Ciotka Magda
Mam na imię Mateusz, obecnie 28 lat, opowiem wam dziś historię, która zdarzyła się kilka lat temu...
Obiektem tego opowiadania jest moja ciocia, Magda, obecnie 43 letnia kobieta, wtedy jeszcze zbliżała się do 40-stki. Bardzo zadbana jak na swój wiek, ćwiczy na siłowni i stara się zdrowo odżywiać. 168cm wzrostu, długie blond włosy i świetne pełne cycki (rozmiar stanika 80D). Od najmłodszych lat była obiektem mojego pożądania, zawsze podobały mi się starsze kobiety, a widok jej ciała wyeksponowanego w obcisłej sukience często zmuszał mnie do zaopiekowania się moim przyjacielem w dyskretnym miejscu... Magda mieszkała wraz ze swoim mężem w domu 3km ode mnie, czasem wpadałem do niej, gdy potrzebowała pomocy, bo jej mąż - kierowca tira, często wyjeżdżał w trasy...
Pewnego razu zadzwoniła do mnie czy mógłbym pomóc jej przy składaniu mebli, bo sama sobie nie daje rady... Zgodziłem się od razu. Przyjechałem około 19, otworzyła mi ciotka ubrana w bluzkę z lekkim dekoltem i krótkie obcisłe szorty. Ów widok robił wrażenie i delikatnie pobudził mojego małego, ale zabrałem się do roboty... Zaczęliśmy składać meblościankę, czasem ukradkiem zerkałem na jej cycki, gdy pochylała się przytrzymując część zestawu... Ale radość ta nie trwała długo, bo uporaliśmy się z tym bardzo szybko, a Magda oznajmiła:
- Dziękuje Ci, poczekasz na mnie chwile, muszę wziąć prysznic?
- Pewnie! - odpowiedziałem natychmiastowo
W głowie od razu pojawiły się dwie wizje: jedna z nich to spróbować ukradkiem podejrzeć jak się rozbiera w łazience, a d**ga to aby zerknąć do jej laptopa w poszukiwaniu ciekawych materiałów do wieczornych zabaw z moim kutasem... Postanowiłem wybrać opcję nr 2 i po chwili, gdy weszła do łazienki sięgnąłem do laptopa, który stał na stole... Uff, nie ma hasła, mam szczęście - pomyślałem w duchu, po czym postanowiłem poszukać ciekawych fotek... W tym momencie przyszedł mail... Otworzyłem pocztę w Outlooku i zauważyłem, że moja ciotka konwersuje od jakiegoś czasu z jakimś młodym chłopakiem... Na dodatek wysyła mu swoje zdjęcia w seksownej bieliźnie... Przez chwilę się oburzyłem i miałem ochotę poinformować o tym jej męża, ale przyszedł mi do głowy ciekawy plan... Skopiowałem maile wraz ze zdjęciami na mój dysk Google i wyłączyłem laptop, akurat Magda kończyła się myć...
- Napijesz się czegoś? - zapytała zawiązując ręcznik na głowie
- Wiesz co, muszę już iść, kolega miał awarię samochodu i muszę mu pomóc - rzuciłem na odchodne
- No nic, trudno, dziękuje raz jeszcze - odparła
- Nie ma sprawy, pa - mówiąc przytuliłem się mocno do ciotki, zgniatając jej piersi, w myślach wiedząc, że wkrótce się nimi dokładnie zajmę...
CZĘŚĆ 2
Od ostatniej sytuacji minął tydzień, podczas którego skrupulatnie układałem swój plan mający na celu zaliczeniu mojej seksownej ciotki... Miałem niezbite dowody na jej zdradę, co samo w sobie pozwoliło by mi na szantaż typu: seks albo Twój maż się dowie o wszystkim, jednak ja chciałem rozegrać to bardziej ciekawie...
Był piątek, godzina 17, Magda była sama w domu, jej mąż miał wrócić z miesięcznej trasy dopiero za tydzień, miała wielką ochotę na seks, jednakże *********** zdradzać męża fizycznie, rozładowywała się podczas wirtualnego seksu ze swoim młodym kochankiem. Podczas gdy relaksowała się wsuwając jedną dłoń pod spodenki, a d**gą pod luźną koszulkę ugniatając swoje duże piersi, myśląc przy tym o tym młodym samcu z internetu, dostała wiadomość sms od nieznanego numeru...
- Mam dowody na to, że zdradzasz swojego męża, zrobisz co każę, albo dowie się co robisz pod jego nieobecność.
Zamurowało ją, nie wiedziała kto to może być, jednocześnie obawiała się, że jej mąż dowie się o wszystkim... Po chwili otrzymała kolejną wiadomość, był to MMS w którym były screeny maili i jej prawie nagie zdjęcia, które wysyłała do kochanka. Serce zaczęło jej bić co raz szybciej, wiedziała że musi negocjować z tym tajemniczym kimś...
