Lilka i Monika - Siostry marzące o czworokącie 5
Była w łazience kiedy Krzysiek wszedł do mieszkania. Od razu zainteresowało go palące
się w niej światło i gdy tylko zdjął buty wszedł do środka. Zobaczył tam swoją żonę, ani trochę nie sprawiającą wrażenia, że przed chwilą odbyła wideo seks konferencję ze szwagrem u którego dziewczyny był on sam. Widok żony stojącej w króciutkim szlafroczku przy zlewie podniecił go na tyle, że podszedł do niej od tyłu i wkładając ręce pod materiał złapał ją za obie piersi.
- Widzę, imprezka się nie udała….. – zauważyła Monika.
- Jak to?
- Wróciłeś o własnych nogach hihi….
- Ej…..daj spokój….. – odparł wyczuwając żart w jej głosie. Nie zdradził jej prawdziwego powodu dla którego nie pił zbyt dużo. Tak jak obiecał jej siostrze. – Jakoś mi się nie chciało pić…..
- A to nowość…..a tyle, żeś czekał na to spotkanie z kumplami….
- No wiem……posiedzieliśmy, pogadaliśmy…..w sumie było spoko…..
- Dziewczyny jakieś były?
- Nie….. – odparł jakby z żalem w głosie – Impreza samców…..mogłaś wpaść…..do towarzystwa….
- No ciekawe jakiego? Może miałabym was wszystkich obsłużyć, hmm?
- Kiedy tam wszyscy żonaci….. – odparł Krzysiek.
- I co myślisz, że by mną pogardzili gdybym się zaczęła do nich dobierać?
- Heh….pewnie nie wszyscy…..kilku mogłoby się ucieszyć….zapewne od dawna marzą o takiej okazji…..żeby dobrać się do mojej ślicznej żoneczki….. – odparł całując ją w kark. Jego ręce wciąż mocno ściskały jej piersi. Na dodatek opuszki palców zaczęły ściskać i wykręcać sutki co spowodowało napływ rozkoszy u Moniki. Jej wyobraźnia również zaczęła pracować.
- Wzięliby mnie przy tobie?
- Pewnie długo by się nie zastanawiali….
- Pozwoliłbyś na to…..żebym rżnęła się z twoimi kumplami? Ciągnęła im ich wygłodniałe pieszczot fiuty…..pozwalała wtykać swoje paluchy we wszystkie moje otworki…..
- Kiedyś pewnie nie…..ale w świetle ostatnich wydarzeń……mogłoby to być nawet ciekawe….. – po tych słowach Monika odwróciła się przodem do męża i spojrzała mu głęboko w oczy.
- Mówisz poważnie?
- A ty pytasz poważnie?
- Tak…..jestem ciekawa czy nasz związek dorósł do czegoś takiego? Byśmy dzielili się sobą z innymi nie czując zazdrości, wstydu ani gniewu…..
- Ciekawa kwestia….. – przyznał Krzysiek – ale myślę, że przekonamy się o tym dopiero wtedy jak w końcu z kimś to zrobimy pierwszy raz…..
- No z kim to akurat wiemy….
- No no…..chodzi mi tylko o to jak zareagujemy widząc się w łóżku z kimś innym….
- Ja z chęcią cię zobaczę w łóżku z Lilką……a i ty też powiedziałeś to samo….
- Tak…..wiem…..ale nie wiem jeszcze jak na to zareaguję…..bo skąd mam wiedzieć…..
- No ale co, boisz się, że się rozpłaczesz jak zobaczysz jak Michał bierze mnie obok ciebie? Albo jak będę mu robiła loda, czy jak będziemy się pieścić? Widziałeś już to przecież…..to znaczy, to jak mnie pieścił….robił to przy tobie…..a ty robiłeś to przy nim…..
- No wiem…..i nie miałem z tym żadnego problemu….
- Bo miałeś za to Lilkę…..i wiem, że nawet jakbyś miał z tym jakiś problem….to ona sprawia, że będziesz mógł z tym żyć…..prawda? Chcesz jej tak bardzo, że oddałbyś mnie nawet swoim kumplom…..
- Bez przesady kochanie…..za nią oddam cię Michałowi…..a nie tym którzy po prostu mieliby na ciebie ochotę…..
- Akurat….. – zaśmiała się lekko pod nosem. – ja myślę, że każdemu byś mnie oddał za Lilkę. A co gdyby ona nie miała chłopaka?
- Heh….wtedy to pewnie w ogóle nikomu by coś takiego nie przyszło na myśl….
- To czyli, co to jego wina jest?
- Nie….chociaż w sumie poniekąd może tak…..przez to, że ma wiesz….
- Ahaa…..przez to, że ma takiego wielkiego kutasa, o którym opowiedziała mi Lilka, przez co zachciało mi się o tym przekonać i, że niby od tego zaczęło się kombinowanie z tym wszystkim….
- No coś w tym stylu…..i nie zrozum mnie źle……jestem za to wdzięczny takiemu obrotowi sytuacji…..
- No tak…..bo będziesz mógł zerżnąć moją siostrzyczkę…..wsadzić tego chuja w jej pizdę, buzię, a pewnie nawet i w dupsko…. – mówiąc to ścisnęła mu kutasa przez spodenki.
- Ej, nie mów tak brzydko…..
- A co, pizda to brzydkie słowo? Ja też mam pizdę….i będę w niej miała chuja Michała…..wiesz o tym kochanie….. – teraz już wyraźnie trzepała mu wacka przez spodenki które widać było, że bardzo jej przeszkadzają. – Jego wielki chuj będzie dymał mnie z całych swoich sił…..a ty będziesz się temu przyglądał…..jak będę wyła….jęczała…..a ten jego wielki fiut będzie mnie dalej rżnął…..bez litości….
- Ależ ty masz tą wyobraźnię….. – odparł samemu się podniecając słuchając żony. Sam zdjął spodenki i wyjął z nich podnoszącego się kutasa….. – to może do tego czasu zadowolisz się tym maluszkiem?
- Ohhh……. – westchnęła łapiąc go w swoją ciepłą dłoń – może i jest mniejszy…..ale i tak to mój ulubieniec…… - stwierdziła klękając i biorąc go głęboko w usta. Widząc to i czując Krzysiek stwierdził, że tak właśnie powinna obciągnąc mu Lilka kiedy u niej był. Wkurzało go trochę to jak bardzo się przed tym wstrzymywała. Dlaczego nie mogla olać tych zasad które sobie wyznaczyły z Moniką i od razu iść z nim na całość? Jego pożądanie wzmagało z każdą chwilą. Z dnia na dzień, z godziny na godzinę pragnął jej coraz bardziej. Nawet teraz gdy u jego stóp klęczała jego żona i robiła mu loda, on myślał tylko o jej siostrze i o tej krótkiej chwili w której to ona trzymała go w swoich ustach.
- Mmmm…… - westchnął kładąc ręce na głowie Moniki. Zaczął ruszać swoimi biodrami wpychając kutasa coraz głębiej w jej gardło co spowodowało, że kącikami jej ust zaczęła wyciekać nadmiernie zbierająca się w buzi ślina. – Nie mogę się już doczekać aż Lilka klęknie tak u moich stóp….. – odparł a Monika nie mogła mu odpowiedzieć, bo usta miała wypchane jego fiutem. – Zerżnąłbym tak tą jej piękną buźkę, tak jak teraz twoją….. – kontynuował ciesząc się zarazem, że Monika nie może mu odpowiedzieć. Po chwili jednak wyjął go z jej ust i przyłożył do nich jaja, żeby teraz i je mu obciągnęła. Monia spojrzała na niego wymownie, ale nie odzywając się zaczęła lizać i ssać mu jądra, wiedząc, że wyobraża sobie w tej chwili jej siostrę. Krzysiek trzymał się za główkę penisa i ostro ją pocierał patrząc w dół jak jego jaja znikają w ustach żony. – Myślisz, że ona też mi possie jaja?
- Myślę, że zrobi to o co ją poprosisz….. – odparła po chwili. Ależ była teraz podniecona. Zwłaszcza, gdy uświadomiła sobie, że to już d**gi kutas tego samego dnia którego obciąga.
- Myślisz, że będę musiał ją o to w ogóle prosić? Sama się nie domyśli, żeby to zrobić?
- Pewnie się domyśli……ja na pewno się domyślę…. – dodała po chwili – będę ssała Michałowi jego jajca licząc na to, że będziesz patrzył i będzie ci się to podobało….
- No ba…..zawsze chciałem zobaczyć jak ssiesz jaja komuś innemu….. – odparł ironicznie.
- No to zobaczysz…..i nie tylko to…..
- A co, będziesz mu ssała coś jeszcze?
- Co tylko będzie chciał….. – odparła Monika masując mężowi jaja ręką. On w tym czasie walił sobie konia tuż przy jej twarzy. Kutasa miał tak twardego, że aż sam był w szoku. Nie było to jednak spowodowane tym, że Monika zrobiła mu loda, tylko tym, że wciąż myślał o tym jak robiła mu go Lilka. Chociaż w sumie nie można było tego nazwać robieniem loda, bo wzięła go tylko na chwilę do ust a zaraz potem spuścił się jej na cycki. Ale to wystarczyło by nie móc przestać o tym myśleć. – Spuścisz się na mnie kochanie? – zapytała nagle Monika wpatrując się w penisa którego sobie masował. Jakże była rozczarowana, że Michał nie zdążył zrobić tego gdy był u niej wcześniej. O niczym innym tak wtedy nie marzyła jak odwdzięczyć mu się za ten orgazm który jej dał a chciała to zrobić pozwalając mu dojść na swoją twarz. – Wiem, że pewnie myślisz sobie teraz o mojej siostrzyczce…..szkoda, że to ona teraz przed tobą nie klęczy co?
- Ano wielka szkoda….. – przyznał bez ogródek a Monika aż się zdziwiła, że był tak bezpośredni.
- Dobrze, że chociaż jesteś szczery….. – bąknęła tylko.
- No jestem…..a co miałbym kłamać? – odparł a Monika zauważyła, że przyspieszył ruchy ręki. – Żałuję, że to nie ona jest teraz ze mną…..chciałbym zobaczyć jak moja sperma rozlewa się po jej buźce…..i ścieka po niej w dół, na piersi……też chciałabyś to zobaczyć?
- Pewnie…..ale chętniej zobaczyłabym i poczuła jak spuszcza się na mnie Michał….strasznie ciekawi mnie smak jego spermy, wiesz? Mam nadzieję, że obficie będzie mnie nią częstował…. – rzekła a po tych słowach wzięła do ust główkę penisa swojego męża. To wystarczyło, żeby Krzysiek doszedł po raz d**gi w przeciągu godziny. Posłał w gardło Moniki kilka mocniejszych strzałów które bez problemu połknęła od razu a później wyssała z niego wszystkie resztki. Tym razem kutas opadł mu niemal natychmiast po wytrysku.
- Ohh…..a myślałam, że skoczymy jeszcze do sypialni….. – odparła gdy usta już miała puste chociaż smak spermy wciąż dało się w nich odczuć.
- Jestem padnięty….. – odrzekł wskazując palcem na swojego kutasa – zobacz…..mały też ma dosyć, opadł jak tylko skończył…..
- No widzę właśnie….. – a po chwili dodała – no cóż…..w takim razie, może strzelę sobie palcówkę jak będziemy już leżeć…..
- Nie ma sprawy….. – stwierdził Krzysiek. Fajnie będzie w ciemnym pokoju posłuchać i popatrzeć na masturbującą się obok żonę. Łatwiej będzie mu wtedy uruchomić wyobraźnię umieszczając na jej miejscu na przykład jej siostrę.
I rzeczywiście, gdy tylko położyli się spać, Monika bez żadnych ogródek rozłożyła szeroko
nogi i zaczęła się masturbować. Krzysiek słyszał poruszające się pod kołdrą ręce żony a także jej ściszone jęki. Pomagał jej nawet trochę w osiągnięciu rozkoszy poprzez pieszczenie jej piersi swoimi rękami. To pozwoliło Monice bardzo wyraźnie wyobrazić sobie Michała. Leżąc z zamkniętymi oczyma fantazjowała jak to on właśnie pieści jej cycki tak jak to robił wcześniej wpadając do niej na jej własne zaproszenie. Krzysiek nic o tym nie wiedział, nie miał pojęcia, że jego żona obciągała wcześniej kutasa Michałowi i wpuściła go do swojej pochwy którą właśnie sobie palcowała.
Nagle na cały pokój rozległ się dźwięk jej ściszonych jęków które zaczęła wydawać w miarę
jak pieszczoty sprawiały jej coraz większą rozkosz. Krzysiek słuchał ich i porównywał z tymi które słyszał z ust Lilki gdy wcześniej strzelał jej palcówke. Jęki żony nie były w stanie z nimi konkurować. W ogóle przestały go już podniecać. Łóżko zaczęło się trząść coraz bardziej bo Monika zaczęła palcować się bardzo mocno i głęboko i wiła się po całym łóżku. Jej myśli również nie kręciły się w okół męża. Były gdzieś zupełnie indziej. Najpierw w sypialni siostry gdy wyobrażała sobie jak liżą sobie nawzajem cipy i palcują tyłki. Potem w swojej sypialni wyobrażała sobie jak gości w niej i obsługuje Michała. Robiła z nim mnóstwo nieprzyzwoitych rzeczy jak na przykład lizanie mu dupy czy wkładanie różnych przedmiotów w jej własną. Na koniec gdy była już maksymalnie rozgrzana a każdy dotyk łechtaczki sprawiał, że dostawała dreszczy wyobraziła sobie jak wchodzi do sypialni rodziców i widzi w niej leżącego na środku łóżka nagiego ojca, trzymającego w ręku nabrzmiałego penisa. Gestem ręki zaprosił ją do środka a ona od razu zaczęła się rozbierać, wiedząc, że tata nie zaprasza jej na żadną pogawędkę. Jakiś czas tego nie robiła – to znaczy nie wyobrażała sobie jako robi to z ojcem, ale teraz była tak podniecona, że tylko to było w stanie zaspokoić jej pragnienie. Weszła więc do łóżka i na czworaka doczłapała się między nogi taty i od razu wzięła w usta główkę jego sterczącej pały którą sobie trzymał. Zaczęła ją ssać wpychając sobie fiuta coraz to głębiej w gardło. Tata w tym czasie chwalił jej umiejętności i sięgał rękoma do jej dyndających piersi które mocno ściskał. Jakiś czas później zaproponował córce by usiadła na nim swoją cipką której wnętrze tak bardzo chciał poczuć. Monika nie miała zamiaru odmawiać kochanemu tacie…..w końcu po to do niego przyszła. Chciała by wypełnił ją ten sam kutas dzięki któremu przyszła na ten świat a zrobiła to siadając na niego okrakiem tak by widział jak jego długi wąż się w nią zatapia. Nogi miała rozłożone szeroko co zapewniało niesamowite wrażenia wizualne.
Dobrze, że Krzysiek nie wiedział o czym teraz marzyła. Chociaż sam często się gdy się
masturbował wyobrażał sobie jak kocha się ze swoją siostrą, więc pojęcia kazirodztwa również nie było mu obce. Ostatnio jednak zbytnio był napalony na Lilkę i to właśnie ona po brzegi wypełniała jego myśli. Siostra Asia zeszła na dalszy plan, ale nie zniknęła z jego myśli całkowicie. Wygląd jej wielkich, nagich piersi które zobaczył kiedyś gdy podglądał ją w młodości gdy jeszcze mieszkali razem z rodzicami, prześladował go po dzień dzisiejszy. Czasami żałował, że to wtedy zrobił. Robiło mu się głupio, że podglądał własną siostrę. Ale gdy tylko przypominał sobie wygląd tych olbrzymich cycków natychmiast się podniecał a wtedy wstyd i zażenowanie znikały jak ręką odjął. Teraz gdyby miał okazję, zrobiłby to ponownie bo bardzo chciałby po raz kolejny zobaczyć te dwa cuda.
Krzysiek nie wiedział jednak, a nawet nie zdawał sobie w ogóle sprawy z tego, że tymi
cudownymi piersiami Asi, raczył się obecnie ich tata, który podobnie jak on kiedyś podglądał podczas kąpieli swoją córkę. Z tym, że Asia nakryła go pewnego razu i zareagowała w sposób w jaki nikt by się nie spodziewał. Mianowicie zaproponowała tacie układ który polegał mniej więcej na tym, że tata będzie mógł sobie ją podglądać ale i ona będzie mogła robić to samo. A wszystko to za plecami mamy która będąc na miejscu również nie miała o niczym pojęcia. Tak było dziesięć lat temu gdy Krzysiek wyprowadził się z domu. Teraz relacje jego siostry z ich tatą wyglądały nieco inaczej. Rozwinęły się. Już nie tylko się podglądali w czasie kąpieli ale i odwiedzali się w ich trakcie. To sprawiło, że szybko wspólne kąpiele stały się pretekstem do różnego rodzaju zabaw i pieszczot których Krzysiek mógłby tacie pozazdrościć. Asia nie szczędziła mu niczego, mógł ją dotykać gdzie tylko chciał. Pieścić piersi, krocze, pośladki. Oczywiście jak można się było domyślić takie pieszczoty szybko stały się niewystarczające. Dzisiaj gdy mamy nie było w domu, Asia zapraszała tatę do swojego pokoju bądź on zapraszał ją do swojej sypialni i spędzali czas w sposób o jakim Krzysiek tylko marzył. Chociaż w sumie to robiła ona to o czym bardziej myślała Monika, bo to ona marzyła o seksie z tatą. Krzysiek natomiast fantazjował o seksie z siostrą o czym opowiedzieć mogłaby mu koleżanka Lilki, Agnieszka. Nikt nie wiedział, czy było to przeznaczenie, czy może zwykły zbieg okoliczności, że *********** całkowicie zawładnęło tym wąskim gronem znajomych. Lilka, Monika, Krzysiek, Asia, Agnieszka, Izabela, Gosia……każda z nich doświadczyła bądź marzyła o tym by doświadczyć zbliżenia z członkiem najbliższej rodziny. Tylko Marta nie miała podobnych zapędów, ale ona z kolei nadrabiała to dawaniem dupy swojemu psu w co pomału wciągała też Izabelę. A kto wie czy i innych koleżanek nie uda jej się zachęcić do podobnych zabaw? Nawet Lilce zdarzyło się kiedyś obejrzeć psie porno na którym zobaczyła jak aktorka najzwyczajniej w świecie robiła psu loda, identycznie jakby robiła go facetowi, tyle, że psi fiut wyglądał z grubsza inaczej. Potem zaś ujrzała skąd tak naprawdę wzięło się pojęcie pozycji seksualnej „na pieska”. Wystarczyło, że dziewczyna padła na czworaka a jej partner wskoczył na nią od tyłu i zaczął posuwać z taką prędkością, że Lilka nie mogła odwrócić wzroku. Pomijając fakt, że miała w sobie psiego kutasa to scena ta wyglądała bardzo podniecająco, do tego stopnia, że Lilka nawet wyobraziła sobie siebie samą w podobnej scenie. Wyobraźnia była o tyle fajna, że można było z nią robić co się chciało, bez żadnych konsekwencji.
Monika skończyła się masturbować gdy zmęczyła wszystkie palce i nadgarstki. W tym
czasie dała w myślach dupy każdemu facetowi z jej otoczenia łącznie z kolegą z pracy. Swoją ****ą zaczęła się też zastanawiać, co by powiedział Krzysiek gdyby przyznała mu się do tego, że pieprzyła się z Pawłem w pracy? Wiedziała, że zrobiła to poza układem dopuszczając się prawdziwej małżeńskiej zdrady. Ale w świetle tego jak wyglądały teraz ich relacje, Krzysiek mógłby spojrzeć na to z nieco innej perspektywy. Coś podpowiadało jej, że nie byłby tak wściekły jak jeszcze kilka tygodni wstecz, ale nie zaryzykowała by mu się z tego zwierzyć. W końcu nie powiedziała tego nawet siostrze z którą mówiły sobie o wszystkim.
Następnego ranka gdy Michał wrócił z nocki zastał swoją dziewczynę leżącą jeszcze w
łóżku. Leżała odkryta, naga a jego pierwszą myślą było to, że niebawem będzie się pieprzyła z mężem swojej siostry i odda mu całe to swoje piękne ciało. Podobnie pewnie Krzysiek patrzył na Monikę która sprawiała wrażenie nieziemsko napalonej na jego wielkiego kutasa. Michała oczywiście….nie swojego męża. Patrząc na śpiącą Lilkę, Michał poczuł jak krew napływa mu do krocza bo wyobraził sobie jak dołącza do niej Krzysiek i kładąc się za nią wkłada jej w cipkę swojego fiuta. Zaczął ją pieprzyć gdy ta jeszcze spała, budząc się dopiero wtedy gdy szwagier zaatakował jej wąski odbyt. Chwilę potem Michał poszedł do łazienki by wziąć szybki prysznic podczas którego dalej wyobrażał sobie jak Lilka pieprzy się z Krzyśkiem i walił sobie konia. Doprowadziwszy się do pełnego wzwodu wrócił do sypialni i podobnie jak szwagier w jego fantazjach, sam położył się za Lilką i wsadził kutasa między jej pośladki. Odnalazł wejście do jej muszelki i zaczął wpychać olbrzymią pałę do jej wnętrza. Od razu też poczuł różnicę między swoją fantazją a rzeczywistością ponieważ Lilka obudziła się gdy tylko poczuła go w sobie.
- Mmmmm…… - westchnęła – cały wieczór i noc na to czekałam…… - rzekła unosząc pośladek do góry by ułatwić Michałowi wejście do swojego wnętrza które nie było zbyt wilgotne z wierzchu. Leżąc wciąż z zamkniętymi oczami zaczęła sobie wyobrażać, że tak pewnie wyglądała by noc z Krzyśkiem gdyby zaprosiła go do pokoju. Żałowała trochę, że tego nie zrobiła bo wiedziała, że Michał nie miałby jej tego za złe. Gdyby wiedział, że Krzysiek ją odwiedził zapewne wypytałby ją o każdy szczegół tego spotkania, ale, że Lilka postanowiła zachować to w tajemnicy nie musiała mu się z tego zwierzać. Posiadanie tego rodzaju tajemnicy bardzo ją podniecało.
- Ja też kochanie…..muszę nacieszyć się twoją cipką póki należy jeszcze tylko do mnie…..
- To później nie będziesz się już nią cieszył? - zapytała jakby *********…..
- Pewnie, że będę…..ale w inny sposób…..
- Będziesz się cieszył, że dzielisz ją ze szwagrem?
- No….. – odrzekł ze spokojem – taka cipka zasługuje na szczególne traktowanie – odparł nie mogąc przestać wyobrażać sobie jak to Krzysiek wkłada w nią swojego fiuta. Leżał za nią posuwając ją wolno i rytmicznie, wchodząc do samego końca starając wyobrazić sobie jak czułaby się Lilka gdy wchodziłby w nią kutas innego faceta? – Mocno cię to jara?
- Co takiego? – zapytała.
- No wiesz…..to, że szwagier będzie cię pieprzył…..
- Na maxa….. – odparła szczerze.
- Mnie też…. – przyznał Michał kładąc rękę na jej piersi. – Nie mogę się doczekać aż zobaczę jak w ciebie wchodzi…. – dodał po chwili. Mówił jej to ostatnio bardzo często, jakby chciał by cały czas o tym pamiętała.
- Też jużbym chciała to poczuć…..męczy mnie trochę ciągłe wyobrażanie sobie tego….. – wyznała.
- Zaproś go kiedyś jak będę miał nockę….. – zaproponował jej nagle a na jej twarzy umalował się uśmiech. – Załóż jakąś seksowną bieliznę, taką, żeby od razu mu stanął i idźcie do łóżka.
- Ale jak to…..mamy to zrobić zanim zrobimy to wspólnie?
- Wiesz kiedy to może być? – uświadomił jej Michał – i ile okazji w tym czasie może nam przepaść?
- A tobie już jakaś przepadła przez to?
- Jeszcze nie….. – skłamał Michał. – Ale może w każdej chwili tak się stać…. – gdyby powiedział jej to wczoraj, Lilka musiałaby już pewnie wyganiać Krzyśka ze swojego łóżka tego ranka zanim wrócił z pracy. Do tej pory namawiał ją tylko do ostrzejszego kokietowania, może do zrobienia szwagrowi loda, ale nie do seksu. Widocznie sam planował nie czekać z zaliczeniem jej siostry do czasu aż się znowu spotkają i zrobią to wspólnie.
