Perwersyjne małżeństwo cz2
Opowiadania mojego autorstwa w pełni wymyślone dostępne tylko tu na xh, jeżeli się spodoba będą kolejne części.
Od naszego pierwszego razu opisanego w poprzedniej części minęło już parę miesięcy i nasze życie seksualne zaczynało się pomału rozkręcać. Jeszcze nie jako małżeństwo ale też ciekawa historia, więc do rzeczy:
Wszystko zaczęło się od zwykłej wizyty w pobliskim markecie budowlanym.
Potrzebowałem kilku wkrętów do naprawy łóżka które ucierpiało podczas jednych z naszych nocnych harców. Gdy mój koszyk był już pełny pomimo że przyszedłem tylko po wkręty, skierowałem swoje kroki ku kasom, niestety jak w każdym markecie tuż przed linią kas znajdują się kosze z rzeczami z promocji i wyprzedaży. W jednym z takich koszy wypatrzyłem coś co zawsze chciałem mieć, czyli kosz piknikowy czyli taką walizkę w której znajdowały się różne talerze, sztućce i szklanki przymocowane do niej w bezpieczny sposób za pomocą skórzanych pasków. Wiedziałem że muszę mieć tą walizkę, więc niezwłocznie dołożyłem ją do zakupów. Gdy tylko wszystkie rzeczy znalazły się w moim bagażniku stwierdziłem że muszę moją dziewczynę zabrać na romantyczny piknik, jako że lato zbliżało się ku końcowi to czasu nie zostało za wiele.
Dwa dni później nadarzyła się świetna okazja na piknik. Ania kończyła dzisiaj pracę wyjątkowo szybko, a ja miałem dzień wolny. Był bardzo ciepły dzień, a jako że był środek tygodnia miałem pewność że w naszym ulubionym miejscu raczej będzie pusto. Pod nieobecność Ani skapowałem do auta kocyk, mój nowy koszyk, wino i kilka rzeczy do jedzenia w tym sałatkę przygotowaną według przepisu z internetu. No pełen romantyzm. Gdy tylko wszystkie rzeczy znalazły się w bagażniku zadzwoniłem do Ani i powiedziałem jej że po nią zaraz przyjadę i zabieram ją na obiad niespodziankę. Co prawda sałatka na obiad to słabe rozwiązanie ale liczył się gest, no i jeszcze było wino. Ania odpowiedziała ze za pół godziny będzie gotowa musi się tylko przebrać i odświeżyć.
Punktualnie o umówionym czasie stałem już przed jej blokiem. Nie czekałem na nią nawet 2 minut co mnie upewniło że wypatrywała mnie z okna. Jak tylko wyszła z klatki i ją zobaczyłem to oniemiałem z zachwytu.
Była ubrana w piękną zwiewną sukienkę która miała dosyć głęboki lecz nie ordynarny dekolt który idealnie podkreślał jej drobne lecz bardzo jędrne piersi. Sukienka kończyła się tuż nad kolanem, była w bardzo letni kwiatowy wzór na niebieskim tle. Do tej sukienki miała na nogach jaskrawo czerwone sandałki na koturnie założone na piękne zgrabne i doskonale wydepilowane nogi, które pasowały kolorem do niewielkich kwiatków na jej sukience oraz chustki zawiązanej na głowie w formie opaski w stylu Pin-up który tak uwielbiałem. Resztę stylowego ubioru stanowiła niewielka również czerwona torebka oraz okulary przeciwsłoneczne oczywiście w stylu retro. Pomimo tych jaskrawo czerwonych dodatków Ania wyglądała niezwykle lekko i zwiewnie, a gdy biegła w moim kierunku byłem pewny że jej śliczne butki nawet nie dotykają chodnika.
Gdy tylko dobiegła do mnie od razu rzuciła się do moich ust i utonęliśmy w namiętnym pocałunku. Zaraz po jego zakończeniu usłyszałem tylko pytanie:
- Kochanie co to za niespodzianka?
- Zaraz zobaczysz, ale gwarantuje że Ci się spodoba. - odpowiedziałem.
