rozmyślała o tym jak beznadziejnie rozwinęła się sytuacja. A miało być tak pięknie, miała zostać sama w domu i czekać na powrót taty z pracy. Miała już na sobie seksowną bieliznę którą założyła specjalnie dla niego, chcąc go w niej przywitać. Miała nawet chęć by otworzyć mu w niej drzwi tak by od razu wiedział co go zaraz czeka. *********** już grać tej niedostępnej, wiecznie wkurzonej, że ją nachodzi córeczki. Męczyło ją już ukrywanie swoich prawdziwych uczuć. Ale nie miała też zamiaru oddawać się szaleństwu. Ojciec lubił czasami przeginać jak kiedyś gdy podczas robienia obiadu mama wyskoczyła na chwilę do sklepu bo brakowało jakiegoś składnika a on w tym czasie zmusił ją do seksu i zrobili to na kuchennym stole. Nie byłoby w tym nic złego, bo Gosia lubiła takie spontaniczne akcje, gdyby nie to, że mama wróciła gdy ona jeszcze na owym stole leżała a kutas taty w najlepsze tkwił w jej cipie. Dobrze, że miała wtedy jedynie podciągniętą spódniczkę i odsłoniętą cipkę bo zdążyła się szybko zakryć i wrócić do robienia obiadu. Sytuacja jednak była nieprzyjemna a tata widać było, że lubił ją do takich namawiać. Nie fajnie było też wtedy gdy przeświadczeni o tym, że mają dużo czasu na bycie samymi kochali się w salonie na kanapie, przeżywając jedne z cudowniejszych chwil będąc sam na sam, przerabiając w ciągu ponad godziny masę różnych pozycji gdy nagle drzwi od domu otworzyły się i musieli w popłochu uciekać na górę, cali nadzy, spoceni, podnieceni, tylko dlatego, że siostra Gosi wróciła wcześniej ze szkoły bo źle się poczuła. Mało wtedy brakowało a odkryła by szokującą prawdę na temat relacji jej siostry z ich tatą.
Lekcji takich dostali w domu jeszcze wiele, głównie właśnie z winy ojca, bo ona
potrafiła się powstrzymać, nawet jeśli jej pożądanie rosło do maksimum. Ojciec jednak, gdy kutas przejmował kontrolę nad jego mózgiem nie myślał trzeźwo i robiło się niebezpiecznie. Gosia nie miała pojęcia jak długo uda się im jeszcze tak zwodzić resztę rodziny. Jeśli dalej będą to robić gdy ktoś jest w domu to w końcu dojdzie do nieszczęścia. Ktoś ich w końcu nakryje, zobaczy jak się kochają czy jak sprawiają sobie inne przyjemności, bo tego też nie brakowało. Na porządku dziennym były pieszczoty, szybkie, wymowne pocałunki, wkładanie ręki pod stanik czy też w spodnie. Nie mówiąc już o innych ostrzejszych zajściach jak wywalanie kutasa na wierzch na szybkiego loda, czy spuszczanie majtek do kolan by wbić się twarzą między pośladki i liznąć trochę soczków ze szparek. Do wszystkiego tego dochodziło w domu gdy mama i rodzeństwo Gosi przebywało w domu i sprawiało, że była wiecznie poddenerwowana. Ojciec niby zawsze uspokajał ją, że wie co robi i, że nigdy nikt ich nie złapie. Ale ona nie była tego taka pewna. Zwłaszcza teraz gdy zaczął interesować się nią braciszek, którego jak coś sieknie to naprawdę zacznie ją podglądać czy coś i wtedy rzeczywiście może ją przyłapać. Wystarczy, że natknie się na nich jak ukratkiem ojciec złapie ją za pierś. Albo gdy wsadzi jej rękę między nogi, lub co gorsza zobaczy swoją siostrę jak rozpina ona ich ojcu rozporek i wyciąga ze spodni jego penisa. Byłby to koniec świata, koniec życia dla niej jak i dla taty. Chyba, że obiecałaby młodemu, że będzie mógł ją macać, ruchać, robić co tylko będzie chciał w zamian za milczenie. A od ojca pewnie mógłby wołać tyle kasy ile by tylko chciał, żeby tylko nie powiedział mamie, że widział jak córka ciągnęła mu kutasa gdy ona była w pracy bądź gdzieś w mieście.
Byłby to jednak tylko ciemniejszy scenariusz tego co i tak nastąpi – pomyślała sobie. Wizja tego jak siedzi na Damianie i ujeżdża go na swoim łóżku *********** opuścić jej myśli. Dosłownie widziała jak jego kutas tkwi w jej pochwie a wystają z niej tylko jego jądra.
