Barwne życie Izabeli - Sposób na braciszka

Iza była już zmęczona. Niby przyszła do pracy dopiero o dwunastej, ponieważ
tego dnia sklep otwierała Gośka, ale i tak to właśnie d**ga zmiana była najbardziej męcząca, zwłaszcza, że galeria świeciła pustkami, prawie nikt nie wchodził do sklepu, a z nudów oczy zamykały się same. Przydała by się jakaś rozrywka – pomyślała sobie Izabela. Mógłby wejść do sklepu jakiś przystojny facet którego by sobie pokokietowała. Było to jedno z jej ulubionych zajęć. Jako piękna blondynka, o pięknych błękitnych oczach, pełnych ustach i sporym, ponętnym biuście który lubiła eksponować, nie miała problemu z powodzeniem u facetów. Każdy się nią interesował a ona jako singielka często to wykorzystywała. Za każdym razem gdy nachodziła ją ochota na kutasa sprowadzała sobie jakiegoś szczęśliwca do domu i czyniła daną noc najwspanialszą w jego życiu. W łóżku nie miała żadnych hamulców, robiła wszystko co tylko jej albo partnerowi przyszło do głowy. Była tak wyuzdana, że jedną z jej ulubionych zabaw było lizanie facetom odbytu, nie jaj czy samego kutasa, ale tyłków! Uwielbiała anal, sama kazała pieprzyć się w dupę gdy widziała, że facet się wzbrania bądź wstydzi o to poprosić. Pieprzyła się w najróżniejszych miejscach, od klubowych toalet po zaplecze w pracy, podobnie jak robiła to Lilka z Michałem.
Teraz też miała chcicę. Co prawda była w pracy i nie bardzo było jak sobie z tym
poradzić, ale Izabela i na to miała sposób. Ludzi w galerii prawie nie było. Był poniedziałek po godzinie dwudziestej więc było to raczej normalne. Stwarzało to również okazję dla Izy, która nabrała ochotę na krótką zabawę z samą sobą. Miejscem do tego typu praktyk było oczywiście zaplecze, które było wyposażone w monitory od kamer znajdujących się na sklepie, więc Iza mogła wszystko obserwować i w przypadku gdyby ktoś wszedł do sklepu, szybko zareagować. Pochowała wszystkie rzeczy do szuflady, żeby nie leżały na biurku, wzięła ze sobą jedynie telefon w razie gdyby ktoś dzwonił i udała się na zaplecze. Hah! Gdyby koleżanki ze sklepów obok wiedziały, że nie idzie tam po to by sprawdzić stan magazynu bądź grzebać w ciuchach a po to, żeby zrobić sobie palcówkę. Stanęła sobie naprzeciwko monitorów i sięgnęła rękoma do rozporka czarnych długich spodni, które były wymogiem w sklepie. Rozpięła go i spuściła spodnie do kolan, jej cipkę zasłaniały teraz jedynie białe koronkowe majteczki spod których można było dostrzec, że Izabela podobnie jak większość jej rówieśniczek goli ją sobie całkowicie. Nie czuła się zbyt pewnie, więc na razie nie pozbywała się majteczek, by w razie czego móc jedynie szybko naciągnąć spodenki i być gotową do wyjścia na sklep. Patrząc w ekran monitora zaczęła powolutku pocierać swoją muszelkę przez materiał majteczek. Doskonale wiedziała jak sprawić sobie największą przyjemność odnajdując łechtaczkę choć materiał trochę jej w tym przeszkadzał. Mimo to, Izabela kontynuowała przyjemne ćwiczenie. Z czasem robiła się coraz bardziej podniecona a jej cipka puszczała coraz więcej soków. Było ich już tyle, że powstała duża mokra plama na majtkach, toteż właśnie w tej chwili Iza zdecydowała się zdjąć i je. Teraz miała całkowity dostęp do swojej muszelki i od razu to wykorzystała.
Wsunęła do jej wnętrza dwa palce a całe ciało przeszedł olbrzymi dreszcz rozkoszy. Czuła powódź w swojej norce, jej soki dosłownie wylewały się na zewnątrz, cieknąc po udach w dół. Iza zamknęła oczy i zaczęła się coraz szybciej palcować czując jak jej ciało zalewa fala ciepła zwiastująca nadchodzący orgazm.
Wolną rękę wsunęła sobie pod stanik chwytając w nią jedną z piersi. Pieszcząc ją wykręcała sobie sutek który stwardniał na wskutek dotyku jej chłodnej ręki. Płynąca rozkosz potęgowała się….była już tak blisko celu, orgazm był tuż tuż….***abela zaczęła cichutko postękiwać nie mogąc się powstrzymać. Po chwili, tuż przed szczytowaniem kątem oka zauważyła, że po sklepie kręci się jakiś chłopak i momentalnie zmroził ją strach. Nie miała pojęcia jak długo tam był, czy ją słyszał? W mgnieniu oka podciągnęła spodnie z majtkami nie bacząc na strumień soków wypływający z jej pochwy i wręcz wyskoczyła z zaplecza. Nie zdążyła nawet zapiąć bluzki przez co jej biust w sporej części wystawiony był niczym ubrania na wystawie.
- Michał! – Iza prawie krzyknęła widząc w sklepie chłopaka koleżanki z pracy – Co ty tu robisz? – zapytała zdziwiona. Michał przez chwilę przyglądał się seksownej blondynce która wyskoczyła z zaplecza jak poparzona, miała wypieki na twarzy i dziwnie szeroko rozpiętą bluzkę.
- Cześć….. – odrzekł – A co ty taka czerwona na twarzy? Dźwigałaś jakieś ciężary na tym zapleczu czy co?
- Co….czerwona? – rzuciła Iza dotykając ręką twarzy jakby nie wiedząc o czym Michał mówił. Totalnie ją zaskoczył – A nieee……schylałam się….to pewnie od tego….. – skłamała. Była tak podniecona, że nie mogła na trzeźwo myśleć. Do tego przypomniały jej się wszystkie opowieści Lilki na temat swojego chłopaka, którymi się z nią podzieliła podczas nudnych popołudni spędzonych razem w pracy.
- Tak tak.....pewnie siedzi tam jakiś koleżka i, żeście sobie umilali czas....
- No taaaa jasnee.... – Iza czuła jak ze wstydu pieką ją poliki. Michał od razu domyślił się co robiła.... – Jestem tu całkiem sama.....
- No to jeszcze lepiej.....sama sobie dogadzałaś..... – dokuczał jej dalej Michał.
- Hahaha.....chciałbyś....
- Popatrzyć......pewnie, że bym chciał....kto by nie chciał....
- Ktoś kto ma dziewczynę? Z którą na dodatek pracuje..... – zauważyła Iza.
- Ehhh, ona sama by pewnie też popatrzyła – przyznał Michał zerkając przy okazji Izie w dekolt...
- Ej ej.....co mi się w cycki patrzysz.....nie wiesz, że tak nie ładnie? – skarciła go żartobliwie.
- Co? A to nie po to właśnie rozpięłaś bluzkę tak szeroko? – odrzekł Michał w ogóle nie poruszony jej uwagą....
- W zasadzie to tak....ale mógłbyś to robić dyskretniej....
- Heh, nie da się dyskretnie gapić w cycki....poza tym ja zawsze jak widzę tak zajebisty biust to gapie się możliwie naj bezczelniej.....
- Hahahah..... – roześmiała się Iza – Powiem Lilce..... – postraszyła go trochę.
- Jakby o tym nie wiedziała.....
- A właściwie to co cię tu sprowadza? Bo chyba nie wpadłeś tak sobie?
- A no nie. Lilka ponoć zostawiła tu jakiś list z rachunkiem za telefon chyba....powiedziała, że jak będę wracał z pracy i będzie mi się chciało to mogę zajść i go odebrać.
- Ahaaa....to czekaj, zaraz sprawdzę.
Gdy Iza podeszła do biurka i zaczęła grzebać w szufladach w poszukiwaniu listów Lilki, Michał przechadzał się po sklepie ukratkiem na nią zerkając. Fajnie było by ją przelecieć – myślał sobie. Była niska, miała zgrabne ciałko, spore piersi, piękne błękitne oczy i iście lodziarskie usta. Z tyłu też prezentowała się nieźle. Miała krąglutki odstający tyłeczek, w który jak wynikało z opowieści Lilki Izabela uwielbiała być pieprzona. Ponoć w ogóle lubiła się ostro pieprzyć co wzbudzało jeszcze większą ciekawość u Michała. Wychodziło więc na to, że tylko Lilka miała z tym jakiś problem, bo jej koleżanki ochoczo nadstawiały swoje tyłeczki. Michał nie wiedział, że Izabela również słyszała co nieco na jego temat i sama chętnie zaoferowałaby mu swoją dupcię, chcąc przekonać się czy jego wielki kutas zmieści się w niej cały, trzymała jednak ten fakt dla siebie. Grzebiąc w szufladach, będąc na skraju orgazmu wyobrażała sobie jak zaprasza Michała na zaplecze by wspólnie dokończyć zabawę którą sama zaczęła. Zapewne byłoby to niezapomniane wydarzenie.
- O, jest! – wykrzyknęła w triumfalnym geście – Leżał gdzieś pod stertą faktur.... – wyjaśniła podając list Michałowi.
- No i fajnie..... – odrzekł Michał – Dobra, będę leciał, późno już a jutro znowu do pracy....
- No biedactwo..... – podsumowała go z ironią Iza. Kto teraz nie musiał codziennie pracować?
- Heheh..... – zaśmiał się Michał rozumiejąc doskonale tą ironię – Dobra.....lecę, trzymaj się....
- No, ty też..... – pożegnała go Iza zauważając przy okazji jak na odchodne jeszcze raz się jej przygląda. Ah ci faceci, każdy taki sam..... – pomyślała sobie.
Gdy Michał już zniknął, Izabela myślała o powrocie na zaplecze, ale była już taka godzina,
że pora była brać się za zamykanie sklepu. Nic straconego – myślała sobie. Dokończy zabawę w domu. Sama, bądź z mamą pod prysznicem, jeśli ją zaszczyci. W sumie to Iza się jej nie dziwiła. Ojca całymi dniami nie było w domu, tylko pracował, często też w rozjazdach. Ona sama też przecież pracowała. A jako kobieta miała swoje potrzeby. Podobnie jak Iza, a że i ona nie miała faceta i to od dłuższego czasu, to jakoś tak wyszło, że którejś nocy kąpały się razem i po prostu zaczęły się pieścić. Bardzo delikatnie rzecz jasna. Po dziś dzień to robią, ale niezbyt często, tylko gdy mają ochotę, już taką przemożną na seks. I zawsze pieszczą się tylko rękami. Iza nawet nie odważyła się jeszcze wsadzić mamie paluszków w cipkę, co jednak ta jej robiła. Nigdy nie protestowała, lubiła kiedy mama wkładała jej tam swoje palce i drażniła ją przy okazji. Jedyną oralną przyjemnością jaką sobie czasami sprawiały było lizanie sobie piersi. Iza wyraźnie odziedziczyła biust po mamie, bowiem miały je one podobnych rozmiarów. Jej były nieznacznie mniejsze od mamy, ale i tak robiły wrażenie. Zwłaszcza na młodszym bracie Izy który wkraczał właśnie w wiek dorastania i bez przerwy się na nią napalał. Co swoją ****ą bardzo ją śmieszyło, ale i w dziwny sposób podniecało. Izie brakowało mocnych wrażeń których była amatorką. Zawsze lubiła robić i oglądać rzeczy które inni uznaliby za zbyt mocne, perwersyjne. Często oglądała filmy z sikaniem, jak dziadziuś posuwa nastolatkę, a ostatnio zahaczyła nawet o zoofilię, natykając się przez przypadek na filmik w necie jak jakaś laska ciągnęła kutasa psu. Ten psi penis, a zwłaszcza jego wygląd i rozmiar strasznie ją zaintrygowały, ponieważ na pierwszy rzut oka wydawał się większy niż każdy z jakim do tej pory miała styczność. Nie sądziła jednak, że sama kiedyś będzie miała okazję przeżyć coś podobnego.
Po tym, jak zaczęła delikatnie zabawiać się z mamą pod prysznicem, nie mogło się to nie
odbić na tym czego jeszcze szukała w necie podczas wolnego czasu. Były to oczywiście filmy o tematyce kazirodczej. Działo się w nich oczywiście znacznie więcej niż w jej życiu prywatnym; ojcowie pierdolili tam swoje córki, siostry rypały się z braćmi, a synkowie posuwali swoje mamusie. Wyobraźnia Izy oczywiście działała w czasie oglądania takich filmów i nie rzadko wyobrażała sobie siebie samą w podobnych sytuacjach z ojcem lub młodszym braciszkiem. Ten ostatni wykazywał też w ostatnich czasach spore zainteresowanie jej osobą. Widać było, że dorasta i hormony w nim szaleją. Nie raz Iza przyłapywała go jak ją obserwuje a czasami mogła wręcz odnieść wrażenie, że się na nią napala. Zaczęła też delikatnie podsycać w nim tę obsesję na swoim punkcie ciekawa tego czy młody któregoś dnia odważy się na coś więcej niż tylko oglądanie? Miał co prawda dopiero czternaście lat, ale Iza wiedziała, że pomysłów mu raczej nie brakuje.
Wracając do domu późnym wieczorem chwyciło ją zmęczenie. Marzyła tylko o tym by
wskoczyć do wanny pełnej wody, nie koniecznie gorącej ponieważ mimo późnej godziny wszędzie i tak było duszno i gorąco. Ten upał utrzymywał się już tak długo. Chyba najgorętsze lato jakie Iza pamiętała. Ledwo wyszła z klimatyzowanego sklepu a już wszystkie ciuchy zaczęły się do niej kleić. Na dodatek w majtkach miała prawdziwą powódź. Soki które puściła podczas przerwanej masturbacji nadal z niej wyciekały co zaczęło jej nieźle doskwierać. Czuła się jakby się posikała. Autobus którym jechała wlekł się niesamowicie, albo jej się tak wydawało. Myślała, że minęła z godzina zanim wysiadła na swoim przystanku, a z reguły jechała tam może ze dwadzieścia kilka minut. W końcu jednak doszła na swoją ulicę i przed jej oczami wyłonił się jej dom na którego widok aż się uśmiechnęła. Nareszcie!