- Widzę, że spieszno ci do jej tyłka heh….
- Podobnie jak Krzyśkowi do twojego…..nie myśl, że myślę tylko o sobie…..ty też sama mówiłaś, że męczy cię już czekanie….
- No tak…..ale byłam gotowa trzymać się umowy…..
- Umowy…… - powtórzył po niej Michał - zawrzyjmy nową umowę….tylko między nami…..jak kolejny raz zobaczysz jego fiuta to upewnij się, że wyląduje on w twojej muszelce, ok?
- I nie mówić o tym Monice?
- Nie…..niech myśli sobie, że dalej trzymasz się waszych ustaleń….
- Cię to kręci, prawda? – spostrzegła nagle – Jara cię to, że ją okłamię…..
- Może trochę….heheh…..chcę, żeby w końcu coś się zaczęło dziać…..tak na poważnie…. – Lilka była już o krok od powiedzenia mu, że Krzysiek był u niej ostatniego wieczora, ale było już za późno, wyszłaby na kłamczuchę, ale taką prawdziwą. Obiecała sobie więc, że następnym razem nawet jeśli obieca Krzyśkowi zachować tajemnicę to i tak opowie o ich spotkaniu Michałowi.
Gdy skończyli ten króciutki numerek, Michał zdrzemnął się na kilka godzin, a Lilka w tym
czasie zajęła się sprzątaniem mieszkania. Miała dzień wolny więc chciała go jakoś spożytkować. Na obiad postanowili sobie, że pojadą gdzieś do miasta. Pochodzą trochę po galeriach i porobią jakieś zakupy a w drodze powrotnej zaliczą jakąś restaurację. Było koło południa gdy w końcu zebrali się i pojechali. Zaczęli oczywiście od Malty, galerii w której Lilka pracowała. Nie zachodzili jednak do jej sklepu bowiem stwierdziła ona, że nie ma zamiaru na wolnym się tam pokazywać. Zresztą mogłaby poczuć się nieco niezręcznie gdy w towarzystwie Michała spotkałaby Izabelę z którą pieściła się na imprezie u Agnieszki. Weszli więc tylko do kilku innych sklepów które Lilka zwykle odwiedzała. Przymierzyła kilka ciuchów dzięki czemu Michałowi udało się zaliczyć lodzika w przymierzalni a właściwie to trzy, przymierzała coś w trzech sklepach i w każdym z nich Michał wystawiał kutasa gdy tylko zasłaniała kotarę.
Pieprzyć się jednak nie pieprzyli, bo ruch był dość spory i wszędzie w kółko kręcili się ludzie. Nie mniej jednak, nie rzadko im się to zdarzało. Pomijając już fakt, że często pieprzyli się na zapleczu w jej sklepie to często robili to właśnie w przymierzalniach. Lilka nie miała nic przeciwko, lubiła się czasem ostrzej zabawić. Chociaż przeważnie prowokatorem był Michał to i jej parę razy zdarzyło się namówić go na taki szybki numerek w czasie zmiany ciuszków. Adrenalina jaka im wtedy towarzyszyła kojarzyła się jej teraz z tą podczas odwiedzin Krzyśka.
Ależ teraz żałowała, że pozbyła się go z mieszkania. Tak bardzo chciała kochać się z nim
tamtego wieczora ale powstrzymywała się przez obietnicę złożoną siostrze. Michał tymczasem kazał jej zapomnieć o niej i działać na maxa. Tylko, że następna taka okazja może się szybko nie powtórzyć. Równie dobrze prędzej spotkają się wszyscy razem. Wtedy chociaż Lilka dotrzymałaby danego Monice słowa. Podobnie zresztą jak sama Monika która również planowała przyspieszyć swój pierwszy stosunek z Michałem. Chociaż z technicznego punktu widzenia, Michał trzymał już swojego kutasa w jej pochwie. Mieli więc nad Lilką i Krzyśkiem nie małą przewagę.
Po jakichś trzech godzinach łażenia po sklepach oboje byli już tak głodni, że stwierdzili, że
chyba pora się zbierać. Po drodze do domu zatrzymali się oczywiście w ulubionej restauracji Michała przy wjeździe do miasta w której akurat pracowała Agnieszka, która akurat była na zmianie.
- O patrz…..Aga dziś pracuje….. – odrzekła z uśmiechem Lilka gdy stali w kolejce. Aga była niby kierowniczką owej restauracji ale z powodu braku personelu często sama musiała stawać za kasą.
- Ekstra…..zaraz mi się przypomina co z nią robiłaś….
- Ciiiii…..ej ona nie wie, że ci powiedziałam….
- No i dobrze…..przecież i tak bym się nie wygadał…..
- A kto cię tam wie….. – stwierdziła Lilka. Cieszyła się, że nie powiedziała mu całej prawdy o tamtej nocy. Michał wiedział tylko, że pokazywały sobie i dotykały się po cyckach. Nie miał pojęcia, że Lilka z Agnieszką odbyły dwa stosunki, robiąc sobie palcówki, minetki, nie tylko pochwowe ale i analne. Stojąc teraz w kilku osobowej kolejce Lilka patrzyła na Agę która czasami zerkała też na nią obie się do siebie uśmiechając i przypominała sobie jak wpychała palce w jej odbyt. Ależ miała chęć zrobić to ponownie. W końcu kolejka zniknęła i oboje z Michałem stanęli naprzeciwko drobnej blondyneczki.
- No cześć robaczki! – przywitała ich słodkim, szerokim uśmiechem. Patrząc na Michała od razu przypomniała sobie zdjęcie jego fiuta które pokazała jej ostatnio Lilka i aż zrobiło jej się cieplej.
- Cześć kochana!
- Witam szefową….. – przywitali się.
- Stolik dla VIPów?
- Heheh…..czemu nie…..chociaż my nie żadne VIPy – zaśmiała się Lilka. Ależ piorunowały się spojrzeniami. Od razu obie wiedziały o czym myśli ta d**ga. Na dodatek obie podniecał fakt, że obok stał Michał z którym Lilka proponowała Adze seks. Ze swoim własnym chłopakiem!
- Pod warunkiem, że ty nas obsłużysz…..
- Ty to tylko byś chciał być obsługiwany ty….. – skarciła go Lilka żartobliwie.
- Nie ma problemu….. – dodała po chwili Aga.
- No widzisz…..Aga nie ma problemów z obsługą…..
- To moja praca…..hihi….. – zaśmiała się…. - To co wam podać?
- Ja chcę Big Maca i jakieś frytki….
- Duże?
- Mogą być duże….mogą być małe…..małe też lubię….. – odparł a Agnieszka od razu zrozumiała jego aluzję do jej biustu i poczuła, że się rumieni.
- No patrzcie jaki się z niego Casanova zrobił…..widzi, że ja tu stoje i jeszcze mi tu koleżanki podrywa….
- Heheh….nie przesadzaj….. – roześmiał się Michał a Aga udawała, że wstukuje coś na kasie.
- A co dla ciebie kochana? Na co masz ochotę?
- Yyyyy…… - „Na ciebie” – rzekła do niej w myślach. – No właśnie nie wiem…..chyba wezmę sobie tortillę jakąś…..
- Coś do picia też chcecie?
- Ja nie…. – odparła Lilka.
- Colę jakąś….. – dodał Michał.
- Ok……to idźcie sobie usiąść gdzieś, a ja wam zaraz przyniosę….ok?
- Spoko….
- Jasne….. – odparła Lilka rzucając Adze wymowne spojrzenie gdy odchodziła od kasy. Podobnie patrzyła na nią gdy ta wpychała jej palce w dupę na najlepszej imprezie na jakiej były.
Były przecież najlepszymi przyjaciółkami od niepamiętnych lat. Obie pamiętały jak razem
biegały jeszcze do przedszkola, a teraz zawiązywał się między nimi romans. Był on jeszcze na wczesnym etapie ale właśnie dlatego, obie dziewczyny nie mogły przestać o sobie myśleć. Nawet teraz widząc się przelotnie w restauracji wyobrażały sobie jak znajdują ustronne miejsce w którym mogą się chwilę zabawić. Nawet teraz siadając do stolika z Michałem myślała o tym jak pieściły się u Agi w łazience.
- Kurde ej…..zeszłem całe nogi chyba…..tak mnie teraz napieprzają….. – stwierdził Michał zabierając się za swoją kanapkę.
- A tam gadasz….. – skwitowała go Lilka – Mi to się siku chce teraz…..chyba jeszcze szybko skoczę zanim zjem…. – stwierdziła cały czas zerkając w stronę kas, gdzie Agnieszka obsługiwała kolejnych gości. Raz po raz ich spojrzenia spotykały się ze sobą a wtedy obie przyjaciółki słodko się do siebie uśmiechały. Lilka czuła jak wzbiera w niej podniecenie, zaczęła więc szukać sposobu na spędzenie kilku chwil sam na sam z Agą. Jedyną opcją wydawała się toaleta co dobrze się składało bo akurat musiała do niej iść. – Zaraz wrócę – rzekła do Michała wstając od stolika. Aga od razu to zauważyła i zaczęła się zastanawiać co się za chwilę wydarzy? Szybko zorientowała się, że Lilka kieruje się w stronę toalet a idąc rzuciła jej kolejne tym razem bardzo wymowne spojrzenie. Od razu zrobiło jej się ciepło w kroku.
- Paula…..zastąp mnie na chwilę…. – rzekła więc do jednej z koleżanek – skoczę szybko do toalety…. – i udała się za Lilką.
Gdy weszła do środka, okazało się, że Lilka już na nią czekała przy jednej z otwartych
kabin. Sposób w jaki na nią patrzyła od razu zdradzał jej intencje.
- Nie byłam pewna ale zdawało mi się, czy chciałaś, żebym do ciebie dołączyła? – zapytała zbliżając się powoli do kabiny w której Lilka z pewnością chciała się z nią zamknąć. Patrzyła na nią tak pożądliwym wzrokiem, że wydawało jej się, że się zaraz na nią rzuci.
- A mi się zdawało, że to ty chciałaś, żebym cię zaprosiła…. – odparła Lilka otwierając szerzej drzwi od kabiny…. – zapraszam….. – odparła łapiąc Agę za rękę. Gdy tylko znalazły się w środku Lilka zakluczyła drzwi i od razu przeszła do rzeczy.
- Ohhh…..czyżbyś aż tak się stęskniła? – odparła Aga widząc jak Lilka podciąga jej roboczą spódniczkę.
- Żebyś widziała….. – odparła Lilka pragnąć jak najszybciej dobrać się do tyłka swojej przyjaciółki – zaraz ci to udowodnię….. – rzekła łapiąc za jej majteczki i zsuwając je aż po same kostki. Ujrzała wydepilowaną cipę Agnieszki ale nie ona ją interesowała. Chwyciła ją za biodra i silnym ruchem odwróciła tyłem do siebie.
- Ejże….co to ma znaczyć….. – zdziwiła się Aga. Chwilę potem poczuła jak Lilka chwyta jej pośladki które następnie rozchyliła na boki, tylko po to, żeby wbić się między nie swoją twarzą. Aga poczuła jak jej język wbija się w jej odbyt. – Ohhhhh…..ohhhh…..co ty wyprawiasz? – zapytała lecz nie usłyszała w odpowiedzi nic. Lilka nieprzerwanie lizała jej odbyt a Aga nie mogła uwierzyć, że robi to w publicznej toalecie.
- Ależ masz słodką dupcię….. – usłyszała po chwili z ust Lilki….. – koniecznie muszę zobaczyć jak Michał ci w nią wkłada…..
- Że co proszę? – Aga nie kryła zaskoczenia. Była już strasznie podniecona a teraz jeszcze usłyszała, że Lilka chce zobaczyć jak rucha ją jej własny chłopak. – Ty tak na serio z tym?
- Oczywiście….. – odparła Lilka spokojnym tonem wlepiając wzrok w brązową dziurkę Agi. Ależ ona była śliczna.
- Ale dlaczego?
- To nasze nowe hobby hihi….
- Ruchanie się z innymi?
- Najprościej mówiąc…. – odparła.
- Ale dlaczego ja?
- Już ci mówiłam…..skoro ja z tobą spałam, to on też będzie mógł…..wszystko zależy od ciebie? Jeśli tylko się zgodzisz, ja wszystko załatwię…. – po tych słowach Lilka naparła językiem na odbyt Agi tak mocno, że udało jej się wprowadzić go między jej zwieracze.
- Ohhhh….. – wystękała głośno Aga zapominając, że są przecież w publicznej toalecie. Zaraz potem ściszyła głos ale szło jej to z olbrzymim trudem bo pieszczoty Lilki stawały się nie do zniesienia. – I nie będzie ci przeszkadzało, że będzie miał w ramionach inną kobietę?
- Nie byle jaką kobietę….ale moją najlepszą przyjaciółkę….która zresztą na to zasługuje…..
- Zasługuję na twojego faceta?
- Na jego wielkiego kutasa….owszem…..chcę, żebyś poczuła jak to jest mieć w sobie takiego olbrzyma…..no chyba, że znasz je już?
- Hihi….nie….niestety nie…. – przyznała Aga – ale z chęcią je poznam skoro twierdzisz, że nie będzie ci to przeszkadzało…. – dodała. Chwilę potem dotarło do niej, że będzie to znaczyło, że zdradzi swojego własnego faceta którego ukrywała przed całym światem, bo był nim jej własny brat.
Chwilę potem role się odmieniły. Aga na siłę odwróciła się przodem do Lilki i chwyciwszy
ją pod pachy uniosła do góry. Gdy ta wstała, teraz to Lilka musiała odwrócić się tyłem. Aga stanęła za nią i przyparła ją do ściany kabiny. Lilka miała na sobie luźną spódniczkę pod którą Aga wsadziła ręce i podobnie jak ona wcześniej, spuściła z niej majteczki. Musiała odwdzięczyć się przyjaciółce w adekwatny sposób, ale *********** jej powielać toteż wsunęła dwa palce w jej jak się okazało zalaną sokami cipę na co Lilka zareagowała długim jękiem. Kiedy już sobie pomyślała, że Aga zrobi jej cudowną palcówkę, ta wyjęła palce z jej wnętrza i od razu gwałtownie wepchnęła je w jej odbyt. Były tak śliskie, że nie sprawiło jej to trudności ale Lilka odczuła to bardzo boleśnie. Jej dupa nie była na to przygotowana i Aga dobrze o tym wiedziała.
- Tego się nie spodziewałaś co? – szepnęła jej do ucha wsuwając palce coraz głębiej.
- Ohhh…..nie…..ale po cichu o tym marzyłam…. – dodała. Ignorując ból Lilka raczyła się uczuciem palców poruszających się w jej odbycie. Atmosfera i miejsce w którym się to odbywało tylko potęgowało wrażenia. – Szkoda, że Michał nas teraz nie widzi…..z pewnością chętnie by zobaczył jak wkładasz mi palce w dupę….
- Albo jak ty liżesz mi moją…. – dodała od siebie Agnieszka.
- Pewnie zaraz sam by chciał ci ją wylizać…. – a po chwili dodała – a zaraz potem wepchnąć w nią swojego kutasa….
- Yhyy…..pewnie rozerwałby mnie na strzępy gdyby to zrobił….
- Nie dowiemy się tego jeśli nie spróbujecie….
- A ciebie rucha w ten twój wąski tyłek? - zapytała nagle Aga – sądząc po tym jaki jest ciasny, żałujesz mu go trochę…. – zauważyła. – Czyżby był dla ciebie zbyt duży?
- Przedtem nigdy nie przepadałam za analem…..ale od niedawna odkryłam jaki może być fajny. Dlatego jestem jeszcze taka ciasna…..ale to się zmieni….już niebawem….. – zapewniła Agę. Miało to związek nie tylko z tym, że będzie coraz częściej uprawiała anal właśnie z Michałem, ale prawdopodobnie będzie go uprawiała też z Krzyśkiem, no i oczywiście z Moniką i nią samą.
- No to pozwól w takim razie, że ci trochę w tym pomogę….już teraz….. – rzekła Aga, po czym dołożyła jeszcze jeden palec i teraz już trzy tkwiły w tyłku Lilki. – Tak właśnie się czujesz gdy ci go tam wpycha?
- Mhmmm…..podobnie…..ale jest bardziej opływowy hihi….. – wystękała Lilka. – I wchodzi znacznie, znacznie głębiej…..
- No co ty nie powiesz…. – odparła Aga – „Głębiej niż kutas Felka wchodzi w moją?” – zapytała w myślach. Ależ ją korciło by wyznać jej, że rucha się ze swoim bratem! Ta mina którą zobaczyłaby na jej twarzy….była by bezcenna. Aga nie widziała jeszcze niczyjej reakcji na podobne wyznanie….i to dobrowolne….wielki kutas Michała oraz fakt, że Lilka liże sobie cipki z siostrą bledły przy tym jak jak gospodarka Polski w porównaniu z Chinami. A gdyby jeszcze dodała, że robią to od dobrych pięciu lat i nikt o tym nie wiedział….to już w ogóle!
- A wiesz, że ja jestem równie ciasna co ty? Albo i ciaśniejsza….
- Tym bardziej chcę zobaczyć jak będzie w ciebie wchodził…. – odrzekła Lilka. Palce Agi które miała w dupie znacznie przyspieszyły jej parcie na pęcherz. Już teraz tak bardzo chciało jej się siku, że gdyby były gdzieś w lesie to już robiłaby to na stojąco…. – ej, ja muszę siku….bo już nie mogę wytrzymać….
- Ojej….no to dalej…. – odparła Agnieszka wyciągając powoli palce z jej odbytu. Niechętnie to robiła bo bardzo przyjemnie się je tam trzymało ale teraz Lilka wypowiedziała słowo które zabrzmiało jeszcze przyjemniej. Gdy usiadła na toalecie, Aga klęknęła przed nią i wsadziła rękę między jej nogi i zaczęła pieścić jej cipkę niemalże dotykając dna muszli klozetowej.
- Ej no….co ty robisz…..chcesz się pomoczyć….. – zapytała ze zdziwieniem Lilka.
- Ty masz swoje hobby, ja mam swoje…. – odparła tylko…. – no dalej, nie wstrzymuj dłużej…. – zachęciła Lilkę. – Śmiało…..zobaczysz, że ci się spodoba…. – dodała i w tej samej chwili poczuła gorący mocz wylewający się na jej rękę która pieściła Lilce łechtaczkę gdy ta sikała.
- Ohhhhh jeejjj….. – westchnęła Lilka. Nie miała pojęcia, że sikanie może być tak przyjemne. Mocz tryskał pod mocnym ciśnieniem a ona patrzyła Adze w oczy jak ta łapała go w zaciśniętą rękę i wsmarowywała z powrotem w jej cipkę. – Tego to się nie spodziewałam ej…..
- Że zsikasz mi się na rękę? – zapytała Aga wciąż nie wyciągając ręki spomiędzy jej nóg chociaż mocz już nie leciał.
- Że tak mi się to spodoba…. – odparła Lilka co mile zaskoczyło jej przyjaciółkę.
- Jak chcesz to możemy to kiedyś powtórzyć…. – zaproponowała Aga – w bardziej odpowiednim do tego miejscu…..
- Hihi….coś czuję, że nie skończyłoby się na sikaniu sobie na rękę…. – zauważyła Lilka.
- Heh….ja też….. – przyznała jej rację Aga – znam o wiele fajniejsze miejsca na ciele na które można by było to zrobić…. – szepnęła Lilce do ucha gdy ta już wstała i wciągnęła majtki z powrotem. Sama wciąż stała na wpół naga, nie kwapiła się do ubierania, bo tak bardziej się podniecała.
- To pissing też cię jara? Mój boże…..
- Hihi…..może nie jara…. – skłamała – Ale chętnie bym go spróbowała, a ty?
- Hmm…..każdemu innemu bym odmówiła, ale z tobą czuję, że mogłabym spróbować wszystkiego…. – wyznała po chwili.
- Ohh….ależ mi się teraz miło zrobiło – odparła Aga aż jej lekko zaparło dech. Lilka dotknęła jej wciąż odkrytej cipki i wsunęła palec między wilgotne wargi sromowe.
- A tobie się nie chce? – zapytała nagle totalnie ją zaskakując.
- Co? Siku? – zapytała jakby wciąż niedowierzając – kurde, nie….chyba, że bym się zmusiła…. – odparła ze smutkiem. Taka okazja….i niestety przepadnie.
- No trudno…. – odparła Lilka słodko się uśmiechając. – Idę kurcze bo Michał sobie jeszcze coś pomyśli…. – stwierdziła a Aga dopiero teraz wciągnęła majtki i spuściła na biodra spódniczkę.
- Powiedz, że musiałaś przypudrować nosek….
- No, ciężko by było, bo torebkę zostawiłam przy stoliku….
- No to, że musiałaś zrobić kupę czy coś….
- No to już prędzej….. – przyznała po czym otworzyła drzwi kabiny. W toalecie nikogo nie było, więc nie musiała się przejmować, że ktoś zobaczyłby ją w towarzystwie Agi.
Obie były niezmiernie zadowolone ze spotkania. Jedna cieszyła się z wylizanego tyłka, a
d**ga z analnej palcówki. Do tego obie znalazły sobie najwidoczniej nową zabawę ku niezmiernej uciesze Agnieszki. Lilka zaskakiwała ją na każdym kroku. Kto wie co jeszcze miała w zanadrzu? A może skoro rucha się z siostrą to robi to też ze swoim tatą? Może robią to obie z Moniką? Czekają na tatusia aż wróci z pracy, wygłodniały cipek po trzech tygodniach poza domem i udostępniają mu swoje? To by dopiero była heca – myślała sobie Aga. Gdy wychodziły z łazienki, jedna po d**giej, żeby nie wzbudzić podejrzeń, Lilka wciąż czuła ślady obecności palców Agi w swoim tyłku. Gdy usiadła do stolika poczuła to jeszcze bardziej.
Tymczasem Aga wracając za kasę wciąż wspominała to uczucie gdy język Lilki pieścił jej
odbytnicę. Szkoda, że miały tak mało czasu, bo Aga miała szczerą ochotę po palcówce również wylizać jej własną dziurkę. W głowie wciąż rozbrzmiewały jej słowa koleżanki o tym, że chciałaby zobaczyć jak jej chłopak pieprzy się z nią na jej oczach. Z początku Adze wydawało się, że Lilka żartuje, ale jak się okazuje, wcale nie. Jej wyobraźnia zaczęła pracować na najwyższych obrotach ukazując jej możliwe wizje tego wydarzenia. Co chwilę Aga zerkała zza kasy na stolik przy którym siedzieli Michał z Lilką i patrząc na niego wyobrażała sobie jak obciąga mu fiuta a siedząca obok Lilka masturbuje się na ich widok. Przeżycie czegoś takiego mogłoby być bardziej podniecające niż seks z bratem który wszedł już Adze tak w krew, że nie robił na niej już takiego wrażenia jak na początku.
- Masz pozdrowienia od Agi….. – rzekła Lilka gdy już siadła do stolika.
- Że co? A co, w kiblu się spotkałyście, czy co?
- No, dokładnie…. – odrzekła próbując usadowić się na krześle tak by za bardzo nie czuć bólu w dupie.
- Wow…..i coście tam jeszcze robiły? Znowu sobie cycki pokazywałyście?
- Ejjjjj…… - rzuciła kłując go palcem w brzuch – wiesz co……nigdy ci już nic więcej nie powiem….
- No co…..przecież tego nie usłyszy…..
- No i co…..ale nie musisz tego gadać tak na głos…..poza tym, pokazałyśmy je sobie wtedy po pijaku….
- No no….jak znam życie, to żeście sobie nie tylko je pokazywały…..
- Co masz na myśli?
- No daj spokój ryba…..cztery pijane laski pokazujące sobie cycki na imprezie i nikogo dookoła? Pewnie gdybyś mi powiedziała co robiłyście tam naprawdę dostałbym takiego wzwodu, że nie mógłbym wstać przez godzinę od stolika, żeby ktoś tego nie zauważył…. – odparł ściszonym tonem, mając nadzieję, że ta przyzna mu się do wszystkiego co wtedy działo się w domu Agnieszki.
- Hihi…. – zaśmiała się rozważając czy powiedzieć mu absolutnie całą prawdę, czy tylko jej część – no może nie tylko cycki sobie pokazywałyśmy….
- No co ty….. – Michał nie dowierzał, że jego zamysł się powiódł.
- Ale na pewno nie będę ci tego tu teraz opowiadała….. – ucięła rozmowę Lilka.
- A w domu mi opowiesz?