- Miałam w sobie ojca....i wygląda na to, że braciszek mnie odwiedzi..... – mówiła do siebie półszeptem – dobrze, że nie mieszka z nami jeszcze dziadek.....może i jego bym kiedyś zapragnęła poczuć w sobie.....co też oni takiego w sobie mają? Co mnie tak do nich ciągnie? Przecież nie może to być tylko to, że mają duże sprzęty? - zastanawiała się – Podnieca mnie seks z członkami rodziny? Ah no tak, byłabym zapomniała.....jara mnie seks z tatusiem i myślenie o seksie z młodszym braciszkiem. Ale dlaczego? Co w nich jest takiego wyjątkowego? I dlaczego ja ich tak podniecam? Bo jestem siostrą? Córką? Przecież nawet nie jestem ładna, mam małe cycki, jestem chuda, może tyłek mam fajny, ale to przecież nie to.....nie dla tyłka brat marzy o zobaczeniu nago siostry. Chociaż on akurat pragnie moich cycków....i dam mu je....nie tylko zobaczyć.....dam mu je w całości, tak jak dałam je tacie.....skoro ja mogę się pochwalić tym, że spałam z ojcem to niech on pochwali się, że spał z siostrą.... – kontynuowała monolog nie zwróciwszy nawet uwagi, że jej ręka siedziała już w jej majtkach drażniąc wrażliwy dzyndzelek. – Sprawię, że jego świat wywróci się do góry nogami.....jego życie nabierze zupełnie innego sensu, będzie pierwszym chłopakiem w mieście który po powrocie do domu będzie witany wypiętym tyłkiem albo szeroko otwartymi ustami własnej siostrzyczki. Skoro tak go kręci kazirodczy seks, to dam mu go! Dam mu się w nim rozsmakować, tak, że nie będzie już nigdy pragnął innej dziewczyny. Będzie pragnął tylko mnie, moich ust wokół jego kutasa, mojej cipki wokół jego ust. Zobaczymy czy jego sumienie to wytrzyma? Jak sobie poradzi z myślą, że rucha własną siostrę? Czy przyjdzie mu to łatwiej niż mi gdy musiałam sobie radzić z myślą, że uprawiam seks z tatą? Ja przecież też zrobiłam pierwszy krok, tak jak teraz robił to on. Dopiero po fakcie dotarło do mnie co zrobiłam. Przespałam się ze swoim tatą. Miałam jego kutasa w swoich ustach, w swojej pochwie. Do dziś pamiętam to wspaniałe uczucie gdy się we mnie zatapiał. Mogę sobie jedynie wyobrazić, że Damian poczuje się tak samo gdy będzie we mnie wchodził. – podkreśliła ten fakt wepchnięciem w mokrą pochwę palca. Jej ciało przeszedł dreszcz i zalała fala ciepła. Poczuła się błogo robiąc sobie delikatną palcówkę na kanapie w salonie. Nagle w pełni zrozumiała intencje brata i to czym się kierował. Robił dokładnie to co ona. Ona też na początku miała w dupie to, że prosi o tak dziwną przysługę własnego tatę. Ten na pewno nie spodziewał się, że usłyszy kiedyś z ust swojej córki pytanie – „Czy mógłby mi tata pokazać swojego penisa?”. Był wtedy tak samo zdziwiony jak ona gdy usłyszała od Damiana czy pokaże mu swoje cycki? On się jednak zgodził co doprowadziło do serii kolejnych pytań z jej strony a w rezultacie skończyło się w łóżku. Dlatego właśnie Gosia odmówiła bratu, bo podejrzewała, że sytuacja może się powtórzyć. W tamtej chwili nie była jednak na to gotowa. Ani trochę! Czy to w takim razie znaczyło, że ojciec był? Z zadziwiającą łatwością i bez większych oporów czy wyrzutów sumienia, że zdradzi mamę wpakował kutasa w jej ciasną cipkę spełniając tym samym jej prośbę by poczuć w sobie prawdziwego penisa. No dobra, był facetem a oni przecież tylko o tym myśleli i nie zastanawiali się nad moralnością. Tata dodatkowo pewnie nie chciał zawieść swojej najkochańszej córci. Dlatego bez większego namysłu spenetrował jej gorące wnętrze przekonany o tym, że postępuje słusznie pomagając w ten sposób swojej córce. Co prawda żadne z nich nie przewidziało następstw tej decyzji ale to już inna historia.
Masturbując się coraz intensywniej Gosia zadawała sobie pytanie, czy i ona ma w
ten sam sposób pomóc swojemu braciszkowi? Pokazać mu piersi, czekając na kolejne prośby aż do tej ostatecznej która na zawsze odmieni jego i jej życie? Jego kutas w jej pochwie wciąż kurczowo trzymał się jej myśli. Widziała go jak w niej siedzi, zatopiony po same jaja. A w jej głowie krążyła jedna, jedyna myśl: „Pierdoli mnie własny, czternastoletni brat!!!”. W 99,9% przypadków kobiet stojących przed takim dylematem odpowiedź była by tylko jedna: Nigdy w życiu! Natomiast w przypadku Gosi: Cóż może być bardziej podniecającego i niesamowitego niż wypełniający cię kutas młodszego braciszka? Chyba tylko wypełniający cię kutas twojego taty! – Teraz w jej pochwie gościły już dwa jej paluszki i wchodziły tak głęboko jak tylko mogły.
