Perwersyjne małżeństwo cz3
Świeżo ukończona jeszcze ciepła kolejna część
Zapraszam do lektury!
Pewnego dnia kiedy siedziałem z Anią przy kominku i delektowaliśmy się razem winem moja dziewczyna nagle zadała mi pytanie które może być spełnieniem marzeń lecz może również być gwoździem do trumny każdego związku. Mianowicie zapytała:
- Kochanie czy zdradziłbyś mi jakieś ze swoich marzeń seksualnych? Pewnie masz jakąś listę rzeczy których chciałbyś spróbować w łóżku, bo mi od pewnego czasu chodzi po głowie jedna rzecz która jest podobno marzeniem każdego faceta.
W tym momencie mój członek dostał natychmiastowej erekcji, a w moim mózgu zapaliły się wszystkie lampki ostrzegawcze – kurcze to idealna chwila na to by zdradzić ani któryś z moich fetyszy, jakąś moją fantazję, może uda mi się ją namówić na trójkącik, albo lateks, albo na zakup zabawek erotycznych, albo bdsm, albo.... - myślałem bardzo intensywnie – a jeżeli nie trafię w to co jest podobno fantazją każdego faceta? Jak z tego wybrnąć, stwierdziłem że będę próbował zagrać na zwłokę i wybadać o czym teraz myśli moje kochanie.
- Skarbie mam wiele ciekawych pomysłów i wszystkie bym chciał z tobą zrealizować.
- Wiem że masz, w kółko mi to udowadniasz że jesteś w łóżku bardzo pomysłowy, ale ja też nie chcę być kłodą która tylko będzie realizować twoje fantazje. Mam też trochę własnych i chciała bym wiedzieć czy są podobne jak twoje i czy zgodzisz się na ich wspólną realizację. -zapytała
Teraz już byłem bezpieczny, ona już coś wymyśliła i tylko nie wiem jak mi o tym powiedzieć. W sumie to nie muszę zbytnio ryzykować i wychodzić na perwersa. (jak się z czasem okazało nie miałem się czego obawiać)
- Kochanie jestem bardzo otwarty na twoje propozycje i bardzo chętnie włączę się w realizację twoich pomysłów, nawet w ciemno. -od powiedziałem
- Cieszę się że tak mówisz. Dzisiaj mam bardzo dużą ochotę spróbować czegoś nowego i chciałabym żeby nasze stosunki weszły w nową fazę.
Chyba właśnie się spełniają moje marzenia – pomyślałem – tylko czy jestem na to gotowy, co też ona może wymyślić...
- Skarbie jestem do twojej dyspozycji -odpowiedziałem mrugając do niej okiem i dopijając resztkę wina z kieliszka.
Siedziałem na wielkiej wypchanej pufie dzięki czemu siedziałem prawie tyłkiem na podłodze. Ania wstała i podeszła do mnie, stanęła tuż przy mnie w swoim o wiele za dużym grubym pomarańczowym swetrze którego dolna część zwisała prawie do jej drobnych kolan. Sweter był tak duży i ciepły że był używany jako sukienko-dres i przeważnie oprócz majteczek Ania nie nosiła już nic pod nim. Gdy stanęła wyprostowana przede mną pochyliła się i złapała mnie za włosy, lekko podciągając do góry. Gdy już się wyprostowałem do tego stopnia że moja głowa znalazła się na wysokości jej krocza. Moja luba nachyliła się do mnie i pocałowała mnie namiętnie w usta. Następnie wyszeptała mi do ucha:
- chce dzisiaj spróbować kilku nowych rzeczy, mam nadzieję że jesteś ciągle chętny do poszerzania moich horyzontów. Chce żebyś mnie dzisiaj kilku rzeczy nauczył.
- nauczę cię czego tylko chc...- Ania uciszyłam mnie przystawiając mi swój palec do ust.
- Koniec gadania, teraz czas na przyjemność.
Mówiąc te słowa podciągnęła swój sweter do góry mnie więcej do pępka, przyciągnęła moją głowę prosto do swojego łona i powiedziała tylko jedno słowo:
- Liż!
Jej ton był więcej niż rozkazujący, był władczy. Czułem że pomimo rozluźniającego działania wina, Ania była pewna czego chce i wiedziała że to dzisiaj dostanie. Na mojej drodze stanęły jej cieniutkie koronkowe majteczki które były już lekko wilgotne. Stwierdziłem że nie będę używał rąk i zaprezentuję jej moje oralne umiejętności bez pomocy palców. Dzisiaj w ruch pójdzie tylko język. To był pierwszy tego wieczoru pierwszy raz, nigdy wcześniej nie udało mi się jej namówić na minetkę, wiedziałem że największe szanse na sukces będę miał po dużej ilości wina, ale nie spodziewałem się że po kilku kieliszkach ona sama to zaproponuje.
