Perwersyjne małżeństwo cz1
Opowiadania mojego autorstwa w pełni wymyślone dostępne tylko tu na xh, jeżeli się spodoba będą kolejne części.
Cała moja historia zaczęła się jakieś dwa lata po poznaniu mojej obecnej żony Anny.
Z początku była to znajomość jak każda inna, zaczęło się od kilku randek potem wkroczył romantyzm po piątej czy szóstej randce udało mi się zostać u mojej już wtedy dziewczyny na noc, na początku grzecznie spaliśmy grzecznie w jednym łóżeczku obok siebie pod jedną kołderką. Po jakimś czasie poczułem jej rękę błądzącą po moim ciele, potem przeszliśmy szybko do całowania się, bardzo mi się to podobało bo do tej pory zaliczyliśmy tylko kilka pocałunków a namiętnych i długich z języczkiem chyba dwa.
Teraz nasze usta były połączone w gorącym zwarciu a nasze języki splecione w gorącym tańcu. Szybko moje ręce powędrowały pod jej koszulę nocną i zacząłem bawić się jej piersiami. Ania jest kobietą bardzo drobną, całe półtora metra w kapeluszu, z sylwetki jest bardzo drobna lecz nie wysportowana, po prostu drobna, jędrne pośladki, piersi rozmiar B i twarz szesnastolatki. Bardzo lubię kobiety o figurze lolitki i twarzy nastolatki.
Gdy znalazłem jej sutki zacząłem się nimi delikatnie bawić. Stwierdziłem że wystarczy już całowania i czas przejść do pieszczenia jej gorącego ciała. Ruszyłem w dół jej ciała lecz lekko okrężną ****ą gdyż pierwszy mój przystanek wypadł na uchu i tam gdy mój język trafił na płatek jej ucha usłyszałem ciche i słodkie westchnienie, wiedziałem że jestem na dobrej drodze do zapewnienia jej super wieczoru.
Po kilku minutach zabawy z uchem przeszedłem do dalszej ****i której końcem miał być taniec mojego języka głęboko w środku muszelki mojej lubej.
Wszystkie moje poprzednie partnerki zawsze chwaliły mojego penisa, nie był jakiś wielki ani wyjątkowy w kształcie raptem 17 cm, ale były w niebo wzięte moim językiem i zapewniały że to co wyprawiam podczas robienia minety wysyłało je prosto w kosmos. Raz pamiętam zrobiłem sobie z moją byłą weekend przyjemności oralnych, całą sobotę miałem pieszczoty penisa oraz jąder, byłem w niebo wzięty, jej usta były cudowne, a gdy przestała używać rąk i tylko usta dbały o mój interes odleciałem i już nie wróciłem. Tego dnia spuściłem się 10 razy, ostatni raz tuż przed samą północą. Po ostatnim strzale zwijałem się z bólu przez 10 minut gdyż taka ilość wytrysków zdewastowała moje krocze doszczętnie. Jej umiejętności oralne i chęć ustanowienia jakiegoś rekordu zdziałała cuda, lecz zabawa zaczęła się dopiero w niedzielę gdy przyszła moja kolej na pieszczenie jej, dawałem z siebie wszystko co mogłem i udało mi się dojść do wyniku orgazm co 45 minut, orgazmów wyszło coś koło 15, niestety zgubiliśmy rachubę, jedyne co to ostatni orgazm skończył się d**gim z kolei orgazmem i wystrzałem soków z cipki mojej lubej prosto w moją twarz, dostałem pierwszy raz kobiecym wytryskiem w twarz, powiem wam że to niezapomniane doświadczenie. Zaraz później odebrałem telefon z hotelowej recepcji z prośbą o uspokojenie się gdyż inni goście skarżyli się na straszne jęki i krzyki z naszego pokoju.
Wracając do naszych pieszczot z Anną moje usta skierowały się na jej szyję i po krótkich pieszczotach trafiłem na jej cudowne piersi. Na ich pieszczeniu zleciał mi kolejny bardzo przyjemny kwadrans, ale cel był inny, jej jeszcze nie znane gniazdko rozkoszy, po ssaniu, lizaniu, szarpaniu i pieszczeniu jej brodawek skierowałem swój język w stronę jej pępka, zatoczyłem tam kilka kółek lecz szybko kontynuowałem ****ę do fragmentu ciała ukrytego pod materiałem zwanym stringami. Anna była skupiona na moich ruchach gdy starałem się tylko przy pomocy ust ściągnąć jej stringi, jest to zadanie trudne lecz wysiłek jest wart widoków i ilości przyjemność dostarczonej mojej Pani.
