Lilka i Monika - Siostry marzące o czworokącie 6
Minęło ładnych kilka dni od czasu kiedy Monika wysłała Michałowi filmik na którym pokazała mu jak wpycha sobie w dupę puszkę po dezodorancie. Potem jedynie kilka razy wymienili po kilka wiadomości w których pisali sobie jak bardzo nie mogą się już doczekać pójścia ze sobą do łóżka, ale nie mieli nawet okazji by spotkać się choćby przelotnie. Monia każdy dzień traktowała jak ten w którym w końcu to zrobią dlatego też, zawsze była gotowa. Co d**gi dzień goliła sobie cipkę, żeby zawsze była gładziutka w razie gdyby Michał złożył jej niezapowiedzianą wizytę. Ubierała się w najlepszą bieliznę jaką miała, żeby w razie czego nie rozbierać się przed nim ze znoszonej takiej którą nosi zwykle na co dzień. No i cały czas była napalona, nieziemsko napalona. Filmik który Michał wysłał jej w odpowiedzi na ten w którym wkładała sobie w dupę dezodorant oglądała sobie przy każdej możliwej okazji, nie rzadko bawiąc się przy tym swoją muszelką. Widać na nim było jak pocierał sobie swojego nabrzmiałego kutasa w łazience u siebie w pracy. Był tak wielki, że gdyby nie fakt, że widziała go w rzeczywistości, uznałaby, że to jakiś foto montaż. Nie był nim jednak, bo trzymała go już w swoich rękach, ustach a nawet miała go przez chwilę w cipce. Teraz marzyła tylko o tym, by poczuć go ponownie i to na dłużej. Znacznie dłużej….i głębiej. Chociaż zrobiła mu wtedy loda, wciąż czuła się zobowiązana odwdzięczyć mu się nieco lepiej za to jaką zrobił jej wtedy palcówkę. Sprawił, że z jej cipy trysnęła fontanna soków czego Monika nie była świadoma, że potrafi. Tamten orgazm wspominała do teraz. Krzysiek nie był w stanie dać jej choćby podobnego w ciągu dziesięciu lat, a Michał zrobił to już na pierwszym ich spotkaniu i to samymi tylko palcami. Monia mogła sobie jedynie wyobrażać jak będą wyglądały kolejne.
Krzysiek również wydawał się nie mieć większego szczęścia z Lilką. Ale w sumie był środek tygodnia, więc nie było się czemu dziwić. Jedynie Michał bywał w tygodniu w domu z racji tego, że miał dyżury co d**gi lub trzeci dzień. Lilka pracowała codziennie w dwóch zmianach z wolnym co d**gim weekendem, Krzysiek podobnie a sama Monika od poniedziałku do piątku.
Był akurat czwartek. Monika wracała już z pracy w której znowu miała tyle roboty, że o mało co znowu nie poprosiłaby kolegi Pawła o pomoc za którą odwdzięczyłaby się tyłkiem. Powstrzymała się jednak nie chcąc by Michał był tylko kolejnym jej kochankiem. Miał on być jedynym. Koniec więc z dawaniem dupy po kątach. Przystanek na którym wysiadała znajdował się tuż pod blokiem w którym mieszkała jej siostra. Za każdym razem gdy Monika wychodziła z autobusu przechodząc kilka metrów odwracała głowę za siebie i patrzyła czy ktoś nie stoi akurat na balkonie. Tym razem nie było inaczej i prawie ugięły jej się nogi widząc na nim Michała patrzącego na okolicę. Zaczęła energicznie machać ręką, żeby ją zauważył i po chwili już sam zaczął jej machać. Monice serce waliło jak młotem. Miała niezmierną ochotę cofnąć się i zajść do niego ale nie była pewna czy Lilki czasem nie ma w domu? Długo jednak nie musiała się zastanawiać, bo Michał machnięciem ręki zapraszał ją do siebie. Bez wahania więc cofnęła się wiedząc doskonale, że pisała do Krzyśka, że zaraz będzie w domu. Nic jej to w tej chwili nie obchodziło bowiem ochota na spędzenie chociaż kilku minut sam na sam z Michałem była zbyt duża. Michał, widząc, że Monika się cofa wrócił do mieszkania i w momencie gdy wchodził do korytarza rozległ się dźwięk domofonu.
Wciskając guzik i wpuszczając szwagierkę do środka czuł napływającą do penisa krew.
Rósł mu wykładniczo w miarę jak Monika wchodziła na kolejne piętra. Gdy zapukała do drzwi musiał postarać się, by nie przywitać jej z pełnym wzwodem. Chociaż jak się domyślał, nie miałaby ona nic przeciwko temu. Otwierając je ujrzał ją w eleganckiej garsonce którą nosiła zwykle do pracy. Jasno szary kolor w porównaniu z białą koszulą i opalizującymi rajstopami bardzo dobrze działał na wyobraźnię.
- Pani do kogo? – przywitał ją z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Czy to biuro zaspokajania potrzeb szwagierek? – zapytała włączając się do gry.
- A i owszem…. – odparł zamykając za nią drzwi gdy już weszła – oferujemy szeroki wachlarz usług…..w zależności od rodzaju potrzeby…..
- Mam potrzebę seksualną….. – odparła bez ogródek – i to bardzo pilną…. – dodała podchodząc do niego od razu wyciągając rękę w stronę jego krocza. – O proszę…..widzę profesjonalna obsługa….od razu gotowa do działania…. – stwierdziła czując twardniejącego penisa. Nie mogła się już doczekać aż w końcu wydobędzie go na wierzch i zobaczy w pełnym majestacie.
- Szczycimy się tutaj wysoką jakością oferowanych usług….. – rzekł Michał czując jak Monika zaczyna masować mu członka przez spodenki. Wiedział, że nie przyszła tu tylko na pieszczoty. Nie po ostatnim razie i po tym co mu pisała.
- Cieszy mnie to niezmiernie….bo jestem w wielkiej potrzebie…. – odparła również się uśmiechając. Teraz już grzebała przy rozporku samej czując jak Michał kładzie ręce na jej pośladkach. Choć ich intencje były jasne, póki co zachowywali się trochę nieśmiało. Monika stwierdziła więc, że pora tę nieśmiałość przerwać i to jak najszybciej. – Ale ci go zaraz obciągnę! – rzekła patrząc mu prosto w oczy.
- Tak jak ostatnio? – zapytał podciągając jej miniówkę pod sam brzuch. Okazało się, że wcale nie miała rajstop tylko seksowne pończoszki a jej cipkę zakrywały skąpe czarne, koronkowe majteczki. – O popatrz…..pełna elegancja…. – dodał wlepiając wzrok w skrawek czarnego materiału który zasłaniał mu cudowną cipkę siostry jego dziewczyny. – To dla mnie się tak wystroiłaś?
- A jak ci się wydaje? – zapytała po czym w końcu udało jej się wydobyć na zewnątrz jego penisa. Gdy wzięła go w rękę poczuła jaki jest twardy i gruby i od razu zapragnęła go w sobie poczuć….. – Mój boże….. – westchnęła nie mogąc ukryć swojej ekscytacji. Wprawnym i wyuczonym ruchem obciągnęła napletek z główki i ścisnęła ją mocno w pięści. Wiedziała, że nie ma zbyt wiele czasu, ale nie mogła się z nim chwilę nie pobawić. – Moja siostrzyczka nie ma pojęcia jakie ma szczęście budząc się i zasypiać obok przystojniaka z takim sprzętem….
- No widzisz…..sama też możesz się od teraz uważać za szczęściarę….
- Ale nie taką jak ona…..ja nie będę cię miała na co dzień….
- Dla mnie to w sumie dobrze…..tak szybko się mną nie znudzisz….
- Chyba tylko ona mogłaby się znudzić seksem…..ja należę do tych którym to nie grozi…. – odparła Monia padając w końcu na kolana. – Przy tobie pewnie zostałabym nimfomanką. – Po tych słowach zaczęła całować mu penisa u podstawy cały czas pieszcząc główkę zaciśniętą pięścią. Stopniowo przesuwała usta coraz wyżej i wyżej.
- Ale nimfomanki pieprzą się z kim popadnie…. – odrzekł Michał patrząc jak Monika liże mu kutasa po całej długości.
- Ale ja byłabym taką inną nimfomanką…..pieprzyłabym się tylko z tobą….
- Ej….. – zaczął po chwili Michał – a Krzysiek czasem nie czeka na ciebie w domu?
- Czeka…. – odrzekła spokojnym, obojętnym tonem. – I pewnie zaraz będzie dzwonił gdzie jestem?
- I powiesz mu wtedy prawdę?
- Że zaszłam do szwagra na małe dymanko?
- W sumie nie powinien mieć z tym problemu….
- I nie miałby…..ale wolę, żeby o tym nie wiedział…..tak jest fajniej….bardziej tajemniczo hihi….
- No tak….tu masz rację….. – przyznał Michał. Cały czas patrzył jak Monika liże i całuje mu fiuta coraz wyżej aż w końcu jej usta znalazły się tuż przy główce którą w końcu zwolniła z uścisku. Nie trzymając go teraz wcale przyglądała mu się jak sterczał mniej więcej pod kątem czterdziestu pięciu stopni. Był naprawdę imponujących rozmiarów. Monika była gotowa spełnić każde jego życzenie byle tylko zdobyć jego łaski.
- A Lilka o której wraca? Żeby czasem nie zastała nas w chwili jak będę ci obciągała….
- Heheh…..w sumie to chętnie zobaczyłbym taką scenkę…. – przyznał Michał – Obciągnęłybyście mi wtedy we dwie….
- Tak myślisz?
- No ba…..niby obiecałyście sobie, że nie będziecie się z nami ruchały do czasu aż zrobimy to we czwórkę….ale nikt już chyba na to nie czeka….. – odparł przypominając sobie jednocześnie jak sam namawiał Lilkę by poszła z Krzyśkiem do łóżka przy pierwszej możliwej okazji.
- Masz rację heheh…..ale to tak nieoficjalnie….. – przyznała Monika – oficjalnie wciąż czekamy…
- Ty też na to czekasz? Żeby pieprzyć się ze mną na oczach męża?
- Który będzie pieprzył twoją dziewczynę? Oczywiście, że na to czekam….śni mi się po nocach jak bierzesz mnie na jego oczach…..a on bierze Lilkę na moich….
- Ja też…. – przyznał – Nie mogę się już doczekać, żeby ich zobaczyć….
- Bardziej cię podnieca patrzenie na nią, czy to, że ona będzie patrzyła na ciebie? – dopytywała Monika. W międzyczasie otwierała szeroko usta i wkładała do buzi główkę jego członka, która swoją ****ą była na tyle duża, że Monika czuła się jakby połykała co najmniej mandarynkę w całości.
- Ohhh….. – wysapał Michał czując ciepło jej gardła gdy coraz głębiej wpychała w nie jego członka – a już myślałem, że będę się nudził cały dzień aż Lilka wróci z pracy…..
- Zapomniałeś, że nie tylko ona będzie ci teraz umilała wolny czas, co? – odparła wyciągając oślinionego kutasa z ust.
- Zapomnieć nie zapomniałem…..po prostu nie spodziewałem się, że wpadniesz do mnie po pracy….
- Chyba zacznę to robić częściej…. – dodała wracając do zabawy penisem. Michał rzeczywiście był zaskoczony wizytą szwagierki. W planach miał już włączenie sobie gry i spędzenie całego popołudnia przed komputerem a tu proszę….taka niespodzianka.
- Koniecznie….ohhhhh….. – odparł wzdychając ponownie gdy Monika wsunęła sobie kutasa tak głęboko jak tylko mogła. Ssała go wybornie, nie za szybko, nie za wolno dopieszczając ręką. Był twardy jak skała, do tego gorący, pokryty nabrzmiałymi żyłami. Monika tak długo czekała na tę chwilę, że zaczęła tracić poczucie czasu. Zdawało jej się, że ma całe popołudnie, lecz lada chwila jej mąż pewnie zacznie dobijać się na jej telefon.
Wiedząc, że Monika przyszła do niego w jednym, konkretnym celu, Michał poczekał
jeszcze chwilę, racząc się jej obciąganiem, po czym podniósł ją do pozycji stojącej i zbliżył twarzą na odległość kilku centymetrów od jej własnej, tak, że oboje czuli swoje gorące, przyspieszone oddechy, wysunął z ust język i liznął nim po jej wilgotnych ustach. Chwilę później nastąpiła reakcja łańcuchowa i zaczęli się namiętnie całować. Monika czuła się jak w niebie, jakby dopiero co się zakochała i pierwszy raz całowała się z nowym facetem. Michał natomiast myślał o Lilce i o tym, że fajnie by było jakby ich teraz widziała. Mogłyby mu obciągać na zmianę, najpierw jedna siostrzyczka potem d**ga. Gdy tak się całowali Michał był pod wrażeniem sprawności języka Moni, który w niezwykły sposób sprawiał mu oralną przyjemność wewnątrz jego buzi. Nie mogła się od niego oderwać, toteż Michał wykorzystał ten moment i zaczął rozbierać ją od góry, chcąc chociaż przez chwilę mieć okazję by popatrzeć sobie na jej imponujących rozmiarów piersi. Gdy tak rozpinał jej koszulę po tym jak zrzuciła na podłogę garsonkę, Monia pragnęła by czym prędzej zabrał się do pieszczenia jej cycków które wręcz błagały o to by się nimi zająć. Krzysiek już dawno przestał poświęcać im tyle czasu ile by sobie życzyła. Łapał ją za nie sporadycznie a przecież były prawdziwymi dziełami sztuki.
- Ohhh…..byłabym zapomniała, że przecież chcesz sobie z nimi pofiglować…. – rzekła gdy zasłaniał je już jedynie stanik. – Stęskniłeś się za nimi? – zapytała łapiąc już za zapięcie za plecami.
- I to jak….. – odparł i w tym samym momencie zapięcie puściło a stanik powędrował na podłogę. Nagie piersi Moniki olśniły Michała swoim blaskiem i przez chwilę wpatrywał się w nie jakby widok ten go oślepił. Gdy się już otrząsnął, chwycił ją, odwrócił tyłem do siebie i chwycił obie, dorodne półkule w swoje ręce. Wypełniły mu je po brzegi, takie były duże. Do tego ciepłe i mięciutkie. Sutki stwardniały jej momentalnie co doskonale dało się wyczuć. W tej chwili Monika była już załatwiona. Jej cipa zaczęła masową produkcję śluzu dlatego chwyciła za majteczki i spuściła je w dół by ich nie upaćkać. Gdy tylko to zrobiła poczuła jak jedna ręka Michała momentalnie sunie po jej brzuchu w dół i dociera do wzgórka łonowego. Wystarczyła chwila a palce już pieściły jej łechtaczkę i rozprowadzały ciepły śluzik po całej powierzchni. Monika czekała już tylko na jedno….chciała poczuć jak wbijający się jej między pośladki kutas zagości w końcu głęboko w jej wnętrzu. – Ohhhh…….weź mnie…..proszę…. – wystękała w końcu zniecierpliwiona….. – gdziekolwiek….tylko nie każ mi znowu czekać do następnego razu…..
- Nie każę…. – odparł tylko. Pokrzepiony słowami Lilki, żeby wykorzystał okazję do przelecenia jej siostry, wziął ją na ręce i przeniósł do kuchni kładąc na stole. Rozłożył jej nogi szeroko jak tylko mógł i przez chwilę przyglądał się jej ociekającej sokami, wydepilowanej cipce. Wyglądała bajecznie. Podszedł bliżej i przystawił do niej kutasa którym po chwili zaczął wodzić po łechtaczce, wargach sromowych, pachwinach, wszędzie gdzie tylko mógł.
- Ohhhhhh……wejdź we mnieeeee….. – stękała nie mogąc się doczekać tego uczucia. Wiedziała, że czas uciekał nieubłaganie i telefon od Krzycha był kwestią może kilku minut. Michał wciąż jednak podziwiał jej muszelkę jakby zastanawiając się, czy zrobić to czy jednak nie? – Na co czekasz…..zerżnij mnie proszę….. – ponaglała go Monika. Michał nie wchodził w nią jeszcze gdyż powoli delektował się tą chwilą przed. To tak jakby czekać na burzę.
- Co się tak niecierpliwisz…..daj mi się nacieszyć tą chwilą…. – odparł przytykając główkę prącia do wejścia jej pochwy.
- Zaraz pewnie Krzysiek będzie do mnie dzwonił gdzie jestem…..właściwie to już powinien dawno zadzwonić….wie dokładnie którym autobusem wracam….
- No to mu powiesz prawdę….albo dasz mi telefon i ja to zrobię….powiem mu, że wrócisz jak tylko cię przelecę….
- Nie chcę, żeby o tym wiedział….chcę by nasze spotkania zostawały między nami….
- Czyli ja mam Lilce też nie mówićo twojej wizycie?
- Gdybyś mógł….ale proszę, pogadamy o tym później…..zrób to wreszcie…. – dodała łapiąc go ręką za fiuta i starając się samej wepchnąć go w swoją pochwę.
- No dobrze, już dobrze…… - odrzekł w końcu, po czym pchnął biodrami a kutas zaczął powoli wdzierać się w wąską pochwę Moniki.
- Ohhhh……mój boooożee…..ohhhhh szwaaagier…… - stękała w miarę jak penis zagłębiał się w niej coraz bardziej. – Ohhhh…..nie przestawaj…..wepchnij go całego….ohhhhh….. – stękała coraz głośniej. Chwyciła się rękoma w zgięciach w kolanach i przyciągnęła je bliżej piersi. Michał mógł teraz podziwiać jej pochwę z najlepszej perspektywy. Po chwili też wyjął kutasa z jej środka i widząc, że pozostawała otwarta splunął w jej czeluść porcję śliny. Trafił idealnie co wywołało mimowolny uśmiech na jego twarzy. Zaraz potem ponownie wszedł w Monikę i lekkimi ruchami bioder zaczął ją delikatnie posuwać, za każdym razem starając się wejść głębiej niż poprzednio. Czuł jaka była wąska, więc wiedział, że nie mógł jeszcze szarżować. Jej piersi zaczęły się delikatnie kołysać na boki oraz w górę i w dół. Piękny widok – stwierdził. Monika zaś była w niebowzięta. Nie miała pojęcia wstając rano, że po pracy spotka ją taka nagroda. W końcu kochała się z Michałem i to na stole w jego kuchni. Czuła w sobie jego wielkiego, twardego kutasa tak jak o tym marzyła od tak dawna. Na dodatek robili to w tajemnicy przed Krzyśkiem i Lilką co dodatkowo ją podniecało.
- Kurde…..w końcu to robimy….. – odparł przerywając chwilową ciszę Michał. A w sumie to nie była to cisza, tylko wsłuchany był w delikatne jęki swojej partnerki. Trochę dziwnie się czuł widząc pod sobą nie Lilkę a jej siostrę, ale nie miał wyrzutów sumienia, że to robią, bo sama go do tego namawiała.
- Yhyyy…..nareszcie mam cię tylko dla siebie…. – rzekła przepełniona rozkoszą – i chcę by już tak zostało….
- Chyba zostanie…. – przyznał Michał usilnie próbując wepchnąć całego kutasa w pochwę szwagierki.
- Chyba ci to nie wyjdzie hihi….. – odparła odgadując jego intencje – ta dziurka ma swoją granicę….
- No a która jej nie ma…..
- Ta niżej hihi….jest bardziej pojemna….i równie spragniona…. – odparła Monika.
- I pewnie jeszcze węższa….
- Ale widziałeś, że zmieści nie mało….
- Heheh….no to prawda….. – odparł Michał uśmiechając się na wspomnienie filmu który Monika wysłała mu ostatnio. Mowa oczywiście była o seksie analnym, którego oboje byli dużymi fanami. – To może spróbujemy, hmm? – zapytał wyjmując nagle kutasa z cipy i przykładając całego oślizgłego niżej do jej odbytu. Ten ruch trochę zaskoczył Monikę ale ona przyszła tu gotowa na wszystko.
- Dalej…..wepchnij go tam…..i tak miałam cię o to prędzej czy później poprosić….
- Doprawdy?
- A jak…..myślisz, że przegapiłabym okazję poczucia takiego wielkoluda w mojej pupci? Nie jestem moją siostrą….
- Heh…..odważna jesteś, to ci muszę przyznać…. – odrzekł napierając nieco kutasem na odbyt Moni. Szybko się też przekonał, że będzie mu się wchodziło łatwiej niż przypuszczał. Monika dodatkowo chwyciła od spodu pośladki i rozwarła je szeroko dzięki czemu po chwili główka penisa już tkwiła pomiędzy jej zwieraczami.
- Ohhhhhhh…… - jęknęła czując jak kutas rozepchał je do granic wytrzymałości. Wszystkiego by się spodziewała, ale nie tego, że na d**giej randce Michał będzie pieprzył ją w dupsko. A na to się właśnie zapowiadało….
- Kurde Monia…..ale to jest zajebiste…..
- To nie przestawaj…..wchodź głębiej….wpychaj mi tego wielkiego fiuta w tą wąską dupę….. – nakazała mu. Lecz gdy tylko Michał zaczął wchodzić głębiej sprawiając tym samym by zmuszała się by nie krzyczeć w korytarzu rozległ się dźwięk telefonu. Jej telefonu. – O nie, nieeee, nieeee teraz…..
- Myślisz, że to on?
- Oczywiście….. – odparła a Michał wyszedł z jej tyłka. Pomógł jej podnieść się ze stołu i poczekał aż z torebki w korytarzu wyjęła dzwoniący telefon. Weszła z nim do kuchni i odebrała.- Tak? No hej…..tak….zaraz będę musiałam wejść jeszcze do sklepu…. – odparła a Michał zaśmiał się bo był właśnie świadkiem tego jak żona okłamuje męża, pieprząc się z kimś innym. Gdy z nim rozmawiała gestami rąk wskazał jej by podeszła do stołu i wypięła tyłek. Gdy to zrobiła, stanął za nią i delikatnie wszedł w jej pochwę chwytając rękami za biodra i powoli dopychając do końca. Monika nie mogła uwierzyć, że pieprzy się z Michałem rozmawiając przez telefon z Krzyśkiem. To tak jakby była właśnie bohaterką jednego ze swoich perwersyjnych snów. Teraz jednak wszystko działo się na jawie i Monika czuła się fantastycznie. – Dobrze, zaraz będę…..yhmmmm….możesz wstawić zupę….jestem głodna jak wilk…..no….no to pa…pa pa pa….. – gdy się rozłączyła Michał wykorzystał sytuację i przyspieszył znacznie ruchy bioder dając Monice próbkę swoich możliwości. – Ohh….ohhhh……ohhhhhhh……szwagieeer…..nooo coooś tyyy……ohhhhh…..
- No co? Przecież po to żeś przyszła…..chciałaś, żebym cię zerżnął, no to cię rżnę…..
- Noo wieeeeemmmm….ohhhh…….aaaleeee….. – Monika nie mogła nawet wypowiedzieć zdania. Michał pieprzył ją tak mocno jak jeszcze żaden inny facet tego nie robił. Już nie próbował być delikatny bojąc się o jej wąską pochwę. Czuł, że już się rozgrzała i rozepchała i wchodził w nią szybko i mocno. Monia przytuliła się do stołu bo nie była w stanie stać. To był najlepszy seks w jej życiu a przecież pominęli tak wiele elementów samej gry wstępnej.
Michał stwierdził, że skoro już Monika do niego przyszła to zerżnie ją tak jak na to
zasługiwała i tak jak chciał to zrobić od dawna. Trzymając ją mocno raz za biodra, raz za tyłek wchodził w jej cipę z olbrzymią satysfakcją. Chciał by po powrocie do domu nie mogła zapomnieć tego co ją tu spotkało i co będzie ją czekało za każdym razem gdy go odwiedzi bądź zaprosi do siebie. Do wytrysku było mu jeszcze daleko, chociaż nie ukrywał, że pieprząc tak Lilkę byłoby mu jeszcze dalej. Robiąc to z jej siostrą był jednak o wiele bardziej napalony. Chętnie ospermiłby ją w taki sposób, że po powrocie do domu Krzysiek od razu by poznał, że nie była ona w sklepie na zakupach.
- Nie musisz czasem iść już do domu? Mąż czeka na ciebie z obiadkiem….. – rzekł wyciągając mokrego od soków kutasa z jej cipy. Położył go na jej plecach dając jej tym samym czas na złapanie oddechu i dojście do słowa.
- Cieszy cię to prawda? – odparła czując ciężar jego penisa. – To, że się z tobą pieprzę a on o niczym nie wie….. – dokończyła prostując się i odwracając twarzą do niego. Spojrzała na upaćkanego kutasa i wzięła go w rękę by jeszcze raz poczuć tę moc. Lilka nie kłamała ani trochę gdy przed laty opowiadała jej o tym sprzęcie. Aż nie chciało się Monice wierzyć, że co noc pieprzy ją taki kutas. Teraz gdy już tego doświadczyła na własnej skórze zazdrościła siostrze jeszcze bardziej.
- Oczywiście, że mnie to cieszy…. – odparł Michał zgodnie z jej przypuszczeniem. – Podobnie jak to, że Lilka będzie się pieprzyła z twoim mężusiem bez naszej wiedzy…. – dodał a Monikę coś zapiekło w piersi. Michał miał rację. Oni też to będą przecież robić i zapewne nie będą się dzielić tymi informacjami choćby były bardziej niż oczywiste.
- A może już to z nim zrobiła? Może ugościła już w swojej słodkiej cipeczce jego kutasa….
- Niewykluczone…. – przyznał Michał, choć w to nie wierzył. Lilka powiedziałaby mu gdyby poszła z Krzyśkiem do łóżka. Nawet gdyby obiecała Krzyśkowi zachowanie tego w tajemnicy, Michał i tak by się o tym dowiedział, bo wiedziała ona, że jednym z głównych powodów dla których się na to wszystko zgodził było nie przespanie się z Moniką ale właśnie to, że ona będzie się pieprzyła z Krzyśkiem. Michał chciał o tym słuchać, oglądać i współuczestniczyć. Podniecał go widok partnerki kochającej się z innym facetem….najlepiej na jego oczach ale w innych sytuacjach również. Dlatego właśnie Lilka wiedziała, że czy tak, czy tak, będzie mu się zwierzać z wizyt szwagra.
- Naprawdę muszę już iść….. – odrzekła nie mogąc wypuścić penisa z uścisku.
- No wiem…..ale coś widzę, że nie możesz się zebrać…. – zauważył. Przez chwilę patrzyli sobie w oczy co wyglądało dość komicznie. Ona z podwiniętą spódniczką, gołymi cyckami stała naprzeciwko niego z wywalonym spod spodenek kutasem za którego go trzymała. Michał widział w jej oczach coś znajomego.
Coś co widział w oczach Lilki zaraz po tym jak mu powiedziała, że go kocha. Monika
wyglądała jakby zaraz miała również wykrzyczeć mu to w twarz. Byłoby to lekko niefortunne gdyby okazało się, że i ona się w nim zakochała. Nie o to przecież w tym wszystkim chodziło. Michał nie miał najmniejszego zamiaru odbierać jej Krzyśkowi. Chodziło przecież tylko o seks i dobrą zabawę. Miał nadzieję, że Monika traktowała to w ten sam sposób. Nie wiedział jednak, że w jej głowie już od dawna kłębiły się uczucia którymi go darzyła a które teraz jedno po d**gim zaczęły eksplodować. Może nie kochała go tak jak swojego męża ale zdecydowanie była nim oczarowana i na maksa zauroczona. Nie mogła przestać o nim myśleć, *********** go zostawiać, czuła potrzebę i chęć bycia przy nim. Wiedziała, że to facet jej siostry z którym pewnie weźmie prędzej czy później ślub, ale nic nie mogła na to poradzić. Choć skrywała to uczucie bardzo głęboko stało się faktem, że zaczęła się zakochiwać w swoim szwagrze. Na zewnątrz nic tego nie zdradzało, poza błyskiem w jej oczach które Michał był w stanie zauważyć. Nie przejął się tym jednak zbytnio bo wiedział, że Monika była rozsądną, inteligentną kobietą i na pewno nie zrobi nic co zagroziłoby ich relacjom.
- Wygoń mnie…. – rzekła po chwili, spuszczając wzrok w dół z powrotem na jego przyrodzenie.
- Nie chcę cię wyganiać…..chcę, żebyś została i dokończyła robotę….
- Ejjjj……nie mów tak…..teraz będę się czuła winna…..
- No i dobrze…..zostawisz mnie teraz samego w pełnym wzwodzie….. – dodał prowokując ją na żarty. Monika zaś myśląc, że mówi poważnie odparła…..
- To wpadnij do nas….tak pod wieczór…..
- No taaaa…..przecież Krzysiek będzie w domu….
- No wiem…..ale to nic…..zrobimy to tak jak mieliśmy od początku…..razem….
- No a Lilka?
- Napisz do niej…..powiedz jej, żeby po pracy przyszła od razu do nas….
- Hmm……w sumie, to nie taka głupia myśl…. – przyznał.
- Będzie fajnie zobaczysz….. – namawiała go – może nawet zabawimy się we trójkę zanim ona dojedzie….
- No ale co….tak po prostu mam do was przyjść bez zapowiedzi?
- Nie….hihi…..właściwie to namówię Krzycha, żeby sam do ciebie napisał….
- I co myślisz, że to zrobi?
- No coś ty….jak mu powiem, że później przyjdzie też Lilka…..bez słowa…. – odparła pewna siebie Monika. Chwilę potem w końcu udało jej się wypuścić z ręki jego penisa i zaczęła zbierać z ziemi swoje porozrzucane wszędzie ubrania. Michał podziwiał ją jak zakładała stanik na piersi oraz jak wciągała majteczki na swoją wygoloną cipkę. Kilka chwil później była już gotowa do wyjścia, ale przedtem klęknęła jeszcze przed nim i wzięła kutasa głęboko w usta. Trzymała go tak przez chwilę pieszcząc językiem a Michał starał się uwiecznić ten moment w pamięci. Jak to szwagierka klęczała przed nim z ustami wypełnionymi jego wielkim fiutem. – Później czeka cię tego znacznie więcej….. – odrzekła wstając i zakładając buty.
- Więcej czego? – dopytał.
- Więcej obciągania….więcej ssania, lizania i całowania tego twojego pięknego kutasa…..
- Uhh….nie mogę się zatem doczekać…. – odrzekł – obiecaj mi tylko jeszcze, że obciągniesz nam obu, zanim przyjdzie Lilka…..
- No masz to jak w banku…. – odparła radośnie. – Od razu jak wrócę do domu zacznę namawiać Krzycha….
- Heheh…..już to widzę…..”Kochanie, później wpadnie do nas Michał….co powiesz na to, żebym zrobiła wam obu loda?”. – odrzekł udając jej głosik.
- Dokładnie tak to powiem….dodam tylko na koniec, że później Lilka zrobi to samo…..hihi….
- To będzie interesujące…. – przyznał.
- Tylko sobie czasem nie zwal konia….. – zagroziła mu. – Zostaw wszystko na później…dla mnie!
- W porządku…. – zgodził się, choć miał olbrzymią ochotę ztrzepać sobie gruchę zaraz po jej wyjściu. – Chętnie spuszczę się na ciebie w obecności twojego męża….
- Szczerze to ja też nie mogę się doczekać aż to zrobisz….. – przyznała Monika – Chcę zobaczyć jego minę jak będziesz zostawiał na mnie swoją spermę…..
- No to dziś koniec czekania…. – odrzekł odprowadzając ją do korytarza. Przed wyjściem po raz ostatni Monika pocałowała go namiętnie w usta, tak jakby to on był jej mężem a nie Krzysiek.
- To do później….. – powiedziała – czekaj na wiadomość…. – i wyszła patrząc mu w oczy aż do chwili gdy zamknął drzwi.
Gdy wyszła Michał poszedł do salonu, położył się na kanapie a jego twarz zdobił szeroki
od ucha do ucha uśmiech. W końcu kochał się z Moniką! Może nie tak jak to sobie wyobrażał, ale ważne, że sama do niego przyszła z oczywistym zamiarem. *********** mu jedynie pokazać cycków czy zwalić konia. Przyszła na seks, którego widać bardzo jej brakowało. Leżąc tak wspominał sobie wygląd jej cipki. Ależ była ciasna jak wchodził w nią po raz pierwszy. Żałował teraz, że jej nie wylizał. Może zrobi to jak pójdzie do nich później….i zrobi to na oczach Krzycha. Z przyjemnością pokaże mu jak dba się o taką kobietę, żeby nie musiała chodzić po innych w celu zaspokojenia swoich potrzeb. No i jeszcze ten jej tyłek…..z taką łatwością pozwoliła mu sobie w niego wsadzić. Mając nadzieję na porządny anal stwierdził, że prędzej doczeka się go z nią niż z Lilką. Ciekawe o której do niego napiszą? I kto to zrobi? Monika? Czy może sam Krzysiek zaprosi go by wpadł na lodzika w wykonaniu jego żonki? Ależ miał ochotę sobie zwalić. Musiał szybko znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby chociaż trochę przestać o tym myśleć. siadł więc po chwili do komputera, włączył swoją ulubioną grę i pozwolił by pochłonął go jej świat. Monika klęcząca i obciągająca ich dwa kutasy jednocześnie wciąż krążyła mu w myślach, ale przynajmniej nie miał już tak wielkiej ochoty iść do łazienki by sobie ulżyć.
Tymczasem w drodze do domu Monika już obmyślała plan jak urobić męża na trójkącik z Michałem? Wiedziała, że i tak się zgodzi, ale chciała by miało to jakieś ręce i nogi a nie po prostu powiedzieć mu, że wieczorem przyjdzie szwagier i będziemy się bzykać a później dojdzie Lilka i będziemy kontynuować. Myśląc nad rozwiązaniem weszła szybko do sklepu, żeby Krzysiek nie nabrał podejrzeń, gdyby wróciła z pustymi siatkami. Wzięła kilka rzeczy które z pewnością były na wykończeniu w domu i wyszła w pełni zadowolona z siebie, że jej sekretne spotkanie z Michałem zostanie tylko między nią a nim. Jedynym dowodem na to, że u niego była, była wciąż piekąca ją odbytnica którą rozerwał jej krótkimi odwiedzinami.
Monika jednak znosiła ten ból z dumą i radością bo od zawsze chciała go tam w sobie
poczuć. Teraz mogła się tym wreszcie pochwalić. Miała w dupie kutasa Michała i już nie mogła się doczekać aż wsadzi go jej tam znowu. Najlepiej na oczach Krzycha….no i Lilki. A jeszcze lepiej gdyby Krzysiek również pieprzył Lilkę w dupę.
- No jesteś wreszcie! – przywitał ją Krzysiek którego przed chwilą wyobrażała sobie jak rucha jej siostrę.
- No jestem, jestem…..kolejki były ej….. – odparła a Krzysiek łyknął to jak dziecko słodki syropek. Podała mężowi siatkę z zakupami i zdjęła garsonkę. Miała nadzieję, że nie zostały na niej żadne ślady wizyty u Michała które Krzysiek mógłby zauważyć. Odwiesiła ją na wieszak w korytarzu i poszła do salonu przywitać się ze swoim synkiem za którym już zdążyła się stęsknić. Na stole jej uwagę zwrócił jednak nie mały bałagan. Pełno papierów, instrukcji a na samym środku rozkręcony laptop. – A tu co się dzieje? – rzuciła na głos.
- A widzisz…..rozpieprzył się…..nie chciał się włączyć…. – odparł Krzysiek dołączając do niej w salonie. Monika buchnęła śmiechem w myślach bowiem jej pomysł na zaproszenie Michała do domu znalazł się sam.
- I zacząłeś w nim sam grzebać?
- No robiłem coś tam….ale chyba nie poszło, bo dalej się nie włącza….
- No a nie mogłeś zadzwonić do Michała? Wiesz przecież, że się zna na kompach….
- Nie wiedziałem czy w domu w ogóle jest….
- A jest, bo go widziałam jak coś robił na balkonie jak szłam z autobusu…. – odparła pomijając drobny fakt, że go odwiedziła. – Zadzwoń albo napisz do niego…..niech wpadnie później jak nie idzie do pracy czy coś….
- W sumie nie głupi pomysł…. – przyznał. – A Lilki nie ma, żeby wpadła może z nim? – zapytał po chwili.
- Pisałam z nią wcześniej…..jest w pracy do dziesiątej dzisiaj. Ale może wpadnie do nas jak zatrzymamy na wieczór Michała…. – podsunęła mu myśl.
- A jak chcesz go zatrzymać?
- No co…..nie wiesz? – odparła pytaniem a jej oczy aż błysnęły. – Ty, ja….i on…..nie powtarzalna okazja…..
- Na co? Na trójkącik? Jesteś pewna?
- Bardziej niż tego, że byłam w ciąży w d**gim miesiącu….. – odparła. – Zatrzymamy go tutaj, napiszemy do Lilki…..przyjdzie do nas….i czeka nas zajebisty wieczór…..co ty na to?
- Heh…..wpisuję się! – rzucił czując od razu napływ krwi do penisa. Wieść o wieczornej wizycie Lilki niezmiernie go ucieszyła zwłaszcza po jego ostatniej wizycie u niej.
- Ale we trójkę też się zabawimy, ok? Zanim Lilka przyjdzie…..
- A to tak trochę nie fair….
- Eee tam….z nią we trójkę też się pewnie będziecie zabawiać…. – a po chwili dodała – chcę wykorzystać tę chwilę będąc sama z wami dwoma…..
- Dwa kutaski tylko dla ciebie, hmm?
- Dokładnie….zobaczysz w końcu jak mu go….
- Obciągasz? – dokończył za nią.
- Chciałam powiedzieć….pieszczę….bo nie wiem czy mu obciągnę….no chyba, że aż tak bardzo chcesz zobaczyć jak to robię?
- Chcę…. – odparł bez zastanowienia. – Chyba zaczyna mi się udzielać to co i jemu, że chce zobaczyć swoją partnerkę w akcji z innym….
- Naprawdę?
- No….chyba tak….ostatnio coraz częściej o tym myślę i powiem ci, że stoi mi wtedy jak skała. Wyobrażam sobie jak ściągasz mu spodenki, wyciągasz tego wielkiego kutasa na wierzch i bierzesz w usta….
- No popatrz…..no to od dzisiaj nie będziesz już musiał sobie tego jedynie wyobrażać….jak naprawi ci kompa to obciągnę mu w dowód wdzięczności…..
- Heheh…..a jak mu się nie uda?
- To obciągnę mu za dobre chęci…. – odparła i oboje się roześmiali.
- A do sypialni go nie zaprosisz?
- Nie…..chyba, że jak przyjdzie Lilka to pójdziemy tam we czwórkę….
- Fajnie by było….bo dopóki tego nie zrobimy dalej będziemy się zabawiać jak ********* w liceum…..
- A co, przeszkadza ci to? Ty to byś od razu chciał wszystko mieć na talerzu….
- No właśnie to nie tak….. – wyjaśnił jej – to tak jakbyś właśnie miała wszystko na talerzu ale mogła zjeść tylko połowę…..
- No to może od dzisiaj będziesz mógł zjadać wszystko…. – odparła rozumiejąc jego myśl. Będąc sam na sam z Lilką mógł jedynie ją dotykać, ewentualnie wsadzić tu i tam palca ale nie mógł jej przelecieć. Monika już dawno zignorowała ten układ z siostrą który ona widać wciąż honorowała.
- To o której mam mu napisać, żeby przyszedł? – zapytał w końcu.
- No nie wiem….tak koło siódmej, ósmej….Lilka będzie dopiero po dziesiątej, także myślę, że te dwie, trzy godzinki wcześniej jak przyjdzie to starczą…. – odparła nie mogąc ukryć zadowolenia.
- Hehh…..i co się tak już cieszysz ej….
- Jestem już cała mokra na myśl o tym, że zobaczysz jak robię mu loda…. – przyznała.
- Ah tak? – zapytał wsuwając jej rękę pod spódniczkę. Wcisnął ją potem pod majteczki i poczuł, że nie kłamała. – Ojej…..naprawdę masz tam mokro….
- No mówię ci….nie chcesz wśliznąć się na chwilkę? To może być twój ostatni raz zanim stracisz prawa do wyłączności….
- No cóż….w takim razie, ****a żono…. – zaczął ściągając spodenki łącznie z bokserkami… - zróbmy to ten ostatni raz…. – dokończył łapiąc się za ptaka i mocno go pocierając podczas gdy Monika wypięła się przy stole tak jak Michałowi u niego. Nie musiała nawet ssać Krzychowi kutasa bo już po chwili był twardy jak skała. Wszedł w nią od razu do samego końca a Monika nie mogła nie zaśmiać się w myślach bo już dawno Krzysiek stracił wyłączne prawo do posuwania jej słodkiej dziurki. Swoją ****ą….jakaż była różnica gdy jej włożył on a kiedy wkładał jej Michał.
- Tylko się nie spuszczaj czasem….. – zaproponowała mu gdy pieprzył ją już pełną parą. – Zostaw sobie dla Lilki….
- A co myślisz, że jak teraz dojdę to później już nie dam rady?
- Wiem, że dasz…..ale tak będziesz miał więcej…..zrobisz na niej lepsze wrażenie…
- A chciałem po raz ostatni spuścić ci się do środka…..zanim Michał zacznie też to robić….
- Heh…..nie martw się….nie pozwolę mu od razu spuszczać mi się w cipę….jeśli w ogóle mu na to pozwolę…..
- Oj pozwolisz, pozwolisz……sam chętnie kiedyś zobaczę jak wylewa ci się ze środka jego sperma….
- Serio? – zdziwiła się trochę.
- No tak…..a co boisz się? Przecież bierzesz *******i….
- No tak…..ale wiesz…..to moja cipka…..może mi się spuszczać na cycki, buzię, do buzi….ale chcesz, żeby kończył i w niej?
- A ty nie?
- Mi to wszystko jedno…..ale myślałam, że tobie by to przeszkadzało, że ktoś inny mnie zalewa. No chyba, że Lilka już ci oznajmiła, że też ci na to pozwoli…..i tylko dlatego tak mówisz…
- Nie, wcale mi nic takiego nie oznajmiła…. – przyznał Krzysiek. – Po prostu, będziesz się z nim bzykała, co bardzo chcę zobaczyć…. – ciągnął dalej – no to wypadałoby, żeby i spuścił się porządnie….tam gdzie należy….
- Oh mężu…..z każdym dniem coraz bardziej mnie zadziwiasz…..
- Heheh….poczekaj do przyszłego tygodnia….
- No już się boję co jeszcze wymyślisz….
- Dużo do wymyślania w sumie nie zostało….. – stwierdził – ale chcę, żebyś robiła z nim wszystko to co ze mną….
- A jak będzie chciał zrobić coś czego z tobą nie robiłam? Na przykład zabrać mnie na romantyczną kolację i przelecieć szybko w toalecie?
- Żaden problem…. – odparł Krzysiek. – Może nawet odwiedzać cię w pracy i możecie pieprzyć się tam…..wiem, że jego wyobraźnia nie zna granic…..na pewno doświadczysz z nim wielu nowych rzeczy….
- Ty z Lilką na pewno też nie będziesz się nudził…..
- Wiem…..dlatego właśnie wisi mi to co, gdzie i kiedy będziesz z nim robiła….. – odparł obojętnie. W sumie to naprawdę miał to gdzieś, gdzie i jak Monika będzie dawała dupy Michałowi, jak długo Lilka będzie dawała swoją jemu.
- Heh…..kiedyś ci to przypomnę…. – a po chwili dodała – to co chcesz jednak skończyć?
- No ba…. – uparł się przy swoim. Bardzo podniecała go ta myśl, że po raz ostatni spuści się w cipę swojej żony jako jedyny który to do tej pory robił. Tym razem Monika usiadła na stole i rozłożyła szeroko nogi. – Ohh…..spójrz tylko na tę cipkę…. – rzekł podchodząc i wpychając kutasa do jej wnętrza…. – myślisz, że wieczorem ugościsz w niej szwagra?
- Całkiem możliwe….. – odparła Monika z nadzieją, że tak będzie – a jeśli nie, to przynajmniej pokażę mu jak goszczę w niej ciebie…..
- Heh, to wcale nie brzmi tak źle…. – przyznał trzymając ją za mocno rozchylone nogi – my będziemy się kochać na ich oczach a oni na naszych…..i zanim się powymieniamy pokażemy sobie jak robimy to u siebie….
- Świetny pomysł mężu…. – przyznała Monia którą zalewały kolejne faje rozkoszy w miarę jak mąż posuwał ją coraz szybciej i bez robienia dłuższych przerw. Spodziewała się, że za niedługo dojdzie i wpompuje w nią swoją spermę. I tak jak mówił, po raz ostatni jako jedyny który będzie to robił. Po tej nocy równie dobrze będzie mógł to robić Michał który według Krzyśka tylko marzył o tym, by spuścić się w siostrę swojej dziewczyny. Był o tym święcie przekonany ponieważ sam niczego tak nie pragnął jak zobaczyć jak jego własna sperma wycieka z pochwy Lilki. Ciężko było opisać potęgę tego uczucia, że mimo bycia żonatym będzie się mogło kochać z inną kobietą i to tak jakby robiło się to z własną żoną. Krzysiek był tym zafascynowany, podobnie zresztą jak cała reszta.
Monika już teraz nie mogła się doczekać aż uklęknie przed mężem i Michałem a oni
wywalą jej pod twarz swoje nabrzmiałe kutasy. Będzie im je obciągała bez opamiętania i tak długo aż obaj spuszczą się jej na buźkę. A nawet jeśli nie, to przynajmniej jeden z nich zrobi to później jak już dołączy do nich Lilka.
- A nie chciałbyś może….. – zaczęła po chwili - ……spuścić mi się w dupcię? Albo zacząć w niej a potem szybko skończyć w cipce? – zaproponowała mu.
- Ehhh…. – machnął ręką Krzysiek – wolę wlać ci wszystko w cipę…..w dupę może ci się spuszczać Michał…. – odparł. Chociaż spodobało mu się pieprzenie jej w tyłek, to nie specjalnie chciało mu się patrzeć jak sperma wycieka jej z dupy. Mogłaby jeszcze wylecieć z jakimiś dodatkami, a takiego widoku wolał sobie oszczędzić. Co innego jeśli chodziłoby o Lilkę. Jej spuściłby się w tyłek bez wahania.
- Jestem pewna, że będzie to robił…..i to bardzo często….. – odparła chcąc się nieco podrażnić z mężem.
- I dobrze….w końcu twoja dupa dostanie to na co tak zawsze liczyłaś….wielkiego, grubego kutasa który wyżłobi ci w niej taką dziurę jakiej nie masz nawet w cipie….
- Ohhh….. – westchnęła Monika – o tym marzę….. – odparła przypominając sobie jak Michał wchodził fiutem w jej dupę kilka godzin wcześniej w swoim mieszkaniu.
- Ahh taaakk? To dobrze wiedzieć, że marzy ci się jego wielki kutas w twojej wąskiej dupie. Oby ci ją tak zerżnął, że nie będziesz mogła na niej siadać. Będę się temu przyglądał z wielkim zainteresowaniem….
- Chyba, że nie będzie cię akurat w domu…..albo mnie…. – odrzekła nieco złośliwie.
- Fakt….. – przyznał czując zbliżający się wytrysk – dobrze wiem, że będziesz się z nim ruchała częściej niż ja będę o tym wiedział…..
- Pewnie, że będę…..a ty to może nie? Kto cię tam wie, może już ją przeleciałeś nic mi o tym nie mówiąc….
- Nie…. – zaprzeczył – jeszcze jej nie przeleciałem…. – „Chociaż byłem już tak blisko” – dodał w myślach. Lizał i palcował śliczną muszelkę szwagierki, ale nie udało mu się włożyć w nią kutasa. Niczego teraz tak nie żałował jak tego, że nie postawił wtedy na swoim.
Z d**giej jednak strony, Lilka postawiła mu ultimatum które wiedział, że jak złamie, to
bardzo ją tym rozgniewa i być może nawet zaprzepaści całkowicie szanse na pójście z nią do łóżka. A tego nie chciał za nic w świecie. Za bardzo jej pragnął, żeby w tak głupi sposób wszystko zaprzepaścić. Stracił jedną okazję, ale wiedział, że będzie miał ich jeszcze wiele.
- I tak byś mi nie powiedział gdybyś to zrobił….
- A niby czemu? Co to za tajemnica? A ty byś mi powiedziała jak Michał by cię przeleciał?
- Oczywiście….. – skłamała. Michał pieprzył ją przed paroma godzinami i robił teraz wszystko by wytrzymać do wieczora nie waląc sobie konia. – Z chęcią opowiedziałabym ci jak i gdzie to robiliśmy….. – dodała licząc na to, że może zmusi go tym do zwierzenia się z czegoś o czym do tej pory milczał. Krzysiek jednak, podobnie jak i ona nie miał zamiaru zwierzać się ze swoich spotkań z Lilką jeśli były one tak zaaranżowane, że nie sposób było się o nich dowiedzieć.
- A o nas też mu opowiadałaś? – zapytał nagle.
- Pytał mnie kiedyś jakie pozycje lubisz…..pewnie po to, żeby sobie wyobrażać jak pieprzysz w nich Lilkę….
- I co mu powiedziałaś?
- Że nie masz jakichś szczególnych preferencji…..ale lubisz brać mnie od tyłu…. – odparła a chwilę potem zauważyła grymas na twarzy męża a w kroku poczuła skurcz członka i zalewające jej łono przyjemne ciepło. Krzysiek spuścił jej się w cipę gdy ona opowiadała mu pozycjach w których zapewne będzie niebawem posuwał jej siostrę.
- Uhhhh….czujesz ją kochanie? Czujesz jak się wylewa……
- Czuję…. – odparła – może wieczorem zrobisz to jeszcze raz? Tak, żeby Michał z Lilką to zobaczyli, hmm?
- Z przyjemnością…. – odparł wyciągając szybko opadającego kutasa z jej pochwy. W ślad za nim z wnętrza pociekł wolno biały strumyk spermy który płynąc w dół zatrzymał się w jej brązowej dziurce. Krzysiek przyłożył do niej palec i mocząc go w swoim nasieniu wepchnął go w jej odbyt wprowadzając je tym samym do środka. – I proszę….tak jak chciałaś…..
- Ohh…..miałam nadzieję, że zrobisz to głębiej i to z węża….
- Może innym razem…. – odparł. Monika wstała ze stołu i poczuła jak bolą ją nogi które cały czas miała rozłożone i uniesione do góry….
- Boże, moje nogi….. – jęknęła z bólu czując, że musi teraz porządnie odpocząć, zanim zjawi się Michał a potem Lilka. Wieczór zapowiadał się bardziej niż ciekawie i Monika miała zamiar być w jak najlepszej formie, fizycznej jak i psyhicznej. Liczyła się z tym, że to może być ten wieczór w czasie którego w końcu będzie się kochała z Michałem na oczach swojego męża, a on będzie to samo robił z jej siostrą. A jeśli nie, to i tak będzie się działo więcej niż ostatnim razem.
- Coś ci cieknie po nogach….. – zauważył Krzysiek. Była to jego sperma która z pochwy wyciekała po wewnętrznych stronach jej ud. Część zdążyła również kapnąć na podłogę.
- No czuję….. – odparła – idę się chyba cała wykąpać…. – dodała po chwili. Kąpiel pozwoli jej się zrelaksować w najlepszy sposób.
- Nie chcesz najpierw zjeść?
- Nie….nie jestem na razie aż tak głodna…..wykąpie się, a potem zjem….
- No dobrze…. – odparł Krzysiek a Monika udała się do łazienki. Rozebrała się do naga i zaczęła napuszczać wodę do wanny. Gdy tak woda się lała Monia wymyśliła sobie, że fajnie by było jako atrakcję wieczoru zrobić właśnie taką wspólną kąpiel, to znaczy jej z Michałem, a Krzyśka z Lilką. Za zamkniętymi drzwiami z możliwością dowolnych zabaw. Może i nawet z samym seksem włącznie jeśli wszyscy wyrażą na to zgodę. Monika niczego innego tak nie pragnęła jak pieprzyć się z Michałem na oczach męża. Tylko gdy będzie na nią patrzył kiedy Michał będzie ładował w nią swojego wielkiego kutasa poczuje się spełniona. To, że w tym samym czasie będzie patrzyła na to również Lilka było tylko deserem. Reakcja jej siostry nie była dla niej tak istotna jak reakcja męża ale to było chyba zrozumiałe. Michała interesowała reakcja Lilki, Lilkę jego a Krzyśka w sumie też Michała, bo reakcja żony jakoś nie bardzo. Niech sobie patrzy i myśli co chce, gdy będzie posuwał jej siostrzyczkę.
Monika była gotowa. Tak bardzo gotowa, żeby w końcu wkroczyć na tę nową ścieżkę w
swoim życiu. Nudne, szare puścić w niepamięć i zacząć nowe pełne podniet, ekscytacji i dzikiego, wyuzdanego seksu w doborowym towarzystwie męża, siostry i jej chłopaka. Seks grupowy był marzeniem chyba każdego, ale nie każdy był w stanie poświęcić dla niego to czego on wymagał. Oddać swoją żonę czy męża komuś innemu w zamian za to samo. Wymagało to sporo odwagi, pewności siebie ale przede wszystkim zaufania do swojego partnera. Zawsze gdzieś w oddali istniała szansa na to, że związek się rozpadnie gdy partnerzy stwierdzą, że jednak złym pomysłem było dzielenie łóżka z innymi. Monika jednak, podobnie jak i Lilka nie miały takich obaw, ponieważ były siostrami. Nie miały zamiaru odbierać sobie facetów, tylko się nimi dzielić i wymieniać. Co więcej, same ze sobą też miały zamiar ostro się zabawiać. Pragnęły siebie nawzajem nie mniej niż swoich facetów a dzięki temu, że się nimi wymienią, będą też mogły kochać się ze sobą.
Po wyjściu z kąpieli wytarła się i udała do sypialni w której stała szafa z jej ubraniami.
Stojąc przy niej długo zastanawiała się co ubrać na wieczór? Czy wkładać bieliznę? A jeśli tak, to jaką? Miała jej całkiem sporo a niektórych kompletów nawet jeszcze nie nosiła. Nagle do sypialni wszedł Krzysiek widząc nagą żonę jak zastanawia się w co się odstrzelić.
- Nie wiem co ubrać….. – pożaliła mu się.
- No tak, bo za mało masz ciuchów…. – odparł zerkając na szafę w której praktycznie nie było już miejsca.
- Hihi…. – zaśmiała się – a może w ogóle nie będę zakładała bielizny, hmm?
- Czemu nie….zawsze będzie więcej wrażeń…. – odparł ciekawy reakcji szwagra gdy ten przyjdzie i zobaczy jego żonę w skąpych ciuszkach pod którymi nie będzie miała bielizny…. – i może wybierz jeszcze coś z prześwitującego materiału….tak, żeby było widać, że nie masz nic pod spodem….przynajmniej u góry….
- A wiesz, że mam kilka takich bluzeczek….. – odparła – będą mi spod nich wystawały sutki….
- No i elegancko….to pokaż co tam masz…..