- Czego chcesz?! Pieniędzy? Ile? - odpisała poddenerwowana
- Dowiesz się wszystkiego w swoim czasie... Ubierz się seksownie i o 19 wyjdź przed domu, będzie czekać taksówka, wsiądź do niej, usiądź obok kierowcy i o nic nie pytaj.
Nie spodziewała się takiej odpowiedzi... Ale wiedziała też, że nie ma wyjścia, jej związek był dla niej najważniejszy i była gotowa zrobić wiele, by go uratować... Z jednej strony bała się całej sytuacji, z d**giej trochę kręciły ją takie tajemnicze intrygi... Postanowiła założyć cienkie czarne rajstopy, krótką czarną obcisłą spódniczkę i białą bluzkę z dużym dekoltem, do tego koronkowa czarna bielizna i szpilki. Punkt 19 wyszła sprzed bloku i kierowała się do stojącej taksówki...
Taksówkarz był moim kolegą ze szkoły, poprosiłem go o kurs, oferując 100zł i tajemniczy "gratis", który miał być niespodzianką...Dodatkowo poprosiłem, aby nie odzywał się ani słowem, bo to niespodzianka i nie może zdradzić kto zlecił kurs. Zgodził się bez problemu.
Magda wsiadła do taksówki, usiadła obok kierowcy zgodnie z wytycznymi... Do celu mieli 5km, podróż dłużyła się jej niesamowicie, serce biło szybko, nie wiedziała czego ma się spodziewać... W połowie drogi dostała sms-a:
-Jak dojedziesz na miejsce masz obciągnąć taksówkarzowi przed wyjściem z taksówki
Zatkało ją po raz kolejny... Po chwili odpisała:
-Co kurwa?! Chyba Cię pojeb***
-Milcz suko i rób co mówię, bo Twój mąż się dowie o wszystkim!
Myśli kłębiły jej się w głowie i nie wiedziała już co robić... Ale skoro zaczęła tą "grę" musiała grać do końca... Nadszedł kolejny sms:
-Masz na to 15 minut, ma się spuścić, a Ty masz wszystko połknąć, albo się wyrobisz albo kończymy zabawę.
No świetnie pomyślała, jeszcze mam to zrobić na czas kurwa... Ale nie było wyjścia, taksówkarz zatrzymał się na nieoświetlonym parkingu przy drodze oznajmiając:
-Jesteśmy na miejscu
Magda chwili się zastanawiała, po czym zaczęła gładzić po udzie owego kierowcę, przysuwając swoje usta do niego... Początkowo nie wiedział co robić, jednak po chwili zrozumiał, że chodzi pewnie o gratis... Po chwili pocałunków, szybko rozpięła pasek jego spodni i wyciągnęła kutasa. Wiedziała, że musi zrobić to szybko, więc przeszła od razu do konkretów. Szybko przesunęła językiem od podstawy do góry i zaczęła ssać, powoli biorąc go co raz głębiej do ust, podczas gdy dłonie bawiły się jądrami. Czuła jak jego pała osiąga co raz większe rozmiary, nie mieszcząc się jej w buzi, zmuszając do dławienia się, choć był to jedyny sposób, aby zmieścić się w żądanym czasie... Trochę ją to podniecało, ale była skupiona na tym, aby osiągnąć cel. Chwyciła ustami główkę i wirowała po niej językiem, kolega był już na maksa podniecony i złapał ją włosy po czym wystrzelił ładunek cały wprost do jej ust... Posłusznie wszystko połknęła, poprawiła włosy i wyszła bez słowa z taksówki. Miała mieszane uczucia, właśnie obciągnęła jakiemuś obcemu typowi, ale rozmyślania przerwał jej kolejny sms:
-Dobrze się spisałaś dziwko, 200m dalej jest hotel, pokój 216, kod do drzwi 4531#, wejdź tam i czekaj na dalsze instrukcje.
Udała się wedle wskazówek do hotelu, recepcja była pusta, wjechała windą na d**gie piętro i weszła do pokoju wpisując owy kod. Pokój był średniej wielkości, jednak jej uwagę przykuło duże łóżko oraz kajdanki wraz z opaską na oczy znajdujące się na pościeli... W ten po raz kolejny zawibrował telefon z wiadomością:
-Weź prysznic, umyj zęby, a następnie załóż opaskę na oczy i kajdanki. Niedługo przyjdę...
Po przeczytaniu tej wiadomości rozglądnęła się po pokoju i zauważyła kamerę w rogu pokoju... Wiedziała, że nie ma innego wyjścia jak zrobić to co napisał jej "Pan", umyła się, odświeżyła usta po wcześniejszym obciąganiu, ubrała się w swój początkowy strój i usiadła na łóżko z założoną opaską na oczach i dłońmi skutymi kajdankami...