- Ciekawe jak młody zareaguje gdy wsadzi tam swoje paluchy? Nie zdziwiłabym się gdyby od razu się spuścił. Ciekawe czy strzela tak samo obficie jak ojciec? I czy smakuje tak samo? Fajnie będzie znać smak spermy ich obu.....która będzie lepsza? Ta dojrzalsza, czy ta świeższa? Nagle otworzyła szeroko oczy. – Co ja robię? – spytała się wyjmując palce z pochwy i wycierając je w bluzkę. – Przecież ja tego nie pogodzę. Nie w domu. I nie mogłabym chyba zrobić tego tacie.....przecież mówiłam mu, że jestem tylko jego! A teraz nagle co.....mam się rozdwoić? Rozkładać nogi przed każdym facetem w domu? To ciebie kocham tato – rzekła do siebie w myślach, wycierając palce o spodnią część majtek. Miała olbrzymią nadzieję, że gdy wróci do domu i znowu go zobaczy, przejdzie jej ochota na igraszki z braciszkiem. Chociaż chęć przeżycia czegoś nowego była bardzo silna i *********** dać o sobie zapomnieć. Gosia kombinowała jakby pogodzić chodzenie do łóżka z tatą z równoczesnym usidlaniem Damiana?
Na pewno nie będzie to łatwe. Ale nie, niewykonalne. Najważniejsze by żaden nie
zorientował się, co się dzieje i, żeby nie dać się przyłapać. Tylko, że z tym d**gim sprawa będzie teraz dwa razy trudniejsza. Ciężko będzie znaleźć trochę czasu sam na sam z tatą kiedy wścibski braciszek w każdej chwili będzie mógł wpaść jej do pokoju jak zrobił to tego ranka. Podobnie rzecz miała się odwrotnie bo tata też lubił wpadać znienacka do jej pokoju. Mógłby się więc trochę zdziwić gdyby zobaczył swoją kochaną córeczkę jak stoi rozebrana przed masturbującym się synem. A może lepiej będzie zostawić to tak jak jest a przygody z braciszkiem zostawić jedynie wyobraźni? Ale wtedy nici z zobaczenia tego węża w jego spodenkach oraz jego wyrazu twarzy gdy się przed nim rozbiera.
Nagle jej rozważania przerwał trzask otwierających się drzwi. Twarz Gosi od razu
wypełnił szeroki uśmiech bo doskonale wiedziała kto przyszedł. Wstała i od razu pobiegła do korytarza. Nie myliła się.....tata właśnie ściągał buty i chował je w szafce gdy ona stanęła w progu. Nie wiedziała jaką przyjemność mu to sprawiało, że jego piękna córka wita go już w samym wejściu.
- Szybko tata wrócił..... – przywitała go lustrując spojrzeniem. Ależ była napalona.
- Hej kochanie..... – odrzekł podnosząc się by w końcu móc spojrzeć na córkę – udało mi się trochę szybciej wszystko pozałatwiać.... – dodał podchodząc do niej i obejmując ją. Gosia szybko poczuła jego ręce na pośladkach a zimne usta już szusowały po jej szyi. *********** by przestawał.....miała ochotę by ściągnął z niej ubranie i wziął na szybko tak jak ostatnio ale wiedziała, że nie mogli teraz tego zrobić.
- Nie..... – odrzekła po chwili pieszczot – nie możemy..... – dodała starając się uwolnić z uścisku ojca..... – Anita z kumpelami są w domu i co chwilę wszędzie się kręcą.....
- Ah....rozumiem.... – odparł z powagą ojciec i uwolnił córkę z uścisku. Szkoda – pomyślał sobie. Już miał nadzieję, że poczuje jej gorące wnętrze skoro tylko wszedł do domu. Niestety musiał obejść się smakiem. Jego mina mówiła sama za siebie.
- Nooo.....wiem co tata myśli..... – odrzekła czując się podobnie do niego. – Chciałam ją jakoś wygonić z domu, ale się nie dało.....wpadły jej kumpele i wszystko zepsuły.....a miało być tak pięknie.....
- No cóż.....takie życie....może zaraz gdzieś pójdą.... – stwierdził wchodząc do salonu. Na stole położył swoją teczkę z którą się nie rozstawał wychodząc z domu. Miał tam wszystkie ważne rzeczy dotyczące jego pracy.
- Zrobić ci kawy? – zapytała gdy rozsiadł się na kanapie by przejrzeć wiadomości w telefonie.