Było po jedenastej w nocy gdy w końcu przekroczyła jego próg. Szczęśliwa ale i zmęczona od razu poleciała do swojego pokoju rzucając jedynie przelotne „cześć” do mamy którą minęła w kuchni. Jej pokój znajdował się na piętrze, obok sypialni rodziców i dwóch innych pokoi, mniej lub bardziej używanych. Na dole zaś znajdowały się, duży korytarz prowadzący do przed pokoju który ciągnął się wzdłuż całego domu; po lewej stronie znajdowały się, kuchnia, za nią wejście do salonu; z d**giej zaś strony była łazienka na przeciwko kuchni i pokój Jarka, na przeciwko salonu. Żądna kąpieli Iza zauważyła, że w łazience do której tak usilnie chciała się już dostać świeci się światło.
- Kto się myje?! – krzyknęła podchodząc pod drzwi. Mogli to być jedynie ojciec albo brat.
- Jaa!! – usłyszała w odpowiedzi, rozpoznając jednocześnie głos brata.
- Długo jeszcze? – zapytała. W tej samej chwili w korytarzu minęła ją już umyta i ubrana w seksowną koszulę nocną mama która najwyraźniej szła już spać.
- Zaraz skończę! – dobiegł głos zza drzwi.
- Przestań męczyć ptaszka i pospiesz się.... – drażniła się z nim Iza. Wiedziała, że nie lubił gdy mówiła takie rzeczy bo strasznie się wtedy krępował.
- Chodź mi pomóż to będzie szybciej! – usłyszała w odpowiedzi co bardzo ją zdziwiło. Ale chwilę potem pomyślała sobie, że za zamkniętymi drzwiami też byłaby taka odważna. Nie mniej jednak szybko podłapała temat.
- Chciałbyś, żeby siostra ci w tym pomogła? Nie przeszkadzałoby ci to?
- Zamknąłbym oczy i udawał, że to nie ty..... – odrzekł. Nie bez powodu ciągle napalał się na siostrę. Strasznie podniecały go jej duże piersi oraz krągły tyłek.
- Dobra, dobra ty mały zboku.....masz pięć minut..... – oznajmiła mu, po czym udała się do siebie. Usiadła na chwilę w fotelu by odprężyć nogi. Zaczęła się też pomału rozbierać odpinając rozporek od spodni i ściągając je w dół. I wtedy właśnie naszła ją myśl. Rozbierze się do samej bielizny i w takim stroju powita braciszka wychodzącego z łazienki. Ciekawa była jaką minę zastanie na jego twarzy? Szybko wdrożyła plan w życie, ściągając koszulkę i w samej tylko bieliźnie podeszła pod drzwi łazienki by znowu go ponaglić. Ale się chłopaczek zdziwi – pomyślała sobie.
- Ejjj..... – zaczęła pukając w drzwi i w tym samym momencie zobaczyła jak się otwierają. Ujrzała w nich Jarka w samych bokserkach trzymającego w ręce mokry ręcznik.
- Wow..... – rzucił tylko na widok siostry w koronkowej bieliźnie uraczony jakby to matka boska mu się objawiła. Od razu zlustrował ją od stóp do głów. Jego wzrok najbardziej przykuł uwagę jej cudowny biust. Wielkie piersi ściśnięte w staniku z długim rowkiem między nimi przyciągały wzrok bardziej niż magnes.
- Noo, uważaj bo ci zaraz ptaszek wyleci z tych majtek..... – rzuciła zdawkowo przewracając oczami.
- Musiałabyś się nieco bardziej postarać..... – odciął się jej.
- Jasne jasne....teraz pewnie całą noc będziesz sobie walił konia po tym co zobaczyłeś, hmm?
Wielkie cycki siostrzyczki w koronkowym staniku....
- Wcale sobie nie wale.....a już tym bardziej myśląc o tobie..... – odrzekł urażonym tonem.
- To dlaczego nie możesz odwrócić ode mnie wzroku, chłopczyku? Aż tak ci się podobają moje piersi? – zapytała potrząsając jednocześnie biustem by jeszcze bardziej go sprowokować.
- Oczywiście, że mi się podobają.....
- Szkoda tylko, że jesteśmy rodzeństwem, co nie? Inaczej mógłbyś mnie poprosić, żebym pokazała ci coś więcej.....
- Ej, ty jakaś chora jesteś..... – podsumował ją po chwili, nie wiedząc jak inaczej się bronić.
- Ja jestem chora? A kto mnie przed chwilą zapraszał do łazienki?
- Przecież tylko żartowałem.... – tłumaczył się Jarek. W jego piersi serce waliło jak młot pneumatyczny a do kutasa zaczynała napływać krew. Musiał czym prędzej udać się do pokoju albo za chwilę siostra zauważy potężny namiot w jego bokserkach, a tego nie chciał. Wolał udawać twardziela, jednak coraz trudniej mu to przychodziło.
- Akurat...... – odrzekła Iza głaskając braciszka po ramieniu. Wiedziała, że będzie teraz ostro sobie walił przez długie dni, mając ją w bieliźnie przed oczami. I dobrze.
- Idź się lepiej już myć..... – stwierdził starając się jednocześnie wyminąć ją w drzwiach. Gdy to robił Iza otarła się pośladkiem o jego krocze, niby nie zamierzenie, ale wywołała tym burzę w jego umyśle. Na twarzy pojawiły mu się czerwone wypieki a podniecenie rosło wykładniczo.
- Heheh.....nie stresuj się tak młody..... – rzuciła gdy wchodził już do swojego pokoju wyglądając na nieźle zawstydzonego.
Po wejściu do łazienki Iza od razu odpięła stanik i zdjęła go uwalniając tym samym z
okowów swoje cudne piersi. Swoją ****ą, pomyślała sobie....jak nie wiele trzeba było, by uszczęśliwić braciszka. Wystarczyło właśnie odpiąć i zrzucić stanik, by nie mógł zasnąć przez tydzień nieustannie nawiedzany wizjami nagich piersi swojej siostry. Myśląc o tym jak rozbiera się przed młodym, żądnym wrażeń braciszkiem poczuła się jak bohaterka jednego z filmów z kategorii kazirodztwa które ostatnio coraz częściej oglądała. Temat ten coraz bardziej ją fascynował zwłaszcza, że poniekąd doświadczała tego w czasie kąpieli z mamą. Co prawda nie można tego było nazwać seksem, ale masowanie sobie miejsc intymnych, łącznie z penetracją oraz zabawy piersiami zwykłymi kąpielami też nie były. A skoro kąpała się z mamą to dlaczego nie miałaby kiedyś wykąpać się z braciszkiem? Młody chyba dostałby zawału gdyby Iza zaprosiła go na wspólną kąpiel – myślała sobie napuszczając wody do wanny. Jego młodziutki, niedoświadczony kutasek pewnie sterczałby jak masz od początku do końca. Gdyby mu go zaczęła myć biorąc w swoje ręce i pocierając w znajomy sposób nie trudno byłoby jej wywołać niekontrolowany wytrysk. Zaraz.....a gdyby tak umyć mu go ustami? Ciekawe jak długo by wytrzymał zanim posłałby jej w gardło porcję swojej spermy?
Wchodząc i kładąc się w wannie Iza myślała o tym jak robi braciszkowi jego pierwszego
loda z połykiem. Mając przed oczami obraz tego jak wkłada go sobie do ust i ciągnie z całą zawziętością świadoma tego, że obciąga właśnie młodszemu o ponad dziesięć lat braciszkowi spowodował on u niej napływ gorąca. Poczuła, że woda ją parzy a przecież nalała sobie ledwo letnią. Leżąc wygodnie zaczęła pieścić sobie piersi, które na wskutek rosnącego podniecenia stały się bardzo wrażliwe na dotyk. Twardniejące sutki domagały się pieszczot i nie musiały długo czekać. Iza wzięła je między palce i zaczęła ściskać i pocierać, dostając przy tym coraz większych spazmów rozkoszy. Po kilku chwilach uniosła nogi i rozchylone oparła je o brzegi wanny. Nadeszła pora by zająć się cipką i dokończyć to co zaczęła jeszcze na zapleczu w pracy. Nie myślała już o bracie, chociaż co jakiś czas przewijał się on mimowolnie w jej myślach. W czasie tej palcówki wróciła nimi do sklepu i wizyty chłopaka swojej koleżanki z pracy. Zaprosiła go na zaplecze gdzie odkryła przed nim wszystkie swoje tajemnice skrywane pod ubraniem licząc na to, że jej ulegnie mimo bycia w związku. Chcąc jeszcze bardziej go przekonać zaczęła mu masować krocze czując jednocześnie budzącego się do życia ptaka. Rósł bardzo szybko i tak samo szybko Iza wydobyła go na wierzch bez większego sprzeciwu jego właściciela. Uznała to jako zielone światło do dalszych działań toteż wzięła go w rękę i mocno ścisnęła. Czerwona główka zpurpurowiała a Iza schyliła się do niej i zaczęła pieścić ją swoim sprawnym języczkiem. Najpierw delikatnie, ale już po chwili lizała ją niczym najpyszniejszego lizaka. On w tym czasie zajął się jej piersiami, wyraźnie zachwycony ich wyglądem i rozmiarem. Nic dziwnego....przecież jego dziewczyna miała o wiele mniejsze. Gdy je pieścił, ona wzięła w usta zwieńczenie jego olbrzymiej lancy. Zaczęła się tak ostro palcować, że już po chwili dostała orgazmu który zalał jej ciało niczym podmuch ciepłego, letniego wiatru. Poczuła się błogo wyobrażając sobie jak na zapleczu w pracy obciąga kutasa chłopakowi Lilki. Boże, ależ jej tego brakowało. Nie była z facetem już zbyt długo i pomału zaczynała wariować. Jej ciało domagało się męskich pieszczot a ona sama pragnęła kutasa którym mogła by się zająć tak jak w myślach.
Nic jednak tego nie zapowiadało, przynajmniej w najbliższej przyszłości. A przelotne
romanse i jednorazowe przygody przestawały ją już interesować, bo zaczynało jej się wydawać, że zaczyna się puszczać. Nie miała ogólnego szczęścia do facetów. Każdemu zależało bardziej na jej cyckach i seksie niż na tym na czym powinno. Borykała się więc z podobnymi problemami co Marta, koleżanka którą poznała przez Lilkę jakiś czas temu. Ona również wyglądała niczym gwiazda filmów dla dorosłych. Miała piękną twarz z dużymi ustami, wielkie cycki, jeszcze większe niż ona i była wysoką, szczupłą brunetką. Niby same atuty ale tak naprawdę były one przekleństwem jeśli taka kobieta szukała stałego, poważnego związku, ponieważ faceci traktowali takie lale niezbyt poważnie. Bardziej jako przygodę niż jak kobietę która miałaby zostać matką ich dzieci. Z d**giej jednak strony nie było się czemu dziwić. Nie dużo było facetów którzy chcieliby by na ich żony oglądała się i spuszczała cała reszta samców. Marta co prawda znalazła wyjście z tej sytuacji, ale było ono jeszcze bardziej sperwiałe niż uwiedzenie młodszego braciszka. Mieszkała ona sama ze swoim psem. Ludzie często widzieli ją jak przechadza się z nim po osiedlu i nie wzbudzało to w nich absolutnie żadnych podejrzeń. Bo w końcu co może być dziwnego w tym, że kobieta chodzi z psem na spacer? No niby nic. Gdyby jednak wiedzieli, że Marta jest zapaloną zoofilką i rucha się ze swoim pieskiem częściej niż robiła to z facetami a smak psiej spermy jest jej znany nie gorzej niż kawy czy herbaty, nie patrzyliby już na to z taką obojętnością. Iza co prawda nie była jeszcze aż tak zdesperowana, żeby zabierać się za obciąganie psich kutasów jak robiła to jej koleżanka, nie mniej jednak temat zoofili również był jej znany. Widziała całkiem sporo filmów na których dziewczyny obciągały lub pieprzyły się z psami. Widziała też sporo różnego kształtu i wielkości psich kutasów, jedne były czerwone, inne białawe, jednak każde pokryte siecią czerwonych naczynek krwionośnych, i musiała przyznać, że jakoś specjalnie jej nie obrzydzały. W jej zboczonym umyśle pojawiały się i takie wizje w których to ona sama oddaje się podobnym praktykom. Była zdania, że spróbować można a nawet trzeba wszystkiego, żeby potem nie mieć żalu. Jednak wpuszczenie do swojej muszelki psa zajmowało na jej liście dość odległe miejsce. Prędzej już prześpi się z młodszym braciszkiem, który po wyjściu z wanny ponownie wypełnił jej myśli. Gówniarz zrobił się bezczelny z tym napalaniem się na nią. Nawet już nie ukrywał, że to robi. Stanęła przed lustrem przyglądając się swojemu nagiemu ciału. Nie dziwiła się, dlaczego tak bardzo podoba się ono bratu bo było po prostu zajebiste. Duże, foremne piersi, płaski brzuszek, krągłe biodra, zgrabna pupa i szczupłe, smukłe nóżki. Nie była co prawda za wysoka, ale to też miało swój urok. Niskie, szczupłe dziewczyny z wielkimi cyckami stanowiły nie lada gratkę dla facetów. Do tego śliczna buźka, pełne usta i zniewalające spojrzenie. Wszystko to sprawiało, że Jarek zgrzewał się na nią mimo iż była jego siostrą. Zakładając piżamkę miała szczerą chęć by zajść do jego pokoju i jeszcze trochę go pokusić. Górę wzięło jednak zmęczenie i udała się prosto do swojego pokoju na górze. Po drodze gdy mijała sypialnie rodziców zdawało jej się, że usłyszała znajomy dźwięk lekko pojękującej mamy. Znowu poczuła smutek, bo mama miała akurat tatę w domu i mogła sobie poużywać. A ona jak zwykle będzie spała sama. Nikomu nie potrzebna, przez nikogo nie wspominana. No, może z wyjątkiem napalonego na nią braciszka. Zawsze to jakieś pocieszenie, że chociaż ktoś o tobie myśli.