- Zastanowię się…. – odrzekła tajemniczo, jednak jej uśmiech i tak mówił mu, że zrobi to na pewno.
- No to chyba pora się zbierać….
- O jaaaa…..wiesz co…..tobie to tylko jedno w głowie…..
- No właśnie chyba nie tylko mi…. – skwitował Michał przyglądając się swojej dziewczynie z szerokim uśmiechem na ustach. – Skoro za młodości potrafiłaś zabawiać się z Moniką to mogę sobie tylko wyobrazić co, żeście robiły tam na tej imprezie…. – odparł a Lilka przez chwilę się mu przyglądała nic nie mówiąc. W końcu gdy wstali od stolika podeszła do niego i szepnęła mu do ucha….
- Uprawiałam seks z Agnieszką…. – gdy to usłyszał aż ugięły mu się nogi. Od razu to sobie wyobraził. – Jesteś na mnie zły?
- Tylko o to, że nie powiedziałaś mi wcześniej….. – rzekł….. – woooow……naprawdę to robiłyście? – zapytał nie mogąc w to uwierzyć. Przy okazji zerknął w stronę kas gdzie Aga wciąż obsługiwała klientów.
- Chodź…..opowiem ci w domu…. – rzekła tylko i wyszli z restauracji.
Po powrocie, ledwo weszli do mieszkania, rozebrali się, Michał zaciągnął Lilkę do pokoju
posadził ją na kanapie i przygotował się na obszerną relację z przygody z Agnieszką.
- No to słucham…..jak to było?
- Normalnie w sumie hihi…..nie wiem jak się zaczęło ale wiem, że skończyło się w łóżku. Byłyśmy same, Izabela z Martą poszły już do domu, Agi brata nie było w domu. Poszłyśmy się razem kąpać, a, że byłyśmy spite to zaczęłyśmy się dotykać, najpierw po piersiach….potem po całej reszcie….
- O kurdelna…..i co, fajne ma ona cycki? I resztę?
- No mi się podobały…..ale dla ciebie mogłyby być trochę małe, bo ma mniejsze ode mnie….ale za to cipkę ma pierwszo klasową….
- Lizałaś ją? – zapytał masując już sobie kutasa przez spodenki.
- Owszem….. – odparła - a ona mi….
- Hah….nie wierzę ej…. – ciągnął wyjmując teraz wacka na wierzch, bo robiło mu się ciasno w spodenkach…. – czemu wcześniej mi nie powiedziałaś?
- Bałam się, że będziesz na mnie zły…..
- Byłbym gdybyś powiedziała, że robiłaś to z jej bratem….ale jak mam być zły na to, że bzykałaś się z inną dziewczyną, kiedy to najbardziej podniecająca rzecz na świecie…..szkoda tylko, że tego nie widziałem….
- Heh……może jeszcze zobaczysz?
- Co masz na myśli?
- Tak nam się to spodobało, że chciałybyśmy to powtórzyć…..przydałby nam się wtedy męski towarzysz….
- Poważnie? A co na to Aga? – zapytał masując sobie członka i wyobrażając sobie jak Lilka z Agą liżą sobie cipy w pozycji sześć na dziewięć.
- Nic…..przecież jest sama…..nie ma kto jej więc posuwać….a mówię ci, taka fajna cipka i się marnuje…..
- Heh….to teraz nie dość, że mam twoją do zaspokojenia, szykuje się Monika, to jeszcze dokładasz do puli Agę….
- Powinieneś się cieszyć…..trzy cipki i potencjalnie tyłeczki w które będziesz mógł go wpychać…. – rzekła kładąc teraz swoją rękę na członku i przejmując rolę masażystki. Był już tak gruby, że nie mogła objąć go całą ręką.
- I jeszcze powiedz mi tylko, że już z nią o tym gadałaś?
- No pewnie, że gadałam…. – odparła. Nie odważyła się jednak dodać, że pokazała jej nawet zdjęcie jego kutasa.
- Kurde ej…..w co my się pakujemy ryba….
- Ejj…..myślałam, że ci się to spodoba….
- No podoba mi się…..ale niedługo będzie tak, że będę posuwał wszystkie twoje kumpele z siostrą włącznie….
- Heheh…..no myślę, że Marta z Izabelą chętnie ustawiłyby się w kolejce do twojego kutaska….
- A co, z nimi też już zdążyłaś się przespać?
- Nie….złośliwcze…. – odparła ściskając prącie z całej siły.
- Ał…..co robisz ej….
- Wkurzam cię…. – odparła biorąc na chwilę w usta samą główkę. Gdy go wyjęła przez chwilę patrzyli sobie w oczy w milczeniu.
- To mówisz, ze lubisz dziewczynki….. – przerwał ciszę Michał.
- Nie tak jak chłopców….ale, to fajna odmiana….. – przyznała. – Pewnie chciałbyś mnie z którąś zobaczyć tak samo jak z innym faciem, co nie?
- Owszem….. – odparł bez namysłu.
- Mogę kiedyś zaprosić Agę…..zrobimy ci mały pokazik…..a potem pozwolę ci ją zerżnąć i będę na was patrzyła….co ty na to?
- Brzmi ekstra…..aż się nakręciłem ej….. – dodał po chwili. Wtedy Lilka rozebrała się do naga i zaczęła robić mu loda klęcząc przed nim siedzącym na kanapie. – Ohhhh……tego mi właśnie brakowało….. – wysapał. – A Monika coś o tym wie?
- Nic…. – odparła na chwilę łapiąc oddech. Obciąganie tak wielkiego fiuta wymagało nie lada wysiłku. – Nie muszę jej przecież wszystkiego mówić ej….
- No wiem, wiem….tak tylko pytam…. – odparł a Lilka wróciła do robienia mu loda. Ssała go tak długo aż ten dostał pełnego wzwodu, wtedy wstała splunęła na rękę trochę śliny, wcierając ją sobie w pochwę i usiadła okrakiem na Michale. Trzymając w jednej ręce kutasa nacelowała nim w swoją dziurkę i powoli zaczęła wsuwać go do środka. – Mmmm…..moja ulubiona dziurka….
- Hihi…..pewnie do czasu…..aż zaczniesz próbować innych….
- Eee….nie wydaje mi się, żeby któraś spodobała mi się bardziej….
- Poczekaj aż zaczniesz ładować go w inne…..jeszcze ciaśniejsze od mojej….mówię ci….cipka Agi jest cudowna…..wiem bo widziałam….i nawet trzymałam w niej palce….
- No mów mi tak jeszcze a zaraz ci się spuszczę….
- Nie krępuj się…. – odparła, dodając po chwili…. – języczek też w niej moczyłam….
- I jak, smakowała? – zapytał łapiąc ją za obie piersi.
- No ba……tobie pewnie też zasmakuje….. – stwierdziła podniecając się samą tą myślą, że Michał będzie lizał cipę Agnieszce podobnie jak robiła to ona sama. – Tyłek pewnie też będziesz chciał jej wylizać, prawda?
- Heh….wiesz, że to lubię…. – przyznał już teraz sobie to wyobrażając. – Coś czuję, że sama też już to zaliczyłaś…..
- Hihi…. – zaśmiała się Lilka co tylko potwierdziło jego przypuszczenia. – w sumie to obie to zaliczyłyśmy….
- No co ty…..ona też ci dupcię lizała…..ale jazda ej…. – odparł przyspieszając ruchy swoich bioder. Po tym jak cipka Lilki puszczała coraz więcej soków penetracja stawała się coraz łatwiejsza no i znacznie głębsza. Bardzo cieszyła go perspektywa pójścia do łóżka z Agnieszką. Była ona według Michała najładniejszą ze wszystkich przyjaciółek Lilki które do tej pory poznał. Niska, szczupła blondynka, ważyła może z czterdzieści pięć kilo. Małe cycki nadrabiała krąglutkim, wąskim tyłeczkiem i piękną buźką. Fajnie będzie zobaczyć jak pręży się na jego kutasie. Kto by przypuszczał, że wiążąc się z Lilką jego życie będzie tak wyglądało? Nie dość, że praktycznie już teraz posuwał jej siostrę, to jeszcze na dodatek dołączy do tego grona jej najlepsza kumpela.
- Nooo…..żałuj, że tego nie widziałeś…..robiła to jakby mi co najmniej szampan stamtąd wypływał….muszę przyznać, że nawet ty mi tak zawzięcie nie lizałeś tyłeczka…..
- Heh….. – westchnął tylko. – A tak w ogóle, to chyba musimy teraz i tobie znaleźć jeszcze jednego wacka, co nie?
- Dlaczego?
- No skoro ja mam teraz i Monikę i Agę posuwać a ty tylko Krzycha….no to tak trochę nie fair, co?
- A ja wiem? Mi tam się nie spieszy do kolejnego….. – przyznała. – Ty i on w zupełności mi wystarczycie….poza tym, ja też będę się pieprzyła z Agą. Czyli, twoja będzie Monia, mój Krzysiek, a Aga nasza wspólna….
- Ahhh, tak, żeś to sobie wykombinowała….. – odrzekł zamyślając się na chwilkę – No w sumie, mi to pasuje. Wolę, żebyś bzykała się z nią niż, żeby miał cię posuwać jeszcze jakiś inny koleś….
- Ahh tak? A co gdybym ci powiedziała, że myślałam o przespaniu się z jej bracholem?
- Z Felkiem? A skąd ci to przyszło do głowy?
- No cóż….znam go tak samo długo jak Agę…..wiem, że się na mnie zgrzewa od zawsze. Zerżnąłby mnie tak samo chętnie co ty ją. Dlatego po cichu myślałam sobie, że jeśli tobie uda się ją zaliczyć, to ja zaliczę jego – wyjaśniła mu ciekawa jego reakcji.
- Hmm…. – Michał zastanowił się przez chwilę. Sam dobrze znał brata Agnieszki, kilka razy pili nawet razem wódkę przy różnych okazjach. Był całkiem spoko i z gadki i z zachowania. Ale czy to wystarczyło, żeby zasłużył sobie na tyłek jego dziewczyny? Stawka musiałaby być nieco wyższa niż seks za seks, zwłaszcza, że byli oni rodzeństwem a nie parą więc nic im to nie przeszkadzało. Pomysł zrodził się w jego głowie niemal natychmiast.
- No co tak myślisz intensywnie? – zapytała zniecierpliwiona Lilka.
- Zgodzę się, ale pod jednym warunkiem….
- Jakim? – odparła z zainteresowaniem Lilka. Nie mogła też oprzeć się wrażeniu, że Michał bardzo łatwo i szybko oddaje ją w ręce innych facetów. Naprawdę musiało go to podniecać.
- Zrobimy to we czwórkę…..ja z Agą a ty z Felkiem.
- O jaaaa…..chcesz, żeby się widzieli prawda? – od razu odgadła jego intencje.
- Heheh….szybko zgadłaś….. – przyznał. – Jeśli ma mi cię posuwać kolejny gościu, to chcę, żeby chociaż było ciekawie. Tak jak z Monią i Krzyśkiem. Tam żona będzie patrzyła na męża i na odwrót, a tu brat na siostrę…. – Michał nawet nie wiedział jak bardzo do gustu przypadł Lilce ten pomysł. Gotowa była zorganizować takie spotkanie choćby jutro. Sama chętnie by zobaczyła jak Felek z Agą reagują na swój widok? Czy pieprząc się obok siebie przyglądaliby się sobie? Czy w ogóle zgodziliby się na seks w swoim towarzystwie?
- Nie wiem tylko czy zgodziliby się na takie coś….wiesz, mąż i żona znają się na wylot, widzą się nago non stop. A brat z siostrą? – zastanwiała się Lilka nie wiedząc przecież o relacjach Agi z bratem. Ich związek bił na głowę nie jeden taki małżeński.
- No właśnie…..o to chodzi, żeby się zobaczyli. Wyobraź to sobie. Felek pieprzy się z tobą a patrząc na swoją siostrę zaczyna nabierać ochoty na nią. I tak samo ona na niego.
- No jasne…..a chwilę potem bylibyśmy świadkami jak brat posuwa siostrę i to na naszych oczach? Yhyy… - odparła Lilka stukając Michała palcem w środek czoła – Widzę, że ta twoja wyobraźnia naprawdę nie zna granic….
- No ba….. – odrzekł – a nie mów mi, że też o tym nie pomyślałaś?
- No pomyślałam….ale wiesz….pomyśleć to sobie można o wszystkim….
- A mi się wydaję, że gdyby do tego doszło to na bank coś by zrobili…..niech by mu chociaż konia zwaliła, albo on ją za cycka złapał. To by dopiero był widok co nie? Zobaczyć jak brat maca siostrę….
- Kręci cię takie coś….
- Kurde ryba….mnie to wszystko kręci…..zwłaszcza jak jestem nakręcony tak jak teraz….
- A co jeszcze cię kręci kochany? - zapytała – jeśli ***********, to może chciałbyś zobaczyć jak ja pieprzę się z moim tatą? – walnęła z grubej rury – hmm? Chciałbyś zobaczyć jak posuwa swoją córeczkę? A może Monikę? Albo nas obie razem? To też cię kręci?
- Hah! Teraz jak o tym wspomniałaś…..mogłoby być ciekawie….
- Ahh tak? A ty swoją mamę chciałbyś przelecieć?
- Yyyyy….nie koniecznie….
- A moją? Taka teściowa byłaby niezłą zdobyczą….
- Eh, starsze mnie jakoś nigdy nie korciły….
- Ja jestem od ciebie starsza heheh….
- No ale takie dużo starsze….wiesz….
- No no…..to może zejdziemy już na ziemie….bo robi się trochę zbyt sprośnie….
- Heheh….no coś ty…..chętnie posłuchałbym sobie jeszcze o tobie i tacie….powiedz mi jeszcze co byś z nim robiła?
- Absolutnie wszystko….. – odparła po chwili namysłu.
- Ah tak? Fiuta też byś mu ssała?
- Tak ostro, że nigdy by tego nie zapomniał……jakby go ktoś kiedyś zapytał kto mu zrobił najlepszego loda musiałby skłamać, żeby nie przyznać się, że była to jego własna córeczka….
- Ohhhhh…..i to ja rozumiem…. – odparł podniecony Michał. Sam również wyobrażał sobie podobną scenę w myślach. – potem pewnie byś na niego wskoczyła, co?
- Nie zanim nie wylizałby mnie tam na dole…..chciałabym, żeby poznał mój smak…..i zapamiętał go do końca życia. Potem byśmy się kochali….całą noc….spuszczałby się na mnie gdzie tylko by chciał….i ile razy dałby radę….
- Najlepiej to chyba na buźkę co?
- No coś ty….zwariowałeś…..najlepiej to w cipkę….miałabym przepuścić okazję zostania zalaną przez tatusia?
- Ja pierdole ryba….dobra…..wystarczy już….
- Heheh…..już masz dosyć?
- Ale tylko dlatego, że za szybko dochodzę jak mi to mówisz…..
- Sam chciałeś…..wiesz, że potrafię puścić wodzę fantazji…..
- Oj wiem, wiem….jak o tym mówisz, to nawet wydaje się to możliwe….
- Wszystko jest możliwe kochanie…..chyba już zdążyłeś się o tym przekonać….
- Heh…..masz rację. Chociaż może nie spieszmy się z tym….
- Z czym? Z byciem dobrą córeczką? – zapytała śmiejąc się.
- No właśnie. To znaczy, możesz być dobrą córeczką tylko nie taką co rozkłada przed tatą nogi. – Po tych słowach coś Lilkę tknęło, że zniżyła się i szepnęła mu do ucha, choć byli w mieszkaniu sami.
- Ale wiesz, że dla ciebie, zrobiłabym to nawet z nim?
- To milutko…..ale najpierw to on musiałby też tego chcieć….
- Po powrocie z trasy szybko bym go przekonała….
- Musiałby być nieźle wygłodniały, żeby dobrać się do własnej córki.
- Skąd wiesz…..może tylko na to czeka?
- Kurde ryba, weź tak nie mów nawet…..
- Dlaczego?
- Bo jeszcze ci uwierzę…..
- W to, że ojciec mógłby mieć ochotę przelecieć swoją córkę? Ja to akurat tego jestem pewna. Jak jeszcze mieszkałyśmy z rodzicami, to jak ojciec wracał z trasy, nie raz widziałam jak mu oczy uciekały na mnie czy na Monię jak latałyśmy po domu w piżamach albo bieliźnie. Myślisz, że o czym wtedy myślał?
- No dobra ej…..myśleć to sobie mógł….mi chodzi o to, że pewnie by się na to nie odważył….
- A ja myślę, że jakbym to dobrze rozegrała to wcale dużo by nie trzeba było….mogłabym się nawet założyć, że sam by zaczął się do mnie dobierać…. – w tej samej chwili przypomniało jej się jak rozmawiała na ten temat z Moniką. Ona nie tylko o tym myślała, ale i miała sny na ten temat.
- No to tylko niech ci nie przyjdzie do głowy, żeby próbować….
- Mówiłam ci….zrobiłabym to tylko gdybyś sam tego chciał….. – odrzekła a Michał nie mógł uwierzyć, że była dla niego zdolna nawet do takiego czegoś. Która inna dziewczyna powiedziałaby coś podobnego, że dla jego satysfakcji poszłaby nawet do łóżka z własnym tatą? W głowie mu się to nie mieściło.
- Na razie przedstaw tą swoją cipeczkę szwagrowi…..a potem się zobaczy…..już nie mogę się doczekać aż opowie mi o wrażeniach….
- Sama jestem ich ciekawa….. – odparła wciąż żałując, że nie zatrzymała Krzyśka w domu na noc. – Chciałabym mieć to już za sobą….
- No to zadzwoń do Moni…..zapytaj kiedy mają jakieś wolne razem, to może się uda jakoś tak pozałatwiać nam sobie wolne, żebyśmy mogli się spotkać.
- No kurde, myślisz, że nie próbowałam…..ona ma wolne tylko weekendy. Krzysiek tylko niedziele i czasami w tygodniu. My…sam wiesz jak pracujemy….
- No to ustaw się z Krzychem sama…..zaproś go jak będę w pracy czy coś….i idźcie do łóżka….
- Ale ja nie chcę tak sama…..chcę z tobą….znaczy, jak ty pójdziesz z Moniką…
- No to ja też się z nią sam ustawię….potem we czwórkę będzie nam w sumie łatwiej się przełamać, bo będziemy już to mieli właśnie za sobą….
- Hmm…..chyba masz rację wiesz….. – przyznała w końcu. – Ale trzeba im wtedy powiedzieć, że zmieniamy cały plan….
- A po co? Powiemy im jak już będzie po….. – stwierdził Michał po czym szybkim ruchem przewrócił się razem z nią, tak, że teraz to ona leżała na kanapie, a on na niej. Wyszedł wtedy z jej cipki i zaczął się jej przez chwilę przyglądać.
- Coś się tak zawiesił? – zapytała Lilka, trzymając nogi szeroko rozłożone i zgięte w kolanach.
- Staram się sobie wyobrazić, że wchodzi w nią inny kutas hehe…. – wyznał jej dotykając jej przy okazji palcami. Była bardzo wilgotna i gorąca a wewnątrz jeszcze bardziej. Wiążąc się z nią nie miał pojęcia, że kiedyś przyjdzie mu dzielić się swoją dziewczyną z innym facetem. Podobnie, wcześniej nie podejrzewał, że sam będzie chciał zobaczyć jak kocha się ona z innym. Teraz na dodatek okazywało się, że Lilka nie tylko będzie to robiła z innym ale i z inną. Jej biseksualność stała się dla niego jasna. I to również bardzo go podniecało, bo nie było nic fajniejszego dla faceta niż dziewczyna skora do zabaw z inną dziewczyną. Najbardziej liczył tu na to, że gdy będą się spotykali z Moniką i Krzyśkiem będzie dochodziło do zabaw między siostrzyczkami.
- To tak jak ja….. – odparła Lilka, sięgając do niej swoimi rękami i delikatnie rozchylając sromy na boki. Oczom Michała ukazało się wejście do jej królestwa a on wyobraził sobie jak Lilka robi to samo dla Krzyśka. Czy będzie szczęśliwa jak teraz, gdy będzie go w nią wkładał? Wyglądało na to, że tak. Czy będzie dla niego bardziej wyrozumiała? Na początku pewnie tak. Będzie mu pozwalała na różne rzeczy, co Krzysiek z pewnością wykorzysta, jeśli się okaże mądrzejszy niż na jakiego wygląda.
- W tyłek pewnie też ci będzie wkładał…. – powiedział nagle na głos to o czym tylko sobie myślał.
- Myślisz, że tak od razu? – zapytała lekko zaskoczona.
- Ja bym tak zrobił przynajmniej…. – odparł z delikatnym uśmiechem na twarzy.
- Czyli sam Monice też będziesz od razu próbował wsadzić w tyłek… - uświadomiła mu.
- Nie, żebym miał jakieś pretensje…. – dodał zaraz. Wyczuł, że Lilka nieco się obruszyła tymi jego słowami.
- Mówiłam ci już, że niczego mu nie odmówię….. – przypomniała mu. – Podobnie jak Monika tobie….będziecie mogli robić z nami to na co macie ochotę….
- Wiem to…. – odparł. – I nie mogę się już doczekać aż was zobaczę…. – odparł wyobrażając sobie jak Lilka obciąga fiuta Krzyśkowi.
- Czyżbyś martwił się, że może obciągnę mu lepiej niż tobie? – zapytała nagle odgadując jego myśli. – Bo widzę, że coś cię trapi, tylko nie do końca wiem co? To o to chodzi?
- Wiem, że będziesz chciała pokazać mu się z jak najlepszej strony….i znając to, już mu tego trochę zazdroszczę….
- Hihi…..nooo….sprawię, że nie będzie mógł spać po nocach….będzie tęsknił za moją cipą jak narkus za herą….będzie przychodził mnie pieprzyć, nawet jak będziesz w domu….będziemy ci robić pokaziki o których tak marzysz….porno na żywo! Film pod tytułem „Moja żona i szwagier – seks bez granic”.
- Ciekawa koncepcja…. – przyznał Michał klęcząc na łóżku tuż przy Lilce. Jego kutas sterczał niczym maszt na statku, długi, gruby, nieco wygięty ku górze. Odsłonięta główka lśniła w blasku przebijającego się zza okna słońca, cała mokra od jej soków. Nagle Lilka złapała go swoimi stopami i leżąc sobie wygodnie na plecach zaczęła go masować. – Wiesz, że ryzykowałabyś wtedy trójkątem…..
- A co? Myślisz, że sobie z wami nie poradzę? Może nigdy wcześniej nie obsługiwałam dwóch kutasków na raz, ale jestem na to bardziej niż gotowa….
- To super…..bo na nic tak nie czekam jak zobaczyć cię nabitą na dwa pale…..
- A może chciałbyś jeszcze zobaczyć jak nabijają mnie dwa inne?
- Niby czyje? Krzyśka i Felka?
- No na przykład….kto wie, może kiedyś zrobimy wielką imprezę, naspraszamy gości i na koniec zrobimy sobie prawdziwą orgię. Nie byłoby fajnie? Miałbyś wtedy do wyboru, Monikę, Agę, pewnie Martę, Izabelę, może nawet Gośkę….a ja wtedy miałabym Felka i Krzyśka. Rżnęliby mnie we dwójkę tuż obok ciebie. – Mówiąc to, Lilka zaczęła pocierać sobie łechtaczkę co Michał szybko wyłapał.
- Szukasz przyzwolenia na seks z Felkiem kochanie?
- Myślałam, że dostałam je w chwili w której powiedziałam ci, że będziesz mógł przespać się z Agą? – odparła. – A poza tym chyba i tak się już zgodziłeś.
- Ale postawiłem warunek….jeśli go spełnisz, możesz się z nim potem pieprzyć do woli.
- Naprawdę liczysz, że przeleci siostrę na naszych oczach?
- Nie musi jej przelecieć…..chcę po prostu zobaczyć jak dochodzi między nimi do kontaktu….a ty nie?
- Byłoby ciekawie…. – przyznała Lilka. – Ale wątpie…..nie pójdą na to….
- Jak się mocno ich podnieci….to wiesz, że sprawy szybko mogą przybrać inny obrót.
