Karolina i Rafał - jak uwiedliśmy własnych rodzicó

Tymczasem Rafał był dalej nagrzany i raczej nie rozmyślał nad moralnością jego
nowego związku. Czekał tylko na dzień w którym siostra rozłoży przed nim nogi, żeby mógł w nią głęboko wejść. Co prawda zrobiła mu już loda i to nawet z połykiem ale wciąż mu było mało. Chciał poczuć jej cipkę, to jaka jest w środku. Miał już dosyć ciągłego wyobrażania sobie tego....chciał to w końcu poznać. Na własnej skórze. Seks z siostrą.....brzmiał absurdalnie....ale Rafał był od niego o krok! Trzepiąc sobie gruchę wyobrażał sobie jak to robią; Karolina była tak drobniutka, że mógłby nią podrzucać i pewnie nie raz ro zrobi....zarzuci ją na siebie i będzie pierdolił na stojąco. Mogła chociaż wpuścić go do siebie na chwilkę, żeby tylko poczuł jakie to uczucie być w jej cipce....ale ona wolała czekać aż będą w domu sami. Bała się, że rodzice mogliby ich przyłapać. Rafał w sumie też miał podobne obawy, ale wiedział, że gdyby zrobili to po cichu nigdy by się o tym nie dowiedzieli.....a posuwać siostrzyczkę w jej pokoju gdy mama z tatą są w domu i niczego się nie domyślają....no po prostu adrenalina taka, że się w głowie nie mieści! Nie mogąc wytrzymać chwycił za telefon i napisał wiadomość do siostry która siedziała w pokoju na przeciwko. Miał nadzieję, że jeszcze nie spała....
- R: Ej, znowu jestem twardy.....może wpadniesz i coś na to poradzisz? – wysłał i czekał na odpowiedź. Minutę, dwie, trzy.....w końcu usłyszał dźwięk nadchodzącej wiadomości.
- K: A co ja służąca twoja, żeby na każde zawołanie wpadać i ci pałę opierdalać?
- R: Myślałem, że będziesz chciała skorzystać z okazji....
- K: Już raz dziś skorzystałam....
- R: I co nie podobało ci się?
- K: Pewnie, że podobało....ale to nie znaczy, że zaraz będę co chwilę przed tobą klękała......
- R: To może jak nie chce ci się ruszyć z wyra to ja wpadnę do ciebie? Mówię ci, jest wielki i twardy....zupełnie tak jak lubisz.....
- K: Nie trzeba było walić sobie konia jak od ciebie wyszłam....sam żeś go sobie postawił to sam se teraz radź.
- R: Hmm.....no cóż.....zobaczymy co powiesz jak go zobaczysz.....
Karolina nie zdążyła odpisać bratu ponieważ po chwili już stał w drzwiach jej
pokoju. Od razu zobaczyła jego wypukłość w bokserkach co znaczyło, że wcale nie kłamał. Jego penis prezentował się fenomenalnie, zwłaszcza, że gdy tylko zamknął za sobą drzwi od jej pokoju obciągnął bokserki w dół i pokazał go jej w pełnej krasie.
- No i po co żeś tu przylazł z tym sterczącym kutasem? – przywitała go siadając na swoim łóżku zakrywając swoje piersi kołdrą.
- Dam ci dwie szanse, ale chyba zgadniesz za pierwszym razem..... – odrzekł Rafał łapiąc się za penisa i pocierając go podziwiając tę blond piękność którą miał przed oczami.
- Ha ha ha.....aleś ty zabawny..... – rzuciła Karolina patrząc jak brat wali sobie konia podczas patrzenia na nią. Od drzwi do jej łóżka były jakieś dwa może dwa i pół metra. Rafał stał ciągle przy drzwiach ale widział siostrę doskonale.
- Weź tą kołdrę.....nic przez nią nie widzę.....
- A niby co chcesz widzieć.....
- Twoje cycuszki....
- Już je dziś widziałeś.....tak szybko zapomniałeś jak wyglądają?
- Nie..... – odrzekł Rafał skracając dystans między sobą a siostrą – ale chcę je znowu zobaczyć.....są takie śliczne....
- Dobra dobra ej....to nie sklep..... – drażniła się z nim siostra, chociaż z każdą chwilą sama coraz bardziej się podniecała – Bilet masz?
- W tej ręce..... – odrzekł podchodząc tak blisko, że walił sobie teraz tuż przy jej twarzy.
- No i gdzie mi go tu przystawiasz ej..... – oburzyła się gdy brat prawie wepchnął go jej w usta.
- Daję ci go do zabawy....
- Skąd wiesz, że ja chcę się z nim bawić?
- No przecież widzę, że się zgrywasz..... – będąc tuż przy jej łóżku chwycił za jej kołdrę i bez problemu wyszarpał ją siostrze odsłaniając tym samym jej nagie ciało.
- Ejjjjj!!!! Oddawaj mi ją..... – rozkazała bratu zakrywając wolną ręką, tą którą się nie opierała o tapczan, swoje piersi.
- No i po co je zakrywasz? Specjalnie to robisz?
- No pewnie......
- Dlaczego?
- Wpadłeś tu ** tak sobie.....wywaliłeś mi przed twarz kutasa.....a ja nawet nie usłyszałam żadnego „Proszę”. Tylko, rób, pokaż, dawaj......
- O jaaa.....a od kiedy ty taka delikatna jesteś.....pod prysznicem taka nie byłaś....
- Teraz nie jesteśmy pod prysznicem....
- No dobra.....no to.....kochana siostrzyczko, czy mogłabyś proszę zabrać te rączkę bym mógł sobie obejrzeć twoje piękne piersi?
- No widzisz zaraz lepiej..... – odrzekła Karolina zdejmując rękę z piersi by Rafał w końcu mógł sobie na nie popatrzeć. Od razu zauważyła jak przyspieszył masowanie sobie kutasa. Wpatrywała się w niego jak zahipnotyzowana, wyobrażając sobie jak bierze go w usta. W między czasie zastanawiała się również, zrobić bratu loda? Czy nie zrobić? Czy może pozwolić mu by zwalił sobie jedynie się na nią napalając? W sumie to skoro już do niej przyszedł to warto by było wykorzystać tę sytuację. Gdy tak Rafał się masturbował stojąc tuż przy niej, ona zaczęła sobie delikatnie pieścić piersi, smyrała je i ugniatała jednocześnie nie spuszczając wzroku z penisa brata. Po chwili rozchyliła również nogi by mógł sobie popatrzeć na jej wydepilowaną cipkę. Rafał od razu skierował na nią wzrok. Miał ochotę wbić się między te szczupłe nóżki i załadować swojego towarzysza głęboko w siostrę.
- A może chcesz go poczuć w sobie, hmm? – zaproponował nagle.
- Pewnie, że chcę...... – odrzekła siostra... – ale nie dziś....
- Jesteś pewna? Twoja cipka pewnie nie może ci wybaczyć, że jeszcze mnie tam nie wpuściłaś.....
- Nie martw się o moją cipkę....ona sobie poradzi.....tyle już czekała....wytrzyma jeszcze trochę....
- Chcę ci gdzieś wsadzić siostra.....
- No nie wątpię.....
- Nie drażnij się ze mną.....weź go chociaż do ust....
- Chociaż.... – powtórzyła po bracie.
- Zanim będzie za późno.....bo jeszcze chwila i strzelę ci w twarz!
- Śmiało! Jestem kuloodporna.....
- Zmarnujesz okazję, żeby go possać?
- I tak będę miała ich jeszcze pełno....
- No nie wiem.....z takim podejściem.....
- Z jakim? Przecież już ci dziś obciągałam! Spuściłeś mi się na cycki i do gardła! Nawet wpuściłam cię do swojej dziurki do cholery, a ty masz problem z moim podejściem?
- Jestem napalony.....nie dziw mi się.....
- Wal sobie konia..... – poleciła mu – Nie zrobię ci loda, ale możesz się na mnie spuścić.....pasuje ci?
- A gdzie chcesz?
- Niech to będzie niespodzianka..... – odrzekła Karolina – tylko nie upaćkaj mi pościeli.....
- Heh....no spoko.... – odrzekł uradowany Rafał. Karolina siedziała na przeciwko niego, całkiem naga. Przyglądając się jej Rafał miał ochotę ospermić całe jej boskie ciało, ale wiedział, że nie starczy mu spermy. Co więcej, nie zabroniła mu by strzelił jej w twarz, a na to miał właśnie największą ochotę. I tak też w końcu zrobi.
Ospermi jej tę śliczną buźkę a potem będzie podziwiał swoje dzieło. Karolina oczywiście spodziewała się tego, że brat wybierze jej twarz, ewentualnie w grę wchodziły jeszcze jej piersi, ale żaden facet nie wybrałby ich gdyby miał możliwość dojścia na twarz. Nie mogła się tej chwili doczekać tak samo jak on....
- No dalej, dalej.....marszcz tego freda..... – ponaglała go..... – co nie możesz dojść? Moje nagie ciało już cię nie podnieca?
- Było by szybciej jakbyś mi trochę pomogła....a jak nie, to się nie odzywaj i czekaj....
- Ho ho ho.....widzę, że nieźle cię to gryzie......eh..... – wzdychnęła i zupełnie niespodziewanie otworzyła szeroko usta i dosłownie pochłonęła jego kutasa prawie w całości. Trwało to dosłownie chwilę.....ale to wystarczyło by Rafał doszedł o wiele szybciej niż gdyby sam musiał sobie walić.
- Ohhhh......zajebioza! – wysapał gdy Karolina wciąż trzymała go w ustach.
- Dalej radź sobie sam..... – odrzekła gdy już go z nich wyjęła.
Nie mogła się powstrzymać, musiała go chociaż posmakować. Ale dalej nie zamierzała się już posuwać, bała się, że Rafał to wykorzysta do tego stopnia, że jeszcze ją tu zaraz wyrucha. A to nie wchodziło w grę. Kilka dobrych minut Rafał walił sobie jeszcze gruchę napalając się na siedzącą obok nagą siostrę. Podziwiał jej piersi, wygoloną muszelkę na którą miał niewyobrażalną wręcz ochotę.
- Kurwa.....ale bym cię wyruchał! – wyznał siostrze na kilka chwil przed wytryskiem.
- Heh, podziękuj starszym.....gdyby nie oni, pewnie już bym na tobie siedziała z kutasem głęboko w mojej małej.
- Wiesz, że i tak by nas nie usłyszeli....
- Takiś pewny? Myślisz, że taka ze mnie cicha myszka?
- A co, lubisz głośno jęczeć?
- Lubię krzyczeć! Drę się w niebo głosy gdy mam w sobie kutasa....a biorąc pod uwagę rozmiary twojego, będę wrzeszczała jak nigdy dotąd!
- No to cię zaknebluję albo coś.....żebyś była cicho....
- Ale ja nie chcę być cicho.....poza tym nawet jeśli nie usłyszeli by jęków to na bank usłyszeliby łóżko i klepanko....
- Klepanko?
- No jakbyś mnie walił to pewnie by się nasze ciała o siebie obijały co nie? Myślisz, że to nie robi hałasu?
- No nie no, wiem, że robi.....
- No to widzisz.....nie ma szans na dymanko jak starsi są w domu.....koniec kropka!
- Hmm.....a nie wiesz, że po cichu też się można kochać?
- No wiem.....ale nie za pierwszym razem.....pierwszy raz ma być najostrzejszy! Masz mnie tak wyruchać, że z cipy wystrzeli mi fontanna soków!
- A umiesz tak?
- Twoja w tym głowa, żebym umiała..... – odpowiedziała pieszcząc sobie piersi. Patrząc na to Rafał był już na skraju wytrzymałości. Nie chciał się jeszcze spuszczać bo wiedział, że jak to zrobi to będzie musiał wrócić do siebie i czekać aż do następnego razu gdy będzie miał okazję zobaczyć Karolinę bez ubrań.
- Nie chcesz mi trochę pomasować? Ręka mnie już boli.... – zaproponował siostrze.
- A długo jeszcze?
- Nie, już prawie jestem.....
- To mam cię skończyć?
- Jak byś mogła?
- No dobra.....niech będzie..... – odrzekła Karola i przejęła pałeczkę od brata. A właściwie to kutasa. Miała go jakieś dziesięć centymetrów od twarzy a wzrok wbity w główkę. Dokładniej w miejsce z którego za chwilę wystrzeli na nią gorąca sperma Rafała.
On zaś mając wolne ręce chwycił w nie piersi siostry i zaczął je pieścić. Były tak
mięciutkie, że mógł je dosłownie spłaszczyć jak naleśniki. No i tak wciąż krążąca po jego głowie myśl, że pieści właśnie piersi własnej siostrze a ona wali mu konia. Samo to było bardziej podniecające niż to, że to rzeczywiście robili. Kto by przypuszczał, że nadejdą takie czasy? Do nie dawna jeszcze przecież non stop się ze sobą kłócili, drażnili się i wyzywali, a teraz siedzieli w jednym pokoju uprawiając ***********! Nie to najgorsze, bo seksu jeszcze nie doświadczyli, ale wszystko szło w tym kierunku. Oboje bardzo się pragnęli. Fakt, że mieli wstąpić na ścieżkę kazirodztwa w ogóle nie robił na nich wrażenia. Wydawać się mogło, że wręcz dodawał im paliwa.
- Ej jak to się nazywa, jak brat to robi z siostrą? Albo ojciec z córką.....?
- ***********..... – odrzekła Karolina.... – potępiane przez kościół, karane prawem.
- Hehehe....to czyli jesteśmy przestępcami?
- Wyklętymi przestępcami......nom....na to wychodzi.... – przyznała.
- Rusza cię to?
- A jak ci się wydaje? Mówiłabym ci, że chcę się z tobą pieprzyć, gdyby mnie to ruszało?
- Heheh, no chyba nie....
- No właśnie.....a w ogóle to mógłbyś już w końcu skończyć zamiast główkować, bo i mnie zaczynają boleć ręce....
- Ohhh, już blisko.....zaraz uraczę cię spermową maseczką....
- Brzmi nieźle.....tylko pamiętaj, nie na pościel.....
- Ej, to ty go trzymasz, więc ty celujesz....
- No racja....może wyceluje go w twój brzuch, hmm?
- Lepiej nie.....bo będziesz musiała wszystko z niego zlizać... – sekundy dzieliły go już od dojścia.....wiedział, że jeśli Karolina odpowie, to dojdzie jej w trakcie przemówienia.
- Może to lepsze niż myć całą twa.... – i właśnie w tym momencie Karolina poczuła na niej pierwszą porcję spermy która trafiła ją w sam środek czoła i rozprysła się wszędzie na boki łącznie z włosami. Dlatego też nie dokończyła swojej myśli. Ułamek sekundy później nastąpił kolejny strzał a za nim jeszcze jeden i jeszcze i tak w kółko; naliczyła ponad dziesięć. Każdy był gorący i na tyle silny, że rozpryskiwały się po całej jej twarzy. Jeden trafił ją bezpośrednio w otwarte oko przez co momentalnie zamknęła i d**gie. Inne porcje lądowały na jej policzkach, nosie i w ustach rzecz jasna. Tamte połykała nie chcąc wypluwać wszystkiego na cycki które też by musiała sobie umyć. Rafał nie krył satysfakcji, gdy sperma lądowała na twarzy Karoliny on nic tylko przyglądał się tej scenie z olbrzymim uśmiechem na twarzy. Wkrótce cała jej śliczna buźka była upaćkana jego nasieniem.
- Ohh wooooow..... – wykrzyknął gdy już skończył. Patrząc na swoje dzieło nie mógł się nacieszyć. Cała twarz Karoliny była od spermy.....jego spermy.
- I co? Nadal masz problemy z moim podejściem? – odrzekła Karolina ścierając rękami spermę brata z oczu tak by mogła je otworzyć. Czuła jak klei się jej do powiek dlatego też szybko chciała się jej pozbyć.... – rzuć mi jakieś chusteczki, zanim mi całkiem zaschnie....
- A gdzie masz? – odrzekł Rafał rozglądając się w miejscu po pokoju.
- W szufladzie przy biurku powinny być jakieś.... – Rafał podszedł do biurka i otworzył pierwszą szufladę a w niej dostrzegł poza chusteczkami inny interesujący przedmiot.
- Oooo, proszę proszę a co my tu mamy..... – i zobaczyła jak brat wyciąga z niej jej wibrator którym dopiero co zabawiała się przed jego przyjściem.
- Ejjj, chowaj go z powrotem! – skarciła go – i dawaj te chusteczki! – Rafał posłusznie rzucił siostrze paczkę chusteczek a ta natychmiast zaczęła zmywać nimi jego spermę ze swojej twarzy.
- Widzę, że nieźle się zabawiasz w samotności.....
- Nie twoja sprawa ej....
- Wolisz go zamiast mnie.....
- No tak se mów.....ale on przynajmniej nie hałasuje....
- I często tak się nim zadowalasz?
- Zawsze gdy mam na to ochotę.....a teraz proszę włóż go z powrotem do szuflady....
- Heh..... – westchnął odkładając zabawkę siostry tak skąd ją wziął – chętnie bym kiedyś zobaczył jak się nim zabawiasz....
- Może i zobaczysz..... – odrzekła zagadkowo.... – a teraz mógłbyś już się zmyć, bo jestem strasznie zmęczona wiesz.....
- Spoko, już lece....tylko ostatni raz popatrzę sobie na twoje ciałko....
- Nie martw się, nie musisz sobie robić pamięciówek.....jutro też je zobaczysz....
- Naprawdę?
- Jeśli tylko będzie okazja.... – odrzekła Karola wchodząc pod kołdrę. Ospermione chusteczki rzuciła na biurko z myślą, że sprzątnie je jutro.
- A jak nie?
- To przyjdę do ciebie w nocy przed spaniem i ci je pokażę byś miał o czym śnić....
- Heh.....jesteś zajebista....wiesz o tym?
- Dobra dobra, już się nie podlizuj..... – a po chwili dodała – i umyj kutaska przed spaniem....
- No wiadomo.... – odrzekł Rafał. Nie wiedział, że Karolina planowała zrobić mu rano niespodziankę w postaci loda na pobudkę. Musiała jedynie wstać przed rodzicami i powiedzieć im, że obudzi brata. Jeśli to się uda to cały plan również. A skoro tak, to wolała, żeby był czysty gdy będzie go brała do ust.
Rafał wyszedł po cichu i udał się jeszcze do łazienki by wykonać zalecenie Karoli.
Myjąc kutasa pod zlewem wciąż widział w głowie jak się na nią spuszcza. Pomału zaczęło do niego docierać jakie wspaniałe życie go teraz czeka. Każda nieobecność rodziców w domu będzie okazją do zerżnięcia kochanej siostrzyczki, która widać było, że o niczym innym nie marzyła bardziej niż być wyruchaną przez brata. Nie dość, że siostra, to jeszcze tak zajebista, smukłe ciałko, niezłe cycki, no i ta twarz! Duże błękitne oczy, długie blond włosy, ponętne usta. Stojąc przed lustrem, nie do końca wierzył w jej słowa, gdy mówiła, że chce się z nim kochać. Chociaż z d**giej strony po tym, co do tej pory zrobiła nie miał zbyt dużo powodów, żeby jej nie wierzyć. Ale seks.....to już była wyższa szkoła jazdy. Zrobienie loda, nawet bratu i to z połykiem, miało się nijak do seksu. Rafał chciał tego, i to bardzo, Karolina najwyraźniej też. Była na niego mega napalona, podobnie jak on na nią, ale przecież byli rodzeństwem.
- Mam wyruchać własną siostrę? – pytał swoje odbicie w lustrze. Tak po prostu? Zapomnieć na chwilę, że nią jest i dobrać się do jej majtek? Poznać smak jej cipki? I może nie tylko....wsadzić go do środka? A potem co? Pieprzyć ją jak każdą inną laskę? Czy może jakoś inaczej? Wolniej, czy szybciej? Może tak jak lubi? Mówiła, że lubi ostro. Ostry seks z siostrzyczką? Czemu nie. Przecież jest kobietą jak każda inna. Tylko, że to siostra. Rodzona, żadna przyrodnia. Matka z ojcem w tym samym mieszkaniu, nie mają pojęcia, że ich dzieci zaczęły wspólne życie seksualne, bardzo podobne do ich własnego. Tak jak mama Iwona ciągnęła pałę tacie Darkowi, tak siostra Karolina ciągnęła ją jemu. Brakowało jeszcze tego, żeby wszyscy zaczęli się pieprzyć między sobą.
Nagle w myślach Rafała pojawiła się wizja w której Karolina pieprzy się z ojcem
na kanapie w salonie, a obok on sam patrzy jak u jego stóp klęka mama i rozpina mu rozporek chcąc dostać się do jego ptaka. Chcąc nie chcąc, zaczął sobie wyobrażać jak w końcu wyciąga go na wierzch i wkłada sobie do ust. Nie miał większych wyrzutów sumienia, że wyobraża sobie jak własna mama robi mu loda.
W końcu skoro zrobiła to siostra, to czemu i ona by nie miała? Skoro i tak dopuścił się już kazirodztwa, to co stało mu na przeszkodzie, żeby zaliczyć i mamę? Wszak i ona była atrakcyjna. Miała zgrabną figurę, spore piersi a tyłek jeszcze lepszy od Karoliny. No tak, ale najpierw musiałaby mieć tak samo nie równo pod sufitem co jej córka. No i ojciec nie koniecznie musiałby się zgodzić na to, żeby jego synek puknął mamusię. Chyba, że sam w ramach rekompensaty dostałby Karolinę. Wtedy mogłoby się udać. Rodzinny czworokącik, mama z synkiem a tata z córcią. Na samą myśl o takiej przygodzie Rafał dostał wzwodu. Nie wiedział, że Karolina również miała podobne fantazje, wyobrażając sobie jak kocha się z tatą podczas masturbacji. Nie mogąc już wytrzymać Rafał poszedł do swojego pokoju, pogasił światła i walnął się na łóżko. Leżąc masował sobie kutasa i myślał już nie tylko o siostrze ale i o mamie. Wyobrażał sobie jak robi mu loda, patrząc mu w oczy. Widział jej twarz tak dokładnie jakby to było naprawdę. Mówił jej jak dobrze mu jest gdy trzyma go w swoich ustach. Wtedy ona wstała, zdjęła majtki i powiedziała, żeby wszedł swoim penisem głęboko w jej pochwę co jako dobry syn pospiesznie uczynił.
Wyobrażając sobie jak wchodzi kutasem w pochwę swojej mamie, Rafał zaczął
walić sobie znacznie szybciej. Niesamowicie się podniecił posuwając ją od tyłu w swoich myślach. Wchodził w nią do oporu a ona jęczała z rozkoszy. Pierwszy raz słyszał jak jęczy jego własna mama i to pieprzona jego kutasem. Gdy z niej wyszedł, ponownie przed nim klęknęła i znowu wzięła go do ust. Nie martwiąc się tym, że cały był od jej soków, ssała go zachłannie licząc, że synuś długo nie zapomni chwil z nią spędzonych. Rafał zdziwił się jak szybko był gotowy do kolejnego wytrysku, ale nie chciało mu się już lecieć do łazienki, a do siostry nie miał nawet co zaglądać. Na biurku stała szklanka po soku którą bez namysłu chwycił i przyłożył do kutasa. Dochodząc wyobrażał sobie jak jego sperma tryska z końcówki kutasa wprost na twarz mamy. Widział to bardzo wyraźnie i strasznie go to podniecało. Mama sprawiała wrażenie niezmiernie zadowolonej przyjmując na twarz wytrysk od syna. Ciekawe czy w rzeczywistości również by się tak cieszyła co w jego myślach? Raczej by go przegnała. Nie była raczej taka jak jego siostrzyczka, spragniona jego kutasa, tylko szukająca okazji by go dopaść! Zasypiając nie mógł się doczekać kolejnego dnia i tego co przyniesie. Miał nadzieję, że Karolina szykowała dla niego całą masę uciech.
Gdy zadzwonił budzik, Karolina zerwała się z łóżka jakby rażona piorunem. Cały
czas pamiętała co zaplanowała sobie poprzedniego wieczora. Serce waliło jej jak oszalałe i cała była spocona. Koszulka kleiła jej się do piersi i brzucha co sprawiało, że wyglądała mega podniecająco. Kształt jej piersi rysował się pod materiałem, a całości dopełniały odznaczające się sterczące sutki. Braciszek pewnie nie pogardziłby takim widoczkiem – pomyślała sobie. Jednocześnie do jej głowy powróciły myśli o szaleństwach tamtego wieczoru. Wspólna kąpiel. Ssanie jego cudownego kutasa. No i oczywiście te wytryski!
Pierwsza wspólna przygoda i już miała jego spermę na twarzy i głęboko w trzewiach po tym jak ją wypiła. Wiedziała, że już tego nie cofnie. Stało się! Została kochanką brata i nic już tego nie zmieni. Szybko się z tym pogodziła. To było jedyne rozwiązanie, żeby móc spać spokojnie. Przyjęła swój los z otwartymi rękami, i miała nadzieję, że Rafał zrobił to samo. A jeśli nie.....to szybko przekona go do zmiany zdania. Będzie go tak kokietowała, że nie będzie w stanie myśleć o niczym innym. Chociaż po tym jak go potraktowała w nocy i tak pewnie wypełniała do reszty jego myśli.
Gdy trochę oprzytomniała, zbiegła na dół po schodach do kuchni, zobaczyć czy
rodzice już nie śpią? Jak się okazało ojciec szykował już śniadanie do pracy a mamę było słychać z łazienki. Plan który sobie obmyśliła coraz bardziej stawał się możliwy do zrealizowania co bardzo ją cieszyło. Rafał pewnie też ucieszy się z pobudki którą zamierzała mu zafundować.