- Chętnie..... – odrzekł racząc ją szarmanckim uśmiechem. Wciąż żałował, że nie dobrał się do niej w korytarzu. Tymczasem czekając aż woda na kawę się zagotuje Gosia nie zamierzała rezygnować z raczenia ojca przyjemnymi dla oka widoczkami. Miała przecież na sobie jego ulubioną koronkową bieliznę. Trzeba mu ją więc pokazać.....
Gdy woda się zagotowała, zalała kawę i pokusiła się o mały, acz ryzykowny pokaz. Światło miała zielone do działania, bowiem dziewczyny wciąż siedziały u góry w pokoju jej siostry. Tata siedział przed telewizorem nie mając pojęcia co córcia dla niego szykuje. A ta miała zamiar podać mu kawkę w samej tylko bieliźnie która prześwitywała w najbardziej intymnych miejscach i szybko pobiec z powrotem do kuchni by się ubrać. Zdjęła więc koszulkę i spodenki i w samych majteczkach i staniku poszła z kawą do salonu. Nie był on daleko, wystarczyło przejść kawałek korytarza. Jak tylko weszła z filiżanką do salonu ojcu o mało co nie wyleciał telefon z rąk! Piękna, szczupła, młoda kobieta szła do niego w samej tylko seksownej bieliźnie. Miała długie rozpuszczone włosy i szeroko się uśmiechała. Jego wzrok od razu przykuły prześwitujące spod stanika brązowe sutki oraz wydepilowany trójkącik pod majteczkami. Ależ niespodzianka! – krzyknął w myślach. To była jego ulubiona bielizna którą sam kupił córce. Kutas już mu sterczał na maxa, miał ochotę wywalić go na wierzch ale pamiętał jej słowa. Nie mogli tego teraz zrobić.
- Proszę bardzo.....kawusia dla mojego kochanego tatusia..... – odrzekła pochylając się tuż przy nim, stawiając kawę na ławie.
- Mój boże córcia.....wyglądasz bosko.... – odparł głaszcząc ją mimowolnie po udzie.
- Noo.....jak ktoś zaraz tu wejdzie to dopiero będzie bosko......hihi – odparła. Ojciec jednak zbył tą uwagę. Był zbyt podniecony. Patrzył na jej piersi owite w prześwitującą koronkę które wyglądały tak zniewalająco, że nie mógł spojrzeć na inne równie piękne części jej ciała. Gdyby mieli się teraz kochać nawet nie pozwoliłby jej się rozebrać. Jego ręka nadal błądziła po jej udach, tym razem pieścił je od wewnątrz zbliżając się do jej słodkiej cipki. W końcu na nią spojrzał. Wyraźnie widać było, że była pozbawiona jakiegokolwiek owłosienia. Tylko kształt trójkącika wydostawał się poza koronkową siateczkę. Aż dreszcz po nim przeszedł gdy przypomniał sobie uczucie zatapiania się w niej.
- Dobra, muszę iść...... – odrzekła po chwili. Miała jednak jeszcze jedną niespodziankę dla napalonego taty. Odwróciła się do niego tyłem i ściągnęła do kolan majteczki wypinając mu tyłeczek pod samą twarz. Na dodatek chwyciła pośladki i rozchyliła je mocno na boki a oczom taty ukazały się wejścia do jej dwóch cudownych szparek.
- Boże....dziecko.....ty chcesz, żebym ja tu zszedł na jakiś zawał? – odparł nie mogąc się powstrzymać by wsadzić jej w cipkę choćby palca. – Mogę chociaż.....
- Ale szybko..... – weszła mu w słowo doskonale wiedząc o co chciał ją poprosić. Miał przed oczami jej otwartą pochwę, raczej nie chciał jej prosić by przyniosła mu cukier. Już po chwili poczuła jak jego palec wdziera się do jej wnętrza. – Ohhh....... – wysapała. Tego właśnie było jej trzeba.
- Coś wspaniałego..... – odparł ojciec robiąc córce palcówkę w samym centrum domu.
- Ok....wystarczy..... – odparła obserwując drzwi wejściowe Gosia. Chwyciła majteczki i wsunęła je z powrotem na siebie w tym samym momencie gdy ojciec wyciągnął palca z jej muszelki. Cały był od jej soków które wytarł po chwili w chusteczkę. Gosia w tym czasie poleciała do kuchni pozbierać swoje ubrania. Była zadowolona....plan się udał! Nagle jej głowę przeszła myśl jak to przed braciszkiem tak się wypina....jego reakcja na taki widok byłaby pewnie o wiele bardziej entuzjastyczna. W końcu on jeszcze nigdy nie widział cipy na żywo. Tylko dlaczego akurat jako pierwszą upatrzył sobie właśnie cipkę starszej siostry? I dlaczego ona coraz częściej myślała o tym by spełnić jego prośbę? Nawet teraz gdy tata w końcu wrócił i była napalona na niego, nie mogła przestać myśleć o tej wypukłości w spodenkach Damiana. Każdy inny facet z takim sprzętem nic by dla niej nie znaczył. Ale fakt, że chodzi o jej brata wyzwalał tak silne pokłady emocji, że nie sposób było o tym nie myśleć. Właściwie to Gosia czuła się dokładnie tak samo jak wtedy gdy myślała o tacie. Wszystko się zgadzało, ciekawość, fascynacja, chęć przekraczania kolejnych granic....