W czasie gdy Iza brała kąpiel, jej młody braciszek uraczony tym, że zobaczył ją w samej
tylko seksownej bieliźnie nie mógł pozbyć się potężnego wzwodu jakiego dostał gdy tylko wszedł do swojego pokoju. Ależ miała wielkie cycki....i ten długi rowek między nimi. Nie mógł skupić się na niczym innym....myślał tylko o jej piersiach. Oddałby wszystko, żeby Iza mu je pokazała, albo pokazała i dała dotknąć. Tak bardzo chciałby poczuć pierś w ręce. Nie miał jeszcze okazji by przeżyć coś podobnego. Miał dopiero czternaście lat i jedynie w internecie mógł sobie pooglądać takie rzeczy. Leżąc na łóżku marszczył sobie wacka wyobrażając sobie jak pieści piersi siostry. Zaczął się nawet zastanawiać co by tu zrobić, żeby zobaczyć je na żywo, ale tak, żeby Iza się o tym nie dowiedziała? Pierwsze co przyszło mu do głowy to dziurka od klucza do drzwi. Ale przecież znajdowały się one na korytarzu, najbardziej uczęszczanym pomieszczeniu w domu. Nawet w nocy gdy wszyscy się kąpali nie rzadko ktoś się po nim poruszał. Innym wyjściem byłoby wyjście na podwórko w czasie gdyby się kąpała i udanie się pod okno łazienki. Było one co prawda przesłonione żaluzjami, ale były one prawie zawsze odsłonięte. Plan był całkiem możliwy do zrealizowania i tym bardziej kusił gdy myślał sobie, że zobaczyłby siostrę nago. Na samą myśl o tym poczuł, że zaraz dojdzie. Serce zaczęło pompować adrenalinę do jego krwi gdy doszło do niego, że prędzej czy później dopnie swego. Czuł jak miękną mu nogi i ogarnia go błogostan. Miał ochotę wstać i wyskoczyć przez okno by udać się pod łazienkę i zobaczyć to na czym mu tak zależało, ale gdy tylko się ruszył, poczuł skurcz w prąciu które zaczęło nagle pluć gorącą spermą. Pierwszy strzał poleciał w górę i wylądował mu na koszulce ale następne zakrył już ręką i wszystko lądowało pod nią. Ależ potężny był ten wytrysk. A wszystko to zasługa jego starszej siostrzyczki o której myślał nawet gdy jego napięcie zelżało. Cały czas widział ją w tej białej, koronkowej bieliźnie w której wyglądała niczym bogini. Pewnie zrobiła to umyślnie. Zawsze miała na sobie przynajmniej szlafrok, albo zwyczajnie wchodziła do łazienki w ciuchach. Dziś jednak totalnie go zaskoczyła i sprawiła tym samym, że nie mógł przestać o niej myśleć.
Iza czuła się dziwnie. Z jednej strony śmiać jej się chciało z reakcji młodszego braciszka
który pierwszy raz w życiu miał okazję zobaczyć kobietę w samej bieliźnie. Z d**giej zaś strony czuła się dziwnie tym faktem pobudzona. Zupełnie tak jakby podniecało ją to, że młodszy braciszek zobaczył ją w negliżu. Czemu się tu jednak dziwić? Jej życie pozbawione było jakichkolwiek podniet i ekscytacji. Myśl o napalającym się na nią braciszku była jak powiew świeżego powietrza. Nagle zapragnęła robić to częściej i bardziej dobitnie, tak, że młody straci rozum i będzie dostawał wzwodu na sam jej widok. Usidli go i owinie wokół palca. Będzie go wykorzystywać niczym swojego prywatnego sługę, nagradzając go za to wspaniałymi widoczkami. Oczywiście była świadoma tego, że prędzej czy później się przed nim rozbierze co pewnie wystrzeli go w kosmos i wcale jej to nie przeszkadzało, bynajmniej. Brakowało jej styczności i obcowania z męskim narządem płciowym a jak na ironię jej jedynym dostępnym był ten należący do zaledwie czternastoletniego brata. Sama była ciekawa cóż też jej braciszek ma do swojej dyspozycji? Czy jest duży, gruby, długi? A może średniaczek? Żadna różnica. Jaki by nie był i tak się pewnie ucieszy z tego co Iza mu zaoferuje.
- Ohhhh......przyjdzie mi obciągać małolatowi.....masakra.... – mówiła do siebie.
Zanim to jednak nastąpi, sprawi, że sam będzie ją o to błagał. Ona będzie go tylko szczuła
i kokietowała. Zacznie od częstszego paradowania w skąpych ciuszkach i bieliźnie co zachęci go do zerkania w jej dekolt oraz w okolice krocza. Potem stopniowo będzie pokazywała mu coraz więcej w miarę jak bez słowa będzie wykonywał jej polecenia. Aż w końcu któregoś dnia zaprosi go do swojego pokoju i pokaże mu to na czym zależało mu pewnie najbardziej czyli swoje piękne piersi. Już widziała jak nakłania go do masturbacji przy odsłoniętym biuście. A potem jak sama mu trzepie. Później zaś masturbację zastąpi tym co faceci lubią najbardziej, czyli będzie robiła braciszkowi loda, jednego za d**gim. Nauczy go też jak prawidłowo lizać kobiecie cipkę pozwalając do woli ćwiczyć na swojej własnej. Wreszcie na sam koniec da mu zaznać ciepła kobiecego łona zostając jego pierwszą zdobyczą, tą która go rozdziewiczy! A przynajmniej tak sobie przed snem fantazjowała.
Nazajutrz gdy Iza już wstała, udała się do kuchni, ponieważ pierwsze co robiła po pobudce
to robiła sobie dużą, mocną kawę. Miała na sobie oczywiście samą piżamkę, czyli króciutkie spodenki a właściwie majtki w ich kształcie które nie zakrywały nawet całych pośladków oraz luźną koszulkę z niezbyt głębokim ale za to szerokim dekoltem. Pod nią luźno falowały sobie jej cycuszki. Ze zrobioną kawą udała się do salonu z którego dobiegał dźwięk telewizora a przed nim zastała siedzącą mamę i młodszego braciszka. Mama była już ubrana, natomiast Jarek ciągle siedział w bokserkach. Gdy tylko ujrzał siostrę wchodzącą do salonu jego uwagę przykuły jej podskakujące piersi okryte jedynie cieniutkim materiałem koszulki. Momentalnie się podniecił i poczuł jak krew mimowolnie zaczyna napływać mu do penisa. Zaczął się bać, że zaraz dostanie wzwodu przed nią i przed mamą, czego by nie ścierpiał. Ostatnie czego chciał to widok zaskoczenia na twarzy mamy na widok namiotu w jego majtkach. Od razu domyśliłaby się też co go spowodowało. Już chciał się podnieść i wyjść gdy nagle Iza usiadła koło niego. Nie mógł uwierzyć, że to zrobiła. Jej duże, krągłe piersi znalazły się tuż obok jego ramienia. Na dodatek miała też odsłonięte całe nogi.
Jarek robił co mógł by wyjść na twardziela i nie zerkać na siostrę, ale nie mógł się
powstrzymać. Jej piersi które na dodatek unosiły się i opadały w miarę jak Iza oddychała przyciągały wzrok bardziej niż to co leciało w telewizji. Chłopak gotował się w środku a ona siedziała w milczeniu ze skrytą głęboko satysfakcją bo wiedziała doskonale co właśnie dzieje się w myślach braciszka. Tylko siedząca obok mama powstrzymywała ją przed jakąś kąśliwą uwagą która jeszcze bardziej podniosła by mu ciśnienie w gaciach. W jego myślach samowolnie zaczęły pojawiać się wizje jak łapie siostrę za piersi przez tą luźną koszulkę. Nie mógł ich za nic powstrzymać a sprawiały, że robił się coraz bardziej napalony. Tymczasem Iza zdawała się nie zwracać na niego uwagi, popijając sobie kawę i rozmawiając z mamą na jakieś tematy które w ogóle go nie interesowały. Po jakimś czasie zauważył, że koszulka siostry tak się poskręcała i pozawijała, że odsłoniła co nieco jej majteczek w których najwyraźniej spała. Kolejna porcja doznań dla Jarka okazała się nie do zniesienia. Chłopak wyrwał z kanapy i poleciał do swojego pokoju ale tak by ani mama ani siostra nie były w stanie zobaczyć jego rosnącego w majtkach penisa. Iza wiedziała, że to ona była powodem jego niespodziewanej ucieczki, ponieważ dopóki siedział z mamą to zachowywał się normalnie.
- A ten co tak wyrwał? - zainteresowała się mama.
- Heh....pewnie mu hormony udeżyły..... – zauważyła Iza.
- Ano, nie ma się co dziwić....usiadłaś koło niego w samych majtkach i koszulce, że prawie cycki ci spod niej widać..... – po tych słowach chwyciła córkę za jedną pierś ściskając ją mocno.
- Ohhh.....mamo..... – wysapała momentalnie się podniecając Iza – nie tutaj.....
- Heheh.....nie martw się córcia..... – odrzekła mama zwalniając uścisk – tak tylko chciałam ją poczuć....
- Spoko.....Jarek pewnie też by chciał.....ciągle się na nie gapi.... – stwierdziła lekko potrząsając piersiami.
- To normalne w jego wieku..... – zauważyła mama – będziesz musiała sobie z tym jakoś poradzić....
- A myślisz, że powinnam to zrobić?
- Co takiego?
- No wiesz.....pokazać mu je.....piersi rzecz jasna? - zapytała nagle.
- Heh.... – mama poczuła się lekko zaskoczona pytaniem córki – no wiesz....nie wiem....zależy jak sama byś się z tym czuła?
- Nie mam problemu z ich pokazywaniem....ale wie mama, to w końcu brat....nie wiem czy powinien oglądać moje piersi....
- No cóż....ja teoretycznie też nie powinnam tego robić..... – odrzekła mama ponownie chwytając córkę za pierś – ale jak to mówią to tylko teoria.... – i po chwili znowu ją puściła.
- Coś mi się zdaję, że ojciec wczoraj się nie spisał, co?
- Eh, szkoda gadać.... – odrzekła machając ręką mama. – Kolejna noc i kolejne rozczarowanie.
- No cóż, sama zauważyłam, że ostatnio haruje bardziej niż zazwyczaj....
- No wiem....i nie mam mu tego za złe..... – żaliła się mama.
- Wie mama, że na mnie zawsze może mama liczyć....
- Hehehe.....no wiem córcia, wiem....może jak młody wyjdzie to coś pomyślimy, hmm?
- Pewnie.... – odrzekła z uśmiechem, po chwili dodając – a co do niego właśnie.....co myślisz? Zafundować mu mega spektakl?
- Wiesz, że jak już raz to zrobisz, to się od niego nie opędzisz, prawda? No i gwarantuję ci, że na pokazywaniu cycków się nie skończy....
- Też tak myślę.....ale jak go widzę jak się na mnie patrzy i jak bardzo by chciał mnie zobaczyć, to aż mnie litość bierze....mam ochotę stanąć i zrzucić z siebie wszystkie ciuchy, żeby tylko zobaczyć wyraz jego twarzy....
- Heheheh, sama chciałabym go zobaczyć hehe..... – parsknęła śmiechem mama. – Pewnie by mu szczęka opadła aż do podłogi.
- Pewnie tak.....chyba, że zatrzymałaby się na wystającym z majtek maszcie...
- Aaaaa....to jest i coś co ciebie interesuje, hmm?
- Heheh, może trochę....na pewno nie tak bardzo jak jego....
- No no.....wielkie nieba....do czego to dochodzi, żeby moje dzieci zamiast interesować się innymi facetami i dziewczynami interesują się sobą....
- Ej no, niech mama nie przesadza.....przecież nie wskoczę z nim zaraz do łóżka.....tak jak z mamą – dodała po chwili.
- To coś zupełnie innego.....my sobie jedynie pomagamy w sytuacjach kryzysowych... – przypomniała córce ich układ.
- Dla mnie to i tak ***********.....delikatne...ale zawsze...
- Heheh, widzę, że szukasz już usprawiedliwienia.....
- Wcale nie.....i w ogóle nie powiedziałam, że to zrobię.....tylko o tym myślałam, i chciałam się dowiedzieć co mama o tym myśli....
- Rób jak uważasz.....ja cię za nic nie potępie.....nawet jeśli zastanę cię kiedyś jak klęczysz u jego stóp.....
- Fuuuuuj mamo! - skrzywiła się Iza – pokazywanie cycków to jedno....ale już robienie loda....
- To tylko kolejny krok.....no ale dobrze....zostawmy to już....będziesz chciała to to zrobisz, nie będziesz chciała, to nie zrobisz, proste....
- Sęk właśnie w tym, że nie wiem....
- Ale jak go będziesz tak dalej szczuła i kokietowała to wiesz....któregoś dnia coś mu może strzelić do głowy....
- Heheh, myślisz, że przesadzam?
- No widziałaś co się przed chwilą stało.....biedaczek musiał wyjść z salonu, żebyśmy nie zobaczyły jak mu namiocik rośnie w majtkach... – do Izy właśnie dotarło, że jej bratu staje na jej widok!
- Wow.....czyli mój mały, kochany braciszek dostaje wzwodu na mój widok..... – powtórzyła swą myśl a po jej ciele przeszła fala gorąca.
- A to znaczy, że w jego wyobraźni pewnie też królujesz.....ciekawe co też z tobą w niej wyprawia, nieprawdaż?