Przy okazji, nieświadomie dała mały pokazik swojemu tacie, który jak tylko zobaczył ją w kuchni w opinającej jej ciało koszulce dostał palpitacji serca. Wróciła więc do góry a serce i jej waliło jak oszalałe gdy myślała sobie co zaraz zrobi. Oczywiście wcześniej uprzedziła rodziców, że obudzi brata, żeby czasem któreś z nich nie weszło do jego pokoju gdy będzie mu fundowała „pobudkę”. Gdy już miała chwycić za klamkę i wejść do jego pokoju na chwilę się zatrzymała i zawahała. Zaczęła się zastanawiać czy na pewno tego chce? Czy może powinna mu powiedzieć, że ostatnia noc była tylko jedynym takim zdarzeniem i kolejne nie będą miały miejsca? To przecież nie normalne, żeby siostra ruchała się z bratem. I wtedy właśnie przypomniała sobie wygląd jego kutasa a wszystkie wątpliwości jakie miała rozwiały się jak chmury na wietrze. I tak już mu go ssała, więc nic nie stało na przeszkodzie by zrobiła to ponownie. Chwyciła za klamkę i po cichu weszła do pokoju Rafała. I tak jak się spodziewała ten spał w najlepsze. Podeszła do niego bardzo powoli i po cichu i przez chwilę przyglądała się temu jak śpi.
- Ale się zdziwi hihihi jak się obudzi..... – szepnęła do siebie pod nosem.
Rafał spał leżąc na wznak co bardzo ułatwiało jej zadanie. Po woli zaczęła
ściągać z niego kołdrę a jej oczom ukazywały się kolejne partie jego umięśnionego ciała. Część która interesowała ją w tej chwili najbardziej była pod bokserkami w totalnym spoczynku. Karola zaczęła odpinać guziczki od prowizorycznego rozporka a gdy już jej się to udało, delikatnie próbowała wydostać sflaczałego penisa na wierzch. Trochę musiała się nagimnastykować ale w końcu dopięła swego i penis jej braciszka był już na wierzchu a on dalej smacznie spał. Mając go teraz przed oczami bardzo się podnieciła. Rozebrała się do połowy, żeby po przebudzeniu Rafał miał na co popatrzeć i zaczęła zabierać się do roboty. Wzięła penisa w rękę i powoli obciągnęła napletek odkrywając czerwoną główkę która wyglądała bardzo apetycznie. Przez chwilę Karolina masowała członka ręką ale nie podnosił się on zbyt szybko.
Zniecierpliwiona postanowiła od razu przejść do swojego głównego założenia. Weszła na jego łóżko i zręcznie wkomponowała się między jego nogi. Zaczęła lizać bratu penisa od góry do dołu raz po raz biorąc w usta samą główkę którą ssała jak lizaczka. Również jądra ssała mu i lizała. W ten sposób bardzo szybko kutas ożył i urósł do swoich dwudziestu centymetrów wzrostu. Karola przez dłuższą chwilę przyglądała mu się z podziwem trzymając go ściśniętego u podstawy. Nie był może super gruby ale nadrabiał to wszystko długością i wyglądem. Tak właśnie to widziała, jej brat miał pięknego i długiego penisa, którego miała mu zamiar teraz obciągnąć. Otworzyła szeroko usta i zaczęła wkładać w nie członka; robiła to powoli i nie zamykała ust tylko cały czas trzymała je szeroko otwarte.
Wysunęła nawet język by zrobić więcej miejsca, i dalej kawałek po kawałku
wsuwała go głębiej czując jak wchodzi do jej gardła. Wtedy cofnęło jej się pierwszy raz ale zignorowała to i wsuwała go dalej. Chciała zmieścić go całego, ale jej gardło protestowało. Chwilę później znowu jej się cofnęło, znacznie mocniej, tak, że czuła treść żołądkową w ustach. W oczach pojawiły się jej łzy i wiedziała, że musi się wycofać. Wyjęła go więc ocierając łzy i łapiąc głęboki oddech. Rafał wciąż spał a Karolina zastanawiała się w którym momencie się obudzi? Penis cały czas był we wzwodzie, cały ociekający od jej śliny. Po chwili Karola ponowiła próbę pochłonięcia go w całości. Jednocześnie miała nadzieję, że ani mama ani tata nie wejdą teraz do pokoju. Ciężko byłoby jej wytłumaczyć sytuację w której by ją zastali. Nie mogła się jednak powstrzymać. Pragnienie było zbyt silne. Ponownie otworzyła szeroko usta i zaczęła wpychać w nie penisa śpiącego braciszka. Znowu zignorowała pierwsze cofki wpychając go uparcie głębiej ale nie mogła zmieścić więcej niż nieco ponad połowę. Poszła więc na całość i zaczęła pomagać sobie głową jakby była młotkiem a kutas gwoździem. Z wnętrza jej gardła dobywały się różne dźwięki, dławienia, krztuszenia i to właśnie one spowodowały, że Rafał w końcu się obudził. Od razu poczuł, że coś się dzieje a otwierając oczy i unosząc głowę zobaczył siostrę między swoimi nogami z kutasem głęboko w gardle. Czuł jak mocno go wpychała, aż drapała go zębami. Chyba nie zorientowała się, że się obudził, była zbyt pochłonięta pochłanianiem jego kutasa. Przyglądał się jej z niemym zachwytem, zastanawiając się, czy aby na pewno dzieje się to naprawdę, czy może jeszcze śni? Czuł jak jej gołe piersi dotykają jego ud gdy opadała na niego podczas ssania. Miał ochotę ją za nie złapać, ale nie chciał by się zorientowała, że już nie śpi. Sprawiła mu bardzo miłą niespodziankę z samego rana, toteż postanowił odwdzięczyć się tym samym. Zamierzał spuścić się jej głęboko w gardło tak jak to zrobił poprzedniego wieczora. Był już coraz bliżej wytrysku a Karolina nie przerywała, brała go ostro, głęboko i chyba przestała się przejmować tym, że może się on obudzić. Szarpała go mocno i szybko gdy masowała go zaciśniętą dłonią nie wypuszczając oczywiście z ust.
Pech jednak chciał, że w momencie gdy Karolina chciała chwycić większy, głębszy
oddech, Rafał poczuł masywny skurcz który spowodował erupcję spermy wprost między oczy jego siostry która płaciła teraz za swoją nierozwagę. Potężne porcje gorącego, lepkiego nasienia lądowały na jej słodkiej buźce jedna za d**gą. Wiedząc, że nie ma sensu brać go teraz do ust, zaczęła go energicznie pocierać a słabsze strzały waliły teraz w jej piersi i płaski brzuszek. Dopiero teraz Rafał otworzył oczy i uniósł głowę. Zobaczył twarz Karoliny całą pokrytą w jego spermie która ściekała po jej czole, policzkach, nosie, a nawet wyciekała jej z ust.
- Wow.....takie pobudki to ja rozumiem! – odrzekł z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Noo......a nie mogłeś się spuścić jak miałam go w buzi? Zobacz jaki teraz mam na niej bałagan....
- Heh....całkiem przyjemnie się na niego patrzy siostra.... – przyznał siadając na łóżku. Chwycił w dłonie jej ospiermione piersi i zaczął je pieścić rozsmarowując jednocześnie nasienie po jej powierzchni.
- No dzięki ej....teraz jestem cała do mycia....
- Widać sama tego chciałaś....
- Chciałam ci tylko zrobić niespodziankę....liczyłam, że obudzisz się zaraz po tym jak wzięłam go w usta....
- A co by to niby zmieniło?
- Na przykład to, że powiedziałabym ci, żebyś nie strzelał mi na twarz.... – dodała zbierając z niej spermę palcami, które potem oblizywała.
- Wow.....smaczna? – spytał Rafał nie mogąc się napatrzyć na to co robiła.
- Może być heheh......trochę gorzkawa.....ale co tam....chcesz posmakować? – zapytała nagle podstawiając mu upaćkany palec pod twarz.
- No co ty.....zwariowałaś? – odrzekł odsuwając się gwałtownie do tyłu. Chwilę potem Karolina wstała i zarzuciła spowrotem bluzkę chowając pod nią swe cudne cycuszki.
- Dobra....idę.....muszę się szykować do roboty....
- Czekaj.... – rzucił Rafał..... – A nie chcesz.....żebym....no wiesz....
- Odwdzięczył mi się? Nie teraz.....nie mam czasu.... – odrzekła. – Za to później jak najbardziej będziesz mógł mi wylizać cipeczkę.....
- Z przyjemnością......a może mi ją chociaż teraz pokażesz, hmm?
- Heh, tyle chyba mogę dla ciebie zrobić..... – i stanęła tyłem do niego spuszczając majtki do kolan. Chwyciła za pośladki i mocno je rozchyliła ukazując bratu wejście do jej groty rozkoszy.
- Hoh....ja pierdole.....ale masz cipencję!! – rzucił i nie mogąc się powstrzymać wbił z impetem palec w sam jej środek. Na chwilę poczuł jej ciepło i wilgoć ale Karolina szybko się odsunęła na tyle daleko, że palec sam wysunął się z jej wnętrza.
- Ejjjjj......miałeś tylko patrzeć a nie pchać mi tam paluchy.... – prychnęła grożąc mu palcem.
- Sory ej.....ale nie mogłem się powstrzymać.....masz taką zajebistą cipkę.....wciąż nie mogę uwierzyć, że mi ją udostępniasz..... - a po chwili ciszy dodał – w ogóle to dopóki się nie obudziłem i nie poczułem jak robisz mi loda myślałem, że wszystko to mi się tak naprawdę tylko śniło.....
- Heheh.....to nie żaden sen, braciszku.... – przypomniała mu Karolina. – Wieczorem ci to udowodnię.
- Ah taaaak.....a jak?
- Zobaczysz..... – odrzekła wkładając z powrotem majteczki.
- Ej no zdradź mi chociaż jakiś szczegół..... – dopytywał się gdy ona zaczęła kierować się w stronę drzwi.
- Pójdziemy się dziś kąpać wcześniej niż wczoraj.....jak mama z tatą będą jeszcze w pracy. Wiesz co to znaczy chyba, co?
Nie zdążył jej odpowiedzieć gdyż zaraz po tych słowach siostra opuściła jego pokój.
Ale jej odpowiedź mówiła sama za siebie. Chciała to dziś zrobić. Chciała się pieprzyć. Inaczej nie wspominałaby o kąpieli pod nieobecność rodziców. Czyli pewnie będą się kochać w wannie. Już na samą myśl o tym, zaczęła mu ponownie napływać krew do kutasa. Taaakkk!!!! W końcu ją wyrucha.....swoją piękną siostrzyczkę! Ależ będzie ją rżnął, wydupczy ją tak jak jeszcze żadną inną laskę.
W pracy nie mógł się ani trochę skupić. Myślami cały czas był w domu wieczorem.
Żałował trochę, że Karolina mu to wszystko powiedziała, bo miał ochotę rzucić wszystko i lecieć do domu by na nią czekać. Dobrze chociaż, że ruch na myjni był spory bo wtedy czas leciał nieco szybciej. Co by jednak nie robił widział przed oczami nagą siostrę i to jak w końcu staje za nią i wsuwa między jej wąskie pośladki swojego długiego kutasa. Poznał już namiastkę tego uczucia gdy Karolina masując sobie cipkę jego wackiem wsunęła w nią na chwilę samą główkę. Było to tak niesamowite przeżycie, że gdy wsadzi go w nią całego, chyba od razu się w nią zleje. Kumple z myjni oczywiście nie wiedzieli co było powodem jego rozkojarzenia. Dla nich Rafał z siostrą zawsze sobie dogryzali i nic nie wskazywało, że mogłoby być między nimi coś więcej niż zwykła relacja siostra – brat. Zeszłej nocy wszystko się jednak zmieniło i to o trzysta sześćdziesiąt stopni. Z rodzeństwa stali się kochankami, prawdziwymi, autentycznymi kochankami! Już teraz Rafał doświadczył z nią tego o czym kumple tylko marzyli. Za każdym razem gdy wpadała na chwilę po pracy ślinili się na nią jak wilki na owce. Każdy bez wyjątku miał ochotę przelecieć drobniutką blondyneczkę o sporych piersiach, pełnych ustach i wielkich niebieskich oczach. Jaki musiałby być ich szok gdyby pochwaliłby im się, że nie tylko widział siostrę nago ale i jej dotykał, że robiła mu loda i się na nią spuszczał!
A minął dopiero jeden dzień. Jeden dzień a już tyle miał z nią na koncie. A dzisiaj
przecież miało być jeszcze ciekawiej bo Karolina rano oświadczyła mu, może nie dosłownie, ale dobrze zrozumiał jej intencje, że będą się kochać pod prysznicem! Seks z siostrzyczką.....będę uprawiał seks ze swoją piękną siostrzyczką! - wmawiał sobie w myślach, nie mogąc w to jednocześnie uwierzyć bo poza tym, że była jego siostrą była też nieziemsko piękną i atrakcyjną kobietą. Te jej cudowne lekko zwisające piersi, wygolona cipka i wąska ale krągła dupcia. Gdy na nią patrzył i jej dotykał czuł się jak król świata. Jakby wygrał miliony na loterii.
Zbliżała się godzina piąta po południu kiedy nagle Rafał ujrzał siostrę na horyzoncie
idącą z kawiarni w jego stronę. A właściwie w stronę myjni bo pracowali bardzo blisko siebie, a ***** do domu wiodła właśnie tamtędy. Gdy ja zobaczył od razu przeszedł go dreszcz bo pod stertą ubrań przypomniał sobie wygląd jej nagiego ciała. Stała teraz jakieś dwadzieścia metrów od niego na przejściu dla pieszych a on gapił się w nią jak w obrazek, przypominając sobie jak kąpał się z nią poprzedniej nocy, pieszcząc i myjąc jej boskie ciało. Spojrzał na jej krocze, wiedział już, że ma je wygolone a także to jak wygląda jej muszelka i poczuł się cudownie mając tę świadomość. Oczywiście Karolina też zerkała na niego, myśląc sobie praktycznie o tym samym. Ona również nie była do końca sobą w pracy cały czas myśląc jak długi penis brata będzie w nią wchodził wieczorem. Jej cipa już teraz była mokra od natłoku myśli. Gdyby tylko mogła dałaby mu dupy już teraz, w jakimś ustronnym miejscu za myjnią. Ale wszędzie tam kręciły się samochody i ludzie i raczej od razu ktoś by ich nakrył. Pół biedy gdyby był to jakiś Angol, ale znajomy mógłby się trochę zdziwić gdyby zobaczył jak brat pierdoli w najlepsze własną siostrę.
W końcu Karolina doszła do myjni gdzie chwilowo trwał zastój a chłopaki uzupełniali
płyny i zbierali wodę z mokrej podłogi. Rafał stał przed wjazdem sam i Karola od razu to wykorzystała witając się z nim.
- No cześć siostrojebco..... – wyszeptała.
- Jeszcze cię nie wyjebałem..... – odciął się jej podobnym tonem.
- Jakbyś kończył tak jak ja.....to jebałbyś mnie już za jakieś pół godzinki....
- Czyli naprawdę chcesz to dziś zrobić?
- A ty nie? Przeszła ci ochota na moją cipkę?
- Zwariowałaś.....cały dzień o niej myślę i o tym aż w końcu ci w nią wjadę....
- To tak jak ja......jestem tak napalona na twojego kutaska, że aż czuję, że mam mokre majtki.....
- To dobrze......będzie mi się przynajmniej łatwiej wchodziło..... – a po chwili dodał – leć do domu, wyszoruj ją porządnie....a jak przyjdę to zanim w ciebie wejdę wyliżę ci ją od góry do dołu.....
- Myślałam raczej, że wykąpiemy się razem.... – odrzekła Karolina.
- Po co marnować czas?
- Nie marnowalibyśmy go.....mógłbyś mnie wziąć od razu w wannie.....
- Myślałem bardziej o twoim łóżku.....
- Tam przeszlibyśmy później....
- A loda też mi zrobisz? – nie mógł oprzeć się zadaniu tego pytania. Był też w szoku, że zadaje je własnej siostrze.
- Heh.....moje usta będą stały przed tobą otworem..... – odparła patrząc bratu głęboko w oczy. Naprawdę była na niego tak napalona, że miała mokro w gaciach, wcale z tym nie żartowała. Gdy tylko pójdzie do domu będzie musiała starać się, by nie skończyć strzelając sobie palcówkę zanim Rafał wróci ze swojej pracy.
- Nie no kurde....nie wierzę..... – odrzekł przecierając czoło. Przyglądał się swojej siostrzyczce nie mogąc przestać sobie wyobrażać jak rucha ją od tyłu w wannie na stojąco. I jak wszystko dobrze pójdzie to już za kilka godzin ziści to marzenie. I zrobi to bez żadnych skrupułów czy wyrzutów sumienia. Tak bardzo jej pragnął, że miał w dupie stopień ich pokrewieństwa. Dopadnie się do jej cipy jak wygłodniały wilk który przez miesiąc nic nie jadł.
- W co nie wierzysz? – zdziwiła się Karolina – w to, że zaliczysz kolejną dziurkę?
- W to, że zaliczę swoją siostrę..... – poprawił ją.
- Wielkie mi co.... – prychnęła jakby to było coś normalnego. W głębi podzielała opinię Rafała, ale oczywiście grała twardzielkę. Dla niej było to tak samo wielkim przeżyciem wiedząc, że jeszcze tego samego wieczoru pójdzie do łóżka ze swoim braciszkiem.
- A żebyś kurwa wiedziała, że wielkie.....na tobie nie robi to takiego wrażenia?
- Robi, ale po co mam się tak spuszczać.....
- Apropo tego spuszczania właśnie.....
- Nie masz kondomków?
- Nieee......raczej nigdy nie były mi potrzebne, żeby trzymać je w domu.....
- No to będziesz musiał uważać......żeby czasem nie spuścić mi się w środku hihihi.....
- Ja pierdole....im więcej o tym mówisz, tym mam większą ochotę iść teraz z tobą do domu.....
- Hehe......spoko, wytrzymasz.....ja się w tym czasie wyszykuję dla ciebie, ogole sobie co nie co tam na dole....żebyś sobie języczka nie poszczerbił jak będziesz mi lizał cipeczkę....
- Nie tylko ją ci wyliżę...... – dodał spoglądając z ukosa na jej bioderka.
- Mówisz......w takim razie odbycik też sobie wygolę.....będziesz mógł mi go lizać do znudzenia.....
- Taki mam zamiar...... – a po chwili dodał – a teraz już spadaj, bo zaraz mi kutas spod spodni wystrzeli....
- Chętnie bym to zobaczyła.... – odrzekła Karola po raz ostatni spoglądając na brata.
Potem odwróciła się na pięcie i udała się w stronę domu. Oczywiście wiedząc, że
Rafał będzie odprowadzał ją wzrokiem zalotnie kręciła swoim wąskim tyłeczkiem. I rzeczywiście wpatrywał się on w jej tyłek niczym w święty obraz obiecując sobie jednocześnie, że gdy następnym razem będzie za nią stał, to będzie to robił pchając swojego kutasa w jej wąską pizdę. Kutas tak go uwierał już w spodnie, że musiał niechętnie przestać o tym myśleć. Do końca pracy zostało jeszcze kilka godzin i trzeba było się na niej skupić. Na przyjemności przyjdzie czas później. A znając Karolinę na pewno będzie przyjemnie!
W drodze do domu, absolutnie pozbawiona moralności, wyuzdana siostra Rafała
obmyślała swój plan. Wiedziała, że do powrotu rodziców będą mieli jakieś dwie, może trzy godziny i chciała je jak najlepiej spożytkować. Zastanawiając się gdzie mogli by się ze sobą przespać po raz pierwszy, przyszedł jej do głowy szatański pomysł bowiem wyobraziła sobie wielkie łóżko w sypialni rodziców. To będzie idealne miejsce – pomyślała sobie. Skoro rodzice się tam kochają to ich dzieci też powinny! Grę wstępną przeprowadzi z bratem w łazience gdy ten będzie się kąpał po pracy. To tam się przed nim rozbierze by mógł się napalić na jej nagie ciałko które tak go rajcowało. Da mu się też dotknąć by je poczuł a sama wykorzysta okazję by złapać go za tego długiego fiuta którego miał w spodniach. Pewnie jeszcze w wannie zrobi mu też loda – oczywiście jak już go umyje bo brudasa nie miała zamiaru mu obciągać. Potem dopiero zaprowadzi go do sypialni rodziców na ich pierwszy kazirodczy stosunek. Będą się kochać z pełną świadomością swoich czynów, wiedząc, że to co robią jest ponad wszelką miarę niezgodne z prawem cywilizowanych ludzi. Ale z d**giej strony tej bardziej podniecającej staną się też wyjątkowi, jedynym w swoim rodzaju chodzącym ze sobą do łóżka rodzeństwem. Karolina chciała się czuć wyjątkowa, choćby dlatego, że rucha się z braciszkiem. Do tej pory była szarą dziewczynką która poza urodą niczym nie różniła się od reszty dziewczyn. Teraz nareszcie będzie inna, lepsza – tak sobie wmawiała. Podczas gdy jej kumpele chwaliły się kolejnymi podbojami wśród facetów ona będzie mogła się pochwalić tym, że uwiodła tego którego teoretycznie żadna dziewczyna by nie mogła uwieść.....swojego brata. Żałowała tylko, że nie będzie mogła im opowiedzieć o szczegółach ich zbliżeń tak jak wiele z nich robiło opowiadając swoje przygody. Nie było bowiem nic złego w opisywaniu jak robiło się loda jakiemuś przystojniakowi w toalecie na jakiejś dyskotece, ale gdyby Karolina opowiedziała koleżankom jak robiła loda swojemu bratu podczas wspólnej kąpieli....raczej nie uznały by tego za fajną historię – o ile w ogóle by jej uwierzyły? Dlatego właśnie tylko ona z Rafałem będą wiedzieli o swojej wyjątkowości i będą musieli się z tym pogodzić. Przynajmniej do czasu gdy *********** nie przestanie być postrzegane tak jak do tej pory i jeżeli ktoś woli sypiać z bratem, siostrą, mamą czy tatą to powinien mieć do tego takie samo prawo co inni.
Nigdzie przecież nie było napisane, że brat z siostrą nie mogą się w sobie zakochać?
Albo, że nie mogą ze sobą żyć, współżyć jak normalni ludzie? Przecież od zarania dziejów *********** było obecne w świecie. Faraonowie, Cesarze, Królowie – wszyscy oni żenili się ze swoimi siostrami, ruchali je i nawet zapładniali! A skoro tak znani i wysoko postawieni ludzie mogli to robić, to dlaczego ona z Rafałem nie mogła? Wiedziała, że rozchodziło się tu głównie o to, że dzieci takich par mogłyby się rodzić chore czy upośledzone ale ona przecież *********** ich mieć. Chciała po prostu być ze swoim braciszkiem do którego czuła niesamowity pociąg. Nie tylko seksualny ale i emocjonalny. Dochodząc do domu zdała sobie sprawę, że nie zależy jej tylko na tym by się z nim pieprzyć ale na tym by po prostu z nim być, przebywać w jego towarzystwie, rozmawiać, żartować, przeżywać przygody. A seks? On był kulminacją ich uczuć. Definiował ich jako rodzeństwo, podkreślał wyjątkowość i to jak silna łączyła ich więź. Nic bowiem nie było wyjątkowego w tym, że brat z siostrą spędzają, ze sobą czas ale już to jak go spędzają, świadczyło o tym, że nie są jak inne rodzeństwa. Żadna koleżanka Karoliny nie łapie swojego brata za pitola gdy ma na to ochotę, albo nie rozbiera się przed nim by mógł sobie zwalić konia na jej oczach. A już na pewno żadna z nich nie marzy o tym by być przez swojego brata wyruchaną we wszystkie swoje dziurki! Wszystko to dlatego, że jej koleżanki były zwykłymi, szarymi dziewczynkami, tak jak do nie dawna i ona sama. Teraz jednak awansowała ona na kolejny wyższy stopień wtajemniczenia. Zaczęła stąpać ścieżką królów i faraonów....a towarzyszył jej w tym jej własny brat.
Wchodząc wreszcie do domu od razu poczuła przyspieszone bicie serca na myśl o
tym co będzie się w nim działo jak tylko Rafał wróci z pracy. Gdy tylko się rozebrała poleciała do sypialni rodziców i walnęła się na ich łóżko. Było duże i wygodne, nieco twarde ale do seksu w sam raz. Potem wyobraziła sobie, że Rafał już na niej leży i wchodzi w nią głęboko. Teraz gdy w końcu mogła sobie pozwolić na chwilę przyjemności, rozebrała się szybko od pasa w dół i zaczęła się masturbować na łóżku rodziców. Wszędzie dookoła były ich zdjęcia z różnych wycieczek, spotkań rodzinnych a nawet dawne zdjęcie z ich ślubu. Tata wyglądał na nich bardzo przystojnie. Nie miał jeszcze wtedy takiego brzucha jak teraz. Bawiąc się swoją cipką Karolina zaczęła się zastanawiać czy to po nim Rafał ma takiego długiego kutasa? Pewnie tak....bo po kim? Po dziadku? Nagle obaj pojawili się w jej fantazjach. Tata co prawda gościł w nich już wcześniej, ale dziadek był nowością. Widziała ich nagich stojących z nabrzmiałymi penisami po jej bokach. Lizali i pieścili jej piersi podczas gdy ona masowała im ich przyrodzenia. By spotęgować doznania Karolina wpatrywała się w tatę na zdjęciu ze ślubu jednocześnie wpychając sobie palce coraz głębiej w swoją wąską pochwę.
- Chciałbyś mnie tam odwiedzić jak twój synek tatko? – szepnęła do zdjęcia. – Marzysz o mnie? O swojej córeczce? Ja o tobie tak....i to od dawna.....zostawię ci tu swój zapaszek!