Bez zbędnego czekania przystąpiłem do wylizywania cipki mojej cudownej Ani, smakowała nawet lepiej niż do sobie wyobrażałem. Materiał majteczek był tak cienki że nie sprawiał problemu podczas lizania, czułem przez niego wszystko idealnie, podczas powolnych ruchów wzdłuż warg czułem jak materiał się lekko po nich przesuwa, cipka Ani zawsze jest idealnie wygolona i dzięki temu materiał mimo mocnego namoczenia go jej sokami i moją śliną bardzo dobrze współpracował z jej skórą, jego tarcie dodatkowo stymulowało ją. Zacząłem od długich powolnych liźnięć które zaczynały się tak głęboko jak tylko udało mi się wsadzić język między jej chudziutkie uda, i kończył się jeszcze kawałem za łechtaczką już na wzgórku łonowym. Co jakiś czas robiłem zmianę i zamiast liźnięcia wzdłuż robiłem kilka szybkich liźnięć na boki, na co całe Ani ciało natychmiastowo reagowało. Kilka minut starałem się dawać z siebie wszystko ale ta pozycja była bardzo nie wygodna.
Postanowiłem lekko zainterweniować, bardzo powoli ruszyłem dłońmi ku udom mojej partnerki, oczywiście nie przerywałem przy tym pieszczenia jej muszelki, gdy tylko dotarłem do jej majtek postanowiłem pozbyć się tego niepotrzebnego skrawka materiału który dzielił mnie od jej gniazdka rozkoszy. Płynnym ruchem ściągnąłem je aż do kolan, a resztę załatwiła grawitacja, następnie przełożyłem swoje lewe ramie między jej kolana i powolnym ruchem podniosłem jej nogę w taki sposób żeby się oparła na moim barku. Ania w tym czasie ręką oparła się o ścianę, nogę którą założyłem jej na moje plecy wygięła tak że piętą skierowaną między moje łopatki dociskała mnie mocno do swojej cipki, a w d**giej ręce trzymała ciągle kieliszek z kilkoma łykami wina.
Postawiłem sobie za punkt honoru doprowadzić do tego żeby ten kieliszek spadł na ziemie podczas orgazmu, do osiągnięcia tego potrzebowałem ruszyć do boju moim językiem jeszcze bardziej. Gdy tylko mój język spotkał się z wargami Ani poczułem w końcu w pełni jej smak. Tego mi było trzeba , to była ta rzecz której przez całe życie szukałem i gdybym do końca życia mógł czuć tylko jeden smak i zapach, chciałbym żeby to był właśnie smak Ani cipki. Przyssałem się mocno ustami do jej całej muszelki wpuszczając mój język głęboko do jej wnętrza, czułem jak jej soki wlewają mi się prosto do ust. Mój język czół miękkie ścianki jej wnętrza, które gdy tylko je dotykałem zaczynały do niego szczelnie przylegać, podczas ruchu w każdą stronę czułem napływajacy nieustannie śluz oraz reakcję całego jej ciała na moje pieszczoty. Każdy mój ruch języka powodował lekkie wychylenie się jej tułowia i ciche chociaż coraz głośniejsze westchnięcie mojej kochanki. Nagle zrobiło się ciemno, to Ani za duży sweter już nie utrzymał się ściskany przez jej łokieć i opadł zasłaniając mi świat. Ale świat w tym momencie dla mnie nie istniał był tylko mój język tańczący wewnątrz cudownej cipki Ani.
W sumie to musiał być fajny widok, Ja siedzący po turecku, trzymający głowę pod swetrem Ani i trzymający ją za uda rękoma, Ania stojąca przede mną na jednej noce, z d**gą zarzuconą na moje plecy, z jedną ręką opartą o ścianę trzymającą kieliszek w d**giej i z głową odrzucona do tyłu. Szkoda ze nikt tego nie widział.
Wracając do moich wewnątrz cipkowych poczynań, wymyśliłem że zobaczę jak dużo literek alfabetu Ania wytrzyma, średnia moich poprzednich kobiet wahała się między P a W. Ta gra jest bardzo prosta ale niesłychanie skuteczna, należy tylko dobrać się do cipki języczkiem i zacząć rysować nim wewnątrz po kolei litery alfabetu, tak też zacząłem robić: A, B, …....
Gdy dochodziłem do K poczułem początek skurczy i jak Ania zaczyna się podnosić nerwowo na palce stopą którą stała na ziemi. Teraz musiałem wzmocnić uścisk bo wiedziałem że jeszcze dwie trzy litery i będę miał tu małe trzęsienie ziemi.
L, M – Nagle skurcze stały się tak silne że wypchnęły mój język teraz już byłem skupiony tylko na tym żeby utrzymać Anię w pionie bo mogło być wesoło jak by spadła całe szczęście różnica w gabarytach ułatwiała mi zadanie, jak byłem dosyć duży, może nie wysoki, ale o posturze miśka, a ona ,to drobne dziewczątko o wzroście ledwo ponad 1,5m i twarzy licealistki i to z pierwszej klasy.
Moje dłonie złapały ją na wysokości żeber i nie robiły nic oprócz podpierania jej korpusu, Ania drżała tak mocno że kieliszek oczywiście wylądował na podłodze tłukąc się i rozlewając wino na parkiet. Wolną już dłonią oparła się o ścianę i z głową już między ramionami zaczęła krzyczeć, zalewając moje usta swoimi sokami, To było bardzo trudne zadanie ale udało mi się utrzymać ją prze te 2-3 minuty i gdy nagle zaczęła bezwładnie opadać udało mi się ją delikatnie położyć na kanapie stojącej nieopodal.
Myślałem że po tak intensywnym orgazmie Ania będzie miała dość, przez co zrobiło mi się przykro bo mój penis był bardzo gotowy do działania.