- Chwilka….. – rzekła po czym zaczęła grzebać głęboko po półkach…. – O ta się chyba nada…. – odparła po chwili poszukiwań. Wyjęła jasno zieloną bluzeczkę z bardzo cienkiej tkaniny, z pokaźnym dekoltem.
- No, no, no…..nieźle…. – odparł Krzysiek gdy ją założyła. Ścisnęło go trochę w sercu, że żona tak się stroi na przyjście szwagra ale stłumił to uczucie wiedząc, że Lilka będzie pewnie podobnie stroić się dla niego. Monia tymczasem wyglądała zjawiskowo. Jej brązowe sutki wyraźnie wyglądały spod materiału a obszerny, głęboki w kształcie trójkąta dekolt sięgał prawie do samego pępka i odsłaniał niemal połowę krągłych piersi.
- Myślisz, że mu się spodoba?
- Żartujesz? Pewnie od razu się zorientuje, że naprawa kompa to tylko pretekst…..
- Hihi….też mi się tak wydaje…. – odrzekła doskonale o tym wiedząc. Sama przecież powiedziała mu, że sprowadzi go później do domu. – A majteczki zakładać?
- Jak chcesz? Ale fajnie by było jakbyś poschylała się tu i ówdzie świecąc szparkami…. – zaproponował żonie.
- Ale wiesz jak to się może skończyć?
- Wiem….i szczerze to liczę, że tak właśnie się skończy…..
- Że zamiast naprawić ci komputer będzie mnie pieprzył na stole?
- A ja razem z nim…..chociaż i tak w to wątpię….
- Skoro już ma przyjść potem Lilka, to wypadałoby poczekać….
- No wiem, wiem…. – odparł Krzysiek nie mogąc się już tego doczekać. Nawet jeśli przyjdzie siostra jego żony i jej dziś nie przeleci to miał chociaż nadzieję, że zobaczy ją jak pieprzy się z Michałem a jemu przynajmniej zrobi loda. Wtedy będzie zadowolony.
W końcu Monika zdecydowała, że nie będzie wkładała żadnej bielizny, a do bluzeczki założyła krótką, czarną spódniczkę. Nie obcisłą a luźną. Byle skłon sprawi, że stojąc za nią czekać będzie na każdego nie lada widoczek. I miała zamiar raczyć nim Michała aż do momentu w którym kutas wystrzeli mu spod spodenek tylko po to by zaraz potem wylądować w jej gorących ustach. A wszystko to na oczach męża.
Zbliżała się godzina dziewiętnasta kiedy Krzysiek napisał do Michała z zapytaniem czy ten
nie wpadłby pomóc mu w naprawie kompa. Michał oczywiście zgodził się, wiedząc, że jest to wiadomość na którą czekał. Monika nieźle to rozegrała – przyznał. Zanim wyszedł z domu udał się jeszcze do łazienki i pod zlewem umył dokładnie penisa nie chcąc by Monika robiąc mu loda czuła mocz czy pot spod spoconych jaj. Patrząc na na swój sprzęt cieszył się na myśl o tym, że już niebawem Monika znowu się nim zajmie. Miała talent do obciągania, podobnie jak jej siostra. Wyobrażając sobie przebieg wieczoru dostawał dreszczy na myśl o tym, że prawdopodobnie zobaczy Lilkę w akcji ze szwagrem na co tak długo czekał. Od ich ostatniego spotkania, za każdym razem gdy walił sobie konia przypominał sobie scenę w której Krzysiek pieścił ją na jego oczach. Mimo iż jedynie masował jej piersi podobnie jak on Monice, to było to tak podniecające i zapadające w pamięć, że nie sposób było tego opisać. Być może więc po dzisiejszym wieczorze będzie mógł wracać pamięcią do znacznie fajniejszych scen, jak na przykład wzajemna masturbacja, czy też seks oralny. Kutas podnosił mu się na samą myśl o tym, jak Krzysiek robi Lilce palcówę, wpychając swoje grube paluchy w jej delikatną szparkę. Albo jak ona trzepie mu gruchę po czym klęka i pakuje sobie w usta jego kutasa, ciągnąc go zawzięcie patrząc w oczy nie jemu a właśnie Michałowi.
Z takimi nadziejami w końcu wyszedł z domu. Po drodze mijając wszystkich ludzi którzy
nie mieli najmniejszego pojęcia gdzie i w jakim celu idzie miał ochotę wykrzyczeć to na cały głos. Jego radość i podniecenie rosły z każdym krokiem. Gdy doszedł do klatki w której mieszkali i zadzwonił w domofon usłyszał w nim seksowniejszy niż zwykle głos Moniki zapraszający go na górę. Wchodząc po schodach zastanawiał się jak się ubrała? Czy tak jak na poprzedni wieczór? A może wciąż była w ciuchach w których była u niego? W to akurat wątpił bo z pewnością przebrała się po pracy. Możliwe, że w ogóle ich na sobie nie miała. Gdyby przywitała go nago z nagim Krzyśkiem od razu gotowym do akcji, padłby chyba z wrażenia.
Gdy zadzwonił do drzwi, Monika akurat robiła ostatnie poprawki w łazience dlatego
drzwi Michałowi otworzył Krzysiek. Jak się spodziewał nie przywitał go z wywalonym na wierzch, nabrzmiałym kutasem, a za nim nie stała naga Monika. Jego spojrzenie jednak zdradzało, że coś jest na rzeczy. Był jakoś dziwnie zadowolony, żeby nie rzec pobudzony.
- No czołem szwagier…. – przywitał go zamykając za sobą drzwi.
- Cześć… - odparł Michał rozglądając się po korytarzu. – Sam jesteś? – zapytał nie widząc ani nie słysząc krzątającej się nigdzie Moniki.
- Nieee…. – usłyszał nagle dobiegający głos szwagierki z łazienki w której widocznie była ale nie paliło się w niej światło…. – zaraz przyjdę…. – odrzekła stojąc przed lustrem z ręką między nogami. Pocierała sobie cipkę gdy Michał był już w jej domu i rozmawiał z jej mężem! Coś niesamowitego.
- To co tam napsułeś w tym kompie…. – zwrócił się do Krzyśka.
- No chodź….pokażę ci….. – odparł zapraszając go do salonu. – Niezły bajzel się narobił….
- O jaaa…..naprawdę niezły….. – odrzekł widząc rozkręconego laptopa którego różne części walały się po stole…..
- Dasz radę coś z tym zrobić?
- Kurde….żeś go wybebeszył totalnie…. – stwierdził Michał siadając i oglądając wyjęte ze środka części chcąc je mniej więcej zidentyfikować. Nie wiedział jak się za to wszystko zabrać, zwłaszcza, że cały czas intrygowała go nieobecność Moniki. Chciał ją już zobaczyć, nasycić swój wzrok jej boskim ciałem. Ona jednak wciąż pobudzała swoją muszelkę w łazience wiedząc, że gdy tylko wyjdzie dostanie chyba orgazmu na sam widok Michała i myśl o tym, co będą później robić.
- Chciałem go trochę wyczyścić w środku…. – tłumaczył mu Krzysiek – ale jak chciałem go poskładać to trochę zapomniałem jak to wszystko było, no i go tak zostawiłem. Monika powiedziała, żebym napisał do ciebie.
- No czaję….ale nie wiem czy sobie z tym poradzę…. – odparł szczerze.
- Wiesz….czeka cię fajna nagroda jak ci się uda…. – powiedział ściszonym tonem, żeby Monika go nie słyszała.
- Nagroda mówisz? - powtórzył – A jakiego rodzaju?
- Takiego jak myślisz szwagier….
- Ah tak? Zaprosi mnie do waszego łóżka i rozłoży szeroko nóżki?
- Heheh….może nie od razu…. – odparł Krzysiek nie mając jednak nic przeciwko temu.
- Heh….żartowałem szwagier….nie stresuj się….
- Ale ja wcale nie żartowałem…. – wyjaśnił mu Krzysiek – Jest plan na wieczór….napiszemy do Lilki, żeby po pracy przyjechała od razu do nas, a w międzyczasie zabawimy się trochę we trójkę? Co mówisz?
- Jak to? Ty, ja i twoja żona?
- Nom….coś mi wspominała, że chętnie obsłużyłaby nas obu….
- I się zgodziłeś?
- A czemu miałbym się nie zgodzić? – odparł lekko zdziwiony – dzisiaj zabawimy się z nią, a kiedy indziej może z Lilką?
- No w sumie…. – zgodził się Michał. Nieźle Monia musiała go nakręcić po powrocie – pomyślał sobie.
- A wy co tu tak sobie szeptacie…. – wpadła nagle Monika. Gdy tylko Michał na nią spojrzał cały się zagotował. Jej prześwitujące spod bluzeczki piersi robiły piorunujące wrażenie.
- A opowiadam właśnie szwagrowi o planach na wieczór…. – wyjaśnił żonie Krzysiek.
- Doprawdy….. – odrzekła tajemniczo Monika - i co szwagier na to? – zapytała puszczając mu przy tym oczko.
- Muszę przyznać, że najbardziej intryguje mnie to, co podobno masz ochotę zrobić przed przyjściem Lilki….
- Taak? A co mam ochotę zrobić? – spojrzała pytająco na męża.
- Już zapomniałaś kochanie? – odpowiedział pytaniem – podpowiem ci trochę….ma to związek z twoim gardłem i naszymi przyrodzeniami….
- Ohh….aleś ty romantyczny mężu, niech by cię….. – odparła czując, że lekko się rumieni. – Może nazywaj rzeczy po imieniu….
- Spoko….w takim razie….Michał naprawi nam komputer….a ty w nagrodę……
- A ja w nagrodę…..zrobię ci wymarzonego loda…. – weszła mu w słowo, kierując swoje do Michała. – A mój kochany mąż będzie stał z boku wszystkiemu się przyglądając…..
- A jak mi się nie uda? – zapytał Michał wlepiając wzrok w biust Moniki.
- To obciągnę ci za dobre chęci…. – odparła – A to niech będzie dla ciebie motywacją….. – dodała po czym na oczach męża wyjęła spod dekoltu obie piersi i zaczęła je sobie ugniatać.
- Szwagier kurde, weź ją trzymaj bo zaraz się jeszcze zacznie rozbierać do naga…. – zwrócił się Michał do Krzyśka. Ten jednak podszedł do żony, obrócił ją tam by stanęła do Michała tyłem i podciągnął do góry jej luźną spódniczkę ukazując mu jej goły, pozbawiony majteczek tyłek.
- Dużo jej w sumie nie brakuje….. – rzekł tylko nakręcając się tym, jak Michał napalał się na jego żonę.
- Ej, ej….to miało być na później….. – zaprotestowała Monika zakrywając sobie tyłek.
- Niech chociaż wie, co go czeka heheh…. – zażartował Krzysiek. Puścił żonę, a ta ponownie zakryła biust.
- Wy coś piliście, czy jak? – zapytał patrząc na wygłupiające się małżeństwo Michał.
- Nie…. – odparł Krzysiek – ale w sumie, chętnie bym coś ciachnął….
- Ja ci zaraz coś ciachnę tej…..po wódce ci nie staje, zapomniałeś już? – zakpiła lekko z męża.
- Hahahaha….. – Michał parsknął śmiechem a Krzysiek sam się zaczerwienił jak przed chwilą jego żona. – No to lepiej uważaj szwagier, bo jeszcze Lilka się zawiedzie jak przyjdzie…..
- No właśnie….dobierze ci się do portek, a tam będzie cisza….
- No to chociaż będzie mogła się pochwalić umiejętnościami…. – Krzysiek próbował wybronić się równie pikantnym docinkiem.
- Niekiedy to nic nie pomoże…. – przypomniała mu żona. Monia nie raz już ciągnęła mu pałę, masowała ręką i ustami a ta za nic *********** się podnieść. Każdy inny facet już dawno wystrzeliłby jej w gardle ale Krzysiek bywał tak znudzony, że Monia mogła robić wszystko co w jej mocy a i tak nie doprowadziłaby go do wzwodu.
- Dobra ej….daj mu już spokój Monia…. – powstrzymał ją od dalszych komentarzy Michał – jeszcze urazisz męską dumę męża…..
- Nie martw się szwagier….ja tam jestem odporny na te jej przysrywki…
- Ty, panie przysrywka…..tam w kuchni trzeba przygotować jedzenie dla małego…. – przypomniała mu – Nie chcesz chyba tego robić później….
- Racja…. – przyznał. – To idę raz, dwa….. – odparł po czym wyszedł z salonu do kuchni. Gdy tylko to zrobił, Michał wstał od stołu, chwycił Monikę za piersi, które ta po chwili znowu odsłoniła i zaczął je intensywnie pieścić jednocześnie całując szwagierkę namiętnie w usta. Czuł jej rękę na swoim kroczu jak masuje mu penisa którego chętnie obciągnęłaby mu już teraz.
- Ciiiii…..nie tak głośno….. – szepnęła mu do ucha. Chwilę potem podciągnęła do góry spódniczkę, pokazując mu swoją wygoloną cipkę. – Zapraszam do środka…. – powiedziała równie cicho a Michał bez namysłu wsunął między wargi sromowe zwilżonego wcześniej w jej ustach palca. Przez chwilę pieścił jej nabrzmiały dzyndzelek by następnie wepchnąć palca wgłąb jej gorącej pochwy. – Ohhh…… - westchnęła cicho.
- Myślisz, że się domyśla co robimy? – zapytał podniecony jak nigdy Michał.
- Nie sądzę….. – odparła nagle chwytając swoją ręką jego własną której palec trzymał w jej cipie. Wysunęła go ze środka i przystawiła sobie do ust i oblizała ze smakiem. – Idę teraz do kuchni…..zrobię mu loda…..przyjdź tak za pięć minut….pod byle pretekstem….
- Poważnie?
- No a jak….pora zabawić się we trójkę….zanim będzie za późno…. – wyjaśniła mu. Chwilę potem poszła do kuchni, a Michał zabrał się za próbę naprawy nieszczęsnego laptopa. Pretekst do pójścia do kuchni już miał. Był dość banalny….zajdzie po coś do picia.
Monika tymczasem weszła do kuchni zastając męża przy kuchence gdzie czekał aż
zagotuje się mleko. Była tak napalona, że najchętniej od razu by mu się wypięła by ją zerżnął a Michała zwabiłaby sama swoimi jękami. Plan był jednak nieco mniej oczywisty.
- No i jak tam ci idzie kochanie? – zagadnęła podchodząc do niego a właściwie tuląc się od razu do jego torsu.
- Normalnie…. – odparł zerkając w stronę drzwi – a ty co? Szwagra zostawiłaś tak samego? To trochę mało kulturalne….
- Nie chcę mu głowy zawracać jak pracuje….całą uwagę skupiał na moich cyckach a nie na twoim kompie… - odparła zaczynając masować mu penisa przez spodenki.
- Ej no…..co robisz?
- Jak to co….. – odpowiedziała pytaniem – prostuję ten twój maszt….. – dodała rozpinając mężowi rozporek i wydobywając na wierzch na wpół stojącego kutasa. Michał przyjdzie lada chwila, musiała więc brać się do roboty, żeby wszedł w momencie jak będzie mu już ciągnęła.
- A nie miałaś czasem prostować nam obu? – zapytał gdy ona już trzymała go w ustach i zaczynała ssać. – Ohhhh….. – westchnął gdy wepchnęła go sobie całego. Strasznie podniecała go myśl, że żona obciąga mu laskę podczas gdy w pokoju obok przebywa Michał. On natomiast odliczał minuty i gdy minęło ich około siedmiu, wstał od stołu z potężnym biciem serca i coraz większym wzwodem wiedząc, że tuż za ścianą Monika obciąga kutasa swojemu mężowi i za chwilę będzie obciągała i jemu. Chwilę później stał już w drzwiach i widział tę cudowną scenę która wyglądała jak z jednego z jego snów. Krzysiek stał przy zlewie a Monika klęczała przed nim; była tyłem do Michała więc widział on tylko jej poruszającą się głowę.
- O, patrz! Kochanie, chyba zostaliśmy przyłapani na gorącym uczynku…. – zwrócił się do żony Krzysiek widząc stojącego w drzwiach Michała.
- Wpadłem tylko po coś do picia…..ale mogę wrócić jak skończycie…. – odparł Michał.
- Nonsens….Monika właśnie zwierzała mi się, że bardzo by chciała, żebyś do nas dołączył. Widać jeden to dla niej za mało…..
- To prawda…. – przyznała Monika odwracając twarz w stronę Michała – Chodź….przyłącz się do nas…. – zaprosiła go machnięciem ręki. Gdy do nich podszedł od razu sięgnęła mu do spodenek i zaczęła rozpinać rozporek. Krzysiek przyglądał się z wielkim zainteresowaniem jak jego żona wyciąga na wierzch kutasa innego faceta i ściska go mocno w swojej ręce. Widząc go na własne oczy Krzysiek na chwilę zwątpił. Był tak wielki jak przedramię Moniki i wszystko to co o nim słyszał okazało się prawdą. Stali teraz po jej obu stronach a ona pieściła im fiuty rękoma. Dysproporcja między nimi była tak zauważalna, że Monika mogła się jedynie domyślać co w tej chwili myśli sobie jej mąż. Kutas Michała był o jakieś dziesięć centymetrów dłuższy i znacznie grubszy od jego własnego. Trzymając go w dłoni Monika nie mogła zacisnąć palców, tak duży miał obwód.
- Ja pierdole szwagier….ależ cię natura obdarowała…. – rzekł po chwili, skupiając wzrok na tym jak Monika pieści mu tą długą, grubą pałę.
- No trochę mi się poszczęściło…. – odparł skromnie.
- Trochę…..teraz już wiem dlaczego żona tak mnie na to namawiała….
- Ej ej….żartujesz sobie teraz? – wtrąciła się Monika – Zapomniałeś już co sam mówiłeś? Jak to zrobiłbyś wszystko byleby tylko przespać się z moją siostrzyczką?
- No już….uspokójcie się oboje…. – starał się załagodzić sytuację Michał. Schylił się trochę i włożył rękę pod bluzeczkę Moniki i wziął w rękę jedną z jej piersi. Wszystko to na oczach jej męża. – Mamy się tu chyba dobrze bawić? Prawda?
- Oczywiście…. – zgodził się Krzysiek. – Nie miałem na myśli nic złego, po prostu teraz wiem, dlaczego tak bardzo chciałaś to zrobić….i nie dziwię ci się…. – rzekł do żony. – A teraz pokaż w końcu szwagrowi co potrafisz zrobić tymi swoimi cudownymi ustami…..
- Chcesz sobie popatrzeć jak mu obciągam? – zapytała dla pewności.
- Ohh….i to jak…. – odparł.
- Sam chętnie na to popatrzę…. – wtrącił się Michał – jeszcze nigdy nie ssała mi żona na oczach swojego męża….
- Cieszę się w takim razie, że będę to robiła jako pierwsza…. – odparła Monika po czym wsunęła do ust samą główkę penisa Michała. Widząc to, Krzyśkowi aż zakręciło się w głowie a gdy wpychała go coraz głębiej, czuł, że miękną mu nogi.
- Ohhh! – wysapał Michał zerkając na szwagra – Pierwsza klasa…..nie ma co….
- Dobrze ciągnie co?
- Twoja żona ma do tego niebywały talent…. – stwierdził Michał gdy Monika zaczęła sunąć ustami i językiem po jego fiucie. – Niebywały talent…. – powtórzył spoglądając sobie z nią głęboko w oczy. Wtedy Monika zaczęła pochłaniać go coraz bardziej a Krzysiek patrzył na to z niedowierzaniem! Nie miał pojęcia, że jego żona miała aż tak pojemne gardło. Wyszarpnął swojego kutasa z jej ręki i teraz sam zaczął walić sobie konia napalając się jak Monia obciągała Michałowi.
- Kurde….szkoda, że nie ma tu teraz Lilki…. – rzekł po chwili Krzysiek.
- Nie martw się szwagier….jak tylko się zjawi, już ja dopilnuję, żeby się tobą odpowiednio zajęła…. – obiecał mu Michał. Wtedy Monika wyjęła z ust jego kutasa i również wtrąciła swoje trzy grosze.
- Nie wystarczy ci już kochanie, że ja ci obciągam? – zapytała z uśmiechem na twarzy po czym odwróciła się w jego stronę i teraz to jemu zaczęła ssać, a Michał zaczął pocierać sobie swojego fiuta by za bardzo nie opadł gdy znów przyjdzie jego kolej.
- Oczywiście, że wystarczy….ale chciałbym się poczuć jak szwagier – spojrzał na Michała puszczając mu porozumiewawczo oczko – posmakować tej d**giej….
- Już niedługo stary…..wytrzymasz jeszcze tą chwilę…. – pocieszał go Michał. Patrząc jak Monika obciąga mężowi kutasa na jego oczach zaczął sobie myśleć o tym, że tak właśnie robiła to przez te wszystkie lata które z nim była. Właśnie tak, Monika obciągała swojemu mężowi. Tak długo się nad tym zastanawiał. Nawet nie nad tym jak będzie obciągała jemu, ale właśnie jak ciągnęła Krzyśkowi? Teraz już wiedział…..patrzył na to w tej właśnie chwili. Monika ani trochę się nie krępowała. Zachowywała się jakby robiła to od zawsze. Jakby zawsze ktoś towarzyszył jej i mężowi podczas seksu. Teraz cieszyła się jak mała dziewczynka, że ma ze sobą dwóch ukochanych facetów którym opierdziela pały. Marzyło jej się by zabrali ją do sypialni i zerżnęli we dwójkę w obie jakże gotowe na to przeżycie dziurki.
- Heh….nie mam innego wyjścia…. – zgodził się Krzysiek łapiąc żonę za głowę i dociskając ją do brzucha. – Z twoim tak chyba nie zrobi heheh…. – zażartował sobie gdy cały jego kutas tkwił w gardle Moniki.
- Byłby to nie lada wyczyn….. – przyznał Michał. Monika tymczasem miała ochotę zapytać go jak się bawi? Ciekawa była czy podoba mu się taka zabawa we trójkę i czy chciałby ją jeszcze kiedyś powtórzyć bez udziału Lilki? Gdy tylko więc Krzysiek wyjął w końcu kutasa z jej ust, odezwała się do Michała.
- I jak tam szwagier? Podoba ci się taka ustawka we trójkę? Tylko ja i wasze dwa kutaski….
- Strasznie mi się podoba…..
- A gdyby zamiast Moniki klęczała tu Lilka? – zapytał Krzysiek.
- Byłoby równie ciekawie…..chociaż pewnie dla ciebie bardziej niż dla mnie….
- To może też kiedyś taką zorganizujemy?
- Prędzej niż byś się spodziewał…. – odparł Michał a Monika wstała i zaczęła walić obu konia.
- Patrz jak już mu się buzia cieszy….. – zauważyła Monika zerkając na męża. – A wiesz, że pewnie jeszcze dziś wieczorem moja siostrzyczka będzie ci opierdzielała tego wacusia….więc lepiej oszczędzaj go dla niej….
- Słuchaj żony szwagier…..dobrze ci radzi heheh…. – zgodził się z przedmówczynią Michał. Postaramy się z twoją żoną o to byście mieli dla siebie chwilkę na osobności….
- Jeśli Lilka w ogóle będzie chciała przyjść…. – zauważył z lekkim przekąsem Krzysiek.
- Oczywiście, że przyjdzie…. – odrzekł pewnie Michał – Nie masz pojęcia jak narzeka ciągle w domu jak to nie ma okazji byśmy się znowu spotkali tak jak ostatnio…..ciągnie ją do ciebie niesamowicie…..
- Właśnie…..moglibyśmy do niej w końcu napisać, co nie? – zauważyła nagle Monika zerkając przy okazji na zegarek. – Za pół tora godziny kończy pracę.
- Może zaraz…. – odparł Krzychu – A tu już skończyliśmy? – zapytał nagle.
- No chyba jeszcze nie….. – dodał Michał zerkając na ściskającą mocno jego kutasa Monikę.
- Oczywiście, że nie skończyliśmy….. – odparła żona Krzyśka i pchnęła go na krawędź stołu. Podeszła do niego i ani nie klękając ani nie kucając, schyliła się niżej i wypinając tyłek zaczęła ssać mu na stojąco. Widząc to Krzysiek przypomniał sobie, że nie miała na sobie majteczek, toteż zaszedł ją od tyłu i Michał zobaczył jak zaczyna on lizać jej tyłek. – Oj…..chyba zaraz zobaczysz jak mój mężuś mnie posuwa….. – rzekła Monika do Michała a odpowiedział jej głos Krzyśka.
- A, żebyś wiedziała, że zobaczy…. – rzekł po czym stając za nią zarzucił jej na plecy spódniczkę i wepchnął w pochwę twardego jak skała kutasa. Zaraz potem zaczął ją posuwać ze wszystkich sił jakie tylko miał.
- Ohh, ohhhh….. – Monia zaczęła stękać waląc Michałowi konia. Ten natomiast pieścił jej duże piersi czując jak coraz większymi krokami zbliża się u niego wytrysk. – Męęęężuuuu……ależ zwierz w ciebie wstąpił ohhhh…..ohhhhhh……
- Ja pierdzielę……w życiu bym nie uwierzył gdyby ktoś mi rano powiedział, że pod wieczór będę patrzył jak się pieprzycie na moich oczach…. – odparł Michał nie mogąc się napatrzyć na tę scenę. Stał naprzeciwko Krzyśka a między nimi tkwiła jego żona przez jednego pieprzona a d**giemu robiąca loda.
- A może chcesz się ze mną zamienić? – zaproponował nagle Krzysiek. Monika zaś z niecierpliwością oczekiwała jego odpowiedzi. „Tak! Tak! Zrób to!! Zerżnij mnie na jego oczach już teraz!!!” – krzyczała do niego w myślach. Jej oczy również to zdradzały. – Rozgrzałem ją specjalnie dla ciebie….. – ciągnął. – Nie chcesz się przekonać jaka jest ciaśniutka i gorąca tam w środku?
- Kurde szwagier….. – zaczął Michał – Nie kuś mnie….wiesz, że mamy układ….
- Wiem…..ale może jednak…. – namawiał go dalej patrząc jak Monika w spokoju dalej mu obciąga…. – mówię ci…..jest taka mokra…..i pewnie sama chce, żebyś ją teraz przeleciał, prawda kochanie? Chcesz poczuć w sobie tą jego wielką pałę?
- Bardziej niż cokolwiek innego…. – odparła szczerze – ale wytrzymam jeszcze trochę zanim przyjdzie Lilka….. – dodała. – Wtedy jak będzie miała ochotę….będziemy się kochać na zmianę.
- Podoba mi się ten pomysł…. – odparł Michał. W myślach jednak śmiał się ze szwagra bowiem ten nie miał pojęcia, że jeszcze przed paroma godzinami, Monika rozkładała przed nim nogi zanim wróciła do domu z pracy. Wcale więc nie spieszyło mu się by poczuć jej wnętrze, bo zdążył je poznać już dość dobrze. Co nie znaczyło, że i teraz nie miał na to ochoty….miał, ale potrafił się powstrzymać.
- Jak tam chcecie…. – odparł Krzysiek kapitulując. Miał nadzieję, zobaczyć jak Michał posuwa Monikę swoim wielkim kutasem, posłuchać jej jęków jakie by z siebie wydawała. Niestety przyjdzie mu na to jeszcze trochę poczekać.
Przez kolejnych kilka minut trwali w tym miłosnym trójkącie, każde przeżywając go na
swój własny sposób. Nie było mowy o jakimkolwiek wstydzie, strachu, skrępowaniu. Wszyscy dawno już pogodzili się z tym, że będąc w otwartych związkach będą uprawiać seks z innymi osobami i teraz dokładnie to robili. Krzysiek nie martwił się tym, że patrzy jak jego własna żona obciąga kutasa Michałowi, bo wiedział, że gdy tylko dołączy do nich jego dziewczyna, zrobi z nią to samo i wtedy Michał będzie musiał patrzeć jak Lilka robi loda jemu. Podobnie myślało każde z nich. Monika nie mogła się doczekać tak wielu rzeczy na raz. Chciała, żeby jej siostra zobaczyła jak ciągnie pałę jej chłopakowi, jak Lilka ciągnie ją jej mężowi. W końcu chciała zobaczyć reakcję Krzyśka i Michała na widok ich kobiet ciągnących im fiuty na zmianę, raz jednemu raz d**giemu. Michał myślał dokładnie o tym samym a Krzyśkowi zależało tylko na tym, żeby dobrać się do Lilki.
- Dobra…..może zrobimy krótką przerwę – zaproponował nagle Michał. Monika nieprzerwanie obciągała mu kutasa a Krzysiek wciąż posuwał ją od tyłu delektując się gorącą cipką. – Chyba, że chcesz szwagier zobaczyć zaraz jak posyłam twojej żonce cały wytrysk na tę jej piękną buźkę?
- Nie miałabym nic przeciwko…. – ubiegła odpowiedź męża Monika.
- No widzisz…..Monika nie miałaby nic przeciwko…. – powtórzył po niej. – Rób co chcesz….ja tam sobie zachowam dojście na później….
- Hmm….w sumie, to też nie głupia myśl…. – przyznał Michał.
- Ale jesteś ej…. – odparła zawiedzionym tonem Monika – Miałam nadzieję, że ospermisz mi buźkę na oczach męża…. – dodała po chwili.
- Mogę to zrobić przecież później….
- No właśnie…i to nie tylko na moich oczach ale i Lilki…. – dołączył swoje Krzysiek. – Ciekawe czy się ucieszy jak będziesz ospermiał twarz Monice?
- Nie wiem…. – przyznał Michał – ale wiem, że ja się ucieszę jak ty będziesz ospermiał jej… - rzekł do Krzyśka.
- Serio? – zdziwił się trochę Krzysiek.
- No serio serio…. – powtórzył Michał łapiąc za cycki Monikę. – Nie mogę się nacieszyć tymi piersiami…. – dodał po chwili. Monika aż odwróciła głowę w stronę męża by zobaczyć jego wyraz twarzy. Ten wydawał się dumny z tego, że ma żonę której piersi tak bardzo podobają się innym.
- A ja twoim kutasem…. – odpowiedziała mu, gdy znów patrzyła na niego. Krzysiek słyszał to, ale nie zareagował. Monika natomiast poczuła jak jego penis wysuwa się z jej pochwy.
- To wy się tu sobą nacieszajcie….. – oznajmił po chwili – a ja skoczę szybko do sklepu bo właśnie mi się przypomniało, że nie mamy nawet jednej puszki piwa na wieczór, ani żadnego wina, nic…. – rzekł po czym schował pitola w spodenki i zaczął szykować się do wyjścia.
- Tylko pamiętaj, że jutro wszyscy rano idziemy do pracy kochanie…..więc nie przesadzaj tam…
- Spoko….wezmę tylko coś, żeby można było sobie sączyć….chyba, że chcesz coś mocniejszego na odwagę?
- Czy ja wyglądam na nieodważną? – zapytała retorycznie trzymając mocno ściśniętego w ręce kutasa Michała.
- A to może wezmę coś Lilce…. – odparł przyznając żonie rację.
- Im bardziej ją spijesz tym więcej zdziałasz…. – oznajmił mu Michał. – I ona jutro nie idzie na rano do pracy….także wiesz…. – dodał puszczając mu oczko.
- No no…..to wy może w końcu napiszcie do niej….. – przypomniał im na wychodne. Gdy zamknął za sobą drzwi Monika od razu wstała na równe nogi.
- Chodźmy do sypialni….. – powiedziała ciągnąc Michała za sterczącego fiuta.
- Co? Opłaca się nam na tę chwilkę?
- Mi by się opłacało gdyby to była choćby minuta…..a mamy ich z piętnaście zanim Krzysiek wróci….. – a po chwili dodała jeszcze – no chodź….nie chcesz wziąć mnie w moim własnym łóżku?
- Kurde…..pewnie, że chcę…. – odparł pozbywając się wszelkich wątpliwości. Chwycił Monikę, wziął ją na ręce i niczym pan młody zaprowadził do sypialni niemal rzucając ją na łóżko. Rozejrzał się po pomieszczeniu wciągając w nozdrza woń różnych świeczek zapachowych a Monika w tym czasie spuściła spódniczkę i zdjęła bluzeczkę czekając aż Michał dołączy do niej w totalnym negliżu.
- Chodź do mnie….. – poprosiła go leżąc na plecach z mocno rozłożonymi nogami. Michał wszedł na łóżko i skierował się w stronę jej ociekającej sokami muszelki. Przez chwilę pieścił ją palcami, wsuwając je również do rozpalonego wnętrza, po czym wysunął z ust język i zaczął drażnić nim nabrzmiałą łechtaczkę. Ręce puścił przed siebie i zaczął pieścić Monice piersi co w połączeniu z minetką sprawiło, że zaczęła odpływać. – Ohhhhhhh…… - westchnęła głęboko gdy Michał lekko przygryzł jej łechtaczkę…. – Ohhh, taaak, taaaaakkkk…..ohhhhh….. – zaczęła wić się na łóżku i jęczeć. Czuła, że zbliża się orgazm którego tak bardzo pragnęła. W chwili gdy ją dopadł Michał zrobił coś czego nigdy by się nie spodziewała. Zbliżył się do niej i wszedł kutasem w jej przeżywającą orgazm cipkę. Od razu uruchomił swoje lędźwie zaprzęgając je do największego wysiłku. Wszystko po to by dać Monice kolejny nie zapomniany orgazm jak ten ostatni podczas którego dostała ejakulacji o której nie miała pojęcia, że jest do niej zdolna.
- Tej, tej…..bo cię Krzysiek z windy usłyszy…. – rzekł do niej gdy ta wyła w niebo głosy.
- Niech słyszy i bierze przykład….ohhhhh….. – sapała nie mogąc dojść jeszcze do siebie. Michał patrzył jej w oczy które szkliły się wypełnione łzami. Były to jednak łzy prawdziwego, czystego szczęścia i rozkoszy.
- To co, kończymy na razie?
- Nie….jeszcze nie….zostań jeszcze….. – błagała go gdy ten chciał już się podnieść. Jego kutas wciąż tkwił w jej pochwie która gdyby mogła nie wypuściłaby go już nigdy. – Tylko może…. – zasugerowała zmianę pozycji bo wyraźnie ciężko było jej gdy ponad osiemdziesiąt kilo męskiego cielska leżało na niej – połóżmy się inaczej troszkę…..strasznie jesteś ciężki hihi….
- Rozumiem…. – odparł i jednym ruchem przewrócili się tak, że teraz to Michał leżał na plecach a Monika siedziała na nim. – Teraz lepiej?
- Znacznie lepiej….. – odparła kładąc się na nim. Jej gorące piersi przytuliły się do jego torsu co dawało mu bezmiar przyjemności. – Z tobą wszystko jest lepiej….. – szeptała mu teraz do ucha.
- Heh….nie przesadzaj….
- Ani myślę…. – odparła a leżąc na nim zaczęła kręcić bioderkami by tkwiący w jej pochwie kutas czasem nie zaczął opadać. Działo się tak zawsze w przypadku Krzyśka, ale jak Monika szybko się przekonała Michał utrzymywał wzwód przez cały czas. – Nigdy w życiu nie było mi tak dobrze jak teraz….nigdy…..może i jestem mężatką, ale to dla ciebie zrobiłabym wszystko, wszystko….rozumiesz? – oznajmiła mu – Marzę o tym byś spuścił mi się teraz w cipę – dodała po chwili cichutkim głosem. Michała aż przeszedł dreszcz po ciele gdy to usłyszał.
- Też mi się to marzy…..i to od dawna…. – przyznał.
- Zrób to więc….. – namawiała go. – Nikt nigdy jeszcze tego nie robił poza Krzyśkiem….miałam w sobie tylko jego spermę…..ale to o twojej śnię nocami…..chcę poczuć jak się we mnie rozlewa….. – mówiła do niego nieprzerwanie kręcąc biodrami. Michał czuł, że wytrysk mu się zbliża ale nie był do końca pewny czy powinien to teraz robić? Krzysiek lada chwila wróci ze sklepu a on w najlepsze posuwa sobie jego żonę i to jeszcze na jego łóżku.
- Krzysiek zaraz wróci…..
- Chuj z nim….. – odparła poirytowana wspomnieniem jego imienia. – Spuść się we mnie, a zrobię wszystko co tylko będziesz chciał…..
- Wszystko? Naprawdę?
- Co tylko sobie wymyślisz….. – powtórzyła. – Niczego ci nie odmówię….
- Nawet jakbym chciał…..nasikać ci do buzi? – wypalił nagle myśląc, że zaskoczy tym Monikę, ale ona tylko spojrzała na niego i odrzekła…..
- A chciałbyś?
- Nie wiem w sumie…..tak tylko wymyśliłem coś na co pewnie byś się nie zgodziła i tak….
- Mówiłam, że zrobię wszystko…..i zrobię….
- Czyli….czyli co….. – zaczął nieco zmieszany…..
- Jeszcze nikt nie umarł od małego siku….. – oznajmiła. – A ja z chęcią przeżyję z tobą coś, czego nie przeżyłam i nie przeżyję z nikim innym. Jeśli ma to być sikanie…..to nie ma sprawy….złoty deszczyk i to jeszcze od ciebie…..zapisuję się w ciemno….ale musisz mnie teraz zalać….
- Niezbyt wygórowany warunek…. – przyznał. Był w szoku, że Monika od razu przystała na jego w sumie to wymyśloną na prędce propozycję. Wcale nie spieszyło mu się do sikania jej do buzi. Bardziej liczył na to, że ją zagnie czymś na co się nie zgodzi. Ona jednak przekroczyła jego oczekiwania….”Siku do buzi? – Nie ma sprawy”. Tak go to ujęło, że nagle zaczął to sobie wyobrażać. – Ale nie wiem czy zdążę….. – odparł trzymając szwagierkę mocno za pośladki i wpatrując się w jej falujące tuż przy jego twarzy piersi.
- Taki z ciebie długodystanosowiec? – rzekła wiedząc, że chyba przeceniła swoje możliwości w doprowadzeniu go do szybkiego orgazmu. To póki co potrafił jedynie on. – Myślałam, że wystarczająco cię podniecam…..ale w sumie to chyba dobrze, że nie kończysz jak mój mąż po góra dziesięciu minutach…. – dodała podnosząc się do pozycji siedzącej. Gdy to zrobiła Michał przeniósł pieszczoty z pośladków na piersi którymi naprawdę nie mógł się dziś nacieszyć.
- Heheh…..jesteś dla niego zbyt ostra….
- Mówię tylko jak jest….może i Krzysiek jest dobrym i kochającym mężem, ale w łóżku jest bardzo średni….zwłaszcza teraz kiedy się tak spasł….nie dba o siebie tak jak ty…..brzuch ma już tak duży, że na stojąco nie widzi swojego wacka….
- O jaaa…..to przecież nie jego wina….z tego co wiem, to niektórzy po prostu mają do tego predyspozycje….
- Ale mógłby coś z tym zrobić…..chociaż spróbować….
- Jemu to powiedz…..nie mi….poza tym….dlaczego kocham się z tobą i muszę słuchać twoich żali na męża?
- Hihi…..nie wiem właśnie….tak jakoś mi się wkręciło…..wolisz posłuchać o tym jak mi teraz z tobą dobrze? Czując w sobie twojego twardego penisa….
- A jest ci w ogóle dobrze?
- Nie żartuj sobie proszę…. – odparła a jej mina spoważniała – trzech innych nie dorównałoby tobie w pojedynkę….
- Oj nie wiem…..a byłaś kiedyś z trzema?
- Hihi….nie nie byłam…..chociaż czasami sobie wyobrażałam ciebie, Krzyśka i kogoś jeszcze….
- A kogo?
- Kogoś losowego….nie wiem…. – skłamała wiedząc doskonale. Tym trzecim był bowiem jej własny tata. – Może kolegę z pracy…..wielu z nich chętnie by się teraz z tobą zamieniło….
- Nie wątpie…..nie jeden pragnąłby takiej kobiety….nie tylko piękna, ale i inteligentna, elegancka….wygadana….a do tego perwersyjna i wyuzdana….
- Żebyś wiedział…. – odparła uraczona komplementem. – I obiecuję ci, że jeszcze dziś się o tym przekonasz….
- O twojej inteligencji?
- Heheh….nie….o tym jaka potrafię być wyuzdana…. – odparła tajemniczo.
- Będę cię trzymał za słowo…. – odparł. – A teraz lepiej złaź ze mnie, zanim Krzysiek wpadnie i nas przyłapie….
- Heh…..nawet nie wiesz jak o tym marzę by nas kiedyś nakrył w łóżku….
- Raczej go to już nie zdziwi, biorąc pod uwagę to, że przed chwilą widział jak robiłaś mi loda….
- To nic…..chcę, żeby kiedyś wrócił z pracy i pierwsze co to zobaczył jak jego żonka rucha się w najlepsze z innym….tak dla zasady….nawet jak go to nie zdziwi to wyobrażę sobie, że nie miał pojęcia o tym, że może mnie nakryć w łóżku z innym….
- Bez kitu niezła z ciebie perwiara…. – przyznał gdy Monika schodziła z niego, robiąc to jednak bardzo opieszale. – Kiedyś nigdy bym tego o tobie nie powiedział….
- No widzisz….pozory mylą…. – a po chwili gdy już stała szukając swoich ubrać, dodała – jeśli mam być szczera….to naprawdę mało jeszcze o mnie wiesz…..i o tym co jestem w stanie zrobić dla kogoś na kim mi zależy….
- Że niby na mnie ci tak zależy? – zapytał wstając i podchodząc do niej. Złapał ją w pasie i przyciągnął do siebie tak, że jej piersi rozpłaszczyły się na jego klacie.
- Oczywiście, że tak….
- Ale na czym dokładnie? Na dobrym seksie?
- Na nim też…. – odparła a jej oczy zabłyszczały – ale przede wszystkim chcę, żebyś był szczęśliwy….ze mną….tak samo jak jesteś szczęśliwy z moją siostrą….
- Ale przecież jestem z tobą szczęśliwy…. – odparł chcąc utwierdzić ją w tym przekonaniu – Wiesz przecież, że sam tego chciałem, marzyłem o tobie odkąd cię poznałem….i teraz jestem chyba najszczęśliwszym facetem na świecie….bo mam przy sobie dwie najcudowniejsze kobiety…. – Monika przez chwilę milczała po czym odparła….
- Nawet sobie nie wyobrażasz jak za tobą szaleję…. – rzekła całując Michała namiętnie w usta. – Nigdy za nikim tak nie szalałam jak za tobą….nawet za Krzychem….
- No nie gadaj ej…. – zdziwił się lekko Michał. Wiedział, że Monika była na niego napalona, ale bardziej zdawało mu się, że chodzi jej jedynie o jego kutasa i o to, żeby dobrze ją przeleciał. Teraz widział, że kryło się za tym znacznie więcej. – To twój mąż, nie powinnaś tak o nim mówić…..
- Ale to prawda….nigdy nie pragnęłam go tak jak ciebie…..i nie chodzi tylko o twojego członka ani o to, że jesteś tak dobry w łóżku….
- Monia…..nie zapędzasz się trochę?
- Nie…..chcę, żebyś to wiedział….. – a po krótkim namyśle dodała – chcę być blisko ciebie.
- Bliżej się już chyba nie da…. – odparł chcąc jej uświadomić, że są już przecież kochankami a bliżej byliby już chyba tylko po ślubie.
- Owszem, da…..ale tam niestety jest już ************….a ja nie mogę wejść jej w paradę….
- O czym ty mówisz dziewczyno…..
- O tym, że od kiedy pojawiłeś się w moim życiu marzyłam o tym by być na miejscu Lilki….wiem że to nie możliwe….a gdy tylko pojawiła się ta możliwość od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, że w ten sposób chociaż po części poczuję się tak jak ona…. – nagle w mieszkaniu odezwał się dzwonek świadczący o tym, że Krzysiek wszedł do bloku.
- Oho….idzie szwagier….
- Tylko nic mu nie mów….o tym co ci powiedziałam….to było tylko dla ciebie….Lilce też o tym nie wspominaj….
- Nie martw się….nikt się o tym nie dowie…..
Chwilę później wyszli z sypialni. Monika zdążyła jeszcze zaścielić łóżko, żeby zatrzeć ślady
ich obecności na nim a Michał pobiegł do salonu siadając do komputera, żeby szwagier zobaczył, że podczas jego nieobecności robił coś pożytecznego a nie posuwał tylko jego żonkę. Monika była w kuchni, zamyślona, zastanawiając się czy dobrze zrobiła zwierzając się Michałowi ze swoich prawdziwych uczuć? Nie wiedziała do końca jak to się na nim odbije, ale pragnęła by to wiedział. Nie przeżywszy nigdy prawdziwej pierwszej miłości, czuła się teraz jak nastolatka która coraz bardziej zakochuje się w swoim idolu. Ślub i małżeństwo z Krzyśkiem trudno było nazwać takim z miłości, chociaż z czasem się ona pojawiła. Z początku jednak Monika była niechętna na jego zaloty. Zaimponowało jej dopiero to, że im częściej go spławiała, Krzysiek starał się jeszcze bardziej. I tak w końcu udało mu się ją zdobyć. A, że sama była dość nieśmiałą kobietą która mimo urody stroniła od męskiego towarzystwa, wytrwała w tym jednym związku, z roku na rok budując coraz głębszą więź. Do czasu aż pojawił się właśnie Michał. Chłopak jej siostry na nowo rozbudził jej uśpione uczucia które sprawiały, że nie mogła przestać o nim myśleć. Radości i szczęścia jakie teraz przeżywała nie dało się opisać prostymi słowami, ale Monika jak mogła starała się je ukrywać. Nie zawsze jej to wychodziło, jak na przykład przed chwilą. Lilka również wiedziała, że jej siostrę ciągnie do Michała bardziej niż powinno, ale nic z tym nie robiła. Świadomie pozwalała by jej uczucia rozkwitały będąc ciekawą rezultatu.
Tymczasem dla Michała sprawa stała się nader jasna. Monika się w nim zakochiwała i
chociaż bardzo mu się to podobało, to miał jednak co do tego pewne obawy. Czy aby kiedyś nie spróbuje czegoś głupiego? Na przykład zawalczy o niego z Lilką? Po co miałaby to robić? – pomyślał sobie. Przecież będzie go miała dla siebie tak samo jak jej siostra. Nawet jeśli nie będzie już chodziło o sam seks to będzie mogła przyjść, pobyć z nim, porozmawiać, zabawić się. Monika była naprawdę mądrą i inteligentną kobietą i na pewno nie pozwoli sobie na coś takiego. Tak mu się przynajmniej zdawało. Nie zaryzykuje straty własnej rodziny, przez chwilowe zauroczenie.
Po powrocie Krzyśka, Monika napisała w końcu do siostry, że jej chłopak jest u nich w
domu i, żeby po pracy od razu przyjechała właśnie do nich. Lilka w wiadomości wyraziła swoje olbrzymie zadowolenie i to jak bardzo nie może się już doczekać przyjazdu. Ona sama pragnęła ich relacja przeniosła się w końcu na kolejny poziom, przynajmniej ten w którym będą mogły z Moniką bez wyrzutów ciągnąć pały swoim zamiennikom. Gdy tylko pomyślała sobie, że dziś w nocy obciągnie Krzyśkowi na oczach jej i Michała od razu poprawił jej się humor. Wiedziała, że jej chłopak czeka na to tak samo długo jak i ona.
Gdy w końcu zjawiła się w domu siostry została przywitana przez jej męża który widać
było bardzo się cieszył na jej widok. Nie omieszkał też jej tego oznajmić jak tylko zobaczył ją w drzwiach.
- No nareszcie! Już myśleliśmy, że nie dojedziesz…. – rzucił łapiąc ją za rękę i dosłownie wciągając do mieszkania.
- Wooo….no widzę….że ktoś tu się nie mógł doczekać…. – odparła domyślając się, że szwagier musiał już coś wypić, bo był wyjątkowo zabawny i wyluzowany.
- Żebyś wiedziała….. – odpowiedział ściszonym tonem. Lilka zdjęła buty i powiesiła na wieszaku sweterek który ze sobą miała. Wbrew pozorom wieczorami potrafiło zrobić się naprawdę chłodno mimo panujących za dnia upałów. Krzysiek od razu się napalił widząc jej krótkie, dżinsowe spodenki i koszulkę bez ramiączek która wydawała się trzymać jedynie na jej piersiach.
- A gdzie reszta? – zapytała.
- Siedzą w pokoju…. – odrzekł Krzysiek.
- To dobrze….. – rzekła Lilka po czym spuściła koszulkę w dół pokazując mu tym samym, że nie ma pod nią stanika tylko gołe cycuszki które tak bardzo lubił oglądać. – Stęskniłeś się za nimi? – zapytała a Krzysiek nie mogąc oprzeć się pokusie wziął je w ręce by chociaż na chwilę poczuć ich ciepło i miękkość.
- Wooow…..moje śliczności…. – rzucił mając ochotę od razu dobrać się do szwagierki tu w korytarzu. Lilka pozwoliła mu chwilę je popieścić po czym odparła.
- No już dobrze, dobrze….później się nimi pobawisz…..chodźmy do pozostałych….
- Jak sobie życzysz…. – odparł kłaniając się jej w pas. Gdy weszli do salonu, Lilka zauważyła swojego chłopaka wciąż majstrującego przy laptopie Krzyśka a Monikę karmiącą małego który o dziwo jeszcze nie spał.
- No cześć wam…. – rzuciła podchodząc do Michała i całując go w usta.
- Cześć kochanie….. – odpowiedział.
- No nareszcie…. – dodała Monika.
- A ty co…..po mężu powtarzasz?
- Hehehe…. – roześmiał się Krzysiek – no widzisz…..bo my myślimy to samo….
- Widzę…. – odparła rozglądając się po pokoju. – to coście porabiali cały ten czas jak mnie nie było co? – zapytała nie mogąc się doczekać aż opowiedzą jej w co się zabawiali we trójkę. – Zakładam, że było ciekawie…. – zwróciła się do Michała.
- Noo….było, było….twoja siostra bardzo przejęła się rolą gospodyni wiesz….
- A jak….. – rzuciła Monika odkładając synka do łóżeczka. – Mam w zwyczaju dbać o odwiedzających….
- Nie wątpie…. – rzekła Lilka puszczając siostrze oczko – A biedny szwagier musiał na wszystko patrzeć? – zwróciła się do Krzyśka głaszcząc go po policzku.
- Akurat…. – bąknęła Monika – Mój mężuś poczuł zew i dołączył do zabawy….
- Oh popatrz…..we trójkę się zabawialiście…..ależ to musiało być fajne….
- Sama się zaraz z nimi zabawisz we trójkę siostrzyczko….obaj już na to czekają….
- No cóż…..musiałabym się najpierw wykąpać….
- W sumie to ja też…. – odparł Michał.
- To może wszyscy się od razu wykąpiemy….zanim zaczniemy….hm? – zaproponował Krzysiek.
- Świetny pomysł…..ja pierwsza! – odparła Lilka po czym pobiegła do łazienki. Michał w końcu skończył naprawę nieszczęsnego kompa Krzyśka i zasiadł sobie na wygodnej, wielkiej kanapie a chwilę potem dołączyła do niego Monika. Krzysiek zaś sprawdził czy sprzęt działa i jak się okazało, Michał zapracował sobie na nagrodę od Moniki.
- Ty szwagier…. – zwrócił się Michał do Krzyśka…. – a nie chciałbyś czasem iść wykąpać się z Lilką? Założę się, że tylko czeka, żebyś tam do niej wpadł….
- Mówisz?
- Jestem tego pewien….. – zapewnił go – leć tam kurde….czeka cię masa dobrej zabawy….
- Tylko, żeby nie było….potem ja się kąpie z Michałem…. – wtrąciła się Monika gdy Krzysiek już się zbierał.
- No jasne…. – odparł po czym poleciał do łazienki jakby go cisnęło na pęcherz. Przez chwilę stał pod drzwiami zastanawiając się co powiedzieć gdy już wejdzie? Słyszał uruchomiony prysznic, więc Lilka nie leżała w wannie tylko stała sobie w kabinie… - to nawet lepiej – pomyślał sobie. Serce waliło mu jak oszalałe gdy chwytał za klamkę i otwierał drzwi. Ku jego zaskoczeniu i lekkiej uldze Lilka nawet go nie zauważyła bo cała kabina była zaparowana a plusk wody z prysznica skutecznie zagłuszył jego wtargnięcie. Pospiesznie rozebrał się do naga a kutas sterczał mu jak nigdy. Chwycił za drzwi kabiny i rozsunął je na maksa.
- Oh!! Aleś mnie wystraszył! – rzuciała Lilka. Cała była zlana wodą, włosy miała przyklapnięte do głowy i szyi, sutki sterczały jej jak małe antenki a po wydepilowanej cipce woda ściekała jakby robiła właśnie siku.
- Tak sobie pomyślałem…..że może przydałoby ci się towarzystwo?
- Ah tak? Czyżbyś nauczył się czytać mi w myślach?
- W sumie to Michał mi to podpowiedział…..
- Tak myślałam hihi…. – odparła a po chwili wpatrywania się w jego kutasa który za chwilę pewnie znajdzie się w centrum jej uwagi, dodała – No chodź tu do mnie…..
- Ufff….. – wysapał robiąc duży krok do środka – Zaczęłaś już?
- Właśnie miałam sobie myć plecki…..ale skoro już tu jesteś…. – rzekła wręczając mu namydloną gąbkę i odwracając się plecami – możesz mi trochę pomóc….
- Z przyjemnością…. – odparł po czym zaczął myć Lilce plecy. Jego kutas co chwilę stykał się z jej pośladkami którymi wyraźnie kręciła. Nie mógł uwierzyć, że właśnie jest sam na sam pod prysznicem z siostrą swojej żony. – Kurde, aż mi się wierzyć nie chce, że tu z tobą jestem….
- Ah tak? Mi w sumie też…. – przyznała się – ale czuję się fantastycznie…… - odparła czując nagle jak Krzysiek przytula się do jej pleców i bierze w ręce jej piersi. – Ohhhh…. – westchnęła czując jak jego kutas wbił się między pośladki i zaczął pocierać z zewnątrz jej szparkę. – Szybko się uwinąłeś z tymi pleckami….
- Nie były zbyt brudne…. – dodał kierując teraz jedną rękę w dół po brzuchu, aż dotarł do jej muszelki. Gdy zaczął ją pieścić Lilka poczuła potężny przypływ podniecenia. Była pod prysznicem z obcym facetem który na dodatek był mężem jej siostry. To sprawiało, że doznania były spotęgowane stu krotnie.
- To może teraz ja ciebie umyję, hmm? Twój wacuś musi być czyściutki jeśli ma mieć dziś randkę z moją cipką….
- Słuszna uwaga….a co do twojej cipki właśnie, to…. – i padł na kolana przywierając twarzą do jej gładkiej jak jedwab muszelki. Lilka poczuła jak jego język wbija się między wargi sromowe i odnajduje nabrzmiałą łechtaczkę.