Po tych słowach będąc już mega podnieconą, Karolina wytarła wyjętą ze swojej
cipki rękę w prześcieradło. Ciekawe czy tata wyczuje w nocy jej zapach? Czy odróżni go od zapachu mamy? Bardzo tego chciała. Wiedziała, że tata na pewno podnieciłby się na myśl o tym, że jego córka masturbowała się na jego łóżku. Nie raz przyłapywała go na napalaniu się nie tylko na nią ale i na inne ******** gdy łazili po mieście robiąc zakupy czy nawet w pizzeri gdzie często wpadały. Mama ignorowała to całkowicie bo co taki stary piernik za jakiego miała swojego męża mógłby jej zrobić takim zgrzewaniem się na nastolatki? Zupełnie nic.....a to, że gapił się na własną córkę gdy latała po domu w skąpych ciuszkach albo samej bieliźnie.....no cóż taka już była męska natura. Iwona nie wiedziała jednak, że jej kochany mąż miewał erotyczne fantazje na temat Karoliny w których lubiła ona pozbywać się swoich ubrań paradując przed nim na golasa nie rzadko świadcząc mu przy tym seksualne usługi. Były to jego najmroczniejsze fantazje w których oddawał się kazirodztwu ze swoją piękną córeczką; nie był z nich szczególnie dumny ale czasami po prostu nie mógł się powstrzymać, dokładnie tak jak ona teraz. Możnaby więc rzec, jaki ojciec taka córka.....
Brnąc dalej w swoje fantazje, odczuwając coraz to większe podniecenie, Karolina
zrobiła coś o co wcześniej nigdy by się nie podejrzewała. Potrzebowała jeszcze większego bodźca by podniecić się jeszcze bardziej w sposób jakiego nigdy wcześniej nie robiła. Chwyciła więc zdjęcie rodziców ze ślubu i postawiła je na środku łóżka. Następnie sama położyła się tuż przed nim podciągając nogi do góry i szeroko je rozchylając. Następnie zabrała się za swoją cipkę której wargi rozchyliła paluszkami tak by tata na zdjęciu mógł sobie dokładnie ją obejrzeć.
- No i jak ci się podoba moja cipka tato? Czy tak ją sobie wyobrażasz gdy się na mnie napalasz? - kierowała swe pytania do zdjęcia – Pragniesz mnie tak jak twój synek? Widzę jak na mnie patrzysz gdy chodzę po domu.....powiedz mi.....o czym wtedy myślisz? O tej cipce którą ci właśnie pokazuję? Chcesz ją? Zobaczyć? Dotknąć? Posmakować? Spenetrować? A może wszystko na raz? – mówiąc to zaczęła wić się na łóżku a jedną ręką intensywnie zaczęła pieścić sobie łechtaczkę nie chcąc by ekstaza w której teraz była ją opuściła aż do przyjścia Rafała. Bądź co bądź w stanie podniecenia łatwiej było jej się pogodzić z myślą, że będzie się dziś pieprzyć z własnym bratem. Wiedziała już teraz, że ten dzień przejdzie do historii i na zawsze odmieni ich życie. I dlatego nie mogła się go już doczekać. W końcu przestanie być tylko kolejną szarą ślicznotką jakich masa chodziła po świecie. Będzie teraz niczym kobieta cesarza który lubował się w ruchaniu swoich sióstr bądź innych bliskich krewnych. Ciekawe czy matkę też by zerżnął? Atrakcyjności jej raczej nie brakowało. Miała duże cycki, tyłek też niczego sobie a kilka zmarszczek na twarzy świadczyło tylko o tym, że doświadczenia w ciągnięciu kutasów jej nie brakowało. Ale czy mama miała by podobne zapędy co jej córka? Czy i ona *********** by być kimś więcej?
Cóż mogłoby bardziej odmienić jej życie niż zostanie kochanką własnego syna?
Sprawianie mu nie tylko przyjemności materialnych jak do tej pory, ale i seksualnych? Obie były by wtedy jedyne w swoim rodzaju.....matka i córka.....obie radośnie rozkładające swoje nogi przed synem czy też bratem. Życie w końcu nabrałoby jakichś barw, znaczenia, większego niż sama tylko egzystencja. Pogrążenie się w kazirodztwie wydawało się idealnym sposobem na inne, lepsze życie. Bardziej świadome, coś znaczące.
Masturbując się przed zdjęciem ojca i matki, Karolina przysięgła sobie w myślach, że i jego, czyli tatę, również zaliczy. Spełni jego najskrytszą fantazję którą na sto procent było przespać się ze swoją córeczką. Jak tylko zaspokoi swoją rządzę przespania się z bratem zabierze się do wprowadzania w życie d**giego planu.
- Wpuszczę cię do siebie tato.....chociaż jeszcze o tym nie wiesz.....ale będziesz mógł się poszczycić tym, że trzymałeś swojego kutasa głęboko w pochwie swojej córeczki.... – kontynuowała swój monolog ściszonym głosem jednocześnie wyobrażając sobie podobną scenę w której tata zachodzi ją od tyłu przy kuchennym stole i wbija się swoim kroczem w jej nagi, wypięty w jego stronę tyłek, po czym łapie w rękę nabrzmiałego kutasa i usiłuje wepchnąć go w jej rozpaloną cipę. A gdy ona czuje jak penis ojca zagłębia się w nią coraz bardziej, wypowiada te jakże majestatycznie brzmiące słowa które odbijają się echem w ich głowach...”A teraz pieprz mnie tato.....pieprzą swoją córkę!”.
„Pieprz swoją córkę” – powtarzała sobie w głowie przez dłuższą chwilę nie wyjmując
palców z głębin swojej groty. Oczami wyobraźni widziała jak tata z oddaniem rucha ją przy stole pieszcząc przy tym jej nagie ciało. Obiecała sobie, że nie pozostanie to tylko jej fantazją ale będzie to wizja przyszłości i któregoś dnia na prawdę zachęci tatę by stanął za nią z podobnym zamiarem. Wiedziała, że aby osiągnąć ten cel, musi jedynie nieco bardziej pobudzić jego wyobraźnię i dać mu coś po czym będzie mógł fantazjować o niej jeszcze częściej a gdy jego wizje staną się tak intensywne, że chęć przespania się z własną córką stanie się jego największym pragnieniem które sam zacznie realizować a ona będzie mu w tym wtórować, z przyjemnością rozewrze swoje pośladki robiąc tym samym lepszy dostęp dla jego fiuta.
Zanim to jednak nastąpi czekało ją jeszcze wiele innych przyjemności za sprawą jej
przystojnego, obdarzonego długą lancą brata. Zerkając na zegarek nad drzwiami sypialni rodziców Karolina stwierdziła, że ma jeszcze jakieś trzy godziny zanim wróci on z pracy. Zebrała się więc z łóżka w którym miała nadzieję kiedyś wylądować z tatą a później być może i z Rafałem i mamą w cudownym rodzinnym czworokącie i zaczęła zbierać z podłogi części swojej garderoby. Coś ją jednak podkusiło by nie odkładać na miejsce zdjęcia rodziców ze ślubu które zostawiła na środku łóżka. Niech oboje się zastanawiają czemu służyło, a jak przyjdzie odpowiednia pora to przyzna się obojgu do prawdy. Miała dziwne przeczucie, że tacie spodoba się to, że jego córeczka masturbowała się patrząc na niego.
W końcu przyszła pora zbierać się do domu i Rafał wystrzelił z myjni jakby się gdzieś
paliło. Kumple mogli wręcz przysiąc, że zaczął w pewnym momencie biec! No cóż, gdyby wiedzieli gdzie i po co mu się tak spieszy, zdziwienie pewnie szybko opuściło ich twarze. W domu czekała na niego bowiem napalona siostra którą miał tego wieczoru po raz pierwszy w życiu przelecieć!! I jakby ktoś miał wątpliwości – to ani trochę mu nie przeszkadzało to, że nią jest. W sumie to coraz częściej myślał nawet o przeleceniu ich mamy która strasznie go podniecała. Seks z nią byłby zapewne nie mniej ekscytujący jak ten z Karoliną. Cóż to by było za wydarzenie.....dobrać się mamie do majtek, wylizać jej tę cudowną cipkę a następnie zatopić się w niej po same jaja. A potem to samo powtórzyć z siostrą. Albo na odwrót....najpierw z nią a potem z mamą. Dać jej fiuta do ręki i zobaczyć jak wkłada go sobie do ust.
Dochodząc do domu wyobrażał sobie jak mama klęczy u jego stóp i ciągnie mu pałę wykorzystując do tego wszystkie te lata doświadczeń i praktyk które miała z racji swojego wieku. Zastanawiał się również czy jego kutas przypadłby mamie do gustu podobnie jak siostrze? Może należała do tych kobiet dla których rozmiar miał znaczenie a może wręcz przeciwnie? I czy lubi w dupę? Zastanawiał się jakby to było – wsadzić kutasa w odbyt swojej własnej mamie? Pewnie byłoby to uczucie jedyne w swoim rodzaju – nikt przecież jeszcze tego nie robił. Stwierdził również, że zacznie się na nią napalać tak jak na Karolinę, by jego fantazje na jej temat stale wzmagały. Już dawno temu zauważył, że siostra odziedziczyła po mamie cycki które jednak były mniejsze od oryginałów. Piersi mamy były okazalsze a do tego jej tyłek był niesamowicie krąglutki i odstawał tak bardzo, że nie sposób było tego nie zauważyć. Karolina miała za to płaski tyłek, co nie znaczyło jednak, że był niefajny. Właściwie to dla Rafała mógłby wyglądać byle jak a i tak byłby najfajniejszym tyłkiem ze wszystkich z prostego względu czyli był to po prostu tyłek jego siostry. Podobnie rzecz się miała z jej cyckami i całą resztą. Jakie by nie były i tak zawsze będą najlepsze.
No chyba, że do akcji wkroczy mama ze swoim tyłkiem i cyckami....wtedy wolałby
nie wybierać która ma co lepszego, by żadnej z nich nie urazić. Ewentualną faworytkę zachowałby dla siebie w głowie choć niewątpliwie byłaby nią mama z racji tego, że była dorosłą kobietą która z pewnością znała się na seksie lepiej od swojej córki i lepiej też wiedziała jak sprawiać facetom przyjemność. Rafał mógł się jedynie domyślać jej umiejętności pracy ustami inaczej niż w przypadku Karoliny która pochwaliła się nimi już kilkakrotnie. Przeżycie tego samego z mamą wydawało mu się póki co niemożliwe, ale kto wie.....może kiedyś. Z Karoliną też sobie tego wcześniej nie wyobrażał, a teraz proszę, właśnie szedł do domu świadomy tego, że będzie ją pieprzył gdy tylko się w nim znajdzie. Tym razem zrobią to naprawdę, nie tak jak ostatnio gdy siostra pozwoliła mu jedynie zatopić w swojej pochwie samą główkę jego kutasa.
Tym razem wsadzi go jej całego i to do samego końca. Na samą myśl o tym jego
ciało przechodziły dreszcze a kutas wciąż rósł. Oczami wyobraźni widział jej wygoloną, młodą cipkę oraz jej różowe, gorące wnętrze. Chwile dzieliły go od jej zdobycia, od możliwości pochwalenia się, może nie na głos, że poznał tajemnicę wnętrza jej pochwy. O tym marzył zawsze każdy facet gdy podobała mu się jakaś kobieta. Najpierw myślał sobie czy ma fajne cycki i tyłek a zaraz potem jaka jest tam w środku? Jeśli chodziło o siostrę to Rafał już widział jej cycki i tyłek.....pokazała mu je wczoraj. Teraz przyszła pora by poznać ją od środka. Najpierw ją.....a potem mamę!
Gdy w końcu doszedł do domu wszedł najpierw do pizzeri, gdzie zastał mamę przy
kasie. Od razu mocniej zabiło mu serce gdyż mama miała na sobie obcisłą koszulkę z trójkątnym dekoltem który odsłaniał co nieco jej biust. To w zupełności wystarczyło Rafałowi by się podniecić. Stwierdził też, że mama miała odpowiednio duże piersi by można było wsunąć między nie kutasa, co też od razu sobie wyobraził. Cieszył się też, że mama nie potrafiła czytać w jego myślach bo mogłaby się nieźle zdziwić widząc w nich siebie klęczącą przed synem z jego fiutem między swoimi cyckami. A była to tylko jedna z licznych jego fantazji na jej temat.
O Karolinie nie musiał już tego robić, ona praktycznie była już jego. Seks z nią był już tylko kwestią czasu i to bardzo bliską. Mama z tatą nawet się nie domyślają co będą robić ich dzieci gdy tylko Rafał wróci na górę. Karolina przygotowała już łóżko w swoim pokoju bo właśnie tam na nim chciała przeżyć swój pierwszy raz z bratem. Najpierw jednak zaplanowała wspólną kąpiel i gorącą grę wstępną, coś jak poprzedniego dnia. Kto wie, być może nawet zaczną się kochać już w wannie a dopiero później przejdą do łóżka. Nie ważne jak zaczną – myślała sobie Karolina. Ważne było, żeby tam skończyli. Cały czas zastanawiała się jak to będzie czuć jak jego kutas się w niej porusza? Niczego innego tak nie przeżywała jak tego, że będzie się pieprzyła ze swoim bratem, że będzie mu obciągała – znowu, że w końcu wyliże jej cipę. Wszystko to miało nastąpić już niebawem. Zbliżała się godzina jego powrotu. Właściwie to już powinien być – myślała sobie, nie wiedząc, że Rafał zaszedł jeszcze do pizzeri.
- No co tam synek.....głodny jesteś? – zagadnęła zza lady mama. Widziała po synu, że jest zmęczony i nie było co się dziwić. Jedenaście godzin mycia samochodów zmęczyłoby każdego. Rafał jednak miał w nosie swoje zmęczenie, na górze czekało go jeszcze sporo pracy do której potrzebował dużych zapasów energii.
- No trochę.... – odparł nieśmiało zerkając w jej dekolt. Mama wyłapała jego spojrzenie ale nic sobie z niego nie zrobiła. ** po prostu synek spojrzał sobie tam gdzie każdy inny chłopak by to zrobił.
- To może chcecie jakąś pizzę? Zjecie sobie z Karoliną..... – zaproponowała mu a on stwierdził, że tego właśnie potrzebował....
- W sumie, czemu nie..... – odparł. Po chwili znowu zerknął mamie w biust który coraz bardziej zaczął przykuwać jego uwagę. I tym razem nie uszło to jej uwadze i teraz zaczęła się zastanawiać czy aby synek nie pozwala sobie na zbyt dużo? Zerkając raz wykazywał zwyczajne młodzieńcze zainteresowanie, ale zerkając d**gi znaczyło to, że musiało mu się spodobać to co zobaczył.....a to z kolei znaczyło, że musiały mu się spodobać jej piersi. Podchodząc do okienka w którym zgłaszała zamówienie które przygotowywał ojciec Rafała, zamyśliła się na chwilę. Syn zwyczajnie się na nią napalał....jak gdyby nigdy nic gapił się jej na cycki. Być może nawet je sobie wyobrażał? – myślała sobie. Po chwili stwierdziła jednak, że chyba trochę przesadza. Ale gdy odwróciła się i podeszła do lady znowu to zrobił. Trzeci raz w ciągu tych kilku minut przyłapała go na tym jak gapił się jej w cycki. Czyżby aż tak mu się spodobały? Iwona – bo tak miała mama na imię – wiedziała, że jej piersi są większe od przeciętnych ale nie myślała, że zaczną przykuwać uwagę jej własnego syna.
- Usiądź sobie......chwilkę to zajmie..... – poprosiła go. – Co tam w pracy?
- Masakra.....angole to chyba nic innego nie robią tylko myją samochody.... – odrzekł lekko zrezygnowanym tonem. – A u was jak?
- Też mieliśmy trochę roboty..... – przyznała mama. Rafał siedział przy stoliku tuż przy ladzie ale ta skutecznie uniemożliwiała mu dalsze podziwianie jej biustu. Zastanawiając się czy zrobiłby to jeszcze raz gdyby miał okazję, Iwona wyszła do niego zza lady. Robiąc to bacznie obserwowała jego spojrzenie które tak jak myślała – powędrowało znowu na jej biust. – Co za bezwstydny, mały smarkacz – pomyślała sobie. Teraz była już pewna, że syn nie tylko gapił się na jej cycki ale i wyobrażał je sobie w myślach. Bóg jeden wie co jeszcze z nią w nich robił? Oglądał? A może dotykał? A może robił z nimi coś jeszcze bardziej nieprzyzwoitego? Całował? Ssał? – Iwonie aż zakręciło się w głowie od tych myśli. – Co tak myślisz intensywnie? – zagadnęła stojąc nad nim.
- A nic...... – odparł Rafał starając się nie patrzeć w cycki mamy z takiego bliska. Nie chciał by coś sobie pomyślała, choć nie wiedział, że było już za późno. – Wkurza mnie już ta myjnia.....chyba zacznę się rozglądać za czymś innym.....
- Zawsze możesz przyjść do nas..... – odrzekła odruchowo mama – Wiesz, że przydałaby nam się dodatkowa para rąk.....a po co mamy brać kogoś obcego.....
- No tak.....ale wie mama..... – ciągnął Rafał, któremu nie specjalnie chciało się pracować z rodzicami. Teraz jednak zaczął poważnie rozważać taką możliwość bo zbliżyłoby go to do mamy którą mógłby sobie podglądać prawie cały ten czas.
- Co synek? Siara pracować z mamą i tatą?
- Heh.....trochę..... – zaśmiał się – Ale jak dalej tak będzie na tej myjni to chyba nie będzie mnie to więcej obchodziło.....
- No i fajnie..... – odparła ucieszona mama.
Kilka chwil później dołączył do nich ojciec Rafała, Darek przynosząc mu gotową już
pizzę. Rafał dopiero teraz stwierdził, że był on niezłym farciarzem bo mógł sobie oglądać mamę na golasa kiedy tylko chciał i robić z nią te wszystkie fajne rzeczy o których on tylko marzył. Liczył jednak na to, że siostra nieco ukoi jego pragnienia. Bądź co bądź ona również strasznie go podniecała. Seks z nią będzie na pewno równie podniecający co seks z mamą.
- No masz synu.....jeszcze ciepła..... – odparł ojciec wręczając mu ciepły karton w który zapakowana była pizza.
- Dzięki.... – odrzekł Rafał, wyobrażając sobie jak pyta ojca o seks z mamą. Ten opowiada mu jak zdolną jest obciągarą i jak świetnie pręży się i wygina jej ciało gdy na tobie skacze.
- Jakby co, to my będziemy w domu później niż zawsze..... – dodała mama – musimy dziś trochę tu posprzątać i pewnie nam się zejdzie......
- Ahaa.....spoko – ucieszył się Rafał. Znaczy, że będzie miał więcej czasu na zabawę z Karoliną. Ją pewnie też ucieszy ta wiadomość.
Chwilę później Rafał zebrał się i udał na górę do domu. Zostawił swoją mamę z
myślami które w normalnych okolicznościach nigdy nie przyszłyby jej do głowy. Ale jego zachowanie i to jak wpatrywał się w jej biust sprawiło, że zaczęła sobie wyobrażać różne, czasami bardzo nieprzyzwoite sytuacje. Darek, jej mąż na pewno by jej za to nie pochwalił. Żadnej matce nie wypadało bowiem wyobrażać sobie intymnych kontaktów z własnym synem.....i choć Iwona doskonale o tym wiedziała, to te myśli same napływały jej do głowy. Do tego stopnia, że obserwując Rafała jak wychodzi z lokalu, widziała go w myślach stojącego za nią, pieszczącego zachłannie jej odkryty biust i próbującego jednocześnie wedrzeć się między jej pośladki swoim sterczącym, młodym penisem. Szybko jednak skarciła się za takie myśli. Co by sobie pomyślał jej mąż? Jak możesz wyobrażać sobie seks z naszym synem? – pytałby ją pewnie. Iwona nie wiedziała, że Darek w podobny sposób fantazjował o ich córce. Karolina często gościła w jego myślach, zwłaszcza wtedy gdy kochał się z żoną. Nie zdarzało się to już tak często jak to bywało w przypadku tak długich i dojrzałych małżeństw dlatego Darek wykorzystywał każdą taką sytuację by pofantazjować o córce i o tym jak to ją posuwa zamiast swojej żony. Iwona ubolewała nad tą sytuacją ponieważ lubiła seks, i to nawet bardzo. Mąż jednak często po pracy nie miał na niego ochoty. Nie wiedziała, że wolał walić sobie konia w kiblu fantazjując o ich córce. Sama jednak przeczuwała, że coś się zmieni w jej relacjach z synem po tym jak przyłapała go na napalaniu się na jej cycki. – „To mówisz, że chciałbyś zobaczyć piersi mamusi....” – rzekła do niego w myślach. Dopiero po chwili dotarło do niej, że rzeczywiście rozważa możliwość pokazania mu ich. Nagle poczuła dreszcz emocji jakiego nie czuła już od lat. W sumie to od czasów gdy była w jego wieku. Podniecił ją fakt, że komuś się spodobała. Mimo swojego wieku i tego, że była mężatką.
Znalazł się ktoś kto chętnie by się z nią przespał.... – myślała sobie, będąc wręcz
przekonaną, że Rafał myślał i o tym. Na przeszkodzie stały jednak dwie sprawy. Jedna to ta, że była właśnie mężatką a d**ga, że Rafał był przecież jej synem. Synem który sprawiał wrażenie, że chciałby przelecieć swoją własną mamusię. Wsadzić swojego kutaska w cipkę z której wyszedł – ta myśl sprawiła, że zakręciło jej się na chwilę w głowie bo jednocześnie wyobraziła sobie podobną scenę. Zobaczyła syna leżącego nago na swoim łóżku i siebie samą jak na niego wsiada chowając jego młodego, żądnego wrażeń penisa głęboko w swoją pochwę. Zorientowała się również, co bardzo ją zdziwiło, że perspektywa bycia wyruchaną przez własnego syna wcale nie napawa ją jakimś obrzydzeniem a wręcz przeciwnie.....bardzo ją podnieca. Była to myśl tak nierealna, tak odległa, że gdyby się kiedykolwiek ziściła.....byłoby to wydarzenie bez precedensu, bo oto matka dopuściłaby się kazirodztwa godząc się na seks ze swoim własnym dzieckiem. W pełni świadoma swoich poczynań, znająca ich konsekwencje; tak, seks z synem niósł za sobą konsekwencje, nie tylko moralne ale i prawne gdyby się ktoś dowiedział.
Iwona nigdy przedtem nie posądzałaby się o takie myśli. Do czasu aż dzisiaj nie
zauważyła zachowania swojego syna. Jemu najwyraźniej nie przeszkadzał fakt, że napala się na swoją mamę. Robił to tak jakby była każdą inną kobietą. Ta jego odwaga i obojętność dodawały tych odczuć i jej. Bo skoro on się tym nie przejmował to dlaczego ona miałaby? No tak.....była dorosłą, poważną kobietą która nie miała zamiaru iść do łóżka z własnym synem tylko dlatego bo przyłapała go jak gapił się jej w cycki. Takie rzeczy działy się tylko w pornolach. Tylko, że tam pieprzyli się aktorzy, a nie prawdziwi krewni. Iwona spojrzała na swojego męża i zastanawiała się co by powiedział, czy zrobił gdyby dowiedział się, albo przyłapał ją na seksie z ich synem? W ogóle zastanawiała się jak jakkolwiek mężczyzna zareagowałby gdyby był świadkiem podobnej sceny dziejącej się pod jego dachem? Wchodzisz do domu, idziesz do sypialni a tam patrzysz i widzisz jak twoja żona pieprzy się w najlepsze z waszym synem.....matka i syn, razem w miłosnym uścisku....jego ręce na jej piersiach....kutas głęboko w jej pochwie, w tej samej z której kiedyś wyszedł, teraz dogłębnie ją penetrujący, poznający jej najgłębsze zakamarki. Chyba nie sposób byłoby przewidzieć reakcji na coś takiego. To tak jakby zastanawiać się nad reakcją na widok kosmitów. Jedno i d**gie wydawało się tak samo nierealne. Chociaż związki matek z synami i ogólnie związki ********** były znane historii. I to właśnie ta historia tak bardzo spodobała się jej córce która zapewne zaraz zacznie pieprzyć się z bratem tuż nad jej głową. Jej dzieci zrobią zaraz to co dopiero kiełkowało gdzieś głęboko w otchłani jej myśli. Jednak ziarno zostało zasiane....i ani Rafał, ani jego mama nie mieli jeszcze pojęcia co z niego wyrośnie. Na pewno będzie to coś co już na zawsze odmieni ich życie. Tego jednego Iwona była pewna....bo wiedziała, że nie pozostawi zachowania syna bez żadnej reakcji. A jaka ona będzie? Tego też jeszcze nie wiedziała......
Tymczasem idąc już na górę do mieszkania, Rafał kreślił w myślach kształt piersi
mamy na podstawie tego co udało mu się dostrzec w jej dekolcie. Nie wiedział nawet jaką kaskadę myśli wywołał swoimi dyskretnie rzucanymi spojrzeniami w jej głowie. Będąc już w korytarzu zaczął nawet żałować, że to nie ona czeka na niego, gotowa by mu się oddać. Zmienił jednak zdanie gdy ze swojego pokoju wyszła Karolina otulona jedynie w krótki biały ręczniczek z bujnymi, rozpuszczonymi blond włosami i skierowała się w jego stronę. Zakładał – i dobrze, że nie miała pod nim żadnych ubrań. Serce zabiło mu ze sto razy szybciej na jej widok a krew jeszcze szybciej dopłynęła mu do krocza.
- No jesteś wreszcie.....już myślałam, że gdzieś zaginąłeś..... – powitała go słodko się doń uśmiechając.
- Byłem jeszcze na dole.....dostaliśmy pizze na obiad....
- Pizzę? Ja tam wolę parówę..... – odparła łapiąc brata za krocze. Poczuła w nim twardniejącego penisa i jeszcze bardziej się podjarała.... – Oooo......widzę, że kolega już prawie gotowy do działania....
- No ba.....od samego rana nie może się już doczekać aż odwiedzi twoje komnaty....
- Heheh.....moje ciasne komnaty..... – poprawiła go.