- No niby tak…..ale wiesz….*************a….nie sądzę, żeby Aga była na tyle odważna. Felek tym bardziej. Chociaż kiedyś sama sobie wyobrażałam, że to robią ze sobą. Mieszkają w końcu sami, tylko z ojcem. – wyznała Michałowi. Nie miała zielonego pojęcia, że wszystko co sobie wyobrażała o Adze było w zasadzie prawdą. Jej najlepsza przyjaciółka praktykowała *********** na szeroko zakrojoną skalę. Zaczęła od chodzenia do łóżka z tatą by ten nie popadał w pogłębiającą się depresję po stracie ich mamy, a potem gdy zupełnie przypadkowo nakrył ich w łóżku jej brat, przeznaczenie dopełniło się i została kochanką ich obu. Pieprzyła się więc z nimi dwoma zanim jeszcze wyszła z ogólniaka i do teraz udało jej się to wszystko utrzymać w tajemnicy. Ani więc Lilka ani tym bardziej Michał nie mogli nawet przypuszczać, że plan wciągnięcia ich w czworokąt i zachęta do odbycia stosunku ze sobą w ich towarzystwie, nie byłoby dla nich niczym wyjątkowy. Pomijając fakt, że byli by przez kogoś obserwowani.
- Więc nasza w tym głowa, żeby ich do tego nakłonić…. – przyznał Michał.
- I nim się obejrzymy a zrobi nam się niezły tłok w sypialni heheh….. – zauważyła Lilka. – A to Monia by przychodziła, a to Krzysiek, Aga, Felek….mój ty boże….kiedy byśmy znaleźli czas dla siebie?
- Nie martw się….tobie to się wydaje, że co noc, albo codziennie ktoś by przychodził….ale tak by nie było…
- No nie wiem….perspektywa takiego darmowego bzykanka bez żadnych zobowiązań mogłaby sprawić, że ludzie nagle zaczęliby znajdywać czas….. – stwierdziła robiąc przerwę w pieszczeniu Michałowi wacka stopami. Trochę już zaczęły ją boleć bo nogi trzymała cały czas lekko uniesione. Wtedy Michał sam zaczął walić sobie konia, bo to o czym rozmawiali, zaczęło mu się udzielać i teraz wyobrażał sobie sceny z udziałem wszystkich o których wspomnieli. Pieprzył więc Monikę a Aga obciągała mu w przerwach gdy z niej wychodził a obok Lilka siedziała na Krzyśku a za nią stał Felek i pieprzyli ją we dwójkę. „- To musi się kiedyś ziścić” – powiedział sobie w myślach. Musi zobaczyć jak Lilka rucha się nie z jednym a z dwoma obcymi facetami. Jak wkładają jej swoje nabrzmiałe kutasy w pochwę oraz odbyt i rżną ze wszystkich sił.
Skąd jednak brała się w nim ta chęć? Dlaczego chciał oglądać własną dziewczynę, swoją
przyszłą żonę, jakby nie patrzeć, w łóżku z innymi facetami? Nie chodziło tu tylko o to, że w zamian też będzie miał okazję przelecieć inną kobietę. To też go podniecało, ale nie tak jak to, że Lilka będzie się pieprzyła z innym gościem. Bardziej nie mógł się doczekać tego, jak Krzysiek będzie wkładał jej swojego kutasa niż tego, że sam będzie wkładał swojego Monice. Zastanawiał się czy nauka miała na to jakieś pojęcie? Jemu przychodziło do głowy tylko słowo „Poligamia”, ale wiedział, że chodziło tu o coś więcej. Czuł chęć, potrzebę, oglądania swojej kobiety uprawiającej seks z innymi. Ale też nie ze wszystkimi, kto popadnie. To musieli być też wyjątkowi faceci, jak właśnie mąż jej siostry, czy brat najlepszej przyjaciółki. Teraz do tego grona dołączył także jej tata o którym sama wcześniej wspomniała. Czasami też wyobrażał sobie, jak obsługuje ona jego kumpli z pracy pieprząc się z trzema a nawet z czterema na raz. Wiedział, że musi to wszystko kontrolować, żeby kiedyś nie okazało się, że Lilka miała w sobie więcej kutasów niż ma na przykład lat. A miała ich już dwadzieścia pięć. Trzy, góra cztery to maks. Krzysiek, Felek, i może ktoś jeszcze kto nadarzy się z czasem.
- Nie byłoby w tym chyba nic złego…. – stwierdził po chwili zamyślenia. Lilka przysunęła się teraz do niego kładąc się na boku tuż przy sterczącym fiucie. Wzięła go do ręki i masując zaczęła ssać mu główkę. Musiała maksymalnie otworzyć usta by zmieścić ją do środka. Tam pieściła ją swoim języczkiem a Michał wyobrażał sobie jak robi to samo z kutasem Krzyśka. – Ohhh, już widzę, jak robisz to z jego fiutem….. – wysapał po chwili.
- A ja, jak Monia robi to z twoim…..i wiesz co? – dodała po chwili – też jestem o to zazdrosna. Wiem, że będzie robiła wszystko, żebyś tylko stwierdził, że jest w tym ode mnie lepsza….żebyś wolał, żeby obciągała ci ona, niż ja….
- No i niech się stara….ty i bez tego zawsze będziesz dla mnie na pierwszym miejscu. Nikt, nigdy tego nie zmieni, ani ona, ani Aga, czy ktokolwiek inny….
- Nawet jeśli rzeczywiście ssałyby ci lepiej ode mnie?
- Daj spokój ryba, co to w ogóle za pytanie…..każda robi to pewnie inaczej, ale czy lepiej czy gorzej, co za różnica? Myślisz, że co, zostawiłbym cię dla innej tylko dlatego, że lepiej robi loda?
- No nie wiem….mam nadzieję, że nie…. – odparła nieco przyciszonym głosem. Szczerze to miała pewne obawy zwłaszcza jeśli chodziło o jej siostrę. Monika ze swoimi cyckami i olbrzymim pożądaniem jakim pałała do Michała mogłaby sprawić, że zacząłby sypiać z nią częściej niż z Lilką. Zwłaszcza, że sam był na nią mega napalony. Była w sumie gotowa na to, że przez pierwszych kilka miesięcy na pewno tak będzie. Ona sama miała zamiar kochać się z Krzyśkiem przy każdej okazji. Bała się jednak długofalowych skutków takiego związku.
- A co jeśli Krzysiek będzie ci robił lepsze minetki? – zapytał nagle wyrywając ją z zamyślenia.
- No taaaa…..już to widzę….
- No a skąd wiesz….nie wiesz przecież czy nie jest w tym lepszy….może ma mniejszego wacka ale za to sprawniejszy język?
- W sumie to mógłby mieć coś sprawniejszego….nie czułabym się wtedy taką plecarą….
- Hahaha….. – Michał parsknął śmiechem.
- No co się śmiejesz….ty sobie będziesz posuwał zajebistą laskę a ja co?
- Wygląd to nie wszystko kochanie…. – pocieszył ją z marnym skutkiem Michał. – O to przecież chodzi, żeby to był ktoś inny…..
- No ale mógłby chociaż trochę lepiej wyglądać….muszę powiedzieć Moni, żeby kazała mu wziąć się trochę za siebie. Niech chociaż zrzuci trochę tego brzucha.
- Daj spokój, przecież to nie jego wina….
- Oczywiście, że jego….Monia mówi, że praktycznie nie ma dnia, żeby po pracy nie pił piwa…..
- No jezu no, lubi to pije….
- No a brzuch mu rośnie….
- No to fajnie…..będziesz mogła się od niego odbijać jak od piłki czy cuś….
- Bardzo śmieszne je…. – odparła z przekąsem. – Ciekawe co byś powiedział gdyby to Monika miała takie sadło?
- Nic bym nie powiedział…..mnie podnieca to, że to twoja siostra…..a wygląd to tam taki dodatkowy bonus…
- No mi tylko pozostaje to…..że to mąż Moniki….innych bonusów nie ma….
- Nie mów tak ej…..wiesz jak zrobiłoby mu się przykro jakby to usłyszał…..
- Właśnie dlatego mówię to tylko tobie….muszę się przecież komuś wyżalić. – odparła. Chociaż w sumie nie tak do końca aparycja Krzyśka jej przeszkadzała. Gdy był u niej zeszłej nocy ani przez chwilę nie pomyślała o tym, że ma duży brzuch czy zarośnięte plecy. Fakt, że znalazła się w intymnej sytuacji z mężem swojej siostry podniecał ją w zupełności. Wtedy u Moniki w domu było tak samo. Widocznie przeszkadzało jej to tylko wtedy gdy z nim nie była. – A nie powiem tego przecież Monice, ani żadnej z kumpeli.
- No tak….nie ma co się przyznawać do romansu ze szwagrem…..
- Nie będziemy mieli romansu ej….. – obruszyła się Lilka – romans to by był jakbyś o niczym nie wiedział.
- No wiem…..ale wiesz o co mi chodziło….
- No wiem wiem…. – przedrzeźniała się z nim. Po chwili oboje położyli się obok siebie na plecach z głowami skierowanymi w bok tak, że patrzyli sobie w oczy.
- Zobacz ej….taki łysiejący grubasek…..a będzie posuwał taką ślicznotkę….
- Jedną już posuwa….. – zauważyła Lilka. – Wie chłop jak się zakręcić….
- Oj wie…..
- Ty będziesz miał jeszcze lepiej….będziesz bzykał sobie moją siostrę….prawdopodobnie moją najlepszą przyjaciółkę….i kto wie kogo jeszcze….może przelecisz jakąś kumpelę z pracy….jak zaczną ci wypinać swoje tyłki to zwariujesz….
- Heheh….będziesz musiała trzymać mnie w ryzach….
- A po co? Ja chcę, żebyś sobie używał….na mnie, na nich…..chcę, żebyś był szczęśliwy….
- Jestem….już teraz, tylko z tobą…. – odparł. – Cała reszta to tylko dodatek….
- Ale taki, który zdefiniuje nasze całe życie…. – uświadomiła mu – weź sobie teraz wyobraź nasz ślub….i noc poślubną….zakład, że nie spędzimy jej tylko we dwójkę?
- Spędzimy, jeśli tylko będziesz chciała…. – odparł z całą stanowczością – ale wesele to będzie pewnie odjechane….
- Nooo…..ciekawe kto na koniec będzie mógł się pochwalić tym, że zaliczył na nim pana młodego heheh….
- Albo pannę młodą….ciekawe komu pozwolisz zajrzeć sobie pod kieckę….
- Oj, pewnie będzie nie mała kolejka…..podobnie jak do twojego wacusia…. – przyznała. – Pierwsza w kolejce będzie pewnie moja świadkowa…..czyli Monia….już widzę, jak porywa cię w ustronne miejsca, żeby chociaż na chwilę sobie poużywać….
- Hmm….mój świadek nie będzie wiedział o naszych układach…. – stwierdził po chwili Michał.
- A o kim myślisz? O kowalu?
- No raczej….to mój najlepszy kumpel z młodości….nawet nie rozważam nikogo innego….
- No, przystojniacha z niego…..
- Dziewczynę też ma niczego sobie…. – odparł na jej zaczepkę. – Trzeba by w ogóle się kiedyś wybrać tam i spotkać z nimi. Przypomnieć się trochę….
- Dobry pomysł…. – stwierdziła Lilka, i tak oto pojawił się kolejny potencjalny partner dla niej.
- Heheh….pewnie myślisz teraz o tym samym co ja….
- Myślę, że tak hihi…. – przyznała się. – Czworokącik ze świadkami…..
- Ty i Kowal? Byłoby ciekawie…..
- Jeśliby się zgodził…. – zauważyła.
- Widząc cię w sukni ślubnej, jak ją dla niego podciągasz i wypinasz swój tyłeczek…..
- Myślisz, że by się skusił?
- Kurde nie wiem…..może…..pewnie tak…..pytanie czy zrobiłby to mimo, że ma dziewczynę? Wiesz, nie każdemu by to nie przeszkadzało tak jak nam….
- Racja…..dlatego musimy tam pojechać….i wybadać sprawę….
- Ze spokojem ryba…..nie bierzemy przecież ślubu jutro z rana….. – uspokoił jej zapędy Michał. – Poza tym, nie szukajmy sobie partnerów na zapas skoro nie zaczęliśmy jeszcze spotykać się z Moniką i Krzyśkiem….
- Oczywiście, że zaczęliśmy…..zapomniałeś już jak pieścił mnie na twoich oczach? A ty pieściłeś Monikę na moich? To był właśnie początek…. – przypomniała mu.
- No tak….ale chodzi mi o seks…..seksu jeszcze z nimi nie uprawialiśmy….na razie póki co, wydaje nam się, że będzie fajnie….ale nie wiemy tego na pewno….
- Ja wiem….. – odparła – wiem, że będzie ci fajnie jak będziesz posuwał moją siostrę….jej będzie pewnie jeszcze fajniej…..Krzychowi również będzie bardzo fajnie gdy będzie posuwał mnie….i mi pewnie też będzie fajnie…. – dodała jakby bez przekonania.
- No tak, ale nie wiesz czy będzie ci fajnie, patrzeć jak robię to z Moniką….
- Ale tobie będzie fajnie patrzeć jak robię to z Krzyśkiem, prawda?
- No będzie…. – przyznał…. – przecież wiesz….
- Z iloma jeszcze chciałbyś zobaczyć jak się pieprzę?
- Z tyloma z iloma sama chciałabyś się przespać….z Krzyśkiem, spoko….z Felkiem, niech będzie, z Kowalem….chętnie bym zobaczył zestaw my plus nasi świadkowie….poza tym, widzieć cię jak dajesz dupci komuś innemu w dniu naszego ślubu…..ja pierdole, już mi stoi na samą myśl o tym!!
- Też mam mokro jak o tym pomyślę….a może powinniśmy się zapisać do jakiegoś klubu swingersów…..
- No coś ty….i pierdolić się z jakimiś przybłędami…..zapomnij…. – oburzył się Michał. – Nigdy nie pozwoliłbym, żebyś pieprzyła się z kimś kogo nie znam….albo chociaż kogo ty nie znasz, i to dobrze….
- Nie znam zbyt wielu facetów…. – przyznała Lilka po chwili zastanowienia.
- No i dobrze…. – odparł Michał nie kryjąc zadowolenia.
- To znaczy znam….ale nie utrzymuję z nimi kontaktów….
- To tak jak ja…..w liceum i na ratownictwie miałem całkiem sporo fajnych kumpeli….
- No nie wątpię…. – odparła z przekąsem Lilka – pewnie ustawiały się do ciebie w kolejce….
- Właściwie to nie….kilka było takich które wiedziały…. – odrzekł mając na myśli wiedzę na temat rozmiarów jego przyrodzenia. – Najzabawniejsze jest to, że jedną z tych która wiedziała była Natala….
- Ta co teraz jest z Kowalem? – zdziwiła się Lilka.
- No dokładnie….. – przyznał Michał – chodziłem z nią zanim tu przyjechałem….a potem się dowiedziałem, że zaczęła chodzić z nim właśnie….trochę zabawnie wyszło w sumie….
- No ej…..koleś posuwa teraz twoją byłą laskę….
- To to akurat mam w nosie….ale jakbyśmy mieli do nich jechać w odwiedziny, to wiesz, byłoby trochę niezręcznie z jednej strony….
- Dlaczego? Bo nie zapomniała co masz w spodniach? – zapytała Lilka. – To by nam w sumie sporo ułatwiło…..
- No właśnie wiem…..
- Moglibyśmy ją namówić, żeby przekonała Kowala do wspólnej zabawy….
- Myślę, że nie zastanawiałaby się zbyt długo…. – przyznał Michał pogrążając się na chwilę w marzeniach. Wrócił myślami do czasów kiedy sam chodził z Natalą. Do dziś pamiętał jej fajne, spore cycki i wyróżniający się duży, krągły tyłek.
- Dobra była w te klocki? – przerwała mu nagle Lilka u której ciekawość wygrała.
- Całkiem, całkiem….
- Brała w tyłek?
- Owszem hehe……
- No tak, widać tylko ja byłam jakaś zacofana z tym….. – przyznała smutnym tonem.
- Nie przesadzaj…..wiadomo, że nie każda to lubi….podobnie zresztą jest z facetami, nie każdy lubi wkładać w tyłek….
- Ale ty lubisz…..a ja ci zawsze odmawiałam….
- No ale teraz już się chyba do tego przekonujesz….
- Ano…..i to szybciej niżbym przypuszczała…. – stwierdziła. Jeszcze parę miesięcy temu anal był dla niej czymś czego wiedziała, że nie będzie uprawiała. A teraz, im dalej posuwał się jej związek z Moniką, czy Agą czy właśnie z Michałem, tym częściej jej tyłek doczekiwał się odwiedzin. I co by tu dużo mówić…..zaczęło jej się to podobać.
- Krzysiek pewnie już się cieszy…..
- A skąd ci to przyszło do głowy? Chyba, że mu sam mówiłeś, że będzie mógł mnie w dupę walić?
- W sumie to powiedziałem mu tylko, że może śmiało próbować heheh….
- Ejjj…..ale ty jesteś wiesz…. – walnęła go w ramię…. – teraz pewnie będzie od razu próbował…
- No to przecież umiesz odmówić, co nie? Nie jesteś małą dziewczynką, jak powiesz mu, że nie chcesz to nie będzie cię atakował…..chyba, że mu sama pozwolisz….. – odparł a ona już to sobie wyobrażała. Krzysiek ładujący jej kutasa w odbyt….wiedziała już czego mogła się spodziewać, bo jego wygląd nawet w pełnym wzwodzie nie był jej obcy. Zapewne nie odczuje go tak jak Michała, ale i tak, każda choćby najmniejsza ingerencja w dupę wiązała się z intensywnymi doznaniami.
- Oczywiście, że mu pozwolę….ale na pewno nie od razu….
- Dlaczego nie?
- Bo na tyłek…..przynajmniej mój…..trzeba sobie zasłużyć…. – odparła z udawaną stanowczością.
- Ahaa…..to czyli najpierw będzie musiał się wykazać…..a dopiero potem nagrodzisz go swoim tyłeczkiem….
- Dokładnie heheheh….. – zaśmiała się. Cieszyła się w duchu, że z taką swobodą rozmawiali sobie o uprawianiu seksu z osobami trzecimi. Nie każdego byłoby stać na podjęcie takiej decyzji. Dzielenie się partnerami z innymi nie leżało w naturze większości ludzi. Wymagało to olbrzymiego uczucia, zaufania oraz dojrzałości wszystkich zaangażowanych. Chodziło tu o urozmaicenie życia seksualnego, spełnienie swoich fantazji erotycznych oraz oderwanie się od utartych, nudnych schematów. Lilka z Michałem byli o siebie spokojni, ich uczucia względem siebie były niezachwiane. W sumie to kochali się nawet bardziej niż przedtem. Na dodatek osoby z którymi mieli podzielić swoje łóżko były im doskonale znane. Monika, siostra Lilki i jej mąż Krzysiek, wyznawali podobną filozofię i stanowili idealną wręcz parę do stworzenia takiej relacji. Byli małżeństwem znającym się prawie dziesięć lat, lekko znudzeni łóżkową rutyną bardzo szybko przekonali się, że taki związek może dobrze wpłynąć na ich własne relacje. Cała czwórka nie mogła się już doczekać aż machina ruszy i wszystko się zacznie na dobre. Seks we czwórkę, w trójkę czy wymieszanymi parami. Oficjalnie i nieoficjalnie. Szybkie numerki i długie wspólne orgie….to wszystko na nich czekało. A jakby tego było mało, to w kolejce już ustawiali się inni….Aga z jej bratem, Kowal ze swoją dziewczyną i kto wie kto jeszcze? Z biegiem czasu lista mogła się jeszcze nieźle wydłużyć. Na koniec może się okazać, że każdą noc tygodnia każde z nich spędzi w innym łóżku. To by dopiero była heca. Co prawda były to bardzo odległe zamysły ale skoro zrobią to raz, to nic nie będzie stało im na przeszkodzie by zrobić to ponownie.
- Kurde ej….. – zaczął Michał po dłuższej chwili milczenia.
- Co? – zainteresowała się Lilka.
- Cały czas myślę teraz o Adze….
- Heheh….też już się nie możesz doczekać aż cię dosiądzie?
- Bardziej myślę o tym, jak ty się z nią miziałaś….
- Mhm….fajnie było….nawet teraz czuję jak jej języczek panoszył się po mojej cipce….
- Też sobie goli?
- No oczywiście…..nie wiem czy dzisiaj są jeszcze laski które tego nie robią….
- No ale zostawiają sobie chociaż jakieś wzroki, prawda….
- No tak…..ale Aga nie ma żadnych….jest gładziutka, łysiutka jak ja, czy Monika….jak ją zobaczysz od razu się w niej zakochasz, mówię ci….
- Może lepiej nie….
- Dlaczego? W jej cipce możesz się zakochać spokojnie….bylebyś w samej Adze się nie zakochiwał….
- Bez przesady…..już jestem zakochany….poza tym fajna cipka to za mało, żeby od razu się w kimś zakochiwać….
- No no…..mam nadzieję…. – odparła Lilka. – Bo jeśli o nią chodzi, czy nawet o Monikę, to możesz być pewien, że zakochają się w twoim wacku na bank. I kto wie, może i w tobie tak samo…..po sobie wiem, że wcale o to nie trudno…
- Ehh….zdaje ci się….
- Wcale nie….i nie bądź taki skromny….gdybyś nie opowiadał mi kiedyś ile i jakie miałeś laski to może bym ci uwierzyła….ale dobrze wiem, jakie miałeś branie, i jak łatwo laski się w tobie bujały…..
- A niech się bujają…..co mnie to? Dla mnie się liczy, że ty się we mnie bujasz, i mam nadzieję, że wciąż będziesz….
- A co, boisz się, że zabujam się w Krzyśku i jego kociołku?
- Hahahah….a kto cię tam wie….może będzie cię traktował lepiej ode mnie….
- To chyba nie będzie możliwe….. – odparła z powagą w głosie – nie pamiętasz już jak dbał o Monikę? Tak, że biedna chodziła do mnie i zwierzała mi się, że już się z nią w ogóle nie kocha….
- No bo są ze sobą tak długo…..z tobą byłoby inaczej…..
- Nie sądzę….poza tym, nigdy nie chciałabym czegoś więcej od męża własnej siostry….chodzi mi tylko o seks….
- Wiadomo…..nam wszystkim o niego chodzi…..robimy to tylko dla dobrej zabawy….
- Właśnie….idąc z nim do łóżka, chcę się dobrze bawić, a nie myśleć o jakichś innych bzdurach jak odbijanie siostrze męża czy coś… - mówiąc to znowu pożałowała, że odprawiła Krzyśka z kwitkiem….tak, miałaby go już w sobie i mogłaby się pochwalić Michałowi jak to jest? Być już tak blisko i spękać? Trzymała go przecież w ręce, była naga, wystarczyło tylko się odwrócić i wypiąć tyłeczek, żeby poczuć jak Krzysiek się w nią wbija.
- Ja tam chętnie odbiłbym Krzychowi Monikę i miał was obie tylko dla siebie heheh….
- Spoko….jak ci się uda, to dla mnie nie ma problemu – odparła, wiedząc, że sama nieźle by na tym skorzystała. Częstsze wizyty Moniki w domu znaczyły tyle co częstsze wizyty w łóżku. A Lilka bardzo chciała częściej kochać się ze swoją starszą siostrą. Kto wie czy nie bardziej niż z jej mężem?
- Naprawdę? Nie miałabyś nic przeciwko temu, gdyby na przykład zamieszkała z nami?
- Nie….miałabym wtedy spokój kiedy chodziłabym na całe dnie do Krzyśka hehehh…. – odparła śmiejąc się w głos. – Pocieszałabym go po stracie…..
- Heh, w ten sposób pewnie szybko by o niej zapomniał…..
- Noo….mógłby też na mnie przelać swoje uczucia…. – zauważyła.
- Taa, i na koniec by się okazało, że ty zostałabyś z nim, a ja z Moniką…. – nakreślił alternatywną wizję przyszłości Michał.
- I widzisz, właśnie dlatego to nie miałoby żadnego sensu. Zdradzanie się i zakochiwanie, bo suma sumarum i tak będziemy się ze sobą wymieniać kiedy tylko będziemy chcieli.
- No tak….przecież ja od początku tak właśnie myślę…. – przyznał Michał. Monika zdecydowanie była kobietą w której łatwo by się zakochał, ale nie widział potrzeby w kierowaniu w jej stronę swoich głębszych uczuć. W końcu i tak wszystko sprowadzało się do seksu, a jeśli chodzi o chęć bycia blisko niej….też żaden problem. Będą się przecież mogli odwiedzać do woli i robić wszystko na co tylko będą mieli ochotę. Dlatego taki układ wydawał im się idealny. ** siostry wymieniające się mężami czy też facetami, dla urozmaicenia i ubarwienia sobie życia w tym jakże szarym i nudnym świecie.
się w niej światło i gdy tylko zdjął buty wszedł do środka. Zobaczył tam swoją żonę, ani trochę nie sprawiającą wrażenia, że przed chwilą odbyła wideo seks konferencję ze szwagrem u którego dziewczyny był on sam. Widok żony stojącej w króciutkim szlafroczku przy zlewie podniecił go na tyle, że podszedł do niej od tyłu i wkładając ręce pod materiał złapał ją za obie piersi.