- Ohhhh….. – westchnęła rozchylając nieco nogi. Chwyciła go za łysiejącą głowę i przycisnęła mocniej do podbrzusza. – Michał z Moniką wiedzą, że to robimy?
- Pewnie robią właśnie to samo….. – odparł racząc się smakiem jej cipy.
- A opowiesz mi co robiliście gdy mnie nie było?
- No cóż….jakimś trafem stało się tak, że Monika robiła mi loda w kuchni na co wszedł Michał i zaprosiła go żeby się do nas przyłączył. Potem obciągała nam obu….
- I to wszystko?
- Heh…..w sumie to nie…. – dodał, co chwilę przerywając opowieść lizaniem jej cipki. Była taka smaczna….. – Na koniec chciałem mu pokazać coś fajnego, więc jak ona mu dalej ssała, ja zacząłem ją posuwać….myślałem, że też się skusi…..bardzo chciałem zobaczyć jak ją pierdoli, ale on wolał poczekać do później…. – gdy to opisywał Lilka od razu przetwarzała te słowa na obrazy w swojej głowie. Była pełna podziwu dla swojego chłopaka, że wytrzymał i nie przeleciał jej siostry przy stu procentowej okazji. Nie wiedziała jednak o tym, że ruchał ją wcześniej gdy odwiedziła go wracając z pracy.
- A jak ci się patrzyło na żonę obciągającą innemu?
- Przyjemniej niż bym się spodziewał…. – przyznał – ale cały czas myślałem o tym, że jak przyjdziesz to Michał też będzie musiał na coś takiego patrzeć….więc jakoś specjalnie się tym nie przejąłem….zapewne teraz znowu mu obciąga…..albo robią już coś zupełnie innego….
- Myślisz, że mój Michał już bada wnętrze jej pochwy swoim kutaskiem?
- Nie zdziwiłbym się gdyby tak było…. – odparł nie mogąc odwrócić wzroku od wydepilowanej cipki Lilki. Jego słowa skłoniły ją do zmiany planów jeśli sytuacja przybierze nieoczekiwany obrót. A to znaczyło, że jeśli kutas Krzyśka jakimś trafem znajdzie się u wejścia do jej własnej cipki, to nie zabroni mu wejścia do niej.
Tymczasem w salonie, czekając na swoją kolej do kąpieli, Michał z Moniką nie tracili czasu
na zbędne ceregiele. Gdy tylko Krzysiek udał się do łazienki, Monia zdjęła mu spodenki i wydobyła spod bokserek kutasa którego od razu zaczęła mu obciągać. Siedziała obok niego z pochyloną głową która niczym maszyna poruszała się w dół i w górę a każdy ruch sprawiał mu nieziemską rozkosz. Korzystając z okazji, że jest tak blisko a nie klęczy przed nim, Michał pieścił jej dorodne piersi co jeszcze bardziej potęgowało jego doznania.
- Myślisz, że Lilka też już obciąga Krzychowi pod prysznicem? – zagadnął po kilku minutach od wyjścia Krzyśka, Michał.
- Nie wiem….całkiem możliwe…..a co zazdrosny już jesteś? – zapytała trzepiąc mu przez chwilę gruchę by usta mogły odpocząć. Nie łatwo ssało się kutasa wielkości własnego przedramienia.
- Zazdrosny? Żartujesz? Po prostu chciałbym zobaczyć ją w akcji….
- Jeszcze zobaczysz….. – odparła na pocieszenie a on pocałował ją w usta. Chwilę potem posadził ją na kolanach ściągając bluzkę która coraz bardziej go irytowała. Jego kutas sterczał tuż przed jej brzuchem, wystarczyłoby, żeby się uniosła a spokojnie mogłaby się już na niego nabić.
- Wiesz o co jestem zazdrosny? O ciebie…. – wyznał jej ściszonym tonem. – O to, że to nie ja kładę się z tobą co noc do łóżka….
- Ale przecież….. – zaczęła ale Michał urwał jej w pół słowa.
- Mówiłaś, że za mną szalejesz…..ale ja za tobą szaleję jeszcze bardziej….. – wyznał jej a ona chłonęła jego słowa niczym gąbka. – Wiem, że kocham twoją siostrę ale to myśl o tobie sprawia, że dostaje palpitacji serca…..
- Ohhhh……weź mnie…. – odrzekła nie wiedząc jak inaczej wyrazić swoją radość – weź mnie teraz…..pragnę cię….. – rzekła unosząc się na kolanach i wsuwając członka między swoje nogi. Szybko odnalazła wejście do swojej pochwy i gdy tylko wsunęła w nią olbrzymią główkę od razu opadła na niego tak, że prawie cały wszedł w jej ciało. – Ohhhhhhh!! – pozwoliła sobie na głośniejszy jęk, mając w nosie to czy Lilka z Krzyśkiem ją usłyszą. Zaczęła lekko podskakiwać a wielki, twardy jak skała kutas drążył dziurę w jej wąskim łonie. Michał na zmianę pieścił jej piersi i pośladki a Monika wiła się na nim kręcąc biodrami i czując w sobie olbrzymiego fiuta który sprawiał jej nieziemską rozkosz. – Ohh, ohhhh, ohhhhh….jeeezuuuu…..ohhhhh…..ohhhh!!
- Ależ słodko jęczysz…..zawsze byłem ciekawy jak to robisz….
- Ja też…..ohhhh…..Krzysiek nigdy nie doprowadzał mnie do takich jęków….ohhh, ohhhhh……
- Ja chciałbym doprowadzać cię do nich codziennie….. – przyznał nie mogąc się napatrzeć na jej wdzięczne ruchy. Cudownie falujące piersi, które co chwilę brał w ręce przyciągały jego wzrok niczym dwa magnesy. Wąska pochwa z każdym ruchem wydawała się poszerzać a to tylko coraz więcej soków się z niej wylewało powodując lepszy poślizg.
- Mogę wpadać do ciebie codziennie, tak jak dzisiaj….jeśli tylko będziesz w domu….
- I nawet jak będzie Lilka?
- Zwłaszcza wtedy….będziemy się pieprzyć na jej oczach….albo i z nią jak będzie chciała…..
- A ty byś chciała? Kochać się z nią?
- Jak to? Tylko z nią? Bez ciebie?
- Nom….dokładnie….
- A co, chciałbyś zobaczyć jak kochają się dwie siostrzyczki? – zapytała, nie mając z tym najmniejszego problemu. Kochała się z nią nawet więcej razy niż z Michałem.
- Nie ukrywam, że obejrzałbym ten spektakl z wielką rozkoszą….. – podpuszczał Monię. Ona nie wiedziała, że Lilka wyznała mu, że miały ze sobą intymne kontakty, a Monika *********** się zdradzić.
- No cóż…..wszystko jest kwestią dogadania….. – odrzekła tylko.
Z powrotem w łazience. Krzysiek wylizał Lilce cipkę do czysta a gdy Michał posuwał w
najlepsze jej siostrę w salonie, ona kończyła mycie szwagra. Została jej na koniec najlepsza część, czyli jego nabrzmiały penis. Po minetce była tak nagrzana, że gdy tylko spłukała go czystą wodą od razu padła na kolana.
- To teraz pora na małą polerkę…. – odparła a po tych słowach wsunęła w usta samą główkę którą wewnątrz zaczęła pieścić samym języczkiem.
- Ooo jaaa pierdyleee….. – wysapał Krzysiek. Lilka ssała mu główkę niczym lizaczka szykując się do coraz głębszego obciągania.
- Tylko nie spuść mi się zaraz do buzi….
- Postaram się….ale będzie ciężko….
- Wolałabym, żebyś zrobił to na oczach Michała i swojej żonki…..
- Też bym tak chciał….ale jesteś pierwszą kobietą która robi mi loda od ponad dziesięciu lat. Nie wliczając w to oczywiście Moniki…..
- Hmmm….i jak ci się to podoba?
- Jest zajebiście….. – wysapał widząc jak Lilka bez problemu wkłada sobie jego fiuta wgłąb gardła. Ssała go całego aż po same jaja które co chwilę pieściła mu rękoma. – Jesteś w tym naprawdę świetna….
- Lepsza od mojej siostry?
- Zdecydowanie…. – przyznał bez ogródek.
- Heheh…..i tak wiem, że specjalnie tak gadasz….
- Mówię szczerze….ale pewnie dlatego, że jej obciąganie już dawno mi się znudziło….
- Michał pewnie by się z tobą nie zgodził….
- Wiem….on pewnie myśli teraz tak samo jak ja…..jeśli Monika zapytała się go czy obciąga mu lepiej od ciebie, z pewnością odparł, że tak….
- Całkiem możliwe…. – odparła Lilka. W głębi jednak wiedziała, że nawet jeśli by tak powiedział, to tylko z grzeczności. A nawet jeśli byłaby to prawda, to nigdy by się jej samej nie przyznał, że Monika jest lepszą lodziarą. Raczej odparłby, że są na równym poziomie.
Znowu w salonie. Michał z Moniką kochali się już całkowicie otwarcie. Nawet nie byli
przejęci tym, że Lilka z Krzyśkiem mogliby w każdej chwili wyjść z łazienki i nakryć ich na gorącym uczynku. Zakładali też, że oni sami mogą się właśnie kochać pod prysznicem. Monika zdążyła już przeżyć jeden potężny orgazm, skacząc bez wytchnienia na wielkim kutasie Michała. Była też maksymalnie zmotywowana, by dać mu jak najwięcej przyjemności.
- A ty wiesz, że masz dziś jeszcze jedno bojowe zadanie, prawda? – odezwała się do niego kładąc ręce na jego potężnie zbudowanej klacie.
- Taaak? A niby jakie? – zdziwił się. Monika tajemniczo się uśmiechnęła po czym odparła….
- Musisz dokończyć to co przerwał nam wtedy telefon od Krzyśka….. – rzekła a on szybko przeanalizował tamten moment. Co też wtedy robił? Ah tak….przypomniał sobie…. – już wiesz o co mi chodzi? – zapytała po chwili.
- No wiem…. – odparła a jego twarz rozpromieniała szerokim uśmiechem. Monika zdecydowanie wiedziała jak wzbudzić w nim jeszcze większe pożądanie.
- To może teraz, hmm? Wyruchasz mnie w dupcię?
- No coś ty, teraz?
- Noooo…..nawet nie wiesz jak bardzo tego chcę…. – odparła palcując sobie odbyt od tyłu. Michał nie widział tego bezpośrednio, jedynie jej rękę wygiętą do tyłu i ruszającą się do rytmu. Widząc to zrzucił Monikę z siebie i ułożył ją na kanapie w pozycji na pieska. Gdy wypięła kusząco swój tyłeczek, wbił się w niego całą twarzą i zaczął lizać jej dupę co chwilę spluwając w nią duże ilości śliny. – Ohhhh, fuuuuck….. – stękała cicho Monia – Ooo jaaaaa…..liż mi tą dupcię, ohhhhh…..ohhhhh…..woooowwww….. – po chwili poczuła jak Michał zatapia w jej odbycie jeden palec, który od razu wepchnął jej do końca. W środku było niesamowicie gorąco, goręcej niż w jej pochwie.
- Aleee jazda…..huhhhh….. – westchnął teraz on, czując jak ciasny zwieracz zaciska mu się na palcu. Ciężko było opisać stan w którym się teraz znajdował. Z jednej strony wkładał właśnie palce w dupę Monice, a z d**giej cały czas myślał o tym, co też Lilka wyprawia pod prysznicem z Krzyśkiem? Pewnie też się tam ostro zabawiali, bo w końcu po to tu przyszli. Wiele by dał by móc chociaż zerknąć co też się tam dzieje? – Ej……da się podejrzeć co się dzieje teraz w łazience? Tak z zewnątrz?
- Hihi….a co chcesz iść podejrzeć co moja siostrzyczka wyprawia z moim mężem?
- A ty nie? – zapytał retorycznie.
- Pewnie, że chcę….i możnaby spróbować….dziurka od klucza jest na tyle duża, że coś udałoby się dostrzec….zwłaszcza, że prysznic jest dokładnie naprzeciwko….
- Chyba, że są w wannie?
- No to wtedy nic z tego…. – odparła Monia podnosząc się na równe nogi. Rozebrała się teraz do naga a Michał poszedł w jej ślady. Po cichutku wyszli z salonu i udali się pod drzwi łazienki. Serca waliły im jak szalone bo zaraz mieli na własne oczy zobaczyć jak ich partnerzy zabawiają się ze sobą. – Chcesz pierwszy?
- Nie no…..kobiety mają pierwszeństwo…. – odparł po czym Monika przystawiła oko do dziurki by zobaczyć co też się tam dzieje? Tak jak się spodziewała, Lilka z jej mężem byli pod prysznicem. Chociaż kabina była lekko zaparowana wyraźnie widać było jak Krzysiek stoi a Lilka klęczy u jego stóp i obciąga mu kutasa…. – o jaaaaaa….
- Co? Co się dzieje? Co robią? – zainteresował się żywo Michał.
- Heh….chyba już dawno się umyli…..a teraz…..sam z resztą zobacz…. – odparła i zrobiła mu miejsce. Michał podszedł i zerknął przez dziurkę. Jego oczom ukazał się obraz który od tak dawna pragnął zobaczyć…..
- O jaa pierdziele…..robi mu loda…. – odparł spokojnie, choć w jego głosie dało się usłyszeć również i ekscytację. Wyraźnie widział jak głowa Lilki porusza się w przód i w tył tuż poniżej dużego brzucha Krzyśka. Taaak….ciągnęła mu lachę….i to zdrowo….pewnie brała ją w całości – myślał sobie Michał. Zastanawiał się o czym też sobie teraz myślała, obciągając pałę szwagrowi? Pewnie miała nadzieję, że Krzyśkowi podoba się sposób w jaki to robi. Gdy tak na nich patrzył, poczuł nagle ciepło na swoim własnym fiucie a odwracając na chwilę wzrok od pary za drzwiami zobaczył klęczącą pod drzwiami szwagierkę która ssała mu kutasa nie gorzej niż robiła to jego dziewczyna pod prysznicem. To było coś niesamowitego. Po kilku kolejnych minutach podglądania nagle naszła go pewna myśl…. – ej a może złożymy im wizytę? I tak już długo tam siedzą, powiemy, że pora na zmianę….
- Hihii…..jasne…. – zgodziła się ochoczo Monika. Jej również podskoczył poziom adrenaliny na myśl o spotkaniu się we czwórkę. Zanim wstała na równe nogi wzięła jeszcze raz jego fiuta do buzi myśląc sobie o tym, że to teraz jej własny którego będzie miała na każde swoje zawołanie. Po chwili chwyciła delikatnie za klamkę i powoli zaczęła otwierać drzwi. Miała nadzieję, że Lilka z jej mężem nie zauważą ich od razu jak wchodzą i tak też było. Oboje byli zbyt zaaferowani sobą by zobaczyć, że ktoś do nich dołącza. Na dodatek sama kabina skutecznie tłumiła dźwięki z zewnątrz.
Monia z Michałem stanęłi teraz tuż przy drziwach do niej i przez chwilę z bardzo bliska
przyglądali się umiejętnościom Lilki w robieniu loda. Ta ssała Krzyśkowi trzymając kutasa trzema palcami jednej ręki mniej więcej do połowy jego długości a d**gą ręką pieściła mu worek z jądrami. Krzysiek natomiast stał wyprostowany z przekrzywioną głową chcąc cokolwiek z tej pięknej sceny zobaczyć ponieważ patrzenie z samej góry zasłaniał mu własny brzuch. W pewnej chwili Monika chwyciła za suwaki i jednym ruchem otworzyła kabinę na ościerz.
- No ładnie! – rzuciła głośno a jej mąż i siostra omalże podskoczyli ze strachu. Gdy się otrząśli zobaczyli gapiących się na nich gości. Oczy Lilki natrafiły na Michała który przyglądał się jej jak wciąż trzyma w ustach fiuta Krzyśka. Chwilę potem przeniosła wzrok na jego wacka którego Monika mocno ściskała w swojej dłoni. – To my tu czekamy aż wy się wykąpiecie a tu proszę, na igraszki wam się zebrało….
- A wam to nie? – odparła pytaniem Lilka wypuszczając z ust kutasa jej męża.
- My rozebraliśmy się do kąpieli…..nie moja wina, że twojemu chłopakowi od razu stanął na mój widok….. – wyjaśniła jej Monika.
- Akurat…. – parsknęła Lilka a Krzysiek aż się zaśmiał. – Ciągnęłaś mu jak dzika….pewnie po to przysłałaś do mnie swojego mężulka….
- Zapewne…. – odparł Krzysiek.
- Kurde…..przejżeli cię Monia heheh…. – dodał Michał wpatrując się w swoją dziewczynę jak masuje ręką fiuta szwagrowi. – Nie przeszkadzajcie sobie…. – zwrócił się do Lilki i szwagra.
- W sumie to i tak mieliśmy się zaraz zbierać…. – odparł Krzysiek, który widać było, że lekko się speszył. Lilka jednak nie miała zamiaru ** tak wychodzić tylko dlatego, że Michał z Monią wparowali z nienacka. Gdy jej partner chciał już wychodzić ta wepchnęła sobie w usta jego pałę i zaczęła pochłaniać ją w całości. Był to pokaz nie tyle dla niego co właśnie dla Michała i jej siostry.
- O jaaaaa……ale z tej mojej siostry lodziara…..patrzcie tylko….fajny widoczek? – zapytała Michała masując mu kutasa coraz szybciej i szybciej gdy ten podziwiał w akcji swoją dziewczynę.
- Zajebisty….
- A wy co…..będziecie tylko tak stać i patrzeć…. – odezwał się Krzysiek, wyraźnie podniecony. Jego kutas przeżywał właśnie najcudowniejsze chwile w swoim życiu i on sam również. Na oczach żony robiła mu loda inna dziewczyna i to na dodatek jej rodzona siostra. Nie każdy facet miał okazję przeżyć coś podobnego. Inni mogli jedynie marzyć o podobnej przygodzie a on właśnie ją przeżywał. Gdy Monika sprowokowana przez męża zamierzała już klękać przed Michałem by i jemu zacząć ssać na oczach reszty, Michał podszedł bliżej kabiny i przystawił kutasa pod twarz swojej dziewczynie.
- A może teraz ty kochanie obciągniesz nam obu, hmm?
- Z przyjemnością…. – odparła po chwili świdrując go swoim wzrokiem. Jej oczy błyszczały niczym dwa niebieskie szafiry co samo w sobie potrafiło przyprawić o wzwód. Wzięła w d**gą rękę jego pałę i przez chwilę obu waliła konia.
- No siostrzyczko pokaż co potrafisz…. – zachęciła ją Monika przytulając się do pleców jej chłopaka. Czując na nich jej gorące piersi Michał dostał dodatkowego kopa. Jego kutas był tak twardy, że aż bolał, jakby go coś miało rozsadzić od środka. Patrzył na Lilkę jak ta ciągnie mu lachę a chwilę potem zamienia jego fiuta na fiuta Krzycha i ciągnie jemu. Zero skrępowania, wstydu czy zazdrości….wyglądała jakby od zawsze miała dwóch facetów. Podobnie zresztą jak Monika….obie widocznie były do tego stworzone.
- Założę się Ryba, że idąc dziś do pracy nie spodziewałaś się, że wieczorem będziesz opierdzielała dwa pitole na raz….. – rzekł Michał gdy Lilka przez chwilę trzepała im gruchy biorąc kilka głębszych oddechów.
- Hihi…..ani trochę…. – przyznała słodko się do niego uśmiechając….trzymała ich kutasy bardzo mocno jakby bała się, że jak je puści to gdzieś znikną. One jednak dyndały tuż przed jej oczami, jeden olbrzymi, d**gi mniejszy ale równie uroczy. – Ale poproszę częściej o takie niespodzianki.
- Załatwione…. – odparł Krzysiek który cieszył się akurat swoją kolejką na wizytę w jej ustach.
- Oj mężu….ty to chyba dzisiaj nie zaśniesz, co?
- Dopóki się nie spuści, to na bank…. – uprzedził go z odpowiedzią Michał.
- To miejmy nadzieję, że Lilka się o to postara…. – rzekła spoglądając na siostrę. Widząc się nago obie skrycie pragnęły siebie nawzajem. Nie miałyby nic przeciwko temu, żeby chłopacy zrobili sobie przerwę dając im tym samym trochę czasu dla siebie. Monika marzyła o tym, by siostra po raz kolejny wepchnęła pięść w jej odbyt ale tym razem znacznie głębiej niż ostatnio. Lilka natomiast bardzo czekała na to by siostra wylizała jej wszystkie szparki wpychając w nie koniecznie swój sprawny języczek.
- Obiecuję, że nikt nie pójdzie spać z pełnym magazynkiem…. – odezwała się Lilka.
- Hehehe…. – roześmiała się Monika a chłopaki już teraz zacierali rączki na myśl o chwili w której zaczną się spuszczać na piękne siostrzyczki. – Dobra ej…..starczy tego dobrego….teraz my się kąpiemy…..a wy jazda do salonu….
- Albo do sypialni…. – dodał Michał. Lilka wstała i razem Krzyśkiem zrobili miejsce pozostałym w kabinie. Spojrzała na niego wymownie po tym co usłyszała. Jawnie namawiał ją teraz na seks ze szwagrem.
- A co, zagrzaliście nam łóżeczko jak się myliśmy? – zapytała go.
- Nie….wy zagrzejcie je dla nas jak wrócimy….szwagier…. – zwrócił się bezpośrednio do Krzyśka – bierz się tam ostro do roboty….
- No właśnie kochanie…. – dodała Monika – wychodząc z łazienki chcę słyszeć jak moja siostrzyczka stęka na cały głos….
- Ej, ej….jak chcesz, to sobie sama stękaj, tutaj….prawda? – zwrócił się do Moniki.
- No właśnie…..my będziemy robić to na co będziemy mieli ochotę…. – rzekła Lilka chwytając szwagra pod rękę i żartobliwie unosząc głowę w geście obrazy majestatu.
- Oho….dobra Monia, lepiej dajmy im spokój…. – stwierdził Michał a Lilka dźgnęła go palcem pod żebra.
- Bawcie się dobrze…. – rzekła puszczając mu oczko na odchodne. Gdy wyszła z Krzyśkiem i zamknęli za sobą drzwi, Michał z Moniką weszli do kabiny i zaknęłi za sobą jej rozsuwane drzwi.
- Myślisz, że będą się pieprzyć? – zapytała odkręcając prysznic.
- Nie wiem…. – odparł szczerze…. – w sumie jakby mieli to zrobić, to pieprzyliby się już tutaj….
- To co, mówisz, że któreś z nich nie chce?
- Też nie wiem…..może czekają na później….
Tymczasem za drzwiami. Lilka stanęła przy nich tyłem do Krzyśka i wypinając swój
krąglutki tyłeczek zwróciła się do niego…..
- Chcesz mnie?
- Chyba nie musisz o to pytać…. – odparł. Podszedł bliżej i chwycił ją za tyłek.
- No to mnie weź…. – rzekła potrząsając pośladkami.
- Teraz?
- Tu i teraz…. – odparła – niech sobie myślą, że tego nie zrobimy…. – dodała rozchylając pośladki rękoma…. – i tak już długo czekaliśmy…..
- Tu się zgodzę…. – przyznał stając za nią i przystawiając kutasa do jej pochwy.
- Ohhh…. – westchnęła czując jak gorąca główka penisa styka się z jej wargami sromowymi i rozchyla je wdzierając się do wnętrza. – Długo kazałam ci na to czekać, prawda?
- Zbyt długo…. – odparł wchodząc coraz głębiej. Był tak podjarany tym faktem, że musiał uważać, żeby zaraz się nie spuścić. W końcu wpychał kutasa w cipkę Lilki i to tuż pod drzwiami łazienki w której jego żona kąpała się z Michałem. – Czujesz coś w ogóle…..?
- Ejj…..nie żartuj sobie…..czuję wszystko…. – rzekła równie podniecona co Krzysiek faktem, że ma w sobie innego kutasa. Gdy wszedł do końca Krzysiek zaczął poruszać biodrami trzymając Lilkę w pasie. Jej pochwa nie była tak rozepchana jak sobie myślał. W sumie to nie różniła się zbytnio od pochwy Moniki.
- Huuhhhh…..nie mogę w to uwierzyć, wiesz….
- W to, że w końcu się kochamy? Ja również….. – przyznała – ostatnimi nocami o niczym innym nie myślałam, tylko o tym kiedy i gdzie to w końcu nastąpi….
- Heh….i nasz korytarz też rozważałaś?
- Bardziej widziałam nas w waszej sypialni albo na kanapie w salonie….ale tak też może być. Lubię niezwykłe miejsca….takie poza łóżkiem….
- To świetnie się składa…. – odparł łapiąc ją teraz za piersi od tyłu. Pieszczenie ich dawało zupełnie inne doznania niż pieszczenie piersi Moniki. Takie małe, całe chowały się w zaciśniętej dłoni. Do tego były jędrniutkie no i co najważniejsze należały do Lilki a więc jakie by nie były i tak wywoływałyby w nim zachwyt. Jego penis wciąż buszował w jej słodkiej pochwie poruszając się bardzo jednostajnym acz w miarę szybkim tempem. Lilka zaczęła odczuwać przyjemność już od pierwszego wsunięcia. Dodatkowo nakręcała się myślą, że za drzwiami przy których stała był jej chłopak który nie wiedział o tym, że jej cipkę zwiedza właśnie kutas Krzyśka. Chociaż z d**giej strony, sam mu kazał i pewnie się domyśla, że idąc do pokoju, nie będą tylko w nim siedzieli grzecznie jak małe dzieci.
- Ohh….ohhhh….. – nagle Lilka zaczęła postękiwać oraz coraz szybciej i głośniej oddychać. – Mocniej….ohhhh…. – wyszeptała nagle. Zamiast jednak poczuć mocniejsze pchnięcie poczuła jak członek Krzyśka wysuwa się z jej pochwy….. – Ej…..co się dzieje?
- Heheh…..nic…. – odparł Krzysiek zacieszając - po prostu jakbym pchnął jeszcze raz to pewnie spuściłbym ci się tam w środku…. – przyznał szczerze.
- Ojej…..no to co, to idziemy chwilkę odpocząć?
- A nie będziesz zła?
- Zła? Ale o co? Jak na nasz pierwszy raz to i tak wytrzymałeś dłużej niż Michał…..on doszedł już po paru minutach….
- Heh….teżbym tak doszedł….ale cały czas udawało mi się jakoś to powstrzymać….
- No to chodź…. – rzekła chwytając go za rękę…. – idziemy trochę pogadać….a potem do tego wrócimy….zgoda? – jej uprzejmość była tak uderzająca, że Krzyśka aż zatkało na początku. Nie było na jej twarzy widać ani zawodu, ani żadnych negatywnych emocji. Monika nie była dla niego tak wyrozumiała gdy przerywał stosunki z nią. Lilka była jej totalnym przeciwieństwem ale pewnie po troszę dlatego, że nie był jej chłopakiem, a tylko mężem jej siostry czyli kimś w rodzaju gościa, a dla gości zawsze było się miłym.
- Zgoda…. – odparł i podążył z nią do salonu. Cały czas wpatrywał się w jej smukłe, nagie ciało które w końcu miał tylko dla siebie. Gdy doszli i usiedli sobie wygodnie na obszernej kanapie Lilka pierwsza się odezwała….
- No to teraz opowiadaj…..gdzie podobało ci się bardziej? W moich ustach czy w cipce?
- Uhh…..trudne pytanie…..tu i tu było wspaniale….. – odrzekł wlepiając wzrok w jej piersi którymi co chwilę muskała jego klatę. – W ogóle to znowu mam ochotę tam wrócić….
- Ooo…..a co już odpocząłeś? Nie spuścisz mi się do środka po kilku ruchach? – zapytała biorąc wciąż sterczącego fiuta w rękę. Robiąc to złapała się za pierś i podstawiła mu ją pod twarz – possij ją proszę….uwielbiam kiedy facet pieści mi w ten sposób piersi…
- Ohhhh….już się robi…. – wysapał Krzysiek otwierając szeroko usta. Nim się obejrzał miał w nich prawie całą pierś bo przecież nie były one tak wielkie jak piersi jego żony.
- Mmmhmmm…..właśnie taak…..ohhhh…. – westchnęła Lilka siadając teraz okrakiem na szwagra. Gdy ten ssał jej piersi ona uniosła nieco biodra a chwilę potem opadła wprost na jego kutasa który ponownie znalazł się w jej gorącym wnętrzu. Krzysiek chwycił ją za biodra a chwilę potem przeniósł ręce na pośladki które co chwilę klepał i mocno ściskał. Był naprawdę w siódmym niebie mając przed sobą nagą siostrę swojej żony, skaczącą na jego kutasie tak jak zawsze to sobie wyobrażał.
- Normalnie czuję się jakbym śnił ej…. – odrzekł po chwili wpatrywania się w jej podskakujące piersi.
- No to raczej nie jest sen….zobacz… - i uszczypnęła go w sutek.
- Ał…..kurde….rzeczywiście….to nie sen….naprawdę kocham się z kobietą swoich marzeń…. – rzekł kładąc teraz ręce na jej piersiach. – Mam nadzieję, że jest ci chociaż w połowie tak dobrze jak mi….
- Jest mi cudownie…. – odparła natychmiast bez zastanowienia. – Już ci mówiłam, każdy facet jest w stanie sprawić mi rozkosz….nie tylko taki z ponad dwudziestocentymetrowym penisem.
- Ale taki sprawia ci jej więcej…..i Monice teraz pewnie też….
- Nie zawsze tak jest….czasami sprawia więcej bólu niż przyjemności…. – wyjaśniła mu.
- Czasami….
- Ciiiii…..nie mówmy już o tym…. – przerwała mu. – To nic nie da….nie urośnie ci od tego, a Michałowi nie zmaleje…..będzie nim pieprzył twoją żonę i wyniesie ją na wyżyny rozkoszy, wyrucha ją tak jak nikt inny, że nie zapomni tego do końca życia, i nic na to nie poradzimy, oboje się na to zgodziliśmy…
- No tak….. – odparł – sorki….już więcej do tego nie wrócę…. – dodał po czym wrócił do roboty. Miał kobietę którą musiał zadowolić a nie wciąż użalać się nad sobą i rozmiarem swojego penisa.
W tym samym czasie w łazience działy się iście szalone rzeczy. Monika z Michałem szli
jak huragan jeśli chodził o sprawianie sobie przyjemności. Gdy tylko zamknęli za sobą drzwi kabiny, Michał od razu odwrócił szwagierkę tyłem do siebie i zaczął wylizywać jej odbyt. Cipkę zostawił dla niej samej którą widział jak sobie palcowała. Liżąc ją co chwilę wpatrywał się w jej rozwartą dziurkę chcąc na dobre utrwalić sobie w głowie jej wygląd.
- Ohh….ohhhh……zerżnij mnie w nią….słyszysz…..chcę, żebyś zerżnął mnie w dupę….
- Od razu tak na ostro chcesz….
- Chcę w dupę…. – powtórzyła. – Jak się coś zaczyna, to trzeba to potem skończyć…. – dodała rozchylając rękoma pośladki tak szeroko jak tylko mogła. Wtedy poczuła jak wdziera się w nią palec…..najpierw jeden, chwilę potem dołączył d**gi.
- A co jak oni sprawią nam wizytę tak jak my im? – zapytał czując jak zwieracze starają się zacisnąć na jego palcach. Były tak silne, że Michał czuł jak krew przestaje powoli do nich dopływać.
- A niech sobie przychodzą….przecież nie masz zakazu pieprzenia mnie w tyłek….poza tym z chęcią zobaczyłabym minę Krzycha jak zobaczyłby twojego kutasa zatopionego tam głęboko.
- No cóż….kiedyś na pewno to zobaczy…. – odparł podnosząc się w końcu na równe nogi. Jego palce szybko przy wejściu do jej tyłka zastąpiła główka jego penisa którą zaczął powolutku, leciutko wpychać do środka. Monika nie mogła się już doczekać aż poczuje go w sobie całego. Wiedziała, że ją zaboli ale miała to gdzieś. Skoro zmieściła tam pięść siostry to i tego wielkiego fiuta też zmieści.
- Długo się tak będziesz przymierzał? – zapytała zniecierpliwiona.
- Cicho ej…..delektuję się tą chwilą…..wiesz jak długo na to czekałem….
- Hmm, odkąd mnie poznałeś?
- Heheh….dokładnie….już pierwszego dnia gdy Lilka mi cię przedstawiła zastanawiałem się czy taka kobieta jak ty…..elegancka, poważna, inteligentna, lubi brać kutasa w odbyt?
- I pewnie stawiałeś, że nie….
- Noo….zgadłaś….ale coś mi podpowiadało, że pod tą całą otoczką jaką tworzyłaś, kryje się kobieta która lubi się ostro rżnąć….
- I miałeś rację…..bo lubię się ostro rżnąć…właściwie to, niczego innego tak nie lubię jak właśnie być ostro rżnięta, najlepiej twoim wielkim kutasem….którego nie wiem czemu, jeszcze nie czuję w swojej pupci?
- Zaraz go poczujesz…. – uspokoił ją.
- No to na co czekasz? Aż zacznę cię błagać? Tego chcesz? Mam cię błagać, żebyś w końcu wyruchał mnie w dupę? – zapytała a w odpowiedzi poczuła nagle olbrzymie parcie na zwieracz gdy kutas Michała centymetr po centymetrze zaczął wdzierać się wgłąb jej odbytu rozciągając przy tym mięśnie do granic możliwości. Monika wstrzymała oddech i zaparła się mocno o ściany kabiny. Ból był tak silny, że przez chwilę miała ochotę poprosić go o to by chociaż zwolnił. Nie zrobiła tego jednak by nie wyjść na mięczaka. Zamiast tego w milczeniu przyjmowała w dupę kolejne centymetry jego grubego fiuta. – Ohhh…..oooo maaatkooooo……ooo jaaaaaa…… - stękała a Michał stojąc za nią uśmiechał się jak małe dziecko. Wszedł w nią może na pięć centymetrów a ona już sprawiała wrażenie jakby miała dosyć.
- Trzymasz się? Dopiero zaczynamy….. – powiadomił ją po czym pchnął nieco mocniej.
- Ohhh!!!! – krzyknęła czując w brzuchu jakby coś ją rozrywało. – Ahhhhh!! Ahhhhh!! – jęczała starając się utrzymać w pionie. W połowie długości Michał zatrzymał się nie chcąc od razu pchać się do samego końca. Uznał, że Monika i tak dostała już nauczkę za swoją zuchwałość. Przez dłuższą chwilę trwali w tej jednej pozycji. Ani on ani ona się nie ruszali. Cieszyli się tą chwilą. Michał czuł gorące wnętrze jej słodkiego odbytu, który już teraz miał ochotę odwiedzać za każdym razem gdy będzie się kochał z Moniką. Ona zaś starała się rozluźnić zwieracze, zrobić cokolwiek, żeby przeszywający jej krocze ból zmienił się w przyjemność. Na razie bowiem odczuwała ją tylko psychicznie a nie fizycznie. Jej umysł pragnął by ta chwila trwała jak najdłużej, lecz ciało czym prędzej chciało pozbyć się nieproszonego gościa.
- Mam wyjąć? – zapytał przerywając w końcu ciszę.
- Nieee…. – zaprotestowała.
- Daj spokój….widzę, że masz dosyć….
- Jeszcze chwilkę….zaraz się przyzwyczaję….. – zapewniła go. W tym samym czasie wzięła go za ręce i położyła je na swoich piersiach. – Ohhh…. – westchnęła gdy Michał ścisnął je mocno i palcami zaczął wykręcać sutki. Zaryzykował też delikatne ruchy bioder. Powoli wysuwał kutasa z jej tyłka i wsuwał z powrotem ale nie głębiej niż tkwił w niej do tej pory. Monika odwróciła głowę do tyłu otwierając szeroko usta co Michał prawidłowo odczytał i wepchnął w nie swój język. Całowali się namiętnie przez dłuższą chwilę i Monika w końcu poczuła przewagę rozkoszy nad bólem. – Ohhh….możesz już mocniej…. – szepnęła do niego.
- Na pewno? – zapytał z niedowierzaniem. Widać nie doceniał jej możliwości.
- Ohhh….pora rozorać tę dupcię…. – odparła i nagle poczuła jak kutas wsuwa się w nią o kolejne centymetry…. – ahhhh….. – jej wnętrznościom widać się to nie podobało. W końcu jelito grube nie było przeznaczone do tego rodzaju aktywności. Z reguły to zawsze wydalało, a nie przyjmowało. Teraz jednak miało w sobie takiego gościa, którego nie zapomni chyba do końca swoich dni. Potężny penis wypełniał je po same brzegi, rozciągając tak, że bardziej jużby się chyba nie dało.
- A może zawołamy Krzycha co? Pokażemy mu…..twój rozorany tyłeczek….
- Eeee…..niech tam sobie w spokoju posuwa Lilkę….
- Myślisz, że ją posuwa?
- Heh….przecież widać było po nich, że gdybyśmy im nie przeszkodzili ruchaliby się już wtedy….
- Tak? Ja nic nie widziałem….
- Bo jesteś facetem hihi….myślisz, że skoro już robiła mu loda to nie dałaby mu się przelecieć? Pewnie wkurzyli się, że nie mogli tego zrobić tutaj i pieprzą się albo w sypialni albo w salonie.
- To może idziemy do nich? – zaproponował nie chcąc przegapić okazji by zobaczyć Lilkę uprawiającą seks z Krzyśkiem.
- Aż tak bardzo chcesz ją zobaczyć z innym?
- Nom….
- Opowiadała mi o tym, wiesz….o tym, że ciągle jej mówiłeś, że chciałbyś zobaczyć jak na twoich oczach pieprzy ją inny koleś….i tak się zastanawiałam zawsze skąd się to brało?
- Sam nie wiem…. – odparł – może po części dlatego, że byłem ciekawy czy ktoś zrobiłby to lepiej ode mnie? Ale głównie dlatego, że nie wiedzieć czemu jara mnie to jak jakiś koleś pieprzy moją kobietę….ale tylko na moich oczach….muszę widzieć jak to robi….jak widziałem jak obciągała tu Krzyśkowi to myślałem, że zaraz wystrzelę….
- A może on już na nią wystrzelił? Hmm….to też chciałbyś zobaczyć? Jak ktoś się na nią spuszcza?
- To najlepsza część…. – stwierdził wyobrażając sobie jak Krzysiek posyła porcje spermy na twarz Lilki. – I mam nadzieję zobaczyć dziś co najmniej jak spuszcza się jej na cycki….
- A ty spuścisz mi się wtedy na moje?
- Jeśli będziesz chciała…..
- No cóż….jeszcze się na mnie nie spuszczałeś….a pierwszy raz chciałabym przyjąć…hmm…nieco wyżej…..
- Na szyję….? – zażartował.
- Hihi….nie….jeszcze troszkę wyżej…..tam gdzie przed chwilą wpychałeś mi języczek…..
- Ah tam…..rozumiem….
- Po za tym, nie musicie się przecież spuszczać na nas tak samo….
- No wiem…. – odparł powoli wysuwając kutasa z tyłka Moni. – Zobaczmy jaką zrobiłem ci dziurkę….
- Mam nadzieję, że olbrzymią…. – odrzekła czując jak penis wysuwa się z niej jeszcze wolniej niż w nią wchodził. Widać Michał nie chciał jej opuszczać. – Coo….ciężko ci stamtąd wyjść?
- Kurde…..nawet nie masz pojęcia jak jest tam zajebiście….
- No to fajnie….bo od teraz zawsze chcę byś tam zaglądał….wolę, żebyś pieprzył mnie w tyłek niż normalnie….. – dodała gdy miała w nim już tylko samą główkę. W końcu po chwili i ona się wysunęła, pozostawiając olbrzymi otwór, niczym krater po upadku meteorytu.
- O ja cię pierdzielę…..ależ widok….
- Hihi….duża dziura?
- Co najmniej na trzy palce….już się zdążyła zasklepić….
- To cała jej zaleta….. – odparła w końcu odwracając się przodem do niego. Przytuliła się rozpłaszczając na jego klacie swoje pokaźne piersi. – Ależ mi było cudownie….
- Mi również…. – odparł całując szwagierkę w usta. – To co? Idziemy na główną część zabawy?
- Ale po cichu…..weźniemy ich znowu z zaskoczenia….
- No dobra….. – zgodził się Michał. Chwilę potem wyszli spod prysznica i wytarli się do czysta nie wkładając żadnych ubrań. Po cichu Monika otworzyła drzwi i oboje wyszli na korytarz nasłuchując oznak uprawiania seksu. W sypialni było ciemno, a więc tam na pewno ich nie było. Lecz gdy podeszli pod drzwi od salonu ich oczom ukazał się zapierający dech w piersi widok. Krzysiek siedział sobie oparty na kanapie a Lilka siedziała na nim z kutasem głęboko w swojej pochwie. Wyraźnie widać było jak penis wsuwa się w nią i wysuwa. Michał poczuł przyspieszone bicie serca bo oto widział swoją dziewczynę jak kocha się z innym mężczyzną! Siedziała na nim wygięta w łuk, kręcąc bioderkami, raz w przód i w tył, raz na boki. Michał doskonale znał to uczucie. Kutas Krzyśka musiał przeżywać teraz prawdziwą ekstazę. Ręce trzymał na jej piersiach i zachłannie je pieścił.
- Ależ go ujeżdża…. – szepnęła mu do ucha Monika – musi być jej dobrze….patrz jak się wije z rozkoszy….widzisz jak jego fiut w nią wchodzi? – szczując go zaczęła masować mu kutasa. Stali teraz w samych drzwiach przyglądając się kochającej się parze.
- Obok jest sporo miejsca…. – odparł tylko.
- No to idziemy…. – rzuciła wchodząc do salonu. Teraz jej obecność została zauważona przez siostrę która aż się wystraszyła.
- Oh!! Podglądacze!!!! – krzyknęła przerywając swój cudowny taniec.
- Wcale was nie podglądamy…..wróciliśmy po prostu z kąpieli…. – wyjaśniła jej Monika.
- A wy tu widać nie próżnujecie…. – dołączył się do rozmowy Michał. – Dobrze się bawicie?
- Jest rewelacja…. – przyznał Krzysiek. Michał nie odrywał wzroku od swojej dziewczyny która siedziała na nim z kutasem głęboko w sobie.
- A ty kochanie? – zwrócił się teraz do Lilki.
- Jest ekstra….szwagier dobrze wie co robi…..ale brakowało mi twojej obecności….w końcu spełnia się twoje marzenie prawda?
- O tak….. – odparł siadając obok szwagra. – Nie macie chyba nic przeciwko temu, że się przyłączymy?
- Ależ skąd…. – odparł Krzysiek…. – zasiadajcie….i bawcie się równie dobrze… - dodał a po chwili oboje z Lilką zobaczyli jak Monika nabija się na kutasa Michała. Widok był nie z tej ziemi. Obie z Lilką zaczęły teraz stękać niczym dziewczyny z filmów porno, wyginały się i kręciły biodrami, cycki falowały im na wszystkie strony a Michał z Krzyśkiem nie mogli oderwać wzroku od tego spektaklu.
- Kurde szwagier……powiem ci, że zajebiście rucha się twoją żonę…. – rzekł nagle Michał. Złapał przy tym Monikę za piersi i mocno je ścisnął jakby chcąc mu pokazać jak się to powinno robić.
- Twoja dziewczyna też jest niesamowita….. – odparł Krzysiek – tak jej chodzą bioderka, że czuję jakbym go trzymał w jakiejś wirówce….
- Heheh….uważaj bo zrzygasz się jej jeszcze do środka…. – Lilka z Moniką nie reagowały na ich słowa. To była męska gadka, one tylko się jej przysłuchiwały starając się przy tym sprawić im jak najwięcej rozkoszy. W pewnej chwili Monika wpadła na ciekawy pomysł. Wykorzystując fakt, że jej siostra siedzi tuż obok niej wyciągnęła w jej kierunku rękę i chwyciła ją za pierś którą następnie zaczęła ugniatać.
- O jaaa pierdole…..patrz na to szwagier…. – rzucił Krzysiek nie mogąc uwierzyć w to na co właśnie patrzył. Jego żona pieściła piersi swojej siostrze!
- No widzę….nasze panie najwyraźniej zaczynają się rozkręcać…. – stwierdził spokojnie.
- Macie ochotę na więcej? – zapytała nagle Monika.
- No ba…
- Pewnie…. – odparli chórkiem.
- Co ty na to siostrzyczko? Pokażemy im coś fajnego? – zwróciła się Monika do Lilki. Ta przez chwilę przyglądała się najpierw Krzyśkowi a potem siedzącemu z boku Michałowi, słodko się do obu uśmiechając. Obaj wyglądali jakby tylko na to czekali.
- Heh….myślę, że możemy im pokazać do czego tak naprawdę jesteśmy zdolne…. – odparła schodząc z Krzyśka. Chwilę potem Monika uczyniła to samo i stanęły teraz przed nimi przez chwilę przyglądając się im sterczącym kutasom. Krzysiek od razu zaczął walić sobie konia zgrzewając się na nagie żonę i jej siostrę a Michał siedział sobie spokojnie czując na swoim fiucie przyjemny chłodek po wyjściu z gorącej pochwy Moniki.
To co wydarzyło się w ciągu kilku następnych minut rozwaliło banię Krzyśkowi i jedynie
potwierdziło przypuszczenia Michała o tym, że Lilka z Moniką oprócz z facetami lubią zabawić się ze sobą nawzajem. Stojąc niczym na scenie dziewczyny zaczęły od pieszczenia sobie piersi przechodząc następnie do ich ssania i lizania. Widok był o tyle spektakularny bo przecież były rodzonymi siostrami. Po pewnym czasie obaj zauważyli jak obie zaczynają wpychać sobie ręce między nogi i robić delikatne palcówki. Przez cały czas uśmiechały się do siebie i do nich robiąc różne kuszące minki pokazując im jak dobrze się ze sobą czują. Nagle Krzyśkowi serce podskoczyło do gardła bo zobaczył jak jego żona klęka przed siostrą a jej twarz znajduje się tuż przy jej wygolonej cipce w której przed chwilą moczył swoją fujarę. Michałowi również podskoczyło ciśnienie i sam złapał się za swojego ptaka zaczynając go pocierać.
- Ręka w górę kto chce zobaczyć, jak liżę tą słodką cipkę? – walnęła nagle Monia.
- Chyba raczej powinnaś powiedzieć….kutas w górę…. – poprawiła ją Lilka.
- Ale kutasy już mają w górze hihi….
- No to czyli chcą zobaczyć jak mi ją liżesz…..prawda chłopcy?
- Oj tak!!
- Ma się rozumieć…. – odparli podnosząc ręce i stawiając maszty. – Ależ to będzie widok! – odparł radośnie Krzysiek.
- Nom….nie co dzień ma się okazję zobaczyć jak żona liże cipę swojej siostrze co nie?
- A jak hahahah….. – szkoda, że obaj nie mieli pojęcia, że ich kobiety były teraz bardziej podniecone niż przed chwilą jak się z nimi ruchały. Lilka stała na ugiętych nogach zazdroszcząc siostrze, że sobie klęczy i nie musi się bać, że zaraz upadnie. Monika lizała jej uda, brzuszek i pachwiny i za chwilę miała przejść do dania głównego. Jeszcze niedawno był to ich największy sekret a teraz proszę….pieszczą się na oczach swoich facetów. – No dalej kochanie….posmakuj tej cipki….. – dopingował ją zniecierpliwiony Krzysiek. Monika spojrzała na niego a po chwili na Lilkę. Ta paluszkami rozchyliła wargi sromowe i odsłoniła swoją nabrzmiałą łechtaczkę.
- No dalej….pokaż mężowi jaka z ciebie lezba…. – usłyszała z ust siostry.
- Sami tego chcieliście….. – rzuciła Monia po czym wbiła się ustami w cipę siostry.
- Ohhh!! – westchęła Lilka czując języczek siostry na swoim dzyndzelku. Michał z Krzyśkiem patrzeli na to będąc w totalnym szoku. Siedzieli i walili sobie konia w milczeniu patrząc jak ich kobiety puszczają wodze wyobraźni. Monika liżąc cipę siostrze uniosła ręce wysoko nad głowę i położyła je na jej piersiach. Pieszcząc ją w ten sposób bardzo szybko doprowadziła ją na skraj oragazmu. – Dobra, ej….wystarczy heheh…..
- Co? Już?
- Ale jak to? Nie odwdzięczysz się siostrze kochanie? – zaprotestowali obaj.
- Następnym razem…. – odparła Lilka. – To był tylko taki mały pokazik….
- No właśnie…. – dodała Monia podnosząc się na równe nogi. Spoglądając na obu siedzących widzów zobaczyła w ich oczach pełen podziw. Chyba obaj nie spodziewali się zobaczyć czegoś takiego. – I tak nie mieliście o tym wiedzieć….także powinniście się cieszyć….
- A co? To robiłyście to już wcześniej? – zapytał zdziwiony Krzysiek. Widać Monika nic mu nie powiedziała tak jak Lilka Michałowi. – Szwagier wiesz coś o tym?
- Nic a nic…. – skłamał Michał wymieniając spojrzenia z Lilką.
- Ale jakoś na zaskoczonego nie wyglądasz….
- No bo jakoś mnie nie dziwi, że siostry mają podobne doświadczenia na koncie. Wiesz, jak dojrzewały to pewnie pomagały sobie w odkrywaniu swoich ciał….
- Heh….no w sumie….ma to jakiś sens…. – przyznał po chwili – heh…..to wyobraź sobie co by było jakby miały jeszcze brata….
- Hahahahahahah….. – Michał wybuchnął śmiechem.
- Ej, ej…..aleś teraz wymyślił….. – skarciła go Monika.
- Nooo…..fajnie by miał chłopak….trójkącik z takimi siostrzyczkami….hmm…. – rozmarzył się Michał.
- Teraz to już ponosi was wyobraźnia…..
- No nie wiem…..skoro robiłyście to wtedy, żeby zobaczyć jak to jest, to jakbyście miały brata to mogłybyście od razu nauczyć się wszystkiego….
- A ty kochanie skąd żeś takie pomysły wyniósł? Z domu? – zwróciła się Monika do męża. – Zabawiałeś się tam z Asią jak byłeś młodszy?
- Nie bądź niepoważna…. – odparł poważniejszym już tonem. Nie, żeby nie marzył o wyruchaniu swojej młodszej siostry której cycki były jeszcze większe niż Moniki.
- Kurde….późno się trochę robi…. – przerwał ich dyskusję Michał, zerkając nagle na zegarek który pokazywał prawie północ. Lilka podeszła do kanapy i usiadła między nim a Krzyśkiem. Wzięła ich kutasy w ręce i zaczęła masować. Monika zaś padła na kolana i po kolei zaczęła im obciągać.
- Chłopcy pewnie chcieliby skończyć, co nie? – rzekła do obu.
- Przydałoby się…. – odparł Michał.
- Nom….inaczej ciężko będzie zasnąć…. – dodał Krzysiek. Obaj z Michałem zaczęli pieści Lilce po jednej piersi. Ona zaś trzymała ich pały w pionie by Monika mogła je swobodnie obciągać aż do czasu wytrysku.
- To jak…. – zagadnęła Lilka do Michała – Może szwagier skończyć na mnie?
- No ej…..chyba jesteś mu to winna…. – odparł.
- Heheh….no chyba jestem…. – odparła wstając. Chwyciła Krzyśka za rękę i pociągnęła by ten wstał z kanapy. Gdy to zrobił klęlnęła u jego stóp i zaczęła robić mu cudownego loda. Monika zaś dalej klęczała przed siedzącym Michałem i robiła co mogła by jak najgłębiej wepchnąć sobie w gardło jego wielkiego kutasa. Michał nie mógł oderwać wzroku od Lilki obciągającej na kolanach Krzyśkowi. Nagle jego oczom ukazał się widok który wprawił go w prawdziwe osłupienie. Krzysiek złapał się za kutasa i zaczął spuszczać się jego dziewczynie do szeroko otwartych ust. Lilka jednak nie połykała jego spermy a wypluwała ją sobie na piersi. Monice umknęło całe to wydarzenie gdyż była zbyt zajęta ciągnięciem pały Michałowi który sam dostał orgazmu krótko po tym jak zobaczył spermę Krzyśka lądującą w ustach jego dziewczyny. Wstał szybko na równe nogi i wycelował fiuta w szeroko otwartą buzię Moniki. Dopiero teraz kątem oka zobaczyła ona ospermiony tors siostry i doszło do niej, że jej mąż był już spełniony. Oboje z Lilką przyglądali się teraz temu jak Michał szykuje się do wytrysku na nią.
- Dalej kotek…..spuść się na tą jej śliczną buźkę…. – dopingowała go jego własna dziewczyna. W tej samej chwili potężna porcja spermy wystrzeliła z końcówki jego penisa i wpadła prosto do gardła Moniki która prawie się nią zakrztusiła. Kolejne fale zaczęły przecinać jej twarz od brody aż po czoło, a nawet lądowały w jej włosach. Monika klęczała z zamkniętymi oczami i jedynie czuła jak gorące nasienie ląduje na jej buzi. Nie widziała ani miny męża ani siostry gdyż miała spermę nawet w oczodołach. – Właśnie tak….spójrz tylko na tą ilość…. – zwróciła się teraz do Krzyśka któremu tuliła się do torsu. Chwyciła go za sflaczałego kutasa i mocno mu go ścisnęła.
- Nooo….jest co najmniej niezła…. – przyznał Krzysiek przyglądając się ospermionej twarzy własnej żony. Jeszcze przed chwilą bał się jak zareaguje na to gdy Michał będzie się na nią spuszczał, ale teraz gdy już to zrobił, stwierdził, że w sumie fajnie się na to patrzyło. Po chwili Monika zaczęła wycierać spermę spod oczu, tak by mogła je w końcu otworzyć i zobaczyć miny reszty towarzystwa. Michał dalej stał nad nią i gdy tylko go zobaczyła od razu wzięła w usta jego fiuta którego zaczęła ciągnąć póki jeszcze całkiem mu nie opadł po wytrysku.
- Ohhhh….. – westchnął…. – ależ ta twoja żona niewyżyta szwagier…. – zwrócił się do Krzycha wymieniając z nim uśmiechy.
- Co ci poradzę….tak już ma…. – odparł. Patrzył na żonę jak z ospermioną twarzą robiła loda szwagrowi a Lilka zaczęła walić mu konia by umilić mu oglądanie.
- I co, podoba ci się? Emocje sięgnęły zenitu jak ci Michał ospermił żonkę?
- Owszem…..ale bardziej podobało mi się jak sam dochodziłem na ciebie…. – przyznał.
- No mam nadzieję….od teraz będziesz mógł to robić zawsze kiedy tylko będziesz miał na to ochotę…. – rzekła do niego widząc kątem oka jak Michał uśmiecha się pod nosem. – No co?
- Nic…..przecież nic nie mówię…. – odparł Michał.
- Ale się głupio uśmiechasz….
- Wcale nie…..cieszę się, że się dogadujecie…. – rzekł a na to odezwała się Monika odrywając się w końcu od jego kutasa.