- Mamo.....weź już przestań.....
- No co....mówię ci tylko jak jest.....jestem pewna, że mnie też sobie wyobrażał.....to nic nadzwyczajnego....kiedyś mu przejdzie....
- Tylko kiedy? – „Pewnie jak już mnie zaliczy” – dodała w myślach. Sama kwestia seksu z młodszym bratem nie robiła na niej takiego wrażenia jakiego mogłaby się spodziewać. Może to przez to, że i tak obcowała już z mamą? A może dlatego, że nie uważała kazirodztwa za coś złego? Biorąc pod uwagę jej poglądy, że wszystkiego w życiu trzeba spróbować raczej długo by się nie zastanawiała czy usiąść na sterczącym kutasku młodszego braciszka.
- Heh.....albo jak z tego wyrośnie.....albo jak zaspokoi swoją ciekawość....
- Czyli jak już mnie zaliczy?
- Zależy co masz na myśli mówiąc....”zaliczy”?
- Dobrze mama wie co mam na myśli.....i coś mi się wydaje, że mnie mama nawet do tego zachęca....
- W żadnym razie kochanie.....mówię tylko, że to twój wybór. I, że nie będę cię za to oceniać ani osądzać....zrobisz co zechcesz....
- Heh....dzięki..... – po chwili zastanowienia dodała.... – dobra idę się w końcu ubrać.....
- Dobry pomysł.... – zauważyła mama klepiąc córkę w pośladek gdy ta się podniosła. Ta za to chwyciła za koszulkę od dołu i podciągnęła ją do góry na tyle, że obie piersi wyskoczyły na wierzch ukazując się mamie.... – ojej......zdecydowanie powinnaś mu je pokazać!
- Hah! Wtedy do kolekcji zostanie mi tylko ojciec....i wszyscy w domu będą mogli się poszczycić tym, że widzieli moje cycki....
- Jak go znam, to wcale nie pogardziłby takim widoczkiem.... – odrzekła mama coraz bardziej podniecona i napalona na swoją córkę.
- Heheh.... – zaśmiała się Iza zakrywając piersi z powrotem - Dobra, koniec żartów.... – odrzekła i udała się do łazienki.
W tym czasie mama wzięła się za sprzątanie, mycie naczyń i swoje inne codzienne prace.
Obiecała sobie też, że wróci do tego tematu z córką podczas najbliższej okazji. Strasznie zainteresowała ją ta kwestia którą poruszyła Iza, na temat dorastania i burzy hormonów u Jarka. Aż sama zaczęła się zastanawiać czy i o niej sobie myślał gdy się masturbował? Bądź co bądź mimo swojego wieku była prawdziwą rakietą. Zgrabną, obdarzoną równie pokaźnym biustem co jej córka. Co prawda obcowanie z nią różniło się od obcowania z nim, ale skoro dopuściła się jednego, to co stało jej na przeszkodzie by spróbować i d**giego? Gdy tylko jednak zobaczyła w myślach jak bierze w usta członka swojego Jareczka szybko odgoniła od siebie te myśli. Pieszczenie i dotykanie się pod prysznicem z córką było niewinną igraszką w porównaniu z tym czego dopuściłaby się z synem. Tam w grę wchodził prawdziwy seks a od tego miała póki co męża. Nie mogłaby za jego plecami pieprzyć się z Jarkiem.
Tymczasem Iza nie miała problemu z wyobrażaniem sobie jak uwodzi braciszka i robią to
w jej pokoju z pełną świadomością tego, że są rodzeństwem. Właśnie ten fakt dodawał temu takiej pikanterii. Stojąc przed lustrem rozebrała się do naga i miała straszną ochotę zrobić sobie palcówkę. Tym razem jednak bohaterem nie miał być chłopak jej kumpeli z pracy ale właśnie Jarek. Przez moment zastanawiała się czy aby na pewno chce się masturbować wyobrażając sobie jak robi to z własnym ponad dziesięć lat młodszym bratem? Ale pokusa była tak silna, że nie mogła się jej oprzeć. Był jednak dopiero początek dnia i *********** tak szybko wprowadzać się w stan podniecenia. Coś jednak musiała zrobić, coś by jej braciszek cały dzień nie mógł odwrócić od niej wzroku. I po chwili namysłu stwierdziła, że cały dzień będzie chodziła w koszulce bez stanika, tak by jej piersi swobodnie sobie falowały pod koszulką. To na pewno przykuje jego uwagę. Sprawi, że będzie się na nią napalał przy każdej okazji a zamierzała dać mu ich sporo. Włożyła więc czyste majteczki, spodenki i luźną koszulkę podobną do tej którą miała do spania. Jej ponętnych piersi nie krępowało nic poza cienkim materiałem. Patrząc na nie przed lustrem zauważyła, że nie są tak idealnie okrągłe jak w staniku, ale o to właśnie chodziło, żeby Jarek poznał i zapamiętał ich naturalny kształt. Wiedziała doskonale, że doprowadzi go tym do szału, ale taki właśnie miała plan. Chciała by jego młodziutki kutas budził się do życia za każdym razem gdy na nią spojrzy. Malując się, zastanawiała się nad tym nad czym zastanawia się każda kobieta, czyli nad jego wyglądem i rozmiarami? Obie te kwestie intrygowały ją tak bardzo, że była gotowa zrobić wszystko byle by tylko zaspokoić swoją wyuzdaną, niemoralną ciekawość.
Nic nie mogła poradzić, że interesowały ją takie a nie inne rzeczy, że podniecało ją jak
wyobraża sobie seks z młodszym braciszkiem a nie ulubionym aktorem. Widocznie taką ją bóg stworzył i nie zamierzała z tym walczyć. Gdy w końcu wyszła z łazienki nie zastała Jarka ani w kuchni ani w salonie. Czyli dalej siedział u siebie w pokoju i bóg jeden wie co tam robił. Izę kusiło by do niego zajść i być może nakryć go na masturbacji co byłoby dla niej iskrą na proch. Ujrzenie młodszego braciszka jak pieści sobie swojego penisa było by czymś niesamowitym! Coś jak dla niego zobaczenie jej wielkich cycków. Iza była przekonana, że młody wali sobie konia i to dość często.....zastanawiała się też, czy równie często jest ona bohaterką jego fantazji? Strasznie ją to jarało, gdy myślała sobie, że jej nastoletni braciszek wali sobie konia myśląc o niej. Cóż takiego z nią w nich robił? W jakich brał ją pozycjach? Gdzie robili to najczęściej? Chyba wypyta go o to wszystko przy następnej okazji, a jak będzie z nią szczery to odpowiednio go za to nagrodzi.
Czas leciał a Iza robiła to co zawsze gdy miała wolne....leniła się maksymalnie. Głównie
przesiadywała w salonie przed telewizorem. Ojciec gdzieś wyszedł, mama jak zwykle kręciła się w kółko, ciągle coś robiąc, sprzątając, przestawiając i tak dalej. Przerzucając kanały Iza czuła niesmak, ponieważ wyobrażała sobie, że przez cały dzień będzie kokietowała młodego, a tymczasem zbliżała się pora obiadowa a on nadal nie wychodził ze swojego pokoju. Do nie dawna jeszcze w ogóle by jej to nie przeszkadzało, ale teraz coś się zmieniło w jej stosunku do niego. Do salonu nagle weszła mama i usiadła przy niej na sofie.
- Ehhh..... – zaczęła ocierając czoło.... – muszę chwilę odsapnąć....
- Po co się tak mama spuszcza..... – zapytała Iza – lata mama z tą ścierką od rana....
- No bo już kilka dni nie było sprzątane.....chcę to zrobić zanim znowu nie będę miała czasu....
- To może ja chociaż po odkurzam co? – zaproponowała. Iza.
- A bardzo chętnie córuś.....przyda mi się pomoc.... – przyznała z radością mama.
Iza upatrzyła w tym wielką okazję by wpaść do pokoju młodego i zawrócić mu nieco w
tej jego młodzieńczej, napalonej główce. Tylko ona wiedziała jak tego dokonać przy pomocy odkurzacza i bluzki z szerokim dekoltem pod którą nie miała stanika. Od razu zabrała się do pracy, zaczynając oczywiście od góry a dół zostawiła sobie na koniec. Odkurzyła długi korytarz, kuchnię, salon i wreszcie przyszła pora na pokój braciszka. Iza zapukała i nie czekając na odpowiedź weszła od razu do środka. Zastała go siedzącego przed kompem, jednak nie oglądał żadnych pornoli ani się nie masturbował tak jak sobie wyobrażała. Zapewne zrobił to wcześniej, tuż po wyjściu wtedy z salonu.
- Spadaj na tapczan młody.... – oznajmiła Iza wchodząc z odkurzaczem – pora trochę ci tu ogarnąć...
- O jaaaa.....musisz teraz..... – odrzekł poirytowany, jednak szybko mu przeszło gdy spojrzał na siostrę oraz jej swobodnie dyndające piersi pod cieniutką bluzeczką.
- Nie marudź.... – ponagliła go siostra – Chwila cię nie zbawi.... – „Ale za to nieźle podnieci” – dodała w myślach.
- Co ci się stało w ogóle, że odkurzasz..... – zagadnął po chwili.
- Pomagam mamie.....też mógłbyś kiedyś....
- Hahaha.....no tak.....chyba zapomniałaś, że to ja zawsze odkurzam cały dom.... – przypomniał siostrze nie mogąc odwrócić wzroku od jej klatki piersiowej. Iza oczywiście od razu to zauważyła i tylko lekko się uśmiechnęła.
Zanim zaczęła odkurzać zamknęła jeszcze drzwi do jego pokoju by czasem mama nie
weszła i zastała ich na jakiejś dziwnej rozmowie czy coś. Gdy w końcu uruchomiła maszynę i zaczęła odkurzać Jarek od razu dostrzegł wszystkie pozytywne strony jej wtargnięcia. Schylona prawie w pół, energicznie szorująca rurą po podłodze Iza dała mu przepiękny pokaz tańczących, obijających się o siebie piersi które niemal w całości były odsłonięte przez szeroki dekolt. Jarek chłonął ten widok niczym gąbka wodę robiąc wszystko by ujrzeć jak najwięcej i modląc się by siostra odkurzała jak najdłużej. Gdyby schyliła się jeszcze trochę mógłby dostrzec nawet jej sutki co było jego największym marzeniem. Iza sprawiała wrażenie jakby w ogóle nie wiedziała jak bezczelnie brat się na nią napala. Odkurzała sobie powoli i dokładnie co jakiś czas tylko ukratkiem na niego zerkając. Tymczasem Jarek z każdą sekundą coraz bardziej zakochiwał się w jej wielkich piersiach. Jak nigdy przedtem zapragnął zobaczyć jej w pełnej krasie....i to za wszelką cenę! Czuł jak krew znowu napływa mu do penisa a ten zaczyna wypełniać ciasne krocze. Wtedy Iza zrobiła coś co jeszcze bardziej nim wstrząsnęło. Zaczęła odkurzać tuż przy tapczanie, jakieś pół metra od miejsca w którym na nim siedział. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział. Jej piersi były praktycznie na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło tylko sięgnąć by mocno je chwycić. Gdy on robił wszystko by pod tym szerokim dekoltem ujrzeć brązowe sutki jej falujących olbrzymich jak mu się wydawało cycków, ona wciąż patrzyła w podłogę jakby skupiona na pracy. Sama doskonale widziała ile mu pokazuje i w pełni to kontrolowała. Wiedziała, że na nią patrzy, chciała tego, chciała by napalał się na jej piersi, by wyobrażał je sobie w myślach. Fundowała mu prawdziwą ucztę i to tylko po to, by nabrał większej ochoty na kolejne. Jarek tymczasem nie mógł już wytrzymać, miał ochotę zdjąć spodenki, wywalić kutasa na wierzch i walić sobie konia na widok swojej cycatej siostrzyczki. I tak to zrobi, jak tylko wyjdzie ona z jego pokoju. Tymczasem nagle podniosła ona głowę i ich spojrzenia spotkały się.
- Tej....bo mi tam zaraz głowę wsadzisz..... – skarciła go żartobliwie.
- Nie wiem o czym mówisz? – odrzekł natychmiast przerzucając wzrok z jej biustu na twarz.
- No jasne.....możesz mi się gapić w cycki....ale rób to chociaż dyskretniej.....
- No niby jak.....wparowałaś tu w takiej bluzce.....na dodatek bez stanika.....machasz mi przed oczami tymi swoimi wielkimi melonami i chcesz, żebym się dyskretnie napalał? – Iza zaśmiała się jednocześnie przyznając, że młodemu naprawdę wyostrzył się nieco język.
- Ej....tak w ogóle to nie powinieneś nawet o tym myśleć, żeby napalać się na cycki własnej siostry. To po pierwsze.
- A po d**gie?
- A po d**gie to nie powinieneś sobie wyobrażać tego co sobie na pewno wyobrażałeś...
- Czyli czego? Niczego sobie nie wyobrażałem....
- Akurat.... – Iza stanęła przed nim wyprostowana a jej piersi wróciły do ukrycia pod jej bluzką. – Dobrze wiem, że nawet teraz wyobrażasz sobie jak stoję przed tobą bez tej bluzki a ty pożądliwym wzrokiem, takim jak teraz gapisz się na moje cycki....
- Wcale, że nie.... – bronił się Jarek, czując, że się czerwieni gdy siostra mówiła o swoich nagich piersiach.
- No to niby o czym sobie myślałeś gapiąc się na nie jak odkurzałam?
- O tym.....yyyyy.....no....dlaczego nie założyłaś stanika?
- Rzadko go noszę w domu.....
- Rzadko też odkurzasz w moim pokoju....
- Masz rację.....i pewnie zastanawiasz się czy zrobiłam to specjalnie, co?
- A zrobiłaś?
- Heheh.....oj młody, młody.... – Iza pokręciła głową – dużo się jeszcze musisz nauczyć.