Niezwłocznie wsiedliśmy do auta i ruszyłem w stronę naszej ciekawie położonej ulubionej polanki. Polanka ta z jednej strony kończyła się na rzece, a z d**giej był niewielki zagajnik na którego jednym końcu stał niewielki betonowy bunkier z czasów ostatniej wojny. Miejsce bardzo malownicze i wprost stworzone na piknik. Dotarcie na polankę zajęło nam trochę więcej czasu niż zwykle gdyż starałem się jechać lekko okrężną ****ą, nie chciałem od razu zdradzić celu wycieczki.
Po dotarciu na miejsce Ania wyskoczyła z auta lekko rozciągła się stając na palcach i wyciągając wysoko ręce. Gdy zobaczyła jak zjawiskowo wygląda łąka w letnim słońcu aż zapiszczała z zachwytu.
Ja tez byłem zachwycony tym co widziałem stojąc za nią. Przez to że podniosła wysoko ręce jej sukienka odsłoniła jej zgrabne uda które dzięki uprawnianemu przez nią crossfitowi były bardzo bardzo seksownie wymodelowane. Sukienka jakimś cudem odsłoniła jej całe uda i byłem święcie przekonany że widziałem kawałek jej pośladków. Ania swoim pytaniem lekko mnie wytrąciła z kontemplacji nad zajebistością jej nóg.
- no ślicznie tutaj ale wspominałeś coś o obiedzie. Ja jestem bardzo głodna, a nie widzę tu żadnej restauracji.
- skarbie obiecałem obiad i zaraz Ci go zaserwuję! - mówiąc to rozścielałem już kocyk tyle co wyciągnięty z bagażnika. Gdy tylko koc wylądował na trawie Ania od razu na niego wskoczyła, u na nim usiadła ale nie jak dama, z kolanami złączonymi i nogami podkurczonymi pod jednym z pośladków, tylko jak mała dziewczynka usiadła na pupie, kolana miała złączone przed sobą a stopy miała po obu stronach swojej seksownej dupci, ręce położyła na kolanach i patrzyła się na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Do idealnego wyglądu pięciolatki brakowało jej tylko kucyków.
Podczas prezentowania jej z dumą mojego nowego nabytku nie powstrzymałem się od skomentowania jej wyglądu:
- Jak tam moja pięciolatko? Podoba się wycieczka? Jak tak siedzisz wyglądasz bardzo słodko, brakuje ci tylko dwóch kucyków na głowie.
Ania podniosła rękę złapała między palce kosmyk swoich czarnych włosów i bardzo zalotnie zaczęła się nimi bawić.
- Wiesz że lubię jak mi mówisz że wyglądam jak dziewczynka?
- Wiem, a czy ty wiesz że lubię jak się tak ubierasz i zachowujesz?- odpowiedziałem zaczepnie
- Robię to specjalnie dla ciebie ty mój niemały ****filu- mówiąc to patrzyła się na mnie bardzo przeszywająco, ciągle kręcąc sobie lok, patrzyła się bardzo badawczo na moje krocze w którym wyraźnie zaznaczał się mocno nabrzmiały penis. Do tego stopnia jej kuszenie mnie podnieciło że miałem problem z rozłożeniem wszystkich przygotowanych rzeczy na kocyku. Wiedziałem że ten piknik będzie nafaszerowany erotyzmem który rozładujemy po powrocie do domu.
Gdy tylko postawiłem ostatni talerz na kocu i nalałem nam po kieliszku wina ułożyłem się na boku po przeciwnej stronie koca. Pod ręką miałem pełno smakołyków, a przed oczami mojego figlarnego aniołka.
Jedzenie minęło nam na rozmowach o tym jak nam minął dzień oraz na lekkim przekomarzaniu się. Widziałem na twarzy Ani że romantyzm i wino jej mocno uderzyło do głowy była bardzo rumiana i wesoła dodatkowo coraz bardziej mi słodziła w rozmowie i z minuty na minutę jej wypowiedzi były coraz bardziej nafaszerowane erotyzmem i wszystko co mówiła zaczynało nawiązywać do seksu.
Wiedziałem że jest napalona i ledwo się powstrzymuje przed rzuceniem się na mnie. W sumie to nawet zastanawiałem się co ją powstrzymuje. Gdy nagle, nachyliłem się nade mnie i myślałem że chce mnie pocałować, ale ona tylko wyszeptała mi do ucha.
- Bardzo mi się podoba ta wycieczka.