- Nie przejmuj się….też będziesz miał od teraz gdzie się spuszczać….
- No wiem….i wcale się nie przejmuję….
- Hihi…. – zaśmiała się Lilka – dzisiaj i tak jakoś słabo ci poszło….
- Bo trochę za krótko, wiesz…. – stwierdził Michał.
- No wiem, wiem….
- Jak to? Ty to nazywasz słabym wytryskiem? – zdziwiła się Monika. Cała jej twarz ociekała spermą a Lilka twierdzi, że to słabo? To ile to dla niej dużo? Cała szklanka? Wiadro?
- Heh…..zobaczysz ile poleci po godzinnym pieprzeniu…..
- Godzinnym? – powtórzył po niej Krzysiek z niedowierzaniem. On nigdy nie pieprzył żony dłużej niż piętnaście minut. Na godzinę ruchania raczej nie starczyłoby mu sił.
- No nie przesadzaj…. – powstrzymał ją od dalszego przeginania Michał.
- No co? Ja wiem, że ty nigdy czasu nie liczysz….ale ja tak…. – odparła Lilka.
- No dobra ej….ale to się zdarza raz na jakiś czas….
- No ja przecież nie powiedziałam, że za każdym razem bzykamy się po godzinie….tylko, że po godzinnym seksie masz pokaźniejsze wytryski….
- Hihi…. – zaśmiała się Monika – w sumie to im więcej tym lepiej….no i oczywiście im dłużej, również…. – a po chwili dodała…. – to co, może my pójdziemy się trochę oporządzić…. – stwierdziła wskazując na swą twarz i popiersie siostry – a wy możecie w tym czasie przygotować posłanie….
- A to nie czeka gotowe? – zapytał Krzysiek.
- Nie…już nie zdążyłam wcześniej….sam wiesz kochanie….
- No tak….byłaś zajęta…. – odparł mając na myśli jej zaangażowanie w sprawianie Michałowi przyjemności w czasie jego wcześniejszego pobytu. Po chwili obie z Lilką udały się do łazienki a chłopaki do pokoju w którym z reguły spali goście. Gdy obaj szykowali posłanie, Monika z Lilką wykorzystały sposobność bycia sam na sam. Gdy tylko zamknęły za sobą drzwi, Lilka od razu chwyciła starszą siostrę i zaczęła zlizywać z jej twarzy spermę swojego faceta. Robiła to bardzo starannie tak, by nie ostała się ani kropelka. Gdy skończyła, połykając wszystko co udało jej się zebrać, Monika odwdzięczyła jej się tym samym, zlizując spermę swojego męża z jej piersi oraz brzucha. Oczywiście cycki lizała jej jeszcze na długo potem jak były już czyste.
- Ależ było zajebiście siostrzyczko…. – szepnęła do niej Lilka w pewnym momencie.
- Nooo…..już się nie mogę doczekać kolejnego razu….
- Hihi….ale z nami wszystkimi czy tylko z Michałem?
- Tego i tego heheh….
- Ja też….sam na sam twój mąż będzie pewnie nieco śmielszy…. – miała nadzieję Lilka.
- Heh….Michałowi to śmiałości chyba nie brakuje…
- Podobnie jak tobie…. – zauważyła Lilka – w ogóle się nie przejmowałaś tym, że na ciebie patrzy Krzysiek…
- A ty się przejmowałaś?
- Oczywiście….nie widziałaś jaka byłam powściągliwa?
- Heheh….no w sumie….
- No ale to był przecież dopiero pierwszy raz….
- Racja…..następny wszystkim przyjdzie już łatwiej…..
- A jak wrażenia po pierwszej jeździe? – zapytała ciekawa opinii siostry na temat kutasa swojego chłopaka.
- Niesamowite….. – odparła tylko - A twoje? Tego właśnie szukałaś?
- Dokładnie….kutas twojego męża jest tym czego potrzebowałam….
- A twoja cipa tym czego potrzebował on zapewne…
- Pewnie tak hihi….ty to pewnie z chęcią poszłabyś teraz spać z Michałem, co?
- No ba…. – odparła Monika – on pewnie też z chęcią by się teraz ze mną przespał…
- Pewnie, że tak…..tylko jak znam życie oboje nie wstalibyście wtedy do pracy, bo by cię rżnął do samego rana….
- Marzę o tym…. – odpowiedziała siostrze pogrążając się na chwilę w marzeniach. Całonocny seks tylko z Michałem. Coś wspaniałego. Mając tyle czasu jego kutas dogłębnie zwiedziłby wszystkie jej dziurki odciskając na nich trwale swoje piętno. W dupę jebałby ją tak długo i mocno, że po wszystkim miałaby problem z zasklepieniem się a w buzię aż nauczyłaby się połykać go w całości.
- Kiedyś pewnie zamienimy się na noc…. – stwierdziła Lilka – wtedy będziecie mogli popuszczać wodzę swoich wyobraźni z dala od naszych wścibskich oczu…..
- Wyobraźni heh….a co ja będę z nim robiła takiego, czego nie zrobiłabym przy was ej?
- A ja tam wiem? Na pewno będziesz mu ostro dawała tej swojej dupy…..pewnie już się nie możesz doczekać aż ci w nią wsadzi, co nie?
- Hihi….już mi w nią dziś wkładał…. – przyznała się siostrze – pod prysznicem….
- O proszę…. – Lilka nie kryła zaskoczenia. – Ale przy Krzyśku już ci nie włożył….
- Widać nie chciał…..ale ja nie miałabym z tym problemu….przecież wiesz….i Krzysiek z resztą też wie….
- Tak tak….wiemy…..dałabyś dupy każdemu kto by się nawinął….
- Ale tylko dupy hihihi….
- Heheh…. – obie siostry roześmiały się na tyle głośno, że usłyszeli je nawet chłopacy w pokoju obok….
- Oho….tam widzę, wesoło…. – zauważył Krzysiek.
- Noo….pewnie się z nas nabijają….
- Prędzej ze mnie samego…
- Hehehe…..daj spokój….niby czemu miałyby się z ciebie śmiać….
- No nie wiem….tak tylko świruję…po prostu jakby miały się śmiać z nas, to prędzej ze mnie niż z ciebie…. – odparł podając Michałowi d**gi koniec prześcieradła. – Nieźle było w ogóle, co?
- No kurde stary…..do teraz jestem w szoku….zwłaszcza po tym jak spuściłeś się Lidce do buzi….
- Ej….samo tak wyszło, nawet nie zdążyłem nic zrobić…
- Nie tłumacz się ej….przecież nie mam o to pretensji……wręcz przeciwnie….miałem nawet nadzieję, że wszystko połknie…..
- Heheh….pewnie wiesz, krępowała się tak od razu za pierwszym razem….
- Pewnie tak….
- Monikę to sam widziałeś…..zachowywała się jakby nikogo z boku nie było, jakby nikt na nią nie patrzył…..a już tym bardziej ja….gdybyś posłał jej wszystko w gardło a nie na buzię, to połknęła by to bez sekundy namysłu….
- A tobie nie przeszkadzało, że doszedłem jej na twarz?
- Ani trochę…. – odparł bez namiętnie Krzysiek – Patrzyłem na to z równym upodobaniem co ty sam….
- Heheh….to fajnie….polecam się na przyszłość….
- Drzwi zawsze otwarte….
- Ciekawe jak często w ogóle uda nam się organizować takie imprezki….
- Mam nadzieję, że jak najczęściej……nie myślałem, że to kiedyś powiem, ale fajnie się bzyka jak ktoś patrzy z boku….
- Noo….zwłaszcza, że patrzy właśnie twoja żona a ty posuwasz sobie inną….
- Dokładnie…..przyznam, że wrażenia były niesamowite jak patrzyłem na nią kiedy robiła ci loda, albo jak na ciebie wsiadała….
- Myślałeś sobie…..kurde….moja żona ma w sobie właśnie innego kutasa….i ujeżdża go sobie na moich oczach….
- Coś w tym stylu….ty też?
- Nom….tylko, że Lilka nie jest jeszcze moją żoną….
- Ale będzie, co nie?
- No będzie, będzie….wyobrażasz sobię tę noc poślubną, ej?
- Heheh…..nom, nigdy jeszcze nie przeleciałem czyjejś panny młodej….ani Monika pana młodego….
- Hah….ale będzie jazda….już to widzę….
- Co już widzisz? – przerwała mu nagle Lilka, która wraz z Moniką niepostrzeżenie znalazły się w pokoju….
- A nic…. – odparł Michał lekko przestraszony. – Tak sobie ze szwagrem gadamy….dzielimy się wrażeniami….
- Ah tak? No to jak mężu twoje wrażenia po tym jak zobaczyłeś żonę pieprzącą się z innym? – zapytała Monia podchodząc i łapiąc za fiuta Michała.
- No całkiem całkiem….tylko myślę, że nie pokazałaś mu jeszcze na co cię tak naprawdę stać…
- Oczywiście, że nie pokazałam…. – odparła spoglądając Michałowi głęboko w oczy. – Żadna kobieta nie pokazuje stu procent swoich możliwości za pierwszym razem, prawda siostrzyczko?
- Zgadza się…. – odrzekła Lilka lustrując wzrokiem szwagra. – Stać nas na znacznie, znacznie więcej…. – dodała dając mu tym samym do zrozumienia, że jeszcze nic tak naprawdę nie widział.
- Chyba pora spać…. – wtrącił Michał jak kutas znów budzi mu się do życia na skutek dotyku Moniki.
- Jak tylko ************ odczepi się w końcu od twojego wacusia…. – dodała Lilka.
- O jeeeezuuu ej…. – obruszyła się Monia żartobliwie puszczając niechętnie rosnącego w jej dłoni penisa. – Chodź mężu….idziemy….. – rzekła a Michał po raz ostatni chwycił ją za piersi.
- Pan, nie mam dosyć piersi szwagierki…. – podsumowała tę scenę Lilka.
- No co? Nie mogłem się powstrzymać…. – odparł gdy Monika z Krzyśkiem już wyszli.
- Widzę…. – odparła wchodząc do łóżka. Po chwili Michał dołączył do niej czując jak mocno się w niego wtula. – I jak ci się podobało? – zapytała od razu.
- Ale co?
- No jak to co? To wszystko….co z nim robiłam….jak mu obciągałam, jak się z nim pieprzyłam? Robiłam to dla ciebie…..
- Akurat heheh….
- No może dla siebie troszkę też…..ale głównie dla ciebie….ciągle słyszałam w głowie twoje słowa, jak mówiłeś, że chciałbyś mnie zobaczyć z innym….i tylko miałam nadzieję, że ci się podoba to na co patrzysz….
- Podobało mi się….byłaś świetna….Krzysiek mówił, że już nie może się doczekać powtórki…
- Hihi….no nie dziwię mu się w sumie…..nagle po dziesięciu latach bycia z jedną i tą samą babą ma możliwość posuwania innej….
- Noo i to na dodatek jej siostry…. – zauważył Michał… - a tobie się podobało?
- Patrzenie jak pieprzysz Monikę?
- Nieee….to wiem, że ci się podobało….ale to jak pieprzył cię szwagier? Fajnie było czuć go w sobie?
- Fajnie…. – przyznała – a jeszcze fajniej jak patrzyłam na Monikę….i myślałam sobie, że rucham się z jej mężem….
- Ona chyba nie zwracała na was większej uwagi….
- Heh….zwracała, zwracała….może nie było tak po niej widać….ale uwierz mi….nie uszło jej uwadzę to jak mu było dobrze….
- A ty już się cieszysz, że było mu lepiej z tobą niż z nią….
- Hihi….może troszkę….
- Yhy….już ja was znam….wszystkie jesteście takie same… - podsumował ją Michał.
- No no….a opowiesz mi jak tam waliło ci się Monikę w dupę? – wypaliła nagle.
- O jaaaa…..to już nawet tym zdążyła ci się pochwalić? – odparł zaskoczony.
- No raczej…..przecież by nie wytrzymała…. – rzekła Lilka. – To ci się poszczęściło co nie? Pierwszy raz i od razu dała ci dupy….
- Tak jak mówiłaś….miała na to ochotę od samego początku….
- I pewnie teraz będziesz zapinał ją w odbyt za każdym razem, co?
- Heh….jak będzie chciała….bo mi to tam bez różnicy….
- Akurat….bez różnicy, bo ci uwierzę…. – a po chwili ciszy dodała – to mnie pewnie też będziesz chciał teraz częściej w pupę posuwać, co?
- Nie…dlaczego? Przecież wiem, że nie przepadasz za tym tak jak ona….i na pewno nie będę cię do tego zmuszał czy namawiał….
- Krzysiek za to na pewno będzie próbował mnie namówić….Monia opowiadała mi, że ostatnio bardzo mu się to spodobało….
- No to fajnie….czy nie?
- Czy ja wiem…..ale chyba jeśli ty walisz w dupsko moją siostrę, to i on może to robić ze mną….
- I ma mniejszego, więc pewnie tak tego nie odczujesz….
- Oj, odczuję, odczuję…. – stwierdziła próbując wyobrazić sobie podobną scenę.
- A dzisiaj niczego nie próbował?
- Z moim tyłkiem? Poza lizaniem go, to nie….
- Ojej….lizał ci dupcię…. – zainteresował się Michał.
- Nom….lizał, lizał….i nawet nieźle mu szło…..do teraz pamiętam to uczucie….
- Kurde ej…..następnym razem muszę to zobaczyć….
- Hihih….chcesz popatrzeć sobie jak mi szwagier będzie tyłek lizał?
- I nie tylko…..chcę zobaczyć jak liże ci cipę, cycki….wszystko….od początku do końca….a Monika będzie mi w tym czasie trzepała gruchę, żeby nic mi nie umknęło….
- A gdy już skończymy, to co? Zmiana?
- Dokładnie…. – nastała kolejna dłuższa chwila ciszy, podczas której Michał prawie już zasnął, ale Lilka wciąż myślała o wcześniejszych wydarzeniach.
- A pamiętasz, że jeszcze czeka cię Agnieszka?
- Hmm? – burknął już zaspany.
- No Aga….moja Aga….z którą pieprzyłam się na imprezie u niej….opowiadałam ci przecież….
- No wiem….spoko…..zaproś ją kiedyś, to zerżnę ją z przyjemnością….
- Będziesz rżnął nas obie….
- Jasne….możesz nawet zaprosić też Monię….trzech lasek na raz jeszcze nie posuwałem….
- A dwie tak?
- No zdarzało się…. – odparł przypominając sobie jak w szkole ratowników pieprzył dwie koleżanki z klasy Ewę i Gośkę po imprezie w domu tej d**giej.
- A to ciekawe…..nigdy mi nie opowiadałeś…..
- A czym tu się chwalić? Interesuje cię to kogo posuwałem przed tobą?
- Heh….normalnie by mnie nie interesowało, ale w obecnej sytuacji wydaje mi się to dość ciekawe…. – stwierdziła odnajdując ręką jego kutasa który jak się okazało był nieźle nabrzmiały.
- Mnie tam bardziej interesuje to kto ciebie będzie pieprzył w przyszłości, a nie kto robił to kiedyś….
- Oprócz ciebie i Krzyśka? Hmm….nie mam pojęcia….za dużo możliwości to nie mam hihi….
- A brat Agi?
- Felek? Jak tak bardzo chcesz to się z nim prześpię….zrobię to z każdym jeśli tylko cię to uszczęśliwi…..
- Heheh…..to ekstra…..
- Zaproś kiedyś kumpli z pracy….zrobię im maraton obciągania i każdemu każę skończyć sobie w ustach….myślisz, że by się ucieszyli?
- Przynajmniej ci którzy są singlami…. – zauważył Michał.
- Tym zajętym teżbym poobciągała…..nawet chętniej niż tym wolnym….
- Heh….myślisz, że dałabyś radę trzem czy czterem chłopa na raz?
- Trzem bez problemu…..jednemu bym obciągała a dwóch w tym czasie by mnie pierdoliło….
- No już to widzę….
- A ty byś mógł tylko stać i patrzeć jak mnie biorą….wpychają swoje kutasy we wszystkie moje szpary….mocno, głeboko….wręcz brutalnie….
- No no…..znowu ponosi cię wyobraźnia kochanie….
- Może troszkę hihi…. – przyznała Lilka, jednocześnie wyobrażając sobie jak obcuje z trzema facetami na raz. Ciekawe jakby to było? Jeden fiut w cipie, d**gi w tym samym czasie w dupie a trzeci jeszcze w ustach i wszystkie pchające ją na maxa. Czy jej ciało by to wytrzymało? Dwóch obsłużyłaby bez problemu, jeden posuwałby ją w cipę a d**giemu robiłaby w tym czasie loda, coś jak Monika wcześniej z Michałem i Krzyśkiem. Problem pojawiał się gdy pojawiłby się trzeci i zacząłby wpychać się w jej odbyt. – Chociaż kto wie….po tym, jak będziecie mnie brać we dwójkę z Krzyśkiem, może znowu zacznie mi być mało….
- No to wtedy załatwimy ci trzeciego…..ale do tego czasu, lepiej skupmy się na rzeczywistości….
- Ciagle czuję w ustach jego spermę…. – rzuciła nagle a Michałowi aż zakołatało serce gdy sobie o tym pomyślał. Nie był to bowiem żaden sen. Mąż jej siostry naprawdę spuścił się jej do buzi. I chociaż wszystko wypluła to i tak przez chwilę ją w nich miała.
- Smakowała?
- Czy ja wiem….sperma jak sperma….słonawa….
- Ale nie moja….
- Nom….nie twoja….miałam w ustach spermę innego…. – droczyła się z nim – widziałeś od samego początku jak się we mnie spuszczał?
- Nie….początek mi umknął….widziałem jak już zaczęłaś ją wypluwać….
- I co wtedy czułeś?
- Dumę…. – odparł.
- Heheh, akurat….
- Poważnie….byłem z ciebie dumny, że się na to odważyłaś….nie każda dziewczyna zrobiłaby dla swojego chłopaka to co ty zrobiłaś dla mnie…
- Bo może nie każda kocha swojego chłopaka tak jak ja kocham ciebie…..
- Heh….możliwe….
- A po za tym….wiedziałam, że ty też spuścisz się Monice powyżej szyji, więc stwierdziłam, że nie będę gorsza heheh…..
- Sprytnie…..to pewnie teraz gdy spotkacie się sam na sam, nie będziesz już wypluwać, co?
- Martwi cię to?
- Nie kochanie…..fascynuje…. – odparł a Lilka przetwarzała w głowie jego słowa. Nie mogła się nadziwić jak mogło kogoś fascynować to, że jakiś inny facet będzie się na nią spuszczał czy też robił z nią wszystkie te rzeczy które powinna robić tylko z nim. Dopiero po chwili przypomniało jej się, że ją samą fascynuje to wszystko. Nie mniej niż Michała. Gdy patrzyła jak spuszczał się Monice na twarz, nie czuła zazdrości ani gniewu. Była maksymalnie podniecona, czuła się jakby czekała na to od tak dawna. A twarz siostry ociekająca spermą jej chłopaka zapadnie jej w pamięci już do końca życia. Podobnie jak widok jej ujeżdżającej go tuż obok niej samej pieprzącej się z jej mężem.
Były to tak podniecające sceny, że nie sposób było ubrać ich czasami w słowa. Nagle seks
tylko we dwójkę w zaciszu własnego mieszkania stał się czymś nadwyraz nudnym i tak zwykłym, że Lilka zapragnęła już zawsze kochać się w powiększonym gronie. Było to oczywiście niemożliwe, ale przynajmniej pozostawała jej myśl, że ma taką możliwość.
- Dziwne masz fascynacje kochany….
- No raczej….. – a po chwili dodał – twoje też nie są jakieś normalne….
- A niby co mnie tak fascynuje?
- Cipa twojej siostry, na przykład….w ogóle chyba fascynują cię cipy….i ją też….patrząc na to jak cię wtedy lizała….musi to lubić….no i ty też….
- Heh…..no cóż….chyba jestem winna…. – przyznała się bez kręcenia. – Ale chyba nie przeszkadza ci to, że od czasu do czasu lubię polizać sobie jakąś cipkę, co?
- Absolutnie…..o ile nie zaniedbasz przez to mnie…
- A czy kiedyś cię zaniedbałam?
- No jeszcze nie….ale mówię tak na przyszłość….
- No cóż….pamiętaj, że jak kiedyś poczujesz się zaniedbany to masz jeszcze Monikę…
- Heh…..szkoda, że i ty jej nie polizałaś cipki….chętnie bym to zobaczył….
- Jeszcze zobaczysz….i to pewnie nie raz….teraz skoro już wiesz, że to robimy…..
- Z Agą też chciałbym cię zobaczyć…. – odparł nagle co miło zaskoczyło jego dziewczynę.
- Heheheh…..z kimś jeszcze też?
- Nom, teraz jak już mówisz to w sumie z każdą twoją kumpelą…***ą, Martą…..
- Hahah….a potem sam byś chciał je przelecieć…..
- Każdą jedną…..
- Cycatą Martę chyba najbardziej co?
- No ta to jest rakieta…..jej też lizałaś cipę wtedy u Agi?
- Hihii…..nie jej nie….ale widziałam jej cycki…***abeli też….
- Kurde….normalnie ci zazdroszczę…..
- Masz czego, powiem ci…..obie mają cycki nie z tej ziemi….i umieją z nich korzystać….
- I pewnie znają twoje opowieści o mnie?
- Znają….i są na ciebie nieźle nagrzane, tylko nie okazują tego tak jak ************…..
- Heheh….Monia…..ta to jest dobra…..musiałabyś widzieć jaka była dzika pod tym prysznicem. Normalnie nie uwierzyłbym, że miała takie braki. Ale jak mi się dobrała do kutasa to wyglądała jakby rzeczywiście przez kilka lat żadnego nie widziała…..
- No widzisz….jest z Krzychem już tyle lat…..urodziła mu dziecko i jakoś stracił na nią ochotę….
- Ale z nami tak nie będzie, prawda?
- No nie wiem…..mam nadzieję…. – odparła Lilka – nie chciałabym, żebyś stracił na mnie kiedyś ochotę….
- Heh….to raczej nie realne….
- Bo wiesz, że lubię lizać inne cipy….pieprzyć się z innymi facetami….i pozwalać ci na to samo?
- Heheh….między innymi…..
- Oj kotek, kotek….idziemy już lepiej spać…..bo jutro nie wstaniesz….
- Racja….. – przyznaj Lilce rację. Chwilę potem oboje już spali bo byli naprawdę zmęczeni.
W tym samym czasie Krzysiek z Moniką również dzilili się w swojej sypialni wrażeniami.
Monika jednak nie pochwaliła mu się tym, że dawała Michałowi dupy pod prysznicem chcąc by zostało to tylko między nią a nim. No i jej siostrą bo jej oczywiście od razu się z tego zwierzyła.
- Nigdy nie mówiłaś mi, że smakują ci inne cipki kochanie…. – zagadnął do niej gdy również leżeli już w swoim łóżku. – Zwłaszcza cipka twojej siostry….
- Bo ona jest wyjątkowa…..też pewnie coś o tym już wiesz, prawda? Dała ci ją polizać?
- Dała….i masz rację….jej cipka jest wyjątkowa….ale, żeby interesowała się nią własna siostra….
- Aż tak ci to przeszkadza?
- Nie….ale jestem zdziwiony….a właściwie to zszokowany….nie miałem pojęcia, że wiesz….
- Że lubimy z siostrą polizać sobie cipki? – wypaliła. – Z tego co pamiętam to patrzyłeś na to z zapartym tchem, waląc sobie konia niemal bez opamiętania. Pewnie żałujesz też, że i ona mi nie polizała co?
- No, i jeszcze byście się zaczęły tam pieprzyć….
- A co w tym złego?
- Uprawiać seks z własną siostrą? Niech no pomyślę….
- Ej, o co ci chodzi? To ci się miało podobać, a nie sprawiać, że będziesz mi teraz robił jakieś wyrzuty….
- Nie robię ci wyrzutów….po prostu nie miałem pojęcia, że łączą cię z Lilką takie bliskie relacje.
- No łączą, i co? Zabronisz mi ich?
- Nie….nie mam zamiaru…
- No i dobrze….bo musisz wiedzieć, że są dla mnie tak samo ważne jak nasze własne relacje….i choćby nie wiem co, nie zrezygnuję z nich….
- Jesteś bi kochanie? – zapytał nagle. – uprawiałaś z nią normalny seks? – Monika chwilę poczekała, dopiero potem zdecydowała się na odpowiedź.
- Tak…..kochałam się z nią zanim jeszcze poznałam ciebie….i po ślubie też nam się zdarzało. Tyle, że już nie tak często…..zadowolony?
- Cieszę się, że jesteś ze mną szczera…. – odparł tylko.
- Wiesz co…..myślałam, że bardziej zapadnie ci w pamięci to jak Michał spuszczał mi się na twarz….
- Bo zapadło….ale na to byłem przygotowany…..a na to, że będziesz lizała cipę siostrze już nie….
- Oh…..nie przesadzaj ej….. – odparła ignorującym tonem. – Ciesz się, że w końcu ją przeleciałeś, że zrobiła ci lachę i pozwoliła spuścić się do ust….
- Cieszę się…..i to bardzo….do teraz widzę przed oczami jak strzelałem jej do środka….miałem nadzieję, że połknie wszystko….ale….
- Ale się przeliczyłeś…..myślałeś, że już za pierwszym razem będzie ci robiła loda z połykiem, czy co? Ciesz się, że w ogóle pozwoliła ci się spuścić do otwartej buzi….już za samo to powinieneś dziękować losowi….
- Ciekawe czy Michał też mu dziękuje, za to, że ospermił ci całą twarz…..
- Wiesz co….odnoszę wrażenie jakby ci to przeszkadzało…..
- Mówiłem ci, że nie…. – odparł Krzysiek – jak dla mnie to może ci się spuszczać gdzie tylko chce….
- Dobrze wiedzieć…..następnym razem każę mu spuścić mi się prosto w cipę…. – odcięła się mężowi. – A potem będziesz patrzył sobie jak jego sperma wycieka mi tam ze środka….
- Nooo…..brzmi interesująco…. – rzekł doskonale wiedząc, że żona się z nim przedżeźnia. Nie znaczyło to jednak, że tego nie zrobi. Prędzej czy później. Kwestią czasu było gdy oboje zaczną zalewać nie swoje partnerki. – Tylko pamiętaj, żeby być wtedy na tabletce….żebyś czasem nie skończyła z brzuszkiem….
- A jakby tak *******a nie zadziałała?
- Nawet tak nie gadaj….. – odrzekł teraz z całą powagą. Monika szybko zorientowała się, że był to kiepski dowcip. Bądź co bądź chodziło przecież tylko o seks i dobrą zabawę, a nie ******** dzieci innym.
- Oj, żartuję przecież. Co się tak unosisz zaraz….
- Nie unoszę się….tylko nie chcę nawet myśleć o tym, że mogłabyś zajść w ciążę z kimś innym przez to, że pozwoliłaś mu spuścić się sobie do środka…..
- Nie przejmuj się…..jeszcze nie słyszałam, żeby kiedyś *******a nie zadziałała….. – uspokoiła go Monika.
- No i oby tak zostało….. – stwierdził, po czym dodał – dobra idziemy spać. Ja jutro wstaję pierwszy…..a zostało mi może ze cztery godziny spania….
- No dobrze…..już śpimy…. – odparła łagodnie Monika. W chwili gdy zapadła cisza zaczęła żałować, że nie leży teraz w d**gim pokoju wtulona w Michała. Cały czas wspominała to jak się kochali i jak było jej wtedy cudownie. Z Krzyśkiem nigdy nie przeżyła czegoś podobnego, podobnie jak z żadnym inny facetem z którym się pieprzyła. Miała ochotę pójść tam i wpaść do łóżka jemu i Lilce i zrobić z nimi cudowny trójkącik. Chociaż Michałowi nie przeszkadzało to, że zdarzało jej się pieprzyć ze swoją siostrą.
Krzysiek tymczasem bił się z myślami. Na początku gdy zobaczył jak Monika klęka przed
siostrą i zaczyna lizać jej okolice intymne czuł nieziemskie podniecenie, ale gdy doszedł i całe napięcie opadło poczuł coś w rodzaju zgorszenia. Zobaczył jak rodzone siostry pieszczą się namiętnie i sam nie spodziewał się, że tak zareaguje. Sam przecież miewał wizje jak pieprzy własną siostrę. Asia gościła w jego myślach praktycznie za każdym razem gdy się masturbował. No ale nigdy nie zrobił z nią tego naprawdę. Próbował ją kiedyś podglądywać, jeszcze gdy mieszkał w domu z rodzicami, ale nigdy ani jej nie widział, ani nie dotykał, nie pieścił ani się z nią nie kochał. Dlatego nawet gdy się spuszczał robiąc to w wyobraźni na jej buźkę, czy wielkie cyce nie czuł tego co w chwili gdy zobaczył jak siostra siostrze liże cipę. Na dodatek wszystko wskazywało na to, że będą to robiły częściej i pewnie zobaczy to jeszcze nie raz. I nie będzie już żadnego skrępowania z ich strony, czyli pewnie będą już nie tylko lizały sobie cipy. Jedyne co go pocieszało to to, że gdy znów będzie podniecony tak jak tym razem, to nie będzie mu to tak przeszkadzało jak po wszystkim. A być może z czasem przywyknie do takiego widoku. Jaki miał z resztą wybór? Najlepiej było zamknąć gębę i podziwiać widoki, bo nie często widzi się dwie kobiety zabawiające się na twoich oczach!
Ranek zastał Krzyśka szybciej niżby się tego spodziewał. Wydawało mu się jakby dopiero
zamknął oczy. Obok niego leżała Monika, odkryta, naga, wciąż spała. Michał pewnie z chęcią wpadłby sobie na nią popatrzeć – pomyślał sobie. Po ostatniej nocy pewnie nie poprzestałby jednak na samym patrzeniu. Wszedłby do łóżka i zacząłby się do niej dobierać, jakby była jego kobietą. No….w sumie to dokładnie tak było….była teraz nie tylko żoną Krzyśka, ale i kochanką Michała. Miał teraz pełne prawo do zaglądania pod jej spódnicę kiedy tylko będzie miał na to ochotę oraz wpychania kutasa w każdy jej otwór. A on, jej mąż będzie mógł się temu jedynie przyglądać, lub i nie, gdy będą się pieprzyli pod jego nieobecność i co najwyżej robić to samo z Lilką. Właśnie…..Lilka….od razu przypomniał sobie moment w którym jego kutas zatapiał się w jej cipce którą pragnął poczuć od tak dawna. To była chwila którą zapamięta do końca życia. Podobnie jak ta w której po raz pierwszy wzięła go w usta i mu obciągnęła. Chuj tam z Moniką i Michałem – pomyślał sobie. Najważniejsze, że miał dostęp do jej siostry. Lilka tak bardzo go podniecała, że już na samą myśl o niej dostawał wzwodu. Nawet teraz jego kutas podnosił się gdy wspominał jak kochał się z nią ostatniego wieczora. Oddałby wszystko, żeby tylko ponownie przeżyć tę scenę spod prysznica gdzie ssała mu kutasa. Nie mógł się też doczekać aż zrobi to z nią na osobności, z dala od wścibskich oczu żony i jej chłopaka. Będzie mógł się wtedy rozluźnić i pokazać, że stać go na więcej niż pokazał jej ostatnio. A może i ona uraczy go czymś czego wstydziła się zrobić w liczniejszym gronie? Wciąż liczył, że da mu się przelecieć w tyłek. Może nie od razu….ale w końcu…chętnie by jej w niego zajrzał. Wiedział, że Michał bardzo szybko zacznie pieprzyć w dupę jego żonę bo była ona zagorzałą fanką seksu analnego i uwielbiała wszelką penetrację swojej odbytnicy. Szkoda, że nie wiedział, jako jedyny, że Michał miał już okazję odwiedzić ten jej ciasny przybytek.
Gdy udał się do łazienki na poranną toaletę do łazienki niespodziewanie weszła Lilka. Jej
obecność od razu wywołała uśmiech na jego twarzy. Pomyślał sobie nawet, że specjalnie tylko na to czekała. Jej ciała podobnie jak i jego również nic nie okrywało. Była całkowicie naga. Twarz miała zaspaną i ledwo widziała na oczy. Krzysiek bacznie jej się przyglądał a gdy to robił jego kutas osiągał coraz większe rozmiary aż do pełnego wzwodu. Lilka jednak nie zdawała się zwracać na to uwagi. Usiadła tylko na kibelku bo wyraźnie bardzo chciało jej się siku.
- Mogłaś mówić….to bym wyszedł na chwilę….
- A co, nie widziałeś nigdy sikającej dziewczyny? – zapytała. Jej oczy wciąż były zamknięte a zapalone światło wyraźnie ją w nie raziło.
- Tylko żonę….. – przyznał.
- No widzisz….ja to teraz prawie jak żona…. – uświadomiła mu.
- Mówisz? Więc chyba się nie obrazisz jak….. – i podstawił jej pod twarz kutasa. Widząc brak reakcji smyrnął ją nim po ustach bo widocznie go nie zauważyła.
- Ohhh…. – lekko się wystraszyła a Krzysiek wykorzystał okazję i wepchnął członka do jej otwartej buzi….wyglądało to dość komicznie zwłaszcza, że Lilka wciąż wyglądała jakby spała na ubikacji. Krzysiek natomiast uruchomił swe biodra i zaczął lekko poruszać kutasem wprzód i w tył.
- Mhmmm…..idealny początek dnia….
- Byłby taki gdybyś nie musiał jechać zaraz do pracy…. – odparła gdy udało jej się wyswobodzić.
- Nic nie poradzę…. – odparł orientując się, że gdyby nie musiał za niedługo wychodzić to pewnie już albo zaraz by się kochali. Lilka wstała, spuściła wodę i mocno ścisnęła mu kutasa w dłoni. On zaś wykorzystał tę chwilę i dorwał się do jej piersi, pieszcząc je rękoma.
- Nie mogłam zasnąć po tym jak mnie przeleciałeś….wiesz…. – rzekła nagle. Bardziej by sprawić mu przyjemność niż mówiąc szczerą prawdę.
- Co ty nie powiesz….
- No tak….czekam już na następny raz….moja cipka również…. – po tych słowach puściła jego członka i wyszła nie czekając na odpowiedź.
- Obyś nie musiała czekać zbyt długo…. – odparł szeptem, bardziej do samego siebie. Nie minęła chwila a w łazience pojawiła się Monika. Równie zaspana co jej siostra.
- Matko….ale się nie wyspałam….. – podjęła temat.
- Ty też….heh…. – odparł Krzysiek.
- Dzisiaj pewnie tylko Lila się wyśpi…..szczęściara…
- Noo….pamiętaj tylko, żeby jej klucze zostawić zanim wyjdziesz….
- Pamiętam…. – odparła siadając na ubikację podobnie jak przed chwilą Lilka. Krzysiek uśmiechnął się pod nosem. A możeby tak i jej wepchnąć kutasa w usta? Niee…..to nie byłoby to samo…. – stwierdził po chwili. Co to za frajda zrobić to z żoną? Ze szwagierką to i owszem, albo z siostrą jak w fantazjach….ale z żoną? Z nią niech tak sobie Michał robi. – Ojej….a ten wzwód to masz jeszcze od wczoraj? – zauważyła nagle Monia.
- No gdzie…..dostałem go jak weszłaś….
- Akurat….prędzej bym uwierzyła, że Lilka była tu przed chwilą…. – odparła co znaczyło, że nie miała pojęcia o wizycie swojej siostry. I dobrze…..tak ma być… - pomyślał sobie.
- Nie było….i w ogóle co to za reakcja…..myślisz, że na twój widok już mi nie staje?
- Na pewno nie tak szybko….
- To dlatego, że przypomniałem sobie jak wczoraj pieprzyłaś się z Michałem….
- Ah tak….i tak cię to podnieciło?
- No ba…..od razu mi staje gdy sobie pomyślę, że moja kochana żona dyma się z innymi….
- Zaraz tam z innymi…..z jednym innym…. – poprawiła go.
- Tak czy owak….dostaję wtedy mimowolnego wzwodu….widać podoba mi się to bardziej niż widać na pierwszy rzut oka….
- No mam nadzieję….bo jak na razie to wyglądasz na najmniej zadowolonego….
- Pozory kochanie….wiesz przecież, że nie jestem specem w okazywaniu emocji….
- Lilce jakoś okazywałeś je bez problemu….
- No i chyba nie ma się czemu dziwić, prawda?
- Prawda kochanie, prawda…. – odparła przytulając mu się do pleców. Poczuł na nich rozpłaszczające się, gorące piersi i od razu poprawił mu się nastrój. Widać wciąż miały tę unikalną zdolność mimo iż był z nimi obyty do znudzenia. Swoją ****ą, ciekawe czy gdyby siostra przytuliła się do niego swoimi, jeszcze większymi piersiami to też poczułby się tak błogo?
- Idę budzić małego pomału…. – odparł po chwili.
- Ja go obudzę…. – stwierdziła Monika – a ty skończ się szykować….
- No dobrze…. – zgodził się. Monika zarzuciła na siebie swój szlafroczek, ponieważ rankiem bywało chłodno i wróciła do sypialni by zbudzić swojego synka, którego Krzysiek przed pracą miał zawieźć do teściowej. W międzyczasie z d**giego pokoju wyłonił się Michał, który również szedł na rano do pracy i usłyszał krzątanie właśnie tam gdzie była Monika. Zaszedł więc pod drzwi i zobaczył ją w szlafroczku jak kręci się wokół łóżeczka. Wszedł po cichu do środka i póki go nie zauważyła bacznie się jej przyglądał.
- Pomóc ci z czymś? – zapytał a ona aż podskoczyła.
- Jezus! Ale, żeś mnie wystraszył….. – rzekła dochodząc do siebie po lekkim wstrząsie. Jej uwagę od razu przykuł jego wiszący, długi penis. – Na paradę z nim wyszedłeś….
- A co przeszkadza ci? To zaraz się pójdę ubrać….i tak w sumie muszę….czasu coraz mniej…. – odparł gdy Monika ubierała małego i wkładała go do fotelika w którym Krzysiek miał go zabrać. O dziwo ani dziś nie płakał ani nie wrzeszczał jak to czasami z rana się zdarzało.
- Poczekaj jeszcze….. – rzuciła od razu, nie mogąc się skupić na tym co robi. Jej wzrok co chwilę uciekał w jego stronę…..
- Zaraz wrócę….tylko się wysikam….bo już nie mogę….
- Krzysiek jest akurat w łazience….
- To nic…. – odparł a gdy wyszedł na korytarz, Krzysiek już ubrany czekał tam na niego.
- O, już wstałeś….i jak tam?
- Co? A nic….nie….byłem tylko zajrzeć, bo usłyszałem, że ktoś się krząta…. – tłumaczył się myśląc, że szwagier pyta o to czy zabawił się przez tą chwilę z jego żoną…..
- Co się stresujesz….nie o to pytałem heheh…. – odparł Krzysiek…. – ogólnie mi chodziło….
- Aaaa….nie no, jak tak to zajebiście….szalona noc….
- Szalona…. – powtórzył Krzychu. – Oby takich więcej….
- Zdecydowanie…. – zgodził się Michał a chwilę potem dołączyła do nich Monika z gotowym do ****i synkiem.
- No już…..wszystko gotowe…. – rzekła stając między nimi dwoma.
- To lecę…. – odparł Krzysiek….. – a wy jak jedziecie?
- A nie wiem…. – rzekła Monika zerkając na Michała…. – jak jedziemy?
- Mogę cię podwieźć jak chcesz…..to i tak po drodzę…. – odrzekł.
- O! To świetnie….nie będę musiała się tłuc autobusem….
- Dobra…..tylko daj Lilce te klucze….ok? – rzucił na koniec Krzysiek i wyszedł z mieszkania. Gdy tylko to zrobił Monika chwyciła za pasek od szlafroczka, odwiązała go i zrzuciła na ziemię. Nic więcej nie musiała robić. Michał podszedł do niej i od razu dopadł się do jej piersi. Trzymając je w rękach zaczął całować i ssać jej sutki które momentalnie stwardniały.
- Ohhh…. – westchnęła Monika czując jak język Michała pieści jej nabrzmiałe brodawki. – Chodźmy do łóżka…. – zaproponowała nagle łapiąc go za kutasa i mocno go ściskając.
- Waszego? Czy naszego?
- Tego pustego…. – odparła.
- Wiesz, że nie mamy zbyt dużo czasu…..
- Mamy go więcej, niż gdybym musiała jechać autobusem…. – odparła ciągnąc go do swojej sypialni. Gdy już do niej weszli, pchnęła go na łóżko, a gdy na nie opadł, wpakowała się między jego nogi i zaczęła pieścić jego przyrodzenie. Na pierwszy ogień poszły jaja które liżąc co chwilę wpychała sobie do buzi. W tym samym czasie rękoma masowała mu członka który bardzo szybko osiągnął wzwód. – Obciągnąć ci tego olbrzyma?
- Nie po to mnie tu zaciągnęłaś? – odparł pytaniem stawiając kutasa pod kątem prostym. Monika przez chwilę przyglądała mu się w milczeniu podziwiając jego majestat. Był to bowiem naprawdę wielki i piękny kutas. Na filmach ciężko byłoby takiego uświadczyć.
- Nie tylko po to…. – odparła sunąc języczkiem od spodu aż po sam czubek tego pięknego prącia. Gdy dotarła do szczytu, otworzyła szeroko usta i wpakowała w nie całą główkę.
- Oh fuck…… - wysapał czując żar jej gardła. – coś czuję, że będzie mi się dziś dobrze pracowało.
- Hihi…. – uśmiechnęła się tylko Monika. Wciąż ssała mu samą główkę a ręką masowała członka. Robiąc to czuła się jak ryba w wodzie. Michał uniósł głowę by podziwiać szwagierkę w akcji jak ssie mu pałę a wtedy jego oczom ukazał się widok który aż zaparł mu dech w piersi. Monika rzeczywiście ssała mu kutasa z tyłkiem wypiętym w stronę drzwi w których stała Lilka! Nie przyglądała się jednak biernie tylko podziwiając siostrę i swojego chłopaka w akcji masturbowała się pieszcząc sobie cipkę oraz piersi. Michał patrzył na nią a ona na niego. Widać, że też była nieźle podniecona. Zwłaszcza, że miała też przed oczami goły tyłek siostry. Jak na dłoni widziała obie jej szparki do których miała straszną ochotę się dopaść. *********** jednak przeszkadzać parze kochanków. Stała więc dalej i pieściła się w milczeniu. Monika tymczasem coraz bardziej się rozkręcała i z każdą chwilą brała kutasa coraz głębiej w gardło. – Chcesz mnie przelecieć? – zapytała nagle a Michał spojrzał tylko na swoją dziewczynę. Lilka kiwnęła mu potwierdzająco głową nie mogąc się samej doczekać aż zobaczy jak jego kutas wślizguje się w pochwę jej siostry. Będzie miała najlepszy widok!
- To pytanie retoryczne? – odparł pytaniem a Monika siadła teraz na nim okrakiem rozchylając szeroko pośladki. W tym momencie Lilka już nie wytrzymała i weszła do sypialni. Chwyciła kutasa Michała i rzekła….
- Pozwól, że ci pomogę siostrzyczko….. – i wsunęła członka w jej rozgrzaną pochwę.
- Ohhh!!! – krzyknęła Monia – Aaaaa, ty skąd się tu wzięłaś? Usłyszałaś nas czy jak….. – nie mogła się nadziwić.
- Obudziłam się, wyszłam do łazienki….a na korytarzu słychać was jak na jarmarku…. – odparła podchodząc bliżej twarzy Michała. – Pozwolicie, że się przyłączę….. – zapytała raczej stwierdzając fakt i usiadła podobnie jak Monika tyle, że na twarzy Michała dając mu tym samym do pieszczot swoje dziurki.
- Ejjj…..ja dzisiaj pracuję…..chcecie mnie zamęczyć? – odezwał się w końcu.
- Cicho bądź kochanie…..zaraz z ciebie zejdziemy…. – uciszyła go Lilka czując jak jego język wwierca się w jej cipkę. – Ohhhh taaaakkkk……liż tą cipkę….. – mówiła do niego jednocześnie patrząc w oczy siostrze. Siedziały teraz naprzeciwko siebie dosiadajac tego samego faceta. – A ty siostro….ujeżdżaj tego kutasa…. – poleciła Monice.
- No a co ty myślisz, że robię…. – odparła podskakując na twardym fiucie Monika. Lilka zaczęła pieścić jej podskakujące piersi co sprawiało Moni niesamowitą wręcz rozkosz. – Ohhhh…ohhhh – stękała starsza siostra. Michał mocno trzymał ją za pośladki i dobijał za każdym razem gdy opadała, tak by kutas za każdym razem wchodził w nią najgłębiej jak się dało. Po chwili Lilka wstała i usiadła sobie z boku patrząc jak jej chłopak pieprzy się z jej siostrą.
- Wsadź jej w dupę kotek…. – palnęła nagle a Monia aż zrobiła wielkie oczy….. – chcę zobaczyć jak wkładasz jej w ten śliczny tyłeczek….
- No gdzie….. – zaprotestowała Monika – nie teraz kochana….teraz to musimy już spadać…
- Dla was mógłbym tam się spóźnić do pracy…. – odparł Michał nie puszczając piersi szwagierki. Były one cudowne w dotyku. Duże, okrągłe, jędrne….idealnie leżały w ręce. Do tego ta jej ciasna pochwa otulająca jego kutasa. Nic dziwnego, że nie chciało mu się wstawać i zbierać do pracy. – Ale dobra…..Monia ma rację…..innym razem ryba zobaczysz jak wkładam twojej siostrzyczce w tyłek…. – zwrócił się do Lilki zrzucając jednocześnie Monikę z siebie na bok. Wykorzystał tę chwilę by leżąc za nią wejść w jej pochwę po raz ostatni, tak głęboko jak tylko mógł.
- Ohhhhhhh!!!!!! – wrzasnęła. – Ahhhh…..o jeeeeeezuuuuuu…….
- A ty co….orgazm dostałaś czy co? – zażartowała Lilka. Monika nic nie powiedziała a jej ciało zaczęło drżeć i dopiero wtedy Lilka zorientowała się, że zgadła.
- Heheh….chyba masz rację kochanie…. – rzekł Michał rytmicznie poruszając biodrami. Chwilę potem wysunął się ze szwagierki a ociakającego jej sokami kutasa nagle zaczęła obciągać mu Lilka. – Ohhh…..woowww….smakujesz soków siostry? – zapytał widząc jak Lilka oblizuje mu fiuta po całej długości.
- Yhyy…..lubię jej smak…. – odrzekła bez wahania. – przypomina mi czasy młodości….
- Hihi….wariatka…. – odrzekła Monia dochodząc powoli do siebie…. – jezuuuuu muszę się zbierać….nawet buzi jeszcze nie pomalowałam…..
- No to leć….masz jeszcze ze dwadzieścia minut…. – uspokoiła ją Lilka.
- Nie mam siły…. – odparła Monia wtulając się w kołdrę….
- No dalej, dalej…. – dopingowała ją siostra. – Wyśpisz się jak wrócisz….
- Albo w pracy…. – dodał Michał.
- Wiesz kotek, nie każda praca jest jak twoja….jak nie macie co robić to możecie sobie pospać…
- No właśnie….inni muszą pracować naprawdę…. – dodała Monika.
- No tak, bo ja to pracuję na niby….
- Nie na niby, ale tylko jak ktoś was wezwie…. – gdy tak sobie dywagował z Lilką, Monika wstała w końcu na równe nogi i podeszła do swojej szafy. Wyjęła z niej bieliznę z czerwonej koronki i zaczęła ją wkładać na oczach siostry i jej chłopaka.
- Ale rakieta z tej twojej siostry ryba…. – skomentował ten pokaz Michał a Monika uraczyła go słodkim uśmiechem. Jej sutki ledwo, ledwo ale jednak wybijały się spod koronkowego materiału, natomiast muszelka była zasłonięta przez jego grubszą część. Prezentowała się niczym Emily Ratajkowski choć była nieco niższa.
- Wiem…. – odparła tylko Lilka. Sama podziwiała siostrę z niemniejszym zachwytem co Michał.
- Pewnie sama byś ją teraz przeleciała, co?
- Hihi… - zaśmiała się Monika.
- No ba…. – odparła wlepiając wzrok w siostrę – zerżnęłabym ją lepiej niż każdy z was….
- Nie wątpie…. – stwierdził Michał.
Kilka chwil później również i on poszedł się zbierać zostawiając Lilkę samą na łóżku w
sypialni jej siostry. Gdy razem z Moniką zbierali się już do wyjścia Lilka postanowiła wykorzystać to, że przez jakiś czas pobędzie sama w jej mieszkaniu. I gdy ci już wyszli, poszła po swój telefon i wróciła z nim do sypialni, gdzie kładąc się na łóżku zaczęła nagrywać krótki filmik jak się masturbuje z zamiarem wysłania go Krzyśkowi. Trwał on może ze trzydzieści sekund, ale w tym czasie Lilka wyła i stękała jakby pieprzyła ją banda murzynów. Wraz z tym filmikiem wysłała mu krótką wiadomość…
- L: Ależ wygodne to wasze łóżko….nie mogę się już doczekać aż mnie na nim weźmiesz…. – na odpowiedź nie musiała długo czekać.
- K: Przyzwyczajaj się do niego….pewnie spędzisz w nim nie jedną noc….
- L: Już czuję się jak u siebie…..aż mnie cipka zaswędziała jak sobie pomyślałam co będziemy w nim robić….
- K: No właśnie widzę….szkoda, że sam nie mogę cię teraz po niej podrapać….
- L: Też tego żałuję….tylko twój kutasek sprawiłby mi teraz ulgę…..tak bardzo chciałabym go teraz w sobie poczuć….nie mogę wytrzymać…..pragnę mieć cię w sobie….czuć jak się we mnie poruszasz…..
- K: Też bym tego chciał….uwierz mi…..jedyne o czym myślę to twoje ciepłe wnętrze….i mój kutas się w nim zatapiający…. – odpisał nie mogąc odżałować, że w jego sypialni, na jego łóżku leży masturbująca się Lilka.
- L: Czym prędzej musimy to powtórzyć….w twoim łóżku, albo w moim, a najlepiej najpierw w jednym a potem w d**gim….
- K: Jestem za…..chętnie dobiorę się do twojej cipki w twojej sypialni….
- L: Ugoszczę cię w niej po królewsku….oddam całą siebie….zaproszę do zwiedzenia każdej norki….
- K: Brzmi interesująco…..
- L: Chcesz wyruchać mnie w dupę? – ta wiadomość sprawiła, że aż zakręciło mu się w głowie.
- K: Chciałbym pieprzyć cię w nią za każdym razem…. – odpisał chcąc nadać tej wiadomości odpowiedniego wydźwięku.
- L: Oh….nie wiedziałam, że aż tak cię ona kręci…..jest taka wąziutka i ciasna….twojemu wackowi z pewnością się w niej spodoba….
- K: A słyszałem, że nie lubisz zbytnio mieć go w dupie…..
- L: Kiedyś nie lubiałam….ale teraz mam zamiar to wszystko nadrobić….i to z głównie z tobą….
- K: A co, Michał ma za dużego?
- L: Nie…..on w tym czasie będzie ruchał w dupę twoją żonę….moją zostawi, żebym mogła bez przeszkód dawać ją tobie….
- K: Heh….to chyba ja zrobię to samo…..
- L: Heh…..dupa Moniki jest bardziej zaprawiona w bojach niż moja….więc wydaje mi się, że będziecie mogli walić ją w nią oboje bez obaw….
- K: To mówisz, że Michał nie okazywał twojej pupci należytej uwagi? Aż nie chce mi się wierzyć….
- L: Chciał, ale ja mu wcześniej nie pozwalałam…..teraz staram się to nadrabiać….ale szczerze, to jego kutas jest dla mnie za duży….przynajmniej na początek….dlatego chcę, żebyś to ty zajął się jego dalszą edukacją…..jeśli wiesz co mam na myśli….
- K: Chyba wiem….i zrobię to z przyjemnością…..staje mi na samą myśl o tym….
- L: A ja się robię cała mokra….
Po wymianie jeszcze paru sprośnych wiadomości, Krzysiek zajął się w końcu swoją pracą
na której ani trochę nie mógł się jednak skupić. Cały czas korciło go by wyjąć telefon i jeszcze raz obejrzeć filmik jak Lilka masturbuje się na jego łóżku. Na dodatek ta wymiana zdań na temat seksu analnego i tego, że Michał będzie ruchał w dupę jego żonę, a on Lilkę, wcale nie ułatwiała mu zadania.
Tymczasem Michał podwoził Monikę do pracy i w aucie również nie ustawała dyskusja na
temat zajść zeszłej nocy. Było to bowiem wydarzenie bez precedensu zarówno w życiu jego jak i jej, oraz ich partnerów. Nie dość, że uprawiali seks we czwórkę w jednym pokoju to na dodatek zamieniali się partnerami, co było najważniejszym wydarzenim owego wieczoru. Po dziesięciu latach znajomości Moniki i Krzyśka i trzech latach małżeństwa oraz ponad dwóch latach znajomości Lilki z Michałem nikt z nich nie przypuszczał, że kiedykolwiek dojdzie między nimi do takiego spotkania. Między całą czwórką wytworzyła się taka chemia, że nie sposób było nad nią zapanować. Górę wzięły olbrzymie emocje oraz pierwotne instynkty. Chęć przeżycia perwersyjnych, seksualnych przygód bez najmniejszych problemów pokonała w boju szarość życia codziennego. Teraz w życiu całej tej czwórki działo się tyle, że ledwo to ogarniali. Monika czuła, że dopiero teraz tak naprawdę zaczęła żyć całą pełnią. Miała męża i dziecko ale widocznie do pełni szczęścia brakowało jej kochanka w postaci chłopaka swojej siostry, a także jej samej. Michał również poczuł się spełniony, mogąc zobaczyć jak jego dziewczyna kocha się na jego oczach z innym facetem. Krzysiek w końcu przespał się z siostrą swojej żony o której marzył odkąd tylko ją poznał a Lilka nie tylko spełniła marzenie swojego chłopaka ale także i swoje jakim było spróbowanie seksu z kimś kto nie miał ponad dwudziesto centymetrowego penisa. Każdy był tu więc zwycięzcą, mniejszym lub wiekszym ale nie było tu przegranych. Monika wyglądała na najszczęśliwszą. Monotonia jaka wkradła się w jej małżeństwo, narodziny dziecka, ignoracja ze strony męża po ciąży tak ją zdołowały, że dopuściła się zdrady i poszła do łóżka z kolegą z pracy. Kochała się z nim w pracy nie tyle z chęci odegrania się na Krzyśku czy coś w tym stylu, ale z desperacji. Prawie dwa lata bez seksu doprowadziłyby do tego każdą kobietę. Nie wspominając już o tym, że Monika miała olbrzymie potrzeby a seks był dla niej bardzo ważny jak nie najważniejszy w życiu małżeńskim. Gdy ją go pozbawiono, zrobiła to co każda inna kobieta w jej sytuacji. Teraz na szczęście pojawił się Michał który już zawładnął jej myślami a po mału wkradał się i do jej serca. Cechy które posiadał, zarówno te charakteru jak i fizyczne przyciągały ją jak magnes.