- Im ciaśniejsze tym lepiej..... – odparł kładąc pizzę na komodzie. Nie mogąc wytrzymać przyciągnął siostrę do siebie i chwycił za piersi przez ręcznik..... – taaaak.....długo na to czekałem..... – odparł pieszcząc je z zapałem.
- Nie tylko ty..... – odrzekła Karolina..... – ale może najpierw się umyjesz, hmm? - dodała widząc, że ręka brata już węrduje pod ręcznik w okolicach jej łona. – Przygotowałam dla ciebie kąpiel.....
- Doprawdy.....zakładam też, że będziesz mi w niej asystować?
- Owszem.....wyszoruję cię dokładniej niż ty szorujesz samochody.....
- Hahaha....... – roześmiał się Rafał – No to nie czekajmy dłużej..... – odparł rozbierając się jeszcze przed wejściem do łazienki. Tam gdy weszli miał już na sobie tylko bokserki pod którymi dyndał już nabrzmiały penis. Wanna była już wypełniona wodą a na jej powierzchni unosiła się spora warstwa piany. Widać siostrzyczka nie próżnowała te kilka godzin.
- No dalej.....wyskakuj z gaci..... – poleciła mu po chwili samej chwytając za ręcznik który ją otulał i zrzucając go na ziemię. Na widok jej nagiego ciała Rafała przeszedł dreszcz wzdłuż całego ciała. Jej piersi i wydepilowana cipka prezentowały się niesamowicie. A myśl o tym, że za chwilę będzie ją ujeżdżał napawała niesamowitym wręcz entuzjazmem i radością.
- Ja pierdoooolee......spójż tylko na te cycki..... – rzucił w ****.
- No patrzę..... – odparła Karolina śmiejąc się i zerkając w dół na swój biust.... – cycki jak cycki....
- No....dla ciebie tak.....dla mnie to najfajniejsze cycki jakie widziałem....
- Bo mi tak fajnie wiszą?
- Nie.....bo to cycki mojej siostrzyczki..... – odparł chwytając je teraz i ściskając bez żadnych ograniczeń. Karolina poczuła jak jego twardy penis wbija się między jej nogi tuż pod jej muszelką i drażni ją niby delikatnie, ale ona odczuwała to bardzo intensywnie.
- Ej, ej.....wskakuj do wanny brudasie..... – pognała go. Gdy ją puścił i odwrócił się wchodząc do wanny, szybko wsadziła sobie rękę między nogi by choć trochę podrażnić swoją łechtaczkę. Ależ była ona wrażliwa. Wystarczyło, że dotknęła guziczka a jej ciało od razu popadało w ekstazę. Cóż to będzie gdy penis Rafała zacznie się w końcu w niej poruszać.....
- A ty.....
- Jestem tuż za tobą..... – odparła wchodząc do wanny chwilę po nim.... – kurde, mam nadzieję, że starszym nie przyjdzie na myśl by wejść po coś na górę....
- Ja też, heheh......ale mama mówiła coś w ogóle, że muszą dziś zostać do późna bo będą sprzątać wszystko....
- Ooo......to ci dobra wiadomość dopiero..... – ucieszyła się Karolina. Stali teraz z bratem na przeciwko siebie, oboje podnieceni, oboje pragnący się nawzajem. Rafał co chwilę brał w ręce piersi siostry, szczypał i wykręcał jej nabrzmiałe sutki co sprawiało, że nie mogła się skupić na tym by go umyć jak mu obiecała. – Ej......zaraz mnie tak załatwisz, że nie dam rady cię umyć..... – rzekła do niego a Rafał dopiero teraz zauważył jak bardzo Karolina była podniecona. Miała rozmyte oczy i widać było, że tylko czekała by znaleźć się z nim w łóżku.
- No to dalej..... – rzucił i sam zaczął się szybko myć. Dał w ten sposób wolną rękę siostrze która skupiła się teraz na jego penisie. Wzięła go w obie ręce i zaczęła energicznie masować raz po raz oblizując czerwoną główkę. Rafał czekał tylko aż weźnie go całego do buzi i zacznie mu obciągać tak jak robiła to wczoraj. Jej usta były do tego wręcz stworzone. W pewnym momencie wyrwał go jej z rąk i przyciągnął do brzucha dając jednocześnie znak by possała mu worek z jądrami. Zrobiła to bez słowa. Otworzyła szeroko usta i zaczęła wsysać do buzi jedno jajco po d**gim. A tam w gorącym wnętrzu pieściła je swoim zwinnym języczkiem. – Ohhh.......ssij te jajca siostrzyczko – mówił do niej w myślach. Racząc się jej pieszczotami zaczął walić sobie konia. Wtem poczuł jak Karolina sunie językiem wzdłuż długiego prącia chcąc dostać się na sam szczyt. Wtedy zabrał rękę i pozwolił by penis zniknął w głębinach jej gardła. Mimo braku większego doświadczenia całkiem dobrze jej szło robienie loda. Zresztą nawet gdyby była w tym słaba to fakt, że jest jego siostrą podnieciłby go wystarczająco. Gdy tak mu obciągała Rafał wplótł palce rąk w jej bujne włosy i zaczął delikatnie dociskać gdy miała go w buzi. Nie próbował póki co wepchnąć go całego aczkolwiek miał na to straszną ochotę.
- Ja pieeeerdzieleeeee..... – wysapał gdy Karolina trzymała kutasa w ustach przez dłuższą chwilę. Było tam bardzo gorąco i cały czas czuło się jej pracujący język. Aż chciałoby się w nie teraz spuścić. – zajebiście ssiesz siostra..... – rzekł do niej gdy ta wciąż trzymała jego pałę w ustach. Przyssała się na dobre.....
Niesamowicie podniecony Rafał, nie tylko obecną sytuacją ale i wcześniejszą z
udziałem mamy już po kilku minutach intensywniejszych pieszczot, poczuł, że jest bliski wytrysku. Zaczął rozważać czy aby może nie spuścić się teraz, żeby później móc sobie pozwolić na dłuższy seks? Bał się jednak, że d**gi raz już mu tak szybko nie stanie, chociaż siostra wyzwalała w nim takie emocje, że chyba nie powinien mieć z tym większych problemów. Gdyby nawet to zawsze mógł sobie wyobrazić mamę; to by mu też z pewnością pomogło w osiągnięciu wzwodu. Nieźle..... – pomyślał sobie. Jarają go tylko kobiety z jego najbliższej rodziny, siostra i mama. Jeszcze do niedawna spotykał się przecież z normalnymi dziewczynami a o siostrze i mamie fantazjował tylko czasami gdy walił sobie konia. A teraz proszę......siostra klęczała właśnie u jego stóp i zachłannie ssała mu pałę. Co więcej, widać było jak wielką sprawiało jej to przyjemność.
- I co, dobra parówa? – zapytał po chwili
- Zajebista! – odrzekła z szerokim uśmiechem na ustach nie wypuszczając kutasa z ręki która wciąż go masowała. Przełknęła ślinę której trochę się jej zebrało i już miała wrócić do dalszego obciągania, kiedy Rafał zagadnął do niej...
- To może teraz ja poliżę trochę ciebie, hmm? – po tych słowach pomógł siostrze stanąć na równe nogi i przyssał się od razu do jej piersi. Zaczął je ugniatać rękami, lizać językiem po sutkach i przygryzać je zębami. Karolinę zalała fala rozkoszy – zwłaszcza gdy jej sutki znajdowały się pomiędzy wargami brata, dodatkowo pieszczone jego językiem.
- Ohhhh......braciiiiiiiszkuuuu...... – westchnęła. Nigdy jeszcze nie było jej tak dobrze jak teraz a Rafał dopiero zaczynał ją pieścić. Po kilku dobrych minutach zabawy z piersiami, przeniósł on pieszczoty nieco niżej. Zaczął lizać Karolinie brzuch od góry aż po same krocze. Wtedy ona uniosła jedną nogę i oparła ją o kant wanny a ręką przytrzymała się ściany przy której wanna stała. Rafał ujrzał przed sobą jej cudowną cipkę. Pozbawiona wszelkiego owłosienia prezentowała się wyśmienicie. Malutkie wargi sromowe okalające wejście do jej wnętrza ociekały już wydzielinką którą zdążyła puścić pod wpływem jego pieszczot. Nie były ani trochę pofałdowane, prościutkie niczym strunki, nie noszące śladów użytkowania. Rafał chwycił siostrę za udo na którym stała i pocałował ją właśnie tam gdzie owe wargi ociekały najbardziej. Poczuł w końcu smak swojej siostry i strasznie mu się spodobał.
- Mmmm......słodziutka ta twoja cipka siostra...... – potem wysunął z ust język i wbił go między wargi rozdzielając je ba boki. Dostrzegł wtedy na ich szczycie mały cypelek, który jak się domyślił był właśnie jej łechtaczką. Najwrażliwszym miejscem jej pięknego ciała.
- Miałam nadzieję, że ci zasmakuje.... – odparła Karolina której rozkosz jaką przeżywała rosła wykładniczo. Wolną ręką zaczęła pieścić sobie obie piersi chcąc ją jeszcze bardziej zwiększyć. Wtedy poczuła i zobaczyła jak Rafał rozchyla delikatnie palcami jej wargi sromowe i skupia pieszczoty na jej nabrzmiałej łechtaczce. Kiedyś czytał jak wielką przyjemność sprawia dziewczynom zabawa ich guziczkiem toteż wiedział, że siostra przeżywała teraz naprawdę przyjemne chwile. Ona sama dawała mu tego dowód w postaci przeciągłych jęków i westchnień. Rafał lizał ją bez wytchnienia jednocześnie spijając wyciekające z wnętrza soki. Naprawdę mu one smakowały. Zwłaszcza gdy powtarzał sobie w głowie, że to smak jego siostry. Ten którego żaden inny brat jakiego znał nigdy nie pozna. Wielu jego kumpli miało siostry ale pewnie żaden z nich nie zrobił by z nimi tego co on właśnie robił z Karoliną.
- Odwróć się teraz..... – odrzekł nagle przerywając pieszczoty. Karolina była już tak bliska orgazmu, że z początku się opierała przytrzymując głowę brata przy swojej muszelce, ale ten wyrwał się z jej uścisku i sam odwrócił ją tyłem do siebie.
- Co robisz.......już prawie doszłam...... – protestowała ale Rafał nie zwracał na to uwagi.
- Rozchyl je trochę..... – polecił jej mając na myśli jej małe choć w miarę krągłe pośladki. Karolina wykonała polecenie a Rafał ujrzał jak otwiera się przed nim otchłań jej wnętrza. Tam dokąd docierało światło była różowa i cała lśniła od soków. Dalej było już ciemno, dosłownie jak w jaskini. Jej odbycik również nieco się otworzył ale nie było mowy o zajrzeniu do środka bowiem zwieracz skutecznie bronił dostępu. Swoje pieszczoty Rafał zaczął od lizania i całowania pośladków. Potem dosłownie wbił język w pochwę siostry czując jej smak jeszcze intensywniej niż wtedy gdy lizał ją po powierzchni. Karolina poczuła jak jego język porusza się w jej wnętrzu i było to uczucie nie do opisania. Rafał wbił się w nią może na kilka centymetrów, ale to wystarczyło by doznała prawdziwej eksplozji rozkoszy.
- Ohhhhh!!! Takkk, taaakkkk...... – jęczała Karolina która znów była o krok od orgazmu.
- Tylko ej......nie jęcz za głośno, bo jeszcze cię na dole usłyszą.....
- Jebać ich...... – odparła – za dobrze mi jest.....ohhhh!!! – jęknęła tak przeciągle, że gdyby rodzice byli w mieszkaniu, usłyszeliby ją na sto procent.
- Chyba wiem co zrobić, żeby zrobiło ci się jeszcze lepiej...... – odparł Rafał i wstał na nogi. Chwycił w rękę swojego nabrzmiałego fiuta i przyłożył go do jej uchylonej dziurki.
- O matkooo.....wsadzisz mi go.....już teraz...... – odrzekła nie mogąc uwierzyć, że to się w końcu działo. Czuła jak gorący i twardy penis Rafała wdziera się coraz głębiej w jej pochwę i powoli wypełnia ją po same brzegi.
- Ale jesteś ciasna...... – odparł Rafał bojąc się przyspieszać by nie zrobić siostrze krzywdy. Wchodził w nią powoli i delikatnie delektując się jej wnętrzem.
- Mówiłam cii.....ohhhh...... – stęknęła Karola. Nareszcie kutas jej brata tkwił w jej cipie.
- Dasz wiarę ej......w końcu to robimy...... – rzekł po chwili Rafał który również nie mógł uwierzyć w to, że rucha właśnie swoją siostrzyczkę. Tak jak mu obiecała. – Teraz już nigdy tego nie cofniesz.....już zawsze będziesz żyła z myślą, że dawałaś dupy własnemu bratu....
- Tak samo jak ty.....w żadnej innej cipce nie będzie ci już tak dobrze jak w cipce siostrzyczki.....
- Taka jesteś pewna? – zapytał pchając fiuta nieco głębiej i mocniej....
- Ahh!! - krzyknęła – Oczywiście, że jestem tego pewna...... – odrzekła pewnym siebie tonem. Wiedziała, że nawet jeśli Rafał się nie przyzna to i tak będzie tak myślał. Jaka inna cipka mogłaby zapewnić mu tyle wrażeń? – zastanawiała się, zapominają*****amie która stanowiła dla jej brata ostateczną zdobycz. – Cipka siostry smakuje jak żadna inna....
- Tu muszę przyznać ci rację..... – zgodził się z siostrą jednocześnie przyglądając się swojemu kutasowi znikającemu w jej pochwie. – Zajebista jesteś tam w środku.....
- Podoba ci się tam.....? Dobrze się czuje twój fiutek w cipce siostrzyczki? – zapytała nieco ironicznie potrząsając pośladkami i kręcąc biodrami na tyle na ile mogła z jedną uniesioną nogą. – Ohhh......bo ja czuję się cudownie czując jak się we mnie poruszasz.....chcę, żebyś już zawsze to robił.....kiedy tylko będziesz miał na mnie ochotę....
- Spoko.....będę trzymał cię za słowo..... – odparł ucieszony. Złapał ją po chwili za piersi i zaczął je ugniatać. Pieszcząc je posuwał ją powoli i rytmicznie starając się z każdym ruchem wchodzić w nią głębiej. Może i była ciasna, ale za to bardzo pojemna. Z pewnością zmieści w sobie całą długość jego chuja.
Kilka kolejnych minut kochali się w ciszy, słuchając swoich podnieconych dźwięków.
Każde z nich przeżywało tę chwilę na swój sposób. Rafał mega podniecony faktem, że rucha swoją piękną siostrę myślał tylko o tym jaka zajebista czeka go najbliższa przyszłość gdy zaczną już pieprzyć się na całego. Karolina zaś napawała się myślą, że dołączyła do grona starożytnych faraonów i europejskich monarchów którzy sławni byli właśnie dlatego, że kopulowali z członkami swojej najbliższej rodziny. Tylko nieliczni byli do tego zdolni i tylko im dane było poznać czym jest seks z najbliższą twemu sercu osobą. Karolina z Rafałem dołączyli właśnie do tego zacnego grona.
- Chodźmy do pokoju..... – odezwała się po chwili Karolina, chcąc by brat wziął ją w łóżku. Chciała na nim usiąść, nabić się na jego kutasa i skakać aż opadnie z sił. Rafał wyszedł z jej pochwy i waląc sobie konia czekał i podziwiał nagą siostrę jak ta wychodzi z wanny. Wytarła się szybko w ręcznik a on zrobił to zaraz po niej. Potem wyszli na korytarz gdzie Rafał pchnął Karolinę na ścianę i zachodząc ją od tyłu ponownie wszedł w jej gorącą cipkę. Pieprzyli się teraz na samym środku przejścia tuż obok drzwi do jej pokoju który znajdował się prawie, że na przeciwko łazienki.
- Zawsze chciałem to zrobić tutaj..... – odparł podziwiając jak jego kutas znika pod jej krąglutkimi pośladkami. Cipka Karoliny była ciasna, ale za to bardzo pojemna.
- Ohhhh....ohhhhh.......ja też braciszku....ale może chodźmy do łóżka, żeby czasem mama z tatą nie mieli okazji zobaczyć jak ich dzieci pieprzą się ze sobą....
- Masz rację..... – odezwał się Rafał po raz kolejny wyciągając kutasa z jej cudownej pochwy. – Nie myślałem, że twoja cipka będzie aż tak zajebista....
- A ja byłam pewna, że twój kutas będzie.....chodźmy szybko.....chcę go znowu poczuć w sobie..... – po chwili weszli do pokoju Karoliny i Rafałowi od razu rzuciło się w oczy rozłożone łóżko.... – kładź się..... – rzekła do niego a gdy to zrobił od razu na nim usiadła. Wzięła w rękę jego twardego jak skała fiuta i lekko unosząc biodra wbiła go w swoją muszelkę. Po chwili zaczęła na nim skakać a Rafał w tym czasie podziwiał jej skaczące cycki. Co chwilę brał je w ręce i mocno pieścił co sprawiało jego siostrze jeszcze większą rozkosz. Kochając się w tej pozycji cała długość członka wchodziła w nią aż po same jądra. Karolina czuła jakby miała go w brzuchu.
- Aleeee się prężysz sis......nie przestawaj..... – zachęcał siostrę Rafał gdy ta wiła się siedząc na nim.
- Nie mam zamiaru braciszku..... – zapewniła go – Ohhhh......czuje cię w sobie....czuję twojego kutasa..... – po tych słowach padła na niego a jej piersi zetknęły się z jego torsem. Wtedy Rafał złapał siostrę za pośladki i zaczął je pieścić jednocześnie unosząc do góry i pchając w dół. – Ohhh taaaaak....taakkkkkk...... – jęczała mu do ucha..... – rżnij mnie braciszku.....rżnij swoją siostrzyczkę....mocniej...ohhhh mocniej..... – mówiła do niego a on z każdą chwilą przyspieszał aż do granic swoich możliwości. – Aaaaahhhhhh!!! – Karolina dostała orgazmu racząc fiuta swojego brata potężnymi skurczami pochwy. Jej ciało zaczęło drżeć a on ruchał ją dalej. Nieprzerwanie. Aż po chwili sam poczuł, że zaraz dojdzie....
- Zejdź bo już dochodzę..... – odezwał się do niej, ale Karolina nie miała zamiaru się ruszyć.
- Skończ we mnie braciszku..... – rzekła do niego słodko się uśmiechając. – Chcę poczuć jak zalewa mnie twoja sperma.....jak się we mnie rozlewa.....
- Zwariowałaś? Mam cię zalać......? – dopytywał będąc już na skraju wytrzymałości a ona dalej kręciła bioderkami i lekko na nim podskakiwała.
- Wiem, że tego chcesz......chcesz się we mnie spuścić....to idealny sposób na zakończenie naszego pierwszego stosunku.....
- Ale.....ja nie......
- Nie mów nic.....po prostu się spuść.....nie wstrzymuj się dłużej.....puść..... – zachęcała brata widząc jak broni się przed spuszczeniem się w jej pochwę. Rafał niczego innego nie pragnął bardziej, ale miał całą masę wątpliwości.....a co jak Karolina zajdzie w ciążę?
- Ale nie zajdziesz w ciążę?
- Mam nadzieję, że nie..... – odparła nie mówiąc mu o tym, że bierze *******i.
- Masz nadzieję?
- Oh przestań już......masz mi się spuścić w pizdę.....rozumiesz? I to już.....
- No dobra.....tylko nie miej do mnie potem pretensji..... – odparł Rafał po czym wykonał kilka szybszych ruchów i po chwili poczuł jak silne skurcze jego kutasa pompują spermę wgłąb pochwy Karoliny. – Ohhh......no i masz..... – wysapał.
- Ahhhh.....czuję ją......taka gorąca..... – odparła Karola czując falę ciepła dobiegającą z głębi jej podbrzusza. – Dziękuję braciszku.....jesteś kochany.....
- Nooo nie ma co……spuściłem się właśnie siostrze w pizdę….. – a po chwili dodał – weź leć ją z siebie wywalić jakoś, żeby czasem nic nie doleciało za daleko czy coś….
- Nie martw się…..nie mam dni płodnych….. – uspokoiła brata wciąż na nim siedząc z kutasem głeboko w swoim wnętrzu. – Nie podnieca cię to?
- Co takiego? Że się w ciebie spuściłem?
- Nom…..to nie powinno się nigdy w życiu wydarzyć…..a jednak……mam ją w sobie….. – mówiła do niego wyraźnie podekscytowana. Naprawdę sprawiało jej to radość a Rafał nie miał pojęcia jak wielką. – Nikt nam już nie odbierze tej chwili……będziemy ją wspominać do końca życia…..
- Taaa…..pamiętam, że gdy pierwszy raz zerżnąłem swoją siostrę od razu spuściłem się w jej cipę….. – odrzekł jakby komuś to opowiadał.
- Hihi…..pierwszy raz musiał taki być…… - stwierdziła podnosząc się z krocza brata. Gdy tylko to zrobiła, gęsta sperma zaczęła wyciekać jej z cipy i po udach spływać w dół.
- Ej…..coś ci leci….. – zauważył Rafał. Wtedy Karolina sięgnęła ręką do swojej cipki, wsadziła w nią dwa palce i całą zebraną na nich spermę wymieszaną ze swoimi sokami wsadziła sobie do buzi i oblizała ze smakiem…..
- Mmmm……pyszniutka…..następnym razem chcę do buzi…..
- Jesteś szalona, wiesz o tym sis……
- No i się ciesz…..czeka się dużo fajności przez to……dużo obciągania, dużo ruchania, dużo spuszczania…..i wszystko to będziesz robił ze swoją siostrzyczką…..
- Ekstra…… - odparł. –„Ale chętnie robiłbym te wszystkie rzeczy również z mamą” – dodał w myślach. Kochając się z Karoliną kilka razy starał się wyobrazić sobie, że robi to właśnie z ich mamą i to w nią się spuszcza. W niej to by dopiero było zajebiście zostawić cały ładunek spermy. W tej samej pochwie z której się nigdyś wyszło. – A robimy coś jeszcze dzisiaj?
- Nie wiem……a masz siły? Bo ja mogę w każdej chwili…..
- No ja musiałbym chwilę odpocząć…..
- Żeby ci się jaja znowu mlekiem wypełniły hihi…..
- No dokładnie…..żebyś miała się czego napić na koniec……
- Twoja sperma to teraz mój ulubiony napój, wiesz….. – zwierzyła się bratu.
- No to nie wolałaś się jej napić? – zdziwił się.
- Od teraz będę to robiła….. – obiecała mu a Rafał wstał trzymając się wciąż za opadającego kutasa.
- Possij mi jeszcze….. – zwrócił się nagle do siostry masując sobie członka by spróbować zmusić go do wzwodu. Karolina klęknęła przed nim na łóżku i wzięła kutasa z jego ręki do swojej.
- Heh…..lubisz jak biorę go w usta, co nie? – zapytała biorąc w nie na chwilę samą główkę.
- Ohhh…..uwielbiam sis….. – odparł starając sobie wyobrazić klęczącą przed nim mamę. Czy ona też była taką utalentowaną lodziarą co jej córka? Na pewno miała większe doświadczenie niż Karolina. Ciekawe ile kutasów obciągnęła w swoim życiu? Ilu facetów miało to szczęście, że trzymała ich pały w swoich ustach? Chciałby zadać mamie kiedyś to pytanie. Ale zrobi to dopiero wtedy gdy mama będzie klęczała przed nim tak samo jak teraz Karolina. – To mówisz, że ile kutasów już obciągnęłaś?
- Wiesz, że tobie obciągam jako pierwszemu….. – odparła pieszcząc mu wrażliwą główkę w zaciśniętej pięści.
- Aż nie chce mi się wierzyć, że nie robiłaś tego wcześniej…..
- A co, aż taka jestem dobra?
- Po kilku chwilach mam ochotę się już spuścić ej….
- Heheh…..to pewnie nie zasługa moich umiejętności…….po prostu dochodzisz tak szybko z wrażenia, że obciąga ci własna siostra….. – po tych słowach wypełniła sobie usta jego fiutem i zaczęła mu ciągnąć tak porządnie, że czuła jak powiększa się on w ich wnętrzu.
- O jaaa pierdolee……naprawdę zaraz dojdę znowu ej…… - odparł a Karolina nie przestawała ciekawa czy uda jej się tak szybko doprowadzić brata do kolejnego wytrysku? Jej ręka w której trzymała kutasa, usta i język pracowały pełną parą sprawiając Rafałowi nieziemską wręcz rozkosz. W życiu jeszcze żadna dziewczyna nie ssała mu z takim zaangażowaniem co siostra. – Fuuuuuck!!! – krzyknął w pewnej chwili a Karolina poczuła jak w jej gardle penis zaczyna pulsować i wypluwać z siebie kolejne fale gorącej spermy. Karola zaczęła połykać ją na bieżąco z czym nie miała większego problemu bo za d**gim razem i to tak szybko nie poleciało jej zbyt dużo.
- Mniam mniam….. – rzekła oblizując się ze smakiem gdy już wyssała go do zera. – Nie myślałam, że dasz radę tak szybko znowu się spuścić….
- Mówiłem ci, że jak go bierzesz w usta to raz dwa jestem gotowy…..
- To teraz już wiem jak najszybciej będę mogła gasić moje pragnienie….. – odparła obserwując jak penis jej braciszka momentalnie maleje do mniej niż połowy dawnego rozmiaru. – Ten pan ma już chyba trochę dosyć…..hihi…. – zauważyła.
- Nooo…..nigdy wcześniej nie spuścił się dwa razy w tak krótkich odstępach czasu.
- Bo nigdy wcześniej nie zajmowała się nim twoja siostrzyczka…..
- Całe szczęście, że od teraz się to zmieni…..
- Noooo……ze mną zawsze będziesz dochodził po dwa razy hihi….. – stwierdziła łapiąc z szafy jakieś ubranka.
- Ejj…..musisz się ubierać?