- No co, ej?
- Naprawdę myślisz, że nie wiedziałam, że jak przyjdę odkurzyć twój pokój tak ubrana to będziesz mógł popatrzeć sobie na moje cycki?
- No to po co to zrobiłaś?
- Żeby cię powkurzać heheh.....wiem, że chciałbyś je zobaczyć....prawda?
- Weź ej.... – Jarek poczuł się niezręcznie atakowany takimi pytaniami ze strony siostry – co ty się w ogóle mnie pytasz za rzeczy....
- Pytam czy chciałbyś zobaczyć nagie piersi swojej starszej siostrzyczki..... – odrzekła Iza łapiąc się za swoje półkule przez bluzkę – dotknąć ich....poczuć jakie są mięciutkie? Hmm?
- Nie no nie wierzę..... – Jarek czuł, że zaraz rozsadzi mu gacie patrząc jak siostra się dotyka.... – ty jesteś jakaś zboczona....
- A ty to nie? Lepiej się przyznaj ile razy sobie wyobrażałeś jak to robię? Chciałbyś, żebym zdjęła teraz tą bluzkę?
- Tej no, o co ci chodzi?
- Ohhh głuptasie..... – wzruszyła ramionami Iza – chcę, żebyś się przyznał, że pragniesz zobaczyć mnie nago....
- No ale po co ci to?
- Tak po prostu.....chcę to wiedzieć....i usłyszeć prosto od ciebie....
- Jesteś chora wiesz....
- A kto przed chwilą omal nie wsadził mi głowy w cycki?
- Sama mnie sprowokowałaś.....wiedziałaś, że to zrobię jak przyjdziesz tu w takim stroju....
- Oczywiście, że wiedziałam.....dlatego to zrobiłam....
- Jesteś zboczona ej....specjalnie chcesz, żebym ci się w cycki gapił.....chyba masz jakieś braki!
- Już mi to mówiłeś.....tak jestem zboczona.....ale ty też.....bo napalasz się na swoją własną siostrę!
- Noo, a ci widać, że sprawia to przyjemność....pewnie sama chętnie byś się przede mną rozebrała, tylko chcesz wszystko zwalić na mnie.....
- No pewnie..... – przyznała bez ogródek Iza – A jak tam twój towarzysz? Jeszcze nie rozepchał ci majtek? Pewnie jak tylko wyjdę od razu się nim zajmiesz co? Wyobrażając sobie moje nagie, wielkie piersi.... – i znowu się za nie złapała, tym razem ściskając je tak mocno, że twardniejące sutki zaczęły odznaczać się spod bluzki.
- Wow.....aż ci suty stanęły..... – wyszczerzył oczy Jarek. Nie mógł uwierzyć, że właśnie patrzy na piersi siostry ze sterczącymi sutkami. To nic, że były pod bluzką, ich naturalny kształt przestał już być dla niego tajemnicą a stał się największym pragnieniem.
- Yhyy.....chciałbyś ich teraz dotknąć, co?
- A mogę? – zapytał nagle.
- Chcesz pomacać własną siostrę? – odrzekła pytaniem Iza. Cała ta sytuacja sprawiała, że z każdą chwilą coraz bardziej się podniecała. Jednocześnie wyobrażała sobie jaki zamęt powoduje w głowie braciszka.
- Wiem, że nie powinienem.....ale twoje piersi są po prostu..... – urwał skupiając na nich swój wzrok.
- Jakie? Jakie są moje piersi braciszku?
- Warte by zgrzeszyć dla nich z siostrą..... – odrzekł a Iza aż poczerwieniała na twarzy.
- Oooo, to teraz chciałbyś ze mną zgrzeszyć? – rzekła zbliżając się do niego i pochylając się by znowu mógł spojrzeć w jej obszerny dekolt. Tym jednak razem miał jej piersi kilka centymetrów od siebie.... – spójrz tam.... – poleciła mu skinąwszy głową w dół. Gdy to zrobił zaczęła kołysać piersiami na boki co sprawiło, że zaczęły cudownie falować nie rzadko obijając się o siebie.
- Woow..... – Jarek nie mógł wykrztusić z siebie ani słowa. Patrzył w kołyszący się biust siostry żałując jedynie, że ciągle był pod bluzką. Choć i tak widział większą ich połowę, nie widział tego co najważniejsze czyli brązowych sutków.
- No i co.....nadal będziesz się upierał, że nie chcesz ich zobaczyć?
- No dobra.... – skapitulował w końcu – przyznaje się..... – a po chwili dodał – to co, pokażesz mi je teraz?
- Heheheheheh..... – Iza parsknęła śmiechem – myślę, że na dziś ci wystarczy.... – dodała po chwili.
- Ale kiedyś mi je pokażesz? – dopytywał się.
- Jeśli wymyślę coś wartego zgrzeszenia z młodszym braciszkiem..... – odrzekła tajemniczo.
- Jak ty mi coś pokażesz to ja tobie też..... – odrzekł szybko Jarek.
- Heheh....na przykład co? Twojego małego?
- Wcale nie jest taki mały..... – odrzekł oburzony – Właściwie to zdziwiłabyś się....
- Tak uważasz?
- Tak.....ostatnio nawet go zmierzyłem....
- I co? Miał chociaż dziesięć centymetrów? Heheheh..... – Iza szydziła żartobliwie z brata.
- Miał..... – odrzekł pewny siebie – w połowie ****i....
- Akurat..... – parsknęła znowu Iza – chcesz mi powiedzieć, że trzymasz w spodenkach dwudziesto centymetrowego węża?
- Możesz mi nie wierzyć.....
- Uwierzę jak zobaczę....
- Zobaczysz jak też pokażesz....
- Pokażę jak uznam, że chcę go zobaczyć.....na razie możesz walić sobie konia myśląc o tym co widziałeś do tej pory.
- Bądź pewna, że to zrobię....
- I widzisz....kto tu jest teraz zboczony?
- Oczywiście, że ty.....jesteś starsza, powinnaś być rozważniejsza.....ja mam dopiero czternaście lat i normalne, że interesuje mnie wszystko związane z seksem....nawet napalanie się na własną siostrę......ale ty?
- Mnie też interesuje wszystko związane z seksem....nawet pozwalanie ci się na mnie napalać. I mniejsza tu o wiek.....on nie gra żadnej roli....
- Jak to nie? Powinni cię interesować faceci w twoim wieku....z twojego towarzystwa....a nie własny brat ej.....
- A to niby dlaczego? Właśnie dlatego, że jestem twoją siostrą chcę ci pomóc jakoś wejść w ten wiek dorastania.....będziesz miał potem łatwiej w kontaktach z rówieśniczkami....i jeszcze mi potem podziękujesz....
- Czyli co? Chcesz się zająć moją edukacją seksualną?
- A chcesz, żebym to zrobiła?
- A co będą obejmowały takie zajęcia?
- Sama najważniejsze zagadnienia.....
- A praktyki będą?
- Heheheh..... – Iza na chwilę się zawahała. Słowo praktyka kojarzyło się jej tylko z jednym. W głowie zobaczyła siebie z bratem w łóżku jak siedzi na nim i go ujeżdża gdy ten zachłannie pieści jej piersi. – Jakieś tam na pewno..... – odrzekła w końcu zdawkowo.
- Podobno praktyka czyni mistrza....
- Heh.....ciebie wystarczy, żeby nauczyła nie strzelać po pięciu sekundach.....
- Potrafię wytrzymać dłużej.....
- Nooo.....z ręką.....z kobietą to zupełnie inna bajka mój chłopcze....
- Mówisz, że doprowadziłabyś mnie w pięć sekund? Chętnie bym to zobaczył.....
- Nie wątpie.....założę się, że już teraz wyobrażasz sobie jak trzepie ci kapucyna, hmm?
- Heh....winny....wysoki sądzie..... – przyznał Jarek. Ależ był napalony na siostrę.
- I co, wcale by ci to nie przeszkadzało, że rodzona siostra pieści ci penisa?
- Udawałbym, że nią nie jesteś....
- A ja wręcz odwrotnie....chciałabym, żeby wbiło ci się to do głowy na stałe, że własna siostra waliła ci konia....i kto wie co jeszcze.....
- Mówisz o tych bardziej zaawansowanych praktykach?
- Wszystkiego trzeba się nauczyć prawda? – odrzekła słodko się uśmiechając. Rozmowa schodziła na coraz to bardziej podniecające tory i choć Iza nie wszystko mówiła serio, głównie po to by podniecić brata to nie mogła przestać sobie tego wyobrażać. Widziała jak uczy go postępowania z kobietami łącznie z intymnymi kontaktami. A właściwie to zwłaszcza z nimi. Był tylko jeden sposób na to by nie strzelał po pięciu sekundach. Obeznanie się z wnętrzem kobiecego gardła oraz łona. Te dwie kwestie intrygowały ją najbardziej. Musiała tylko rozstrzygnąć czy zdecydować się na to, żeby to jej gardło i łono były tymi na których miałby ćwiczyć?
- Mówisz, że pokazałabyś mi jak robi się loda?
- Heheheh.....wiesz.....musiałabym się nad tym zastanowić....
- A nad czym tu się zastanawiać? – odrzekł wyraźnie pobudzony.
- Heh.....no nie wiem.....może nad tym, czy powinnam zrobić loda własnemu bratu?
- A co to takiego?
- Dla ciebie to nic takiego, że siostra by ci obciągała? – zainteresowała się Iza.
- No nie no, wiem, że nie powinnaś tego robić....ale z d**giej strony to przecież tylko w ramach pomocy....czaisz.....żadne tam rodzinne romanse jak w niektórych filmach....
- Heh....powiesz wszystko, żebym tylko się zgodziła..... – zauważyła Iza.
- Noo....ale to prawda.....tylko byś mi pomogła zapoznać się z tematem....
- Hmmm.....powiedzmy, że się nad tym zastanowię...... – odrzekła Iza po chwili. W sumie to pomogłaby nie tylko bratu ale i sobie samej, ponieważ jej brak kontaktów z facetami również poważnie jej doskwierał i chętnie usiadłaby choćby na braciszku tylko po to by poczuć w sobie ten wspaniały męski organ za jaki uważała penisa.
Po chwili zgarnęła odkurzacz i wyszła z pokoju brata. Ten był mega podniecony po jej
wizycie ale szczerze powątpiewał w jej słowa. Gadała tak pewnie po to by go jeszcze bardziej podjarać. Nie mniej jednak jej falujące piersi którymi go uraczyła podczas odkurzania do tej pory wypełniały jego myśli. No i ten moment gdy ich dotykała i jak stanęły jej sutki....coś niesamowitego. Musiał je zobaczyć! Zwariuje jeśli tego nie zrobi. Piersi siostry stały się jego obsesją.....tajemnicą którą musiał odkryć...za wszelką cenę....nawet jeśli miałaby go złapać na podglądaniu czy coś....na pewno warto będzie ponieść wszelkie konsekwencje. Liczyło się tylko to, żeby zobaczyć jej piękne piersi całkowicie nago. Plan miał juz obmyślony i postanowił, że dzisiejszego wieczoru spróbuje go zrealizować. Nawet teraz widział ją jak się kąpie w wannie, nieświadoma tego, że jej braciszek stoi pod oknem i podziwia sobie jej nagie ciało. Był tak nakręcony, że jeszcze chwila i poleci do kibla zwalić sobie konia, ale stwierdził, że zaczeka do wieczora.
Iza natomiast cały dzień zastanawiała się tylko, czy jakby zrobiła Jarkowi loda łącznie
oczywiście z wytryskiem, to czy będzie później tego żałować czy też nie? Jej pokręcony umysł mówił jej, że nawet gdyby go do siebie wpuściła to przecież to tylko seks. A to, że z bratem dodawało mu tylko pikanterii i nadawało wyjątkowości. Mogłaby przeżyć z nim coś czego nie przeżywa się na co dzień. A w ogóle to czymże był seks z braciszkiem kiedy ona wyobrażała go sobie nawet z psem oglądając kiedyś zoofilskie porno. Jarało ją wszystko co inne, nietypowe, nawet zakazane. Jej koleżanki pewnie by się z nią nie zgodziły, ale Iza nie wiedziała, że każda z nich również była na swój sposób wyjątkowa. Lilka miała chłopaka za plecami którego bzykała się ze swoją starszą siostrą. Gośka była jeszcze lepsza bo ona dawała dupy swojemu tacie a miała przecież męża i córkę. Marta była zoofilką która ruchała się ze swoim labradorem a Aga którą Iza poznała przez Lilkę była najlepsza z ich wszystkich; obsługiwała zarówna brata jak i ojca. Gdyby więc Iza znała sekrety swoich przyjaciółek i koleżanek nie wahałaby się ani sekundy przed uwiedzeniem młodszego brata. Teraz wciąż się jednak nad tym zastanawiała. W jakim stopniu zmieni to jej życie? Jej relacje z bratem?
Na pewno nie będą już one takie jak do tej pory po tym jak obciągnie mu po raz pierwszy
i pozwoli się spuścić gdzie tylko będzie miał na to ochotę. Za pewne młody od razu podłapie bakcyla i będzie chciał by robiła to raz za razem. A najzabawniejsze w tym wszystkim było to, że była ona gotowa robienie mu loda po kilka razy dziennie. Jej potrzeby były olbrzymie. Gdy już przełamie tę barierę niepewności, pójdzie na całość. A gdy już znudzi jej się stawianie braciszkowi lodzików zaprosi go do tej najfajniejszej zabawy......na seks z siostrzyczką! Wszystkie te pojęcia.....siostra....brat....seks....oraz wszystko co się z tym wiązało, nie robiły na niej tak wielkiego wrażenia jak można by się było spodziewać. Stwierdziła, że naprawdę jest zdeprawowana, wyuzdana i pozbawiona sumienia. Jeśli chodziło o seks, mogłaby to zrobić nawet z tatą gdyby mama nie miała nic przeciwko. Traktowała *********** jak każdą inną rodzinną aktywność. Skoro razem mieszkali, razem jedli, spali, w ogóle razem żyli to mogli i się ze sobą kochać. Takiego Iza była zdania. Stwierdziła nawet, że przy następnej okazji kąpieli z mamą, przestanie już być tak bierna jak do tej pory. Skoro mama wkładała palce w jej cipkę to odwdzięczy jej się tym samym. Ale tylko w rewanżu. Nie zawsze dochodziło do tego, że mama to robiła. Głównie tylko wzajemnie się myły i pieściły sobie piersi i wzgórki łonowe. Do penetracji dochodziło tylko czasami i zawsze to mama penetrowała wnętrze swojej córki. Iza mimo przemożnej chęci nigdy dotąd nie odważyła się na to samo, a mama nigdy jej nie namawiała ani nie zmuszała. Każda robiła to na co miała ochotę. Gdyby Iza miała ochotę wsunąć paluszek w pochwę mamy ta w żaden sposób by nie protestowała.