Obiektem tego opowiadania jest moja ciocia, Magda, obecnie 43 letnia kobieta, wtedy jeszcze zbliżała się do 40-stki. Bardzo zadbana jak na swój wiek, ćwiczy na siłowni i stara się zdrowo odżywiać. 168cm wzrostu, długie blond włosy i świetne pełne cycki (rozmiar stanika 80D). Od najmłodszych lat była obiektem mojego pożądania, zawsze podobały mi się starsze kobiety, a widok jej ciała wyeksponowanego w obcisłej sukience często zmuszał mnie do zaopiekowania się moim przyjacielem w dyskretnym miejscu... Magda mieszkała wraz ze swoim mężem w domu 3km ode mnie, czasem wpadałem do niej, gdy potrzebowała pomocy, bo jej mąż - kierowca tira, często wyjeżdżał w trasy...
Pewnego razu zadzwoniła do mnie czy mógłbym pomóc jej przy składaniu mebli, bo sama sobie nie daje rady... Zgodziłem się od razu. Przyjechałem około 19, otworzyła mi ciotka ubrana w bluzkę z lekkim dekoltem i krótkie obcisłe szorty. Ów widok robił wrażenie i delikatnie pobudził mojego małego, ale zabrałem się do roboty... Zaczęliśmy składać meblościankę, czasem ukradkiem zerkałem na jej cycki, gdy pochylała się przytrzymując część zestawu... Ale radość ta nie trwała długo, bo uporaliśmy się z tym bardzo szybko, a Magda oznajmiła:
- Dziękuje Ci, poczekasz na mnie chwile, muszę wziąć prysznic?
- Pewnie! - odpowiedziałem natychmiastowo
W głowie od razu pojawiły się dwie wizje: jedna z nich to spróbować ukradkiem podejrzeć jak się rozbiera w łazience, a d**ga to aby zerknąć do jej laptopa w poszukiwaniu ciekawych materiałów do wieczornych zabaw z moim kutasem... Postanowiłem wybrać opcję nr 2 i po chwili, gdy weszła do łazienki sięgnąłem do laptopa, który stał na stole... Uff, nie ma hasła, mam szczęście - pomyślałem w duchu, po czym postanowiłem poszukać ciekawych fotek... W tym momencie przyszedł mail... Otworzyłem pocztę w Outlooku i zauważyłem, że moja ciotka konwersuje od jakiegoś czasu z jakimś młodym chłopakiem... Na dodatek wysyła mu swoje zdjęcia w seksownej bieliźnie... Przez chwilę się oburzyłem i miałem ochotę poinformować o tym jej męża, ale przyszedł mi do głowy ciekawy plan... Skopiowałem maile wraz ze zdjęciami na mój dysk Google i wyłączyłem laptop, akurat Magda kończyła się myć...
- Napijesz się czegoś? - zapytała zawiązując ręcznik na głowie
- Wiesz co, muszę już iść, kolega miał awarię samochodu i muszę mu pomóc - rzuciłem na odchodne
- No nic, trudno, dziękuje raz jeszcze - odparła
- Nie ma sprawy, pa - mówiąc przytuliłem się mocno do ciotki, zgniatając jej piersi, w myślach wiedząc, że wkrótce się nimi dokładnie zajmę...
CZĘŚĆ 2
Od ostatniej sytuacji minął tydzień, podczas którego skrupulatnie układałem swój plan mający na celu zaliczeniu mojej seksownej ciotki... Miałem niezbite dowody na jej zdradę, co samo w sobie pozwoliło by mi na szantaż typu: seks albo Twój maż się dowie o wszystkim, jednak ja chciałem rozegrać to bardziej ciekawie...
Był piątek, godzina 17, Magda była sama w domu, jej mąż miał wrócić z miesięcznej trasy dopiero za tydzień, miała wielką ochotę na seks, jednakże *********** zdradzać męża fizycznie, rozładowywała się podczas wirtualnego seksu ze swoim młodym kochankiem. Podczas gdy relaksowała się wsuwając jedną dłoń pod spodenki, a d**gą pod luźną koszulkę ugniatając swoje duże piersi, myśląc przy tym o tym młodym samcu z internetu, dostała wiadomość sms od nieznanego numeru...
- Mam dowody na to, że zdradzasz swojego męża, zrobisz co każę, albo dowie się co robisz pod jego nieobecność.
Zamurowało ją, nie wiedziała kto to może być, jednocześnie obawiała się, że jej mąż dowie się o wszystkim... Po chwili otrzymała kolejną wiadomość, był to MMS w którym były screeny maili i jej prawie nagie zdjęcia, które wysyłała do kochanka. Serce zaczęło jej bić co raz szybciej, wiedziała że musi negocjować z tym tajemniczym kimś...