Podczas mojej zabawy ze stringami udało mi się wycałować dokładnie jej całe seksowne nóżki i wylizać dokładnie małe stópki.
Gdy całe ciało mojej kochanki było już odpowiednio wypieszczone i chciałem przejść do zjadania najpyszniejszego przysmaku świata, stało się coś niespodziewanego.
Ania złapała mnie za włosy i przyciągnęła moją głowę do swojej i usta do ust, zaczęliśmy się znów całować, w przerwach między kolejnymi pocałunkami chciałem wrócić na dół, usłyszałem że na razie nie. Ania chciała żebym w nią wszedł jak najszybciej.
Wyskoczyłem szybko z majtek i okazało się że wzwód już lekko opadł i potrzebowałem małej pomocy. Dałem Ani jasno znać że teraz potrzebuję lekkiej pomocy, zobaczyłem jej zniecierpliwione spojrzenie, poczułem się jakbym ją zawiódł, ale jak się później okazało chodziło o coś całkiem innego.
Ania złapała za mnie penisa i zaczęła nim dosyć mocno szarpać, pierwsze pomyślałem że jej poprzedni partnerzy musieli lubić naprawdę ostrą zabawę. Musiałem ją lekko uspokoić i nakierować na pieszczoty jakie lubię.
Gdy mój mały dostał odpowiednią ilość czułości w końcu stał na baczność gdy tylko Ania zobaczyła że mój fiut jest gotowy do akcji, od razu położyła się na plecach, rozłożyła szeroko nogi i bardzo namiętnie powiedziała szeptem:
- no chodź, w końcu!
Nie trzeba było mnie więcej namawiać, od razu ruszyłem między jej gorące uda wprost ku jej wilgotnemu i rozpalonemu do czerwonego wnętrza.
Między jej udami było dosyć mało miejsca i musiała bardzo szeroko rozłożyć nogi, rozwierając swoją myszkę bardzo szeroko, co wydawało mi się że bardzo ułatwi mi płynne wejście i rozpoczęcie prawdziwej jazdy bez trzymanki aż do głośnego, orgazmu.
Niestety podczas próby wprowadzenia członka do środka napotkałem dwa nieznane mi do tej pory problemy.
Pierwszym z nich było to że jej szparka była tak ciasna że gdyby nie duża pomoc Ani to jak już mi się udało wcisnąć główkę penisa między jej wargi to ciasnota jaka mi tam towarzyszyła była cudowna że prawie od samego tego faktu nie zakończyłem przedwcześnie. d**gim dużo większym problemem okazała się głębokość jej gniazdka. Po kilku ruchach bioder i obserwacji reakcji na moje ruchy na twarzy mojej partnerki dotarło do mnie że jestem tam pierwszym facetem, żeby się upewnić czy to prawda zapytałem tylko:
- Aniu czy ty?
Usłyszałem tylko
- tak, głuptasie!
Zaraz po tym bardzo mocno się zaparłem i czułem jak jej błona ustępuje pod naporem mojego członka. Tym sposobem spełniłem marzenie wielu mężczyzn w tym i swoje odnośnie bycia pierwszym. Gdy już jej cipka przyjęła mojego członka w całości i penetracja zaczęła sprawiać na przyjemność od tych emocji moja ****a orgazmu się znacząco skróciła i cały nasz pierwszy stosunek trwał bardzo krótko, skończyłem w Ani. Zaraz po opadnięciu emocji położyłem się obok niej usłyszałem tylko jej niezgrabne
- Dziękuję, kocham Cię!
Po czy przytuliła się do mnie i zaczęła płakać, byłem w ciężkim szoku wydarzeń z ostatnich kilku chwil.
Jeszcze 10 min temu byłem z gorącą kochanką, kilka chwil później okazało się że mam zaszczyt ją rozdziewiczyć, teraz leżę podwójnie spełniony, miałem super orgazm i rozdziewiczyłem kobietę, spełniając marzenie niejednego mężczyzny. Z d**giej strony Ania teraz leży i płacze i wiem ze to przeze mnie i przez to że zadałem jej ból....
To był nasz pierwszy raz, jakże niezapomniany, wszystkiego kolejne już były dużo lepsze i dużo dłuższe. Ale najciekawsze przygody zaczęły się dopiero po naszych zaręczynach.
Ania jest żywym dowodem na to co czasem się słyszy, że im dłużej kobieta jest cnotliwa tym bardziej wyuzdana potem się staje.