I choć wiedziała, że nie powinna tego robić to siłą rzeczy powoli czuła, że się w nim
zakochuje. Fakt tego, że teraz mogła się z nim kochać kiedy tylko chciała jeszcze bardziej pchał ją w jego ramiona. Miewała nawet nieczyste myśli jak odbija go swojej siostrze. Ale wiedziała, że nie było to żadnym rozwiązaniem. Przecież teraz miały go dla siebie obie. Tyle, że to nie Monika zasypiała obok niego każdej nocy. Nie ona szykowała mu obiadki, nie prała mu ubrań, nie ona witała go wypiętym tyłeczkiem gdy wracał z pracy. Mogła jedynie przyjść, przespać się z nim i tyle. Potem musiała wracać do domu, do swojego życia. A to wracało do tej samej monotonii gdy tylko Lilka z Michałem wracali do siebie, bądź ona wracała od nich.
Krzysiek również wydawał się nie mieć większego szczęścia z Lilką. Ale w sumie był środek tygodnia, więc nie było się czemu dziwić. Jedynie Michał bywał w tygodniu w domu z racji tego, że miał dyżury co d**gi lub trzeci dzień. Lilka pracowała codziennie w dwóch zmianach z wolnym co d**gim weekendem, Krzysiek podobnie a sama Monika od poniedziałku do piątku.
Był akurat czwartek. Monika wracała już z pracy w której znowu miała tyle roboty, że o mało co znowu nie poprosiłaby kolegi Pawła o pomoc za którą odwdzięczyłaby się tyłkiem. Powstrzymała się jednak nie chcąc by Michał był tylko kolejnym jej kochankiem. Miał on być jedynym. Koniec więc z dawaniem dupy po kątach. Przystanek na którym wysiadała znajdował się tuż pod blokiem w którym mieszkała jej siostra. Za każdym razem gdy Monika wychodziła z autobusu przechodząc kilka metrów odwracała głowę za siebie i patrzyła czy ktoś nie stoi akurat na balkonie. Tym razem nie było inaczej i prawie ugięły jej się nogi widząc na nim Michała patrzącego na okolicę. Zaczęła energicznie machać ręką, żeby ją zauważył i po chwili już sam zaczął jej machać. Monice serce waliło jak młotem. Miała niezmierną ochotę cofnąć się i zajść do niego ale nie była pewna czy Lilki czasem nie ma w domu? Długo jednak nie musiała się zastanawiać, bo Michał machnięciem ręki zapraszał ją do siebie. Bez wahania więc cofnęła się wiedząc doskonale, że pisała do Krzyśka, że zaraz będzie w domu. Nic jej to w tej chwili nie obchodziło bowiem ochota na spędzenie chociaż kilku minut sam na sam z Michałem była zbyt duża. Michał, widząc, że Monika się cofa wrócił do mieszkania i w momencie gdy wchodził do korytarza rozległ się dźwięk domofonu.
Wciskając guzik i wpuszczając szwagierkę do środka czuł napływającą do penisa krew.
Rósł mu wykładniczo w miarę jak Monika wchodziła na kolejne piętra. Gdy zapukała do drzwi musiał postarać się, by nie przywitać jej z pełnym wzwodem. Chociaż jak się domyślał, nie miałaby ona nic przeciwko temu. Otwierając je ujrzał ją w eleganckiej garsonce którą nosiła zwykle do pracy. Jasno szary kolor w porównaniu z białą koszulą i opalizującymi rajstopami bardzo dobrze działał na wyobraźnię.
- Pani do kogo? – przywitał ją z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Czy to biuro zaspokajania potrzeb szwagierek? – zapytała włączając się do gry.
- A i owszem…. – odparł zamykając za nią drzwi gdy już weszła – oferujemy szeroki wachlarz usług…..w zależności od rodzaju potrzeby…..
- Mam potrzebę seksualną….. – odparła bez ogródek – i to bardzo pilną…. – dodała podchodząc do niego od razu wyciągając rękę w stronę jego krocza. – O proszę…..widzę profesjonalna obsługa….od razu gotowa do działania…. – stwierdziła czując twardniejącego penisa. Nie mogła się już doczekać aż w końcu wydobędzie go na wierzch i zobaczy w pełnym majestacie.
- Szczycimy się tutaj wysoką jakością oferowanych usług….. – rzekł Michał czując jak Monika zaczyna masować mu członka przez spodenki. Wiedział, że nie przyszła tu tylko na pieszczoty. Nie po ostatnim razie i po tym co mu pisała.
- Cieszy mnie to niezmiernie….bo jestem w wielkiej potrzebie…. – odparła również się uśmiechając. Teraz już grzebała przy rozporku samej czując jak Michał kładzie ręce na jej pośladkach. Choć ich intencje były jasne, póki co zachowywali się trochę nieśmiało. Monika stwierdziła więc, że pora tę nieśmiałość przerwać i to jak najszybciej. – Ale ci go zaraz obciągnę! – rzekła patrząc mu prosto w oczy.
- Tak jak ostatnio? – zapytał podciągając jej miniówkę pod sam brzuch. Okazało się, że wcale nie miała rajstop tylko seksowne pończoszki a jej cipkę zakrywały skąpe czarne, koronkowe majteczki. – O popatrz…..pełna elegancja…. – dodał wlepiając wzrok w skrawek czarnego materiału który zasłaniał mu cudowną cipkę siostry jego dziewczyny. – To dla mnie się tak wystroiłaś?
- A jak ci się wydaje? – zapytała po czym w końcu udało jej się wydobyć na zewnątrz jego penisa. Gdy wzięła go w rękę poczuła jaki jest twardy i gruby i od razu zapragnęła go w sobie poczuć….. – Mój boże….. – westchnęła nie mogąc ukryć swojej ekscytacji. Wprawnym i wyuczonym ruchem obciągnęła napletek z główki i ścisnęła ją mocno w pięści. Wiedziała, że nie ma zbyt wiele czasu, ale nie mogła się z nim chwilę nie pobawić. – Moja siostrzyczka nie ma pojęcia jakie ma szczęście budząc się i zasypiać obok przystojniaka z takim sprzętem….
- No widzisz…..sama też możesz się od teraz uważać za szczęściarę….
- Ale nie taką jak ona…..ja nie będę cię miała na co dzień….
- Dla mnie to w sumie dobrze…..tak szybko się mną nie znudzisz….
- Chyba tylko ona mogłaby się znudzić seksem…..ja należę do tych którym to nie grozi…. – odparła Monia padając w końcu na kolana. – Przy tobie pewnie zostałabym nimfomanką. – Po tych słowach zaczęła całować mu penisa u podstawy cały czas pieszcząc główkę zaciśniętą pięścią. Stopniowo przesuwała usta coraz wyżej i wyżej.
- Ale nimfomanki pieprzą się z kim popadnie…. – odrzekł Michał patrząc jak Monika liże mu kutasa po całej długości.
- Ale ja byłabym taką inną nimfomanką…..pieprzyłabym się tylko z tobą….
- Ej….. – zaczął po chwili Michał – a Krzysiek czasem nie czeka na ciebie w domu?
- Czeka…. – odrzekła spokojnym, obojętnym tonem. – I pewnie zaraz będzie dzwonił gdzie jestem?
- I powiesz mu wtedy prawdę?
- Że zaszłam do szwagra na małe dymanko?
- W sumie nie powinien mieć z tym problemu….
- I nie miałby…..ale wolę, żeby o tym nie wiedział…..tak jest fajniej….bardziej tajemniczo hihi….
- No tak….tu masz rację….. – przyznał Michał. Cały czas patrzył jak Monika liże i całuje mu fiuta coraz wyżej aż w końcu jej usta znalazły się tuż przy główce którą w końcu zwolniła z uścisku. Nie trzymając go teraz wcale przyglądała mu się jak sterczał mniej więcej pod kątem czterdziestu pięciu stopni. Był naprawdę imponujących rozmiarów. Monika była gotowa spełnić każde jego życzenie byle tylko zdobyć jego łaski.
- A Lilka o której wraca? Żeby czasem nie zastała nas w chwili jak będę ci obciągała….
- Heheh…..w sumie to chętnie zobaczyłbym taką scenkę…. – przyznał Michał – Obciągnęłybyście mi wtedy we dwie….
- Tak myślisz?
- No ba…..niby obiecałyście sobie, że nie będziecie się z nami ruchały do czasu aż zrobimy to we czwórkę….ale nikt już chyba na to nie czeka….. – odparł przypominając sobie jednocześnie jak sam namawiał Lilkę by poszła z Krzyśkiem do łóżka przy pierwszej możliwej okazji.
- Masz rację heheh…..ale to tak nieoficjalnie….. – przyznała Monika – oficjalnie wciąż czekamy…
- Ty też na to czekasz? Żeby pieprzyć się ze mną na oczach męża?
- Który będzie pieprzył twoją dziewczynę? Oczywiście, że na to czekam….śni mi się po nocach jak bierzesz mnie na jego oczach…..a on bierze Lilkę na moich….
- Ja też…. – przyznał – Nie mogę się już doczekać, żeby ich zobaczyć….
- Bardziej cię podnieca patrzenie na nią, czy to, że ona będzie patrzyła na ciebie? – dopytywała Monika. W międzyczasie otwierała szeroko usta i wkładała do buzi główkę jego członka, która swoją ****ą była na tyle duża, że Monika czuła się jakby połykała co najmniej mandarynkę w całości.
- Ohhh….. – wysapał Michał czując ciepło jej gardła gdy coraz głębiej wpychała w nie jego członka – a już myślałem, że będę się nudził cały dzień aż Lilka wróci z pracy…..
- Zapomniałeś, że nie tylko ona będzie ci teraz umilała wolny czas, co? – odparła wyciągając oślinionego kutasa z ust.
- Zapomnieć nie zapomniałem…..po prostu nie spodziewałem się, że wpadniesz do mnie po pracy….
- Chyba zacznę to robić częściej…. – dodała wracając do zabawy penisem. Michał rzeczywiście był zaskoczony wizytą szwagierki. W planach miał już włączenie sobie gry i spędzenie całego popołudnia przed komputerem a tu proszę….taka niespodzianka.
- Koniecznie….ohhhhh….. – odparł wzdychając ponownie gdy Monika wsunęła sobie kutasa tak głęboko jak tylko mogła. Ssała go wybornie, nie za szybko, nie za wolno dopieszczając ręką. Był twardy jak skała, do tego gorący, pokryty nabrzmiałymi żyłami. Monika tak długo czekała na tę chwilę, że zaczęła tracić poczucie czasu. Zdawało jej się, że ma całe popołudnie, lecz lada chwila jej mąż pewnie zacznie dobijać się na jej telefon.
Wiedząc, że Monika przyszła do niego w jednym, konkretnym celu, Michał poczekał
jeszcze chwilę, racząc się jej obciąganiem, po czym podniósł ją do pozycji stojącej i zbliżył twarzą na odległość kilku centymetrów od jej własnej, tak, że oboje czuli swoje gorące, przyspieszone oddechy, wysunął z ust język i liznął nim po jej wilgotnych ustach. Chwilę później nastąpiła reakcja łańcuchowa i zaczęli się namiętnie całować. Monika czuła się jak w niebie, jakby dopiero co się zakochała i pierwszy raz całowała się z nowym facetem. Michał natomiast myślał o Lilce i o tym, że fajnie by było jakby ich teraz widziała. Mogłyby mu obciągać na zmianę, najpierw jedna siostrzyczka potem d**ga. Gdy tak się całowali Michał był pod wrażeniem sprawności języka Moni, który w niezwykły sposób sprawiał mu oralną przyjemność wewnątrz jego buzi. Nie mogła się od niego oderwać, toteż Michał wykorzystał ten moment i zaczął rozbierać ją od góry, chcąc chociaż przez chwilę mieć okazję by popatrzeć sobie na jej imponujących rozmiarów piersi. Gdy tak rozpinał jej koszulę po tym jak zrzuciła na podłogę garsonkę, Monia pragnęła by czym prędzej zabrał się do pieszczenia jej cycków które wręcz błagały o to by się nimi zająć. Krzysiek już dawno przestał poświęcać im tyle czasu ile by sobie życzyła. Łapał ją za nie sporadycznie a przecież były prawdziwymi dziełami sztuki.
- Ohhh…..byłabym zapomniała, że przecież chcesz sobie z nimi pofiglować…. – rzekła gdy zasłaniał je już jedynie stanik. – Stęskniłeś się za nimi? – zapytała łapiąc już za zapięcie za plecami.
- I to jak….. – odparł i w tym samym momencie zapięcie puściło a stanik powędrował na podłogę. Nagie piersi Moniki olśniły Michała swoim blaskiem i przez chwilę wpatrywał się w nie jakby widok ten go oślepił. Gdy się już otrząsnął, chwycił ją, odwrócił tyłem do siebie i chwycił obie, dorodne półkule w swoje ręce. Wypełniły mu je po brzegi, takie były duże. Do tego ciepłe i mięciutkie. Sutki stwardniały jej momentalnie co doskonale dało się wyczuć. W tej chwili Monika była już załatwiona. Jej cipa zaczęła masową produkcję śluzu dlatego chwyciła za majteczki i spuściła je w dół by ich nie upaćkać. Gdy tylko to zrobiła poczuła jak jedna ręka Michała momentalnie sunie po jej brzuchu w dół i dociera do wzgórka łonowego. Wystarczyła chwila a palce już pieściły jej łechtaczkę i rozprowadzały ciepły śluzik po całej powierzchni. Monika czekała już tylko na jedno….chciała poczuć jak wbijający się jej między pośladki kutas zagości w końcu głęboko w jej wnętrzu. – Ohhhh…….weź mnie…..proszę…. – wystękała w końcu zniecierpliwiona….. – gdziekolwiek….tylko nie każ mi znowu czekać do następnego razu…..
- Nie każę…. – odparł tylko. Pokrzepiony słowami Lilki, żeby wykorzystał okazję do przelecenia jej siostry, wziął ją na ręce i przeniósł do kuchni kładąc na stole. Rozłożył jej nogi szeroko jak tylko mógł i przez chwilę przyglądał się jej ociekającej sokami, wydepilowanej cipce. Wyglądała bajecznie. Podszedł bliżej i przystawił do niej kutasa którym po chwili zaczął wodzić po łechtaczce, wargach sromowych, pachwinach, wszędzie gdzie tylko mógł.
- Ohhhhhh……wejdź we mnieeeee….. – stękała nie mogąc się doczekać tego uczucia. Wiedziała, że czas uciekał nieubłaganie i telefon od Krzycha był kwestią może kilku minut. Michał wciąż jednak podziwiał jej muszelkę jakby zastanawiając się, czy zrobić to czy jednak nie? – Na co czekasz…..zerżnij mnie proszę….. – ponaglała go Monika. Michał nie wchodził w nią jeszcze gdyż powoli delektował się tą chwilą przed. To tak jakby czekać na burzę.
- Co się tak niecierpliwisz…..daj mi się nacieszyć tą chwilą…. – odparł przytykając główkę prącia do wejścia jej pochwy.
- Zaraz pewnie Krzysiek będzie do mnie dzwonił gdzie jestem…..właściwie to już powinien dawno zadzwonić….wie dokładnie którym autobusem wracam….
- No to mu powiesz prawdę….albo dasz mi telefon i ja to zrobię….powiem mu, że wrócisz jak tylko cię przelecę….
- Nie chcę, żeby o tym wiedział….chcę by nasze spotkania zostawały między nami….
- Czyli ja mam Lilce też nie mówićo twojej wizycie?
- Gdybyś mógł….ale proszę, pogadamy o tym później…..zrób to wreszcie…. – dodała łapiąc go ręką za fiuta i starając się samej wepchnąć go w swoją pochwę.
- No dobrze, już dobrze…… - odrzekł w końcu, po czym pchnął biodrami a kutas zaczął powoli wdzierać się w wąską pochwę Moniki.
- Ohhhh……mój boooożee…..ohhhhh szwaaagier…… - stękała w miarę jak penis zagłębiał się w niej coraz bardziej. – Ohhhh…..nie przestawaj…..wepchnij go całego….ohhhhh….. – stękała coraz głośniej. Chwyciła się rękoma w zgięciach w kolanach i przyciągnęła je bliżej piersi. Michał mógł teraz podziwiać jej pochwę z najlepszej perspektywy. Po chwili też wyjął kutasa z jej środka i widząc, że pozostawała otwarta splunął w jej czeluść porcję śliny. Trafił idealnie co wywołało mimowolny uśmiech na jego twarzy. Zaraz potem ponownie wszedł w Monikę i lekkimi ruchami bioder zaczął ją delikatnie posuwać, za każdym razem starając się wejść głębiej niż poprzednio. Czuł jaka była wąska, więc wiedział, że nie mógł jeszcze szarżować. Jej piersi zaczęły się delikatnie kołysać na boki oraz w górę i w dół. Piękny widok – stwierdził. Monika zaś była w niebowzięta. Nie miała pojęcia wstając rano, że po pracy spotka ją taka nagroda. W końcu kochała się z Michałem i to na stole w jego kuchni. Czuła w sobie jego wielkiego, twardego kutasa tak jak o tym marzyła od tak dawna. Na dodatek robili to w tajemnicy przed Krzyśkiem i Lilką co dodatkowo ją podniecało.
- Kurde…..w końcu to robimy….. – odparł przerywając chwilową ciszę Michał. A w sumie to nie była to cisza, tylko wsłuchany był w delikatne jęki swojej partnerki. Trochę dziwnie się czuł widząc pod sobą nie Lilkę a jej siostrę, ale nie miał wyrzutów sumienia, że to robią, bo sama go do tego namawiała.
- Yhyyy…..nareszcie mam cię tylko dla siebie…. – rzekła przepełniona rozkoszą – i chcę by już tak zostało….
- Chyba zostanie…. – przyznał Michał usilnie próbując wepchnąć całego kutasa w pochwę szwagierki.
- Chyba ci to nie wyjdzie hihi….. – odparła odgadując jego intencje – ta dziurka ma swoją granicę….
- No a która jej nie ma…..
- Ta niżej hihi….jest bardziej pojemna….i równie spragniona…. – odparła Monika.
- I pewnie jeszcze węższa….
- Ale widziałeś, że zmieści nie mało….
- Heheh….no to prawda….. – odparł Michał uśmiechając się na wspomnienie filmu który Monika wysłała mu ostatnio. Mowa oczywiście była o seksie analnym, którego oboje byli dużymi fanami. – To może spróbujemy, hmm? – zapytał wyjmując nagle kutasa z cipy i przykładając całego oślizgłego niżej do jej odbytu. Ten ruch trochę zaskoczył Monikę ale ona przyszła tu gotowa na wszystko.
- Dalej…..wepchnij go tam…..i tak miałam cię o to prędzej czy później poprosić….
- Doprawdy?
- A jak…..myślisz, że przegapiłabym okazję poczucia takiego wielkoluda w mojej pupci? Nie jestem moją siostrą….
- Heh…..odważna jesteś, to ci muszę przyznać…. – odrzekł napierając nieco kutasem na odbyt Moni. Szybko się też przekonał, że będzie mu się wchodziło łatwiej niż przypuszczał. Monika dodatkowo chwyciła od spodu pośladki i rozwarła je szeroko dzięki czemu po chwili główka penisa już tkwiła pomiędzy jej zwieraczami.
- Ohhhhhhh…… - jęknęła czując jak kutas rozepchał je do granic wytrzymałości. Wszystkiego by się spodziewała, ale nie tego, że na d**giej randce Michał będzie pieprzył ją w dupsko. A na to się właśnie zapowiadało….
- Kurde Monia…..ale to jest zajebiste…..
- To nie przestawaj…..wchodź głębiej….wpychaj mi tego wielkiego fiuta w tą wąską dupę….. – nakazała mu. Lecz gdy tylko Michał zaczął wchodzić głębiej sprawiając tym samym by zmuszała się by nie krzyczeć w korytarzu rozległ się dźwięk telefonu. Jej telefonu. – O nie, nieeee, nieeee teraz…..
- Myślisz, że to on?
- Oczywiście….. – odparła a Michał wyszedł z jej tyłka. Pomógł jej podnieść się ze stołu i poczekał aż z torebki w korytarzu wyjęła dzwoniący telefon. Weszła z nim do kuchni i odebrała.- Tak? No hej…..tak….zaraz będę musiałam wejść jeszcze do sklepu…. – odparła a Michał zaśmiał się bo był właśnie świadkiem tego jak żona okłamuje męża, pieprząc się z kimś innym. Gdy z nim rozmawiała gestami rąk wskazał jej by podeszła do stołu i wypięła tyłek. Gdy to zrobiła, stanął za nią i delikatnie wszedł w jej pochwę chwytając rękami za biodra i powoli dopychając do końca. Monika nie mogła uwierzyć, że pieprzy się z Michałem rozmawiając przez telefon z Krzyśkiem. To tak jakby była właśnie bohaterką jednego ze swoich perwersyjnych snów. Teraz jednak wszystko działo się na jawie i Monika czuła się fantastycznie. – Dobrze, zaraz będę…..yhmmmm….możesz wstawić zupę….jestem głodna jak wilk…..no….no to pa…pa pa pa….. – gdy się rozłączyła Michał wykorzystał sytuację i przyspieszył znacznie ruchy bioder dając Monice próbkę swoich możliwości. – Ohh….ohhhh……ohhhhhhh……szwagieeer…..nooo coooś tyyy……ohhhhh…..
- No co? Przecież po to żeś przyszła…..chciałaś, żebym cię zerżnął, no to cię rżnę…..
- Noo wieeeeemmmm….ohhhh…….aaaleeee….. – Monika nie mogła nawet wypowiedzieć zdania. Michał pieprzył ją tak mocno jak jeszcze żaden inny facet tego nie robił. Już nie próbował być delikatny bojąc się o jej wąską pochwę. Czuł, że już się rozgrzała i rozepchała i wchodził w nią szybko i mocno. Monia przytuliła się do stołu bo nie była w stanie stać. To był najlepszy seks w jej życiu a przecież pominęli tak wiele elementów samej gry wstępnej.
Michał stwierdził, że skoro już Monika do niego przyszła to zerżnie ją tak jak na to
zasługiwała i tak jak chciał to zrobić od dawna. Trzymając ją mocno raz za biodra, raz za tyłek wchodził w jej cipę z olbrzymią satysfakcją. Chciał by po powrocie do domu nie mogła zapomnieć tego co ją tu spotkało i co będzie ją czekało za każdym razem gdy go odwiedzi bądź zaprosi do siebie. Do wytrysku było mu jeszcze daleko, chociaż nie ukrywał, że pieprząc tak Lilkę byłoby mu jeszcze dalej. Robiąc to z jej siostrą był jednak o wiele bardziej napalony. Chętnie ospermiłby ją w taki sposób, że po powrocie do domu Krzysiek od razu by poznał, że nie była ona w sklepie na zakupach.
- Nie musisz czasem iść już do domu? Mąż czeka na ciebie z obiadkiem….. – rzekł wyciągając mokrego od soków kutasa z jej cipy. Położył go na jej plecach dając jej tym samym czas na złapanie oddechu i dojście do słowa.
- Cieszy cię to prawda? – odparła czując ciężar jego penisa. – To, że się z tobą pieprzę a on o niczym nie wie….. – dokończyła prostując się i odwracając twarzą do niego. Spojrzała na upaćkanego kutasa i wzięła go w rękę by jeszcze raz poczuć tę moc. Lilka nie kłamała ani trochę gdy przed laty opowiadała jej o tym sprzęcie. Aż nie chciało się Monice wierzyć, że co noc pieprzy ją taki kutas. Teraz gdy już tego doświadczyła na własnej skórze zazdrościła siostrze jeszcze bardziej.
- Oczywiście, że mnie to cieszy…. – odparł Michał zgodnie z jej przypuszczeniem. – Podobnie jak to, że Lilka będzie się pieprzyła z twoim mężusiem bez naszej wiedzy…. – dodał a Monikę coś zapiekło w piersi. Michał miał rację. Oni też to będą przecież robić i zapewne nie będą się dzielić tymi informacjami choćby były bardziej niż oczywiste.
- A może już to z nim zrobiła? Może ugościła już w swojej słodkiej cipeczce jego kutasa….
- Niewykluczone…. – przyznał Michał, choć w to nie wierzył. Lilka powiedziałaby mu gdyby poszła z Krzyśkiem do łóżka. Nawet gdyby obiecała Krzyśkowi zachowanie tego w tajemnicy, Michał i tak by się o tym dowiedział, bo wiedziała ona, że jednym z głównych powodów dla których się na to wszystko zgodził było nie przespanie się z Moniką ale właśnie to, że ona będzie się pieprzyła z Krzyśkiem. Michał chciał o tym słuchać, oglądać i współuczestniczyć. Podniecał go widok partnerki kochającej się z innym facetem….najlepiej na jego oczach ale w innych sytuacjach również. Dlatego właśnie Lilka wiedziała, że czy tak, czy tak, będzie mu się zwierzać z wizyt szwagra.
- Naprawdę muszę już iść….. – odrzekła nie mogąc wypuścić penisa z uścisku.
- No wiem…..ale coś widzę, że nie możesz się zebrać…. – zauważył. Przez chwilę patrzyli sobie w oczy co wyglądało dość komicznie. Ona z podwiniętą spódniczką, gołymi cyckami stała naprzeciwko niego z wywalonym spod spodenek kutasem za którego go trzymała. Michał widział w jej oczach coś znajomego.
Coś co widział w oczach Lilki zaraz po tym jak mu powiedziała, że go kocha. Monika
wyglądała jakby zaraz miała również wykrzyczeć mu to w twarz. Byłoby to lekko niefortunne gdyby okazało się, że i ona się w nim zakochała. Nie o to przecież w tym wszystkim chodziło. Michał nie miał najmniejszego zamiaru odbierać jej Krzyśkowi. Chodziło przecież tylko o seks i dobrą zabawę. Miał nadzieję, że Monika traktowała to w ten sam sposób. Nie wiedział jednak, że w jej głowie już od dawna kłębiły się uczucia którymi go darzyła a które teraz jedno po d**gim zaczęły eksplodować. Może nie kochała go tak jak swojego męża ale zdecydowanie była nim oczarowana i na maksa zauroczona. Nie mogła przestać o nim myśleć, *********** go zostawiać, czuła potrzebę i chęć bycia przy nim. Wiedziała, że to facet jej siostry z którym pewnie weźmie prędzej czy później ślub, ale nic nie mogła na to poradzić. Choć skrywała to uczucie bardzo głęboko stało się faktem, że zaczęła się zakochiwać w swoim szwagrze. Na zewnątrz nic tego nie zdradzało, poza błyskiem w jej oczach które Michał był w stanie zauważyć. Nie przejął się tym jednak zbytnio bo wiedział, że Monika była rozsądną, inteligentną kobietą i na pewno nie zrobi nic co zagroziłoby ich relacjom.
- Wygoń mnie…. – rzekła po chwili, spuszczając wzrok w dół z powrotem na jego przyrodzenie.
- Nie chcę cię wyganiać…..chcę, żebyś została i dokończyła robotę….
- Ejjjj……nie mów tak…..teraz będę się czuła winna…..
- No i dobrze…..zostawisz mnie teraz samego w pełnym wzwodzie….. – dodał prowokując ją na żarty. Monika zaś myśląc, że mówi poważnie odparła…..
- To wpadnij do nas….tak pod wieczór…..
- No taaaa…..przecież Krzysiek będzie w domu….
- No wiem…..ale to nic…..zrobimy to tak jak mieliśmy od początku…..razem….
- No a Lilka?
- Napisz do niej…..powiedz jej, żeby po pracy przyszła od razu do nas….
- Hmm……w sumie, to nie taka głupia myśl…. – przyznał.
- Będzie fajnie zobaczysz….. – namawiała go – może nawet zabawimy się we trójkę zanim ona dojedzie….
- No ale co….tak po prostu mam do was przyjść bez zapowiedzi?
- Nie….hihi…..właściwie to namówię Krzycha, żeby sam do ciebie napisał….
- I co myślisz, że to zrobi?
- No coś ty….jak mu powiem, że później przyjdzie też Lilka…..bez słowa…. – odparła pewna siebie Monika. Chwilę potem w końcu udało jej się wypuścić z ręki jego penisa i zaczęła zbierać z ziemi swoje porozrzucane wszędzie ubrania. Michał podziwiał ją jak zakładała stanik na piersi oraz jak wciągała majteczki na swoją wygoloną cipkę. Kilka chwil później była już gotowa do wyjścia, ale przedtem klęknęła jeszcze przed nim i wzięła kutasa głęboko w usta. Trzymała go tak przez chwilę pieszcząc językiem a Michał starał się uwiecznić ten moment w pamięci. Jak to szwagierka klęczała przed nim z ustami wypełnionymi jego wielkim fiutem. – Później czeka cię tego znacznie więcej….. – odrzekła wstając i zakładając buty.
- Więcej czego? – dopytał.
- Więcej obciągania….więcej ssania, lizania i całowania tego twojego pięknego kutasa…..
- Uhh….nie mogę się zatem doczekać…. – odrzekł – obiecaj mi tylko jeszcze, że obciągniesz nam obu, zanim przyjdzie Lilka…..
- No masz to jak w banku…. – odparła radośnie. – Od razu jak wrócę do domu zacznę namawiać Krzycha….
- Heheh…..już to widzę…..”Kochanie, później wpadnie do nas Michał….co powiesz na to, żebym zrobiła wam obu loda?”. – odrzekł udając jej głosik.
- Dokładnie tak to powiem….dodam tylko na koniec, że później Lilka zrobi to samo…..hihi….
- To będzie interesujące…. – przyznał.
- Tylko sobie czasem nie zwal konia….. – zagroziła mu. – Zostaw wszystko na później…dla mnie!
- W porządku…. – zgodził się, choć miał olbrzymią ochotę ztrzepać sobie gruchę zaraz po jej wyjściu. – Chętnie spuszczę się na ciebie w obecności twojego męża….
- Szczerze to ja też nie mogę się doczekać aż to zrobisz….. – przyznała Monika – Chcę zobaczyć jego minę jak będziesz zostawiał na mnie swoją spermę…..
- No to dziś koniec czekania…. – odrzekł odprowadzając ją do korytarza. Przed wyjściem po raz ostatni Monika pocałowała go namiętnie w usta, tak jakby to on był jej mężem a nie Krzysiek.
- To do później….. – powiedziała – czekaj na wiadomość…. – i wyszła patrząc mu w oczy aż do chwili gdy zamknął drzwi.
Gdy wyszła Michał poszedł do salonu, położył się na kanapie a jego twarz zdobił szeroki
od ucha do ucha uśmiech. W końcu kochał się z Moniką! Może nie tak jak to sobie wyobrażał, ale ważne, że sama do niego przyszła z oczywistym zamiarem. *********** mu jedynie pokazać cycków czy zwalić konia. Przyszła na seks, którego widać bardzo jej brakowało. Leżąc tak wspominał sobie wygląd jej cipki. Ależ była ciasna jak wchodził w nią po raz pierwszy. Żałował teraz, że jej nie wylizał. Może zrobi to jak pójdzie do nich później….i zrobi to na oczach Krzycha. Z przyjemnością pokaże mu jak dba się o taką kobietę, żeby nie musiała chodzić po innych w celu zaspokojenia swoich potrzeb. No i jeszcze ten jej tyłek…..z taką łatwością pozwoliła mu sobie w niego wsadzić. Mając nadzieję na porządny anal stwierdził, że prędzej doczeka się go z nią niż z Lilką. Ciekawe o której do niego napiszą? I kto to zrobi? Monika? Czy może sam Krzysiek zaprosi go by wpadł na lodzika w wykonaniu jego żonki? Ależ miał ochotę sobie zwalić. Musiał szybko znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby chociaż trochę przestać o tym myśleć. siadł więc po chwili do komputera, włączył swoją ulubioną grę i pozwolił by pochłonął go jej świat. Monika klęcząca i obciągająca ich dwa kutasy jednocześnie wciąż krążyła mu w myślach, ale przynajmniej nie miał już tak wielkiej ochoty iść do łazienki by sobie ulżyć.
Tymczasem w drodze do domu Monika już obmyślała plan jak urobić męża na trójkącik z Michałem? Wiedziała, że i tak się zgodzi, ale chciała by miało to jakieś ręce i nogi a nie po prostu powiedzieć mu, że wieczorem przyjdzie szwagier i będziemy się bzykać a później dojdzie Lilka i będziemy kontynuować. Myśląc nad rozwiązaniem weszła szybko do sklepu, żeby Krzysiek nie nabrał podejrzeń, gdyby wróciła z pustymi siatkami. Wzięła kilka rzeczy które z pewnością były na wykończeniu w domu i wyszła w pełni zadowolona z siebie, że jej sekretne spotkanie z Michałem zostanie tylko między nią a nim. Jedynym dowodem na to, że u niego była, była wciąż piekąca ją odbytnica którą rozerwał jej krótkimi odwiedzinami.
Monika jednak znosiła ten ból z dumą i radością bo od zawsze chciała go tam w sobie
poczuć. Teraz mogła się tym wreszcie pochwalić. Miała w dupie kutasa Michała i już nie mogła się doczekać aż wsadzi go jej tam znowu. Najlepiej na oczach Krzycha….no i Lilki. A jeszcze lepiej gdyby Krzysiek również pieprzył Lilkę w dupę.
- No jesteś wreszcie! – przywitał ją Krzysiek którego przed chwilą wyobrażała sobie jak rucha jej siostrę.
- No jestem, jestem…..kolejki były ej….. – odparła a Krzysiek łyknął to jak dziecko słodki syropek. Podała mężowi siatkę z zakupami i zdjęła garsonkę. Miała nadzieję, że nie zostały na niej żadne ślady wizyty u Michała które Krzysiek mógłby zauważyć. Odwiesiła ją na wieszak w korytarzu i poszła do salonu przywitać się ze swoim synkiem za którym już zdążyła się stęsknić. Na stole jej uwagę zwrócił jednak nie mały bałagan. Pełno papierów, instrukcji a na samym środku rozkręcony laptop. – A tu co się dzieje? – rzuciła na głos.
- A widzisz…..rozpieprzył się…..nie chciał się włączyć…. – odparł Krzysiek dołączając do niej w salonie. Monika buchnęła śmiechem w myślach bowiem jej pomysł na zaproszenie Michała do domu znalazł się sam.
- I zacząłeś w nim sam grzebać?
- No robiłem coś tam….ale chyba nie poszło, bo dalej się nie włącza….
- No a nie mogłeś zadzwonić do Michała? Wiesz przecież, że się zna na kompach….
- Nie wiedziałem czy w domu w ogóle jest….
- A jest, bo go widziałam jak coś robił na balkonie jak szłam z autobusu…. – odparła pomijając drobny fakt, że go odwiedziła. – Zadzwoń albo napisz do niego…..niech wpadnie później jak nie idzie do pracy czy coś….
- W sumie nie głupi pomysł…. – przyznał. – A Lilki nie ma, żeby wpadła może z nim? – zapytał po chwili.
- Pisałam z nią wcześniej…..jest w pracy do dziesiątej dzisiaj. Ale może wpadnie do nas jak zatrzymamy na wieczór Michała…. – podsunęła mu myśl.
- A jak chcesz go zatrzymać?
- No co…..nie wiesz? – odparła pytaniem a jej oczy aż błysnęły. – Ty, ja….i on…..nie powtarzalna okazja…..
- Na co? Na trójkącik? Jesteś pewna?
- Bardziej niż tego, że byłam w ciąży w d**gim miesiącu….. – odparła. – Zatrzymamy go tutaj, napiszemy do Lilki…..przyjdzie do nas….i czeka nas zajebisty wieczór…..co ty na to?
- Heh…..wpisuję się! – rzucił czując od razu napływ krwi do penisa. Wieść o wieczornej wizycie Lilki niezmiernie go ucieszyła zwłaszcza po jego ostatniej wizycie u niej.
- Ale we trójkę też się zabawimy, ok? Zanim Lilka przyjdzie…..
- A to tak trochę nie fair….
- Eee tam….z nią we trójkę też się pewnie będziecie zabawiać…. – a po chwili dodała – chcę wykorzystać tę chwilę będąc sama z wami dwoma…..
- Dwa kutaski tylko dla ciebie, hmm?
- Dokładnie….zobaczysz w końcu jak mu go….
- Obciągasz? – dokończył za nią.
- Chciałam powiedzieć….pieszczę….bo nie wiem czy mu obciągnę….no chyba, że aż tak bardzo chcesz zobaczyć jak to robię?
- Chcę…. – odparł bez zastanowienia. – Chyba zaczyna mi się udzielać to co i jemu, że chce zobaczyć swoją partnerkę w akcji z innym….
- Naprawdę?
- No….chyba tak….ostatnio coraz częściej o tym myślę i powiem ci, że stoi mi wtedy jak skała. Wyobrażam sobie jak ściągasz mu spodenki, wyciągasz tego wielkiego kutasa na wierzch i bierzesz w usta….
- No popatrz…..no to od dzisiaj nie będziesz już musiał sobie tego jedynie wyobrażać….jak naprawi ci kompa to obciągnę mu w dowód wdzięczności…..
- Heheh…..a jak mu się nie uda?
- To obciągnę mu za dobre chęci…. – odparła i oboje się roześmiali.
- A do sypialni go nie zaprosisz?
- Nie…..chyba, że jak przyjdzie Lilka to pójdziemy tam we czwórkę….
- Fajnie by było….bo dopóki tego nie zrobimy dalej będziemy się zabawiać jak ********* w liceum…..
- A co, przeszkadza ci to? Ty to byś od razu chciał wszystko mieć na talerzu….
- No właśnie to nie tak….. – wyjaśnił jej – to tak jakbyś właśnie miała wszystko na talerzu ale mogła zjeść tylko połowę…..
- No to może od dzisiaj będziesz mógł zjadać wszystko…. – odparła rozumiejąc jego myśl. Będąc sam na sam z Lilką mógł jedynie ją dotykać, ewentualnie wsadzić tu i tam palca ale nie mógł jej przelecieć. Monika już dawno zignorowała ten układ z siostrą który ona widać wciąż honorowała.
- To o której mam mu napisać, żeby przyszedł? – zapytał w końcu.
- No nie wiem….tak koło siódmej, ósmej….Lilka będzie dopiero po dziesiątej, także myślę, że te dwie, trzy godzinki wcześniej jak przyjdzie to starczą…. – odparła nie mogąc ukryć zadowolenia.
- Hehh…..i co się tak już cieszysz ej….
- Jestem już cała mokra na myśl o tym, że zobaczysz jak robię mu loda…. – przyznała.
- Ah tak? – zapytał wsuwając jej rękę pod spódniczkę. Wcisnął ją potem pod majteczki i poczuł, że nie kłamała. – Ojej…..naprawdę masz tam mokro….
- No mówię ci….nie chcesz wśliznąć się na chwilkę? To może być twój ostatni raz zanim stracisz prawa do wyłączności….
- No cóż….w takim razie, ****a żono…. – zaczął ściągając spodenki łącznie z bokserkami… - zróbmy to ten ostatni raz…. – dokończył łapiąc się za ptaka i mocno go pocierając podczas gdy Monika wypięła się przy stole tak jak Michałowi u niego. Nie musiała nawet ssać Krzychowi kutasa bo już po chwili był twardy jak skała. Wszedł w nią od razu do samego końca a Monika nie mogła nie zaśmiać się w myślach bo już dawno Krzysiek stracił wyłączne prawo do posuwania jej słodkiej dziurki. Swoją ****ą….jakaż była różnica gdy jej włożył on a kiedy wkładał jej Michał.
- Tylko się nie spuszczaj czasem….. – zaproponowała mu gdy pieprzył ją już pełną parą. – Zostaw sobie dla Lilki….
- A co myślisz, że jak teraz dojdę to później już nie dam rady?
- Wiem, że dasz…..ale tak będziesz miał więcej…..zrobisz na niej lepsze wrażenie…
- A chciałem po raz ostatni spuścić ci się do środka…..zanim Michał zacznie też to robić….
- Heh…..nie martw się….nie pozwolę mu od razu spuszczać mi się w cipę….jeśli w ogóle mu na to pozwolę…..
- Oj pozwolisz, pozwolisz……sam chętnie kiedyś zobaczę jak wylewa ci się ze środka jego sperma….
- Serio? – zdziwiła się trochę.
- No tak…..a co boisz się? Przecież bierzesz *******i….
- No tak…..ale wiesz…..to moja cipka…..może mi się spuszczać na cycki, buzię, do buzi….ale chcesz, żeby kończył i w niej?
- A ty nie?
- Mi to wszystko jedno…..ale myślałam, że tobie by to przeszkadzało, że ktoś inny mnie zalewa. No chyba, że Lilka już ci oznajmiła, że też ci na to pozwoli…..i tylko dlatego tak mówisz…
- Nie, wcale mi nic takiego nie oznajmiła…. – przyznał Krzysiek. – Po prostu, będziesz się z nim bzykała, co bardzo chcę zobaczyć…. – ciągnął dalej – no to wypadałoby, żeby i spuścił się porządnie….tam gdzie należy….
- Oh mężu…..z każdym dniem coraz bardziej mnie zadziwiasz…..
- Heheh….poczekaj do przyszłego tygodnia….
- No już się boję co jeszcze wymyślisz….
- Dużo do wymyślania w sumie nie zostało….. – stwierdził – ale chcę, żebyś robiła z nim wszystko to co ze mną….
- A jak będzie chciał zrobić coś czego z tobą nie robiłam? Na przykład zabrać mnie na romantyczną kolację i przelecieć szybko w toalecie?
- Żaden problem…. – odparł Krzysiek. – Może nawet odwiedzać cię w pracy i możecie pieprzyć się tam…..wiem, że jego wyobraźnia nie zna granic…..na pewno doświadczysz z nim wielu nowych rzeczy….
- Ty z Lilką na pewno też nie będziesz się nudził…..
- Wiem…..dlatego właśnie wisi mi to co, gdzie i kiedy będziesz z nim robiła….. – odparł obojętnie. W sumie to naprawdę miał to gdzieś, gdzie i jak Monika będzie dawała dupy Michałowi, jak długo Lilka będzie dawała swoją jemu.
- Heh…..kiedyś ci to przypomnę…. – a po chwili dodała – to co chcesz jednak skończyć?
- No ba…. – uparł się przy swoim. Bardzo podniecała go ta myśl, że po raz ostatni spuści się w cipę swojej żony jako jedyny który to do tej pory robił. Tym razem Monika usiadła na stole i rozłożyła szeroko nogi. – Ohh…..spójrz tylko na tę cipkę…. – rzekł podchodząc i wpychając kutasa do jej wnętrza…. – myślisz, że wieczorem ugościsz w niej szwagra?
- Całkiem możliwe….. – odparła Monika z nadzieją, że tak będzie – a jeśli nie, to przynajmniej pokażę mu jak goszczę w niej ciebie…..
- Heh, to wcale nie brzmi tak źle…. – przyznał trzymając ją za mocno rozchylone nogi – my będziemy się kochać na ich oczach a oni na naszych…..i zanim się powymieniamy pokażemy sobie jak robimy to u siebie….
- Świetny pomysł mężu…. – przyznała Monia którą zalewały kolejne faje rozkoszy w miarę jak mąż posuwał ją coraz szybciej i bez robienia dłuższych przerw. Spodziewała się, że za niedługo dojdzie i wpompuje w nią swoją spermę. I tak jak mówił, po raz ostatni jako jedyny który będzie to robił. Po tej nocy równie dobrze będzie mógł to robić Michał który według Krzyśka tylko marzył o tym, by spuścić się w siostrę swojej dziewczyny. Był o tym święcie przekonany ponieważ sam niczego tak nie pragnął jak zobaczyć jak jego własna sperma wycieka z pochwy Lilki. Ciężko było opisać potęgę tego uczucia, że mimo bycia żonatym będzie się mogło kochać z inną kobietą i to tak jakby robiło się to z własną żoną. Krzysiek był tym zafascynowany, podobnie zresztą jak cała reszta.
Monika już teraz nie mogła się doczekać aż uklęknie przed mężem i Michałem a oni
wywalą jej pod twarz swoje nabrzmiałe kutasy. Będzie im je obciągała bez opamiętania i tak długo aż obaj spuszczą się jej na buźkę. A nawet jeśli nie, to przynajmniej jeden z nich zrobi to później jak już dołączy do nich Lilka.
- A nie chciałbyś może….. – zaczęła po chwili - ……spuścić mi się w dupcię? Albo zacząć w niej a potem szybko skończyć w cipce? – zaproponowała mu.
- Ehhh…. – machnął ręką Krzysiek – wolę wlać ci wszystko w cipę…..w dupę może ci się spuszczać Michał…. – odparł. Chociaż spodobało mu się pieprzenie jej w tyłek, to nie specjalnie chciało mu się patrzeć jak sperma wycieka jej z dupy. Mogłaby jeszcze wylecieć z jakimiś dodatkami, a takiego widoku wolał sobie oszczędzić. Co innego jeśli chodziłoby o Lilkę. Jej spuściłby się w tyłek bez wahania.
- Jestem pewna, że będzie to robił…..i to bardzo często….. – odparła chcąc się nieco podrażnić z mężem.
- I dobrze….w końcu twoja dupa dostanie to na co tak zawsze liczyłaś….wielkiego, grubego kutasa który wyżłobi ci w niej taką dziurę jakiej nie masz nawet w cipie….
- Ohhh….. – westchnęła Monika – o tym marzę….. – odparła przypominając sobie jak Michał wchodził fiutem w jej dupę kilka godzin wcześniej w swoim mieszkaniu.
- Ahh taaakk? To dobrze wiedzieć, że marzy ci się jego wielki kutas w twojej wąskiej dupie. Oby ci ją tak zerżnął, że nie będziesz mogła na niej siadać. Będę się temu przyglądał z wielkim zainteresowaniem….
- Chyba, że nie będzie cię akurat w domu…..albo mnie…. – odrzekła nieco złośliwie.
- Fakt….. – przyznał czując zbliżający się wytrysk – dobrze wiem, że będziesz się z nim ruchała częściej niż ja będę o tym wiedział…..
- Pewnie, że będę…..a ty to może nie? Kto cię tam wie, może już ją przeleciałeś nic mi o tym nie mówiąc….
- Nie…. – zaprzeczył – jeszcze jej nie przeleciałem…. – „Chociaż byłem już tak blisko” – dodał w myślach. Lizał i palcował śliczną muszelkę szwagierki, ale nie udało mu się włożyć w nią kutasa. Niczego teraz tak nie żałował jak tego, że nie postawił wtedy na swoim.
Z d**giej jednak strony, Lilka postawiła mu ultimatum które wiedział, że jak złamie, to
bardzo ją tym rozgniewa i być może nawet zaprzepaści całkowicie szanse na pójście z nią do łóżka. A tego nie chciał za nic w świecie. Za bardzo jej pragnął, żeby w tak głupi sposób wszystko zaprzepaścić. Stracił jedną okazję, ale wiedział, że będzie miał ich jeszcze wiele.
- I tak byś mi nie powiedział gdybyś to zrobił….
- A niby czemu? Co to za tajemnica? A ty byś mi powiedziała jak Michał by cię przeleciał?
- Oczywiście….. – skłamała. Michał pieprzył ją przed paroma godzinami i robił teraz wszystko by wytrzymać do wieczora nie waląc sobie konia. – Z chęcią opowiedziałabym ci jak i gdzie to robiliśmy….. – dodała licząc na to, że może zmusi go tym do zwierzenia się z czegoś o czym do tej pory milczał. Krzysiek jednak, podobnie jak i ona nie miał zamiaru zwierzać się ze swoich spotkań z Lilką jeśli były one tak zaaranżowane, że nie sposób było się o nich dowiedzieć.
- A o nas też mu opowiadałaś? – zapytał nagle.
- Pytał mnie kiedyś jakie pozycje lubisz…..pewnie po to, żeby sobie wyobrażać jak pieprzysz w nich Lilkę….
- I co mu powiedziałaś?
- Że nie masz jakichś szczególnych preferencji…..ale lubisz brać mnie od tyłu…. – odparła a chwilę potem zauważyła grymas na twarzy męża a w kroku poczuła skurcz członka i zalewające jej łono przyjemne ciepło. Krzysiek spuścił jej się w cipę gdy ona opowiadała mu pozycjach w których zapewne będzie niebawem posuwał jej siostrę.
- Uhhhh….czujesz ją kochanie? Czujesz jak się wylewa……
- Czuję…. – odparła – może wieczorem zrobisz to jeszcze raz? Tak, żeby Michał z Lilką to zobaczyli, hmm?
- Z przyjemnością…. – odparł wyciągając szybko opadającego kutasa z jej pochwy. W ślad za nim z wnętrza pociekł wolno biały strumyk spermy który płynąc w dół zatrzymał się w jej brązowej dziurce. Krzysiek przyłożył do niej palec i mocząc go w swoim nasieniu wepchnął go w jej odbyt wprowadzając je tym samym do środka. – I proszę….tak jak chciałaś…..
- Ohh…..miałam nadzieję, że zrobisz to głębiej i to z węża….
- Może innym razem…. – odparł. Monika wstała ze stołu i poczuła jak bolą ją nogi które cały czas miała rozłożone i uniesione do góry….
- Boże, moje nogi….. – jęknęła z bólu czując, że musi teraz porządnie odpocząć, zanim zjawi się Michał a potem Lilka. Wieczór zapowiadał się bardziej niż ciekawie i Monika miała zamiar być w jak najlepszej formie, fizycznej jak i psyhicznej. Liczyła się z tym, że to może być ten wieczór w czasie którego w końcu będzie się kochała z Michałem na oczach swojego męża, a on będzie to samo robił z jej siostrą. A jeśli nie, to i tak będzie się działo więcej niż ostatnim razem.
- Coś ci cieknie po nogach….. – zauważył Krzysiek. Była to jego sperma która z pochwy wyciekała po wewnętrznych stronach jej ud. Część zdążyła również kapnąć na podłogę.
- No czuję….. – odparła – idę się chyba cała wykąpać…. – dodała po chwili. Kąpiel pozwoli jej się zrelaksować w najlepszy sposób.
- Nie chcesz najpierw zjeść?
- Nie….nie jestem na razie aż tak głodna…..wykąpie się, a potem zjem….
- No dobrze…. – odparł Krzysiek a Monika udała się do łazienki. Rozebrała się do naga i zaczęła napuszczać wodę do wanny. Gdy tak woda się lała Monia wymyśliła sobie, że fajnie by było jako atrakcję wieczoru zrobić właśnie taką wspólną kąpiel, to znaczy jej z Michałem, a Krzyśka z Lilką. Za zamkniętymi drzwiami z możliwością dowolnych zabaw. Może i nawet z samym seksem włącznie jeśli wszyscy wyrażą na to zgodę. Monika niczego innego tak nie pragnęła jak pieprzyć się z Michałem na oczach męża. Tylko gdy będzie na nią patrzył kiedy Michał będzie ładował w nią swojego wielkiego kutasa poczuje się spełniona. To, że w tym samym czasie będzie patrzyła na to również Lilka było tylko deserem. Reakcja jej siostry nie była dla niej tak istotna jak reakcja męża ale to było chyba zrozumiałe. Michała interesowała reakcja Lilki, Lilkę jego a Krzyśka w sumie też Michała, bo reakcja żony jakoś nie bardzo. Niech sobie patrzy i myśli co chce, gdy będzie posuwał jej siostrzyczkę.
Monika była gotowa. Tak bardzo gotowa, żeby w końcu wkroczyć na tę nową ścieżkę w
swoim życiu. Nudne, szare puścić w niepamięć i zacząć nowe pełne podniet, ekscytacji i dzikiego, wyuzdanego seksu w doborowym towarzystwie męża, siostry i jej chłopaka. Seks grupowy był marzeniem chyba każdego, ale nie każdy był w stanie poświęcić dla niego to czego on wymagał. Oddać swoją żonę czy męża komuś innemu w zamian za to samo. Wymagało to sporo odwagi, pewności siebie ale przede wszystkim zaufania do swojego partnera. Zawsze gdzieś w oddali istniała szansa na to, że związek się rozpadnie gdy partnerzy stwierdzą, że jednak złym pomysłem było dzielenie łóżka z innymi. Monika jednak, podobnie jak i Lilka nie miały takich obaw, ponieważ były siostrami. Nie miały zamiaru odbierać sobie facetów, tylko się nimi dzielić i wymieniać. Co więcej, same ze sobą też miały zamiar ostro się zabawiać. Pragnęły siebie nawzajem nie mniej niż swoich facetów a dzięki temu, że się nimi wymienią, będą też mogły kochać się ze sobą.
Po wyjściu z kąpieli wytarła się i udała do sypialni w której stała szafa z jej ubraniami.
Stojąc przy niej długo zastanawiała się co ubrać na wieczór? Czy wkładać bieliznę? A jeśli tak, to jaką? Miała jej całkiem sporo a niektórych kompletów nawet jeszcze nie nosiła. Nagle do sypialni wszedł Krzysiek widząc nagą żonę jak zastanawia się w co się odstrzelić.
- Nie wiem co ubrać….. – pożaliła mu się.
- No tak, bo za mało masz ciuchów…. – odparł zerkając na szafę w której praktycznie nie było już miejsca.
- Hihi…. – zaśmiała się – a może w ogóle nie będę zakładała bielizny, hmm?
- Czemu nie….zawsze będzie więcej wrażeń…. – odparł ciekawy reakcji szwagra gdy ten przyjdzie i zobaczy jego żonę w skąpych ciuszkach pod którymi nie będzie miała bielizny…. – i może wybierz jeszcze coś z prześwitującego materiału….tak, żeby było widać, że nie masz nic pod spodem….przynajmniej u góry….
- A wiesz, że mam kilka takich bluzeczek….. – odparła – będą mi spod nich wystawały sutki….
- No i elegancko….to pokaż co tam masz…..
- Chwilka….. – rzekła po czym zaczęła grzebać głęboko po półkach…. – O ta się chyba nada…. – odparła po chwili poszukiwań. Wyjęła jasno zieloną bluzeczkę z bardzo cienkiej tkaniny, z pokaźnym dekoltem.
- No, no, no…..nieźle…. – odparł Krzysiek gdy ją założyła. Ścisnęło go trochę w sercu, że żona tak się stroi na przyjście szwagra ale stłumił to uczucie wiedząc, że Lilka będzie pewnie podobnie stroić się dla niego. Monia tymczasem wyglądała zjawiskowo. Jej brązowe sutki wyraźnie wyglądały spod materiału a obszerny, głęboki w kształcie trójkąta dekolt sięgał prawie do samego pępka i odsłaniał niemal połowę krągłych piersi.
- Myślisz, że mu się spodoba?
- Żartujesz? Pewnie od razu się zorientuje, że naprawa kompa to tylko pretekst…..
- Hihi….też mi się tak wydaje…. – odrzekła doskonale o tym wiedząc. Sama przecież powiedziała mu, że sprowadzi go później do domu. – A majteczki zakładać?