- Widzę, imprezka się nie udała….. – zauważyła Monika.
- Jak to?
- Wróciłeś o własnych nogach hihi….
- Ej…..daj spokój….. – odparł wyczuwając żart w jej głosie. Nie zdradził jej prawdziwego powodu dla którego nie pił zbyt dużo. Tak jak obiecał jej siostrze. – Jakoś mi się nie chciało pić…..
- A to nowość…..a tyle, żeś czekał na to spotkanie z kumplami….
- No wiem……posiedzieliśmy, pogadaliśmy…..w sumie było spoko…..
- Dziewczyny jakieś były?
- Nie….. – odparł jakby z żalem w głosie – Impreza samców…..mogłaś wpaść…..do towarzystwa….
- No ciekawe jakiego? Może miałabym was wszystkich obsłużyć, hmm?
- Kiedy tam wszyscy żonaci….. – odparł Krzysiek.
- I co myślisz, że by mną pogardzili gdybym się zaczęła do nich dobierać?
- Heh….pewnie nie wszyscy…..kilku mogłoby się ucieszyć….zapewne od dawna marzą o takiej okazji…..żeby dobrać się do mojej ślicznej żoneczki….. – odparł całując ją w kark. Jego ręce wciąż mocno ściskały jej piersi. Na dodatek opuszki palców zaczęły ściskać i wykręcać sutki co spowodowało napływ rozkoszy u Moniki. Jej wyobraźnia również zaczęła pracować.
- Wzięliby mnie przy tobie?
- Pewnie długo by się nie zastanawiali….
- Pozwoliłbyś na to…..żebym rżnęła się z twoimi kumplami? Ciągnęła im ich wygłodniałe pieszczot fiuty…..pozwalała wtykać swoje paluchy we wszystkie moje otworki…..
- Kiedyś pewnie nie…..ale w świetle ostatnich wydarzeń……mogłoby to być nawet ciekawe….. – po tych słowach Monika odwróciła się przodem do męża i spojrzała mu głęboko w oczy.
- Mówisz poważnie?
- A ty pytasz poważnie?
- Tak…..jestem ciekawa czy nasz związek dorósł do czegoś takiego? Byśmy dzielili się sobą z innymi nie czując zazdrości, wstydu ani gniewu…..
- Ciekawa kwestia….. – przyznał Krzysiek – ale myślę, że przekonamy się o tym dopiero wtedy jak w końcu z kimś to zrobimy pierwszy raz…..
- No z kim to akurat wiemy….
- No no…..chodzi mi tylko o to jak zareagujemy widząc się w łóżku z kimś innym….
- Ja z chęcią cię zobaczę w łóżku z Lilką……a i ty też powiedziałeś to samo….
- Tak…..wiem…..ale nie wiem jeszcze jak na to zareaguję…..bo skąd mam wiedzieć…..
- No ale co, boisz się, że się rozpłaczesz jak zobaczysz jak Michał bierze mnie obok ciebie? Albo jak będę mu robiła loda, czy jak będziemy się pieścić? Widziałeś już to przecież…..to znaczy, to jak mnie pieścił….robił to przy tobie…..a ty robiłeś to przy nim…..
- No wiem…..i nie miałem z tym żadnego problemu….
- Bo miałeś za to Lilkę…..i wiem, że nawet jakbyś miał z tym jakiś problem….to ona sprawia, że będziesz mógł z tym żyć…..prawda? Chcesz jej tak bardzo, że oddałbyś mnie nawet swoim kumplom…..
- Bez przesady kochanie…..za nią oddam cię Michałowi…..a nie tym którzy po prostu mieliby na ciebie ochotę…..
- Akurat….. – zaśmiała się lekko pod nosem. – ja myślę, że każdemu byś mnie oddał za Lilkę. A co gdyby ona nie miała chłopaka?
- Heh….wtedy to pewnie w ogóle nikomu by coś takiego nie przyszło na myśl….
- To czyli, co to jego wina jest?
- Nie….chociaż w sumie poniekąd może tak…..przez to, że ma wiesz….
- Ahaa…..przez to, że ma takiego wielkiego kutasa, o którym opowiedziała mi Lilka, przez co zachciało mi się o tym przekonać i, że niby od tego zaczęło się kombinowanie z tym wszystkim….
- No coś w tym stylu…..i nie zrozum mnie źle……jestem za to wdzięczny takiemu obrotowi sytuacji…..
- No tak…..bo będziesz mógł zerżnąć moją siostrzyczkę…..wsadzić tego chuja w jej pizdę, buzię, a pewnie nawet i w dupsko…. – mówiąc to ścisnęła mu kutasa przez spodenki.
- Ej, nie mów tak brzydko…..
- A co, pizda to brzydkie słowo? Ja też mam pizdę….i będę w niej miała chuja Michała…..wiesz o tym kochanie….. – teraz już wyraźnie trzepała mu wacka przez spodenki które widać było, że bardzo jej przeszkadzają. – Jego wielki chuj będzie dymał mnie z całych swoich sił…..a ty będziesz się temu przyglądał…..jak będę wyła….jęczała…..a ten jego wielki fiut będzie mnie dalej rżnął…..bez litości….
- Ależ ty masz tą wyobraźnię….. – odparł samemu się podniecając słuchając żony. Sam zdjął spodenki i wyjął z nich podnoszącego się kutasa….. – to może do tego czasu zadowolisz się tym maluszkiem?
- Ohhh……. – westchnęła łapiąc go w swoją ciepłą dłoń – może i jest mniejszy…..ale i tak to mój ulubieniec…… - stwierdziła klękając i biorąc go głęboko w usta. Widząc to i czując Krzysiek stwierdził, że tak właśnie powinna obciągnąc mu Lilka kiedy u niej był. Wkurzało go trochę to jak bardzo się przed tym wstrzymywała. Dlaczego nie mogla olać tych zasad które sobie wyznaczyły z Moniką i od razu iść z nim na całość? Jego pożądanie wzmagało z każdą chwilą. Z dnia na dzień, z godziny na godzinę pragnął jej coraz bardziej. Nawet teraz gdy u jego stóp klęczała jego żona i robiła mu loda, on myślał tylko o jej siostrze i o tej krótkiej chwili w której to ona trzymała go w swoich ustach.
- Mmmm…… - westchnął kładąc ręce na głowie Moniki. Zaczął ruszać swoimi biodrami wpychając kutasa coraz głębiej w jej gardło co spowodowało, że kącikami jej ust zaczęła wyciekać nadmiernie zbierająca się w buzi ślina. – Nie mogę się już doczekać aż Lilka klęknie tak u moich stóp….. – odparł a Monika nie mogła mu odpowiedzieć, bo usta miała wypchane jego fiutem. – Zerżnąłbym tak tą jej piękną buźkę, tak jak teraz twoją….. – kontynuował ciesząc się zarazem, że Monika nie może mu odpowiedzieć. Po chwili jednak wyjął go z jej ust i przyłożył do nich jaja, żeby teraz i je mu obciągnęła. Monia spojrzała na niego wymownie, ale nie odzywając się zaczęła lizać i ssać mu jądra, wiedząc, że wyobraża sobie w tej chwili jej siostrę. Krzysiek trzymał się za główkę penisa i ostro ją pocierał patrząc w dół jak jego jaja znikają w ustach żony. – Myślisz, że ona też mi possie jaja?
- Myślę, że zrobi to o co ją poprosisz….. – odparła po chwili. Ależ była teraz podniecona. Zwłaszcza, gdy uświadomiła sobie, że to już d**gi kutas tego samego dnia którego obciąga.
- Myślisz, że będę musiał ją o to w ogóle prosić? Sama się nie domyśli, żeby to zrobić?
- Pewnie się domyśli……ja na pewno się domyślę…. – dodała po chwili – będę ssała Michałowi jego jajca licząc na to, że będziesz patrzył i będzie ci się to podobało….
- No ba…..zawsze chciałem zobaczyć jak ssiesz jaja komuś innemu….. – odparł ironicznie.
- No to zobaczysz…..i nie tylko to…..
- A co, będziesz mu ssała coś jeszcze?
- Co tylko będzie chciał….. – odparła Monika masując mężowi jaja ręką. On w tym czasie walił sobie konia tuż przy jej twarzy. Kutasa miał tak twardego, że aż sam był w szoku. Nie było to jednak spowodowane tym, że Monika zrobiła mu loda, tylko tym, że wciąż myślał o tym jak robiła mu go Lilka. Chociaż w sumie nie można było tego nazwać robieniem loda, bo wzięła go tylko na chwilę do ust a zaraz potem spuścił się jej na cycki. Ale to wystarczyło by nie móc przestać o tym myśleć. – Spuścisz się na mnie kochanie? – zapytała nagle Monika wpatrując się w penisa którego sobie masował. Jakże była rozczarowana, że Michał nie zdążył zrobić tego gdy był u niej wcześniej. O niczym innym tak wtedy nie marzyła jak odwdzięczyć mu się za ten orgazm który jej dał a chciała to zrobić pozwalając mu dojść na swoją twarz. – Wiem, że pewnie myślisz sobie teraz o mojej siostrzyczce…..szkoda, że to ona teraz przed tobą nie klęczy co?
- Ano wielka szkoda….. – przyznał bez ogródek a Monika aż się zdziwiła, że był tak bezpośredni.
- Dobrze, że chociaż jesteś szczery….. – bąknęła tylko.
- No jestem…..a co miałbym kłamać? – odparł a Monika zauważyła, że przyspieszył ruchy ręki. – Żałuję, że to nie ona jest teraz ze mną…..chciałbym zobaczyć jak moja sperma rozlewa się po jej buźce…..i ścieka po niej w dół, na piersi……też chciałabyś to zobaczyć?
- Pewnie…..ale chętniej zobaczyłabym i poczuła jak spuszcza się na mnie Michał….strasznie ciekawi mnie smak jego spermy, wiesz? Mam nadzieję, że obficie będzie mnie nią częstował…. – rzekła a po tych słowach wzięła do ust główkę penisa swojego męża. To wystarczyło, żeby Krzysiek doszedł po raz d**gi w przeciągu godziny. Posłał w gardło Moniki kilka mocniejszych strzałów które bez problemu połknęła od razu a później wyssała z niego wszystkie resztki. Tym razem kutas opadł mu niemal natychmiast po wytrysku.
- Ohh…..a myślałam, że skoczymy jeszcze do sypialni….. – odparła gdy usta już miała puste chociaż smak spermy wciąż dało się w nich odczuć.
- Jestem padnięty….. – odrzekł wskazując palcem na swojego kutasa – zobacz…..mały też ma dosyć, opadł jak tylko skończył…..
- No widzę właśnie….. – a po chwili dodała – no cóż…..w takim razie, może strzelę sobie palcówkę jak będziemy już leżeć…..
- Nie ma sprawy….. – stwierdził Krzysiek. Fajnie będzie w ciemnym pokoju posłuchać i popatrzeć na masturbującą się obok żonę. Łatwiej będzie mu wtedy uruchomić wyobraźnię umieszczając na jej miejscu na przykład jej siostrę.
I rzeczywiście, gdy tylko położyli się spać, Monika bez żadnych ogródek rozłożyła szeroko
nogi i zaczęła się masturbować. Krzysiek słyszał poruszające się pod kołdrą ręce żony a także jej ściszone jęki. Pomagał jej nawet trochę w osiągnięciu rozkoszy poprzez pieszczenie jej piersi swoimi rękami. To pozwoliło Monice bardzo wyraźnie wyobrazić sobie Michała. Leżąc z zamkniętymi oczyma fantazjowała jak to on właśnie pieści jej cycki tak jak to robił wcześniej wpadając do niej na jej własne zaproszenie. Krzysiek nic o tym nie wiedział, nie miał pojęcia, że jego żona obciągała wcześniej kutasa Michałowi i wpuściła go do swojej pochwy którą właśnie sobie palcowała.
Nagle na cały pokój rozległ się dźwięk jej ściszonych jęków które zaczęła wydawać w miarę
jak pieszczoty sprawiały jej coraz większą rozkosz. Krzysiek słuchał ich i porównywał z tymi które słyszał z ust Lilki gdy wcześniej strzelał jej palcówke. Jęki żony nie były w stanie z nimi konkurować. W ogóle przestały go już podniecać. Łóżko zaczęło się trząść coraz bardziej bo Monika zaczęła palcować się bardzo mocno i głęboko i wiła się po całym łóżku. Jej myśli również nie kręciły się w okół męża. Były gdzieś zupełnie indziej. Najpierw w sypialni siostry gdy wyobrażała sobie jak liżą sobie nawzajem cipy i palcują tyłki. Potem w swojej sypialni wyobrażała sobie jak gości w niej i obsługuje Michała. Robiła z nim mnóstwo nieprzyzwoitych rzeczy jak na przykład lizanie mu dupy czy wkładanie różnych przedmiotów w jej własną. Na koniec gdy była już maksymalnie rozgrzana a każdy dotyk łechtaczki sprawiał, że dostawała dreszczy wyobraziła sobie jak wchodzi do sypialni rodziców i widzi w niej leżącego na środku łóżka nagiego ojca, trzymającego w ręku nabrzmiałego penisa. Gestem ręki zaprosił ją do środka a ona od razu zaczęła się rozbierać, wiedząc, że tata nie zaprasza jej na żadną pogawędkę. Jakiś czas tego nie robiła – to znaczy nie wyobrażała sobie jako robi to z ojcem, ale teraz była tak podniecona, że tylko to było w stanie zaspokoić jej pragnienie. Weszła więc do łóżka i na czworaka doczłapała się między nogi taty i od razu wzięła w usta główkę jego sterczącej pały którą sobie trzymał. Zaczęła ją ssać wpychając sobie fiuta coraz to głębiej w gardło. Tata w tym czasie chwalił jej umiejętności i sięgał rękoma do jej dyndających piersi które mocno ściskał. Jakiś czas później zaproponował córce by usiadła na nim swoją cipką której wnętrze tak bardzo chciał poczuć. Monika nie miała zamiaru odmawiać kochanemu tacie…..w końcu po to do niego przyszła. Chciała by wypełnił ją ten sam kutas dzięki któremu przyszła na ten świat a zrobiła to siadając na niego okrakiem tak by widział jak jego długi wąż się w nią zatapia. Nogi miała rozłożone szeroko co zapewniało niesamowite wrażenia wizualne.
Dobrze, że Krzysiek nie wiedział o czym teraz marzyła. Chociaż sam często się gdy się
masturbował wyobrażał sobie jak kocha się ze swoją siostrą, więc pojęcia kazirodztwa również nie było mu obce. Ostatnio jednak zbytnio był napalony na Lilkę i to właśnie ona po brzegi wypełniała jego myśli. Siostra Asia zeszła na dalszy plan, ale nie zniknęła z jego myśli całkowicie. Wygląd jej wielkich, nagich piersi które zobaczył kiedyś gdy podglądał ją w młodości gdy jeszcze mieszkali razem z rodzicami, prześladował go po dzień dzisiejszy. Czasami żałował, że to wtedy zrobił. Robiło mu się głupio, że podglądał własną siostrę. Ale gdy tylko przypominał sobie wygląd tych olbrzymich cycków natychmiast się podniecał a wtedy wstyd i zażenowanie znikały jak ręką odjął. Teraz gdyby miał okazję, zrobiłby to ponownie bo bardzo chciałby po raz kolejny zobaczyć te dwa cuda.
Krzysiek nie wiedział jednak, a nawet nie zdawał sobie w ogóle sprawy z tego, że tymi
cudownymi piersiami Asi, raczył się obecnie ich tata, który podobnie jak on kiedyś podglądał podczas kąpieli swoją córkę. Z tym, że Asia nakryła go pewnego razu i zareagowała w sposób w jaki nikt by się nie spodziewał. Mianowicie zaproponowała tacie układ który polegał mniej więcej na tym, że tata będzie mógł sobie ją podglądać ale i ona będzie mogła robić to samo. A wszystko to za plecami mamy która będąc na miejscu również nie miała o niczym pojęcia. Tak było dziesięć lat temu gdy Krzysiek wyprowadził się z domu. Teraz relacje jego siostry z ich tatą wyglądały nieco inaczej. Rozwinęły się. Już nie tylko się podglądali w czasie kąpieli ale i odwiedzali się w ich trakcie. To sprawiło, że szybko wspólne kąpiele stały się pretekstem do różnego rodzaju zabaw i pieszczot których Krzysiek mógłby tacie pozazdrościć. Asia nie szczędziła mu niczego, mógł ją dotykać gdzie tylko chciał. Pieścić piersi, krocze, pośladki. Oczywiście jak można się było domyślić takie pieszczoty szybko stały się niewystarczające. Dzisiaj gdy mamy nie było w domu, Asia zapraszała tatę do swojego pokoju bądź on zapraszał ją do swojej sypialni i spędzali czas w sposób o jakim Krzysiek tylko marzył. Chociaż w sumie to robiła ona to o czym bardziej myślała Monika, bo to ona marzyła o seksie z tatą. Krzysiek natomiast fantazjował o seksie z siostrą o czym opowiedzieć mogłaby mu koleżanka Lilki, Agnieszka. Nikt nie wiedział, czy było to przeznaczenie, czy może zwykły zbieg okoliczności, że *********** całkowicie zawładnęło tym wąskim gronem znajomych. Lilka, Monika, Krzysiek, Asia, Agnieszka, Izabela, Gosia……każda z nich doświadczyła bądź marzyła o tym by doświadczyć zbliżenia z członkiem najbliższej rodziny. Tylko Marta nie miała podobnych zapędów, ale ona z kolei nadrabiała to dawaniem dupy swojemu psu w co pomału wciągała też Izabelę. A kto wie czy i innych koleżanek nie uda jej się zachęcić do podobnych zabaw? Nawet Lilce zdarzyło się kiedyś obejrzeć psie porno na którym zobaczyła jak aktorka najzwyczajniej w świecie robiła psu loda, identycznie jakby robiła go facetowi, tyle, że psi fiut wyglądał z grubsza inaczej. Potem zaś ujrzała skąd tak naprawdę wzięło się pojęcie pozycji seksualnej „na pieska”. Wystarczyło, że dziewczyna padła na czworaka a jej partner wskoczył na nią od tyłu i zaczął posuwać z taką prędkością, że Lilka nie mogła odwrócić wzroku. Pomijając fakt, że miała w sobie psiego kutasa to scena ta wyglądała bardzo podniecająco, do tego stopnia, że Lilka nawet wyobraziła sobie siebie samą w podobnej scenie. Wyobraźnia była o tyle fajna, że można było z nią robić co się chciało, bez żadnych konsekwencji.
Monika skończyła się masturbować gdy zmęczyła wszystkie palce i nadgarstki. W tym
czasie dała w myślach dupy każdemu facetowi z jej otoczenia łącznie z kolegą z pracy. Swoją ****ą zaczęła się też zastanawiać, co by powiedział Krzysiek gdyby przyznała mu się do tego, że pieprzyła się z Pawłem w pracy? Wiedziała, że zrobiła to poza układem dopuszczając się prawdziwej małżeńskiej zdrady. Ale w świetle tego jak wyglądały teraz ich relacje, Krzysiek mógłby spojrzeć na to z nieco innej perspektywy. Coś podpowiadało jej, że nie byłby tak wściekły jak jeszcze kilka tygodni wstecz, ale nie zaryzykowała by mu się z tego zwierzyć. W końcu nie powiedziała tego nawet siostrze z którą mówiły sobie o wszystkim.
Następnego ranka gdy Michał wrócił z nocki zastał swoją dziewczynę leżącą jeszcze w
łóżku. Leżała odkryta, naga a jego pierwszą myślą było to, że niebawem będzie się pieprzyła z mężem swojej siostry i odda mu całe to swoje piękne ciało. Podobnie pewnie Krzysiek patrzył na Monikę która sprawiała wrażenie nieziemsko napalonej na jego wielkiego kutasa. Michała oczywiście….nie swojego męża. Patrząc na śpiącą Lilkę, Michał poczuł jak krew napływa mu do krocza bo wyobraził sobie jak dołącza do niej Krzysiek i kładąc się za nią wkłada jej w cipkę swojego fiuta. Zaczął ją pieprzyć gdy ta jeszcze spała, budząc się dopiero wtedy gdy szwagier zaatakował jej wąski odbyt. Chwilę potem Michał poszedł do łazienki by wziąć szybki prysznic podczas którego dalej wyobrażał sobie jak Lilka pieprzy się z Krzyśkiem i walił sobie konia. Doprowadziwszy się do pełnego wzwodu wrócił do sypialni i podobnie jak szwagier w jego fantazjach, sam położył się za Lilką i wsadził kutasa między jej pośladki. Odnalazł wejście do jej muszelki i zaczął wpychać olbrzymią pałę do jej wnętrza. Od razu też poczuł różnicę między swoją fantazją a rzeczywistością ponieważ Lilka obudziła się gdy tylko poczuła go w sobie.
- Mmmmm…… - westchnęła – cały wieczór i noc na to czekałam…… - rzekła unosząc pośladek do góry by ułatwić Michałowi wejście do swojego wnętrza które nie było zbyt wilgotne z wierzchu. Leżąc wciąż z zamkniętymi oczami zaczęła sobie wyobrażać, że tak pewnie wyglądała by noc z Krzyśkiem gdyby zaprosiła go do pokoju. Żałowała trochę, że tego nie zrobiła bo wiedziała, że Michał nie miałby jej tego za złe. Gdyby wiedział, że Krzysiek ją odwiedził zapewne wypytałby ją o każdy szczegół tego spotkania, ale, że Lilka postanowiła zachować to w tajemnicy nie musiała mu się z tego zwierzać. Posiadanie tego rodzaju tajemnicy bardzo ją podniecało.
- Ja też kochanie…..muszę nacieszyć się twoją cipką póki należy jeszcze tylko do mnie…..
- To później nie będziesz się już nią cieszył? - zapytała jakby *********…..
- Pewnie, że będę…..ale w inny sposób…..
- Będziesz się cieszył, że dzielisz ją ze szwagrem?
- No….. – odrzekł ze spokojem – taka cipka zasługuje na szczególne traktowanie – odparł nie mogąc przestać wyobrażać sobie jak to Krzysiek wkłada w nią swojego fiuta. Leżał za nią posuwając ją wolno i rytmicznie, wchodząc do samego końca starając wyobrazić sobie jak czułaby się Lilka gdy wchodziłby w nią kutas innego faceta? – Mocno cię to jara?
- Co takiego? – zapytała.
- No wiesz…..to, że szwagier będzie cię pieprzył…..
- Na maxa….. – odparła szczerze.
- Mnie też…. – przyznał Michał kładąc rękę na jej piersi. – Nie mogę się doczekać aż zobaczę jak w ciebie wchodzi…. – dodał po chwili. Mówił jej to ostatnio bardzo często, jakby chciał by cały czas o tym pamiętała.
- Też jużbym chciała to poczuć…..męczy mnie trochę ciągłe wyobrażanie sobie tego….. – wyznała.
- Zaproś go kiedyś jak będę miał nockę….. – zaproponował jej nagle a na jej twarzy umalował się uśmiech. – Załóż jakąś seksowną bieliznę, taką, żeby od razu mu stanął i idźcie do łóżka.
- Ale jak to…..mamy to zrobić zanim zrobimy to wspólnie?
- Wiesz kiedy to może być? – uświadomił jej Michał – i ile okazji w tym czasie może nam przepaść?
- A tobie już jakaś przepadła przez to?
- Jeszcze nie….. – skłamał Michał. – Ale może w każdej chwili tak się stać…. – gdyby powiedział jej to wczoraj, Lilka musiałaby już pewnie wyganiać Krzyśka ze swojego łóżka tego ranka zanim wrócił z pracy. Do tej pory namawiał ją tylko do ostrzejszego kokietowania, może do zrobienia szwagrowi loda, ale nie do seksu. Widocznie sam planował nie czekać z zaliczeniem jej siostry do czasu aż się znowu spotkają i zrobią to wspólnie.
- Widzę, że spieszno ci do jej tyłka heh….