Ania pomalutku zwinęła się w kłębek i prosiła żebym ją przytulił, co też uczyniłem. Gdy tak leżeliśmy zwinięci na łyżeczkę usłyszałem jej pytanie, dlaczego jej nie zrobiłem minetki wcześniej. Na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem że ***********. Ania po kilku chwilach zastanowienia powiedziała tylko:
- Jaka ze mnie debilka, a ty od początku chciałeś dla mnie tak dobrze. Muszę ci jakoś wynagrodzić że musiałeś tak długo czekać aż zmądrzeję.
- Nic nie musisz, ale skoro chcesz, to jestem gotowy na przeprosiny.- Mówiąc to położyłem jej niewielką dłoń na moim ciągle twardym penisie i mimo dresów wiedziałem że Ania dokładnie czuje jego twardość. Gdy tylko poczuła co się dzieje w moich spodniach od razu wróciły jej siły i chęci do poznawania nowych rzeczy.
Ania wskoczyła mi na kolana i zaczęła ściągać ze mnie mój podkoszulek i namiętnie mnie całować, zaczęła oczywiście od ust i pomału schodziła z pocałunkami coraz niżej, gdy minęła szyję i doszła do moich sutków, mało nie wybuchłem śmiechem gdyż bardzo mnie to łaskotało, ale nie chciałem jej zniechęcać. Do tej pory nigdy się tak nie zachowywała, całowanie gdzie indziej niż usta i jej piersi było już bardzo rzadkie a tu nagle taka odmiana. Leżałem na kanapie na plecach i oddawałem się pieszczotom jakie mi serwowała moja ukochana, gdy ruszyła w dół zacząłem się zastanawiać jak daleko się posunie zanim zrezygnuje. Tymczasem ona jednym szybkim i silnym szarpnięciem ściągnęła ze mnie dresy razem z bokserkami i gdy tylko mój wyprężony penis się pojawił złapała go w dłonie i zaczęła się nim bawić intensywnie go obciągając. Gdy miała jego główkę kilka centymetrów od swojej twarzy wydawało mi się że na tym się skończy, że to już za dużo nowości i zaliczę porządne trzepanie ręką i całusa na dobranoc, ale ku mojemu zaskoczeniu po kilku minutowym obciąganiu i bacznym przypatrywaniu się zachowaniu i budowie mojego członka powędrował on prosto pomiędzy różowiutkie wargi i bialutkie ząbki Ani.
Na początku Ania obciągnęła mi napletek i wsadziła sobie do ust tylko samą główkę i zaczęła ją pieścić językiem zataczając na nim kółeczka lub liżąc jak loda na patyku. Po tym jak już się zapoznała z jego smakiem i objętością jej dłonie powędrowały jedna na nasadę penisa a d**ga na jaja. Leżałem wniebowzięty, z szeroko rozłożonymi nogami między którym klęczała najcudowniejsza kobieta jaką znam i robiła mi loda. Niestety Ania posiadała w tej kwestii znikome doświadczenie ale po kilku moich uwagach które wzięła sobie do serca zaczęło jej to naprawdę wychodzić. Kto by pomyślał że dzięki kilku minutom praktyki, paru uwagom i dużej ilości napalenia i samozaparcia będzie połykać mojego penisa aż po same migdałki. Jej rączka spoczywająca na moich jaja miło je ściskała, d**ga dłoń powędrowała na mój lewy sutek, a jej głowa wykonywała coraz dłuższy posuw na mojej pale. W pewnym momencie ku mojemu przerażeniu jej głowa powędrowała tak głęboko pomiędzy moje nogi że usłyszałem tylko kilkukrotne krztuśnięcie i jestem pewny że mój penis powędrował aż do jej krtani, a jej nosek wbił się głęboko w moje podbrzusze. Poczułem gdy jej głowa była nabita na mojego fiuta że jeszcze próbowała go oblizywać językiem. Gdy podniosła głowę musiała kilka razy odkaszlnąć, duże ilości jej śliny wylądowały na moich chuju i dodatkową porcję dostarczyła jeszcze sama obciągająca wypluwając wszystko na niego popatrzyła na mnie swoimi pięknymi czarnymi oczami i kazała się ostro zerżnąć na pieska.
Niezwłocznie zajęła pozycję z kolanami na podłodze i cyckami na siedzisku kanapy ręce miała wzdłuż tułowia, a dłońmi rozchylała swoje uda pokazując mi swój różowy kwiatuszek który za chwilę będzie przeorany przez moją pałę. Zanim się dobrze ustawiłem i nacelowałem główkę penisa na jej cipkę usłyszałem głośne:
-No dalej, zerżnij mnie, na co czekasz? Rżnij jak sukę!
Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Mój dobrze nasmarowany jej śliną penis wszedł w jej wąską cipkę jak w ciepłe masło. Bez zbędnych ceregieli i rozkręcania się. Od razu wpakowałem jej go aż po same jaja, jestem pewny że jeszcze tak głęboko w nią nigdy nie wszedłem. Gdy byłem już w środku ona złapała się mocno dłońmi za narzutę leżącą na kanapie i aż zacisnęła zęby, tak taki wjazd musiał ją zaboleć, no ale miałem ją rżnąć więc musiało być na ostro. Tempo od razu narzuciłem wysokie i mocne, co chwilę zwalniałem tylko po to żeby jej sprzedać solidnego klapsa który wywoływał tylko głośny okrzyk:
- Taaak!