- Jak chcesz? Ale fajnie by było jakbyś poschylała się tu i ówdzie świecąc szparkami…. – zaproponował żonie.
- Ale wiesz jak to się może skończyć?
- Wiem….i szczerze to liczę, że tak właśnie się skończy…..
- Że zamiast naprawić ci komputer będzie mnie pieprzył na stole?
- A ja razem z nim…..chociaż i tak w to wątpię….
- Skoro już ma przyjść potem Lilka, to wypadałoby poczekać….
- No wiem, wiem…. – odparł Krzysiek nie mogąc się już tego doczekać. Nawet jeśli przyjdzie siostra jego żony i jej dziś nie przeleci to miał chociaż nadzieję, że zobaczy ją jak pieprzy się z Michałem a jemu przynajmniej zrobi loda. Wtedy będzie zadowolony.
W końcu Monika zdecydowała, że nie będzie wkładała żadnej bielizny, a do bluzeczki założyła krótką, czarną spódniczkę. Nie obcisłą a luźną. Byle skłon sprawi, że stojąc za nią czekać będzie na każdego nie lada widoczek. I miała zamiar raczyć nim Michała aż do momentu w którym kutas wystrzeli mu spod spodenek tylko po to by zaraz potem wylądować w jej gorących ustach. A wszystko to na oczach męża.
Zbliżała się godzina dziewiętnasta kiedy Krzysiek napisał do Michała z zapytaniem czy ten
nie wpadłby pomóc mu w naprawie kompa. Michał oczywiście zgodził się, wiedząc, że jest to wiadomość na którą czekał. Monika nieźle to rozegrała – przyznał. Zanim wyszedł z domu udał się jeszcze do łazienki i pod zlewem umył dokładnie penisa nie chcąc by Monika robiąc mu loda czuła mocz czy pot spod spoconych jaj. Patrząc na na swój sprzęt cieszył się na myśl o tym, że już niebawem Monika znowu się nim zajmie. Miała talent do obciągania, podobnie jak jej siostra. Wyobrażając sobie przebieg wieczoru dostawał dreszczy na myśl o tym, że prawdopodobnie zobaczy Lilkę w akcji ze szwagrem na co tak długo czekał. Od ich ostatniego spotkania, za każdym razem gdy walił sobie konia przypominał sobie scenę w której Krzysiek pieścił ją na jego oczach. Mimo iż jedynie masował jej piersi podobnie jak on Monice, to było to tak podniecające i zapadające w pamięć, że nie sposób było tego opisać. Być może więc po dzisiejszym wieczorze będzie mógł wracać pamięcią do znacznie fajniejszych scen, jak na przykład wzajemna masturbacja, czy też seks oralny. Kutas podnosił mu się na samą myśl o tym, jak Krzysiek robi Lilce palcówę, wpychając swoje grube paluchy w jej delikatną szparkę. Albo jak ona trzepie mu gruchę po czym klęka i pakuje sobie w usta jego kutasa, ciągnąc go zawzięcie patrząc w oczy nie jemu a właśnie Michałowi.
Z takimi nadziejami w końcu wyszedł z domu. Po drodze mijając wszystkich ludzi którzy
nie mieli najmniejszego pojęcia gdzie i w jakim celu idzie miał ochotę wykrzyczeć to na cały głos. Jego radość i podniecenie rosły z każdym krokiem. Gdy doszedł do klatki w której mieszkali i zadzwonił w domofon usłyszał w nim seksowniejszy niż zwykle głos Moniki zapraszający go na górę. Wchodząc po schodach zastanawiał się jak się ubrała? Czy tak jak na poprzedni wieczór? A może wciąż była w ciuchach w których była u niego? W to akurat wątpił bo z pewnością przebrała się po pracy. Możliwe, że w ogóle ich na sobie nie miała. Gdyby przywitała go nago z nagim Krzyśkiem od razu gotowym do akcji, padłby chyba z wrażenia.
Gdy zadzwonił do drzwi, Monika akurat robiła ostatnie poprawki w łazience dlatego
drzwi Michałowi otworzył Krzysiek. Jak się spodziewał nie przywitał go z wywalonym na wierzch, nabrzmiałym kutasem, a za nim nie stała naga Monika. Jego spojrzenie jednak zdradzało, że coś jest na rzeczy. Był jakoś dziwnie zadowolony, żeby nie rzec pobudzony.
- No czołem szwagier…. – przywitał go zamykając za sobą drzwi.
- Cześć… - odparł Michał rozglądając się po korytarzu. – Sam jesteś? – zapytał nie widząc ani nie słysząc krzątającej się nigdzie Moniki.
- Nieee…. – usłyszał nagle dobiegający głos szwagierki z łazienki w której widocznie była ale nie paliło się w niej światło…. – zaraz przyjdę…. – odrzekła stojąc przed lustrem z ręką między nogami. Pocierała sobie cipkę gdy Michał był już w jej domu i rozmawiał z jej mężem! Coś niesamowitego.
- To co tam napsułeś w tym kompie…. – zwrócił się do Krzyśka.
- No chodź….pokażę ci….. – odparł zapraszając go do salonu. – Niezły bajzel się narobił….
- O jaaa…..naprawdę niezły….. – odrzekł widząc rozkręconego laptopa którego różne części walały się po stole…..
- Dasz radę coś z tym zrobić?
- Kurde….żeś go wybebeszył totalnie…. – stwierdził Michał siadając i oglądając wyjęte ze środka części chcąc je mniej więcej zidentyfikować. Nie wiedział jak się za to wszystko zabrać, zwłaszcza, że cały czas intrygowała go nieobecność Moniki. Chciał ją już zobaczyć, nasycić swój wzrok jej boskim ciałem. Ona jednak wciąż pobudzała swoją muszelkę w łazience wiedząc, że gdy tylko wyjdzie dostanie chyba orgazmu na sam widok Michała i myśl o tym, co będą później robić.
- Chciałem go trochę wyczyścić w środku…. – tłumaczył mu Krzysiek – ale jak chciałem go poskładać to trochę zapomniałem jak to wszystko było, no i go tak zostawiłem. Monika powiedziała, żebym napisał do ciebie.
- No czaję….ale nie wiem czy sobie z tym poradzę…. – odparł szczerze.
- Wiesz….czeka cię fajna nagroda jak ci się uda…. – powiedział ściszonym tonem, żeby Monika go nie słyszała.
- Nagroda mówisz? - powtórzył – A jakiego rodzaju?
- Takiego jak myślisz szwagier….
- Ah tak? Zaprosi mnie do waszego łóżka i rozłoży szeroko nóżki?
- Heheh….może nie od razu…. – odparł Krzysiek nie mając jednak nic przeciwko temu.
- Heh….żartowałem szwagier….nie stresuj się….
- Ale ja wcale nie żartowałem…. – wyjaśnił mu Krzysiek – Jest plan na wieczór….napiszemy do Lilki, żeby po pracy przyjechała od razu do nas, a w międzyczasie zabawimy się trochę we trójkę? Co mówisz?
- Jak to? Ty, ja i twoja żona?
- Nom….coś mi wspominała, że chętnie obsłużyłaby nas obu….
- I się zgodziłeś?
- A czemu miałbym się nie zgodzić? – odparł lekko zdziwiony – dzisiaj zabawimy się z nią, a kiedy indziej może z Lilką?
- No w sumie…. – zgodził się Michał. Nieźle Monia musiała go nakręcić po powrocie – pomyślał sobie.
- A wy co tu tak sobie szeptacie…. – wpadła nagle Monika. Gdy tylko Michał na nią spojrzał cały się zagotował. Jej prześwitujące spod bluzeczki piersi robiły piorunujące wrażenie.
- A opowiadam właśnie szwagrowi o planach na wieczór…. – wyjaśnił żonie Krzysiek.
- Doprawdy….. – odrzekła tajemniczo Monika - i co szwagier na to? – zapytała puszczając mu przy tym oczko.
- Muszę przyznać, że najbardziej intryguje mnie to, co podobno masz ochotę zrobić przed przyjściem Lilki….
- Taak? A co mam ochotę zrobić? – spojrzała pytająco na męża.
- Już zapomniałaś kochanie? – odpowiedział pytaniem – podpowiem ci trochę….ma to związek z twoim gardłem i naszymi przyrodzeniami….
- Ohh….aleś ty romantyczny mężu, niech by cię….. – odparła czując, że lekko się rumieni. – Może nazywaj rzeczy po imieniu….
- Spoko….w takim razie….Michał naprawi nam komputer….a ty w nagrodę……
- A ja w nagrodę…..zrobię ci wymarzonego loda…. – weszła mu w słowo, kierując swoje do Michała. – A mój kochany mąż będzie stał z boku wszystkiemu się przyglądając…..
- A jak mi się nie uda? – zapytał Michał wlepiając wzrok w biust Moniki.
- To obciągnę ci za dobre chęci…. – odparła – A to niech będzie dla ciebie motywacją….. – dodała po czym na oczach męża wyjęła spod dekoltu obie piersi i zaczęła je sobie ugniatać.
- Szwagier kurde, weź ją trzymaj bo zaraz się jeszcze zacznie rozbierać do naga…. – zwrócił się Michał do Krzyśka. Ten jednak podszedł do żony, obrócił ją tam by stanęła do Michała tyłem i podciągnął do góry jej luźną spódniczkę ukazując mu jej goły, pozbawiony majteczek tyłek.
- Dużo jej w sumie nie brakuje….. – rzekł tylko nakręcając się tym, jak Michał napalał się na jego żonę.
- Ej, ej….to miało być na później….. – zaprotestowała Monika zakrywając sobie tyłek.
- Niech chociaż wie, co go czeka heheh…. – zażartował Krzysiek. Puścił żonę, a ta ponownie zakryła biust.
- Wy coś piliście, czy jak? – zapytał patrząc na wygłupiające się małżeństwo Michał.
- Nie…. – odparł Krzysiek – ale w sumie, chętnie bym coś ciachnął….
- Ja ci zaraz coś ciachnę tej…..po wódce ci nie staje, zapomniałeś już? – zakpiła lekko z męża.
- Hahahaha….. – Michał parsknął śmiechem a Krzysiek sam się zaczerwienił jak przed chwilą jego żona. – No to lepiej uważaj szwagier, bo jeszcze Lilka się zawiedzie jak przyjdzie…..
- No właśnie….dobierze ci się do portek, a tam będzie cisza….
- No to chociaż będzie mogła się pochwalić umiejętnościami…. – Krzysiek próbował wybronić się równie pikantnym docinkiem.
- Niekiedy to nic nie pomoże…. – przypomniała mu żona. Monia nie raz już ciągnęła mu pałę, masowała ręką i ustami a ta za nic *********** się podnieść. Każdy inny facet już dawno wystrzeliłby jej w gardle ale Krzysiek bywał tak znudzony, że Monia mogła robić wszystko co w jej mocy a i tak nie doprowadziłaby go do wzwodu.
- Dobra ej….daj mu już spokój Monia…. – powstrzymał ją od dalszych komentarzy Michał – jeszcze urazisz męską dumę męża…..
- Nie martw się szwagier….ja tam jestem odporny na te jej przysrywki…
- Ty, panie przysrywka…..tam w kuchni trzeba przygotować jedzenie dla małego…. – przypomniała mu – Nie chcesz chyba tego robić później….
- Racja…. – przyznał. – To idę raz, dwa….. – odparł po czym wyszedł z salonu do kuchni. Gdy tylko to zrobił, Michał wstał od stołu, chwycił Monikę za piersi, które ta po chwili znowu odsłoniła i zaczął je intensywnie pieścić jednocześnie całując szwagierkę namiętnie w usta. Czuł jej rękę na swoim kroczu jak masuje mu penisa którego chętnie obciągnęłaby mu już teraz.
- Ciiiii…..nie tak głośno….. – szepnęła mu do ucha. Chwilę potem podciągnęła do góry spódniczkę, pokazując mu swoją wygoloną cipkę. – Zapraszam do środka…. – powiedziała równie cicho a Michał bez namysłu wsunął między wargi sromowe zwilżonego wcześniej w jej ustach palca. Przez chwilę pieścił jej nabrzmiały dzyndzelek by następnie wepchnąć palca wgłąb jej gorącej pochwy. – Ohhh…… - westchnęła cicho.
- Myślisz, że się domyśla co robimy? – zapytał podniecony jak nigdy Michał.
- Nie sądzę….. – odparła nagle chwytając swoją ręką jego własną której palec trzymał w jej cipie. Wysunęła go ze środka i przystawiła sobie do ust i oblizała ze smakiem. – Idę teraz do kuchni…..zrobię mu loda…..przyjdź tak za pięć minut….pod byle pretekstem….
- Poważnie?
- No a jak….pora zabawić się we trójkę….zanim będzie za późno…. – wyjaśniła mu. Chwilę potem poszła do kuchni, a Michał zabrał się za próbę naprawy nieszczęsnego laptopa. Pretekst do pójścia do kuchni już miał. Był dość banalny….zajdzie po coś do picia.
Monika tymczasem weszła do kuchni zastając męża przy kuchence gdzie czekał aż
zagotuje się mleko. Była tak napalona, że najchętniej od razu by mu się wypięła by ją zerżnął a Michała zwabiłaby sama swoimi jękami. Plan był jednak nieco mniej oczywisty.
- No i jak tam ci idzie kochanie? – zagadnęła podchodząc do niego a właściwie tuląc się od razu do jego torsu.
- Normalnie…. – odparł zerkając w stronę drzwi – a ty co? Szwagra zostawiłaś tak samego? To trochę mało kulturalne….
- Nie chcę mu głowy zawracać jak pracuje….całą uwagę skupiał na moich cyckach a nie na twoim kompie… - odparła zaczynając masować mu penisa przez spodenki.
- Ej no…..co robisz?
- Jak to co….. – odpowiedziała pytaniem – prostuję ten twój maszt….. – dodała rozpinając mężowi rozporek i wydobywając na wierzch na wpół stojącego kutasa. Michał przyjdzie lada chwila, musiała więc brać się do roboty, żeby wszedł w momencie jak będzie mu już ciągnęła.
- A nie miałaś czasem prostować nam obu? – zapytał gdy ona już trzymała go w ustach i zaczynała ssać. – Ohhhh….. – westchnął gdy wepchnęła go sobie całego. Strasznie podniecała go myśl, że żona obciąga mu laskę podczas gdy w pokoju obok przebywa Michał. On natomiast odliczał minuty i gdy minęło ich około siedmiu, wstał od stołu z potężnym biciem serca i coraz większym wzwodem wiedząc, że tuż za ścianą Monika obciąga kutasa swojemu mężowi i za chwilę będzie obciągała i jemu. Chwilę później stał już w drzwiach i widział tę cudowną scenę która wyglądała jak z jednego z jego snów. Krzysiek stał przy zlewie a Monika klęczała przed nim; była tyłem do Michała więc widział on tylko jej poruszającą się głowę.
- O, patrz! Kochanie, chyba zostaliśmy przyłapani na gorącym uczynku…. – zwrócił się do żony Krzysiek widząc stojącego w drzwiach Michała.
- Wpadłem tylko po coś do picia…..ale mogę wrócić jak skończycie…. – odparł Michał.
- Nonsens….Monika właśnie zwierzała mi się, że bardzo by chciała, żebyś do nas dołączył. Widać jeden to dla niej za mało…..
- To prawda…. – przyznała Monika odwracając twarz w stronę Michała – Chodź….przyłącz się do nas…. – zaprosiła go machnięciem ręki. Gdy do nich podszedł od razu sięgnęła mu do spodenek i zaczęła rozpinać rozporek. Krzysiek przyglądał się z wielkim zainteresowaniem jak jego żona wyciąga na wierzch kutasa innego faceta i ściska go mocno w swojej ręce. Widząc go na własne oczy Krzysiek na chwilę zwątpił. Był tak wielki jak przedramię Moniki i wszystko to co o nim słyszał okazało się prawdą. Stali teraz po jej obu stronach a ona pieściła im fiuty rękoma. Dysproporcja między nimi była tak zauważalna, że Monika mogła się jedynie domyślać co w tej chwili myśli sobie jej mąż. Kutas Michała był o jakieś dziesięć centymetrów dłuższy i znacznie grubszy od jego własnego. Trzymając go w dłoni Monika nie mogła zacisnąć palców, tak duży miał obwód.
- Ja pierdole szwagier….ależ cię natura obdarowała…. – rzekł po chwili, skupiając wzrok na tym jak Monika pieści mu tą długą, grubą pałę.
- No trochę mi się poszczęściło…. – odparł skromnie.
- Trochę…..teraz już wiem dlaczego żona tak mnie na to namawiała….
- Ej ej….żartujesz sobie teraz? – wtrąciła się Monika – Zapomniałeś już co sam mówiłeś? Jak to zrobiłbyś wszystko byleby tylko przespać się z moją siostrzyczką?
- No już….uspokójcie się oboje…. – starał się załagodzić sytuację Michał. Schylił się trochę i włożył rękę pod bluzeczkę Moniki i wziął w rękę jedną z jej piersi. Wszystko to na oczach jej męża. – Mamy się tu chyba dobrze bawić? Prawda?
- Oczywiście…. – zgodził się Krzysiek. – Nie miałem na myśli nic złego, po prostu teraz wiem, dlaczego tak bardzo chciałaś to zrobić….i nie dziwię ci się…. – rzekł do żony. – A teraz pokaż w końcu szwagrowi co potrafisz zrobić tymi swoimi cudownymi ustami…..
- Chcesz sobie popatrzeć jak mu obciągam? – zapytała dla pewności.
- Ohh….i to jak…. – odparł.
- Sam chętnie na to popatrzę…. – wtrącił się Michał – jeszcze nigdy nie ssała mi żona na oczach swojego męża….
- Cieszę się w takim razie, że będę to robiła jako pierwsza…. – odparła Monika po czym wsunęła do ust samą główkę penisa Michała. Widząc to, Krzyśkowi aż zakręciło się w głowie a gdy wpychała go coraz głębiej, czuł, że miękną mu nogi.
- Ohhh! – wysapał Michał zerkając na szwagra – Pierwsza klasa…..nie ma co….
- Dobrze ciągnie co?
- Twoja żona ma do tego niebywały talent…. – stwierdził Michał gdy Monika zaczęła sunąć ustami i językiem po jego fiucie. – Niebywały talent…. – powtórzył spoglądając sobie z nią głęboko w oczy. Wtedy Monika zaczęła pochłaniać go coraz bardziej a Krzysiek patrzył na to z niedowierzaniem! Nie miał pojęcia, że jego żona miała aż tak pojemne gardło. Wyszarpnął swojego kutasa z jej ręki i teraz sam zaczął walić sobie konia napalając się jak Monia obciągała Michałowi.
- Kurde….szkoda, że nie ma tu teraz Lilki…. – rzekł po chwili Krzysiek.
- Nie martw się szwagier….jak tylko się zjawi, już ja dopilnuję, żeby się tobą odpowiednio zajęła…. – obiecał mu Michał. Wtedy Monika wyjęła z ust jego kutasa i również wtrąciła swoje trzy grosze.
- Nie wystarczy ci już kochanie, że ja ci obciągam? – zapytała z uśmiechem na twarzy po czym odwróciła się w jego stronę i teraz to jemu zaczęła ssać, a Michał zaczął pocierać sobie swojego fiuta by za bardzo nie opadł gdy znów przyjdzie jego kolej.
- Oczywiście, że wystarczy….ale chciałbym się poczuć jak szwagier – spojrzał na Michała puszczając mu porozumiewawczo oczko – posmakować tej d**giej….
- Już niedługo stary…..wytrzymasz jeszcze tą chwilę…. – pocieszał go Michał. Patrząc jak Monika obciąga mężowi kutasa na jego oczach zaczął sobie myśleć o tym, że tak właśnie robiła to przez te wszystkie lata które z nim była. Właśnie tak, Monika obciągała swojemu mężowi. Tak długo się nad tym zastanawiał. Nawet nie nad tym jak będzie obciągała jemu, ale właśnie jak ciągnęła Krzyśkowi? Teraz już wiedział…..patrzył na to w tej właśnie chwili. Monika ani trochę się nie krępowała. Zachowywała się jakby robiła to od zawsze. Jakby zawsze ktoś towarzyszył jej i mężowi podczas seksu. Teraz cieszyła się jak mała dziewczynka, że ma ze sobą dwóch ukochanych facetów którym opierdziela pały. Marzyło jej się by zabrali ją do sypialni i zerżnęli we dwójkę w obie jakże gotowe na to przeżycie dziurki.
- Heh….nie mam innego wyjścia…. – zgodził się Krzysiek łapiąc żonę za głowę i dociskając ją do brzucha. – Z twoim tak chyba nie zrobi heheh…. – zażartował sobie gdy cały jego kutas tkwił w gardle Moniki.
- Byłby to nie lada wyczyn….. – przyznał Michał. Monika tymczasem miała ochotę zapytać go jak się bawi? Ciekawa była czy podoba mu się taka zabawa we trójkę i czy chciałby ją jeszcze kiedyś powtórzyć bez udziału Lilki? Gdy tylko więc Krzysiek wyjął w końcu kutasa z jej ust, odezwała się do Michała.
- I jak tam szwagier? Podoba ci się taka ustawka we trójkę? Tylko ja i wasze dwa kutaski….
- Strasznie mi się podoba…..
- A gdyby zamiast Moniki klęczała tu Lilka? – zapytał Krzysiek.
- Byłoby równie ciekawie…..chociaż pewnie dla ciebie bardziej niż dla mnie….
- To może też kiedyś taką zorganizujemy?
- Prędzej niż byś się spodziewał…. – odparł Michał a Monika wstała i zaczęła walić obu konia.
- Patrz jak już mu się buzia cieszy….. – zauważyła Monika zerkając na męża. – A wiesz, że pewnie jeszcze dziś wieczorem moja siostrzyczka będzie ci opierdzielała tego wacusia….więc lepiej oszczędzaj go dla niej….
- Słuchaj żony szwagier…..dobrze ci radzi heheh…. – zgodził się z przedmówczynią Michał. Postaramy się z twoją żoną o to byście mieli dla siebie chwilkę na osobności….
- Jeśli Lilka w ogóle będzie chciała przyjść…. – zauważył z lekkim przekąsem Krzysiek.
- Oczywiście, że przyjdzie…. – odrzekł pewnie Michał – Nie masz pojęcia jak narzeka ciągle w domu jak to nie ma okazji byśmy się znowu spotkali tak jak ostatnio…..ciągnie ją do ciebie niesamowicie…..
- Właśnie…..moglibyśmy do niej w końcu napisać, co nie? – zauważyła nagle Monika zerkając przy okazji na zegarek. – Za pół tora godziny kończy pracę.
- Może zaraz…. – odparł Krzychu – A tu już skończyliśmy? – zapytał nagle.
- No chyba jeszcze nie….. – dodał Michał zerkając na ściskającą mocno jego kutasa Monikę.
- Oczywiście, że nie skończyliśmy….. – odparła żona Krzyśka i pchnęła go na krawędź stołu. Podeszła do niego i ani nie klękając ani nie kucając, schyliła się niżej i wypinając tyłek zaczęła ssać mu na stojąco. Widząc to Krzysiek przypomniał sobie, że nie miała na sobie majteczek, toteż zaszedł ją od tyłu i Michał zobaczył jak zaczyna on lizać jej tyłek. – Oj…..chyba zaraz zobaczysz jak mój mężuś mnie posuwa….. – rzekła Monika do Michała a odpowiedział jej głos Krzyśka.
- A, żebyś wiedziała, że zobaczy…. – rzekł po czym stając za nią zarzucił jej na plecy spódniczkę i wepchnął w pochwę twardego jak skała kutasa. Zaraz potem zaczął ją posuwać ze wszystkich sił jakie tylko miał.
- Ohh, ohhhh….. – Monia zaczęła stękać waląc Michałowi konia. Ten natomiast pieścił jej duże piersi czując jak coraz większymi krokami zbliża się u niego wytrysk. – Męęęężuuuu……ależ zwierz w ciebie wstąpił ohhhh…..ohhhhhh……
- Ja pierdzielę……w życiu bym nie uwierzył gdyby ktoś mi rano powiedział, że pod wieczór będę patrzył jak się pieprzycie na moich oczach…. – odparł Michał nie mogąc się napatrzyć na tę scenę. Stał naprzeciwko Krzyśka a między nimi tkwiła jego żona przez jednego pieprzona a d**giemu robiąca loda.
- A może chcesz się ze mną zamienić? – zaproponował nagle Krzysiek. Monika zaś z niecierpliwością oczekiwała jego odpowiedzi. „Tak! Tak! Zrób to!! Zerżnij mnie na jego oczach już teraz!!!” – krzyczała do niego w myślach. Jej oczy również to zdradzały. – Rozgrzałem ją specjalnie dla ciebie….. – ciągnął. – Nie chcesz się przekonać jaka jest ciaśniutka i gorąca tam w środku?
- Kurde szwagier….. – zaczął Michał – Nie kuś mnie….wiesz, że mamy układ….
- Wiem…..ale może jednak…. – namawiał go dalej patrząc jak Monika w spokoju dalej mu obciąga…. – mówię ci…..jest taka mokra…..i pewnie sama chce, żebyś ją teraz przeleciał, prawda kochanie? Chcesz poczuć w sobie tą jego wielką pałę?
- Bardziej niż cokolwiek innego…. – odparła szczerze – ale wytrzymam jeszcze trochę zanim przyjdzie Lilka….. – dodała. – Wtedy jak będzie miała ochotę….będziemy się kochać na zmianę.
- Podoba mi się ten pomysł…. – odparł Michał. W myślach jednak śmiał się ze szwagra bowiem ten nie miał pojęcia, że jeszcze przed paroma godzinami, Monika rozkładała przed nim nogi zanim wróciła do domu z pracy. Wcale więc nie spieszyło mu się by poczuć jej wnętrze, bo zdążył je poznać już dość dobrze. Co nie znaczyło, że i teraz nie miał na to ochoty….miał, ale potrafił się powstrzymać.
- Jak tam chcecie…. – odparł Krzysiek kapitulując. Miał nadzieję, zobaczyć jak Michał posuwa Monikę swoim wielkim kutasem, posłuchać jej jęków jakie by z siebie wydawała. Niestety przyjdzie mu na to jeszcze trochę poczekać.
Przez kolejnych kilka minut trwali w tym miłosnym trójkącie, każde przeżywając go na
swój własny sposób. Nie było mowy o jakimkolwiek wstydzie, strachu, skrępowaniu. Wszyscy dawno już pogodzili się z tym, że będąc w otwartych związkach będą uprawiać seks z innymi osobami i teraz dokładnie to robili. Krzysiek nie martwił się tym, że patrzy jak jego własna żona obciąga kutasa Michałowi, bo wiedział, że gdy tylko dołączy do nich jego dziewczyna, zrobi z nią to samo i wtedy Michał będzie musiał patrzeć jak Lilka robi loda jemu. Podobnie myślało każde z nich. Monika nie mogła się doczekać tak wielu rzeczy na raz. Chciała, żeby jej siostra zobaczyła jak ciągnie pałę jej chłopakowi, jak Lilka ciągnie ją jej mężowi. W końcu chciała zobaczyć reakcję Krzyśka i Michała na widok ich kobiet ciągnących im fiuty na zmianę, raz jednemu raz d**giemu. Michał myślał dokładnie o tym samym a Krzyśkowi zależało tylko na tym, żeby dobrać się do Lilki.
- Dobra…..może zrobimy krótką przerwę – zaproponował nagle Michał. Monika nieprzerwanie obciągała mu kutasa a Krzysiek wciąż posuwał ją od tyłu delektując się gorącą cipką. – Chyba, że chcesz szwagier zobaczyć zaraz jak posyłam twojej żonce cały wytrysk na tę jej piękną buźkę?
- Nie miałabym nic przeciwko…. – ubiegła odpowiedź męża Monika.
- No widzisz…..Monika nie miałaby nic przeciwko…. – powtórzył po niej. – Rób co chcesz….ja tam sobie zachowam dojście na później….
- Hmm….w sumie, to też nie głupia myśl…. – przyznał Michał.
- Ale jesteś ej…. – odparła zawiedzionym tonem Monika – Miałam nadzieję, że ospermisz mi buźkę na oczach męża…. – dodała po chwili.
- Mogę to zrobić przecież później….
- No właśnie…i to nie tylko na moich oczach ale i Lilki…. – dołączył swoje Krzysiek. – Ciekawe czy się ucieszy jak będziesz ospermiał twarz Monice?
- Nie wiem…. – przyznał Michał – ale wiem, że ja się ucieszę jak ty będziesz ospermiał jej… - rzekł do Krzyśka.
- Serio? – zdziwił się trochę Krzysiek.
- No serio serio…. – powtórzył Michał łapiąc za cycki Monikę. – Nie mogę się nacieszyć tymi piersiami…. – dodał po chwili. Monika aż odwróciła głowę w stronę męża by zobaczyć jego wyraz twarzy. Ten wydawał się dumny z tego, że ma żonę której piersi tak bardzo podobają się innym.
- A ja twoim kutasem…. – odpowiedziała mu, gdy znów patrzyła na niego. Krzysiek słyszał to, ale nie zareagował. Monika natomiast poczuła jak jego penis wysuwa się z jej pochwy.
- To wy się tu sobą nacieszajcie….. – oznajmił po chwili – a ja skoczę szybko do sklepu bo właśnie mi się przypomniało, że nie mamy nawet jednej puszki piwa na wieczór, ani żadnego wina, nic…. – rzekł po czym schował pitola w spodenki i zaczął szykować się do wyjścia.
- Tylko pamiętaj, że jutro wszyscy rano idziemy do pracy kochanie…..więc nie przesadzaj tam…
- Spoko….wezmę tylko coś, żeby można było sobie sączyć….chyba, że chcesz coś mocniejszego na odwagę?
- Czy ja wyglądam na nieodważną? – zapytała retorycznie trzymając mocno ściśniętego w ręce kutasa Michała.
- A to może wezmę coś Lilce…. – odparł przyznając żonie rację.
- Im bardziej ją spijesz tym więcej zdziałasz…. – oznajmił mu Michał. – I ona jutro nie idzie na rano do pracy….także wiesz…. – dodał puszczając mu oczko.
- No no…..to wy może w końcu napiszcie do niej….. – przypomniał im na wychodne. Gdy zamknął za sobą drzwi Monika od razu wstała na równe nogi.
- Chodźmy do sypialni….. – powiedziała ciągnąc Michała za sterczącego fiuta.
- Co? Opłaca się nam na tę chwilkę?
- Mi by się opłacało gdyby to była choćby minuta…..a mamy ich z piętnaście zanim Krzysiek wróci….. – a po chwili dodała jeszcze – no chodź….nie chcesz wziąć mnie w moim własnym łóżku?
- Kurde…..pewnie, że chcę…. – odparł pozbywając się wszelkich wątpliwości. Chwycił Monikę, wziął ją na ręce i niczym pan młody zaprowadził do sypialni niemal rzucając ją na łóżko. Rozejrzał się po pomieszczeniu wciągając w nozdrza woń różnych świeczek zapachowych a Monika w tym czasie spuściła spódniczkę i zdjęła bluzeczkę czekając aż Michał dołączy do niej w totalnym negliżu.
- Chodź do mnie….. – poprosiła go leżąc na plecach z mocno rozłożonymi nogami. Michał wszedł na łóżko i skierował się w stronę jej ociekającej sokami muszelki. Przez chwilę pieścił ją palcami, wsuwając je również do rozpalonego wnętrza, po czym wysunął z ust język i zaczął drażnić nim nabrzmiałą łechtaczkę. Ręce puścił przed siebie i zaczął pieścić Monice piersi co w połączeniu z minetką sprawiło, że zaczęła odpływać. – Ohhhhhhh…… - westchnęła głęboko gdy Michał lekko przygryzł jej łechtaczkę…. – Ohhh, taaak, taaaaakkkk…..ohhhhh….. – zaczęła wić się na łóżku i jęczeć. Czuła, że zbliża się orgazm którego tak bardzo pragnęła. W chwili gdy ją dopadł Michał zrobił coś czego nigdy by się nie spodziewała. Zbliżył się do niej i wszedł kutasem w jej przeżywającą orgazm cipkę. Od razu uruchomił swoje lędźwie zaprzęgając je do największego wysiłku. Wszystko po to by dać Monice kolejny nie zapomniany orgazm jak ten ostatni podczas którego dostała ejakulacji o której nie miała pojęcia, że jest do niej zdolna.
- Tej, tej…..bo cię Krzysiek z windy usłyszy…. – rzekł do niej gdy ta wyła w niebo głosy.
- Niech słyszy i bierze przykład….ohhhhh….. – sapała nie mogąc dojść jeszcze do siebie. Michał patrzył jej w oczy które szkliły się wypełnione łzami. Były to jednak łzy prawdziwego, czystego szczęścia i rozkoszy.
- To co, kończymy na razie?
- Nie….jeszcze nie….zostań jeszcze….. – błagała go gdy ten chciał już się podnieść. Jego kutas wciąż tkwił w jej pochwie która gdyby mogła nie wypuściłaby go już nigdy. – Tylko może…. – zasugerowała zmianę pozycji bo wyraźnie ciężko było jej gdy ponad osiemdziesiąt kilo męskiego cielska leżało na niej – połóżmy się inaczej troszkę…..strasznie jesteś ciężki hihi….
- Rozumiem…. – odparł i jednym ruchem przewrócili się tak, że teraz to Michał leżał na plecach a Monika siedziała na nim. – Teraz lepiej?
- Znacznie lepiej….. – odparła kładąc się na nim. Jej gorące piersi przytuliły się do jego torsu co dawało mu bezmiar przyjemności. – Z tobą wszystko jest lepiej….. – szeptała mu teraz do ucha.
- Heh….nie przesadzaj….
- Ani myślę…. – odparła a leżąc na nim zaczęła kręcić bioderkami by tkwiący w jej pochwie kutas czasem nie zaczął opadać. Działo się tak zawsze w przypadku Krzyśka, ale jak Monika szybko się przekonała Michał utrzymywał wzwód przez cały czas. – Nigdy w życiu nie było mi tak dobrze jak teraz….nigdy…..może i jestem mężatką, ale to dla ciebie zrobiłabym wszystko, wszystko….rozumiesz? – oznajmiła mu – Marzę o tym byś spuścił mi się teraz w cipę – dodała po chwili cichutkim głosem. Michała aż przeszedł dreszcz po ciele gdy to usłyszał.
- Też mi się to marzy…..i to od dawna…. – przyznał.
- Zrób to więc….. – namawiała go. – Nikt nigdy jeszcze tego nie robił poza Krzyśkiem….miałam w sobie tylko jego spermę…..ale to o twojej śnię nocami…..chcę poczuć jak się we mnie rozlewa….. – mówiła do niego nieprzerwanie kręcąc biodrami. Michał czuł, że wytrysk mu się zbliża ale nie był do końca pewny czy powinien to teraz robić? Krzysiek lada chwila wróci ze sklepu a on w najlepsze posuwa sobie jego żonę i to jeszcze na jego łóżku.
- Krzysiek zaraz wróci…..
- Chuj z nim….. – odparła poirytowana wspomnieniem jego imienia. – Spuść się we mnie, a zrobię wszystko co tylko będziesz chciał…..
- Wszystko? Naprawdę?
- Co tylko sobie wymyślisz….. – powtórzyła. – Niczego ci nie odmówię….
- Nawet jakbym chciał…..nasikać ci do buzi? – wypalił nagle myśląc, że zaskoczy tym Monikę, ale ona tylko spojrzała na niego i odrzekła…..
- A chciałbyś?
- Nie wiem w sumie…..tak tylko wymyśliłem coś na co pewnie byś się nie zgodziła i tak….
- Mówiłam, że zrobię wszystko…..i zrobię….
- Czyli….czyli co….. – zaczął nieco zmieszany…..
- Jeszcze nikt nie umarł od małego siku….. – oznajmiła. – A ja z chęcią przeżyję z tobą coś, czego nie przeżyłam i nie przeżyję z nikim innym. Jeśli ma to być sikanie…..to nie ma sprawy….złoty deszczyk i to jeszcze od ciebie…..zapisuję się w ciemno….ale musisz mnie teraz zalać….
- Niezbyt wygórowany warunek…. – przyznał. Był w szoku, że Monika od razu przystała na jego w sumie to wymyśloną na prędce propozycję. Wcale nie spieszyło mu się do sikania jej do buzi. Bardziej liczył na to, że ją zagnie czymś na co się nie zgodzi. Ona jednak przekroczyła jego oczekiwania….”Siku do buzi? – Nie ma sprawy”. Tak go to ujęło, że nagle zaczął to sobie wyobrażać. – Ale nie wiem czy zdążę….. – odparł trzymając szwagierkę mocno za pośladki i wpatrując się w jej falujące tuż przy jego twarzy piersi.
- Taki z ciebie długodystanosowiec? – rzekła wiedząc, że chyba przeceniła swoje możliwości w doprowadzeniu go do szybkiego orgazmu. To póki co potrafił jedynie on. – Myślałam, że wystarczająco cię podniecam…..ale w sumie to chyba dobrze, że nie kończysz jak mój mąż po góra dziesięciu minutach…. – dodała podnosząc się do pozycji siedzącej. Gdy to zrobiła Michał przeniósł pieszczoty z pośladków na piersi którymi naprawdę nie mógł się dziś nacieszyć.
- Heheh…..jesteś dla niego zbyt ostra….
- Mówię tylko jak jest….może i Krzysiek jest dobrym i kochającym mężem, ale w łóżku jest bardzo średni….zwłaszcza teraz kiedy się tak spasł….nie dba o siebie tak jak ty…..brzuch ma już tak duży, że na stojąco nie widzi swojego wacka….
- O jaaa…..to przecież nie jego wina….z tego co wiem, to niektórzy po prostu mają do tego predyspozycje….
- Ale mógłby coś z tym zrobić…..chociaż spróbować….
- Jemu to powiedz…..nie mi….poza tym….dlaczego kocham się z tobą i muszę słuchać twoich żali na męża?
- Hihi…..nie wiem właśnie….tak jakoś mi się wkręciło…..wolisz posłuchać o tym jak mi teraz z tobą dobrze? Czując w sobie twojego twardego penisa….
- A jest ci w ogóle dobrze?
- Nie żartuj sobie proszę…. – odparła a jej mina spoważniała – trzech innych nie dorównałoby tobie w pojedynkę….
- Oj nie wiem…..a byłaś kiedyś z trzema?
- Hihi….nie nie byłam…..chociaż czasami sobie wyobrażałam ciebie, Krzyśka i kogoś jeszcze….
- A kogo?
- Kogoś losowego….nie wiem…. – skłamała wiedząc doskonale. Tym trzecim był bowiem jej własny tata. – Może kolegę z pracy…..wielu z nich chętnie by się teraz z tobą zamieniło….
- Nie wątpie…..nie jeden pragnąłby takiej kobiety….nie tylko piękna, ale i inteligentna, elegancka….wygadana….a do tego perwersyjna i wyuzdana….
- Żebyś wiedział…. – odparła uraczona komplementem. – I obiecuję ci, że jeszcze dziś się o tym przekonasz….
- O twojej inteligencji?
- Heheh….nie….o tym jaka potrafię być wyuzdana…. – odparła tajemniczo.
- Będę cię trzymał za słowo…. – odparł. – A teraz lepiej złaź ze mnie, zanim Krzysiek wpadnie i nas przyłapie….
- Heh…..nawet nie wiesz jak o tym marzę by nas kiedyś nakrył w łóżku….
- Raczej go to już nie zdziwi, biorąc pod uwagę to, że przed chwilą widział jak robiłaś mi loda….
- To nic…..chcę, żeby kiedyś wrócił z pracy i pierwsze co to zobaczył jak jego żonka rucha się w najlepsze z innym….tak dla zasady….nawet jak go to nie zdziwi to wyobrażę sobie, że nie miał pojęcia o tym, że może mnie nakryć w łóżku z innym….
- Bez kitu niezła z ciebie perwiara…. – przyznał gdy Monika schodziła z niego, robiąc to jednak bardzo opieszale. – Kiedyś nigdy bym tego o tobie nie powiedział….
- No widzisz….pozory mylą…. – a po chwili gdy już stała szukając swoich ubrać, dodała – jeśli mam być szczera….to naprawdę mało jeszcze o mnie wiesz…..i o tym co jestem w stanie zrobić dla kogoś na kim mi zależy….
- Że niby na mnie ci tak zależy? – zapytał wstając i podchodząc do niej. Złapał ją w pasie i przyciągnął do siebie tak, że jej piersi rozpłaszczyły się na jego klacie.
- Oczywiście, że tak….
- Ale na czym dokładnie? Na dobrym seksie?
- Na nim też…. – odparła a jej oczy zabłyszczały – ale przede wszystkim chcę, żebyś był szczęśliwy….ze mną….tak samo jak jesteś szczęśliwy z moją siostrą….
- Ale przecież jestem z tobą szczęśliwy…. – odparł chcąc utwierdzić ją w tym przekonaniu – Wiesz przecież, że sam tego chciałem, marzyłem o tobie odkąd cię poznałem….i teraz jestem chyba najszczęśliwszym facetem na świecie….bo mam przy sobie dwie najcudowniejsze kobiety…. – Monika przez chwilę milczała po czym odparła….
- Nawet sobie nie wyobrażasz jak za tobą szaleję…. – rzekła całując Michała namiętnie w usta. – Nigdy za nikim tak nie szalałam jak za tobą….nawet za Krzychem….
- No nie gadaj ej…. – zdziwił się lekko Michał. Wiedział, że Monika była na niego napalona, ale bardziej zdawało mu się, że chodzi jej jedynie o jego kutasa i o to, żeby dobrze ją przeleciał. Teraz widział, że kryło się za tym znacznie więcej. – To twój mąż, nie powinnaś tak o nim mówić…..
- Ale to prawda….nigdy nie pragnęłam go tak jak ciebie…..i nie chodzi tylko o twojego członka ani o to, że jesteś tak dobry w łóżku….
- Monia…..nie zapędzasz się trochę?
- Nie…..chcę, żebyś to wiedział….. – a po krótkim namyśle dodała – chcę być blisko ciebie.
- Bliżej się już chyba nie da…. – odparł chcąc jej uświadomić, że są już przecież kochankami a bliżej byliby już chyba tylko po ślubie.
- Owszem, da…..ale tam niestety jest już ************….a ja nie mogę wejść jej w paradę….
- O czym ty mówisz dziewczyno…..
- O tym, że od kiedy pojawiłeś się w moim życiu marzyłam o tym by być na miejscu Lilki….wiem że to nie możliwe….a gdy tylko pojawiła się ta możliwość od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, że w ten sposób chociaż po części poczuję się tak jak ona…. – nagle w mieszkaniu odezwał się dzwonek świadczący o tym, że Krzysiek wszedł do bloku.
- Oho….idzie szwagier….
- Tylko nic mu nie mów….o tym co ci powiedziałam….to było tylko dla ciebie….Lilce też o tym nie wspominaj….
- Nie martw się….nikt się o tym nie dowie…..
Chwilę później wyszli z sypialni. Monika zdążyła jeszcze zaścielić łóżko, żeby zatrzeć ślady
ich obecności na nim a Michał pobiegł do salonu siadając do komputera, żeby szwagier zobaczył, że podczas jego nieobecności robił coś pożytecznego a nie posuwał tylko jego żonkę. Monika była w kuchni, zamyślona, zastanawiając się czy dobrze zrobiła zwierzając się Michałowi ze swoich prawdziwych uczuć? Nie wiedziała do końca jak to się na nim odbije, ale pragnęła by to wiedział. Nie przeżywszy nigdy prawdziwej pierwszej miłości, czuła się teraz jak nastolatka która coraz bardziej zakochuje się w swoim idolu. Ślub i małżeństwo z Krzyśkiem trudno było nazwać takim z miłości, chociaż z czasem się ona pojawiła. Z początku jednak Monika była niechętna na jego zaloty. Zaimponowało jej dopiero to, że im częściej go spławiała, Krzysiek starał się jeszcze bardziej. I tak w końcu udało mu się ją zdobyć. A, że sama była dość nieśmiałą kobietą która mimo urody stroniła od męskiego towarzystwa, wytrwała w tym jednym związku, z roku na rok budując coraz głębszą więź. Do czasu aż pojawił się właśnie Michał. Chłopak jej siostry na nowo rozbudził jej uśpione uczucia które sprawiały, że nie mogła przestać o nim myśleć. Radości i szczęścia jakie teraz przeżywała nie dało się opisać prostymi słowami, ale Monika jak mogła starała się je ukrywać. Nie zawsze jej to wychodziło, jak na przykład przed chwilą. Lilka również wiedziała, że jej siostrę ciągnie do Michała bardziej niż powinno, ale nic z tym nie robiła. Świadomie pozwalała by jej uczucia rozkwitały będąc ciekawą rezultatu.
Tymczasem dla Michała sprawa stała się nader jasna. Monika się w nim zakochiwała i
chociaż bardzo mu się to podobało, to miał jednak co do tego pewne obawy. Czy aby kiedyś nie spróbuje czegoś głupiego? Na przykład zawalczy o niego z Lilką? Po co miałaby to robić? – pomyślał sobie. Przecież będzie go miała dla siebie tak samo jak jej siostra. Nawet jeśli nie będzie już chodziło o sam seks to będzie mogła przyjść, pobyć z nim, porozmawiać, zabawić się. Monika była naprawdę mądrą i inteligentną kobietą i na pewno nie pozwoli sobie na coś takiego. Tak mu się przynajmniej zdawało. Nie zaryzykuje straty własnej rodziny, przez chwilowe zauroczenie.
Po powrocie Krzyśka, Monika napisała w końcu do siostry, że jej chłopak jest u nich w
domu i, żeby po pracy od razu przyjechała właśnie do nich. Lilka w wiadomości wyraziła swoje olbrzymie zadowolenie i to jak bardzo nie może się już doczekać przyjazdu. Ona sama pragnęła ich relacja przeniosła się w końcu na kolejny poziom, przynajmniej ten w którym będą mogły z Moniką bez wyrzutów ciągnąć pały swoim zamiennikom. Gdy tylko pomyślała sobie, że dziś w nocy obciągnie Krzyśkowi na oczach jej i Michała od razu poprawił jej się humor. Wiedziała, że jej chłopak czeka na to tak samo długo jak i ona.
Gdy w końcu zjawiła się w domu siostry została przywitana przez jej męża który widać
było bardzo się cieszył na jej widok. Nie omieszkał też jej tego oznajmić jak tylko zobaczył ją w drzwiach.
- No nareszcie! Już myśleliśmy, że nie dojedziesz…. – rzucił łapiąc ją za rękę i dosłownie wciągając do mieszkania.
- Wooo….no widzę….że ktoś tu się nie mógł doczekać…. – odparła domyślając się, że szwagier musiał już coś wypić, bo był wyjątkowo zabawny i wyluzowany.
- Żebyś wiedziała….. – odpowiedział ściszonym tonem. Lilka zdjęła buty i powiesiła na wieszaku sweterek który ze sobą miała. Wbrew pozorom wieczorami potrafiło zrobić się naprawdę chłodno mimo panujących za dnia upałów. Krzysiek od razu się napalił widząc jej krótkie, dżinsowe spodenki i koszulkę bez ramiączek która wydawała się trzymać jedynie na jej piersiach.
- A gdzie reszta? – zapytała.
- Siedzą w pokoju…. – odrzekł Krzysiek.
- To dobrze….. – rzekła Lilka po czym spuściła koszulkę w dół pokazując mu tym samym, że nie ma pod nią stanika tylko gołe cycuszki które tak bardzo lubił oglądać. – Stęskniłeś się za nimi? – zapytała a Krzysiek nie mogąc oprzeć się pokusie wziął je w ręce by chociaż na chwilę poczuć ich ciepło i miękkość.
- Wooow…..moje śliczności…. – rzucił mając ochotę od razu dobrać się do szwagierki tu w korytarzu. Lilka pozwoliła mu chwilę je popieścić po czym odparła.
- No już dobrze, dobrze….później się nimi pobawisz…..chodźmy do pozostałych….
- Jak sobie życzysz…. – odparł kłaniając się jej w pas. Gdy weszli do salonu, Lilka zauważyła swojego chłopaka wciąż majstrującego przy laptopie Krzyśka a Monikę karmiącą małego który o dziwo jeszcze nie spał.
- No cześć wam…. – rzuciła podchodząc do Michała i całując go w usta.
- Cześć kochanie….. – odpowiedział.
- No nareszcie…. – dodała Monika.
- A ty co…..po mężu powtarzasz?
- Hehehe…. – roześmiał się Krzysiek – no widzisz…..bo my myślimy to samo….
- Widzę…. – odparła rozglądając się po pokoju. – to coście porabiali cały ten czas jak mnie nie było co? – zapytała nie mogąc się doczekać aż opowiedzą jej w co się zabawiali we trójkę. – Zakładam, że było ciekawie…. – zwróciła się do Michała.
- Noo….było, było….twoja siostra bardzo przejęła się rolą gospodyni wiesz….
- A jak….. – rzuciła Monika odkładając synka do łóżeczka. – Mam w zwyczaju dbać o odwiedzających….
- Nie wątpie…. – rzekła Lilka puszczając siostrze oczko – A biedny szwagier musiał na wszystko patrzeć? – zwróciła się do Krzyśka głaszcząc go po policzku.
- Akurat…. – bąknęła Monika – Mój mężuś poczuł zew i dołączył do zabawy….
- Oh popatrz…..we trójkę się zabawialiście…..ależ to musiało być fajne….
- Sama się zaraz z nimi zabawisz we trójkę siostrzyczko….obaj już na to czekają….
- No cóż…..musiałabym się najpierw wykąpać….
- W sumie to ja też…. – odparł Michał.
- To może wszyscy się od razu wykąpiemy….zanim zaczniemy….hm? – zaproponował Krzysiek.
- Świetny pomysł…..ja pierwsza! – odparła Lilka po czym pobiegła do łazienki. Michał w końcu skończył naprawę nieszczęsnego kompa Krzyśka i zasiadł sobie na wygodnej, wielkiej kanapie a chwilę potem dołączyła do niego Monika. Krzysiek zaś sprawdził czy sprzęt działa i jak się okazało, Michał zapracował sobie na nagrodę od Moniki.
- Ty szwagier…. – zwrócił się Michał do Krzyśka…. – a nie chciałbyś czasem iść wykąpać się z Lilką? Założę się, że tylko czeka, żebyś tam do niej wpadł….
- Mówisz?
- Jestem tego pewien….. – zapewnił go – leć tam kurde….czeka cię masa dobrej zabawy….
- Tylko, żeby nie było….potem ja się kąpie z Michałem…. – wtrąciła się Monika gdy Krzysiek już się zbierał.
- No jasne…. – odparł po czym poleciał do łazienki jakby go cisnęło na pęcherz. Przez chwilę stał pod drzwiami zastanawiając się co powiedzieć gdy już wejdzie? Słyszał uruchomiony prysznic, więc Lilka nie leżała w wannie tylko stała sobie w kabinie… - to nawet lepiej – pomyślał sobie. Serce waliło mu jak oszalałe gdy chwytał za klamkę i otwierał drzwi. Ku jego zaskoczeniu i lekkiej uldze Lilka nawet go nie zauważyła bo cała kabina była zaparowana a plusk wody z prysznica skutecznie zagłuszył jego wtargnięcie. Pospiesznie rozebrał się do naga a kutas sterczał mu jak nigdy. Chwycił za drzwi kabiny i rozsunął je na maksa.
- Oh!! Aleś mnie wystraszył! – rzuciała Lilka. Cała była zlana wodą, włosy miała przyklapnięte do głowy i szyi, sutki sterczały jej jak małe antenki a po wydepilowanej cipce woda ściekała jakby robiła właśnie siku.
- Tak sobie pomyślałem…..że może przydałoby ci się towarzystwo?
- Ah tak? Czyżbyś nauczył się czytać mi w myślach?
- W sumie to Michał mi to podpowiedział…..
- Tak myślałam hihi…. – odparła a po chwili wpatrywania się w jego kutasa który za chwilę pewnie znajdzie się w centrum jej uwagi, dodała – No chodź tu do mnie…..
- Ufff….. – wysapał robiąc duży krok do środka – Zaczęłaś już?
- Właśnie miałam sobie myć plecki…..ale skoro już tu jesteś…. – rzekła wręczając mu namydloną gąbkę i odwracając się plecami – możesz mi trochę pomóc….
- Z przyjemnością…. – odparł po czym zaczął myć Lilce plecy. Jego kutas co chwilę stykał się z jej pośladkami którymi wyraźnie kręciła. Nie mógł uwierzyć, że właśnie jest sam na sam pod prysznicem z siostrą swojej żony. – Kurde, aż mi się wierzyć nie chce, że tu z tobą jestem….
- Ah tak? Mi w sumie też…. – przyznała się – ale czuję się fantastycznie…… - odparła czując nagle jak Krzysiek przytula się do jej pleców i bierze w ręce jej piersi. – Ohhhh…. – westchnęła czując jak jego kutas wbił się między pośladki i zaczął pocierać z zewnątrz jej szparkę. – Szybko się uwinąłeś z tymi pleckami….
- Nie były zbyt brudne…. – dodał kierując teraz jedną rękę w dół po brzuchu, aż dotarł do jej muszelki. Gdy zaczął ją pieścić Lilka poczuła potężny przypływ podniecenia. Była pod prysznicem z obcym facetem który na dodatek był mężem jej siostry. To sprawiało, że doznania były spotęgowane stu krotnie.
- To może teraz ja ciebie umyję, hmm? Twój wacuś musi być czyściutki jeśli ma mieć dziś randkę z moją cipką….
- Słuszna uwaga….a co do twojej cipki właśnie, to…. – i padł na kolana przywierając twarzą do jej gładkiej jak jedwab muszelki. Lilka poczuła jak jego język wbija się między wargi sromowe i odnajduje nabrzmiałą łechtaczkę.
- Ohhhh….. – westchnęła rozchylając nieco nogi. Chwyciła go za łysiejącą głowę i przycisnęła mocniej do podbrzusza. – Michał z Moniką wiedzą, że to robimy?
- Pewnie robią właśnie to samo….. – odparł racząc się smakiem jej cipy.
- A opowiesz mi co robiliście gdy mnie nie było?
- No cóż….jakimś trafem stało się tak, że Monika robiła mi loda w kuchni na co wszedł Michał i zaprosiła go żeby się do nas przyłączył. Potem obciągała nam obu….
- I to wszystko?
- Heh…..w sumie to nie…. – dodał, co chwilę przerywając opowieść lizaniem jej cipki. Była taka smaczna….. – Na koniec chciałem mu pokazać coś fajnego, więc jak ona mu dalej ssała, ja zacząłem ją posuwać….myślałem, że też się skusi…..bardzo chciałem zobaczyć jak ją pierdoli, ale on wolał poczekać do później…. – gdy to opisywał Lilka od razu przetwarzała te słowa na obrazy w swojej głowie. Była pełna podziwu dla swojego chłopaka, że wytrzymał i nie przeleciał jej siostry przy stu procentowej okazji. Nie wiedziała jednak o tym, że ruchał ją wcześniej gdy odwiedziła go wracając z pracy.