Po tych słowach wróciła do swojej poprzedniej pozycji, po czym mrugnęła do mnie i już normalnym tonem głosu dodała
- Tak bardzo że chyba przemoczyłam twój ulubiony kocyk.- Mówiąc te słowa nagle złapała za koniec swojej sukienki i podciągnęła go do góry prawie do szyi.
Moim oczom ukazały się jej rozwarte seksowne uda oraz jej idealnie płaski brzuch, a w miejscu ich połączenia skrawek materiału chyba tylko przez grzeczność zwany majtkami. Dostrzegłem że faktycznie dolna część jej czerwonych (jakże by inaczej) stringów była ciemniejsza, zapewne dlatego że były mokre. Mokry był też kocyk pod nimi. Jeszcze nigdy nie widziałem Ani tak napalonej. Jej twarz była rozpalona jak piec, a ona sama aż dyszała.
Mój mózg niestety w tym momencie przestał działać totalnie ale na szczęście inicjatywę przejęła Ania, która jednym płynnym ruchem wskoczyła mi na kolana złapała mnie za kark i pocałowała.
Zaraz po pocałunku powiedziała do mnie.
- Weź mnie tu i teraz. - Po czym zaczęła mi rozpinać spodnie.
Myślałem że będzie chciała zmienić pozycję lub dalej się całować, ale ona wydostała mojego penisa, który był już bardzo twardy, przesunęła swoje mokre majtki lekko na bok i na nim usiadła.
Wszedłem głęboko, bardzo głęboko. Ania bardzo głośno jęknęła. Jej przeciągłe: OOO taaaak! Aż odbiło się echem po lesie.
Po kilku głębokich ruchach i głośnych westchnieniach zaczęła mnie głęboko całować. W zasadzie to jej pocałunki podczas podskakiwania na moim twardym jak skała fiucie, bardziej przypominały próbę wyrwania mi migdałków za pomocą jej języka, ale to było tak strasznie podniecające że kto by się przejmował prawie wybitymi zębami. Z daleka nasza pozycja wyglądała tak jakby Ania mi siedziała na udach i mnie całowała, żadnej nagości. Wszytko co w tym momencie działo się między moim dzikusem, a jej bestią, bo tak lubiła nazywać nasze ulubione zabawki, było dokładnie ukryte pod jej sukienką. Skakała tak po mnie jakieś 10 minut, gdy już była bardzo zmęczona to kazała mi wstać i rzucić ją na maskę, nawet rzuciła bardzo głośnym stwierdzeniem że chce żebym ją zerżną jak dziwkę.[Opowiadanie autorstwa Tomblackpl z www.xhamster.com]
Takie słowa w jej ustach to była spora nowość.
Od samochodu dzieliły nas 3 może 4 metry podczas których mój upadły aniołek idąc bardzo chwiejnym krokiem zgubił obydwa buty, a gdy była już przy samej masce płynnym ruchem ściągnęła swoje majteczki i rzuciła je tak że zawisły na bocznym lusterku. Gdy zobaczyła jak zawisły to nonszalancko skomentowała
- niech tam wiszą i tak już mi dzisiaj nie będą potrzebne.
Gdy do niej podszedłem ona już zajęła pozycję leżąc na masce głową i plecami ale jej szeroko rozstawione stopy ciągle jeszcze stały na ziemi. Jak zobaczyła że stoję przed jej łonem znowu podciągnęła sukienkę i podniosła wysoko nogi. Z daleka wyglądało to jak litera V.
Po tym jak zobaczyłem jej cudowną cipeczkę tak pięknie wyeksponowaną od razu zacząłem się nachylać żeby jej zrobić minetę, ale zostałem przywołany do porządku słowami:
- Nie chcę żebyś mnie lizał, tylko rżnął.
Od razu naprawiłem swój błąd opuściłem spodnie razem z bokserkami i nacelowałem moją maczugę na jej ciasną szparkę. Wszedłem prawie bez oporu. Ania była tak mokra że aż lało się po masce. Gdy tylko moje jaja dobiły do jej pośladków, mocno złapałem ją za uda i zrobiłem to o co prosiła. Zacząłem ją rżnąć, na początku powolnymi długimi ruchami, dopasowując się do rytmu w jakim kręciła biodrami. Po kilku chwilach zaczęła się wić jak wąż, szukając rękami punktów zaczepienia. Wiedziałem że jej dużo nie zostało. Wyciągnąłem moje ręce złapałem ją za nadgarstki i teraz miałem bardzo dobrą pozycję do tego żeby zwiększyć tępo penetracji. Mój galop miarowo przyśpieszał. Ania coraz głośniej jęczała, zaczynałem czuć jak pulsuje jej cipka, wiedziałem że zaraz dostanie orgazmu. Skurcze zrobiły się bardzo mocne i szybkie, a Ania już krzyczała.