A skoro z mamą łączyły ją intymne kontakty, to dlaczego nie miałyby jej łączyć także i z
bratem? Seks z kobietą może i różnił się od seksu z mężczyzną ale tak czy siak był to seks. Mama może i nie miała penisa którym spenetrowałaby jej pochwę a być może i się w nią spuściła, ale z kolei brat nie miał wielkich piersi które Iza lizała i ssała mamie. Pozostawała jedynie właśnie kwestia tych wytrysków i teoretyczna możliwość zajścia w ciążę. Co jak co, ale urodzić dziecko o jedenaście lat młodszemu bratu nie było Izy marzeniem ale były sposoby by tego uniknąć. Poza tym nic nie daje takiej rozkoszy jak wdzierający się i drążący pochwę nabrzmiałym twardy jak skała penis. Żadna palcówka, żadna minetka w wykonaniu mamy czy kogokolwiek innego nie równało się z prawdziwym rypankiem. Dlatego Izę tak bardzo kusiło by zgodzić się na wyedukowanie Jarka w sprawach seksualnych. Przerobi z nim słownik od A do Z. Nie pominie niczego, żadnego choćby nie wiadomo jak perwersyjnego aspektu którego będzie chciał poznać. Sama zanim w ogóle sobie pomyślała o edukacji seksualnej brata miała zamiar spróbować wielu perwersyjnych rzeczy takich jak z******a, sikanie, fisting, zwykły jak i analny, lizanie odbytu facetowi łącznie z palcówką gdyby chciał, spuszczanie się w dupę, sikanie w pochwę i w odbyt również i wiele innych. Takie właśnie rzeczy jarały Izabelę. I wszystko to była gotowa przeżyć z braciszkiem. Młody pewnie dostał by zawału gdyby oznajmiła mu, żeby zsikał jej się do buzi albo gdyby miał wsadzić jej całą pięść w odbyt nie mówiąc już o tym gdyby poprosiła go by był świadkiem jak rucha się z psem. Chociaż akurat z******a była na końcu jej wymyślnej listy seksualnych przeżyć do zrealizowania. Nie mniej jednak ciekawie by było poczuć w sobie innego kutasa niż męski który na dobrą sprawę mógłby sprawić o wiele więcej przyjemności.
Z pieskiem na pieska.....pozycja obowiązkowa. Iza miała nawet na oku potencjalnego
kandydata do takiej zabawy, bo psa, dużego labradora miał jej wujek który mieszkał nie tak daleko do niej. Z filmów które Iza widziała w necie wynikało, że labradory miały kutasy pokaźnych rozmiarów co robiło na niej olbrzymie wrażenie. Zwłaszcza gdy wyobrażała sobie jak jeden z nich znika głęboko w jej cipie czy też ustach. Oczywiście, że wzięła by go w usta! Gdyby już do tego doszło obsłużyłaby go jak każdego innego. Zrobiłaby mu loda zapewne z połykiem bo widziała, że psy nie kontrolują wytrysków i sikają spermą przez cały czas. Podobnie rzecz się miała z seksem; wypięłaby mu swój tyłek pozwalając się zerżnąć gdzie tylko by chciał a co za tym idzie pewnie wlałby w nią całą masę swojej psiej spermy. I zamiast ją to obrzydzać i odrzucać jeszcze bardziej ją to podniecało gdy myślała sobie, że nie żaden facet a pies spuściłby się jej w cipę. Ciekawe jakby pies wujka zareagował na kobiecą muszelkę? Na filmach bardzo ochoczo psy się za nie zabierały. Widać zapach jaki wydzielały gdy były podniecone działał i na zwierzaki a nie tylko na facetów.
Z ciekawości chwyciła swojego laptopa i wpisała w wyszukiwarkę hasło „Psi Penis”.
Od razu wyskoczyła jej masa zdjęć czerwonych, wyżyłowanych psich kutasów. Iza oglądała je z prawdziwym podziwem na twarzy, wyobrażając sobie jak każdy z nich po kolei zatapia się w jej rozgrzanej cipie.
- Ja pierdziele.....ale sprzęty..... – szepnęła nawet do siebie gdy zobaczyła, że niektóre z nich nie mieściły się nawet w zamkniętej dłoni. Od razu naszła ją chęć by sprawdzić jakim dysponuje Brytan....pies wujka. Czy i on ma tak wielką armatę? - Boże....mógłby taką mieć....ale bym się z nim zabawiła.... – kontynuowała monolog. Jakoś nie przerażała jej myśl, że miałaby go sobie wsadzić do ust i possać jak lizaczka. Było zupełnie odwrotnie....ciekawość i chęć przeżycia czegoś tak odjechanego, że większość kobiet od razu by zrezygnowała były dla niej motorem który napędzał jej chore fantazje. I kiedy inne myślały o tym, żeby wyruchał je Bratt Pitt albo inny hollywoodzki aktor, Iza marzyła o tym, żeby wyruchał ją pies wujka albo młodszy, wchodzący w wiek dorastania braciszek. To właśnie wyróżniało ją na tle innych kobiet. Tabu było jej żywiołem a wszystko co się z nim wiązało było na jej liście do zaliczenia.
Naoglądawszy się zdjęć z psimi penisami Iza zapragnęła nagle by zobaczyć jakiegoś w
akcji, toteż wyszukała w sieci stronę z filmami i kliknęła w pierwszy który przykuł jej uwagę. Scena przedstawiała na w pół nagą kobietę klęczącą na czworaka chyba w salonie albo w jakimś dużym pokoju. Była przed lustrem i widać było w nim mężczyznę który ją nagrywał. Walił sobie konia i samo to już podnieciło Izabelę. Po cięciu pojawił się obraz z szerszej perspektywy. Facet zaszedł najwyraźniej swoją partnerkę, albo i żonę od przodu a ona zaczęła robić mu loda. Po chwili aż podskoczyło jej serce gdy zobaczyła jak od tyłu podbiega do niej pies i wskakuje na nią usiłując wbić w jej cipę swojego kutasa. Szło mu to ciężko ale po chwili widać było, że mu się to udało i zaczął ją ostro posuwać jak to pies a ona zaczęła wyć z rozkoszy. Izę zafascynowała ta scena zwłaszcza, że zaczęła ją sobie wyobrażać ze sobą, młodszym braciszkiem i psem wujka w rolach głównych; czyli jak robi loda Jarkowi a od tyłu pieprzy ją Brytan. Ciekawa rozwoju sytuacji w filmie przewinęła trochę do przodu i zobaczyła zbliżenie na pochwę wypełnioną ruchającym ją psim kutasem.
Kobieca pochwa i psi kutas w jej środku – ależ to był widok. Iza nie mogła się napatrzeć na
tę scenę. I jeszcze ta sperma która wyciekała z niej bokami. Pies musiał wpompować w nią sporą jej ilość, żeby wyciekała nawet mimo iż była wypełniona i zapchana jego kutasem. Ciekawe jak smakowała psia sperma? Męska była gorzkawa i Iza wolała mieć ją na twarzy bądź gdziekolwiek indziej niż w ustach. Może od psa smakowała ona inaczej? Szkoda, że nie miała się kogo o to zapytać....będzie więc musiała sama się tego dowiedzieć. Przewinęła film jeszcze dalej mniej więcej do połowy długości i ujrzała scenę w której to pies leżał sobie na boku a kobieta trzymała w ręce jego wielką pałę i obciągała ją z olbrzymim zaangażowaniem raz po raz wpychając go w gardło aż po potężnego ****a. Jej partner siedział natomiast z boku i walił sobie konia patrząc jak ona robi loda psu. Chwilę później coś do niego powiedziała i zaszedł on ją od tyłu i zaczął posuwać podobnie do uprzednio ruchającego ją futrzaka. Tak się podnieciła patrząc na tę scenę, że sięgnęła ręką w swoje majtki i zaczęła szukać palcami swojego guziczka. Gdy go odnalazła zalała ją fala rozkoszy a w głowie błyskały wizje w których ją samą zapinał od tyłu pies jej wujka. Pieszczenie łechtaczki szybko przerodziło się w penetrację pochwy a to sprawiło, że Izabela zaczęła wyobrażać sobie jak w jej dziurkę wdziera się potężny psi penis i rozpycha ją do granic możliwości jednocześnie wpuszczając w jej wnętrze olbrzymie ilości swojej spermy. Film pomału zbliżał się do końca a zakończyła go scena w której facet spuścił się na twarz kobiety a całą jego spermę zlizał z niej ich towarzysz. Potem jeszcze raz zrobiła ona loda psu i połknęła jego wcześniej pokazaną do kamery zebraną w ustach spermę. Iza zazdrościła jej tak wspaniałych wrażeń za jakie uważała zbliżenie z psem. Sama chętnie wystąpiłaby w podobnym filmie, ale nie koniecznie chciałaby potem zobaczyć go w internecie. Znajomi i rodzina mogliby się nieźle zdziwić gdyby zobaczyli ją w akcji z psim kutasem.
Do wieczora czas jej zleciał na przeróżnych fantazjach i rozmyślaniach. Podobnie jak jej
bratu który jednak myślał tylko o niej a nie jakichś wydziwach. Chociaż niektóry mogliby za taki wydziw uznać wyobrażanie sobie nagiej siostry która na dodatek udziela mu lekcji dawania kobiecie rozkoszy. W ciągu całego dnia dwa razy zdążył zwalić sobie konia wyobrażając sobie jak rucha swoją cycatą siostrę. Brał ją na wiele sposobów a ona nigdy nie protestowała tylko ochoczo albo rozkładała nogi albo wypinała tyłeczek. Usta oczywiście też otwierała szeroko i połykała każdą kropelkę spermy którą jej tam posyłał. Ani trochę nie przejmował się tym, że fantazjuje o seksie z Izabelą. To, że była jego siostrą tylko zachęcało go do robienia tego. Kochając się z nią w myślach czuł się spełniony na tyle na ile można się było czuć spełnionym poprzez fantazję. Ale co to będzie gdy zrobi to z nią naprawdę? Boże.....niczego chyba nie chciałby bardziej....ani ciuchów, ani nowego kompa....niczego nie pragnął bardziej jak przelecieć swoją siostrzyczkę. Była dla niego najseksowniejszą kobietą na świecie....te jej cudowne piersi....cały czas widział przed oczami jak falują pod jej bluzką. Z chęcią wsadziłby między nie swoją twarz....albo jeszcze lepiej kutasa....i ruchałby je tak długo aż by się na nie spuścił. Zobaczyć swoją spermę na piersiach siostry – bezcenne! Wieczór już praktycznie nastał a co za tym szło, Jarek coraz bardziej nie mógł się doczekać aż Iza pójdzie się myć. Miał bowiem zamiar towarzyszyć jej podczas tej kąpieli ale tak, że wcale by o tym nie wiedziała. Już się widział stojącego pod oknem łazienki jak podziwia jej nagie ciało.
Wystarczyło tylko poczekać na odpowiednią chwilę. Zaczął więc kręcić się po korytarzy,
kuchni i salonie czekając chwili aż Iza zejdzie z góry i przyjdzie się wykąpać. Jedyne czego był świadkiem to jak do łazienki wchodzi mama z owym zamiarem. Wrócił więc do swojego pokoju bowiem nie podejrzewał, że siostra przyjdzie wziąć kąpiel razem z nią. Jednak kilka chwil po tym jak zamknął się w swoim pokoju Iza zeszła po schodach i jak gdyby nigdy nic weszła mamie do łazienki. Zastała ją przy zlewie w samej tylko bieliźnie jak właśnie zmywała z twarzy makijaż. Woda jeszcze się nie lała więc Iza podeszła do wanny i odkręciła kurek.
- A właśnie miałam zaraz jeszcze wyjść i zapytać się czy nie chcesz wpaść..... – odrzekła odwracając twarz od lustra ujrzawszy przed oczami wypięty tyłek swojej córki pochylonej nad wanną.
- No widzi mama....czytam w mamy myślach hehe.... – odparła od razu rozbierając się do naga. Miała zamiar być dziś bardziej agresywna w zbliżeniu z mamą do którego na pewno dojdzie. Pora by przenieść ich potajemne schadzki na trochę wyższy poziom. Ciekawe jak mama na to zareaguje? Co powie gdy zobaczy jak własna córka klęka przed nią i wbija język w jej cipkę?
- Przed bratem też byś się tak łatwo rozebrała? – rzuciła nagle mama, nie mogąc oderwać wzroku od piersi córki.
- Hehehe.....a co to za problem? Wie mama, że ja się takich rzeczy nie wstydzę. Mogłabym się rozebrać przed każdym, nawet przed księdzem w konfesjonale....
- Hahah.....no księdzu to by pewnie akurat pasowało....ale twojemu bratu?
- Wie mama jak się na mnie dziś napalał jak odkurzałam jego pokój....i to bez żadnego wstydu, gapił mi się w cycki jak gdyby nigdy nic.....jeszcze jak go zapytałam specjalnie, czy by je chciał zobaczyć to bezczelnie powiedział, że nie tylko.....
