Lusterko

Siedzieliśmy przy stole jedząc ostatni obiad przed wyjazdem moich starych na urlop. Ich czekały dwa tygodnie w Grecji, a mnie dwa tygodnie wolnej chaty. Nareszcie będę mógł sobie walić bez stresu i do upadłego patrząc się (w monitor, rzecz jasna) na moją ulubioną, śliczną blondynkę z długimi włosami i bardzo ciemnym i gęstym futerkiem jak sobie robi dobrze dłonią i na koniec strzela porcją białego soczku. Popatrzyłem na surówkę z sałaty lodowej, mandarynek i pestek granatu. Do tego sól, pieprz, cukier i jogurt naturalny – moja mama była mistrzynią. Jadłem ją zatopiony w myślach, że te pestki granatu mają taki sam kolor jak śliczne paznokcie mojej blondyneczki z twardego dysku. Mama skończyła jeść pierwsza.
- Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy… - wyliczała wskazując palcem nie po kolei, tylko zupełnie chaotycznie. Palec zatrzymał się na mnie.
- Zmywasz – powiedziała.
- Dobre…, dobre…, muszę zapamiętać – odpowiedziałem z uśmiechem.
- Marek – odezwał się ojciec krojący końcówkę kotleta – tu na blacie masz kafla na przeżycie…
- Dzięki – przerwałem mu i dotarło do mnie, że to nie koniec dobrych wiadomości. Jednak wiadomość była zła.
- Obok są klucze do domu dla ciotki Magdy… - podniosłem osłupiały wzrok na ojca. „Kurwa! Kurwa mać!” – pomyślałem.
- Czy ja naprawdę potrzebuję nadzoru, przecież nie rozniosę chaty i nie będę robił dzikich imprez, bo nawet nie mam z kim – wyrzuciłem z siebie na jednym oddechu.
- Wiemy – odpowiedział ojciec – ale chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie ciotka Magda wymyśliła sobie teraz remont, zmiana kafli w łazience, paneli i ogólne malowanie. Sam wiesz jakie terminy mają te ekipy, więc zamówiła ich już pół roku temu. Mieli przyjść w październiku, ale podobno duże zamówienie im się posypało i są wcześniej. Pomieszkasz z nią trochę, nie wiem ile im to zajmie, nic ci się nie stanie.
- I będzie ci gotować – dodała mama – bo ty pewnie opędziłbyś się pizzą i hot-dogiem.
Maskując wkurwienie wstałem od stołu i pozbierałem talerze. Włożyłem je do zlewozmywaka i poszedłem zapalić na balkon. Paląc myślałem o ciotce Magdzie – pięć lat temu też u nas była z tego samego powodu, ale tylko trzy dni, ponieważ wówczas było to tylko malowanie ścian i sufitów. Była siostrą mojego ojca, młodszą od niego o dwa lata i z tego, co pamiętam, miała za kilka dni czterdzieste piąte urodziny. Ale…, te trzy dni wystarczyły jednak, aby wykorzystać okazję i przez kratkę wentylacyjną w drzwiach popatrzeć na nią podczas kąpieli. Miałem wówczas czternaście lat i pamiętam, że jej wielkie, gęste i czarne futro zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Była piękną brunetką i tak jej zostało. Piersi średniej wielkości trzymały się dzielnie do dzisiaj i nie zwisały z powodu ciężaru – „Kurwa, wszystko ma swoje wady i zalety” – pomyślałem i przypomniały mi się jej malutkie stópki z pięknymi paznokciami. Zdarzało się, że myśląc o jej stopach przypominało mi się widziane wtedy futro i waliłem sobie gruchę, nawet nie mając jeszcze spermy. Swoją ****ą to też było ciekawe odkrycie tego, co mogę sobie robić – nawet się pewnego dnia zdziwiłem, kiedy sperma wytrysnęła. I tym sposobem ominęły mnie zmazy nocne, o których czytałem w idiotycznych książkach dla dorastającej młodzieży.
Wróciłem do kuchni aby pozmywać.
- O której będzie ciotka? – rzuciłem w przestrzeń.
- Sama nie wie, zadzwoni, wiesz jak to jest z remonciarzami – odkrzyknął ojciec z sypialni i zaczął taszczyć walizki do samochodu.
Pojechali.