Moje jaja miarowo obijały się o jej łechtaczkę a mój penis dobijał tak głęboko że spodziewałem się że zaraz jej wyjdzie przez pępek. Po chwili zauważyłem że zaczyna mi uciekać swoją jędrną dupcią na boki więc złapałem ją jedną ręką za udo a d**gą położyłem jej od góry na pośladkach w taki sposób ze kciukiem praktycznie dotykałem jej rowka. Tak unieruchomiona nie mogła już uciec przez jebaniem jakie jej zapodawałem. Jej dłonie były tak mocno zaciśnięte na kocu ze aż były czerwone, w pewnej chwili wsadziła sobie do ust kawałek koca i zagryzała go powstrzymując się tym od krzyku. Jebałem ją ostro lecz coraz bardziej zaczęła wierzgać nogami i tyłkiem.
- Chciałaś być rżnięta jak suka to będziesz! - Powiedziałem i wsadziłem jej kciuk prosto w odbyt, na początku na głębokość paznokcia, a potem w miarę postępu w jebaniu jej i jej krzyku powędrował tam prawie cały, resztą dłoni ciągle dociskałem ją do kanapy, a fiut pracował w niej jak tłok w cylindrze. Z jej ust na początku wydał się jęk jakby niezgody na kolejną tego wieczoru nowość ale nic nie mogła zrobić, po chwili ten jęk przeszedł w bezładne wycie, widziałem jak jej lecą łzy ale nie zwalniałem. Ku mojemu zaskoczeniu, Ania wypluła koc i zaczęła krzyczeć:
-Tak, tak, o to chodziło, tak tego chce, rżnij, rżnij mocno tego potrzebuje!
No cóż, nie trzeba mi dwa razy powtarzać, jeszcze bardziej przyśpieszyłem, moje ruchy były już tak szybkie że nie nadążałem z oddychaniem, w końcu się zmęczyłem i stwierdziłem że na koniec takiego miłego wieczoru mojej suczce należy się jakaś niezapomniana nagroda.
Wyciągnąłem penisa z jej ociekającej różowej cipeczki i po wyjęciu kciuka z jej dupy, zacząłem go tam na siłę wpychać. Na początku jej zwieracz nie poddawał się i napieranie mojej główki napotkało silny opór. Wejście do środka utrudniał też fakt że Ania zaczęła się strasznie wyrywać, chyba próbowała ratować swoją analną cnotę, ale na to było już za późno...
Dzisiaj w dzień nowości to miało być już jej ostatnie nowe doświadczenie, trochę wymuszone ale nowe. Złapałem ją oburącz pod boki i pomału ciągnąłem ją ku sobie, nabijając ją pomału na mojego penisa, na jej dzisiejsze przeznaczenie.
Rzuciłem tylko do niej sucho:
- Nie walcz i tak to zrobię, suki biorą w dupę i ty też zaraz weźmiesz.
Nic nie mówiła, znieruchomiała, zacisnęła tylko mocno oczy oraz usta lecz poluzowała zwieracz. To wystarczyło mój penis pomału sforsował opór zwieracza i dostał się do jej ostatniego cnotliwego miejsca. Tu jak tylko wszedłem to zwolniłem, nie chciałem żeby Ania cierpiała byłem już tam gdzie chciałem i rozkoszowałem się tym wchodziłem bardzo powoli, lecz sumiennie milimetr po milimetrze do przodu aż wszedłem na optymalną głębokość, potem się trochę wycofałem i całość zacząłem coraz szybciej powtarzać. Grymas na twarzy Ani zaczął ustępować, ale nie wiedziałem czy jej się zaczęło podobać czy nie. Stwierdziłem że zacznę bawić się jej łechtaczką co powinno poprawić jej nastrój. Wsadziłem jej jedną dłoń między nogi palcami wyczułem jej guziczek i ruszyłem z jego pieszczeniem równocześnie posuwając ją w odbyt. Taka ilość bodźców przywróciła u niej znajome spazmatyczne sapanie i po kilku minutach znów słyszałem radosne:
- Tak nie przerywaj!
Kilka ruchów dalej moim penisem wstrząsnęły mocne skurcze, to Ania dochodziła. Jej ciało zalewała fala przyjemności, nie wiedziałem tylko czy był to orgazm łechtaczkowy czy analny. Te skurcze nasiliły moje doznania i poczułem jak moje jaja się kurczą, Ania złapała mnie mocno za pośladki i przyciągnęła do siebie nie puszczając, nie miałem wyjścia. Orgazm nadchodził a mój penis nie był w stanie wyjść z jej dupy. Ania gdy tylko poczuła że strzeliłem całym ładunkiem w jej środku zadarła tylko głowę ku górze i głośno sapnęła:
-OOOO TAAAAAAK!
Gdy puściła mnie obydwoje opadliśmy na podłogę, ja na dywan, Ania na mnie. Leżeliśmy tak przez chwilę i sapaliśmy. Zapytałem Ani która z nowości jej się podobała najbardziej:
odpowiedziała że:
- była minetka, lodzik, wyzywanie od suk, oraz ostre rżnięcie i wszystkie te rzeczy były fajne ale największym i najprzyjemniejszą nowością tego wieczoru był zdecydowanie jej nowy ulubiony rodzaj seksu czyli Anal....
Jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
Zapraszam do lektury!