- Podobnie jak Krzyśkowi do twojego…..nie myśl, że myślę tylko o sobie…..ty też sama mówiłaś, że męczy cię już czekanie….
- No tak…..ale byłam gotowa trzymać się umowy…..
- Umowy…… - powtórzył po niej Michał - zawrzyjmy nową umowę….tylko między nami…..jak kolejny raz zobaczysz jego fiuta to upewnij się, że wyląduje on w twojej muszelce, ok?
- I nie mówić o tym Monice?
- Nie…..niech myśli sobie, że dalej trzymasz się waszych ustaleń….
- Cię to kręci, prawda? – spostrzegła nagle – Jara cię to, że ją okłamię…..
- Może trochę….heheh…..chcę, żeby w końcu coś się zaczęło dziać…..tak na poważnie…. – Lilka była już o krok od powiedzenia mu, że Krzysiek był u niej ostatniego wieczora, ale było już za późno, wyszłaby na kłamczuchę, ale taką prawdziwą. Obiecała sobie więc, że następnym razem nawet jeśli obieca Krzyśkowi zachować tajemnicę to i tak opowie o ich spotkaniu Michałowi.
Gdy skończyli ten króciutki numerek, Michał zdrzemnął się na kilka godzin, a Lilka w tym
czasie zajęła się sprzątaniem mieszkania. Miała dzień wolny więc chciała go jakoś spożytkować. Na obiad postanowili sobie, że pojadą gdzieś do miasta. Pochodzą trochę po galeriach i porobią jakieś zakupy a w drodze powrotnej zaliczą jakąś restaurację. Było koło południa gdy w końcu zebrali się i pojechali. Zaczęli oczywiście od Malty, galerii w której Lilka pracowała. Nie zachodzili jednak do jej sklepu bowiem stwierdziła ona, że nie ma zamiaru na wolnym się tam pokazywać. Zresztą mogłaby poczuć się nieco niezręcznie gdy w towarzystwie Michała spotkałaby Izabelę z którą pieściła się na imprezie u Agnieszki. Weszli więc tylko do kilku innych sklepów które Lilka zwykle odwiedzała. Przymierzyła kilka ciuchów dzięki czemu Michałowi udało się zaliczyć lodzika w przymierzalni a właściwie to trzy, przymierzała coś w trzech sklepach i w każdym z nich Michał wystawiał kutasa gdy tylko zasłaniała kotarę.
Pieprzyć się jednak nie pieprzyli, bo ruch był dość spory i wszędzie w kółko kręcili się ludzie. Nie mniej jednak, nie rzadko im się to zdarzało. Pomijając już fakt, że często pieprzyli się na zapleczu w jej sklepie to często robili to właśnie w przymierzalniach. Lilka nie miała nic przeciwko, lubiła się czasem ostrzej zabawić. Chociaż przeważnie prowokatorem był Michał to i jej parę razy zdarzyło się namówić go na taki szybki numerek w czasie zmiany ciuszków. Adrenalina jaka im wtedy towarzyszyła kojarzyła się jej teraz z tą podczas odwiedzin Krzyśka.
Ależ teraz żałowała, że pozbyła się go z mieszkania. Tak bardzo chciała kochać się z nim
tamtego wieczora ale powstrzymywała się przez obietnicę złożoną siostrze. Michał tymczasem kazał jej zapomnieć o niej i działać na maxa. Tylko, że następna taka okazja może się szybko nie powtórzyć. Równie dobrze prędzej spotkają się wszyscy razem. Wtedy chociaż Lilka dotrzymałaby danego Monice słowa. Podobnie zresztą jak sama Monika która również planowała przyspieszyć swój pierwszy stosunek z Michałem. Chociaż z technicznego punktu widzenia, Michał trzymał już swojego kutasa w jej pochwie. Mieli więc nad Lilką i Krzyśkiem nie małą przewagę.
Po jakichś trzech godzinach łażenia po sklepach oboje byli już tak głodni, że stwierdzili, że
chyba pora się zbierać. Po drodze do domu zatrzymali się oczywiście w ulubionej restauracji Michała przy wjeździe do miasta w której akurat pracowała Agnieszka, która akurat była na zmianie.
- O patrz…..Aga dziś pracuje….. – odrzekła z uśmiechem Lilka gdy stali w kolejce. Aga była niby kierowniczką owej restauracji ale z powodu braku personelu często sama musiała stawać za kasą.
- Ekstra…..zaraz mi się przypomina co z nią robiłaś….
- Ciiiii…..ej ona nie wie, że ci powiedziałam….
- No i dobrze…..przecież i tak bym się nie wygadał…..
- A kto cię tam wie….. – stwierdziła Lilka. Cieszyła się, że nie powiedziała mu całej prawdy o tamtej nocy. Michał wiedział tylko, że pokazywały sobie i dotykały się po cyckach. Nie miał pojęcia, że Lilka z Agnieszką odbyły dwa stosunki, robiąc sobie palcówki, minetki, nie tylko pochwowe ale i analne. Stojąc teraz w kilku osobowej kolejce Lilka patrzyła na Agę która czasami zerkała też na nią obie się do siebie uśmiechając i przypominała sobie jak wpychała palce w jej odbyt. Ależ miała chęć zrobić to ponownie. W końcu kolejka zniknęła i oboje z Michałem stanęli naprzeciwko drobnej blondyneczki.
- No cześć robaczki! – przywitała ich słodkim, szerokim uśmiechem. Patrząc na Michała od razu przypomniała sobie zdjęcie jego fiuta które pokazała jej ostatnio Lilka i aż zrobiło jej się cieplej.
- Cześć kochana!
- Witam szefową….. – przywitali się.
- Stolik dla VIPów?
- Heheh…..czemu nie…..chociaż my nie żadne VIPy – zaśmiała się Lilka. Ależ piorunowały się spojrzeniami. Od razu obie wiedziały o czym myśli ta d**ga. Na dodatek obie podniecał fakt, że obok stał Michał z którym Lilka proponowała Adze seks. Ze swoim własnym chłopakiem!
- Pod warunkiem, że ty nas obsłużysz…..
- Ty to tylko byś chciał być obsługiwany ty….. – skarciła go Lilka żartobliwie.
- Nie ma problemu….. – dodała po chwili Aga.
- No widzisz…..Aga nie ma problemów z obsługą…..
- To moja praca…..hihi….. – zaśmiała się…. - To co wam podać?
- Ja chcę Big Maca i jakieś frytki….
- Duże?
- Mogą być duże….mogą być małe…..małe też lubię….. – odparł a Agnieszka od razu zrozumiała jego aluzję do jej biustu i poczuła, że się rumieni.
- No patrzcie jaki się z niego Casanova zrobił…..widzi, że ja tu stoje i jeszcze mi tu koleżanki podrywa….
- Heheh….nie przesadzaj….. – roześmiał się Michał a Aga udawała, że wstukuje coś na kasie.
- A co dla ciebie kochana? Na co masz ochotę?
- Yyyyy…… - „Na ciebie” – rzekła do niej w myślach. – No właśnie nie wiem…..chyba wezmę sobie tortillę jakąś…..
- Coś do picia też chcecie?
- Ja nie…. – odparła Lilka.
- Colę jakąś….. – dodał Michał.
- Ok……to idźcie sobie usiąść gdzieś, a ja wam zaraz przyniosę….ok?
- Spoko….
- Jasne….. – odparła Lilka rzucając Adze wymowne spojrzenie gdy odchodziła od kasy. Podobnie patrzyła na nią gdy ta wpychała jej palce w dupę na najlepszej imprezie na jakiej były.
Były przecież najlepszymi przyjaciółkami od niepamiętnych lat. Obie pamiętały jak razem
biegały jeszcze do przedszkola, a teraz zawiązywał się między nimi romans. Był on jeszcze na wczesnym etapie ale właśnie dlatego, obie dziewczyny nie mogły przestać o sobie myśleć. Nawet teraz widząc się przelotnie w restauracji wyobrażały sobie jak znajdują ustronne miejsce w którym mogą się chwilę zabawić. Nawet teraz siadając do stolika z Michałem myślała o tym jak pieściły się u Agi w łazience.
- Kurde ej…..zeszłem całe nogi chyba…..tak mnie teraz napieprzają….. – stwierdził Michał zabierając się za swoją kanapkę.
- A tam gadasz….. – skwitowała go Lilka – Mi to się siku chce teraz…..chyba jeszcze szybko skoczę zanim zjem…. – stwierdziła cały czas zerkając w stronę kas, gdzie Agnieszka obsługiwała kolejnych gości. Raz po raz ich spojrzenia spotykały się ze sobą a wtedy obie przyjaciółki słodko się do siebie uśmiechały. Lilka czuła jak wzbiera w niej podniecenie, zaczęła więc szukać sposobu na spędzenie kilku chwil sam na sam z Agą. Jedyną opcją wydawała się toaleta co dobrze się składało bo akurat musiała do niej iść. – Zaraz wrócę – rzekła do Michała wstając od stolika. Aga od razu to zauważyła i zaczęła się zastanawiać co się za chwilę wydarzy? Szybko zorientowała się, że Lilka kieruje się w stronę toalet a idąc rzuciła jej kolejne tym razem bardzo wymowne spojrzenie. Od razu zrobiło jej się ciepło w kroku.
- Paula…..zastąp mnie na chwilę…. – rzekła więc do jednej z koleżanek – skoczę szybko do toalety…. – i udała się za Lilką.
Gdy weszła do środka, okazało się, że Lilka już na nią czekała przy jednej z otwartych
kabin. Sposób w jaki na nią patrzyła od razu zdradzał jej intencje.
- Nie byłam pewna ale zdawało mi się, czy chciałaś, żebym do ciebie dołączyła? – zapytała zbliżając się powoli do kabiny w której Lilka z pewnością chciała się z nią zamknąć. Patrzyła na nią tak pożądliwym wzrokiem, że wydawało jej się, że się zaraz na nią rzuci.
- A mi się zdawało, że to ty chciałaś, żebym cię zaprosiła…. – odparła Lilka otwierając szerzej drzwi od kabiny…. – zapraszam….. – odparła łapiąc Agę za rękę. Gdy tylko znalazły się w środku Lilka zakluczyła drzwi i od razu przeszła do rzeczy.
- Ohhh…..czyżbyś aż tak się stęskniła? – odparła Aga widząc jak Lilka podciąga jej roboczą spódniczkę.
- Żebyś widziała….. – odparła Lilka pragnąć jak najszybciej dobrać się do tyłka swojej przyjaciółki – zaraz ci to udowodnię….. – rzekła łapiąc za jej majteczki i zsuwając je aż po same kostki. Ujrzała wydepilowaną cipę Agnieszki ale nie ona ją interesowała. Chwyciła ją za biodra i silnym ruchem odwróciła tyłem do siebie.
- Ejże….co to ma znaczyć….. – zdziwiła się Aga. Chwilę potem poczuła jak Lilka chwyta jej pośladki które następnie rozchyliła na boki, tylko po to, żeby wbić się między nie swoją twarzą. Aga poczuła jak jej język wbija się w jej odbyt. – Ohhhhh…..ohhhh…..co ty wyprawiasz? – zapytała lecz nie usłyszała w odpowiedzi nic. Lilka nieprzerwanie lizała jej odbyt a Aga nie mogła uwierzyć, że robi to w publicznej toalecie.
- Ależ masz słodką dupcię….. – usłyszała po chwili z ust Lilki….. – koniecznie muszę zobaczyć jak Michał ci w nią wkłada…..
- Że co proszę? – Aga nie kryła zaskoczenia. Była już strasznie podniecona a teraz jeszcze usłyszała, że Lilka chce zobaczyć jak rucha ją jej własny chłopak. – Ty tak na serio z tym?
- Oczywiście….. – odparła Lilka spokojnym tonem wlepiając wzrok w brązową dziurkę Agi. Ależ ona była śliczna.
- Ale dlaczego?
- To nasze nowe hobby hihi….
- Ruchanie się z innymi?
- Najprościej mówiąc…. – odparła.
- Ale dlaczego ja?
- Już ci mówiłam…..skoro ja z tobą spałam, to on też będzie mógł…..wszystko zależy od ciebie? Jeśli tylko się zgodzisz, ja wszystko załatwię…. – po tych słowach Lilka naparła językiem na odbyt Agi tak mocno, że udało jej się wprowadzić go między jej zwieracze.
- Ohhhh….. – wystękała głośno Aga zapominając, że są przecież w publicznej toalecie. Zaraz potem ściszyła głos ale szło jej to z olbrzymim trudem bo pieszczoty Lilki stawały się nie do zniesienia. – I nie będzie ci przeszkadzało, że będzie miał w ramionach inną kobietę?
- Nie byle jaką kobietę….ale moją najlepszą przyjaciółkę….która zresztą na to zasługuje…..
- Zasługuję na twojego faceta?
- Na jego wielkiego kutasa….owszem…..chcę, żebyś poczuła jak to jest mieć w sobie takiego olbrzyma…..no chyba, że znasz je już?
- Hihi….nie….niestety nie…. – przyznała Aga – ale z chęcią je poznam skoro twierdzisz, że nie będzie ci to przeszkadzało…. – dodała. Chwilę potem dotarło do niej, że będzie to znaczyło, że zdradzi swojego własnego faceta którego ukrywała przed całym światem, bo był nim jej własny brat.
Chwilę potem role się odmieniły. Aga na siłę odwróciła się przodem do Lilki i chwyciwszy
ją pod pachy uniosła do góry. Gdy ta wstała, teraz to Lilka musiała odwrócić się tyłem. Aga stanęła za nią i przyparła ją do ściany kabiny. Lilka miała na sobie luźną spódniczkę pod którą Aga wsadziła ręce i podobnie jak ona wcześniej, spuściła z niej majteczki. Musiała odwdzięczyć się przyjaciółce w adekwatny sposób, ale *********** jej powielać toteż wsunęła dwa palce w jej jak się okazało zalaną sokami cipę na co Lilka zareagowała długim jękiem. Kiedy już sobie pomyślała, że Aga zrobi jej cudowną palcówkę, ta wyjęła palce z jej wnętrza i od razu gwałtownie wepchnęła je w jej odbyt. Były tak śliskie, że nie sprawiło jej to trudności ale Lilka odczuła to bardzo boleśnie. Jej dupa nie była na to przygotowana i Aga dobrze o tym wiedziała.
- Tego się nie spodziewałaś co? – szepnęła jej do ucha wsuwając palce coraz głębiej.
- Ohhh…..nie…..ale po cichu o tym marzyłam…. – dodała. Ignorując ból Lilka raczyła się uczuciem palców poruszających się w jej odbycie. Atmosfera i miejsce w którym się to odbywało tylko potęgowało wrażenia. – Szkoda, że Michał nas teraz nie widzi…..z pewnością chętnie by zobaczył jak wkładasz mi palce w dupę….
- Albo jak ty liżesz mi moją…. – dodała od siebie Agnieszka.
- Pewnie zaraz sam by chciał ci ją wylizać…. – a po chwili dodała – a zaraz potem wepchnąć w nią swojego kutasa….
- Yhyy…..pewnie rozerwałby mnie na strzępy gdyby to zrobił….
- Nie dowiemy się tego jeśli nie spróbujecie….
- A ciebie rucha w ten twój wąski tyłek? - zapytała nagle Aga – sądząc po tym jaki jest ciasny, żałujesz mu go trochę…. – zauważyła. – Czyżby był dla ciebie zbyt duży?
- Przedtem nigdy nie przepadałam za analem…..ale od niedawna odkryłam jaki może być fajny. Dlatego jestem jeszcze taka ciasna…..ale to się zmieni….już niebawem….. – zapewniła Agę. Miało to związek nie tylko z tym, że będzie coraz częściej uprawiała anal właśnie z Michałem, ale prawdopodobnie będzie go uprawiała też z Krzyśkiem, no i oczywiście z Moniką i nią samą.
- No to pozwól w takim razie, że ci trochę w tym pomogę….już teraz….. – rzekła Aga, po czym dołożyła jeszcze jeden palec i teraz już trzy tkwiły w tyłku Lilki. – Tak właśnie się czujesz gdy ci go tam wpycha?
- Mhmmm…..podobnie…..ale jest bardziej opływowy hihi….. – wystękała Lilka. – I wchodzi znacznie, znacznie głębiej…..
- No co ty nie powiesz…. – odparła Aga – „Głębiej niż kutas Felka wchodzi w moją?” – zapytała w myślach. Ależ ją korciło by wyznać jej, że rucha się ze swoim bratem! Ta mina którą zobaczyłaby na jej twarzy….była by bezcenna. Aga nie widziała jeszcze niczyjej reakcji na podobne wyznanie….i to dobrowolne….wielki kutas Michała oraz fakt, że Lilka liże sobie cipki z siostrą bledły przy tym jak jak gospodarka Polski w porównaniu z Chinami. A gdyby jeszcze dodała, że robią to od dobrych pięciu lat i nikt o tym nie wiedział….to już w ogóle!
- A wiesz, że ja jestem równie ciasna co ty? Albo i ciaśniejsza….
- Tym bardziej chcę zobaczyć jak będzie w ciebie wchodził…. – odrzekła Lilka. Palce Agi które miała w dupie znacznie przyspieszyły jej parcie na pęcherz. Już teraz tak bardzo chciało jej się siku, że gdyby były gdzieś w lesie to już robiłaby to na stojąco…. – ej, ja muszę siku….bo już nie mogę wytrzymać….
- Ojej….no to dalej…. – odparła Agnieszka wyciągając powoli palce z jej odbytu. Niechętnie to robiła bo bardzo przyjemnie się je tam trzymało ale teraz Lilka wypowiedziała słowo które zabrzmiało jeszcze przyjemniej. Gdy usiadła na toalecie, Aga klęknęła przed nią i wsadziła rękę między jej nogi i zaczęła pieścić jej cipkę niemalże dotykając dna muszli klozetowej.
- Ej no….co ty robisz…..chcesz się pomoczyć….. – zapytała ze zdziwieniem Lilka.
- Ty masz swoje hobby, ja mam swoje…. – odparła tylko…. – no dalej, nie wstrzymuj dłużej…. – zachęciła Lilkę. – Śmiało…..zobaczysz, że ci się spodoba…. – dodała i w tej samej chwili poczuła gorący mocz wylewający się na jej rękę która pieściła Lilce łechtaczkę gdy ta sikała.
- Ohhhhh jeejjj….. – westchnęła Lilka. Nie miała pojęcia, że sikanie może być tak przyjemne. Mocz tryskał pod mocnym ciśnieniem a ona patrzyła Adze w oczy jak ta łapała go w zaciśniętą rękę i wsmarowywała z powrotem w jej cipkę. – Tego to się nie spodziewałam ej…..
- Że zsikasz mi się na rękę? – zapytała Aga wciąż nie wyciągając ręki spomiędzy jej nóg chociaż mocz już nie leciał.
- Że tak mi się to spodoba…. – odparła Lilka co mile zaskoczyło jej przyjaciółkę.
- Jak chcesz to możemy to kiedyś powtórzyć…. – zaproponowała Aga – w bardziej odpowiednim do tego miejscu…..
- Hihi….coś czuję, że nie skończyłoby się na sikaniu sobie na rękę…. – zauważyła Lilka.
- Heh….ja też….. – przyznała jej rację Aga – znam o wiele fajniejsze miejsca na ciele na które można by było to zrobić…. – szepnęła Lilce do ucha gdy ta już wstała i wciągnęła majtki z powrotem. Sama wciąż stała na wpół naga, nie kwapiła się do ubierania, bo tak bardziej się podniecała.
- To pissing też cię jara? Mój boże…..
- Hihi…..może nie jara…. – skłamała – Ale chętnie bym go spróbowała, a ty?
- Hmm…..każdemu innemu bym odmówiła, ale z tobą czuję, że mogłabym spróbować wszystkiego…. – wyznała po chwili.
- Ohh….ależ mi się teraz miło zrobiło – odparła Aga aż jej lekko zaparło dech. Lilka dotknęła jej wciąż odkrytej cipki i wsunęła palec między wilgotne wargi sromowe.
- A tobie się nie chce? – zapytała nagle totalnie ją zaskakując.
- Co? Siku? – zapytała jakby wciąż niedowierzając – kurde, nie….chyba, że bym się zmusiła…. – odparła ze smutkiem. Taka okazja….i niestety przepadnie.
- No trudno…. – odparła Lilka słodko się uśmiechając. – Idę kurcze bo Michał sobie jeszcze coś pomyśli…. – stwierdziła a Aga dopiero teraz wciągnęła majtki i spuściła na biodra spódniczkę.
- Powiedz, że musiałaś przypudrować nosek….
- No, ciężko by było, bo torebkę zostawiłam przy stoliku….
- No to, że musiałaś zrobić kupę czy coś….
- No to już prędzej….. – przyznała po czym otworzyła drzwi kabiny. W toalecie nikogo nie było, więc nie musiała się przejmować, że ktoś zobaczyłby ją w towarzystwie Agi.
Obie były niezmiernie zadowolone ze spotkania. Jedna cieszyła się z wylizanego tyłka, a
d**ga z analnej palcówki. Do tego obie znalazły sobie najwidoczniej nową zabawę ku niezmiernej uciesze Agnieszki. Lilka zaskakiwała ją na każdym kroku. Kto wie co jeszcze miała w zanadrzu? A może skoro rucha się z siostrą to robi to też ze swoim tatą? Może robią to obie z Moniką? Czekają na tatusia aż wróci z pracy, wygłodniały cipek po trzech tygodniach poza domem i udostępniają mu swoje? To by dopiero była heca – myślała sobie Aga. Gdy wychodziły z łazienki, jedna po d**giej, żeby nie wzbudzić podejrzeń, Lilka wciąż czuła ślady obecności palców Agi w swoim tyłku. Gdy usiadła do stolika poczuła to jeszcze bardziej.
Tymczasem Aga wracając za kasę wciąż wspominała to uczucie gdy język Lilki pieścił jej
odbytnicę. Szkoda, że miały tak mało czasu, bo Aga miała szczerą ochotę po palcówce również wylizać jej własną dziurkę. W głowie wciąż rozbrzmiewały jej słowa koleżanki o tym, że chciałaby zobaczyć jak jej chłopak pieprzy się z nią na jej oczach. Z początku Adze wydawało się, że Lilka żartuje, ale jak się okazuje, wcale nie. Jej wyobraźnia zaczęła pracować na najwyższych obrotach ukazując jej możliwe wizje tego wydarzenia. Co chwilę Aga zerkała zza kasy na stolik przy którym siedzieli Michał z Lilką i patrząc na niego wyobrażała sobie jak obciąga mu fiuta a siedząca obok Lilka masturbuje się na ich widok. Przeżycie czegoś takiego mogłoby być bardziej podniecające niż seks z bratem który wszedł już Adze tak w krew, że nie robił na niej już takiego wrażenia jak na początku.
- Masz pozdrowienia od Agi….. – rzekła Lilka gdy już siadła do stolika.
- Że co? A co, w kiblu się spotkałyście, czy co?
- No, dokładnie…. – odrzekła próbując usadowić się na krześle tak by za bardzo nie czuć bólu w dupie.
- Wow…..i coście tam jeszcze robiły? Znowu sobie cycki pokazywałyście?
- Ejjjjj…… - rzuciła kłując go palcem w brzuch – wiesz co……nigdy ci już nic więcej nie powiem….
- No co…..przecież tego nie usłyszy…..
- No i co…..ale nie musisz tego gadać tak na głos…..poza tym, pokazałyśmy je sobie wtedy po pijaku….
- No no….jak znam życie, to żeście sobie nie tylko je pokazywały…..
- Co masz na myśli?
- No daj spokój ryba…..cztery pijane laski pokazujące sobie cycki na imprezie i nikogo dookoła? Pewnie gdybyś mi powiedziała co robiłyście tam naprawdę dostałbym takiego wzwodu, że nie mógłbym wstać przez godzinę od stolika, żeby ktoś tego nie zauważył…. – odparł ściszonym tonem, mając nadzieję, że ta przyzna mu się do wszystkiego co wtedy działo się w domu Agnieszki.
- Hihi…. – zaśmiała się rozważając czy powiedzieć mu absolutnie całą prawdę, czy tylko jej część – no może nie tylko cycki sobie pokazywałyśmy….
- No co ty….. – Michał nie dowierzał, że jego zamysł się powiódł.
- Ale na pewno nie będę ci tego tu teraz opowiadała….. – ucięła rozmowę Lilka.
- A w domu mi opowiesz?
- Zastanowię się…. – odrzekła tajemniczo, jednak jej uśmiech i tak mówił mu, że zrobi to na pewno.