Odpaliłem kompa, popatrzyłem na moją ulubioną blondie, spuściłem się w papier toaletowy i umyłem kutasa. Szesnasta, siedemnasta, osiemnasta…, czekając na ciotkę bujałem się trochę po różnych stronach, niekoniecznie porno, w końcu postanowiłem do niej zadzwonić.
- No hej, zaraz będę – odpowiedziała i się rozłączyła.
Faktycznie, za dwie minuty usłyszałem samochód podjeżdżający pod dom, trzaśnięcie drzwiami – z taksówki wysiadała Magda ze średnim plecakiem. Zbiegłem na dół, aby otworzyć jej drzwi. Ciotka wycałowała mnie w oba policzki tak, że nie zdążyłem odpowiedzieć tym samym.
- Weź to na chwilę – powiedziała podając mi plecak. Zamknąłem za nią drzwi, kiedy ona zdążyła już zdjąć sandałki na szpilkach, jej obcisła spódniczka i żakiet powodowały, że wyglądała jak milion dolarów. Jej małe, gołe stópki na dywaniku ze ślicznymi paznokciami pomalowanymi na róż metalik, spowodowały, że na chwilę mowę mi odjęło.
- Dawaj – powiedziała zabierając mi z rąk plecak. „Ja pierdolę, laska w garsonce i w szpilkach z plecakiem…” – pomyślałem nie wierząc w to co widzę.
Ciotka szybko z plecaka wyciągnęła swoje kapcie i je założyła. Były z odsłoniętymi palcami i futerkowo-różowe, widać było pasujący do tego lakier na paznokciach. Trochę znowu oniemiałem. Nic nie zdążyłem zaproponować, bo ciotka ciągle przejmowała inicjatywę.
- Chodź szybko – powiedziała i prawie biegiem weszła na piętro – położyła plecak na podłodze salonu i wyjęła z niego woreczek z lodem dostępny na większości stacji benzynowych. O dziwo nie zdążyły się te kulki roztopić.
- Włóż to do zamrażarki i przynieś dwie szklanki – zakomenderowała. Tak zrobiłem.
Ciotka w tym czasie zdążyła z plecaka wyjąć 0,7 Żubrówki z trawką i sok jabłkowy.
- Zrobimy sobie imprę, jakiej nie widział świat – zaskoczyło mnie jej słownictwo – mam ochotę się odciąć od tego świata i ty mi w tym pomożesz – masz dziewiętnaście lat, możesz się z ciocią napić? – zakończyła pytaniem.
- Pewnie – odpowiedziałem niepewnie. Włączyłem telewizor – leciał „Jeden z dziesięciu”
- To przynieś ten lód i wrzuć po trzy kulki – powiedziała i tak zrobiłem obcinając jej kształty w tej cholernej garsonce i jej stopy w tych cholernych kapciuszkach.
Drink był dobrye. Cholernie dobry. Dokończyliśmy tego drinka, nasze odpowiedzi telewizorowo-konkursowe również, ciotka wstała.
- Kochanie, idę się wykąpać, bo zaczęli już kuć w łazience i cała zakurzona jestem – powiedziała, wyjęła z plecaka cholernie prześwitującą koszulę nocną i cienki szlafroczek.
Siedziałem i oglądałem „Wiadomości”, ciotka się kąpała i słyszałem szum wody. Ten szum mnie trochę zaniepokoił, ponieważ był bardzo dziwny. Pomyślałem żeby przez kratkę sobie na nią popatrzeć, ale zaraz sobie odpuściłem – stary parkiet w przedpokoju był jak pole minowe i nigdy nie było wiadomo, która klepka strzeli pod stopą. Ciotka po piętnastu minutach wyszła z łazienki. Zamknęła drzwi za sobą i dopiero teraz zawiązała sobie szlafrok. Przez moment miałem okazję zobaczyć jej wielkie czarne futro przez tą cholernie prześwitującą koszulę nocną. „Ja pierdzielę, ale bym targał.” – pomyślałem, ale do łba mi nie przyszło, że zrobiła to celowo.
- To teraz ja – powiedziałem – zanim skończą się debilne wiadomości na pierwszym i zacznie się debilny taniec chuj wie z kim na d**gim – dokończyłem.
Ciotka się zaśmiała, a ja idąc do swojego pokoju po piżamę dodałem:
- Ciocia zobaczy czy nie ma czegoś nadającego się do oglądania.
- Dobra – usłyszałem.