Pewnego dnia kiedy siedziałem z Anią przy kominku i delektowaliśmy się razem winem moja dziewczyna nagle zadała mi pytanie które może być spełnieniem marzeń lecz może również być gwoździem do trumny każdego związku. Mianowicie zapytała:
- Kochanie czy zdradziłbyś mi jakieś ze swoich marzeń seksualnych? Pewnie masz jakąś listę rzeczy których chciałbyś spróbować w łóżku, bo mi od pewnego czasu chodzi po głowie jedna rzecz która jest podobno marzeniem każdego faceta.
W tym momencie mój członek dostał natychmiastowej erekcji, a w moim mózgu zapaliły się wszystkie lampki ostrzegawcze – kurcze to idealna chwila na to by zdradzić ani któryś z moich fetyszy, jakąś moją fantazję, może uda mi się ją namówić na trójkącik, albo lateks, albo na zakup zabawek erotycznych, albo bdsm, albo.... - myślałem bardzo intensywnie – a jeżeli nie trafię w to co jest podobno fantazją każdego faceta? Jak z tego wybrnąć, stwierdziłem że będę próbował zagrać na zwłokę i wybadać o czym teraz myśli moje kochanie.
- Skarbie mam wiele ciekawych pomysłów i wszystkie bym chciał z tobą zrealizować.
- Wiem że masz, w kółko mi to udowadniasz że jesteś w łóżku bardzo pomysłowy, ale ja też nie chcę być kłodą która tylko będzie realizować twoje fantazje. Mam też trochę własnych i chciała bym wiedzieć czy są podobne jak twoje i czy zgodzisz się na ich wspólną realizację. -zapytała
Teraz już byłem bezpieczny, ona już coś wymyśliła i tylko nie wiem jak mi o tym powiedzieć. W sumie to nie muszę zbytnio ryzykować i wychodzić na perwersa. (jak się z czasem okazało nie miałem się czego obawiać)
- Kochanie jestem bardzo otwarty na twoje propozycje i bardzo chętnie włączę się w realizację twoich pomysłów, nawet w ciemno. -od powiedziałem
- Cieszę się że tak mówisz. Dzisiaj mam bardzo dużą ochotę spróbować czegoś nowego i chciałabym żeby nasze stosunki weszły w nową fazę.
Chyba właśnie się spełniają moje marzenia – pomyślałem – tylko czy jestem na to gotowy, co też ona może wymyślić...
- Skarbie jestem do twojej dyspozycji -odpowiedziałem mrugając do niej okiem i dopijając resztkę wina z kieliszka.
Siedziałem na wielkiej wypchanej pufie dzięki czemu siedziałem prawie tyłkiem na podłodze. Ania wstała i podeszła do mnie, stanęła tuż przy mnie w swoim o wiele za dużym grubym pomarańczowym swetrze którego dolna część zwisała prawie do jej drobnych kolan. Sweter był tak duży i ciepły że był używany jako sukienko-dres i przeważnie oprócz majteczek Ania nie nosiła już nic pod nim. Gdy stanęła wyprostowana przede mną pochyliła się i złapała mnie za włosy, lekko podciągając do góry. Gdy już się wyprostowałem do tego stopnia że moja głowa znalazła się na wysokości jej krocza. Moja luba nachyliła się do mnie i pocałowała mnie namiętnie w usta. Następnie wyszeptała mi do ucha:
- chce dzisiaj spróbować kilku nowych rzeczy, mam nadzieję że jesteś ciągle chętny do poszerzania moich horyzontów. Chce żebyś mnie dzisiaj kilku rzeczy nauczył.
- nauczę cię czego tylko chc...- Ania uciszyłam mnie przystawiając mi swój palec do ust.
- Koniec gadania, teraz czas na przyjemność.
Mówiąc te słowa podciągnęła swój sweter do góry mnie więcej do pępka, przyciągnęła moją głowę prosto do swojego łona i powiedziała tylko jedno słowo:
- Liż!
Jej ton był więcej niż rozkazujący, był władczy. Czułem że pomimo rozluźniającego działania wina, Ania była pewna czego chce i wiedziała że to dzisiaj dostanie. Na mojej drodze stanęły jej cieniutkie koronkowe majteczki które były już lekko wilgotne. Stwierdziłem że nie będę używał rąk i zaprezentuję jej moje oralne umiejętności bez pomocy palców. Dzisiaj w ruch pójdzie tylko język. To był pierwszy tego wieczoru pierwszy raz, nigdy wcześniej nie udało mi się jej namówić na minetkę, wiedziałem że największe szanse na sukces będę miał po dużej ilości wina, ale nie spodziewałem się że po kilku kieliszkach ona sama to zaproponuje.
Bez zbędnego czekania przystąpiłem do wylizywania cipki mojej cudownej Ani, smakowała nawet lepiej niż do sobie wyobrażałem. Materiał majteczek był tak cienki że nie sprawiał problemu podczas lizania, czułem przez niego wszystko idealnie, podczas powolnych ruchów wzdłuż warg czułem jak materiał się lekko po nich przesuwa, cipka Ani zawsze jest idealnie wygolona i dzięki temu materiał mimo mocnego namoczenia go jej sokami i moją śliną bardzo dobrze współpracował z jej skórą, jego tarcie dodatkowo stymulowało ją. Zacząłem od długich powolnych liźnięć które zaczynały się tak głęboko jak tylko udało mi się wsadzić język między jej chudziutkie uda, i kończył się jeszcze kawałem za łechtaczką już na wzgórku łonowym. Co jakiś czas robiłem zmianę i zamiast liźnięcia wzdłuż robiłem kilka szybkich liźnięć na boki, na co całe Ani ciało natychmiastowo reagowało. Kilka minut starałem się dawać z siebie wszystko ale ta pozycja była bardzo nie wygodna.