- No to chyba pora się zbierać….
- O jaaaa…..wiesz co…..tobie to tylko jedno w głowie…..
- No właśnie chyba nie tylko mi…. – skwitował Michał przyglądając się swojej dziewczynie z szerokim uśmiechem na ustach. – Skoro za młodości potrafiłaś zabawiać się z Moniką to mogę sobie tylko wyobrazić co, żeście robiły tam na tej imprezie…. – odparł a Lilka przez chwilę się mu przyglądała nic nie mówiąc. W końcu gdy wstali od stolika podeszła do niego i szepnęła mu do ucha….
- Uprawiałam seks z Agnieszką…. – gdy to usłyszał aż ugięły mu się nogi. Od razu to sobie wyobraził. – Jesteś na mnie zły?
- Tylko o to, że nie powiedziałaś mi wcześniej….. – rzekł….. – woooow……naprawdę to robiłyście? – zapytał nie mogąc w to uwierzyć. Przy okazji zerknął w stronę kas gdzie Aga wciąż obsługiwała klientów.
- Chodź…..opowiem ci w domu…. – rzekła tylko i wyszli z restauracji.
Po powrocie, ledwo weszli do mieszkania, rozebrali się, Michał zaciągnął Lilkę do pokoju
posadził ją na kanapie i przygotował się na obszerną relację z przygody z Agnieszką.
- No to słucham…..jak to było?
- Normalnie w sumie hihi…..nie wiem jak się zaczęło ale wiem, że skończyło się w łóżku. Byłyśmy same, Izabela z Martą poszły już do domu, Agi brata nie było w domu. Poszłyśmy się razem kąpać, a, że byłyśmy spite to zaczęłyśmy się dotykać, najpierw po piersiach….potem po całej reszcie….
- O kurdelna…..i co, fajne ma ona cycki? I resztę?
- No mi się podobały…..ale dla ciebie mogłyby być trochę małe, bo ma mniejsze ode mnie….ale za to cipkę ma pierwszo klasową….
- Lizałaś ją? – zapytał masując już sobie kutasa przez spodenki.
- Owszem….. – odparła - a ona mi….
- Hah….nie wierzę ej…. – ciągnął wyjmując teraz wacka na wierzch, bo robiło mu się ciasno w spodenkach…. – czemu wcześniej mi nie powiedziałaś?
- Bałam się, że będziesz na mnie zły…..
- Byłbym gdybyś powiedziała, że robiłaś to z jej bratem….ale jak mam być zły na to, że bzykałaś się z inną dziewczyną, kiedy to najbardziej podniecająca rzecz na świecie…..szkoda tylko, że tego nie widziałem….
- Heh……może jeszcze zobaczysz?
- Co masz na myśli?
- Tak nam się to spodobało, że chciałybyśmy to powtórzyć…..przydałby nam się wtedy męski towarzysz….
- Poważnie? A co na to Aga? – zapytał masując sobie członka i wyobrażając sobie jak Lilka z Agą liżą sobie cipy w pozycji sześć na dziewięć.
- Nic…..przecież jest sama…..nie ma kto jej więc posuwać….a mówię ci, taka fajna cipka i się marnuje…..
- Heh….to teraz nie dość, że mam twoją do zaspokojenia, szykuje się Monika, to jeszcze dokładasz do puli Agę….
- Powinieneś się cieszyć…..trzy cipki i potencjalnie tyłeczki w które będziesz mógł go wpychać…. – rzekła kładąc teraz swoją rękę na członku i przejmując rolę masażystki. Był już tak gruby, że nie mogła objąć go całą ręką.
- I jeszcze powiedz mi tylko, że już z nią o tym gadałaś?
- No pewnie, że gadałam…. – odparła. Nie odważyła się jednak dodać, że pokazała jej nawet zdjęcie jego kutasa.
- Kurde ej…..w co my się pakujemy ryba….
- Ejj…..myślałam, że ci się to spodoba….
- No podoba mi się…..ale niedługo będzie tak, że będę posuwał wszystkie twoje kumpele z siostrą włącznie….
- Heheh…..no myślę, że Marta z Izabelą chętnie ustawiłyby się w kolejce do twojego kutaska….
- A co, z nimi też już zdążyłaś się przespać?
- Nie….złośliwcze…. – odparła ściskając prącie z całej siły.
- Ał…..co robisz ej….
- Wkurzam cię…. – odparła biorąc na chwilę w usta samą główkę. Gdy go wyjęła przez chwilę patrzyli sobie w oczy w milczeniu.
- To mówisz, ze lubisz dziewczynki….. – przerwał ciszę Michał.
- Nie tak jak chłopców….ale, to fajna odmiana….. – przyznała. – Pewnie chciałbyś mnie z którąś zobaczyć tak samo jak z innym faciem, co nie?
- Owszem….. – odparł bez namysłu.
- Mogę kiedyś zaprosić Agę…..zrobimy ci mały pokazik…..a potem pozwolę ci ją zerżnąć i będę na was patrzyła….co ty na to?
- Brzmi ekstra…..aż się nakręciłem ej….. – dodał po chwili. Wtedy Lilka rozebrała się do naga i zaczęła robić mu loda klęcząc przed nim siedzącym na kanapie. – Ohhhh……tego mi właśnie brakowało….. – wysapał. – A Monika coś o tym wie?
- Nic…. – odparła na chwilę łapiąc oddech. Obciąganie tak wielkiego fiuta wymagało nie lada wysiłku. – Nie muszę jej przecież wszystkiego mówić ej….
- No wiem, wiem….tak tylko pytam…. – odparł a Lilka wróciła do robienia mu loda. Ssała go tak długo aż ten dostał pełnego wzwodu, wtedy wstała splunęła na rękę trochę śliny, wcierając ją sobie w pochwę i usiadła okrakiem na Michale. Trzymając w jednej ręce kutasa nacelowała nim w swoją dziurkę i powoli zaczęła wsuwać go do środka. – Mmmm…..moja ulubiona dziurka….
- Hihi…..pewnie do czasu…..aż zaczniesz próbować innych….
- Eee….nie wydaje mi się, żeby któraś spodobała mi się bardziej….
- Poczekaj aż zaczniesz ładować go w inne…..jeszcze ciaśniejsze od mojej….mówię ci….cipka Agi jest cudowna…..wiem bo widziałam….i nawet trzymałam w niej palce….
- No mów mi tak jeszcze a zaraz ci się spuszczę….
- Nie krępuj się…. – odparła, dodając po chwili…. – języczek też w niej moczyłam….
- I jak, smakowała? – zapytał łapiąc ją za obie piersi.
- No ba……tobie pewnie też zasmakuje….. – stwierdziła podniecając się samą tą myślą, że Michał będzie lizał cipę Agnieszce podobnie jak robiła to ona sama. – Tyłek pewnie też będziesz chciał jej wylizać, prawda?
- Heh….wiesz, że to lubię…. – przyznał już teraz sobie to wyobrażając. – Coś czuję, że sama też już to zaliczyłaś…..
- Hihi…. – zaśmiała się Lilka co tylko potwierdziło jego przypuszczenia. – w sumie to obie to zaliczyłyśmy….
- No co ty…..ona też ci dupcię lizała…..ale jazda ej…. – odparł przyspieszając ruchy swoich bioder. Po tym jak cipka Lilki puszczała coraz więcej soków penetracja stawała się coraz łatwiejsza no i znacznie głębsza. Bardzo cieszyła go perspektywa pójścia do łóżka z Agnieszką. Była ona według Michała najładniejszą ze wszystkich przyjaciółek Lilki które do tej pory poznał. Niska, szczupła blondynka, ważyła może z czterdzieści pięć kilo. Małe cycki nadrabiała krąglutkim, wąskim tyłeczkiem i piękną buźką. Fajnie będzie zobaczyć jak pręży się na jego kutasie. Kto by przypuszczał, że wiążąc się z Lilką jego życie będzie tak wyglądało? Nie dość, że praktycznie już teraz posuwał jej siostrę, to jeszcze na dodatek dołączy do tego grona jej najlepsza kumpela.
- Nooo…..żałuj, że tego nie widziałeś…..robiła to jakby mi co najmniej szampan stamtąd wypływał….muszę przyznać, że nawet ty mi tak zawzięcie nie lizałeś tyłeczka…..
- Heh….. – westchnął tylko. – A tak w ogóle, to chyba musimy teraz i tobie znaleźć jeszcze jednego wacka, co nie?
- Dlaczego?
- No skoro ja mam teraz i Monikę i Agę posuwać a ty tylko Krzycha….no to tak trochę nie fair, co?
- A ja wiem? Mi tam się nie spieszy do kolejnego….. – przyznała. – Ty i on w zupełności mi wystarczycie….poza tym, ja też będę się pieprzyła z Agą. Czyli, twoja będzie Monia, mój Krzysiek, a Aga nasza wspólna….
- Ahhh, tak, żeś to sobie wykombinowała….. – odrzekł zamyślając się na chwilkę – No w sumie, mi to pasuje. Wolę, żebyś bzykała się z nią niż, żeby miał cię posuwać jeszcze jakiś inny koleś….
- Ahh tak? A co gdybym ci powiedziała, że myślałam o przespaniu się z jej bracholem?
- Z Felkiem? A skąd ci to przyszło do głowy?
- No cóż….znam go tak samo długo jak Agę…..wiem, że się na mnie zgrzewa od zawsze. Zerżnąłby mnie tak samo chętnie co ty ją. Dlatego po cichu myślałam sobie, że jeśli tobie uda się ją zaliczyć, to ja zaliczę jego – wyjaśniła mu ciekawa jego reakcji.
- Hmm…. – Michał zastanowił się przez chwilę. Sam dobrze znał brata Agnieszki, kilka razy pili nawet razem wódkę przy różnych okazjach. Był całkiem spoko i z gadki i z zachowania. Ale czy to wystarczyło, żeby zasłużył sobie na tyłek jego dziewczyny? Stawka musiałaby być nieco wyższa niż seks za seks, zwłaszcza, że byli oni rodzeństwem a nie parą więc nic im to nie przeszkadzało. Pomysł zrodził się w jego głowie niemal natychmiast.
- No co tak myślisz intensywnie? – zapytała zniecierpliwiona Lilka.
- Zgodzę się, ale pod jednym warunkiem….
- Jakim? – odparła z zainteresowaniem Lilka. Nie mogła też oprzeć się wrażeniu, że Michał bardzo łatwo i szybko oddaje ją w ręce innych facetów. Naprawdę musiało go to podniecać.
- Zrobimy to we czwórkę…..ja z Agą a ty z Felkiem.
- O jaaaa…..chcesz, żeby się widzieli prawda? – od razu odgadła jego intencje.
- Heheh….szybko zgadłaś….. – przyznał. – Jeśli ma mi cię posuwać kolejny gościu, to chcę, żeby chociaż było ciekawie. Tak jak z Monią i Krzyśkiem. Tam żona będzie patrzyła na męża i na odwrót, a tu brat na siostrę…. – Michał nawet nie wiedział jak bardzo do gustu przypadł Lilce ten pomysł. Gotowa była zorganizować takie spotkanie choćby jutro. Sama chętnie by zobaczyła jak Felek z Agą reagują na swój widok? Czy pieprząc się obok siebie przyglądaliby się sobie? Czy w ogóle zgodziliby się na seks w swoim towarzystwie?
- Nie wiem tylko czy zgodziliby się na takie coś….wiesz, mąż i żona znają się na wylot, widzą się nago non stop. A brat z siostrą? – zastanwiała się Lilka nie wiedząc przecież o relacjach Agi z bratem. Ich związek bił na głowę nie jeden taki małżeński.
- No właśnie…..o to chodzi, żeby się zobaczyli. Wyobraź to sobie. Felek pieprzy się z tobą a patrząc na swoją siostrę zaczyna nabierać ochoty na nią. I tak samo ona na niego.
- No jasne…..a chwilę potem bylibyśmy świadkami jak brat posuwa siostrę i to na naszych oczach? Yhyy… - odparła Lilka stukając Michała palcem w środek czoła – Widzę, że ta twoja wyobraźnia naprawdę nie zna granic….
- No ba….. – odrzekł – a nie mów mi, że też o tym nie pomyślałaś?
- No pomyślałam….ale wiesz….pomyśleć to sobie można o wszystkim….
- A mi się wydaję, że gdyby do tego doszło to na bank coś by zrobili…..niech by mu chociaż konia zwaliła, albo on ją za cycka złapał. To by dopiero był widok co nie? Zobaczyć jak brat maca siostrę….
- Kręci cię takie coś….
- Kurde ryba….mnie to wszystko kręci…..zwłaszcza jak jestem nakręcony tak jak teraz….
- A co jeszcze cię kręci kochany? - zapytała – jeśli ***********, to może chciałbyś zobaczyć jak ja pieprzę się z moim tatą? – walnęła z grubej rury – hmm? Chciałbyś zobaczyć jak posuwa swoją córeczkę? A może Monikę? Albo nas obie razem? To też cię kręci?
- Hah! Teraz jak o tym wspomniałaś…..mogłoby być ciekawie….
- Ahh tak? A ty swoją mamę chciałbyś przelecieć?
- Yyyyy….nie koniecznie….
- A moją? Taka teściowa byłaby niezłą zdobyczą….
- Eh, starsze mnie jakoś nigdy nie korciły….
- Ja jestem od ciebie starsza heheh….
- No ale takie dużo starsze….wiesz….
- No no…..to może zejdziemy już na ziemie….bo robi się trochę zbyt sprośnie….
- Heheh….no coś ty…..chętnie posłuchałbym sobie jeszcze o tobie i tacie….powiedz mi jeszcze co byś z nim robiła?
- Absolutnie wszystko….. – odparła po chwili namysłu.
- Ah tak? Fiuta też byś mu ssała?
- Tak ostro, że nigdy by tego nie zapomniał……jakby go ktoś kiedyś zapytał kto mu zrobił najlepszego loda musiałby skłamać, żeby nie przyznać się, że była to jego własna córeczka….
- Ohhhhh…..i to ja rozumiem…. – odparł podniecony Michał. Sam również wyobrażał sobie podobną scenę w myślach. – potem pewnie byś na niego wskoczyła, co?
- Nie zanim nie wylizałby mnie tam na dole…..chciałabym, żeby poznał mój smak…..i zapamiętał go do końca życia. Potem byśmy się kochali….całą noc….spuszczałby się na mnie gdzie tylko by chciał….i ile razy dałby radę….
- Najlepiej to chyba na buźkę co?
- No coś ty….zwariowałeś…..najlepiej to w cipkę….miałabym przepuścić okazję zostania zalaną przez tatusia?
- Ja pierdole ryba….dobra…..wystarczy już….
- Heheh…..już masz dosyć?
- Ale tylko dlatego, że za szybko dochodzę jak mi to mówisz…..
- Sam chciałeś…..wiesz, że potrafię puścić wodzę fantazji…..
- Oj wiem, wiem….jak o tym mówisz, to nawet wydaje się to możliwe….
- Wszystko jest możliwe kochanie…..chyba już zdążyłeś się o tym przekonać….
- Heh…..masz rację. Chociaż może nie spieszmy się z tym….
- Z czym? Z byciem dobrą córeczką? – zapytała śmiejąc się.
- No właśnie. To znaczy, możesz być dobrą córeczką tylko nie taką co rozkłada przed tatą nogi. – Po tych słowach coś Lilkę tknęło, że zniżyła się i szepnęła mu do ucha, choć byli w mieszkaniu sami.
- Ale wiesz, że dla ciebie, zrobiłabym to nawet z nim?
- To milutko…..ale najpierw to on musiałby też tego chcieć….
- Po powrocie z trasy szybko bym go przekonała….
- Musiałby być nieźle wygłodniały, żeby dobrać się do własnej córki.
- Skąd wiesz…..może tylko na to czeka?
- Kurde ryba, weź tak nie mów nawet…..
- Dlaczego?
- Bo jeszcze ci uwierzę…..
- W to, że ojciec mógłby mieć ochotę przelecieć swoją córkę? Ja to akurat tego jestem pewna. Jak jeszcze mieszkałyśmy z rodzicami, to jak ojciec wracał z trasy, nie raz widziałam jak mu oczy uciekały na mnie czy na Monię jak latałyśmy po domu w piżamach albo bieliźnie. Myślisz, że o czym wtedy myślał?
- No dobra ej…..myśleć to sobie mógł….mi chodzi o to, że pewnie by się na to nie odważył….
- A ja myślę, że jakbym to dobrze rozegrała to wcale dużo by nie trzeba było….mogłabym się nawet założyć, że sam by zaczął się do mnie dobierać…. – w tej samej chwili przypomniało jej się jak rozmawiała na ten temat z Moniką. Ona nie tylko o tym myślała, ale i miała sny na ten temat.
- No to tylko niech ci nie przyjdzie do głowy, żeby próbować….
- Mówiłam ci….zrobiłabym to tylko gdybyś sam tego chciał….. – odrzekła a Michał nie mógł uwierzyć, że była dla niego zdolna nawet do takiego czegoś. Która inna dziewczyna powiedziałaby coś podobnego, że dla jego satysfakcji poszłaby nawet do łóżka z własnym tatą? W głowie mu się to nie mieściło.
- Na razie przedstaw tą swoją cipeczkę szwagrowi…..a potem się zobaczy…..już nie mogę się doczekać aż opowie mi o wrażeniach….
- Sama jestem ich ciekawa….. – odparła wciąż żałując, że nie zatrzymała Krzyśka w domu na noc. – Chciałabym mieć to już za sobą….
- No to zadzwoń do Moni…..zapytaj kiedy mają jakieś wolne razem, to może się uda jakoś tak pozałatwiać nam sobie wolne, żebyśmy mogli się spotkać.
- No kurde, myślisz, że nie próbowałam…..ona ma wolne tylko weekendy. Krzysiek tylko niedziele i czasami w tygodniu. My…sam wiesz jak pracujemy….
- No to ustaw się z Krzychem sama…..zaproś go jak będę w pracy czy coś….i idźcie do łóżka….
- Ale ja nie chcę tak sama…..chcę z tobą….znaczy, jak ty pójdziesz z Moniką…
- No to ja też się z nią sam ustawię….potem we czwórkę będzie nam w sumie łatwiej się przełamać, bo będziemy już to mieli właśnie za sobą….
- Hmm…..chyba masz rację wiesz….. – przyznała w końcu. – Ale trzeba im wtedy powiedzieć, że zmieniamy cały plan….
- A po co? Powiemy im jak już będzie po….. – stwierdził Michał po czym szybkim ruchem przewrócił się razem z nią, tak, że teraz to ona leżała na kanapie, a on na niej. Wyszedł wtedy z jej cipki i zaczął się jej przez chwilę przyglądać.
- Coś się tak zawiesił? – zapytała Lilka, trzymając nogi szeroko rozłożone i zgięte w kolanach.
- Staram się sobie wyobrazić, że wchodzi w nią inny kutas hehe…. – wyznał jej dotykając jej przy okazji palcami. Była bardzo wilgotna i gorąca a wewnątrz jeszcze bardziej. Wiążąc się z nią nie miał pojęcia, że kiedyś przyjdzie mu dzielić się swoją dziewczyną z innym facetem. Podobnie, wcześniej nie podejrzewał, że sam będzie chciał zobaczyć jak kocha się ona z innym. Teraz na dodatek okazywało się, że Lilka nie tylko będzie to robiła z innym ale i z inną. Jej biseksualność stała się dla niego jasna. I to również bardzo go podniecało, bo nie było nic fajniejszego dla faceta niż dziewczyna skora do zabaw z inną dziewczyną. Najbardziej liczył tu na to, że gdy będą się spotykali z Moniką i Krzyśkiem będzie dochodziło do zabaw między siostrzyczkami.
- To tak jak ja….. – odparła Lilka, sięgając do niej swoimi rękami i delikatnie rozchylając sromy na boki. Oczom Michała ukazało się wejście do jej królestwa a on wyobraził sobie jak Lilka robi to samo dla Krzyśka. Czy będzie szczęśliwa jak teraz, gdy będzie go w nią wkładał? Wyglądało na to, że tak. Czy będzie dla niego bardziej wyrozumiała? Na początku pewnie tak. Będzie mu pozwalała na różne rzeczy, co Krzysiek z pewnością wykorzysta, jeśli się okaże mądrzejszy niż na jakiego wygląda.
- W tyłek pewnie też ci będzie wkładał…. – powiedział nagle na głos to o czym tylko sobie myślał.
- Myślisz, że tak od razu? – zapytała lekko zaskoczona.
- Ja bym tak zrobił przynajmniej…. – odparł z delikatnym uśmiechem na twarzy.
- Czyli sam Monice też będziesz od razu próbował wsadzić w tyłek… - uświadomiła mu.
- Nie, żebym miał jakieś pretensje…. – dodał zaraz. Wyczuł, że Lilka nieco się obruszyła tymi jego słowami.
- Mówiłam ci już, że niczego mu nie odmówię….. – przypomniała mu. – Podobnie jak Monika tobie….będziecie mogli robić z nami to na co macie ochotę….
- Wiem to…. – odparł. – I nie mogę się już doczekać aż was zobaczę…. – odparł wyobrażając sobie jak Lilka obciąga fiuta Krzyśkowi.
- Czyżbyś martwił się, że może obciągnę mu lepiej niż tobie? – zapytała nagle odgadując jego myśli. – Bo widzę, że coś cię trapi, tylko nie do końca wiem co? To o to chodzi?
- Wiem, że będziesz chciała pokazać mu się z jak najlepszej strony….i znając to, już mu tego trochę zazdroszczę….
- Hihi…..nooo….sprawię, że nie będzie mógł spać po nocach….będzie tęsknił za moją cipą jak narkus za herą….będzie przychodził mnie pieprzyć, nawet jak będziesz w domu….będziemy ci robić pokaziki o których tak marzysz….porno na żywo! Film pod tytułem „Moja żona i szwagier – seks bez granic”.
- Ciekawa koncepcja…. – przyznał Michał klęcząc na łóżku tuż przy Lilce. Jego kutas sterczał niczym maszt na statku, długi, gruby, nieco wygięty ku górze. Odsłonięta główka lśniła w blasku przebijającego się zza okna słońca, cała mokra od jej soków. Nagle Lilka złapała go swoimi stopami i leżąc sobie wygodnie na plecach zaczęła go masować. – Wiesz, że ryzykowałabyś wtedy trójkątem…..
- A co? Myślisz, że sobie z wami nie poradzę? Może nigdy wcześniej nie obsługiwałam dwóch kutasków na raz, ale jestem na to bardziej niż gotowa….
- To super…..bo na nic tak nie czekam jak zobaczyć cię nabitą na dwa pale…..
- A może chciałbyś jeszcze zobaczyć jak nabijają mnie dwa inne?
- Niby czyje? Krzyśka i Felka?
- No na przykład….kto wie, może kiedyś zrobimy wielką imprezę, naspraszamy gości i na koniec zrobimy sobie prawdziwą orgię. Nie byłoby fajnie? Miałbyś wtedy do wyboru, Monikę, Agę, pewnie Martę, Izabelę, może nawet Gośkę….a ja wtedy miałabym Felka i Krzyśka. Rżnęliby mnie we dwójkę tuż obok ciebie. – Mówiąc to, Lilka zaczęła pocierać sobie łechtaczkę co Michał szybko wyłapał.
- Szukasz przyzwolenia na seks z Felkiem kochanie?
- Myślałam, że dostałam je w chwili w której powiedziałam ci, że będziesz mógł przespać się z Agą? – odparła. – A poza tym chyba i tak się już zgodziłeś.
- Ale postawiłem warunek….jeśli go spełnisz, możesz się z nim potem pieprzyć do woli.
- Naprawdę liczysz, że przeleci siostrę na naszych oczach?
- Nie musi jej przelecieć…..chcę po prostu zobaczyć jak dochodzi między nimi do kontaktu….a ty nie?
- Byłoby ciekawie…. – przyznała Lilka. – Ale wątpie…..nie pójdą na to….
- Jak się mocno ich podnieci….to wiesz, że sprawy szybko mogą przybrać inny obrót.