- A co mam cały wieczór paradować na golasa? – zdziwiła się lekko Karolina. Z d**giej zaś strony podobało jej się to, że brat chciałby cały czas oglądać ją nago. – Mamie i tacie mogłoby się to za bardzo nie spodobać….
- Eh……myślę, że tata raczej też nie miałby nic przeciwko….. – zauważył Rafał a Karolinie aż przeszedł dreszcz po plecach. Czyżby sugerował jej, że tata wykazywał jakieś zainteresowanie swoją córką?
- Jak to? Sugerujesz, że ojciec z chęcią zobaczyłby mnie nago? – zapytała doskonale znając odpowiedź na to pytanie.
- Myślę, że nie tylko chętnie by cię zobaczył….. – dodał Rafał. Wiedział, że ojciec miał ochotę na Karolinę i to nie mniejszą niż on sam miał na mamę.
- No co ty gadasz ej? Wkręcasz mnie teraz?
- Ani trochę……widzę przecież jak się na ciebie gapi ciągle…..
- No a co gapić się nie może……ty się na mamę też gapisz, ale przecież…… - urwała w połowie zdania….. – nie……nie wierzę…… - nagle ją olśniło – napalasz się na mamę? Ty zboku!
- No ej…..odezwała się…..przed chwilą robiłaś mi loda z połykiem, wcześniej kazałaś spuścić się sobie w cipę i nazywasz mnie zbokiem?
- Wyruchałbyś ją?
- A ty ojca?
- Ja pierwsza zapytałam…..
- Ale ja ci odpowiem jak ty odpowiesz mi……chociaż nawet nie musisz…..dobrze wiem, że byś mu dała…..nie tylko seks ze mną cię jara…..ojca też byś dosiadła prawda?
- A prawda! – niemal krzyknęła po chwili zastanowienia.
- Wiedziałem……jara cię *********** co nie….
- A ciebie może nie….
- Pewnie, że mnie jara……inaczej nie ruchałbym swojej siostry przecież…..
- I chciałbyś też wyruchać mamę……
- To teraz moje największe marzenie…… - przyznał się bez bicia.
- Ja pierdole……ale nas pojebało….. – stwierdziła po chwili. – Nie dość, że ruchamy się ze sobą to jeszcze teraz chcemy to zrobić z rodzicami…..
- Wyobrażasz sobie ten czworokącik? Ja z mamą a ty z tatą…..w salonie na kanapie……
- Weź przestań ej….. – skarciła go ale i tak sobie to wyobraziła…. – przecież oni w życiu by się na to nie zgodzili……
- Może nie od razu…..i nie od razu na czworokąt……ale powoli…..tak wiesz….
- No co ty ej……chcesz, żebym uwiodła ojca? A ty uwiedziesz mamę? Przecież to nasi rodzice…..w życiu na to nie pójdą…..
- A skąd wiesz…..nie wiesz przecież co im siedzi w głowach? Ojciec jak się na ciebie napala to na pewno nie myśli jak się tobą opiekował jak byłaś mała, tylko jak cię pierdoli gdzieś po kątach…..nawet nie wiesz jak szybko mogłabyś nakłonić go do zrobienia tego naprawdę….. – namawiał siostrę.
- Nie…..nie będę podrywała własnego taty…..a co jak mama by się zorientowała?
- Byłaby zajęta interpretowaniem mojego zachowania wobec niej…..
- No haha…..ty umiałbyś poderwać mamę?
- Wystarczy, że będę się jej bacznie przyglądał…..tak wiesz…..trochę bezczelnie…..zerkał na jej miejsca intymne w chwili gdy będzie na mnie patrzyła…..to jej da do myślenia…..
- O jaaaa……jesteś crazy wiesz…… - podsumowała go Karolina, chociaż sam plan uważała za wspaniały. Sama przecież jeszcze niedawno masturbowała się wyobrażając sobie to wszystko o czym właśnie mówił.
- Ale co…..nie fajnie by było?
- Może i by było…..ale co z tego…..to tylko marzenia……
- Tak ci się tylko wydaje siostrzyczko….. – odparł Rafał. Cała ta rozmowa tak bardzo go podnieciła, że mimo braku wzwodu znowu miał ochotę ją przelecieć. Zaczął nawet walić sobie konia, co Karolina zaraz skomentowała.
- Ty świrze……chciałbyś, żeby mama ci go obciągnęła, nie?
- Myślisz, że by się jej spodobał?
- Co, rozmiar, czy wygląd? – zapytała a po chwili dodała – masz fajnego, długiego kutasa i myślę, że jako kobieta umiałaby to docenić….nie wiem tylko jak zareagowałaby na wieść o tym, że to kutas jej syna dynda jej przed oczami…..
- Myślę, że jej reakcja byłaby podobna do twojej….. – stwierdził Rafał, marząc o tym by była to prawda, że mama w pierwszej chwili gdyby zobaczyła jego penisa, rzuciła mu się do kolan i zaczęła go obciągać bez opamiętania aż ten spuści jej się w gardle.
- Czyli zakładasz, że i ona ma na ciebie ochotę?
- Myślę, że przeszło jej to przez myśl…..i to nawet dzisiaj….. – odrzekł. – Jak wracałem z pracy i zaszłem na dół to chwilę porozmawialiśmy zanim zrobili nam pizzę i widziałem, że zauważyła, że się jej gapie w cycki. Pewnie zaczęła sobie już wyobrażać to co ja mogłem sobie wyobrażać…..a więc tym samym…..
- No tak…..gapiłeś się mamie na cycki i zaraz myślisz, że jak to zobaczyła to pomyślała sobie, że chciałbyś ją wyruchać…..bo myślisz, że wszyscy myślą o tym samym co ty…..ehhh….. – westchnęła na koniec. Jakoś średnio wierzyła w te opowiastki brata, chociaż nie miałaby nic przeciwko temu by były prawdziwe.
- Możesz mi nie wierzyć ej…… - oburzył się nieco. – Ja wiem co widziałem…..
- No spoko…. – odparła Karolina dyplomatycznie. – W sumie to……myślę, że masz rację.
- Naprawdę?
- No…..tak naprawdę to wiem i nie raz widziałam jak ojciec się na mnie napala. Właśnie tak samo jak ty na mamę, gapi mi się na cycki, tyłek…..i tak jak mówiłeś….sama sobie wyobrażam to co on w tej samej chwili…..więc pewnie mama robiła to samo. Wyobrażała sobie jak rucha się ze swoim synkiem…… - dodała na koniec widząc jak szeroki uśmiech maluje się na twarzy Rafała.
- Ale heca…..czyli muszę to robić częściej….. – stwierdził zadowolony.
- Nooo…..aż pewnego dnia….zamiast klęknąć ci u stóp…..zjebie cię tak, że już nigdy na nią nie spojrzysz…..
- Nie martw się……wszystko będę robił dyskretnie…..
- Noo….nie tak ja ze mną, że napalałeś się na mnie bezczelnie, tak, że bardziej się nie dało…..
- Heheh…..i widzisz…..udało mi się….
- Tylko dlatego, że ja też tego chciałam….. – przypomniała mu.
- No właśnie……może mama też tego chce…..tylko czeka na mój ruch bo sama boi się wykonać go pierwsza….. – gdybał. W błebi serca był przekonany, albo po prostu bardzo by chciał by jego przypuszczenia były choć po trosze prawdą, że mama naprawdę poszła by z nim do łóżka. Nawet wiedząc, że jest jej synem.
- No nie wiem……uważaj tylko, żebyś nie dostał w ryj jak złapiesz ją za cycka albo coś heheh…..
- No no…..chociaż może mama tylko na to czeka…..
- Wiesz, jakby tylko na to czekała….tak jak ja na przykład….to sama dałaby ci o tym jakoś znać…..kobiety już tak mają. Jak czegoś chcą…..
- No tak…. – wszedł siostrze w słowo – tylko, że ta sytuacja jest trochę inna, co nie?
- No jest….. – przyznała Karolina. W głowie się jej nie mieściło, że rozmawia sobie z Rafałem o jego powalonych fantazjach. Brat chciał wyruchać ich matkę a ją namawiał do tego, żeby przespała się z ich ojcem. W sumie to wcale nie musiałby tego robić, bo Karolina sama miała na to ochotę. Widać *********** weszło jej w krew na dobre. Rafałowi najwyraźniej też skoro wpadał na tak szalone pomysły jak chęć przespania się ze swoją mamą. – Kurde ej, tylko ty mógłbyś wpaść na tak pojebany pomysł….. – stwierdziła w końcu, a Rafał nie przejmując się tym zbliżył się do niej i zaczął pieścić jej piersi przez bluzeczkę.
- Nie rób już z siebie takiego niewiniątka……dobrze wiem, że od dawna też o tym myślałaś……tylko się oczywiście nie przyznasz…..
- Myśleć myślałam…..ale nic o tym nie mówiłam…..to były tylko moje fantazje….
- No ale fantazję są przecież po to, żeby je spełniać….
- Nie wszystkie….. – stwierdziła Karolina. Kiedyś miała fazę na oglądanie filmów jak laski ruchają się z psami…..siłą rzeczy zaczęła wtedy fantazjować o tym samym, ale raczej nie chciałaby tej fantazji urzeczywistnić. Ten rodzaj seksualnej aktywności nie był jej konikiem, chociaż czasami lubiła sobie wracać do tych filmików i popatrzeć do czego kobiety potrafią być zdolne. Taki *********** musiał być niesamowitym przeżyciem. Jedynym w swoim rodzaju którego nie zapomni się do końca życia. Zupełnie jak seks z bratem…..albo z ojcem czy też innym bliskim krewnym.
Jakiś czas później Rafał poszedł w końcu do swojego pokoju. Miał zamiar trochę się
odprężyć, zregenerować siły na być może kolejny numerek z siostrzyczką. Był na nią tak napalony, że nie mógł przestać o niej myśleć. Czym by się nie zajął ciągle wracał myślami do chwili w której spuszczał się w jej pochwę. Nigdy wcześniej tego nie robił, bo dziewczyny zwykle na to nie pozwalają, nawet jak używasz kondona ze strachu przed zajściem w ciążę. A Karolina? Była jego siostrą i pozwoliła mu na to już za pierwszym razem! A zrobiła to właśnie po to, by Rafał nie mógł przestać o tym myśleć i nigdy nie zapomniał jak to zakończył się ich pierwszy w życiu stosunek.
Koło godziny dziewiątej wieczorem miał ochotę znowu udać się do jej pokoju i
zerżnąć ją ponownie ale przypomniało mu się jak mama mówiła, że muszą z tatą zostać dłużej w barze by dokładnie go posprzątać. Wpadł więc na pomysł, że pójdzie im pomóc. Oczywiście chodziło mu głównie o to, by móc pozgrzewać się na mamę. Może uda mu się zajrzeć w jej dekolt pod którym kryła całkiem pokaźne półkule? Albo też ponapalać się na wciąż krągły tyłeczek na którym z chęcią położyłby swoje łapy. W drodze na dół zaszedł jeszcze do pokoju siostry w którym ta robiła coś na swoim laptopie i słuchała muzyki.
- Idę na dół jakby co….. – oznajmił jej jakby oczekując, że go zatrzyma chcąc wykorzystać dla siebie. Karolina jednak tylko się uśmiechnęła pod nosem bo wiedziała po co brat tam schodził.
- Idź, idź…..miłego napalania się na mamę…..tylko uważaj, żeby cię ojciec nie przyuważył.
- To może chodź ze mną…..będzie wtedy zajęty napalaniem się na ciebie…… - przez chwilę propozycja brata wydawała się jej bardzo kusząca, ale Karolina stwierdziła, że nie da mu tej satysfakcji. Ona wolała jak tata napalał się na nią bez wiedzy reszty domowników.
- Wiesz…..chyba spasuję….. – odrzekła w końcu. Wtedy Rafał wszedł wgłąb pokoju i usiadł koło niej na łóżku. Złapał ją wtedy za jedną z piersi i mocno ścisnął….. – Ejjj…..co robisz…..
- Jak to co…..łapię cię za cycka…..
- To złap se swojego…. – skarciła go żartobliwie.
- Eeee tam….wolę twoje…..są takie mięciutkie, jędrniutkie……
- I pewnie zastanawiasz się czy mama ma takie same?
- Wcale nie…… - odparł – jestem przekonany, że takie są. Nie muszę się nad tym zastanawiać…..
- Ale chętnie byś się o tym przekonał, co?
- No ba….. – odparł wyobrażając sobie jak mama ściąga przed nim bluzkę ze stanikiem i pozwala swojemu synkowi by dotknął jej nagich piersi. Ależ by ją wtedy wymacał. W tym samym czasie zauważył pod palcami twardniejący sutek siostry która zdążyła się już podniecić.
- Ej…..a ty co? Idziesz, czy dobierasz się znowu do mnie? - zapytała nagle brata.
- A jak się dobieram?
- No to mi powiedz….odłożę komputer…..czy może chcesz tylko, żebym zmokła tam na dole i sobie pójdziesz zostawiając mnie samą……
- A zrobiłabyś sobie wtedy palcówkę?
- No jasne…..a wiesz co bym sobie wyobrażała?
- Co takiego?
- Jak mama obciąga ci pałę na dole…. – a widząc błysk w jego oczach pospiesznie dodała - a potem wchodzi ojciec i nakrywa was na gorącym uczynku…..jak spuszczasz się mamie do buzi…..
- A nie lepiej na buzię?
- To moja fantazja…..u mnie spuszczasz się mamie do buzi i patrzysz jak połyka twoją spermę…..chciałbyś tak co nie?
- No kurde….. – odrzekł Rafał łapiąc się za ptaka przez spodenki.
- Sama chętnie bym to zobaczyła…..i w sumie dopóki tego nie zobaczę to i tak ci nie uwierzę, że to zrobiłeś….
- A skąd ci przyszło do głowy, że ci w ogóle powiem jeśli to zrobię?
- Oj myślę, że nie będziesz mógł wytrzymać i zaraz mi się pochwalisz……siostra, siostra, udało mi się….mama zrobiła mi loda z połykiem! Pewnie tak będziesz krzyczał już z korytarza…..
- Hehe…..no nie wiem…..a ty byś się tak chwaliła jakbyś obciągnęła ojcu?
- A czy ja powiedziałam, że bym mu obciągnęła? – zapytała zdziwiona.
- No ej…..już zapomniałaś…..oczywiście, że tak powiedziałaś…..i się nawet nie próbuj wymigać…..już ja wiem co ci tam chodzi po tej twojej główce…..
- Oj tylko się nie zesraj zaraz wiesz….. – skarciła go widząc szyderczy uśmiech na jego twarzy. – Tobie coś powiedzieć, to zaraz będziesz non stop o tym gadał ej…..idź tam sobie lepiej na mamusię się ponapalać…..może ci chociaż śmignie cycek czy coś….
- Nie miałbym nic przeciwko….. – a po chwili dodał, rozpinając rozporek – a dostanę buziaka na dobranoc od siostrzyczki?
- Ty, czy twój kutas? – zapytała ironicznie, zerkając jednocześnie w szparę w jego kroku.
- W sumie to obaj byśmy chcieli – odrzekł schylając się do Karoliny i całując ją namiętnie w usta. Trwało to dłuższą chwilę bowiem wsunęła mu ona język do gardła i jakoś tak nie potrafili się rozłączyć. W tym samym czasie Rafał wyciągnął na wierzch nabrzmiałego penisa i walił sobie konia. Gdy w końcu skończyli się całować, Karolina spojrzała na dumnie prezentującą się główkę penisa brata i otwierając szeroko usta, wzięła ją do środka. Położyła też na nim swoją rękę i zaczęła delikatnie masować podczas gdy Rafał pieścił jej piersi. – Ohhhh sis…… - wysapał gdy ta już na dobre mu ciągnęła. – To się dopiero nazywa buziak na dobranoc…..
- Heheh….. spadaj ej….. – odrzekła wypuszczając kutasa z objęć swych ust i odpychając brata od siebie. Cały czas jednak przyglądała mu się z podziwem….. – wpadniesz jeszcze przed spaniem? – zapytała gdy ten starał się schować sterczącą pałę z powrotem w spodenki. – Moglibyśmy coś porobić….. – zaproponowała.
- Zależy ile tam nam zejdzie….. – odparł Rafał. – Zajdę jak wrócę, jak nie będziesz jeszcze spała to czemu nie…..
- Mogę nie spać…..jak tylko obiecasz, że wsuniesz mi ten swój języczek między nóżki…..
- Heheh…..z przyjemnością……nie tylko jego bym ci tam wsunął…..
- Nie jak są rodzi…..
- Tak, tak wiem….. – urwał jej w pół słowa wstając z jej łóżka i kierując się w stronę drzwi.
- Ej, nie musisz się od razu tak złościć…..
- No przecież się nie złoszczę – odparł obojętnym tonem.
- Ja naprawdę nie chcę, żeby nakryli nas jak się pieprzymy….. – „Jeszcze” – dodała w myślach.
- Od lizania możesz tak samo stękać jak od pieprzenia, wiesz….. – uświadomił siostrę.
- No to jak zachce mi się jęczeć to przestaniesz…..proste….
- No to nie możemy tak samo zrobić w d**gą stronę?
- Nie, bo jak będziemy się pieprzyć to na pewno nie będę chciała byś przestawał….. – Rafał wyczuł ten komplement który mu teraz powiedziała i zaraz się uśmiechnął.
- No no…..
- Dobra, spadaj już ej…..za dużo gadasz….. – ponagliła go biorąc z powrotem w ręce swojego laptopa.
- Pokaż mi ją jeszcze raz….. – zagadnął stojąc już w drzwiach.
- Co mam ci pokazać?
- No wiesz…..cipencję twoją…..
- No teraz? Nie chce mi się już wstawać…..
- No ej…..masz tylko majtki na sobie….
- Ale mnie męczysz ej…. – odparła ponownie odkładając laptop obok. Stanęła przy łóżku i odwróciwszy się do brata tyłem zaczęła ściągać swoje majteczki.
Wypięła wtedy też swój tyłeczek i gdy majtki leżały już na jej kostkach, rozchyliła
szeroko pośladki a Rafałowi ukazały się jej otwarte szparki. Jedna różowiutka, d**ga brązowa. W jedną miał już okazję jej zajrzeć, a d**ga wciąż jeszcze na to czekała. Mowa oczywiście o jej dupie w którą Rafał tylko czekał aż wyrucha swoją siostrzyczkę.
- Wystarczy? - zapytała po chwili i puściła pośladki wolno. Te natychmiast zakryły jej szparki i same się zaprezentowały.
- No wystarczy siostra….wystarczy…. – odparł Rafał szczęśliwy jak nigdy przedtem w życiu, bo własna siostra pokazała mu swoją cipę. Nigdy nie przypuszczał, że dane mu będzie ją kiedykolwiek zobaczyć, a tu proszę, dostał chyba najwspanialszą niespodziankę od życia jaką mógł sobie tylko wymarzyć.
- Dobra, to spadaj teraz męczyć mamę….. – pogoniła brata, żałując trochę, że nie został z nią. Dużo nie brakowało a znowu zaczęliby się kochać a Karolina niczego innego nie pragnęła tak jak po raz kolejny poczuć jak kutas jej młodszego braciszka zatapia się głęboko w jej spragnionej cipce. Chociaż równie mocno nie mogła oprzeć się pokusie by pozwolić mu przelecieć się i w tą d**gą dziurkę. Zresztą już nawet mu o tym powiedziała. Rafał wiedział, że prędzej czy później wyrucha swoją piękną siostrzyczkę w jej wąski odbyt. Czekał na ten dzień z niecierpliwością. Ruchać w dupę własną siostrę! – ależ to brzmiało. Szkoda tylko, że jak będzie się chwalił kumplom to nie będzie mógł powiedzieć im, że laską którą zerżnął w dupsko była właśnie Karolina. Z pewnością wszyscy by mu tego zazdrościli, ale nie mogliby nie zwrócić uwagi na to, że byli oni rodzeństwem. A przecież rodzeństwa się ze sobą nie pierdolą. No cóż, może i inne się ze sobą nie pierdoliły. To, tak. Karolina z Rafałem postanowili bowiem, że nie będą jak wszystkie inne rodzeństwa. Będą się na ich tle wyróżniać w bardzo wyjątkowy sposób.
Schodząc na dół do pizzeri cały czas przywoływał sobie w myślach jej widok. Tej
wygolonej, pięknej, najcudowniejszej cipki jaką w życiu widział. Wiedział, że żadna inna nie była w stanie z nią konkurować. Żadna po za jedną. Tą która wydała go na ten świat. Cipka mamy mogłaby przyćmić swoim majestatem cipkę Karoliny z prostego względu. Mama to mama. Sama myśl o zobaczeniu jej nago elektryzowała. Niektórych może napawała obrzydzeniem, niechęcią ale nie Rafała. On marzył o tym by jego mama pokazała mu co skrywa pod swoją bielizną. Pragnął tego tak samo jak pragnął swojej siostry. Od niej to wszystko się w końcu zaczęło. Najpierw gdy dorastała i zaczynała nabierać kobiecych kształtów przykuła jego uwagę. Zaczął wyobrażać sobie wygląd jej powiększających się piersi a z czasem przerodziło się to w obsesję na punkcie ich zobaczenia. W końcu zawładnęła ona nim tak bardzo, że zaczął podejmować próby podglądania jej, z różnymi efektami ale wszystko tylko wzmagało jego pożądanie. Waląc sobie konia fantazjował już wyłącznie o niej, jak robi mu loda, czy jak się z nią kocha. Robił to nawet po kilka razy dziennie.
W końcu Karolina zorientowała się co jest grane. Rafał stał się na tyle nieostrożny, że któregoś dnia spostrzegła się, że jest podglądana. Zamiast jednak przegonić go i nawyzywać od zboczeńców, sama podłapała bakcyla. Gdy on walił sobie konia pod drzwiami łazienki w której brała kąpiel, Karolina sama masturbowała się wyobrażając sobie jak wpuszcza brata do środka i odbywa z nim kazirodczy stosunek. Dwa dni temu wszystkie te ich emocje i pragnienia eksplodowały i zostali kochankami – jeśli można tak powiedzieć o współżyjącym ze sobą rodzeństwie. Na tym się jednak nie skończyło. Fascynacja siostrą czy bratem przeszła teraz na rodziców i zdaje się, że nic już nie zatrzyma tego co się zbliżało.
Seks z własnymi rodzicami brzmiał tak abstrakcyjnie, że Karolinie kręciło się w głowie na samą tylko myśl o nim. Chociaż coraz bardziej tego pragnęła, nie potrafiła sobie jeszcze wyobrazić jak rozbiera się przed swoim tatą i pozwala mu się pieścić. Czy też jak sama zaczyna pieścić jego…..wiadomo, największym wydarzeniem byłoby chyba ssanie tacie jego kutasa, wkładanie go sobie do ust i te rzeczy…..no a potem już seks. Penis taty zatapiający się w jej wąziutkiej norce, penetrujący ją dogłębnie. Który inny zasłużył na to bardziej, niż ten który zapewnił jej całe życie w dobrobycie? Jeśli Karolina miałaby kiedykolwiek się tacie za to odwdzięczyć, zrobiłaby to właśnie idąc z nim do łóżka. Oczywiście jeśliby ją zechciał? To, że przyłapywała go na napalaniu się na nią nie znaczyło jeszcze, że odbyłby stosunek ze swoją kochaną córeczką. No chyba, że zobaczyłby Rafała posuwającego mamę…..wtedy pewnie od razu zmieniłby zdanie.
To też była bardzo podniecająca wizja. Mama klęcząca przed swoim synkiem z ustami po brzegi wypchanymi jego młodym fiutem. Czy obciągnęłaby mu z takim samym entuzjazmem z jakim zrobiła to ona? Czy włożyłaby w to tyle samo zapału i pasji? Karolina uwielbiała obciągać swojemu bratu tą jego długą pałę. Niesamowicie ją to podniecało. Ciekawe czy mama nie miałaby oporów by obrobić swojego synka? No i pytanie za milion dolarów…..czy zdecydowałaby się na seks z nim? Jeśli tak, to byłby to seks jak żaden inny. Matka kochająca się z synem, czy ojciec uprawiający seks ze swoją córką i to jeszcze robiący to na przykład w jednym pokoju, mogąc obserwować wszystko i wszystkich….byłoby to wydarzenie którego nie dałoby się chyba opisać słowami. Byłby to albo objaw najprawdziwszej miłości jaką mogą obdarzyć się członkowie rodziny, albo objaw totalnego obłąkania czy też jakiegoś psychicznego skrzywienia. Bo kto normalny kocha się ze swoim tatą w towarzystwie mamy i brata, którzy również uprawiają ze sobą seks? Ale z d**giej strony….przecież oni byli normalni. Mieli normalne prace, hobby, znajomych, poglądy polityczne i tak dalej. Jedynie preferencje seksualne odróżniały się od preferencji innych ale to przecież nie było jedynym wyznacznikiem normalności. Przecież seks rzekomo był efektem miłości pomiędzy dwiema osobami. Karolina kochała swojego brata, tatę również. Dlaczego więc nie mogłaby się z nimi kochać?
Tak, bez napiętnowania oczywiście. Bez krycia się z tym po kątach i ukrywaniu tego
przed znajomymi i innymi ludźmi. Fajnie byłoby opowiedzieć koleżankom, jakim fantastycznym kochankiem jest jej brat. Jak cudownie potrafi pieścić kobiece ciało wiedząc dokładnie które miejsca pobudzać by sprawić jej jak największą rozkosz, nie martwiąc się o to co by sobie pomyślały. Może same zaczęłyby tego próbować. Może nie wiedzą co tracą przez cały ten czas, tak jak ona.