- Czego chcesz?! Pieniędzy? Ile? - odpisała poddenerwowana
- Dowiesz się wszystkiego w swoim czasie... Ubierz się seksownie i o 19 wyjdź przed domu, będzie czekać taksówka, wsiądź do niej, usiądź obok kierowcy i o nic nie pytaj.
Nie spodziewała się takiej odpowiedzi... Ale wiedziała też, że nie ma wyjścia, jej związek był dla niej najważniejszy i była gotowa zrobić wiele, by go uratować... Z jednej strony bała się całej sytuacji, z d**giej trochę kręciły ją takie tajemnicze intrygi... Postanowiła założyć cienkie czarne rajstopy, krótką czarną obcisłą spódniczkę i białą bluzkę z dużym dekoltem, do tego koronkowa czarna bielizna i szpilki. Punkt 19 wyszła sprzed bloku i kierowała się do stojącej taksówki...
Taksówkarz był moim kolegą ze szkoły, poprosiłem go o kurs, oferując 100zł i tajemniczy "gratis", który miał być niespodzianką...Dodatkowo poprosiłem, aby nie odzywał się ani słowem, bo to niespodzianka i nie może zdradzić kto zlecił kurs. Zgodził się bez problemu.
Magda wsiadła do taksówki, usiadła obok kierowcy zgodnie z wytycznymi... Do celu mieli 5km, podróż dłużyła się jej niesamowicie, serce biło szybko, nie wiedziała czego ma się spodziewać... W połowie drogi dostała sms-a:
-Jak dojedziesz na miejsce masz obciągnąć taksówkarzowi przed wyjściem z taksówki
Zatkało ją po raz kolejny... Po chwili odpisała:
-Co kurwa?! Chyba Cię pojeb***
-Milcz suko i rób co mówię, bo Twój mąż się dowie o wszystkim!
Myśli kłębiły jej się w głowie i nie wiedziała już co robić... Ale skoro zaczęła tą "grę" musiała grać do końca... Nadszedł kolejny sms:
-Masz na to 15 minut, ma się spuścić, a Ty masz wszystko połknąć, albo się wyrobisz albo kończymy zabawę.
No świetnie pomyślała, jeszcze mam to zrobić na czas kurwa... Ale nie było wyjścia, taksówkarz zatrzymał się na nieoświetlonym parkingu przy drodze oznajmiając:
-Jesteśmy na miejscu
Magda chwili się zastanawiała, po czym zaczęła gładzić po udzie owego kierowcę, przysuwając swoje usta do niego... Początkowo nie wiedział co robić, jednak po chwili zrozumiał, że chodzi pewnie o gratis... Po chwili pocałunków, szybko rozpięła pasek jego spodni i wyciągnęła kutasa. Wiedziała, że musi zrobić to szybko, więc przeszła od razu do konkretów. Szybko przesunęła językiem od podstawy do góry i zaczęła ssać, powoli biorąc go co raz głębiej do ust, podczas gdy dłonie bawiły się jądrami. Czuła jak jego pała osiąga co raz większe rozmiary, nie mieszcząc się jej w buzi, zmuszając do dławienia się, choć był to jedyny sposób, aby zmieścić się w żądanym czasie... Trochę ją to podniecało, ale była skupiona na tym, aby osiągnąć cel. Chwyciła ustami główkę i wirowała po niej językiem, kolega był już na maksa podniecony i złapał ją włosy po czym wystrzelił ładunek cały wprost do jej ust... Posłusznie wszystko połknęła, poprawiła włosy i wyszła bez słowa z taksówki. Miała mieszane uczucia, właśnie obciągnęła jakiemuś obcemu typowi, ale rozmyślania przerwał jej kolejny sms:
-Dobrze się spisałaś dziwko, 200m dalej jest hotel, pokój 216, kod do drzwi 4531#, wejdź tam i czekaj na dalsze instrukcje.
Udała się wedle wskazówek do hotelu, recepcja była pusta, wjechała windą na d**gie piętro i weszła do pokoju wpisując owy kod. Pokój był średniej wielkości, jednak jej uwagę przykuło duże łóżko oraz kajdanki wraz z opaską na oczy znajdujące się na pościeli... W ten po raz kolejny zawibrował telefon z wiadomością:
-Weź prysznic, umyj zęby, a następnie załóż opaskę na oczy i kajdanki. Niedługo przyjdę...
Po przeczytaniu tej wiadomości rozglądnęła się po pokoju i zauważyła kamerę w rogu pokoju... Wiedziała, że nie ma innego wyjścia jak zrobić to co napisał jej "Pan", umyła się, odświeżyła usta po wcześniejszym obciąganiu, ubrała się w swój początkowy strój i usiadła na łóżko z założoną opaską na oczach i dłońmi skutymi kajdankami...
6年前