Wróciła do swojego pokoju by poukładać myśli i, żeby nie zrobić czasem czegoś
głupiego gdyby została z tatą w salonie. *********** by siostra z koleżankami zobaczyły jak skacze ona na kutasie taty, jękami i stękaniem manifestując przeżywaną rozkosz. Zmusiła się też by nie myśleć o bracie, stwierdzając, że zobaczy co czas przyniesie. Skupiła się na swoich normalnych sprawach. Odpaliła kompa i zaczęła przeglądać swoje ulubione strony internetowe. Ochota na seks z tatą nie przechodziła, ale teraz przynajmniej łatwiej było jej ją znosić gdy miała co robić.
W tym samym czasie ojciec uraczony wcześniejszym pokazem próbował wymyślić
sposób na dostanie się do majtek córki na nieco dłużej. Wiedział już, że dom odpada dopóki jego d**ga córka Anita wraz z koleżankami przebywały na jego terenie. Chociaż pewnie gdyby zamknął się z Gosią w swojej sypialni mogliby się tam kochać pod warunkiem, że byłby bardzo cicho. Niestety jednak córka dała mu jasno do zrozumienia, że dopóki nie będą sami w domu nie ma na co liczyć. I wtedy wpadł mu do głowy pewien pomysł. A może by tak wybrać się na działkę? Tam przecież mieli mały domek a w nim pokoik z wygodnym tapczanem. Dookoła cisza i spokój. I tylko on i córcia mogący robić co tylko im przyjdzie do głowy, nie przejmując się hałasem, niezapowiedzianymi odwiedzinami....właściwie to niczym. Ekstra! Tak właśnie zrobi.
Wcześniej jednak musiał pozałatwiać do końca swoje sprawy. Zabrał się więc do
nich od razu a motywację miał olbrzymią. Nagrodą będzie porządny, bez stresowy seks z córeczką. Bo ani trochę nie wątpił, że z nim nie pojedzie. W końcu też była napalona. Pchała się na jego kutasa niczym młoda aktorka do wszystkich ról jakie tylko wpadną jej w rękę. Do teraz nie mógł się nadziwić, że wzbudza on w niej takie pożądanie. Był przecież tylko zwykłym facetem który lata świetności miał już za sobą.
Córka jednak musiała widzieć to trochę inaczej. Była młoda, pełna życia, wigoru, kręciło ją wszystko związane z seksem. Jakim był on szczęściarzem, że przelała te wszystkie pragnienia właśnie na niego. Mimo iż była jego córką dobierał się do niej bez wyrzutów sumienia. Pieprzył zawsze dając z siebie wszystko, tak, żeby wychodząc z jego łóżka nie mogła utrzymać się na własnych nogach. Była miłością jego życia, mimo iż był żonaty z jej mamą. Oczkiem w głowie za które oddałby wszystko. Teraz siedziała u siebie w pokoju i pewnie czekała aż on wymyśli coś by mogli chociaż przez chwilę pobyć sami. Miał więc nadzieję, że pomysł z działką jej się spodoba. Bądź co bądź nie dopuszczał do siebie myśli, że mógłby jej dziś nie przelecieć w tej seksownej bieliźnie którą na sobie miała.
Dochodziła już godzina czwarta po południu. Sytuacja w domu nie zmieniła się ani
trochę. Damiana dalej nie było a Anita z koleżankami przeniosły się teraz do salonu. Gosia przebywając akurat w kuchni biorąc sobie coś do picia dostrzegła więc szansę dla siebie. Całe piętro było puste a dziewczyny w salonie były tak zaaferowane plotkami, że na pewno nie będą zwracały uwagi na to co się dzieje u góry? No chyba, że usłyszą jej głośne jęki co raczej było nie możliwe. Rozochocona poleciała z powrotem na górę. Zostawiła szklankę z sokiem w swoim pokoju i z przyspieszonym biciem serca podeszła pod gabinet taty który znajdował się na przeciwko łazienki. Był to mały pokoik który tata wykorzystał jako swoje biuro by nie zaśmiecać papierami z pracy salonu czy też sypialni. Gosia stała chwilę pod drzwiami próbując zapanować nad emocjami. Wiedziała, że jak już wejdzie do taty i zamknie drzwi sprawy szybko przyjmą wiadomy obrót i wyląduje albo na kolanach albo z wypiętym tyłkiem. A przecież w domu była jeszcze jej siostra z kumpelami. Pragnienie jednak wygrało i Gosia otworzyła drzwi bez pukania i przekroczyła ich próg zamykając je natychmiast za sobą. Tata siedział akurat przed laptopem i coś na nim stukał lecz gdy tylko ją zobaczył przerwał od razu zamykając klapkę.