O czym się przekonacie w kolejnych częściach jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
Cała moja historia zaczęła się jakieś dwa lata po poznaniu mojej obecnej żony Anny.
Z początku była to znajomość jak każda inna, zaczęło się od kilku randek potem wkroczył romantyzm po piątej czy szóstej randce udało mi się zostać u mojej już wtedy dziewczyny na noc, na początku grzecznie spaliśmy grzecznie w jednym łóżeczku obok siebie pod jedną kołderką. Po jakimś czasie poczułem jej rękę błądzącą po moim ciele, potem przeszliśmy szybko do całowania się, bardzo mi się to podobało bo do tej pory zaliczyliśmy tylko kilka pocałunków a namiętnych i długich z języczkiem chyba dwa.
Teraz nasze usta były połączone w gorącym zwarciu a nasze języki splecione w gorącym tańcu. Szybko moje ręce powędrowały pod jej koszulę nocną i zacząłem bawić się jej piersiami. Ania jest kobietą bardzo drobną, całe półtora metra w kapeluszu, z sylwetki jest bardzo drobna lecz nie wysportowana, po prostu drobna, jędrne pośladki, piersi rozmiar B i twarz szesnastolatki. Bardzo lubię kobiety o figurze lolitki i twarzy nastolatki.
Gdy znalazłem jej sutki zacząłem się nimi delikatnie bawić. Stwierdziłem że wystarczy już całowania i czas przejść do pieszczenia jej gorącego ciała. Ruszyłem w dół jej ciała lecz lekko okrężną ****ą gdyż pierwszy mój przystanek wypadł na uchu i tam gdy mój język trafił na płatek jej ucha usłyszałem ciche i słodkie westchnienie, wiedziałem że jestem na dobrej drodze do zapewnienia jej super wieczoru.
Po kilku minutach zabawy z uchem przeszedłem do dalszej ****i której końcem miał być taniec mojego języka głęboko w środku muszelki mojej lubej.
Wszystkie moje poprzednie partnerki zawsze chwaliły mojego penisa, nie był jakiś wielki ani wyjątkowy w kształcie raptem 17 cm, ale były w niebo wzięte moim językiem i zapewniały że to co wyprawiam podczas robienia minety wysyłało je prosto w kosmos. Raz pamiętam zrobiłem sobie z moją byłą weekend przyjemności oralnych, całą sobotę miałem pieszczoty penisa oraz jąder, byłem w niebo wzięty, jej usta były cudowne, a gdy przestała używać rąk i tylko usta dbały o mój interes odleciałem i już nie wróciłem. Tego dnia spuściłem się 10 razy, ostatni raz tuż przed samą północą. Po ostatnim strzale zwijałem się z bólu przez 10 minut gdyż taka ilość wytrysków zdewastowała moje krocze doszczętnie. Jej umiejętności oralne i chęć ustanowienia jakiegoś rekordu zdziałała cuda, lecz zabawa zaczęła się dopiero w niedzielę gdy przyszła moja kolej na pieszczenie jej, dawałem z siebie wszystko co mogłem i udało mi się dojść do wyniku orgazm co 45 minut, orgazmów wyszło coś koło 15, niestety zgubiliśmy rachubę, jedyne co to ostatni orgazm skończył się d**gim z kolei orgazmem i wystrzałem soków z cipki mojej lubej prosto w moją twarz, dostałem pierwszy raz kobiecym wytryskiem w twarz, powiem wam że to niezapomniane doświadczenie. Zaraz później odebrałem telefon z hotelowej recepcji z prośbą o uspokojenie się gdyż inni goście skarżyli się na straszne jęki i krzyki z naszego pokoju.
Wracając do naszych pieszczot z Anną moje usta skierowały się na jej szyję i po krótkich pieszczotach trafiłem na jej cudowne piersi. Na ich pieszczeniu zleciał mi kolejny bardzo przyjemny kwadrans, ale cel był inny, jej jeszcze nie znane gniazdko rozkoszy, po ssaniu, lizaniu, szarpaniu i pieszczeniu jej brodawek skierowałem swój język w stronę jej pępka, zatoczyłem tam kilka kółek lecz szybko kontynuowałem ****ę do fragmentu ciała ukrytego pod materiałem zwanym stringami. Anna była skupiona na moich ruchach gdy starałem się tylko przy pomocy ust ściągnąć jej stringi, jest to zadanie trudne lecz wysiłek jest wart widoków i ilości przyjemność dostarczonej mojej Pani.