Otworzyłem swój tapczan i wyciągnąłem piżamę. Przy okazji sobie od razu pościeliłem. Słyszałem jak ciotka w tym czasie szykuje kolejne drinki. Zniknąłem w łazience i słyszałem jej chodzenie do kuchni, szczęk kostek lodu wrzucanych do szklanek i znowu chodzenie do kuchni i zamykanie lodówki. Ciotka wróciła do salonu i usiadła w fotelu. Puściłem wodę, wyregulowałem jej temperaturę i już chciałem wejść do wanny, kiedy zobaczyłem lusterko mojej mamy. Zwykłe lusterko, obrotowe, z jednej strony normalne, z d**giej powiększające. Mama czasem go używała do grzebania sobie przy brwiach. Ale zawsze stało na półce nad umywalką, a teraz na półce nad wanną. „Widocznie Magda coś przy nim robiła” – pomyślałem i wlazłem do wanny. Spłukałem się, nałożyłem na dłoń sporą porcję niebieskiego żelu i zacząłem się myć. Mimo szumu wody usłyszałem trzask klepki za drzwiami i byłem przekonany, że ciotka idzie po coś do sypialni rodziców, gdzie zostawiła swój plecak i gdzie miała spać. Rozsmarowałem po sobie żel i zabrałem się za mycie szyi. Kiedy uniosłem głowę, mój wzrok padł na lusterko, w którym zobaczyłem kratkę wentylacyjną i oczy ciotki. Jakimś cudownym odruchem refleksu nie popatrzyłem na kratkę. „O ty!” – pomyślałem mile połechtany i postanowiłem udawać, że nic nie widzę. Polegało to na tym, że myłem się zachowując pozory normalności, ale jednak co chwilę zerkałem na ułamek sekundy w lusterko – oczy ciotki ciągle tam były. „Chcesz przedstawienia, to proszę” – pomyślałem i siedząc w wannie i przy okazji mycia nóg masowałem sobie członka. Kiedy wstałem, aby się opłukać, wisiał mi między nogami kawał mięsa, ale jeszcze nie w stanie erekcji. Wytarłem się, założyłem piżamę i usłyszałem trzask kilku klepek parkietu - ciotka uciekała spod drzwi. Kilka razy jeszcze sobie pomasowałem malejącego kutasa i wyszedłem z łazienki. Wzrok ciotki od razu padł na moje krocze, ale w ułamku sekundy się opanowała.
- Drink czeka – powiedziała i siedząc w fotelu podkuliła nogi.
Siadłem w fotelu, który zazwyczaj zajmował ojciec, sięgnąłem po szklankę. Magda zrobiła to samo. Udając, że gapimy się w drinki, ja taksowałem wzrokiem jej sterczące sutki, a ona mojego członka – nawet nie malał, utrzymywał tę samą wielkość z powodu mojego podniecenia całą tą niecodzienną sytuacją – „No proszę, ciotka mnie podglądała…, no, no…” – pomyślałem.
Zacząłem się zastanawiać, czy zaatakować, czy poczekać na rozwój wypadków, bo już byłem pewien, że szykuje się coś więcej.
- Masz piękne stopy – wypaliłem znad szklanki.
- Dziękuję – odpowiedziała i lekko się zaczerwieniła. Odłożyłem drinka i klęknąłem przed jej fotelem. Patrzyła się na mnie z takim cholernym ciepłem w oczach, że pocałowałem obie stópki. Magda dopiła swojego drinka i odstawiła szklankę.
- Widziałem w lusterku, że mnie podglądałaś – powiedziałem ponownie całując stópkę.
- Widziałeś? W lusterku? Czuję się jak gówniara, ale muszę powiedzieć, że masz pięknego – odpowiedziała – to lusterko ustawiłam tak, aby się przekonać, czy ty będziesz podglądać mnie – dodała.
- Chciałem, ale parkiet trzaska niemiłosiernie i bałem się, że usły… - nie dała mi dokończyć.
- A ja chciałam, żebyś zobaczył co robię sobie wężem od prysznica z odkręconą słuchawką – przerwała i opuściła stopy na podłogę.
- Pokaż go – powiedziała łapiąc mnie za kutasa przez piżamę.
„Nie tak szybko” – pomyślałem i jakoś się wymknąłem z uchwytu Magdy. Podniosłem jej stopę z dywanu, zacząłem lizać jej wielki, śliczny, palec i przestrzeń międzypalcową pozostałych ślicznych paluszków. Magda westchnęła i jęknęła.