Postanowiłem lekko zainterweniować, bardzo powoli ruszyłem dłońmi ku udom mojej partnerki, oczywiście nie przerywałem przy tym pieszczenia jej muszelki, gdy tylko dotarłem do jej majtek postanowiłem pozbyć się tego niepotrzebnego skrawka materiału który dzielił mnie od jej gniazdka rozkoszy. Płynnym ruchem ściągnąłem je aż do kolan, a resztę załatwiła grawitacja, następnie przełożyłem swoje lewe ramie między jej kolana i powolnym ruchem podniosłem jej nogę w taki sposób żeby się oparła na moim barku. Ania w tym czasie ręką oparła się o ścianę, nogę którą założyłem jej na moje plecy wygięła tak że piętą skierowaną między moje łopatki dociskała mnie mocno do swojej cipki, a w d**giej ręce trzymała ciągle kieliszek z kilkoma łykami wina.
Postawiłem sobie za punkt honoru doprowadzić do tego żeby ten kieliszek spadł na ziemie podczas orgazmu, do osiągnięcia tego potrzebowałem ruszyć do boju moim językiem jeszcze bardziej. Gdy tylko mój język spotkał się z wargami Ani poczułem w końcu w pełni jej smak. Tego mi było trzeba , to była ta rzecz której przez całe życie szukałem i gdybym do końca życia mógł czuć tylko jeden smak i zapach, chciałbym żeby to był właśnie smak Ani cipki. Przyssałem się mocno ustami do jej całej muszelki wpuszczając mój język głęboko do jej wnętrza, czułem jak jej soki wlewają mi się prosto do ust. Mój język czół miękkie ścianki jej wnętrza, które gdy tylko je dotykałem zaczynały do niego szczelnie przylegać, podczas ruchu w każdą stronę czułem napływajacy nieustannie śluz oraz reakcję całego jej ciała na moje pieszczoty. Każdy mój ruch języka powodował lekkie wychylenie się jej tułowia i ciche chociaż coraz głośniejsze westchnięcie mojej kochanki. Nagle zrobiło się ciemno, to Ani za duży sweter już nie utrzymał się ściskany przez jej łokieć i opadł zasłaniając mi świat. Ale świat w tym momencie dla mnie nie istniał był tylko mój język tańczący wewnątrz cudownej cipki Ani.
W sumie to musiał być fajny widok, Ja siedzący po turecku, trzymający głowę pod swetrem Ani i trzymający ją za uda rękoma, Ania stojąca przede mną na jednej noce, z d**gą zarzuconą na moje plecy, z jedną ręką opartą o ścianę trzymającą kieliszek w d**giej i z głową odrzucona do tyłu. Szkoda ze nikt tego nie widział.
Wracając do moich wewnątrz cipkowych poczynań, wymyśliłem że zobaczę jak dużo literek alfabetu Ania wytrzyma, średnia moich poprzednich kobiet wahała się między P a W. Ta gra jest bardzo prosta ale niesłychanie skuteczna, należy tylko dobrać się do cipki języczkiem i zacząć rysować nim wewnątrz po kolei litery alfabetu, tak też zacząłem robić: A, B, …....
Gdy dochodziłem do K poczułem początek skurczy i jak Ania zaczyna się podnosić nerwowo na palce stopą którą stała na ziemi. Teraz musiałem wzmocnić uścisk bo wiedziałem że jeszcze dwie trzy litery i będę miał tu małe trzęsienie ziemi.
L, M – Nagle skurcze stały się tak silne że wypchnęły mój język teraz już byłem skupiony tylko na tym żeby utrzymać Anię w pionie bo mogło być wesoło jak by spadła całe szczęście różnica w gabarytach ułatwiała mi zadanie, jak byłem dosyć duży, może nie wysoki, ale o posturze miśka, a ona ,to drobne dziewczątko o wzroście ledwo ponad 1,5m i twarzy licealistki i to z pierwszej klasy.
Moje dłonie złapały ją na wysokości żeber i nie robiły nic oprócz podpierania jej korpusu, Ania drżała tak mocno że kieliszek oczywiście wylądował na podłodze tłukąc się i rozlewając wino na parkiet. Wolną już dłonią oparła się o ścianę i z głową już między ramionami zaczęła krzyczeć, zalewając moje usta swoimi sokami, To było bardzo trudne zadanie ale udało mi się utrzymać ją prze te 2-3 minuty i gdy nagle zaczęła bezwładnie opadać udało mi się ją delikatnie położyć na kanapie stojącej nieopodal.
Myślałem że po tak intensywnym orgazmie Ania będzie miała dość, przez co zrobiło mi się przykro bo mój penis był bardzo gotowy do działania.