- A jak ci się patrzyło na żonę obciągającą innemu?
- Przyjemniej niż bym się spodziewał…. – przyznał – ale cały czas myślałem o tym, że jak przyjdziesz to Michał też będzie musiał na coś takiego patrzeć….więc jakoś specjalnie się tym nie przejąłem….zapewne teraz znowu mu obciąga…..albo robią już coś zupełnie innego….
- Myślisz, że mój Michał już bada wnętrze jej pochwy swoim kutaskiem?
- Nie zdziwiłbym się gdyby tak było…. – odparł nie mogąc odwrócić wzroku od wydepilowanej cipki Lilki. Jego słowa skłoniły ją do zmiany planów jeśli sytuacja przybierze nieoczekiwany obrót. A to znaczyło, że jeśli kutas Krzyśka jakimś trafem znajdzie się u wejścia do jej własnej cipki, to nie zabroni mu wejścia do niej.
Tymczasem w salonie, czekając na swoją kolej do kąpieli, Michał z Moniką nie tracili czasu
na zbędne ceregiele. Gdy tylko Krzysiek udał się do łazienki, Monia zdjęła mu spodenki i wydobyła spod bokserek kutasa którego od razu zaczęła mu obciągać. Siedziała obok niego z pochyloną głową która niczym maszyna poruszała się w dół i w górę a każdy ruch sprawiał mu nieziemską rozkosz. Korzystając z okazji, że jest tak blisko a nie klęczy przed nim, Michał pieścił jej dorodne piersi co jeszcze bardziej potęgowało jego doznania.
- Myślisz, że Lilka też już obciąga Krzychowi pod prysznicem? – zagadnął po kilku minutach od wyjścia Krzyśka, Michał.
- Nie wiem….całkiem możliwe…..a co zazdrosny już jesteś? – zapytała trzepiąc mu przez chwilę gruchę by usta mogły odpocząć. Nie łatwo ssało się kutasa wielkości własnego przedramienia.
- Zazdrosny? Żartujesz? Po prostu chciałbym zobaczyć ją w akcji….
- Jeszcze zobaczysz….. – odparła na pocieszenie a on pocałował ją w usta. Chwilę potem posadził ją na kolanach ściągając bluzkę która coraz bardziej go irytowała. Jego kutas sterczał tuż przed jej brzuchem, wystarczyłoby, żeby się uniosła a spokojnie mogłaby się już na niego nabić.
- Wiesz o co jestem zazdrosny? O ciebie…. – wyznał jej ściszonym tonem. – O to, że to nie ja kładę się z tobą co noc do łóżka….
- Ale przecież….. – zaczęła ale Michał urwał jej w pół słowa.
- Mówiłaś, że za mną szalejesz…..ale ja za tobą szaleję jeszcze bardziej….. – wyznał jej a ona chłonęła jego słowa niczym gąbka. – Wiem, że kocham twoją siostrę ale to myśl o tobie sprawia, że dostaje palpitacji serca…..
- Ohhhh……weź mnie…. – odrzekła nie wiedząc jak inaczej wyrazić swoją radość – weź mnie teraz…..pragnę cię….. – rzekła unosząc się na kolanach i wsuwając członka między swoje nogi. Szybko odnalazła wejście do swojej pochwy i gdy tylko wsunęła w nią olbrzymią główkę od razu opadła na niego tak, że prawie cały wszedł w jej ciało. – Ohhhhhhh!! – pozwoliła sobie na głośniejszy jęk, mając w nosie to czy Lilka z Krzyśkiem ją usłyszą. Zaczęła lekko podskakiwać a wielki, twardy jak skała kutas drążył dziurę w jej wąskim łonie. Michał na zmianę pieścił jej piersi i pośladki a Monika wiła się na nim kręcąc biodrami i czując w sobie olbrzymiego fiuta który sprawiał jej nieziemską rozkosz. – Ohh, ohhhh, ohhhhh….jeeezuuuu…..ohhhhh…..ohhhh!!
- Ależ słodko jęczysz…..zawsze byłem ciekawy jak to robisz….
- Ja też…..ohhhh…..Krzysiek nigdy nie doprowadzał mnie do takich jęków….ohhh, ohhhhh……
- Ja chciałbym doprowadzać cię do nich codziennie….. – przyznał nie mogąc się napatrzeć na jej wdzięczne ruchy. Cudownie falujące piersi, które co chwilę brał w ręce przyciągały jego wzrok niczym dwa magnesy. Wąska pochwa z każdym ruchem wydawała się poszerzać a to tylko coraz więcej soków się z niej wylewało powodując lepszy poślizg.
- Mogę wpadać do ciebie codziennie, tak jak dzisiaj….jeśli tylko będziesz w domu….
- I nawet jak będzie Lilka?
- Zwłaszcza wtedy….będziemy się pieprzyć na jej oczach….albo i z nią jak będzie chciała…..
- A ty byś chciała? Kochać się z nią?
- Jak to? Tylko z nią? Bez ciebie?
- Nom….dokładnie….
- A co, chciałbyś zobaczyć jak kochają się dwie siostrzyczki? – zapytała, nie mając z tym najmniejszego problemu. Kochała się z nią nawet więcej razy niż z Michałem.
- Nie ukrywam, że obejrzałbym ten spektakl z wielką rozkoszą….. – podpuszczał Monię. Ona nie wiedziała, że Lilka wyznała mu, że miały ze sobą intymne kontakty, a Monika *********** się zdradzić.
- No cóż…..wszystko jest kwestią dogadania….. – odrzekła tylko.
Z powrotem w łazience. Krzysiek wylizał Lilce cipkę do czysta a gdy Michał posuwał w
najlepsze jej siostrę w salonie, ona kończyła mycie szwagra. Została jej na koniec najlepsza część, czyli jego nabrzmiały penis. Po minetce była tak nagrzana, że gdy tylko spłukała go czystą wodą od razu padła na kolana.
- To teraz pora na małą polerkę…. – odparła a po tych słowach wsunęła w usta samą główkę którą wewnątrz zaczęła pieścić samym języczkiem.
- Ooo jaaa pierdyleee….. – wysapał Krzysiek. Lilka ssała mu główkę niczym lizaczka szykując się do coraz głębszego obciągania.
- Tylko nie spuść mi się zaraz do buzi….
- Postaram się….ale będzie ciężko….
- Wolałabym, żebyś zrobił to na oczach Michała i swojej żonki…..
- Też bym tak chciał….ale jesteś pierwszą kobietą która robi mi loda od ponad dziesięciu lat. Nie wliczając w to oczywiście Moniki…..
- Hmmm….i jak ci się to podoba?
- Jest zajebiście….. – wysapał widząc jak Lilka bez problemu wkłada sobie jego fiuta wgłąb gardła. Ssała go całego aż po same jaja które co chwilę pieściła mu rękoma. – Jesteś w tym naprawdę świetna….
- Lepsza od mojej siostry?
- Zdecydowanie…. – przyznał bez ogródek.
- Heheh…..i tak wiem, że specjalnie tak gadasz….
- Mówię szczerze….ale pewnie dlatego, że jej obciąganie już dawno mi się znudziło….
- Michał pewnie by się z tobą nie zgodził….
- Wiem….on pewnie myśli teraz tak samo jak ja…..jeśli Monika zapytała się go czy obciąga mu lepiej od ciebie, z pewnością odparł, że tak….
- Całkiem możliwe…. – odparła Lilka. W głębi jednak wiedziała, że nawet jeśli by tak powiedział, to tylko z grzeczności. A nawet jeśli byłaby to prawda, to nigdy by się jej samej nie przyznał, że Monika jest lepszą lodziarą. Raczej odparłby, że są na równym poziomie.
Znowu w salonie. Michał z Moniką kochali się już całkowicie otwarcie. Nawet nie byli
przejęci tym, że Lilka z Krzyśkiem mogliby w każdej chwili wyjść z łazienki i nakryć ich na gorącym uczynku. Zakładali też, że oni sami mogą się właśnie kochać pod prysznicem. Monika zdążyła już przeżyć jeden potężny orgazm, skacząc bez wytchnienia na wielkim kutasie Michała. Była też maksymalnie zmotywowana, by dać mu jak najwięcej przyjemności.
- A ty wiesz, że masz dziś jeszcze jedno bojowe zadanie, prawda? – odezwała się do niego kładąc ręce na jego potężnie zbudowanej klacie.
- Taaak? A niby jakie? – zdziwił się. Monika tajemniczo się uśmiechnęła po czym odparła….
- Musisz dokończyć to co przerwał nam wtedy telefon od Krzyśka….. – rzekła a on szybko przeanalizował tamten moment. Co też wtedy robił? Ah tak….przypomniał sobie…. – już wiesz o co mi chodzi? – zapytała po chwili.
- No wiem…. – odparła a jego twarz rozpromieniała szerokim uśmiechem. Monika zdecydowanie wiedziała jak wzbudzić w nim jeszcze większe pożądanie.
- To może teraz, hmm? Wyruchasz mnie w dupcię?
- No coś ty, teraz?
- Noooo…..nawet nie wiesz jak bardzo tego chcę…. – odparła palcując sobie odbyt od tyłu. Michał nie widział tego bezpośrednio, jedynie jej rękę wygiętą do tyłu i ruszającą się do rytmu. Widząc to zrzucił Monikę z siebie i ułożył ją na kanapie w pozycji na pieska. Gdy wypięła kusząco swój tyłeczek, wbił się w niego całą twarzą i zaczął lizać jej dupę co chwilę spluwając w nią duże ilości śliny. – Ohhhh, fuuuuck….. – stękała cicho Monia – Ooo jaaaaa…..liż mi tą dupcię, ohhhhh…..ohhhhh…..woooowwww….. – po chwili poczuła jak Michał zatapia w jej odbycie jeden palec, który od razu wepchnął jej do końca. W środku było niesamowicie gorąco, goręcej niż w jej pochwie.
- Aleee jazda…..huhhhh….. – westchnął teraz on, czując jak ciasny zwieracz zaciska mu się na palcu. Ciężko było opisać stan w którym się teraz znajdował. Z jednej strony wkładał właśnie palce w dupę Monice, a z d**giej cały czas myślał o tym, co też Lilka wyprawia pod prysznicem z Krzyśkiem? Pewnie też się tam ostro zabawiali, bo w końcu po to tu przyszli. Wiele by dał by móc chociaż zerknąć co też się tam dzieje? – Ej……da się podejrzeć co się dzieje teraz w łazience? Tak z zewnątrz?
- Hihi….a co chcesz iść podejrzeć co moja siostrzyczka wyprawia z moim mężem?
- A ty nie? – zapytał retorycznie.
- Pewnie, że chcę….i możnaby spróbować….dziurka od klucza jest na tyle duża, że coś udałoby się dostrzec….zwłaszcza, że prysznic jest dokładnie naprzeciwko….
- Chyba, że są w wannie?
- No to wtedy nic z tego…. – odparła Monia podnosząc się na równe nogi. Rozebrała się teraz do naga a Michał poszedł w jej ślady. Po cichutku wyszli z salonu i udali się pod drzwi łazienki. Serca waliły im jak szalone bo zaraz mieli na własne oczy zobaczyć jak ich partnerzy zabawiają się ze sobą. – Chcesz pierwszy?
- Nie no…..kobiety mają pierwszeństwo…. – odparł po czym Monika przystawiła oko do dziurki by zobaczyć co też się tam dzieje? Tak jak się spodziewała, Lilka z jej mężem byli pod prysznicem. Chociaż kabina była lekko zaparowana wyraźnie widać było jak Krzysiek stoi a Lilka klęczy u jego stóp i obciąga mu kutasa…. – o jaaaaaa….
- Co? Co się dzieje? Co robią? – zainteresował się żywo Michał.
- Heh….chyba już dawno się umyli…..a teraz…..sam z resztą zobacz…. – odparła i zrobiła mu miejsce. Michał podszedł i zerknął przez dziurkę. Jego oczom ukazał się obraz który od tak dawna pragnął zobaczyć…..
- O jaa pierdziele…..robi mu loda…. – odparł spokojnie, choć w jego głosie dało się usłyszeć również i ekscytację. Wyraźnie widział jak głowa Lilki porusza się w przód i w tył tuż poniżej dużego brzucha Krzyśka. Taaak….ciągnęła mu lachę….i to zdrowo….pewnie brała ją w całości – myślał sobie Michał. Zastanawiał się o czym też sobie teraz myślała, obciągając pałę szwagrowi? Pewnie miała nadzieję, że Krzyśkowi podoba się sposób w jaki to robi. Gdy tak na nich patrzył, poczuł nagle ciepło na swoim własnym fiucie a odwracając na chwilę wzrok od pary za drzwiami zobaczył klęczącą pod drzwiami szwagierkę która ssała mu kutasa nie gorzej niż robiła to jego dziewczyna pod prysznicem. To było coś niesamowitego. Po kilku kolejnych minutach podglądania nagle naszła go pewna myśl…. – ej a może złożymy im wizytę? I tak już długo tam siedzą, powiemy, że pora na zmianę….
- Hihii…..jasne…. – zgodziła się ochoczo Monika. Jej również podskoczył poziom adrenaliny na myśl o spotkaniu się we czwórkę. Zanim wstała na równe nogi wzięła jeszcze raz jego fiuta do buzi myśląc sobie o tym, że to teraz jej własny którego będzie miała na każde swoje zawołanie. Po chwili chwyciła delikatnie za klamkę i powoli zaczęła otwierać drzwi. Miała nadzieję, że Lilka z jej mężem nie zauważą ich od razu jak wchodzą i tak też było. Oboje byli zbyt zaaferowani sobą by zobaczyć, że ktoś do nich dołącza. Na dodatek sama kabina skutecznie tłumiła dźwięki z zewnątrz.
Monia z Michałem stanęłi teraz tuż przy drziwach do niej i przez chwilę z bardzo bliska
przyglądali się umiejętnościom Lilki w robieniu loda. Ta ssała Krzyśkowi trzymając kutasa trzema palcami jednej ręki mniej więcej do połowy jego długości a d**gą ręką pieściła mu worek z jądrami. Krzysiek natomiast stał wyprostowany z przekrzywioną głową chcąc cokolwiek z tej pięknej sceny zobaczyć ponieważ patrzenie z samej góry zasłaniał mu własny brzuch. W pewnej chwili Monika chwyciła za suwaki i jednym ruchem otworzyła kabinę na ościerz.
- No ładnie! – rzuciła głośno a jej mąż i siostra omalże podskoczyli ze strachu. Gdy się otrząśli zobaczyli gapiących się na nich gości. Oczy Lilki natrafiły na Michała który przyglądał się jej jak wciąż trzyma w ustach fiuta Krzyśka. Chwilę potem przeniosła wzrok na jego wacka którego Monika mocno ściskała w swojej dłoni. – To my tu czekamy aż wy się wykąpiecie a tu proszę, na igraszki wam się zebrało….
- A wam to nie? – odparła pytaniem Lilka wypuszczając z ust kutasa jej męża.
- My rozebraliśmy się do kąpieli…..nie moja wina, że twojemu chłopakowi od razu stanął na mój widok….. – wyjaśniła jej Monika.
- Akurat…. – parsknęła Lilka a Krzysiek aż się zaśmiał. – Ciągnęłaś mu jak dzika….pewnie po to przysłałaś do mnie swojego mężulka….
- Zapewne…. – odparł Krzysiek.
- Kurde…..przejżeli cię Monia heheh…. – dodał Michał wpatrując się w swoją dziewczynę jak masuje ręką fiuta szwagrowi. – Nie przeszkadzajcie sobie…. – zwrócił się do Lilki i szwagra.
- W sumie to i tak mieliśmy się zaraz zbierać…. – odparł Krzysiek, który widać było, że lekko się speszył. Lilka jednak nie miała zamiaru ** tak wychodzić tylko dlatego, że Michał z Monią wparowali z nienacka. Gdy jej partner chciał już wychodzić ta wepchnęła sobie w usta jego pałę i zaczęła pochłaniać ją w całości. Był to pokaz nie tyle dla niego co właśnie dla Michała i jej siostry.
- O jaaaaa……ale z tej mojej siostry lodziara…..patrzcie tylko….fajny widoczek? – zapytała Michała masując mu kutasa coraz szybciej i szybciej gdy ten podziwiał w akcji swoją dziewczynę.
- Zajebisty….
- A wy co…..będziecie tylko tak stać i patrzeć…. – odezwał się Krzysiek, wyraźnie podniecony. Jego kutas przeżywał właśnie najcudowniejsze chwile w swoim życiu i on sam również. Na oczach żony robiła mu loda inna dziewczyna i to na dodatek jej rodzona siostra. Nie każdy facet miał okazję przeżyć coś podobnego. Inni mogli jedynie marzyć o podobnej przygodzie a on właśnie ją przeżywał. Gdy Monika sprowokowana przez męża zamierzała już klękać przed Michałem by i jemu zacząć ssać na oczach reszty, Michał podszedł bliżej kabiny i przystawił kutasa pod twarz swojej dziewczynie.
- A może teraz ty kochanie obciągniesz nam obu, hmm?
- Z przyjemnością…. – odparła po chwili świdrując go swoim wzrokiem. Jej oczy błyszczały niczym dwa niebieskie szafiry co samo w sobie potrafiło przyprawić o wzwód. Wzięła w d**gą rękę jego pałę i przez chwilę obu waliła konia.
- No siostrzyczko pokaż co potrafisz…. – zachęciła ją Monika przytulając się do pleców jej chłopaka. Czując na nich jej gorące piersi Michał dostał dodatkowego kopa. Jego kutas był tak twardy, że aż bolał, jakby go coś miało rozsadzić od środka. Patrzył na Lilkę jak ta ciągnie mu lachę a chwilę potem zamienia jego fiuta na fiuta Krzycha i ciągnie jemu. Zero skrępowania, wstydu czy zazdrości….wyglądała jakby od zawsze miała dwóch facetów. Podobnie zresztą jak Monika….obie widocznie były do tego stworzone.
- Założę się Ryba, że idąc dziś do pracy nie spodziewałaś się, że wieczorem będziesz opierdzielała dwa pitole na raz….. – rzekł Michał gdy Lilka przez chwilę trzepała im gruchy biorąc kilka głębszych oddechów.
- Hihi…..ani trochę…. – przyznała słodko się do niego uśmiechając….trzymała ich kutasy bardzo mocno jakby bała się, że jak je puści to gdzieś znikną. One jednak dyndały tuż przed jej oczami, jeden olbrzymi, d**gi mniejszy ale równie uroczy. – Ale poproszę częściej o takie niespodzianki.
- Załatwione…. – odparł Krzysiek który cieszył się akurat swoją kolejką na wizytę w jej ustach.
- Oj mężu….ty to chyba dzisiaj nie zaśniesz, co?
- Dopóki się nie spuści, to na bank…. – uprzedził go z odpowiedzią Michał.
- To miejmy nadzieję, że Lilka się o to postara…. – rzekła spoglądając na siostrę. Widząc się nago obie skrycie pragnęły siebie nawzajem. Nie miałyby nic przeciwko temu, żeby chłopacy zrobili sobie przerwę dając im tym samym trochę czasu dla siebie. Monika marzyła o tym, by siostra po raz kolejny wepchnęła pięść w jej odbyt ale tym razem znacznie głębiej niż ostatnio. Lilka natomiast bardzo czekała na to by siostra wylizała jej wszystkie szparki wpychając w nie koniecznie swój sprawny języczek.
- Obiecuję, że nikt nie pójdzie spać z pełnym magazynkiem…. – odezwała się Lilka.
- Hehehe…. – roześmiała się Monika a chłopaki już teraz zacierali rączki na myśl o chwili w której zaczną się spuszczać na piękne siostrzyczki. – Dobra ej…..starczy tego dobrego….teraz my się kąpiemy…..a wy jazda do salonu….
- Albo do sypialni…. – dodał Michał. Lilka wstała i razem Krzyśkiem zrobili miejsce pozostałym w kabinie. Spojrzała na niego wymownie po tym co usłyszała. Jawnie namawiał ją teraz na seks ze szwagrem.
- A co, zagrzaliście nam łóżeczko jak się myliśmy? – zapytała go.
- Nie….wy zagrzejcie je dla nas jak wrócimy….szwagier…. – zwrócił się bezpośrednio do Krzyśka – bierz się tam ostro do roboty….
- No właśnie kochanie…. – dodała Monika – wychodząc z łazienki chcę słyszeć jak moja siostrzyczka stęka na cały głos….
- Ej, ej….jak chcesz, to sobie sama stękaj, tutaj….prawda? – zwrócił się do Moniki.
- No właśnie…..my będziemy robić to na co będziemy mieli ochotę…. – rzekła Lilka chwytając szwagra pod rękę i żartobliwie unosząc głowę w geście obrazy majestatu.
- Oho….dobra Monia, lepiej dajmy im spokój…. – stwierdził Michał a Lilka dźgnęła go palcem pod żebra.
- Bawcie się dobrze…. – rzekła puszczając mu oczko na odchodne. Gdy wyszła z Krzyśkiem i zamknęli za sobą drzwi, Michał z Moniką weszli do kabiny i zaknęłi za sobą jej rozsuwane drzwi.
- Myślisz, że będą się pieprzyć? – zapytała odkręcając prysznic.
- Nie wiem…. – odparł szczerze…. – w sumie jakby mieli to zrobić, to pieprzyliby się już tutaj….
- To co, mówisz, że któreś z nich nie chce?
- Też nie wiem…..może czekają na później….
Tymczasem za drzwiami. Lilka stanęła przy nich tyłem do Krzyśka i wypinając swój
krąglutki tyłeczek zwróciła się do niego…..
- Chcesz mnie?
- Chyba nie musisz o to pytać…. – odparł. Podszedł bliżej i chwycił ją za tyłek.
- No to mnie weź…. – rzekła potrząsając pośladkami.
- Teraz?
- Tu i teraz…. – odparła – niech sobie myślą, że tego nie zrobimy…. – dodała rozchylając pośladki rękoma…. – i tak już długo czekaliśmy…..
- Tu się zgodzę…. – przyznał stając za nią i przystawiając kutasa do jej pochwy.
- Ohhh…. – westchnęła czując jak gorąca główka penisa styka się z jej wargami sromowymi i rozchyla je wdzierając się do wnętrza. – Długo kazałam ci na to czekać, prawda?
- Zbyt długo…. – odparł wchodząc coraz głębiej. Był tak podjarany tym faktem, że musiał uważać, żeby zaraz się nie spuścić. W końcu wpychał kutasa w cipkę Lilki i to tuż pod drzwiami łazienki w której jego żona kąpała się z Michałem. – Czujesz coś w ogóle…..?
- Ejj…..nie żartuj sobie…..czuję wszystko…. – rzekła równie podniecona co Krzysiek faktem, że ma w sobie innego kutasa. Gdy wszedł do końca Krzysiek zaczął poruszać biodrami trzymając Lilkę w pasie. Jej pochwa nie była tak rozepchana jak sobie myślał. W sumie to nie różniła się zbytnio od pochwy Moniki.
- Huuhhhh…..nie mogę w to uwierzyć, wiesz….
- W to, że w końcu się kochamy? Ja również….. – przyznała – ostatnimi nocami o niczym innym nie myślałam, tylko o tym kiedy i gdzie to w końcu nastąpi….
- Heh….i nasz korytarz też rozważałaś?
- Bardziej widziałam nas w waszej sypialni albo na kanapie w salonie….ale tak też może być. Lubię niezwykłe miejsca….takie poza łóżkiem….
- To świetnie się składa…. – odparł łapiąc ją teraz za piersi od tyłu. Pieszczenie ich dawało zupełnie inne doznania niż pieszczenie piersi Moniki. Takie małe, całe chowały się w zaciśniętej dłoni. Do tego były jędrniutkie no i co najważniejsze należały do Lilki a więc jakie by nie były i tak wywoływałyby w nim zachwyt. Jego penis wciąż buszował w jej słodkiej pochwie poruszając się bardzo jednostajnym acz w miarę szybkim tempem. Lilka zaczęła odczuwać przyjemność już od pierwszego wsunięcia. Dodatkowo nakręcała się myślą, że za drzwiami przy których stała był jej chłopak który nie wiedział o tym, że jej cipkę zwiedza właśnie kutas Krzyśka. Chociaż z d**giej strony, sam mu kazał i pewnie się domyśla, że idąc do pokoju, nie będą tylko w nim siedzieli grzecznie jak małe dzieci.
- Ohh….ohhhh….. – nagle Lilka zaczęła postękiwać oraz coraz szybciej i głośniej oddychać. – Mocniej….ohhhh…. – wyszeptała nagle. Zamiast jednak poczuć mocniejsze pchnięcie poczuła jak członek Krzyśka wysuwa się z jej pochwy….. – Ej…..co się dzieje?
- Heheh…..nic…. – odparł Krzysiek zacieszając - po prostu jakbym pchnął jeszcze raz to pewnie spuściłbym ci się tam w środku…. – przyznał szczerze.
- Ojej…..no to co, to idziemy chwilkę odpocząć?
- A nie będziesz zła?
- Zła? Ale o co? Jak na nasz pierwszy raz to i tak wytrzymałeś dłużej niż Michał…..on doszedł już po paru minutach….
- Heh….teżbym tak doszedł….ale cały czas udawało mi się jakoś to powstrzymać….
- No to chodź…. – rzekła chwytając go za rękę…. – idziemy trochę pogadać….a potem do tego wrócimy….zgoda? – jej uprzejmość była tak uderzająca, że Krzyśka aż zatkało na początku. Nie było na jej twarzy widać ani zawodu, ani żadnych negatywnych emocji. Monika nie była dla niego tak wyrozumiała gdy przerywał stosunki z nią. Lilka była jej totalnym przeciwieństwem ale pewnie po troszę dlatego, że nie był jej chłopakiem, a tylko mężem jej siostry czyli kimś w rodzaju gościa, a dla gości zawsze było się miłym.
- Zgoda…. – odparł i podążył z nią do salonu. Cały czas wpatrywał się w jej smukłe, nagie ciało które w końcu miał tylko dla siebie. Gdy doszli i usiedli sobie wygodnie na obszernej kanapie Lilka pierwsza się odezwała….
- No to teraz opowiadaj…..gdzie podobało ci się bardziej? W moich ustach czy w cipce?
- Uhh…..trudne pytanie…..tu i tu było wspaniale….. – odrzekł wlepiając wzrok w jej piersi którymi co chwilę muskała jego klatę. – W ogóle to znowu mam ochotę tam wrócić….
- Ooo…..a co już odpocząłeś? Nie spuścisz mi się do środka po kilku ruchach? – zapytała biorąc wciąż sterczącego fiuta w rękę. Robiąc to złapała się za pierś i podstawiła mu ją pod twarz – possij ją proszę….uwielbiam kiedy facet pieści mi w ten sposób piersi…
- Ohhhh….już się robi…. – wysapał Krzysiek otwierając szeroko usta. Nim się obejrzał miał w nich prawie całą pierś bo przecież nie były one tak wielkie jak piersi jego żony.
- Mmmhmmm…..właśnie taak…..ohhhh…. – westchnęła Lilka siadając teraz okrakiem na szwagra. Gdy ten ssał jej piersi ona uniosła nieco biodra a chwilę potem opadła wprost na jego kutasa który ponownie znalazł się w jej gorącym wnętrzu. Krzysiek chwycił ją za biodra a chwilę potem przeniósł ręce na pośladki które co chwilę klepał i mocno ściskał. Był naprawdę w siódmym niebie mając przed sobą nagą siostrę swojej żony, skaczącą na jego kutasie tak jak zawsze to sobie wyobrażał.
- Normalnie czuję się jakbym śnił ej…. – odrzekł po chwili wpatrywania się w jej podskakujące piersi.
- No to raczej nie jest sen….zobacz… - i uszczypnęła go w sutek.
- Ał…..kurde….rzeczywiście….to nie sen….naprawdę kocham się z kobietą swoich marzeń…. – rzekł kładąc teraz ręce na jej piersiach. – Mam nadzieję, że jest ci chociaż w połowie tak dobrze jak mi….
- Jest mi cudownie…. – odparła natychmiast bez zastanowienia. – Już ci mówiłam, każdy facet jest w stanie sprawić mi rozkosz….nie tylko taki z ponad dwudziestocentymetrowym penisem.
- Ale taki sprawia ci jej więcej…..i Monice teraz pewnie też….
- Nie zawsze tak jest….czasami sprawia więcej bólu niż przyjemności…. – wyjaśniła mu.
- Czasami….
- Ciiiii…..nie mówmy już o tym…. – przerwała mu. – To nic nie da….nie urośnie ci od tego, a Michałowi nie zmaleje…..będzie nim pieprzył twoją żonę i wyniesie ją na wyżyny rozkoszy, wyrucha ją tak jak nikt inny, że nie zapomni tego do końca życia, i nic na to nie poradzimy, oboje się na to zgodziliśmy…
- No tak….. – odparł – sorki….już więcej do tego nie wrócę…. – dodał po czym wrócił do roboty. Miał kobietę którą musiał zadowolić a nie wciąż użalać się nad sobą i rozmiarem swojego penisa.
W tym samym czasie w łazience działy się iście szalone rzeczy. Monika z Michałem szli
jak huragan jeśli chodził o sprawianie sobie przyjemności. Gdy tylko zamknęli za sobą drzwi kabiny, Michał od razu odwrócił szwagierkę tyłem do siebie i zaczął wylizywać jej odbyt. Cipkę zostawił dla niej samej którą widział jak sobie palcowała. Liżąc ją co chwilę wpatrywał się w jej rozwartą dziurkę chcąc na dobre utrwalić sobie w głowie jej wygląd.
- Ohh….ohhhh……zerżnij mnie w nią….słyszysz…..chcę, żebyś zerżnął mnie w dupę….
- Od razu tak na ostro chcesz….
- Chcę w dupę…. – powtórzyła. – Jak się coś zaczyna, to trzeba to potem skończyć…. – dodała rozchylając rękoma pośladki tak szeroko jak tylko mogła. Wtedy poczuła jak wdziera się w nią palec…..najpierw jeden, chwilę potem dołączył d**gi.
- A co jak oni sprawią nam wizytę tak jak my im? – zapytał czując jak zwieracze starają się zacisnąć na jego palcach. Były tak silne, że Michał czuł jak krew przestaje powoli do nich dopływać.
- A niech sobie przychodzą….przecież nie masz zakazu pieprzenia mnie w tyłek….poza tym z chęcią zobaczyłabym minę Krzycha jak zobaczyłby twojego kutasa zatopionego tam głęboko.
- No cóż….kiedyś na pewno to zobaczy…. – odparł podnosząc się w końcu na równe nogi. Jego palce szybko przy wejściu do jej tyłka zastąpiła główka jego penisa którą zaczął powolutku, leciutko wpychać do środka. Monika nie mogła się już doczekać aż poczuje go w sobie całego. Wiedziała, że ją zaboli ale miała to gdzieś. Skoro zmieściła tam pięść siostry to i tego wielkiego fiuta też zmieści.
- Długo się tak będziesz przymierzał? – zapytała zniecierpliwiona.
- Cicho ej…..delektuję się tą chwilą…..wiesz jak długo na to czekałem….
- Hmm, odkąd mnie poznałeś?
- Heheh….dokładnie….już pierwszego dnia gdy Lilka mi cię przedstawiła zastanawiałem się czy taka kobieta jak ty…..elegancka, poważna, inteligentna, lubi brać kutasa w odbyt?
- I pewnie stawiałeś, że nie….
- Noo….zgadłaś….ale coś mi podpowiadało, że pod tą całą otoczką jaką tworzyłaś, kryje się kobieta która lubi się ostro rżnąć….
- I miałeś rację…..bo lubię się ostro rżnąć…właściwie to, niczego innego tak nie lubię jak właśnie być ostro rżnięta, najlepiej twoim wielkim kutasem….którego nie wiem czemu, jeszcze nie czuję w swojej pupci?
- Zaraz go poczujesz…. – uspokoił ją.
- No to na co czekasz? Aż zacznę cię błagać? Tego chcesz? Mam cię błagać, żebyś w końcu wyruchał mnie w dupę? – zapytała a w odpowiedzi poczuła nagle olbrzymie parcie na zwieracz gdy kutas Michała centymetr po centymetrze zaczął wdzierać się wgłąb jej odbytu rozciągając przy tym mięśnie do granic możliwości. Monika wstrzymała oddech i zaparła się mocno o ściany kabiny. Ból był tak silny, że przez chwilę miała ochotę poprosić go o to by chociaż zwolnił. Nie zrobiła tego jednak by nie wyjść na mięczaka. Zamiast tego w milczeniu przyjmowała w dupę kolejne centymetry jego grubego fiuta. – Ohhh…..oooo maaatkooooo……ooo jaaaaaa…… - stękała a Michał stojąc za nią uśmiechał się jak małe dziecko. Wszedł w nią może na pięć centymetrów a ona już sprawiała wrażenie jakby miała dosyć.
- Trzymasz się? Dopiero zaczynamy….. – powiadomił ją po czym pchnął nieco mocniej.
- Ohhh!!!! – krzyknęła czując w brzuchu jakby coś ją rozrywało. – Ahhhhh!! Ahhhhh!! – jęczała starając się utrzymać w pionie. W połowie długości Michał zatrzymał się nie chcąc od razu pchać się do samego końca. Uznał, że Monika i tak dostała już nauczkę za swoją zuchwałość. Przez dłuższą chwilę trwali w tej jednej pozycji. Ani on ani ona się nie ruszali. Cieszyli się tą chwilą. Michał czuł gorące wnętrze jej słodkiego odbytu, który już teraz miał ochotę odwiedzać za każdym razem gdy będzie się kochał z Moniką. Ona zaś starała się rozluźnić zwieracze, zrobić cokolwiek, żeby przeszywający jej krocze ból zmienił się w przyjemność. Na razie bowiem odczuwała ją tylko psychicznie a nie fizycznie. Jej umysł pragnął by ta chwila trwała jak najdłużej, lecz ciało czym prędzej chciało pozbyć się nieproszonego gościa.
- Mam wyjąć? – zapytał przerywając w końcu ciszę.
- Nieee…. – zaprotestowała.
- Daj spokój….widzę, że masz dosyć….
- Jeszcze chwilkę….zaraz się przyzwyczaję….. – zapewniła go. W tym samym czasie wzięła go za ręce i położyła je na swoich piersiach. – Ohhh…. – westchnęła gdy Michał ścisnął je mocno i palcami zaczął wykręcać sutki. Zaryzykował też delikatne ruchy bioder. Powoli wysuwał kutasa z jej tyłka i wsuwał z powrotem ale nie głębiej niż tkwił w niej do tej pory. Monika odwróciła głowę do tyłu otwierając szeroko usta co Michał prawidłowo odczytał i wepchnął w nie swój język. Całowali się namiętnie przez dłuższą chwilę i Monika w końcu poczuła przewagę rozkoszy nad bólem. – Ohhh….możesz już mocniej…. – szepnęła do niego.
- Na pewno? – zapytał z niedowierzaniem. Widać nie doceniał jej możliwości.
- Ohhh….pora rozorać tę dupcię…. – odparła i nagle poczuła jak kutas wsuwa się w nią o kolejne centymetry…. – ahhhh….. – jej wnętrznościom widać się to nie podobało. W końcu jelito grube nie było przeznaczone do tego rodzaju aktywności. Z reguły to zawsze wydalało, a nie przyjmowało. Teraz jednak miało w sobie takiego gościa, którego nie zapomni chyba do końca swoich dni. Potężny penis wypełniał je po same brzegi, rozciągając tak, że bardziej jużby się chyba nie dało.
- A może zawołamy Krzycha co? Pokażemy mu…..twój rozorany tyłeczek….
- Eeee…..niech tam sobie w spokoju posuwa Lilkę….
- Myślisz, że ją posuwa?
- Heh….przecież widać było po nich, że gdybyśmy im nie przeszkodzili ruchaliby się już wtedy….
- Tak? Ja nic nie widziałem….
- Bo jesteś facetem hihi….myślisz, że skoro już robiła mu loda to nie dałaby mu się przelecieć? Pewnie wkurzyli się, że nie mogli tego zrobić tutaj i pieprzą się albo w sypialni albo w salonie.
- To może idziemy do nich? – zaproponował nie chcąc przegapić okazji by zobaczyć Lilkę uprawiającą seks z Krzyśkiem.
- Aż tak bardzo chcesz ją zobaczyć z innym?
- Nom….
- Opowiadała mi o tym, wiesz….o tym, że ciągle jej mówiłeś, że chciałbyś zobaczyć jak na twoich oczach pieprzy ją inny koleś….i tak się zastanawiałam zawsze skąd się to brało?
- Sam nie wiem…. – odparł – może po części dlatego, że byłem ciekawy czy ktoś zrobiłby to lepiej ode mnie? Ale głównie dlatego, że nie wiedzieć czemu jara mnie to jak jakiś koleś pieprzy moją kobietę….ale tylko na moich oczach….muszę widzieć jak to robi….jak widziałem jak obciągała tu Krzyśkowi to myślałem, że zaraz wystrzelę….
- A może on już na nią wystrzelił? Hmm….to też chciałbyś zobaczyć? Jak ktoś się na nią spuszcza?
- To najlepsza część…. – stwierdził wyobrażając sobie jak Krzysiek posyła porcje spermy na twarz Lilki. – I mam nadzieję zobaczyć dziś co najmniej jak spuszcza się jej na cycki….
- A ty spuścisz mi się wtedy na moje?
- Jeśli będziesz chciała…..
- No cóż….jeszcze się na mnie nie spuszczałeś….a pierwszy raz chciałabym przyjąć…hmm…nieco wyżej…..
- Na szyję….? – zażartował.
- Hihi….nie….jeszcze troszkę wyżej…..tam gdzie przed chwilą wpychałeś mi języczek…..
- Ah tam…..rozumiem….
- Po za tym, nie musicie się przecież spuszczać na nas tak samo….
- No wiem…. – odparł powoli wysuwając kutasa z tyłka Moni. – Zobaczmy jaką zrobiłem ci dziurkę….
- Mam nadzieję, że olbrzymią…. – odrzekła czując jak penis wysuwa się z niej jeszcze wolniej niż w nią wchodził. Widać Michał nie chciał jej opuszczać. – Coo….ciężko ci stamtąd wyjść?
- Kurde…..nawet nie masz pojęcia jak jest tam zajebiście….
- No to fajnie….bo od teraz zawsze chcę byś tam zaglądał….wolę, żebyś pieprzył mnie w tyłek niż normalnie….. – dodała gdy miała w nim już tylko samą główkę. W końcu po chwili i ona się wysunęła, pozostawiając olbrzymi otwór, niczym krater po upadku meteorytu.
- O ja cię pierdzielę…..ależ widok….
- Hihi….duża dziura?
- Co najmniej na trzy palce….już się zdążyła zasklepić….
- To cała jej zaleta….. – odparła w końcu odwracając się przodem do niego. Przytuliła się rozpłaszczając na jego klacie swoje pokaźne piersi. – Ależ mi było cudownie….
- Mi również…. – odparł całując szwagierkę w usta. – To co? Idziemy na główną część zabawy?
- Ale po cichu…..weźniemy ich znowu z zaskoczenia….
- No dobra….. – zgodził się Michał. Chwilę potem wyszli spod prysznica i wytarli się do czysta nie wkładając żadnych ubrań. Po cichu Monika otworzyła drzwi i oboje wyszli na korytarz nasłuchując oznak uprawiania seksu. W sypialni było ciemno, a więc tam na pewno ich nie było. Lecz gdy podeszli pod drzwi od salonu ich oczom ukazał się zapierający dech w piersi widok. Krzysiek siedział sobie oparty na kanapie a Lilka siedziała na nim z kutasem głęboko w swojej pochwie. Wyraźnie widać było jak penis wsuwa się w nią i wysuwa. Michał poczuł przyspieszone bicie serca bo oto widział swoją dziewczynę jak kocha się z innym mężczyzną! Siedziała na nim wygięta w łuk, kręcąc bioderkami, raz w przód i w tył, raz na boki. Michał doskonale znał to uczucie. Kutas Krzyśka musiał przeżywać teraz prawdziwą ekstazę. Ręce trzymał na jej piersiach i zachłannie je pieścił.
- Ależ go ujeżdża…. – szepnęła mu do ucha Monika – musi być jej dobrze….patrz jak się wije z rozkoszy….widzisz jak jego fiut w nią wchodzi? – szczując go zaczęła masować mu kutasa. Stali teraz w samych drzwiach przyglądając się kochającej się parze.
- Obok jest sporo miejsca…. – odparł tylko.
- No to idziemy…. – rzuciła wchodząc do salonu. Teraz jej obecność została zauważona przez siostrę która aż się wystraszyła.
- Oh!! Podglądacze!!!! – krzyknęła przerywając swój cudowny taniec.
- Wcale was nie podglądamy…..wróciliśmy po prostu z kąpieli…. – wyjaśniła jej Monika.
- A wy tu widać nie próżnujecie…. – dołączył się do rozmowy Michał. – Dobrze się bawicie?
- Jest rewelacja…. – przyznał Krzysiek. Michał nie odrywał wzroku od swojej dziewczyny która siedziała na nim z kutasem głęboko w sobie.
- A ty kochanie? – zwrócił się teraz do Lilki.
- Jest ekstra….szwagier dobrze wie co robi…..ale brakowało mi twojej obecności….w końcu spełnia się twoje marzenie prawda?
- O tak….. – odparł siadając obok szwagra. – Nie macie chyba nic przeciwko temu, że się przyłączymy?
- Ależ skąd…. – odparł Krzysiek…. – zasiadajcie….i bawcie się równie dobrze… - dodał a po chwili oboje z Lilką zobaczyli jak Monika nabija się na kutasa Michała. Widok był nie z tej ziemi. Obie z Lilką zaczęły teraz stękać niczym dziewczyny z filmów porno, wyginały się i kręciły biodrami, cycki falowały im na wszystkie strony a Michał z Krzyśkiem nie mogli oderwać wzroku od tego spektaklu.
- Kurde szwagier……powiem ci, że zajebiście rucha się twoją żonę…. – rzekł nagle Michał. Złapał przy tym Monikę za piersi i mocno je ścisnął jakby chcąc mu pokazać jak się to powinno robić.
- Twoja dziewczyna też jest niesamowita….. – odparł Krzysiek – tak jej chodzą bioderka, że czuję jakbym go trzymał w jakiejś wirówce….
- Heheh….uważaj bo zrzygasz się jej jeszcze do środka…. – Lilka z Moniką nie reagowały na ich słowa. To była męska gadka, one tylko się jej przysłuchiwały starając się przy tym sprawić im jak najwięcej rozkoszy. W pewnej chwili Monika wpadła na ciekawy pomysł. Wykorzystując fakt, że jej siostra siedzi tuż obok niej wyciągnęła w jej kierunku rękę i chwyciła ją za pierś którą następnie zaczęła ugniatać.
- O jaaa pierdole…..patrz na to szwagier…. – rzucił Krzysiek nie mogąc uwierzyć w to na co właśnie patrzył. Jego żona pieściła piersi swojej siostrze!
- No widzę….nasze panie najwyraźniej zaczynają się rozkręcać…. – stwierdził spokojnie.
- Macie ochotę na więcej? – zapytała nagle Monika.
- No ba…
- Pewnie…. – odparli chórkiem.
- Co ty na to siostrzyczko? Pokażemy im coś fajnego? – zwróciła się Monika do Lilki. Ta przez chwilę przyglądała się najpierw Krzyśkowi a potem siedzącemu z boku Michałowi, słodko się do obu uśmiechając. Obaj wyglądali jakby tylko na to czekali.
- Heh….myślę, że możemy im pokazać do czego tak naprawdę jesteśmy zdolne…. – odparła schodząc z Krzyśka. Chwilę potem Monika uczyniła to samo i stanęły teraz przed nimi przez chwilę przyglądając się im sterczącym kutasom. Krzysiek od razu zaczął walić sobie konia zgrzewając się na nagie żonę i jej siostrę a Michał siedział sobie spokojnie czując na swoim fiucie przyjemny chłodek po wyjściu z gorącej pochwy Moniki.
To co wydarzyło się w ciągu kilku następnych minut rozwaliło banię Krzyśkowi i jedynie
potwierdziło przypuszczenia Michała o tym, że Lilka z Moniką oprócz z facetami lubią zabawić się ze sobą nawzajem. Stojąc niczym na scenie dziewczyny zaczęły od pieszczenia sobie piersi przechodząc następnie do ich ssania i lizania. Widok był o tyle spektakularny bo przecież były rodzonymi siostrami. Po pewnym czasie obaj zauważyli jak obie zaczynają wpychać sobie ręce między nogi i robić delikatne palcówki. Przez cały czas uśmiechały się do siebie i do nich robiąc różne kuszące minki pokazując im jak dobrze się ze sobą czują. Nagle Krzyśkowi serce podskoczyło do gardła bo zobaczył jak jego żona klęka przed siostrą a jej twarz znajduje się tuż przy jej wygolonej cipce w której przed chwilą moczył swoją fujarę. Michałowi również podskoczyło ciśnienie i sam złapał się za swojego ptaka zaczynając go pocierać.
- Ręka w górę kto chce zobaczyć, jak liżę tą słodką cipkę? – walnęła nagle Monia.
- Chyba raczej powinnaś powiedzieć….kutas w górę…. – poprawiła ją Lilka.
- Ale kutasy już mają w górze hihi….
- No to czyli chcą zobaczyć jak mi ją liżesz…..prawda chłopcy?
- Oj tak!!
- Ma się rozumieć…. – odparli podnosząc ręce i stawiając maszty. – Ależ to będzie widok! – odparł radośnie Krzysiek.
- Nom….nie co dzień ma się okazję zobaczyć jak żona liże cipę swojej siostrze co nie?
- A jak hahahah….. – szkoda, że obaj nie mieli pojęcia, że ich kobiety były teraz bardziej podniecone niż przed chwilą jak się z nimi ruchały. Lilka stała na ugiętych nogach zazdroszcząc siostrze, że sobie klęczy i nie musi się bać, że zaraz upadnie. Monika lizała jej uda, brzuszek i pachwiny i za chwilę miała przejść do dania głównego. Jeszcze niedawno był to ich największy sekret a teraz proszę….pieszczą się na oczach swoich facetów. – No dalej kochanie….posmakuj tej cipki….. – dopingował ją zniecierpliwiony Krzysiek. Monika spojrzała na niego a po chwili na Lilkę. Ta paluszkami rozchyliła wargi sromowe i odsłoniła swoją nabrzmiałą łechtaczkę.
- No dalej….pokaż mężowi jaka z ciebie lezba…. – usłyszała z ust siostry.
- Sami tego chcieliście….. – rzuciła Monia po czym wbiła się ustami w cipę siostry.
- Ohhh!! – westchęła Lilka czując języczek siostry na swoim dzyndzelku. Michał z Krzyśkiem patrzeli na to będąc w totalnym szoku. Siedzieli i walili sobie konia w milczeniu patrząc jak ich kobiety puszczają wodze wyobraźni. Monika liżąc cipę siostrze uniosła ręce wysoko nad głowę i położyła je na jej piersiach. Pieszcząc ją w ten sposób bardzo szybko doprowadziła ją na skraj oragazmu. – Dobra, ej….wystarczy heheh…..
- Co? Już?
- Ale jak to? Nie odwdzięczysz się siostrze kochanie? – zaprotestowali obaj.
- Następnym razem…. – odparła Lilka. – To był tylko taki mały pokazik….
- No właśnie…. – dodała Monia podnosząc się na równe nogi. Spoglądając na obu siedzących widzów zobaczyła w ich oczach pełen podziw. Chyba obaj nie spodziewali się zobaczyć czegoś takiego. – I tak nie mieliście o tym wiedzieć….także powinniście się cieszyć….
- A co? To robiłyście to już wcześniej? – zapytał zdziwiony Krzysiek. Widać Monika nic mu nie powiedziała tak jak Lilka Michałowi. – Szwagier wiesz coś o tym?
- Nic a nic…. – skłamał Michał wymieniając spojrzenia z Lilką.
- Ale jakoś na zaskoczonego nie wyglądasz….
- No bo jakoś mnie nie dziwi, że siostry mają podobne doświadczenia na koncie. Wiesz, jak dojrzewały to pewnie pomagały sobie w odkrywaniu swoich ciał….
- Heh….no w sumie….ma to jakiś sens…. – przyznał po chwili – heh…..to wyobraź sobie co by było jakby miały jeszcze brata….
- Hahahahahahah….. – Michał wybuchnął śmiechem.
- Ej, ej…..aleś teraz wymyślił….. – skarciła go Monika.
- Nooo…..fajnie by miał chłopak….trójkącik z takimi siostrzyczkami….hmm…. – rozmarzył się Michał.
- Teraz to już ponosi was wyobraźnia…..
- No nie wiem…..skoro robiłyście to wtedy, żeby zobaczyć jak to jest, to jakbyście miały brata to mogłybyście od razu nauczyć się wszystkiego….
- A ty kochanie skąd żeś takie pomysły wyniósł? Z domu? – zwróciła się Monika do męża. – Zabawiałeś się tam z Asią jak byłeś młodszy?
- Nie bądź niepoważna…. – odparł poważniejszym już tonem. Nie, żeby nie marzył o wyruchaniu swojej młodszej siostry której cycki były jeszcze większe niż Moniki.
- Kurde….późno się trochę robi…. – przerwał ich dyskusję Michał, zerkając nagle na zegarek który pokazywał prawie północ. Lilka podeszła do kanapy i usiadła między nim a Krzyśkiem. Wzięła ich kutasy w ręce i zaczęła masować. Monika zaś padła na kolana i po kolei zaczęła im obciągać.
- Chłopcy pewnie chcieliby skończyć, co nie? – rzekła do obu.
- Przydałoby się…. – odparł Michał.
- Nom….inaczej ciężko będzie zasnąć…. – dodał Krzysiek. Obaj z Michałem zaczęli pieści Lilce po jednej piersi. Ona zaś trzymała ich pały w pionie by Monika mogła je swobodnie obciągać aż do czasu wytrysku.
- To jak…. – zagadnęła Lilka do Michała – Może szwagier skończyć na mnie?
- No ej…..chyba jesteś mu to winna…. – odparł.
- Heheh….no chyba jestem…. – odparła wstając. Chwyciła Krzyśka za rękę i pociągnęła by ten wstał z kanapy. Gdy to zrobił klęlnęła u jego stóp i zaczęła robić mu cudownego loda. Monika zaś dalej klęczała przed siedzącym Michałem i robiła co mogła by jak najgłębiej wepchnąć sobie w gardło jego wielkiego kutasa. Michał nie mógł oderwać wzroku od Lilki obciągającej na kolanach Krzyśkowi. Nagle jego oczom ukazał się widok który wprawił go w prawdziwe osłupienie. Krzysiek złapał się za kutasa i zaczął spuszczać się jego dziewczynie do szeroko otwartych ust. Lilka jednak nie połykała jego spermy a wypluwała ją sobie na piersi. Monice umknęło całe to wydarzenie gdyż była zbyt zajęta ciągnięciem pały Michałowi który sam dostał orgazmu krótko po tym jak zobaczył spermę Krzyśka lądującą w ustach jego dziewczyny. Wstał szybko na równe nogi i wycelował fiuta w szeroko otwartą buzię Moniki. Dopiero teraz kątem oka zobaczyła ona ospermiony tors siostry i doszło do niej, że jej mąż był już spełniony. Oboje z Lilką przyglądali się teraz temu jak Michał szykuje się do wytrysku na nią.
- Dalej kotek…..spuść się na tą jej śliczną buźkę…. – dopingowała go jego własna dziewczyna. W tej samej chwili potężna porcja spermy wystrzeliła z końcówki jego penisa i wpadła prosto do gardła Moniki która prawie się nią zakrztusiła. Kolejne fale zaczęły przecinać jej twarz od brody aż po czoło, a nawet lądowały w jej włosach. Monika klęczała z zamkniętymi oczami i jedynie czuła jak gorące nasienie ląduje na jej buzi. Nie widziała ani miny męża ani siostry gdyż miała spermę nawet w oczodołach. – Właśnie tak….spójrz tylko na tą ilość…. – zwróciła się teraz do Krzyśka któremu tuliła się do torsu. Chwyciła go za sflaczałego kutasa i mocno mu go ścisnęła.
- Nooo….jest co najmniej niezła…. – przyznał Krzysiek przyglądając się ospermionej twarzy własnej żony. Jeszcze przed chwilą bał się jak zareaguje na to gdy Michał będzie się na nią spuszczał, ale teraz gdy już to zrobił, stwierdził, że w sumie fajnie się na to patrzyło. Po chwili Monika zaczęła wycierać spermę spod oczu, tak by mogła je w końcu otworzyć i zobaczyć miny reszty towarzystwa. Michał dalej stał nad nią i gdy tylko go zobaczyła od razu wzięła w usta jego fiuta którego zaczęła ciągnąć póki jeszcze całkiem mu nie opadł po wytrysku.
- Ohhhh….. – westchnął…. – ależ ta twoja żona niewyżyta szwagier…. – zwrócił się do Krzycha wymieniając z nim uśmiechy.
- Co ci poradzę….tak już ma…. – odparł. Patrzył na żonę jak z ospermioną twarzą robiła loda szwagrowi a Lilka zaczęła walić mu konia by umilić mu oglądanie.
- I co, podoba ci się? Emocje sięgnęły zenitu jak ci Michał ospermił żonkę?
- Owszem…..ale bardziej podobało mi się jak sam dochodziłem na ciebie…. – przyznał.
- No mam nadzieję….od teraz będziesz mógł to robić zawsze kiedy tylko będziesz miał na to ochotę…. – rzekła do niego widząc kątem oka jak Michał uśmiecha się pod nosem. – No co?
- Nic…..przecież nic nie mówię…. – odparł Michał.
- Ale się głupio uśmiechasz….
- Wcale nie…..cieszę się, że się dogadujecie…. – rzekł a na to odezwała się Monika odrywając się w końcu od jego kutasa.
- Nie przejmuj się….też będziesz miał od teraz gdzie się spuszczać….
- No wiem….i wcale się nie przejmuję….
- Hihi…. – zaśmiała się Lilka – dzisiaj i tak jakoś słabo ci poszło….
- Bo trochę za krótko, wiesz…. – stwierdził Michał.
- No wiem, wiem….
- Jak to? Ty to nazywasz słabym wytryskiem? – zdziwiła się Monika. Cała jej twarz ociekała spermą a Lilka twierdzi, że to słabo? To ile to dla niej dużo? Cała szklanka? Wiadro?
- Heh…..zobaczysz ile poleci po godzinnym pieprzeniu…..
- Godzinnym? – powtórzył po niej Krzysiek z niedowierzaniem. On nigdy nie pieprzył żony dłużej niż piętnaście minut. Na godzinę ruchania raczej nie starczyłoby mu sił.
- No nie przesadzaj…. – powstrzymał ją od dalszego przeginania Michał.
- No co? Ja wiem, że ty nigdy czasu nie liczysz….ale ja tak…. – odparła Lilka.
- No dobra ej….ale to się zdarza raz na jakiś czas….