- No widzisz, masz adoratora....i wcale mu się nie dziwię.... – dodała podchodząc do córki i łapiąc w ręce obie jej piersi. - Te twoje balony każdemu zakręciłyby w głowie.....
- To ciekawe dlaczego ciągle jestem sama?
- Bo nie szuka się faceta który leci tylko na twoje cycki, córcia.....
- No wiem.....ale ja już tak dawno z nikim nie byłam.... – żaliła się Izabela mamie – już prawie zapomniałam jak to jest z facetem.....ty to chociaż masz tatę....chociaż od czasu do czasu ci włoży i poczujesz jak to jest.....a ja? Mam tylko swoje palce....
- I moje hehe.... – zażartowała mama a wspomnianymi paluszkami zaczęła pieścić jej sutki które momentalnie zaczęły twardnieć. Zapanowała dłuższa cisza i Iza delektowała się pieszczotami mamy. W międzyczasie zdjęła jej stanik i spuściła w dół majteczki. Mama również miała wygoloną muszelkę do której Iza przyłożyła swoją rękę.
- Chodźmy do wanny – zaproponowała wyraźnie już podniecona. Jej wzrok był rozmyty a jedyne o czym marzyła to zatopić się w cipce swojej mamy i porządnie ją wylizać.
- No to dalej..... – przytaknęła jej mama i obie weszły do wanny wypełnionej do połowy wodą.
- Muszę cię uprzedzić, że jestem bardzo nagrzana.... – zwierzyła się Iza tuląc się do mamy tak, że ich piersi dotykały się nawzajem. Na dodatek poruszała ona swoimi na boki tworząc tarcie między sutkami co i jej i mamie sprawiało całkiem sporą rozkosz. Miała ochotę od razu przejść do konkretów ale wstrzymała się bowiem takie pieszczoty również bardzo ją kręciły.
- No właśnie widzę..... – przyznała mama – czyżby kokietowanie braciszka tak na ciebie działało?
- Heheh....poniekąd....pewnie tak..... – przyznała się Iza.
- Tylko wiesz.....żebyś czasem nie zrobiła czegoś, czego będziesz potem żałowała... – uprzedziła ją mama.
- Na przykład czego? - zainteresowała się Iza – Pokazania mu cycków? Albo gołego tyłka?
- No wiesz....mówimy tu o twoim bracie....
- Który tylko marzy o tym, żeby zobaczyć mnie na golasa.....i powiem mamie, że jakoś specjalnie mnie to nie martwi, że mój braciszek dowiedziałby się jak wyglądam nago.
- Heh....ale ty masz podejście.....ta twoja otwartość to nawet mnie czasem zaskakuje....
- No cóż....tak już mam..... – stwierdziła odsuwając się trochę od mamy i biorąc w ręce jej piersi. Zaczęła je ugniatać oraz co chwilę lizać wysuniętym z ust długim językiem.
- Ohhhh Izuś...... – wysapała mama patrząc jak co chwila jej sutki znikały w ustach córki. Nie chcąc być jej dłużną sięgnęła rękami do jej wiszących balonów i również zaczęła je pieścić; używając po dwa palce wykręcała jej sutki tak, że Iza zaczęła puszczać soki. Nagle atmosfera zgęstniała i zrobiło się strasznie gorąco. Nie było czym oddychać i mama uchyliła okno by nieco się ochłodziło.
Kilka minut później stało się coś czego mama w życiu by się nie spodziewała a co Iza miała
w planie od samego rana. Padła na kolana i przywarła ustami do cipki totalnie zaskoczonej mamy która nagle poczuła jak zwinny języczek jej córki wwierca się w jej łechtaczkę i zaczyna ją drażnić tak intensywnie, że aż nogi zaczęły jej się uginać. Zamiast w jakikolwiek sposób zaprotestować ponieważ nie godziło się, żeby własna córka robiła jej minetkę, mama jeszcze bardziej przyciskała jej głowę do swojego krocza. Zapomniała już jak cudowne jest to uczucie gdy ktoś liże ci łechtaczkę a ojciec nie robił tego już od dawna. Iza tymczasem robiła wszystko co w jej mocy by sprawić mamie jak największą rozkosz.
- Ohhh....mój booooże córcia...... – wysapała gdy Iza oblizywała językiem całe jej krocze zlizując z niego jej soki.
- Heheh.....dawno już chciałam to zrobić.... – przyznała Iza. – Sprawdzić jak mama smakuje....
- I jak wrażenia?
- Heh.....żałuję, że dopiero teraz się na to odważyłam.....
- No cóż.....w takim razie od teraz będziesz mogła to robić znacznie częściej.... – odrzekła mama urzeczona minetą w wykonaniu córki – twój tata już dawno mnie tak nie pieścił.....
- Może powinnam mu o tym przypomnieć?
- Heheh.....nie wiem jakby zareagował gdyby córka przypominała mu o jego obowiązkach w łóżku?
- Spokojnie mamo.....nie powiedziałabym mu tego wprost....jedynie delikatnie bym mu to zasugerowała.....
- No nie wiem.....rób jak uważasz.....ale szczerze to wolę, żebyś ty to robiła....faceci słabo się na tym znają....
- Oj nie wszyscy.....niektórzy potrafią to całkiem nieźle....
- Mi się taki jeszcze nie trafił.....ale nie żebym narzekała czy coś....
- Heheeh.....interesujące....
- Co takiego?
- A no.....właśnie się dowiedziałam, że mój tata nie zna się na lizaniu cipki heheh.....
- Nie powiedziałam, że się na tym nie zna.....tylko, że nie robi tego tak dobrze.....jak na przykład ty.....
- Dzięki mamo.....to miło, że podoba ci się jak cię liżę.... – rzekła Iza i wróciła do sprawiania mamie oralnej przyjemności. Pieściła ją tak jeszcze dłuższą chwilę, raz po raz wtykając palca w jej rozgrzaną grotę. Było tam goręcej niż w samej wannie i tak samo mokro. Mama poczuła, że zbliża się orgazm i nagle ogarnęło ją dziwne uczucie, że to własna córka ją do niego doprowadza.
- Ohhh......zaraz dojdę kochanie..... – oznajmiła jej po chwili – zaraz dasz mi orgazm....ohhhh!!
Iza nic nie odpowiedziała, tylko lekko się uśmiechnęła i zintensyfikowała pieszczoty by
orgazm mamy był jak największy jaki do tej pory miała. Ssała i lizała jej łechtaczkę a ręce uniosła do góry i złożyła je na jej piersiach. Ściskała je mocno i szczypała sutki a mama przeżywała najwspanialszy moment tego dnia. Albo i nawet tygodnia bądź miesiąca. W końcu orgazm nadszedł a był on tak potężny, że mama poleciała na dół jak ścięta. Położyła się w wannie a jej ciało zaczęło drżeć. Iza klęczała tuż przy niej, nie dowierzając temu co widziała. Nigdy przedtem nie widziała, żeby kobieta tak szczytowała.
- Wow.....wszystko w porządku mamo? – zapytała po chwili Iza.
- Heheh......chwilkę.....daj mi chwilkę.....boże.....to było niesamowite....
- Heheh, tak mama padła, że aż się przestraszyłam.....
- Jejku.....normalnie nie mam na nic siły.....chyba się nawet nie umyję.... – odrzekła mama cały czas gorączkowo łapiąc oddech.
- Poważnie? - zdziwiła się Iza.
- Przepraszam cię córuś.....ale wyssałaś ze mnie wszystkie siły....
- Heh.....nic nie szkodzi mamo.....
- Obiecuję ci, że następnym razem odwdzięczę ci się z nawiązką.... – przyrzekła córce podźwigając się na nogi i wychodząc z wanny. Wzięła ręcznik z wieszaka i niedbale się wytarła i zawinęła w niego opuszczając łazienkę. W korytarzu natknęła się na syna który na widok matki owiniętej jedynie w biały ręcznik stanął jak zamurowany pragnąc by ten spadł lub chociaż obsunął się na tyle by ujrzał jej dorodne piersi. Nic takiego jednak się nie wydarzyło a mama wychodząc uprzedziła go, że jeśli idzie się kąpać to musi poczekać bo w łazience była jego siostra która właśnie kończyła swoją kąpiel. Jarek zaklął w duchu, bowiem jego plan właśnie spalił na panewce. Już nie zobaczy swojej siostry jak się kąpie. Nie ujrzy jej cudownych, nagich piersi którymi falowała mu przed oczami po południu odkurzając jego pokój. Wkurzony poszedł do salonu i usiadł przed telewizorem. Chciał trochę ochłonąć, zanim pójdzie spać bo był naprawdę zirytowany. Tak bardzo chciał podglądać siostrę, tak się szykował, a tu klops. Porażka na całej linii. Że też Iza musiała dołączyć do mamy gdy ta się kąpała. Jarek wiedział, że czasami tak robiły. W końcu obie były dziewczynami, więc nie było to jakieś nie wiadomo co.
Wychodząc z łazienki Iza miała na sobie skąpe majteczki oraz obcisłą koszulkę na cienkich
ramiączkach. W korytarzu usłyszała jeszcze dźwięk włączonego telewizora więc zaszła do salonu zakładając, że to brat przesiaduje tam sam pod nieobecność rodziców. Oczywiście miała rację, Jarek oglądał jakiś nocny film więc postanowiła do niego dołączyć. Zaszła go od tyłu tak, że się nie spodziewał. Jego głowa wystawała powyżej oparcia kanapy i Iza wpadła na pewien pomysł. Stanęła nad bratem i zaczęła się nad nim pochylać. Najpierw położyła mu na barkach ręce i zaczęła robić masaż. Ten nieco się wystraszył ale po chwili się otrząsnął.
- Ej no! Chcesz, żebym dostał zawału czy coś? – zrąbał ją odchylając głowę do tyłu by zauważyć nietuzinkowy strój siostry. – I co, znowu przyszłaś mnie szczuć tymi swoimi cyckami?
- Tylko troszeczkę..... – odrzekła i ku jego zaskoczeniu dosłownie położyła mu swoje piersi na głowie mocno je do niej przyciskając. Jarek aż zaniemówił i znieruchomiał czując jak stykają się one z jego skórą. Nagle poczuł ich miękkość i ciepło.
- O jaaaaaa!!! - zdążył prawie krzyknąć ale Iza już się uniosła i cudowne uczucie minęło. – Ejjjj zrób tak jeszcze raz......to było ekstra!!
- Nie wątpię..... – zgodziła się z bratem. Chwilę potem obeszła kanapę i usiadła obok niego. – Nie krępuj się....możesz na mnie patrzeć. Nic nie powiem.... – zapewniła go, widząc z jakim trudem powstrzymywał się od patrzenia na jej piersi które wyglądały teraz nieziemsko, ciasno ściśnięte pod ciasną koszulką. I jeszcze ten dekolt i rowek między dwiema półkulami....
- Ja pierdole.....ej dlaczego ty to robisz? – zapytał w końcu przełamując nieśmiałość i zerkając na biust siostry.
- Co robię? Przecież siedzę tylko z tobą w piżamie.....
- A cycki po co mi położyłaś na głowie?
- Bo wiem, że tego chciałeś.....i wiem też, że pewnie nie miałbyś nic przeciwko temu, żebym teraz zdjęła tę bluzkę i ci je pokazała, co?
- O jaaa.....znowu zaczynasz? Przecież już ci powiedziałem....wtedy w pokoju....po co znowu zaczynasz tą gadkę.....
- Bo jestem kurewsko napalona..... – odrzekła szczerze łapiąc się przy tym za pierś na oczach brata.....
- A co ja mam z tym wspólnego? Mam cię tu wyruchać czy co?
- A chciałbyś? Przeżyć swój pierwszy raz z siostrzyczką? Tak jak to robisz w myślach.....pewnie nawet teraz, co nie?
- Ty jesteś naprawdę zboczona.....
- A ty dostajesz wzwodu na mój widok..... – zauważyła zerkając na krocze Jarka. Tworzył mu się tam już pokaźny namiocik.
- Mam czternaście lat ej....dostaje wzwodu na widok cycków w reklamie bielizny to się nie dziw, że dostaje go też na twój....
- I co, nic z nim nie zrobisz?
- Zrobię, jak sobie pójdziesz.....
- A nie mogę zostać i popatrzeć?
- Nie!
- Dlaczego? Może jakoś bym ci pomogła.....wiesz....zapewniła jakieś wizualne wrażenia....
- Akurat.....
- No co....naprawdę....jak wyciągniesz ptaszka ze spodni i zaczniesz się nim bawić to ja też coś wyciągnę..... – widząc, że braciszek wciąż się waha dodała – na przykład piersi spod bluzeczki....nie chciałbyś sobie zwalić podziwiając je w całej okazałości?
- Naprawdę byś mi je pokazała?
- Ty pokażesz mi.....a ja tobie.... – odparła Iza. Jarek już miał się zgodzić ponieważ był gotowy zrobić wszystko byle by tylko zobaczyć jej cycki na żywo ale stwierdził, że i tak je zobaczy któregoś dnia gdy dopisze mu szczęście i wcale nie będzie musiał pokazywać jej nic w zamian.
- No nie wiem.....dziwnie by było masturbować się przed siostrą.....
- Ale chociaż popatrzałbyś sobie na cycki....
- No....aż mama albo tata by tu weszli i byłoby po zabawie.....chyba raczej spasuję....
- Jak chcesz heheh....w takim razie ja idę spać.....a ty tu sobie siedź i wyobrażaj se jak się ze mną zabawiasz....
- Możemy wrócić do tego tematu jak będziemy sami w domu ej....
- Aahaaa....to jednak masz ochotę pobaraszkować ze starszą siostrzyczką....
- Tak jak mówiłaś....chętnie nauczę się od ciebie paru sztuczek....chyba, że już ci się odechciało zostać moją nauczycielką?