Ania pomalutku zwinęła się w kłębek i prosiła żebym ją przytulił, co też uczyniłem. Gdy tak leżeliśmy zwinięci na łyżeczkę usłyszałem jej pytanie, dlaczego jej nie zrobiłem minetki wcześniej. Na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem że ***********. Ania po kilku chwilach zastanowienia powiedziała tylko:
- Jaka ze mnie debilka, a ty od początku chciałeś dla mnie tak dobrze. Muszę ci jakoś wynagrodzić że musiałeś tak długo czekać aż zmądrzeję.
- Nic nie musisz, ale skoro chcesz, to jestem gotowy na przeprosiny.- Mówiąc to położyłem jej niewielką dłoń na moim ciągle twardym penisie i mimo dresów wiedziałem że Ania dokładnie czuje jego twardość. Gdy tylko poczuła co się dzieje w moich spodniach od razu wróciły jej siły i chęci do poznawania nowych rzeczy.
Ania wskoczyła mi na kolana i zaczęła ściągać ze mnie mój podkoszulek i namiętnie mnie całować, zaczęła oczywiście od ust i pomału schodziła z pocałunkami coraz niżej, gdy minęła szyję i doszła do moich sutków, mało nie wybuchłem śmiechem gdyż bardzo mnie to łaskotało, ale nie chciałem jej zniechęcać. Do tej pory nigdy się tak nie zachowywała, całowanie gdzie indziej niż usta i jej piersi było już bardzo rzadkie a tu nagle taka odmiana. Leżałem na kanapie na plecach i oddawałem się pieszczotom jakie mi serwowała moja ukochana, gdy ruszyła w dół zacząłem się zastanawiać jak daleko się posunie zanim zrezygnuje. Tymczasem ona jednym szybkim i silnym szarpnięciem ściągnęła ze mnie dresy razem z bokserkami i gdy tylko mój wyprężony penis się pojawił złapała go w dłonie i zaczęła się nim bawić intensywnie go obciągając. Gdy miała jego główkę kilka centymetrów od swojej twarzy wydawało mi się że na tym się skończy, że to już za dużo nowości i zaliczę porządne trzepanie ręką i całusa na dobranoc, ale ku mojemu zaskoczeniu po kilku minutowym obciąganiu i bacznym przypatrywaniu się zachowaniu i budowie mojego członka powędrował on prosto pomiędzy różowiutkie wargi i bialutkie ząbki Ani.
Na początku Ania obciągnęła mi napletek i wsadziła sobie do ust tylko samą główkę i zaczęła ją pieścić językiem zataczając na nim kółeczka lub liżąc jak loda na patyku. Po tym jak już się zapoznała z jego smakiem i objętością jej dłonie powędrowały jedna na nasadę penisa a d**ga na jaja. Leżałem wniebowzięty, z szeroko rozłożonymi nogami między którym klęczała najcudowniejsza kobieta jaką znam i robiła mi loda. Niestety Ania posiadała w tej kwestii znikome doświadczenie ale po kilku moich uwagach które wzięła sobie do serca zaczęło jej to naprawdę wychodzić. Kto by pomyślał że dzięki kilku minutom praktyki, paru uwagom i dużej ilości napalenia i samozaparcia będzie połykać mojego penisa aż po same migdałki. Jej rączka spoczywająca na moich jaja miło je ściskała, d**ga dłoń powędrowała na mój lewy sutek, a jej głowa wykonywała coraz dłuższy posuw na mojej pale. W pewnym momencie ku mojemu przerażeniu jej głowa powędrowała tak głęboko pomiędzy moje nogi że usłyszałem tylko kilkukrotne krztuśnięcie i jestem pewny że mój penis powędrował aż do jej krtani, a jej nosek wbił się głęboko w moje podbrzusze. Poczułem gdy jej głowa była nabita na mojego fiuta że jeszcze próbowała go oblizywać językiem. Gdy podniosła głowę musiała kilka razy odkaszlnąć, duże ilości jej śliny wylądowały na moich chuju i dodatkową porcję dostarczyła jeszcze sama obciągająca wypluwając wszystko na niego popatrzyła na mnie swoimi pięknymi czarnymi oczami i kazała się ostro zerżnąć na pieska.
Niezwłocznie zajęła pozycję z kolanami na podłodze i cyckami na siedzisku kanapy ręce miała wzdłuż tułowia, a dłońmi rozchylała swoje uda pokazując mi swój różowy kwiatuszek który za chwilę będzie przeorany przez moją pałę. Zanim się dobrze ustawiłem i nacelowałem główkę penisa na jej cipkę usłyszałem głośne:
-No dalej, zerżnij mnie, na co czekasz? Rżnij jak sukę!
Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Mój dobrze nasmarowany jej śliną penis wszedł w jej wąską cipkę jak w ciepłe masło. Bez zbędnych ceregieli i rozkręcania się. Od razu wpakowałem jej go aż po same jaja, jestem pewny że jeszcze tak głęboko w nią nigdy nie wszedłem. Gdy byłem już w środku ona złapała się mocno dłońmi za narzutę leżącą na kanapie i aż zacisnęła zęby, tak taki wjazd musiał ją zaboleć, no ale miałem ją rżnąć więc musiało być na ostro. Tempo od razu narzuciłem wysokie i mocne, co chwilę zwalniałem tylko po to żeby jej sprzedać solidnego klapsa który wywoływał tylko głośny okrzyk:
- Taaak!