Mi jednak jeszcze chwilę brakowało, więc przyśpieszałem dalej. Nagle Krzyk Ani ustał a ona dostała drgawek. Trzymałem ją z całej siły żeby nie spadła, byłem w nią wbity aż po same jaja, ona aż podskakiwała na masce, a ja dostałem orgazmu zalewając ją całą w środku moim nasieniem.
Opadłem z sił i położyłem się na ciągle drżącej i wyjącej z rozkoszy dziewczynie.
Poczułem że robi mi się wilgotno na nogach ale w tej chwili jedyne co mnie obchodziło to to że leżymy spełnieni a Ania jest gdzieś daleko.
Po paru minutach mój penis już sflaczał i moja sperma zaczęła się wylewać wtedy postanowiłem się podnieść. Ania zjechała z maski i uklękła przed samochodem. Oparła się na czworaka i czekała aż moja sperma i jej soki się z niej wyleją. Jedyne co powiedziała to że tego jej było trzeba. Że seks jest fajny ale ostre rżnięcie to jest to czego ona naprawdę potrzebuje.
Gdy jej nogi przestały drżeć i była już w stanie wstać. Zaczęła wycierać swoje uda które były całe mokre. Ale zamiast zrobić to chusteczką którą jej podałem zrobiła to dołem swojej sukienki, gdy to robiła faktycznie wyglądała jak świeżo zerżnięta dziwka. Oparła się tyłem o drzwi pasażera i kazała mi pozbierać koc i resztę talerzy. Ona w tym czasie zakładała buty.
Po tym jak zapakowałem wszystko Ania już siedziała w aucie i patrzyła przez okno na pobliski bunkier. Gdy zapaliłem samochód oświadczyła.
- Następnym razem zrobimy to w środku tego bunkra, chcę żebyś tam we mnie wjechał jak Niemcy w Polskę w 39.
W jej głosie nie było romantyzmu ani żadnych emocji. To było coś na pograniczu rozkazu i oświadczenia, lub po prostu planu.
Czułem że wino które przed chwilą wypiłem już dawno się ulotniło i mogę już kierować.
Zapytałem Anię czy ma jakieś specjalne życzenia co do ****i do domu. Ona odpowiedziała mi że chce być jak najszybciej w domu bo chce się umyć, a poza tym jak będzie za długo siedziała to się po prostu przyklei do tego skórzanego siedzenia.
Najkrótsza ****a prowadziła przez centrum naszego miasta i tą tez ****ą pojechaliśmy, nie wiedziałem dlaczego niektórzy przechodnie dziwnie się patrzyli na nasz samochód.
Gdy dotarliśmy na miejsce i zaparkowałem przed Ani blokiem ustaliliśmy że idziemy razem pod prysznic. Jak obszedłem auto dookoła by otworzyć mojej zmęczonej kochance drzwi zobaczyłem że jej majtki cały czas są zawieszone na lusterku. Pokazałem pytająco palcem na moje znalezisko na co Ania ze złowieszczym lecz dumnym uśmiechem i błyskiem w oku powiedziała że specjalnie je tam zostawiła żeby wszyscy je widzieli. Powiedziała również że podobało jej się jak ludzie którzy widzieli te majtki później patrzyli na nią ze zgorszoną miną. Widziałem że od samego opowiadania tego Ania znów się zaczęła nakręcać, co niezwłocznie wykorzystaliśmy pod prysznicem. Zostałem u niej do kolacji, potem wróciłem do siebie. Gdy wychodziłem do pracy na d**gi dzień rano to zobaczyłem że cały przód mojego samochodu wygląda jak by był oblany czymś lepkim. Uśmiechnąłem się tylko i przypomniałem sobie czego to były ślady.