- Powiedziałam, że się nad tym zastanowię.... – przypomniała bratu, chociaż zgodziła się na to już wtedy gdy ją o to zapytał. Droczyła się z nim tylko bo sprawiało jej to dużo zabawy.
- Znowu ci sutki stanęły heh..... – zauważył wpatrując się w jej cycki mimo iż siedziała tuż przy nim. W normalnych okolicznościach by tego nie robił bo by go zaraz zrąbała, że się na nią napala, ale te okoliczności były dalekie od normalnych. Jarek stwierdził, że jego siostrze coś musiało poprzewracać się w głowie albo po prostu świruje z powodu braku faceta. On widział w tym tylko same korzyści i modlił się by ten stan rzeczy utrzymał się jak najdłużej.
- No to patrz na nie patrz.....napalaj się.....chociaż i tak dopóki wciąż są zakryte to nie to samo prawda? Wolałbyś pewnie, żebym wypuściła je na wolność co?
- No pewnie.... – przyznał a siostra zaczęła szczypać sobie sutek przez koszulkę co sprawiło, że aż się zagotował, a jego penis...no cóż, nie był już w stanie powstrzymywać jego wzrost.
- Proszę, proszę..... – rzekła Iza z podziwem – stawiasz już maszt jak widzę.....
- Jak się będziesz ze mnie nabijała to zaraz sobie pójdę...
- Wcale się z ciebie nie nabijam braciszku.....właściwie to jestem bardzo mile zaskoczona....
- Mówiłem ci wcześniej......mam tam więcej centymetrów niż lat..... – stwierdził nabierając jednocześnie olbrzymiej ochoty by zsunąć bokserki w dół i wywalić swojego kutasa tuż przy siostrze, żeby zobaczyć co wtedy zrobi?
- Heh, chyba zaczynam ci wierzyć młody.... – podniecenie które ogarnęło ją podczas zabawy z mamą nasilało się z każdą chwilą i Iza również miała ochotę zrobić coś co by jej nie wypadało a mianowicie złapać braciszka za przyrodzenie, by poczuć je w swojej mocno zaciśniętej dłoni. Namiot w jego spodniach sugerował, że naprawdę nie żartuje co do rozmiarów swojego wacka, a miał przecież dopiero czternaście lat!
- Widzę, że chciałabyś go zobaczyć nie mniej niż ja twoje cycki....
- Tylko, że ja już kilka penisów w życiu widziałam.....a ty cycków jeszcze nie hahaha.....
- Mam na to jeszcze czas.....jeszcze się ich naoglądam....
- Ale chciałbyś zacząć od moich, prawda? Widzę jak na nie patrzysz.....nie możesz odwrócić od nich wzroku..... – stwierdziła przysiadając się jeszcze bliżej. Właściwie już się dotykali nogami. Iza miała je całkowicie odsłonięte, ponieważ miała na sobie jedynie skąpe majteczki, co jednak i tak nie zwracało uwagi jej brata który całkowicie był owładnięty przez jej piersi. Patrzył w nie jak zahipnotyzowany.
- Bo masz najwspanialsze piersi na świecie..... – wyznał jej w końcu a Iza aż się zaczerwieniła słysząc taki komplement od swojego własnego brata. Był on też w stu procentach szczery a nie jakie słyszała od innych kolesi którzy gadali tak głównie po to by zaciągnąć ją do łóżka. To ją naprawdę urzekło.
- Oh.....dziękuję braciszku.....jesteś taki słodki.... – a po chwili dodała – i cieszę się, że moje piersi mają w tobie fana....
- Największego fana.... – przyznał a Iza podstawiła mu biust prawie pod samą twarz. Gdyby wysunął z ust język liznął by każdą z nich bez problemu.
- Tak blisko ciebie jeszcze chyba nigdy nie były, co nie? – zauważyła Iza a Jarek mając świat zasłonięty przez rowek między jej cyckami miał ochotę zacząć walić sobie przy niej konia. Jego kutas stał już w pełnym wzwodzie i Iza nie mogła uwierzyć jak duży on był. Jedno tylko wiedziała na pewno, że zanim pójdzie spać musi go poczuć w dłoni. Ale też braciszek musi dostać coś w zamian.
- Heheh.....no nie przypominam sobie.....
- I co? Fajnie jest tak sobie na nie popatrzeć z bliska?
- Zajebiście.... – odrzekł Jarek a po chwili poczuł rękę siostry na swojej głowie która silnym ruchem wepchnęła ją dosłownie w jej cycki. Nagle cała jego twarz się z nimi zetknęła. Nic nie widział, jedynie czuł ich miękkość i ciepło oraz przyspieszone bicie serca siostry. Był w prawdziwym szoku a chwilę potem poczuł jak siostra łapie go za penisa przez bokserki i mocno ściska! Trzymała go tak przez chwilę i lekko pocierała. Dawno już nie czuła w dłoni męskiego przyrodzenia a to którym dysponował jej młody braciszek przerosło wszelkie jej oczekiwania.
- Wow! Teraz to jestem pod naprawdę wielkim wrażeniem..... – odrzekła nie mogąc wypuścić go z uścisku. Jarek czuł jak mocno siostra ściska jego kutasa i chciał by ta chwila trwała w nieskończoność. Iza miała ochotę ściągnąć mu bokserki by zobaczyć tą armatę na własne oczy, ale wtedy musiałaby przynajmniej rozebrać się od pasa w górę by było sprawiedliwie, a *********** jeszcze pokazywać mu swoich skarbów. Chciała poczekać na odpowiedni moment, dopiero wtedy gdy na kolanach młody będzie ją o to błagał. W końcu puściła jego głowę i wypuściła z uścisku członka. Zobaczyła na twarzy brata szeroki od ucha do ucha uśmiech i oczy jak pięciozłotówki....
- Łooooł.....ja pierdole.....nie do wiary.....hahaha......kurde, no nie wierzę....
- W co nie wierzysz?
- W to co przed chwilą zrobiłaś ej.....trzymałaś mnie za pitola!!!!
- Wielkie mi co.....jakbym go wyjęła i wzięła do ust.....wtedy mógłbyś nie wierzyć.....
- A wzięłabyś go do ust? No wiesz.....tak jak na filmach....
- Masz na myśli czy zrobiłabym ci loda?
- No tak.....bo przecież to się robi, co nie.....to znaczy, wy dziewczyny to robicie.....
- No robimy robimy...... – Iza nie mogła się powstrzymać od śmiechu. Jeszcze nikt nie zagadał do niej o loda w taki sposób. Z d**giej jednak strony jak niedoświadczony czternastolatek miałby to zrobić? – Ale rzadko się zdarza, żeby loda robiła siostra swojemu bratu wiesz....chyba, że.....
- Chyba, że co? – zainteresował się Jarek.
- Chyba, że w ramach nauki....z powodów czysto edukacyjnych.... – wyjaśniła bratu szukając jednocześnie usprawiedliwienia dla siebie, ponieważ miała straszną ochotę już teraz zdjąć mu spodenki i porządnie obciągnąć mu kutasa aż spuściłby się głęboko w jej gardło. Prawa co do tego z kim można a z kim nie można uprawiać seksu miała głęboko tam gdzie w przyszłości będzie ją pieprzył braciszek. Ponieważ w tej samej chwili gdy wzięła go w rękę, wiedziała już, że ten kutas, kutas jej braciszka odwiedzi każdą jej szparkę do której się zmieści. Jarek nie miał pojęcia jakie atrakcje czekają na niego w nadchodzących tygodniach i miesiącach. Siostra przestudiuje z nim w łóżku wszystkie możliwe zagadnienia od A do Z i zrobi z niego prawdziwego jebakę...głównie na swój własny użytek! Już teraz widziała oczami wyobraźni jak wślizguje się on do jej wąskiej dupy która od tak dawna czeka już na porządne rżnięcie. – „Tak tak młody....jeszcze o tym nie wiesz....ale będziesz ostro dymał swoją siostrzyczkę. Już ja cię do tego przygotuję....”. – mówiła do niego w myślach.
- No tak.....głównie będziemy się przecież uczyć.... – zgodził się bardzo pobudzony.
- Tylko ej.....mam nadzieję, że to co dziś zrobiliśmy zostanie między nami?
- No jasne siostra.....niby komu miałbym o tym powiedzieć?
- A ja wiem.....znając was małolatów, to mógłbyś się pochwalić koleżkom czy coś....
- No co ty.....to będzie nasza tajemnica.....między bratem a siostrą....
- Mam taką nadzieję.... – a po chwili dodała – Dobra.....dosyć wrażeń na dziś.....idę spać....
- Spoko, ja też....chociaż pewnie i tak nie zasnę....
- Mam przyjść i cię utulić do snu?
- Czemu nie.....mam duże łóżko, zmieścilibyśmy się oboje....
- Wiem.... – odrzekła zalotnie się uśmiechając. Już teraz widziała w myślach jak kocha się z bratem w jego pokoju skacząc na jego kutasie lub karząc mu pieprzyć się od tyłu.
- Heheh....mama z tatą pewnie by się trochę zdziwili gdyby przyszli mnie obudzić czy coś....
- No właśnie dlatego niestety będziesz musiał zasypiać sam.... – po tych słowach Iza wstała i skierowała się do wyjścia. Dopiero teraz Jarek spojrzał na jej zajebisty tyłek. Jej pośladki miały cudowne wcięcia i były praktycznie całe odsłonięte ponieważ materiał majteczek zasłaniał jedynie jej rowek. Wiedząc, że siostra już na niego nie patrzy chwycił w rękę kutasa i zaczął go marszczyć napalając się na jej dupę.
- Tyłek też masz zajebisty! – rzucił przez pokój. Iza nic nie odpowiedziała a zakładając, że braciszek patrzy, wypięła pupę do tyłu i rozchyliła lekko pośladki.
Potem wyszła udając się do swojego pokoju. W tym czasie Jarek poleciał do łazienki by
porządnie zwalić sobie konia. Robiąc to, wyobrażał sobie scenę z salonu która odbyła się przed chwilą jednak ze zmianami które wprowadził sam. Główną z nich było to, że siostra rozebrała się do naga i pozwoliła mu dotykać się po całym ciele. Łapał więc ją za piersi, wkładał rękę między nogi, pieścił pośladki które ochoczo dla niego wypinała. Potem wyjął z bokserek swojego penisa by mogła się nim pobawić. Najpierw robiła to ręką tak jak wtedy gdy na chwilę go ścisnęła. Potem jednak przeszła do konkretów i wzięła go w usta. I tak wyobrażając sobie jak siostra mu obciąga dostał orgazmu i cały wytrysk posłał do ubikacji. Nie miałby jednak nic przeciwko temu by posłać go na jej śliczną buźkę. Ciekawe czy Iza lubiła mieć ospermianą twarz? Czy może wolała wszystko połykać? A może lubiła mieć ją na piersiach? Miał nadzieję, że kiedyś pozna odpowiedzi na wszystkie te pytania które tak bardzo go nurtowały. Będąc już w swoim pokoju nie mógł przestać myśleć o tym co zrobiła. Praktycznie wsadziła sobie jego głowę między swoje piersi, i jeszcze ten moment w którym ścisnęła mu kutasa.....ciekawe czy zrobił na niej tak wielkie wrażenie jak twierdziła? Oby tak! Oby nie mogła przestać o nim myśleć tak samo jak on nie mógł przestać myśleć o jej piersiach. Miał nadzieje, że będzie jej się śnił po nocach aż pewnego dnia, poprosi go, żeby go jej pokazał a ona w zamian troskliwie się nim zajmie. Leżąc już w łóżku trzymał się za swoją fujarę i wyobrażał sobie jak Iza ssie jego penisa. Ani trochę go to nie obrzydzało, że robi to jego rodzona siostra, wręcz przeciwnie tym bardziej chciałby to przeżyć naprawdę. Seks przygoda z kochaną siostrzyczką – brzmiało to dla niego lepiej niż kieszonkowe.
Tymczasem Iza siedząc w swoim pokoju biła się z myślami. Z jednej strony chciała pobiec
do pokoju młodego i dobrać mu się do spodenek by zobaczyć na własne oczy tego węża którego tam trzymał, z d**giej zaś obiecała sobie, że nie będzie się z niczym spieszyć. Była jednak w szoku jak wielkiego kutasa miał jej braciszek mimo swojego wieku. Była przekonana, że w stu procentach będzie on w stanie ją zaspokoić. Chociaż ciągle jeszcze wahała się czy na pewno chce to zrobić właśnie z nim? Iść do łóżka z własnym o ponad dziesięć lat młodszym bratem? On tylko na to czekał....wiedziała o tym....był na nią mega napalony za co sama była odpowiedzialna. Ale teraz i ona poczuła potężny pociąg do niego. No i to, że są przecież rodzeństwem....uprawiające seks rodzeństwa na pewno nie były zbyt popularne wśród młodzieży. Szkoda, że nie wiedziała ona, że jest ich kilka wśród jej znajomych. Gdyby na przykład dowiedziała się, że Lilka również sypia ze swoją siostrą, a jej koleżanka Agnieszka ze swoim bratem, pewnie nabrała by trochę więcej otuchy. Nie mniej jednak była gotowa to zrobić, tak jak mu powiedziała. Nauczy go jak to się robi....pokaże mu jak się wkłada, jak się poruszać, kiedy zwalniać, kiedy przyspieszać, jak pieścić ciało.....na sobie samej oczywiście. To będzie najbardziej odjechana rzecz jaką w zrobi w życiu....prześpi się z własnym braciszkiem! Ugości jego młodego, niedoświadczonego kutasa w swojej przytulnej, gorącej norce. A potem, pewnie będą to robić regularnie przy każdej nadarzającej się do tego okazji. On będzie się uczył, a ona zaspokoi swoje potrzeby, które narastały z każdym dniem. Już tak dawno nie miała do czynienia z mężczyznami. Jej lodziarskie zdolności marnowały się a szparki między nogami zapomniały prawie uczucie wdzierającego się do ich wnętrza penisa.
発行者 AgaFM
6年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