- A tata co......pornoska jakiegoś oglądał, że tak nagle zamknął tata klapkę? – spytała żartobliwie podchodząc do niego.
- Co? Nie nie.....heh.....tak odruchowo go zamknąłem.....nie chciałem, żeby mnie rozpraszał....
- Rozpraszał? - zdziwiła się Gosia – Od czego?
- Od ciebie..... – odparł tata – Powiedz.....masz na sobie jeszcze tą śliczną bieliznę?
- Mam..... – odparła zdawkowo.
- A mógłbym ją jeszcze raz zobaczyć? Tak pięknie w niej wyglądasz.....
- A będzie tata grzeczny?
- Postaram się..... – odparł ucieszony już teraz masując sobie przyrodzenie przez spodnie. Tak właśnie działała na niego obecność najstarszej córki.
- To za mało.....musi mi tata obiecać, że będzie tata trzymał węża w kieszeni.....
- Tego węża? – zapytał ojciec jakby wbrew jej warunkowi wyciągając penisa ze spodni. Trzymał go w ręce i pocierał a Gosia obserwowała jak na jej widok rósł do maksimum swoich rozmiarów.
- Dokładnie tego węża tato..... – odparła nie mogąc odwrócić od niego wzroku. Ojciec zdecydowanie wiedział jak ją zmiękczyć gdy wzbraniała się przed bliższym kontaktem.... – widzę, że nie lubi tata słuchać co się do taty mówi.....
- Czasami tak mam.....
- I co, będzie tata teraz się onanizował patrząc jak się przed tatą rozbieram?
- Taki mam plan kochanie..... – widząc, że córka się trochę waha, zapytał – O co chodzi?
- No Anita przecież jest w domu..... – przypomniała mu.
- Spokojnie kochanie.....obiecuję, że nie zrobię nic co mogłoby nas zdradzić.....
- Dopóki nie zobaczysz moich cycków albo tyłka.... – przypomniała mu znowu – dobrze wiem przecież, że od razu świrujesz na ich widok....
- No cóż, to dlatego, że są tak piękne....ale przyrzekam, że będę się zachowywał.....
- Ehh.....powiesz wszystko, żeby tylko mnie zobaczyć, co? – spytała retorycznie podciągając już bluzeczkę do góry. Stała tuż przy nim, a on na obrotowym, wygodnym krześle z wysokim oparciem siedział zrelaksowany i marszczył sobie freda.
- Wiesz, że nic mnie tak nie podnieca jak twoje nagie ciało córeczko....
- Noo....i to co później z nim robisz.....to cię chyba też podnieca.... – w tym momencie koszulka zdjęta przez głowę powędrowała na ziemię. Oczom ojca ukazał się w końcu koronkowy stanik i to co pod nim, czyli prześwitujące spod materiału brązowe sutki na czubkach jej krąglutkich piersi.
- Owszem.....ale to chyba podnieca nas oboje, prawda córeczko? – Teraz przyszła pora na rozpięcie guzika i rozporka od spodenek. Pod nimi już wiedział, że Gosia miała majteczki od kompletu a to znaczyło, że jak tylko je zdejmie, zobaczy on jej piękną, wydepilowaną muszelkę.
- Prawda tato....twoje pieszczoty są bardzo.....no w każdym razie są zajebiste.... – odparła nie mogąc znaleźć bardziej odpowiedniego słowa. Wtedy tata bez ostrzeżenia chwycił ją za jedną pierś i mocno ścisnął. Poczuł na dłoni koronkowy materiał oraz twardniejący pod nim sutek.
- Te twoje piersi kochanie..... – odparł wzdychając. – chciałbym je mieć na tapecie w telefonie i w komputerze, żeby cały czas móc na nie patrzeć.....
- Hehe.....gdyby tylko mama nie miała nic przeciwko temu.... – zauważyła Gosia. – Ale chyba trochę by się zdziwiła widząc moje piersi na twoim telefonie....
- Też tak myślę..... – przyznał niechętnie. Tymczasem Gosia miała już odpięte spodenki i zsuwała je wzdłuż swoich szczupłych nóżek aż po same kostki.
W końcu stała przed nim w samej tylko prześwitującej bieliźnie którą sam jej kupił.
Dawniej sprawiał takie prezenty swojej żonie, jednak jak tylko zaczął za jej plecami posuwać córkę, całe jego zainteresowanie przeszło na nią. Gosia miała od niego kilka takich komplecików, ale ten był jego ulubionym. Dostała go od niego na urodziny z dedykacją by sprawiał on jej taką samą przyjemność co i jemu. Od tamtego czasu Gosia zakładała ów komplecik za każdym razem gdy wiedziała, że będą mieli z tatą trochę czasu dla siebie.