- No ja przecież nie powiedziałam, że za każdym razem bzykamy się po godzinie….tylko, że po godzinnym seksie masz pokaźniejsze wytryski….
- Hihi…. – zaśmiała się Monika – w sumie to im więcej tym lepiej….no i oczywiście im dłużej, również…. – a po chwili dodała…. – to co, może my pójdziemy się trochę oporządzić…. – stwierdziła wskazując na swą twarz i popiersie siostry – a wy możecie w tym czasie przygotować posłanie….
- A to nie czeka gotowe? – zapytał Krzysiek.
- Nie…już nie zdążyłam wcześniej….sam wiesz kochanie….
- No tak….byłaś zajęta…. – odparł mając na myśli jej zaangażowanie w sprawianie Michałowi przyjemności w czasie jego wcześniejszego pobytu. Po chwili obie z Lilką udały się do łazienki a chłopaki do pokoju w którym z reguły spali goście. Gdy obaj szykowali posłanie, Monika z Lilką wykorzystały sposobność bycia sam na sam. Gdy tylko zamknęły za sobą drzwi, Lilka od razu chwyciła starszą siostrę i zaczęła zlizywać z jej twarzy spermę swojego faceta. Robiła to bardzo starannie tak, by nie ostała się ani kropelka. Gdy skończyła, połykając wszystko co udało jej się zebrać, Monika odwdzięczyła jej się tym samym, zlizując spermę swojego męża z jej piersi oraz brzucha. Oczywiście cycki lizała jej jeszcze na długo potem jak były już czyste.
- Ależ było zajebiście siostrzyczko…. – szepnęła do niej Lilka w pewnym momencie.
- Nooo…..już się nie mogę doczekać kolejnego razu….
- Hihi….ale z nami wszystkimi czy tylko z Michałem?
- Tego i tego heheh….
- Ja też….sam na sam twój mąż będzie pewnie nieco śmielszy…. – miała nadzieję Lilka.
- Heh….Michałowi to śmiałości chyba nie brakuje…
- Podobnie jak tobie…. – zauważyła Lilka – w ogóle się nie przejmowałaś tym, że na ciebie patrzy Krzysiek…
- A ty się przejmowałaś?
- Oczywiście….nie widziałaś jaka byłam powściągliwa?
- Heheh….no w sumie….
- No ale to był przecież dopiero pierwszy raz….
- Racja…..następny wszystkim przyjdzie już łatwiej…..
- A jak wrażenia po pierwszej jeździe? – zapytała ciekawa opinii siostry na temat kutasa swojego chłopaka.
- Niesamowite….. – odparła tylko - A twoje? Tego właśnie szukałaś?
- Dokładnie….kutas twojego męża jest tym czego potrzebowałam….
- A twoja cipa tym czego potrzebował on zapewne…
- Pewnie tak hihi….ty to pewnie z chęcią poszłabyś teraz spać z Michałem, co?
- No ba…. – odparła Monika – on pewnie też z chęcią by się teraz ze mną przespał…
- Pewnie, że tak…..tylko jak znam życie oboje nie wstalibyście wtedy do pracy, bo by cię rżnął do samego rana….
- Marzę o tym…. – odpowiedziała siostrze pogrążając się na chwilę w marzeniach. Całonocny seks tylko z Michałem. Coś wspaniałego. Mając tyle czasu jego kutas dogłębnie zwiedziłby wszystkie jej dziurki odciskając na nich trwale swoje piętno. W dupę jebałby ją tak długo i mocno, że po wszystkim miałaby problem z zasklepieniem się a w buzię aż nauczyłaby się połykać go w całości.
- Kiedyś pewnie zamienimy się na noc…. – stwierdziła Lilka – wtedy będziecie mogli popuszczać wodzę swoich wyobraźni z dala od naszych wścibskich oczu…..
- Wyobraźni heh….a co ja będę z nim robiła takiego, czego nie zrobiłabym przy was ej?
- A ja tam wiem? Na pewno będziesz mu ostro dawała tej swojej dupy…..pewnie już się nie możesz doczekać aż ci w nią wsadzi, co nie?
- Hihi….już mi w nią dziś wkładał…. – przyznała się siostrze – pod prysznicem….
- O proszę…. – Lilka nie kryła zaskoczenia. – Ale przy Krzyśku już ci nie włożył….
- Widać nie chciał…..ale ja nie miałabym z tym problemu….przecież wiesz….i Krzysiek z resztą też wie….
- Tak tak….wiemy…..dałabyś dupy każdemu kto by się nawinął….
- Ale tylko dupy hihihi….
- Heheh…. – obie siostry roześmiały się na tyle głośno, że usłyszeli je nawet chłopacy w pokoju obok….
- Oho….tam widzę, wesoło…. – zauważył Krzysiek.
- Noo….pewnie się z nas nabijają….
- Prędzej ze mnie samego…
- Hehehe…..daj spokój….niby czemu miałyby się z ciebie śmiać….
- No nie wiem….tak tylko świruję…po prostu jakby miały się śmiać z nas, to prędzej ze mnie niż z ciebie…. – odparł podając Michałowi d**gi koniec prześcieradła. – Nieźle było w ogóle, co?
- No kurde stary…..do teraz jestem w szoku….zwłaszcza po tym jak spuściłeś się Lidce do buzi….
- Ej….samo tak wyszło, nawet nie zdążyłem nic zrobić…
- Nie tłumacz się ej….przecież nie mam o to pretensji……wręcz przeciwnie….miałem nawet nadzieję, że wszystko połknie…..
- Heheh….pewnie wiesz, krępowała się tak od razu za pierwszym razem….
- Pewnie tak….
- Monikę to sam widziałeś…..zachowywała się jakby nikogo z boku nie było, jakby nikt na nią nie patrzył…..a już tym bardziej ja….gdybyś posłał jej wszystko w gardło a nie na buzię, to połknęła by to bez sekundy namysłu….
- A tobie nie przeszkadzało, że doszedłem jej na twarz?
- Ani trochę…. – odparł bez namiętnie Krzysiek – Patrzyłem na to z równym upodobaniem co ty sam….
- Heheh….to fajnie….polecam się na przyszłość….
- Drzwi zawsze otwarte….
- Ciekawe jak często w ogóle uda nam się organizować takie imprezki….
- Mam nadzieję, że jak najczęściej……nie myślałem, że to kiedyś powiem, ale fajnie się bzyka jak ktoś patrzy z boku….
- Noo….zwłaszcza, że patrzy właśnie twoja żona a ty posuwasz sobie inną….
- Dokładnie…..przyznam, że wrażenia były niesamowite jak patrzyłem na nią kiedy robiła ci loda, albo jak na ciebie wsiadała….
- Myślałeś sobie…..kurde….moja żona ma w sobie właśnie innego kutasa….i ujeżdża go sobie na moich oczach….
- Coś w tym stylu….ty też?
- Nom….tylko, że Lilka nie jest jeszcze moją żoną….
- Ale będzie, co nie?
- No będzie, będzie….wyobrażasz sobię tę noc poślubną, ej?
- Heheh…..nom, nigdy jeszcze nie przeleciałem czyjejś panny młodej….ani Monika pana młodego….
- Hah….ale będzie jazda….już to widzę….
- Co już widzisz? – przerwała mu nagle Lilka, która wraz z Moniką niepostrzeżenie znalazły się w pokoju….
- A nic…. – odparł Michał lekko przestraszony. – Tak sobie ze szwagrem gadamy….dzielimy się wrażeniami….
- Ah tak? No to jak mężu twoje wrażenia po tym jak zobaczyłeś żonę pieprzącą się z innym? – zapytała Monia podchodząc i łapiąc za fiuta Michała.
- No całkiem całkiem….tylko myślę, że nie pokazałaś mu jeszcze na co cię tak naprawdę stać…
- Oczywiście, że nie pokazałam…. – odparła spoglądając Michałowi głęboko w oczy. – Żadna kobieta nie pokazuje stu procent swoich możliwości za pierwszym razem, prawda siostrzyczko?
- Zgadza się…. – odrzekła Lilka lustrując wzrokiem szwagra. – Stać nas na znacznie, znacznie więcej…. – dodała dając mu tym samym do zrozumienia, że jeszcze nic tak naprawdę nie widział.
- Chyba pora spać…. – wtrącił Michał jak kutas znów budzi mu się do życia na skutek dotyku Moniki.
- Jak tylko ************ odczepi się w końcu od twojego wacusia…. – dodała Lilka.
- O jeeeezuuu ej…. – obruszyła się Monia żartobliwie puszczając niechętnie rosnącego w jej dłoni penisa. – Chodź mężu….idziemy….. – rzekła a Michał po raz ostatni chwycił ją za piersi.
- Pan, nie mam dosyć piersi szwagierki…. – podsumowała tę scenę Lilka.
- No co? Nie mogłem się powstrzymać…. – odparł gdy Monika z Krzyśkiem już wyszli.
- Widzę…. – odparła wchodząc do łóżka. Po chwili Michał dołączył do niej czując jak mocno się w niego wtula. – I jak ci się podobało? – zapytała od razu.
- Ale co?
- No jak to co? To wszystko….co z nim robiłam….jak mu obciągałam, jak się z nim pieprzyłam? Robiłam to dla ciebie…..
- Akurat heheh….
- No może dla siebie troszkę też…..ale głównie dla ciebie….ciągle słyszałam w głowie twoje słowa, jak mówiłeś, że chciałbyś mnie zobaczyć z innym….i tylko miałam nadzieję, że ci się podoba to na co patrzysz….
- Podobało mi się….byłaś świetna….Krzysiek mówił, że już nie może się doczekać powtórki…
- Hihi….no nie dziwię mu się w sumie…..nagle po dziesięciu latach bycia z jedną i tą samą babą ma możliwość posuwania innej….
- Noo i to na dodatek jej siostry…. – zauważył Michał… - a tobie się podobało?
- Patrzenie jak pieprzysz Monikę?
- Nieee….to wiem, że ci się podobało….ale to jak pieprzył cię szwagier? Fajnie było czuć go w sobie?
- Fajnie…. – przyznała – a jeszcze fajniej jak patrzyłam na Monikę….i myślałam sobie, że rucham się z jej mężem….
- Ona chyba nie zwracała na was większej uwagi….
- Heh….zwracała, zwracała….może nie było tak po niej widać….ale uwierz mi….nie uszło jej uwadzę to jak mu było dobrze….
- A ty już się cieszysz, że było mu lepiej z tobą niż z nią….
- Hihi….może troszkę….
- Yhy….już ja was znam….wszystkie jesteście takie same… - podsumował ją Michał.
- No no….a opowiesz mi jak tam waliło ci się Monikę w dupę? – wypaliła nagle.
- O jaaaa…..to już nawet tym zdążyła ci się pochwalić? – odparł zaskoczony.
- No raczej…..przecież by nie wytrzymała…. – rzekła Lilka. – To ci się poszczęściło co nie? Pierwszy raz i od razu dała ci dupy….
- Tak jak mówiłaś….miała na to ochotę od samego początku….
- I pewnie teraz będziesz zapinał ją w odbyt za każdym razem, co?
- Heh….jak będzie chciała….bo mi to tam bez różnicy….
- Akurat….bez różnicy, bo ci uwierzę…. – a po chwili ciszy dodała – to mnie pewnie też będziesz chciał teraz częściej w pupę posuwać, co?
- Nie…dlaczego? Przecież wiem, że nie przepadasz za tym tak jak ona….i na pewno nie będę cię do tego zmuszał czy namawiał….
- Krzysiek za to na pewno będzie próbował mnie namówić….Monia opowiadała mi, że ostatnio bardzo mu się to spodobało….
- No to fajnie….czy nie?
- Czy ja wiem…..ale chyba jeśli ty walisz w dupsko moją siostrę, to i on może to robić ze mną….
- I ma mniejszego, więc pewnie tak tego nie odczujesz….
- Oj, odczuję, odczuję…. – stwierdziła próbując wyobrazić sobie podobną scenę.
- A dzisiaj niczego nie próbował?
- Z moim tyłkiem? Poza lizaniem go, to nie….
- Ojej….lizał ci dupcię…. – zainteresował się Michał.
- Nom….lizał, lizał….i nawet nieźle mu szło…..do teraz pamiętam to uczucie….
- Kurde ej…..następnym razem muszę to zobaczyć….
- Hihih….chcesz popatrzeć sobie jak mi szwagier będzie tyłek lizał?
- I nie tylko…..chcę zobaczyć jak liże ci cipę, cycki….wszystko….od początku do końca….a Monika będzie mi w tym czasie trzepała gruchę, żeby nic mi nie umknęło….
- A gdy już skończymy, to co? Zmiana?
- Dokładnie…. – nastała kolejna dłuższa chwila ciszy, podczas której Michał prawie już zasnął, ale Lilka wciąż myślała o wcześniejszych wydarzeniach.
- A pamiętasz, że jeszcze czeka cię Agnieszka?
- Hmm? – burknął już zaspany.
- No Aga….moja Aga….z którą pieprzyłam się na imprezie u niej….opowiadałam ci przecież….
- No wiem….spoko…..zaproś ją kiedyś, to zerżnę ją z przyjemnością….
- Będziesz rżnął nas obie….
- Jasne….możesz nawet zaprosić też Monię….trzech lasek na raz jeszcze nie posuwałem….
- A dwie tak?
- No zdarzało się…. – odparł przypominając sobie jak w szkole ratowników pieprzył dwie koleżanki z klasy Ewę i Gośkę po imprezie w domu tej d**giej.
- A to ciekawe…..nigdy mi nie opowiadałeś…..
- A czym tu się chwalić? Interesuje cię to kogo posuwałem przed tobą?
- Heh….normalnie by mnie nie interesowało, ale w obecnej sytuacji wydaje mi się to dość ciekawe…. – stwierdziła odnajdując ręką jego kutasa który jak się okazało był nieźle nabrzmiały.
- Mnie tam bardziej interesuje to kto ciebie będzie pieprzył w przyszłości, a nie kto robił to kiedyś….
- Oprócz ciebie i Krzyśka? Hmm….nie mam pojęcia….za dużo możliwości to nie mam hihi….
- A brat Agi?
- Felek? Jak tak bardzo chcesz to się z nim prześpię….zrobię to z każdym jeśli tylko cię to uszczęśliwi…..
- Heheh…..to ekstra…..
- Zaproś kiedyś kumpli z pracy….zrobię im maraton obciągania i każdemu każę skończyć sobie w ustach….myślisz, że by się ucieszyli?
- Przynajmniej ci którzy są singlami…. – zauważył Michał.
- Tym zajętym teżbym poobciągała…..nawet chętniej niż tym wolnym….
- Heh….myślisz, że dałabyś radę trzem czy czterem chłopa na raz?
- Trzem bez problemu…..jednemu bym obciągała a dwóch w tym czasie by mnie pierdoliło….
- No już to widzę….
- A ty byś mógł tylko stać i patrzeć jak mnie biorą….wpychają swoje kutasy we wszystkie moje szpary….mocno, głeboko….wręcz brutalnie….
- No no…..znowu ponosi cię wyobraźnia kochanie….
- Może troszkę hihi…. – przyznała Lilka, jednocześnie wyobrażając sobie jak obcuje z trzema facetami na raz. Ciekawe jakby to było? Jeden fiut w cipie, d**gi w tym samym czasie w dupie a trzeci jeszcze w ustach i wszystkie pchające ją na maxa. Czy jej ciało by to wytrzymało? Dwóch obsłużyłaby bez problemu, jeden posuwałby ją w cipę a d**giemu robiłaby w tym czasie loda, coś jak Monika wcześniej z Michałem i Krzyśkiem. Problem pojawiał się gdy pojawiłby się trzeci i zacząłby wpychać się w jej odbyt. – Chociaż kto wie….po tym, jak będziecie mnie brać we dwójkę z Krzyśkiem, może znowu zacznie mi być mało….
- No to wtedy załatwimy ci trzeciego…..ale do tego czasu, lepiej skupmy się na rzeczywistości….
- Ciagle czuję w ustach jego spermę…. – rzuciła nagle a Michałowi aż zakołatało serce gdy sobie o tym pomyślał. Nie był to bowiem żaden sen. Mąż jej siostry naprawdę spuścił się jej do buzi. I chociaż wszystko wypluła to i tak przez chwilę ją w nich miała.
- Smakowała?
- Czy ja wiem….sperma jak sperma….słonawa….
- Ale nie moja….
- Nom….nie twoja….miałam w ustach spermę innego…. – droczyła się z nim – widziałeś od samego początku jak się we mnie spuszczał?
- Nie….początek mi umknął….widziałem jak już zaczęłaś ją wypluwać….
- I co wtedy czułeś?
- Dumę…. – odparł.
- Heheh, akurat….
- Poważnie….byłem z ciebie dumny, że się na to odważyłaś….nie każda dziewczyna zrobiłaby dla swojego chłopaka to co ty zrobiłaś dla mnie…
- Bo może nie każda kocha swojego chłopaka tak jak ja kocham ciebie…..
- Heh….możliwe….
- A po za tym….wiedziałam, że ty też spuścisz się Monice powyżej szyji, więc stwierdziłam, że nie będę gorsza heheh…..
- Sprytnie…..to pewnie teraz gdy spotkacie się sam na sam, nie będziesz już wypluwać, co?
- Martwi cię to?
- Nie kochanie…..fascynuje…. – odparł a Lilka przetwarzała w głowie jego słowa. Nie mogła się nadziwić jak mogło kogoś fascynować to, że jakiś inny facet będzie się na nią spuszczał czy też robił z nią wszystkie te rzeczy które powinna robić tylko z nim. Dopiero po chwili przypomniało jej się, że ją samą fascynuje to wszystko. Nie mniej niż Michała. Gdy patrzyła jak spuszczał się Monice na twarz, nie czuła zazdrości ani gniewu. Była maksymalnie podniecona, czuła się jakby czekała na to od tak dawna. A twarz siostry ociekająca spermą jej chłopaka zapadnie jej w pamięci już do końca życia. Podobnie jak widok jej ujeżdżającej go tuż obok niej samej pieprzącej się z jej mężem.
Były to tak podniecające sceny, że nie sposób było ubrać ich czasami w słowa. Nagle seks
tylko we dwójkę w zaciszu własnego mieszkania stał się czymś nadwyraz nudnym i tak zwykłym, że Lilka zapragnęła już zawsze kochać się w powiększonym gronie. Było to oczywiście niemożliwe, ale przynajmniej pozostawała jej myśl, że ma taką możliwość.
- Dziwne masz fascynacje kochany….
- No raczej….. – a po chwili dodał – twoje też nie są jakieś normalne….
- A niby co mnie tak fascynuje?
- Cipa twojej siostry, na przykład….w ogóle chyba fascynują cię cipy….i ją też….patrząc na to jak cię wtedy lizała….musi to lubić….no i ty też….
- Heh…..no cóż….chyba jestem winna…. – przyznała się bez kręcenia. – Ale chyba nie przeszkadza ci to, że od czasu do czasu lubię polizać sobie jakąś cipkę, co?
- Absolutnie…..o ile nie zaniedbasz przez to mnie…
- A czy kiedyś cię zaniedbałam?
- No jeszcze nie….ale mówię tak na przyszłość….
- No cóż….pamiętaj, że jak kiedyś poczujesz się zaniedbany to masz jeszcze Monikę…
- Heh…..szkoda, że i ty jej nie polizałaś cipki….chętnie bym to zobaczył….
- Jeszcze zobaczysz….i to pewnie nie raz….teraz skoro już wiesz, że to robimy…..
- Z Agą też chciałbym cię zobaczyć…. – odparł nagle co miło zaskoczyło jego dziewczynę.
- Heheheh…..z kimś jeszcze też?
- Nom, teraz jak już mówisz to w sumie z każdą twoją kumpelą…***ą, Martą…..
- Hahah….a potem sam byś chciał je przelecieć…..
- Każdą jedną…..
- Cycatą Martę chyba najbardziej co?
- No ta to jest rakieta…..jej też lizałaś cipę wtedy u Agi?
- Hihii…..nie jej nie….ale widziałam jej cycki…***abeli też….
- Kurde….normalnie ci zazdroszczę…..
- Masz czego, powiem ci…..obie mają cycki nie z tej ziemi….i umieją z nich korzystać….
- I pewnie znają twoje opowieści o mnie?
- Znają….i są na ciebie nieźle nagrzane, tylko nie okazują tego tak jak ************…..
- Heheh….Monia…..ta to jest dobra…..musiałabyś widzieć jaka była dzika pod tym prysznicem. Normalnie nie uwierzyłbym, że miała takie braki. Ale jak mi się dobrała do kutasa to wyglądała jakby rzeczywiście przez kilka lat żadnego nie widziała…..
- No widzisz….jest z Krzychem już tyle lat…..urodziła mu dziecko i jakoś stracił na nią ochotę….
- Ale z nami tak nie będzie, prawda?
- No nie wiem…..mam nadzieję…. – odparła Lilka – nie chciałabym, żebyś stracił na mnie kiedyś ochotę….
- Heh….to raczej nie realne….
- Bo wiesz, że lubię lizać inne cipy….pieprzyć się z innymi facetami….i pozwalać ci na to samo?
- Heheh….między innymi…..
- Oj kotek, kotek….idziemy już lepiej spać…..bo jutro nie wstaniesz….
- Racja….. – przyznaj Lilce rację. Chwilę potem oboje już spali bo byli naprawdę zmęczeni.
W tym samym czasie Krzysiek z Moniką również dzilili się w swojej sypialni wrażeniami.
Monika jednak nie pochwaliła mu się tym, że dawała Michałowi dupy pod prysznicem chcąc by zostało to tylko między nią a nim. No i jej siostrą bo jej oczywiście od razu się z tego zwierzyła.
- Nigdy nie mówiłaś mi, że smakują ci inne cipki kochanie…. – zagadnął do niej gdy również leżeli już w swoim łóżku. – Zwłaszcza cipka twojej siostry….
- Bo ona jest wyjątkowa…..też pewnie coś o tym już wiesz, prawda? Dała ci ją polizać?
- Dała….i masz rację….jej cipka jest wyjątkowa….ale, żeby interesowała się nią własna siostra….
- Aż tak ci to przeszkadza?
- Nie….ale jestem zdziwiony….a właściwie to zszokowany….nie miałem pojęcia, że wiesz….
- Że lubimy z siostrą polizać sobie cipki? – wypaliła. – Z tego co pamiętam to patrzyłeś na to z zapartym tchem, waląc sobie konia niemal bez opamiętania. Pewnie żałujesz też, że i ona mi nie polizała co?
- No, i jeszcze byście się zaczęły tam pieprzyć….
- A co w tym złego?
- Uprawiać seks z własną siostrą? Niech no pomyślę….
- Ej, o co ci chodzi? To ci się miało podobać, a nie sprawiać, że będziesz mi teraz robił jakieś wyrzuty….
- Nie robię ci wyrzutów….po prostu nie miałem pojęcia, że łączą cię z Lilką takie bliskie relacje.
- No łączą, i co? Zabronisz mi ich?
- Nie….nie mam zamiaru…
- No i dobrze….bo musisz wiedzieć, że są dla mnie tak samo ważne jak nasze własne relacje….i choćby nie wiem co, nie zrezygnuję z nich….
- Jesteś bi kochanie? – zapytał nagle. – uprawiałaś z nią normalny seks? – Monika chwilę poczekała, dopiero potem zdecydowała się na odpowiedź.
- Tak…..kochałam się z nią zanim jeszcze poznałam ciebie….i po ślubie też nam się zdarzało. Tyle, że już nie tak często…..zadowolony?
- Cieszę się, że jesteś ze mną szczera…. – odparł tylko.
- Wiesz co…..myślałam, że bardziej zapadnie ci w pamięci to jak Michał spuszczał mi się na twarz….
- Bo zapadło….ale na to byłem przygotowany…..a na to, że będziesz lizała cipę siostrze już nie….
- Oh…..nie przesadzaj ej….. – odparła ignorującym tonem. – Ciesz się, że w końcu ją przeleciałeś, że zrobiła ci lachę i pozwoliła spuścić się do ust….
- Cieszę się…..i to bardzo….do teraz widzę przed oczami jak strzelałem jej do środka….miałem nadzieję, że połknie wszystko….ale….
- Ale się przeliczyłeś…..myślałeś, że już za pierwszym razem będzie ci robiła loda z połykiem, czy co? Ciesz się, że w ogóle pozwoliła ci się spuścić do otwartej buzi….już za samo to powinieneś dziękować losowi….
- Ciekawe czy Michał też mu dziękuje, za to, że ospermił ci całą twarz…..
- Wiesz co….odnoszę wrażenie jakby ci to przeszkadzało…..
- Mówiłem ci, że nie…. – odparł Krzysiek – jak dla mnie to może ci się spuszczać gdzie tylko chce….
- Dobrze wiedzieć…..następnym razem każę mu spuścić mi się prosto w cipę…. – odcięła się mężowi. – A potem będziesz patrzył sobie jak jego sperma wycieka mi tam ze środka….
- Nooo…..brzmi interesująco…. – rzekł doskonale wiedząc, że żona się z nim przedżeźnia. Nie znaczyło to jednak, że tego nie zrobi. Prędzej czy później. Kwestią czasu było gdy oboje zaczną zalewać nie swoje partnerki. – Tylko pamiętaj, żeby być wtedy na tabletce….żebyś czasem nie skończyła z brzuszkiem….
- A jakby tak *******a nie zadziałała?
- Nawet tak nie gadaj….. – odrzekł teraz z całą powagą. Monika szybko zorientowała się, że był to kiepski dowcip. Bądź co bądź chodziło przecież tylko o seks i dobrą zabawę, a nie ******** dzieci innym.
- Oj, żartuję przecież. Co się tak unosisz zaraz….
- Nie unoszę się….tylko nie chcę nawet myśleć o tym, że mogłabyś zajść w ciążę z kimś innym przez to, że pozwoliłaś mu spuścić się sobie do środka…..
- Nie przejmuj się…..jeszcze nie słyszałam, żeby kiedyś *******a nie zadziałała….. – uspokoiła go Monika.
- No i oby tak zostało….. – stwierdził, po czym dodał – dobra idziemy spać. Ja jutro wstaję pierwszy…..a zostało mi może ze cztery godziny spania….
- No dobrze…..już śpimy…. – odparła łagodnie Monika. W chwili gdy zapadła cisza zaczęła żałować, że nie leży teraz w d**gim pokoju wtulona w Michała. Cały czas wspominała to jak się kochali i jak było jej wtedy cudownie. Z Krzyśkiem nigdy nie przeżyła czegoś podobnego, podobnie jak z żadnym inny facetem z którym się pieprzyła. Miała ochotę pójść tam i wpaść do łóżka jemu i Lilce i zrobić z nimi cudowny trójkącik. Chociaż Michałowi nie przeszkadzało to, że zdarzało jej się pieprzyć ze swoją siostrą.
Krzysiek tymczasem bił się z myślami. Na początku gdy zobaczył jak Monika klęka przed
siostrą i zaczyna lizać jej okolice intymne czuł nieziemskie podniecenie, ale gdy doszedł i całe napięcie opadło poczuł coś w rodzaju zgorszenia. Zobaczył jak rodzone siostry pieszczą się namiętnie i sam nie spodziewał się, że tak zareaguje. Sam przecież miewał wizje jak pieprzy własną siostrę. Asia gościła w jego myślach praktycznie za każdym razem gdy się masturbował. No ale nigdy nie zrobił z nią tego naprawdę. Próbował ją kiedyś podglądywać, jeszcze gdy mieszkał w domu z rodzicami, ale nigdy ani jej nie widział, ani nie dotykał, nie pieścił ani się z nią nie kochał. Dlatego nawet gdy się spuszczał robiąc to w wyobraźni na jej buźkę, czy wielkie cyce nie czuł tego co w chwili gdy zobaczył jak siostra siostrze liże cipę. Na dodatek wszystko wskazywało na to, że będą to robiły częściej i pewnie zobaczy to jeszcze nie raz. I nie będzie już żadnego skrępowania z ich strony, czyli pewnie będą już nie tylko lizały sobie cipy. Jedyne co go pocieszało to to, że gdy znów będzie podniecony tak jak tym razem, to nie będzie mu to tak przeszkadzało jak po wszystkim. A być może z czasem przywyknie do takiego widoku. Jaki miał z resztą wybór? Najlepiej było zamknąć gębę i podziwiać widoki, bo nie często widzi się dwie kobiety zabawiające się na twoich oczach!
Ranek zastał Krzyśka szybciej niżby się tego spodziewał. Wydawało mu się jakby dopiero
zamknął oczy. Obok niego leżała Monika, odkryta, naga, wciąż spała. Michał pewnie z chęcią wpadłby sobie na nią popatrzeć – pomyślał sobie. Po ostatniej nocy pewnie nie poprzestałby jednak na samym patrzeniu. Wszedłby do łóżka i zacząłby się do niej dobierać, jakby była jego kobietą. No….w sumie to dokładnie tak było….była teraz nie tylko żoną Krzyśka, ale i kochanką Michała. Miał teraz pełne prawo do zaglądania pod jej spódnicę kiedy tylko będzie miał na to ochotę oraz wpychania kutasa w każdy jej otwór. A on, jej mąż będzie mógł się temu jedynie przyglądać, lub i nie, gdy będą się pieprzyli pod jego nieobecność i co najwyżej robić to samo z Lilką. Właśnie…..Lilka….od razu przypomniał sobie moment w którym jego kutas zatapiał się w jej cipce którą pragnął poczuć od tak dawna. To była chwila którą zapamięta do końca życia. Podobnie jak ta w której po raz pierwszy wzięła go w usta i mu obciągnęła. Chuj tam z Moniką i Michałem – pomyślał sobie. Najważniejsze, że miał dostęp do jej siostry. Lilka tak bardzo go podniecała, że już na samą myśl o niej dostawał wzwodu. Nawet teraz jego kutas podnosił się gdy wspominał jak kochał się z nią ostatniego wieczora. Oddałby wszystko, żeby tylko ponownie przeżyć tę scenę spod prysznica gdzie ssała mu kutasa. Nie mógł się też doczekać aż zrobi to z nią na osobności, z dala od wścibskich oczu żony i jej chłopaka. Będzie mógł się wtedy rozluźnić i pokazać, że stać go na więcej niż pokazał jej ostatnio. A może i ona uraczy go czymś czego wstydziła się zrobić w liczniejszym gronie? Wciąż liczył, że da mu się przelecieć w tyłek. Może nie od razu….ale w końcu…chętnie by jej w niego zajrzał. Wiedział, że Michał bardzo szybko zacznie pieprzyć w dupę jego żonę bo była ona zagorzałą fanką seksu analnego i uwielbiała wszelką penetrację swojej odbytnicy. Szkoda, że nie wiedział, jako jedyny, że Michał miał już okazję odwiedzić ten jej ciasny przybytek.
Gdy udał się do łazienki na poranną toaletę do łazienki niespodziewanie weszła Lilka. Jej
obecność od razu wywołała uśmiech na jego twarzy. Pomyślał sobie nawet, że specjalnie tylko na to czekała. Jej ciała podobnie jak i jego również nic nie okrywało. Była całkowicie naga. Twarz miała zaspaną i ledwo widziała na oczy. Krzysiek bacznie jej się przyglądał a gdy to robił jego kutas osiągał coraz większe rozmiary aż do pełnego wzwodu. Lilka jednak nie zdawała się zwracać na to uwagi. Usiadła tylko na kibelku bo wyraźnie bardzo chciało jej się siku.
- Mogłaś mówić….to bym wyszedł na chwilę….
- A co, nie widziałeś nigdy sikającej dziewczyny? – zapytała. Jej oczy wciąż były zamknięte a zapalone światło wyraźnie ją w nie raziło.
- Tylko żonę….. – przyznał.
- No widzisz….ja to teraz prawie jak żona…. – uświadomiła mu.
- Mówisz? Więc chyba się nie obrazisz jak….. – i podstawił jej pod twarz kutasa. Widząc brak reakcji smyrnął ją nim po ustach bo widocznie go nie zauważyła.
- Ohhh…. – lekko się wystraszyła a Krzysiek wykorzystał okazję i wepchnął członka do jej otwartej buzi….wyglądało to dość komicznie zwłaszcza, że Lilka wciąż wyglądała jakby spała na ubikacji. Krzysiek natomiast uruchomił swe biodra i zaczął lekko poruszać kutasem wprzód i w tył.
- Mhmmm…..idealny początek dnia….
- Byłby taki gdybyś nie musiał jechać zaraz do pracy…. – odparła gdy udało jej się wyswobodzić.
- Nic nie poradzę…. – odparł orientując się, że gdyby nie musiał za niedługo wychodzić to pewnie już albo zaraz by się kochali. Lilka wstała, spuściła wodę i mocno ścisnęła mu kutasa w dłoni. On zaś wykorzystał tę chwilę i dorwał się do jej piersi, pieszcząc je rękoma.
- Nie mogłam zasnąć po tym jak mnie przeleciałeś….wiesz…. – rzekła nagle. Bardziej by sprawić mu przyjemność niż mówiąc szczerą prawdę.
- Co ty nie powiesz….
- No tak….czekam już na następny raz….moja cipka również…. – po tych słowach puściła jego członka i wyszła nie czekając na odpowiedź.
- Obyś nie musiała czekać zbyt długo…. – odparł szeptem, bardziej do samego siebie. Nie minęła chwila a w łazience pojawiła się Monika. Równie zaspana co jej siostra.
- Matko….ale się nie wyspałam….. – podjęła temat.
- Ty też….heh…. – odparł Krzysiek.
- Dzisiaj pewnie tylko Lila się wyśpi…..szczęściara…
- Noo….pamiętaj tylko, żeby jej klucze zostawić zanim wyjdziesz….
- Pamiętam…. – odparła siadając na ubikację podobnie jak przed chwilą Lilka. Krzysiek uśmiechnął się pod nosem. A możeby tak i jej wepchnąć kutasa w usta? Niee…..to nie byłoby to samo…. – stwierdził po chwili. Co to za frajda zrobić to z żoną? Ze szwagierką to i owszem, albo z siostrą jak w fantazjach….ale z żoną? Z nią niech tak sobie Michał robi. – Ojej….a ten wzwód to masz jeszcze od wczoraj? – zauważyła nagle Monia.
- No gdzie…..dostałem go jak weszłaś….
- Akurat….prędzej bym uwierzyła, że Lilka była tu przed chwilą…. – odparła co znaczyło, że nie miała pojęcia o wizycie swojej siostry. I dobrze…..tak ma być… - pomyślał sobie.
- Nie było….i w ogóle co to za reakcja…..myślisz, że na twój widok już mi nie staje?
- Na pewno nie tak szybko….
- To dlatego, że przypomniałem sobie jak wczoraj pieprzyłaś się z Michałem….
- Ah tak….i tak cię to podnieciło?
- No ba…..od razu mi staje gdy sobie pomyślę, że moja kochana żona dyma się z innymi….
- Zaraz tam z innymi…..z jednym innym…. – poprawiła go.
- Tak czy owak….dostaję wtedy mimowolnego wzwodu….widać podoba mi się to bardziej niż widać na pierwszy rzut oka….
- No mam nadzieję….bo jak na razie to wyglądasz na najmniej zadowolonego….
- Pozory kochanie….wiesz przecież, że nie jestem specem w okazywaniu emocji….
- Lilce jakoś okazywałeś je bez problemu….
- No i chyba nie ma się czemu dziwić, prawda?
- Prawda kochanie, prawda…. – odparła przytulając mu się do pleców. Poczuł na nich rozpłaszczające się, gorące piersi i od razu poprawił mu się nastrój. Widać wciąż miały tę unikalną zdolność mimo iż był z nimi obyty do znudzenia. Swoją ****ą, ciekawe czy gdyby siostra przytuliła się do niego swoimi, jeszcze większymi piersiami to też poczułby się tak błogo?
- Idę budzić małego pomału…. – odparł po chwili.
- Ja go obudzę…. – stwierdziła Monika – a ty skończ się szykować….
- No dobrze…. – zgodził się. Monika zarzuciła na siebie swój szlafroczek, ponieważ rankiem bywało chłodno i wróciła do sypialni by zbudzić swojego synka, którego Krzysiek przed pracą miał zawieźć do teściowej. W międzyczasie z d**giego pokoju wyłonił się Michał, który również szedł na rano do pracy i usłyszał krzątanie właśnie tam gdzie była Monika. Zaszedł więc pod drzwi i zobaczył ją w szlafroczku jak kręci się wokół łóżeczka. Wszedł po cichu do środka i póki go nie zauważyła bacznie się jej przyglądał.
- Pomóc ci z czymś? – zapytał a ona aż podskoczyła.
- Jezus! Ale, żeś mnie wystraszył….. – rzekła dochodząc do siebie po lekkim wstrząsie. Jej uwagę od razu przykuł jego wiszący, długi penis. – Na paradę z nim wyszedłeś….
- A co przeszkadza ci? To zaraz się pójdę ubrać….i tak w sumie muszę….czasu coraz mniej…. – odparł gdy Monika ubierała małego i wkładała go do fotelika w którym Krzysiek miał go zabrać. O dziwo ani dziś nie płakał ani nie wrzeszczał jak to czasami z rana się zdarzało.
- Poczekaj jeszcze….. – rzuciła od razu, nie mogąc się skupić na tym co robi. Jej wzrok co chwilę uciekał w jego stronę…..
- Zaraz wrócę….tylko się wysikam….bo już nie mogę….
- Krzysiek jest akurat w łazience….
- To nic…. – odparł a gdy wyszedł na korytarz, Krzysiek już ubrany czekał tam na niego.
- O, już wstałeś….i jak tam?
- Co? A nic….nie….byłem tylko zajrzeć, bo usłyszałem, że ktoś się krząta…. – tłumaczył się myśląc, że szwagier pyta o to czy zabawił się przez tą chwilę z jego żoną…..
- Co się stresujesz….nie o to pytałem heheh…. – odparł Krzysiek…. – ogólnie mi chodziło….
- Aaaa….nie no, jak tak to zajebiście….szalona noc….
- Szalona…. – powtórzył Krzychu. – Oby takich więcej….
- Zdecydowanie…. – zgodził się Michał a chwilę potem dołączyła do nich Monika z gotowym do ****i synkiem.
- No już…..wszystko gotowe…. – rzekła stając między nimi dwoma.
- To lecę…. – odparł Krzysiek….. – a wy jak jedziecie?
- A nie wiem…. – rzekła Monika zerkając na Michała…. – jak jedziemy?
- Mogę cię podwieźć jak chcesz…..to i tak po drodzę…. – odrzekł.
- O! To świetnie….nie będę musiała się tłuc autobusem….
- Dobra…..tylko daj Lilce te klucze….ok? – rzucił na koniec Krzysiek i wyszedł z mieszkania. Gdy tylko to zrobił Monika chwyciła za pasek od szlafroczka, odwiązała go i zrzuciła na ziemię. Nic więcej nie musiała robić. Michał podszedł do niej i od razu dopadł się do jej piersi. Trzymając je w rękach zaczął całować i ssać jej sutki które momentalnie stwardniały.
- Ohhh…. – westchnęła Monika czując jak język Michała pieści jej nabrzmiałe brodawki. – Chodźmy do łóżka…. – zaproponowała nagle łapiąc go za kutasa i mocno go ściskając.
- Waszego? Czy naszego?
- Tego pustego…. – odparła.
- Wiesz, że nie mamy zbyt dużo czasu…..
- Mamy go więcej, niż gdybym musiała jechać autobusem…. – odparła ciągnąc go do swojej sypialni. Gdy już do niej weszli, pchnęła go na łóżko, a gdy na nie opadł, wpakowała się między jego nogi i zaczęła pieścić jego przyrodzenie. Na pierwszy ogień poszły jaja które liżąc co chwilę wpychała sobie do buzi. W tym samym czasie rękoma masowała mu członka który bardzo szybko osiągnął wzwód. – Obciągnąć ci tego olbrzyma?
- Nie po to mnie tu zaciągnęłaś? – odparł pytaniem stawiając kutasa pod kątem prostym. Monika przez chwilę przyglądała mu się w milczeniu podziwiając jego majestat. Był to bowiem naprawdę wielki i piękny kutas. Na filmach ciężko byłoby takiego uświadczyć.
- Nie tylko po to…. – odparła sunąc języczkiem od spodu aż po sam czubek tego pięknego prącia. Gdy dotarła do szczytu, otworzyła szeroko usta i wpakowała w nie całą główkę.
- Oh fuck…… - wysapał czując żar jej gardła. – coś czuję, że będzie mi się dziś dobrze pracowało.
- Hihi…. – uśmiechnęła się tylko Monika. Wciąż ssała mu samą główkę a ręką masowała członka. Robiąc to czuła się jak ryba w wodzie. Michał uniósł głowę by podziwiać szwagierkę w akcji jak ssie mu pałę a wtedy jego oczom ukazał się widok który aż zaparł mu dech w piersi. Monika rzeczywiście ssała mu kutasa z tyłkiem wypiętym w stronę drzwi w których stała Lilka! Nie przyglądała się jednak biernie tylko podziwiając siostrę i swojego chłopaka w akcji masturbowała się pieszcząc sobie cipkę oraz piersi. Michał patrzył na nią a ona na niego. Widać, że też była nieźle podniecona. Zwłaszcza, że miała też przed oczami goły tyłek siostry. Jak na dłoni widziała obie jej szparki do których miała straszną ochotę się dopaść. *********** jednak przeszkadzać parze kochanków. Stała więc dalej i pieściła się w milczeniu. Monika tymczasem coraz bardziej się rozkręcała i z każdą chwilą brała kutasa coraz głębiej w gardło. – Chcesz mnie przelecieć? – zapytała nagle a Michał spojrzał tylko na swoją dziewczynę. Lilka kiwnęła mu potwierdzająco głową nie mogąc się samej doczekać aż zobaczy jak jego kutas wślizguje się w pochwę jej siostry. Będzie miała najlepszy widok!
- To pytanie retoryczne? – odparł pytaniem a Monika siadła teraz na nim okrakiem rozchylając szeroko pośladki. W tym momencie Lilka już nie wytrzymała i weszła do sypialni. Chwyciła kutasa Michała i rzekła….
- Pozwól, że ci pomogę siostrzyczko….. – i wsunęła członka w jej rozgrzaną pochwę.
- Ohhh!!! – krzyknęła Monia – Aaaaa, ty skąd się tu wzięłaś? Usłyszałaś nas czy jak….. – nie mogła się nadziwić.
- Obudziłam się, wyszłam do łazienki….a na korytarzu słychać was jak na jarmarku…. – odparła podchodząc bliżej twarzy Michała. – Pozwolicie, że się przyłączę….. – zapytała raczej stwierdzając fakt i usiadła podobnie jak Monika tyle, że na twarzy Michała dając mu tym samym do pieszczot swoje dziurki.
- Ejjj…..ja dzisiaj pracuję…..chcecie mnie zamęczyć? – odezwał się w końcu.
- Cicho bądź kochanie…..zaraz z ciebie zejdziemy…. – uciszyła go Lilka czując jak jego język wwierca się w jej cipkę. – Ohhhh taaaakkkk……liż tą cipkę….. – mówiła do niego jednocześnie patrząc w oczy siostrze. Siedziały teraz naprzeciwko siebie dosiadajac tego samego faceta. – A ty siostro….ujeżdżaj tego kutasa…. – poleciła Monice.
- No a co ty myślisz, że robię…. – odparła podskakując na twardym fiucie Monika. Lilka zaczęła pieścić jej podskakujące piersi co sprawiało Moni niesamowitą wręcz rozkosz. – Ohhhh…ohhhh – stękała starsza siostra. Michał mocno trzymał ją za pośladki i dobijał za każdym razem gdy opadała, tak by kutas za każdym razem wchodził w nią najgłębiej jak się dało. Po chwili Lilka wstała i usiadła sobie z boku patrząc jak jej chłopak pieprzy się z jej siostrą.
- Wsadź jej w dupę kotek…. – palnęła nagle a Monia aż zrobiła wielkie oczy….. – chcę zobaczyć jak wkładasz jej w ten śliczny tyłeczek….
- No gdzie….. – zaprotestowała Monika – nie teraz kochana….teraz to musimy już spadać…
- Dla was mógłbym tam się spóźnić do pracy…. – odparł Michał nie puszczając piersi szwagierki. Były one cudowne w dotyku. Duże, okrągłe, jędrne….idealnie leżały w ręce. Do tego ta jej ciasna pochwa otulająca jego kutasa. Nic dziwnego, że nie chciało mu się wstawać i zbierać do pracy. – Ale dobra…..Monia ma rację…..innym razem ryba zobaczysz jak wkładam twojej siostrzyczce w tyłek…. – zwrócił się do Lilki zrzucając jednocześnie Monikę z siebie na bok. Wykorzystał tę chwilę by leżąc za nią wejść w jej pochwę po raz ostatni, tak głęboko jak tylko mógł.
- Ohhhhhhh!!!!!! – wrzasnęła. – Ahhhh…..o jeeeeeezuuuuuu…….
- A ty co….orgazm dostałaś czy co? – zażartowała Lilka. Monika nic nie powiedziała a jej ciało zaczęło drżeć i dopiero wtedy Lilka zorientowała się, że zgadła.
- Heheh….chyba masz rację kochanie…. – rzekł Michał rytmicznie poruszając biodrami. Chwilę potem wysunął się ze szwagierki a ociakającego jej sokami kutasa nagle zaczęła obciągać mu Lilka. – Ohhh…..woowww….smakujesz soków siostry? – zapytał widząc jak Lilka oblizuje mu fiuta po całej długości.
- Yhyy…..lubię jej smak…. – odrzekła bez wahania. – przypomina mi czasy młodości….
- Hihi….wariatka…. – odrzekła Monia dochodząc powoli do siebie…. – jezuuuuu muszę się zbierać….nawet buzi jeszcze nie pomalowałam…..
- No to leć….masz jeszcze ze dwadzieścia minut…. – uspokoiła ją Lilka.
- Nie mam siły…. – odparła Monia wtulając się w kołdrę….
- No dalej, dalej…. – dopingowała ją siostra. – Wyśpisz się jak wrócisz….
- Albo w pracy…. – dodał Michał.
- Wiesz kotek, nie każda praca jest jak twoja….jak nie macie co robić to możecie sobie pospać…
- No właśnie….inni muszą pracować naprawdę…. – dodała Monika.
- No tak, bo ja to pracuję na niby….
- Nie na niby, ale tylko jak ktoś was wezwie…. – gdy tak sobie dywagował z Lilką, Monika wstała w końcu na równe nogi i podeszła do swojej szafy. Wyjęła z niej bieliznę z czerwonej koronki i zaczęła ją wkładać na oczach siostry i jej chłopaka.
- Ale rakieta z tej twojej siostry ryba…. – skomentował ten pokaz Michał a Monika uraczyła go słodkim uśmiechem. Jej sutki ledwo, ledwo ale jednak wybijały się spod koronkowego materiału, natomiast muszelka była zasłonięta przez jego grubszą część. Prezentowała się niczym Emily Ratajkowski choć była nieco niższa.
- Wiem…. – odparła tylko Lilka. Sama podziwiała siostrę z niemniejszym zachwytem co Michał.
- Pewnie sama byś ją teraz przeleciała, co?
- Hihi… - zaśmiała się Monika.
- No ba…. – odparła wlepiając wzrok w siostrę – zerżnęłabym ją lepiej niż każdy z was….
- Nie wątpie…. – stwierdził Michał.
Kilka chwil później również i on poszedł się zbierać zostawiając Lilkę samą na łóżku w
sypialni jej siostry. Gdy razem z Moniką zbierali się już do wyjścia Lilka postanowiła wykorzystać to, że przez jakiś czas pobędzie sama w jej mieszkaniu. I gdy ci już wyszli, poszła po swój telefon i wróciła z nim do sypialni, gdzie kładąc się na łóżku zaczęła nagrywać krótki filmik jak się masturbuje z zamiarem wysłania go Krzyśkowi. Trwał on może ze trzydzieści sekund, ale w tym czasie Lilka wyła i stękała jakby pieprzyła ją banda murzynów. Wraz z tym filmikiem wysłała mu krótką wiadomość…
- L: Ależ wygodne to wasze łóżko….nie mogę się już doczekać aż mnie na nim weźmiesz…. – na odpowiedź nie musiała długo czekać.
- K: Przyzwyczajaj się do niego….pewnie spędzisz w nim nie jedną noc….
- L: Już czuję się jak u siebie…..aż mnie cipka zaswędziała jak sobie pomyślałam co będziemy w nim robić….
- K: No właśnie widzę….szkoda, że sam nie mogę cię teraz po niej podrapać….
- L: Też tego żałuję….tylko twój kutasek sprawiłby mi teraz ulgę…..tak bardzo chciałabym go teraz w sobie poczuć….nie mogę wytrzymać…..pragnę mieć cię w sobie….czuć jak się we mnie poruszasz…..
- K: Też bym tego chciał….uwierz mi…..jedyne o czym myślę to twoje ciepłe wnętrze….i mój kutas się w nim zatapiający…. – odpisał nie mogąc odżałować, że w jego sypialni, na jego łóżku leży masturbująca się Lilka.
- L: Czym prędzej musimy to powtórzyć….w twoim łóżku, albo w moim, a najlepiej najpierw w jednym a potem w d**gim….
- K: Jestem za…..chętnie dobiorę się do twojej cipki w twojej sypialni….
- L: Ugoszczę cię w niej po królewsku….oddam całą siebie….zaproszę do zwiedzenia każdej norki….
- K: Brzmi interesująco…..
- L: Chcesz wyruchać mnie w dupę? – ta wiadomość sprawiła, że aż zakręciło mu się w głowie.
- K: Chciałbym pieprzyć cię w nią za każdym razem…. – odpisał chcąc nadać tej wiadomości odpowiedniego wydźwięku.
- L: Oh….nie wiedziałam, że aż tak cię ona kręci…..jest taka wąziutka i ciasna….twojemu wackowi z pewnością się w niej spodoba….
- K: A słyszałem, że nie lubisz zbytnio mieć go w dupie…..
- L: Kiedyś nie lubiałam….ale teraz mam zamiar to wszystko nadrobić….i to z głównie z tobą….
- K: A co, Michał ma za dużego?
- L: Nie…..on w tym czasie będzie ruchał w dupę twoją żonę….moją zostawi, żebym mogła bez przeszkód dawać ją tobie….
- K: Heh….to chyba ja zrobię to samo…..
- L: Heh…..dupa Moniki jest bardziej zaprawiona w bojach niż moja….więc wydaje mi się, że będziecie mogli walić ją w nią oboje bez obaw….
- K: To mówisz, że Michał nie okazywał twojej pupci należytej uwagi? Aż nie chce mi się wierzyć….
- L: Chciał, ale ja mu wcześniej nie pozwalałam…..teraz staram się to nadrabiać….ale szczerze, to jego kutas jest dla mnie za duży….przynajmniej na początek….dlatego chcę, żebyś to ty zajął się jego dalszą edukacją…..jeśli wiesz co mam na myśli….
- K: Chyba wiem….i zrobię to z przyjemnością…..staje mi na samą myśl o tym….
- L: A ja się robię cała mokra….
Po wymianie jeszcze paru sprośnych wiadomości, Krzysiek zajął się w końcu swoją pracą
na której ani trochę nie mógł się jednak skupić. Cały czas korciło go by wyjąć telefon i jeszcze raz obejrzeć filmik jak Lilka masturbuje się na jego łóżku. Na dodatek ta wymiana zdań na temat seksu analnego i tego, że Michał będzie ruchał w dupę jego żonę, a on Lilkę, wcale nie ułatwiała mu zadania.
Tymczasem Michał podwoził Monikę do pracy i w aucie również nie ustawała dyskusja na
temat zajść zeszłej nocy. Było to bowiem wydarzenie bez precedensu zarówno w życiu jego jak i jej, oraz ich partnerów. Nie dość, że uprawiali seks we czwórkę w jednym pokoju to na dodatek zamieniali się partnerami, co było najważniejszym wydarzenim owego wieczoru. Po dziesięciu latach znajomości Moniki i Krzyśka i trzech latach małżeństwa oraz ponad dwóch latach znajomości Lilki z Michałem nikt z nich nie przypuszczał, że kiedykolwiek dojdzie między nimi do takiego spotkania. Między całą czwórką wytworzyła się taka chemia, że nie sposób było nad nią zapanować. Górę wzięły olbrzymie emocje oraz pierwotne instynkty. Chęć przeżycia perwersyjnych, seksualnych przygód bez najmniejszych problemów pokonała w boju szarość życia codziennego. Teraz w życiu całej tej czwórki działo się tyle, że ledwo to ogarniali. Monika czuła, że dopiero teraz tak naprawdę zaczęła żyć całą pełnią. Miała męża i dziecko ale widocznie do pełni szczęścia brakowało jej kochanka w postaci chłopaka swojej siostry, a także jej samej. Michał również poczuł się spełniony, mogąc zobaczyć jak jego dziewczyna kocha się na jego oczach z innym facetem. Krzysiek w końcu przespał się z siostrą swojej żony o której marzył odkąd tylko ją poznał a Lilka nie tylko spełniła marzenie swojego chłopaka ale także i swoje jakim było spróbowanie seksu z kimś kto nie miał ponad dwudziesto centymetrowego penisa. Każdy był tu więc zwycięzcą, mniejszym lub wiekszym ale nie było tu przegranych. Monika wyglądała na najszczęśliwszą. Monotonia jaka wkradła się w jej małżeństwo, narodziny dziecka, ignoracja ze strony męża po ciąży tak ją zdołowały, że dopuściła się zdrady i poszła do łóżka z kolegą z pracy. Kochała się z nim w pracy nie tyle z chęci odegrania się na Krzyśku czy coś w tym stylu, ale z desperacji. Prawie dwa lata bez seksu doprowadziłyby do tego każdą kobietę. Nie wspominając już o tym, że Monika miała olbrzymie potrzeby a seks był dla niej bardzo ważny jak nie najważniejszy w życiu małżeńskim. Gdy ją go pozbawiono, zrobiła to co każda inna kobieta w jej sytuacji. Teraz na szczęście pojawił się Michał który już zawładnął jej myślami a po mału wkradał się i do jej serca. Cechy które posiadał, zarówno te charakteru jak i fizyczne przyciągały ją jak magnes.
I choć wiedziała, że nie powinna tego robić to siłą rzeczy powoli czuła, że się w nim
zakochuje. Fakt tego, że teraz mogła się z nim kochać kiedy tylko chciała jeszcze bardziej pchał ją w jego ramiona. Miewała nawet nieczyste myśli jak odbija go swojej siostrze. Ale wiedziała, że nie było to żadnym rozwiązaniem. Przecież teraz miały go dla siebie obie. Tyle, że to nie Monika zasypiała obok niego każdej nocy. Nie ona szykowała mu obiadki, nie prała mu ubrań, nie ona witała go wypiętym tyłeczkiem gdy wracał z pracy. Mogła jedynie przyjść, przespać się z nim i tyle. Potem musiała wracać do domu, do swojego życia. A to wracało do tej samej monotonii gdy tylko Lilka z Michałem wracali do siebie, bądź ona wracała od nich.
6年前