- No niby tak…..ale wiesz….*************a….nie sądzę, żeby Aga była na tyle odważna. Felek tym bardziej. Chociaż kiedyś sama sobie wyobrażałam, że to robią ze sobą. Mieszkają w końcu sami, tylko z ojcem. – wyznała Michałowi. Nie miała zielonego pojęcia, że wszystko co sobie wyobrażała o Adze było w zasadzie prawdą. Jej najlepsza przyjaciółka praktykowała *********** na szeroko zakrojoną skalę. Zaczęła od chodzenia do łóżka z tatą by ten nie popadał w pogłębiającą się depresję po stracie ich mamy, a potem gdy zupełnie przypadkowo nakrył ich w łóżku jej brat, przeznaczenie dopełniło się i została kochanką ich obu. Pieprzyła się więc z nimi dwoma zanim jeszcze wyszła z ogólniaka i do teraz udało jej się to wszystko utrzymać w tajemnicy. Ani więc Lilka ani tym bardziej Michał nie mogli nawet przypuszczać, że plan wciągnięcia ich w czworokąt i zachęta do odbycia stosunku ze sobą w ich towarzystwie, nie byłoby dla nich niczym wyjątkowy. Pomijając fakt, że byli by przez kogoś obserwowani.
- Więc nasza w tym głowa, żeby ich do tego nakłonić…. – przyznał Michał.
- I nim się obejrzymy a zrobi nam się niezły tłok w sypialni heheh….. – zauważyła Lilka. – A to Monia by przychodziła, a to Krzysiek, Aga, Felek….mój ty boże….kiedy byśmy znaleźli czas dla siebie?
- Nie martw się….tobie to się wydaje, że co noc, albo codziennie ktoś by przychodził….ale tak by nie było…
- No nie wiem….perspektywa takiego darmowego bzykanka bez żadnych zobowiązań mogłaby sprawić, że ludzie nagle zaczęliby znajdywać czas….. – stwierdziła robiąc przerwę w pieszczeniu Michałowi wacka stopami. Trochę już zaczęły ją boleć bo nogi trzymała cały czas lekko uniesione. Wtedy Michał sam zaczął walić sobie konia, bo to o czym rozmawiali, zaczęło mu się udzielać i teraz wyobrażał sobie sceny z udziałem wszystkich o których wspomnieli. Pieprzył więc Monikę a Aga obciągała mu w przerwach gdy z niej wychodził a obok Lilka siedziała na Krzyśku a za nią stał Felek i pieprzyli ją we dwójkę. „- To musi się kiedyś ziścić” – powiedział sobie w myślach. Musi zobaczyć jak Lilka rucha się nie z jednym a z dwoma obcymi facetami. Jak wkładają jej swoje nabrzmiałe kutasy w pochwę oraz odbyt i rżną ze wszystkich sił.
Skąd jednak brała się w nim ta chęć? Dlaczego chciał oglądać własną dziewczynę, swoją
przyszłą żonę, jakby nie patrzeć, w łóżku z innymi facetami? Nie chodziło tu tylko o to, że w zamian też będzie miał okazję przelecieć inną kobietę. To też go podniecało, ale nie tak jak to, że Lilka będzie się pieprzyła z innym gościem. Bardziej nie mógł się doczekać tego, jak Krzysiek będzie wkładał jej swojego kutasa niż tego, że sam będzie wkładał swojego Monice. Zastanawiał się czy nauka miała na to jakieś pojęcie? Jemu przychodziło do głowy tylko słowo „Poligamia”, ale wiedział, że chodziło tu o coś więcej. Czuł chęć, potrzebę, oglądania swojej kobiety uprawiającej seks z innymi. Ale też nie ze wszystkimi, kto popadnie. To musieli być też wyjątkowi faceci, jak właśnie mąż jej siostry, czy brat najlepszej przyjaciółki. Teraz do tego grona dołączył także jej tata o którym sama wcześniej wspomniała. Czasami też wyobrażał sobie, jak obsługuje ona jego kumpli z pracy pieprząc się z trzema a nawet z czterema na raz. Wiedział, że musi to wszystko kontrolować, żeby kiedyś nie okazało się, że Lilka miała w sobie więcej kutasów niż ma na przykład lat. A miała ich już dwadzieścia pięć. Trzy, góra cztery to maks. Krzysiek, Felek, i może ktoś jeszcze kto nadarzy się z czasem.
- Nie byłoby w tym chyba nic złego…. – stwierdził po chwili zamyślenia. Lilka przysunęła się teraz do niego kładąc się na boku tuż przy sterczącym fiucie. Wzięła go do ręki i masując zaczęła ssać mu główkę. Musiała maksymalnie otworzyć usta by zmieścić ją do środka. Tam pieściła ją swoim języczkiem a Michał wyobrażał sobie jak robi to samo z kutasem Krzyśka. – Ohhh, już widzę, jak robisz to z jego fiutem….. – wysapał po chwili.
- A ja, jak Monia robi to z twoim…..i wiesz co? – dodała po chwili – też jestem o to zazdrosna. Wiem, że będzie robiła wszystko, żebyś tylko stwierdził, że jest w tym ode mnie lepsza….żebyś wolał, żeby obciągała ci ona, niż ja….
- No i niech się stara….ty i bez tego zawsze będziesz dla mnie na pierwszym miejscu. Nikt, nigdy tego nie zmieni, ani ona, ani Aga, czy ktokolwiek inny….
- Nawet jeśli rzeczywiście ssałyby ci lepiej ode mnie?
- Daj spokój ryba, co to w ogóle za pytanie…..każda robi to pewnie inaczej, ale czy lepiej czy gorzej, co za różnica? Myślisz, że co, zostawiłbym cię dla innej tylko dlatego, że lepiej robi loda?
- No nie wiem….mam nadzieję, że nie…. – odparła nieco przyciszonym głosem. Szczerze to miała pewne obawy zwłaszcza jeśli chodziło o jej siostrę. Monika ze swoimi cyckami i olbrzymim pożądaniem jakim pałała do Michała mogłaby sprawić, że zacząłby sypiać z nią częściej niż z Lilką. Zwłaszcza, że sam był na nią mega napalony. Była w sumie gotowa na to, że przez pierwszych kilka miesięcy na pewno tak będzie. Ona sama miała zamiar kochać się z Krzyśkiem przy każdej okazji. Bała się jednak długofalowych skutków takiego związku.
- A co jeśli Krzysiek będzie ci robił lepsze minetki? – zapytał nagle wyrywając ją z zamyślenia.
- No taaaa…..już to widzę….
- No a skąd wiesz….nie wiesz przecież czy nie jest w tym lepszy….może ma mniejszego wacka ale za to sprawniejszy język?
- W sumie to mógłby mieć coś sprawniejszego….nie czułabym się wtedy taką plecarą….
- Hahaha….. – Michał parsknął śmiechem.
- No co się śmiejesz….ty sobie będziesz posuwał zajebistą laskę a ja co?
- Wygląd to nie wszystko kochanie…. – pocieszył ją z marnym skutkiem Michał. – O to przecież chodzi, żeby to był ktoś inny…..
- No ale mógłby chociaż trochę lepiej wyglądać….muszę powiedzieć Moni, żeby kazała mu wziąć się trochę za siebie. Niech chociaż zrzuci trochę tego brzucha.
- Daj spokój, przecież to nie jego wina….
- Oczywiście, że jego….Monia mówi, że praktycznie nie ma dnia, żeby po pracy nie pił piwa…..
- No jezu no, lubi to pije….
- No a brzuch mu rośnie….
- No to fajnie…..będziesz mogła się od niego odbijać jak od piłki czy cuś….
- Bardzo śmieszne je…. – odparła z przekąsem. – Ciekawe co byś powiedział gdyby to Monika miała takie sadło?
- Nic bym nie powiedział…..mnie podnieca to, że to twoja siostra…..a wygląd to tam taki dodatkowy bonus…
- No mi tylko pozostaje to…..że to mąż Moniki….innych bonusów nie ma….
- Nie mów tak ej…..wiesz jak zrobiłoby mu się przykro jakby to usłyszał…..
- Właśnie dlatego mówię to tylko tobie….muszę się przecież komuś wyżalić. – odparła. Chociaż w sumie nie tak do końca aparycja Krzyśka jej przeszkadzała. Gdy był u niej zeszłej nocy ani przez chwilę nie pomyślała o tym, że ma duży brzuch czy zarośnięte plecy. Fakt, że znalazła się w intymnej sytuacji z mężem swojej siostry podniecał ją w zupełności. Wtedy u Moniki w domu było tak samo. Widocznie przeszkadzało jej to tylko wtedy gdy z nim nie była. – A nie powiem tego przecież Monice, ani żadnej z kumpeli.
- No tak….nie ma co się przyznawać do romansu ze szwagrem…..
- Nie będziemy mieli romansu ej….. – obruszyła się Lilka – romans to by był jakbyś o niczym nie wiedział.
- No wiem…..ale wiesz o co mi chodziło….
- No wiem wiem…. – przedrzeźniała się z nim. Po chwili oboje położyli się obok siebie na plecach z głowami skierowanymi w bok tak, że patrzyli sobie w oczy.
- Zobacz ej….taki łysiejący grubasek…..a będzie posuwał taką ślicznotkę….
- Jedną już posuwa….. – zauważyła Lilka. – Wie chłop jak się zakręcić….
- Oj wie…..
- Ty będziesz miał jeszcze lepiej….będziesz bzykał sobie moją siostrę….prawdopodobnie moją najlepszą przyjaciółkę….i kto wie kogo jeszcze….może przelecisz jakąś kumpelę z pracy….jak zaczną ci wypinać swoje tyłki to zwariujesz….
- Heheh….będziesz musiała trzymać mnie w ryzach….
- A po co? Ja chcę, żebyś sobie używał….na mnie, na nich…..chcę, żebyś był szczęśliwy….
- Jestem….już teraz, tylko z tobą…. – odparł. – Cała reszta to tylko dodatek….
- Ale taki, który zdefiniuje nasze całe życie…. – uświadomiła mu – weź sobie teraz wyobraź nasz ślub….i noc poślubną….zakład, że nie spędzimy jej tylko we dwójkę?
- Spędzimy, jeśli tylko będziesz chciała…. – odparł z całą stanowczością – ale wesele to będzie pewnie odjechane….
- Nooo…..ciekawe kto na koniec będzie mógł się pochwalić tym, że zaliczył na nim pana młodego heheh….
- Albo pannę młodą….ciekawe komu pozwolisz zajrzeć sobie pod kieckę….
- Oj, pewnie będzie nie mała kolejka…..podobnie jak do twojego wacusia…. – przyznała. – Pierwsza w kolejce będzie pewnie moja świadkowa…..czyli Monia….już widzę, jak porywa cię w ustronne miejsca, żeby chociaż na chwilę sobie poużywać….
- Hmm….mój świadek nie będzie wiedział o naszych układach…. – stwierdził po chwili Michał.
- A o kim myślisz? O kowalu?
- No raczej….to mój najlepszy kumpel z młodości….nawet nie rozważam nikogo innego….
- No, przystojniacha z niego…..
- Dziewczynę też ma niczego sobie…. – odparł na jej zaczepkę. – Trzeba by w ogóle się kiedyś wybrać tam i spotkać z nimi. Przypomnieć się trochę….
- Dobry pomysł…. – stwierdziła Lilka, i tak oto pojawił się kolejny potencjalny partner dla niej.
- Heheh….pewnie myślisz teraz o tym samym co ja….
- Myślę, że tak hihi…. – przyznała się. – Czworokącik ze świadkami…..
- Ty i Kowal? Byłoby ciekawie…..
- Jeśliby się zgodził…. – zauważyła.
- Widząc cię w sukni ślubnej, jak ją dla niego podciągasz i wypinasz swój tyłeczek…..
- Myślisz, że by się skusił?
- Kurde nie wiem…..może…..pewnie tak…..pytanie czy zrobiłby to mimo, że ma dziewczynę? Wiesz, nie każdemu by to nie przeszkadzało tak jak nam….
- Racja…..dlatego musimy tam pojechać….i wybadać sprawę….
- Ze spokojem ryba…..nie bierzemy przecież ślubu jutro z rana….. – uspokoił jej zapędy Michał. – Poza tym, nie szukajmy sobie partnerów na zapas skoro nie zaczęliśmy jeszcze spotykać się z Moniką i Krzyśkiem….
- Oczywiście, że zaczęliśmy…..zapomniałeś już jak pieścił mnie na twoich oczach? A ty pieściłeś Monikę na moich? To był właśnie początek…. – przypomniała mu.
- No tak….ale chodzi mi o seks…..seksu jeszcze z nimi nie uprawialiśmy….na razie póki co, wydaje nam się, że będzie fajnie….ale nie wiemy tego na pewno….
- Ja wiem….. – odparła – wiem, że będzie ci fajnie jak będziesz posuwał moją siostrę….jej będzie pewnie jeszcze fajniej…..Krzychowi również będzie bardzo fajnie gdy będzie posuwał mnie….i mi pewnie też będzie fajnie…. – dodała jakby bez przekonania.
- No tak, ale nie wiesz czy będzie ci fajnie, patrzeć jak robię to z Moniką….
- Ale tobie będzie fajnie patrzeć jak robię to z Krzyśkiem, prawda?
- No będzie…. – przyznał…. – przecież wiesz….
- Z iloma jeszcze chciałbyś zobaczyć jak się pieprzę?
- Z tyloma z iloma sama chciałabyś się przespać….z Krzyśkiem, spoko….z Felkiem, niech będzie, z Kowalem….chętnie bym zobaczył zestaw my plus nasi świadkowie….poza tym, widzieć cię jak dajesz dupci komuś innemu w dniu naszego ślubu…..ja pierdole, już mi stoi na samą myśl o tym!!
- Też mam mokro jak o tym pomyślę….a może powinniśmy się zapisać do jakiegoś klubu swingersów…..
- No coś ty….i pierdolić się z jakimiś przybłędami…..zapomnij…. – oburzył się Michał. – Nigdy nie pozwoliłbym, żebyś pieprzyła się z kimś kogo nie znam….albo chociaż kogo ty nie znasz, i to dobrze….
- Nie znam zbyt wielu facetów…. – przyznała Lilka po chwili zastanowienia.
- No i dobrze…. – odparł Michał nie kryjąc zadowolenia.
- To znaczy znam….ale nie utrzymuję z nimi kontaktów….
- To tak jak ja…..w liceum i na ratownictwie miałem całkiem sporo fajnych kumpeli….
- No nie wątpię…. – odparła z przekąsem Lilka – pewnie ustawiały się do ciebie w kolejce….
- Właściwie to nie….kilka było takich które wiedziały…. – odrzekł mając na myśli wiedzę na temat rozmiarów jego przyrodzenia. – Najzabawniejsze jest to, że jedną z tych która wiedziała była Natala….
- Ta co teraz jest z Kowalem? – zdziwiła się Lilka.
- No dokładnie….. – przyznał Michał – chodziłem z nią zanim tu przyjechałem….a potem się dowiedziałem, że zaczęła chodzić z nim właśnie….trochę zabawnie wyszło w sumie….
- No ej…..koleś posuwa teraz twoją byłą laskę….
- To to akurat mam w nosie….ale jakbyśmy mieli do nich jechać w odwiedziny, to wiesz, byłoby trochę niezręcznie z jednej strony….
- Dlaczego? Bo nie zapomniała co masz w spodniach? – zapytała Lilka. – To by nam w sumie sporo ułatwiło…..
- No właśnie wiem…..
- Moglibyśmy ją namówić, żeby przekonała Kowala do wspólnej zabawy….
- Myślę, że nie zastanawiałaby się zbyt długo…. – przyznał Michał pogrążając się na chwilę w marzeniach. Wrócił myślami do czasów kiedy sam chodził z Natalą. Do dziś pamiętał jej fajne, spore cycki i wyróżniający się duży, krągły tyłek.
- Dobra była w te klocki? – przerwała mu nagle Lilka u której ciekawość wygrała.
- Całkiem, całkiem….
- Brała w tyłek?
- Owszem hehe……
- No tak, widać tylko ja byłam jakaś zacofana z tym….. – przyznała smutnym tonem.
- Nie przesadzaj…..wiadomo, że nie każda to lubi….podobnie zresztą jest z facetami, nie każdy lubi wkładać w tyłek….
- Ale ty lubisz…..a ja ci zawsze odmawiałam….
- No ale teraz już się chyba do tego przekonujesz….
- Ano…..i to szybciej niżbym przypuszczała…. – stwierdziła. Jeszcze parę miesięcy temu anal był dla niej czymś czego wiedziała, że nie będzie uprawiała. A teraz, im dalej posuwał się jej związek z Moniką, czy Agą czy właśnie z Michałem, tym częściej jej tyłek doczekiwał się odwiedzin. I co by tu dużo mówić…..zaczęło jej się to podobać.
- Krzysiek pewnie już się cieszy…..
- A skąd ci to przyszło do głowy? Chyba, że mu sam mówiłeś, że będzie mógł mnie w dupę walić?
- W sumie to powiedziałem mu tylko, że może śmiało próbować heheh….
- Ejjj…..ale ty jesteś wiesz…. – walnęła go w ramię…. – teraz pewnie będzie od razu próbował…
- No to przecież umiesz odmówić, co nie? Nie jesteś małą dziewczynką, jak powiesz mu, że nie chcesz to nie będzie cię atakował…..chyba, że mu sama pozwolisz….. – odparł a ona już to sobie wyobrażała. Krzysiek ładujący jej kutasa w odbyt….wiedziała już czego mogła się spodziewać, bo jego wygląd nawet w pełnym wzwodzie nie był jej obcy. Zapewne nie odczuje go tak jak Michała, ale i tak, każda choćby najmniejsza ingerencja w dupę wiązała się z intensywnymi doznaniami.
- Oczywiście, że mu pozwolę….ale na pewno nie od razu….
- Dlaczego nie?
- Bo na tyłek…..przynajmniej mój…..trzeba sobie zasłużyć…. – odparła z udawaną stanowczością.
- Ahaa…..to czyli najpierw będzie musiał się wykazać…..a dopiero potem nagrodzisz go swoim tyłeczkiem….
- Dokładnie heheheh….. – zaśmiała się. Cieszyła się w duchu, że z taką swobodą rozmawiali sobie o uprawianiu seksu z osobami trzecimi. Nie każdego byłoby stać na podjęcie takiej decyzji. Dzielenie się partnerami z innymi nie leżało w naturze większości ludzi. Wymagało to olbrzymiego uczucia, zaufania oraz dojrzałości wszystkich zaangażowanych. Chodziło tu o urozmaicenie życia seksualnego, spełnienie swoich fantazji erotycznych oraz oderwanie się od utartych, nudnych schematów. Lilka z Michałem byli o siebie spokojni, ich uczucia względem siebie były niezachwiane. W sumie to kochali się nawet bardziej niż przedtem. Na dodatek osoby z którymi mieli podzielić swoje łóżko były im doskonale znane. Monika, siostra Lilki i jej mąż Krzysiek, wyznawali podobną filozofię i stanowili idealną wręcz parę do stworzenia takiej relacji. Byli małżeństwem znającym się prawie dziesięć lat, lekko znudzeni łóżkową rutyną bardzo szybko przekonali się, że taki związek może dobrze wpłynąć na ich własne relacje. Cała czwórka nie mogła się już doczekać aż machina ruszy i wszystko się zacznie na dobre. Seks we czwórkę, w trójkę czy wymieszanymi parami. Oficjalnie i nieoficjalnie. Szybkie numerki i długie wspólne orgie….to wszystko na nich czekało. A jakby tego było mało, to w kolejce już ustawiali się inni….Aga z jej bratem, Kowal ze swoją dziewczyną i kto wie kto jeszcze? Z biegiem czasu lista mogła się jeszcze nieźle wydłużyć. Na koniec może się okazać, że każdą noc tygodnia każde z nich spędzi w innym łóżku. To by dopiero była heca. Co prawda były to bardzo odległe zamysły ale skoro zrobią to raz, to nic nie będzie stało im na przeszkodzie by zrobić to ponownie.
- Kurde ej….. – zaczął Michał po dłuższej chwili milczenia.
- Co? – zainteresowała się Lilka.
- Cały czas myślę teraz o Adze….
- Heheh….też już się nie możesz doczekać aż cię dosiądzie?
- Bardziej myślę o tym, jak ty się z nią miziałaś….
- Mhm….fajnie było….nawet teraz czuję jak jej języczek panoszył się po mojej cipce….
- Też sobie goli?
- No oczywiście…..nie wiem czy dzisiaj są jeszcze laski które tego nie robią….
- No ale zostawiają sobie chociaż jakieś wzroki, prawda….
- No tak…..ale Aga nie ma żadnych….jest gładziutka, łysiutka jak ja, czy Monika….jak ją zobaczysz od razu się w niej zakochasz, mówię ci….
- Może lepiej nie….
- Dlaczego? W jej cipce możesz się zakochać spokojnie….bylebyś w samej Adze się nie zakochiwał….
- Bez przesady…..już jestem zakochany….poza tym fajna cipka to za mało, żeby od razu się w kimś zakochiwać….
- No no…..mam nadzieję…. – odparła Lilka. – Bo jeśli o nią chodzi, czy nawet o Monikę, to możesz być pewien, że zakochają się w twoim wacku na bank. I kto wie, może i w tobie tak samo…..po sobie wiem, że wcale o to nie trudno…
- Ehh….zdaje ci się….
- Wcale nie….i nie bądź taki skromny….gdybyś nie opowiadał mi kiedyś ile i jakie miałeś laski to może bym ci uwierzyła….ale dobrze wiem, jakie miałeś branie, i jak łatwo laski się w tobie bujały…..
- A niech się bujają…..co mnie to? Dla mnie się liczy, że ty się we mnie bujasz, i mam nadzieję, że wciąż będziesz….
- A co, boisz się, że zabujam się w Krzyśku i jego kociołku?
- Hahahah….a kto cię tam wie….może będzie cię traktował lepiej ode mnie….
- To chyba nie będzie możliwe….. – odparła z powagą w głosie – nie pamiętasz już jak dbał o Monikę? Tak, że biedna chodziła do mnie i zwierzała mi się, że już się z nią w ogóle nie kocha….
- No bo są ze sobą tak długo…..z tobą byłoby inaczej…..
- Nie sądzę….poza tym, nigdy nie chciałabym czegoś więcej od męża własnej siostry….chodzi mi tylko o seks….
- Wiadomo…..nam wszystkim o niego chodzi…..robimy to tylko dla dobrej zabawy….
- Właśnie….idąc z nim do łóżka, chcę się dobrze bawić, a nie myśleć o jakichś innych bzdurach jak odbijanie siostrze męża czy coś… - mówiąc to znowu pożałowała, że odprawiła Krzyśka z kwitkiem….tak, miałaby go już w sobie i mogłaby się pochwalić Michałowi jak to jest? Być już tak blisko i spękać? Trzymała go przecież w ręce, była naga, wystarczyło tylko się odwrócić i wypiąć tyłeczek, żeby poczuć jak Krzysiek się w nią wbija.
- Ja tam chętnie odbiłbym Krzychowi Monikę i miał was obie tylko dla siebie heheh….
- Spoko….jak ci się uda, to dla mnie nie ma problemu – odparła, wiedząc, że sama nieźle by na tym skorzystała. Częstsze wizyty Moniki w domu znaczyły tyle co częstsze wizyty w łóżku. A Lilka bardzo chciała częściej kochać się ze swoją starszą siostrą. Kto wie czy nie bardziej niż z jej mężem?
- Naprawdę? Nie miałabyś nic przeciwko temu, gdyby na przykład zamieszkała z nami?
- Nie….miałabym wtedy spokój kiedy chodziłabym na całe dnie do Krzyśka hehehh…. – odparła śmiejąc się w głos. – Pocieszałabym go po stracie…..
- Heh, w ten sposób pewnie szybko by o niej zapomniał…..
- Noo….mógłby też na mnie przelać swoje uczucia…. – zauważyła.
- Taa, i na koniec by się okazało, że ty zostałabyś z nim, a ja z Moniką…. – nakreślił alternatywną wizję przyszłości Michał.
- I widzisz, właśnie dlatego to nie miałoby żadnego sensu. Zdradzanie się i zakochiwanie, bo suma sumarum i tak będziemy się ze sobą wymieniać kiedy tylko będziemy chcieli.
- No tak….przecież ja od początku tak właśnie myślę…. – przyznał Michał. Monika zdecydowanie była kobietą w której łatwo by się zakochał, ale nie widział potrzeby w kierowaniu w jej stronę swoich głębszych uczuć. W końcu i tak wszystko sprowadzało się do seksu, a jeśli chodzi o chęć bycia blisko niej….też żaden problem. Będą się przecież mogli odwiedzać do woli i robić wszystko na co tylko będą mieli ochotę. Dlatego taki układ wydawał im się idealny. ** siostry wymieniające się mężami czy też facetami, dla urozmaicenia i ubarwienia sobie życia w tym jakże szarym i nudnym świecie.
6年前