List Aliny - znaleziony.
Cześć.
Chciałeś wiedzieć jak to było, jak to się stało. Nie wiem czy powinnam pisać, ale i tak już dużo powiedziałam. Otóż tak jak wiesz, jestem rozwiedziona. Nie układało nam się. W późniejszym czasie w seksie również. W zasadzie zrezygnowałam z niego. Jeszcze w trakcie małżeństwa, kiedy to był zupełnie przypadkowy i taki, który jemu przynosił zadowolenie. Wtedy też odkryłam przyjemność masturbacji. Nie robiłam tego często, a raczej coraz rzadziej. Kiedy zostaliśmy już sami, nie zwracałam uwagi na niego, na jego zachowanie. Zresztą na swoje też. Pracowałam, człowiek przychodził do domu, zwykłe zajęcia i zwykłe zachowanie, domowe. Dopiero kiedy znalazłam swoją bieliznę w jego pokoju coś mi zaczęło kiełkować. Po prostu zajęłam się pracą, a nie nim. Przeoczyłam jego dorastanie.
Zignorowałam to trochę, ale też zaczęłam obserwację. Coraz częściej znajdowałam części swojej garderoby. No i chyba wtedy też powróciły myśli o seksie. Przypomniałam sobie masturbację, łapałam się na tym, że myślałam o tym jak on to robi. Obserwowałam go i widziałam, że spogląda w dekolt, spogląda na nogi. Wtedy niekiedy znikał w pokoju czy też w łazience na dłuższe chwile. Czasami bywałam w negliżu, w samej bieliźnie. Coraz częściej też ulegałam podnieceniu. Kiedyś po jego wyjściu z łazienki znalazłam swoje majteczki, oczywiście zmoczone. Przeżyłam wtedy swoją wspaniałą masturbację. Ale nadal nie było odwagi na nic.
No i któregoś, pięknego dnia zdarzyła się nieodpowiednia chwila, w nieodpowiednim czasie. Zobaczyłam to. Weszłam do pokoju i nie mogłam się wycofać. Siedział, właściwie leżał i miał w ręku moje majteczki, a na swoim członku moje rajstopy. Kiedy mnie zobaczył starał się zakryć i schować wszystko. Nie wyszło mu to. Przysiadłam się i powiedziałam, żeby oddał mi rzeczy. Spytałam sie głupio dlaczego to robi. Otrzymałam odpowiedź, że z mojego powodu, że go podniecałam. Sięgnęłam po swoje rzeczy i wtedy od niechcenia dotknęłam go. Nakryłam go dłonią. Nie był już duży, ze stresu zmalał, ale pod moją dłonią znowu zaczął odżywać. Objęłam go dłonią, czuć było pulsowanie. Ściągnęłam skórkę i zaczęłam powoli masować. Nie patrzyłam na niego, patrzyłam na jego członka. Robił sie coraz większy i twardszy. On dotknął moich piersi, po czym spytał czy może wsunąć dłoń pod bluzkę. Nic się nie odezwałam, głupio mi było, ale miałam go w dłoni. Coś o czymś myślałam. Czułam jak wsuwa i opuszcza pod nią miseczkę. Sutki już były podniecone, zrobiły się większe, kiedy je dotknął poczułam między udami ciepło i motyle w brzuchu. Siedziałam przy nim i czułam jak uda bezwiednie odchodzą od siebie. Spytał się czy czuję się podniecona. Przytaknęłam. Wysunął dłoń spod bluzki i dotknął nogi, zaczął mi ją gładzić i wtedy doznał orgazmu. Wytrysnęła do góry sperma, miałam całą dłoń w niej. Wtedy przyszło jakieś opamiętanie i wyszłam, a w zasadzie uciekłam do swojego pokoju. Wytarłam dłoń w chusteczkę i chciałam się schować w najciemniejszy kąt. Wiedziałam, że zrobiłam coś co nie powinnam, ale to było silniejsze, no i czułam podniecenie, ale nie chciałam nic robić. Wstyd mi było.
Nie wiem, dlaczego Ci to napisałam, nie powinnam.