No cóż wszyscy będą to widzieć aż do wieczora, wcześniej nie będę miał kiedy jechać na myjnię.
Jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
Od naszego pierwszego razu opisanego w poprzedniej części minęło już parę miesięcy i nasze życie seksualne zaczynało się pomału rozkręcać. Jeszcze nie jako małżeństwo ale też ciekawa historia, więc do rzeczy:
Wszystko zaczęło się od zwykłej wizyty w pobliskim markecie budowlanym.
Potrzebowałem kilku wkrętów do naprawy łóżka które ucierpiało podczas jednych z naszych nocnych harców. Gdy mój koszyk był już pełny pomimo że przyszedłem tylko po wkręty, skierowałem swoje kroki ku kasom, niestety jak w każdym markecie tuż przed linią kas znajdują się kosze z rzeczami z promocji i wyprzedaży. W jednym z takich koszy wypatrzyłem coś co zawsze chciałem mieć, czyli kosz piknikowy czyli taką walizkę w której znajdowały się różne talerze, sztućce i szklanki przymocowane do niej w bezpieczny sposób za pomocą skórzanych pasków. Wiedziałem że muszę mieć tą walizkę, więc niezwłocznie dołożyłem ją do zakupów. Gdy tylko wszystkie rzeczy znalazły się w moim bagażniku stwierdziłem że muszę moją dziewczynę zabrać na romantyczny piknik, jako że lato zbliżało się ku końcowi to czasu nie zostało za wiele.
Dwa dni później nadarzyła się świetna okazja na piknik. Ania kończyła dzisiaj pracę wyjątkowo szybko, a ja miałem dzień wolny. Był bardzo ciepły dzień, a jako że był środek tygodnia miałem pewność że w naszym ulubionym miejscu raczej będzie pusto. Pod nieobecność Ani skapowałem do auta kocyk, mój nowy koszyk, wino i kilka rzeczy do jedzenia w tym sałatkę przygotowaną według przepisu z internetu. No pełen romantyzm. Gdy tylko wszystkie rzeczy znalazły się w bagażniku zadzwoniłem do Ani i powiedziałem jej że po nią zaraz przyjadę i zabieram ją na obiad niespodziankę. Co prawda sałatka na obiad to słabe rozwiązanie ale liczył się gest, no i jeszcze było wino. Ania odpowiedziała ze za pół godziny będzie gotowa musi się tylko przebrać i odświeżyć.
Punktualnie o umówionym czasie stałem już przed jej blokiem. Nie czekałem na nią nawet 2 minut co mnie upewniło że wypatrywała mnie z okna. Jak tylko wyszła z klatki i ją zobaczyłem to oniemiałem z zachwytu.
Była ubrana w piękną zwiewną sukienkę która miała dosyć głęboki lecz nie ordynarny dekolt który idealnie podkreślał jej drobne lecz bardzo jędrne piersi. Sukienka kończyła się tuż nad kolanem, była w bardzo letni kwiatowy wzór na niebieskim tle. Do tej sukienki miała na nogach jaskrawo czerwone sandałki na koturnie założone na piękne zgrabne i doskonale wydepilowane nogi, które pasowały kolorem do niewielkich kwiatków na jej sukience oraz chustki zawiązanej na głowie w formie opaski w stylu Pin-up który tak uwielbiałem. Resztę stylowego ubioru stanowiła niewielka również czerwona torebka oraz okulary przeciwsłoneczne oczywiście w stylu retro. Pomimo tych jaskrawo czerwonych dodatków Ania wyglądała niezwykle lekko i zwiewnie, a gdy biegła w moim kierunku byłem pewny że jej śliczne butki nawet nie dotykają chodnika.
Gdy tylko dobiegła do mnie od razu rzuciła się do moich ust i utonęliśmy w namiętnym pocałunku. Zaraz po jego zakończeniu usłyszałem tylko pytanie:
- Kochanie co to za niespodzianka?
- Zaraz zobaczysz, ale gwarantuje że Ci się spodoba. - odpowiedziałem.
Niezwłocznie wsiedliśmy do auta i ruszyłem w stronę naszej ciekawie położonej ulubionej polanki. Polanka ta z jednej strony kończyła się na rzece, a z d**giej był niewielki zagajnik na którego jednym końcu stał niewielki betonowy bunkier z czasów ostatniej wojny. Miejsce bardzo malownicze i wprost stworzone na piknik. Dotarcie na polankę zajęło nam trochę więcej czasu niż zwykle gdyż starałem się jechać lekko okrężną ****ą, nie chciałem od razu zdradzić celu wycieczki.