Ciekawe czy tata też będzie tak dobry? – przeleciało jej nagle przez myśl. Na pewno
będzie – pomyślała. Przecież ma o wiele większe doświadczenie w tych sprawach. Pewnie jest wyrafinowanym kochankiem który jeszcze lepiej od Rafała wie jak zaspokoić potrzeby kobiety….zwłaszcza tak młodej i wygłodniałej jak jego córeczka. Nagle poczuła przemożną ochotę pochwalenia się mu swoimi umiejętnościami w ssaniu kutasa. Ale, żeby to zrobić musiałaby przecież obciągnąć mu jego własnego. Już teraz wyobrażała sobie jak bierze go w usta. Oplotłaby go swoimi pokaźnymi wargami i nie wypuściła ze środka dopóki nie zostawiłby w nim całego wytrysku, który by z pewnością połknęła ze smakiem. Picie spermy taty – ależ cudownie to brzmiało. Tak samo cudownie brzmiało wypinanie tacie swojego tyłka w oczekiwaniu aż by go porządnie zerżnął! Kutas tatusia w mojej cipce - szeptała do siebie pod nosem. – Kutas taty we mnie……we mnie, w moim wnętrzu…..jego kutas…..ohhh tato…..twój kutas w mojej cipce….. – mówiła do siebie pocierając już swoją muszelkę przez majteczki. – Oczywiście, że tego chcę….. – mówiła wyobrażając sobie, że stoi on przed nią z kutasem przygotowanym do wsadzenia go w jej dziurkę….. – ohhh…..wejdź we mnie tato…..zobacz…..Rafał już wszedł w mamę….pieprzy ją…..teraz ty wypieprz mnie…..ohhhhh…….dawno nie wchodził tata w taką wąską dziurkę co….. – teraz wepchnęła sobie w nią dwa palce….. – ahhhh……ależ on wielki tato….i jaki twardy…..w życiu nie miałam w sobie tak twardego kutasa….mamie chyba też się podoba jak pieprzy ją synek…..patrz jak się na nim pręży…..skacze jak szalona…..ohhhh…..mam też tak poskakać na tobie tato? Ah, wolisz mnie brać od tyłu? Nie ma sprawy…..pieprz mnie od tyłu tato….. – tak jak obiecała bratu, strzelała sobie teraz porządną palcówę wyobrażając sobie namiastkę nadchodzących wydarzeń. – A może chce mnie tata wyruchać też w dupcię? Hmm? Oczywiście, że to lubię……uwielbiam mieć kutasa w dupie….zwłaszcza jeśli ma to być kutas mojego tatusia…..po za tym widzę, że Rafał też już ładuję mamie w tyłek…..nie możemy być przecież od nich gorsi….prawda? – i dla pobudzenia wyobraźni zaczęła wodzić wilgotnymi palcami wokół swojej dupki wsuwając je w nią delikatnie, na długość paznokcia. – Ohhhh, tak tatooo…..rżnij tą wąską dupcię! Ohhhh…..taaaaaak……zobacz…..mama ciągnie Rafałowi prosto po analu….dobra jest….ja też lubię takie dodatki…..ssać kutasa wyjętego z mojej dupy….. – co akurat było prawdą chociaż Karolina jeszcze tego nie próbowała to była przekonana, że będzie jej smakować. Po prostu to czuła…..
- Chce tata sobie na nich popatrzeć? Nie ma sprawy….popatrzmy…..im to chyba nie przeszkadza…..ależ z mamy jest lodziara…..niech tata zobaczy tylko z jakim zaangażowaniem ciągnie Rafałowi…..jeszcze zaraz dojdzie jej w buzi….albo na nią…mama to lubi? Nie wiedziałam……ja? Ja to uwielbiam…na pewno będzie miał tata okazję spuścić mi się i na buźkę i do bużki…..o proszę…..teraz i Rafał bierze mamę od tyłu….ależ w nią wchodzi….musi mu się podobać tam w środku…..ciekawe co sobie myśli patrząc jak jego kutas znika w pochwie mamy, prawda? To samo co ja sobie myślę gdy taty kutas znika w mojej? Być może…..a co ja sobie myślę? Że jestem najszczęśliwszą córką na świecie….. – jej palce już bez żadnych oporów penetrowały pochwę która puściła tyle soków, że zmoczyła majtki a nawet spód bluzeczki którą miała na sobie. Karolina była tak podniecona, że jedyne czego teraz pragnęła to, żeby Rafał przyszedł i ją wyruchał. Ten jednak nie wróci przez dobrych kilka godzin, więc musiała radzić sobie sama. Ponownie więc wróciła do swoich fantazji na temat rodzinnego czworokącika – Zamienić? Ale jak? Ahaaa…..chce tata zobaczyć kocham się z Rafałem? Jasne…..braciszku….a może tak zostawisz mamę na chwilkę i przyjdziesz do mnie…..tata chciałby zobaczyć nas w akcji! I myślę, że mama też chętnie sobie na to popatrzy…..prawda mamo? Chcesz zobaczyć jak twoje dzieci się ze sobą pieprzą? Obiecuję ci, że potem ci go oddam…..nie no nie ma sprawy…..widzę przecież jak ci z nim dobrze…..sama wiem jak to jest…..pieprzę się z nim nie od dzisiaj….co nie braciszku? Odwiedzałeś moją cipkę na długo zanim zacząłeś odwiedzać mamę…..hihi…..ohhhh…..no to teraz patrzcie jak to robimy….. – nie trudno było jej wyobrazić sobie jak kocha się z bratem….ciężej było wyobrazić sobie patrzących na to rodziców, ale jakoś jej to szło. Wizje były bardzo realistyczne gdy była tak podniecona…. – Ohhhhh taaaak braciszku……stęskniłam się już za twoim kutaskiem tam w środku…..ohhh……no widzi tata…..tak właśnie wygląda brat posuwający swoją siostrę….niezły widoczek co? A tobie mamo się podoba? Wolisz jak posuwa ciebie? No w sumie ci się nie dziwię……ale może w między czasie pokażecie nam z tatą jak to robicie? Skoro wy wiecie już jak robią to wasze dzieci to pokażcie nam jak robią to nasi rodzice. Dalej tato…..bierz się za mamę…..pokaż nam jak posuwasz swoją kochaną żonkę….patrz braciszku….tata posuwa mamę…..heheh……ależ widok! – Chwilę potem Karolina dostała potężny orgazm który aż ją zamroczył a laptop którego wciąż miała na kolanach upadł na podłogę. Nie zwróciło to jej najmniejszej uwagi bowiem rozkosz jaką teraz przeżywała była jedyną rzeczą na jakiej chciała i mogła się skupić. Trzymając palce w swojej pochwie czuła jej gwałtowne, potężne skurcze. Wiedziała już co tak bardzo podobało się jej bratu gdy trzymał w niej swojego kutasa…..takie skurcze musiały go porządnie pobudzać. Gdy już ochłonęła stwierdziła, że czuje się trochę nieświeżo, więc wstała, podniosła laptopa i udała się do łazienki by wziąć jeszcze jedną kąpiel. W łazience rozebrała się do naga i dalej fantazjowała o rodzinnym czworokącie pieszcząc się w wannie.
W tym samym czasie Rafał zszedł na dół do baru I zobaczył rodziców krzątających się po kuchni. Mama wcale nie żartowała mówiąc, że muszą porządnie wszystko posprzątać. Wszystkie krzesła były postawione na stolikach, sprzęty kuchenne po odsuwane, gotowe do umycia, niektóre już umyte, podłoga pachniała jakimś detergentem chociaż widać było, że wymagała ponownego umycia. Przez chwilę myślał, że mógł się nie wygłupiać i zostać z siostrą ciesząc się penetrowaniem jej słodkiej, wąziutkiej dziurki czy też jej lubieżnymi ustami które obciągałyby mu kutasa zamiast schodzić na dół i angażować się w totalne sprzątanie baru gdzie na sto procent narobi się prawie tak jak w pracy. Lecz gdy tylko spojrzał na mamę schylającą się przy jakiejś szafce i zauważył jak pokaźny dekolt obniżał się do stopnia takiego, że widać było jej piersi obite w biały koronkowy stanik od razu zmienił zdanie. Mama jeszcze go nie zauważyła, więc dyskretnie podszedł bliżej, żeby zobaczyć te cuda z jeszcze bliższej odległości. Serce waliło mu jak szalone z każdym centymetrem który pozwalał mu zajrzeć głębiej w jej dekolt. Jej piersi naprawdę musiały być duże. Wyglądały jakby nie mieściły się w staniku tworząc dwie cudowne półkule złączone ze sobą pokaźnym przerębelkiem.
Chwilę potem mama w końcu zorientowała się, że przybyła pomoc w postaci jej
syna a na jego widok i wspomnienie jego wcześniejszej wizyty i tego jak wpatrywał się w jej biust aż zabiło jej mocniej serce. Do tego poczuła się jakoś tak nieswojo, jakby przyszedł ktoś na którego obecność bardzo liczyła. Ale dlaczego? No właśnie….dlatego, żeby znowu na nią patrzył, podziwiał ją, rzucał potajemne spojrzenia gdy nie widziała. Ale przecież to był jej syn…..jej Rafałek. Do chwili w której przyłapała go na gapieniu się w swój dekolt tak właśnie o nim myślała. Teraz jednak stał się kimś komu zapragnęła się podobać jeszcze bardziej. Chciała, żeby jeszcze bardziej korciło go by na nią zerkać. Ta nie zdrowa myśl totalnie nią zawładnęła. Nie mogła się już doczekać aż synek znowu skieruje swój wzrok na jej biust bo to będzie znaczyło, że znowu myśli i wyobraża sobie jej piersi. W głowie cały czas kłębiły jej się myśli….” Mój syn się na mnie napala”. „Mój syn zerka mi w dekolt…..chce zobaczyć moje piersi…..pewnie je sobie teraz wyobraża….mój syn….on marzy o mnie…..przecież wie, że jestem jego matką…..a może to go właśnie tak podnieca? Piersi mamy…..nie lada gratka…..z reguły są to jedyne których nigdy by nie zobaczył……to dlatego tak na nie patrzy? Bo chciałby je zobaczyć? Moje piersi…..są duże to fakt…..ale, żeby przyciągały wzrok mojego własnego synka? Co też chodzi mu teraz po głowie?” – zastanawiała się w ciągu tych kilku sekund zanim się odezwała.
- Synek! Aleś mnie wystraszył…… - zaczęła – nie najedliście się z siostrą?
- Co? Nie, no najedliśmy……wpadłem trochę pomóc, bo nie mam co robić….
- Oh….jak miło z twojej strony…. – odparła mama a w myślach dodała –„Pewnie więcej czasu spędzisz na gapieniu się na moje cycki niż na pomaganiu”. I nagle stwierdziła, że za samą chęć pomocy nagrodzi go paroma okazjami do podziwiania swojego biustu.
- To co mam robić? – zapytał od razu ukratkiem zerkając na popiersie mamy. Piersi owite w stanik były okrągłe jak piłki i do tego jeszcze ten trójkątny dość głęboko idący dekolt. Nie szło się w niego nie gapić. Zwłaszcza gdy mama się przemieszczała a one robiły to razem z nią, falując na boki, czasami uderzając o siebie gdy szorowała szafkę. Rafał od razu stwierdził, że warto było przyjść. Nawet za cenę kolejnego zaliczenia Karoliny. Nic z tego…. – myślał sobie. Teraz będzie ją zaliczał regularnie….może nawet codziennie. Natomiast taka okazja by ponapalać się na mamę może się szybko nie powtórzyć.
- Możesz pomóc mi tu szorować te blaty….. – odezwała się Iwona po chwili namysłu. Nie proponowała mu by poszedł pomóc tacie, ale nie dlatego, że da on sobie spokojnie radę, ale dlatego, żeby został z nią. Miał przecież ją obserwować. A widać było, że sam też tego chciał. Nie tyle pomagać jej co się na nią napalać. Boże….naprawdę mu na to pozwolę – nie wierzyła samej sobie.
- Chętnie…. – odparł Rafał biorąc jedną ze ścierek leżącą na blacie.
- A co ty tak nagle wszystko….chętnie robisz, hmm? – zapytała mama wiedząc, że i tak nie wyciągnie od syna prawdy. Nie przyzna się jej przecież, że przyszedł pogapić się na jej cycki.
- A tak jakoś…..mam dobry dzień…. – odrzekł wymijająco. Zmusił się przy tym by nie spojrzeć na biust mamy gdy jej odpowiadał bo widział, że patrzyła mu prosto w oczy. Ależ go ta gra podniecała. Bardziej niż podglądanie siostry gdy chodziła się kąpać.
- Coś ostatnio w ogóle masz jakiś dobry nastrój…..i z siostrą się tak nie żrecie….. – stwierdziła mama a Rafał uśmiechnął się pod nosem. Ano nie żarli się tak jak wcześniej, za to zaczęli się ze sobą pieprzyć.
- Ehhh…..ileż można się żreć…… - burknął. – „Lepiej się pierdolić” – dodał w myślach wracając myślami do chwili w której kochał się z siostrą w jej pokoju. Jego kutas wciąż odczuwał żar wnętrza jej ciasnej pochwy. Ciekawe co mama by powiedziała gdyby przyznał jej się teraz, że uprawiał seks z Karoliną i spuścił się jej w cipę?A potem wyznałby jej, że z nią chce zrobić dokładnie to samo? Czy rozłożyłaby przed nim swe nogi tak chętnie jak zrobiła to siostra? Rafał z przyjemnością zobaczyłby cipę z której wyszedł jako niemowle. A potem z jeszcze większą rozkoszą włożyłby w nią swojego kutasa by poczuć się jak wtedy gdy z niej wychodził.
- W ogóle nie powinniście tego robić…..jesteście przecież rodzeństwem….powinniście się szanować i sobie pomagać….
- No i tak właśnie teraz będzie….. – odparł Rafał. Szacunek i chęć pomocy o których mówiła mama przerodził się u nich w coś zupełnie innego niż mogłaby się tego spodziewać. Jej własne dzieci zaczęły ze sobą współżyć uprawiając ze sobą seks tuż nad ich głowami. O taki rodzaj pomocy sobie chyba mamie nie chodziło – zaśmiał się w myślach.
- No i fajnie…..ciekawe tylko na jak długo….
- Tak długo jak się tylko da….. – stwierdził biorąc się za szorowanie blatu.
Gdy mama również zabrała się w końcu do roboty, Rafał miał w końcu możliwość
by ukratkiem zerkać na nią podczas wykonywania różnych czynności. Gdy tylko udawało mu się zerknąć w jej dekolt i zobaczyć zaokrąglone półkule jego kutas przybierał na rozmiarach. Cały czas starał się być blisko niej, żeby żadna chwila gdy się schyla czy wypina mu nie umknęła. Iwona oczywiście rozgryzła jego zachowanie i poniekąd nawet przyłączyła się do jego gry. Nie, żeby jakoś nad wyraz prezentować mu swoje wdzięki, po prostu pozwalała mu się na siebie napalać a to już było coś bo zasadniczo jako jego matka od razu powinna go odwieść od tego typu zachowań. Ona jednak milczała gdy Rafał zerkał na jej piersi, czasami tak, że gdyby mógł to wsadziłby jej głowę w dekolt. Sama czerpała z tego jakąś dziwną, niezrozumiałą satysfakcję. Bądź co bądź była w centrum uwagi młodego mężczyzny a dla kobiety w jej wieku było to czymś godnym odnotowania i nie traktowania tego obojętnie. Nawet jeśli był to jej syn, to nie interesował się nią dlatego, że była jego mamą ale, że była atrakcyjną kobietą w średnim wieku. Stopień pokrewieństwa na pewno nie grał tu żadnej roli – tłumaczyła sobie.
Nie wiedziała jednak, jak bardzo się myliła w tej kwestii. Rafała bowiem najbardziej
podniecał właśnie ten fakt. Pod wpływem siostry z którą dopiero co odbył stosunek w mieszkaniu nad ich głowami zapragnął zdobyć nie tylko ją ale i właśnie mamę. To właśnie mama będzie jego największą zdobyczą jeśli udałoby mu się zaciągnąć ją do łóżka. Myśl o tym, że mógłby uprawiać z nią seks tak go podniecała, że był gotowy zaryzykować wszystko byle by chociaż spróbować. Jeszcze trochę i zaproponuje jej pójście do łóżka, nawet jeśli się nie zgodzi, opieprzy go czy cokolwiek innego, to i tak wiedział, że musi spróbować. Musi wypowiedzieć te słowa do swojej mamy…. – „Pragnę cię mamo i chciałbym się z tobą kochać….”. Zrobiłby to nawet teraz gdyby wiedział, że ma chociaż cień szansy na powodzenie. I choć w jej głowie pojawiły się podobne myśli, to Iwona na pewno nie była jeszcze gotowa usłyszeć takich słów ze strony swojego syna. A tym bardziej by spełnić jego prośbę która wydawała się tak abstrakcyjna, że aż cierpły włosy na ciele gdy się o tym myślało. Rafał doskonale znał to uczucie. Doświadczył go gdy szedł do łóżka ze swoją siostrą. Karolina po królewsku ugościła go w swojej cipce oraz ustach. Leżała teraz w swoim pokoju nakręcając się myślą o tym, że miała w sobie jego spermę. Już podczas pierwszego stosunku pozwoliła mu się zalać co normalne kobiety robiły tylko po kilku latach w związkach albo gdy starały się o dzieci. Ona jednak chciała udowodnić Rafałowi jak bardzo jej na nim zależy i co jest w stanie dla niego zrobić. Po za tym, jeśli ich rozmowa nie była tylko czystymi fantazjami na temat rodziców, to niedługo może się zrobić naprawdę ciekawie. Perspektywa kochania się z mamą w towarzystwie siostry kochającej się obok z tatą była co prawda odległa, ale i tak mega podniecająca.
Pomijając już to, że kochałby się z mamą, Rafał bardzo chętnie zobaczyłby jak tata posuwa Karolinę. Byłoby to przednie widowisko. Ciekawy był też jak ojciec zareagowałby na widok niego kopulującego z mamą? Kto wie czy nie wyobrażał sobie jak posuwa ją jej własny synek? Skoro napalał się na Karolinę jak mu wcześniej wyznała, to z pewnością miał też inne myśli. W głowie rodziły się one same, mógł więc nawet nie chcieć sobie tego wyobrażać a wizja taka i tak mu się ukazała. Co prawda Darek rzeczywiście wyobrażał sobie córkę w różnych sytuacjach. Często gościła w jego myślach naga i chętna do wszelkiego rodzaju zabaw. W wolnych chwilach walił też sobie konia. Wtedy Karolina w jego myślach z kochanej córeczki przeistaczała się w prawdziwą kochankę która z wielkim zapałem i oddaniem pieściła mu fiuta, czy to rękami, czy ustami. Seksu w tych fantazjach również nie brakowało; Karolina ochoczo wypinała swój szczupły tyłeczek w stronę jego nabrzmiałego kutasa a on wchodził w nią bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Wszystko to robił wiedząc doskonale, że nie powinien w ten sposób myśleć o własnej córce, ale nic nie mógł na to poradzić. Wkręcił się w ten proceder i tak już mu zostało. Jednak we wszystkich tych fantazjach nigdy nie wyobrażał sobie by miało to dotknąć wszystkich członków jego rodziny. Dlatego nie wyobrażał sobie jak jego syn mógłby obok niego posuwającego Karolinę, pukać mamę.
Były czasy w których wyobrażał sobie jak żona uprawia seks na przykład z jego kumplami, czy też jakimiś innymi facetami. Ale to chyba było normalne u facetów. Ale żeby Iwona miała kochać się z ich synem? Tak jak on to robił w myślach z ich córką? Ta myśl nie naszła go aż do teraz kiedy stojąc na tyłach kuchni zobaczył kątem oka jak Rafał spogląda na wypięty tyłek mamy która sięgała coś z dolnej szafki. Robił to tak perfidnie, że nie sposób było tego nie zauważyć i odpowiednio zinterpretować. Wtedy też w myślach Darka pojawiła się wizja w której Rafał podciąga mamie spódniczkę i wyciągając kutasa ze swoich spodenek wbija go między jej pośladki. Nie przejmując się niczym zaczyna ją posuwać a ona jedynie mocniej przytrzymuje się szafki by się nie obalić. Darek szybko odpędził tę wizję ale to co zobaczył mówiło samo za siebie. Jego syn napalał się na matkę. – „A to cwaniaczek” – pomyślał sobie – „Robi to tak, żeby nie widziała…..zupełnie jak ja sam…..” – dodał. A chodziło mu przecież o to, że napala się na swoją córkę. Boże, on napalał się na córkę, syn na matkę…..co tu się w ogóle działo? Brak znajomych, przemieszczanie się z pracy do domu i ciągłe przebywanie w swoim towarzystwie widać zaczynało odciskać swoje piętno na wszystkich. Zaczęli zwracać się ku sobie samym, myśleć o sobie, napalać się na siebie nawzajem….wreszcie fantazjować o seksie ze sobą. Rafał nie widział, że ojciec go obserwuje a schylona mama tak bardzo przyciągała jego wzrok, że aż chwycił się za kutasa przez spodenki i mocno go ścisnął, czując jak zalewa go fala rozkoszy. Darek nie mógł w to uwierzyć. Miał ochotę pójść tam i przerwać to ale jego również ta sytuacja podniecała.
- “No co ty synek……masz ochotę na mamusię?” – odezwał się do niego w myślach komentując jego zachowanie. – „Gapisz się tak na ten jej tyłek……ale byś jej pewnie wjechał co?”. – I znowu w jego głowie ukazała się wizja jak Rafał wyciąga swoją fujarę ze spodni. Tym jednak razem mama odwróciła się w jego stronę i wzięła ją głęboko w usta. Dopiero chwilę potem uświadomił sobie, że wyobraża sobie jak żona obciąga ich synowi pałę. Znowu starał się odgonić tę myśl, ale po tym co zobaczył naprawdę, nie było już tak łatwo. Czuł się jakby żona sama przesyłała mu swoje fantazje. Zupełnie tak jakby to ona sama chciała zrobić loda synowi. Żeby pozbyć się ich z głowy Darek zaczął myśleć o Karolinie, zmuszał się wręcz do tego, bo nie mógł pozbyć się z głowy obrazu Iwony obciągającej Rafałowi. Ssała mu go bardzo szybko i głęboko, pokazując tym samym jak dobrą lodziarą jest jego własna mama.
W końcu zobaczył jak Iwona staje na równe nogi a Rafał od razu odwraca się i
wraca do swoich obowiązków. Zupełnie nieświadomie chłopak zasiał ziarno podobne temu które kiełkowało w jego własnej głowie w umyśle ojca. Ten miał nieodpartą ochotę pogadać z synem na temat tego co zobaczył, żeby wyjaśnił mu dlaczego łapał się za przyrodzenie wpatrując się w wypięty tyłek własnej matki? Ale zrezygnował z tego bo chciał zobaczyć jak sytuacja rozwinie się w przyszłości. Stwierdził jednak, że porozmawia z żoną. Może nie bezpośrednio o tym co zobaczył, ale o tym czy aby nie powinni jakoś inaczej zacząć spędzać czasu z dziećmi. Wróciwszy do swoich zajęć, a był już prawie na finiszu wciąż rozpamiętywał tamtą scenę. Czyny i myśli Rafała były bardzo jednoznaczne. Młody pragnął swojej matki. Podobnie jak on córki. Darek dawno już pogodził się z myślą, że to co sobie wyobrażał podczas walenia konia, było w rzeczywistości pragnieniem. Skrytym gdzieś głęboko, ale jednak. Nie mógł też nie zauważyć podobieństwa między sobą a synem. Jemu marzyła się córka, młoda, energiczna, żywiołowa, piękna i pełna wdzięku podczas gdy Rafał marzył o dojrzałej, doświadczonej i niewątpliwie atrakcyjnej kobiecie jaką była właśnie jego mama. A co jeśli Iwona również miała podobne myśli? Może specjalnie wypięła wtedy tyłek w jego stronę? Może wiedziała, że na nią patrzy? Czyżby świadomie go kokietowała? Od takich myśli można było dostać zawału i Darek niemal natychmiast przestał rozważać takie bzdury. Chociaż do końca nimi nie były. Iwona zdążyła się połapać w intencjach syna i choć nie widziała za każdym razem, to jednak wiedzieć wiedziała, że gdy się na przykład gdzieś schyla czy kuca to Rafał z pewnością kierował na nią swój wzrok. Bóg jeden wiedział co sobie wtedy wyobrażał, chociaż Iwona wiele by dała, żeby poznać wyuzdane myśli swojego syna. Chłopcy w jego wieku z pewnością mieli bujną wyobraźnię i zapewne znali wiele sztuczek jak sprawić kobiecie przyjemność których za jej czasów faceci nie stosowali. Zresztą jej życie seksualne nie było jakieś nie wiadomo jak bogate. Darek raczej stronił od lizania jej cipki czy robienia palcówek. Głównie to ona zawsze musiała obsługiwać jego.
W dzisiejszych czasach chłopcy podobno się w tym lubowali. Lizanie cipek czy pup
było dla nich nie lada przeżyciem i Iwona żałowała, że ominęły ją te wszystkie przyjemność za czasów jej młodości. Teraz mogła jedynie sobie o tym pomarzyć. A gdy już to robiła to widziała między swoimi nogami twarz swojego synka który z olbrzymią radością pieści języczkiem jej łechtaczkę jednocześnie wpychając palce głęboko w jej rozgrzaną pochwę. Na pewno wyobrażał już sobie jakby to było coś w nią wsadzić? Zastanawiała się tylko cóż to takiego mogło być? Palec? Język? A może od razu penis? Z pewnością tak……na pewno wyobrażał sobie jak wkłada mi fiuta w cipę…. – myślała sobie.