- Skąd wiesz, że to tak cholernie podnieca? Kto cię tego nauczył? – zapytała jęcząc.
- Mamusia – odpowiedziałem patrząc jej bezczelnie w oczy nie wypuszczając stópki z ust. Mina Magdy – bezcenna.
- Szpohojnie, nie powiediałem, sze moja – wysepleniłem przez paluszki w ustach hamując śmiech.
- Niezły jesteś łobuz, cholera. Już to widzę, że nie opędzisz się od lasek. Jak tylko pokażesz, co wiesz i potrafisz, to chyba posypią się samobójstwa – powiedziała – chodź do łóżka, na fotelu nie jest zbyt wygodnie – dodała, zabrała mi stópkę z ust i wstała.
Poszliśmy do mojego pokoju. Magda spojrzała na mój tapczan.
- Wiesz co? Chodź do sypialni, będziemy potrzebować dużego łóżka – powiedziała z rozbrajającym uśmiechem a ja podreptałem za nią. Magda zapaliła nocną lampkę na stoliku po stronie mojego ojca i postawiła ją na podłodze. Od razu zrobił się fantastyczny nastrój i w tym niesamowitym oświetleniu patrzyłem jak jednym bardzo kobiecym ruchem zrzuca z siebie szlafrok na podłogę.
- Rozbieraj się – powiedziała, a ja stałem jak zaczarowany i gapiłem się na jej czarne futro widoczne przez koszulę nocną nawet w tym skąpym oświetleniu.
- Rozbieraj się – powtórzyła – zaraz będzie twoja – dodała widząc gdzie się gapię.
Zdjąłem bluzę od piżamy i rzuciłem na szlafrok, chciałem popatrzeć ciotce w oczy, ale po drodze dostrzegłem brązowe sterczące sutki i znowu się zawiesiłem.
- Rozbieraj się – powiedziała Magda – one też zaraz będą twoje – dodała delikatnie się śmiejąc.
Czułem, że zaczyna mi stawać. W jednej chwili opuściły mnie resztki wstydu (bardziej z powodu tego, że to jednak ciotka), zdjąłem spodnie i rzuciłem je na bluzę.
- No jest mój piękny – powiedziała Magda robiąc dwa kroki w moją stronę i kładąc rękę na moim członku – cudownie duży, cudownie gruby i przepiękny – dokończyła.
Chwyciłem jej biodra i przycisnąłem do siebie. Pocałowałem ją w usta i za sekundę poczułem jej języczek na moim. Uniosłem jej koszulę nocną – podniosła ręce do góry, abym mógł ją przeciągnąć. Stała teraz nago, przytulała się futerkiem do mojego członka i całowała mnie jak szalona.
- Wyruchaj mnie, bo zwariuję – szepnęła.
Położyliśmy się na łóżku po stronie mamy, zacząłem lizać jej szyję i po chwili dorwałem się do piersi. Ssałem i uciskałem do pierwszego orgazmu. Magda darła się i piszczała.
- Jeszcze – powiedziała ***********ym głosem, a ja jej dałem d**gi orgazm przy pomocy d**giego cycuszka.
- Pięknie – wysapała, ale ja już pakowałem głowę między jej uda. Widok jej futerka mnie po prostu zniewolił: czarne, wielkie i cholernie gęste – normalnie marzenie do lizania. Położyłem policzek na futerku i zacząłem lizać udo przy pachwinie. Magda jęczała i poczułem na głowie jej dłonie dociskające mnie do cipusi. Zmieniłem policzek i lizaną pachwinę. Rozchyliłem w końcu wargi sromowe. Spora czerwona łechtaczka z odsłoniętą główką czekała na mój język. Lizałem ciotkę jakieś pół godziny słuchając jej jęków, wycia i pisków. Zauważyłem, że najbardziej przeżywa, kiedy na przemian ssę łechtaczkę i tarmoszę ją dołem języka na boki. Dołożyłem do tego środkowy i wskazujący palec wsuwając je delikatnie do pochwy. Magda darła się teraz dwa razy bardziej, a ja miałem okazję poczuć na palcach jej bardzo mocne i częste skurcze pochwy. Tak minęło kolejne pół godziny.