- Uffff...... – wysapał zerkając między jej nóżki. Ujrzał tam wygolony trójkącik za którym kryła się jej wspaniała, ciaśniutka cipka. – To jest dopiero widoczek......
- Hihi.....podoba się tacie? – zapytała trochę się odsuwając by móc lepiej się zaprezentować.
- Wyglądasz bosko kochanie...... – odrzekł szczerze coraz szybciej pocierając sterczącego kutasa. – Pokręć trochę tyłeczkiem......wiem, że potrafisz.....
- Mały taniec erotyczny dla tatusia?
- Jeśli to nie problem....
- Myślę, że chyba nie..... – odparła Gosia a jej bioderka już zaczęły się kręcić i falować. Odwróciła się do taty tyłem i zaczęła powoli spuszczać w dół majteczki odsłaniając tym samym swoje krągłe pośladki. Teraz gdy nimi kręciła i potrząsała wyglądały jeszcze piękniej niż zwykle. Nie przerywając tańca zaczęła je sobie pieścić raz po raz rozchylając je na boki przez co tacie ukazywały się jej szparki. Dostawał na ich widok dreszczy i włosy mu się jeżyły na dłoniach i karku gdy patrząc na nie zdawał sobie sprawę z tego, że był tam stałym bywalcem. Wnętrze pochwy córki znał już na wylot; wiedział doskonale czego się spodziewać gdy w nią wchodził swoim kutasem. Ta ciasnota, gorąc a wręcz żar który w niej czuł powodowały, że pragnął córki bardziej niż czegokolwiek innego na świecie. Nie dopuszczał do siebie myśli, że obudzi się któregoś ranka ze świadomością, że wszystko się skończyło, że już nigdy więcej nie poczuje jej gorącego wnętrza, że nie zobaczy jej nagiego ciała, nie będzie mógł do niej podejść by złapać ją za pierś bądź ścisnąć za pośladek jak robił to nagminnie gdy tylko nikt nie widział.
Teraz patrzył na nią jak przed nim tańczy pomału pozbywając się wszystkich ubrań
a sam masturbował się podziwiając jej wdzięki. Patrząc w jej rozwarte pośladki coraz częściej skupiał wzrok na jej brązowej dziurce którą miał okazję odwiedzić zaledwie kilka razy. Tam to Gosia była dopiero ciasna. Jego wielki kutas wdzierał się z nią za każdym razem z olbrzymim trudem sprawiając jej zapewne więcej bólu niż rozkoszy. Mając w planach zabranie córki na działkę gdzie będą sami nagle naszła go myśl, że znowu spróbuje przelecieć tą wąską pupcie. Byłoby cudownie gdyby zbyt długo nie protestowała i w końcu mu na to pozwoliła. W domu raczej nie było na to szans bo poza tym, że musiałaby mieć na to chęć to dom musiałby być totalnie pusty by mogła się odprężyć.
Gosia nie wiedziała jeszcze o planach ojca. Myślała, że ten taniec który przed nim robiła będzie ostatnią przygodą tego dnia. A skoro tak to należało nieco lepiej wykorzystać ten czas. W myśl tego odwróciła się do taty przodem a temu ukazała się jej wygolona na zero, gładka, wyglądająca na nigdy nie tkniętą cipka. Nie miał jednak okazji zbyt długo się na nią pozgrzewać bowiem córka podeszła do biurka i usiadła sobie na nim okrakiem. Rozchylone nogi zgięła w kolanach i oparła o ranty biurka. W takim rozwarciu jej cipka dosłownie otworzyła się przed jego oczami a Gosia na dodatek zaczęła się nią bawić. Uraczony tym widokiem tata przesunął się ze swoim fotelem tak, że byli teraz na przeciwko siebie i oboje masturbowali się przyglądając się sobie nawzajem. Robili to w totalnej ciszy tylko patrząc sobie w oczy albo na onanizowane strefy. W końcu Gosia zaczęła wpychać sobie paluszki w swoje różowe wnętrze które po wyjęciu oblizywała ze smakiem, wiedząc, że tatuś lubił oglądać podobne sceny. Ten miał tak potężny wzwód, że nie mógł już wytrzymać, masturbacja już mu nie wystarczyła i w końcu wbrew obietnicy którą jej złożył wstał i jednym sprawnym ruchem wepchnął kutasa w jej rozgrzaną cipkę. Ku jego zdziwieniu Gosia nie zaprotestowała ani nie próbowała się wyswobodzić a jedynie otworzyła szeroko oczy i usta w geście zaskoczenia. Objęła go jedną ręką za szyję i jeszcze bardziej do niego zbliżyła tak, że czuł na swojej klacie jej gorący oddech. Złapał ją wtedy za rozchylone uda i zaczął posuwać; najpierw powoli i zmysłowo wchodząc całym penisem do samego końca a potem zaczął przyspieszać.