Sprzątanie zajęło im jeszcze dobrą godzinę. W tym czasie Rafał miał jeszcze kilka
całkiem fajnych okazji by zerknąć sobie na piersi mamy które z każdą chwilą prezentowały się coraz lepiej. Przynajmniej tak mu się wydawało. Cudownie rozpychały jej ciasną bluzkę tworząc na niej dwie wspaniałe półkule. Że też nie mógł patrzeć przez materiał. Tak bardzo chciał zobaczyć jej nagie piersi, że gotowy był wręcz złapać ją za ten dekolt i pociągnąć go w dół obnażając całkowicie jej biust. Mogłaby go wtedy spoliczkować, nawyzywać czy cokolwiek innego, ale miałby chociaż tę satysfakcję, że zobaczył w końcu jak wyglądają jej piersi. Problem jednak polegał na tym, że nie byli tam sami. Tata co chwilę wyłaniał się z tyłów kuchni i gdyby zobaczył co Rafał zrobił, mogło by się zrobić naprawdę nieprzyjemnie. Ale gdyby go nie było…..mógłby przełknąć złość czy też wręcz wściekłość mamy, że dokonał tak haniebnego czynu. Może i nie odzywałaby się do niego przez jakiś czas, w co wątpił, ale chociaż sprawa zostałaby między nimi. Raczej wątpił też, że mama zwierzyłaby się ojcu z tego, że ich syn rzucił się na nią ze swoimi łapami i zdarł z niej bluzkę tylko po to by ujrzeć jej piersi.
Nic takiego się jednak nie stało, nad czym Rafał nieco ubolewał. Był tak napalony na
swoją mamę, że poświęciłby naprawdę sporo, żeby dopiąć swego. Nie wiedział czemu ale wydawało mu się, że pójdzie mu z nią tak samo łatwo jak z Karoliną i w pewnym momencie mama po prostu zrzuci z siebie ubrania i zaprosi go na wspólną kąpiel czy coś w tym stylu. Co prawda Iwona miała nieprzyzwoite myśli na temat syna, ale do takich wybryków było jej jeszcze daleko. Na razie sprawiało jej przyjemność obserwowanie go i tego jak się na nią gapi przy każdej możliwej okazji. Wiedząc, że jego wzrok najbardziej przykuwają jej piersi stwierdziła, że może zacznie nieco odważniej je prezentować. W grę wchodziły oczywiście skąpsze ubrania, pokaźniejsze dekolty, być może nawet chodzenie po domu w bieliźnie. No i oczywiście to co z pewnością ucieszy Rafała, czyli chodzenie w koszulkach bez stanika. Nie codziennie oczywiście, raz na jakiś czas, tak by delikatnie ale sukcesywnie wzbudzać w nim pożądanie i obserwować co zrobi z jego narastaniem? Czy w kulminacyjnym momencie gdy już nie mógłby wytrzymać, wykonałby jakiś ruch, bardziej oczywisty niż rzucanie ukratkiem spojrzeń?
Ale z d**giej strony, co mógłby Rafał zrobić? Podejść do niej i co? Zapytać czy nie
pokazałaby mu swoich piersi? Raczej nie odważyłby się na coś takiego w stosunku do własnej matki. Prędzej w przypływie pożądania i podniecenia, mógłby sam z siebie po prostu podejść do niej i złapać ją za nie, lub zedrzeć z niej bluzkę gdy nie miałaby pod nią stanika. Jedyną inną opcją był by ruch z jej strony ale i tu nie było tak kolorowo. Nie wypadało bowiem matce obnażanie się przed własnym synem. Co by sobie ojciec pomyślał gdyby się o tym dowiedział? Co ona sama by o sobie pomyślała? Rozebrała się dla syna tylko dlatego, żeby zaspokoić jego młodzieńczą ciekawość? A potem co? Dałaby mu się dotknąć? Dotknęłaby jego? Zaczęliby się pieścić? – myśląc o tym zaczęło jej się robić ciepło w kroku a cipka powoli zaczęła zalewać się sokami. Rafał nie chciałby zapewne jedynie jej oglądać czy dotykać? Ona gdyby już do tego doszło pewnie też nie. Kochać się z nim? - w końcu wypowiedziała te słowa na głos w myślach. Kochać się ze swoim synkiem? Pozwolić mu odkrywać rozkosze płynące z seksu i doskonalić umiejętności na sobie samej? Przecież matki tak nie robią! To znaczy robią, uczą dzieci o seksie i o współżyciu ale bardziej w formie teorii a nie praktyki. Jeśli już to mogłaby mu jedynie podpowiedzieć jak pieścić kobietę by sprawić jej większą rozkosz ale nie pokazać mu to sobie. – Chodź syneczku, pokaż mi jak pieścisz piersi? – rzekła do niego w myślach by wyjaśnić o co jej chodzi. Właśnie nie o to. Powiedzieć mu jak się prawidłowo pieści piersi a nie kazać pieścić swoje i potem powiedzieć co robił nie tak. Ale tak było znacznie przyjemniej i fajniej – pomyślała sobie. Po kilku takich lekcjach u niej Rafał byłby w stanie w pełni zaspokoić każdą kobietę. A przynajmniej zaspokajałby ją, bo jeśli o to chodziło, to Iwona bardzo potrzebowała by ktoś zaspokoił jej potrzeby. Z ojcem dawno już się nie kochała, a gdy to robili to była to straszna rutyna. Po prawie trzydziestu latach bycia razem nie było się w sumie czemu dziwić. Wiedziała, że Darkowi również marzyła się pewnie jakaś żywiołowa ******** która obsłużyła go tak, że nie wiedziałby co się dzieję. Nie wiedziała tylko, że tą o której myślał była ich córka! Jak na ironię podczas gdy ona fantazjowała o fantazjującym o niej synu, jej mąż robił to samo tylko, że z Karoliną w roli głównej. Córeczka zauroczyła go gdy tylko zaczęła dojrzewać. Gdy tylko wyrosły jej piersi i zaokrąglił się tyłeczek od razu przykuła jego uwagę. Nie miał się na kogo napalać, całe dnie spędzał w pizzeri a gdy wieczorami przychodził do domu śmigała mu przed oczami piękna córeczka. Na dodatek lubiła ubierać się dość wyzywająco, nie rzadko chodziła po domu w bieliźnie czy też skąpych ciuszkach, obcisłych piżamkach podkreślających jej kształty, i w taki o to sposób, niejako z braku innego wyboru zaczął mieć na jej temat różnego rodzaju fantazje. Powoli zatem zaczął wpadać w tą samą sieć w której tkwiły już jego dzieci. Rafał z Karoliną bowiem, również zainteresowali się sobą przede wszystkim z braku jakichkolwiek innych możliwości. Mieli tylko siebie, żadnych znajomych, albo tylko takich którzy nie wzbudzali ich zainteresowania no i wyszło jak wyszło.
Tacie i mamie zaczęło się teraz udzielać to samo. A ********* tylko na to czekały.
Karolina widząc, że nie strzelił w nią piorun z nieba za to, że poszła do łóżka z bratem zaczęła myśleć o tym, by zaprosić do niego i tatę a Rafał stwierdził, że skoro zaliczył własną siostrzyczkę to fajnie by było i zaliczyć mamę która mimo swojego wieku była szalenie atrakcyjną kobietą. Poczuć ciepło jej wnętrza tak samo jak Karoliny było teraz jego największym marzeniem. Zobaczyć jak jego kutas znika głęboko w jej pochwie lub w jej ustach myśląc jedynie o tym, że robi to ze swoją kochaną mamą. Sprawić jej tą samą rozkosz jaką sprawiał siostrze gdy pieprzyli się w jej pokoju. Usłyszeć ją gdy była w ekstazie – musiał ją usłyszeć! Karolina jęczała i stękała tak cudownie, że mama musiała robić to jeszcze lepiej. W końcu była jego mamą, a mama wszystko wie i robi najlepiej. Czyli teoretycznie loda też zrobi mu lepiej. W to akurat nie wątpił. Mama miała tyle lat doświadczenia, że z pewnością obciągnie mu najlepiej ze wszystkich dziewczyn jakie do tej pory mu obciągały. Łącznie z siostrą. A on za to w nagrodę zerżnie ją najlepiej jak tylko potrafił. Bez skrupułów wepchnie kutasa w pochwę mamy wiedząc już, że będzie to najwspanialsze przeżycie w całym jego życiu. Ruchać własną matkę – już na samą myśl o tym krew w nim wrzała.
- No dobrze…..chyba będziemy kończyć…. – rzekła w końcu mama kończąc myć podłogę. – Padam z nóg normalnie…..masaż jakiś by mi się przydał…..
- No to zagada mama do ojca….niech się bierze do roboty…. – odrzekł Rafał. Sam chętnie wymasowałby mamie co nieco. Zacząłby od pleców i pośladków a skończył na piersiach i waginie. Tę ostatnią wymasowałby mamie językiem zamiast palcami. Ależ był ciekawy jak smakuje? Jej cipka musiała mieć unikalny smak….przecież to cipka matki.
- Jasne….ojciec i masaż…może w innym życiu…. – odparła z rezygnacją. Już miała zaproponować zrobienie go synowi, gdy w ostatniej chwili ugryzła się w język, zdając sobie sprawę z tego, że na tym etapie byłaby to zbyt duża prowokacja. Chłopak nie odrywał wzroku od jej biustu więc pozwolenie mu zrobienia sobie masażu wiązało się z ryzykiem wzbudzenia w nim zbyt dużego podniecenia. Jeszcze gotów był zrobić jakieś głupstwo typu złapanie jej za pierś. Nie do końca wiedziałaby jak się wtedy zachować? Jak matka? Czy jak kobieta? Jako matka musiałaby go zdyscyplinować, ale jako kobieta bardzo pragnęła przeżyć coś podobnego. Młody, przystojny, wysportowany mężczyzna na jakiego wyrósł jej synek nie musiałby długo się starać by dostać zgodę na zabawę z jej piersiami. Ojciec juć tak dawno o nich zapomniał. A one wciąż pragnęły uwagi i pieszczot.
- Kiepsko go mama sobie urabia wtedy…. – odparł wyrywając ją z chwilowego zamyślenia.
- No wiesz synek….po tylu latach małżeństwa jeszcze tego by brakowało, żebym musiała sobie męża urabiać….
- No skoro nawet na masaż nie może go mama namówić….ja to bym mamie nie odmówił.
- Ah tak….no zobacz….to co….piszesz się?
- No ba…. – odparł zaskoczony propozycją mamy. Iwona dała się ponieść wyobraźni a ryzyko zrobienia przez niego jakiegoś głupstwa nagle strasznie zaczęło ją ciekawić. Zupełnie jakby chciała go tym sprowokować do działania. – Teraz od razu mama chce?
- No co ty synek….najpierw to się wykąpię…. – odrzekła a Rafałowi aż zatrzepotało serce. – Ojciec sobie pójdzie spać a ty będziesz miał pole do popisu….
- Spoko…. – rzekł starając się ukryć jakiekolwiek nadmierne oznaki radości. On i mama sam na sam w nocy. – A co w ogóle mam mamie wymasować? – palnął nagle.
- Nie to co pewnie chciałbyś najbardziej…. – odparła a Rafał ledwo ustał na nogach słysząc te słowa. Czuł, że w tej chwili czytała z niego jak z otwartej księgi.
- Yyyyy….a skąd mama wie co chciałbym mamie najbardziej wymasować?
- Hmm, pomyślmy….co młody mężczyzna taki jak ty chciałby wymasować dojrzałej kobiecie?
- Nie kobiecie, tylko mamie…. – poprawił ją a Iwona poczuła, że się rumieni.
- No tak….mamie….ale też kobiecie….w końcu jestem kobietą prawda?
- No jest mama….. – Rafał nie mógł się nie zgodzić.
- No właśnie…..i dobrze wiem co chętnie byś mi wymasował…. – odparła piorunując go spojrzeniem a on starał się jak mógł by nie skierować oczu na jej krągłe piersi którymi wydawało mu się, że jeszcze specjalnie potrząsa.
- Niby co takiego? – wybąkał ledwo czując jak zalewa go fala gorąca a twarz pulsowała tak, że mógł sobie jedynie wyobrazić jakiego strzelił buraka. Mama jednak nie zwracała uwagi na jego zażenowanie.
- To na co ostatnio tak często spoglądasz…..i widzę, że teraz też byś chciał…..ale boisz się, że zobaczę, prawda?
- Nie wiem o czym mama mówi….
- Oj myślę, że wiesz synek….i wiedz, że wcale mnie to nie denerwuje. Rozumiem to. Wiem doskonale co chodzi po głowach chłopakom w twoim wieku…..nie wiedziałam tylko, że wybierzesz sobie w tym celu mnie….tym bardziej mi schlebiasz…. – odparła nieco ciszej.
- Jak to? Nie czaję….nie przeszkadza mamie, że się na mamę…… - urwał w pół słowa bo słowo „napalam”, nie chciało mu przejść przez gardło.
- Oczywiście, że nie…..tak jak powiedziałam, nawet mi to schlebia, że mimo mojego wieku wciąż jeszcze wzbudzam zainteresowanie młodego mężczyzny….
- A co mama chce od swojego wieku….przecież jest mama zajebis…… - znowu urwał w pół słowa – to znaczy….
- Hehhe…..dzięki synek…..wiem co chciałeś powiedzieć….. – dokończyła za niego głaskając go po głowie. Rafał był już tak napalony, że gdyby nie to, że pragnął wymasować mamę, to od razu poleciałby do Karoliny i zerżnąłby ją ze wszystkich sił.
- W każdym razie…..chyba pójdę się sam szybko wykąpać…..nie będę przecież robił mamie masażu na brudasa….. – stwierdził po chwili. Poza tym, chciał trochę odsapnąć i w spokoju zebrać wszystkie myśli.
- Dobry pomysł….. – przyznała mama. Sama wyobraziła sobie jak ów masaż Rafał robi jej właśnie w wannie w której siedzą razem, rozebrani, on za jej plecami, masujący jej plecy, czasami zahaczał rękoma bardziej do przodu gdzie swobodnie dyndały sobie jej krągłe piersi. Już po chwili sama kazała mu je sobie wymasować, nie mogąc się doczekać by poczuć na nich ręce własnego syna. W dole pleców czuła jak jego kutas, twardy niczym kij baseballowy wbija się między jej pośladki zahaczając delikatnie o wejście do jej odbytu.
Gdy Rafał poszedł się kąpać, Iwona krzątając się po kuchni wyobrażała już sobie jak
w ramach wdzięczności masuje swojemu synkowi nabrzmiałe przyrodzenie klęcząc u jego stóp w wannie. Ręce w końcu zamieniła na usta twierdząc, że w ten sposób sprawi mu więcej radości. Dopiero po chwili doszło do niej, że wyobraża sobie, że robi loda własnemu dziecku. Niby powinno zrobić się jej głupio, ale zamiast tego myślała o tym dalej. Jakby się to na niej odbiło? Albo na nim, gdyby musiał żyć ze świadomością, że własna mama obciągała mu kutasa? Czy byłby zadowolony? Znając siebie na tyle, Iwona wiedziała, że umiała dość dobrze sprawiać przyjemność facetowi oralnie. Sprawnie posługiwała się ustami i językiem w zetknięciu z męskim członkiem a umiejętności mogłaby jej pozazdrościć nawet córka.
No właśnie…..Karolina. Ona wiedziała już doskonale co czai się w majtkach Rafała.
Mogłaby mamie sporo opowiedzieć na jego temat. Rafał przepchał nim jej dziurę tak porządnie, że nawet zasypiając myślała o jego fiucie i o tym, kiedy go znowu w sobie ugości. Mama była od tego daleka, ale już teraz podobne myśli przelatywały przez jej głowę. Nawet teraz odważyła się wyobrazić sobie jak zaciąga synka do sypialni i pozwala mu zasmakować prawdziwej rozkoszy. Położyła się na łóżku z rozłożonymi nogami a Rafał położył się na niej topiąc kutasa głęboko w jej rozgrzanej pochwie. Kochali się patrząc sobie głęboko w oczy. Matka i syn złączeni w jedno ciało w pełni świadomi tego, że uprawiają najbardziej zakazany seks jaki tylko istniał ale mimo to, szczęśliwi jak nigdy w życiu. Zupełnie jakby było to ich przeznaczeniem. Jakby w ten sposób mieli spędzić resztę życia. Podobnie jak jej mąż i córka którzy nagle pojawili się obok nich w łóżku robiąc dokładnie to samo. Darek posuwał Karolinkę jakby robił to od dawna, a jej jęki i wrzaski mieszały się z jej własnymi. Wizja grupowego seksu rodzinnego pojawiła się już w głowie każdego z nich. Najpierw był Rafał, potem ojciec, następnie Karolina, a teraz marzyła o nim i mama. To nie mógł być zwykły przypadek. Iwona próbowała pozbyć się tych myśli ale wizja męża posuwającego ich córkę tak bardzo utkwiła jej w głowie, że nie była w stanie tego zrobić. Darek trzymał Karolinę za jej długie blond włosy i rżnął od tyłu patrząc jednocześnie jak jego syn dyma obok matkę. Czy była to jedynie fantazja?
A może nawiedziła ją wizja przyszłości? Gdyby tylko dowiedziała się, że proces ten
już dawno się zaczął za sprawą Rafała i Karoliny którzy już teraz się ze sobą pieprzyli, byłaby przekonana, że tak właśnie będzie. Nagle zostałaby kochanką własnego syna a Karolina kochanką jej męża a skoro tak to pewnie i Rafał prędzej czy później skorzystałby z okazji i przeleciałby swoją siostrę. To by dopiero było wydarzenie…..nie dość, że oboje z Darkiem kochaliby się ze swoimi dziećmi, to jeszcze mogliby zobaczyć jak ich dzieci kochają się ze sobą na ich oczach! Po chwili nawiedziła ją podobna wizja w której oboje z mężem siedzieli sobie wygodnie na kanapie w salonie a Karolina z Rafałem stali przed nimi, to znaczy Rafał stał a Karolina klęczała u jego stóp i dawała rodzicom pokaz swoich umiejętności obciągając bratu kutasa. Zaraz potem dzieci podeszły do nich i zaczęły sprawiać przyjemność swoim rodzicom. Rafał wbił się mamie między nogi i zaczął lizać jej cipę a Karolina stawiała obok laskę tacie pokazując mu jak głębokie ma gardło. Iwona była świadoma urody swojej córki i nie raz udało jej się przyuważyć jak mąż na nią zerka. Tym bardziej więc łatwiej było jej wyobrazić sobie podobną scenę. Darek mógłby szybko zapomnieć, że to własna córka go dosiada gdyby uległ jej wdziękowi. Młoda, zgrabna, pełna energii, cycki i tyłek miała na miejscu, nic więc dziwnego, że zwracała na siebie uwagę. W tym także własnego taty…..
W końcu to właśnie Darek przerwał jej rozmyślania i fantazje dołączając do niej w
kuchni. Patrząc na męża Iwona zastanawiała się czy byłby w stanie pójść do łóżka z własną córką? Albo czy zaakceptowałby fakt, że ona sypia z ich synem? Jako, że przestali uprawiać seks ze sobą, albo robili to bardzo rzadko, być może przydałaby im się taka odmiana. Powiew świeżości, coś dla niej i dla niego. Co w tym wszystkim byłoby najlepsze? To, że zostałoby to w rodzinie. Co prawda na dzień dzisiejszy nie widziała się w łóżku z Rafałem ani chociażby jak się przed nim rozbiera ale widziała to w myślach i nie przeraziło ją to. A to był już sukces. Jeśli nie przerażała cię myśl, że mogłabyś być wyruchaną przez własnego syna…..to naprawdę jesteś na dobrej drodze do spełnienia tej fantazji. Iwonie robiło się ciepło w kroku na myśl o tym, że pokazuje synowi swoje gołe piersi, że ich dotyka, ściska, pieści. Myśl o tym, że ma przed oczami jego nabrzmiałego, sztywnego penisa i zamierza wziąć go do ust, sprawiała, że serce pompowało tyle adrenaliny, że kręciło jej się w głowie. Najbardziej jednak ciekawiła ją reakcja Rafała na to wszystko? Co pomyśli? Co zrobi? Co w ogóle powie? Jak się zachowa widząc nagą matkę gotową by spełnić każdą jego seksualną fantazję? Nie sposób było tego przewidzieć. W końcu nie była ona byle jaką laską, tylko jego matką. Kobietą która go urodziła, wychowała, i która teraz miałaby też wprowadzić go w dorosłe życie? Pokazać mu je w najdrobniejszych szczegółach, stać się tą która jako pierwsza da mu zaznać ciepła kobiecego ciała? Cóż by to było za poświęcenie.
- Padam z nóg….. – odezwał się w końcu Darek.
- No mnie też wymęczyło to sprzątanie….czekam aż Rafał wyjdzie, i idę się wykąpać…. – odparła Iwona.
- Ja tam się tylko szybko opłukam i idę spać…..jutro się wykąpię….
- Możesz wskoczyć ze mną jak chcesz….. – zaproponowała.
- Eeee…..nie mam siły…. – odrzekł. Propozycja kąpieli z nagą żoną nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. Rafał z pewnością by jej nie odmówił. A Darek pewnie też, gdyby propozycja wyszła od Karoliny a nie od niej – pomyślała sobie Iwona. Kąpiel z nagą mamą była pewnie marzeniem jej synka. Zapewne chciałby by umyła go tak jak wtedy gdy był niemowlakiem. Dokładnie i w każdym zakamarku, skupiając uwagę oczywiście na jego męskim organie, który od tamtego czasu znacznie powiększył swoje rozmiary. Potem z pewnością by się jej odwdzięczył. Umyłby mamie piersi, zapewne długo i mocno je pieszcząc, a także pochwę, wpychając w nią głęboko swoje żądne wrażeń palce. Kto wie jak taka kąpiel potoczyłaby się dalej? Zapewne skończyłaby się spektakularnym, pierwszym w historii rżnięciem z udziałem jej i jej syna. Dlaczego aż tak bardzo podniecała ją myśl o poczuciu zatapiającego się w jej cipie kutasa syna? Jeszcze wczoraj wydawało jej się to zwykłą fikcją a teraz nie mogła się opędzić od podobnych fantazji. Cały czas miała przed oczami obraz tego jak bierze on ją od tyłu gdzieś w kuchni czy w jej sypialni, albo jak trzyma w ustach jego penisa i zachłannie mu go obciąga. Nawet obecność męża nie sprawiała już, że przestawała o tym myśleć, wręcz przeciwnie. Wtedy wyobrażała sobie jak robi to z synem na jego oczach. Albo jak robią to we trójkę co było prawdziwym szaleństwem. Nagle jednak stało się to dla Iwony możliwością, a nie już tylko fantazją. Podniecenie wzmagało w niej z każdą minutą gdy o tym myślała. Wiedziała też, że jako matka powinna być daleka od podobnych myśli, ale z d**giej strony, która matka nie chce jak najlepiej dla własnego dziecka? Uszczęśliwić go, nawet za wszelką cenę. Nie chodziło tu w końcu o pieniądze, jakieś bajońskie sumy, które Rafał potrzebowałby od niej pożyczyć bądź po prostu dostać. Chodziło o bardziej przyziemne sprawy, znacznie łatwiejsze do spełnienia, przynajmniej w teorii. Gorzej z praktyką bo wymagałaby od niej działań które nie wywołują powszechnej aprobaty. Każdemu bowiem kto słyszał, że jakaś matka uprawiała seks z własnym synem wykręcało twarz w grymasie obrzydzenia. U Iwony jednak od kilku dni taki pomysł powodował wzrost napięcia seksualnego i prawdziwą chęć sprawdzenia możliwości jej synka w łóżku. Kwestie moralne takiego czynu hamowały póki co jej zapał i chęć pójścia na całość już teraz ale Iwona wypierała je tłumacząc większym dobrem, bo szczęście dziecka było dla niej ważniejsze niż to co ktoś powiedział, że jest złe. A seks to przecież nic złego. Był fantastyczny a z matką lub z synem mógłby zapewnić wrażenia o których nikomu się nawet nie śniło. Iwona była na takim etapie swojego życia, że każda nawet najmniejsza zmiana byłaby niczym świeża bryza znad morza.
Rafał tymczasem biorąc prysznic, stał w kabinie i marszczył sobie freda jak chyba
jeszcze nigdy wcześniej. Wszystko właśnie za sprawą mamy która nie tylko zaprosiła go na wieczorny masaż, ale też dała mu delikatnie do zrozumienia, że wie gdzie on patrzy gdy ona nie widzi. No i co najważniejsze to to, że jej to nie przeszkadza.
- Ohhh….nie przeszkadza ci mamo, że się na ciebie napalam…. – szeptał sobie pod nosem ściskając okrutnie nabrzmiałego penisa. – Więc będę to robił częściej…..ohhhh i jeszcze bardziej bezczelnie….będę ci się gapił na cycki….nawet przy ojcu….żebyś czuła na nich mój wzrok…..ohhh mamo……ależ mnie na ciebie wzięło….bardziej niż na Karolę….a przecież to ją posuwam…….tak tak, dobrze słyszałaś….twój synuś posuwa twoją córeczkę….i niedługo ciebie też posunę….wepchnę ci głęboko w cipę tego oto kutasa….tak samo jak siostrze….i uwierz mi mamo, nie pożałujesz…..będziesz jęczała jak szalona gdy będę w ciebie wchodził….mój chuj da ci tyle rozkoszy, że sama będziesz prosiła mnie o więcej…będziesz mi go ssała na własne życzenie…..ohhhh….. - mówił dalej, ale już w myślach wyobrażając sobie jak mama towarzyszy mu w kąpieli. Będąc w totalnej ekstazie widział w myślach jak trzyma ją rękoma za głowę pieprzy ją w szeroko otwartą buzię nie dając chwili na złapanie oddechu. Wpychał jej kutasa tak głęboko w gardło, że aż miała odruchy wymiotne jak laski które widział na różnych filmach.