Alina
Chciałeś wiedzieć jak to było, jak to się stało. Nie wiem czy powinnam pisać, ale i tak już dużo powiedziałam. Otóż tak jak wiesz, jestem rozwiedziona. Nie układało nam się. W późniejszym czasie w seksie również. W zasadzie zrezygnowałam z niego. Jeszcze w trakcie małżeństwa, kiedy to był zupełnie przypadkowy i taki, który jemu przynosił zadowolenie. Wtedy też odkryłam przyjemność masturbacji. Nie robiłam tego często, a raczej coraz rzadziej. Kiedy zostaliśmy już sami, nie zwracałam uwagi na niego, na jego zachowanie. Zresztą na swoje też. Pracowałam, człowiek przychodził do domu, zwykłe zajęcia i zwykłe zachowanie, domowe. Dopiero kiedy znalazłam swoją bieliznę w jego pokoju coś mi zaczęło kiełkować. Po prostu zajęłam się pracą, a nie nim. Przeoczyłam jego dorastanie.
Zignorowałam to trochę, ale też zaczęłam obserwację. Coraz częściej znajdowałam części swojej garderoby. No i chyba wtedy też powróciły myśli o seksie. Przypomniałam sobie masturbację, łapałam się na tym, że myślałam o tym jak on to robi. Obserwowałam go i widziałam, że spogląda w dekolt, spogląda na nogi. Wtedy niekiedy znikał w pokoju czy też w łazience na dłuższe chwile. Czasami bywałam w negliżu, w samej bieliźnie. Coraz częściej też ulegałam podnieceniu. Kiedyś po jego wyjściu z łazienki znalazłam swoje majteczki, oczywiście zmoczone. Przeżyłam wtedy swoją wspaniałą masturbację. Ale nadal nie było odwagi na nic.
No i któregoś, pięknego dnia zdarzyła się nieodpowiednia chwila, w nieodpowiednim czasie. Zobaczyłam to. Weszłam do pokoju i nie mogłam się wycofać. Siedział, właściwie leżał i miał w ręku moje majteczki, a na swoim członku moje rajstopy. Kiedy mnie zobaczył starał się zakryć i schować wszystko. Nie wyszło mu to. Przysiadłam się i powiedziałam, żeby oddał mi rzeczy. Spytałam sie głupio dlaczego to robi. Otrzymałam odpowiedź, że z mojego powodu, że go podniecałam. Sięgnęłam po swoje rzeczy i wtedy od niechcenia dotknęłam go. Nakryłam go dłonią. Nie był już duży, ze stresu zmalał, ale pod moją dłonią znowu zaczął odżywać. Objęłam go dłonią, czuć było pulsowanie. Ściągnęłam skórkę i zaczęłam powoli masować. Nie patrzyłam na niego, patrzyłam na jego członka. Robił sie coraz większy i twardszy. On dotknął moich piersi, po czym spytał czy może wsunąć dłoń pod bluzkę. Nic się nie odezwałam, głupio mi było, ale miałam go w dłoni. Coś o czymś myślałam. Czułam jak wsuwa i opuszcza pod nią miseczkę. Sutki już były podniecone, zrobiły się większe, kiedy je dotknął poczułam między udami ciepło i motyle w brzuchu. Siedziałam przy nim i czułam jak uda bezwiednie odchodzą od siebie. Spytał się czy czuję się podniecona. Przytaknęłam. Wysunął dłoń spod bluzki i dotknął nogi, zaczął mi ją gładzić i wtedy doznał orgazmu. Wytrysnęła do góry sperma, miałam całą dłoń w niej. Wtedy przyszło jakieś opamiętanie i wyszłam, a w zasadzie uciekłam do swojego pokoju. Wytarłam dłoń w chusteczkę i chciałam się schować w najciemniejszy kąt. Wiedziałam, że zrobiłam coś co nie powinnam, ale to było silniejsze, no i czułam podniecenie, ale nie chciałam nic robić. Wstyd mi było.
Nie wiem, dlaczego Ci to napisałam, nie powinnam.
Alina
6年前