- Ohhhhhhh...... – wysapała gdy poczuła jak kutas gila ją w okolicach macicy bo taki był długi – nie za szybko tato..... – poleciła mu gdy ten pomału zaczynał tracić kontrolę nad tempem i przyspieszał coraz bardziej narażając ich tym samym na zdemaskowanie. Anita z koleżankami mogły w każdej chwili wrócić do jej pokoju który znajdował się tuż za ścianą gabinetu w którym właśnie pieprzyła się z ojcem.
- Nie jesteś zła, że to zrobiłem? Wiem, że ci obiecałem....ale....
- Nie tato, nie jestem zła...... – przerwała mu w pół słowa..... – chciałam, żebyś mnie wziął..... – przyznała się ciągle myśląc, że po tym zajściu będzie musiała czekać do następnego dnia lub jeszcze dłużej na kolejną szansę pobycia z tatą sam na sam...... – chociaż na chwilę.....bo później możemy już nie mieć okazji.....
- No właśnie....apropo tego.....mam pewien pomysł..... – odrzekł tata wyjmując penisa z jej ociekającej wydzielinką muszelki. – Miałem zamiar podjechać później na działkę i pomyślałem sobie, że mogłabyś wybrać się tam ze mną? Co ty na to?
- Ahh, działka.....no tak.....cisza, spokój i wygodne łóżko..... – odrzekła. Od razu przypomniało jej się jak ostatnim razem się tam kochali. Było to latem po rodzinnym grillu gdy oboje zostali sami pod pretekstem posprzątania po imprezie. Mama z Damianem i Anitą wrócili wtedy do domu, a oni po uprzątnięciu wszystkiego kochali się do późnego wieczora przez nikogo nie niepokojeni.
- Dokładnie...... – przytaknął córce – to jak? – ponowił pytanie jeżdżąc główką penisa po powierzchni jej muszelki. Nie wchodził już jednak do środka bo wiedział, że może z niej już nie wyjść aż się w nią spuści. A chciał to zrobić dopiero na działce i nie koniecznie w jej cipkę.
- Pod jednym warunkiem..... – odparła chwytając śliskiego kutasa w rękę i mocno ściskając tuż za olbrzymią główką.
- No.....słucham, jakim?
- Obiecaj, że zerżniesz mnie jeszcze lepiej niż zrobiłeś to wtedy gdy kochaliśmy się tam za pierwszym razem.....
- Heh.....postaram się..... – odparł urzeczony warunkiem jaki mu postawiła. Wciąż trzymała w dłoni jego członka i nie był pewien co miała zamiar z nim zrobić.
- No.....to teraz niech go tata lepiej już schowa zanim sama włożę go sobie z powrotem do środka..... – rzuciła puszczając go w końcu.
- Sam chętnie bym to zrobił..... – przyznał – ale wolę poczekać do później..... – odrzekł chowając wciąż nabrzmiałą pałę z powrotem do spodni. Odznaczała się spod nich przez długie minuty, Gosia zdążyła się podnieść z biurka, ubrać a ona wciąż sterczała.
- Opadnie on tacie w końcu? – zainteresowała się nie mogąc odwrócić od niego wzroku.
- Po tym, co przed chwilą przeżył raczej będzie ciężko.....
- Ciężko to będzie tacie wyjść z pokoju z takim wzwodem..... – zauważyła.
- Nie martw się.....jak wyjdziesz to się uspokoję i powinno być dobrze....
- No tak.....jak zwykle wszystko moja wina..... – rzuciła z żartem w głosie.
- Tego jaka jesteś piękna i jak na mnie działasz córeczko.....owszem..... – dodał od siebie.
- No no......a tak w ogóle.....to o której chce tata jechać na tą działkę?
- Najpierw muszę skończyć pracę tutaj......myślę, że tak na piątą albo szóstą będę gotowy.
- Ok...... – odparła – W takim razie do później......
- Już się nie mogę doczekać.....
- Heh....ja również......poużywamy sobie trochę co nie.....
- Oj poużywamy kochanie.....poużywamy..... – powtórzył po niej. Oboje wiedzieli już, że będą się ostro pierdolić. Tak ostro jak już dawno nie mieli okazji.
Wychodząc z gabinetu taty, pełna szczęścia i niecierpliwie czekająca na nadejście
upragnionej godziny wyjazdu na działkę Gosia natknęła się w korytarzu na swoją siostrę Anitę. Na jej twarzy odmalowało się zaskoczenie a w głowie myśl, czy aby siostra nie usłyszała zza drzwi o czym rozmawiała ona z tatą?
発行者 AgaFM
6年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