Po dotarciu na miejsce Ania wyskoczyła z auta lekko rozciągła się stając na palcach i wyciągając wysoko ręce. Gdy zobaczyła jak zjawiskowo wygląda łąka w letnim słońcu aż zapiszczała z zachwytu.
Ja tez byłem zachwycony tym co widziałem stojąc za nią. Przez to że podniosła wysoko ręce jej sukienka odsłoniła jej zgrabne uda które dzięki uprawnianemu przez nią crossfitowi były bardzo bardzo seksownie wymodelowane. Sukienka jakimś cudem odsłoniła jej całe uda i byłem święcie przekonany że widziałem kawałek jej pośladków. Ania swoim pytaniem lekko mnie wytrąciła z kontemplacji nad zajebistością jej nóg.
- no ślicznie tutaj ale wspominałeś coś o obiedzie. Ja jestem bardzo głodna, a nie widzę tu żadnej restauracji.
- skarbie obiecałem obiad i zaraz Ci go zaserwuję! - mówiąc to rozścielałem już kocyk tyle co wyciągnięty z bagażnika. Gdy tylko koc wylądował na trawie Ania od razu na niego wskoczyła, u na nim usiadła ale nie jak dama, z kolanami złączonymi i nogami podkurczonymi pod jednym z pośladków, tylko jak mała dziewczynka usiadła na pupie, kolana miała złączone przed sobą a stopy miała po obu stronach swojej seksownej dupci, ręce położyła na kolanach i patrzyła się na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Do idealnego wyglądu pięciolatki brakowało jej tylko kucyków.
Podczas prezentowania jej z dumą mojego nowego nabytku nie powstrzymałem się od skomentowania jej wyglądu:
- Jak tam moja pięciolatko? Podoba się wycieczka? Jak tak siedzisz wyglądasz bardzo słodko, brakuje ci tylko dwóch kucyków na głowie.
Ania podniosła rękę złapała między palce kosmyk swoich czarnych włosów i bardzo zalotnie zaczęła się nimi bawić.
- Wiesz że lubię jak mi mówisz że wyglądam jak dziewczynka?
- Wiem, a czy ty wiesz że lubię jak się tak ubierasz i zachowujesz?- odpowiedziałem zaczepnie
- Robię to specjalnie dla ciebie ty mój niemały ****filu- mówiąc to patrzyła się na mnie bardzo przeszywająco, ciągle kręcąc sobie lok, patrzyła się bardzo badawczo na moje krocze w którym wyraźnie zaznaczał się mocno nabrzmiały penis. Do tego stopnia jej kuszenie mnie podnieciło że miałem problem z rozłożeniem wszystkich przygotowanych rzeczy na kocyku. Wiedziałem że ten piknik będzie nafaszerowany erotyzmem który rozładujemy po powrocie do domu.
Gdy tylko postawiłem ostatni talerz na kocu i nalałem nam po kieliszku wina ułożyłem się na boku po przeciwnej stronie koca. Pod ręką miałem pełno smakołyków, a przed oczami mojego figlarnego aniołka.
Jedzenie minęło nam na rozmowach o tym jak nam minął dzień oraz na lekkim przekomarzaniu się. Widziałem na twarzy Ani że romantyzm i wino jej mocno uderzyło do głowy była bardzo rumiana i wesoła dodatkowo coraz bardziej mi słodziła w rozmowie i z minuty na minutę jej wypowiedzi były coraz bardziej nafaszerowane erotyzmem i wszystko co mówiła zaczynało nawiązywać do seksu.
Wiedziałem że jest napalona i ledwo się powstrzymuje przed rzuceniem się na mnie. W sumie to nawet zastanawiałem się co ją powstrzymuje. Gdy nagle, nachyliłem się nade mnie i myślałem że chce mnie pocałować, ale ona tylko wyszeptała mi do ucha.
- Bardzo mi się podoba ta wycieczka.