Moje jaja miarowo obijały się o jej łechtaczkę a mój penis dobijał tak głęboko że spodziewałem się że zaraz jej wyjdzie przez pępek. Po chwili zauważyłem że zaczyna mi uciekać swoją jędrną dupcią na boki więc złapałem ją jedną ręką za udo a d**gą położyłem jej od góry na pośladkach w taki sposób ze kciukiem praktycznie dotykałem jej rowka. Tak unieruchomiona nie mogła już uciec przez jebaniem jakie jej zapodawałem. Jej dłonie były tak mocno zaciśnięte na kocu ze aż były czerwone, w pewnej chwili wsadziła sobie do ust kawałek koca i zagryzała go powstrzymując się tym od krzyku. Jebałem ją ostro lecz coraz bardziej zaczęła wierzgać nogami i tyłkiem.
- Chciałaś być rżnięta jak suka to będziesz! - Powiedziałem i wsadziłem jej kciuk prosto w odbyt, na początku na głębokość paznokcia, a potem w miarę postępu w jebaniu jej i jej krzyku powędrował tam prawie cały, resztą dłoni ciągle dociskałem ją do kanapy, a fiut pracował w niej jak tłok w cylindrze. Z jej ust na początku wydał się jęk jakby niezgody na kolejną tego wieczoru nowość ale nic nie mogła zrobić, po chwili ten jęk przeszedł w bezładne wycie, widziałem jak jej lecą łzy ale nie zwalniałem. Ku mojemu zaskoczeniu, Ania wypluła koc i zaczęła krzyczeć:
-Tak, tak, o to chodziło, tak tego chce, rżnij, rżnij mocno tego potrzebuje!
No cóż, nie trzeba mi dwa razy powtarzać, jeszcze bardziej przyśpieszyłem, moje ruchy były już tak szybkie że nie nadążałem z oddychaniem, w końcu się zmęczyłem i stwierdziłem że na koniec takiego miłego wieczoru mojej suczce należy się jakaś niezapomniana nagroda.
Wyciągnąłem penisa z jej ociekającej różowej cipeczki i po wyjęciu kciuka z jej dupy, zacząłem go tam na siłę wpychać. Na początku jej zwieracz nie poddawał się i napieranie mojej główki napotkało silny opór. Wejście do środka utrudniał też fakt że Ania zaczęła się strasznie wyrywać, chyba próbowała ratować swoją analną cnotę, ale na to było już za późno...
Dzisiaj w dzień nowości to miało być już jej ostatnie nowe doświadczenie, trochę wymuszone ale nowe. Złapałem ją oburącz pod boki i pomału ciągnąłem ją ku sobie, nabijając ją pomału na mojego penisa, na jej dzisiejsze przeznaczenie.
Rzuciłem tylko do niej sucho:
- Nie walcz i tak to zrobię, suki biorą w dupę i ty też zaraz weźmiesz.
Nic nie mówiła, znieruchomiała, zacisnęła tylko mocno oczy oraz usta lecz poluzowała zwieracz. To wystarczyło mój penis pomału sforsował opór zwieracza i dostał się do jej ostatniego cnotliwego miejsca. Tu jak tylko wszedłem to zwolniłem, nie chciałem żeby Ania cierpiała byłem już tam gdzie chciałem i rozkoszowałem się tym wchodziłem bardzo powoli, lecz sumiennie milimetr po milimetrze do przodu aż wszedłem na optymalną głębokość, potem się trochę wycofałem i całość zacząłem coraz szybciej powtarzać. Grymas na twarzy Ani zaczął ustępować, ale nie wiedziałem czy jej się zaczęło podobać czy nie. Stwierdziłem że zacznę bawić się jej łechtaczką co powinno poprawić jej nastrój. Wsadziłem jej jedną dłoń między nogi palcami wyczułem jej guziczek i ruszyłem z jego pieszczeniem równocześnie posuwając ją w odbyt. Taka ilość bodźców przywróciła u niej znajome spazmatyczne sapanie i po kilku minutach znów słyszałem radosne:
- Tak nie przerywaj!
Kilka ruchów dalej moim penisem wstrząsnęły mocne skurcze, to Ania dochodziła. Jej ciało zalewała fala przyjemności, nie wiedziałem tylko czy był to orgazm łechtaczkowy czy analny. Te skurcze nasiliły moje doznania i poczułem jak moje jaja się kurczą, Ania złapała mnie mocno za pośladki i przyciągnęła do siebie nie puszczając, nie miałem wyjścia. Orgazm nadchodził a mój penis nie był w stanie wyjść z jej dupy. Ania gdy tylko poczuła że strzeliłem całym ładunkiem w jej środku zadarła tylko głowę ku górze i głośno sapnęła:
-OOOO TAAAAAAK!
Gdy puściła mnie obydwoje opadliśmy na podłogę, ja na dywan, Ania na mnie. Leżeliśmy tak przez chwilę i sapaliśmy. Zapytałem Ani która z nowości jej się podobała najbardziej:
odpowiedziała że:
- była minetka, lodzik, wyzywanie od suk, oraz ostre rżnięcie i wszystkie te rzeczy były fajne ale największym i najprzyjemniejszą nowością tego wieczoru był zdecydowanie jej nowy ulubiony rodzaj seksu czyli Anal....
Jeżeli się wam podobało to lajkujcie i komentujcie.
Dajcie znać czy wam się podobało, jak seria będzie dobrze przyjęta to pojawią się kolejne części.
6年前