W pewnym momencie gdy jego fantazje stały się już do przesady perwersyjne,
poczuł, że zaraz się spuści a za wszelką cenę chciał tego uniknąć, gdyż zeszłoby z niego całe napięcie które budowało się przez cały dzień. Przez dłuższą chwilę walczył z pokusą doprowadzenia się do wytrysku wyobrażając sobie jak posyła serię pocisków ze swojej spermy prosto na twarz mamy która robiła za tarczę. Dziesięć punktów jeśli trafisz do otwartej buzi, pięć jeśli uda ci się trafić w oko, policzki i czoło po jednym. Rafał miał świetnego cela….kilka razy udało mu się trafić prosto w dziesiątkę! W nagrodę mama wypolerowała mu broń za pomocą ust i języka. Z d**giej jednak strony wolał poczekać do czasu aż skończy robić mamie masaż. Któż wiedział czy nie szykuje ona dla niego jakiejś niespodzianki? Skoro wiedziała, że wzbudza w nim pożądanie, to może zrobi coś by choć w niewielkim stopniu je zaspokoić? W sumie już samo to, że będzie jej dotykał podczas masowania pleców, czy ramion, czego tam sobie mama zażyczy, będzie wystarczającym bodźcem. Boże jak on pragnął, żeby mama zrobiła coś to znaczyłoby, że również interesuje ją jakiś bliższy kontakt. Niech to będzie cokolwiek, słowo, gest….może masaż tak się jej spodoba, że będzie prosiła go o niego częściej? Za każdym kolejnym razem prosząc by wymasował jej coś innego….na przykład piersi, bądź pośladki…..to by było coś niesamowitego! Masowanie tych jej dużych cycków musiało być niezwykłym doświadczeniem. Zwłaszcza dla tak młodego chłopaka jak Rafał. W końcu jednak wypuścił kutasa z ręki i z ciężkim sercem poczekał aż mu opadnie, by móc wyjść z łazienki. Przyjdzie mu jeszcze poczekać aż rodzice również się wykąpią ale miał już na to plan.
Stwierdził, że wpadnie do Karoliny, bo w sumie jak ostatnio rozmawiali gdy opuszczał jej pokój to umówili się, że jeśli nie będzie jeszcze spała, to coś poświntuszą. Teraz w sumie przydałoby mu się, żeby siostrzyczka postawiła mu gałkę co jeszcze bardziej nastroiłoby go na później. Istniało jednak ryzyko, że wszystko mogłoby się skończyć w ustach Karoliny, bo z jej obciągania nie byłoby mu już tak łatwo zrezygnować jak z masturbacji. Dlatego stwierdził, że uda się do salonu. Tam przynajmniej będzie mama na którą dalej będzie mógł się zgrzewać. Zaraz po wyjściu w samych tylko bokserkach minął się na korytarzu z ojcem któremu widać było spieszno do łazienki.
- Kurde chłopie, już myślałem, że stamtąd nie wyjdziesz? Ileż można bić kapucyna? – zapytał robiąc sobie jak zwykle jaja z syna.
- Hahaha….ale śmieszne…. – odparł unosząc się swoim młodzieńczym ego – ja to mam ludzi od tego….
- Taa jasne….. – rzucił ojciec gdy już się minęli. – „Pewnie chciałbyś też, żeby ci matka zwaliła…” – usłyszał swój własny głos w myślach. Darek miał wrażenie, że fantazje jego syna na temat mamy były nie mniej wymowne co jego własne na temat córki. Wchodząc pod prysznic on także pogrążył się w swoich myślach i biorąc w rękę swojego kutasa, zaczął go sobie masować wyobrażając sobie swoją piękną córeczkę jak odwiedza ją w jej pokoju. Lecz nie po to by zapytać jak jej minął dzień. O nie….on przyszedł tam by go jej umilić za pomocą swojego nabrzmiałego penisa.
Trzepiąc sobie gruchę pod prysznicem bez żadnych wyrzutów sumienia wyobrażał
sobie jak Karolina zaprasza go do swojego łóżka od razu biorąc się za obciąganie mu pały. Widok córki trzymającej w ustach jego fujarę podniecał go tak bardzo, że o niczym nie marzył częściej i bardziej niż o tym, by zobaczyć to na własne oczy. Nawet pozwoliłby Iwonie zrobić to samo z Rafałem, gdyby chciała. Byleby tylko mieć córcię dla siebie. Ona była taka piękna….szczuplutka, z pokaźnym biustem, zapewne po mamie. Miała cudownie śliczną twarz, błękitne oczy, wystające kości policzkowe, zadarty nosek, i te wielkie usta. To właśnie one odgrywałyby kluczową rolę gdy Karolina sprawiałaby mu oralne przyjemności. I nie….wcale nie czuł się z tym źle. Jeśli tylko córka zrobiłaby to ze swojej własnej woli….to nie wahałby się ani sekundy. Wziąłby ją w każdym miejscu o każdej porze. Zdjął jej majtki i zatopił swojego członka głęboko w jej zapewne ciasnej, świeżutkiej norce. Zastanawiał się też, czy już to z kimś robiła? Czy znalazł się ten jeden szczęściarz któremu dane było przeżyć z nią cudowną noc w łóżku? Jeśli tak, to nawet teraz nie znając go, już mu zazdrościł i zrobiłby wszystko by znaleźć się na jego miejscu. Oczywiście Darek nie wiedział, że Karolinę posuwał nie kto inny, tylko Rafał. Jego syn, a jej rodzony brat. Ich dzieci popadły już w ten obłęd, który u niego i Iwony dopiero kiełkował. *********** stało się dla nich sposobem na życie, otworzyło drzwi do zupełnie innego świata, innego wymiaru.
W nim liczyła się tylko rozkosz sprawiana przez najbliższe ci osoby. Pragnienie spędzania czasu z najbliższymi i robienie z nimi wszystkiego na co tylko ma się ochotę. Karolina z Rafałem, wchodząc do tego świata nie spodziewali się, że będzie w nim tak cudownie. Teraz marzyli o tym by i ich rodzice dołączyli do nich. Muszą przekonać się, że ****************, czy rodzicem pozwala przeżyć coś tak niesamowitego, że nie da się tego opisać prostymi słowami. W ogóle nie da się tego opisać….trzeba to po prostu przeżyć. To była prawdziwa miłość w swej najczystszej postaci. Obecna od zawsze, od samego poczęcia. Idąc do łóżka z członkiem rodziny nie musiałaś się zastanawiać, czy robisz dobrze? Czy kochasz go, czy ją na tyle mocno by to zrobić? Nie…..tutaj po prostu wchodzisz do łóżka, z mamą, tatą, bratem, siostrą, córką, synem i wiesz, że łączy was bezgraniczna miłość która nigdy nie przeminie.
Wyszedłszy z łazienki, Rafał udał się na chwilę do swojego pokoju. Chciał pozbierać
myśli, które kłębiły mu się w głowie. Był tak napalony, że resztkami sił bronił się przed pójściem do pokoju siostry i rzuceniem się na nią. Miał tak olbrzymią ochotę zatopienia kutasa w jej wąskiej cipie, że jedynie myśl o masowaniu pleców mamie powstrzymywała go przed odbyciem z siostrą kolejnego kazirodczego stosunku.
Gdy Darek brał szybki prysznic, Iwona weszła mu do łazienki i sama zaczęła się
rozbierać. Patrząc jak to robi pomyślał sobie, że Rafał pewnie dużo by dał by ją teraz zobaczyć. Mimo iż była jego matką. Dla ojca stało się jasne, że jego młody syn zgrzewał się na nią nie mniej niż on sam na Karolinę. Skubany…..pewnie ruchnąłby ją przy pierwszej lepszej okazji. Tylko czy Iwona dałaby wsadzić sobie w cipę kutasa własnego syna? Darek spojrzał na krągłe piersi swojej żony, przekonany, że zrobiłyby na Rafale duże wrażenie. Podobnie zresztą jak jej tyłek na którego podziwianiu go przyłapał. Momentalnie w jego głowie pojawiła się wizja w której jego żona i syn kopulują ze sobą przy zlewie przy którym Iwona akurat stała, zmywając makijaż. Podszedł do niej owijając się w ręcznik i wsunął jej rękę między pośladki. Ku jego zaskoczeniu jej cipa była wilgotna i to tak jak dawno już nie była….
- Ojej……a ty kochanie coś się tak zmoczyła…. – zapytał wsuwając palca wgłąb jej pochwy.
- Tak dawno już tego nie robiliśmy, że moczę się na sam twój widok…. – odparła szukając jakiejś wymijającej odpowiedzi. Nie przyzna się przecież, że to wskutek fantazji o ich synu.
- No widzisz…..ta robota wysysa z nas całą energię….
- Chyba z ciebie…. – burknęła. – Ja jestem gotowa choćby teraz….. – dodała potrząsając pośladkami. – Może weźmiesz mnie przy zlewie, hmm?
- Spoko…..jeśli poświęcisz ze dwadzieścia minut na doprowadzenie mojego małego do stanu używalności…..
- A to bez tego już ci nie staje?
- Wiesz…..to już nie są czasy technikum, że stawał mi na sam widok twoich piersi….
- No właśnie widzę…. – odparła zniechęcona. Pewnie cycki Karoliny miałyby lepsze działanie…. – pomyślała sobie Iwona. Na widok nagiej córki pewnie od razu dostałby wzwodu i nie musiałaby mu ssać obwisłego kutasa tylko od razu zabrałaby się za postawiony maszt. – Pewnie gdybyś zobaczył jakieś inne cycki to stanąłby ci szybciej…..
- Hm? Co masz na myśli…..jakie inne cycki?
- No a kto jeszcze ma cycki w tym domu?
- Mówisz o Karolinie? Poważnie? – zdziwił się Darek.
- Oh, już nie udawaj…..tylko ślepiec by nie zauważył jak się na nią ślinisz….
- Co ty gadasz kochanie…..przecież to nasza córka….
- Którą pewnie nawet teraz posuwasz w myślach…..
- To nie prawda! – zaprzeczył. – A skoro już o tym mowa…..to zauważyłem jak cię dziś Rafał obczajał…..
- Wiem…..sama to zauważyłam….. – odparła spokojnie. – To w sumie normalne, mamy ********* w tym wieku, że wszystko będzie je teraz podniecało…..
- Ale on patrzył na ciebie jakby miał cię zaraz wziąć…..
- No i co? Wziął mnie? Raczej nie…..więc o co ci chodzi? – zapytała a Darek przez chwilę milczał jakby zastanawiał się czy zadać kolejne pytanie.
- A gdyby tak…..no wiesz….. – zaczął powoli – zaczął się do ciebie…..hmm…..
- Dobierać?
- No właśnie…..dobierać…..
- Myślisz, że nasz syn byłby na tyle szalony, żeby zacząć dobierać się do własnej matki? – zapytała pełnym zdaniem, jednocześnie wiedząc na jakieś dziewięćdziesiąt dziewięć procent, że by to zrobił.
- Nie wiem…..ale gdyby…..to ten…..co byś zrobiła? Gdyby stanął przed tobą ze spuszczonymi majtkami, trzymając w ręku twardego, młodego penisa….co byś zrobiła?
- Nie mam zielonego pojęcia….. – odpowiedziała szczerze Iwona. – A co chciałbyś, żebym zrobiła? Pozwoliła działać? – zapytała patrząc mężowi głęboko w oczy – chciałbyś, żebym przed nim uklękła i mu obciągnęła? Bo tak przecież robią kochające mamusie, prawda? Dbają o swoje dzieci….. – po tych słowach Darkowi naprawdę stanął.
- Huuuuhhhh kochanie…… - Darek zrzucił ręcznik a jego żonie ukazał się sterczący kutas.
- No ładnie….stanął ci bo wyobraziłeś sobie jak robię loda naszemu synowi?
- Heh…..na to wychodzi…. – odparł Darek z lekkim uśmiechem na twarzy. Wziął też kutasa w rękę i zaczął go sobie masować.
- Widzę, że jakoś specjalnie się tym nie przejąłeś…..
- Bo wiem, że to wszystko tylko fantazja….
- Doprawdy?
- Daj spokój kochanie….przecież oboje wiemy, że nigdy byś tego nie zrobiła….
- Ale chętnie byś coś takiego zobaczył, prawda? A skoro ja miałabym Rafała, ty pewnie zaraz poleciałbyś do Karoliny…..tak to sobie wymyśliłeś?
- Nic sobie nie wymyśliłem kochanie….. – zapewnił ją. – Po prostu ponosi nas fantazja….
- To nie zmienia jednak faktu, że ty napalasz się na naszą córkę, a nasz syn na mnie……
- Przyznaję, że nasza córka wyrosła na bardzo piękną i atrakcyjną młodą kobietę, ale stwierdzenie, że się na nią napalam, jest chyba trochę na wyrost….
- Ale fantazjujesz o niej? Mam rację? Przyznaj się…..to sama ci się do czegoś przyznam….
- Ah, tak? Do czego?
- Najpierw ty……przyznaj się, że fantazjujesz o naszej córce…..
- No dobrze….przyznaję się…..ale to naprawdę nic wielkiego…..
- Pieprzycie się? W tych fantazjach?
- Oh, proszę cię kochanie…..naprawdę musisz to wiedzieć…..
- Muszę i chcę…. – odparła a Darek nie wiedział co zrobić. Niewinna rozmowa przerodziła się nagle w spowiedź dotyczącą fantazji erotycznych dotyczących na dodatek ich własnych dzieci. – No to jak? Gdzie ją odwiedzasz? Albo ona ciebie? Pieprzysz ją w jej pokoju? W naszej sypialni? A może w salonie……
- W sumie to wszędzie….. – odparł nieco cichszym głosem, jakby się speszył.
- No proszę…..ładnie, ładnie…..a gdybym ci powiedziała, że nie skinę nawet palcem, jeśli naprawdę byś ją przeleciał, zrobiłbyś to?
- Że co? Mówisz teraz poważnie? Czy to dalej tylko fantazje?
- Mówię poważnie…..Zerżnąłbyś naszą córeczkę? Gdyby cię o to poprosiła? Albo przystała na twoją prośbę?
- Heh…..kochanie….. – Darek zaczął się wahać, nie wiedząc do końca czy żona pyta go poważnie czy tylko z nim igra?
- I tak wiem, że byś to zrobił…..chcę to tylko od ciebie usłyszeć…..
- Ale przecież to są nasze dzieci…..
- Które najwyraźniej same fantazjują o tym samym co my…..ostatnio odnoszę wrażenie, że każdy w tym domu ma ochotę przespać się z każdym….Rafał ze mną, Ty z Karoliną….
- A ty z Rafałem? - zapytał nagle – To do tego chciałaś mi się przyznać?
- Oczywiście….. – odparła bez ogródek. – Odkąd przyłapałam go na tym, że mi się przygląda…..i od razu ci powiem, że nie wiem, czy bym to z nim zrobiła, ale musiałabym się nieźle natrudzić, żeby oprzeć się takiej pokusie….miałam w życiu różnych partnerów, ale nigdy wyobrażałam sobie, że mogłabym to zrobić z własnym synem….aż do teraz. Teraz zamykam oczy i widzę jak to z nim robię. Jak mnie rozbiera, jak się pieścimy, kochamy…. – wyznała mężowi.
- Kurde…..widzę, że naprawdę nie żartujesz kochanie…. – zauważył Darek.
- Myślisz, że żartowałabym na taki temat?
- No….w sumie to nie….. – nastała chwila ciszy podczas której oboje pogrążyli się w myślach….. – no i co teraz? – zapytał w końcu.
- Co? No nic…..wiemy chociaż na czym stoimy…..
- Wiemy? Naprawdę? - zapytał zdziwiony – Nasze ********* mają na nas ochotę i właśnie okazuje się, że i my mamy ją na nie…..to teraz co, czekać tylko aż nakryję cię w łóżku z Rafałem?
- Albo ja ciebie z Karolą…..
- No ha, ha…..wiesz o czym my tu rozmawiamy?
- No wiem…..o kazirodztwie….. – odparła spokojnie Iwona. – Wiem, że jest zakazane i w ogóle…..ale Rafał z Karolą też to wiedzą….i pewnie na gadaniu się skończy…..chyba, że nagle zaczną do nas uderzać….z jakimiś niemoralnymi propozycjami…..
- No właśnie, co wtedy? Co robić w takiej sytuacji?
- Nie wiem…..chyba…..to co uznamy za słuszne….. – odparła Iwona. – Jedno musimy pamiętać, że jeśli któreś z nas się skusi, to nie będzie już odwrotu….nie cofniemy już tego. Rozumiesz?
- Aż za dobrze…. – odparł wyraźnie poruszony Darek. Nagle wizja seksu z córką przestała go tak podniecać jak dotąd, bo dotarło do niego to, że właśnie będzie musiał żyć z tą myślą już do końca. – Miejmy nadzieję, że nie przyjdą im do głów jakieś głupie pomysły.
- Heh…..na to bym nie liczyła….jeśli naprawdę o tym myślą, to prędzej czy później coś im strzeli…..i to od nas będzie zależało co z tym wtedy zrobimy….
- No to chyba musielibyśmy to ustalić? Nie uważasz? A nie, że jedno odmówi, d**gie się zgodzi i zrobi się niezłe zamieszanie…..
- No to……głosowanie….. – zaproponowała Iwona – Ręka w górę komu nie będzie przeszkadzało pakowanie kutasa w cipę własnej córce, ani goszczenie w swojej kutasa własnego syna? – I oboje unieśli ręce w górę. – Ojej….. – odparła nie kryjąc zaskoczenia Iwona.
- Fiu fiuuuu……nieźle……chyba trzeba będzie kupić rolety na okna…..żeby ktoś czasem nie zobaczył co tu się będzie wyprawiało…..
- Wiesz kochanie…..w sumie to tu może się nic nie wyprawiać…..
- Możliwe…..ale lepiej być ubezpieczonym, prawda?
- Albo unikać okien?
- Heheh…..kurde….naprawdę się na to zgodziliśmy? My…..z naszymi dziećmi…..łóżko, seks??
- Heh…..chyba tak…..jeśli kiedyś się odważą nas o to poprosić?
- A co jeśli my ich poprosimy?
- Nie…..to musi wyjść od nich…. – stwierdziła Iwona.
- Masz rację….. – odparł po chwili zastanowienia – jako rodzicom nie przystoi nam proponować takich rzeczy własnym dzieciom…..co innego zgodzić się na ich prośby…..
- **óż to…..i lepiej byłoby dla wszystkich gdyby nic takiego im do głowy nigdy nie przyszło…..
- Ale sama w to nie wierzysz, prawda?
- Mówiłam ci już…..nie wiem co im chodzi dokładnie po głowach. Może się po prostu na nas patrzą tak jak my na nich. Może to im wystarcza…..
- A myślisz……kurde…..a jeśli napalają się na siebie nawzajem? Myślisz, że ze sobą też mogliby to zrobić?
- Brat z siostrą? Nie wydaje mi się…… - odparła Iwona. – Ich relacje nigdy nie wyglądały na takie które mogłyby doprowadzić ich do łóżka…. – dodała pewna siebie, nie wiedząc, że Rafał z Karoliną mieli już na koncie przynajmniej trzy stosunki i masę wspólnych pieszczot….. – A co? Ty myślisz, że mogliby?
- Cholera ich wie…..co tam robią jak wracają z pracy?
- Heheh….teraz to naprawdę ponosi cię fantazja…..nie martw się. Nasze dzieci się ze sobą nie pieprzą tak jak to sobie wyobrażasz….
- Wcale sobie tego nie wyobrażam….
- Oczywiście, że tak…..nawet ja sobie to właśnie wyobraziłam…..
- Kurde…..wiesz co…..idę spać….bo już mnie zaczyna głowa od tego wszystkiego boleć….
- W porządku……ja się wykąpie i niebawem też przyjdę…. – „Najpierw jednak dam się wymasować synkowi” – dodała w myślach. Po tej krótkiej rozmowie z mężem miała ochotę rozebrać się przed Rafałem i kazać mu wymasować sobie piersi, pośladki i wszystko na co tylko miałby ochotę. Była tak zmotywowana, że mimo iż ustalili, że nie będą prowokować swoich dzieci ani namawiać ich na jakieś erotyczne zabawy, to miała ochotę tak synowi zakręcić w głowie, że ten nie wyszedłby z salonu nie opróżniwszy swoich jąder ze spermy którą Iwona już widziała jak wylewa się jej na piersi. Że też Darkowi nie przeszkadzał fakt, że ruchałaby się z własnym synem! No tak….on posuwałby za to swoją kochaną córeczkę, ale sam fakt, że zgodził się na to tak szybko jakby tylko na to czekał. W zasadzie bez słowa oddał żonę w ramiona syna, żeby tylko móc pieprzyć ich córkę. Co z d**giej strony Iwonie również nie wadziło. Jeśli tylko chce, może sobie pakować kutasa w jej młodziutką cipkę czy też usta…..sama nawet z chęcią to kiedyś zobaczy. Bardzo liczyła na wspólne rodzinne schadzki podczas których wszyscy będą się kochać otwarcie, między sobą, bez żadnego wstydu. Ona z synem, Darek z córką, Karolina z Rafałem i tak dalej….ależ cudownie byłoby zobaczyć jak ich dzieci kochają się na ich oczach….albo pokazać im jak robią to ich rodzice. Iwona tak się na tę myśl podnieciła, że fala gorąca która ją zalała sprawiła, że prawie osunęła się na nogach. W myślach widziała jak Karolina robi loda swojemu bratu a ich tata patrzy na nich waląc sobie przy tym konia.
Chciała przestać ale nie mogła. Dodała do fantazji samą siebie. Wyrwała córce
kutasa jej brata z ust i wypełniła nim swoje. Jej natomiast kazała obciągnąć tacie który musiał zadowalać się sam. Karolina z szerokim uśmiechem na twarzy klęknęła przed tatą i otworzyła szeroko usta. Chwilę później Darek wjechał w nie niczym buldożer i zaczął pieprzyć jakby dymał jej cipę. Iwona zaś starannie i z gracją opierdzielała lachę synkowi aż do momentu w którym ten wystrzelił gorącą spermą wgłąb jej gardła. Połknęła wszystko oblizując się kilkukrotnie. Nigdy wcześniej sperma jej tak nie smakowała. Dopiero teraz gdy skosztowała nasienia własnego syna, stwierdziła, że mogłaby ją pić codziennie. Chwilę później doszedł jej mąż zalewając swoją spermą całą twarz ich córki którą następnie ręką rozsmarował po całej jej powierzchni. Na koniec wepchnął jej w usta ubrudzone palce by mu je dokładnie oblizała. Karolina ssała je zachłannie a rękoma wciąż waliła tacie konia. Była niewyżyta. Wciąż było jej mało. Iwona podeszła do niej i zaczęła robić jej palcówkę. Oczy matki i córki spotkały się ze sobą gdy palce tej starszej wbijały się wgłąb łona tej młodszej. Karolina nie była bierna…..zaczęła bawić się piersiami swojej mamy, liżąc je i ssając sutki. Chwilę później sama zaczęła robić mamie palcówkę, lecz znacznie mocniejszą. Pchała palce na maksa w jej wnętrze, zupełnie jakby chciała jej pokazać, że to ona jest lepsza w te klocki. Rafał z tatą stali teraz z boku i przyglądając się scenie w której matka z córką wpychają sobie palce w cipy trzepali sobie kutasy które na nowo zaczęły im stawać. Ich twarze wyrażały prawdziwy podziw, zwłaszcza gdy Karolina zerwała szyk i stanęła za mamą z zamiarem wypalcowania jej od tyłu. Iwona stanęła więc przy stole i wypięła pupę zginając nogi w kolanach. Myśl o tym, że własne dzieci obserwują ją w takiej pozycji była wręcz porażająca. Chwilę potem wyobraziła sobie jak córka wpycha jej dłoń od tyłu w cipę która tak się rozciągnęła, że zmieściła ją aż po sam nadgarstek! Darek z synem tak się tym widokiem podniecili, że widząc iż Karolina ma zajęte tylko ręce a nie usta, podeszli do niej i zaczęli jeden po d**gim wpychać w nie swoje kutasy. Oba na raz też próbowali ale mieli je na tyle duże, że nawet pojemne usta Karoliny nie były w stanie ich pomieścić. Widząc to oczyma swej wyobraźni Iwona zaczęła coraz intensywniej pocierać swoją cipkę. Była już tak nagrzana, że jedyne czego pragnęła to by wypełnił ją twardy kutas. Obojętnie męża….czy też syna. Chociaż to z tym d**gim była za chwilę umówiona, wiedziała, że nie będzie mogła spełnić jeszcze tego marzenia. I nie było ono już tylko jego marzeniem, ale jej także. Pragnęła odbyć stosunek ze swym synem. Pójść z nim do łóżka i kochać się jakby byli prawdziwymi kochankami a nie najbliższą rodziną. Chociaż kiedy już to zrobią to siłą rzeczy zostaną kochankami. Nie byli przecież parą ani małżeństwem. Jedynie rodziną. Boże….. – myślała sobie. – Będę kochanką własnego syna…. – mówiła do siebie w głowie gdy palce wypełniały jej pochwę. A wtedy jej córka zostanie kochanką jej męża. No i być może brata również. A może i jej własną. I każdy będzie swoim kochankiem bo będą się pieprzyć ze sobą bez ograniczeń.
- Oh synku….tak bardzo chcę, żebyś mnie przeleciał….. – odważyła się wyszeptać te słowa po raz pierwszy poza swą wyobraźnią. – I wiem, że ty też mnie chcesz…..chcesz mi go wsadzić…..widzę to po tobie….marzy ci się cipka mamusi….i pewnie nie tylko ona….loda też byś pewnie chciał, żebym ci zrobiła…..ja też tego chcę…..poczuć w mych ustach twą męskość…..jaka by nie była zajmę się nią najlepiej jak tylko potrafię…..obiecuję ci to…..! Ohh co ja wyprawiam….. – rzekła nagle wyjmując palce z pochwy i wracając do rzeczywistości. Na chwilę zrobiło jej się wstyd, że masturbowała się wyobrażając sobie to wszystko, ale potem ciało znowu dało o sobie znać i uczucie zażenowania zniknęło jak ręką odjął. Znowu wróciła chęć na kazirodczy seks z Rafałem. Co więcej marzyło jej się też zobaczyć jak Darek pierdoli ich córkę! Albo jak pierdolą ją we dwójkę i obaj spuszczają się na jej śliczną buźkę.......
発行者 AgaFM
6年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