Po tych słowach wróciła do swojej poprzedniej pozycji, po czym mrugnęła do mnie i już normalnym tonem głosu dodała
- Tak bardzo że chyba przemoczyłam twój ulubiony kocyk.- Mówiąc te słowa nagle złapała za koniec swojej sukienki i podciągnęła go do góry prawie do szyi.
Moim oczom ukazały się jej rozwarte seksowne uda oraz jej idealnie płaski brzuch, a w miejscu ich połączenia skrawek materiału chyba tylko przez grzeczność zwany majtkami. Dostrzegłem że faktycznie dolna część jej czerwonych (jakże by inaczej) stringów była ciemniejsza, zapewne dlatego że były mokre. Mokry był też kocyk pod nimi. Jeszcze nigdy nie widziałem Ani tak napalonej. Jej twarz była rozpalona jak piec, a ona sama aż dyszała.
Mój mózg niestety w tym momencie przestał działać totalnie ale na szczęście inicjatywę przejęła Ania, która jednym płynnym ruchem wskoczyła mi na kolana złapała mnie za kark i pocałowała.
Zaraz po pocałunku powiedziała do mnie.
- Weź mnie tu i teraz. - Po czym zaczęła mi rozpinać spodnie.
Myślałem że będzie chciała zmienić pozycję lub dalej się całować, ale ona wydostała mojego penisa, który był już bardzo twardy, przesunęła swoje mokre majtki lekko na bok i na nim usiadła.
Wszedłem głęboko, bardzo głęboko. Ania bardzo głośno jęknęła. Jej przeciągłe: OOO taaaak! Aż odbiło się echem po lesie.
Po kilku głębokich ruchach i głośnych westchnieniach zaczęła mnie głęboko całować. W zasadzie to jej pocałunki podczas podskakiwania na moim twardym jak skała fiucie, bardziej przypominały próbę wyrwania mi migdałków za pomocą jej języka, ale to było tak strasznie podniecające że kto by się przejmował prawie wybitymi zębami. Z daleka nasza pozycja wyglądała tak jakby Ania mi siedziała na udach i mnie całowała, żadnej nagości. Wszytko co w tym momencie działo się między moim dzikusem, a jej bestią, bo tak lubiła nazywać nasze ulubione zabawki, było dokładnie ukryte pod jej sukienką. Skakała tak po mnie jakieś 10 minut, gdy już była bardzo zmęczona to kazała mi wstać i rzucić ją na maskę, nawet rzuciła bardzo głośnym stwierdzeniem że chce żebym ją zerżną jak dziwkę.[Opowiadanie autorstwa Tomblackpl z www.xhamster.com]
Takie słowa w jej ustach to była spora nowość.
Od samochodu dzieliły nas 3 może 4 metry podczas których mój upadły aniołek idąc bardzo chwiejnym krokiem zgubił obydwa buty, a gdy była już przy samej masce płynnym ruchem ściągnęła swoje majteczki i rzuciła je tak że zawisły na bocznym lusterku. Gdy zobaczyła jak zawisły to nonszalancko skomentowała
- niech tam wiszą i tak już mi dzisiaj nie będą potrzebne.
Gdy do niej podszedłem ona już zajęła pozycję leżąc na masce głową i plecami ale jej szeroko rozstawione stopy ciągle jeszcze stały na ziemi. Jak zobaczyła że stoję przed jej łonem znowu podciągnęła sukienkę i podniosła wysoko nogi. Z daleka wyglądało to jak litera V.
Po tym jak zobaczyłem jej cudowną cipeczkę tak pięknie wyeksponowaną od razu zacząłem się nachylać żeby jej zrobić minetę, ale zostałem przywołany do porządku słowami:
- Nie chcę żebyś mnie lizał, tylko rżnął.
Od razu naprawiłem swój błąd opuściłem spodnie razem z bokserkami i nacelowałem moją maczugę na jej ciasną szparkę. Wszedłem prawie bez oporu. Ania była tak mokra że aż lało się po masce. Gdy tylko moje jaja dobiły do jej pośladków, mocno złapałem ją za uda i zrobiłem to o co prosiła. Zacząłem ją rżnąć, na początku powolnymi długimi ruchami, dopasowując się do rytmu w jakim kręciła biodrami. Po kilku chwilach zaczęła się wić jak wąż, szukając rękami punktów zaczepienia. Wiedziałem że jej dużo nie zostało. Wyciągnąłem moje ręce złapałem ją za nadgarstki i teraz miałem bardzo dobrą pozycję do tego żeby zwiększyć tępo penetracji. Mój galop miarowo przyśpieszał. Ania coraz głośniej jęczała, zaczynałem czuć jak pulsuje jej cipka, wiedziałem że zaraz dostanie orgazmu. Skurcze zrobiły się bardzo mocne i szybkie, a Ania już krzyczała.