- Chodź tu – powiedziała w pewnym momencie – wykończyłeś mnie. Położyłem się na Magdzie i zacząłem całować w usta – oddawała bardzo namiętnie, a po chwili poczułem jak mój sterczący od godziny członek nagle jest wpychany do pochwy. Było mokro, ciepło, chlupało, ale członek doszedł do końca pochwy i brakowało mu jakiejś jednej czwartej, aby wejść w całości. Magda objęła mnie swoimi nóżkami całując w usta. Zrobiła okrężny ruch biodrami, poczułem, jak dno pochwy się obniża i członek wchodzi w całości. Magda jęknęła. – Boli? – przestraszyłem się.
- Nie, cudownie – wyszeptała Magda.
Nasadą członka czułem łechtaczkę. Wypite drinki nieco osłabiły moje doznania, bo normalnie to bym skończył momentalnie mając w świadomości to piękne futerko. Ale dawałem radę i cieszyłem się przez następne pół godziny z każdego pulsowania pochwy Magdy.
- Nie mogę więcej, kończ – powiedziała w pewnym momencie.
- Do środka, czy mam uważać? – zapytałem.
- Do środka – odpowiedziała.
Ucieszyłem się, kilkanaście ruchów w skupieniu na przyjemności wystarczyło i skończyłem w pochwie Magdy.
Położyłem się obok i obserwowałem jej czerwoną twarz, spocony brzuch i drżące uda.
- Dobrze było? – zapytałem.
- Idź, bo jak cię jebnę…, - powiedziała drżącym głosem – pierwszy taki seksik w życiu – dokończyła.
- Co???
- Nooo! – odpowiedziała.
- Czyli mogę być z siebie dumny? – zapytałem jak szczeniak.
- W cholerę – usłyszałem.
Oniemiałem, pocałowałem ją w policzek i wstałem.
- Idę zrobić drinki, wpadniesz? – zapytałem.
- Jasne, ale nie zakładaj piżamy, uwielbiam się na niego patrzeć – powiedziała.
W samych kapciach z dyndającym kutasem poszedłem do kuchni, wyciągnąłem z lodówki „Żubrówkę”, soczek jabłkowy i uznałem, że temperatura płynów nie wymaga dodawania lodu. Zaniosłem drinki do salonu i włączyłem telewizor. Przyszła Magda w koszuli nocnej.
- To ja mam siedzieć goły, a ty się ubierasz? – zapytałem bez pretensji.
- Przecież widzisz, że wszystko widzisz – odpowiedziała i usiadła w fotelu, wzięła drinka, wypiła dwa łyki – fajną koszulkę wybrałam na pobyt z tobą? – zapytała na końcu.
- Cudowną. I to wszystko przemyślane w ten sposób? – zakończyłem pytaniem.
- Oczywiście – odparła Magda i widać było, że chce jeszcze coś powiedzieć, ale dźwięk
sms-a jej przerwał. Po dwóch sekundach jakiś sms przyszedł do mnie. Sięgnęliśmy po telefony. To była mama informująca, że są już w hotelu. Odpisałem, że super i odłożyłem telefon. Magda na swojego sms-a odpisywała dość długo. W końcu wysłała i też odłożyła telefon.
Sięgnęliśmy równocześnie po drinki.
- Madzia, czy mi się zdaje, czy tobie uda jeszcze drżą? – zapytałem biorąc łyka.
- Jakie uda, ja się, kuźwa, cała trzęsę – odpowiedziała – mama napisała, że są już w hotelu – dodała.
- Mi też – odpowiedziałem i miałem już zadać ciotce pytanie, kiedy przyszedł do niej następny sms. Znowu dość długo odpisywała.
- Coś chciałeś się zapytać?
- Tak, męczy mnie to strasznie od zawsze…, dlaczego… taka piękna… kobieta jak ty… nie ma męża?
- Piękna? – zapytała z uniesieniem brwi.
- Bardzo.
- Bo widzisz…, nie chcę się wiązać, jest mi dobrze tak jak jest…, z twoim ojcem ruchamy się od mojego piętnastego roku życia, kiedy postanowiliśmy sprawdzić jak to jest – łyknęła wielkiego łyka drinka.
- A moja mama o tym wie? – zapytałem w całkowitym szoku.
- Pewnie wie, jak wyjeżdżasz gdzieś, to robimy sobie słodki trójkącik.
Przełknąłem ślinę.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