Podczas mojej zabawy ze stringami udało mi się wycałować dokładnie jej całe seksowne nóżki i wylizać dokładnie małe stópki.
Gdy całe ciało mojej kochanki było już odpowiednio wypieszczone i chciałem przejść do zjadania najpyszniejszego przysmaku świata, stało się coś niespodziewanego.
Ania złapała mnie za włosy i przyciągnęła moją głowę do swojej i usta do ust, zaczęliśmy się znów całować, w przerwach między kolejnymi pocałunkami chciałem wrócić na dół, usłyszałem że na razie nie. Ania chciała żebym w nią wszedł jak najszybciej.
Wyskoczyłem szybko z majtek i okazało się że wzwód już lekko opadł i potrzebowałem małej pomocy. Dałem Ani jasno znać że teraz potrzebuję lekkiej pomocy, zobaczyłem jej zniecierpliwione spojrzenie, poczułem się jakbym ją zawiódł, ale jak się później okazało chodziło o coś całkiem innego.
Ania złapała za mnie penisa i zaczęła nim dosyć mocno szarpać, pierwsze pomyślałem że jej poprzedni partnerzy musieli lubić naprawdę ostrą zabawę. Musiałem ją lekko uspokoić i nakierować na pieszczoty jakie lubię.
Gdy mój mały dostał odpowiednią ilość czułości w końcu stał na baczność gdy tylko Ania zobaczyła że mój fiut jest gotowy do akcji, od razu położyła się na plecach, rozłożyła szeroko nogi i bardzo namiętnie powiedziała szeptem:
- no chodź, w końcu!
Nie trzeba było mnie więcej namawiać, od razu ruszyłem między jej gorące uda wprost ku jej wilgotnemu i rozpalonemu do czerwonego wnętrza.
Między jej udami było dosyć mało miejsca i musiała bardzo szeroko rozłożyć nogi, rozwierając swoją myszkę bardzo szeroko, co wydawało mi się że bardzo ułatwi mi płynne wejście i rozpoczęcie prawdziwej jazdy bez trzymanki aż do głośnego, orgazmu.
Niestety podczas próby wprowadzenia członka do środka napotkałem dwa nieznane mi do tej pory problemy.
Pierwszym z nich było to że jej szparka była tak ciasna że gdyby nie duża pomoc Ani to jak już mi się udało wcisnąć główkę penisa między jej wargi to ciasnota jaka mi tam towarzyszyła była cudowna że prawie od samego tego faktu nie zakończyłem przedwcześnie. d**gim dużo większym problemem okazała się głębokość jej gniazdka. Po kilku ruchach bioder i obserwacji reakcji na moje ruchy na twarzy mojej partnerki dotarło do mnie że jestem tam pierwszym facetem, żeby się upewnić czy to prawda zapytałem tylko:
- Aniu czy ty?
Usłyszałem tylko
- tak, głuptasie!
Zaraz po tym bardzo mocno się zaparłem i czułem jak jej błona ustępuje pod naporem mojego członka. Tym sposobem spełniłem marzenie wielu mężczyzn w tym i swoje odnośnie bycia pierwszym. Gdy już jej cipka przyjęła mojego członka w całości i penetracja zaczęła sprawiać na przyjemność od tych emocji moja ****a orgazmu się znacząco skróciła i cały nasz pierwszy stosunek trwał bardzo krótko, skończyłem w Ani. Zaraz po opadnięciu emocji położyłem się obok niej usłyszałem tylko jej niezgrabne
- Dziękuję, kocham Cię!
Po czy przytuliła się do mnie i zaczęła płakać, byłem w ciężkim szoku wydarzeń z ostatnich kilku chwil.
Jeszcze 10 min temu byłem z gorącą kochanką, kilka chwil później okazało się że mam zaszczyt ją rozdziewiczyć, teraz leżę podwójnie spełniony, miałem super orgazm i rozdziewiczyłem kobietę, spełniając marzenie niejednego mężczyzny. Z d**giej strony Ania teraz leży i płacze i wiem ze to przeze mnie i przez to że zadałem jej ból....
To był nasz pierwszy raz, jakże niezapomniany, wszystkiego kolejne już były dużo lepsze i dużo dłuższe. Ale najciekawsze przygody zaczęły się dopiero po naszych zaręczynach.
Ania jest żywym dowodem na to co czasem się słyszy, że im dłużej kobieta jest cnotliwa tym bardziej wyuzdana potem się staje.
O czym się przekonacie w kolejnych częściach jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
6年前