Mi jednak jeszcze chwilę brakowało, więc przyśpieszałem dalej. Nagle Krzyk Ani ustał a ona dostała drgawek. Trzymałem ją z całej siły żeby nie spadła, byłem w nią wbity aż po same jaja, ona aż podskakiwała na masce, a ja dostałem orgazmu zalewając ją całą w środku moim nasieniem.
Opadłem z sił i położyłem się na ciągle drżącej i wyjącej z rozkoszy dziewczynie.
Poczułem że robi mi się wilgotno na nogach ale w tej chwili jedyne co mnie obchodziło to to że leżymy spełnieni a Ania jest gdzieś daleko.
Po paru minutach mój penis już sflaczał i moja sperma zaczęła się wylewać wtedy postanowiłem się podnieść. Ania zjechała z maski i uklękła przed samochodem. Oparła się na czworaka i czekała aż moja sperma i jej soki się z niej wyleją. Jedyne co powiedziała to że tego jej było trzeba. Że seks jest fajny ale ostre rżnięcie to jest to czego ona naprawdę potrzebuje.
Gdy jej nogi przestały drżeć i była już w stanie wstać. Zaczęła wycierać swoje uda które były całe mokre. Ale zamiast zrobić to chusteczką którą jej podałem zrobiła to dołem swojej sukienki, gdy to robiła faktycznie wyglądała jak świeżo zerżnięta dziwka. Oparła się tyłem o drzwi pasażera i kazała mi pozbierać koc i resztę talerzy. Ona w tym czasie zakładała buty.
Po tym jak zapakowałem wszystko Ania już siedziała w aucie i patrzyła przez okno na pobliski bunkier. Gdy zapaliłem samochód oświadczyła.
- Następnym razem zrobimy to w środku tego bunkra, chcę żebyś tam we mnie wjechał jak Niemcy w Polskę w 39.
W jej głosie nie było romantyzmu ani żadnych emocji. To było coś na pograniczu rozkazu i oświadczenia, lub po prostu planu.
Czułem że wino które przed chwilą wypiłem już dawno się ulotniło i mogę już kierować.
Zapytałem Anię czy ma jakieś specjalne życzenia co do ****i do domu. Ona odpowiedziała mi że chce być jak najszybciej w domu bo chce się umyć, a poza tym jak będzie za długo siedziała to się po prostu przyklei do tego skórzanego siedzenia.
Najkrótsza ****a prowadziła przez centrum naszego miasta i tą tez ****ą pojechaliśmy, nie wiedziałem dlaczego niektórzy przechodnie dziwnie się patrzyli na nasz samochód.
Gdy dotarliśmy na miejsce i zaparkowałem przed Ani blokiem ustaliliśmy że idziemy razem pod prysznic. Jak obszedłem auto dookoła by otworzyć mojej zmęczonej kochance drzwi zobaczyłem że jej majtki cały czas są zawieszone na lusterku. Pokazałem pytająco palcem na moje znalezisko na co Ania ze złowieszczym lecz dumnym uśmiechem i błyskiem w oku powiedziała że specjalnie je tam zostawiła żeby wszyscy je widzieli. Powiedziała również że podobało jej się jak ludzie którzy widzieli te majtki później patrzyli na nią ze zgorszoną miną. Widziałem że od samego opowiadania tego Ania znów się zaczęła nakręcać, co niezwłocznie wykorzystaliśmy pod prysznicem. Zostałem u niej do kolacji, potem wróciłem do siebie. Gdy wychodziłem do pracy na d**gi dzień rano to zobaczyłem że cały przód mojego samochodu wygląda jak by był oblany czymś lepkim. Uśmiechnąłem się tylko i przypomniałem sobie czego to były ślady.
No cóż wszyscy będą to widzieć aż do wieczora, wcześniej nie będę miał kiedy jechać na myjnię.
Jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
6年前